IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Strażnica przy lesie czterech bram

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4 ... 10 ... 17  Next
AutorWiadomość
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Strażnica przy lesie czterech bram   Sob 25 Cze 2011 - 1:26

- Dobrze by było, inaczej zdechnę z głodu - uznała zerkając za odchodzącą dziewczyną. Kamys odetchnęła głęboko i podrapała się po karku. - Hmmm... nudno tu, już tęsknie za jedenastką - pomyślała. Faktycznie pewnie za raz po powstaniu z łóżka i pojawienia się w barakach wylądowała by na jakiejś popijawie, albo suszyłaby już głowę o treningi Matsu. A tu ? Tu w zasadzie gadała z jakaś nudna baba która jej przerwała walkę... W normalnych warunkach by się na nią wydarła i być może usiłowała pogorszysz nieco stan zdrowotny... Ale tu miała dylemat to babka uratowała jej życie dwa razy.

Oczywiście gdy jezdnie się pojawiło to Tsuki zaczęła jeść, a ona nie miała za wiele inteligencji i podzielności uwagi wiec mogla skopić się tylko na jednej rzeczy na raz... Dziewczyna była głodomorem, ale do tego bardzo lubiła jeść, chociaż nie zwracała uwagi na smak rzeczy, byle by się najeść i było to zjadliwe. Po wszystkim odłożyła puste, i niemal czyste miski i poklepała się po brzuchu - teraz mogę coś robić... mówiłaś coś ? - wymamrotała przeciągając się lekko, a potem głaszcząc po brzuszku.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Strażnica przy lesie czterech bram   Nie 26 Cze 2011 - 15:57

Gdyby Kamys zwracała na to uwagę, zauważyła by iż zupa jest całkiem smaczna. Dużo smaczniejsza niż jedzenie wydawane w akademii. Gdyby się tym przejmowała, zwróciła by też uwagę na fakt, iż nie użyła sztućców by napełnić swój żołądek. Gdyby maniery były dla niej ważne choćby w najmniejszym stopniu, właśnie czuła by się bardzo, bardzo głupio. Kamys jednak nie specjalnie przejmowała się takimi szczegółami. Jakie miały one znaczenie wobec pustego brzucha?

- Mogła bym zobaczyć twoje rany? - Zagadnęła Medyczka spoglądając na Tsuki z lekkim uśmiechem. W jej oczach widoczne były jednak delikatne ślady zadziwienia. Najwyraźniej podziwiała ilość pokarmu jaką Kamys potrafiła w siebie wcisnąć. Były to bowiem ilości balansujące na skraju niemożliwości. W końcu Tsuki nie była szczególnie gruba... a raczej, była wręcz chuderlawa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Strażnica przy lesie czterech bram   Pon 27 Cze 2011 - 0:08

Dziewczyna zerknęła wkurzonym spojrzeniem na medyczkę, zmarszczyła lekko brwi. Młódka nie rozumiała czemu dziewczyna wciąż się tak miło szczerzy... Może to jakiś podstęp ? Mniejsza. Westchnęła tylko cicho zirytowana, potem kiwnęła twierdząco głowa - Możesz - Uznała spokojnie, chociaż Tsuki jak zawsze lekko się krępowała, w końcu raczej nie dopuszczała do siebie zbyt wielu osób... A zwłaszcza takich dla których by się rozbierała. Kiedy upewniła się że nikt nie będzie podglądać (oprócz Yuki), zaczęła spokojnie pozbawiać się jak najmniejszej ilości odzienia tak aby pokazać miejsca gdzie oberwała.

Sama dziewczyna miała pomysł na spędzenie czasu, jeśli nikt nie miał dla niej zajęć... Otóż słyszała że medytacja prowadzi do spokoju, a sama czuła że podczas szału zaczyna przesadzać... Dodatkowo wyczytała że w medytacji, z mieczem opartym na kolanach mogła by próbować pojawić się w świecie miecza... A miała Pewien cel aby się zobaczyć z czerwonkiem.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Strażnica przy lesie czterech bram   Pon 27 Cze 2011 - 8:05

Medyczka stale marudziła starając się zmusić Kamys by ta odkryła przynajmniej tyle ze swojego ciała, ile było konieczne by przyjrzeć się opatrunkom. Oczywiście starania Tsuki skutecznie niweczyły starania Yuuki, co w efekcie sprawiło, iż krótka kontrola stanu zdrowia młodej shinigami przerodziła się w niemalże godzinną męczarnie. Podczas niej Kamys zyskała nowe opatrunki, zaś jej rany częściowo zaleczono przy użyciu kidou. Mimo to młódka wciąż nie czuła się najlepiej. Niektóre z ran były bardzo głębokie, zaś te zaleczone częściowo przed utarczką z dziwacznymi potworami otwarły się w jej trakcie. Spory ubytek krwi oraz Reiatsu odbił się nieprzyjemnie na stanie młodej shinigami. Yuuki zresztą też nie wyglądała najlepiej. Była blada i miała mocno podkrążone oczy. Wyraźnie od dłuższego już czasu zajmowała się leczeniem rannych. Gdy skończyła zostawiła Tsuki i kazała jej leżeć, a najlepiej się przespać. Kategorycznie zabroniła jej natomiast opuszczania łóżka i zbędnej aktywności fizycznej.

