IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Torre de mezcla

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5, 6  Next
AutorWiadomość
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Torre de mezcla   Sob 31 Gru 2011 - 17:24


Torre de mezcla, olbrzymia budowla wyrastająca wprost z piasków Hueco Mundo. Sama podstawa zajmuje obszar równy niewielkiej mieścinie, natomiast szczyt budowli, jest usytuowany na wysokości blisko 800m.

Zgodnie z legendą wieża została wzniesiona w zamierzchłych czasach przez pierwszego króla Hueco Mundo. Budowla miała mu służyć, za stolicę, z której rządził swoim królestwem.

Obecnie wieża tworzy coś na kształt "miasta hollowów", które to w tysiącach zamieszkują budowlę.
Każdy jej mieszkaniec podlega "Piątce władców wieży", którzy to stanowią tutaj prawo, starając się przy tym zachować w swym władztwie względny porządek (na ile to jest oczywiście możliwe, w miejscu zamieszkiwanym przez zgraje hollowów).
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Torre de mezcla   Sob 31 Gru 2011 - 17:50

Yuzuru Tanaka

Kolosalna budowla w istocie robiła wrażenie. Swym ogromem wręcz przyćmiewała schludne zabudowania Seireitei. Było w tym wszystkim coś niezwykłego, zupełnie jakby patrzyło się na przejaw wielkości istot, których istnienie dawno temu zagubiło się w mrokach dziejów.

Ilios ostrożnie postawił Tanakę na ziemi. Stali teraz przed olbrzymią, łukowatą bramą, o którą opierał się mężczyzna w białym płaszczu.

Spoiler:
 

Na widok Iliosa, uśmiechnął się cierpko.
-Coś was trochę ubyło,

-I tak mniej niż się spodziewaliśmy - stwierdził sucho, Ilios. - Strażniku, ten shinigami, a także zawartość tamtej klatki stanowią własność naszej pani.

Strażnik wzruszył ramionami, nie zaszczycając Tanaki nawet spojrzeniem.
-Ufam ci Ilios, jesteś rozsądną bestią. - stwierdził.
Na swój sposób ten mężczyzna przypominał Novembree. I nie chodziło o to, że był arrancarem, po prostu coś w jego głosie i postawie, przypominało mentora Tanaki.

Po przekroczeniu murów, pierwsze co rzuciło się w oczy Tanaki, to mrowie pustych spacerujących po brukowanych szarym kamieniem uliczkach. Niektóre z demonów wpatrywały się w chłopaka z zaciekawieniem, inne przystawały i szeptały coś ukradkiem do najbliżej stojących pobratymców, aby zaraz potem wybuchnąć tłumionym śmiechem.
Jakaś kaczkowata gęba pustego, wychynęła z jednej z okrągłych dziur widniejących w ścianie i bezczelnie syknęła na Yuzuru.
-Jak widzisz twoja osoba budzi sporo zainteresowania - mruknął Ilios, zmęczonym głosem. - Słuchaj, tutejsza władza ubzdurała sobie, że zrobią z tego miejsca stolicę cywilizowanego Hueco mundo - demon zaśmiał się krótko. - Że niby i puści mogą mieć mieszkania i gościć w nich sąsiadów. Oczywiście na poczęstunek proponując tego z drugiej strony ulicy. Ale faktem jest, że panuje tutaj względny porządek. Nie pożeramy się wzajemnie i nie dewastujemy miejskiej własności. Chociaż, jak wcześniej wspominałem, i tutaj znajdą się recydywiści, którzy chętnie skubnęliby smakowicie pachnącego shinigamiego, dlatego odradzam samotne spacery.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Torre de mezcla   Wto 3 Sty 2012 - 19:46

Yuzuru stał przed bramą. Od razu rzucił mu się w oczy strażnik tego wejścia do fortecy. Niewątpliwie ów mężczyzna był arrancarem. Charakterystyczny ubiór i maska na twarzy na to wskazywały. Cóż, nieczęsto spotyka się takie osoby. W sumie do tej pory Tanaka widział tylko jednego arrancara - Novembrre.
Rozmowa Iliosa ze znajomym nie wniosła nic ciekawego do podejrzeń czarnowłosego. Domyślał, że mieli misje, zdobyć coś co znajdowało się w klatce. Wiedział, że w tym miejscu na pewno nie dowie się czym jest ta rzecz, ale potem, kto wie....
Cóż, shinigami mógł bez problemu przewidzieć swoje powitanie w tym miejscu. Reakcje pustych dookoła na jego widok wcale go nie dziwiły. Mimo wszystko rozglądając się bawiło go, że takie kreatury próbują żyć jak cywilizowane istoty. Jeśli chcą próbować to niech to robią, jednak wynik tego prawdopodobnie z góry będzie negatywny. Shinigami spokojnym krokiem podążał za Iliosem, był uważny aby żadne ścierwo nie zaczepiło go. W końcu przyszedł tutaj tylko po to aby wydostać się z Hueco Mundo. Ale czy rzeczywiście ich pani od tak mu pomoże? Ciężko mu było w to uwierzyć. Jednak nie miał innej możliwości jak spróbować.
To wszystko wygląda dość komicznie...
Potwierdził ironie wypowiedzianą przez demona.
Nie musisz się o mnie martwić, umiem się bronić... A tak poza tym, to kiedy zobaczę się z waszą panią? Chciałbym wydostać się już z tego miejsca.
Powiedział chłodno bez żadnych emocji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Torre de mezcla   Sro 4 Sty 2012 - 14:42

-Spokojnie, właśnie do niej idziemy - powiedział Ilios.
Uliczki pięły się łagodnie w górę. Co jakiś czas mijali duże łukowate przejścia prowadzące wgłąb wieży. Oni jednak szli dalej.
To miejsce wydawało się bardziej niż nierealne. Puści na ulicach rozmawiali ze sobą, jak zwykli ludzie. Niektórzy śmiali się ochryple, syczeli, gdakali bądź powarkiwali cicho. Większość jednak posługiwała się zrozumiałym językiem: "Chyba spróbuję sił na arenie, mam dosyć tego pierwszego piętra! Same chamstwo tam się gnieździ.", "A ja to najbardziej lubię dziewice. Może to kwestia nastawienia, ale one rzeczywiście mają lepszy smak!", "Phi! Chyba śnisz, gdyby nasz pan zdecydował się zrzucić maskę, to raz dwa pozamiatałby całą radę, i bez strachu mógłby porwać się na Las Noches".
Od rozmów, większe wrażenie robił jednak błysk inteligencji, tlący się w oczach każdego mijanego hollowa.Ich spojrzenia kryły w sobie rozmaite emocje, które musiały zainspirować twórców powiedzenia "Oczy są zwierciadłem duszy".
Jednocześnie cała ta zgraja rozstępowała się na widok Iliosa. Niektóre pustaki nawet z szacunkiem kłaniały się lekko.
Widać było, że olbrzym cieszył się tu sporym poważaniem.

Czym dłużej szli, tym bardziej okazywało się, że twórca tego miejsca miał artystyczne zacięcie.
Brukowane kamienie, po kilkudziesięciu metrach, z szarego zmieniły kolor na biały. Dalej na czarny, jasnopomarańczowy i z powrotem na szary. Natomiast piaskowa barwa ścian i murów, bladła coraz bardziej.
Buty Tanaki kilkakrotnie stukały o mozaikę wbudowaną między kamienie brukowe. Przedstawiały one barwne ziemskie ptaki, zwierzęta. Był to widok dość nietypowy, ze względu oczywiście na lokalizację tego miejsca.
Największą niespodzianką, był jednak widok dziecka spacerującego sobie spokojnie wśród hollowów.
Białowłosy chłopiec, ubrany w błękitne kimono, mógł mieć góra dziesięć lat. Przechadzał się beztrosko, przyglądając się z zainteresowaniem mijanym hollowom.
Na widok Tanaki zrobił wielkie oczy, po czym uśmiechnął się do niego wesoło. Zaraz potem zniknął jednak, zasłonięty przez wyjątkowo grubego hollowa, z pyska przypominającego wieprza.
Na tym jednak nie koniec niespodzianek. Musieli być już, gdzieś w połowie wysokości wieży, gdy chłopak ujrzał jeszcze więcej nie-hollowów.
Byli to arrancarzy. W sumie minęło ich ośmiu. Były tu również stoiska, zza którymi czaiły się mniejsze hollowy. Wyglądało na to, że i tutaj dotarło pojęcie wolnego rynku.
Mali puści prezentowali, gapiom, jakieś różnobarwne flakony, promieniujące bladym światłem kryształy, małe pudełeczka i srebrne przyrządy, przypominające sztućce. Jedno stoisko było nawet uposażone w różności muszące pochodzić zapewne ze świata ludzi. Ubrania, konserwy, metalowe drobiazgi.
Słowem wszystko czego tylko hollow zapragnie.

