IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Obóz treningowy

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next
AutorWiadomość
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Obóz treningowy   Sro 15 Sie 2012 - 15:19

Dla Mściciela ruchy Kyosuke musiały być niezdarne i powolne, ale przecież chłopak specjalizował się w czymś zupełnie innym. Mimo tego postanowił nie korzystać z kidou i walczyć z pomocą jedynie konwencjonalnych środków.
I nawet udało mu się trafić oponenta, mimo iż nie zrobiło mu to dużej krzywdy.
Viktoria była jednak krótka. Zły Hideo złapał bokken i rąbnął w nos Kyosuke.
Chłopak skrzywił się czując, jak pięść kaleczy mu twarz. To tylko jeszcze bardziej rozgniewało szlachcica. Nie przegra! Nie przegra!
Uniósł stopę i jeśli tylko mógł, wgniótłby piętę w grzbiet stopy przeciwnika. Jeśli ten manewr by się się udał, Kyosuke spróbowałby wyszarpnąć bokken dodając sobie przy tym trochę siły [+3], następnie cofnąłby się o krok i wykonał pchnięcie w podbrzusze rukończyka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Obóz treningowy   Sro 15 Sie 2012 - 16:27

Ky wlał w swoje mięśnie rei, delikatna błękitna aura pokryła jego ciało. Młodzian zaś poczuł wyraźny przypływ sił. Uniósł swoją stopę i opuścił z impetem soja pietę na śródstopie przeciwnika. Cios nie był czysty, może właśnie dlatego młodzian się go nie spodziewał. Tego jednak uczyli ich w akademii... Shingami mieli pokonywać swoich wrogów nawet niekoniecznie czystymi metodami. W końcu jeden martwy pusty to kilka uratowanych dusz prawda ?

Młodzian jęknął z bólu, odsunął się o krok zaś w jego oczach pojawiły się łezki. Pięta zaczęła sinieć... Wyglądał raczej przykro. To jednak nie było pocieszeniem. Po pierwsze Ky przestał tyk wyczuwalnie czuć Shibe, Żył ale chyba porządnie oberwał. Po drugie jemu samemu zakręciło się w głowę na tyle mocno że mało nie padł na ziemie. Ale to nie było wszytko...

Otóż Ky poczół w pewnym momencie potężne uderzanie na karku i potylicy... Padając na ziemie poczuł jeszcze że jedyną stojąca osoba za nim była fujiko. Kiedy zamykały się jego oczy usłyszał jeszcze chłodny głos dziewczyny - brać ich zanim przyjdą posiłki... - potem nastała ciemność, Ky stracił przytomność.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Obóz treningowy   Sro 15 Sie 2012 - 17:58

To co zrobił Kyosuke może do niego nie pasowało. Pamiętał ile bólu sprawił mu ten atak w wykonaniu Patyka. Skuteczne acz całkiem zdradzieckie... Jednak cios otrzymany w nos wybił mu z głowy skrupuły.
Był zbyt wściekły... Ten chłopak przychodzi tu, grozi mu i oskarża o coś czego nie zrobił. W dodatku wplątuje w walkę jego kolegów! Niech sobie nie myśli, że otrzyma taryfę ulgową.

Manewr się udał. Kyosuke już się cofał aby zadać ostateczny cios kiedy coś ukłuło go w tył głowy.
Hideo! Jego aura nagle osłabła. Nim zdołał się obejrzeć uderzyła w niego niemoc.
Zawrót głowy. Ciężko utrzymać równowagę... uderzenie. Kyosuke padł nie wiedząc co się w ogóle stało.
Kto to? Fujiko? Niemożliwe... Stracił przytomność.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Obóz treningowy   Czw 16 Sie 2012 - 8:52

Gdy Kyosuke się obudził poczuł że jest związany. Jego ręce znajdowały się za plecami, pomiędzy nimi miał podłużny, gruby drewniany słup. Węzeł był porządny i silnie zaciągnięty. Na tyle silnie aby tworzyć nieprzyjemne otarcia na nadgarstkach przy ruchach. Nogi wyprostowane były przed nim, kostki również były związane. Było zimno i wilgotno, Ky już teraz nabawił się przeziębienia. Tak jak i jego towarzysz, Shiba. Chłopak kaszlał właśnie. Ky ledwo go widział. do pomieszczenia przez kraty wpadało niewiele światła. Gdzieś w okolicy rozpalona była pochodnia, jednak jej światło tu niewiele dawało. Prócz tego młodzian słyszał przytłumione głosy w oddali, jeden chyba należał do Fujiko. ( odejmij sobie 12 hp).



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Obóz treningowy   Sro 30 Lip 2014 - 12:20

Shihouin Natsuo


Koledzy i koleżanki chyba wpadli na ten sam pomysł, bo również rozglądali się, aby zobaczyć co robią inni bogowie śmierci. Już podczas podróży Natsuo zauważył, że nie wszyscy z nich dźwigają zwinięte płótna namiotów przytroczone do plecaków.
Po chwili niektórzy stwierdzili, że pójdą w ślady studentów i również wezmą się za postawianie schronień.
- Jeden namiot na dwie głowy. - Senji zaszedł Natsuo od tyłu. - Rok temu było tak samo. Przyszło mi spać z wyjątkowo głośnym podczas snu kolegą. Mam nadzieję, że nie chrapiesz, ani nie chorujesz na zespół niespokojnych nóg? - zapytał z łagodnym uśmiechem najwyraźniej proponując szlachcicowi zamieszkanie pod jednym namiotem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Obóz treningowy   Sro 30 Lip 2014 - 13:13

W zasadzie to Natsuo nawet ucieszył się, że nie będzie mieszkał sam w namiocie. Po pierwsze był raczej towarzyską duszą lubiącą z kimś porozmawiać i podzielić się swoimi refleksjami. Po drugie o ile sam nauczył się na zajęciach z przetrwania jak rozstawić namiot to w dwójkę było te sztukę zrobić znacznie łatwiej i szybciej. Do tego Senji był osobą sympatyczną, więc to dodatkowy plus. Na wypowiedź chłopaka zaśmiał się wesoło, podrapał po tyle głowy i odpowiedział:
- Cóż... nie wiem, śpię wtedy. rzekł żartobliwie po czym dodał: - No, ale dzięki Tobie jutro się dowiem. Widząc, że Shinigami rozpakowywali się w tym samym miejscu co studenci Shihouin postanowił, również przejść do rozbijania się. Najpierw zdjął plecak i gdy leżał już na ziemi odpiął od niego zwinięte płótno, z którego składał się namiot.
- Umiesz rozkładać namiot? zapytał swojego tymczasowego współlokatora. Jeśli tak to wiele ułatwiało. W takim wypadku Natsuo zakomunikował, że zajmie się jakąś częścią pracy, na przykład składaniem szkieletu z pręcików co dawało znak Senji'emu, że ten ma zrobić coś innego, a potem się wszystko skleci ze sobą razem i przybije do ziemi przy pomocy śledzi. Jeśli zaś odpowiedź na pytanie była odmowna to szlachcic polecił koledze zwykłe rozwinięcie materiału, z którego składał się namiot i położenie go na ziemi. Było to zadanie na tyle proste, że ktoś kto nigdy nie rozkładał namiotu powinien sobie z tym poradzić, a znacznie przyspieszało pracę z uwagi na to, że Shihouin nie musiał tego robić. Sam, więc zajął składaniem szkieletu. A gdy już wszystko było zrobione złączył wszystko do kupy i przybił do ziemi za pomocą śledzi. W każdym razie po zakończeniu pracy przetarł czoło i uśmiechnął się szczerze.
- No to mamy gdzie spać. Skwitował.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Obóz treningowy   Sro 30 Lip 2014 - 13:54

