IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 3594960!
Pomoc dla nowych graczy

Share | 
 

 Doman

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 

Ocena:
Pozytywna
0%
 0% [ 0 ]
Negatywna
100%
 100% [ 1 ]
Neutralna
0%
 0% [ 0 ]
Wszystkich Głosów : 1
 

AutorWiadomość
Doman





Karta Postaci
Punkty Życia:
50/50  (50/50)
Punkty Reiatsu:
45/45  (45/45)

PisanieTemat: Doman   Pon 31 Paź 2011 - 14:25

DANE

Imię:Doman
Nazwisko:Katani
Profesja:Dusza
Płeć:Mężczyzna
Wiek:15
Waga:64 kg
Wzrost:175 cm
Wygląd:
Doman jest wysokim jak na swój wiek młodzieńcem 175 cm wzrostu pozwala mu górować nad większością rówieśników.Na jego sylwetce nie ma ani grama zbędnego tłuszczu,co prawda jego umięśnienie nie jest imponujące jednak jest widoczne.Cera chłopaka była bardzo blada ale ciężko stwierdzić czy to z powodu braku kontaktu ze słońcem czy jest to cecha genetyczna.Skórę ma gładką i na całym ciele chłopaka nie znalazło by się choćby jedno miejsce gdzie miałby ślady po jakimś skaleczeniu czy jakąkolwiek bliznę.Jego twarz posiada delikatne niemal kobiece rysy. Od najmłodszych lat posiadał srebrne włosy,o których układ nigdy nie dbał dlatego często sterczały mu we wszystkie strony,natomiast duża uwagę przykładał do ich długości regularnie ścinał włosy tak aby nie były za długie ani za krótkie.Najbardziej charakterystycznym elementem wyglądu młodego chłopaka były jego czerwone oczy ich spojrzenie mogło wzbudzać niepokój wśród osób które nie znały Domana.Włosy,cera,oczy,skóra wszystko to sprawiało że otaczała go aura tajemniczości,jednak dla wielu właśnie to było w nim pociągające.Odziany jest w bardzo poszarpany i dość mocno zmodyfikowany strój shinigami.Strój pierwotnie czarny mocno poszarzał,rękawy już przed tym jak chłopak zaczął go nosić nie należały do części stroju,białe zdobienia zostały zastąpione całkiem innymi.Za pas zatknięty miał co prawda zwyczajny kij jednak przyozdobiony w rękojeść i schowany w pochwie sprawiał wrażenie miecza.Na wzór białego haori kapitanów Shinagami nosi własny czerwony płaszcz

