IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 3594960!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Imperator Kuchiki - 3/3
Shadow - 1/1 | Kovacs - 0/1 Ekkusu - 3/3


Share | 
 

 |~Karta Postaci~| - Ashuura Seiji

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 

Ocena
 Pozytywna
 Negatywna
 Neutralna
Zobacz Wyniki
AutorWiadomość
Ashuura Seiji





PisanieTemat: |~Karta Postaci~| - Ashuura Seiji    Pią 11 Lis 2011 - 17:51

DANE

Imię: Seiji
Nazwisko: Ashuura
Profesja: Shinigami
Płeć: Mężczyzna
Wiek: około 25 lat (urodziny: 17 stycznia)
Waga: 74 kg
Wzrost: 181 cm
Grupa krwi: 0 Rh-
Wygląd:

Jest to średniego wzrostu mężczyzna o nieprzeciętnej posturze. Ta *nieprzeciętność* w jego przypadku nie polega na wielkich mięśniach zdolnych przenosić wielkie ciężary, a na tym że jego muskulatura robi wrażenie swoją rzeźbą. Jego mięśnie, szczególnie te w górnej partii ciała i na brzuchu są dobrze widoczne. Ma bladą cerę, nie jakoś szczególnie się wyróżniającą, ale jednak nieco jaśniejszą niż przeciętnie. Włosy u tego mężczyzny mają dość niezwykłą śnieżnobiałą barwę czym łatwo może zwrócić na siebie uwagę wśród tłumu. Nie są zbyt długie, ale też nie całkiem krótkie, można powiedzieć, że mają średnią długość. Fryzura nie jest już tak nietypowa – zwyczajnie zaczesuje włosy do tyłu pozostawiając jedynie jeden lub dwa niewielkie kosmyki opadające delikatnie na jego czoło. Z tyłu głowy jego włosy odstawiają delikatnie, co wygląda bardzo ciekawie.
Jego twarz zdobią, bo niewątpliwie to dobre słowo ostre męskie rysy twarzy, wyraźne zarysy kości policzkowych i nieduży spiczasty nos. Ogólnie kształtem twarz ma typowo męską – dość pociągłą z wyraźnym podbródkiem i stosunkowo szeroką szczęką. Oczy mają czystą niebieską barwę, szczególnie intrygująco wyglądają nocą w jasnym świetle, wtedy wydają się jakby świeciły, odbijając światło, a jeśli chodzi o kształt są dość duże i szerokie, przez co ich błękitna barwa jest tak widoczna. Nad oczyskami znajdują się brwi o takim samym kolorze jak włosy – śnieżnobiałe, bardzo ładne wąskie i dość długie.
Ale to nie wszystko bo wygląd to nie tylko budowa ciała. Zalicza się też do niego jeszcze choćby to jak dana osoba się porusza, ale nie tylko... No wiec należy powiedzieć, że Seiji stara się przeważnie wyglądać poważnie, a czasem nawet groźnie, zwłaszcza kiedy chce zrobić dobre wrażenie. Jeśli chodzi o poruszanie się to nie ma jakiegoś specyficznego stylu, ale w jego ogólnej postawie można zauważyć pewność siebie.

