IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Strażnica przy lesie czterech bram

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1 ... 9 ... 14, 15, 16, 17  Next
AutorWiadomość
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Strażnica przy lesie czterech bram   Sob 7 Lut 2015 - 17:43

Chłopak był bardzo zdesperowany, broń musiała być dla niego bardzo ważna. Nie zamierzała mu jej zabierać. O dziwo chciała z dzieciakiem pogadać, zainteresował ją. Był zdeterminowany, dlatego też musiała poczekać aż zmęczy się kolejnymi próbami. Odezwała się dopiero gdy chłopak się uspokoił - Nie chce tego twojego badziewia. Oddam Ci je jak chwile pogadamy... - Westchnęła głęboko. Ruszyła w stronę pakunków, wyciągnęła kulkę ryżową i podrzuciła mu ja - łap - mruknęła. Później usiadła przy swoich pakunkach - Chcesz odzyskać to gadaj... Jak masz na imię i skąd masz ten złom ?



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Strażnica przy lesie czterech bram   Sob 7 Lut 2015 - 18:48

Chłopaka najwyraźniej był naprawdę bardzo zdenerwowany. Nim zaczął się przysłuchiwać zdołał jeszcze kilka razy rzucić się na Tsuki. Ostatecznie znużona shinigami przywaliła mu mocno pięścią w brzuch, młodzik skulił się zaś trzymając za trafione miejsce. Dało to Kamys dość czasu, by mogła spokojnie podejść do swoich pakunków po wybrany kąsek. Chłopak nie był jednak za bardzo w stanie złapać rzuconej kulki ryżowej. Najzwyczajniej w świecie dopiero co zaczął się z trudem podnosić z ziemi. Oddychał ciężko, prawdopodobnie z bólem. Tsuki musiała mu nabić kilka porządnych siniaków.
- To... nie jest... - słowa wychodziły z jego ust ze sporymi przerwami, musiał z pewnym trudem łapać oddech. - ...złom! Oddaj!
Wyglądało na to, że chłopak nie należał do osób, które łatwo się poddają.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Strażnica przy lesie czterech bram   Sob 14 Lut 2015 - 12:42

- Tak, tak... - Dziewczyna nie rzuciła w niego kąskiem, nie bawiłoby jej aż takie poniżenie młodziana. Podeszła do niego, rzuciła na ziemię przed nim broń, a później podała żarcie - Oddałam, a teraz chce pogadać... Może chociaż teraz przestaniesz się zachowywać jak niepełnosprawny dzikus - uznała z westchnieniem. - Jeśli mnie jeszcze raz zaatakujesz to wezmę Ci to i nie oddam, jeśli uciekniesz to niczego się nie nauczysz... Sam zdecyduj, mam gdzieś co dalej się stanie - szykowała się na to że chłopak mimo wszystko dalej się na nią rzuci, mimo to wyciągała do niego dłoń z jedzeniem.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Strażnica przy lesie czterech bram   Sob 14 Lut 2015 - 20:10

Nim jeszcze chłopak zdołał się podnieść zacisnął dłonie na zniszczonej rękojeści krótkiego miecza. Chwycił za broń szybko i łapczywie, tak jakby podejrzewał, że Tsuki jednak zmieni zdanie i znowu mu ją zabierze. Przytulił Wakizashi do siebie tak mocno, że dziewczyna przez chwile spodziewała się, że pokaleczy sobie brzuch ostrzem. Nic takiego jednak nie nastąpiło, chłopak zaś z wolna usiadł na ziemi nadal ciężko dysząc. Przez głowę shinigami przeszła myśl, że być może zdzieliła go nieco zbyt mocno. Dawno nie miała okazji przyrżnąć komuś równie chuderlawemu. Pozostawało mieć tylko na dzieję, że nie zrobiła mu zbyt wielkiej krzywdy.
Dopiero po kilku chwilach chłopak spojrzał na jedzenie. Przyglądał mu się niczym zagłodzony szczur przyglądający się kawałkowi sera w pułapce. Najwyraźniej spodziewał się podstępu. Z drugiej strony zaś nawet do uszu Tsuki dochodziło burczenie z jego brzucha. Walczył ze sobą przez jeszcze kilka chwil nim w końcu poddał się, złapał ryżową kulkę i wepchnął ją sobie w całości do ust.
- Nie przekupisz mnie... - burknął jeszcze z pełnymi ustami wlepiając w Tsuki nieufne spojrzenie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Strażnica przy lesie czterech bram   Czw 19 Lut 2015 - 20:05

Dziewczyna faktycznie przez chwilę bała się że uderzyła go zbyt mocno... Dawno nie biła się z niczym czo było tak miękkie. W końcu nie był to pusty, był to tylko młody, chuderlawy chłopiec. Przyglądała się mu przez chwilę w milczeniu i zamyśleniu. Kiedy trafiła do rukonu też miała problemy, nie była jednak taką ofiara losu jak on... Już wtedy potrafiła się bronić i walczyć. Dosyć szybko trafiła też do akademii, bo podobno miała sporą siłę duszy. Nie była pewna co to znaczy, w zasadzie wciąż nie do końca to pojmowała.