- Cóż, nie jestem w tym specjalistą, ale pewną praktykę mam.
Lekcje ze sztuki przetrwania wciąż odciskały się wyraźnie w pamięci Natsuo w wyniku czego nie mieli kłopotów z postawieniem ciemnozielonego namiotu dla dwóch osób. Uporali się z zadaniem stosunkowo szybko i w międzyczasie ku pokrzepieniu serc szare chmury rozrzedziły się nieco, tak, że gdzieniegdzie przebijał przez nie błękit nieba. Wyglądało na to, że niebiosa ostatecznie zrezygnowały z zamiaru posłania na ich głowy strug deszczu.
Jeśli zaś chodzi o uczestników obozu, to niektórzy mieli poważne problemy ze złożeniem namiotu. Co ciekawe nawet kilka dwójek shinigami nie bardzo wiedziało jak się do sprawy prawidłowo zabrać.
Podopieczni Natsuo nie mieli już tego problemu. Ich nieco większe, bo trzyosobowe schronienie, stało dumnie obok kilku mniej lub więcej zaawansowanych placów budowy. Zapewne większość pracy wykonała Mei, która zdawała się posiadać kilka przydatnych w przetrwaniu na świeżym powietrzu umiejętności.
Gdy większość namiotów stanęła zwołana została zbiórka dla studentów, którzy ustawili się w dwóch rzędach na małym placyku. Stanął przed nimi postawny shinigami, który zdawał się przybyć tu wcześniej.
- Nazywam się Kotetsu Shirama, i jesteście w moim obozie, w którym nie toleruję nieposłuszeństwa. W ciągu dnia są trzy posiłki, pierwszy o 6 rano, drugi o 12 trzeci o 18. Cisza nocna zaczyna się o godzinie 20. Pierwszy trening zaczyna się o 5 rano, to ogólnorozwojowa rozgrzewka. Potem już czekają was wasze treningi. Pojedynkować miedzy sobą możecie się tylko w obecności opiekuna. Pojedynki mogą odbywać się na pięści, bokeny i kidou. Walki tylko jeden na jeden, nie wolno wam bezpodstawnie robić innym krzywdy... jakieś pytania ?
Paru studentów zadało pytania, na które opiekun obozu udzielał wyczerpujących odpowiedzi.
- To Kotetsu senpai wpadł na pomysł zorganizowania tutaj obou dla studentów jakieś dziesięć lat temu - poinformował szeptem Senji. - Opiekunowie i nauczyciele będą mieć spotkanie za jakąś godzinę, ale może teraz miałbyś jakieś pytania? W końcu to dopiero twój pierwszy raz tutaj.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Obóz treningowy   Sro 30 Lip 2014 - 14:33

Wszystko na tym obozie póki co układało się pomyślnie dla Natsuo. Namiot został postawiony pomyślnie, a groźba deszczu zdaje się, że całkowicie zniknęła. Chłopak nie lubił gdy pada w normalnej sytuacji, a podczas spania pod namiotem uczucie to przerastało w znacznie poważniejszą niechęć. Dlatego z lekkim uśmiechem Shihouin rozejrzał się wkoło, aby zorientować się jak radzą sobie jego podopieczni. Fakt, że pierwsze zadanie im się udało shinigami również dodał do pozytywnych sytuacji na tym wyjściu. Mowy właściciela obozu szlachcic wysłuchał też w świetnym nastroju, zresztą Shirama także zrobił na nim dobre wrażenie. Był rzeczowy i konkretny, na pytania odpowiadał wyczerpującą, więc studenci nie powinni mieć żadnych wątpliwości. Humoru arystokracie nie zepsuła również wczesna godzina wstania chodź była trochę niewygodna. Dodatkowe przedstawienie Kotetsu zaprezentował mu Senji przy tym oferując się jako skarbnica doświadczenia z podobnych obozów. Natsuo póki co jednak nie miał pytań. Wolał poczekać na owo spotkanie za godzinę i dopiero po nim zadań jakieś pytania jeśli nadal będą dla niego jakieś niejasne kwestie. Gdy już więc miał z podziękowaniem uprzejmie odmówić wpadł na pewną rzecz, która go zastanawiała. Zapytał, więc również szeptem aby nie przeszkodzić Shiramie w przemowie:
- A właściwie to gdzie będzie to spotkanie?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Obóz treningowy   Sro 30 Lip 2014 - 15:16

- A tam, w kwaterze Kotetsu senpai. - Senji wskazał na namiot leżący mniej więcej na środku polany.
Był całkiem spory i w przeciwieństwie do schronień nauczycieli i uczniów można było poruszać się w nim inaczej niż na czworakach. Natsuo zaobserwował jeszcze dwa większe namioty, a także dwa niewielkie drewniane budyneczki.
- W jednym namiocie kryje się stołówka, a w drugim urzęduje medyk. Te magazyny zaś są na broń i żywność, a tam dalej są natryski. Niestety, dostępna jest tylko zimna woda - wytłumaczył bez pytania Senji. - Jeśli chodzi o tutejszą kuchnię to jest bardzo pożywna, ale niestety do smaku trzeba się przyzwyczaić... nie jest to łatwe - dodał uśmiechając się krzywo.

Zgodnie ze słowami Senji'ego około godzinę później odbyło się zebranie nauczycieli. W namiocie szefa obozu oprócz polowego łóżka, stolika i małej szafki znajdowało się tylko kilka krzesełek, które zostały zajęte przez najwyższych stopniem.
Natsuo dowiedział się, że jeśli chodzi o naukę zanjutsu będzie pomocnikiem niejakiego Kiby, który okazał się być posiadaczem krótkiej rudej bródki i sympatycznego uśmiechu ukazującego w pełnej krasie nieco krzywe zęby. Skądś pamiętał tą twarz i po krótkiej chwili szlachcic skojarzył sobie, że ów jegomość zaczepił go w przerwie pomiędzy pojedynkami z oficerem.
Potem Shirama wręczył im plan zajęć z którego wynikało, że zajęcia z zanjutsu odbywać się będą od dziesiątej do dwunastej. Potem Shihouin miał być dostępny dla uczniów, którzy mieliby ewentualne pytania związane z walką przy użyciu miecza. Miał również doglądać grupy, która została oddana pod jego opiekę.
Na koniec dowiedzieli się co nieco o turnieju, który miał się odbyć pod koniec obozu. Składał się z dwóch części - w pierwszej studenci mieli wykazać się umiejętnościami z wybranych przez siebie przedmiotów, z którymi będą się mierzyć na obozie. Natomiast druga część polegać będzie na wyprawie do lasu gdzie drużyny będą musiały zdobyć pewien przedmiot.
Ekipa która zdobędzie najwięcej punktów zostanie odpowiednio wynagrodzona.
- Ktoś ma jeszcze jakieś pytania? - zapytał Shirama ze swojego krzesełka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Obóz treningowy   Sro 30 Lip 2014 - 16:24

- Dzięki. powiedział gdy Senji udzielił mu wszelkich informacji, które potrzebny mu były w poruszaniu się po tym obiekcie. Teraz wystarczyło tylko spamiętać, który namiot czy chata jest do czego. Na szczęście Natsuo nigdy nie uskarżał się na luki w pamięci, więc nie powinien mieć z tym większego problemu.

Na spotkanie z przewodzącym obozem Shihouin przyszedł chwilę wcześniej, aby mieć pewność, że się nie spóźni. Tam rzecz jasna słuchał tego co Kotetsu i inni przełożeni mieli do powiedzenia. W końcu to były dość ważne kwestie. Szlachcic trochę się zdziwił gdy zobaczył komu będzie asystować. Zastanawiał się czy rudobrody wybrał go dlatego, że chłopak pokazał się z dobrej strony w dojo podczas treningu z oficerem Yanagim. Tak czy inaczej szlachcic się cieszył, bowiem owy Kiba wyglądał na miłego faceta, któremu pomaganie będzie przyjemnością, a nie katorgą. Nie wyobrażał sobie pracy z takim Zori'm, z którego metodami się kategorycznie nie zgadzał. Poza tym została jeszcze pomoc wszystkim studentom w swojej dziedzinie oraz pomoc swoim studentom we wszystkich dziedzinach. Słowem niewiele będzie miał czasu na swój prywatny trening, więc będzie musiał się postarać i mądrze wszystko rozplanować. Na ostatnie pytanie Kotetsu jedynie pokiwał przecząco głową. Wszystko chyba było jasne.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Obóz treningowy   Czw 31 Lip 2014 - 17:30

Po wyjściu z namiotu Natsuo został zaczepiony przez Kibę.
- Za przeproszeniem Shihouin-sama - powiedział z nieśmiałym uśmiechem. - Pomyślałem że dobrze byłoby już teraz omówić jak będą wyglądać nasze zajęcia. Jestem tutaj już drugi rok z rzędu, chociaż dopiero po raz pierwszy wystąpię w charakterze głównego nauczyciela. Pewien plan odnoście zajęć mam w głowie ułożony, ale chciałbym zapytać czy masz... ma pan jakieś ewentualne sugestie co do nauki tych dzieciaków szlachetnej sztuki zanjutsu.
Shinigami wyraźnie zorientował się z jakim nazwiskiem przyjdzie mu prowadzić zajęcia. Zdaje się należał do grupy osób żywiących wobec wyższej szlachty duży szacunek. Osób takich było zresztą wcale sporo, chociaż na szczęście dla Natsuo większość znajomych z V zachowywała się przy nim dosyć swobodnie. Traktowali go jak zwykłego kolegę, a nie jak marmurowy pomnik przed którym należało chylić głowę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Obóz treningowy   Czw 31 Lip 2014 - 20:00

