IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Torre de mezcla

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next
AutorWiadomość
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Torre de mezcla   Pon 8 Paź 2012 - 19:37

-W takim razie musisz mieć spory dylemat - odrzekł sucho Taro. - Z jednej strony masz kogoś kto może uratować ci życie, a z drugiej starych kompanów.
Taro ledwo skończył mówić kiedy kilka kroków przed nimi z impetem spadł jeden z oponentów Iliosa. Arrancar wbił się w bruk i najwyraźniej stracił przytomność. Był to ten, który już przed tą walką nosił rany po poprzedniej potyczce.
Teraz na górze toczył się pojedynek jeden na jeden. Szybkość walczących sprawiała, że ich bronie zmieniały się w zamazane smugi, które niczym atakujące węże starały się dosięgnąć wroga.
Na razie Ilios zdawał się mieć lekką przewagę, chociaż w każdej chwili mogło to ulec zmianie bowiem jego przeciwnik prezentował całkiem niezły poziom.

Tymczasem kawałek dalej rapier Belle wyrwał się z pleców jasnowłosego arrancara, aby zaraz zniknąć w kolejnej gargancie. Wyglądało na to, że dziewczyna ma przeciwnika na widelcu.
Nie można było przewidzieć skąd przeprowadzi atak, a każde kolejne użądlenie mogło się bardzo źle skończyć dla jasnowłosego.
Taro ukląkł przy nieprzytomnym arrancarze.
-Są silni... ci twoi znajomi. Ale w każdej chwili mogą nadejść żołnierze Victora. Widziałem, jak gromią hollowy Aiby. Tylko ta czarnowłosa dziewczyna dawała im jeszcze odpust... dziwne, ale od początku nie mogłem wyczuć jej energii. Zresztą to i tak bez różnicy, długo się nie utrzyma o ile już nie padła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Torre de mezcla   Czw 25 Paź 2012 - 15:03

Można by tak było powiedzieć. Ale tak na dobrą sprawę nie mam wpływu na to co się stanie. Wiem jednak jedno, że muszę zrealizować swój cel. Brzmi to egoistycznie ale taka jest prawda.
Toczone walki zdecydowanie były widowiskowe i oponenci, którzy ze sobą walczyli prezentowali bardzo wysoki poziom. Tanaka z pewnością z każdym z nich miałby wielkie problemy o ile by nie przegrał z kretesem... Jednak jeżeli uda mu się pozbyć tego pasożyta w sobie, lub wykorzystać jego siłę to jego szansę na realną wygraną z pewnością by wzrosły. Ale do opanowania hollowa czekała go jeszcze dłuuuga droga, o ile w ogóle mu się uda i nie zmienić się po drodze w pustego...
Widać było, że panienka Bell wraz z Iiosem miała obecnie znaczącą przewagę z wrogami, z którymi walczyli. Jednak mogło to się zmienić w każdej chwili. Nigdy nie wiadomo czy do tego miejsca nie są w drodze jakieś posiłki, które przechylą szalę zwycięstwa na korzyść Victora. Po chwili nawet Taro wyraził taką samą opinię.
To jest bitwa i wszystko jest możliwe. A ta dziewczyna mnie już nie obchodzi.
Odrzekł sucho dalej obserwując walki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Torre de mezcla   Nie 28 Paź 2012 - 15:10

Słysząc odpowiedź Tanaki, Taro oderwał wzrok od walczących. Spojrzał na czerwonookiego ze zmarszczonymi brwiami, zupełnie jakby niezbyt spodobała mu się jego wypowiedź.
-Doprawdy? - W głosie Taro było wiele chłodu. - Czy to właśnie nie ją chciałeś uratować? Wydawało się, że bardzo ci na tym zależy, a teraz porzucasz ją jakby nic dla ciebie nie znaczyła.
Taro wyraźnie nie pochwalał podstawy Tanaki, ale co on mógł o tym wiedzieć. Ta dziewczyna nie była w końcu Mizuri, którą chłopak zapamiętał. Ta cicha i dziwna dziewczyna zniknęła, odeszła...
Uderzenie reiatsu odwróciło uwagę Taro. Jasnowłosego arrancara otoczyła gęsta aura żółtego reiatsu.
W odpowiedzi na co oddech Tanaki przyspieszył. Dłonie zaczęły mimowolnie się trząść.
Działo się coś niedobrego...
-Duś, Hidra! - krzyknął jasnowłosy. Żółte reiatsu zgęstniało zakrywając arrancara. Gwałtowny podmuch powietrza wzburzył włosy Tanaki.
Nad kokonem energii otworzyła się garganta Belle, ale oto wstrzeliła w nią masywna macka, która wyrastała z... Energia rozproszyła się odsłaniając jasnowłosego z pleców, którego wyrastały teraz cztery, nie macki, lecz gadzie głowy zwieszające się z długich szyi.
Jedna z nich powoli wynurzała się z garganty Belle. W najeżonej haczykowatymi zębiskami paszczy, ściskała drobne ramię.
To coś chciało wyciągnął Belle z bezpiecznej pozycji. Lecz wtedy błysła stal i garganta zamknęła się szybko. W paszczy gada tkwiło ucięte ramię.
Tanaka usłyszał krzyk Iliosa, któremu zawtórował śmiech jasnowłosego.
-To początek, wiedźmo! Za chwilę pożrę cię całą!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Torre de mezcla   Pią 2 Lis 2012 - 9:52

