IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Pokuj Ganjiego Mibuto

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Ganji Mibuto




Mistrz Gry : Izdurbal Tenshi

Karta Postaci
Punkty Życia:
50/50  (50/50)
Punkty Reiatsu:
63/63  (63/63)

PisanieTemat: Pokuj Ganjiego Mibuto   Czw 13 Paź 2011 - 6:39

Nie można zbyt wiele powiedzieć o pokoju tego boga śmierci. Jest to zwyczajna kwatera, która mają wszyscy dywizjoniści. Znajduje się tam łóżko, mały stolik oraz biurko. Nie ma tam żadnych szczególnych ozdób. Można powiedzieć, że panują tam iście spartańskie warunki. Jest to miejsce raczej nie przystosowane do przyjmowania gości.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Pokuj Ganjiego Mibuto   Czw 13 Paź 2011 - 19:33

Kolejny poranek pierwszego roku nauki w akademii rozpoczął się niezbyt zachęcająco. Ganji obudził się gdy ciężkie krople deszczu zaczęły uderzać w strop, zaś wiatr wygiął lekko gałązki drzewa wiśni tak, iż zaczęły drapać o szybę. Słońce wstawało leniwie, w związku z czym na zewnątrz wciąż było ciemno. Pochmurne niebo jedynie potęgowało wrażenie, iż nadszedł wieczór nie zaś poranek. Pomimo niezbyt zachęcającej pogody Ganji musiał wstać, w akademii shinigami nie tolerowano bowiem spóźnień albo opuszczania zajęć. Jeden z nauczycieli, wykładowca nazwiskiem Zori, wytłumaczył to prosto i dosadnie. Rzekł bowiem "A chcieli byście niedojdy, żeby wasz towarzysz spóźnił się z ciosem podczas misji? W chwili, gdy ktoś urżnie wam łeb będziecie mieli problemy z opieprzaniem niezbyt punktualnego znajomego". Zapewne dużo jaśniej nie dało się tego wytłumaczyć, dodatkowo Sensei dokonał tego w bardzo obrazowy sposób.

Do pierwszych zajęć pozostało jakieś 90 minut, zaś miały być nimi właśnie wykłady z Zorim. Sensei ten słynął z ostrych poglądów oraz braku tolerancji dla... w sumie dla czegokolwiek co nie było siedzeniem, słuchaniem i notowaniem wykonywanym w tym samym czasie i miejscu. Swój brak tolerancji okazywał zaś miotając karami, przekleństwami a niekiedy również przemocą jak najbardziej fizyczną. Zapewne dla tego powszechnym wśród uczniów było nazywanie go Diabłem albo Demonem. Czasem równie, podczas rozmów z zaufanymi osobami, określano go o wiele gorszymi słowami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ganji Mibuto




Mistrz Gry : Izdurbal Tenshi

Karta Postaci
Punkty Życia:
50/50  (50/50)
Punkty Reiatsu:
63/63  (63/63)

PisanieTemat: Re: Pokuj Ganjiego Mibuto   Pią 14 Paź 2011 - 7:44

Obudziwszy się w jak zwykle podłym nastroju, ty bardziej spotęgowany pogodą panującą na zewnątrz Ganji jak to miał w zwyczaju, jeszcze gdy był na ziemi, w try miga nie tracąc czasu zaczął się przygotowywać do wyjścia. Cała poranna toaletka nie zajmowały mu zbyt wiele czasu. Miał gotowy plan działania, zawsze wyszykował sobie dzień wcześniej ubiór, jak również coś do zjedzenia, zazwyczaj bywało to ramen, które rankiem odgrzewał. Dość szybko uporał się z doprowadzeniem siebie do stanu używalności. Cały proces nie zajął więcej niż dziesięć minut. Nie czekając na nic, wyruszył w drogę do akademii. Miał w zwyczaju się nie spóźniać, taka zasada była ważna w fachu, który kiedyś wykonywał.

Zważywszy na to jaką duszą był Zori, a tu trzeba podkreślić, iż lubił jeśli można tak powiedzieć, takie osoby. Również ciekawi Ganjiego, z kim to przyjdzie mu spędzić czas w akademii, nie lubił innych, jak również z odwzajemnieniem. Wiedział o tym, że jego osoba nie będzie mile widziana i lubiana. Tak po prawdzie, nic go to nie obchodziła, nie oczekiwał akceptacji, taki już był.

W równym i miarowym tempie wyruszył do akademii, nie oglądał widoku, ponieważ nie miał zmysłu estetycznego i nie zwracał uwagi na innych. Z powodu jego wyglądu, a dokładnie ujmując twarzy, która wyglądała jak by ją ktoś kosiarką przejechał, ludzie dość nieprzychylnie patrzą na niego. Całe swoje życie słyszał szepty, piętnujące jego osobę to sprawiło, że w najmniejszym stopni nie zwracał na taki pomiot uwagi. Podejrzewał również, że w akademii będzie tak samo i z powodu jego wyglądu, tudzież osobowości wybuchnie kilka konfliktów z jego udziałem. I tak rozmyślają szedł na spotkanie przeznaczenie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Pokuj Ganjiego Mibuto   Pon 17 Paź 2011 - 11:57

Gdy Ganji zajmował się wypełnianiem swojego porannego, dokładnie opracowanego i wielokrotnie przestudiowanego programu pogoda nieco się poprawiła. Oczywiście nie była to zmiana rewolucyjna, zwyczajnie zamiast lać ciężkimi kroplami deszcz zamienił się w ogromne ilości niewielkich, niezauważalnych kropelek. W efekcie uczucie było podobne, do poruszania się w gęstej mgle. Połączenie tego rodzaju opadów z silnym wiatrem sprawiało, że ciało szybko się wychładzało. Mibuto nie przejmował się jednak szczególnie takimi rzeczami, w końcu tak czy siak nie miał wyboru. Dostać się do akademii musiał tak czy siak, zaś czekanie aż pogoda ulegnie poprawie było zdecydowanie najgłupszym z wyjść.

Gdy chłopak dotarł wreszcie do akademii było jeszcze wcześnie, w końcu nie czekał specjalnie długo z wyjściem. Ba, wszystko chciał załatwić tak sprawnie jak tylko było to możliwe. Mógł być jednak pewnym, że zdecydowanie nie będzie spóźniony. W ten sposób zaś oszczędzi sobie niezbyt przyjemnej przeprawy z wykładowcą.

Dopiero pół godziny później pod sala zaczęły zbierać się kolejne osoby należące do grupy Ganji. Większość z nich pochodziła z rodzin szlacheckich o różnym stopniu bogactwa i wpływów. Oczywiście oznaczało to, iż na Mibuto patrzono inaczej... w zasadzie w większości w ogóle unikano patrzenia na niego. Z większością swoich "towarzyszy" nie miał nawet okazji porozmawiać. Swoistym rodzajem dowódcy pomiędzy szlacheckimi uczniami była Shiba Hitomi. Ganji nie wiedział o niej zbyt wiele, wiedział jednak iż była osobą dumną, silną i pewną siebie. Wysoka, piękna dziewczyna o długich czarnych włosach i zadziornym uśmiechu była bardzo utalentowana w kidou i całkiem niezła w sztukach walki. Zdecydowanie zaś pochodziła z jakiegoś bardzo ważnego rodu. Inni uczniowie z grupy Ganjiego zdawali się ulegać jej naturalnemu autorytetowi wynikającemu przede wszystkim z pewności siebie.