Charakter: Na samym początku należy nadmienić, że jego charakterek nie jest prostolinijny, a nawet jego niektóre cechy kłócą się miedzy sobą, tak przynajmniej mogłoby się wydawać, ale w końcu człowiek w różnych sytuacjach może reagować w różny sposób, no tak właśnie ma białowłosy, na jego zachowanie ma wpływ wiele rzeczy…
Seiji jest osobą raczej spokojną starającą się zachować trzeźwość umysłu i zdrowy rozsądek w każdej sytuacji. To właśnie tym kieruje się w codziennym życiu, a przynajmniej stara się. Wiadomo bowiem, że czasem emocje i uczucia biorą górę nad człowiekiem, i poniesiony nimi nie zawsze myśli zanim coś zrobi. Dlatego właśnie białowłosy stara się zachować spokój, no i prawdę mówiąc jest w tym całkiem dobry. Trudno jest go zdenerwować na tyle, żeby stracił nad sobą panowanie, ale jak w przypadku każdego jest to możliwe. Jeśli chodzi o jego stosunek do otoczenia to jest on bardzo zmienny i zależy od wielu czynników – przede wszystkim od tego w jakim jest towarzystwie oraz od tego jaki ma humor. Tak więc o ile kiedy jest ze starszymi rangą stara się zachowywać wobec nich z szacunkiem, a kiedy wśród równych sobie może być cichy, zamyślony i trzymać się z boku. Albo równie dobrze może się wykłócać o jakąś sprawę, jeśli to dla niego ważne.
Poza tym Seiji jest indywidualistą, indywidualistą, który nigdy nie polega na nikim prócz siebie, niezdolny jest do poproszenia kogoś o pomoc. A nawet przeważnie odrzuca pomoc ze strony osób chętnych mu jej udzielić. Uważa przyjęcie pomocy od współczującej mu osoby za poniżające. I w tej kwestii jest trochę hipokrytą. Bowiem sam kiedy uzna to za stosowne, nie musząc mieć przy tym żadnego konkretnego powodu może odczuć chęć pomocy. Wtedy nie liczy się dla niego czy osoba chce pomocy czy też nie, po prostu jej udziela. Chociaż i w tym potrafi zachowywać się jak hipokryta, bowiem o ile w przypadku jednej osoby potrafi być dobry i stara się jej pomóc to dla innej, lub tej samej ale w innym czasie może zachować się zupełnie odwrotnie.
Oprócz tego białowłosy posiada pewną cechę, która sprawia, ze nie do końca pasuje do organizacji o charakterze wojskowym jaką jest Gotei 13. No więc cechą tą jest to, że mężczyzna ma własne poczucie sprawiedliwości i postrzegania świata, którymi się kieruje. Są one dla niego ważniejsze niż rozkazy i prawo SS . To oraz jego chłodne usposobienie wobec innych może sprawić, że będzie uważny za złą osobę, ale tak naprawdę to jest on raczej dobry, zdolny pomóc jakiejś osobie bez powodu, a w drugą stronę – tzn kogoś bez powodu traktować źle raczej mu się nie zdarza. Bowiem bycie bezwzględnym (co też mu się zdarza) to nie to samo co bycie złym…

Ekwipunek:
Mundur akademii, przybory do pisania, złota długa wstążka (zawiązana na lewym rękawie munduru, później na sayi Zanpaktou), bambusowy miecz,