Medytacja okazała się być sprawą wcale nie łatwą. Cisza panująca w pomieszczeniu przez większość czasu okazywała się być na dłuższą metę irytująca. Co jakiś czas przerywał ją jedynie odgłos kroków Yuuki oraz dźwięki wdawane przez rannych. Dodatkowo Kamys nie była osobą, której wyciszenie przychodziło łatwo, nie miała też żadnej praktyki w tej dziwacznej sztuce. Dodatkowo pracy nie ułatwiaj Hiakki, który szydził ze swojej właścicielki za każdym razem, gdy widział jak nieskutecznie próbuje się skupić. Dopiero po dwóch, może nawet trzech (nigdzie nie było żadnego czasomierza) Tsuki zdołała zmusić swój umysł do wyciszenia.

Gdy miała jeszcze zamknięte oczy poczuła ciepło, jakby bijące od ogniska. Po ich otwarciu spojrzała prosto na ogromny słup płomieni tańczący na całej wysokości świata. Niknął w potężnej wyrwie w ziemi i wznosił się aż do samego nieba. Płomienie krążyły, tańczyły i wirowały w przepięknych kombinacjach. Po mimo tego, iż Kamys klęczała kilkaset metrów od owego ognia czuła się jakby siedziała tuż przy ogromnym ognisku. Twarz powoli zaczynała piec, żar raził oczy zmuszając do ich zamknięcia. Mimo to widok ognistego słupa był niezwykle piękny. W roztańczonych, zabójczo gorących płomieniach zdawała się być obietnica czegoś lepszego. Tsuki jedynie przelotnie rzuciła okiem na swoje otoczenie. Znajdowała się na wyżynie gdzieś pomiędzy chmurami. Dookoła niej rozpościerały się bowiem jedynie białe opary. Poza znajdującym się na samym środku, potężnym płomienistym filarem płaskowyż porośnięty był drzewami. Rośliny były nieduże, niskie i liściaste. Nie miały kwiatów a jedynie ciężkie, okrągłe owoce nieco przypominające pomarańcze. Jedyną różnicą była ich barwa - były czerwone. W miejscu, gdzie klęczała Kamys nie było jednak drzewek. Wszystko w promieniu przynajmniej dwudziestu metrów od ognistego słupa wypalone zostało do samej ziemi. Zmieniło się w popioły, które obecnie stanowiły gęsty dywan.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Strażnica przy lesie czterech bram   Pon 27 Cze 2011 - 9:16

Tsuki była niesamowicie upartą osobą, miało to swoje plusy oraz ogromne minusy... Yuki bardzo dokładnie mogła uświadczyć tego epickiego uporu. Dziewczyna zwyczajnie nie czuła się nigdy najlepiej gdy ktoś widział jej goliznę. Zwyczajnie wstydziła się tego jak i bardzo wielu innych rzeczy.
Kamys nie przyzwyczaiła się jeszcze do normalnego życia w społeczeństwie, chociaż i tak było dużo lepiej niż kiedyś kiedy warczała na każdą napotkaną osobę, i obrażała ją... Do tej pory w końcu znalazła kilka osób które mogła uznać za jako tako bliskie.


Kamys znała tylko teoretyczne podejście do medytacji, praktyka była dużo trudniejsza, bowiem szybko zaczęła się irytować i za każdym razem kiedy irytacja wzrastała Tsuki zaczęła klnąć. Początkowo cicho, z czasem wkurzała się jednak co raz bardziej zaś niecenzuralne wyrażenia przybierały na poziomie i sile. Oczywiście Hiakki w żaden sposób nie ułatwiał sprawy. Demon oczywiście dobrze wiedział jak bardziej zirytować dziewczynę...

Jednak gdy udało się jej w końcu przejść przez tą katorgę, która w zasadzie dla większości osób była pestką zdziwiła się... Co to była za świat ? Co to za miejsce ? Czy dostała się tam gdzie chciała ?
Mimowolnie zerknęła na płomienie... Były naprawdę piękne. Te kształty i kolor ! Hipnotyzowały niesamowitym tańcem. Tsuki po jakimś czasie otrząsnęła się jednak lekko. Przypomniała sobie że nie była pewna gdzie jest... W końcu po raz ostatni spotkała własny miecz w jakiej czarnej pustce, gdzie był krąg ognia wielkości niewielkiego ogniska.. A to miejsce ? Było inne... Dostrzegła jednak coś całkiem interesującego. Otóż pomarańcze mimo że czerwone wyglądały całkiem smacznie. Ruszyła w kierunku drzew aby zerwać i spróbować jedną. Jeśli były dobre to szybko pochłonęła ją i nazrywała kolejne kilka owoców które zamierzała transportować w kimonie... Jedną wzięła do ręki, po czym postanowiła ruszyć do ognia. Mimo iż palił... To również jakoś zdawał się przyciągać do siebie... Po drodze zajadała pomarańcze - Gdzie jesteś ty czerwona dupo wołowa ?! - ryknęła rozglądając się.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Strażnica przy lesie czterech bram   Sro 29 Cze 2011 - 10:44

