IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Restauracja "Bōken-ka"

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Pan Oz





Karta Postaci
Punkty Życia:
100/120  (100/120)
Punkty Reiatsu:
120/120  (120/120)

PisanieTemat: Re: Restauracja "Bōken-ka"   Czw 28 Lip 2011 - 16:22

Śmierdziel...
Tak traktować podopiecznego, kto to widział. Otrzepał się z ewentualnego kurzu i rozejrzał się dookoła. Nudno, brzydko, zero fal, plaży i dziewczyn w bikini. Kopnął o ziemię, po czym zaczął nasłuchiwać. Zero instrukcji, rozkazów, nic. Jak tak można pracować. Ale to lepsze niż, mafia odwiedzająca jego osobę w domu. Był najedzony i wypoczęty, nie wiedział ile tu zostanie i co ma robić. Czego ten idiota od niego oczekiwał, że zrobi sobie szłaś z ziemi?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Roten Yaiba





Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
210/220  (210/220)
Punkty Reiatsu:
2225/2250  (2225/2250)

PisanieTemat: Re: Restauracja "Bōken-ka"   Sob 30 Lip 2011 - 11:20

[Odpal]

Nagle z jednej ze ścian wypadła cegła i ujrzałeś za nią głośnik.
- Ponieważ twoja motywacja do treningu wydała mi się zbyt słaba, postanowiłem, że dziś dołączy do Ciebie ktoś, kto ją zwiększy...
Cóż, może miła Pani? Trudno Ci było powiedzieć, co mężczyzna miał na myśli. Głos należał wciąż do twojego szefa. Przez dobre kilkanaście sekund nic jeszcze się nie działo, aż jedna ze ścian zaczęła się unosić. Jednocześnie usłyszałeś jakieś wycie stamtąd. Powoli widziałeś sylwetkę nowego towarzysza do treningów... Osiem długich, czarnych macek, które były jednocześnie jego nogami, potem tułów, ot taka "kłoda", a dalej czarne ręce ze szponami i biała maska z szerokim uśmiechem na twarzy. "Towarzysz" raczej nie zamierzał długo czekać i szybko ruszył w twoim kierunku...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://bleach.iowoi.org
Pan Oz





Karta Postaci
Punkty Życia:
100/120  (100/120)
Punkty Reiatsu:
120/120  (120/120)

PisanieTemat: Re: Restauracja "Bōken-ka"   Sob 30 Lip 2011 - 15:37

Co tu gadasz, moja motywacja? No co ty!
Mruknął po czym, zapadła cisza. Nagle jego wzrok zaczął spoglądać, na ścianę.
O jejku
Jęknął sam do siebie, przecież to jest istna śmierć, która zaraz go przytuli. Tak nie może być... Jeżeli to ma być towarzysz to tylko na ten trening. Szybko odskoczył, po czym nawet nie zastanawiając się zawołał rękę na pomoc, na jedną sekundę zajął się rozmową z samym sobą, albo tą częścią siebie, odpowiadającą za magiczną rękę.
Stary ogarnij się, jak zdechnę to pociągnę Ciebie za sobą!
Nie miał zamiaru sprawdzać czy to jakaś iluzja. Uważać, na szpony, i na maski, trzymać się daleko, bawić się defensywnie, odskakiwać i uderzać tylko ręką w wolnym czasie. Nie ma czasu na błędy. Wie, że zmęczy się szybko, ręką nie będzie się długo bawić. Trzeba wykorzystać ten czas najlepiej jak z dziewczyną. Stara się uderzać w twarz, maskę. Tylko tam celuje, jeżeli trzeba broni się jak tylko może, starając się utrzymać dystans. Najlepiej gdyby ta ręka miała jeszcze miecz, albo topór. Albo nawet on, od biedy!
Nie broń się, atakuj pierwszy, nie dawaj sobie szansy na obronie, gnoju
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Roten Yaiba





Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
210/220  (210/220)
Punkty Reiatsu:
2225/2250  (2225/2250)