Poza szlachtą do grupy Mibuto uczęszczały jedynie dwie osoby z Rukongai. Był to Ganji oraz Miako. Dziewczyna wychowana prawdopodobnie gdzieś w niższych okręgach nie należała do osób szczególnie odważnych. Drobnej budowy o włosach ciemnych, choć raczej brązowych niż czarnych. Ganji mógł jedynie zastanawiać się, w jaki sposób trafiła do grupy przeznaczonej dla utalentowanych uczniów. Wydawała się bowiem nie mieć żadnego talentu. Na zajęciach kiodu zwykle myliła się podczas recytowania inkantacji, podczas wykładów najwyraźniej bała Zoriego i jąkała się zamiast mówić. W czasie ćwiczeń z samoobrony okazywała niewiele sprawności, zaś podczas kendo boken miał zwyczaj wyślizgiwać się z jej dłoni.

Gdy cała grupa dotarła na miejsce do samych wykładów pozostało jeszcze tylko 15 minut. Przed zajęciami z Zorim oznaczało to, iż tak na prawdę do dyspozycji było mniej niż 10 minut. Wykładowca zwykł bowiem pojawiać się na kilka chwil przed rozpoczęciem zajęć twierdząc, że uczniowie powinni i tak przychodzić wcześniej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ganji Mibuto




Mistrz Gry : Izdurbal Tenshi

Karta Postaci
Punkty Życia:
50/50  (50/50)
Punkty Reiatsu:
63/63  (63/63)

PisanieTemat: Re: Pokuj Ganjiego Mibuto   Pon 17 Paź 2011 - 14:49

Ganji nie przejmował się tym jak inni go postrzegają, miał ich w dupie. Starał się nie wchodzić nikomu w drogę. Nienawidził ludzi typu Shiba Hitomi, wywyższa się, patrzy na innych z góry oraz przeceniała się, a to może ją kosztować w przyszłości życie. Ale nie może zarzucić jej słabości, jest silną wojowniczką, wie czego chce i ma determinacje. Jeśli zaś chodzi o Miako, nie miał jej nic do zarzucenia, był spokojną i chyba dobrą osoba. Lecz mierzi go jej słabość, bezbronność, gdy widzi jej ruchy w czasie treningów, opieszałość, brak determinacji po prostu skręca go. I na tych dwóch personach można zobaczyć, iż bycie dobrym i miły nic nie daje. Tylko siła jest ważna.


Mibuto starał się nie wyróżniać, jeśli chodzi o swe umiejętność, robił wszystko poprawnie i nigdy nie ujawniał pełni swych zdolność. Z powodu tego, iż już kilka lat trenował z Tsuginori-sama był trochę do przodu, w porównaniu z innymi. Powodem tego zachowania była możliwość wybuchu konfliktów z Ganji, w związku z jego zdolnościami. Zazdrość była częstą przyczyną wybuchu sporu, niektórzy nie umieli się pogodzić, że ktoś chodź nie szlachcic jest od nich lepszy. Taka strategi była bardzo dobra, zapewniała spokój i wytchnienie.


Nie czekając na ostatnią chwile, Mibuto zasiadł na swoim miejscu i począł się przygotowywać do zajęć. Jak zwykle przez dwie minuty głęboko się skupiał wprowadzając się w stan równowagi. To była jedna z metod wyuczonych przez Staruszka. Z powodu jego natury miał problemy z koncentracją, a to mu bardzo pomagało. I dzięki niej odkrył, że jest bystry i inteligentny. Zawsze uważał się za osobę głupią, która umie tylko wykonywać polecenia. Spowodowane było to za pewnie brakiem, chodź by ukończenia szkoły podstawowej i życiem jakie kiedyś prowadził, na samą myśl wzdrygną się i trochę rozproszył, lecz było to chwilowe. Po tej czynności nieznacznie zaczął się rozglądać, to tu, to tam, jak również nasłuchiwać rozmów prowadzonych przez innych.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Pokuj Ganjiego Mibuto   Wto 18 Paź 2011 - 18:19

Ganju zajął swoje zwyczajne miejsce popierając przy tym teorie o naturalnym konserwatyzmie wbudowanym w umysł każdego z ludzi. Zori pojawił się zupełnie tak, jak tego oczekiwano, czyli wcześniej niż powinien. Otworzył drzwi z trzaskiem i ruszył kulejąc silnie na lewą nogę. Nigdy nie przypominał stereotypowego wykładowcy - staruszka w okularach wielbiącego wiedzę teoretyczną. Pomimo utykania był mężczyzną wysokim i umięśnionym. Lewe ramię chował pod płaszczem, jednakże widoczne prawe wyglądało jak nawykłe raczej do trzymania miecza niż wskaźnika. Opaska przechodząca przez czoło zasłaniała lewe oko, prawe jednak spoglądało dookoła groźnie niczym ślepie zirytowanego drapieżnika. Jego usta układały się w minę, którą większość osób miało by gdyby pod nos podetknięto im patelnię wypełnioną odchodami i postawioną na ogniu. Mimo wyglądu kojarzącego się raczej z wojownikiem stojącym w pierwszej linii, w swym umyśle chował wiele przydatnych informacji.

W wyglądzie wykładowcy nie zgadzała się jedynie jedna rzecz - w prawej dłoni dzierżył plik papierów. Gdy stanął na katedrze rozejrzał się po uczniach zapewne w wielu uczniach wzbudzając coś na kształt pierwotnego lęku. Nawet Ganji czul, że stanął przed nim drapieżnik zdecydowanie niebezpieczniejszy.

- Z nakazu dyrekcji dzisiaj zajęcia zaczną się od wypełnienia specjalnie przygotowanych formularzy. - Warknął swoim nieprzyjemnym, chrapliwym głosem Zori. - Zaraz rozdacie je nie czytając pytań. Odpowiecie na nie szczerze, zaś po wypełnieniu oddacie je mi. Wypełniacie je SAMI. Jeśli usłyszę coś więcej niż pisanie i oddychanie obarczę karą całą grupę. Jeśli zobaczę jakąkolwiek próbę kontaktu do jutra będziecie biegać dookoła głównego placu.

Po swoim, niezbyt pokrzepiającym przemówieniu Zori rozdał pliki kartek, które należało przekazać dalej układając pustą stroną do góry. Później zaś dał znak do rozpoczęcia wypełniania. Na karcie znajdowały się zaś następujące zadania:

Imię i nazwisko:
Miejsce urodzenia (który okrąg rukongai):
Zawód rodziców (bądź innych prawnych opiekunów):
Płeć:
Wiek:

1.Opisz siebie w 5 słowach:

2. Jakie są twoje najlepsze cechy? Wymień 3:

3. Jakie są twoje najgorsze cechy? Wymień 3:

4. Jakie są twoje ambicje na przyszłość?

5. Określ 3 rzeczy, które są dla ciebie najważniejsze:

6. Lubisz poznawać nowych ludzi?

7. Pewien chłopak ma niezbyt miły zwyczaj robienia Ci głupich żartów. Kilkukrotnie ukradł ci małe przedmioty i nie chciał oddać. Innym razem zaś podłożył nogę. Jak reagujesz na takie zachowanie?

