IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Shadow [Zaakceptowane]

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Shadow




Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
8/60  (8/60)
Punkty Reiatsu:
25/42  (25/42)

PisanieTemat: Shadow [Zaakceptowane]   Czw 3 Lis 2011 - 12:36

Dobra. Chwile się nad tym zastanowiłem. Najwyżej strasznie wkurzę kilka osób jak coś nie wypali, ale co tam, może pozwoli to komuś chwilę się dobrze bawić... albo nie.
Nie mam pojęcia co w końcu zostało ustalone - czy te testy obowiązują czy nie, ale i tak napisze. Lepiej w końcu być nadgorliwym niż niedokładnym, czy coś w ten deseń.

No więc tak:
Informacje o sobie: Kontakt jako gracz miałem jakieś 7? lat temu i w miarę regularnie pogrywam. Jeśli chodzi o PBF'y to dokładnie nie jestem w stanie powiedzieć, ale tak 4? lata może mniej. Jako gracz rąbałem przez pewien okres czasu w zdaję się narutowy i kilka autorskich. Większość czasu, ku swemu niezadowoleniu, spędziłem jako MG. Mam na koncie kilka stworzonych od 0 systemów i światów, inna sprawa, że nigdy nie udało mi się skończyć nawet jednostrzałówki przez forum. Uczę się na błędach, tak więc teraz powinno być lepiej.

Data rozpoczęcia: Nawet dzisiaj. Im szybciej tym lepiej.

Informacje dodatkowe: Z informacji, które coś więcej dają. Jestem pisarzem amatorem, co już było widać na forum, kiedy zacząłem wam truć tymi swoimi epistołami ;p. Staram się myśleć nieszablonowo, a co za tym idzie takie też prowadzę przygody. Wymagam od swoich graczy myślenia, ponieważ uważam, że mało zabawnym jest granie na zasadzie "to ja go tnę".
Teraz bardziej z moich "uwag" czy jakiś tam widzi-mi-się czy czegoś. -> Nie chcę prowadzić simowego RPG. Nie bawi mnie to, choć są pewne wyjątki, ale raczej w formie przerywników między wydarzeniami. Oczywiście jeśli będzie to niezbędne to jakoś to przeboleje, choć nie ukrywam, że istnieje niebezpieczeństwo braku pasji w odpisach. (kłamię w rzeczywistości jak się zaangażuję to pasja będzie.)
No i ostatnia sprawa. Nie jestem pewien czy chcę być na stałe - myślę, że zaopiekuję się jakimś graczami na czas powrotu kogoś innego/zwolnienia się miejsc/ich rezygnacji/pojawienia się nowej duszy. Kwestia jest prosta - chciałbym być po prostu graczem, ale na pewien czas mogę wam pomóc, bo czemu nie?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Shadow [Zaakceptowane]   Pią 4 Lis 2011 - 19:53

Hmmm dobrze jeśli chcesz aby ktoś poddał Cie testowi mogę zrobić to ja, proponuje nieco inną formę niż taką jaką do tej pory stosowałam. Zwykle narzucałam postać do odgrywania, ale było to zadanie dla osób które moim zadaniem na całą zabawę się średnio nadawały ( w większości). Dla ciebie użyje nieco innej formy, bo wątpię aby Ci się nie udało.

Proponuje abyś poprowadził krótką historię dla jednej postaci, napisze coś na szybko, wybacz ale nie będzie to mega rozbudowana karta, w końcu chcemy załatwić to w miarę szybko.
Ty poprwadzisz mi krótka sesje gdzie chciałabym zobaczyć kontakt z jakimś npcm, może walke (nie jest konieczna), i na pewno premie statów jaka dasz po sesji.


Pasuje ci taka forma ?



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shadow




Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
8/60  (8/60)
Punkty Reiatsu:
25/42  (25/42)

PisanieTemat: Re: Shadow [Zaakceptowane]   Sob 5 Lis 2011 - 14:06

Jasne, czemu nie. Co do statów to z góry mówię, że mogę nie mieć wyczucia, ale jak się nie spróbuje to się nie dowie ;p

Zobaczymy jak to wyjdzie :3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Shadow [Zaakceptowane]   Pią 11 Lis 2011 - 18:06

Dobra, w takim razie już mówię żebyś mógł zaplanować. Postacią będzie shinigami z oddziału II postać już nieco rozwinięta. Mężczyzna, szlachcic (z pomniejszego rodu), bywalec na dworach, ale i również całkiem sprawny szpieg przeszklony w walce. Oznacza to że klasyfikuje się w miarę do każdej sesji.

Z zalet będzie miał

Kanciarz/Kłamca
Maskowanie Reiatsu
Nadzwyczajna Uroda
Podstawowy Samoobrony
Szpieg
Ulubiona Broń - tanto
Walka wręcz
Z Rodziny (pomniejsza rodzina Mori)
Shikai - Hmmm taki mały dodatek do testu ;), proszę wymyśl je, i proszę aby było w formie tonto.

Uzależnienie - opium

Co do czegokolwiek w teście możesz się mnie poradzić czy coś... Wolałabym doradzić innego mg, ale nie wiem czy ktoś się bedzie jeszcze interesował xP

Faktyczna karte napisze jutro - po jutrze, wybacz mi jednak historie zrobie po macoszem, ale charakter i wyglad ladnie rozpisze... Byle by to wszytko szybko zlatwic, chce cie zobaczyc jako mg



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shadow




Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
8/60  (8/60)
Punkty Reiatsu:
25/42  (25/42)

PisanieTemat: Re: Shadow [Zaakceptowane]   Pon 14 Lis 2011 - 21:44

Bardzo przepraszam za brak odpowiedzi - moja siostra zachorowała i do tego kolokwia. Zobaczymy co z tego wyjdzie, choć nie ukrywam, że tak w rzeczywistości zapewne dopiero w czwartek zacznę się nad tym zastanawiać. Jednakże coś tam już w głowie się zaiskrzyło więc jestem dobrej myśli
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Shadow [Zaakceptowane]   Wto 15 Lis 2011 - 9:29

[spam]
Ludzie... nie piszcie, ze napiszecie (kiedys), bo to nudne...
Poza tym to najczesciej dziala zupelnie odwrotnie - odpisze dnia X oznacza, iz X nalezy pomnozyc przez losowy wspolczynnik, z przedzialu od trzech do wiecznosci.
[/spam]

Pozdrawiam,
Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Shadow [Zaakceptowane]   Pią 18 Lis 2011 - 22:39



Imię: Kenji
Nazwisko: Mori
Profesja: Shinigami
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 45 lat (wygląd 25 latka)
Waga: 72
Wzrost: 182

Wygląd: Kenji jest mężczyzną wysokim na 182 cm wzrostu, waży 78 kilo. Ciało jest idealnie wyrzeźbione, wiele lat trenował aby jego sylwetke pokrywały widoczne mięśnie, te jednak nie są ogromne, nie sprawia wrażania „pakera” a raczej zadbanego, wytrenowanego trzydziestoletniego mężczyzny.
Włosy ma czarne, zadbane, wyczesane i długie, sięgają nieco poza linię ramion. Zwykle spina je w luźno opadający kucyk, lub czasem w ciasno spleciony warkocz. Kilka kosmyków włosów opada na jego bladą twarz. Na skórze nie wydać upływu czasu, wciąż wygląda młodo. Brwi nie są krzaczaste, są naturalnie wyregulowane, wyraźnie widać że dba o wygląd i raczej podoba się płci przeciwnej. Oczy ma blado błękitne, mimo wciąż udawanego ciepłego uśmiechu wzrok jest chłodny, przeszywający. Spojrzenie zaś zdaje się być inteligentne.
Usta ma blade, zwykle wykrzywione w uśmieszku.
Zawsze bardzo dokładnie dba o to aby jego skóra byłą gładka, dużo czasu spędza przed lustrem. Nigdy nie ma zarostu, nigdy też nie zapuścił brony... Na całym jego ciele nie widać żadnej blizny. Paznokcie ma czyste, dłonie głaskie, zupełnie jak by nigdy nie miał kontaktu z ciężką pracą czy ciężkim treningiem.
Chodzi odziany w typowy dla shinigami czarny uniform boga śmierci. Kimono ma przewiązane szarym obi, w delikatne faliste wzory, na pierwszy rzut oka widać że materiał jest drogi. Nie zwykł nosić dodatków, poza woreczkiem z opium. Ten zawsze głęboko skrywa pod kimonem.