Słysząc burczenie uniosła lekko lekko brwi, nic jednak nie powiedziała. Czekała aż weźmie przekąskę. W końcu się złamał, widząc jak je i gada wyszczerzyła się lekko, dosyć wrednie - ta bo zależy mi na przekupieniu dziecka które się potyka o własne nogi - odsunęła się do tyłu nie obracając się do niego plecami - Usiadła na ziemi nieopodal swojego worka - Jak Ci a imię pokurczu ?



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Strażnica przy lesie czterech bram   Pią 20 Lut 2015 - 15:42

Chłopak spojrzał na Tsuki, zaś w jego oczach widać było rządzę mordu. Najwyraźniej, pomimo wszelakich okoliczności, był osobnikiem dumnym i poniżanie go nie pomagało nijak w nawiązywaniu kontaktu. Nawet zaś będąc poniżanym chłopak zdawał się nie poddawać i próbować chociaż udawać dumę. Z zacięciem na twarzy i gniewem błyszczącym w oczach spoglądał na siedzącą przed nim młodą shinigami z hardością. Mało wprawny obserwator widząc tą chwilę mógł by pomyśleć, że spotkali się ze sobą ludzie o tej samej sprawności. Oczywiście oparł by w tedy swoje zdanie o przeciwstawne spojrzenia i niezbyt głęboką analizę.
- To czego chcesz co? Zabić mnie? Możesz spróbować wywłoko!
Chłopak warknął wściekle i wstał gwałtowanie ściskając w dłoni zniszczone wakizashi. Tsuki dostrzegła zaś, że tak gwałtowne poruszanie się w tej chwili nie było dla niego najlepszym wyjściem. Wyraźnie bolała go lewa kostka, która powoli puchła. Lewe kolano było zaś poznaczone krwawymi śladami rozcięć wywołanych zapewne przebijaniem się przez elementy konstrukcyjne. Wolna, lewa ręka spoczywała na brzuchu, który zapewne bolał jeszcze po ciosie zadanym przez Tsuki. Prawa ręka, w której trzymał broń, również została uszkodzona. Na łokciu miał mocne otarcie, na przedramieniu zaś kilka głębszych zadrapań i głęboki siniec z wolna przechodzący od barwy purpurowej do ciemnego fioletu. W zmierzwionych włosach nadal widać było drzazgi z rozłupanej ściany. Mimo tego, że chłopak był poobijany nie brakowało mu jednak buty.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Strażnica przy lesie czterech bram   Nie 15 Mar 2015 - 21:26

Tsuki przez chwile podziwiała skutki własnego działania które malowały się na jego ciele purpura. Później uniosła spojrzenie wprost w oczy chłopaka i zarechotała. Nie była istotą zbyt społeczną, miała kiepskie podejście do dzieci i osób dumnych... Chociaż chciała mu pomóc. - O tak... Zależy mi na tym żeby zabić takiego bobasa jak ty... - zaśmiała się znów. Spodziewała się że go sprowokuje, więc szykowała się na to że będzie go musiała lekko i delikatnie obezwładnić, tak jak obezwładnia się małe hiper agresywne kocięta.

- Nie chce Ci robić krzywdy bo żal mi ciebie półgłówku... Jesteś dużo za słaby na walkę z Shinigami... No chyba że byłby mały, upośledzony i kaleki - westchnęła głęboko - Tak żarcia nie zdobędziesz - zamierzała dać mu jeszcze jakiś kąsek, może tym razem ryżowa kulka z jej własnych zapasów ? Nie chciała za bardzo ruszać tego co miała dla brodacza. - Serio mówię... Jesteście za słabi żeby tak próbować - westchnęła cicho - Możecie sobie tylko biedy napytać... Trafić do lochów czy coś



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Strażnica przy lesie czterech bram   Pon 16 Mar 2015 - 18:07

Chłopak, rzecz jasna, postanowił spróbować po raz kolejny zaatakować Tsuki. Tym razem jednak atak był niezbyt skuteczny. Puchnąca kostka nie chciała go słuchać, przez co kulał. Lewa ręka nadal ułożona była na obolałym brzuchu. Pokonał jednak odległość dzieląca go od młodej shinigami chcąc pchnąć ją ostrzem swego starego wakizashi. Dziewczyna nie musiała szczególnie się starać, aby sobie z tym poradzić. Wystarczyło jej zejść z linii uderzenia i na odlew walnąć chłopaka w plecy, prosto miedzy łopatki. Oczywistym efektem była utrata równowagi, to zaś musiało się skończyć upadkiem na ziemię.
- Czego ode mnie chcesz?!
Chłopak warknął nerwowo, nie próbował jednak od razu rzucić się na dziewczynę. Zamiast tego wypluł z ust piasek, którego przypadkiem się nałykał. Wyglądało na to, że inwektywy wyciekające z ust Tsuki zaczynają z wolna trafiać do jego głowy...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Strażnica przy lesie czterech bram   Sro 18 Mar 2015 - 16:30

Dziewczyna westchnęła głęboko i przewróciła oczami. Wyciągnęła do niego dłoń z jedzeniem, jeśli tym razem go nie przyjął to je schowała. Skrzywiła się lekko, nie za bardzo wiedziała jak ma gadać z dziećmi. Mogła go olać, ale chłopak prędzej czy później napyta sobie biedy, on i jego gang małoletnich idiotów. Westchnęła głęboko, trochę mu współczuła... Też kiedyś była w rukonie.