8. Jako shinigami opiekujesz się wyznaczonym terytorium z zadaniem chronienia go przed pustymi. Wykrywasz działalność grupy potworów, które wyruszyły na wspólne łowy. Znajdujesz je w chwili, gdy każdy z nich znalazł sobie inna ofiarę:
1) Matka, która zasłania swoje dziecko.
2) Żołnierz na przepustce, który przechadza się ulicą.
3) Dwie młode kobiety wracające do domu z pracy.
4) Staruszka spokojnie spacerującego po ulicy.
Co robisz? Swoją odpowiedź umotywuj.

9. Nauczyciel twojego ulubionego przedmiotu nagle zachorował i nie może przyjść na lekcje. Cała grupa zdołała się jednak już zebrać, a sala z wszelkimi potrzebnymi materiałami jest dla was dostępna. Co robisz? Swoją odpowiedź umotywuj.

10. Odkrywasz że twój przyjaciel pobił słabszego kolegę by odebrać mu śniadanie. Pobity trafia do pielęgniarki, zaś całą sprawę rozpatrują nauczyciele:
a) Jak myślisz jaka była motywacja twojego przyjaciela?
b) Co zrobisz jeśli nauczyciele oskarżą o pobicie niewinną osobą?
c) Co zrobisz jeśli nauczyciele zapytają się Ciebie kto pobił i okradł ucznia?
d) Co zrobisz gdy nauczyciele oskarżą Ciebie o pobicie i okradnięcie ucznia?
Swoje odpowiedzi umotywuj.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ganji Mibuto




Mistrz Gry : Izdurbal Tenshi

Karta Postaci
Punkty Życia:
50/50  (50/50)
Punkty Reiatsu:
63/63  (63/63)

PisanieTemat: Re: Pokuj Ganjiego Mibuto   Wto 18 Paź 2011 - 21:12

Nie tracąc czasu Mibuto zaczął wypełniać formularz. Ze względu na to że były to pytania natury etyczne, sprawić mogły mu problem. Nigdy w swoim życiu nie był z tego dobry, starał się jak najbardziej zgodnie z prawdą wypełnić tą ankietę.

Imię i nazwisko: Ganji Mibuto
Miejsce urodzenia (który okrąg rukongai):
Urodziłem się w świecie żywych, a przed przystąpieniem do akademii mieszkałem w 80 okręgu.
Zawód rodziców (bądź innych prawnych opiekunów): Nie posiadam.
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 26 lat w świecie żywych, a już od około 11 lat w Społeczeństwie Dusz czyli 37 lat.

1.Opisz siebie w 5 słowach:
Doświadczona przez życie, samotna istota.

2. Jakie są twoje najlepsze cechy? Wymień 3:
Lojalny, odważny, zdeterminowany.

3. Jakie są twoje najgorsze cechy? Wymień 3:
Aspołeczny, wybuchowy, negatywnie nastawiony do życia.

4. Jakie są twoje ambicje na przyszłość?
Nie mam takich na ten moment. Chce po prostu w spokoju przejśc ten etap.

5. Określ 3 rzeczy, które są dla ciebie najważniejsze:
Siła, Determinacja, Odwaga

6. Lubisz poznawać nowych ludzi?
Nie.

7. Pewien chłopak ma niezbyt miły zwyczaj robienia Ci głupich żartów. Kilkukrotnie ukradł ci małe przedmioty i nie chciał oddać. Innym razem zaś podłożył nogę. Jak reagujesz na takie zachowanie?
Na poczatku nie reaguje na zaczepki staram sie go zbyć. Gdy zaczyna za duzo sobie pozwalać, wtedy bardzo dosadnie tłumacze mu, iż takie
zachowanie moze sprowadzić na niego kłopoty.

8. Jako shinigami opiekujesz się wyznaczonym terytorium z zadaniem chronienia go przed pustymi. Wykrywasz działalność grupy potworów, które wyruszyły na wspólne łowy. Znajdujesz je w chwili, gdy każdy z nich znalazł sobie inna ofiarę:
1) Matka, która zasłania swoje dziecko.
2) Żołnierz na przepustce, który przechadza się ulicą.
3) Dwie młode kobiety wracające do domu z pracy.
4) Staruszka spokojnie spacerującego po ulicy.
Co robisz? Swoją odpowiedź umotywuj.

Na początku staram się uratować matkę i dziecko, lecz w głoównej mierze dziecko. Powód, dziecko jeszcze nic nie przeżyło zbyt wiele, a nalezy mu się.
Później dwie kobiety, z racji ich oczywistej słabości.
Następnie staruszkę, już przezyła długi okres czasu i najmniej ma do stracenia.
Na koncu żołnierz, ponieważ ten ma największe szanse przetrwać dłuższy okres czasu.

9. Nauczyciel twojego ulubionego przedmiotu nagle zachorował i nie może przyjść na lekcje. Cała grupa zdołała się jednak już zebrać, a sala z wszelkimi potrzebnymi materiałami jest dla was dostępna. Co robisz? Swoją odpowiedź umotywuj.
Z racji, ze nie mam w zwyczaju się wybijać i nie mam zdolności dydaktycznych i oratorskich, czekam na przyjscie jakiegos zastępcy, chodźby do konca lekcji.

10. Odkrywasz że twój przyjaciel pobił słabszego kolegę by odebrać mu śniadanie. Pobity trafia do pielęgniarki, zaś całą sprawę rozpatrują nauczyciele:
a) Jak myślisz jaka była motywacja twojego przyjaciela?
b) Co zrobisz jeśli nauczyciele oskarżą o pobicie niewinną osobą?
c) Co zrobisz jeśli nauczyciele zapytają się Ciebie kto pobił i okradł ucznia?
d) Co zrobisz gdy nauczyciele oskarżą Ciebie o pobicie i okradnięcie ucznia?
Swoje odpowiedzi umotywuj

a) Nie wiem i mnie to nie interesuje. lecz po takim zajściu ograniczam kontakty z nim.
b) Powiem kto był prawdziwym sprawcą.
c) powiem prawdę, niemam w zwyczaju kłamać przełożonym.
d) Wtedy wytłumaczę mu, iz nie byłem to ja i spróbuje dostarczyć mu na to dowodów.

Po napisaniu całego tekstu, Ganji wstał i oddał dokument na ławkę Zoriego. Nie zajęło mu to tyle czasu ile myślał, niemal nie zastanawiał się nad odpowiedziami, same przyszły do jego głowy. Gdy oddał kartkę, powrócił na swe miejsce i poczekał, aż reszta klasy skończy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Pokuj Ganjiego Mibuto   Pią 21 Paź 2011 - 16:36

Ganji był jedną z pierwszych osób, które oddały kartki, oznaczało to zaś iż przed nim rozpościerał się widok na nudne czekanie aż reszta skończy. Istniała jednak pewna zaleta szybkiego wypełnienia formularza, Mibuto dostrzegł bowiem delikatne skinienie głowy wykonane przez Zoriego. Zapewne nie zobaczył by go nikt, kto znajdował się dalej niż dwa metry od wykładowcy, jednakże Ganji był pewny tego co widział. Delikatne skinienie głowy wyrażające aprobatę ze strony Zoriego było zaś jednym z najwspanialszym komplementów, jakie można było zdobyć w akademii. W końcu Sensei nigdy nie wydawał się być zadowolony.

