IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Strażnica przy lesie czterech bram

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5 ... 10 ... 17  Next
AutorWiadomość
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Strażnica przy lesie czterech bram   Sro 6 Lip 2011 - 19:25

Dziewczyna westchnęła tylko głęboko i ruszyła w stronę biurka. Zatrzymała się przed nim jakieś trzy metry. Czego ten facet od niej chciał ? Dopiero wstała... Zmarszczyła lekko brwi, po czym to odezwała się swoim nieprzyjemnym głosem - Miałam podejść... Tak słyszałam - uznała. Podrapała się lekko po głowie, czochrając przy tym co raz już dłuższe "antenki". Będzie musiała ściąć włosy, zrobiły się już dosyć długie.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Strażnica przy lesie czterech bram   Sro 6 Lip 2011 - 19:46

- Tak, rzeczywiście. Wspominała Pani, że zamierza ruszyć do Seireitei by zdać własne raporty. Dam Pani wiadomość, którą dostarczy Pani do oddziału dwunastego oraz do oddziału pierwszego do rozpatrzenia. - Stwierdził swoim spokojnym głosem mężczyzna wciąż notując coś na zwoju. Pisał szybko, ale niezwykle kształtnymi literami. Przypominały niemalże wersje udoskonalone stosowane podczas kaligrafowania, nie zaś w normalnym piśmie. - Jakieś pytania?

Tym razem Kamys spostrzegła w pokoju wspólnym całkiem sporo shinigami. W porównaniu z wcześniejszym stanem było ich naprawdę sporo. Było ich tutaj niemal ośmiu, chociaż żaden (nie licząc grubaska) nie był całkowicie zdrowy. Większość nosiła na ciele różne opatrunki i akurat zajmowała się jedzeniem albo piciem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Strażnica przy lesie czterech bram   Sro 6 Lip 2011 - 19:53

- Żadnych Pytań, w takim razie zbiorę się powoli - Odetchnęła głęboko, z jednej strony się cieszyła że stad odchodzi, z innej nie. Dobrze się walczyło z tymi potworami... Było naprawdę ciekawie, Tsuki bardzo podobała się ich nieśmiertelność. Dzieki temu walka była dużo trudniejsza. Jeśli facecik się zgodził to ruszyła tylko do Yuki, uznała że będzie jej winna podziękowanie... i możne przeprosiny, bardzo ciche przeprosiny.

Jeżeli było jej to dane to podeszła do medyczki, podrapała się lekko po karku i zerknęła na ziemię - Noo niedługo spadam stąd... Dzięki za ratunek dwa razy... i przepraszam - ostanie słowo powiedziała bardzo cicho, wciąż jednak było to słyszalne... Po tym zamierzała poczekać na raporty i zebrać się.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Strażnica przy lesie czterech bram   Pią 8 Lip 2011 - 0:17

Mężczyzna nie podpowiadał przez krótką chwilkę, przez ten czas pisał jeszcze coś. Gdy skończył ukrył zwoje w trzech niewielkich tubach i podał je dziewczynie po tym, jak je zalakował. Na każdej tubie przywiązano sznurek z plakietką tłumaczącą gdzie wiadomość ma trafić. - Dostarczy je Pani tak szybko, jak tylko Pani zdoła. Później jest Pani wolna i powinna zająć się rozkazami przydzielonymi przez swój oddział.

Tsuki wyposażona już w pełen pakiet wiadomości ruszyła w stronę sali medycznej. Gdy tam trafiła Yuki zajmowała się akurat kurowaniem kolejnego z shinigami. Wyraźnie akurat kończyła, bowiem przerwała używanie medycznego kidou. Później spojrzała na Kamys i westchneła cicho. - Hm? Czego chciał stary?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Strażnica przy lesie czterech bram   Pią 8 Lip 2011 - 0:41

- Dobra... - Odpowiedziała tylko miejscowemu dowódcy. Schowała wszytko pod kimono, uznała że tam będzie to najbezpieczniejsze. Zaś będzie musiała latać po oddziałach, wcale się jej nie chciało no ale trudno... Co gorsza będzie musiała napisać własne raporty jak wróci. Miała szczera nadzieje że Masu jej pomoże. Pisała już lepiej, jednak formułki raportowe wyraźnie nie były jej najlepsza stroną.

Tsuki podeszła do Yuki, spuściła wzrok i zerkneła gdzieś na bok, podrapała się przy tym po karku - Mam stąd spadać, dostarczyć wasze raporty i wracać do siebie - Wzruszyła lekko ramionami - Chciałam tylko powiedzieć... Że no ja... Ten dziękuje za poskładanie mnie i... Noż... Cholera.... Ja chciałam zapowiedzi, ten... Kuurdeeeee.... - zamilkła na chwile, zrobiła bardziej obnażoną minę - przepraszam za siebie - przepraszam zawsze było powiedzieć jej najtrudniej, w końcu chciała żyć tak jak żyła, jeśli komuś się nie podbiało jej zachowanie to już nie problem Tsuki. - Trzymaj się czy coś... - nie czekała już za długo. Zwyczajnie ruszyła do wyjścia... Zamierzała się dosyć spiesznym krokiem skierować do Seretei i oddziału I na początek.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Strażnica przy lesie czterech bram   Pią 8 Lip 2011 - 12:10