PisanieTemat: Re: Restauracja "Bōken-ka"   Wto 2 Sie 2011 - 21:31

Gdy twój nowy towarzysz pędził na Ciebie, dopiero teraz ujrzałeś, że do jednej z rąk przymocowany miał łańcuch. Na tyle jednak długi, że nijak mu walki nie utrudniał. Znalazł się przed tobą dość szybko. Twoja ręka momentalnie w stracie... Nie chciała się pojawić, a przeciwnik już zamachnął się szponem. Czułeś, że zaraz rozetnie Cię na pół, gdy jednak z dużą szybkością łańcuch nagle szarpnął go w tył. Mechanizm go "skrócił" i wtedy też usłyszałeś.
- Stres nie zawsze działa na twoją korzyść. Zapamiętaj to sobie i lepiej zbierz się do kupy i opanuj. Łańcuch wydłużę znowu za 5 sekund... 4... 3...
Odliczał, a twojej magicznej ręki jak nie było, tak nie ma.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://bleach.iowoi.org
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Restauracja "Bōken-ka"   Sro 12 Mar 2014 - 15:39

Ramiz

Przez ową szybę widać było pobliski stolik, przy którym siedziała już Yuriko. Zarobiona dziewczyna z reguły robiła wszystko, aby zdążyć na termin spotkania i spędzić ze znajomymi jak najwięcej czasu. Przez to często bywało, że przybywała za wcześnie i spędzała czas czekając na resztę. Teraz musiało być podobnie, a po jej wyglądzie widać było, że przyszła tutaj prosto z pracy. Na twarzy miała elegancki i mało krzykliwy makijaż, a włosy uczesane tak aby łączyć szyk z poręcznością. Na sobie miała białą koszulę i czarną spódnicę o niewyzywającej długości. Na stopach natomiast nosiła buty na raczej niski obcasie. Przy stoliku stała teczka biurowa, w której za pewne miała jakieś dokumenty. Dopiero gdy Lawrence wszedł do lokalu ta go zobaczyła. Wtedy od razu wstała i z serdecznym uśmiechem przywitała się mówiąc:
- Cześć. Na stole widniała tylko filiżanka z herbatą na ładnym talerzyku. Gdy usiedli przy stoliku, który był wykonany dla dwojga, za pewne w zamyśle przyjmowania zakochanych przychodzących na randki, ta zagaiła bardzo ogólnym pytaniem:
- Co słychać?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ramiz




Mistrz Gry : Kaz

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
30/30  (30/30)

PisanieTemat: Re: Restauracja "Bōken-ka"   Czw 13 Mar 2014 - 13:32

Wszedłszy Lawrecne podszedł prosto do Yuriko.
-Cześć
Odparł z uśmiechem przystając przy stoliku i wieszając na oparciu zdjęty przed chwilą płaszcz. Mimo że nie było zimno, trzeba było pamiętać że wieczorem temperatura może szybko spaść, a poza tym Amerykanin należał do tej grupy co wolała jak jest cieplej, niż zimniej. Usiadł z wyraźną ulgą prostując ociężałą nogę pod stolikiem. Ta chwila gdy puszczały w niej wszystkie napięcia związane z chodzeniem i rozluźniała się. Wspomniał wypadek jaki odmienił jego życie. Nie tylko zdrowotne, ale i jak się okazuje o wiele więcej.
-Co słychać?
-Dobre pytanie. Ale to ja chciałem je zadać, w końcu to ty trafiłaś na coś ciekawego.
Uśmiechną się z tym stwierdzeniem. Rozejrzał się za kimś z obsługi by zamówić filiżankę herbaty. Jeśli rozkręci się jakaś ciekawsza rozmowa wolał by mieć coś do picia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Restauracja "Bōken-ka"   Czw 13 Mar 2014 - 19:34

Amerykaninowi bez problemu udało się ściągnąć służbę do stolika i złożyć zamówienie na herbatę. Ten poprosił o chwilę cierpliwości i poszedł powiedzieć odpowiednim osobm, aby zrealizowały zamówienie. Dziewczyna natomiast pokiwała ręką teatralnie na stwierdzenie Lawrence'a i z żartobliwością w głosie zaczęła marudzić:
- Jeny, jeny, jaki rzeczowy. Spotykam Cię tak rzadko, a Ty od razu chcesz przechodzić do sedna sprawy. Widać było, że dziewczyna sobie żartuje, choć ponoć we wszystkim było ziarnko prawdy. Nie mniej dziewczyna spoważniała, machinalnym ruchem poprawiła grzywkę, podrapała się po podbródku i powiedziała:
- Poszperałam tu i tam i udało mi się dokonać pewnego odkrycia. Bowiem namierzyłam stałe miejsce przebywania Nymasa. rzekła. Następnie spojrzała badawczo na Lawrence'a swoimi mądrymi oczyma i upiła łyk herbaty. Tymczasem ten sam kelner z uprzejmym wyrazem twarzy przyszedł z napojem należącym do Timeraire. Płaciło się przy wyjściu także mężczyzna nie musiał sobie przerywać. Członek obsługi lokalu natomiast ukłonił się grzecznie i odszedł.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ramiz