Charakter:Doman nie należy do osób spokojnych ani impulsywnych,jest bardzo zrównoważaną osobą a większość jego działań jest dokładnie przemyślane.Mimo tego że wydaję się rozsądną osobą posiada własny pogląd na świat i chętnie broni swoich racja zarówno za pomocą siły jak i innych argumentów. Uwielbia współzawodnictwo i rywalizacje,jednak nie przekłada tego nad ważniejsze sprawy.Przede wszystkim czuję się odpowiedzialny za losy swoje jak i najbliższy mu ludzi,zaś dla osób które próbują ich skrzywdzić nie zna litości.Jest raczej małomówną osobą lubi przebywać w towarzystwie,jednak nie jest w nim postacią wiodącą.W młodym wieku zdecydowanie brakowało mu pewności siebie,jednak wydarzenia z przeszłości sprawiły że obecnie nie ma z tym problemów a momentami cechuję się nawet jej nadmiarem.Jest osobą która świetnie czyta zachowania innych ludzi i stara się nimi manipulować w swoim celu jednocześnie samemu jest skryty i rzadko okazuje emocje nawet w stosunku do najbliższych
Ekwipunek:
Kij z rękojeścią pozorowany na miecz,Stary strój shingami z poprawkami,czerwony płaszcz
Historia:
Światło zbliżające się do mnie z ogromną prędkością szczekanie psa,olbrzymi ból a potem ciemność....
Obudziłem się nie wiele pamiętam z mojego wczesnego dzieciństwa,jednak zawsze towarzyszył mi ten sen,nie pamiętam go dokładnie jednak zawsze wywoływał nieprzyjemne uczucia lęku i strachu.Nie wiem czy związany był z wydarzeniem które miały miejsce zaraz po moim urodzeniu czy może jak niektórzy wierzyli życiem przed tym życiem.
Nie znam swoich rodziców zostałem przez nich porzucony zapewne nie stać ich było na posiadanie dziecka,a nie mieli siły lub serca mnie zabić bo i takie przypadki zdarzały się tutaj w Rukongai.Można powiedzieć że miałem szczęście że w ogóle żyłem.Jeszcze większym szczęściem było to że zostałam odnaleziony,przez starszą kobietę. której dziś nie pamiętam nawet imienia.Była dobrą osobą co roku ratowała 1 niemowlę ucząc je podstaw przetrwania w tym okrutnym świecie.Jednak po roku znów zostałem sam porzucony po raz kolejny,starając się zdobyć jakieś pożywienie często wpadałem w kłopoty.Podczas jednej z próby ucieczek po kradzieży jedzenia zastałem ocalony przez dzieciaki nie wiele starsze ode mnie.Dołączyłem do ich grupy,byli dla mnie czymś na wzór mojej pierwszej rodziny.Razem zamieszkaliśmy na samym samym skraju Rukongai
w rozpadającym się i dawno nie zamieszkałym budynku.Kiedy się tam pojawiłem nasza grupa liczyła 8 osób.
Hanzo 15 lat ode mnie starszy potężnie zbudowany chłopak pełnił rolę przywódcy co w gruncie rzeczy oznaczało że musieliśmy się z nim dzielić jedzeniem które my zdobyliśmy.Sam Hanzo nie przemęczał się zbyt bardzo choć trzeba przyznać że nie raz sama jego obecność ochroniła nas przed siniakami ze strony obrabowanych sklepikarzy.
Donia była niewiele starsza ode mnie a być może nawet w moim wieku niestety nie byliśmy w stanie tego stwierdzić niezwykle krucha i mała dziewczynka posiadała niezwykle zręczne ręce to głównie ona dostarczała nam pokarmu.
Akira był kilka lat starszy,jednak nie wyróżniał się ani inteligencją ani siłą mimo wszystko taka osoba też była przydatna ktoś musiał zanosić jedzenie do kryjówki.Kita z Honani były bliźniaczkami były mniej więcej w wieku Hanzo obie posiadały doskonały wzrok więc sprawdzały się w roli czujek.Kana była najstarsza z naszej paczki nie była zbyt atrakcyjna dlatego rzadko rzucała się w oczy do tego była piekielnie szybka przez co doskonale sprawdzała się w ucieczka to do niej trafiał towar jeżeli nas nakryli.W końcu ja nie byłem ani silny ani szybki myślałem że do niczego się nie nadaje jednak jeżeli chciałem przeżyć musiałem na to zapracować,a dzięki temu jak wyglądałem doskonale rzucałem się w oczy moim zadaniem było odwracanie uwagi celu z początku szło mi to całkiem marnie ale po kilku dniach bez jedzenia desperacko starałem się podołać zadaniu.Po kilkunastu razach nauczyłem się czytać reakcję ludzi przez co nabrałem większej pewności siebie a nam co raz rzadziej zdarzały się wpadki.Tak mijał czas,niestety po 4 latach od mojego pobytu Honami zachorowała co prawda bez problemu byliśmy w stanie zorganizować niemal nieograniczone ilości jedzenia jednak zdobycie leków leżało po za naszym zasięgiem.Po 3 miesiącach walki z chorobą zmarła wszyscy mocno przeżyliśmy jej śmierć może z wyjątkiem Hanzo który natychmiast znalazł Aiko na jej miejsce.Kolejna dziewczyna w naszej paczce może wydawać się to dziwne że było ich tak wiele jednak prawda jest nieco brutalniejsza po prostu noworodki płci żeńskiej częściej przeżywały.Z początku Aiko nie za bardzo sobie radziła przypominała mi mnie gdy zaczynałem ,zastanawiałem się czy inni też czuli do mnie takie uczucia za moich początków.Jednak z czasem wszystko chodziło już jak w zegarku aż do tej nocy...