Wszystkie kartki wróciły na biurko dopiero po około godzinie, wtedy zaś Zori rozpoczął swój wykład. Tym razem powrócił do wczorajszego tematu podstawowej wiedzy od ludzkich duszach. Urozmaicił informacje przekazane ostatnio o kilka szczegółów, takich jak istnienie żywych ludzi zdolnych do zamiany ducha w hollowa poprzez otwarcie dziury w jego klatce piersiowej. Wspomniał nawet, iż w przeszłości pewien maniak doprowadził do rozlicznych kłopotów twierdząc, że wyrywając łańcuchy z klatek piersiowych dusz oswobadza je i zezwala im na podróż do zaświatów. Później zaś wspomniał o żywych ludziach, których dusze są dość silne by dostrzegać dusze a niekiedy nawet shinigami czy hollowy. Było ich jednak niewiele, zaś ich życie było aż nazbyt interesujące. Puści polowali bowiem zawsze na jak najsilniejsze i relatywnie bezbronne dusze.

Zaraz po pierwszym wykładzie miał odbyć się wykład drugi, jednakże między nimi ustawiono kwadrans przerwy dla rozluźnienia umysłu oraz rozprostowania nóg. Oczywiście czasu nie było straszliwie dużo, większość uczniów postanowiła go jednak wykorzystać na rozmawianiu o tym jak wypełniali testy. Największą gwiazdą oczywiście była Shiba, która rzekła jedynie iż nie ma zamiaru dzielić się żadnymi informacjami. Jedynymi osobami nie zmieniającymi ciszy w sali w szum tysięcy niezrozumiałych słów byli Ganji i Miako. Dziewczyna siedziała jedynie lekko się kuląc, zaś dwie szlachcianki stojące obok rozmawiały spokojnie na jej temat. Oczywiście upewniały się przy tym, iż całkiem przypadkowo, szydzą na tyle głośno by Miako doskonale słyszała co mówią.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ganji Mibuto




Mistrz Gry : Izdurbal Tenshi

Karta Postaci
Punkty Życia:
50/50  (50/50)
Punkty Reiatsu:
63/63  (63/63)

PisanieTemat: Re: Pokuj Ganjiego Mibuto   Nie 23 Paź 2011 - 7:05

Zaskoczenie, tak można było nazwać uczucie które ogarnęło Ganjiego. Nie spodziewał się takowej reakcji ze strony Sensei, było to o tyle zaskakujące, iż nigdy do tej pory w żadnej sprawie nie dawał nawet cienia przypuszczeń do jakiś lepszych odczuć w stosunku do Mibuto. Chodź Czarnowłosy zawsze starał się zwracać uwagę na najdrobniejsze szczegóły. Z braku większej ilości informacji, nie mógł nawet przypuszczać co skłoniło Zoriego do takiej reakcji, cóż może później się wszystko rozjaśni.

Jeśli zaś chodzi o wykład, zainteresowanie wzbudziło w Ganji wzmianka o silnie obdarzonych ludziach, i tym że są w stanie widzieć, nawet bogów śmierci. O tym fakcie nie wiedział, rzadko zdarzała się tak sytuacji, ponieważ większość z tych spraw dowiedział się od Staruszka, teraz poją dlaczego nalegał na to bym Ganji dołączył do Shinigami. Było jeszcze wiele rzeczy których nie wiedział, a Mistrz nie mógł, albo nie miał czasu Go nauczyć.

Wreszcie nastąpiła przez większość długo oczekiwana chwile, przerwa. Rozpoczął się jak zwykle po teście, olbrzymi harmider wywołany, przez podniecone dzieci, inaczej nie można było ich nazwać w centrum oczywiście Gwiazda, lecz cóż nic się z tym nie zrobi, trzeba to przetrwać.

"Tego już za wiele, ja do cholery tego nie wytrzymam. Jak w ogóle można było do takiej klasy przydzielić taką żałosną istotę jak Miako. Muszę coś z tym zrobić" - Ganji podjąwszy decyzje postanowił wprowadzić ją w życie. Zwrócił swe mroczne przepełnione smutkiem i goryczą oczy w stronę Miako. Ta osoba wręcz wzbudzała w Mibuto szał, swą postawą, kuliła się jak wystraszony kundel, trzeba było nią potrząsną i sprawić by albo wzięła się w garść, albo odeszła. Począł otwierać swe usta, z których wydobył się ochrypły, basowy głos który to spenetrował i przytłumił wszelkie inne, chodź rzadko się odzywał to nikt nie mógł pomylić jego głosu. Zawsze gdy odpowiadał na pytania nauczyciela, wielu się krzywiło z powodu jego brzmienia. Gdy rozszedł się po pomieszczeniu, głosy innych natychmiast ucichły, był to pierwszy raz gdy Ganji odezwał się poza czasem lekcji. A jakie było zaskoczeni, gdy pierwszym słowem okazało się imię Miako.

- Miako-chan, twoja osoba w takim stopniu mnie irytuje, że już nie mogę wytrzymać. Mam dość twego zachowania i postawy, jesteś żałosna nie wiem jakim cudem się dostałaś tu i nie chcę wiedzieć.- tu nastąpiła krótka przerwa.
-Powiem ci to otwarcie, bez żadnych zahamowań, albo się weźmiesz w garść i zaczniesz się zachowywać jak przystało, na przyszłego Boga Śmierci, albo wynoś się z tąd. Czy myślisz ze z taką postawą jaką prezentujesz dojdziesz do czegoś. Jeśli się łudzisz , to zniszczę raz na zawsze te złudzenia, Nie!- słowo te zostało niemal wykrzyczane, co wprawiło kilku uczniów w niemal atak serca.
-Życie jest brutalne, niszczy słaby, a silnym pozwala na życie, samą swoją dobrocią nie przetrwasz. Spójrz na tą tu osobę.- wskazał na Shibe.
-Jej zachowani i postawa są odwrotne do twych można było by sądzić, że nie będzie mieć nikogo przy sobie, ale tak nie jest. A wiesz dlaczego, bo Ona jest silna, zdeterminowana i bezwzględna. Wie co jest w życiu najważniejsze, a ty po prostu jesteś żałosna. I albo zmienisz nastawienie i będziesz prezentować to co ma pokazywać Shinigami, a jeśli nie to, WYNOCHA!- tym razem Mibuto krzykną,a w głosie było słychać smutek i złość. A swą ręką wskazał drzwi.Teraz czekał na to co postanowi Miako. Wiedział , że postąpił jak podły i bezuczuciowy potwór, ale tak trzeba był inaczej, gdy przyszło by do walki z realnym zagrożeniem Miako mogła by skazać na śmierć swych towarzysz. Teraz okaże się czy jest czegoś warta czy nie.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Pokuj Ganjiego Mibuto   Nie 23 Paź 2011 - 12:54

Cisza rzeczywiście nastała niemal od razu gdy Ganji zaczął mówić. Jego głos rzeczywiście przebił się przez tłum swoim nieprzyjemnym, drapiącym uszy brzmieniem. Wszyscy w ciszy wysłuchali przemowy, zaś gdy użył jako przykładu Shiby ta uniosła brwi najwyraźniej niezbyt zadowolona z tego, że ktoś w ogóle ja komentuje. Ostatecznie jednak nie powiedziała ani słowa do czasu skończenia monologu wyrażanego przez Mibuto. Dopiero gdy ten zamilkł, zaś Miako wstała płacząc, Shiba postanowiła zabrać głos.