Oczywiście pomarańcze były niewygodne do jedzenia tak o, miały bowiem grubą, zupełnie niesmaczną i niestrawną skórkę. Zapewne należało ją uprzednio obrać, jednakże Tsuki pozbawiona dostępu do odpowiednich narzędzi miała z tym niemały kłopot. Owoce dało się jednak całkiem skutecznie zbierać i pakować do prowizorycznego worka zrobionego z kimona. Następnie skierowała się w stronę tańczących płomieni, choć z każdym krokiem czuła coraz więcej ciepła.

- Hej idiotkoo! - Usłyszała nagle po prawej głos Hiakkiego. - Chcesz się spalić to dawaj, ale dopiero po tym jak będę kontrolował twoje ciało. Inaczej będzie cholernie nudno, ten świat jest ograniczony... trudno się dziwić...

Demon stał nieopodal spoglądając na słup ognia bez najmniejszego przejmowania się ciepłem. Nie wyglądało też na to, że mu się jakoś specjalnie podobają. Po prostu patrzył na nie i szczerzył się na swój normalny sposób. Po chwili zerknął zaś kątem oka na Kamys, choć patrzył na nią jak na istotę niższego rzędu. Mniej więcej w taki sposób w jaki człowiek spogląda na wyjątkowo głupią i upartą mrówkę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Strażnica przy lesie czterech bram   Czw 30 Cze 2011 - 19:32

Dziewczyna miała pomysł na to jak poradzić sobie z pomarańczą... Otóż wgryzła się nią po to aby odgryźć kawałek skórki i wypluć na bok. Tak zamierzała obrać niesmaczną powierzchnie ochronną aby dostać się do słodkiego, lub kwaśnego owocu... Smak był nie ważny, ważne aby było jadalne ! Było gorąco ale zamierzała odnaleźć tego upierdliwego demona... O ile tu był. Zatrzymała się jednak słysząc ten wkurzający głos. Zerznęła na niego zajadając pomarańcze. Odpowiedziała dopiero gdy skończyła zjadać owoc, uśmiechneła się przy tym nieprzyjemnie - Szukałam Ciebie, z tego co pamiętam ostatnio spotkałam Cie w tym całym ognistym kręgu - wzruszyła lekko ramiona - polazłam Cie szukać w stronę ognia...

Westchnęła cicho, wyciągnęła jedna z pomarańczy i rzuciła nią w kierunku demona najpewniej wyjątkowo chcąc się podzielić, sama sięgnęła po kolejną - Niczego nie będziesz kontrolował, moja ciało mi się podoba i nie zamierzam się dzielić - wzruszyła lekko ramionami - A wiesz co mówią o nudzie ? Dopada ona tylko głupków, mądrzy mają zawsze co robić - uznała odgryzając kawałek skórki i plując nim na bok - Przylazłam tu w jednym celu... Chce z tobą walczyć



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Strażnica przy lesie czterech bram   Czw 30 Cze 2011 - 19:51

Hiakki złapał pomarańcze i spokojnie zmienił jeden ze swoich palców w długi szpon bardzo podobny do jednego z tych, jakie Kamys zwykle miała na swojej rękawicy. Spokojnie zaczął obierać pomarańczę przyglądając się spokojnie owocowi. Patrzył na niego inaczej niż na Tsuki... na owoc patrzył jak na przedmiot wart choćby najmniejszego zainteresowania. Spokojnie zdzierał niesmaczną skórkę by dobrać się do słodkiego miąższu. Dopiero gdy skończył zaczął się spokojnie pożywiać, dopiero zaś gdy się najadł raczył odpowiedzieć na pytanie zadane przez dziewczynę. Nie spojrzał jednak na nią a jedynie zaczął czyścić sobie paznokcie o spodnie.

- Czemu w ogóle miał bym się zniżać do walczenia z tobą co? - Hiakki spokojnie zaczął przyglądać się swoim paznokciom, które przemieniły się już w takie całkiem normalne. Wciąż nie uraczył dziewczyny nawet najmniejszym spojrzeniem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Strażnica przy lesie czterech bram   Czw 30 Cze 2011 - 20:28

Tsuki sama zjadła pomarańcze, bardzo lubiła owoce, chociaż w zasadzie nie chodziło tu o smak. Ona nie zwracała za dużej uwagi na smak... Cytrusy były orzeźwiające. Po zjedzeniu poczuła się lepiej. Potem zaś zaczęła się spokojnie wpatrywać w postać demona. Czekała na odpowiedź. Przyjrzała się szponowi, oczywiście skojarzyła go... Wiec on mógł korzystać z broni jakie miała dziewczyna ? Do tej pory myślała że potwór użycza jej tylko moc, zaś kształt nie należny do niego.