Ściana wzdłuż, której szli kończyła się nagle. Wyglądało to tak, jakby wieża nie była dokończona, co też zresztą Tanaka zauważył jeszcze na ramieniu Iliosa.
Blade światło księżyca oświetlało wewnętrzną warstwę wieży, nie chronioną już przez grube ściany, z łukowatymi przejściami.
Ilios ruszył szerokimi schodami, piętrzącymi się przed nimi. Miał pewną trudność, jako, że stopnie były ewidentnie zaprojektowane pod ludzkie stopy. Jeszcze gorzej miała dwójka tragarzy, na szczęście, gdy byli w połowie schodów nadeszła pomoc.
Z przejścia do, którego prowadziły schody, wyłonił się hollow. Był niewiele mniejszy od Iliosa, posiadał długi ryjek i błyszczący, biały pancerzyk na plecach, upodabniający go do żuka.
Minął Iliosa, spiesząc do trudzących się tragarzy. Zumbido z wyraźną ulgą przyjął pomoc hollowa, który bez większych trudności dźwignął pakunek na plecy.
Podczas tej czynności materiał, go kryjący zafalował, umożliwiający zerknięcie do środka.
Tanaka zdołał ujrzał kraty i skuloną ludzką sylwetkę.
-Zaraz wkroczymy do komnaty naszej, pani - powiedział Ilios, który najwyraźniej nie zauważył spojrzenia Tanaki - Postaraj się trzymać emocję na wodzy, shinigami. Nasza władczyni, przy całej swojej wielkości, ma... jakby to ująć... dosyć niecodzienną osobowość.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Torre de mezcla   Czw 5 Sty 2012 - 10:41

Te miejsce naprawdę było dziwne. Hollowy rozmawiały ze sobą jak znajomi, chodzili po "chodnikach", mieli nawet stragany. Tanaka nie spodziewał się, że w ogóle gdziekolwiek na świecie jest takie miejsce jak to. Miał wrażenie jakby to było coś w stylu Rukongai. Najniższe piętra były jak najdalsze kręgi rukonu. Podobieństwo było zadziwiające. Nawet pomimo chęci zobaczenia więcej newsów chciał jak najszybciej opuścić to miejsce. Nie czuł się tutaj dobrze, po prostu...
Chłopak bardzo się zdziwił gdy zauważył małe dziecko chodzące beztrosko po uliczkach między hollowami. Jeśli tutaj zaczynała się rozwijać cywilizacja to może arrancarzy zakładali rodziny? I ten chłopiec był owocem ich "miłości". O ile te istoty potrafiły czuć takie uczucia. Jednak starał się więcej już nie rozmyślać nad tym co tutaj widział wyjątkowego. Gdyby miał to robić to pewnie zajęłoby mu to dużo czasu, a przecież przyszedł tutaj w zupełnie innym celu.
Kolejna ósemka arrancarów zrobiła już na nim mniejsze wrażenie. Skoro widział jednego z nich jako strażnika już na samym początku to pewnym był fakt, że tych osobników będzie znacznie więcej.
Będąc już na miejscu był świadkiem dostrzeżenia osoby, która była w klatce. Zainteresowało to go gdyż, w środku był ktoś o ludzkiej budowie. Więc mogła to być dusza, shinigami lub inna istota. Ale do czego jest im potrzebna? Pewnie dowie się już zaraz...
Słysząc słowa Iliosa, Yuzuru zastanawiał się kim ta osoba jest, jak wygląda i jaki ma charakter jeżeli demon twierdzi iż niecodzienny. Może jest dziecinna? A może jest to jakaś przesadzona uwodzicielka? Albo nie doszły komik? Te i inne możliwości przeleciały mu przez głowę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Torre de mezcla   Czw 5 Sty 2012 - 20:04

Grupa wkroczyła do pogrążonego w pół mroku korytarza. Zawieszone na ścianach latarnie promieniowały bladym światłem.
Gdzieś za nimi stawiał ciężkie kroki demoniczny żuk, dźwigający pakunek, dla tajemniczej pani Iliosa i Zumbido. Na szczęście ich droga nie trwała już długo, ledwo kilka chwil.
Stali teraz rozgałęzieniem korytarzy. Dwie boczne drogi niknęły w ciemności, trzecia zaś prowadziła do wysokich, srebrnych wrót.
Ilios podszedł do nich i zakołatał, mosiężną kołatką.
Tanaka przeszył mały szok, gdy na powierzchni wrót ukazało się dziesiątki oczów.
Duże, jak pięść, z intensywnie niebieskimi tęczówkami. Zwróciły się ku Iliosowi, po czym zaczęły uważnie studiować pozostałych. Gdy ich spojrzenie spoczęło na Yuzuru, ten poczuł dziwne mrowienie przebiegające po całym ciele.
Gdy już wszyscy zostali "opatrzeni", wielkie gałki zamknęły srebrne powieki, zlewając się z wrotami.
Srebrne skrzydła, rozwarły się z przeciągłym skrzypieniem.

To co ujrzał za nimi Tanaka, nijak nie pasowało do świata, w którym się obecnie znajdował.
Po pierwsze, komnata do której wkroczyli wypełniona była błękitnym światłem, oświetlającym białe ściany.
Środkiem komnaty przebiegał fioletowy dywan, zdobiony złotymi nićmi, otaczały go alabastrowe kolumny. Tak skonstruowana ścieżka ciągnęła się aż do podium, po przeciwległej stronie sali, na szczycie, którego stał misternie rzeźbiony tron, zdobiony szafirami i topazami.
Najciekawsze było jednak po bokach.
Mianowicie za kolumnami, po obu stronach, były wybudowane małe baseniki w najróżniejszych kształtach. Wypełnione były różnobarwną wodą, z której unosiły się gęste opary w takichże kolorach.
No i jeszcze te dziwne, olbrzymie mydlane bańki, unoszące się tuż przy kolistym sklepieniu komnaty.

Na pierwszy rzut oka wydawało się, że komnata jest pusta. Jednak, jakby chcąc zaprzeczyć temu pierwszemu wrażeniu, z jednego z baseników wyjrzał łeb pustego, zdobiony zakręconymi baranimi rogami. Zresztą nie był on jedynym amatorem kąpieli tutaj. Z kilku dalszych baseników wyłoniły się dalsze sylwetki. Barwne opary, uniemożliwiły jednak dostrzeżenie większej ilości szczegółów.
-Gdzie jest nasza pani, Carnero? - spytał Ilios, baraniego hollowa.
Ten zabeczał krótko, łypnął podejrzliwie na Tanakę, po czym zwrócił się do Iliosa.
- Jest...
-Tutaj -dźwięczny, dziewczęcy głos przerwał Carnero.
Z sufitu, nad tronem spłynęła postać.
Spoiler:
 


Ilios uklęknął. Za nim Zumbido i gorylowaty zrobili to samo. Żuk ostrożnie położył ładunek na ziemię.
Tymczasem, pani, wylądowała ze wdziękiem na tronie. Przełożyła nogi przez oparcie i podparła twarz o dłoń.
-Hmm nie ma Libeluli i Boho - zasępiła się, ale tylko na moment - Ale najważniejsze, że mój czempion jest cały i w dodatku przyprowadził przyjaciół! - zadźwięczała z uśmiechem, zwracając czerwone oczęta na Tanakę. - Jak się wabisz, przystojniaku?
Właściwie trudno było powiedzieć kim właściwie była, pani. Tanaka nie widział nigdzie szczątków maski, charakterystycznych dla arrancarów. Z drugiej strony, trudno było uwierzyć, że jest zwykłą duszą bądź człowiekiem. Wszakże widok kłaniających się przed człowiekiem hollowów, był co nie miara niezwykły.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Torre de mezcla   Nie 8 Sty 2012 - 12:37