- Trudno się nie zgodzić. Także nie wiem kto mógł wysłać kogoś tak... nieudanego do akademii shinigami. - Dodała po chwili spokojnym głosem, bez uśmiechu, z twarzą wyrażającą jedynie lekkie zdziwienie i dezaprobatę. Miako zaś zapewne nie myśląc za bardzo co robi posłuchała słów Ganjiego i ruszyła w stronę drzwi. Z jej oczu wypływały łzy, cała zaś drżała starając się pewnie powstrzymać szloch. Zapewne opuściła by salę, gdyby nie to że po otwarciu drzwi niemalże zderzyła się z Zorim.

- Dokąd się wybierasz? - cichy, nieprzyjemny głos wykładowcy przesunął się po pomieszczeniu niczym delikatny, ognisty deszcz. Spokoje słowa zdawały się nieść ze sobą groźbę większą niż wrzaski i wyzwiska. Nauczyciel nie czekając zbyt długo dodał krótkie. - Na miejsce i ciesz się, że nie kazałem Ci biegać aż zedrzesz sobie skórę ze stóp. - Przerażona Miako wróciła na miejsce, Zori zaś zerknął na Ganjiego i Shibę. Powoli i kulejąc ruszył w stronę katedry. - Od kiedy to wam przyszło w udziale oceniać, kto powinien należeć do jakiej grupy w akademii gówniarze? - rzekł jeszcze cicho nie patrząc już nawet na Mibuto ani naturalną przywódczynię klasy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ganji Mibuto




Mistrz Gry : Izdurbal Tenshi

Karta Postaci
Punkty Życia:
50/50  (50/50)
Punkty Reiatsu:
63/63  (63/63)

PisanieTemat: Re: Pokuj Ganjiego Mibuto   Nie 23 Paź 2011 - 14:22

Jednak wybrał ucieczkę, było to do przewidzenie. Nie nadawała się tu, była za słaba i prędzej czy później ktoś mógłby przez Nią zginąć. Ganji wiedział że ostro Ją potraktował, lecz nie widział innej drogi, to przez wychowanie i jego dotychczasowe życie był taki zły, okrutny różne można tu określenia przytoczyć. Wstała z oczu płynęły jej łzy, a Mibuto nie poczuł wyrzutów sumienia z jej powodu. I ruszyła by wyjść, lecz jak zawsze losy była okrutny dla Czarnowłosego zza drzwiami był nie kto inny jak Zori, słowa które wypowiedział nie wróżyły nic dobrego. Zapewne cała klasa poniesie konsekwencje słów Ganjiego, nieważne jak będzie tłumaczył to co zaszło popamiętają to wszyscy. Oczywiście później wszyscy skupia się na dokopaniu Mu na wszelki możliwe sposoby.
"No cóż teraz za mą bezwzględność dostanę w kość, lecz czemu nie mam poczucia winy, chyba naprawdę straciłem resztki człowieczeństwa."
Twarz Mibuto nie prezentowała żadnych emocji, jedynie oczy mogły zdradzić jak bardzo nienawidził siebie Czarnowłosy. Powrócił do pozycji sprzed przerwy i podążał wzrokiem za Zorim, czekając na jego słowa, które na pewno nie będą przyjemne.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Pokuj Ganjiego Mibuto   Pią 28 Paź 2011 - 12:29

- To jak gówniarze? - Rzekł Zori wciąż spokojnie maszerując w stronę swojej katedry. Jego głos wciąż zdawał się być cichy i spokojny, choć nawet powietrze zdawało się chcieć od niego uciec. Większość uczniów zwiesiła głowy patrząc gdzieś pod swoje ławki, co było dość normalnym zachowaniem. Starali się bowiem pokazać, że to nie oni zrobili coś źle, a tak w ogóle to w cale ich tutaj nie ma więc nie mogą być winni. Gdy dotarł do katedry dodał jeszcze. - Odpowiecie na Pytanie wykładowcy?

Oczywiście przez cały ten czas na sali panowała absolutna cisza, najwyraźniej nikt nie chciał się wyrywać i nikt nie chciał sprowadzić na siebie gniewu Zoriego... może nie licząc Shiby. Dziewczyna spokojnie wstała, skinęła lekko głową i powiedziała pewnym głosem.

- Zwyczajnie nie potrafię pojąć, w jaki sposób ktoś taki mógł by zostać shinigami. Przecież ona boi się własnego cienia Sensei! - Hitomi wyglądała całkiem spokojnie, zupełnie jakby gniew Zoriego nie bardzo ją obchodził. Nauczyciel zaś zniknął nagle. Miejsce po nim zostało całkiem puste, nie widać w nim było zupełnie żadnego śladu po nauczycielu. Sensei pojawił się za to tuż przed Shibą. Ganji nie dostrzegł jego ruchu, nie dostrzegł też ciosu. Pięść po prostu nagle znalazła się na brzuchu Hitomi i odrzuciła ją do tyłu. Dziewczyna przeleciała nad jedna z ławek i wylądowała gdzieś pod drugą.

- A ty!? Myślisz, że możesz zostać shinigami!? Myślisz, że pusty hamował by się przy ciosie tak jak ja!? - Zori tym razem podniósł głos, nie krzyczał, po prostu zdawał się mówić tak głośno, że nawet Mibuto czuł lekki ból w uszach choć siedział dość daleko. W tym czasie Shiba podejmowała próby powstania, co wyglądało tak jakby grawitacja w koło niej stała się nagle o wiele silniejsza. Krzywiła się przy tym trzymając jedną dłonią za brzuch.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ganji Mibuto




Mistrz Gry : Izdurbal Tenshi

Karta Postaci
Punkty Życia:
50/50  (50/50)
Punkty Reiatsu:
63/63  (63/63)

PisanieTemat: Re: Pokuj Ganjiego Mibuto   Sob 29 Paź 2011 - 7:22

Było to głupie i aroganckie ze strony Shiby, wykazała się brakiem jakiejkolwiek ogłady. Chyba tak naprawdę nie zdawała sobie sprawy jakim człowiekiem jest Zorie, zamiast potwierdzić jego słowa i przyjąć kare zaczęła gadać. Ganji wiedział że zobaczy atak Nauczyciela, lecz nie spodziewał się Shunpo i tak potężnego ciosu. W nastroju jakim znalazł się Shinigami było pewne, że popamiętamy tego jeszcze bardziej niż kilka chwil temu. Trzeba było coś z tym zrobić.

-Sensej, proszę mi wybaczy lecz chciałbym coś powiedzieć. Moja osoba wywołała to zajście, to Ja nie powstrzymałem mych uczuć i powiedziałem to co powiedziałem. Nie chce wkraczać w Pańskie kompetencje, lecz proszę bym tylko Ja poniósł konsekwencje. Prawda jest i nie dostrzegałem tego, iż my w obecnym stanie tez się nie nadajemy, jak Pan to pokazał przed chwilą. Sam siebie karce za mą głupotę i bark krzty opanowania. Przepraszam. - Mibuto wypowiadając te słowa w stał z miejsca, starał się patrzyć w oczy Zoriemu, mówił spokojnie chodź było słychać w jego głosie zdenerwowanie. Któż by nie czuł w obliczu takiej osoby. Przed wypowiedzeniem ostatniego słowa zrobił krok w bok i ukląkł tak że głowa dotknęła podłoża, a pięściami uderzył, w tą że podłogę. Teraz czekał na efekt jego przemowy, głęboko liczył na to że chodź by o trochę zelży gniew jego Nauczyciela.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Pokuj Ganjiego Mibuto   Czw 3 Lis 2011 - 22:29

Nauczyciel zerknął na Mibuto wzrokiem pełnym irytacji, co w sumie nie różniło go bardzo od normalnego stanu. Zwykle bowiem wydawał się być wkurzony. Tym razem jednak gdzieś w powietrzu wisiało przeczucie, że to coś więcej niż pospolite niezadowolenie wywołujące negatywne odczucia. Sensei ruszył kulejąc w jego stronę, dając Ganjiemu czas na uklękniecie według własnej woli. Następnie zaś podniósł jego brodę czubkiem prawego buta i zerknął mu prosto w oczy. To co stało się później było zdecydowanie nieprzyjemne.