Yuki uśmiechnęła się lekko i wskazała kciukiem na pokoik Tsuki. Na łóżku znajdowała się torba wypełniona, w sumie... wypełniona. Bez umiejętności przypisywanej niektórym marvelowskim superbohaterom dziewczyna nie potrafiła oglądać zawartości zamkniętych toreb. - Trzymaj się młoda, dbaj o siebie. - Medyczka wyraźnie troszkę już ochłonęła, ale wciąż wyglądała na bardzo zmęczoną. Wstała powoli znad rannego i klepnęła Kamys w ramię. - I wracaj jak byś się nudziła. Może wytrzymamy do tego czasu.

Dziewczyna miała powody, by martwić się że nie wytrzymają. Rzeczywiście większość z obrońców strażnicy była ranna, zaś coraz mniejsza ilość z nich toczyła bitwy z pełną sprawnością. Wydawało się, że jedyną osoba odporną na obrażenia jest dowódca, no i grubasek.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Strażnica przy lesie czterech bram   Pią 8 Lip 2011 - 22:04

- Mhm... - wymamrotała tylko. Tsuki mimo wszytko nie była zbyt wylewną osobą. No ale Yuki chyba miała już czas aby jako tako to do wiadomości przyjąć. Zerknęła w kierunku torby, potem podeszła do niej i zamierzała tylko sprawdzić co jest w środku. Tak czy owak wzięła ja na ramie, raz jeszcze zerkneła na medyczkę i mając już raporty oraz wszystkie swoje rzeczy ruszyła do wyjścia z placówki, potem z lasu.... Trzeba było wracać do SS no i koniecznie poroznosić raporty... No może nie aż tak koniecznie, bo dla Tsuki większego znaczenia one nie miały. Ale zamierzała poroznosić.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Strażnica przy lesie czterech bram   Pon 11 Lip 2011 - 19:54

W torbie dziewczyna znalazła spory posiłek, mniej więcej mogący jednorazowo zapełnić żołądek młódki. Wyglądało na to, ze będzie świetnie się nadawał by przegryźć sobie w trakcie drogi. W końcu Tsuki miała przed sobą niemal cały dzień marszu. Dodatkowo pogoda nie była najlepsza. Co prawda niebo było bezchmurne, jednakże właśnie to wydawało się być problemem. Słońce prażyło niemiłosiernie, zaś wiatr zdawał się akurat mieć wolne. Oznaczało to, iż powietrze było gęste, ciężkie i gorące a do tego zdawało się stać w miejscu. Podróż przy takiej pogodzie nie mogła należeć do przyjemnych, w końcu oznaczała stałe pocenie się, ból głowy związany z odwodnieniem oraz stałe częściowe oślepienie spowodowane silnymi promieniami słońca.

Kamys została pożegnana krótko ale całkiem miło przez większość osób stanowiących garnizon strażnicy przy lesie czterech bram. Forteca w sumie mogła przypaść Kamys do gustu, w końcu mogła by tutaj co noc liczyć na walkę z nieśmiertelnymi przeciwnikami. Ostatecznie jednak miała inne zadanie niż siedzieć tutaj. Ruszyła więc w stronę Seireitei z nadzieja, że droga nie będzie taka nudna jak się zapowiadała.

Nadzieja w cale nie okazała się być płonna. Wędrując spokojnie w stronę miasta bogów śmierci dziewczyna minęła miejsce, w którym walczyła z pustymi. Obecnie pozostało w nim sporo śladów po potyczce. Kratery, rowy w ziemi, nawet ślady zaschniętej krwi. Wszystko wciąż pozostało na miejscu czekając na deszcz oraz wiatr, który będzie mógł z biegiem czasu zatrzeć wszelakie pozostałości po walce. Problemy pojawiły się jednak nie teraz, a dopiero przy ostatnim okręgu Rukongai.

Tsuki nie należała do specjalnie spostrzegawczych osób, ale nawet ona dostrzegła idących uliczkami dookoła niej mężczyzn. Zwykle można by ich łatwo olać, ale Ci zdawali się podążać za młódką. Wszystko stało się jasne gdy kilka minut później droga Kamys została zastąpiona przez trzech trzech facetów. Wszyscy byli ubrani w obdarte, stare i znoszone ubrania, jednakże różnili się między sobą wyglądem.

- Shinigami... zatrzymaj się ty kupo gnoju. - Warknął ten, który stał na środku formacji. Był zdecydowanie największy z "zespołu". Nad Kamys górował zdecydowanie przerastając ją gdzieś o 60cm. Jego twarz ozdobiona była niechlujna, długą brodą, zaś nieuczesane włosy łączyły się z nią. Pod krzaczastymi brwiami widoczne były zielone oczy przepełnione wściekłością. W swojej wielkiej dłoni mężczyzna trzymał kawałek kija ponabijany gwoździami. Umięśniona sylwetka niemalże rozsadzała starą, długą koszulę oraz spodnie o bliżej nieokreślonej barwie.