Mistrz Gry : Kaz

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
30/30  (30/30)

PisanieTemat: Re: Restauracja "Bōken-ka"   Nie 16 Mar 2014 - 9:28

Nie starał się nawet nawet kryć zdziwienia. Bardzo szybko jej to poszło, chociaż, jeśli Nymas chciał być odnaleziony tak też powinno być. Odebrał herbatę i wysłuchał wszystkiego co Yuriko miała mu do powiedzenia. Tylko potwierdzało to żę Nymas jest łącznikiem między światem ludzi, a tą niezwykłą organizacją
-Chyba nie specjalnie się ukrywał, prawda?
Spytał by potwierdzić swoje wcześniejsze myśli.
-Ciekawe, ciekawe... Powiedział jakby do siebie, zaraz jednak podniósł wzrok ku Yuriko
-Więc, co tam znalazłaś?
Jego pozycja i ton głosu jasno wskazywały na zaangażowanie, ciekawość. Ostrożnie podniósł gorącą herbatę do ust oceniając czy jest dobra do picia. Nie chciał się sparzyć, ale zdecydował się upić kilka kropli na z próbówek po wcześniejszych dmuchnięciu i próbie ostudzenia napoju.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Restauracja "Bōken-ka"   Pon 17 Mar 2014 - 18:27

- Czy ja wiem? Nie będąc w odpowiednim kręgu ludzi mogłoby być trudniej go odszukać. rzekła na pytanie Lawrence'a, przed tym reagując na nie lekkim zdziwieniem. Chyba to właśnie reakcja Amerykanina wywołała w Japonce owo zaskoczenie. Widocznie, jednak starała się to ukryć popijając kolejnego łyka herbaty. Na drugie pytanie już bez żadnej łatwiejszej do zidentyfikowania reakcji odpowiedziała dość szybko, lecz niezbyt krótko swoim rzeczowym tonem za pewne wyrobionym podczas składania różnorakich raportów w firmie:
- Szczerze mówiąc nie dowiedziałam się wiele, bo jeszcze nie poszłam do tego Nymasa. Najpierw chciałam powiedzieć to Tobie, bo się tym zainteresowałeś nie? W sumie moglibyśmy tam pójść razem. No, ale do rzeczy. Okazuje się, że Nymas z reguły całymi wieczorami i nocami przesiaduje w klubie o nazwie Babilon. To nie jest miejsce o najlepszej sławie, a na pewno nie warto się chwalić policji o tym, że się tam zagląda. W każdym razie z tego co się dowiedziałam to wystarczy spytać barmana, a on nas nakieruje na Nymasa. Klub jest otwarty od 21 do 6. Następnie Yuriko uśmiechnęła się nieco zawadiacko i spytała:
- To co? Idziemy w nocy na balangę? Po czym zaśmiała się krótko. Zaś co do herbaty to była naprawdę gorąca. Zresztą jak zwykle. Tym napojem wielu lubiło się cieszyć przez długi czas i zamiast pić go normalnym łykami jak cokolwiek innego to posiorbywali sobie z malutkich ilościach, bowiem gdyby spróbowali inaczej to pewne poparzyliby sobie podniebienie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ramiz




Mistrz Gry : Kaz

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
30/30  (30/30)

PisanieTemat: Re: Restauracja "Bōken-ka"   Wto 18 Mar 2014 - 21:02

-Jasne że tak, nie mogę cię przecież puścić samej. Jeszcze cię ktoś napadnie. Ale dziwi mnie ten Nymas. Myślałem że jak ma być furtką, to dostęp do niego powinien być łatwiejszy... -
Mimo że aktorem dobrym nie był i nie umiał markować zaskoczenia, czy radości odnalezieniem Nymasa humor go nie odpuszczał. On powiedzieć nic nie może, ale cóż, jeśli ktoś go przejrzy? On w każdym razie nie zamierzał ułatwiać zadania, a tym bardziej jej. Niech się pogłowi, a może przy odrobinie szczęścia, uda mu się zachować tę tajemnicę? Grę pozorów czas zacząć.
Pstrykną palcami podnosząc dłoń ku górze- Chyba że samo dotarcie do niego jest pierwszą selekcją. A mogła byś przedstawić kilka swoich sztuczek? Jak trafiłaś na jego trop?
Herbata była bardzo dobra, aromatyczna ale nie zbyt intensywna, subtelna taka jaką lubił. Wziął kolejny łyczek. Wpatrując się w przyjaciółkę. Odstawiając filiżankę nie mógł powstrzymać kącików ust przed wyraźnym uniesieniem się, zawsze się uśmiechał gdy chwilę dłużej zawiesił na niej wzrok.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Restauracja "Bōken-ka"   Sro 19 Mar 2014 - 17:29