W chwili, gdy spojrzenie Zoriego wbiło się w oczy Ganjiego chłopak poczuł, jakby coś bardzo ciężkiego usiadło mu na klatce piersiowej. Nie potrafił złapać oddechu, choćby nie wiem jak się starał. Zwyczajnie żadną siłą nie mógł zmusić swoich mięśni do rozszerzenia ciała na tyle, by zmieścić choć łyk świeżego powietrza. Chłopak dość boleśnie zaczął się przekonywać, że uduszenie to nie najprzyjemniejszy sposób na śmierć. Gdy tyle obecny już w płucach i przeponie został spalony cały organizm ogarnął piekący ból, zupełnie jakby do jego wnętrza wepchnięto rozgrzane żelazo. Oczy zaczęły łzawić i piec, zaś chłopak miał wrażenie jakby miały zaraz wyschnąć na wiór. W chwili, gdy czarne plamy pojawiające się w zasięgu wzroku wypełniły większość możliwej przestrzeni Ganji wreszcie złapał haust świeżego powietrza. Opadł całkiem na ziemie łapiąc tyle tlenu, ile tylko chciał.

Dopiero po chwili zrozumiał, komu zawdzięcza przerwę w duszeniu... a być może i życie? Shiba zdołała podnieść się z ziemi i obecnie mówiła coś dość głośno do nauczyciela. Ten zaś po prostu strzelił jej otwartą dłonią po twarzy. Dopiero po chwili do uszu Mibuto doszły faktycznie odgłosy otoczenia.

- Wasza dwójka i ty, gówniaro. - Mówił Zori spokojnie maszerując w stronę katedry. Wskazał przy tym brodą na Miako. - Po zajęciach przyjdziecie na główny plac. Porozmawiamy trochę o waszym niedorzecznym i kretyńskim zachowaniu.

Zori spokojnie wszedł na swoją katedrę, zapewne dla tego by dalej prowadzić swój wykład. W końcu nic wielkiego się nie stało, a wiedzę teoretyczną uczniów akademii należy poszerzać prawda?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ganji Mibuto




Mistrz Gry : Izdurbal Tenshi

Karta Postaci
Punkty Życia:
50/50  (50/50)
Punkty Reiatsu:
63/63  (63/63)

PisanieTemat: Re: Pokuj Ganjiego Mibuto   Wto 15 Lis 2011 - 8:00

Całe życie przeleciało w ułamku sekundy przez umysł Ganjiego. Chodź próbował z całych siły walczyć z tą przemożną siłą, nie był w stanie. Bezwiednie tracił cenne powietrze i staczał się w otchłań śmierci. Nie widział dla siebie ratunku przed bezpowrotnym odejściem, aż tu nagle przybył życiodajny chałst powietrza. Mając możliwość wtoczyć w siebie powietrze, bez zastanowienia zrobił to.

Stracił Mibuto w trakcie duszenia się kontakt z otoczeniem, nie dochodziły do Niego bodźce zewnętrzne, lecz po krótkiej chwili ponownie wracał do świata. Jakim zaskoczeniem było dla Czarnowłosego fakty, że życie uratowała mu Shiba. Tego zrozumieć nie mógł Ganji, dużo rzeczy był w stanie pojąć , ale postawy kobiety, nie.

Gdy słowa Nauczyciela doszły do uszów Mibuto, ten zrozumiał, że jego kara się nie zakończyła. To co mówił Zori zwiastowało coś o wiele gorszego niż utarta oddechu. Wiedząc, że lekcje pomimo tego wydarzenia będą kontynuowane, z całych sił, które jeszcze Mu pozostały dźwignął swe ciało w górę. By tego dokonać, mając na uwadze swój stan, postanowił skorzystać z ukształtowania terenu, czyli Swej ławki jako podparcia i zasiadł na swoje miejsce.

W obecnym stanie, nie miał możliwości na jakiekolwiek czynności inne niż siedzenie w ławce. Do końca lekcji nie próbował wstać oraz nie zwracał uwagi na otoczenie. Zmęczenie odcisnęło piętno na Nim, wszystko widział jakby patrzył z boku. I tak minęły Mu pozostałe lekcje. I przyszedł czas na konfrontację z Sensei. Dopiero teraz życie powróciło do Jego ciała, mięśnie poczęły się rozbudzać, a umysł pracować. . Powoli, by nie zakręciło się w głowie po tak długim bezruchu, powstał Ganji. Nie zwracał uwagi na innych, jeno podążył na plac, gdzie będzie czekać Zori.


//Przepraszam, że tak długo nie odpisywałem, ale byłem na Falconie i zapomniałem napisać w nieobecnościach :D//
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Pokuj Ganjiego Mibuto   Pon 21 Lis 2011 - 20:42

Gdy Mibuto wytaszczył się na plac główny deszcz wciąż spadał z nieba wielkimi, ciężkimi kroplami. Zori nie wydawał się jednak przejęty tym, że jego strój przemókł w przeciągu kilku sekund. Stojąc niemal na baczność oczekiwał w milczeniu na grupkę studentów akademii, która zmierzała w jego stronę. Pierwsza, nawet przed Ganjim, maszerowała Shiba. Dziewczyna zdołała już na tyle się opanować, by nie garbić się ze względu na stłuczenie brzucha. Maiko chowała się zaś na samym końcu pochodu, miała przy tym mocno opuszczoną głowę i być może znowu płakała. W tym deszczu trudno było to jednak potwierdzić. Ostatecznie zaś cała trójka ustawiła się tuż przed Senseiem spoglądającym na nich dość groźnie.

- By ukazać wam zakres waszych kompetencji, a raczej to jak wielkie macie w nich braki, postanowiłem zorganizować dla was zajęcia dodatkowe. Rozpoczną się one jutro, gdy skończycie zajęcia z całego dnia. Macie stawić się przed bramą akademii i czekać na mnie. Czy komenda, którą wydałem jest dla was zrozumiała, czy też głupota już całkiem pożarła wnętrza waszych czaszek? - Rzekł swoim chrapliwym, nieprzyjemnym głosem Zori spoglądając z niechęcią na uczniów. Gdy tylko zaś otrzymał potwierdzenia odwrócił się na pięcie i rzucił jeszcze. - Każde z was obiegnie plac 10 razy, spieszcie się. Spóźnienie na kolejne zajęcia będzie karane oddzielnie.