- Nazywam się Tsuki, jestem shinigami z XI oddziału - tak to się chyba robiło ? Znaczy tak się zaczynało miłą konwersacje - A tobie chciałam powiedzieć że jesteś małym kretynem - uhh... Chyba nie tak to powinna kończyć. Potarła się po policzku - Słuchaj nic do Ciebie nie mam, nic od Ciebie nie chce... Zacząłeś ty i twoja niepełnosprawna banda - Zmarszczyła lekko brwi - Powinnam Ci za to przetrzepać skórę... - Ale chyba już to zrobiła. Zganiła się w myślach - Słuchaj możesz sobie iść i zapomnieć o mnie, albo możesz pójść ze mną do miasta, znajdę jakiegoś lekarza a później nauczę Cie czegoś przydatnego do polowania czy coś, nie będziecie wtedy głodni



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Strażnica przy lesie czterech bram   Czw 19 Mar 2015 - 12:36

Dzieciak, rzecz jasna, skrzywił się słysząc jej "miłe słowa". Słysząc o oddziale XI skrzywił się zaś jeszcze bardziej. Zacisnął dłonie nieco mocniej na swoim nożu, choć wydawało się to być w zasadzie niemożliwe. Knykcie mu zbielały, zaś ręka zaczęła drżeć. Ktoś bardziej spostrzegawczy mógł by zapewne wyciągnąć jakieś głębsze wnioski, Tsuki jednak za pewne nie myślała o tym w tej chwili. Dostrzegła za to, że chłopak wstał powoli, splunął obok jej nóg krzywiąc się boleśnie.
- Niczego... niczego nie potrzebuje od żadnego durnego oddziału!
Warknął najwyraźniej wściekły. W jego głosie wręcz kipiała wściekłość. Odwrócił się jedynie na piętach i ruszył energicznie przed siebie najwyraźniej nie kierując się w żadną konkretną stronę. Stawiał kroki energicznie i szybko tupiąc przy tym, wakizashi zaczęło się zaś obracać w jego dłoni z naturalną zwinnością. Najwyraźniej chłopak od bardzo dawna miał tą broń i zdołał się do niej przyzwyczaić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Strażnica przy lesie czterech bram   Pią 20 Mar 2015 - 21:14

Dziewczyna gapiła się na chłopaka, widziała że jest zły i pewnie znów miał ochotę się na nią rzucić. Jej upośledzony sensor społeczny nie łączył jego złości z jej wypowiedzią o byciu Shinigami - Jestem Tsuki a nie oddział kretynie - westchnęła głęboko. Sensor miał uszkodzony miernik empatii, dziewczyna więc uznała chłopaka za głupka i nie zamierzała go gonić... Chociaż pomocy potrzebował. Później schowała ryżową kulkę do torby, złapała za tykwę i wypiła łyk wody. Założyła torbę na ramię, worek na plecy i ruszyła z wolna w dalsza drogę... Chciała znaleźć brodacza.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Strażnica przy lesie czterech bram   Sob 21 Mar 2015 - 18:43

Chłopak nie wyglądał na szczególnie poruszonego ostatnimi słowami Tsuki. Oddalał się dalej wciąż wyglądając żałośnie. Kulał na jedną nogę, jego liche ubranie było poprzecierane i brudne a do tego poszarpane po "walce". Mimo to najwyraźniej nie był na tyle dumny, by zawrócić. Szedł nawet całkiem żwawo jak na swój stan.
Tsuki pozostała sama z kulka ryżową w dłoni i niezbyt wielkim pojęciem czemu młodociany kretyn nie chciał skorzystać z jej oferty pomocy. W końcu wszystko wyłożyła mu jak na dłoni i pozostało jedynie powiedzieć tak. Najwyraźniej chłopak był nader durny i tyle, a na głupotę przecież Kamys już nic poradzić nie potrafiła. Kiedy ostatnio sprawdzała tłuczenie po głowie na nią bowiem nie pomagało.
Nie było po co stać w miejscu. Dziewczyna poprawiła pakunki i sama ruszyła na swoje własne poszukiwania. Brodaty mężczyzna jak na złość nie chciał się znaleźć aż do wieczora. Gdy słońce zaczęło zachodzić należało zapewne znaleźć sobie jakiś przytulny kont do snu... jednakże Tsuki nie do końca znała te okolice Rukonu. Pozostawało więc jedynie kilka opcji.
Pierwszą, oczywiście, była próba biwakowania pod gołym niebem. Nie zanosiło się chyba na deszcz, więc na łeb padać nie będzie. Kolejnym pomysłem była niewielka speluna, którą Tsuki mijała ledwie kilka chwil wcześniej. Lokal umieszczony był w starym, częściowo zrujnowanym budynku noszącym na sobie ślady starego pożaru. Z wnętrza buchał zapach dymu i spalenizny. Poza tym, cóż... zawsze można było poprosić kogoś mieszkającego w okolicy o nocleg, albo też wydrzeć sobie łóżko w którymś z okolicznych domów używając najprostszego z argumentów - siły. Oczywiście można też było próbować maszerować dalej przed siebie, choć spacerowanie po Rukongai nocą nigdy nie wydawało się być dobrym planem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Strażnica przy lesie czterech bram   Nie 29 Mar 2015 - 8:04