Stała jak zawsze lekko zgarbiona, błękitne oczy były dosyć spokojne, kolorem przypominały czyste niebo. Spojrzenie jak w większości przypadków było raczej pewne, Tsuki rzadko kiedy się wahała. Do tej pory zawahała się raz... W starym dworku. Podczas walki z przejętymi przez pustego ludźmi. Całe wahnie przechodziło jednak zawsze w mocnienie w którym pojawiał się szał. W jednej chwili jednak wyraz oczy i twarzy zmienił się. Dziewczyna uśmiechnęła się wrednie, zaś w zwierciadle jej duszy pojawiły się iskry agresji... Nie czekała za długo, skoczyła z miejsca na demona i zamierzała uderzyć go w twarz - Trzeba się w końcu poznać... To najlepsza metoda.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Strażnica przy lesie czterech bram   Pią 1 Lip 2011 - 18:34

Hiakki spokojnie zaczął jeść pomarańcze nie spiesząc się ani troszkę. Nawet gdy Tsuki zaczęła już szarżować by przyrżnąć mu w twarz. Zdawał się być niewzruszony aż do chwili, gdy dziewczyna znalazła się nieopodal i zaczęła wymierzać uderzenie. W tedy po prostu zszedł lekko na bok uchylając się przy tym, a pieść dziewczyny zwyczajnie przecięła powietrze. Demon wciąż spokojnie pochłaniał cytrusa nie spoglądając zbyt długo na dziewczynę. Oczywiście jadł w dużo grzeczniejszy sposób niż Kamys. Spokojnie wkładał do ust kolejne półksiężyce czerwonawego owocu.

- Daj spokój... nie jesteś dla mnie wyzwaniem. - Powiedział spokojnie Hiakki wciąż zajmując się owocem. Zdawał się nawet na chwilę nie spoglądać na Tsuki. - Nie stanowisz zagrożenia. Daj sobie spokój i tyle.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Strażnica przy lesie czterech bram   Pią 1 Lip 2011 - 19:22

Dziewczyna zmarszczyła brwi, wyraźnie nie była zadowolona, nie trafiła go... Oczywistym jednak było że Tsuki nie podda się, przyszła tu walczyć. Nie zamierzała niczego osiągnąć, chciała tylko walczyć, potrenować. Zacisnęła mocno obydwie dłonie w pięści, po czym to przesunęła spojrzenie na demona oczami pełnymi iskier agresji. Nie lubiła gdy ktoś ją lekceważył, zresztą demon dobrze o tym wiedział. A przynajmniej tak się jej zdawało. To tylko wkurzyło ją mocniej, na jej twarzy wykwitł jednak nieprzyjemny uśmiech. - Dobrze wiesz że nie dam... No chyba że boisz się ze mną walczyć co ? Jeśli nie jestem zagrożeniem to powinieneś mnie położyć raz dwa, inaczej nie dam ci spokoju - rzekła. Nie czekała za długo, pobiegła znów w kierunku demona chcąc uderzyć z prawicy w brzuch potworka.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Strażnica przy lesie czterech bram   Sob 2 Lip 2011 - 14:43

Hiakki po raz kolejny spokojnie uniknął uderzenia. Zdawało się iż czerwonoskóry rzeczywiście jest silniejszy niż Tsuki. Tym razem by nie oberwać w brzuch zrobił delikatny krok na bok i ustawił się bokiem do dziewczyny. W zęby wsadził kolejny kawałek pomarańczy i odpowiedział dopiero gdy skończył się nim delektować.

- Znam Cie idiotko. Właśnie jeśli pokonam Cie bez problemu to nie dasz mi spokoju. Będzie tylko ciągle "Ohhh trenuj ze mną! Ohhh kiedyś cię pokonam" i takie tam. A tak to po ignoruje cię jeszcze trochę i Ci się zbrzydnie. - Hiakki wyraźnie był całkiem pewny tego co mówił, nie zaatakował bowiem, nie próbował nawet okazać jako takiej wrogości... co w sumie było bardzo wkurzające. Tsuki oczywiście zajmowała się obecnie czerwonoskórym, nie zwróciła wiec specjalnej uwagi na fakt iż słup tańczących płomieni zaczął wyrzucać na boki niewielkie języki ognia i iskierki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Strażnica przy lesie czterech bram   Sob 2 Lip 2011 - 17:17

- Walcz ze mną... Inaczej nie dam Ci spokoju - w zasadzie wysyczała. Wkurzyło ją to porządnie... Nie zwracał na nią uwagi, miał ją kompletnie gdzieś. Nie lubiła kiedy ktoś ją lekceważył, bardzo tego nie lubiła. Przestała się uśmiechać, skrzywiła usta w wyrazie gniewu, przy okazji odsłaniając mocno zaciśnięte zęby. Zerkała na demona wściekle. Brwi były mocno zmarszczone zaś w oczach zaczęło szaleć co raz to więcej iskier wrogości. Nie lubiła tego, i w zasadzie demon zaczął ją tym powoli irytować. Nie było to mowy o całej sytuacji, ale o ogóle. Ciekawe czy istnieje jakiś sposób walki bez wkurzających dupków z głowy. Będzie musiała zapytać o to Mito. Teraz jednak ruszyła w kierunku czerwonka, znów biegiem zamierzała na niego zaszarżować i uderzyć...