Ostatnio zmieniony przez Izdurbal Tenshi dnia Sro 7 Gru 2011 - 20:28, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ganji Mibuto




Mistrz Gry : Izdurbal Tenshi

Karta Postaci
Punkty Życia:
50/50  (50/50)
Punkty Reiatsu:
63/63  (63/63)

PisanieTemat: Re: Pokuj Ganjiego Mibuto   Nie 27 Lis 2011 - 8:29

Deszcz, ten cholerny deszcz, ciężkie wielkie krople uderzające o zmęczone ciało Mibuto, błogosławieństwo, a za razem przekleństwo. W chwile całe kimono nasiąkło, nakładając na niego większy wysiłek.
Ganji nie spodziewał się niczego innego po Zori. Jego słowa nie zaskoczyły, były potwierdzeniem tego, iż od teraz będzie źle. Nigdy nie chciał być zauważony. Pragną w spokoju przejść szkołę i odpocząć od trudów. Jedna głupota, a wszystko zmarnowane. Nie dość, że teraz mówi się o nim, to musi współpracować z osobami, których nie trawi. No, ale takie jest życie, a czarnowłosy nie zamierzał się podać, czy załamać.
Kara, znowu, nie dość, że całe ciało Ganjiego jest wycieńczone to biec musi 10 okrążeń. Nie mając wyjścia, rozpoczął swoją drogę męki. Początek był najtrudniejszy, całe ciało odmawiało posłuszeństwa, lecz chodź nie czuł się na siłach by przebiec, w głowie powtarzał, iż nie może pokazać słabości przed Sensei. Nie patrzył się jak idzie pozostałej dwójce, bo skupić się musiał by nie upaść na już błotnistą nawierzchnię. W połowie piątego okrążenia, przez chwilę nieuwagi upadła, lądując w błocie. Nie zdążył zamortyzować upadku rękoma, co za skutkowało wpadnięciem całą długością na ziemie. Błoto było wszędzie, sprawiając, iż Ganji miał teraz jeszcze większy balast. Lecz upadek, nie sprawił, że Mibuto zaprzestał próby przebiegnięcia, ociężale zaczął zbierać się z ziemi. Gdy uczynił to rozpoczął dalszy bieg. Kolejne dwa okrążenia, pozostało tylko dwa i pół okrążenia, tylko ta myśl podtrzymywała jeszcze jego przed upadkiem, z którego się nie podniesie. I nareszcie, ostatnie metry, widać było już koniec, chodź już mroczki pojawiały się przed oczyma boga śmierci, ten nie poddawał się. Krok za krokiem, przybliżał go, by osiągnąć cel. Ostatni krok i przebiegł, udało mu się to, był naprawdę szczęśliwy, lecz szybko minęło to uczucie. Doprowadzony do skrajnego wycieńczenia, niemal natychmiast mrok opanował jego świat, a ostatnie co pamięta to uczucie upadku, nieskończenie długiego i powolnego, wprost do czeluści zapomnienia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Pokuj Ganjiego Mibuto   Sro 7 Gru 2011 - 20:36

Nim Mibuto stracił przytomność dostrzegł jak Maiko opada na ziemię. Zrobiła to najpewniej całkowicie z własnej woli, albowiem ułożyła się na plecach z rękoma na boki. Prawdopodobnie postanowiła, iż nie jest w stanie biec dalej. Shiba natomiast starała się tak jak mogła. Niespełna jedno okrążenie przed Ganjim sama osunęła się na ziemie pewnie niezdolna do dalszego biegu. Ostatnią rzeczą jaką Mibuto zapamiętał był ciężki, wzmacniany but Zoriego.

Absolutna ciemność została przerwana najpierw przez cichy dźwięk. Brzmiało to tak jakby kobieta o bardzo miłym głosie rozmawiała z kimś na pół szeptem. Dopiero kolejne kilka sekund pozwoliło Ganjiemu na otwarcie oczu i zrozumienie, iż wylądował w sali lekarskiej akademii. Obecnie spoczywał na miękkim materacu łóżka szpitalnego okryty dwoma ciepłymi kocami i otoczony parawanami tak, iż znajdował się jakoby w niewielkim, osobistym pomieszczeniu. Wciąż bolały go niemal wszystkie mięśnie, jednakże powoli rozchodziło się po nich przyjemne, relaksujące ciepło. Najwyraźniej ktoś niedawno zastosował na nim jakieś leczące sztuczki.

- Oczywiście, przekaże jak tylko się obudzą. - Mówiła kobieta, zapewne gdzieś zza parawanu. Następnie zaś Mibuto usłyszał ciężkie kroki oraz odgłos zamykanych drzwi. Dopiero po chwili uświadomił sobie, iż kroki były nierówne, zupełnie jakby ten kto je stawiał kulał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ganji Mibuto




Mistrz Gry : Izdurbal Tenshi

Karta Postaci
Punkty Życia:
50/50  (50/50)
Punkty Reiatsu:
63/63  (63/63)

PisanieTemat: Re: Pokuj Ganjiego Mibuto   Sro 21 Gru 2011 - 10:44

Chodź już trochę lepiej się czuł, nadal odczuwał poprzednie zajście, powoli począł ruszać się i w pełni sprawdzać jego stan. Zaczął od dłonie, później rąk, głowy i na końcu nóg. Wszystko miał zdrętwiałe i promieniujące lekkim bóle, który jednak dało się wytrzymać. Był z siebie dumny z powodu przebiegnięcia całego dystansu i bardzo ciekawiło go co ma do przekazania kobieta zza parawanu. Najpierw usiadł na łóżku i dokładniej przyjrzał się miejscu, w którym obecnie przebywał. Na pewno była to sala lekarska, a kobiecy kształt było widać po drugiej stronie osłony. Następnie powoli spróbował wstać z łóżka na podłogę, na początku niemal się wywrócił, robiąc tym trochę hałasu, lecz w ostatniej chwili przytrzymał się oparcia. Kobieca postać niemal natychmiast po usłyszeniu dźwięku odsłoniła parawan. Ganji zlustrował dokładnie kobietę i czekał na to co powie.



//Nie wiem czy mogłem pokierować na chwile kobietą, jak nie to proszę mi to przekazać i zmienię posta i przepraszam za to iż długo nie odpisywałem.//
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Pokuj Ganjiego Mibuto   Sob 24 Gru 2011 - 22:51

(ogólnie prosił bym o nie opisywanie reakcji NPC, wszakże to moje zadanie. Tym razem jednak nie musisz poprawiać, bo reakcja jest dobra.)

Sanitariuszka nosiła na sobie biały kitel sięgający niemal do ziemi. Była kobietą wysoką w wieku około 30 lat. Na przyjemnej twarzy widać było miły uśmiech, choć było w nim coś co pozostawiało dziwne wrażenie. Chłopak miał stale wrażenie, że wszelakie próby sporu z tą osobą są zwyczajnie bezsensowne. I tak i tak zrobił by to o co go poprosiła. Oczywiście mogło to być tylko wrażenie, ale było naprawdę silne. Ciemne włosy sanitariuszki związane były w dwa warkocze, które spływały na ramiona i splatały się ze sobą tuż pod ich poziomem.