Tanaka wyraźnie zauważył niezadowolenie mężczyzny, jednak nie przyjął się tym nadto.
Zgadza się, przybyłem tutaj by odbić Mizuri. Jednak ona niestety umarła, a tamta jest niczym innym jak nieudaną podróbką. Niestety spóźniłem się...
Odpowiedział szczerze, czy Taro go zrozumie czy nie to już inna sprawa. Z pewnością nie ma zamiaru mu się więcej tłumaczyć. Tymczasem zaczęło się coś dziać co miało zupełnie zmienić finał tej walki. Jasnowłosy arrancar nieoczekiwanie wyciągnął asa z rękawa. Role zupełnie się odwróciły, Bell teraz była w znacznie gorszej sytuacji. Widząc odcięte ramię i słysząc głos Iliosa, Tanakę coś tknęła, mało co a nie rzuciłby się z pomocą do małej Bell. Jednak zdążył się powstrzymać i patrzył na dalszy przebieg walki z niepokojem. Nie powinien tak reagować... Ale cóż w tej chwili mógł zrobić, wszyscy tutaj zdecydowanie przewyższali go mocą. Gdyby posiadał siłę to cała ta szopka nie byłaby mu potrzebna i sam potrafiłby okiełznać hollowa w swoim ciele...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Torre de mezcla   Pon 5 Lis 2012 - 15:02

-Chyba jednak za szybko pochwaliłem twoich znajomych - oznajmił Taro, bacznie przyglądając się Tanace, jakby ciekawiło go co teraz zrobi, gdy przebieg walki zmienił się na niekorzyść jego znajomych. Póki co umysł Yuzuru wciąż pozostawał trzeźwy. Może właśnie taka bierna postawa była tu najlepszym rozwiązaniem. Lepkie reiatsu jasnowłosego arrancara zalewało okolicę, powodując nieprzyjemne sensacje w żołądku Tanaki. Obiektywnie patrząc nie miałby z nim szans, nawet po tych wszystkich treningach z Taro.
Tymczasem nad ich głowami sypały się iskry. Ilios walczył zawzięcie, jak nigdy dotąd. Nacierał z mocą na przeciwnika, spychając go do defensywy. Świadomość, że Belle jest ranna musiała dodawać mu nowych sił, a i tak nie mógł zadać ostatecznego ciosu, jako że jego oponent bronił się nadzwyczaj umiejętnie.
Tymczasem potworne łby wyrastające z pleców jasnowłosego uważnie lustrowały teren, przygotowując się na otwarcie się garganty skąd mógł nadejść kontratak Belle. Czy jednak ten w ogóle nastąpi?
Jeden ze łbów leniwie przeżuwał drobne ramię. Arrancary wyglądały na twarde istoty, ale Belle była w końcu młodą dziewczyną, która według wszelkich prawideł nie mogła przetrwać takich obrażeń. Szok wynikły z tak brutalnie zadanej rany i krwotok powinny szybko pozbawić ją życia.
-Spal, Volcan! - krzyk Iliosa przeszył powietrze, a zaraz za nim na Tanakę niczym deszcz spadły krople wściekłego reiatsu. Już to kiedyś czuł, wtedy, gdy Ilios jeszcze jako hollow potykał się z podwładnymi Maguery. Tyle, że teraz ta przytłaczająca moc zdawała się być nieporównanie potężniejsza.
Czerwone reiatsu rozświetliło niebo. Promień cero staranował przeciwnika Iliosa i pociągnął go ze sobą w dal.
Gadzie łby zwróciły się teraz w kierunku przeobrażonego arrancara. Jego rozrośnięte ramiona pokrywała biała skorupa, a potężne szpony wyglądały jakby mogły bez trudności kruszyć kamienie na pył. Rozłożyste białe skrzydła wyrastały z pleców, a z głowy sterczały teraz dumnie dwa zakrzywione rogi.
Wyglądało na to, że Ilios przeobraził się w podobny sposób co jasnowłosy przed chwilą. Nie było jednak czasu aby próbować dociec na czym ta moc polegała, bo oto Ilios obnażył zęby i zacisnął szpony patrząc z nienawiścią, na jasnowłosego, który uśmiechał się drwiąco, jak ktoś w pełni wierzący w swoje możliwości.
-Zaraz się zacznie - mruknął Taro i cofnął się o kilka kroków jakby bał się, że nadchodzą walka może go objąć swoim zasięgiem.
Jedno z gadzich łbów ryknęło przeciągle, skrzydła Iliosa załopotały, gdy nagle...
Boli, boli... tak bardzo boli, zimny szept zdawał się dobiegać zewsząd. Zaskoczone arrancary zaczęły rozglądać się wokół, jednak ani one ani Tanaka nie mogli zlokalizować źródła dźwięku.
Nagle obok jasnowłosego buchnęło nowe źródło reiastu. Yuzuru ujrzał, jak ramie Belle zaczęło się skręcać jakby tchnięto w nie nowe życie. Otoczyło je karmazynowa aura, w której Tanaka nie znalazł nienawiści czy strachu, lecz wyłącznie cierpienie, wieczny dojmujący ból.
Jasnowłosy spojrzał ostro na gadzinę, która miała w pysku kawałek Belle i na to spojrzenie potworny łeb natychmiast przełknął ramie. Lecz obce reiatsu nie zniknęło.
Na ziemi, pomiędzy Tanaką a jasnowłosym otworzyła się garganta, z której wyszedł cichy głos.
-Rozpal się, Agonia.
Gad, który pożarł ramię rozwarł szeroko szczękę lecz nie wydobył z siebie żadnego dźwięku.
W jego długiej szyi coś się poruszyło, gdy nagle potworna, czerwona dłoń przebiła od wnętrza białą gardziel.
Jasnowłosy krzyknął i wtedy z garganty wystrzelił nie rapier, lecz masywny miecz o długim ostrzu, z rękojeści którego wyrastał okrwawiony łańcuch.
Jedna z gadzich szyi skręciła się i zasłoniła jasnowłosego. Miecz przebił ją na wylot i wówczas zabrzmiał głos, nie wesołej dziewczynki lecz kipiący od nienawiści głos kobiety.
-Skwiercz.
Miecz zapłonął szkarłatem. Usta jasnowłosego rozwarły się szeroko, a krzyk, który się z nich wydobył zmroził Tanace serce. Jeszcze nigdy nie słyszał aby ktoś tak przeraźliwie krzyczał.
Razem z nim ryczały gadzie paszcze tworząc koszmarną kakofonię.
Taro wzdrygnął się i zasłonił uszy. Nic dziwnego, ten jazgot wwiercał się w uszy niczym ostrze miecza.
Ilios patrzył na to z góry. Zdawał się zmienić w nieruchomy posąg, na twarzy którego rzeźbiarz wykuł wyraz absolutnego zdumienia. Tymczasem demoniczne ramię wygrzebało się z szyi gada i unosząc się w powietrzu wleciało w otwartą gargantę.
A jasnowłosy krzyczał nadal jakby pogrążony w wiecznej agonii i gdy Tanace zaczęło robić się niedobrze, arrancar zamilkł nagle.
Upadł na kolana, gadzie łby zwaliły się na ziemię. Jasnowłosy wyglądał okropnie. Przez te kilka chwil twarz wychudła mu straszliwie, oczy wychodziły z orbit a usta wciąż były szeroko rozdziawione. Presja jego reiatsu zniknęła, rozwiała się.
Tymczasem z garganty zaczęła się wyłaniać postać. Najpierw dłoń z wnętrza której wychodził zakrwawiony łańcuch. Potem głowa okolona burzą niebieskich włosów opadających luźno na nagie plecy. Monstrualne ramię, kilkakrotnie większe od normalnego unosiło się tuż przy kikucie. Kobieta stanęła na zimnym bruku, była całkowicie naga.
- Nie jesteś już niczym więcej, jak tylko zaślinioną rośliną - powiedziała nadzwyczaj spokojnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Torre de mezcla   Wto 25 Gru 2012 - 13:26