Cała droga do tego miejsca była conajmniej dziwna. Ale czego można było się innego spodziewać po takim miejscu jak to? Najbardziej Zdziwiły go dziesiątki oczu, które wyłoniły się z wielkich wrót. Tanaka nie miał jednak zamiaru już na to zwracać uwagi. W końcu gdy drzwi się otworzyły ujrzał specyficzne pomieszczenie. Wyglądało jakby było zaprojektowane przez tą samą osobę co piętra poniżej tego miejsca, oczywiście tutaj artysta pokazał wielkośc swojego kunsztu. Był ciekaw jak wygląda ta ich pani.
Długo nie musiał czekać. Po krótkiej rozmowie, a raczej w trakcie, Iliosa z baranim hollowem z sufitu zstąpiła dziewczynka. Na jego oko była to nastolatka w wieku 13-15 lat, może nawet młodsza. Widząc reakcje wszystkich pustych postanowił też okazać szacunek i po prostu skinął głową do dziewczynki. Kolejne słowa skierowane w jego stronę nei bardzo mu się spodobały. Miał wrażenie jakby traktowała go niczym zwierzaka. Może dlatego też Ilios uprzedził go wcześniej o jej specyficznym charakterze. Gdyby tego nie zrobił Tanaka pewnie od razu powiedział jej kilka słów o szacunku.
Nazywam się Tanaka
Odpowiedział konkretnie na pytanie, odwzajemniając równie krwiste spojrzenie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Torre de mezcla   Nie 8 Sty 2012 - 15:31

Rozważania Yuzuru wydawały się całkiem trafne. Istotka rzeczywiście nie wyglądała na więcej niż piętnaście lat. Chociaż drobna budowa i dziecięce rysy twarzy, mogły być po prostu dla niej charakterystyczne.
- Miło cię poznać Tanako - odpowiedziała dziewczyna uśmiechając się całkiem sympatycznie - Ja jestem Belle Palabra, pani nefrytowej komnaty. A ten tam to Carnero - wskazała na baraniego hollowa, który skinął lekko głową - Tam dalej to Hormiga, tam po lewej to Cebra i Babuino, a w kącie... - i tak dalej, i tak dalej.
Musiała uznać to za ważne, żeby Tanaka poznał miana wszystkich hollowów.
Ogółem imion było osiemnaście i naprawdę wątpliwie było, aby Yuzuru mógł rozpoznać po imieniu kogoś więcej niż baraniego Carnero.
Tymczasem Zumbido i Graso, bez skrępowania wleźli do baseników.
Musiały być całkiem głębokie, jako że trzymetrowy psowaty całkowicie zniknął zza krawędzi basenu. Dało się przy tym słyszeć przeciągle, wibrujące mruczenie, podobne bardziej do kota niż psa, z którym hollowa niewątpliwie sporo łączyło.

-A tam co macie - zapytała nagle Belle wskazując na tajemniczy ładunek.
Ilios podniósł się z klęczków i zsunął czarną zasłonę.
Kilka hollowów pisnęło cicho, a Bell pokusiła się nawet o głośne "Fuj!"
W istocie istoty spoczywające za grubymi kratami nie należały do najpiękniejszych.
Trójka stworów kształty miały ludzkie. Jedna głowa, dwie ręce i nogi, na tym jednak podobieństwa się kończyły.
Miały ciemnoczerwoną skórę, pokrytą w większości czarnymi strupami. Białe maski na twarzy upodobniały ich do hollowów, jednak zamiast świetlików, będącymi oczami pustych, te istoty miały zwyczajne ludzkie oczy. Nienaturalnie wielkie, wypełniające oczodoły w masce. Były nieruchome.
W dodatku ten smród spalonego ciała, który po chwili dotarł do nozdrzy Tanaki. Dziwne, że go wcześniej nie czuł. Czyżby ta czarna płachta nie była zwyczajnym kawałkiem materiału?
Istoty w żaden sposób nie zareagowały. Siedziały nieruchomo, oparte o pręty klatki. Właściwie wydawały się martwe, ale przecież Tanaka widział, jak ich piersi miarowo poruszają się i opadają.
Ilios zakrył z powrotem klatkę i zdjął z przegubu kamienny krąg.
- To wszystko znaleźliśmy w leżu Maguery -powiedział, po czym pokrótce zrelacjonował wszystko co ich spotkało.
Mówił o tym, jak szukali kryjówki Maguery. O ich zniechęceniu kiedy przez kilka dni nie natrafili na żaden ślad, i o tym, jak wreszcie wpadli na jego trop, gdy ten taszczył ze sobą nieprzytomnego Tanakę.
O tym, jak dwóch ich towarzyszy zginęło podczas walki ze sługami arrancara, i o przeszukiwaniu jego siedziby. Resztę już Yuzuru znał.
Belle przysłuchiwała się temu ze średnim zainteresowaniem. Bardziej interesował ją shinigami, na którego gapiła się bezczelnie.
Gdy Ilios skończył mówić, mruknęła, zmrużyła oczy i... zniknęła.
Tanaka poczuł, jak dwa wątłe ramiona oplatają mu od tyłu szyję.
-Ha! Jakie śmieszne uszy!- krzyknęła mu prosto do ucha, uwieszając się na plecach. - Jesteś elfem, czyż nie? Fajnie, będzie mieć tu kogoś takiego.
Ilios chrząknął głośno, co zabrzmiało, jakby wielki głaz runął ze sporej wysokości na ziemię.
-Wybacz, pani. Ale nasz gość wolałby raczej opuścić Hueco mundo. To nie jest dobre miejsce, dla... normalnych shinigami.
-Hmm... nie? - wyraźnie rozczarowana dziewczynka, zniknęła znowu, uwalniając z objęcia Tanakę.
Teraz siedziała na ramieniu Iliosa. Skrzyżowała nogi i spojrzała na shinigami w zamyśleniu.
-Nie wolałbyś tu zostać? Prawda, że może nie jest tak ładnie, jak na ziemi czy też w tej waszej Seireitei. Ale za to tyle tu rozrywek... No i fajnie byłoby mieć w drużynie shinigami elfa.
Cóż, przynajmniej dała Yuzuru jakiś wybór. W takim miejscu możliwość decydowania o własnym losie, musiała być nie lada przywilejem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Torre de mezcla   Nie 8 Sty 2012 - 17:00

Z każdą chwilą Tanaka coraz bardziej zastanawiał się dlaczego wszyscy puści byli tak posłuszni nowopoznanej Bell. Czy miała jakąś niezwykłą moc? Na pewno nie sprawiała wrażenia osoby potężnej. Bardziej prawdopodobnym Yuzuru było to, że może była córką kogoś ważnego. Ale czy w takim miejscu jak Hueco Mundo coś takiego istnieje? Układy rodzinne, to również wydawało się miało wiarygodne. Tak zastanawiał się dłuższą chwilę, mniej więcej tyle czasu ile zajeło dziewczynie wymienianie wszystkich imion pustych.
W końcu dziewczyna zapytała o coś co również go interesowało. Po chwili dostrzegł trzy spalone ciała. Widok nie należał do najpiękniejszych, więc i reakcja takiej dziewczynki jak Bell nie była wyjątkowa, a wręcz normalna. Analizował na szybko nowe informacje, które również dotyczyły jego osoby i starał się ułożyć je w swojej głowie w jak najbardziej przystepny sposób. Nie koniecznie mu to wychodziło, w końcu napewno nie miał IQ 150. Jednak coś starał się tam w głowie "zdziałać".
Nagle poczuł dotyk na swojej szyi, a zaraz po nim ktoś wrzasnął mu do ucha. Zmrużył oczy, a jego ucho zadrżało w bólu. Był przyzwyczajony do tego iż wszyscy zwracali uwagę na jego uszy, dlatego nie zdziwił się reakcją Bell, tymbardziej zauważając jak "dziwną" jest osobą.
Nie było potrzeby odpowiadać na pytanie czy jest elfem, sam ton wypodziedzi dziewczynki sugerował na to, że było to bardziej stwierdzenie. Potem z kolejnych planów pani wobec jego osoby uratował go Ilios.
Przykro mi, ale muszę zgodzić się z Iliosem.
Zrobił krótką przerwę patrzac na demona jakby dziękującym spojrzeniem.
Bardzo dziękuję za zaproszenie, jednak jestem zmuszony odmówić. Proszę wybaczyć mi moją śmiałość ale chciałbym równocześnie zwrócić się do Pani z prośbą. Jeżeli jest to możliwe by pomogłaby mi pani w wydostaniu się z tego miejsca.
Tanaka postanowił pokazać trochę manier i szacunku wobec Bell. W końcu wbrew pozorom jest ona tutaj najważniejsza i od niej zależy czy uda mu się wydostać z Hueco Mundo.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Torre de mezcla   Pon 9 Sty 2012 - 12:36