Znów miałem ten sen obudziłem się z uczuciem niepokoju na zewnątrz szalała burza jednak między grzmotami dało się usłyszeć coś więcej,coś jak odgłos walki.Powoli odsłoniłem zakryte tekturą okno i wtedy po raz pierwszy ujrzałem Holowa walczącego przeciw shinigami. Natychmiast obudziłem wszystkich znajdujących się w pomieszczeniu postanowiliśmy opuścić kryjówkę zarówno ze względu na groźbę pojawienia się holowa jak i na możliwość spotkania z jednym z bogów śmierci.
Jednak po przebyciu zaledwie kilometra pojawił się przed nami kolejny holow już miał nas zmiażdżyć gdy jego cios zablokowała sylwetka młodego shinigami który przyjął cios na siebie nie będąc w stanie nawet zablokować go swoim mieczem który wypadł mu z rąk.Jednocześnie objął resztkami sił po przyjęciu śmiertelnego ciosu wrogiego ducha unieruchamiając go i zwrócił się do Hanzo:- chłopcze wyglądasz na silnego weź mój miecz i przetnij to bydle.
Na widok krwi wypływającej z ust shinigami nasz przywódca spanikował i uciekł pozostawiając nas samych nie było już czasu na użycie miecza wrogi holow wyrwał ręce z korpusu całkowicie wyswobadzając się i ostatecznie pozbawiając życia boga śmierci.I już zaczął wyciągać ręce w naszym kierunku kiedy coś go powstrzymało dopiero po chwili zdałem sobie sprawę że to ja zrobiłem barierę ochroną jednak wiedziałem że nie utrzyma się ona długo.Skoro mogę stworzyć coś takiego do obrony to czemu by nie zaatakować pomyślałem i przekształciłem swoją energie w błyskawicę.Nie wiem czy to przypadek,szczęście moja moc,los, ale w tym momencie posłany przeze mnie strumień energii połączył się z błyskawicą która uderzyła prosto w holowa i zniszczyła go.Wyczerpani spędziliśmy tą noc pod pobliskim drzewem.Następnego ranka zebrałem szaty człowieka który ocalił nam życie aby w przyszłości zwrócić je do siedziby shinigami,następnie urządziliśmy mu pogrzeb.Po czym udaliśmy się w bardziej zamieszkane tereny w poszukiwaniu nowej kryjówki.Tamtego dnia zostałem nowym liderem naszej grupy,a o Hanzo nikt z nas już więcej nie słyszał.Zostałem wybrany jednogłośnie nie wiedziałem czy to dlatego że obawiali się tego że byłem zdolny rzucać zaklęcia czy naprawdę ufali mi na tyle żeby powierzyć mi te rolę.Nie miało dla mnie znaczenia że jestem jednym z najmłodszych osób w naszej grupie,od tej pory czułem się za nich odpowiedzialny. Noce stawały się coraz zimniejsze nie mogliśmy sobie pozwolić na spanie w zaułkach musieliśmy zdobyć jakieś lokum.Problem polegał na tym że wszystkie darmowe pomieszczenia znajdujące się w pobliżu zostały zajęte przez okoliczne gangi,a te znajdujące się dalej okazały się zagrożone atakiem ze strony holowów.Postanowiłem pójść na układ z okolicznymi bandziorami mieliśmy od czasu do czasu ukraść coś w zamian za miejsce do spania.Jednak podczas zawierania układ nie wszystko szło po naszej myśli.Nieco za dużo uwagi przykładali dziewczyną,obmacując zwłaszcza te starsze wbrew jej woli,mimo to wiedziały że bez noclegu nie przetrwamy dlatego były gotowe na to poświecenie i muszę przyznać że ja też byłem w stanie je poświecić dla dobra ogółu.Jednak podczas finalizacji umowy przywódca gangu zażądał żebyśmy się napali sake.To był pierwszy raz kiedy spróbowałem tego trunku.Zadziwiające ze wystarczyła odrobina żebym całkowice stracił nad sobą panowanie.Nie pamiętam dokładnie co się działo potem.Jednak dziewczyny powiedziały że byłem niesamowity wyganiając pierwotnych właścicieli budynku prosto na bruk.Powiedziały że przerazili się jakby zobaczyli shingami i że pili od samego rana nie trudno było ich przestraszyć nawet prostym zaklęciem.Od tej pory zauważyłem jaką moc daję pozycja boga śmierci postanowiłem oczyścić ubranie po zmarłym shingami lekko je przerobić aby pasowało na mnie,następnie dorobiłem sobie kij który pozornie wydawał się mieczem i udawałam shinigami.Zadziwiające jak łatwo
udało nam się zdobyć pozycję jednego z bardziej wpływowych gangów w tej części Rukongai.Z czasem dziewczyny kupiły mi płaszcz tak żeby wyglądał jak prawdziwy kapitan,z początku uważałem to za przesadę jednak trzeba przyznać że naprawdę wyglądałem w nim imponująco.Dni mijały poświęcone całkowicie na walce o przetrwaniu naszej grupy
i osiąganiu coraz większych wpływów i dochodów.Wkrótce będzie nas stać na zakup domu w pobliżu Seireitei,ciekawi mnie czy będziemy wtedy wstanie rozpocząć normalne życie,a ja będę w stanie spełnić swoje marzenie i zostać prawdziwym shinigami.
Pieniądze: 500 Ryo.