Sytuacja troche zdziwiła Natsuo i wprawiła również w zakłopotanie. Ten dzięki zdobyciu reputacji w akademiku i logicznym podejściu większości shinigami z V oddziału odzwyczaił się od ludzi, którzy okazywali mu wielki szacunek tylko dzięki nazwisku, które odziedziczył po ojcu. Ta sytuacja była dodatkowo nowa z uwagi na to, że kłaniał mu się w przenośni człowiek, który był jego przełożonym. Wcześniej zdarzało się, że jakiś szeregowiec czy student to robił, ale to przecież ludzie równi rangą jemu, a tutaj popatrz. Co za głupia sytuacja. Szlachcic z zakłopotaniem na twarzy podrapał się po tyle głowy i powiedział:
- Mów mi proszę Natsuo. po czym zaśmiał się krótko i dodał wesołym tonem - Poza tym ja jestem totalnym żółtodziobem, to mój pierwszy rok w oddziale także to raczej powinienem Cię tytułować per "pan". Następnie jeśli ów Kiba nie miał nic do powiedzenia przeszedł do rzeczy, czyli kwestii obowiązków. Powiedział, więc starając się wypowiadać uprzejmym, ale fachowym tonem:
- Właśnie planowałem przejść obejrzeć obóz... Może potowarzyszysz mi i opowiesz co wymyśliłeś, a potem się zobaczy czy mam jakieś sugestie? Zaproponował to z dwóch powodów. Po pierwsze w rzeczywistości chciał obejrzeć miejsce, w którym mieli przebywać przez najbliższy czas, przejść się po owych chatkach, zobaczyć cóż to za sprzęt kryje się w zbrojowni, jak wygląda stołówka itp. Po drugie uznał za nieuprzejme rozmawiać tak tuż przed namiotem, a to dlatego że przeszkadzaliby wchodzącym i wychodzącym. Po wypowiedzi arystokrata spojrzał na rudobrodego pytającym wzrokiem czekając na odpowiedź.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Obóz treningowy   Nie 3 Sie 2014 - 12:05

- Skoro tak.. może być i Natsuo - odparł z wahaniem. Zaraz jednak uśmiech powrócił na jego twarz. - Obaj jesteśmy szeregowcami, więc żaden pan nie jest potrzebny.
Kiba zgodził się chętnie na wycieczkę po obozie. Jedna grupa studentów wciąż jeszcze męczyła się z namiotem i Natsuo zauważył, że pomocną dłoń wyciągnęła do nich Mei.
Mijając grupkę chłopców usłyszał końcówkę dowcipu mówiącego o karle i kozie. Nie zrozumiał go, ale musiał być zabawny bowiem młodzicy jak jeden mąż ryknęli śmiechem.
Namiot kryjący stołówkę był największy ze wszystkich. We wnętrzu znajdował się równy tuzin ław, a także stanowisko do przygotowania jedzenia.
Zbrojownia okazała się być dosyć ciasnym schowkiem, w którym panował nienaganny porządek. Każdy rodzaj broni ustawiono w oddzielnych stojakach. Były tam więc bokkeny, ćwiczebne wakizashi i tanto, naginaty i parę łuków, a nawet kunai'e i shurikeny schowane w pudełkach ustawionych na niskim stoliku.
Przez cały czas Kiba dzielił się przemyśleniami na temat zajęć z zanjutsu.
- Zazwyczaj zgłaszają się najbardziej utalentowani studenci. W końcu będą egzaminowani z wybranych zajęć i od tego jak im pójdzie będzie zależeć liczba punktów przyznanych ich drużynom. Rok temu trafił mi się jednak chłopaczek, który koniecznie chciał podszkolić się w walce na bokkeny chociaż nie miał o tym większego pojęcia. Musimy więc być przygotowani, aby podchodzić indywidualnie do uczniów, co zresztą bardzo pochwalam. Grupy wielkiej mieć nie będziemy, więc we dwójkę powinnyśmy to ogarnąć. Większość jednak będzie miała opanowane podstawy dosyć solidnie, więc chciałbym potrenować z nimi bardziej złożone sekwencje walki. Myślałem też, aby w jeden dzień zrobić wykład na temat technik reiatsu, które można połączyć z walką zanpakuto. Czysta teoria, bo mamy za mało czasu na więcej, ale dzieciaki przynajmniej będą mieć jakieś rozeznanie i może potem sami wezmą się za opanowanie tego co ich zainteresowało.
Kiba mówił swobodnie. Wydawało się, że nauczanie to coś co naprawdę go pociąga i wstąpił do piątki mając bardziej szlachetne cele aniżeli podziwanie z bliska dekoltu pani porucznik.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Obóz treningowy   Nie 3 Sie 2014 - 12:31

Okazało się, że Kiba nie był wyższy rangą od Natsuo, a jedynie stażem. Ucieszyło to szlachcica, lecz nie z powodu jakichś oporów przy pracy z oficerami. Chodziło o to, że już po dwóch latach w oddziale nie musząc awansować na stopień oficerski, by zajmować się całkiem odpowiedzialnym zajęciem, do tego samemu, bez asysty kogoś "ważniejszego" w dywizji. Oznaczało to, że jeśli Shihouin będzie się starał i nie zrobi niczego głupiego to może już niedługo zadania, które dostaje staną się poważniejsze. Ta myśl napawała optymizmem. Również pocieszające było podejście do swojej pracy Kiby. Rudobrody tryskał zaangażowaniem, poza tym widać, że miał konkretny plan i wizje jak jego zajęcia mają wyglądać. Znał się na swojej robocie i był do niej świetnie przygotowany. Poza tym zapytał swojego asystenta o pomysły, więc był też gotów na zmiany po jakiejś trafnej sugestii. To wszystko zwiastowało przyjemnie spędzony czas na owym obozie. Planu zajęć należącego do jego przełożonego Natsuo wysłuchał z uwagą zastanawiając się czy by coś dodał. Szczerze mówiąc były to na tyle ogólne założenia, że ciężko było coś wymyślić. Shihouin nie byłby, jednak sobą gdyby nie wtrącił swoich trzech groszy. Może dlatego, że chciał pokazać swoje zaangażowanie, a może po prostu lubił mieć wpływ na to co się dzieje w okół niego, a nie tylko stać i wykonywać polecenia. Po zakończeniu wypowiedzi Kiby pomyślał chwile po czym po tym momencie ciszy powiedział siląc się na ton rzeczowego profesjonalisty:
- Można by cały jeden dzień poświęcić na mały turniej sparingów. W końcu nic lepiej nie uczy walki niż walka... prawie na poważnie. po czym z lekkim zakłopotaniem podrapał się po tyle głowy i dodał:
- Poza tym chyba nie mam więcej pomysłów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Obóz treningowy   Nie 3 Sie 2014 - 19:40

Przez moment Kiba rozważał słowa Natsuo.
- Hmm, tak. Turniej to niezły pomysł. Nic tak dopinguje do pracy, jak rywalizacja z innymi. Moglibyśmy zorganizować go gdzieś pod koniec drugiego tygodnia. Takie ukoronowanie zajęć.
Pogładził rudą brodę i uśmiechnął się do siebie.
-Cóż, wygląda na to, żęz grubsza mamy wszystko ustalone. Teraz wybacz proszę, ale chciałbym zobaczyć jak miewają się moi podopieczni. Znając życie spędzę godzinę na doradzaniu im w wyborze zajęć, a chciałbym to załatwić jeszcze przed obiadem.
Kiba pożegnał się krótko i ruszył w kierunku namiotów.
Na zebraniu zostało wspomniane, że każdy student do końca dnia musi wybrać przedmioty na które chce uczęszczać i przekazać to swojemu wychowawcy, który z kolei ma poinformować o wyborze wychowanków szefa obozu. Powiedziano że każdy student musi się zapisać na trzy zajęcia, ale możliwe jest wzięcie na siebie dodatkowe obciążenia. Opiekun zaznaczył jednak, że może się to nie skończyć dobrze bowiem większość uczniów nie da sobie po prostu rady z większą ilość zajęć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Obóz treningowy   Pon 4 Sie 2014 - 8:19