Kolejna dwójka również spoglądała na Kamys gniewnie. Jeden z nich był chuderlawy i raczej niski. Zapewne był niedożywiony, w końcu jedzenie było w Rukongai drogie, a dla większości dusz wręcz niedostępne. Miał na sobie jedynie pobrudzoną, niegdyś brudną koszulę. Strój był jednak na tyle długi, by zasłaniać to co powinno być zasłonięte. Miał bardzo ostre rysy oraz długi, zagięty nos. W dłoniach trzymał coś, co wyglądało na deskę której dolny fragment został częściowo usunięty tworząc coś w rodzaju wąskiej rękojeści. Ostatni człowiek również zdawał się nie być najlepiej odżywiony, ale przynajmniej miał na ciele kilka mięśni. Długie, rozczochrane blond włosy opadały częściowo na twarz, a częściowo na plecy. Odzienie składające się z prostego kimona miało sporo dziur i było w wielu miejscach pościerane i poszarpane. Mężczyzna trzymał w obu dłoniach topornie wykonane noże stworzone z zaostrzonych kawałków metalu owiniętych do połowy szmatami, przez co powstała rękojeść.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Strażnica przy lesie czterech bram   Pon 11 Lip 2011 - 20:39

Tsuki oczywiście szczędziła jak zawsze słów przy pożegnaniu, zwykle coś mruczała albo zerkała wrogo na shinigami, na koniec wykonała jednak pewien gest, uniosła dłoń w geście pożegnania, potem opuściła ją i ruszyła w dalszą drogę. Cholernie nudną dalszą drogę, była zirytowana samym faktem że musiała tyle łazić... Nie lubiła spacerów, zwłaszcza takich w których nie zapodawała się walka. Do swojego zanpaktou nie odezwała się ani słowem, wciąż była obrażona na demona, nie znaczyło to niczego dobrego, w końcu była istotką niezwykle uparta i jeśli na coś się zawzięła to trzymała się tego.

Dziewczyna przez drogę podjadała coś przez cały czas, chociaż o dziwo nie zjadła wszystkiego ! Oczywiście zjadła sporo, jednak fakt że nie pochłonęła wszystkiego świadczyło o jakiś spadku apetytu... Bo w końcu ta dziewczyna pochłaniała zwykle o wiele więcej niż teoretycznie mogło zmieścić się w jej żołądku i wciąż było jej mało.

O dziwo dostrzegła nawet mężczyzn, jednak nie zwróciła na nich większej uwagi, instynkt podpowiedział jej jedynie aby sięgnąć po ostrze i oprzeć je na prawym ramieniu. Widząc mężczyzn którzy zastąpili jej drogę uśmiechnęła się tylko lekko, bardzo nieprzyjemnie... Jednak ta droga nie była taka nudna ! Zatrzymała się i zerkneła na tego który wyszedł z formacji... Dobrze był spory, wyglądał na silnego... Jego oczy miały w sobie to coś. Dziewczyna miała gdzieś jak ją nazwali, tu szykowała się bitka ! Jedynie jego broń wyglądała mizernie. Zerknęła też na innych, ich zaszczyciła jednak krótszym spojrzeniem, zainteresował ją tylko wielkolud - Czego ? Chcecie się bić ? Mi pasuje... Tylko nie ręczę za siebie jak już zaczniemy - uśmiechneła się szerzej otwierając lekko oczy połyskujące agresją, dawno nie walczyła... Leżała w tym głupim łóżku... Dal tego chciała walczyć !



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Strażnica przy lesie czterech bram   Wto 12 Lip 2011 - 11:22

W tedy też z uliczek i zza dziewczyny wychynęła kolejna trójka napastników. To właśnie oni podążali za Kamys od pewnego już czasu. Nie wyróżniali się jakoś specjalnie pomiędzy mieszkańcami dalekich okręgów Rukongai. Jeden z nich miał ciemne włosy oraz szare oczy. Jego wychudzona sylwetka również zdradzała niedożywienie. Odziany był w coś, co bardzo przypominało długi worek z dziurami na ręce i głowę. W dłoni dzierżył zaś straszliwy oręż - kawałek grubej gałęzi. Następny z napastników jak chyba jedyny nie wyglądał na zagłodzonego. Był zwyczajnie niski i krępej budowy, przez co naturalnie wydawał się być grubszy. W dłoni miał prosty, zwykły młotek. Oczywiście narzędzie to i tak potrafiło zrobić wiele krzywdy, nawet jeśli nie było przystosowane do walki. Ostatni wracał jednak do tradycji bycia nienajedzonym. W przeciwieństwie do innych nie był jednak dorosły. Mógł mieć jakieś 12, no może 13 lat. Zaniedbane, długie, ciemne włosy opadały w kilku kosmykach na dziecinną twarz. Dzieciak dzierżył oburącz deskę o zwężonym końcu. Cała trójka miała więc oręż zaimprowizowany, co wcale nie oznaczało, iż nie był on skuteczny.