.
Charakter: Kenji jest całkowicie przekonany o swojej wyższości, jeśli coś mu się nie udaje to tylko dla tego że się nie postarał. Jest chciwy, uważa że wszytko należy do niego... Dobrze wie o tym że zajęcie pozycji kapitana drugiego oddziału to tylko kwestia czasu. Pożąda władzy, pieniędzy, wpływów, najpiękniejszych kobiet, wszystkiego. Rzadko kiedy mówi prawdę, rzadko kiedy pokazuje prawdziwego siebie. Gra całkowicie inną osobę. Zwykle przybiera maski najbardziej odpadające do sytuacji... Najczęściej jednak pokazuje spokojny uśmiech, udaje miłego, pomocnego mężczyznę, całkowicie oddanemu swemu kapitanowi, oddziałowi.
Mimo swych licznych wad posiada zalety. Jest perfekcjonistą, wszystko co robi musi być zrobione dobrze... Zadania jakie dostaje w dójce zawsze wys pokonuje sumiennie, z pełną starannością. Jest całkiem inteligentny, zaradny, łato dostosowuje się do sytuacji i warunków. W swoich dążeniach jest nieugięty. Nie można mu również odmówić uroku osobistego, z jakiegoś powodu (może wyglądu ?), kobity bardzo go lubią. On zaś to wie i wykorzystuje.
Nie zauważa swojego uzalerznienia, opium uważa tylko za dobrą odskocznię od żucia... ON W CAŁEJ SWEJ MĄDROŚCI WIE że w każdej chwili może przerwać, szkoda tylko że nie potrafi...


Ekwipunek: Zanpaktou, 4 noże do rzucania, 6 shurikenów, 4 bomby dymne, woreczek z opium (4 porcje), sakiewka (1200 rio), mundur shinigam, mundur shinigami 2 oddziału (w domu ), aguchi, pieczęć rodowa.



Historia:

Kenji przyszedł na świat w pomniejszym szlacheckim rodzie mori. Był czwartym synem, nie miał nawet szans na jakiś spadek po rodzicach. Jak dusza obdarzona rei, wyruszył do akademii, i tym samym stał się pierwszym od pokoleń Shinigami z rodziny morii. Rodzice byli z niego dumni. Nie zerwał kontaktów z rodziną, nawet jeśli był na nich wściekły za to że nic nie dziedziczy... Ale co z tego skoro był lepszy niż całe rodzeństwo ? W końcu jego dusza była silna... Bracia nie mogli nawet marzyć o tym aby zostać shinigami.

Trafił do najlepszej klasy, po pierwsze dla tego że pochodził ze szlachty, drugim powodem było to iż miał sporo rei. Szybko wzbudził zainteresowanie kobiet, zaliczył kilka romansów.
Był dobrym uczniem, szybko sie uczył, sporo wiedział, był dobry z hakudy, całkiem niezły z kenjutsu, na teori również się spisywał. To wszytko było jednak nudne... to bycie grzecznym...
Wpadł w nie najlepsze towarzystwo. Zaczął imprezować, pić, potem ćpać. Z tego ostatniego się nie wyleczył.. Ale poza tym był świetnym uczniem.
W szkole nawiązał wiele znajomości z Shinigami z rodów, całkiem nieźle czuł się na dworach i odnajdywał się w „intrydżkach” i intrygach.
Na trzecim roku zainteresował się nim drugi oddział. Za raz po zakończeniu akademii ( z wysokimi notami z większości przedmiotów), został przyjęty do dwójki i zaczął swoje zawodowe życie..

Wykonywał zadania lepiej lub gorzej. Odnajdywał się jednak w każdej misji. Czy skrytobójczej, czy szpiegowskiej, czy też na chrpnie szlachty... lub podczas intryg dworskich. Pozyskał przez swoje życie wielu przyjaciół, wiele kochanek... i wielu wrogów. Bardzo wielu. Zranione kobiety, mężowie, chłopacy, wykiwani ludzie.




Pieniądze: 1200 rio



Atrybuty:
Siła: 12
Szybkość: 15
Zręczność: 20
Wytrzymałość: 12
Inteligencja: 15
Psychika: 15
Reiatsu: 13
Kontrola Reiatsu: 20

OGÓLNE

Udźwig: 120
Prędkość (śr.): 15
Prędkość (max.): 40
PŻ (Punkty Życia): 120
PR (Punkty Reiatsu): 260


Poznane Hadou

#1 - Shou (Pchnięcie)
#4 - Byakurai (Biała Błyskawica)
#7 - Dokubutsu (Zatruta Kula)
#9 - Genkotsu (Łapka Cienia)
#19 - Itami senritsu (Melodia bólu)
#23 - Gyokaku (Ciężkość)



Poznane Bakudou:

#1 - Sai (Blokada)
#2 - Engo (Tarcza Reiatsu)
#6 - Reidou (Mumifikacja)
#12 - Bunorihin Hebi (Oplątanie Węża)
#15 - Haji (Wstrzymanie)
#19 - Tsuerai (Absorbacja)
#30 - Shitotsusansen (Dziobiący potrójny rozbłysk)

Umiejętności:

Kanciarz/Kłamca
miecz i pięść (uaga dodałam)
Maskowanie Reiatsu
Nadzwyczajna Uroda
Podstawowy Samoobrony
Medycyna (uwaga dodałam)
Punkty Witalne (uwaga dodałam)
Szpieg
Ulubiona Broń - tanto
Walka wręcz
Z Rodziny (pomniejsza rodzina Mori)
Shikai - Hmmm taki mały dodatek do testu ;), proszę wymyśl je, i proszę aby było w formie tonto.

Wady:

Uzależnienie - opium


Jak mówiłam historia spisana na szybko... jak by było coś jeszcze potrzebne to doprecyzuje.




***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shadow




Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
8/60  (8/60)
Punkty Reiatsu:
25/42  (25/42)

PisanieTemat: Re: Shadow [Zaakceptowane]   Nie 20 Lis 2011 - 20:23

Czymże jest aguchi? Dość słaby jestem w takich jakiś nazwach. No a poza tym pozwolę sobie zacząć.

Shikai (nie chcę robić byków w japońskim więc napiszę po polsku i później to poprawię) - Wynurz się z cieni, Ciszo Łzawiąca. Gdy udało ci się skontaktować ze swoim Zanpaktou okazało się, że rzeczywiście zostanie kapitanem drugiego oddziału to twoje przeznaczenie. Cisza jest idealnym partnerem dla skrytobójcy. Być może nie poznałeś jeszcze całego jej potencjału, ale to co odkryłeś do tej pory jest wystarczające.

Pierwsza z jej zdolności, którą poznałeś to Jedność w cieniach. Polega ona na dosłownym zlaniu się z cieniem. Jako iż przyjmujesz wtedy postać przemieszczającej się ciemności, którą choć można zranić, jest bardzo trudno zauważyć. Poruszasz się szybciej po zacienionym obszarze. Możesz przeskakiwać pomiędzy cieniami, które są oddalone od siebie maksymalnie o długość twojego ciała. Zdolność kamuflażu idealnego.

Drugi dar, który otrzymałeś od swej partnerki to Milczenie. Zdolność ta polega na całkowitym wyciszeniu dźwięków, które wydajesz. Tycz się to nie tylko słów, ale również oddechu i kroków. Dosłownie każdego dźwięku. Wyłączasz w ten sposób zmysł słuchu przeciwnika. Co ciekawe odkryłeś przez przypadek, że osoba, która w jakiś sposób połączy się z tobą czy to przez dotyk czy ostrze, a nawet kontakt ubioru zostaje wyciszona w ten sam sposób. Jednocześnie oboje się słyszycie. To właśnie dzięki tej zdolności udało ci się dokonać wielu skrytobójstw.

Jednakże obie te umiejętności są w gruncie rzeczy defensywne. Ostatnia z umiejętności, którą przekazała ci Cisza jest Krzyk Ciszy. Twe ostrze zdobywa wtedy dwojaką zdolność. Cała sztuczka polega na tym iż drga w niesamowitej częstotliwości. Umożliwia to cięcie bardzo potężnych pancerzy, a zarazem ostrze to wydaje dźwięk niesłyszalny dla człowieka czy duszy, który potrafi spowodować od bólu głowy, przez otumanienie po fizyczny ból. Wszystko w zależności od twego celu oraz Rei, które poświęcisz. Jednakże z tą zdolnością ofensywną wiążą się dwie wady. Po pierwsze pochłania ona potworne ilości Reiatsu, więc możesz korzystać z niej przez krótki okres czasu. Po drugie dla część Hollowów, które do tej pory spotkałeś wzmacniało się przez to iż używałeś tej zdolności. Inna grupa była przez nią zwabiana. Nie wiesz dlaczego tak jest, ale zawsze musisz liczyć się z możliwymi konsekwencjami.

Jednakże w każdej beczce miodu znajdzie się łyżka dziegciu i tak tutaj pojawia się problem, a jest nim sama Cisza. W pewnym sensie jest ona "trudna" - może nie ze względu na złośliwość charakteru, ale na sam sposób komunikacji. Otóż komunikuje się ona bezpośrednio myślą, a w dodatku jest lakoniczna. Jako iż jest niemową, a do tego rodzajem samotnika problematycznym staje się dojście do porozumienia. Na szczęście najgorszy etap masz już za sobą, a przynajmniej taką masz nadzieję.