- Możnaby go zapowiedzieć już na pierwszej lekcji. Mogłoby to sprawić, że studenci przez cały obóz pracowaliby ciężej. dodał jeszcze do swojego pomysłu ten szczegół, który choć mały mógł okazać się istotny. Na drogą wypowiedź Kiby odpowiedział tylko:
- W porządku, do zobaczenia. W sumie to Natsuo cieszył się, że jego przełożony jest tak wylewny. Przynajmniej przypomniał mu o konieczności wydobycia z podopiecznych ich wyborów zajęć i przekazania tych informacji dowodzącemu w obozie. I to już dzisiaj. Dlatego Shihouin też musiał się tym rychło zająć. On najpierw, jednak udał się do swojego namiotu. Zabrał ze sobą sporo przydatnych rzeczy, które służyły mu podczas nauczania jeszcze za czasów studenckich. Tam chwycił swój plecak i wyszukał w nim czystej kartki i pisadła. Uznał, bowiem że choć jego pamięć była niezła i pracowała bez szwanku to lepiej się upewnić, zapisać wyboru studentów na papierze, by potem nie mieć obaw o popełnienie jakiegoś karygodnego błędu. Tak udał się do namiotu, w którym mieli mieszkać jego podopieczni. Najpierw przykucnął i włożył do niego tylko głowę z zapytaniem:
- Nie przeszkadzam? Potem nie czekając na odpowiedź (no chyba, że ktoś akurat się przebierał czy coś w tym stylu) wszedł do namiotu i usiadł w nim po turecku.
- Jak pewnie wiecie musicie dzisiaj wybrać zajęcia, na które będziecie uczęszczać podczas obozu oraz przekazać je mnie, bym ja je oddał dalej. Wybraliście już? powiedział uprzejmym tonem spoglądając po twarzach studentów. Chciał z nich wyczytać jak im się do tej pory podoba na obozie. Czy są podekscytowani, czy załamani, czy radośni. Takie sprawy. Przy tym czekał rzecz jasna na odpowiedź na zadane pytanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Obóz treningowy   Wto 5 Sie 2014 - 15:22

Na miejscu napotkał tylko dwóch swoich wychowanków. Mei siedziała przy namiocie i grzebała w swoim plecaków. Yoru stał kilka kroków dalej i rozglądał się w zamyśleniu po obozie. Takeshi'ego nie było widać.
Na pytanie jako pierwsza odpowiedź udzieliła dziewczyna.
- Myślałam nad sztuką przetrwania i medycyną, a jako trzeci przedmiot... nie wiem... może hakudę? Chyba przydałoby się żeby choć jedne wybrane zajęcia miały charakter bojowy - rzekła spoglądając pytająco na Natsuo.
Yoru wydawał się mieć znacznie więcej wątpliwości.
- Chciałbym wziąć hadou i bakudou. To raczej na pewno, ale interesowałoby mnie też medyczne kidou i taktyka. I w sumie chciałbym podszkolić się we władaniu kataną. Hmm, senpai? Czy jest możliwość wzięcia więcej niż trzech rodzajów zajęć?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Obóz treningowy   Wto 5 Sie 2014 - 16:01

Natsuo nieszczególnie był rad z tego, iż nie spotkał na miejscu swojej drużyny w pełnej okazałości. Po przechwałkach Takeshi'ego na temat jego podbojów miłosnych miał coraz większe obawy, że zamiast się uczyć, będzie tutaj spędzał czas na zabawach. Shihouin nie należał do ludzi, którzy uważali, że przyjemności są czymś zbędnym, jedynie stratą czasu, lecz uznawał, że trzeba wiedzieć kiedy jest na nie czas i wtedy z nich korzystać pełną parą. Ten obóz zaś szlachcic uznał za jeden z tych momentów, w którym należy spiąć tyłek i korzystać z tego co przygotował dla nich oddział V oraz czerpać pełnymi garściami doświadczenia, a nie koncentrować się na zabawach. Może, jednak mylił się co do szlachcica wodzonym złym wrażeniem jakie na nim zrobił? Może tak naprawdę chłopak poszedł się załatwić albo coś w tym stylu? Z uwagi na lekkie wyrzuty sumienia, które spadły na głowę młodego shinigami za złe myślenie od razu na początku o jednym ze swoich podopiecznych wziął głęboki wdech i nawet nie pytał pozostałej dwójki gdzie Takeshi zniknął, a skupił się na nim. Z początku Natsuo sądził, że wypowiedź Mei oznacza, iż ma wewnętrzne rozterki, które sama rozwieje do wieczoru bez ingerencji opiekuna. Pytająca mina jaką na niego spojrzała, jednak całkowicie wybiła go z tego mniemania. Shihouin, więc podrapał się po brodzie z zamyśloną miną chcąc wypowiedzieć się rzeczowo, ale również mądrze i pomocnie. Gdy już dobrał odpowiednie słowa powiedział uprzejmie:
- Jakby Ci tu doradzić... ja bym na Twoim miejscu kompletnie nie interesował się tym całym turnieju na końcu obozu, a jedynie skupiał na rozwijaniu umiejętności, które uznajesz za ważne i przydadzą Ci się w życiu gdy dołączyć do gotei 13. Czy wybrać zajęcia o charakterze bojowym? No cóż to zależy jak wysoko je cenisz i do jakiego chcesz iść oddziału. Na przykład w dywizji 4 czy 12 wysokie zdolności bojowe nie są wymagane zaś jeśli mierzysz w 10, 6 czy 11 to warto, by było zaznajomić się solidnie, z którąś dziedziną walki. po czym uśmiechnął się z miną mówiącą "mam nadzieje, że pomogłem". Wypowiedzi Yoru Shihouin, również wysłuchał z uwagą. Tutaj nie mogło być wątpliwości, że shinigami będzie musiał wtrącić pare słów od siebie.
- Jest taka możliwość, ale lepiej przemyśl porządnie czy dasz radę wziąć na swoje barki dodatkowe obciążenie. Kotetsu-senpai zaznaczył wyraźnie, że nie wszyscy w dziesięcioletniej historii tych obozów dawali rade z zwiększoną ilością zajęć. następnie spojrzał po obu badawczo i jeśli się nie odzywali zapytał:
- Macie jeszcze jakieś pytania? A może macie wątpliwości odnośnie czegoś innego aniżeli wybory zajęć? po czym z uprzejmym uśmiechem i spokojem czekał na odpowiedź na zadane pytania.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Obóz treningowy   Czw 7 Sie 2014 - 19:10

- W sumie to myślałam o pójściu do X dywizji. Dziękuję za poradę, senpai. - Wstała i pochyliła się nisko przez Natsuo, po czym nieco zmieszana usiadła na powrót.
Natomiast Yoru po otrzymaniu odpowiedzi wydawał się być jeszcze bardziej zagubiony.
- To... trudny wybór. Jest wiele ciekawych przedmiotów i sam nie jestem pewien który lepiej byłoby wziąć. Jeśli pozwolisz senpai to chciałbym to jeszcze przemyśleć.
Póki co podopieczni nie mieli więcej pytań, a nawet jeśli by poprosili o poradę to odpowiedź Natsuo i tak byłaby przerwana przez dudnienie gongu stojącego przed namiotem stołówkowym. Nadszedł czas na obiad.

Miska z przegródkami jaką trzymał Natsuo została zapełniona przez miseczkę ryżu, trochę gotowanych warzyw, delikatnie przysmażoną rybę oraz herbatę w bambusowym kubku i pojemniczek z sosem sojowym.
Zauważył że studenci otrzymują inny zestaw, a właściwie jedną miskę z wypełnioną ciemnozieloną breją w której pływały kawałki warzyw. Spożywający ten specjał studenci krzywili się znacząco.
Jednym z nich był Takeshi, któremu marny smak obiadu osładzała obecność ślicznej studentki siedzącej tuż obok niego. Co rusz uśmiechała się do chłopaka, a ten chętnie zaszczycał ją spojrzeniem.
Jako że pierwszy przeznaczony był na aklimatyzację Natsuo mógł robić co żywnie mu się podoba (w rozsądnym granicach oczywiście). I jedynym jego zadaniem było dostarczenie kartek z zajęciami wybranymi przez jego podopiecznych.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Obóz treningowy   Czw 7 Sie 2014 - 20:20