- Czy ja wiem? Nie lubię za bardzo gdybać ani możować. Myślę, że lepiej spytać samego Nymasa. powiedziała. To było akurat do niej bardzo podobne. Nie lubiła rozpraw czy desput na temat tego co mogłoby się wydarzyć gdyby podziałało się w dany sposób. Ona wybierała taki, który uznawała za najlepszy i tym kierunkiem dążyła do przodu najlepiej jak potrafiła nie rozmyślając za wiele czy gdyby zrobiła to inaczej zdobyłaby więcej korzyści. Na pytanie Lawrence'a ta machnęła dłonią i odpowiedziała:
- E tam, nie ma żadnych sztuczek. Po prostu zapytałam parę osób, których nie znasz. No tak, za pewne chodziło o tajemnicze grono jej rodu i przyjaciół rodzinnych. Był to temat, do którego dostępu Yuriko broniła zawzięcie i nie dopuszczała do informacji nawet Amerykanina. Dlatego też możliwe, że po tej wypowiedzi pospiesznie uśmiechnęła się i dodała:
- Ale zaraz zaraz, nie odpowiedziałeś na moje pytanie. Nie ładnie tak zmieniać temat gdy dziewczyna zaprasza Cię na balangę. powiedziała z wyraźnie udawanym oburzeniem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ramiz




Mistrz Gry : Kaz

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
30/30  (30/30)

PisanieTemat: Re: Restauracja "Bōken-ka"   Sro 19 Mar 2014 - 18:25

-Jasne że tak, nie mogę cię przecież puścić samej.
powtórzył wyraźnie modulując głos by brzmiał jak echo.
-Wydaje mi się że w tym zdaniu wyraziłem kilka rzeczy. Po pierwsze odniosłem się domyślnie do twojej ostatniej wypowiedzi, a zatem pytania. Po drugie Stwierdzenie jasne że tak, stanowi chyba jasną odpowiedź. No i po trzecie podałem nawet informację że samej cię nie puszczę. Znaczy chce iść z tobą. Odniosło się to do pytania o wyjście wieczorem więc chyba jednak odpowiedziałem na twoje pytanie.
Wyliczając kolejne punkty podnosił kolejne palce. Po doliczeniu do trzeciego odłożył dłoń gwałtownie na blat stolika jakby przypieczętowując swoje zdanie. Uwielbiał bawić się w gdybanie, zgadywanie i dociekanie. Wyszukiwanie możliwych rozwiązań go bawiło, nie pozwalało się nudzić. Co to za frajda po prostu kogoś spytać? Gdzie zabawa? Tak i teraz, cieszył się nie został zrozumiany bo nadarzyła się okazja do, być może jakiejś słownej utarczki. Yuriko było od niego różna prawie pod każdym względem, sumienna, rzetelna, pracowita. Wszystko brała na logikę. Lawrence postanowił wykorzystać jej chwilowe rozproszenie, choć brał też pod uwagę że może wchodzić w sprawnie zastawioną pułapkę. Stwierdził jednak że jak się bawić, to się bawić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Restauracja "Bōken-ka"   Sro 19 Mar 2014 - 18:38

- Ahh, wybacz. Musiałam źle Cię zrozumieć. powiedziała parodiując głosem i gestykulacją styl wypowiedzi tępych blondyn z telewizji. Tak zwanych "plastików". Zdecydowanie to nie pasowało, ani do jej stylu ubioru ani makijażu ani uczesania, ani ogólnie do codziennego stylu bycia dziewczyny. W każdym razie ta poprawiła grzywkę i powiedziała:
- W takim razie tak koło 21 podjadę po Ciebie. Tylko pamiętaj, że to iż jestem kierowcą nie oznacza, że będę zgarniać Twoje zwłoki jak postanowisz się nawalić. Drugie zdanie powiedziała żartobliwie za pewne wspominając czasy młodzieńcze gdy to impreza oznaczała duże ilości alkoholu, które to często kończyły się przysłowiowym zgonem. Następnie uśmiechnęła się odchrząknęła i dodała jeszcze:
- No to skoro już wszystkie rzeczy "ważne" mamy ustalone to wyjawisz mi co u Ciebie słychać? Następnie upiła herbatę do końca. Timeraire na szczęście zostało jeszcze z 2/5 filiżanki, więc dalej miał czym popijać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ramiz