__________________________________________________________________________


Mówi się, że życie bywa monotonne. Mówi się, że powinno znaleźć się odskocznie od szarej codzienności. Mówi się, że najważniejsze to zaznać szczęścia. Mówi się wiele rzeczy. Powyższe Kenji sprawdził na własnej skórze. Tak jak zwykle było w nich nieco prawdy. Teraz jednak okazuje się, że nawet przy pracy Shinigamiego, a do tego działającego w drugim oddziale może pojawić się nuda. Jednak jest to bardzo specyficzna nuda. Można powiedzieć: jedyna w swoim rodzaju. Otóż wynika ona z pojawienia się ewenementu, który przyćmiewa wszystkie inne zajęcia, nie zaś z samej natury innych sprawunków.

Jak na ironię całe twoje zainteresowanie skupia się na kobiecie. Jednakże nie takiej zwykłej. Nie chodzi tu o jakieś przeciętne standardy piękna czy czegoś równie przyziemnego. To co cię tak niezwykle intryguje to jej osobowość. Zagadkowa brunetka pojawiła się w twoim życiu dość niedawno i od pierwszego spotkania stała się dla ciebie czymś w rodzaju obsesji. Inteligentna, o duszy godnej najlepszej aktorki, równie elastyczna co ty i niezwykle sprytna, czy wręcz przebiegła. Finezyjna i obeznana w dworskich "gierkach" może nawet lepiej od ciebie. Jednak przede wszystkim niedostępna. Kobieta zdawałoby się idealna. Sam nie wiesz czy fascynuje cię jej osoba jako taka, czy może wewnętrznie chcesz odnaleźć w niej wadę. Możliwe jednak, że drugą opcję podsuwa ci twoja partnerka. Cóż.... Cisza jest po prostu niezwykle o nią zazdrosna. A jest powód by była - zbieg okoliczności sprawił, że jest ona bardzo podobna do twej partnerki, a do tego pasuje do twego wyobrażenia Ciszy w materialnej formie, z tą różnicą, że lepiej idzie jej komunikacja z ludźmi.

I tak też zaczęła się mała wojna między tobą i twym Zanpaktou. Ona próbuje cię powstrzymać, a ciebie ciągnie do tej kobiety. Wczorajszego wieczoru nieco się pogodziliście, ale jak długo zawieszenie broni potrwa żadne z was nie jest w stanie przewidzieć.

Sen przyszedł szybko i jesteś pewien, że byłby taki jak zawsze, gdyby nie kłótnie. Otóż podczas snu Cisza komunikuje się z tobą najczęściej. Wtedy jesteś w stanie ją zobaczyć. Jednak od poznania tej kobiety nie pamiętasz swoich snów, a na domiar złego lakoniczna zwykle Cisza stała się dość wylewna. Co w jej przypadku oznacza bardzo zły nastrój, który często obrazują jej słowa. Jakby rzeczy nie mogły być gorsze zżyliście się na tyle dobrze, że jej nastrój choć minimalnie to jednak przelewa się na ciebie. Na szczęście, gdy otworzyłeś oczy poczułeś swego rodzaju ulgę po dotychczasowym okresie wzburzenia i irytacji. Teraz jest spokojna, ale z drugiej strony może to cisza przed burzą?

[opisz tu proszę jak rozpoczynasz swój dzień]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Shadow [Zaakceptowane]   Pon 21 Lis 2011 - 20:54

Kenji otworzył swoje błękitne oczy, zerknął w kierunku uchylonej okiennicy która wpuszczała do jego pokoju nieco światła. Spokój... Czuł spokój. Ostatnio rzadko kiedy budził się bez delikatnego uczucia irytacji czy złości. To dziwne że Cisza tak mocno na niego oddziałuje... Chociaż jak by nie patrzeć zanpaktou często oddziaływały na użytkowników, a przynajmniej tak słyszał. A jego partnerka była potężna, zresztą tak jak i on... Tylko kwestia czasu pozostawało poznanie bnakai i zostanie oficerem II a potem kapitanem.

Usiadł, spojrzał na swoją katanę ta nienagannie czysta jak zawsze w sai leżała na stojaku na broń. Uśmiechnął się delikatnie... Jego myśli jednak szybko uciekły w stronę piękności którą spotkał, ciekawe kiedy znów ją zobaczy. Ta kobieta go fascynowała. Była podobna do niego, była idealna. Musiał poznać jej slaby punkt, musiał w końcu uczynić z niej kolejną zdobycz. Prędzej czy później i tak okaże się górą, jak zawsze. Tak przynajmniej sobie wmawiał. Wstał, ruszył do łazienki po drodze jeszcze zrzucając bieliźniane białe kimono i łapiąc za ręcznik. Poszedł się umyć, ogolić a później zająć swoimi wspaniałymi włosami. Wyczesać i ułożyć. Poranna toaleta zawsze zajmowała mu sporo czasu jednak po to wstawał wcześniej... Na sam koniec użył swojego odświeżającego, nieco szorstkiego zapachu do ciała i ruszył aby się ubrać w kimono shinigami.

Zrobił sobie śniadanie, składające się sashimi oraz gotowanego ryżu. Jadł zdrowo, dbał o siebie... W końcu bardzo się cenił. Następnie przygotował sobie skręta ze swoim ukochanym opium i wypalił... To zawsze sprawdzało na niego spokój i błogość. Wszelakie ewentualne troski odchodziły gdzieś daleko.

Po wszystkim wypadało by sprawdzić przed lutrem wygląd, udawany uśmiech i ruszyć do oddziału... Chyba że dzisiejszy dzień przyniesie coś ciekawszego ?



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shadow




Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
8/60  (8/60)
Punkty Reiatsu:
25/42  (25/42)

PisanieTemat: Re: Shadow [Zaakceptowane]   Pią 25 Lis 2011 - 22:21

Gdy twoje myśli zaczęły błądzić wokół dziewczyny pojawiło się uczucie, które w ciągu ostatnich dni zdawało się nawiedzać cię niemal co chwilę. Uczucie przypominające irytujące swędzenie w miejscu, którego nie sposób sięgnąć. Był to pewien dyskomfort. Uczucie, które towarzyszy ludziom obserwowanym. Nie było nachalne. Wręcz przeciwnie - przypominało raczej wyrzut na granicy świadomości zupełnie jakby ktoś chciał w ten sposób o czymś przypomnieć. Oczywiście tym kimś była Cisza. Zazwyczaj kiedy krytykowała, któryś z twoich postępków pojawiało się właśnie to. Nie komunikowała się z tobą inaczej. Po prostu jej umysł zdawał wpatrywać się w twój. To samo uczucie przypomniało o sobie, gdy sięgnąłeś po opium, ale już dawno oswoiłeś się z nim, a wręcz przyzwyczaiłeś. Dzień bez niego zdawał się nienormalny. Tak więc wszystko zapowiadało, że czeka cię kolejny zwyczajny poranek.


Aż do momentu, gdy rozległo się pukanie do drzwi. Właściwie pierwsze stuknięcie rozległo się, gdy naciskałeś klamkę więc pozwoliłeś sobie otworzyć je do końca. W drzwiach stała niska, Azjatka o śmiałym spojrzeniu. Delikatne, acz widoczne rysy twarzy i lawendowy zapach zdawały się o czymś przypominać. Ułamek sekundy później przypomniałeś sobie, że to jedna ze służek z domu kobiety, o której myślałeś tego poranka. Flirtowałeś z nią kiedyś. Z tego co pamiętasz ma siostrę bliźniaczkę. No i kilka razy zdarzyło ci się je pomylić. Chandi albo Shanti. Akurat pamięć do kobiecych imion miałeś zawsze więc pozostaje wybór.
- Dzień dobry - rzuciła dziarsko, kłaniając się nisko. - Przynoszę wiadomość od panienki Rani. - Czyli tak się nazywa. Dziwnym trafem nawet, gdy rozmawialiście nie udało ci się pozyskać tej informacji, jakby była największym skarbem - Ma nadzieje, że zechcecie przybyć. - Ponownie pokłoniła się nisko i wysunęła przed siebie jasnozieloną kopertę ozdobioną motywem masek przypominającym symbol teatru.
Intuicja zdaje się podpowiadać, że to dobrym wyborem będzie pierwsze imię, a gdy tylko pomyślałeś, że to może być ono zrobiło ci się nieco weselej. Miłe uczucie.