Historia:
Świat Żywych
Był to bezwietrzny i pogodny jesienny wieczór, późny wieczór w południowej części Tokio na przedmieściach. Cała akcja zaczyna się w niewielkim parku przez który idzie jakaś osoba. Jest nią młody dwudziesto-kilku letni policjant wracał do domu po nadgodzinach w pracy. Był to dość wysoki i dobrze zbudowany młody człowiek. Tylko kilka kosmyków jego białych włosów wystawało spod jego służbowej czapki. O dziwo był to jego naturalny kolo włosów. Tak czy inaczej jego błękitne oczy same zamykały się ze zmęczenia.
Nagle chłopak ten poczuł coś dziwnego, jakby czyjąś obecność za plecami jednak kiedy się odwrócił ulica była zupełnie pusta. Wzruszył więc tylko ramionami uważając, że jest po prostu przemęczony i poszedł dalej. Zatrzymał się na czerwonym świetle, sygnalizacja znajdowała się dosłownie kilka metrów od parku. Białowłosy ściągnął czapkę z głowy i włożył rękę we włosy przetrząsając je dynamicznie, po tym założył część służbowego uniformu z powrotem na głowę i drugą ręką przetarł oczy, które wciąż mu się lepiły.
Wtem nagle coś popchnęło go z dużą siłą do przodu wprost pod nadjeżdżający samochód. Jego spojrzenie uniosło się do góry ku zbliżającemu się pojazdowi, którego światła oślepiły go, a jego automatyczna reakcją na to było zasłonięcie się rękoma. Później słychać było tylko rozbrzmiewający dźwięk klakson i dynamicznego hamowania. Niestety samochód był zbyt rozpędzony, aby mógł się zatrzymać na czas, stanął kawałek za pasami. Jego drzwi otworzyły się i wyskoczyła z niego młoda kobieta z przerażeniem na twarzy. Co ja zrobiłam ?! – mniej więcej takie zdanie można było wyczytać z jej zdenerwowanej twarzy. Tak szybko jak z auta wyskoczyła tak do niego wróciła, ale tylko na chwile bowiem znów wyszła przed auto z torebką w ręku, drugą lewą dłoń zanurzyła w jej wnętrzu jakby czegoś szukając. Minęły jakieś 6 sekund i blondynka upuściła torebkę i obiema rękoma roztrzęsiona zaczęła wstukiwać numer w telefonie komórkowym. Dopiero wtedy podniosła wzrok na miejsce, w którym jak sądziła przejechała nieostrożnego człowieka, ale jego tam nie było. Zaczęła się więc nerwowo rozglądać i dostrzegła go ! Był jakieś 5 metrów dalej, leżał na chodniku, a raczej podnosił się z niego. Wydawał się równie zdezorientowany co blondynka, która podbiegła do niego.
- Wszystko w porządku ? Nic się panu nie stało ? – zawołała. Nadal klęcząc na chodniku białowłosy zwrócił spojrzenie w jej kierunku.
- Chyba tak, nie jestem ranny… – odpowiedział niepewnie.
- Jak to się stało ? Jak pan się tutaj znalazł ? Byłam pewna, że pana potrąciłam ! – kobieta była tak zdenerwowana, że nie potrafiła mówić normalnie, musiała krzyczeć.
- Nie wiem, naprawdę nie wiem… – odpowiedział podnosząc się powoli. Wtedy z telefonu zaczął odzywać się głos czego nawet owa młoda kobieta nie zauważyła.
- Ktoś odzywa się z drugiej strony, nie zamierza pani się odezwać ? – zauważył błękitnooki. To najwyraźniej nie spodobało się dziewczynie. W sumie to niedziwne, ta się o niego martwi i zadzwoniła na pogotowie, a ten tak się do niej odzywa. Rozłączyła się więc i po rzuceniu jeszcze jednej kwestii, która była trudna do zrozumienia wsiadał do samochodu i odjechała.
Białowłosy chłopak jeszcze przez chwilę stał wpatrując się w chodnik po drugiej stronie. Coś mnie pchnęło pod ten samochód, jestem pewny… – pomyślał tylko, ale dłużej nie miał zamiaru się nad tym rozwodzić. Ruszył więc w kierunku swego miejsca zamieszkania. Na szczęście przez resztę drogi nie spotkały go tak nieszczęśliwe wypadki jak wcześniej, ogólnie reszta drogi była spokojna. Ale o ile wszystko było dobrze po drodze to kiedy wszedł na podjazd domu nie zauważył czegoś bardzo dziwnego, drzwi wejściowe były uchylone. Spostrzegł to dopiero kiedy miał je kilkanaście centymetrów przed nosem, naprawdę musiał być zmęczony skoro jest taki roztargniony. W każdym razie od tamtego momentu stał się jakby bardziej pobudzony. Ostrożnie uchylił drzwi i wszedł do środka. I rzeczywiście coś się tu stało bowiem przedpokój był wywrócony do góry nogami.
- Ann ! Gdzie jesteś !? – zawołał wbiegając do środka. Najpierw wpadł do kuchni, ale nie było tam nic poza podobnym do tego w korytarzu bałaganu. Ale usłyszał coś, dźwięk dochodził z sypialni. Chłopak zdenerwowany sięgnął pod kurtkę. Można było usłyszeć charakterystyczny dźwięk odpinanego zatrzasku. Była to kabura od jego broni służbowej i już po sekundzie odbezpieczony pistolet był w ręku dwudziesto-kilku latka. Ostrożnie podszedł pod drzwi, wziął głęboki wdech, potem drugi i trzeci po czym silny kopnięciem wyważył drzwi.
Coś błysnęło jednocześnie można było usłyszeć wystrzał z broni palnej. A po chwili dźwięk opadającego ciała. To właśnie już bezwładne ciało stojącego jeszcze przed chwilą w drzwiach Seijiego spłynęło na ziemię. Wprost przed nim stał bandyta z chustą na twarzy i wyciągniętym pistoletem, z którego jeszcze wydobywał się dym po wystrzale. Owy mężczyzna spanikował, lufę pistoletu wycelował w głowę młodej kobiety którą unieruchomił i pociągnął za spust. Dziewczyna również martw padła na ziemię, a bandyta zbiegł z miejsca wypadku.