Zauważając coraz bardziej pogarszającą się sytuację Tanakę miał wrażenie, że coś nieoczekiwanego zaraz będzie miało miejsce. Nie wierzył, żeby mała Bell przegrała. W sumie ciężko określić to uczucie, które zaczęło ogarniać jego umysł. Czy po prostu był tak zrozpaczony, że nie myślał racjonalnie?, a może miał podświadomie jakieś przeczucie. Te rozterki miały się już niebawem rozwiązać...
Gęste reiatsu arrancara wypełniało całą okolicę sprawiając wrażenie, jakby Tanaka znajdował się obślizgłej, lepiej substancji. Nie było to przyjemne uczucie...
Tymczasem nad nimi w dalszym ciągu pojedynkował się Ilios. Może i miał znaczną przewagę, przynajmniej tak się wydawało. Jednak defensywa jego przeciwnika była na wysokim poziomie i uniemożliwiała zadanie śmiertelnego uderzenia. Jednak ten obrazek przeszedł już do przeszłości. Ilios uwolnił swoją prawdziwą formę, dokładając jeszcze swoją energię do gęstego niczym mleka reiatsu wszystkich walczących. Yuzuru miał wrażenie, że demon jest znacznie silniejszy niż ostatnio, a przecież on również nie stał w miejscu i się rozwijał. Prawdopodobnie zemdlałby jeżeli prezentowałby poziom z ostatniej wizyty w Torre de mezcla. W tej chwili czarnowłosy czuł się taki maluśki... Miał wrażenie jakby był zwykłą muchą na tle wszystkich tych osobistości zgromadzonych tutaj. Zaczął się zastanawiać co on tutaj robi, można rzec, że zaczął wątpić w swoją siłę, która i tak prezentowała się mizernie...
Demon szykował się do szturmu, jednak cały jego zapał ostudził głos nadchodzący zewsząd... Następne zdarzenia potoczył się już błyskawicznie. Ręka rozrywająca gardziel, wielki miecz, szybka i bolesna śmierć jasnowłosego arrancara... Chłopak patrzył na to wszystko ze zdumieniem, nie zasłaniał uszu, chciał wszystko dokładnie poczuć. Te cierpienie, ból... Te uczucia wcale nie były mu obce, wręcz do tej pory były nierozłącznym elementem jego tułaczki...
Po kilku chwilach miała się ujawnić im ta dziewczynka Bell, a raczej dojrzała kobieta. Powolnym krokiem wyszła z garganty. Panowała grobowa cisza, którą przerwał jej słowa. To co się zdarzyło było zdecydowanie poza wszelkimi domysłami...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Torre de mezcla   Sro 26 Gru 2012 - 20:04

Ilios uczynił krok ku Belle...
- Nie podchodźcie! - krzyknęła kobieta, po czym dodała już ze spokojem. - To mogłoby nie wyjść wam na dobre.
Belle odwróciła się ku nim powoli. Metamorfoza z dziewczynki w kobietę z pewnością mogła budzić zdumienie. Blada i smukła w swej nagości, o drobnej twarzy i małych kształtnych piersiach.
Jednak dopiero spoglądając w czerwone oczy można odczuć największą niepewność do tego czy to rzeczywiście jest Belle.
Mianowicie nie było w nich już widać tych wesołych iskierek i zadziornych blasków. Te smutne oczy emanowały teraz powagą i spokojem, a jednocześnie, gdy spojrzało się w ciemne źrenice odnosiło się dziwne wrażenie, że kryje się w nich niezmierzona udręka.
Niemniej przecież wzrok znacznie bardziej wabiło demoniczne ramię, które nie było przyłączone do reszty ciała, lecz swobodnie lewitowało obok kikuta. Zupełnie jakby oderwało się od ciała chcąc zaznać więcej swobody.
Owa anomalia kształtem przypominała przeobrażone ramiona Iliosa. Tak samo mocarne i zakończone długimi pazurami. Jednak te Iliosa wydawały się być stworzone z tej samej materii co maski hollowów, natomiast ramię Belle wyglądało jakby należało do samego szatana.
Obdarte ze skóry, pod którą kryło się ciemnoczerwone mięso i pnące się po nim czarne żyły. Wielki miecz o zakrwawionej klindze, który trzymała w prawej ręce, a którego łańcuch wyrastał prosto z wnętrza dłoni czynił jej obraz jeszcze bardziej makabrycznym.
- Zdaje się, że możemy kontynuować... dalszą drogę - odezwała się Belle zerkając na jasnowłosego arrancara, który do złudzenia przypominał teraz niemego upiora. Nie ruszał się, ale Tanaka czuł od niego słabą, lecz wciąż wyczuwalną aurę reiatsu.
Lecz oto na pustyni ku niebiosom wystrzeliła kolumna żółtej energii. Yuzuru jeszcze nigdy nie widział takiej potężnej a zarazem widowiskowej emanacji reiatsu.
Chociaż narodziła się jakiś kawałek od wieży to i tak czuli powiew anormalnej mocy, w której Tanaka szybko rozpoznał siłę Victora.
- Zdumiewające... - Żółte światło grało w oczach Belle. - Bestia Aiby zmusiła Victora do uwolnienia zanpakutou... - Pokręciła w zdziwieniu głową. - Nie wiedziałam, że ten shinigami kryje w swoich laboratoriach tak potężne stwory.
-Co powinniśmy zrobić, pani? - Zapytał Ilios ze schyloną głową. Widocznie nie chciał urazić kobiety patrzeniem na jej nagie ciało, ale Belle zdawała się nic nie robić z braku odzienia.
-Jak mówiłam idziemy dalej... Na wieży wciąż jest, Atso. - Wymawiając imię arrancara jej głos zadrżał ni to z gniewu, ni to ze strachu. Kobieta zwróciła wzrok na Tanakę. Taro stał nie co z tyłu i zdaję się nie miar zamiaru się mieszać.
-Obawiam się... - rzekła w zamyśleniu. - Iż zaraz zabiję tego, który miał ci pomóc z wewnętrznym pustym, wybacz...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Torre de mezcla   Sob 29 Gru 2012 - 14:59