Belle nie wyglądała na zadowoloną z odpowiedzi Tanaki. Przypominała teraz dziecko, któremu matka nie kupiła lizaka, tyle, że w tej akurat sytuacji zamiast słodyczy mieliśmy Tanakę.
Dziewczyna westchnęła i zakołysała głową.
-Szkoda... No, ale skoro nie chcesz... - powiedziała przeciągle, spoglądając na Yuzuru załzawionymi oczami, chcąc zapewne go w ten sposób nakłonić do zmiany zdania.
Na pomoc ponownie przyszedł Ilios.
-To mądra decyzja, moja pani. Aczkolwiek - spojrzał na Tanakę w zamyśleniu - chciałbym się dowiedzieć, jakie masz plany shinigami. Oczywiście, możesz je zachować dla siebie. Ale przyznam, że nie czułbym się dobrze, gdyby coś ci się stało po tym, jak uwolniliśmy cię od Manguery. Zwłaszcza, że nie wiemy dokładnie, jak daleko zdołał się posunąć.
Belle wskazała na kamienny krąg w rękach Iliosa.
-Możesz pokazać... dziękuję. Więc o to było tyle szumu? Hmm nawet ładnie by to wyglądało nad moim łóżkiem. Chociaż pewnie i tak nie dadzą mi tego zatrzymać bleh... - Przełożyła krąg przez szyję i spojrzała badawczo na Tanakę - Jak dla mnie wygląda całkiem zdrowo, chociaż pewnie nasz kapitan chciałby cię obejrzeć. Co ty na to? Gwarantujemy bezpłatne badania lekarskie. Z pewnością jesteś też zmęczony. Proszę, bądź naszym gościem, przez tą chwilę, a potem obiecuję, że odtransportuję cię i choćby na to wielkie czerwone... eee Mars się to chyba nazywa. - zerknęła na Iliosa, który nieznacznie skinął głową. - No a teraz może spróbujesz kąpieli w baseniku, przyrzekam na wł... głowę Zumbido, że nic tak nie koi strudzonego ciała.- Dobiegło ich ciche popiskiwanie psowatego. Belle zaśmiała się cicho - No już przecież tylko żartuję. Tamten incydent ze skalpem, był przecież jednorazowy.
W istocie Tanaka był i zmęczony i jeszcze bardziej głodny. Niemniej czy bezpiecznie było zostawać dłużej w tym dziwnym miejscu? Belle i Ilios wyglądali na szczerych, ale czy można było pokładać zaufanie w jakiejkolwiek istocie żyjącej w tym przeklętym świecie?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Torre de mezcla   Pon 9 Sty 2012 - 16:29

Niestety nawet pomimo robienia smutnej miny przez Bell decyzja Tanaki nie ulegnie zmianie. Mimo, że była jeszcze młodą dziewczyną to taki widok nie ruszał go. Był zupełnie inny niż kiedyś, gdy prawie został zabity starając się ocalić zwykłą duszę małego chłopca...
Bacznie wysłuchał słów Iliosa, głupio było się przyznać ale dziwnym trafem dażył sympatią tego demona. Wiedział jednak, że nie powinien nikomu ufać w tym przeklętym świecie.
Nie mam właściwie żadnego planu, więc nie ma czego zachowywać dla siebie. Pragnę teraz jedynie wrócić do Seireitei i zaszyć się gdzieś na łonie natury...
Rzeczywiście to teraz było jedynym pragnieniem Yuzuru pomijając oczywiście chęci pójścia spać czy napełnienia żołądka. Pomimo iż te pragnienia były bardziej dotkliwe postanowił, że poczekają jeszcze nieco dłużej. Chciał poprostu już wydostać się z Hueco Mudno raz na zawsze, i nigdy tu nie wrócić jeżeli nie będzie potrzeby. Zdecydowanie te miejsce mu się nie podobało i nie potrafił by się do niego przyzyczaić.
Przykro mi to mówić, ale odmówię kolejny raz. Czuję się bardzo dobrze więc nie potrzebuje kontroli lekarza. Chciałbym wreszcie wrócić do domu, napewno to rozumiecie. Dlatego też ponownie prosiłbym o odstawienie mnie do Seireitei najszybciej jak to możliwe, choćby teraz.
Tanaka nie miał problemu by podjąć tą decyzje. Do tego wcześniejsze słowa Bell o eksperymentowaniu nad Zumbido utwierdziły go w swoim przekonaniu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Torre de mezcla   Pon 9 Sty 2012 - 18:35

Belle wzruszyła tylko ramionami, dając za wygraną.
-Strasznie z ciebie nietowarzyska osoba. Coś, mi się wydaje, że macie z Iliosem jednych rodziców - powiedziała pokazując Tanace język. - No, ale my tu nikogo do niczego nie zmuszamy, więc kto chce odprowadzić naszego gościa do Seireitem? - zapytała rozglądając się po skrytych w różnobarwnych oparach hollowów. Nikt nie odpowiedział. Hollowy wycofały się nie co bardziej w różnobarwne opary.
W końcu Ilios chrząknął nerwowo.
-Nikt z nas nie potrafi otworzyć garganty do Soul society, pani. - Zawtórowały mu potakująca powarkiwania innych hollowów.
-Jak to nikt? - zapytała wyraźnie zmieszana dziewczynka. - Ty Ilios nie umiesz? Cancero też nie? Abejerro... Rozczarowujecie mnie...chyba muszę pomyśleć nad zaciągiem świeżej krwi - powiedziała, a na jej twarzyczce zagościł złowieszczy uśmiech.
Po hollowach przebiegł szmer strachu.
-Ha! Tylko żartowałam - Belle zaśmiała się serdecznie. - Że też wy zawsze dajecie się nabierać.
-Pani...
-Wiem, wiem Ilios. To co? Wygląda na to, że będę musiała pofatygować się osobiście.
Wtem, ze sufitu spłynęło śnieżnobiała kula, a tak przynajmniej się w pierwszej chwili wydawało. Bo w pewnym momencie na Tanakę spojrzała niebieska tęczówka.
"Oko" podfrunęło do Belle, które spojrzała w niego źrenicę.
-No tak, ten to zawsze pierwszy...- mruknęła cicho, tak, że Yuzuru ledwo wychwycił jej głos.

Srebrne wrota otwarły się. U progu komnaty stał:

Spoiler:
 
Wysoki, chudy mężczyzna w okularach, ubrany w białą koszulę, na którą narzucona była skórzana kurtka. Krótkie włosy koloru lawendy lśniły w błękitnym świetle, w którym jego oczy przyjmowały niebieską barwę.
Obok mężczyzny stał białowłosy chłopiec, którego Tanaka widział na wieży.
-Kapitanie, widzę, że wieści szybko się rozchodzą - Belle zwróciła się wesoło do mężczyzny.
Ten uśmiechnął się lekko.
-Wybacz najście, ale pierwszy chciałem pogratulować udanej, jak mam nadzieję wyprawy. Widzę...- jego spojrzenie spoczęło na Tanace. Mężczyzna zamarł, wpatrywał się z niedowierzaniem w chłopaka przez dłuższą chwilę, po czym roześmiał się głośno.
Belle spojrzała na niego z zaciekawieniem, podobnie, jak białowłosy chłopiec.
Wtedy ten mężczyzna zmaterializował się tuż przed Yuzuru. Bezczelnie chwycił go za szczękę i przechylił jego głowę w to jedną w to drugą stronę.
-No proszę, kto by przypuszczał! Yuzuru Tanaka, tu w Hueco Mundo.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Torre de mezcla   Pon 9 Sty 2012 - 18:58