I nie zamierzała się poddawać, nawet jeśli nie chciał walczyć to zamierzała go atakować tak długo jak tylko starczyło jej sił... Jasnym było że z każdą nieudana próba zacznie wkurzać się tylko bardziej.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Strażnica przy lesie czterech bram   Sob 2 Lip 2011 - 23:19

- A jak cie pokonam, to wrócisz walczyć bo będziesz chciała być silniejsza. To bez sensu, daj spokój idiotko zanim się spalisz. - Rzekł jeszcze Hiakki unikając kolejnych ataków. Wciąż robił to niedbale, spoglądając raczej w stronę ognistego słupa niż w kierunku Kamys. Najwyraźniej wciąż była dla niego za słaba, albo za wolna, albo to wszystko naraz. Czerwonoskóry po prostu unikał kolejnych ciosów, zaś Tsuki jedynie irytowała się coraz bardziej.

Gdy w umyśle młódki kipiał coraz większy gniew nagle poczuła, jak silny żar zaczyna delikatnie parzyć jej skórę. Ogromny słup ognia który widziała uprzednio zaczął płonąć coraz bardziej. Jego średnica wzrastała i płomienie stawały się coraz silniejsze, tańczyły szybciej, żwawiej, gniewniej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Strażnica przy lesie czterech bram   Sob 2 Lip 2011 - 23:27

Dziewczyna oczywiście nie zamierzała się poddać, zwyczajnie nigdy się nie poddawała, zamierzała się po raz kolejny zamachnąć na demona kiedy ta fala gorąca ją uderzyła, zasłoniła twarz dłońmi, jednak zerknęła na słup ognia pomiędzy palcami. Czemu tak nagle stał się silniejszy ? Otworzyła lekko usta, nie bardzo rozumiała o co chodzi. Zerknęła na demona, wspominał coś o spaleniu się ? Ale czemu ? Zmarszczyła brwi, splunęła na bok. Jej twarz przybrała tym razem bardziej zgorzkniałego wyrazu. Głupi potwór, miał ją gdzieś ? Doskonale... Ona też będzie go miała gdzieś. Zerknęła na bok, nie zamierzała się z nim nawet żegnać, zwyczajnie zamknęła oczy i skupiła się nad tym aby wyjść z transu. Nie tu, to potrenuje tam... W sumie miała gdzieś rady Yuki.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Strażnica przy lesie czterech bram   Sob 2 Lip 2011 - 23:51

- Taa... to twój gniew. - Stwierdził Hiakki jeszcze nim Tsuki zdołała wyjść z transu. Następnie zaś wrzucił do ogniska skórki pomarańczy, które niemal od razu zniknęły. Spaliły się na długo przed tym, jak dotknęły faktycznych płomieni. Wyraźnie żar był tak ogromny, że potrafił je strawić na odległość. Czerwonoskóry demon spokojnie zerknął na Kamys i dodał. - Mogę z tobą walczyć, jeśli przestaniesz się wkurzać. Inaczej spalisz tutaj wszystko i nic Ci z duszy dziewczyno nie zostanie.

Gdy Kamys wyszła z transu wciąż siedziała w tym samym miejscu, zupełnie jakby nic nie robiła w tym czasie. Czuła się jednak bardzo zmęczona i była niemal pewna, iż pozostały jej niewielkie poparzenia po żarze bijącym od słupa płomieni.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Strażnica przy lesie czterech bram   Nie 3 Lip 2011 - 0:07

Słowa demona dotarły do niej, chociaż zareagowała na nie raczej średnio, zwyczajnie była wkurzona uznając że gnojek ja lekceważy i olewa. Zresztą niezależnie od tego co powiedział to dokładnie tak było. Nawet nie chciał na nią spojrzeć... Już nie mówiąc o tym jak bardzo musiała się namęczyć żeby medytacja odniosła jakiś efekt.