_______________________________________________________________
1. Wybacz, że tak długo - miałem sporo na głowie.
2. Będę się musiał chyba do edukować ze zwyczajów Japonii, bo nawet nie wiem czy to co wymyśliłem przejdzie

// Zwyczaje zwyczajami, a najczesciej powielanym tu bledem jest
// architektura. Nikt by nie zapukal do papierowych drzwi. Swe
// przybycie obwoluje sie paszcza. Takoz nie ma w tych drzwiach
// klamki. Scianki shoji przesuwa sie na bok.
// Sluzaca stojac przed osoba o wyraznie wyzszym statusie nie
// rzucalaby dziarskiego `dobry`, a giela w niskich poklonach
// przepraszajac, ze zyje i osmiela niepokoic, a poza tym to ma
// dla jasnie szanownego pana wiadomosc.
//
// Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Shadow [Zaakceptowane]   Sob 26 Lis 2011 - 14:22

1. Nie ma sprawy, ja sama mam teraz mase kolosów na studiach, wiec się nie przejmuj : )
2. Zarzucę Ci kilka stronek jeśli chcesz... Zresztą tu sporo mistrzów nie zna się na zwyczajach japoni, ja dopiero niedawno zaczęłam się tym interesować. A sam rukon w sumie 100% feudalno japonski nie jest wiec spoko : )

______________________________________________________________________________


Uczucie ledwie do niego doszło, tym bardziej że jego pojmowanie było przytłumione działaniem opium. Od narkotyku był całkowicie uzależniony psychicznie (wszak nie brał go ze względu na to aby osłabić ból)... Uwielbiał ten spokój w jaki wprawiało go wypalenie działki. Nie przejmował się że jego źrenice nie reagowały zbyt normalnie, nie interesowała go bladość skóry (skądinąd i tak był naturalnie blady), nie interesowały go drobinki potu jakie pojawiały się na jego skórze.
Ułożył dłoń na klamce, słysząc pukanie uśmiechnął się delikatnie... Ciekawe co to ? Tajna poczta i jakaś ekscytująca misja która przyniesie nieco tego nieziemskiego uczucia uwalniania adrenaliny do krwi ? Nieeee. Raczej nie wysłali by mu takiej poczty do domu. Więc może jakaś piękność przyszłą go odwiedzić ? No tak było by to całkiem normalne... Przecież kobiety go pożądały. Wiele z nich bardzo chciało aby chociażby na nie spojrzał, nie mówiąc już o wzięciu w ramiona... Oczywiście były też przypadki takie które najchętniej wsadziłyby mu nóż pomiędzy żebra i patrzyły jak zdycha - ich nie rozumiał, ale się wystrzegał.

Przeczesał na szybko włosy dłonią aby wyglądać równie nieskazitelnie co zawsze (co z tego że moment temu się czesał ?), otworzył drzwi aby nie pozwolić zbyt długo czekać osobie za nimi. Uśmiechnął się nieco szerzej odsłaniając swoje białe, równe zęby... Piękna kobieta, w dodatku była służką kobiety która w tej chwili stała się ucieczką od nudy. Kojarzył że miała siostrę, narzucały mu się imiona dziewczyn, ale 100% pewności nie miał, a przecież nie chciał by popełnić takiej gafy i nazwać ją mianem jej siostry. - Rani... Ciekawe imię, dobrze w końcu wiedzieć jak się nazywa - pomyślał mrożąc lekko oczy i spoglądając na dziewczynę. - Dzień na pewno musi być dobry skoro widzę tak piękną kobietę, która przynosi takie zaproszenie - odrzekł grzecznie. Sięgnął po kopertę, umyślnie lub nie (a raczej tak), delikatnie dotknął jej dłoni ujmując wiadomość - Oczywiście przybędę, dom waszej Pani to urocze miejsce pełne uroczych osób - odchylił delikatnie głowę na bok - zechcesz wejść i napić się czegoś ? Co prawda akurat wychodziłem aby zajrzeć do oddziału... Ale chyba nie jestem tam specjalnie pilnie potrzebny - oczywistym było że automatycznie kiedy rozmawiał z kobietą, starał się nawiązać stosunki nieco bliższe... Nawet jeśli ta specjalnie go nie interesowała, w końcu obrał inny "cel".



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shadow




Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
8/60  (8/60)
Punkty Reiatsu:
25/42  (25/42)

PisanieTemat: Re: Shadow [Zaakceptowane]   Nie 27 Lis 2011 - 15:27

Delikatne uczucie kiełkującej radości zniknęło równie szybko jak się pojawiło. Zastąpił je ledwo wyczuwalny zawód.

Dziewczyna drgnęła ledwo zauważalnie, a gdy padł komplement zdawać się mogło, że cała pewność siebie, którą promieniowała jeszcze przed chwilą dziewczyna prysnęła jak bańka mydlana. Oczy uciekły na moment w bok, a na ustach pojawił się delikatny uśmiech. Wtedy ją poznałeś - Shanti - ta z bliźniaczek, która pozornie pewna siebie w rzeczywistości bardzo łatwo się peszyła zwłaszcza w towarzystwie mężczyzn, a już w szczególności Kenjego.
- Ja... nie wiem czy powinnam. Muszę pomóc w przygotowaniach i... i z siostrą znaleźć strój. Panienka kazała... - był to rodzaj odmowy, który wystarczy trącić palcem by się rozleciał. Próba zasłonięcia się jakimiś prostymi sprawunkami, ze względu na skrywaną nieśmiałość. Dla tak doświadczonego kobieciarza jakim był Kenji było to oczywiste. Służka popatrzyła na niego z nadzieją tylko ciężko było określić czy chodzi o pozwolenie jej odejść czy może o ponaglenie.

Pójdziesz tam? - Nagle w twoim umyśle zagościła natrętna, niemożliwa do wyzbycia się myśl. Cisza postanowiła się odezwać. Słowa brzmiały jak zawsze. Bez wyrazu czy emocji. Krystalicznie czyste i wyraźne właśnie jak myśl. Zawsze też brały się znikąd i zdawały się atakować świadomość. Zdawać się mogło, że w umyśle nagle robi się głośno. Zupełnie jakby w pustej katedrze ktoś zaczął krzyczeć. Słowa odbijały się w świadomości jeszcze kilka sekund nim uleciały.


___________________________________________________________

Głupiec ze mnie - zapomniałem na śmierć, że mają tam te suwane papierowe drzwi. No ale co się stało to się nie odstanie. Nie będę zmieniać zachowania tej służki, bo będzie to sztuczne, ale na przyszłość postaram się uwzględnić to co powiedziałeś. Dzięki Tsuna.
@Kamys - przejrzę te strony, również dziękuję. Jako, że wymyśliłem już tą przygodę, to pojadę już do końca i najwyżej spróbuję uargumentować ekscentryzmem czy czymś takim to co się będzie działo.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Shadow [Zaakceptowane]   Nie 27 Lis 2011 - 19:23

- Nie ma sprawy, tu w sumie tylko tsuna zna sie na kulturze japoni... ja z izem sie dopiero poznaje bawiac sie l5k. Wiec spoko.

__________________________________________________________________

No tak jego czar podziałał, zresztą nie spodziewał się niczego innego... Przecież był taki wspaniały, doskonale wiedział co kobiety lubią i czego oczekują. Wiedział co im dać aby chciały więcej... Problem był jednak w tym że dany obiekt szybko mu się nudził i musiał szukać nowych doświadczeń. Jego uśmiech zmienił się nieco, stał się łobuzerski, typowy raczej dla niekoniecznie grzecznych chłopców. Oparł się lekko o framugę mrożąc przy tym oczy - Oh jak chcesz, i tak jestem wdzięczny za to że mnie odwiedziłaś - Nie chciał się jej narzucać to było niegrzeczne, zresztą ona go w tej chwili nie interesowała. Była tylko małą, pocieszną, szarawą maskotką... to kawałek za nią leżało spełnienie marzeń... A przynajmniej spełnienie marzeń na ta chwile. Pozwolił jej wybrać czy chce uciekać czy chce wejść

No tak odezwała się cisza. Starał się nie dać po sobie tego poznać... W końcu był profesjonalistą. Zmrużył tylko całkiem oczy i skupił się lekko aby odpowiedzieć swojej partnerce w myślach - Niegrzecznie by było gdybym odmówił, musimy dbać o nasze dobre imię prawda ? A ona jest ze szlachty, znajomych w szlachcie nigdy za wiele - W jego wyobrażeniu głos miał spokojny i łagodny. Takiego samego często używał do uspokajania swoich rozmówczyń. W gruncie rzeczy to co powiedział było prawdą. Ale to na pewno nie był jedyny powód... Ta kobieta go fascynowała, była czymś co przerywało wszechobecną nudę.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shadow




Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
8/60  (8/60)
Punkty Reiatsu:
25/42  (25/42)

PisanieTemat: Re: Shadow [Zaakceptowane]   Pon 28 Lis 2011 - 21:44

Dziewczyna stała kilka sekund po czym z dużym wahaniem zrobiła krok naprzód. W tym momencie jednak podskoczyła słysząc podniesiony głos swej siostry - z pewnością jej.
- Shanti! Gdzie jesteś? Musimy zanieść resz... - kobieta wyglądająca kroplę w kroplę jak twa rozmówczyni wychyliła się właśnie zza ogrodzenia i natychmiast zamilkła. Nisko pokłoniła się i dopiero wtedy wypaliła:
- Bardzo przepraszam, Mori-sama. Nie chciałam przeszkadzać. - Mówiąc to zrobiła krok w tył, ale jej oczy spotkały się z tymi należącymi do siostry, która w ten sposób została wyrwana z objęć czaru szlachcica.
- Ja również proszę o wybaczenie, ale siostra ma rację musimy roznieść zaproszenia. - Powiedziała dużo pewniej i również pokłoniła się. Najwidoczniej, gdy niezdecydowanie minęło poczuła się nieco pewniej.
Z pokorną miną wycofała się w stronę siostry i moment później zniknęły z twego pola widzenia.