Po bliżej nieokreślonym czasie białowłosy obudził się. Choć nie do końca można nazwać to przebudzeniem, on raczej wstał z własnego ciała co sam szybko mógł zrozumieć odwracając się do tyłu i widząc siebie samego w trumnie.
- Co to znaczy ? Nie rozumiem co się dzieje… – wyszeptał pod nosem.
Pominę moment, w którym próbował zaczepić obecne na cmentarzy osoby, bowiem wiadomo jakby to wyglądało. W każdym razie zrozumiał, że nie należy już do świata żywych.
Po kilku dniach błąkania się bez celu po ulicach Tokio znów poczuł to dziwne uczucie jakby ktoś go śledził. Tym razem gdy się odwrócił w oddali dostrzegł coś, coś co na pewno nie było człowiekiem. Była to wielka bestia w kościanej masce, białowłosy instynktownie zaczął przed tym stworem uciekać. Biegł ile sił w nogach dopóki nie usłyszał szczęku miecza, odwracając się do tyłu zauważył mężczyznę ubranego na czarno z kataną, który nawiązał walkę z potworem. Choć prawdę mówiąc walką tego nazwać nie można było, bo wystarczyło jedno cięcie i potwór padł. To było trochę straszne, zwykły człowiek z taką łatwością zabił taką bestię. Kim on jest ? Czemu ma miecz i taki dziwny strój ? Co zrobi teraz ? takie i inne pytania znalazły się teraz w głowie zaskoczonego Ashuury. Ubrany w kimono mężczyzna odwrócił się w stronę Seijiego. Miał spokojną, ale jednocześnie bardzo poważną minę. Białowłosy nawet tego nie zauważył, a ten człowiek znalazł się tuż przed nim. Jak ? pomyślał tylko kiedy ten w prostych żołnierskich słowach wyjaśnił mu co przed chwilą zobaczył i kim jest. Dwudziesto-paro latek zrozumiał wszystko i uznał, że tak jak mu zaproponował shinigami lepiej udać się do SS niż zostać pożartym przez Hollow’a. Zaraz po tym doświadczył na sobie czym jest pogrzeb duszy, wszystko powoli zaczęło się rozpływać, aż pogrążył się w ciemności.

Rokugai
Następne co pamięta, a raczej najwcześniejsze wspomnienie jakie może przywołać to mrok ustępujący powoli błękitowi, niebieskie niebo z kilkoma białymi chmurami. Co prawda wie, że coś musiało być wcześniej, że coś się wydarzyło, ale nie pamiętał co. Nie był w stanie sobie tego przypomnieć. Jakieś niewyraźne kształty twarzy przychodzą do jego głowy, ale nie wiedział za bardzo co to znaczy…
Tak czy inaczej kiedy świadomość już u wróciła stwierdził, że znajduje się… właściwie to nie wiedział gdzie się znajduje. Ale i tego się dowiedział niedługo, znajdował się w przedmieściach Seiterei biednej dzielnicy Rokugai w okręgu północnym. To miejsce już od samego początku, odkąd tylko tutaj trafił nie podobało mu się, wszędzie tylko bieda i ubóstwo. Ale na szczęście widział szansę wydostania się stąd. Co roku bogowie śmierci przybywali do tego miejsca, aby zwerbować najbardziej uzdolnionym osobą z potencjałem na zostanie shinigami. Tak, to była dla niego szansa i to wielka, bowiem Seiji czuł głód. A jak się dowiedział oznaczało to, że posiada w sobie pokłady reiatsu, a to już otwiera mu bramy do Seiterei, ale to nie wystarczy. Przynajmniej jemu nie wystarczyło bowiem od momentu w którym dowiedział się, że może się stąd wyrwać zaczął trenować aby tego dokonać. Niemal każdy dzień wykonywał jakieś ćwiczenia, jeśli nie fizyczne to duchowe medytacje czy choćby próby kontrolowania swojego reiatsu.
No i w końcu nadszedł dzień, w którym miał zostać wybranym i trafić do akademii bogów śmierci. Rzeczywiście został zauważony przez przybyłych shinigami, ale nie miał szczęścia, niestety nie został wybrany. Był z tego powodu bardzo zły, naprawdę sądził, że mu się uda. Jednak niepowodzenie nie było dla niego powodem do załamania się, a nawet wręcz przeciwnie, postanowił pracować ciężej i za rok trafić do wielkiego miasta.
No, ale i to nie było mu dane, co z resztą bardzo go ucieszyło. Dlaczego ? A no dlatego, że pewnego razu trafił w jego okolice pewien zbłąkany shinigami, spędził wśród nich – zwykłych dusz trochę czasu. Zainteresował się także właśnie Seijim, którego wracając do swojego oddziału zabrał ze sobą. W ten sposób Ashuura trafił do akademii nie musząc czekać kolejnego roku.