- Daj swoje pieniądze i jedzenie to wyjdziesz cało! - Krzyknął olbrzym spoglądając na dziewczynę swoimi gniewnymi oczami. Tsuki zaś musiała przyznać, że ilość wrogów mogła być dość problematyczna.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Strażnica przy lesie czterech bram   Wto 12 Lip 2011 - 11:35

Dziewczyna zerkneła na nowe osoby było ich sporo, chociaż zdarzało się jej już walczyć z większą ilością Hollow na raz, z nimi jednak nie musiała się hamować. Walka podczas której trzeba było uważać aby nie zrobić komuś krzywdy była znacznie trudniejsza... Tym bardziej że był tu dzieciak. Zerknęła na "przywódce bandy" - Mistrzu, ja jestem twoim przeciwnikiem - Wyciągnęła lekko dłoń w stronę przywódcy bandy - walcz! - Zamierzała zamknąć się z nim w kidou. Chciała schować miecz - Szczerze powiedziawszy mam gdzieś wychodzie cało... Chce się dobrze bawić - uśmiechnęła się paskudnie. Mógł być od niej silniejszy... Ale co z tego ? Tsuki chciała tylko i wyłącznie z nim walczyć. Musiała sprawdzić czy wróciła do sprawności - Zaczynaj !



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Strażnica przy lesie czterech bram   Sob 23 Lip 2011 - 23:58

Kamys wypowiedziała swoją inkantacje zaś w jej dłoni ukazała się niewielka kostka z przezroczystego szkła. Tsuki nieprzyzwyczajona do rzucania takich zaklęć sama początkowo nieco się zdziwiła, nim zaś zdołała przestać się dziwić kostka urosła i zaczęła obejmować coraz większe połacie terenu. Po kilku chwilkach zdziwiony olbrzym został połknięty przez szklany sześcian, którego ściany odepchnęły resztę zbiegowiska. Zaklęcie stworzyło zator niemal całkowicie blokujący możliwość przejścia jedna z głównych dróg tego okręgu Rukongai.

Olbrzym splunął na bok i przeklął wyjątkowo ordynarnie, po czym przyrżnął pięścią w ścianę. Ta, z oczywistych powodów, odpowiedziała jedynie cichym dźwiękiem kojarzącym się z odgłosem paznokcia stukającego w akwarium. Po kolejnym przekleństwie i roztarciu stopą swojej własnej plwociny mężczyzna zerknął na Tsuki.

- Kolejna diabelska sztuczka shinigami! Myślisz, że możesz wszystko bo masz czarne kimono he? I tak nie wyjdziesz stąd cało jeśli nie oddasz pieniędzy i żarcia przeklęta sucza córko! - Warknął samemu uderzając z rozmachem swoją bronią w ścianę. Kij zajęczał głucho, ale nie wywarł wrażenia na barierze. W tedy też olbrzym odrzucił broń za siebie. - Tera se pewnie myślisz, że pokażesz jaka dobra jesteś bo mnie rozwalisz piąchami a ja będę miał broń co? Tak dobrze to nie będzie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Strażnica przy lesie czterech bram   Nie 24 Lip 2011 - 11:58

Kamys sama się zdziwiła, nigdy jeszcze nie używała tego kidou w walce, ale jak się zdaje było bardzo przydatne. Chociaż chętnie walczyła by z nimi wszystkim na raz nie hamując się... Niemniej byli oni ludźmi i było to niedopuszczalne. Niestety nie byli hollowami.
Sama rozejrzała sie wokoło, całkiem przyjemna arenka... Nie dało się z niej wyjść i chyba nie dało się wejść. Żaden dzieciak nie będzie przeszkadzał. Spojrzała na wielkoluda, miała nadzieje że będzie mocny, ba że nawet jej wpierze ! Chciała wyzwania, jakiegoś większego wyzwania... Wciąć jeszcze nie wiedziała jak wiele jej ciało może.

- Skończ płakać i walcz, mam gdzieś co se tam bulgoczesz - Wymamrotała. Schowała też rękawice do pokrowca. Ugięła lekko kolana przenosząc środek ciężkości nieco niżej. Dłonie zacisnęła w pięści, uniosła ręce nieco w górę, zaś na jej twarzy wykwitł nieprzyjemny, lekki uśmiech, co oczywiście w połączaniu z blizną nie wyglądało zbyt pięknie. Nie miała na co czekać, facet się jeszcze rozgada i będzie się nudzić... Nie lubiła się nudzić, to ją irytowało.
Bez dłuższej zwłoki zaszarżowała na faceta, zamierzała zwyczajnie zacząć od grzmotnięciem prawą pięścią w brzuch faceta - zamierzała to zrobić z rozpędu.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Strażnica przy lesie czterech bram   Nie 24 Lip 2011 - 12:45

Przeciwnik skrzywił się paskudnie wyraźnie niezadowolony z obrotu spraw. Prawdopodobnie nienawidził shinigami, prawdopodobnie też uważał, że jest od shinigami słabszy. Zapewne zakładał, że szeregowy bóg śmierci uzna jedzenie i pieniądze za niską cenę za zdrowie. W końcu grupa ludzi wyposażonych nawet w tak prymitywny oręż jak kije mogła całkiem skutecznie pogorszyć sprawność fizyczną poprzez, przykładowo, połamanie kości, stłuczenia, siniaki, krwiaki i inne rany miażdżone. Brodacz nie przewidział jednak Tsuki, która szaleńczo łaknęła walki. Dodatkowo przez tą dziwaczną technikę miał walczyć jeden na jednego, co również było nieszczególnie przyjemne.