Yuzuru stał w ciszy przysłuchując się wszystkiemu. Nie spodziewał się, że żaden z hollowów nie potrafi otworzyć garganty do samego Seireitei. W końcu napady hollowów na Rukon to dość częsta sprawa, a może już nie? Dawno nie słyszał żadnych informacji na temat jakiegokolwiek z okręgów. W końcu Bell miała zdecydować się odprowadzić go do domu, wczesniej pokazując swoje równie specyficzne poczucie humoru jak charakter, gdy niespodziewanie przyfrunęło do dziewczynki "oko". Wszystko tutaj dla Tanaki nowe dlatego też nie wiedział czasem jak powinien postąpić czy zareagować. Postanowił po prostu starać się nie okazywać emocji, to chyba było najlepsze by wychodzić z opresji bez większych problemów.
W końcu srebrne drzwi za nimi otworzyły się, a ich oczom pokazał się mężczyzna, a tuż obok niego wcześniej widziany mały chłopiec. Nowy gość był odziany w zupełnie nie pasującym do tego miejsca ubraniu. Cóż, wszyszło na jaw iż ów mężczyzna jest tym kapitanem, który miał go obejrzeć. Wszystko wydawało się być normalne aż do pewnego momentu. Nagle facet roześmiał się patrząc na Tanake jakby go znał. Przypuszczenia te były trafne gdyż kilka chwil później wypowiedział jego imię i nazwisko. To zaskoczyło czarnowłosego, jednak jeszcze bardziej zaskoczyła go kolejna czynność, która wykonał kapitan. Mianowicie złapał go za szczękę i bezczelnie przychylał jego głowę to w jedną, to w drugą stronę. Yuzuru bardzo się to nie spodobało dlatego też szybko zareagował starając się złapać go za nadgarstek i odciągnąc od jego szczęki.
Co Ty sobie myślisz? Kim jesteś?
Powiedział widocznie wzburzony całą sytuacją.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Torre de mezcla   Pon 9 Sty 2012 - 19:37

Mężczyzna nic sobie nie robił z oburzenia Tanaki. Chłopak chwycił go za nadgarstek, ale w żaden sposób nie mógł się uwolnić. Mimo raczej nie pozornej postury, mężczyzna był bardzo silny. Wpatrywał się z zafascynowaniem w Yuzuru i nie był to dobry wzrok. Przypominał człowieka, który patrzy na niezwykle interesujący i pożądany przedmiot.
Tanaka usłyszał warknięcie Iliosa.
-Ekhm - kaszlnęła Belle. - Proszę kapitanie, nie tarmoś naszego gościa, jakby był jednym z twoich eksponatów.
Mężczyzna uśmiechnął się szerzej i puścił Tanakę. Ukłonił się przed Belle, całkowicie ignorując Yuzuru.
-Wybacz mój nietakt spowodowany zaskoczeniem. - trzeba było przyznać, że jego słowa brzmiały nadzwyczaj miło. Głos miał miękki, wręcz hipnotyczny.
- Ten chłopak - ciągnął wskazując na Tanakę - Można powiedzieć, że jestem jego ojcem chrzestnym.
Niespodziewanie głos zabrał Ilios.
- Czyli tym bardziej nie powinieneś się do niego zbliżać - warknął wrogo. Zacisnął pięści wbijając wzrok w kapitana. Ten tylko się uśmiechnął.
-Moja droga Belle mogłabyś...
-No Ilios, spokój. - dziewczynka wydawała się zaniepokojona całą tą sytuacją.
Hollowy szeptały coś niewyraźnie między sobą. Tymczasem chłopiec zainteresował się ładunkiem. Podszedł do niego i zajrzał pod płachtę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Torre de mezcla   Pon 9 Sty 2012 - 20:16

W sumie tego można było się spodziewać po tym facecie. Widać nie bez przyczyny wszyscy nazywali go kapitanem. Miał niewiarygodnie silny ucisk co wręcz drażniło Tanakę, że nic nie może zrobić coraz to więcej wkładając siły w nieudane próby. Czarnowłosemu również nie podobał się wzrok jakim go "obdarowywał" okularnik. Czuł się jakby robił za jakiś interesujący eksponat. Mimo, że facet miał przyjemny głos to Tanaka nie miał zamiaru się na niego nabrać. Swoim początkowym posunięciem nagrabił sobie u niego wystarczająco mocno by już mu nie zaufać w jakiej by nie był sytuacji. No chyba, że jakoś by go do siebie przekonał, czynem bo słowom Tanaka nie wierzy...
Cóż napewno zdziwił go fakt iż ten facet jest jego chrzestnym. Jednak nie miał zamiaru zmieniać swojego nastawienia wobec niego. Mógły być nawet jego prawdziwym ojcem, ale mając taki charakter nie ma to dla chłopaka żadnego znaczenia.
Reakcja Iliosa bardzo zdziwiła Yuzuru. Miał wrażenie jakby demon wstawiał się za nim. Ale dlaczego tak robił? Czy polubił Tanakę? A może ten kapitan jest tak złym gościem iż eksperymentował bądź eksperymentuje w nieludzki sposób nawet na swojej rodzinie. Tanaka nie bardzo wiedział jak miał się zachować i nie miał na razie ochoty zabierać głosu nie będąc o to proszonym...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Torre de mezcla   Pon 9 Sty 2012 - 20:31

Atmosfera wyraźnie zgęstniała. Z jakiś powodów Ilios zdawał się mocno nie przepadać za tym "kapitanem". On sam nic z tego nie robił, z kolei Belle wydawała się całą tą sytuacją lekko zniecierpliwiona.
-Patrz, ojcze! - wykrzyczał nagle chłopiec, ciągnąc czarną narzutę.
"Kapitan" spojrzał w jego kierunku. Początkowe zaciekawienie, jakie pojawiło się na jego twarzy na widok trzech istot w klatce szybko zniknęło. Mężczyzna uśmiechnął się nieprzyjemnie.
-Półprodukty, odpadki. Widać nasz Lord H wciąż nie może osiągnąć zadowalających rezultatów.
Belle pomachała kamiennym kręgiem.
-Ale ty oczywiście możesz przy pomocy tego zajść dalej, czyż nie tak nam mówiłeś, kiedy przekonywałeś do ataku na Maguerę?
Tym razem uśmiech mężczyzny wyrażał już tylko zadowolenie.
-Owszem i jeśli pozwolisz zajmę się tym od razu po zebraniu rady.
Belle odwzajemniła uśmiech.
-Ale tych brzydali również weźmiesz? Tanio sprzedam.
Kapitan zaśmiał się krótko.
-Wybacz mi, ale to niewarte jest mojej uwagi. Nie macie może jakiś zapisków, notatek Maguery?
-Spalił wszystko, zanim zdążyliśmy się do tego dobrać - sapnął Ilios. Pusty wciąż wyglądał na mocno zdenerwowanego.
-Szkoda, szkoda - rzekł Kapitan, poprawiając okulary - Ale myślę, że za Tanakę, byłbym w stanie zapłacić, nawet dość sporo. Jestem ciekaw, jak rozwinął się przez ten czas.


Ostatnio zmieniony przez Kuchiki Kyosuke dnia Pon 9 Sty 2012 - 22:08, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Torre de mezcla   Pon 9 Sty 2012 - 20:44

Ostatnie kilka minut dłużyły się nie miłosiernie. Może dlatego, że cała ta sytuacja nie była przyjemna i Tanace spieszyło się już do domu. W końcu miał przed chwilą ruszać z pomocą Bell... Szczerze słowa, które tutaj wypadały nie bardzo go interesowały. Jedynie kwestia na temat tego kamiennego kręgu zainteresowała czarnowłosego. Dość niesmowitym był fakt iż z pomocą tego przyrządu okularnik może osiągnąć coś co nie wychodzi nawet samemu Lordowi H. W końcu on jest panem całego Hueco Mundo, odwiecznym wrogiem Gotei 13. Nikt go jeszcze nigdy nie widział na własne oczy... Pewne jest, że ta osoba istnieje. A może to organizacja? Tanaka niewiele wiedział na ten temat, jednak masa różnych hipotez wpływały mu do głowy. W każdym bądź razie jedno jest pewne, ten przedmiot co trzymała Bell miał niezwykłą moc.
Gdy rozmowa zaczynała kwitnąc Tanaka powoli poznawał jakim skurwielem jest okularnik. Wszystkich i wszystko traktował przedmiotowo. Chłopak nie dziwiłby się jeśli prowadziłby eksperymenty nawet na swoim dziecku... Gdy kwestia poruszyła temat Yuzuru on ponownie się zdenerwował.
Nie jestem nikogo własnością i nikt nie będzie mnie kupował!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Torre de mezcla   Pon 9 Sty 2012 - 21:04