Mistrz Gry : Kaz

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
30/30  (30/30)

PisanieTemat: Re: Restauracja "Bōken-ka"   Sro 19 Mar 2014 - 19:54

Więc wycofanie z żartem, ciekawe czemu była rozproszona, gdzie była myślami. Lawrence zastanowił się nad tym przez chwilę gdy dziewczyna mówiła kiedy będą wyjeżdżać na "balangę". Mogła dalej być myślami w pracy, w to jednak wątpił. Prędzej poszła myślami w jakąś węższą alejkę. Może Nymas, a może on sam. Lista spekulacji była jednak tak długa że szybko odpuścił sobie dociekanie. W samą porę by usłyszeć "co u ciebie słychać?"
-Rozpakowałem się już, dużo tego nie było więc i szybko poszło. Będę chciał zabrać się do napisania czegoś dla serwisu o mitologiach. Coś o tym jak w różnych kulturach powstają demony, zwłaszcza motyw przemiany duszy po śmierci w złego ducha na skutek targania negatywnymi emocjami. Przy okazji przejrzę tutejsze biblioteki, może jakieś nisko nakładowe tu znajdę. Wiesz jak to jest. Czasami naprawdę dobrzy znawcy tematu nie mają głowy do interesów, nikt im nie funduje książki i z własnej kieszeni wykładają na sto egzemplarzy. Potem sami kupują siedemdziesiąt i rozsyłają po rodzinie.
Roześmiał się na wspomnienie tego absurdu. Naprawdę dobre książki są czasami podpórkami pod nogę od stołu, a szmatławce wydaje się w wielotysięcznych nakładach.
-A czasem trafi się prawdziwe perełki... Ostatnio rzuciło mi się w oczy, w katalogu internetowym którejś tutejszej biblioteki, zabójcy, czy łowcy Gaki. Coś takiego. Jeśli nie będzie to jakaś tania bajka to może być ciekawe.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Restauracja "Bōken-ka"   Czw 20 Mar 2014 - 11:35

- Ehh, a więc nie tylko ja prowadzę nudne życie. Strasznie z nas nudziarze. powiedziała żartobliwie Yuriko po pierwszej części wypowiedzi Lawrence'a. Na wspomnienie absurdu, który rozbawił Amerykanina ta nie roześmiała się. Widocznie miała inne poczucie humoru. Druga wypowiedź zaciekawiła ją nieco bardziej. Nie mniej odpowiedziała raczej bez jakiejś ekscytacji:
- Gaki? No to raczej mała szansa, że będzie to coś innego niż legenda. Następnie dziewczyna spojrzała na zegarek i westchnęła.
- No nic, za chwile kończy mi się przerwa. Muszę iść. Po czym wezwała kelnera i zapłaciła mu należności za herbatę i odeszła żegnając się wypowiedzią:
- No to do zobaczenia o 21. Po czym wyszła, wsiadła do samochodu i odjechała wracając do firmy. Timeraire natomiast był przywiązany do stołu pozostałą jeszcze ilością herbaty w filiżance. Nie było tego wiele, ale sklep, by się nie ucieszył gdyby Amerykanin sobie poszedł rekwirując naczynie, w którym ów napój został podany.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ramiz




Mistrz Gry : Kaz

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
30/30  (30/30)