Gdy Tsuki zaszarżowała na przeciwnika zamierzając uderzyć go pięścią prosto w brzuch, olbrzym zdołał jednak zasłonić się przed atakiem łapiąc pięść dziewczyny i zamykając ją w swojej dłoni. Kamys szybko zrozumiała z jakiego powodu mężczyzna ma tak ogromne mięśnie, zwyczajnie był bardzo silny. Chwilę później złapał rękę shinigami swoją drugą dłonią i z rozmachem rzucił nią o ścianę rycząc przy tym wściekle. Dziewczyna grzmotnęła plecami o magiczne, przezroczyste szkło, które zagrało przepiękną melodyjkę przypominającą odgłos tłuczonych kieliszków.

(-6PŻ)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Strażnica przy lesie czterech bram   Nie 24 Lip 2011 - 13:18

Tsuki była nieco zaskoczona szybkością reakcji i siłą przeciwka... Ale dokładnie tego przecież chciała ! Uderzając plecami o magiczną ścianę z jej płuc brutalnie zostało wyrzucone powietrze, łapiąc jednak oddech uśmiechnęła się szeroko. Oczywiście nie wpadła w szał, to była dużo za mała rana aby umysł dziewczyny pochłonęła wojenna pieśń. Była szczęśliwa że przeciwnik którego spotkała nie był popierdułkiem. był wolny, tego była pewna - Więcej ! - Krzyknęła wesoło, po czym to wyskoczyła znów w stronę faceta, Zamierzała znów uderzyć z pięści, jednak te ciosy miały zasłonić uderzanie z kolanka/prostej nogi które chciała wykonać na krocze/podbrzusze rukonczyka.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Strażnica przy lesie czterech bram   Nie 24 Lip 2011 - 15:10

- Czego więcej popieprzona suko? - Warknął olbrzym po raz kolejny wykorzystując fakt, że Kamys musiała przebiec pewną odległość by zaatakować. Znów zrobił zresztą to samo, zwyczajnie złapał pięść dziewczyny i zamierzał po raz kolejny wyrzucić dziewczynę w stronę jednej ze ścian. Wyraźnie starał się trzymać dystans. Plany zarówno Tsuki, jak i brodacza nie bardzo się ze sobą zgrywały. Dziewczyna próbowała kopnąć, gdy jej nogi już zaczęły odrywać się od podłoża. Kolano trafiło wiec w brzuch, który okazał się być twardy. Prawdopodobnie nie było na nim wiele więcej niż mięśnie. Mężczyzna jęknął jedynie cichutko i po raz kolejny wyrzucił dziewczynę. Tsuki uderzyła o ścianę, tym razem z drugiej strony. Być może dziewczyna była szybsza niż olbrzym, niemniej trudno było jej to wykorzystać jeśli przed wykonaniem jakiegokolwiek ataku musiała podbiec do wroga alarmując go o swoich poczynaniach.

(-4PŻ)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Strażnica przy lesie czterech bram   Nie 24 Lip 2011 - 15:28

Ponownie została brutalnie pozbawiona powietrza - Walcz tak dalej a będę bardzo zadowolona - wyszczerzyła się szerzej, najpewniej bardzo zadowolona z tego faktu że ma problemy, to wszytko oznaczało że koleś był niezły. - Nienawidzisz mnie co ? Weź to wykorzystaj i bij ! byle by mocniej - Oczywiście to wszystko mogło oznaczać że dziewczyna zwyczajnie jest szalona... W końcu ludzie raczej nie chcieli do tak obrywać, i prosić przeciwników w sposób uprzejmy bądź mniej uprzejmy aby bił ją. Tsuki jak zawsze chciała się jednak sprawdzić - im silniejszy i bardziej wymagający przeciwnik, tym sprawdzanie siebie i swoich możliwości było trudniejsze.

Tym razem dziewczyna ruszyła w stronę facecika wolniejszym krokiem, chociaż wciąż szczerzyła się wesoło. Tym razem powoli zmieszała dystans. Co by mu tu zrobić ? Nie zamierzała wykorzystywać kidou, ani broni, ani też zwiększania swojej siły aby cieszyć się samą walką. W zależności od tego czy mężczyzna rzuci się na nią, planowana wykonać unik w bok i uderzyć na jego brzuch lub bok za pomocą pięści. Jeśli stałby w miejscu, pod koniec zamierzała przyśpieszyć, zaś przy ostatniej fazie zbliżania się, gdzie była by już blisko, pochylić się, i zaatakować od dołu pięścią znów na brzuch. Jeśli by się oddalał, dziewczyna zamierzała doprowadzić go pod ścianę i tam zaatakować znów od dołu, tak aby trudniej było ją złapać.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Strażnica przy lesie czterech bram   Pon 25 Lip 2011 - 20:00