Przemiana Bell robiła zdecydowanie robiła wrażenie jednakże można się było czegoś takiego spodziewać. Niebieskowłosa zawsze była nieprzewidywalna, takie o niej miał zdanie Tanaka. Tak więc, sam fakt metamorfozy z pewnością mniej go zaskoczył niż Iliosa, który żył z nią, a raczej służył jej na co dzień. W końcu powinien w takim wypadku znać ją znacznie lepiej, jak widać nie... Każdy z tutaj obecnych osób miał jakąś tajną broń, asa w rękawie. Tylko Yuzuru był słaby... Nie miał nic, czym mógłby zaskoczyć przeciwnika, prócz tego cholernego hollowa w sobie. Ale gdyby go użył to już nigdy nie odzyskałby władzy nad swoim ciałem. Co teraz może zrobić, czuł się tak cholernie bezsilny, nienawidził tego uczucia...
Kolejne wydarzenia były już dla niego obojętne, to wszystko było już po prostu poza jego zasięgiem, był nic nie znaczącym insektem. Z pewnością tak samo myślał Victor, który jedynie wykorzystał go do zrealizowania swoich zamiarów. Pewnie nawet od początku nie miał zamiaru wypełnić swojej strony umowy. Takie myśli na pewno nie były pozytywne dla Yuzuru, jego morale strasznie traciły na wartości. Jednym faktem, który go pocieszał jest to, że Aiba nie żyje. Przynajmniej tak sądzono i czerwonooki głęboko w to wierzył.
Kolejne słowa Bell nie robiły już większego wrażenie na chłopaku. To normalne, że wrogów się zabija, ale czy ta kobieta miała wystarczająco do siły aby pokonać Victora?
Rób to co do Ciebie należy i tak to wszystko jest już bez większego znaczenia dla mnie, z resztą dziwię się, że interesują Cię losy takiej płotki jak ja.
Jego ton wypowiedzi zupełnie nie przypominał dawnego Yuzuru. Również nie było w jego oczach "tej" iskry. Można by rzec, że zupełnie się załamał, przejawiało się to w postaci obojętności do wszystkiego...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Torre de mezcla   Sob 29 Gru 2012 - 16:31

- Ktoś tu chyba stracił wiarę - oznajmiła Belle beznamiętnie, jakby podobne słowa wypowiadała już wiele razy. Istotnie, tego dnia niejednokrotnie już Tanakę tłamsiła potężna moc, przy której jego własna siła zdawała się być ledwo kroplą w morzu nieokiełznanej potęgi możnych tego świata. I to wszystko mimo lat treningów, które okazywały się być jedynie niczego niewartym wysiłkiem...
- Nie musisz być silny aby innym na tobie zależało - rzekła Belle ze spokojem, chociaż jej oczy wciąż miały ten niepokojący wyraz cierpiącego katusze stworzenia.
Kobieta przeniosła wzrok przed siebie, tam gdzie droga wspinająca się spiralą po wieży niknęła za zakrętem.
- Zdaje się, że nie będziemy musieli się trudzić. Sami do nas przyjdą.
Tanaka nic nie czuł. Burza energii Victora skutecznie zagłuszała jego zmysł wykrywania reiatsu.
Czy to zbliżał się ten cały Atso? Najwyraźniej zbliżała się decydująca rozgrywka.
Ilios warknął groźnie spoglądając w górę, gdzie jakieś kilkanaście metrów nad nimi zawisły dwa kolejne arrancary. W jednym z nich chłopak rozpoznał Novembree.
- Wszyscy skończą tak samo - stwierdziła Belle, ale wtedy coś za plecami Tanaki śmignęło w kierunku kobiety i ugodziło w ramię. Srebrzysty kunai połyskiwał w świetle księżyca. Niebieskowłosa westchnęła, chciała wyciągnąć broń, ale jej ręka zwiotczała nagle jakby należała do bezwolnej lalki. Arrancarka zachwiała się, przymknęła oczy i padła na ziemię.
Ilios zaryczał straszliwie i zwrócił nienawistny wzrok na Tanakę. Nie... nie na niego patrzył lecz na Taro, który w dłoni trzymał jeszcze jeden Kunai.
Wtem Novembree wraz z towarzyszem spadli na Iliosa przygwożdżając go do ziemi.
O bruk zabębniło kilka par stóp.
- Wzorowo wykonałeś swoją misję, shinigami - oznajmił Atso idąc w asyście swoich arrancarów. - Przegrałaś, anomalio - rzekł spoglądając na Belle.
Jeden z sługusów Atso, wielki i barczysty arrancar, przez ramiona miał przewieszone ciała, w których Tanaka rozpoznał Mizuki i trójkę młodocianych podwładnych Aiby.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Torre de mezcla   Sob 29 Gru 2012 - 17:04