- Nie ma za co dziękować, za to mi płacą. powiedział żartobliwym tonem, by dziewczyna nie pomyślała, że pomaga im tylko, by zainkasować miesięczną wypłatę. Wszakże tak nie było, a Shihouin pracował tutaj, a nie gdzie indziej, ponieważ miał poczucie misji i czuł sens tego co robi. Nagle zakrzyczał gong. Cóż czas na żarełko. Gdy wreszcie ów hałas znikł po drodze do namiotu stołówkowego powiedział jeszcze swoim podopiecznym:
- Do kolacji chciałbym, abyście mi podali swoje wybory. Jak będziecie chcieli zasięgnąć mojej rady powinniście znaleźć mnie w namiocie. Jak tak nie będzie to przyjdźcie do niego znowu tak po godzinie, a już powinienem być. Jak spotkacie Takeshi-sana to proszę przekażcie mu to co powiedziałem. No, a teraz życzę smacznego. po czym przyspieszył kroku, by szybko przedostać się do swojego jedzenia i nie musieć się zbyt wiele przepychać. Szczerze mówiąc szlachcic spodziewał się najgorszego po tym co powiedział Seiji na temat tutejszego jadła. Tymczasem okazało się, że obiad wygląda całkowicie normalnie, a nawet całkiem smacznie. Wprawdzie Natsuo nie był wielkim zwolennikiem ryb, ale nie przeszkadzały mu one, aż tak by marudził. W końcu skąd mogli tu wiedzieć, że ten i ten shinigami woli mięso chociażby drobiowe? W każdym razie Shihouinowi nigdzie się nie spieszyło, więc spokojnie zjadł posiłek co chwile przerywając i popijając herbatką. Gdy skończył jedzenie powoli udał się do swojego namiotu. W zasadzie to nie miał specjalnego pomysłu co, by tu teraz porobić. Normalnie pewno, by wykonał trening, który obiecał sobie kontynuować na tym obozie, ale przecież był ledwie po posiłku wciąż najedzony i ociężały. Stara szkoła mówiła, że po solidnym jedzeniu powinno się chociaż odczekać z dwie godziny przed ćwiczeniami. Stąd młody shinigami nie miał pomysłu czym te 120 minut wypełnić, by jakoś minęły. Toteż szlachcic poszedł do swojego namiotu i miał nadzieję, że tam spotka swojego tymczasowego współlokatora. Chciał go wypytać o to gdzie prowadzone są zajęcia, kiedy ustalany jest grafik kiedy, które lekcje, żeby uczniom nie kolidowało, którym oficerem jest Yanagi, z którym obaj potykali się w dojo, jakich dostał studentów pod opiekę... no i to chyba tyle. Przez ten czas oczekiwał mając nadzieje, że Takeshi nadrobi swoją nieobecność i przyjdzie zaczerpnąć rady swojego opiekuna odnośnie wyboru kierunków albo, któremuś z dwójki pozostałych przyjdzie kolejne pytanie do głowy. Podejrzewał, bowiem że na konstruktywnej rozmowie może zejść dobre pół godzin do godziny. Potem przez resztę dwóch godzin (jeśli nikt nic od niego nie chciał) Natsuo postanowił pomedytować z asauchi na kolanach. Cały czas marzył o tym, że w końcu ujrzy jego wewnętrzny świat albo jeszcze lepiej usłyszy jego głos. To, by było coś. Po upłynięciu owych dwóch godzin Shihouin postanowił, że pierwszy dzień treningu na obozie zrobi lekki. Dlatego poszedł pobiegać przez godzinkę w pełnym rynsztunku (z kataną u boku). Gdy wrócił udał się na natrysk mimo świadomości, że będzie musiał przeboleć zimną wodę. Postanowił, że kilka bolesnych chwil jest lepszych niż smród przez resztę dnia i nocy, a o tej godzinie nie powinno być jeszcze tłoku. Zaraz potem udał się do namiotu swoich graczy ponownie z kartką i pisadłem, by zapytać czy mają już pewność co do swoich wyborów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Obóz treningowy   Sro 13 Sie 2014 - 21:33

Szczęśliwie Seiji medytował obok namiotu i oczywiście nie wzbraniał się przed udzieleniem odpowiedzi na pytania Natsuo.Treningi miały się odbywać na polanie oraz w lesie. Za namiotem opiekuna obozu znajdowały się piaskowe kręgi, z których korzystano podczas zajęć z zanjutsu i hakudy. W lesie natomiast czekały tory przeszkód dla studentów chcących zwiększyć swoją wytrzymałość. Pośród drzew odbywały się również lekcje sztuki przetrwania.
Dokładna rozpiska zajęć miała pojawić się przed jutrzejszym śniadaniem. Okazało się też, że Natsuo przegrał z nie byle kim, bowiem Yanagi był czwartym oficerem i taką też siłą dysponował w dywizji.
Seiji zdawał się być zadowolony z przydzielonych mu studentów. Wszyscy pochodzili z drobnej szlachty i co prawda nie byli jakoś wybitnie utalentowani, ale zapału do nauki im ponoć nie brakowało.
Gdy zagłębił się w medytacji ponownie usłyszał jedynie szmer strumienia. Ten odgłos wydawał się być granicą, której w żaden sposób nie mógł przekroczyć. Może doszedł już do poziomu, w którym sama medytacja nie wystarczy, aby zbliżyć się bardziej do zanpakuto?
Wieczorem otrzymał od wychowanków kartki z zajęciami. Ostatecznie Yoru postanowił nie brać na siebie większego ciężaru i zadowolił się bakudo, medycznym kido i taktyką. Mei zdecydowała się na medycynę, sztukę przetrwania i hakudę. Natomiast Takeshi bez żadnych konsultacji wybrał szkolenie szpiegowskie, walkę broniami niestandardowymi i ćwiczenia wydolnościowe.

***

Pobyt na obozie niósł ze sobą kilka niedogodności, które bardziej wymoczkowatych szlachciców doprowadzały do białej gorączki. Natsuo nie raz słyszał utyskiwania na zimną wodę, niewygodne posłania w namiocie czy nade wszystko na paskudne jedzenie. Na szczęście Shihouin jadał posiłki przeznaczone dla shinigami, które może nie były zbyt wyszukane, ale dawało się je skonsumować bez bólu zębów. Z zadowoleniem mógł również przyjąć, że trójka jego studentów nie narzekała na obozowe warunki, a przynajmniej nie czyniła tego głośno. Jedynie Takeshi przebąkiwał coś, że psy jego starego wuja są lepiej karmione niż oni. Okazało się, że do grupy zanjutsu zapisały się osoby posiadający faktyczny talent. Kiba i Natsuo rozumieli się dobrze, współpraca na zajęciach szła im gładko. Co najważniejsze wydawało się, że sami studenci również są zadowoleni.
Nieco więcej problemów przysparzali mu jego właśni wychowankowie. Co prawda na zajęciach radzili sobie przyzwoicie, niemniej Takeshi zawsze miał na porędziu jakiś żarcik o rukończykach, który opowiadał gdy Mei była w pobliżu. Często dawał też do zrozumienia, że jej obecność w grupie zmniejsza ich szansę na wygraną w turnieju. Dziewczyna na to tylko zwieszała głowę. Yoru próbował jej bronić i przemówić koledze do rozsądku, jednak jego słowa jakby odbijały się od ściany.
Wychowankowie czasem przychodzili po porady - a to Yoru prosił o wskazówki przydatne przy rzucaniu silniejszego kido, a to Mei chciała się czegoś dowiedzieć o anatomii.
Ogółem Natsuo miał sporo czasu dla siebie i mógł go wykorzystać jak tylko chciał.

***

W końcu nadszedł czas sprawdzić czego nauczyli się studenci podczas obozu. Ubiegłego popołudnia Shimura podczas zbiórki poinformował młodzież, jak turniej będzie wyglądać. Shinigami dowiedzieli się tego parę dni wcześniej. Zapowiadał się iście męczący dzień, wypełniony następującymi po sobie konkurencjami. Najpierw miały odbyć się zadania związane z zajęciami, a na koniec przewidziano turniej, który był najlepiej punktowany. Polegał on na odszukaniu zmodyfikowanej duszy w lesie, a następnie należało odebrać jej pewien amulet. W puszczy kryło się zaledwie trzy sztuczne dusze, a Natsuo zauważył podczas przemowy opiekuna pewną rzecz. Mianowicie wspomniane zostało zaledwie, że należy przynieść ze sobą amulet, co oznaczało , iż wcale nie trzeba było pokonywać duszy, lecz równie dobrze można było zaczaić się na drużynę idącą z amuletem.
Oprócz tego w lesie na studentów czekały sztuczni puści, co jeszcze bardziej utrudniało sprawę. Od monstrów czyhających wśród drzew większy problem mogło sprawiać zmęczenie.
Cały turniej został rozplanowany na jeden dzień prze co studenci nie będą mieć czasu na zregenerowanie sił.
Nagrody jednak miały wynagrodzić trud. Zwycięska drużyna miała możliwość odbycia rozmowy z kapitanem wybranego przez siebie oddziału, a także mogli pójść na specjalistyczny kurs z wybranej przez siebie dziedziny shinigami.
Do rozpoczęcia pierwszej konkurencji, taktyki w której miał uczestniczyć Yoru pozostał niespełna kwadrans. Na części polany rozłożono plansze shougi. Ta wymagająca myślenia gra sprawiała kłopot nawet całkiem bystrym osobą.
Yoru wydawał się być lekko zdenerwowany, mimo iż próbował nałożyć na twarz maskę chłodnego spokoju.
- Luz, stary! Na pewno wygrasz. Jesteś w końcu dobry w te gierki. - Głośno pocieszał go Takeshi.
Mei stała obok i zdawała się być bardziej zdenerwowana niż Yoru.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Obóz treningowy   Czw 14 Sie 2014 - 9:48