Olbrzym uniósł brew najwyraźniej nie tyle przerażony zachowaniem Kamys, co raczej nim zdziwiony. Wydawało się, że miał ochotę buchnąć śmiechem w twarz dziewczyny. Pewnie miał ochotę popukać się palcem po skroni by pokazać, że uważa Tsuki za istotę niespełna rozumu. Na jego twarzy ukazało się wręcz coś na kształt litości. Po raz kolejny spokojnie poczekał aż dziewczyna zbliży się w swojej niezbyt szybkiej szarży. Wyraźnie jego styl walki był raczej defensywny. Tym razem miast złapać pięść dziewczyny zszedł jedynie na bok i popchnął ją naciskając mocno na plecy. Kamys została wytrącona z równowagi i zmuszona, by wykonać kilka kroków przed siebie. Pewnie by się przewróciła, gdyby nie szklana ściana w którą lekko uderzyła. Mimo wszystko wydawało się, że tym razem Olbrzym wcale nie chciał dziewczyny zranić.

- Jesteś świrnięta, ze świrami nie walczę. Szkoda mi takich jak ty. Zdejmij te klatkę i idź sobie. - Stwierdził spokojnym głosem olbrzym oddalając się powoli od dziewczyny. Prawdopodobnie chciał po raz kolejny zyskać kilka chwilek by móc się lepiej bronić. - Nie da się nienawidzić wariatów, oni nawet myśleć nie umieją.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Strażnica przy lesie czterech bram   Pon 25 Lip 2011 - 20:14

Dziewczyna tym razem zirytowała się wyraźnie... Zwróciła się przodem do facecika, zmarszczyła brwi. Nie chciał walczyć ? Więc spróbuje go zmusić. Tym razem olała facecika, ruszyła w kierunku swojego pakunku - Nie chcesz się lać ? jak wolisz... Nie zdejmę klatki, ale za to spokojnie zeżre sobie to co tu mam - uznała tylko. Sięgnęła po losowy twardszy kawałek jezdnia który mogła złapać w łapę i wgryzła się w niego spokojnie - Zgadnij to może siedzieć tu dłużej... Ja z żarciem czy ty ?

Dziewczyna nie zamierzała walczyć z kimś, kto nie chce jej zranić, to nie miało rak i nóg, było nudne i głupie...



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Strażnica przy lesie czterech bram   Pon 25 Lip 2011 - 20:27

- Siedź, będziesz se dręczyła tych co patrzą z zewnątrz. Tamten dzieciak ledwie się trzyma na kogach. - Stwierdził Olbrzym wskazując kciukiem na bladego dzieciaka. Chłopak zaś wlepił spojrzenie w jedzenie, które wyjęła dziewczyna i chyba nie mógł oderwać wzroku od kęsa. Odruchowo wyciągnął dłoń w stronę Kamys, zupełnie jak by mógł w ten sposób złapać pokarm i wreszcie się najeść. Reszta z napastników zaczęła w furii atakować klatkę, która znosiła kolejne uderzenia ze stoickim spokojem. Grała jedynie przy tym melodię pękającego szkła. Olbrzym zaś usiadł na ziemi i oparł się plecami o jedną ze ścianek. Następnie zaś zaczął stukać knykciem prawej dłoni w barierę, jakby sprawdzając ile może jeszcze wytrzymać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Strażnica przy lesie czterech bram   Pon 25 Lip 2011 - 20:50

Kamys spojrzała na dzieciaka marszcząc brwi. Dziewczyna westchnęła głęboko, odłożyła jabłko które wylądowało w jej dłoni. Potem sięgnęła do kieszeni i wyjęła swoją sakiewkę. Odliczyła około 100 rio które wpakowała sobie w głęboką kieszeń. Samą sakwę rzuciła w kierunku staruszka. Dziewczyna złapała za swoją szablę i zdjęła ją z pokrowca. - Poddaje się - powiedziała cichym głosem, spodziewając się że barierę opuści. Cóż miecz wyjęła po to aby tępą stroną oraz kidou zwanym "shou" dostać się do dzieciaka i odłożyć przy nim pakunek z żarciem - jedz mały gnojku, mam nadzieje że się udławisz - uznała... O ile udało się jej podejść.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Strażnica przy lesie czterech bram   Pon 25 Lip 2011 - 21:13

Bariera rzeczywiście opadła, na co cała zgraja napastników zareagowała zdziwieniem. Patrzyli zszokowani na Kamys i w cale nie stanęli jej na drodze, gdy próbowała podejść do dzieciaka. Sam chłopak odsunął się lekko starając się wyglądać groźnie i mierząc w stronę shinigami swoją zaimprowizowaną bronią. Pewnie myślał, że szabla przeznaczona jest dla niego, nie zaś wyjęta tylko jako sprzęt do przesuwania ludzi. W końcu takowi i tak odsunęli się sami. Gdy położyła przy nim pakunek przewrócił się i potknął, starał się bowiem akurat oddalić jeszcze kawałek w czym przeszkodziła mu jego własna noga.