Dziewczyna nie miała najmniejszego pojęcia czy chłopakowi doskwierało coś poza ranami i głupotą. Głupotą wykazał się dziś przynajmniej dwa razy... Zaatakowanie jej było przynajmniej kiepskim pomysłem, mimo że jest mała to wygląda na kogoś kto walczyć potrafi. Nosi też przerażające blizny (zwłaszcza tą na policzku), z których jest dumna. Druga głupota jaką popełnił to niechęć do darmowej pomocy. W ciągu dnia trochę o chłopaku myślała i denerwowała się na to że był głupi (każde uczucie, nawet zmartwienie w końcu zmieniała w gniew). W końcu jednak zniknął z jej myśli, bo to nie były zbyt lotne i zaczęły oscylować w okolicy "zjedz coś i spuść komuś przysłowiowy wpierdol". Miała jednak na tyle silną wole aby nie robić tego w trakcie poszukiwań. Wieczorem musiała znaleźć lokum dla siebie, nie jednokrotnie nocowała w Rukoganie, kiedy była słabsza i musiała sobie radzić.

Szukała jakiejś opuszczonej, niszczejącej chaty, żeby tam rozbić obóz, albo ruszyła przespać się pod gołym niebem. Zjadła trochę zapasów z własnej torby, torba dla brodacza miała służyć jej jako poduszka. Przykryła się kocem pod którym umieściła własną torbę i szable, na której ułożyła dłoń. Rękawica też leżała obok pod kocem... Czas na smaczny sen !



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Strażnica przy lesie czterech bram   Nie 29 Mar 2015 - 19:06

Tsuki szukała zniszczonej chaty... cóż, tego nie musiała szukać. W tym rejonie niemal każdy dom można było określić tą nazwą jeśli tylko przez ostatnie lata mieszkało się w Seireitei. Tam wszakże wszystkie, nawet najbiedniejsze, domy budowano z drewna i papieru najlepszej jakości oraz słynnego białego kamienia. Nawet niezbyt bogaty shinigami mógł sobie pozwolić na porządne lokum z niewielkim ogródkiem, jeśli zaś nie chciał mógł spędzać noce w koszarach swojego oddziału ciesząc się towarzystwem dyżurujących kolegów oraz innych stałych bywalców. Pośród oddziału XI taka praktyka była tym popularniejsza. Jego członkowie i członkinie rzadko mieli ochotę na szukanie sobie odpowiedniego domu, dbanie o niego czy też wynajmowanie służby. Woleli spędzać czas na doskonaleniu swoich zdolności bojowych.
Choć Tsuki udało się znaleźć wiele zniszczonych chat, jakoś nie bardzo umiała znaleźć chaty opuszczone. Ludzie gnieździli się nawet w najbardziej rozpadających się ruderach szukając dachu nad głową. Wszyscy oni spoglądali na dziewczynę z pewnym strachem i wielką niepewnością. Sprawdzając kolejną chatę trafiła na coś, co mogło się jej spodobać... albo i nie?
Wewnątrz przepastnego budynku o starych, poszarzałych ścianach i lekko zapadniętym dachu dostrzegła co prawda czwórkę ludzi. Trzech z nich leżało na ziemi. Nie wyglądali najlepiej. Jeden - młody mężczyzna - leżał kompletnie bez ruchu. Wyglądało to tak, jakby nie umiał już nawet oddychać. Nawet biała tkanina, która go nakryto przesiąknięta była krwią w okolicach brzucha. Kolejny miał opatrunek na sporej części twarzy, następny zaś chyba właśnie stracił lewą rękę. Wyglądał bowiem potwornie niezdrowo, zaś opatrunek pokazywał, iż kończyna nie sięga nawet łokcia.
Czwarta osoba znajdująca się w domku była kobietą. Odziana była w poszarpane i brudne od krwi kimono z najtańszego jedwabiu. Końcówki rękawów spięła przy ramionach, by nie ubrudzić stroju nawet bardziej. Opatrywała bowiem właśnie poparzoną rękę mężczyźnie z opatrunkiem na twarzy. Widząc Tsuki kobieta rozwarła szerzej oczy, później jednak westchnęła cicho. Wyglądała tak, jakby spodziewała się jej wizyty. W tedy Kamys mogła przyjrzeć się jej lepiej, choć tylko przy świetle księżyca. Kobieta była niewysoka i niezbyt młoda. Miała rzadkie, siwiejące włosy i płaską, niezbyt ładną twarz o naturalnie łagodnym wyrazie.
- Więc jednak nas znaleźliście? Proszę... nie umiem walczyć, oni też nie. Zostaw nas...
Nim Tsuki zdołała zareagować poczuła słabość w nogach. Dopiero po chwili dotarło do niej, że musiała oberwać mocno w głowę czymś ciężkim. Zachwiała się i opadła, najpierw na podłogę, a później w ciemność...
Gdy dziewczyna się obudziła poczuła, że jest związana. Nadgarstki i kostki ciasno owijał gryzący sznur łącząc je razem z przodu ciała. Straciła obie torby i Hiakiego.
- Jest sama, to nie pościg
Odezwał się męski, silny głos... jakby znajomy.
- Ale, ale oni i tak tutaj przyjdą. Na pewno. Zawsze szukają swoich!
Odezwała się starsza kobieta
- Mio... uspokój się i rób swoje, dobra? Ja sobie poradzę, zawsze sobie z tym radzę, prawda?
- Tak Kago-san.
- Świetnie... po prostu zajmij się nimi a ja zrobię co trzeba.
Czy aby ten głos, ten znajomy głos, nie należał do poszukiwanego przez Tsuki brodacza?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Strażnica przy lesie czterech bram   Czw 2 Kwi 2015 - 20:59