PisanieTemat: Re: Restauracja "Bōken-ka"   Sro 26 Mar 2014 - 10:47

Postanowił więc zostać i w spokoju dopić resztę napoju. Pochylił się nad stołem w zadumie myśląc o swojej niejasnej przyszłości. Co jeśli spotkają tam Nymasa? Jak powinien się zachować, co powiedzieć by nie zdradzić się zbyt łatwo i szybko. Wszystko nabrało tempa, gdyby maił więcej czasu nie było by najmniejszego problemu. Teraz jednak musiał rozwiązać kilka kwestii. Upił kolejny łyk herbaty. Trzeba będzie szybko przejrzeć listę którą dostał, zorientować się w temacie i wymyślić jak się zabrać do tematu. Ale jeśli spotka Nymasa, Yuriko będzie mogła łatwo zorientować się że spotkali się wcześniej, cóż, pozostało liczyć na to że tak się nie stanie. Nie ma co rozpaczać nad czymś co jeszcze się nie stało. Ma czas do 21. Zerkną na zegarek by policzyć ile ma czasu na jakiekolwiek działania. Potem sięgną do kieszeni płaszcza w której spodziewał się znaleźć kartkę od Nymasa. Był w tym samym płaszczu na spotkaniu, a nie pamiętał by potem ją gdzieś wyciągał. Powinna więc gdzieś tu być, mówił sobie w myślach grzebiąc po kieszeniach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Restauracja "Bōken-ka"   Czw 27 Mar 2014 - 14:49

Niektórzy twierdzą, że czas to pojęcie względne. Dla niektórych 5 minut to cała wieczność, a dla innych krótka chwila. Podobno zależne jest to od strony drzwi od łazienki, po których się stoi. W podobne rozmyślania mógł wpaść ktoś analizujący sytuacje Lawrence'a. Zegarek, bowiem wskazywał godzinę 16.18. Oznaczało to, że czas operacyjny dla Amerykanina wynosił 4 godziny i prawie trzy czwarte. Z tą wiedzą Timeraire zaczął szukać kartki, którą wręczył mu Nymas. Jakie było jego zdziwienie gdy zamiast niej znalazł niedużą książeczkę z czarną okładką. Wnet przypomniało mu się, że owa kartka zawsze była książeczką. Na pierwszej stronie napisany był spis treści. Według niego na pierwszej kartce miała być odpowiedź na pytanie "jak rozpoznać duszę?" Następne kilkadziesiąt stron natomiast oznaczone były różnymi imionami i nazwiskami. Cóż... nic nie stało na przeszkodzie Lawrence'owi na przeczytaniu cóż zawiera owa książeczka. Nie miała ona ani tytułu ani podpisu autora. Oznaczało to, że czegoś takiego raczej z żadnej biblioteki nie dało się wypożyczyć.

Edit:
Lawrence postanowił zgłębić tajemnice tej ciekawej książki. Już na pierwszej stronie mógł zobaczyć, iż została ona napisana sporą czcionką przez kogoś kto zna się na swoim fachu. Zdania napisane były poprawnie językowo i stylistycznie. Ponadto było w tym coś z profesjonalnego piśmiennictwa, pewien brak przechodzenia do rzeczy. Nie mniej w istocie pierwsza strona skrywała poradnik jak odróżnić duszę od zwykłego człowieka. Nieznany autor twierdził, że najłatwiej ducha martwego człowieka poznać po łańcuchu, który miał być przybity do klatki piersiowej każdej takiej istoty, która stąpa po ziemi. Wspomniał on również, iż nie ma co poszukiwać równości wśród ich długości. To, bowiem ile ogniw miał łańcuch zależne było od poszczególnej duszy. Drugą sprawą odróżniającą duszę od człowieka była jej całkowita niewidzialność. Sprawiało to, że otoczenie kompletnie na nią nie reaguje choćby ta nie wiadomo co zrobiła. Dlatego obserwowanie reakcji otoczenia na działanie danej osoby jest drugim sposobem na rozpoznanie duszy. Trzecim natomiast jakiekolwiek zdradzenie, że się ją widzi. Martwe duchy z reguły reagują zdziwieniem i retorycznym pytaniem o to czy ma na pewno ich widzimy? To reakcja jakiej nie powinniśmy się spodziewać po zdrowym psychicznie, żywym człowieku. Na koniec strony po podkreślonym słowie "uwaga" autor dał odnośnik, że poradnik ten jest bezużyteczny dla osób, które posiadają za małą ilość reiatsu (cokolwiek to jest) by widzieć istoty duchowe. Kolejne strony były napisane według podobnego schematu. U góry kartki napisane było imię i nazwisko niżej usytuowane było spore zdjęcie, później data urodzenia i śmierci, dalej miejsce zgonu i jego przyczyna. W kolejnych stronach różniły się dane, ale ów schemat był powielany na każdej kartce.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Restauracja "Bōken-ka"   Today at 19:44

Powrót do góry Go down
 
Restauracja "Bōken-ka"
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Ziemia :: Karakura :: Centrum-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Create a blog