-Widzę, że nie brak ci energii Tanako - powiedział okularnik, zwracając się teraz bezpośrednio do Tanaki - Cóż, o ile pamiętam twój organizm od małego był niezwykle żywotny. Tylko nie byłem pewien czy to naturalna zdolność, czy też może stał za tym "czynnik infekcji" - Kapitan posłał chłopakowi ten sam nieprzyjemny uśmiech, co przed chwilą - Mam nadzieję, że wkrótce wyjaśnię to zagadnienie.
Belle zakasłała głośno, próbując zwrócić na siebie uwagę.
-Cóż, może i pamięć mnie zawodzi, ale nie przypominam sobie, aby elf był twoją własnością. Zgodnie z umową, wszystko oprócz kręgu należy do mnie. A ja bynajmniej nie mam zamiaru sprzedawać ci niczego oprócz tych brzydali w klatce.
-Może dałabyś się...
Belle uśmiechnęła się serdecznie, ale w jej oczach zabłysło coś, co mogło wytłumacz posłuch jakim cieszyła się wśród hollowów. Była to nieznosząca sprzeciwu pewność. Zupełnie jakby mówiła "Spróbuj mi się tylko sprzeciwić".
Najwyraźniej Kapitan to zrozumiał, bo pokręcił z rezygnacją głową.
-Trudno, trudno. Ale skoro tak stawiasz sprawę - ukłonił się Belle - To akceptuję to.
-Jak miło, że doszliśmy do porozumienia - stwierdziła wesoło dziewczynka.
Okularnik skinął na chłopca, który z ociąganiem odszedł od klatki.
-Mogę wiedzieć co zamierzasz z nim zrobić? - powiedział, ignorując obecność Tanaki.
Belle wzruszyła ramionami.
-Chce wrócić do domu.
-Doprawdy? - Mężczyzna uniósł brwi i zwrócił się do Yuzuru - Chcesz wrócić do Seireitei? Oni nie patrzą przychylnie na uratowanych z Hueco mundo. Dobrze to znam. Powitają cię podejrzliwością i aresztem, w obawie, że jesteś w zmowie z Las noches. Histerycy - okularnik prychnął pogardliwie, po czym uśmiechnął się chytrze. - O ile oczywiście trafiłeś tu pod wpływem przymusu. Powiedz nam, Tanako... Może wcale nie trzeba było cię tu przywlekać siłą. Może zwerbował się agent Lorda H? Wiemy, że jego siatka szpiegowska ma się dobrze. Ktoś zauważył twoją... inność i zaproponował abyś przyłączył się do władcy Las Noches. A może żeby cię zmotywować spalili za tobą mosty? Wrobili cię w morderstwo, czy coś podobnego. Potem obiecali złote góry, a na końcu okazało się, że ofiarowali cię jedynie niemiłą przyszłością obiektu doświadczalnego. Nie pomijajmy również najmniej sympatycznej opcji, że to od początku było ukartowane. Puści Belle mieli cię od początku znaleźć w leżu Maguery. Miałeś wyglądać na ofiarę, a w rzeczywistości jesteś sprytnie zakamuflowanym szpiegiem.
Do uszu Tanaki dobiegły zaniepokojone szepty hollowów, nad którymi zagórował radosny skowyt Zumbido "Wiedziałem! Od początku, podejrzanie wyglądał."
Chłopak musiał przyznać, że część tego co ten dziwny człowiek mówił, była prawdą. W dodatku zdawał się usilnie próbować zatrzymać tu Yuzuru. Jaki ten człowiek miał w tym cel? Lepiej było chyba tego nie wiedzieć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Torre de mezcla   Wto 10 Sty 2012 - 15:59

Nie dam Ci możliwości zrobienia na mnie eksperymentów, możesz jedynie o tym pomarzyć. Znajdź sobie innego królika doświadczalnego
Mówił pewnym siebie głosem. Co jak co, ale on nie jest przedmiotem by móc należeć do kogoś. Miał swoją godność.
Powoli uspokajał się słysząc kolejne słowa Bell. Przynajmniej wiedział, że kapitan nie mydli jej oczu i ma ona własne zdanie, chwała jej za to. Jednak spokój trwał jedynie przez moment. Okularnik jak na złość strarał się zakłócić ten stan...
Nikt nie powiedział, że chcę wrócić do centrum Seireitei. Chce spokojnie żyć w Soul Society... Nie mam zamiaru dać się złapać.
Mina Tanaki z coraz to kolejnym zdaniem kapiatana stawała się "nie tęga". W końcu obrzucał go wręcz oszczerstwami, na co Yuzuru nie miał zamiaru się godzić.
Nie zostałem tutaj przciągnięty siłą. Mogłem równie dobrze zostać na tej bezkresnej pustyni i zginąć. Ilios dał mi wybór. Powiedział, że Pani Bell będzie potrafiła mi pomóc wydostać się z Hueco Mundo. Możesz być pewien, że z Lordem H nie mam nic wspólnego. Również do tej pory nie wiedział kim jest Maguera. Powierzchownie opowiedział mi o nim również Ilios. Jedynie pragnę się stąd wydostać, nic więcej.
Zamilkł na kilka chwil, nawet nie komentująć reakcji pustych tam zgromadzonych, nawet skowytu Zumbido, który sobie grabił od samego początku...
A może Ty poprostu obrzucasz mnie oszczerstwami starając się zmienić w ten sposób decyzje Panny Bell, jako że nie udało Ci się to we wcześniejszy sposób... Chcesz poprostu zaspokoić swoją chorą żądze badania.
Może i było nieco prawdy w tym co mówił naukowiec jednak czy Tanaka był wart uwagi z pośród tak wielu pobratyńców Lorda H? Z resztą nie chciał mieć z nim już nic wspólnego. Novembrre go zdradził, a raczej pokazał prawdziwe oblicze. Tak naprawdę to Tanaka nic nie wiedział mimo iż spędził z nim trochę czasu...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Torre de mezcla   Wto 10 Sty 2012 - 17:47

Nawet jeśli w jakiś sposób słowa Tanaki wzburzyły Kapitana, to ten ukrył to pod maską zimnej obojętności.
-Ranisz mnie nazywając mnie oszczercą - powiedział uśmiechając się smutno. - I w żadnym wypadku nie chciałem zrobić ci krzywdy, po pro...
-Bla, bla, bla - teatralnie przerwałą mu Belle, nakręcając lok na palec- Chyba widzisz kapitanie, że elf Tanaka, nie ma ochoty na twoje - zrobiła krótką pauzę, uśmiechając się przy tym łobuzersko - bezpieczne i w pełni nieinwazyjne badania. No i nie musisz się trudzić, bo cokolwiek byś nie powiedział, to i tak nie zmienisz zdania panny Bell. Jej! Jak to ładnie brzmi, panna... już dawno nikt mnie tak nie nazwał.
Kapitał westchnął i pokręcił ze zrezygnowaniem głową.
-Jak nie to nie. Przejdźmy więc dalej. Mogę poprosić o artefakt?
Belle rzuciła kręgiem, jak wielkim frisbee. Kapitał złapał go zgrabnie, po czym przez moment przyglądał się wyrytym na nim runom.
-Doskonale. Wnioskuję, że teraz odeślesz naszego gościa do domu? Pospiesz się proszę, najdalej za kilka godzin zwołana zostanie rada.
-Obiecuję, że tym razem się nie spóźnię - powiedziała Belle, chowając rękę za plecy.
-W takim razie do zobaczenia. Basil idziemy. I... życzę szczęścia Yuzuru Tanako - słowa brzmiały szczerze, ale nijak nie chciało się w nie wierzyć.

Gdy już Kapitan i chłopiec opuścili komnatę, Belle zfrunęła z ramienia Iliosa na kamienne płyty.
-To co? Chyba nie ma żadnych przeszkód, aby wyruszyć. Masz jakieś szczególne preferencję co do punktu docelowego, tam po drugiej stronie?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Torre de mezcla   Wto 10 Sty 2012 - 18:29

W końcu Bell pokazała kto tu tak naprawdę rządzi. Przerwała wreszcie te farsę, która już zaczęła denerwować Yuzuru coraz bardziej... Chłopak jedynie uśmiechnął się deliaktnie gdy tylko kapitan wyszedł. Miał nadzieję, że już nigdy go nie spotka. Jednak z jego szczęściem pewnie nie raz ich drogi się skrzyżują... Oby jak najpóźniej... Słysząc pytanie uśmiechnął się poraz kolejny tym razem do Bell.
Tak, możemy wyruszać. Co do miejsca docelowego to raczej nie mam jakiś większych wymagań... No chyba, że to nie problem dostarczyć mnie w okolice gdzie jest wodospad z kawałkiem lasu.
Nie wiedział czy te wymagania były duże, w końcu nie wiedział jaką moc posiada panienka. Może to wręcz teleporterka mogąca przenieść go gdzie tylko zechce. Pewnie dowie się już nie bawem...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Torre de mezcla   Wto 10 Sty 2012 - 18:49