Dziewczyna ze zdziwieniem przypatrywała rannym, i kobiecie. Cóż… Nie był to widok przyjemny, ale śmierć zawsze towarzyszyła wojownikom. Tsuki ostatnio poznała jej gorzki smak, wszak straciła swojego przyjaciela. Słysząc co kobieta mówi zdołała jedynie unieść brwi i wydać z siebie niezbyt mądry dźwięk – He ? – Bardzo często nie rozumiała o co ludziom chodzi, te niezbyt mądre „He” było jednym z najlepszych słów albo wyrazów dźwiękonaśladowczych które pasowały do jej kiepskiej spostrzegawczości i przemyślności. Później już wszystko potoczyło się szybko…


***

Tsuki nie przywykła do tego że jest skrępowana i nie ma Hiakkiego, wystraszyła się nowego, dziwnego uczucia bezsilności… Jak zawsze na jakiekolwiek uczucia zareagowała wściekłością. Gdy tylko odzyskała jasny umysł zaczęła się szarpać i grozić pobiciem w brzydkich słowach wszystkim i wszystkiemu co istniało, istnieje i będzie istniało. Zamknęła się dopiero gdy usłyszała znajomy głos. W mózg musiała przetwarzać dłuższa chwile co to za głos i skąd go zna. Kojarzyła, tryby ze zgrzytem nienaoliwionej machiny obracały się w jej mózgu, żeby w końcu pod ogromnym wysiłkiem całej machiny zapaliła się mała, lampka o bardzo słabym świetle. Eureka ! Tuski na coś wpadła. Mniej gniewnie chociaż wciąż wściekle odezwała się – Brodacz ?! Cały dzień Cie szukam idioto, przyniosłam wam żarcie ! A wy mnie skuwacie ! Rozwiąż mnie to wyrwę Ci tą paskudną brodę ! – Oczywiście i w wypadku gdzie jej życie zależało od innych nie mogła się zdobyć na elokwencje…



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Strażnica przy lesie czterech bram   Pią 3 Kwi 2015 - 20:37

Odpowiedzią na jej okrzyk, stłumiony przez materiał worka, była cisza. Rozmówcy zamilkli nagle, zapewne zadziwieni słowami. Pierwszy, rzecz jasna, zareagował brodacz.
- Zamknij się i to już!
Gniewny szept dotarł do uszu Tsuki, do której ust dostała się twarda, tania tkanina z której wykonano worek. Szept należał do brodacza, prawdopodobnie to również on pchnął jej tkaninę w usta. Pewnie po prostu przycisnął dłoń do jej twarzy chcąc uniemożliwić jej mówienie. Gdy już Tsuki, chcąc nie chcąc, zamilkła brodacz znowu się odezwał. Tym razem mówił spokojnie, zupełnie tak, jak mówi się do rozwścieczonego, wielkiego zwierzęcia z nadzieją uspokojenia go. Powoli i wyraźnie artykułował słowa. Wciąż jednak dociskał dłonią tkaninę worka do twarzy młodej shinigami.
- Teraz wezmę rękę, a Ty będziesz cicho jasne? Zrozumiałaś? Przytaknij, jeśli zrozumiałaś.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Strażnica przy lesie czterech bram   Sob 4 Kwi 2015 - 20:10

Gdy zatkał jej usta, wystarczyła się nieco. Reakcją obronną na to był gniew, na wszystko reagowała gniewem... Pomyślunek był za trudny. Próbowała wydać z siebie dźwięki "zabije", "oddawać Hiakkiego bo ręce połamię" i sporo innych. Początkowo nie potrafiła się uspokoić, widząc jednak że nic to nie daje zamknęła się (powoli brakowało też powietrza). Przytaknęła lekko, chwilowo nie zamierzała krzyczeć... Zamierzała za to kogoś zabić, jak tylko będzie mogła się ruszyć. - Gdzie Hiakkii ? - zapytała jedynie cicho, bardzo cicho.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Strażnica przy lesie czterech bram   Sob 4 Kwi 2015 - 20:27

Gdy Tsuki zamilkła brodacz rzekł spokojnie.
- Dobra, słuchaj. Zdejmę worek i pogadamy spokojnie, jasne?
Po kilku chwilach worek rzeczywiście został rozwiązany i zdjęty, Tsuki zaś mogła zerknąć na znajome, zarośnięte oblicze. Tym razem było ono wzbogacone płytką rana na lewym policzku przecinająca się przez szorstkie, czarne włosy zarostu. Brodacz przyglądał się jej przez kilka chwil marszcząc krzaczaste brwi.
- Co to Hiakki hę? Gadaj, tylko cicho, inaczej wróci worek.
Starsza kobieta z tyłu zajmowała się znowu rannymi, choć co jakiś czas zerkała na brodacza oraz Kamys zapewne uznając to za zupełnie niecodzienny widok.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Strażnica przy lesie czterech bram   Sob 4 Kwi 2015 - 22:53