Kiedy udało się jej wyjść z trasu odetchnęła cicho, czuła się zmęczona... Chociaż w sumie niewiele zrobiła, przecież podczas całej medytacji siedziała tu. Usiadła normalnie, zerknęła na miejsca gdzie ponoć miały być poparzenia, zmarszczyła lekko brwi. Z jednej strony demon wkurzył ją porządnie, do tego stopnia że nie miała najmniejszej ochoty się do niego odzywać. Obiecała sobie że nie będzie z nim przez jakiś czas gadać, on ją olewał ? Wspaniale, ona go też może.... Chociaż z drugiej strony to brzmiało dziwnie, martwił się ? Wątpiła. Myślała o tym jak wyglądał płomień, był naprawdę ogromny, ba ! Poparzył ją. Wlała by się nie zbliżyć do takiego żaru... Co na nią tak działało ? Kiedyś dawno temu kiedy spotkała Hiakkiego po raz pierwszy płomień był niewielki. Podrapała się lekko po głowie. Zresztą nie ważne, nie miała ochoty myśleć, to jej nie pomoże. Dziewczyna zaczęła powoli wstawać aby ocenić na ile ma sił, może uda się jej potrenować chociaż tu.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Strażnica przy lesie czterech bram   Nie 3 Lip 2011 - 10:59

Na lewym przedramieniu, ramieniu oraz udzie znajdowały się płyciutkie oparzenia oraz zaczerwienienia. Piekące bąbelki wychodziły powoli na skórze, zaś dookoła nich wyraźnie widoczne były podrażnienia. Co ciekawe, nie przypaliły się jednak niewielkie włoski wystające ze skóry dziewczyny. Wyglądało to zupełnie tak, jakby oparzenie pochodziło nie z zewnątrz a od środka. Było to raczej dziwne, choć Tsuki pewnie się nie przejęła.

Przejęła się jednak czymś zupełnie innym. Gdy próbowała wstać z łóżka poczuła, że jej ubranie zostało przyszyte do łóżka. Spodnie zwyczajnie przyczepiono wąskimi, niemal niewidocznymi nitkami do materaca. Sposób przytwierdzenia bardzo przypominał całkiem normalne szwy stosowane do naprawiania ubrania.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Strażnica przy lesie czterech bram   Nie 3 Lip 2011 - 13:03

Dziewczyna zerknęła na rękę, zmarszczyła brwi... Hmmm w sumie nawet nie pomyślała że to dziwne że włoski są całe a skóra jest poparzona. Ona rzadko dostrzegała szczegóły, zwyczajnie takie drobnostki nad kotnymi trzeba było się zwykle skupić były po za zasięgiem tego dosyć gładkiego mózgu. Tsuki była raczej skora o myślenia o ogólnych zagadnieniach, dokładniej trzech. Walka, trening i jedzenie. Ostatecznie olała to, póki mogła ruszać łapą to było dobrze. A teraz trzeba wstać !...

No i tu odkryła coś co na pewno się jej nie spodobało. Ktoś ją przyszył ! Zwyczajnie ktoś ja przyszył nagabując na jej wolność osobistą ! Już nawet nie wolno jej wstać ? top znów musiał być związek mężczyzn. Nie pozwalają jej szyć ubrań, ale do pościeli to jest przyszyta. Jasnym było że coś takiego tylko skurzyło młodą shinigami. I sprawiło że chciała wstać jeszcze bardziej... Co to to nie !
Dziewczyna najpierw próbowała się wyrwać, potem co raz mocniej zdenerwowana zwyczajnie zamierzała ściągnąć z siebie spodnie. Wstydziła się nagości, fakt. Jednak... tu w grę wychodziły prawa kobiet i wolność osobista !



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Strażnica przy lesie czterech bram   Nie 3 Lip 2011 - 17:39

Trudno było zdjąć z siebie spodnie, jeśli był one przyszyte w każdym miejscu, w którym spotykały się z łóżkiem, zaś Tsuki siedziała siadem skrzyżnym co zdecydowanie utrudniało zrobienie czegokolwiek. W końcu jej nogi były w ten sposób niemal całkowicie unieruchomione. Gdy Kamys jeszcze przez chwilę męczyła się z więzami do "pokoju" weszła Yuuki. Spojrzała na dziewczynę krzyżując ręce na piersiach i zaczęła tupać niecierpliwie.

- Co takiego w słowach "leż i odpoczywaj" jest dla ciebie niezrozumiałe co młoda?- Medyczka westchnęła. Wyglądała na zmęczoną i nieco zirytowaną. Pewnie Tsuki była dla niej problematyczna pacjentką. Mogła by bowiem z powodzeniem być zdrowa i pełna sił, w ten sposób zaś zdecydowanie Kamys utrudniała sama sobie zdrowienie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Strażnica przy lesie czterech bram   Nie 3 Lip 2011 - 18:02