Mimo pokrzepiających słów ze strony Bell, na nic się zdały. Nie miały żadnego efektu tak jakby zupełnie do niego nie dotarły. Tym bardziej, że dla niego siła znaczyła praktycznie wszystko. Jeżeli nie ma się mocy, to tak jakby Cię nie było. W jego świecie to była jednostka odpowiadająca za znaczenie persony. Chciał mieć potęgę by bronić swoich bliskich, ale takich już osób nie ma. Teraz równie dobrze mógłby zginąć, a mało kogo by to obchodziło, był bezużyteczny...
Kilka chwil później nad ich głowami pojawili się kolejni "przeciwnicy wieży". Prawdopodobnie miało już dojść do ostatecznego starcia. Jednak i tym razem na twarzy Tanaki nie rysowały się żadne emocje. Jego świat teraz pogrążył się cierpieniu i bezsilności. Wyglądał tak samo niepokojąco jak oczy Bell... Nagle coś świsnęło i ugodziło niebieskowłosą w ramię. Był to kunai, ale nie normalny. Z jakiegoś powodu spowodował całkowite osłabnięcie kobiety. Chwilę później i Ilios, był unieruchomiony. Widać Atso miał jeszcze jedno zadanie dla Taro. Gdyby Tanaka był w "normalnym" stanie prawdopodobnie zaczął by gadać o tym, że było to nie sprawiedliwe. W końcu nawet nie atakowali go, a on tak postąpił.... No ale to było teraz tylko obojętne... Niestety Yuzuru przyjął najgorszą z możliwych postaw - bierną...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Torre de mezcla   Sob 29 Gru 2012 - 17:31

Atso skinął na jednego ze swoich podkomendnych, niskiego białowłosego mężczyznę.
- Powiedz Victorowi, że ma nie zabijać tej bestii. Chcę mieć ją żywą. - Arrancar ukłonił się nisko i zniknął. Jego posłuszeństwo musiało budzić szacunek, żeby bez zająknięcia ruszyć w stronę tornada energii szalejącego na pustyni.
Ilios miotał się wściekle próbując uwolnić się z pod ciężaru dwóch arrancarów. Strzępki jego energii miotały się po okolicy niczym złapane w powietrzny wir liście.
- To bezużyteczne, przegraliście - wycharczał Novembree. Na jego czole wystąpiły żyły znamiujące wieli wysiłek jaki musiał włożyć aby powstrzymać wściekłego Iliosa.
Mimo wszystko arrancar wciąż próbował się oswobodzić, bo oto na własnych oczach widział, jak jego pani ponownie staje się dzieckiem. Jak jej diabelskie ramie przyłącza się do ciała i kurczy się zamieniając w drobny członek dziecka i jak masywny miecz powraca do formy eleganckiego rapieru.
Tak, mimo iż wszystko wydawało się stracone Ilios nie poprzestawał, bo oto komuś drogiemu jego sercu groziło śmiertelne niebezpieczeństwo.
- To już wszystko? - zapytał Taro, dla którego liczyło się wyłącznie wykonanie misji.
- Wieża jest już praktycznie nasza - odezwał się Atso, przyglądając się z niezdrową fascynacją powracającej do pierwotnego kształtu Belle. - Pozostaje tylko czekać aż władca tego miejsca przełamie barierę, w której go uwięziliśmy i wszystkie obiekty warte zainteresowania będą już moje.
Czy wyrażając się o obiektach, Atso miał na myśli również i Tanakę oraz Taro? Strażnik był spokojny, nie zdradzał niepokoju. Pozostało zadać sobie pytanie co jeszcze obejmowała umowa, którą zawarł z arrancarami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Torre de mezcla   Nie 30 Gru 2012 - 13:03

Posłuszeństwo arrancara budziło szacunek ale jego odwaga mogłaby wynikać z tego iż posiada wystarczającą moc aby uniknąć kłopotów. Również może być druga prawdopodobna druga opcja, mógł mieć pranie mózgu stając się w ten sposób kukiełką, która robi wszystko według woli pana...
Ilios starał się jak mógł by uwolnić się z uścisków, jednak próżne były jego wysiłki, dwóch arrancarów skutecznie go przytrzymywało. Tymczasem Bell na oczach wszystkich tutaj zgromadzony zaczęła wracać do pierwotnego stanu, znowu stawała się dzieckiem. To już musiało rzeczywiście oznaczać koniec tej wojny, a przynajmniej bitwy. Kto wie, może Bell ma jeszcze gdzieś popleczników, którzy będą dożyć do zemsty...
Taro jak zwykle był spokojny, ale dlaczego? Nie wydawał się być na tyle silny aby nie mieć żadnych wątpliwości odnośnie spełnienia umowy przez Victora. Też był plotką na tyle tych arrancarów, a więc dlaczego? Czy może jego umową obejmowała w jakiś sposób Tanakę? Było duże prawdopodobieństwo, że tak. Niestety chandra skutecznie odwracała uwagę od tego co powinno być teraz istotne... Może gdy usłyszy, że Victor prawdziwie ma zamiar zrealizować swoją część umowy, podniesie go na duchy i przywróci morale...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Torre de mezcla   Nie 30 Gru 2012 - 14:18

Kurz po bitwie powoli osiadał na zranionych murach Torre de Mezcla. Wielki arrancar przewiesił przez ramię kolejną ofiarę swojego pana, którą w tym przypadku była mała Belle.
Widząc co się dzieje Ilios podjął jeszcze jedną próbę uwolnienia się. Wyprostował ramiona, podniósł się na jedno kolano. Dwa pozostałe arrancary towarzyszące Atso rzuciły się aby przyszpilić Iliosa do ziemi.
W bezruchu pozostał tylko arrancar dźwigający "łupy wojenne" i sam Atso.
Nawet mimo naporu czterech wrogów Ilios walczył dalej, zdawało się, że nie podda się póki będzie w nim iskrzyć. Czemu Taro nie obezwładnił go tak samo, jak Belle? Przecież miał jeszcze jeden kunai, który z taką łatwością powalił przeobrażoną arrancarkę.
W końcu Atso raczył zauważyć, że jego ludzie mają problem. Podszedł do nich wyciągając przy tym zanpakutou.
- Jesteś kłopotliwy - powiedział przymierzając się do zadania ciosu mającego przeszyć kark walczącego arrancara.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Torre de mezcla   Sob 5 Sty 2013 - 11:50