Soul Society: Akademia
Jak się okazało było dokładnie tak jak podejrzewał, nawet życie w akademii było znacznie lepsze niż w biednej dzielnicy poza murami miasta. Toteż nie dziwne, że bardzo przykładał się do tego, aby tutaj pozostać i już nigdy nie musieć mieszkać w Rokugai. Pracował jeszcze ciężej niż niegdyś, mając an uwadze to, że jeśli nie zaprezentuje się zbyt dobrze może wrócić tam skąd przyszedł. Jednak na to się nie zapowiadało, miał on bowiem całkiem niezły talent to Kidou – magii bogów śmierci. Mógł ją rozwinąć dopiero teraz gdyż wcześniej nie zdawał sobie z tego sprawy, nie było nikogo kto mógłby go pokierować. Ale tutaj w akademii pojął szybko podstawy tej sztuki i nauczył się kilku zaklęć. Pierwszym jakie poznał było zaklęcie zniszczenia numer cztery: biała błyskawica. Białowłosy chciał się jej nauczyć odkąd tylko ją zobaczył, technika ta wyglądała na tak potężną i dumną, że ucząc się jej zaniedbał pozostałe aspekty nauki. Jednak kiedy w końcu nauczył się ją wykonywać wszystko wróciło do normy. Oprócz tego nauczył się także całkiem szybko dwóch zaklęć z dziedziny magii wiążącej. A jedno z nich miało nawet dość wysoki poziom zaawansowania jak na adepta akademii. Jednak nie było to nic niezwykłego biorąc pod uwagę geniuszy z tej dziedziny. Poza tym to choć miał też całkiem przyzwoitą budowę ciała to miał problemy z takimi rzeczami jak władanie mieczem. Przez to wypadał pod tym względem nieco gorzej niż przeciętni studenci. Nie do końca wiedział dlaczego, ale nikt nie jest bardzo dobry we wszystkim prawda ? A poza tym był to dopiero początek w akademii i jeszcze wszystko może nadrobić…

Pieniądze: 500 Ryo.

STATYSTYKI
Atrybuty: +15(10- standardowo, 5- za wiek)
Siła: 5 + 1(shinigami) = 6
Szybkość: 5 + 2(shinigami) +1(wolne) = 8
Zręczność: 5
Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 5 + 5(wolne) = 10
Psychika: 5 + 7(wolne) = 12
Reiatsu: 5 + 1(shinigami) = 6
Kontrola Reiatsu: 5 + 2(wolne)= 7

OGÓLNE

Udźwig: 60 kg
Prędkość (śr.): 8 km/h
Prędkość (max.): 26 km/h
PŻ (Punkty Życia): 50
PR (Punkty Reiatsu): 42

Techniki
Magia:
Poznane Hadou:
#4 - Byakurai (Biała Błyskawica),
Poznane Bakudou:
#2 - Engo (Tarcza Reiatsu), #19 - Tsuerai (Absorbacja),

Umiejętności:
Urodzony Lider, Bliskość z Zanpakutou, Technik, Maskowanie Reiatsu, Kanciarz/Kłamca
(1 – na start, 2 i 3 – za 10 inteligencji, 4 i 5– za wady)
Wady:
Wrażliwość na Alkohol, Fobia(Arachnofobia)

    Ciekawostki:
  • Często swojego Zanpatkou (obecnie bambusowy miecz) nosi nie przymocowanego przy pasie jak większość, a w dłoni.
  • Kieruje się własnymi osądami i sumieniem i to one są dla niego najważniejsze, ważniejsze niż prawo SS i rozkazy.



Ostatnio zmieniony przez Ashuura Seiji dnia Nie 13 Lis 2011 - 10:37, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: |~Karta Postaci~| - Ashuura Seiji    Pią 11 Lis 2011 - 18:06

Kontrola Reiatsu: 5 + 2(wolne)= 9
Nie do konca...