Nie było jednak czasu, by dokładniej zastanawiać się nad całą sytuacją, gdyż nagły słowotok Ciszy całkowicie zagłuszał zdolność myślenia. Prawdopodobnie to była najgorsza z jej cech. Czasem zdawać się mogło, ze odbierała zdolność koncentracji myśli tylko przez to, że coś mówiła.
- Jestem częścią ciebie. Nawet półprawda niewiele tu da. Nie chcę żebyś tam szedł. Nie lubię jej, a twój charakter sprawia tylko, że tym bardziej nie chcę jej widzieć. - Myśli bombardowały twój umysł niczym grad. Wyraziste, ale zarazem ciężkie. Ponadto przebiło się do ciebie uczucie delikatnej nadziei stojącej na granicy rezygnacji. Cisza mówiła swoje, a koperta w ręce nadal kusiła tajemnicą skrywaną wewnątrz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Shadow [Zaakceptowane]   Czw 1 Gru 2011 - 18:46

Kenji zerknął w kierunku z którego dosłyszał głos bliźniaczki która miała nadejść. Uśmiechnął się lekko widząc ją, objął obie dziewczyny wzrokiem. - Dzień dobry i nie ma sprawy, jestem bardzo wdzięczny za te odwiedziny i zaproszenie - rzekł głosem spokojnym. Obydwie młódki całkiem nieźle się mu kojarzyły, jednak miał na celu teraz większą zwierzynę... Dlatego też nie miał nic przeciwko temu aby sobie poszły... nie o nie mu chodziło.

Zmrużył lekko oczy, skupiając się tym razem już na głosie który pochodził z jego wnętrza, zapodawała się znów nie najweselsza rozmowa... Strasznie była ostatnio rozdrażniona, w gruncie rzeczy irytowało to powoli młodego szlachcica. - Moja droga - uśmiechnął się sam do siebie. Lubił ją tak nazywać, faktycznie była mu droga... Jak żadna inna kobieta. Wszak to ona była jego partnerką, jedyna istota której mógł ufać podczas niebezpiecznych misji. - Najmocniej Cie przepraszam... Nie chciałem wprowadzić cie w błąd. Wiesz jednak że to tylko zabawa, a ta zabawka jest ciekawsza niż inne, a ja już długo szukałem jakiejś nowej odskoczni od tej potwornej nudy - W swoim wyobrażeniu mówił spokojnie - Nie chce opuszczać czegoś takiego, chce trochę odpocząć od nudy, chce iść - otworzył oczy i zerknął na zaproszenie, zamierzał otworzyć kopertę



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shadow




Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
8/60  (8/60)
Punkty Reiatsu:
25/42  (25/42)

PisanieTemat: Re: Shadow [Zaakceptowane]   Nie 4 Gru 2011 - 14:38

Nie wychwyciłem, że coś się pojawiło -.-

__________________________________________________________________________

Cisza odpowiedziała jak na nią przystało. Milczała. Jednak znów pojawiło się uczucie natarczywej obserwacji. Jak widać nie pogodziła się z tym, ale najwyraźniej nie widziała sensu dalej brnąć w temat. Cóż nigdy wcześniej jej się nie udało więc czemu teraz by miało?

Jeśli zaś chodzi o samą kopertę to była ona wykonana z bardzo drogiego papieru, co czuć było w dotyku. Na jasnozielonym tle widniał skromny symbol teatru - dwie maski jedna uśmiechnięta druga smutna, jednak w tym przypadku ozdobiono je starannie dodatkowymi motywami. Na lewej - tej wesołej widniały róże po prawej stronie kwitnące i pyszniące się czerwienią, po lewej zaś uschłe. Smutna natomiast po chwili nie zdawała się promienieć tym rodzajem emocji jednoznacznie - otóż zdawało się, że oczy stanowią odrębną całość i śmieją się jakby szyderczo.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Shadow [Zaakceptowane]   Wto 6 Gru 2011 - 16:19

Spoko

_______________________________________________________________

Przez chwile czekał jeszcze czy aby cisza się nie odezwie... Chociaż takie zakończenie rozmowy było dla niej całkowicie normalne. On się wiec na "odchodne" odezwał - Wszytko będzie dobrze - chciał to powiedzieć jak najłagodniej... Chociaż czy to się da mówiąc do siebie w umyśle ? Tak czy owak w swoim wyobrażeniu rzekł spokojnym, łagodnym głosem.

Ciekawa koperta, jego uwagę zwróciła przede wszystkim maska smutna. Autor obrazka na zaproszeniu był niezłym artystą. Był w stanie umieść na obrazku coś intrygującego, tak jakby drugie dno... Ciekawe czy miało związek z tym co będzie się dziać czy też nie ? Takie subtelne rzeczy często mają znaczenie. Szybko zaczął myśleć torami członka dwójki a nie zaproszonego gościa... Otrząsnął się jednak i uśmiechnął lekko. Przecież to tylko zaproszenie.

Zamierzał teraz jednak mimo wszytko wyjść z domu, i ruszyć w kierunku baraków oddziału drugiego, nie zamierzał tam zgrzewać miejsca o ile nie było to konieczne. Od chciał zapytać czy nie ma dla niego żadnych zadań. Miał nadzieje że nie... W końcu chciał skorzystać z zaproszenia. A kopertę po drodze chciał otworzyć i zajrzeć do tego co było w środku... jakieś informacje, kiedy gdzie i jak ma się stawić ?



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shadow




Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
8/60  (8/60)
Punkty Reiatsu:
25/42  (25/42)

PisanieTemat: Re: Shadow [Zaakceptowane]   Pon 12 Gru 2011 - 0:20

Znów muszę przeprosić, ale mam problemy z wyrabianiem się. Ponadto zwiększę trochę tępo coby się to nie wlekło tak. Teraz powinienem już odpowiadać codziennie.

Przetłumaczyłem i choć nie wiem czy to poprawnie gramatycznie to wyszło mi coś takiego:
Shokki kara kumori, Issei Shinkan - niestety nie wiem czy słowa są ułożone w dobrej kolejności i nie mam 100% pewności czy oznaczają dokładnie to co bym chciał. Tak więc wolałbym zostać przy nazwie polskiej ew. angielskiej Loom from shadows, Crying Silence. Jednakże nie widzę w tym sensu, a zarazem traci tu troszkę na znaczeniu same imię zanpaka.

Pozwoliłem sobie też urąbać część opisu drogi, bo szczerze mówiąc dziś średnio się czuję na siłach w kontekście opisów przestrzeni :<
____________________________________________________________________

Tak jak mógł się spodziewać Cisza nie odezwała się już więcej. Jego zapewnienie zdawało się ją w jakiś sposób udobruchać, ponieważ uczucie obserwacji również zniknęło.

Już po kilku metrach na świeżym powietrzu możliwym stało się wyczucie delikatnego zapachu kwitnących kwiatów. Poranek zapowiadał się znakomicie. Słońce grzało przyjemnie, puszyste, zdawałoby się, półprzejrzyste chmury sunęły leniwie po niebie, co przekładało się na ospałość ruchów mijanych ludzi. Albowiem czy to służba z sąsiednich dworów krzątała się w okolicy, bądź Shinigami, których było coraz więcej im bliżej siedziby 2 oddziału zbliżał się Kenji. Był on zbyt pochłonięty własnymi myślami by interesowała go monotonia otoczenia. Co dzień to samo,a tym czasem w jego dłoniach spoczywało wyzwolenie od nudy.

Gdy otworzył kopertę i wyciągnął list na delikatnym papierze, którego woń mówiła iż najwyraźniej to Rani we własnej osobie wypisała to zaproszenie, mógł się przekonać, że faktycznie znajdowały się tam wytyczne i wyjaśnienia.