Dziewczyna poczekała aż ściągnie jej worek z głowy, później popatrzyła na niego z groźbą i natychmiastową chęcią anihilacji świata. Była zła, nie miała przy sobie miecza... Była związana. Krzywiła się wściekle i marszczyła brwi - To mój miecz palancie ! - ostanie słowo wywarzała - znaczy szabla i rękawica... Przyjaciel - zerknęła na bok jak by się wstydziła że to mój - pokaż mi go albo rozniosę tu wszystko w drzazgi - Wolała wiedzieć że jej miecz gdzieś tu jest - Czemu mnie związaliście ?! Przyniosłam Ci tylko żarcie, a dostałam w łeb i worek na głowę



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Strażnica przy lesie czterech bram   Sob 4 Kwi 2015 - 23:00

Brodacz przyglądał się jej przez jeszcze kilka chwil, później zaś wstał powoli i rzeczywiście ustawił tuż obok niej rękawicę i szablę. Hiakki był cały i zdrowy, chyba, no w każdym razie metal nadal wyglądał jak metal i nie różnił się jakoś specjalnie wyglądem od tego, jak wyglądał normalnie.
- Jest tutaj twój miecz... ale... cholera, jesteś shinigami.
Brodacz wyraźnie bił się sam ze sobą. Chyba nie był pewny co dokładnie ma w tej sytuacji zrobić. Shinigami z reguły byli dla niego przeciwnikami, teraz zaś wyglądało na to, że jest nawet bardziej poszukiwany niż wcześniej. Ranni buntownicy... niemal na pewno rany te spowodowali shinigami.
- Mogę sprawdzić co jest w twoich torbach? Tak dla pewności hm?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Strażnica przy lesie czterech bram   Sob 4 Kwi 2015 - 23:30

Widząc broń uspokoiła się nieco, wciąż jednak patrzyła na wszystkich i wszystko nieufnie i ze złością. Na całe szczęście wzrokiem nie potrafiła zabijać... - Jestem, ostano też byłam - przewróciła oczami i spojrzała na niego marszcząc ze złości brwi - Ta duży jest twój... Torba jest moja, ale zerkaj jak chcesz, jeszcze przypadkiem się okaże że mam tam bombę - Tsuki wolałaby mieć wolne ręce, teraz czuła się bezradna... Mogła spróbować uwolnić się magią, ale postanowiła że zrobi to w ostateczności, jak coś będzie jej zagrażać.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Strażnica przy lesie czterech bram   Nie 5 Kwi 2015 - 0:13

- Tylko sprawdzę jasne? Wiesz... zwykle trudno się dogadać z Shinigami...
Brodacz wstał spokojnie i przysunął sobie za równo dużą jak i małą torbę. Zaczął przeglądać ich zawartość. Małą szybko położył obok Hiakkiego. Później zaś zajrzał do dużej i uśmiechnął się wyraźnie zadowolony. Zamknął ją i również odłożył na bok. Później zerknął na Tsuki i podrapał się po potylicy jakby lekko zakłopotany.
- Czyli, że wychodzi na to, że jestem przewrażliwionym pacanem a Ty przyszłaś nam pomóc. Cholera, naprawdę wyszedłem na pacana. Mogłem chociaż dać Ci szansę się wytłumaczyć zanim przyrżnąłem w łeb. Pewnie byś chciała, żebym zdjął więzy co? Poczekaj chwile...
Brodacz sięgnął po krótki nóż. Zapewne planował nim rozciąć sznury unieruchamiające nadgarstki i kostki młodej shinigami. Nim jednak zdołał to zrobić Kamys dostrzegła delikatny, błękitny blask. Brodacz znieruchomiał, zaś z otwartej rany pod jego lewym obojczykiem buchnęła jasna krew. Brodacz upuścił nóż i złapał się za ramię.
- Szlag... jednak.. nas... znaleźli. Mio... wiej... zajmę ich...
Powiedział jeszcze cicho brodacz starając się zignorować ranę. Tsuki nagle poczuła na zewnątrz źródło silnego reiatsu oraz kilka sztuk osób o energii słabszej niż ona sama.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Strażnica przy lesie czterech bram   Nie 5 Kwi 2015 - 20:00

- Taaa... Zwłaszcza jak się ich po łbie bije - skrzywiła się gniewnie mówiąc (w sumie cały czas krzywiła się gniewnie). Zerkała za brodaczem i za tym co robił. Widząc jego uśmiech mimowolnie uspokoiła się nieco.
- Ano mogłeś, ale wolałeś mnie palnąć... - będzie mu to wypominała, a co ! Nawet mu przyłoży jak tylko ją uwolni.

Później wszystko stało się szybko. Widząc co się stało zaczęła się wyrywać... Nie mogła pozwolić na to by coś się im stało... Coś więcej - Uwolnij mnie szybko ! Pomogę wam uciec... UWOLNIJ MNIE ! - Dziewczyna nie zamierzała patrzeć na konsekwencje, nigdy tego nie robiła. Zawsze działała na myślenie nie miała ochoty i czasu...