Co mógł w takiej chwili zrobić Tanaka? Będący jedynie imitacją swojej dawnej osoby, charakteru. Jakże smutny był fakt, że przybywając tutaj tak samo jak Mizuri stracił swoją osobowość. Nawet teraz w chwili zagrożenia życia jego dobrych znajomych nie potrafi wziąć się w garść by rozpocząć jakiekolwiek działania mające na celu pomóc Iliosowi i Bell. W tym momencie miał pustkę w głowie, która skutecznie pogłębiała jego depresyjny stan. Czy będzie kiedyś jeszcze w stanie powrócić do samego siebie? Odważnego, pewnego siebie wojownika? W końcu cały czas będzie miał świadomość, że pomimo jego wszystkich starań zawsze znajdzie się ktoś, dla którego jego moc będzie niczym. Tak samo jak czuł się teraz... Z pewnością jeżeli uda mu się kiedyś odzyskać pewność siebie, nie będzie potrafił sobie wybaczyć tego, że właśnie w tej chwili nic nie zrobił, nawet nie spróbował...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Torre de mezcla   Sob 5 Sty 2013 - 20:03

Ostrze Atso runęło na kark Iliosa, który wydzielił jeszcze więcej energii, jakby chciał pokazać, że to nie wystarczy, aby go powalić. Jednak był to jedynie ostatni zryw tego dumnego arrancara.
Ramiona Iliosa zatrzęsły się niczym dwa potężne dęby, którym po mimo ich ogromu pisane było upaść i tak się też stało. Arrancar upadł na ziemię, aby już nigdy więcej się nie podnieść. Jego aura, która jeszcze przed chwilą przyprawiała Tanakę o szybsze bicie serca, teraz ledwo się tliła, a po chwili zgasła zupełnie.
To była szybka śmierć, chociaż niegodna takiego wojownika, jak Ilios. Zupełnie bezbronny nie mógł zrobić nic, aby powstrzymać śmiercionośne cięcie.
Gdzieś w głębi Yuzuru coś się poruszyło. Nie był to jednak żal czy smutek, lecz coś znacznie gorszego.
- Jesteś miernotą, szczeniaku - pogardliwy głos demona był cichy i słaby, jakby jad Maguery wciąż trzymał go w szychu. - Upadłeś tak nisko, że sama obecność twojej żałosnej świadomości przyprawia mnie o słabość...
Po chwili Yuzuru przestał odczuwać obecność demona. Właśnie otrzymał pierwszy sygnał ostrzegawczy, że bestia próbująca przejąć nad nim kontrolę wybudza się ze snu.
Nie dane mu było długo rozmyślać nad tym, bowiem ze szczytu wieży niczym fala dotarła do nich nieznana energia. To rei nie tłamsiło tak, jak energia arrancarów, przypominało raczej słabsze reiatsu hollow.
Atso spojrzał ku górze, uśmiechnął się delikatnie.
- Ostatni krok - wymruczał do siebie. Spojrzał na swoich sługusów chcąc wydać im rozkaz, ale wtedy coś uderzyło o bruk ledwo kilka kroków od Tanaki. Był to arrancar, martwy arrancar ze zgruchotanym karkiem.
Jeden z arrancarów syknął cicho, dając do zrozumienia, że to jeden z jego kompanów.
Atso wzdrygnął się gwałtownie i odwrócił w tej samej chwili kiedy pierś arrancara dźwigającego Belle przebiła szponiasta łapa.
Krew chlusnęła z ust arrancara, jego źrenice powędrowały ku górze, a w następnej chwili już padał odsłaniając jego zabójcę.
Spoiler:
 

Wyglądał, jak pusty, którego ciało oblewała substancja podobna do tej, z której stworzone są maski hollow.
Lecz zamiast potwornego oblicza podobnemu innym demonom, twarz tego egzemplarza niemal przypominała ludzką.
- Biały Lord z Torre de Mezcla - wyszeptał Taro.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Torre de mezcla   Sob 5 Sty 2013 - 20:57

Podwładny Bell starał się jeszcze ostatnimi resztkami sił uwolnić się jednak...I tak, Ilios potężny arrancar padł na ziemię... Tanaka nie mógł zrobić nic, a raczej nie był w stanie. To była wojna, a wojna zawsze pochłania ofiary... Czy możliwe jest, że nawet Yuzuru wolałby teraz umrzeć?
Wtem w jego głowie rozbrzmiał głos, był to nikt inny jak jego własny demon. Właśnie z jego powodu to wszystko się wydarzyło. To z jego powodu czarnowłosy nawiązał współpracę z Victorem. To z jego powodu zginął Ilios. Z pewnością gdyby tylko Tanaka był sobą, zacząłby go o to wszystko obwiniać. Jednak tak właśnie się nie stało. Słowa hollowy teraz jeszcze bardziej dźgnęły już krwawiące serce. Czuł się podle i pierwszy raz w życiu zgadzał się z tym co powiedział jego wewnętrzny wróg. Był słaby i tylko to doprowadziło go do tego stanu, był beznadziejny...
W pobliżu można było wyczuć kolejne reiatsu. Do kogo należało? To nawet go nie obchodziło. Jednak był to przeciwnik Victora. Czy to możliwe, że przybyli z odsieczą kolejni kompani Bell? Tak właśnie było, przybył sam władca tego miejsca. Ciekawe czy jego moc była adekwatna do piastowanego stanowiska. Taro pewnie dlatego nie wyrzucił do tej pory te drugiego magicznego kunai. Ostateczne starcie miało właśnie się rozpocząć...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Torre de mezcla   Sob 5 Sty 2013 - 21:25