Mori Kenji, nieskazitelny krysztale w koronie Soul Society,
proszę Cię i nalegam byś zjawił się na balu z okazji odkrycia Śnieżnego Diamentu.
Proponuję abyśmy spotkali się przed posiadłością rodu Azai i stamtąd wyruszyli razem.
Jako iż uroczystość ta ma nawiązywać, jak w zwyczaju ma rodzina Azai, do europejskiej mody należy nabyć odpowiedni strój i, choć z pewnością nie sprawi Ci problemu dopasowanie się do wymogów, pozwolę sobie przypomnieć o konieczności posiadania maski. Z balem tym wiążę wielkie nadzieje, jak i z Twą obecnością na nim. Gdy słońce zajdzie będę cię oczekiwać i mam szczerą nadzieję, że zechcesz dołączyć do mnie.
Serce me w oczekiwaniu zamiera,
Takeda Rani


Ród Azali faktycznie był dość ekscentryczny jeśli chodzi o styl bycia. Niedawno chcieli nawet przebudować swą posiadłość na europejską manierę, ale ktoś skutecznie wybił im to z głowy. Jeśli chodzi o sam diament, to jest to najcenniejszy skarb tegoż rodu, który jest swoistym oczkiem w głowie tych zagorzałych zwolenników krajów zachodu.

Gdy przeczytał ostatnie słowo dwie rzeczy wydarzyły się równocześnie. Po pierwsze wkroczył na teren siedziby drugiego oddziału, co natychmiast spowodowało pojawienie się przed nim mężczyzny pozornie wątłego, którego lewe oko skrywało się pod opaską. "Cyklop" ten był piętnastym oficerem drugiego oddziału i wydawał się bardzo zadowolony, że Kenji właśnie się pojawił. Podrapał się po niewielkim zaroście i przeczesał niezgrabnie kasztanowe włosy po czym z uśmiechem na ustach ruszył w stronę nowo-przybyłego uniósłszy przy tym dłoń w geście powitania. Znali się bardzo dobrze i nieraz ratowali się z opałów. Eisaku, bo tak właśnie miał na imię ten jegomość, wyciągnął z za pazuchy zwój papieru i odezwał się, co w kontraście do spokojnego otoczenia brzmiało jakby ktoś przesypywał żwir:
- Kenji! Świetnie się składa. Nie wiem czy ci to przeszkodzi w dzisiejszych planach, ale wstawiłem się byś ty to dostał, bo słyszałem, że lubisz takie zadanka. Poza tym obiło mi się po uszy, że będzie tam ta twoja ślicznotka. - tu puścił porozumiewawcze oczko. Był bardzo spostrzegawczy, a i kilka szczerych rozmów upewniło go w przekonaniu, że kolejną zdobyczą Kenjego będzie właśnie Rani. - Masz obstawić Śnieżny Diament. Nic takiego, bo kto chciałby to kraść, ale chodzi o sam fakt, że Azali chcą poczuć się bezpiecznie. Ponadto uważają, że tylko ktoś od nas da radę wpasować się w tłum. Więc cóż padło na ciebie - wzruszył ramionami, a uśmiech nadal nie schodził mu z twarzy.

W tym samym czasie Cisza się obudziła i z każdym odczytywanym słowem kipiała coraz większą złością, którą bądź co bądź nasiąkał również Kenji. Co prawda w niewielkim stopniu, ale czuł się podenerwowany. Jednak nadal milczała, a i słowa oficera pogarszały tylko sprawę.
"Wszystko będzie dobrze..." - pojawiła się króciutka myśl przepełniona taką ilością goryczy, że zdawało się, że zaraz zakrzepnie i zostanie w umyśle na wieki, ale na szczęście powoli ulotniła się tak jak i każde "słowo" Ciszy. Była w tej chwili w stanie bojowym i jedno niewłaściwe słowo może skutkować w wewnętrznej wojnie i właśnie tego Kenji był świadom w jak największym stopniu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Shadow [Zaakceptowane]   Pią 16 Gru 2011 - 20:15

Nie ma sprawy, rozumiem... ja sama ostatnio prawie czasu nie mam. A z przyśpieszania się nawet ciesze ^ ^

_________________________________________________________________________________


Kenji uśmiechnął się szeroko widząc treść zaproszenia... Oczywiście że był "nieskazitelnym kryształem w koronie Soul Society" i wdział o tym dobrze, wiedział że inni to wiedzą... Ale zawsze lubił czytać i słyszeć takie rzeczy, tylko co raz mocniej utwierdzał się w fakcie że jest najlepszy.
Całość treści średnio go interesowała. Wzrok zatrzymał jednak dłużej na "Proponuję abyśmy spotkali się przed posiadłością rodu Azai i stamtąd wyruszyli razem.". Jego uśmiech nieświadomie się poszerzył. Cóż chciała żeby to ON jej towarzyszył. Zapewne już powoli wpadała w jego sidła. W sumie nic dziwnego. "Serce me w oczekiwaniu zamiera" - tylko utwierdzało go w tym.

Eisaku dostrzegł dopiero po chwili, musiał się otrząsnąć po tym co przeczytał. Jak zawsze w swoim zwyczaju uśmiechnął się delikatnie, miło. Mimo że ich stosunki były dobre to skłonił się i powitał raczej formalnie - Dzień dobry Eisaku-san - rzekł. Potem wyprostował się i wyszczerzył się nieco mniej formalnie, bardziej po kumpelsku. Słysząc to jaką misje dostał ucieszył się tylko bardziej, w zasadzie nie mogło być lepiej. Oczywiście jednak wiedział że należy mu się wszytko co najlepsze od życia - No to jestem twoim dłużnikiem... Ha ! nawet nie wiesz jaką mi przyjemność sprawiłeś - Wymarzona praca. - W takim razie Azali nic nie grozi, w końcu ja tam będę

Kenjji zachował dobrą minę, był mistrzem w udawaniu. Wewnątrz niego pojawiło się jednak nieprzyjemne uczucie. No pięknie pojawił się problem. - Dasz mi chwilkę ? muszę iść na chwilkę do łazienki - nie czekał na pozwolenie faktycznie zamierzał ruszyć do łaźni.... rozmowa z cisza zapodawała się poważnie. Potrzebował chwili spokoju.
Kiedy już się w łazience znalazł zaczął mówić w umyśle spokojnym tonem - Spokojnie partnerko. Teraz idziemy tam formalnie... Będę musiał zwracać uwagę na diament... Wiesz że jesteśmy najlepsi i to zadanie dla nas. Może w końcu czeka nas jakiś mały awansik



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shadow




Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
8/60  (8/60)
Punkty Reiatsu:
25/42  (25/42)

PisanieTemat: Re: Shadow [Zaakceptowane]   Sob 17 Gru 2011 - 18:48

Eisaku wzruszył ramionami i skinął mu głową na pożegnanie. Ruszył w stronę placu, gdzie w tej chwili kilku Shinigamich uczyło się Hakudy.

W pomieszczeniu było nieskazitelnie czysto. Gładkie kamienie w kształcie nieco uwypuklonych sześciokątnych dysków komponowały się z ciemnymi, drewnianymi ścianami. Kenji wybrał to miejsce bardzo rozsądnie, albowiem w tej chwili nie było tu nikogo, a sam harmonijny wystrój wspomógł koncentrację.

"Żądasz spokoju, a co oferujesz?" - pojawiła się mglista myśl, jakby z niechęcią. "Misja to świetna przykrywka. Pomijasz tylko jedną rzecz. Jesteśmy niczym jedność. Widzę więcej niż myślisz. Słyszę więcej. Rozumiem więcej. Ale od kiedy pojawiła się ONA..." - myśli śmigały przez umysł jak wiatr przez łany pszenicy i jedynie to proste słowo "ona" zawisło niczym jakaś klątwa pełnia złości.
"... to stałam się dla ciebie obojętna. Dlaczego mi to robisz?" - Ostatnia myśl była pełna żalu i to mógł powiedzieć mimo falującej jak ocean złości Ciszy, która teraz próbowała znaleźć ujście w każdym jej "słowie".
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Shadow [Zaakceptowane]   Sob 17 Gru 2011 - 19:38

Kenji spokojnie oparł się o ścianę i zmrużył oczy. Uśmiechał się delikatnie pod nosem... chociaż w cale nie było mu do śmiechu. Czuł że musi zapalić, że ma ogromną ochotę na kolejną dawkę opium.