STATYSTYKI
Atrybuty:
Siła: 5
Szybkość: 5
Zręczność: 7
Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 10
Psychika: 10
Reiatsu: 5
Kontrola Reiatsu: 5

OGÓLNE

Udźwig:50kg
Prędkość (śr.):5 [km/h]
Prędkość (max.):20[km/h]
PŻ (Punkty Życia):50
PR (Punkty Reiatsu):25

Techniki
Magia:
Poznane Hadou:
#4 - Byakurai (Biała Błyskawica)
Poznane Bakudou:
#2 - Engo (Tarcza Reiatsu)

Umiejętności:
Nadzwyczajna Uroda
Fotograficzna Pamięć
Widzenie w ciemności
Wyczucie Zamiarów
Wady:
Wrażliwość na Alkohol



Ostatnio zmieniony przez Doman dnia Pon 31 Paź 2011 - 16:37, w całości zmieniany 1 raz (Reason for editing : Nieco przedłużenie histori i poprawienie końcówki poprzednio nie miałem weny)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys



avatar

Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Doman   Pon 31 Paź 2011 - 15:00

Hmmm akurat weszłam na forum i dostrzegłam że jest karta jak mam wychodzić ;/ Na oko (podkreślam że tylko na oko !), wygląda nieźle. Proszę jednak wydłuż trochę historię żebym miała co czytać jak wrócę wieczorkiem ; )

Obiecuje że kartę sprawdzę jak dotrę do mojego królestwa ;) tudzież jaskini jak kto woli.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna



avatar

Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Doman   Pon 31 Paź 2011 - 16:15

Obudziłem się nie wiele pamiętam z mojego wczesnego dzieciństwa,
He?

Nie wiem czy związany był z wydarzeniem które miały miejsce zaraz po moim urodzeniu czy może jak niektórzy wierzyli życiem przed tym życiem.
Niewiara w reinkarnacje moze wystepowac na ziemi, natomiast w Lamp Society jest faktem. Nikt nie musi w to wierzyc, bo wszyscy wiedza, ze tak sie dzieje.

Przecinki i kropki nie gryza.

Osobliwoscia jest, iz bohaterowie poboczni zawsze sa dostatecznie szybcy, by zdarzyc przed atakiem, ale nie dosc, by zablokowac bronia i robia na wlasna klata. Ale szczegol. Nie podoba mi sie, ze dzieciak, ktory nigdy o reiatsu nie slyszal (czego nie opisano, tego nie ma) tak na poczekaniu wymyslil dwa zaklecia.

Pozdrawiam,
Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Doman





Karta Postaci
Punkty Życia:
50/50  (50/50)
Punkty Reiatsu:
45/45  (45/45)

PisanieTemat: Re: Doman   Pon 31 Paź 2011 - 16:54

Watanabe no Tsuna napisał:
Obudziłem się nie wiele pamiętam z mojego wczesnego dzieciństwa,
He?
No chyba rzeczywiście nie zabrzmiało to tak jak chciałem zawrzeć
Cytat :

Nie wiem czy związany był z wydarzeniem które miały miejsce zaraz po moim urodzeniu czy może jak niektórzy wierzyli życiem przed tym życiem.
Niewiara w reinkarnacje moze wystepowac na ziemi, natomiast w Lamp Society jest faktem. Nikt nie musi w to wierzyc, bo wszyscy wiedza, ze tak sie dzieje.
Jak wspominasz później jest to postać która nie za wiele wie o świecie.Po drugie to nie jest przypadkiem tak że można
zacząć życie już jako dusza nie będąc wcześniej człowiekiem?
Cytat :

Przecinki i kropki nie gryza.
Zawsze miałem z tym problem postaram się poprawić
Cytat :

Osobliwoscia jest, iz bohaterowie poboczni zawsze sa dostatecznie szybcy, by zdarzyc przed atakiem, ale nie dosc, by zablokowac bronia i robia na wlasna klata. Ale szczegol. Nie podoba mi sie, ze dzieciak, ktory nigdy o reiatsu nie slyszal (czego nie opisano, tego nie ma) tak na poczekaniu wymyslil dwa zaklecia.
Czasem trzeba coś poświecić żeby coś osiągnąć przyznaję się poszedłem trochę na łatwiznę nie chcąc opisywać kolejnego bohatera i pojechałem trochę standardem.Co do dzieciaka to liczyłem że przejdzie że niektórymw okresie zagrożenia ujawniają się niezwykłe zdolności,w końcu kiedyś nikt nie słyszał o reiatsu a jednak jakoś ludzie(w sumie dusze) nauczyli się nim posługiwać.Jednak jeżeli aż tak rzuca się w oczy jak wrócę z cmentarza dodam że widział to podczas walki a że posiada pamięć fotograficzną to powinno przejść? Postaram się też poprawić resztę.
Cytat :