Tsuki zerkneła na medyczkę wrogo, to pewnie ona ją tu uwiązała. Starała się być spokojna ze względu na to że dwa razy uratowała jej życie... Jednak miarka się powoli napełniała, w końcu przerwała jej walkę, a teraz z jakiegoś powodu były przyszła do łóżka. Tsuki bardzo nie lubiła gdy ktoś wpychał się w jej potyczki i ograniczał jej wolność. Zmarszczyła mocno brwi - Czuje się już nieźle, chce wstać - odparła młoda shinigami... Taka to najlepiej było uśpić. Ten głupi upór mógł doprowadzić tylko do otwarcia ran i nieprzyjemnych komplikacji... Dziewczynie jednak nie dało się wytłumaczyć że jeśli się położy będzie lepiej. Taki to był właśnie typ osoby. Była zła, i przynajmniej w tej jednej kwestii chciała postawić na swoim.. Nie lubiła czuć bezsilności. Dlatego też wciąż kontynuowała wzmagania ze szwami.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Strażnica przy lesie czterech bram   Nie 3 Lip 2011 - 18:40

- I poleżeć później przez pół roku? - zapytała spokojnym głosem Yuki, choć gdzieś tam daleko delikatnie zadrżała nutka irytacji. Wyraźnie medyczka nie miała ochoty tłumaczyć tępej dziewczynie, że teraz trenując tylko straci więcej czasu, który mogła by poświęcić na trenowanie. Postanowiła jednak spróbować, pewnie dla tego że nie chciała by Tsuki zginęła bez sensu. - Słuchaj, poleżysz dwa dni, jesteś zdrowa. Wstaniesz teraz, poleżysz jeszcze pół roku. Co wolisz? Trening teraz a później brak treningów, czy brak treningów teraz a za dwa dni treningi?

Medyczka była wyraźnie wykończona. Pewnie przez ostatnie parę dni nie robiła wiele poza leczeniem rannych, nocami zaś pewnie walczyła z dziwacznymi potworami, które stanowczo odmawiały umierania a nawet reagowania na rany.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Strażnica przy lesie czterech bram   Nie 3 Lip 2011 - 19:08

- Odwal się, nie prosiłam żeby ktoś mi matkował - Skrzywiła się mocno, była naprawdę wściekła. A wszytko wywoływała bezradność. Tsuki zwyczajnie nienawidziła tego uczucia z całego serca. Za długo była w życiu bezradna, żeby teraz też to znosić. Zacisnęła mocno zęby, i dłonie na pościeli łóżka. Naprawdę nienawidziła tego uczucia... A dwa razy pod rząd to już dużo za dużo. Syknęła jednak i położyła się - Odpierdolcie się wszyscy domenie - Wymamrotała, po czym to pociągnęła koc i nakryła się nim tak aby w całości się przykryć, łącznie z głową.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Strażnica przy lesie czterech bram   Nie 3 Lip 2011 - 20:29

- Dobra, nie prosiłaś. Uratowałam Ci życie bo miałam taki kaprys. Mogłaś mi kazać przestać, ale nie kazałaś. Czemu? - Yuuki westchnęła cicho. Nie wyglądała już na złą, raczej na zawiedzioną i zasmuconą. Pewnie miała chociaż cień nadziei, że jej starania zostaną docenione. Wyraźnie jednak nie po raz pierwszy zdarzało się tak, że ktoś komu pomogła nie próbował nawet okazać wdzięczności. Pokręciła lekko głową gapiąc się na ziemię. W ciągu chwili zaczęła wyglądać na o wiele bardziej zmęczoną niż przed chwilą. Cichym szeptem powiedziała kilka słów, a delikatne szwy przytrzymujące Tsuki zniknęły w jednej chwili.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Strażnica przy lesie czterech bram   Nie 3 Lip 2011 - 20:52

Tsuki przez chwile w ogóle nie odpadała. Miast tego zwinęła się pod kocem i opatuliła nim mocno, tak żeby całkowicie się w nim ukryć. Od bardzo dawna nie była jeszcze tak blisko wybuchnięcia. Ostatnio się to zdarzyło kiedy była mała i nie bardzo potrafiła radzić sobie z wyzwiskami ojca. Potem jednak zaczęła sobie jakoś radzić. Teraz znów czuła się bezradna. - Jeśli o to chodzi to dziękuje... A teraz idę spać - odpowiedział głos spod koca, dosyć ponury jak na młódkę. Jedyne co to jeszcze spod koca wywaliła swój oręż na ziemie. Oczywiście nie miała ochoty spać i wątpiła w to że zaśnie. Zwyczajnie potrzebowała swojej ukochanej samotności i spokoju żeby wściekłość mogła jej minąć sama.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Strażnica przy lesie czterech bram   Pon 4 Lip 2011 - 21:29

Medyczka nie powiedziała już nic więcej, Tsuki słyszała jednak oddalające się kroki. Najpewniej Yuki postanowiła rzeczywiście zostawić ją w spokoju i zasunęła za sobą parawan zamykając w ten sposób pokoik, w którym Młódce przyszło spędzić ostatnio wiele czasu. Tym razem jednak nie była niczym spętana, mogła spokojnie potrenować jeśli tylko chciała. Kroki medyczki co jakiś czas rozlegały się po sali. Zamieniła nawet kilka słówek z jednym z rannych, rozmowa zdawała się jednak być dla Kamys nieważna. Nie dotyczyła bowiem niczego interesującego. Ranny pytał w większości o zdrowie jakiegoś Kiby, albo kogoś o podobnym mianie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Strażnica przy lesie czterech bram   Pon 4 Lip 2011 - 21:53