- Ciszo... Moja słodka ciszo. - znów wyobraził sobie że mówi bardzo łagodnym tonem - znasz mnie najlepiej ze wszystkich... Wiesz że to jest tylko kolejna zabawka, potrzebuje odskoczni... Życie jest nudne, a my jesteśmy bardzo niedoceniani - W myślach westchnął cicho - I nie jesteś dla mnie obojętna, jesteś jedyną istotą godną szacunku na tym świecie, wiesz o tym dobrze - faktycznie uważał cisze za istotę na tyle godną aby nie była tylko zabaweczką. Może dla tego ze była częścią niego... A może nie. Powód nie był ważny. Cisza była istotnym elementem jego życia -
pozwól mi się jeszcze troszkę pobawić

Starał się "mówić" łagodnie. Czuł jednak że złość powoli i przelewa się na niego.... Miał nadzieje że zdoła dokończyć tą rozmowę na spokojnie,



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shadow




Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
8/60  (8/60)
Punkty Reiatsu:
25/42  (25/42)

PisanieTemat: Re: Shadow [Zaakceptowane]   Nie 18 Gru 2011 - 13:51

"Nie rozumiesz. Nie chodzi o to. Rób z nią co chcesz." - krótkie, urywane "słowa" straciły na sile. Prawdopodobnie przez "ton" myśli Kenjego. - " Przestaliśmy rozmawiać. Nie przychodzisz już do mnie we śnie. Ty nie pamiętasz, ale ja wiem o czym śnisz. Wiem też jak wygląda Ten świat. Co się z tobą dzieje Kenji...? Ona jest aż tak wspaniała, że nawet Tutaj cenisz ją wyżej, że nawet w snach wybierasz właśnie JĄ? Co z tego, że ona akurat tam ma rację, ale mógłbyś choć raz mi zaufać nawet jeśli byłby to błąd. Jak mam z tobą współpracować, gdy w tak prosty sposób dajesz mi do zrozumienia, że jestem mniej warta od jakiejś lafiryndy?" - Teraz myśli wyrażały głęboki żal jednak nadal łączący się z powoli topniejącą złością.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Shadow [Zaakceptowane]   Pią 23 Gru 2011 - 22:28

- Ciszo, przecież rozmawiamy... Przecież słyszę twój piękny głos - Nawet w stosunku do swojej partnerki komplementował z przyzwyczajenia... Chociaż ta mogła się do tego już raczej przyzwyczaić. Zresztą, faktycznie podziwiał swoje zanpaktu, była częścią jego samego... A siebie również podziwiał. - O czym śnie ? - uniósł lekko brwi, wciąż jednak starał się mówić łagodnym tonem.... Chociaż ta gorycz przelewała się na niego - Wiesz dobrze że nie jest wspanialsza od nas, nikt nie jest... Ufam ci, i niedługo z nią skończę... Zresztą teraz i tak mamy misje Ciszo - uśmiechnął się łągodnie i pogłaskał lekko rękojeść swoje broni. - Jesteś dla mnie o wiele bardziej wartościowa od każdej kobiety na świecie - Tylko czemu nie potrafił jej tego okazać... Ta kobieta która go intrygowała, była teraz tak ciekawa, byłą tak miłą odskocznią od nudy.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shadow




Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
8/60  (8/60)
Punkty Reiatsu:
25/42  (25/42)

PisanieTemat: Re: Shadow [Zaakceptowane]   Pon 26 Gru 2011 - 18:07

"Gonimy kogoś. Nie wiem kogo, ale musimy złapać tą osobę. Jeśli tego nie zrobimy to przepadniemy. Znikniemy. Ona goni razem z nami. Biegniemy lasem. Trop się urywa. Musimy skupić się by znaleźć ścieżkę. Ja wskazuję lewo, ona prawo. Czasem na odwrót. Ty bez chwili wahania słuchasz jej. Obdarza cię uśmiechem. Wtedy doganiamy tego kogoś. Jesteś szczęśliwy, ale stajesz się głuchy. I wtedy zapada ciemność, ale słyszę cię jak z nią rozmawiasz. Czuję się jakbym się dusiła. Jakbym tonęła. A ty się śmiejesz. Komplementujesz. Chce krzyczeć, ale nie mogę. Wtedy jest już tylko cisza... O tym właśnie śnisz... śnimy..." - myśli zdawały się naciskać na świadomość, jakby Cisza przykładała wielką wagę do każdego ze słów.

Uszu Kenjego doszedł delikatny, ledwo słyszalny dźwięk skrzypiec. Bardzo miły dźwięk. Aż chciałoby się tańczyć, gdyby muzyka była nieco głośniejsza.

"Boję się Kenji..." - myśl pojawiła się po dłuższej przerwie.

_____________________________________________________________________

Dobra przyspieszę jeszcze bardziej i zrobię coś dziwnego, co może do końca nie wyjść, ale zobaczymy. Od następnego posta ;p
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Shadow [Zaakceptowane]   Pią 30 Gru 2011 - 12:44

Kenjemu zbroiło się ciężko od tych słów... Ta powaga. Jeszcze nie odbyli tak poważnej rozmowy. Oczywiście jego nowa znajoma była ciekawa... Nawet w pewien sposób pociągająca. Zdawała się być idealna, zupełnie jak Kenjii. Chłopak jednak wiedział że tak naprawdę jest słaba i chciał poznać drogę do tej słabości. Wszak tyko on był idealny, reszta świata to kmioty.
Nie rozumiał czemu miał by zostawić swoją partnerkę dla zwykłej kobiety... No może nie aż tak zwykłej. Cisza byłą jednak częścią jego samego, była jego drogą do stołka kapitana oddziału drugiego. Mało kto miał tak potężne znapaktou jak on.

- Ciszo... - Zaczął znów tym swoim łagodnym głosem - Takie coś jak w śnie nie będzie miało miejsca. Dobrze wiesz że jesteś ważniejsza, ale widać zaniedbałem Cie i muszę Ci to przypomnieć... Jakoś Ci to wynagrodzę, a teraz chodźmy przygotować się i troszkę zabawić

Wtedy do jego uszu doszła muzyka... Skrzypce, rzadki instrument w rukonie, jaki jednak stylowy ! Uśmiechnął się lekko do siebie - Nie bój się, obronie cie - powiedział w sposób żartobliwy, jednak całkiem szczery.

Potem wyszedł z łaźni... Cóż należało by się przygotować do balu !


***


Zdaje się na ciebie ^^



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shadow




Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
8/60  (8/60)
Punkty Reiatsu:
25/42  (25/42)

PisanieTemat: Re: Shadow [Zaakceptowane]   Pią 30 Gru 2011 - 15:19

Modła europejska faktycznie była dość interesująca. Orkiestra przygrywała tańczącym parą, lekką, skoczną melodię, która potrafiła dynamicznie się zmieniać, co nie nudziło bawiących się. Wszyscy gości mieli na sobie maski od zwykłych niemal nieozdobionych, po wymyślne, łączące się z pióropuszami. Kolorowe stroje, wirujące ciała, dziesiątki zapachów. Czuł się jak w raju. Zabawne uczucie, ponieważ chwila ta zdawała się tak ulotna i zarazem wciągająca iż droga jaką się tu znalazł była taka mglista...

Jednakże chwila koncentracji wystarczyła by pamiętał, jak spotkał się o wyznaczonej porze ubrany odświętnie z delikatną porcelanową maską na twarzy. Ona tam czekała, piękna i zwiewna. Przy każdym kroku delikatnie kołysząca biodrami i uśmiechająca się kusząco. Kręcone, kruczoczarne włosy opasające niemal różaną twarz, w której znajdowały się dwa morza spoglądające na Kenjego. Nie miała japońskiej urody, ale ten egzotyczny smaczek był jeszcze bardziej pociągający. Wymienili grzeczności, a ona podarowała mu prezent - nową maskę z perfekcyjnie wymalowanymi różami. Zabawne... całkiem podobnymi do tych na zaproszeniu. Jej maska była smutna, pełna troski i współczucia. Jednak jej wesołe oczy, a może wymalowane kontury, sprawiały, że wyobraźnia sama narzucała uśmiech w miejscu grymasu smutku. Majstersztyk. Flirtowali, ona śmiała się perliście, a swym łagodnym głosem koiła wszelkie nerwy, które z dziwnych powodów go opanowywały. Dotarli na miejsce trzymając się pod ramię. Gdy bal stanął przed nimi otworem gorzej się poczuł. To chyba uderzenie tej wielobarwności i setek zapachów, a może po prostu światła, spowodowała, że zrobiło mu się słabo. Na szczęście partnerka zdawała się wyczuwać każdy nastrój i już po chwili było lepiej, dużo lepiej. Znów grzeczności, ale to nie ważne. Liczyła się ona. Kokietowała go, ale on nie pozostawał dłużny. Tańczyli tak jak i teraz doprowadzając emocje, ruchy i synchronizację do niewiarygodnej, niemej symfonii. Wreszcie rozstąpił się wokół nich krąg. Wszystkie oczy skupiły się na dwóch sylwetkach zdających się pasować do siebie niczym yin i yang. Wreszcie w taniec wplotła się namiętność, która stopniowo gromadziła się w obojgu. Tak też znalazł się tu i teraz.

Niektórzy szeptali, inni patrzyli z uznaniem. Taniec dwóch ciał zlewających się w jedno i rozpadających równie szybko. Spektakl cudów, jednak to nie miało znaczenia. Liczyła się ona. Nowa zdobycz na jego koncie. Już wkrótce będzie po wszystkim. Czuł to. Jeszcze kilka obrotów, kilka muśnięć skóry i będzie jego. Wreszcie odgięła się, a on zanurkował za nią podtrzymując ją na ręce. Czyżby uległa?