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Strażnica przy lesie czterech bram   Nie 5 Kwi 2015 - 21:02

Dziewczyna wrzasnęła, nim jednak zdołała zareagować w jakikolwiek sposób drzwi domku rozleciały się w pył w silnej eksplozji. W jednej chwili pomieszczenie wypełniło się pyłem i odłamkami drewna. Gdy całość opadła Kamys dostrzegła, że w drzwiach stoi wysoki mężczyzna. Jego delikatna uroda wskazywała na pochodzenie z kasty szlacheckiej Soul Society. W dłoni trzymał pięknie zdobioną katanę. Jego mundur shinigami przepasany był wspaniałym, jedwabnym pasem o błękitnej barwie, zaś we włosach miał niewielką, złotą zapinkę.
Brodacz odskoczył lekko do tyłu podnosząc nóż drugą dłonią. Spoglądał ze skupieniem na shinigami stojącego w drzwiach
Bóg śmierci spojrzał na całe zamieszanie, następnie zaś zerknął na Tsuki i brodacza z nożem tuż obok niej. Najwyraźniej zinterpretował sytuację tak, jak wyglądała. Związana shinigami i oprawca z nożem w dłoni.
Nie czekając szczególnie długo wyciągnął dłoń a z jego palca pomknął kolejny błękitny strumień. Tym razem trafił jednak w środek klatki piersiowej brodacza. Ten skrzywił się padając na ziemię. Z ran ciekła ciepła, ciemna krew.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Strażnica przy lesie czterech bram   Pon 6 Kwi 2015 - 9:04

- NIE - Tsuki zaczęła wrzeszczeć i się wyrywać. Nie obchodziło jej że przez więzy może zrobić sobie krzywdę, w zasadzie nic jej teraz nie obchodziło. Człowiek którego szanowała i zdecydowanie lubiła leżał teraz na ziemi i być może nie żył. Człowiek który nie chciał jej zrobić krzywdy i człowiek który jej zaufał. Nie myślała teraz o niczym. Była wściekła, instynktownie przelała raietsu do mięśni [6 rei = 6 siła]. Terach chciała się tylko uwolnić i doskoczyć do brodacza, sprawdzić czy żyje...



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Strażnica przy lesie czterech bram   Pon 6 Kwi 2015 - 16:53

Energia napełniła mięśnie Tsuki ciepłem, które zwykle było całkiem przyjemne. Teraz jednak nie było czasu na zajmowanie się takimi głupotami. Zaparła się z całej siły starając się wydostać, więzy trzymały jednak mocno… zdecydowanie zbyt mocno. Brodacz musiał znać się na unieruchamianiu shinigami i za pewne przygotował się na to, że mogą oni być nadludzko silni. Wyrywając się Tsuki upadła w końcu na bok, na ziemię. Całkowicie niechcący dotknęła swojego miecza policzkiem. Wtedy właśnie w jej głosie odezwał się, po raz kolejny, znajomy głos.
- Złap mnie głupia!
Warknął czerwony demon, dziewczyna mogła zaś obrócić się lekko i ująć rękojeść miecza związanymi w nadgarstkach dłońmi, jeśli tylko chciała.
W tym samym czasie do budynku wpadło jeszcze kilku shinigami. Tsuki leżała w pozycji pozwalającej jej na oglądanie całego zajścia. Starsza medyczka z zacięta miną złapała za krótki nożyk, którego używała przy leczeniu. Nim zdołała go jednak użyć jeden z Bogów Śmierci ciął ją kataną po lewym idzie. Miecz zagłębił się aż po kość, w powietrze trysnęła zaś czerwona struga krwi. Upadając medyczka żyła jeszcze, choć shinigami najwyraźniej chciał dokończyć pracę. Wzniósł katanę do pchnięcia, w tedy właśnie Kamys upewniła się, że brodacz nie umarł.
Mężczyzna ryknął wściekle podnosząc się gwałtownie i rzucił na młodego shinigami przewracając go na ziemię i uderzając z przy tym prawą pięścią prosto w nos. Dłoń z mieczem zaklinował później pod kolanem i krzywiąc się z bólu zamachnął się po raz kolejny. Pięść trafiła tym razem prosto w łuk brwiowy. Ledwie chwilę później wielki buntownik trzymał w dłoni zdobyczną katanę.
Inni shinigami oderwali się od niezbyt delikatnego „pętania” rannych. Wszyscy wyciągnęli miecze spoglądając na brodacza, który wyglądał teraz naprawdę przerażająco. Zlany krwią, dyszący i wściekły spoglądał na grupkę młodzików ze zdobyczną kataną w dłoni gniotąc kolanem ich ogłuszonego kolegę.
- No chodźcie dzieci… nie chcecie czasem pojmać złego buntownika?
Wycharczał wściekle.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Strażnica przy lesie czterech bram   Nie 26 Kwi 2015 - 10:54

Tsuki oczywiście nie myślała jakie jej działania mogą mieć konsekwencje. Dziewczyna postanowiła posłuchać swojego przyjaciela, jeśli tylko była w stanie to chciała go złapać i jakoś się uwolnić. Otrzeźwiła się na tyle aby podjąć pewne działania z tym związane -  Housenka Houka - powiedziała wściekle, mając nadzieje że spali więzy... O ile spali. Tylko co dalej ? Zamierzała wstać i złapać porządnie swoją broń.