Tsuki również się nie odezwała, w sumie stało się dobrze. Da jej spokój, Kamys będzie mogła się uspokoić,i Yuki zaś przypadkiem się nie oberwie. Sama młódka leżała pod kocem nie ruszając się za bardzo, i w zasadzie nie myśląc (w jej przypadku nie było to aż tak trudne). Nie miała co ze sobą zrobić, zwyczajnie chciała poleżeć i odciąć się od wszystkiego... Koc był do tego idealną zasłoną ! Chociaż w sumie to nie był. Tak czy owak ta dziewczyna nie zamierzała pokazywać wszem i wobec że ma chwilę słabości, chociaż chowanie się pod koczykiem było iście żałosne. Po jakimś czasie pewnie zasnęła... W ogóle nic nie planowała robić przez te dwa dni. Leżeć pod kocem i może jeść jak ktoś coś jej da.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Strażnica przy lesie czterech bram   Sro 6 Lip 2011 - 9:00

Tsuki przez dwa kolejne dni była dokarmiana odpowiednimi ilościami pokarmu. Wyraźnie już teraz wiedziano, że zwykła jeść mniej więcej pięciokrotnie więcej niż zwykły człowiek. Dodatkowo dwa razy dziennie w jej "pokoju" pojawiała się Yuuki by podleczyć ją dzięki kidou. Proponowała też za każdym razem książki albo naukę szycia, choć zajęcia te nie były dla Kamys szczytowym osiągnięciem w dziedzinie rozrywki. Niemniej czas jakoś przeleciał. Przez cały czas Hiakki nie odezwał się ani razu, prawdopodobnie czerwonoskóry także się obraził tak jak i zrobiła Tsuki.

Po dwóch dniach dziewczyna była już prawie całkowicie zdrowa, szerokie rany zmieniły się w pasy czerwonej, świeżej skóry. Siniaki i zadrapania zniknęły całkowicie. W tedy też zakładając ostatnie opatrunki Yuuki wspomniała. - Dowódca chce się z tobą widzieć młoda. Chyba jest wkurzony, chociaż po nim nigdy nie wiadomo.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Strażnica przy lesie czterech bram   Sro 6 Lip 2011 - 9:20

Przynajmniej jezdnia dostarczali jej w odpowiedniej ilości. Na to nie mogła narzekać w żaden sposób... Jezdnie było jedyną przyjemnością tego wszystkiego. Nie chciała książek o ile nie mogła się z nich czegokolwiek nauczyć, nie była to dla dziewczyny żadna rozrywka. Czytanie szybko ja nudziło i irytowało. Co do nauki szycia to chętnie, jednak ani jednej nie chciała. Zwyczajnie nie zamierzała przebywać z kimkolwiek dłużej niż trzeba było. Była wkurzona i tyle. Do czerwonka też się nie odzywała była na niego zła no i nie potrafiła go zrozumieć... Zresztą ona nikogo nie potrafiła zrozumieć.

Tsuki zerkneła na medyczkę - Gdzie on jest ? Za raz tam pójdę - wymamrotała nieprzyjemnym tonem głosu zresztą ona przyjemnego tonu nie używała niemal nigdy, w zasadzie nie wiedziała czy potrafiła. Faktycznie gdy Yuki skończyła Tsuki wzięła Hiakkiego, włożyła miecz na zaczepy, rękawicę do pokrowca i zamierzała ruszyć w poszukiwaniu dowódcy.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Strażnica przy lesie czterech bram   Sro 6 Lip 2011 - 19:15

- Zejdź na dół, siedzi w bawialnym. - Stwierdziła Yuuki, choć obecnie nie uśmiechała się już tak jak na początku. Wyglądała na zdecydowanie bardziej zmęczoną i mniej zadowoloną. Tsuki zaś nie było trudno zgadnąć czemu tak się działo. Co wieczór dzwonki oświadczały bowiem atak nieśmiertelnych potworków. Świeżo wykurowani shinigami bardzo często wracali do szpitala kilka godzin później z głębokimi ranami. Medyczka pewnie niemal nie spała.

Gdy Kamys się przygotowała i zeszła na dół rzeczywiście zobaczyła tam dowódcę strażnicy. Mężczyzna siedział spokojnie za stolikiem pisząc coś na zwojach. Po raz kolejny nie uraczył Tsuki nawet jednym spojrzeniem. Zdawał się być pochłonięty przez pracę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Strażnica przy lesie czterech bram   Today at 8:30

Powrót do góry Go down
 
Strażnica przy lesie czterech bram
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 17Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4 ... 10 ... 17  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Soul Society :: Rukongai :: Pustkowia-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | www.sosblogs.com