- Powinieneś jeszcze odpoczywać. - Stwierdziła cichym, przyjemnym dla ucha głosem wypełnionym spokojem. Jednocześnie jednak podeszła i niby delikatnym ruchem przycisnęła ramiona Mibuto zmuszając go do położenia się po raz kolejny. - Jutro masz w końcu być w pełni sprawny. Dzisiaj zaś stanowczo za dużo trenowałeś.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ganji Mibuto




Mistrz Gry : Izdurbal Tenshi

Karta Postaci
Punkty Życia:
50/50  (50/50)
Punkty Reiatsu:
63/63  (63/63)

PisanieTemat: Re: Pokuj Ganjiego Mibuto   Sob 7 Sty 2012 - 9:16

Było wiadome, iż kobieta nie da się przekonać. Ganji nie opierał się sanitariuszce, nie było sensu, a i shinigami miał by pewnie problem, ponieważ jeszcze nie wrócił do pełni siłę. Chodź myśl o leżeniu i obijaniu się bardzo nie podobała się Mibuto to przyznać musiał, że przyda mu się to. Wiedział, że Zori dopiero się rozkręcał i wiele razy się tu znajdzie. Gdy jego ciało ponownie było już na łóżku, zaczęła go powoli dręczyć ciekawość co się stało z dwiema kobietami, które biegły razem z nim. Wcześniej nie miał czasu o tym myśleć, ale teraz miał go wiele, a trza coś robić. Maiko, była jak myślał Ganji do niczego, przez tą osobę będzie dużo problemów, a Shiba ukazała to co się spodziewał. Do samego końca starała się mimo zmęczenia biec, lecz nie była dostatecznie sprawna by tego dokonać. Lecz liczą się chęci i wola walki. Trochę czasu minęło gdy tak sobie rozmyślał, postanowił dopytać się pielęgniarki o pozostałą dwójkę, zapewne tez się tu znalazł i jeszcze o fakt ile on tu jest.
- Przepraszam - zwrócił się do kobiety, swoim zwyczajnym, ciężkim i nieprzyjemnym głosem. Czy wie Pani co się stało z dwójką kobiet, które biegały razem ze mną? i chciał bym się dowiedzieć ile czasu już tu jestem, jak również czy mógłbym dostać coś do jedzenia? - właśnie w tym momencie brzuch Ganjiego zaapelował o jedzenie, brzmiało to jak by walący się wieżowiec.
Wypowiadając te słowa skierował on swą głowę w stronę sanitariuszki i wyczekiwał odpowiedzi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Pokuj Ganjiego Mibuto   Wto 10 Sty 2012 - 20:08

Gdy Ganji zawołał dowiedział się od razu, iż nie musi kłopotać się drugim pytaniem. W dłoniach pielęgniarki znajdowała się taca, na której widać było miskę ciepłej zupy, miseczkę ryżu oraz dodatkowo talerz z potrawką, którą przygotowano z bliżej niezidentyfikowanego mięsa. Całość pachniała całkiem przyjemnie i była ciepłym posiłkiem, pewnie wystarczającym by wyzbyć się przynajmniej pierwszego głodu. Kobieta podeszła do chłopaka z uśmiechem i ustawiła jedzenie na szafce nocnej, następnie zaś poprawiła poduszki tak by Mibuto mógł usiąść na łóżku. Później zaś postawiła niewielki stoliczek nad jego nogami, na nim zaś ułożyła całe danie wraz ze sztućcami.

- Jedna z tych pań nie czuje się szczególnie dobrze i wciąż śpi. Druga zaś obudziła się niedawno i zapewne niebawem zostanie zabrana pod opiekę swojego rodowego medyka. Zapewne bardzo się Pan o nie martwi prawda? Sensei Zori potrafi być nieco zbyt ostry. - Najwyraźniej pielęgniarka miała prawdziwy talent do mówienia o rzeczach w sposób delikatny. Zori nie tylko potrafił przesadzić, on w zasadzie stale przesadzał. Najwyraźniej uznał, iż taka metoda dydaktyczna jest najskuteczniejsza, albo też zwyczajnie lubił znęcać się nad innymi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ganji Mibuto




Mistrz Gry : Izdurbal Tenshi

Karta Postaci
Punkty Życia:
50/50  (50/50)
Punkty Reiatsu:
63/63  (63/63)

PisanieTemat: Re: Pokuj Ganjiego Mibuto   Sro 18 Sty 2012 - 8:39

Wyraz twarzy boga śmierci w najmniejszym stopniu się nie zmienił, jego twarz pozostawała wyzuta z emocji, pusta i złowroga. Głos pielęgniarki nie stanowił dla niego czego przyjemnego, był zbyt przesłodzony i irytujący. Lecz cóż mógł zrobić był na to skazany przez najbliższy okres czasu. Odpowiedź kobiety na temat dwójki jego nazwijmy to towarzyszy w karze, była niemal taka jak oczekiwał. Jedyne szanse na jakiś postęp wykazywała Shiba, lecz była zbyt zadufana w sobie. Co do drugiej to nie miał już słów. Do czasu podania posiłku jego nastrój był podły, lecz gdy do jego wnętrza wlała się ta strawa bogów, od razu było widać poprawę. Jedyna rzeczą, która tak na prawdę cieszyła Mibuto to jedzenie. Z nie wiadomych mu przyczyn, ta niewielka istota potrafiła pochłaniać niewiarygodne pokłady jedzenia, była krótko mówiąc żarłokiem. Ta mała miska nawet w 10% nie zaspokoiła jego głodu, chodź była pyszna i sycąca to nie wystarczało. W chwile nic już nie pozostało w naczyniu, a Ganji spojrzał na pielęgniarkę i dość przyjacielsko jak na niego powiedział.
-Nie, nie mam w zwyczaju martwić się o nikogo, nawet o siebie. Byłem tylko ciekaw czy moje przypuszczenia są trafne i jak się okazało były. Ale pomijając to, czy mógł bym prosić jeszcze o kilka takich misek strawy, bardzo dokucza mi głód. I chciałbym dowiedzieć się kiedy najwcześniej będę mógł opuścić to miejsce?
Po tych słowach dokładnie obserwował sanitariuszkę i jej reakcje na jego słowa. Chodź starał się być miły i przyjacielski nadal brzmiało to trochę niepokojącą. Ale nic z tym nie dało się zrobić, trza było się pogodzić ze swoim losem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Pokuj Ganjiego Mibuto   Sro 18 Sty 2012 - 21:49

- Cóż, jeśli tylko chwile Pan Poczeka, zaraz przyniosę jeszcze trochę jedzenia. - Sanitariuszka wciąż mówiła swoim spokojnym, miłym głosem który dla Ganjiego był tak irytujący. Następnie zaś uniosła lekko brwi, a później uśmiechnęła ciepło. Najwyraźniej zinterpretowała słowa wypowiadane przez chłopaka w zgoła inny sposób. Dopiero po kilku chwilach zastanowienia odpowiedziała na kolejne pytanie. -Sedze, że będzie Pan mógł opuścić to miejsce najszybciej jutro rano. Wolała bym, by zdołał się Pan zregenerować w pełni przed jutrzejszym dniem. Zostanie Pan odpowiednio wyprawiony z samego rana. A teraz, jeśli Pan pozwoli pójdę po jedzenie.

Sanitariuszka rzeczywiście wróciła niebawem z kolejnymi miseczkami podobnej strawy. Sporo więcej było tutaj zupy niż ryżu z potrawką, najwyraźniej uznano iż będzie zdrowszy. Do tego wszystkiego dodano jeszcze kilka niewielkich pigułek, które nazwane zostały "lekarstwami". Niemal nie miały smaku, choć były niezwykle twarde i należało je przegryźć wkładając w to spory nacisk szczek.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Pokuj Ganjiego Mibuto   Today at 13:48

Powrót do góry Go down
 
Pokuj Ganjiego Mibuto
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Soul Society :: Seireitei :: Tereny Mieszkalne-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Create a free blog