-Się robi - odparła raźno Belle, przeciągnęła się, po czym zamknęła oczy i splotła dłonie, jakby do modlitwy. Otoczyła ją intensywna poświata niebieskiego reiatsu.
-To potrwa kilka minut - wtrącił się cicho Ilios - My hollowy, szybko podróżujemy przez gargantę. Natomiast inni mają z tym większy problem, dlatego wymagana jest stabilizacja portalu, bo inaczej utknął byś gdzieś między światami.- Demon zamilkł na chwile, wpatrzony w swoją panią, po czym przemówił dziwnym głosem. Niemalże ludzkim. - Możesz nie dowierzać moim dobrym intencjom, shinigami. W końcu jestem hollowem, a ty bogiem śmierci. Ale skoro już zdecydowałeś się na powrót do Soul society, to radzę ci uważać. Tam, na peryferiach, daleko za Seireitei, widziałem rzeczy równie złe, jak te które można zobaczyć tutaj. Część z nich jest dziełem hollowów, większość jednak stworzyli sami shinigami. Sam zresztą widziałeś tego kapitana. Jego miano nie jest przypadkowe. Mówią, że robił okropne rzeczy przy przyzwoleniu tych z góry. Wygnali go dopiero, wtedy, gdy zbytnio zaczął się rzucać w oczy z tymi swoimi eksperymentami. A tak, jak on jest tam na pęczki - Ilios zwiesił głowę - Czasami myślę, że Seireitei za bardzo bazuje na haśle "cel uświęca środki". Obyś nie musiał doświadczyć tego na własnej skórze, shinigami. Życzę powodzenia.
Wyglądało na to, że Tanaka w jakiś sposób zaskarbił sobie sympatię tego wielkiego hollowa. Kto by pomyślał, że istota jego rodzaju mogła być aż tak uczuciowa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Torre de mezcla   Wto 10 Sty 2012 - 19:24

Domyślam się, że mógłbym utknąć między światami. Kiedyś podróżowałem z Soul Society do Świata Żywych. Wiem jakie mogą być skutki jak się zostanie tam zbyt długo...
Uśmiechnął się również do Iliosa. Również spoglądał z zaciekawieniem na Bell. Taka młoda dziewczynka a ma taką moc i władzę...
Dziekuję za przestrogę... Będę o tym pamiętać... Wbrew pozorom gdziekolwiek by się nie było to zło jest rozsiane, nawet w miejscach gdzie byśmy się nigdy tego nie spodziewali... Czyli on był naprawdę kapitanem? Jak brzmi jego prawdziwe imię?
Ten temat był inetersujący. Pomimo tego iż nie chciał by spotkać już nigdy tego okularnika to chciałby dowiedzieć się coś na jego temat. W końcu on wiedział o nim i to nie wiadomo skąd...Trzymaj się Ilios, będę rad jeśli jeszcze kiedyś się spotkamy...
Powiedział szczerze Tanaka. Chłopak również polubił tego demona. Mimo iż był hollowem miał te cechy, które Tanaka w innych osobach ceni najbardziej... Szczerość, zdecydowanie i posiadanie własnego zdania...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Torre de mezcla   Wto 10 Sty 2012 - 19:53

-Kiyoshi Aiba, eks-kapitan XII dywizji, któremu życzę możliwie szybkiego i bolesnego zgonu - rzekł Ilios, a jego głos ponownie stał się niski i mocny.
Tymczasem Belle otworzyła oczy i uśmiechnęła się wesoło. Przestrzeń przed nią zafalowała, a chwilę potem rozwarła się czarna paszcza garganty.
-No! Możemy ruszać - powiedziała oglądając się na Tanakę.
Ilios poruszył się niespokojnie.
-Idziesz z nim pani?
-Aha, kończą mi się cukierki. Muszę uzupełnić zapasy. Cricket, płasz! - Jeden z hollowów wyczołgał się z baseniku. Rozwinął skrzydła i wzleciał do góry po nad tron znikając Tanace z oczu. Powrócił chwile później, trzymając w owadopodobnych odnóżach, zwyczajny i szary, wełniany płaszcz.
Dziewczynka zarzuciła go na ramiona, zasłoniła głowę kapturem.
-No to lecimy!- krzyknęła radośnie i wskoczyła w mroczną otchłań.
Ilios uniósł rękę do góry na pożegnanie.
- Do następnego razu, shinigami.
W polu widzenia Tanaki pojawił się gorylowaty Groso, który również uniósł swoją masywną łapę.
I kto by pomyślał, że istnieją takie przyjazne hollowy? Z pewnością było to niesamowite zjawisko, warte dogłębniejszego zbadania. Ale Yuzuru Tanaka nie należał do tego świata. Urodził się pod gorącym słońcem. Miejsce, w którym królował zimny księżyc, nie należało do niego. Tak, więc Tanaka bez większych wątpliwości wskoczył do garganty. Po drugiej stronie czekał dom...

http://bleach.iowoi.org/t1191p30-pasmo-gorskie-za-rukongai#47326
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Torre de mezcla   Pon 20 Sie 2012 - 18:13

Yuzuru Tanaka

Tanaka wyskoczył tuż obok Taro. Ledwo jego stopy dotknęły białego piasku, a usłyszał głos...
Spokojny i wyważony ton, bez śladu zbędnych emocji. Jednak coś było w tym głosie, coś co nie pozwalało przejść obok jego posiadacza obojętnie.
-Dosyć długo to trwało.
Ten kto wypowiedział słowa stał zaledwie kilka metrów od Yuzuru i Taro. Stał na małej wydmie i spoglądał na nich z góry swoimi złocistymi oczyma.
Spoiler:
 

Biały strój i maska po obu stronach czoła, przypominająca cztery pajęcze odnóża, jednoznacznie wskazywały na jego tożsamość. Arrancar wydawał się trochę niższy od Tanaki i z pewnością nie był tak umięśniony. Za cienkim obi miał zatknięty zanpakutou o żółtej rękojeści.
Z garganty wynurzył się Novembree. Zanim portal się zamknął, już klęczał przed niebieskowłosym.
-Jesteśmy, panie.
Arrancar przyglądał im się przez chwilę z raczej średnim zainteresowaniem, po czym spojrzał dalej.
Jeśli Tanaka podążyłby za jego wzrokiem, ujrzałby niewyraźny zarys wysokiej budowli majaczący w oddali. Chociaż minęło trochę czasu to bezbłędnie rozpoznał Torre de mezlce.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Torre de mezcla   Pon 20 Sie 2012 - 18:28

Po niedługim truchcie w końcu dotarli na miejsce. Kto by pomyślał, że Tanaka tak szybko wróci do Hueco Mundo. Nie spodziewał się, że tak szybko będzie miał okazję do zemsty i odbicia... Ale czy ona żyje? Musi żyć. Jeżeli nie, to Kapitan będzie go pamiętał do końca życia, on już się o to postara... Tanaka nie odezwał się ani słowem gdy usłyszał słowa "szefa". Jedynie spojrzał na niego patrząc z kim ma do czynienia. Widać to kolejna szuja służąca Lordowi H. Z pewnością był on po prostu dużo wyżej w hierarchii niż Novembree. Ale to teraz nie miało znaczenia, jedynie co teraz się liczyło to ich cel i umowa po spełnieniu zadania. Prócz tego nic innego ich nie wiązało. Arrancar nie wyglądał na silnego, ale jak to mówią - pozory mylą. Dlatego Tanaka nie miał zwyczaju oceniać książki po okładce.
Yuzuru spojrzał na płaszczącego się Novembree... Nic nie powiedział, w końcu miał się lepiej nie odzywać. Ale co poradzić jak jego mentor był taki żałosny... Ale to kolejna rzecz, na którą nie ma zamiaru zwracać uwagi. Po co ma się rozpraszać błahostkami, które w tym momencie nie miału żadnej wagi.
Tym razem Tanaka nie będzie musiał maszerować tak długo. Novembree utworzył gargantę bardzo blisko wieży. Nie było wątpliwości było to Torre de mezcla...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Torre de mezcla   Pon 20 Sie 2012 - 18:46

-Jeżeli tylko zawiedziesz... - ponury głos zabrzmiał gdzieś za wydmą, na której stał złotooki arrancar. Wyłoniły się zza niej dwa kolejne arrancary. Jeden z nich był niskim, ciemnowłosym mężczyzną, którego żuchwę pokrywała biała materia maski. Szedł zgarbiony i z obawą patrzył na swego towarzysza, który był...