Olbrzym zerknął na Tsuki i rzucił sakiewkę w jej stronę. - Jesteśmy dumnymi ludźmi, nie potrzebujemy daniny. Idź już! - Rzekł spokojnie, choć jego głos niemal ciągle brzmiał jakby warczał. Najwyraźniej taka była natura jego strun głosowych.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Strażnica przy lesie czterech bram   Pon 25 Lip 2011 - 21:27

- Mam was i waszą dumę w dupie, skoro boicie się walczyć - Wciąż trzymając miecz ruszyła w swoim kierunku - Tak żałośni że już wole to zostawić - rzuciła tylko. Oczywistym było że Tsuki nie może kogoś nie obrazić, tym bardziej że tak naprawdę wcale tak nie myślała... Ale przecież jeszcze przypadkiem ktoś by mógł ją wziąć za miłą. A to przecież było by niedopuszczalne ! Cóż musiała ruszyć w kierunku oddziałów, do których miała dostarczyć wiadomości, na początek uznała że przejdzie się do oddziału I... A przynajmniej spróbuje.

Kiedy oddaliła się od rukonczyków włożyła miecz na zaczepy. Była wściekła że nie mogła sobie powalczyć, nawet nie wiedziała czy udało się jej wrócić do pełnej sprawności... Zaś ten wielkolud mógł być całkiem silny, dosyć sprawnie sobie radził z odrzucaniem Tsuki. Był też silny, ale nie było sensu kontynuować, skoro nie zamierzał jej bić. Samo żarcie zresztą też planowała oddać, mimo że robiła z siebie osobę bez serca, to czymś jednak wciąż jej krew była pompowana... Co oznacza że było tam coś co przynajmniej mogło być czymś zbliżonym do serca.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Strażnica przy lesie czterech bram   Wto 26 Lip 2011 - 21:32

Olbrzym uniósł brew, po czym wzruszył ramionami. Najwyraźniej wcale nie podobała mu się cała sytuacja. Prawdopodobnie wolał by kogoś, kto nie wykrzykiwał by podczas walki dziwacznych haseł i nie chciał by obrywać po mordzie jak masochista podczas spotkania z sadystą. Zapewne trudno mu było obwiniać kogoś tak szurniętego o sytuację, w jakiej znajdowały się odległe okręgi Rukongai. Nie zatrzymał Tsuki, dziewczyna mogła spokojnie się oddalić bez najmniejszych przeszkód. Mimo to nie było jej jeszcze pisane spokojne dotarcie do Seireitei.

Nie przeszła więcej niż 100 metrów gdy spostrzegła biegnących w swoją stronę shinigami. Bogów śmierci było dwóch, jeden z nich miał długie, czarne włosy i twarz o ostrych rysach, kolejny zaś był dość tłustawy i do tego niezbyt przystojny. Wydatne wargi niemal ciągle przyjmowały kształt małej litery "o" upodobniając go nieco do ryby. Całego efektu dopełniały rybie oczy oraz wysokie czoło, które zdawało się być nawet wyższe ze względu na łysinę. Włosy mężczyzny były bowiem wygolone i widoczne był jedynie na potylicy oraz nad uszami. Obaj bogowie śmierci zatrzymali się przed Kamys.

- Co się tutaj stało? Wyczuliśmy użycie Reiatsy, pewnie kidou. - Stwierdził ten, który nie przypominał wyjątkowo wolno myślącej odmiany karpia. Zwracał się wyraźnie w stronę Tsuki, trudno było to przeoczyć bowiem stał tuż przed nią i spoglądał prosto w jej twarz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Strażnica przy lesie czterech bram   Sro 27 Lip 2011 - 20:40

Dziewczyna szła swoim w sumie całkiem szybkim tempem. W między czasie zgarbiła się i włożyła ręce w kieszenie, zrobiła równie wkurzoną minę co zawsze. Miała już nadzieje na spokój, jak się jednak okazało niestety nie... Zerknęła na rybiego-shinigami. Nawet się jej nie śniło wyjmować rąk z kieszeni jak kultura nakazywała. Spojrzała na niego marszcząc lekko brwi (jak zawsze). Hmmm... Nie chciała robić ani sobie problemów ani ludka sprzed chwili. - Rozgoniłam tłum który nie dawał mi przejść... Śpieszę się bo mam wiadomości dla pierwszego oddziału - Westchnęła cicho.... W iluś tam procentach to była prawda.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Strażnica przy lesie czterech bram   Sro 27 Lip 2011 - 22:18

- Rozganiałaś tłum przy użyciu kidou? - Shinigami wyglądał na zadziwionego, prawdopodobnie bogowie śmierci niezbyt często używali zaklęć tylko dla tego by zmusić ludzi do zrobienia wygodniejszego przejścia. Prawdopodobnie mogło by to bardzo zaszkodzić i tak już marnym kontaktom miedzy mieszkańcami Seireitei a Rukongai.