Od białego pustego nie biło żadne szczególne reiatsu, już moc Victora walczącego z bestią była tu bardziej odczuwalna. Niemniej bez większych problemów powalił już dwa arrancary, których siła była znacznie większa od tej będącej w dyspozycji hollow.
Wraz z upadkiem "tragarza", Belle i dzieci Aiby zderzyły się z brukiem niczym szmaciane lalki.
Teraz Atso miał po swojej stronie jedynie czwórkę arrancarów. Jeden z nich był niskim i przysadzistym mężczyzną dźwigającym na plecach miecz niewiele ustępujący mu rozmiarem.
Drugi dla odmiany był wysoki i chudy o masce zakrywającej połowę twarzy. Natomiast trzeci nie wyróżniał się niczym szczególnym, oprócz tego, że maska zakrywała całą jego twarz z wyjątkiem ust i podbrudka.
No i był jeszcze Novembree.
Teraz wszyscy stanęli przed swoim panem z obnażonymi ostrzami.
Teraz arrancary i pusty mierzyli się wzrokiem czekając na ruch przeciwnej strony.
- Uciekaj, szczeniaku! - Krzyk, od którego Tanace na moment pociemniało w oczach wypełnił jego czaszkę. - Jeśli ci życie miłe, uciekaj, jak najdalej stąd!
Po raz pierwszy w tym gniewnym głosie Yuzuru dosłyszał strach. Kim był ten biały lord, że wywołał przerażenie u stworzenia, które zdawało się być czystym żywiołem zniszczenia?
- Najechaliście... mój dom... - Lord przemówił opróżnionym z emocji głosem. - Zabiliście... moich poddanych. Uwięziliście mnie.
- Taki los czeka wszystkich, którzy nie podporządkują się Las Noches - oznajmi zimno Atso.
- Los? Ujrzyjcie swój los, głupcy... - Biały lord wskazał zakrzywionym szponem wysokiego arrancara. Ten cofnął się o pół kroku i zamarł. Drżącymi dłońmi skierował czubek ostrza, nie na pustego, lecz na własne gardło.
Hollow zacisnął pięść, ostrze arrancara poszło do przodu przebijając mu gardło na wylot. Kolejny trup zasłał ulice Torre de Mezcly.
Niskiego sługusa opuściła odwaga cofnął się szybko za swojego pana. Również Novembree i arrancar "pełna maska " cofnęli się, tak że stali teraz po obu stronach Atso.
- Ciekawe... - skomentował Atso bez śladu żalu ze straty kolejnego podwładnego.
Taro pozostał nieruchomy, na jego twarzy pojawił się niepokój. Czemu nie rzucił Kunai'em? Tanaka mógł się domyślać, a tymczasem wciąż czuł lęk wewnętrznego demona, który nieco rozrzedzał mgłę apatii zalęgłą nad myślami Yuzuru.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Torre de mezcla   Sob 5 Sty 2013 - 21:50

Kolejni podwładni Atso padali na ziemię jak muchy jednakże obojętność na twarzy Tanaki nawet na chwilę nie zniknęła. Był jakby w amoku i nie myślał trzeźwo. Jakże dziwnie było czuć, że jego wewnętrzny hollow boi się. Jakże ten dzień był wyjątkowy. Chyba najdziwniejszy w jego życiu.
Dlaczego mam uciekać? Jestem słaby...
Zadał na głos pytanie sam do siebie będąc myślami zupełnie nieobecnym. Chyba jedynie on teraz nie trzymał żadnej broni w dłoni i stał całkowicie bezbronny... Czemu jego życie jest tak skomplikowane? Dlaczego wszystkie wydarzenia co do tej pory miały miejsce, doprowadziły go aż tutaj? Czy jest ktokolwiek, kto potrafiłby odpowiedzieć na to pytanie?
Jakie to zabawne... Boisz się śmierci moja druga połówko?
Ponownie przemówił do samego siebie tonem bez emocji, tak jakby zupełnie go nie obchodziło w jakim teraz miejscu się znajduje. Zdecydowanie zachowywał się jak świr, który igra z ogniem...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Torre de mezcla   Nie 6 Sty 2013 - 14:07

Dłoń Tanaki zaczęła drżeć. Chłopak czuł wysiłek jaki podejmował demon, aby zawładnąć jego ciałem. Jednak skończyło się tylko na lekkim mrowieniu palców.
- Żałosne... Jeśli zbrzydło ci życie to co za różnica czy dasz się zabić tym tutaj, czy pozwolisz mi przejąć kontrolę... Chociaż wtedy twoje ciało doświadczy mocy, której brakowało mu podczas tych długich lat.
Tymczasem w świecie zewnętrznym działo się wiele. Samobójstwo popełnione przez arrancara wprawiło w popłoch sługusów Atso, chociaż u jego samego wywołało to zaledwie zaciekawienie.
- Kontrola myśli... wydawanie rozkazów poprzez telepatyczną więź - szeptał do siebie zupełnie pogrążony w rozmyślaniach.
-Dano mi władzę nad umysłami pustych - rzekł lord i jakby na potwierdzenie tych słów zza pleców Tanaki zaczęły dochodzić dźwięki. Z początku słabe i niewyraźne, po chwili zmieniły się odgłosy dziesiątek nieludzkich łap stąpających po bruku. Hollowy maszerowały, aby wypędzić intruzów ze swojego domu.
To musiało otrzeźwić Atso, który wyrwał się z kłębowiska swoich myśli.
- Obezwładnić, ale nie zabijać.
Te słowa zwrócone do swoich podwładnych przez chwilę pozostały bez odpowiedzi. Wystarczyło jednak ostre spojrzenie Atso, a arrancary ruszyły na lorda. Po chwili już wszyscy walczyli w powietrzu. Niebywale, ale pusty miał przewagę nad trzema arrancarami, którzy nie byli wstanie choćby drasnąć. Lord wieży bez większych problemów unikał cięć zanpakutou, sam nie atakował, jakby badał możliwości swoich przeciwników.
- To nie potrwa długo... - zgryźliwy głos demona zadźwięczał w umyśle Tanaki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Torre de mezcla   Nie 6 Sty 2013 - 18:34