Spoiler:
 
Młody mężczyzna, którego wzrok ciągle przeskakiwał w losowe zdawałoby się punkty. Ręce miał schowane za plecami w wewnętrznej części kimona, przez co puste rękawy swobodnie powiewały na wietrze.
Przez moment jego rozbiegane spojrzenie zatrzymało się na Tanace. Chłopakowi wydawało się, że dostrzegł w oczach tamtego zainteresowanie... Tak samo patrzył na niego Aiba.
Zaraz jednak przeniósł uwagę na niebieskowłosego.
-Jak długo twoi ludzie będą marnować mój czas, Victorze?
Victor spojrzał na pytającego, tak że arrancar o białej żuchwie skulił się jeszcze bardziej i cofnął nie co za towarzysza.
Kaskada szybkich dźwięków zabrzmiała wokół nich. W półkolu przed wydmą klęczało teraz jedenastu arrancarów. Tanaka stał zaledwie dwa kroki od pleców najbliższego z nich.
-Teren zabezpieczony, panie - odezwał się długowłosy blondyn klęczący obok Yuzuru.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Torre de mezcla   Pon 20 Sie 2012 - 19:13

W krótkim czasie pojawiali się kolejni przedstawiciele arrancarów. Było już ich dość sporo jednak dalej Tanace wydawało się, że to nie wystarczy. W Torre de mezcla było bardzo dużo hollowów oraz arrancarów. Którzy na pewno też są silni. No ale niestety Yuzuru nie mógł nic powiedzieć. W gruncie rzeczy on również był jedynie pionkiem w tym planie. Ma wraz z Taro wykonać swoje zadanie i nic więcej od nich nie wymagają. Jeden z przybył mężczyzn patrzył na Tanakę również jak na królika doświadczalnego... Nienawidził tego wzroku, potrafiłby nawet za to zabić. Jednak teraz skończyło się jedynie na silniejszym ściśnięciu pięści. W końcu nie chcemy tutaj żadnych problemów prawda? Dlatego też chłopak stał dalej w milczeniu i czekał na wskazówki, nic innego mu nie pozostało.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Torre de mezcla   Wto 21 Sie 2012 - 17:22

Nikt nie zaszczycił Tanaki większą uwagą. Właściwie wszyscy byli teraz skupieni na Victorze, który wyraźnie odgrywał tu pierwsze skrzypce. Klęczące arrancary wśród, których był Novembree nie ważyły się nawet podnieść na niego wzroku.
Mężczyzna o rozbieganych oczach spoglądał na złotookiego ze zniecierpliwieniem. Natomiast Taro przyglądał się temu wszystkiemu z lekko zmarszczonymi brwiami.
W końcu przywódca otworzył usta.
-Znacie legendę opowiadającą o powstaniu Hueco mundo i Torre de mezcla? - zapytał wpatrzony w zarysy wieży. Nikt nic nie powiedział, tylko ten o niespokojnych oczach spiął się jeszcze bardziej. - Legenda głosi - kontynuował Victor. -Że wiele lat, zanim założono akademię shinigami, a ludzkość dopiero zaczynała budować podwaliny pod pierwsze cywilizacje, w Hueco mundo żył hollow... Bardzo potężny, pierwszy któremu udało się osiągnąć poziom Vasto lorde.
Ów pusty posiadał dwie głowy z czego każda kryła odrębną osobowość. Działając wspólnie władały mocą, której nikt nie mógł się przeciwstawić... Pewnego dnia Vasto lorde udał się do świata żywych. Obie głowy ujrzały, jak ludzie łączą się i wspólnie budują swoje państwa. Wtedy hollow zapragnął czegoś podobnego, chciał stworzyć własne królestwo, tutaj, w Hueco mundo. Niestety... osobowości nie potrafiły się porozumieć. Jedna chciała stworzyć olbrzymi pałac, w których narodziłaby się niezwyciężona armia. Druga, natomiast, marzyła o miejscu, w którym hollowy będą mogły koegzystować na podobnych warunkach co ludzie. Nie mogąc dojść do porozumienia jaźnie postanowiły rozdzielić się. Zdjęły swoje maski i tak narodziły się dwa pierwsze arrancary, z czego każde poszło w swoją stronę aby zbudować wymarzony świat.
Łaknący potęgi zbudował Las noches i ściągnął tam setki potężnych pustych. Natomiast ten, który chciał zwrócić hollowom choć część człowieczeństwa powołał do życia Torre de mezlca... Niestety żaden z nich nie sprawował długo władzy nad swym królestwem. Jednemu przestało wystarczać Hueco mundo, pragnął aby i świat żywych stał się częścią jego imperium. Poprowadził więc swoją armię na ziemię, gdzie starł się z pierwszymi shinigami. Przegrał... a jego legiony poszły w rozsypkę. Drugi władca również nie miał szczęścia. Mieszkańcy jego wieży nie potrafili pokonać swych instynktów. Dręczył ich głód, zabijali siebie nawzajem, a część z nich patrzyła chciwie na tron wieży. Pewnego dnia spiskowcy zakradli się i podstępnie ranili władcę. Ten nie chciał walczyć... utracił naturalne odruchy pustego przez co ostatecznie został zabity.

-Nie potwierdzone niczym bajki - skwitował drugi w hierarchii arrancar.
-Być może... - zgodził się Victor. - Faktem natomiast jest, że od tego czasu wieża i pałac miały wielu władców. Nikt jednak nie sprawował władzy nad obydwoma... aż do dziś.
Niebieskowłosy dał znak ręką, na co klęczący powstali. Do Tanaki podszedł ten z maską przysłaniającą dolną szczękę.
Podał chłopakowi czarną kulę wielkości pięści. Przedmiot był chłodny i gładki w dotyku, a no najdziwniejsze zdawał się wysysać światło ze swego otoczenia.
-Gdy wejdziecie do środka i staniecie przed shinigami, uderzysz tym o podłogę...
-A wtedy przybędziemy i odbierzemy co nasze - wtrącił się Viktor. - Nie zawiedź, shinigami. Tak będzie lepiej i dla nas i dla ciebie. - Arrancar patrzył na Tanakę, jak na robaka. Wtem Yuzuru poczuł uderzenie monstrualnej energii. Serce zatrzymało się, świat stracił barwy, a wszelkie myśli znikły zagłuszone przez potworny pisk.
Trwało to tylko chwilę... ale po niej Tanaka klęczał na piasku zlany potem. Dyszał ciężko, czuł jakby żołądek był znacznie wyżej niż powinien. Obok w tej samej pozycji zastygł Taro. Był strasznie blady, ale co dziwne dziewczyna nadal spała spokojnie.
-Idźcie - rozkazał Victor spoglądając w ciemne niebo.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Torre de mezcla   Pią 24 Sie 2012 - 7:29

Tanaka stał już trochę zniecierpliwiony. Na szczęście nikt nie męczył go jakimiś pytaniami. W "rekompensacie" za to musiał słuchać bajeczki o powstaniu Hueco Mundo. Chciał już tylko wykonać zadanie i zmyć się stąd, a to tylko przedłużało jego pobyt w tym miejscu. Nic jednak nie mógł na to poradzić i wysłuchał w milczeniu wszystkiego co miał do powiedzenia Victor. Legenda była mało wiarygodna więc na Yuzuru nie zrobiła żadnego wrażenia. Uwagę zwróciła na niego czarna kula. Wyglądała jakby wysysała światło z otoczenia. Tanaka wziął tą dziwną rzecz i schował pod ubranie. W końcu od tego zależy powodzenie całej misji i jego przyszłość. Oczywiście musiały być jeszcze teksty wywołujące presje. Był dla niego zbędne, gdyż jeśli ma misje to zawsze stara się ją wykonać jak najlepiej. No ale co mogą o nim wiedzieć ci "partyzanci". Chłopak nie odezwał się nawet słowem, a nawet gdyby chciał to nagle go zamroczyło. Przed oczami zrobiło się ciemno, a gdy ten stan zniknął, klęczał na ziemi cały zlany potem. Nawet Taro nie potrafił ustać przy tak potężnej energii. To pokazało, że ten Victor naprawdę jest potężny, ale i również uświadomiło, że ich przeciwnicy też muszą być silni. Jeżeli by tak nie było to potrzebowałby pomocy od nich - shinigami. Tanaka wstał i spojrzał na Taro. Gdy ten tylko wyruszy on pójdzie za nim...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Torre de mezcla   Today at 7:48

Powrót do góry Go down
 
Torre de mezcla
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 6Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5, 6  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Hueco Mundo :: Pustkowia-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Create your own blog