Natsuo zanotował sobie dokładnie w pamięci dane odnośnie kwestii obozowych. Poza tym ucieszył się słysząc, że Yanagi to taka szycha. Obawiał się, że miecznik był jednym z wyższych numerów oficerów. Oznaczałoby to, że między nawet najsłabszymi oficerami, a Shihouin jest ogromna przepaść. W takiej zaś sytuacji szlachcic mógł myśleć, że w starciu z Himawara-samą kto wie, może nawet mógłby mieć szanse na sukces. Arystokrata grzecznie podziękował koledze za odpowiedzi i poszedł się wyciszyć oraz oddać medytacji. Ta zaś przyniosła raczej niepokojące wnioski. Myśl o limicie, który jest w stanie osiągnąć przy pomocy tego sposobu zasmuciła Natsuo. Ten, bowiem miał nadzieje, że dzięki ciężkiej pracy oraz licznym medytacją uda mu się przekuć asauchi w zanpaktou bez żadnej sytuacji kryzysowej czy pustego ciskającego nim po ścianach. No, ale zdaje się, że było to tylko pobożne życzenie młodego shinigami, które raczej się nie spełni.

Praca na obozie z kolei przebiegała Shihouinowi bez większych przeszkód. Jego podopieczni grzeczni, tak jak im polecił przed kolacją dali mu kartki ze swoimi wyborami zajęć, na których będą brali udział. Ku radości chłopaka nikt nie postanowił zrobić głupoty zapisania się na 5 lekcji czy więcej. Dalej praca z nimi powodowała więcej kłopotów. Takeshi, bowiem okazał się osobą, od której wszelkie reprymendy odbijały się niczym piłeczka kauczukowa od ściany. Nawet mimo tego, że arystokrata starał się wykorzystywać swój talent mówczy, by rozwiązywać problemy, to ten i tak był głuchy na jego słowa. No, ale może to właśnie charakteryzowało tego zadufanego w sobie szlachcica - kompletna niereformowalność. Z pozostałą dwójką szło mu znacznie lepiej. Natsuo cieszył się zawsze gdy Ci przyszli poprosić go o pomoc w jakiejś kwestii i z radością im podpowiadał. Wybornie układało mu się również na zajęciach, w których asystował Kibie. Ich studenci okazali się ludźmi, którzy wiedzą już co nieco o szlachetnej sztuce walki mieczem japońskim, więc nie musieli gadać im o podstawach tylko mogli mówić o kwestiach bardziej zaawansowanych.

Mimo tych wszystkich zajęć Shihouinowi nadal pozostało sporo czasu dla siebie, więc mógł kontynuować swój program treningowy, który zaczął tydzień przed obozem. Tutaj musiał nałożyć na niego kilka poprawek z uwagi na brak drążka czy hantli. Przez to postanowił odpuścić sobie ćwiczenia z dnia drugiego i zostawić tam tylko trening wydolnościowy. Także dokładnie tak jak poprzednio wykonywał w pierwszą dobę wykonywał pompki, przysiady i wznosy nóg na leżąco. Wszystko po 3 serie z zwiększającą się trudnością wraz z seriami. W drugi dzień bieg długodystansowy z obciążnikami założonymi na nogi i ręce zaś dzień trzeci to trening reiatsu powiązany z tym szybkościowym. W nim szlachcic biegnie powolnym truchtem, ładuje sporo rei (+10 do szybkości) i biegnie sprintem, aż moc wyparuje. Te czynność powtarza, aż do zmęczenia za równo duchowego jak i fizycznego. Poza tym shinigami wziął naukę z błędu, który zrobił przed ostatecznym egzaminem w akademii. Chodzi oczywiście o przepracowanie. Obawiał się on, bowiem, że w ostatni dzień obozu członkowie V oddziału będą mieli znacznie więcej pracy niż przez ostatnie 2 tygodnie, więc postanowił zrobić takie zakończenie treningu, by na ów dzień być rześki i gotowy do harówy. Dlatego tak wymierzył zajęcia, by na 4 dni przed końcem wykonać najbardziej eksploatujący dzień ćwiczeń, czyli ten związany z reiatsu i szybkością. Następnie wykonał trening siłowy z mniejszą ilością wykonywać powtórzeń niż normalnie. Na 2 dni przed turniejem chłopak wykonał bieg długodystansowy tym razem, jednak bez obciążeń i troche krótszą trasą. Ostatni dzień zaś Natsuo dał sobie na całkowitą regeneracje organizmu. W nim Shihouin skupił się na medytacji, poza tym poszedł do swoich podopiecznych wypytać czy są gotowi do turnieju i dodać im otuchy. W ten wieczór poszedł szybko spać, aby przespać długi czas i być w pełni gotowym do pracy.

W każdym razie nadeszło zwieńczenie całego obozu, czyli turniej. Był to swoisty egzamin za równo dla studentów jak i shinigami. Ci pierwsi pokazywali jak wiele się nauczyli i jak dobrze ze sobą współpracują w grupach zaś Ci drudzy zostają sprawdzeni ze zdolności organizacji takiego wydarzenia. Szczególnie tyczyło się to świeżych szeregowców, do których należał Natsuo. Ci, bowiem jeszcze nie zdążyli pokazać czy są rzetelni w swojej pracy przy tego typu wydarzeniach. Generalnie szlachcic miał trochę tremę. Pamiętał co się stało gdy jego grupa wybyła na zajęcia terenowe. Za nic, by nie chciał, by Ci studenci również musieli się zmagać z koszmarem, który spadł znikąd na Shihouina oraz jego koleżanki i kolegów. Podejrzewał, że te obawy będą rosnąć wraz ze zbliżaniem się tego finalnego zadania, najwyżej punktowanego. W końcu niewiele może się stać podczas turnieju shougi gdy w koło jest masa shinigami w tym Kotetsu-senpai i oficer o orlim nosie. Tam zaś gdy studenci rozproszą się po całym lesie gdyby sytuacja się skomplikowała w kilku miejscach to interwencja byłaby znacznie utrudniona. W każdym razie arystokrata starał się tych obaw po sobie nie pokazywać i kipieć wręcz pewnością siebie, by zarazić nią swoich podopiecznych. Zdecydował, że podczas trwania turnieju nie powinien już pomagać swoim studentom, bo byłoby to nie fair. Mieli 2 tygodnie na rozwój i wypytywanie go o co chcieli, ale teraz koniec. Ograniczył się, więc do dodania otuchy Yoru gestem uniesionego kciuka w górę. Poza tym starał się znaleźć dobre miejsce przy tablicy do shougi, by móc oglądać jak idzie jego podopiecznemu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Obóz treningowy   Czw 14 Sie 2014 - 15:23