W tym jednak momencie kanonada oklasków wybiła go z rytmu. Uniósł wzrok. Wiele osób się uśmiechało, ale coraz więcej spoglądało gdzie indziej. Gdy wzrok Kenjego podążył za resztą ujrzał jak gospodarz - mężczyzna o surowych rysach, zdałoby się wyciosanych z kamienia, i przyprószonych siwizną włosach stanął na podeście przy, którym przez cały wieczór stała ochrona, a na jego szczycie spoczywała szkatułka. Zawierająca zapewne ten Śnieżny Diament. W tym samym czasie Rani wykorzystała okazję by "wyswobodzić się" z objęć i teraz od czasu do czasu muskając ramię szlachcica wpatrywała się w krótką ceremonię. W pewnym momencie jednak zaczęła poprawiać sobie włosy majstrując przy bursztynowo-złotej spince. W międzyczasie gospodarz uniósł szkatułkę i wymówił kilka słów dziękczynnych i dodał;
- Dziękuję, za wasze przybycie i uszlachetnienie tak ważnej dla mego rodu chwili swą obecnością. Me serce przepełnia radość, gdy widzę całą śmietankę towarzystwa bawiącą się doskonale. Nadszedł czas byście ujrzeli co jest tak bliskie sercom wszystkich z rodziny Azai.
Gdy skończył uchylił wieko i uniósł coś co z tej odległości zdało się płatkiem śniegu o dość dużych wymiarach. Zainteresowani postąpili krok bliżej. Tak też zrobiła Rani, więc i Kenji nie pozostawał dłużny. Ludzie poczęli podchodzić i przyglądać się kolejno temu skarbowi. Już wkrótce okazało się, że jest to faktycznie śnieżnobiały diament, który nie tylko swym kształtem przypomina płatek śniegu czy jakiś rodzaj drzewa, ale zarazem w jego wnętrzu wyrzeźbiono twarze i sceny najprawdopodobniej w życia tegoż rodu. Jakim cudem ktoś osiągnął taki poziom rzemiosła było niewyjaśnionym, jednak co innego przykuło wzrok Kenjego i jego partnerki.

Źródło światła znajdowało się w wielu punktach sali, jednak dało to efekt nakładających się cieni za plecami strażników i samego gospodarza i właśnie z tych cieni Kenji miał wrażenie, że coś się wynurza. Rani chwyciła mocniej jego ramię.
- Widzisz, to co ja, Kenji?

_________________________

Dobra może się zdawać, że jest lekki chaos, ale staram się by to miało sens xd Mam nadzieję, że zamiar osiągnąłem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Shadow [Zaakceptowane]   Czw 5 Sty 2012 - 20:35

Ahhh... był tak blisko. Już prawie ją miał, cóż za niemiły zbieg okoliczności... No nic, i tak już wiedział że jest jego, potem dobierze się do swojego celu. Wciąż jednak rozpamiętywał jej zapach, jej delikatny dotyk i spojrzenie które rozpalało co raz to silniej jego rządzę... Niemal zapomniał po co tu jest, przypomniało mu się jednak kiedy spojrzał na diament.

Wspaniała, piękna rzecz. jego fragment idealnie nadawał by się na pierścień dla Kenjego... Jego bogaty wygląd podkreślał by tylko wielkość młodziana.
Wszytko było by w porządku gdyby nie spostrzeżenie. Większość shinigami (notabrne głupich, nie takich jak Kenji), zapewne by to zignorowała. On jednak wiedział że coś jest nie tak... wszak sam potrafił manipulować cieniem, mrok był jego sprzymierzeńcem.

- Szybko... Ukryj się gdzieś - powiedział cicho kładąc już dłoń na katanie - Straż ! - zawołał. Normalnie nie wołał by tych bubków i nie robił by zamieszania... Wtedy jednak nie musiał uważać na kobietę która przypadła mu do gustu, na pana domu i na diament. Nie wiedział czy faktycznie coś jest na rzeczy, wolał jednak przygotować strażników gdyby coś miało się stać... A jak nie to będzie się tłumaczyć, w przegadywaniu był całkiem niezły.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shadow




Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
8/60  (8/60)
Punkty Reiatsu:
25/42  (25/42)

PisanieTemat: Re: Shadow [Zaakceptowane]   Nie 8 Sty 2012 - 16:46

Kilka rzeczy stało się jednocześnie.

Po pierwsze Rani prychnęła na ciebie jednak posłuchała i czmychnęła w bok w pobliże dwóch strażników.
Po drugie praktycznie każda para oczu zwróciła się w twoją stronę.
Po trzecie z cieni faktycznie wyłoniła się sylwetka...

Coś co przypominało czarny aksamit przybrało płynnie ludzką postać. Osoba w stroju typowym dla twojego oddziału trzymała w rękach dwa tonto i nim zdążyłeś jakoś zareagować wystrzeliła przed siebie pochylając się. Na dźwięk kroków napastnika strażnicy poczęli się obracać, a sam gospodarz chciał uskoczyć. Nie zdążył. Został staranowany. Uderzenie skierowano w dolną partię ciała, a przeciwnik natychmiast rozpadł się w ten dym, czy cień po czym ponownie zmaterializował się tnąc jednocześnie w krtanie straż. Podniósł się krzyk, a postać niczym na przedstawieniu wykonała sprawny obrót i ignorując tryskającą właśnie krew chwyciła szkatułkę. Jeśli potrafiła uciec równie szybko jak się pojawiła zostało tylko kilka sekund na działanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Shadow [Zaakceptowane]   Czw 12 Sty 2012 - 12:57

Kenji nie miał wiele czasu i dobrze o tym wiedział. Postanowił wiec skorzystać z najszybszego zaklęcia jakie tylko znał. Jego prawica wystrzeliła w stronę dziwacznej postaci, zupełnie tak jak młody przystojny młodzian by nią celował. Potem cicho pod nosem wyszeptał całkiem znane sobie słowo zaklęcia - Sai - może i nie było zbyt sile, ale zawsze mogło dać moment do tego aby rzucić jakieś silniejsze.

Kto to był ? Korzystał z umiejętności niezbyt typowych dla bandytów, wszak oni nie potrafili za wiele... być może to były zdolności Shinigami ? Hollow raczej nie zainteresował by się niewiarogodnie drogim diamencikiem... Tak czy owak to nie była pora na myślenie o tym.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shadow




Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
8/60  (8/60)
Punkty Reiatsu:
25/42  (25/42)

PisanieTemat: Re: Shadow [Zaakceptowane]   Nie 15 Sty 2012 - 15:02

Podczas, gdy "cywile" rzucili się zgodnie do ucieczki, straż spróbowała powstrzymać napastnika. Ruszyli w stronę intruza biegiem. W tym samym momencie Kenji machnął dłonią, a przeciwnik wygiął się, gdy zaklęcie zaczęło działać. Szkatułka upadła na ziemię, a klejnot z niej wypadł.

Wykorzystując okazję jeden z gwardzistów, który zdążył podbiec ciął intruza, ten jednak mimo zaklęcia dał radę szarpnąć się na bok i uniknąć poważniejszej rany, jednak ostrze katany z pewnością drasnęło ciało.

Kątem oka zauważyłeś mamroczącą coś pod nosem Rani, która została z wami w pomieszczeniu. Jednocześnie napastnik znów zmienił się w cień i mogłeś dokładnie obserwować jak przeskakuje od kotary do kotary, by po chwili zanurkować pod stół czy w kąt. Krążył wokół was, a wraz z nim wydobył się głos. Wszechobecny, zdający się nie mieć źródła o barwie nie pozwalającej na określenie płci. Był jednak rytmiczny i zdawać by się mogło, prześmiewczy.

- Zabawny moment i chwila drażliwa,
Gdy z tłumu wyłania się para tkliwa.
Bogowie Śmierci śmieszne to cuda,
Mężność ich to w końcu tylko ułuda.
Fortuno dowcipna, cyniczna i mściwa,
Czemu trafiła się para kłamliwa?
Szczęście w nieszczęściu - zobaczmy,
Nauczką oboje wreszcie uraczmy!


Gdy padło ostatnie słowo z rogu, w którym akurat był napastnik, wystrzelił shuriken mknący prosto w Kenejgo.

______________________________________________________________________

Zastosuję mieszany system wzorowany na waszych, bo nie mam swojego jeszcze.
Twoje Reiatsu na tą chwilę to 259
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Shadow [Zaakceptowane]   Today at 14:12

Powrót do góry Go down
 
Shadow [Zaakceptowane]
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Strefa Gracza :: Egzaminy dla Mistrzów Gry :: Zgłoszenia :: Zaakceptowane-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Create a blog