[ nie za bardzo wiem co pisać kiedy nie wiem czy się uwolni : P ]



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Strażnica przy lesie czterech bram   Nie 26 Kwi 2015 - 16:45

Tsuki okręciła się lekko na ziemi i z pewnym trudem dotknęła rękojeści swojego ukochanego miecza. Zdawała się ona być ciepła w dotyku i niemal sama wskoczyła w garść. W chwili, gdy chwyt był już nieco pewniejszy dziewczyna poczuła silną falę gorąca przechodzącą przez ciało. Kropla za kroplą zaczęło ono zbierać się na prawym barku, by ostatecznie wybuchnąć jeszcze większym gorącem, tym razem promieniejącym również na twarz. W powietrzu rozszedł się zapach spalonego materiału. Tsuki z trudem odwróciła głowę by dostrzec, że z jej prawego barku wystrzelił słup ognia, który zaczął się formować i kształtować. Z każdą chwila języki płomieni splatały się coraz ciaśniej, aż w końcu kilka z nich wystrzeliło do góry niczym palce. Z jej barku wyrastało teraz ludzkie ramię złożone w całości z płomienia. Jego palce zwieńczone były szponami przypominającymi płomyki świec. Ręka poruszyła się zwinnie i niezgodnie z zasadami funkcjonowania stawów u normalnego człowieka a chwilę później Tsuki poczuła, jak więzy puszczają. Dookoła niej znowu uniósł się zapach spalenizny, tym razem prawdopodobnie przepaliła się lina.
Wolna Tsuki wstała niemal od razu, zaś płomieniste ramie wystrzeliło w stronę spoczywającego na ziemi karwasza. Nim młoda shinigami zdołała się spostrzec wylądował on na odpowiednim miejscu, na lewym przedramieniu. Wtedy też płomienista ręka zgasła pozostawiając młodą shinigami uzbrojoną i gotową do walki.
Shinigami stojący dookoła spojrzeli na nią zaskoczeni, jednakże ich przeciwnik najwyraźniej nie miał zamiaru stać w miejscu. Szybko skoczył w stronę leżącej na ziemi medyczki, zapewne z zamiarem podniesienia jej z ziemi. Jedynym spośród bogów śmierci, który nie stracił głowy widząc piromańskie popisy Tsuki był ich dowódca.
Mężczyzna zerknął na Kamys, zrobił to jednak jedynie ukradkiem, szybko. Wyraźnie wiedział, że musi poświęcić uwagę komuś innemu. Dziewczyna niczym w zwolnionym tempie oglądała pochylającego się brodacza oraz unosząca się dłoń szlachcica. Shinigami skierował w stronę buntownika połączone palce wskazujący i środkowy.

(-20 PR)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Strażnica przy lesie czterech bram   Czw 30 Kwi 2015 - 19:08

Dziewczyna niewiele myślała nad tym co się stało, doszło do niej że miecz po raz kolejny jej pomógł... Jej partner. Nie miała jednak za wiele czasu na to by mu dziękować. Musiała zadziałać. Jej znajomy był w potrzebie, a ona nie zamierzała go zostawiać samopas. Rzecz jasna nie myślała też nawet chwile o konsekwencjach. Nieświadomie przelała rei do własnych mięśni [6 rei = 6 szybkości ], ruszyła biegiem w kierunku dowódcy - Wiej ! - huknęła jeszcze. A co zamierzała zrobić ? Opuściła broń, zamierzała uderzyć z barka w mężczyznę, aby podtrzymać go przed rzuceniem zaklęcia. Miała nadzieje że brodaty wykorzysta moment.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Strażnica przy lesie czterech bram   Nie 3 Maj 2015 - 15:57

Tsuki poczuła energię napływającą do swoich mięśni i ruszyła w stronę shinigami. Gdy w niego uderzyła mogła dostrzec zdziwienie połączone z gniewem widoczne na jego twarzy. Najwyraźniej kompletnie nie spodziewał się takiego obrotu spraw. Uderzony barkiem szlachcic stracił równowagę i przewrócił się, zaś buyakurai wystrzeliwujący z jego palców został posłany przez dach prosto w niebiosa.
Brodacz faktycznie nie czekał bardzo długo. Od razu naparł na jedną ze ścianek domku i, dosłownie, przebił się przez nią wynosząc medyczkę. W chwili powstałego zamieszania słabsi shinigami nie ruszyli się z miejsca rozglądając zupełnie zdezorientowani. Wyrwał ich z niego dopiero głos dowódcy.
- Zdrajca! Złapać ją! - wrzasnął szlachcic i wstając wskazał palcem na Tsuki. Grupka szeregowych shinigami odwróciła się zaś w jej stronę mierząc swoimi mieczami. Zapewne zamierzali ją szybko otoczyć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Strażnica przy lesie czterech bram   Today at 11:38

Powrót do góry Go down
 
Strażnica przy lesie czterech bram
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 15 z 17Idź do strony : Previous  1 ... 9 ... 14, 15, 16, 17  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Soul Society :: Rukongai :: Pustkowia-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Create a free blog