Yoru gładko pokonywał kolejnych przeciwników (jeden z nich został nawet zdyskwalifikowany za oszustwo - kilka dodatkowych figur wysypało się mu z rękawa). Pogromcę znalazł dopiero w finale, gdzie przegrał z jednym z podopiecznych Seiji'ego.
Kolejna konkurencja dotyczyła sztuki przetrwania. Mei wydawała się dosyć mocno stremowana, ale koniec końców poradziła sobie całkiem nieźle. Skonstruowała pułapkę na zwierza, drabinę oraz szałas, po czym odpowiedziała na większość pytań egzaminatora.
Jej starania wystarczyły do zajęcia trzeciego miejsca.
W kolejnej konkurencji startował Takeshi. Musiał pokonać tor przeszkód. Od startu wysforował się na pierwsze miejsce, ale z czasem zaczął tracić siły i ledwo zdołał obronić drugą pozycję.
W starciu bakudo Yoru zajął ponownie drugą pozycję. Miał unieruchomić zmodyfikowaną duszę, co wyszło mu całkiem zgrabnie, ale przegrał z niską dziewczyną będącą podobno geniuszem kido.
Z medycznym kido poszło mu trochę gorzej. Zajął czwarte miejsce i zdaje się stracił sporo sił próbując ustabilizować stan manekina. Na standardowej medycynie Mei zajęła piąte miejsce, a Takeshi w szkoleniu szpiegowskim czwarte.
Ostatnie konkurencje (Mei na hakudzie była szósta, a Takeshi w broni niestandardowej drugi) uplasowały zespół Natsuo na czwartej pozycji przed ostatnią konkurencją.
Mieli stosunkowo niewielką stratę punktową do drużyny trzeciej i drugiej. Trochę bardziej odskoczyła ekipa, której przewodził szlachcić z rodu Shiba uważany za najbardziej utalentowanego studenta na roku.
Teraz czekała ich dwugodzinna przerwa obiadowa. Natsuo odnalazł wychowanków pod rozłożystym kasztanowcem rosnącym na skraju polany.
- Nie postarałaś się zbytnio. - Takeshi skarcił surowo Mei.
- Dałam z siebie wszystko. Naprawdę. - Dziewczyna zwiesiła głowę.
- Gdyby nie ty moglibyśmy walczyć o zwycięstwo. - Nie ustępował w gnębieniu koleżanki.
- Daj jej wreszcie spokój. - Yoru siedział pomiędzy korzeniami. Wyglądał na dość mocno zmęczonego. - Przy korzystnym zbiegu okoliczności możemy jeszcze wygrać. Zadanie w lesie jest wysoko punktowane. Prawda senpai? - zapytał Natsuo, który właśnie doszedł na miejsce.
Istotnie taki wariant był możliwy, chociaż polec musiałaby drużyna Shiba, a patrząc po ich dotychczasowych wyczynach szanse na to były dosyć mizerne.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Obóz treningowy   Czw 14 Sie 2014 - 16:07

Natsuo oglądał jak tam szło jego podopiecznym z dużym spokojem. Shinigami nie zamierzał traktować ich wyniku zbytnio osobiście. W końcu, przecież to nawet nie on nauczał ich owych zajęć dodatkowych. Zanjutsu nikt z nich nie wybrał, więc pedagogicznej wtopy nie mógł zaliczyć. No, a przynajmniej do czasu gdy drużyna będzie musiała ze sobą współpracować. Generalnie jego drużyna miała naprawdę niezły start, ale z czasem wszystko się im posypało. Czy to z przyczyn zmęczenia czy też odmiennych wylądowali ostatecznie na 4 miejscu. Nie był to jakiś tragiczny wynik, ale do pierwszego premiowanego nagrodą miejsca było daleko. Zresztą Shihouin uważał, że ten turniej nie jest najważniejszą rzeczą na tym obozie, a tak naprawdę liczy się to czego nauczyli się przez 2 tygodnie. Najważniejszy był ostatni etap turnieju, bo to on pokazuje jak grupa potrafi ze sobą współpracować, a to bardzo ważna kwestia w pracy shinigami. Arystokrata miał, jednak złe przeczucia odnośnie tego jak ona będzie wyglądała w przypadku jego podopiecznych. Szczególnie po usłyszeniu dialogu między Mei, a Takeshim.
- Oczywiście. Przykładowo gdy ja miałem podobny turniej w terenie to mimo, że nie posiadaliśmy w naszej drużynie żadnej geniuszu dekady to zajęliśmy pierwsze miejsce. Musicie po prostu dobrze ze sobą współpracować i korzystać z zalet każdego członka grupy w odpowiedni sposób. Tak czy inaczej czeka Was trudne zadanie, ale myślę, że możecie mu podołać. odpowiedział na pytanie Yoru na końcu starając się jeszcze zmotywować i dodać otuchy studentom.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Obóz treningowy   Pią 15 Sie 2014 - 22:13

Yoru wysłuchał Natsuo, po czym spojrzał triumfalnie na Takeshi'ego, który wzruszył tylko ramionami.
Dwie następne godziny minęły szybko, a dla studentów zapewne jeszcze szybciej.
Grupy młodzików już były ustawiane przed lasem. Miały być puszczane po kolei w minutowych odstępach wedle kolejności ustalonej przez zdobycze punktowe.
Natsuo miał chwilę i mógł zagrzać swoich wychowanków do walki paroma słowami. Na wiele więcej nie miał czasu, bo wraz z kilkoma innymi shinigami miał udać się do lasu zanim jeszcze pierwsza drużyna wbiegnie między drzewa. Jego zadaniem było patrolowanie obszaru. Dostał specjalny radar, który wskazywał pozycje kolegów shinigami. Na zielonym ekraniku miały się pojawić również punkciki studentów wzywających pomocy. Każda grupa została bowiem wyposażona w specjalne urządzenia, których aktywacja sprawiała, iż radar shinigami wydał z siebie piski.
Oczywiście Natsuo w takim wypadku był zobligowany do jak najszybszego dotarcia na miejsce w celu udzielenia pomocy studentom. Radar wykrywał również pustych, którzy mogli się zapuścić na teren testu. Ich likwidacja również należała do jego obowiązków.
Na końcu odprawy zaznaczone zostało, że powinni zachować bezstronność. Żadnych podpowiedzi dla spotkanej przypadkowo grupy. Mogli interweniować dopiero w przypadku poddania się studentów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Obóz treningowy   Czw 28 Sie 2014 - 11:56

Natsuo odpuścił sobie dodatkowe motywowanie swych podopiecznych w ostatnich chwilach przed końcowym zadaniem turnieju. Ci wyglądali arystokracie na dostatecznie zagrzanych do walki dzięki duchowi współzawodnictwa oraz chęci zwycięstwa i zgarnięcie tym samym głównej nagrody. O współpracy i wykorzystywaniu zalet wszystkich członków drużyny mówił im już tyle razy, że nie czuł potrzeby wspominania im o tym kolejny raz.

Z powagą zaś podszedł do zadania powierzonego mu i reszcie shinigami. Widać było, że organizatorzy, również traktują to bardzo na serio. Shihouin pierwszy raz widział taki specjalistyczny sprzęt i szczerze powiedziawszy zrobił on na nim wrażenie. Takie cudeńko znacznie ułatwiało im pracę. W końcu nie daj boże pojawiłby się jakiś hollow to każdy z nich dowiedziałby się o nim jednocześnie dzięki czemu od razu zleci się na potwora kilku shinigami z sąsiadujących owemu miejscu stref patrolowania. Przydatną opcją było też to ze zgłaszaniem problemów przez drużyny studentów. Gdyby podczas ekspedycji do świata żywych, w której za czasów szkolnych brał udział Natsuo zostaliby uposażeni w takie cuda to mogliby o problemie tych dziwnych wilków poinformować bogów śmierci znacznie wcześniej i może nikt, by nie zginął. W każdym razie chłopaka bardzo cieszył fakt, że Seiretei przykłada wszelkie starania do zapewnienia młodzieży odpowiedniego bezpieczeństwa podczas ich treningu oraz fakt, że używa się nowych technologii, by ten poziom zabezpieczenia jeszcze podnosić. Taki rozwój pozwalał z optymizmem spoglądać w przyszłość i mieć nadzieje, że sytuacja, w której znalazła się grupa z szlachcicem włącznie nigdy się nie powtórzy, a przynajmniej zostanie odpowiednio szybko zażegnana. Wracając, jednak do samej pracy to zasada bezstronności była dla Shihouina oczywista jak słowa inkantacji w czwartym hadou. Młody shinigami niezwłocznie udał się do miejsca, które miał patrolować. Wokół tego terenu zaczął również zataczać koła spokojnym krokiem. Uznał, bowiem że taki sposób wykonywania pracy będzie najbardziej rozsądny. Poza tym co chwile spoglądał na radar, by doglądać tego w jaki sposób patrolują jego bardziej doświadczeni koledzy, a przede wszystkim, by upewnić się że żaden uczeń nie prosi o pomoc, ani że nie pojawił się, żaden hollow.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Obóz treningowy   Pią 29 Sie 2014 - 9:52