Pozdrawiam,
Tsuna
Również Pozdrawiam
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys



avatar

Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Doman   Pon 31 Paź 2011 - 18:31

Moje zastrzeżenia:

Wygląd
pojawiają się powtórzenia
„regularnie ścinał włosy tak aby nie były za długie ani za krótkie „ - niesetny daje mi to średnie pojęcie o idch długości, jako że coś takiego jest bardzo względne. Mi chłopak mówi że mam za krótkie włosy a dla mnie bywają za długie.
„Włosy,cera,oczy,skóra wszystko to sprawiało że otaczała go aura tajemniczości, „ - czy ja wiem czy to takie tajemnicze ? Raczej dla wielu ludzi dziwne. BTW w japoni feudalnej i podejrzewam że w SS ludzie (w sumie kobiety), często malowały się na tak blado że niemal biało. Zaś jako że jest to gra RPG oparta na anime czerwone oczy nie są niesetny rzadkością.

Charakter:
„Mimo tego że wydaję się rozsądną osobą posiada własny pogląd na świat i chętnie broni swoich racja zarówno za pomocą siły jak i innych argumentów „ - wszytko pięknie ale z tego zrozumiałam że ma bardzo nie rozsądne poglądy, wiec zastanawiam się skąd tu stwierdzenie że on jest rozsądny.
- nie podoba mi się konstrukcja charakteru, bardzo zagmatwana. Proszę przepisz, wtedy ocenie.

Historia:
- Wspaniale że Doman nie pamięta swojego wczesnego dzieciństwa, ale mistrz gry znać je może ; ) ba, nawet powinien.
- „Była dobrą osobą co roku ratowała 1 niemowlę ucząc je podstaw przetrwania w tym okrutnym świecie.Jednak po roku znów zostałem sam porzucony po raz kolejny „ - wspaniale... trochę bez sensu że tak ratuje dzieciaki i je znów porzuca.
- popracuj nad przerwami w tekście. Jedna linijka kończy się czasem w połowie zdania.
- „Hanzo 15 lat ode mnie starszy potężnie zbudowany chłopak „- gank dzieci, i chłopak o 15 lat starszy... To już chyba byłby mężczyzną, a gang nie był by wówczas całkowicie dziecięcy... No chyba że twój bohater miał wtedy rok xP.
Skraj Rukonu w którym tój bohater mieszał to ostatni okręg pełen brutalności czy 1 przy SS ? To dosyć ważne pytanie... I w obu przypadkach sadze że cała opowieść była by naciągana. Zaraki pochodził z nie ostatniego okręgu i tam byłą tylko krew i śmierć, społeczność pewnie w zasadzie nie istniała bo z tego co wiem tam zachowywali się jak zwierzęta. Do 1 okręgu zaś nie trafiło by juz tyle hollow. Sami strażnicy bram to silni shinigami, a trzeba pamiętać że istnieją oddziały które pilnują by żaden hollow przy ss się nie pojawił... Ale to tylko taka moja uwaga.
„I już zaczął wyciągać ręce w naszym kierunku kiedy coś go powstrzymało dopiero po chwili zdałem sobie sprawę że to ja zrobiłem barierę ochroną jednak wiedziałem że nie utrzyma się ona długo.Skoro mogę stworzyć coś takiego do obrony to czemu by nie zaatakować pomyślałem i przekształciłem swoją energie w błyskawicę.Nie wiem czy to przypadek,szczęście moja moc,los, ale w tym momencie posłany przeze mnie strumień energii połączył się z błyskawicą która uderzyła prosto w holowa i zniszczyła go. „ - nie zgadzam sie. Shinigami, szkolony czysto do walki z hollow nie byłw stanie znieść ciosu hollow, a brudny chłopak z ulicy nagle dysponuje zajbista maca niszcznia ? Neeeee.... Naciągane i sie na to nie zgodzę


To już mi wystarczy, karty do końca nie czytałam, proszę o zmianę. Negatyw.

Btw proszę popracuj nad przecinkami i kropkami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Doman   

Powrót do góry Go down
 
Doman
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Strefa Gracza :: Gracze :: Stare-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Create a blog