Droga tym czasem zaczęła spokojnie funkcjonować w całkiem normalny sposób. Wielka, szklana kostka przestała ją zagradzać zaś przechodnie wrócili do podążania tam, gdzie akurat chcieli zdążać. Część z nich zdążała do bliższych okręgów z przedmiotami na sprzedaż, inni kręcili się bez większego celu i nie robiąc kompletnie niczego niebezpiecznego. Cała grupka napastników, którzy chcieli obrabować Tsuki rozpłynęła się gdzieś w tłumie i w drobnych uliczkach. Jedynie olbrzym był tam jeszcze widoczny i rozmawiał z jakąś starszą kobieciną wkładając jej coś w dłoń.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Strażnica przy lesie czterech bram   Sro 27 Lip 2011 - 22:25

- A co miałam użyć miecza ? Bez przesady - kiedy już się napatrzyła ma śmieszniejszego członka zespołu, zerknęła na tego drugiego boga śmierci. Nie zamierzała gadać że ktokolwiek ją zaatakował. Nie zależało jej na tym żeby potencjalni przeciwnicy w przyszłości mieli problemy. - Dacie mi już iść dalej i oddać te raporty ? - westchnęła głęboko, wyraźnie niezadowolona i podrapała się po głowie. Nie chciało się jej z nimi gadać... Wolała by powalczyć, albo się nażreć, albo potrenować.

Zerknęła sobie w niebo. Chmurki były ciekawsze niż dwóch bubków. Tsuki nie przejmowała się tym że nie wypadało tak... W końcu na rozmówce trzeba było się ponoć patrzeć, chociaż nie wiedziała po co.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Strażnica przy lesie czterech bram   Czw 28 Lip 2011 - 12:12

- Ehhh... widzę, że nie zamierzasz współpracować... szkoda, było by szybciej zarówno dla Ciebie jak i dla nas. W takim wypadku muszę poprosić o imię i nazwisko oraz stopień. Następnie zaś poproszę o dostarczenie pisemnego opisu sytuacji do działu biurokratycznego X oddziału obronnego w terminie trzech dni. - Mężczyzna odrzekł sucho krzywiąc się z niezadowolenia. Prawdopodobnie jego też czekało więcej pracy ze względu na to, że Tsuki była zupełnie niekomunikatywna. - W opisie zajścia należy umieścić miejsce, czas, dokładny przebieg zdarzenia krok po kroku oraz ewentualne imiona świadków mogących poręczyć za prawdziwość opisanych wypadków. W tym wypadku pozostaje Ci jedynie poproszenie kogoś z przechodniów o ewentualne poświadczenie. Czy masz jeszcze jakieś pytania?

Podczas gdy czarnowłosy wykładał spokojnie wymagania, ryboludź niespiesznie rozglądał się po okolicy jakby samemu badając co też takiego mogło się zdarzyć. W jego oczach widać było jednak niewiele więcej zrozumienia dla sprawy, niż w oczach przeciętnego karasia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Strażnica przy lesie czterech bram   Czw 28 Lip 2011 - 16:42

No nie... Byle by nie pisanie kolejnego raportu ! już ją czekał jeden dosyć długi. Czy oni chcieli ją zabić ? Chyba tak... Groźba była bardzo trafiona, Tsuki bowiem nienawidziła pisania raportów tak samo jak chrzczonego sake, czy też kaca. Odetchnęła głęboko i zerkneła na facecika który do niej mówił. - Przecież współpracuje... Co mam jeszcze powiedzieć... ? - Podrapała się lekko po karku marszcząc brwi - Wracam z misji zlikwidowania pustego, która przedłużyła się przez obronę strażnicy przy lesie bram czy coś... Dali mi jakiś ważny raport dla jedynki. No to się spieszę i lecę to załatwić. - zmarszczyła brwi - Zaczęli łazić i gadać że chcą kasy i takie tam... A ja nie mam czasu na to wiec rzuciłam kidou w celu odsunięcia ich ze swojej drogi, i przy okazji spokój mi dali. Nikomu nic się nie stało i takie tam - ziewnęła w miedzy czasie - A jestem Kamys Tsuki, szeregowiec z oddziału XI, nie wiem jaki jest dziś dzień, nie wiem w jakim miejscu jestem, nie znam ludzi tu



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Strażnica przy lesie czterech bram   Czw 28 Lip 2011 - 20:44

- Dobra, wszystko pasuje. Poproszę tylko o określenie jakiego Kidou użyłaś, a następnie krótkie odwiedziny barakach X by podpisać formularz który sporządzimy. Może tak być? - Stwierdził spokojniej już mężczyzna zadowolony najwyraźniej ze skuteczności swoich zabiegów dyplomatycznych. Prawdopodobnie też dzięki temu oszczędził sobie sporo problemów związanych z robotą papierkową, a przy okazji również oszczędził Tsuki pisania przeklętego raportu. Trzeba było coś zrobić z całą tą biurokracją, w końcu niedługo Kamys nie będzie miała czasu na nic innego niż na powalone, nikomu niepotrzebne, denerwujące, bezsensowne raporty. Po co w ogóle one komukolwiek były potrzebne? Prawdopodobnie stworzyli je mężczyźni tylko dla tego, by uprzykrzyć jej życie. W końcu po cholerę one komukolwiek były?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Strażnica przy lesie czterech bram   Today at 9:53

Powrót do góry Go down
 
Strażnica przy lesie czterech bram
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 4 z 17Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5 ... 10 ... 17  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Soul Society :: Rukongai :: Pustkowia-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Create a free blog