Natsuo przekroczył granicę lasu. Kroczył wraz z cichymi trzaskami powodowanymi przez zaścielającą ziemię warstwę suchych liści. Było tu dosyć malowniczo. Korony drzew pokrywała dosyć gęsta jeszcze żółtoczerwona grzywa. Niestety przyjemne wrażenie psuły cząstki reiatsu zalegające w powietrzu należące zapewne do sztucznych pustych.
Na razie jednak żadnego z tych potworów nie ujrzał. Pomiędzy drzewami dostrzegł za to powoli przemieszczającą się drużynę studentów. Rozglądali się czujnie dookoła siebie z dłońmi na rękojeściach broni. Dla nich był to pierwszy sprawdzian tego typu. Zapewne dotąd nie widzieli nawet sztucznego pustego, a jeśli zaś o pustych była mowa to radar Natsuo właśnie cicho zapikał. Ujrzał czerwoną kropkę oznaczającą nieproszonego gościa z maską na twarzy. Znajdował się kawałek nad wschód od aktualnej pozycji Natsuo i wyglądało na to, że właśnie Shihouin miał do niego najbliżej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Obóz treningowy   Pią 29 Sie 2014 - 13:49

Natsuo nie wchodził w żadną interakcje ze studentami, których spotkał jeśli nie było to konieczne. Starał się, jednak być widoczny. Ważnym było, by adepci czuli się bezpiecznie podczas ćwiczeń, a obecność shinigami miała ich wprawić w to dobre samopoczucie. Humor Shihouina, jednak szybko uległ pogorszeniu. Oto urządzonko, które otrzymał zaczęła wydawać z siebie pikanie, a na radarze pojawiła się czerwona kropka oznaczająca hollow. Co gorsza to fioletowowłosy był najbliżej owej kreatury, więc jest zobligowany do ruszenia to walki sam na sam z bestią. Zaś młody shinigami żadnego ze spotkań z pustymi nie wspominał dobrze, nawet jeśli chodzi o te sztuczne. Ostatnio gdy spotkał prawdziwego hollowa został zmuszony do ucieczki wtedy na jego słowach potwór pożarł jednego ze studentów, ale teraz to było co innego szlachcic był shinigami, nie adeptem, był pełen sił, a nie wycieńczony, nie ma szans na powtórkę tamtego scenariusza... prawda? Natsuo posiadał spory szacunek dla niszczącej mocy jaką posiadali puści, dlatego zamierzał zachowywać ostrożność, aby nie zostać zaskoczonym od tyłu. Od razu gdy spostrzegł na radarze kreaturę wyjął miecz i trzymając go w prawej ręce, a urządzenie w lewej pobiegł ile sił w nogach w stronę, w której miał znajdować się hollow. Gdy był już blisko zwolnił do chodu, spojrzał ostatni raz na radar, by wiedzieć gdzie mniej więcej doglądać oponenta i schował go, by nie przeszkadzał mu w walce. Shihouin złapał po tym pewniej katanę w obie dłonie i zaczął wytężać wzrok w kierunku, w którym według radaru miał być pusty. Poza tym arystokrata użył zmysłu poszukiwania reiatsu, by móc wykryć energię kreatury jeśli ta ukrywałaby się sprytnie przed oczyma młodego shinigami. Tak czujny Natsuo krótkimi krokami, powoli kierował się do miejsca, w którym radar wykrył potwora dokładając wszelkich starań, by znaleźć pustego nim on znajdzie go.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Obóz treningowy   Nie 31 Sie 2014 - 20:06

Natsuo podążył w kierunku delikatnie pulsującego na ekranie radaru punktu. Przeskoczył zwalony pień drzewa, przebył jar usłany żółtym dywanem liści i ominął gąszcz cierniowych krzaków. Zerknął na ekran, od pustego dzieliło go jakieś kilkaset metrów. Trzysta, dwieście, sto pięćdziesiąt, sto - oczom Natsuo ukazało się ścierwo pustego.
Z grubsza przypominał niedźwiedzia. Masywny ogon zakończony maczugopodobną naroślą spoczywał oddzielony od ciała kawałek dalej. Ciało masywnej bestii znaczyło kilko krwawych szram, jednak to głębokie cięcie przechodzące pomiędzy oczodołami przyniosło śmierć.
Pusty nie zmienił się w cząsteczki reishi, co oznaczyło, że był jedną ze sztucznych istot mających uprzykrzyć życie biorącym udział w egzaminie. Sądząc po jego rozmiarach uczniowie mieli raczej przed nim uciec niż wdawać się w walkę. A może jednak komuś udało się zwyciężyć? Tyle, że studenci nie otrzymali ostrej broni, a pusty został ewidentnie unieszkodliwiony przy jej użyciu.
Tymczasem radar wciąż informował o obecności prawdziwego pożeracza dusz. Wystarczyło, aby Natsuo wdrapał się na niewielkie wzniesienie rozciągające się parę metrów dalej, a zapewne mógłby go ujrzeć.
Powietrze przeszył głuchy ryk. Rozbrzmiewał mocno przez parę sekund, aż urwał się nagle.
Punkt na radarze zniknął. Według urządzenia w pobliżu nie znajdował się nikt kto mógłby zneutralizować zagrożenie, a Natsuo nie czuł żadnej energii oprócz gasnących w powietrzu cząsteczkach rei pustego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Obóz treningowy   Pon 1 Wrz 2014 - 14:17

Sytuacja robiła się z każdą chwilą i gdy w jednym momencie Natsuo stwierdził, że już robi się źle to nagle nastąpiły kolejne wydarzenia, które jeszcze bardziej poplątały całą sprawę. Shihouin miał masę wątpliwości zaczynając od tych oczywistych jak "co zabiło pustych?" do ostatniego spostrzeżenia, które przyszło mu do głowy. Otóż zauważył, że gdyby tak patrzeć tylko na radar to można by dojść do wniosku, że kropka oznaczającego shinigami (w tym wypadku akurat szlachcica we własnej osobie) dotarła do punkcika oznaczającego hollow i go wyeliminowała. Do takiego błędnego założenia łatwo dotrzeć szczególnie w pośpiechu gdy spogląda się na urządzanie tylko co jakiś czas gdyż np. biegnie się do walki z pustym, który właśnie pojawił się na terenie szkolenia młodzieży. Takie spostrzeżenie zaś sprawiłoby, że najpewniej ów shinigami zaniechałby pościgu i wrócił na miejsce swojego patrolu, a to oznaczało ogromny problem dla Natsuo. Wizja ścierania się z nieznanym wrogiem mając przewaga nie była tak przerażająca gdy porównywało się ją do tej, w której walczyło się w pojedynkę. Stąd arystokrata mógł mieć tylko ogromną nadzieję, że żaden z jego kolegów, albo chociaż jak najmniej z nich nie popełniło takiej gafy.

W każdym razie sytuacja była wyjątkowa. Normalnie fioletowo włosy podszedłby do trupa sztucznego hollowa i zbadał go próbując znaleźć jakieś informacje o nim, upewnił się, że jego towarzysze ruszyli w jego stronę z odsieczom, a i pewnie na nich poczekał. Następnie powoli kroczek po kroczkiem zacząłby poszukiwać tego czegoś co zabiło pustych. W tym wypadku, jednak żadne wątpliwości nie wchodziły w grę, bowiem owo coś znajdowało się na terenie ćwiczeń adeptów. Oznaczało to, że tuż po tych dwóch, których ubił mogło paść na studentów, a do tego Shihouin nie mógł dopuścić. Jego obowiązkiem było dołożyć wszelkich starań, by wykluczyć zagrożenie, które mogło spaść na młodzież nawet jeśli będzie to oznaczało narażenie własnego zdrowia. Z tego powodu młody shinigami nie miał czasu na prowadzenie wywiadu terenowego na zwłokach sztucznego pustego ani na czekanie na posiłki ani nawet na zachowanie większych środków ostrożności w pościgu za ową istotą. Musiał jak najszybciej się do niej dostać, dowiedzieć się czy jest zagrożeniem tylko dla pustych czy też również dla studentów. W pierwszym wypadku uprzejmie wyprosić z terenu, zaś w drugim po prostu wyeliminować. Nie mniej Natsuo spojrzał ostatni raz na radar, by sprawdzić czy jego towarzysze są w drodze, lecz niezależnie od tego co zobaczy schował urządzenie, chwycił mocniej katanę, wyczulił zmysł poszukiwania reiatsu szukając źródła energii tego co zabiło oba puste po czym puścił się biegiem na owe wzniesienie, które stało parę metrów dalej. Podczas biegu chłopak nerwowo patrzył to w prawo to w lewo mając nadzieje, że gdzieś pośród drzew spostrzeże istote lub choćby jej cień, by mieć punkt odniesienia, w którą stronę biec, by wypełnić misje. Gdy już wbiegł na wzniesienie rozejrzał się w każdą stronę poszukując... czegoś co się ruszało i mogło zabić potwora
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Obóz treningowy   Today at 12:27

Powrót do góry Go down
 
Obóz treningowy
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 5 z 7Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Soul Society :: Rukongai :: Inne-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Sosblogs.com