Wyglad i (zwlaszcza) charakter strasznie rozdmuchane. Duzo zbednego wodolejstwa i powtorzen, a nie rzecz w tym, zeby duzo napisac niewiele zawierajac tresci.
Karte zaczynasz od tego, jaka to masz pieknie wyrzezbiona muskulature, a konczysz piszac o niezbyt imponujacej budowie ciala.
Scene pierwsza przydaloby sie jakos wyjasnic. Cos popycha policjanta pod kola, ale pozniej cudownie ocalal i wszyscy po prostu rozeszli sie do domow.

Pozdrawiam,
Tsuna



Ostatnio zmieniony przez Watanabe no Tsuna dnia Pią 11 Lis 2011 - 20:20, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ashuura Seiji





PisanieTemat: Re: |~Karta Postaci~| - Ashuura Seiji    Pią 11 Lis 2011 - 18:25

Oj, sorki za to *zawstydzony* Wyszło na to, że nie umiem liczyć do dziesięciu, albo próbowałem oszukać. *zawstydzony* ale to nie tak...
Po prostu początkowo inaczej rozdałem punkty w statystyki i musiałem to przeoczyć... Już jest tak jak należy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: |~Karta Postaci~| - Ashuura Seiji    Sob 12 Lis 2011 - 13:59

Faktycznie, jest pewien przerost formy nad treścią, ale ogólnie karta nie jest zła.

Mogę się nawet szarpnąć na lekkiego AKCEPTA, a co mi tam!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: |~Karta Postaci~| - Ashuura Seiji    Nie 13 Lis 2011 - 10:08

Niewielki negatyw.. Ale jednak

Rzecz pierwsza. Pojawia się sporo błędów związanych z ucinaniem końcówek.
Rzecz druga ważniejsza. "instruktorzy byli zdumieni, że dusza na poziomie adepta shiniami opanowała tak wysoko poziomowe zaklęcia" - 10 inta - nieźle, ale wciąż nie na tyle wiele by budzić jakieś ogólne uwielbienie czy coś. Tym bardziej że nie widzę umiejętności związanych z szybkim i skutecznym uczniem się kidou.
Ciężko mi też nazwać potężnym magikiem - posiada jedno na 4 i dwa średnio zwykle przydatne na 19 i 20. I dodatkowo rzucanie tego 20 poziomowego porządnie pozbawi go rei. A tak... nie wiem jak u innych ale u mnie za potęgę zaklęć odpadowa stata rei... A twoja postać prawie nie ma punktów.

Jak to poprawisz sprawsze jeszcze raz bo przejrzałam pobieżnie, zbliża mi się sporo kolokwiów ; / (btw dziś już na pewno odpisze graczom, raczej w godzinach popołudniowych).



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ashuura Seiji





PisanieTemat: Re: |~Karta Postaci~| - Ashuura Seiji    Nie 13 Lis 2011 - 10:40

No dobra, poprawiłem tą część o tym, że robię na instruktorach wrażenie. I po twoich słowach zmieniłem też jedno Bakutou na niżej poziomowe.
Mam nadzieję, że teraz jest już dobrze.

edit. Wiecie może dlaczego moje PW nie dochodzą ?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: |~Karta Postaci~| - Ashuura Seiji    Pią 18 Lis 2011 - 14:34

PW dochodzą, tylko ja czasem na forum wchodze skntrolować czy wszytko ok i znikam XP a potem przez 30 min pisze że jestem bo tak jest ustawione że po wyzycie 30 min pisze że sie jest.


nega usuwam, akcepta nie dam bo musiałabym przyjąć patrząc na moją zasadę... A tak średnio mam teraz czas

neutral



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: |~Karta Postaci~| - Ashuura Seiji    Sob 26 Lis 2011 - 23:13

Pewnie nikt sie tu wiecej nie wypowie, wiec tak sobie wtrace, ze obecne +1 w zasadzie daje karte zaakceptowana.

Pozdrawiam,
Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: |~Karta Postaci~| - Ashuura Seiji    Today at 2:45

Powrót do góry Go down
 
|~Karta Postaci~| - Ashuura Seiji
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Strefa Gracza :: Gracze :: Stare-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Create a free blog