Demon musiał faktycznie być zdesperowany jeżeli tak bardzo starał się przejąć kontrolę nad ciałem Tanaki. Widać chciał jeszcze trochę pożyć. Argumenty hollowa zupełnie do niego nie przemawiały. To było bez sensu, oddawać mu kontrolę tylko po to aby mógł uciec z tego miejsca. On również był płotką i nie był żadnym wyzwaniem dla wszystkich tutaj zgromadzonych. Przecież Yuzuru do tej pory skutecznie mu się opierał co było równoznaczne z tym, że on również był słaby.
Heh... Co to za moc jeżeli sam się boisz. Jesteś tak samo słaby jak ja, jesteś jedynie płotką.
Te słowa z pewnością mogły sprowokować pustego. Mimo wszystko chłopak nie dbał o to...
Po kilku chwilach ostateczna bitwa rozpoczęła się. Tanaka z obojętnością w oczach przyglądał się wszystkiemu. Był ciekaw czy te hollowy zaatakują również jego. Sam już nie wiedział czego chce... Przed chwilą pragnął nawet umrzeć, a teraz zależało mu by sprawdzić czy rzeczywiście jest na samym końcu tego "łańcucha pokarmowego". Z pewnością jeżeli te hollowy go zaatakują to będzie próbował się bronić. Czy rzeczywiście on jest kompletnym zerem? Jaką tak na prawdę ma wartość? Niestety w jego mniemaniu tym przelicznikiem była siła...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Torre de mezcla   Pon 7 Sty 2013 - 14:21

-Płotka?! Ja! - Przez moment Tanaka mógł przysiąść, że słyszy, jak demon zgrzyta zębami ze złości. Kiedy jednak odezwał się ponownie, jego głos wprost kipiał od drwiny.
- Nie zniżaj mnie do swego poziomu, szczeniaku... Myślisz, że to ty powstrzymywałeś mnie przed zduszeniem twej żałosnej egzystencji? Ha! Godny pożałowania przejaw niczym nie popartej pychy! Wiedz, że istniejesz tylko dzięki tej kobiecie... To jej siła, nie twoja, mnie ograniczała. Dlatego postanowiłem najpierw zająć się nią, a ciebie uraczyłem od czasu do czasu tylko snem mojej własnej produkcji, podobały się? Zresztą teraz to nieważne, bo swoim zachowaniem tylko przypieczętowałeś los swojej kochanej Kamagani. W sumie... powinienem ci nawet podziękować. Poddałeś się rozpaczy czym zadałeś je cios w plecy... prosto w serce. - Demon zacmokał. - A tak o ciebie walczyła! Tak zaciekle chroniła! Co za to dostała w zamian? Nic... poddałeś się czym odebrałeś jej resztkę sił. Wolałeś postawić na ten specyfik, który z każdą chwilą słabnie. Czujesz to dudnienie w czaszce? To ja, nadchodzę po swoją należność.
- Wszystko w porządku? - Taro położył mu dłoń na ramieniu i przyglądał się Yuzuru czujnie. Ponoć mówienie do siebie stanowiło pierwszy objaw szaleństwa, a strażnik z pewnością o tym wiedział.
Arrancary walczyły dalej. Nacierały na lorda nie dając mu ani chwili wytchnienia, jakby nie chciały dać mu ani sekundy czasu na użycie techniki, która spowodowała samobójstwo podwładnego Atso.
Hollowy wciąż nie wynurzyły się zza zakrętu, chociaż była to tylko kwestia kilku najbliższych chwil kiedy pojawią się w polu widzenia. Czy zaatakują wtedy Tanakę? Belle leżała nadal nieprzytomna, Ilios był martwy, a tylko oni mogli go w takiej sytuacji obronić przed gniewem pustych z wieży.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Torre de mezcla   Pon 7 Sty 2013 - 16:22

Widać słowa Tanaki idealnie trafiły w czuły punkt hollowa. Nawet przez chwilę zamilkł z pewnością starając się wymyślić ripostę.
Możesz być wysoko ponad mną, jednak powiem Ci jedną rzecz. Im wyżej jesteś tym bardziej bolesny jest upadek...
Jedynie w taki sposób odegrał się pustemu. Z pewnością igrał z ogniem prowokując go jeszcze bardziej. Z resztą wiedział, że demon nie miał racji. Pomimo tego, że czuł się okropnie to wiedział, że to była jego własna siła. W końcu od kiedy był tylko w Seireitei to uczono go na ten temat. Jego siła należała do zanpakutou, a moc zanpakutou do niego. Tak więc te słowa nie wywarły na nim żadnego wrażenie. Miał po prostu wrażenie, że demon nie chciał przegrać słownej potyczki...
Jeszcze tak.
Odpowiedział beznamiętnie na pytanie. Obserwując dalszy przebieg walki.
Jeszcze Ci pokaże, że to moja moc.
Śmieszne... W pewien sposób to i Yuzuru teraz powinien być wdzięczny demonowi wewnątrz siebie. Dobrze, że przypomniał mu o sobie to jakby odwróciło nieco uwagę od tego co go teraz przytłaczało. Mimo wszystko teraz mierzył się z kimś, kogo był w stanie pokonać. Bodźce wewnętrzne zdecydowanie lepszą miały skuteczność niż zewnętrzne.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Torre de mezcla   Pon 7 Sty 2013 - 17:42

- Dla ciebie upadek nawet z tak niskiego pułapu na jakim obecnie się znajdujesz może okazać się śmiertelny - odgryzł się demon. - Niecierpliwie czekam na pokaz tej twojej "mocy", szczeniaku - zakończył.
Ktoś z boku słysząc te przekomarzania mógłby pomyśleć, że oto stare małżeństwo ma gorszy okres. Demon był częścią Tanaki, złą pasożytniczym elementem jego osoby, której nijak nie mógł się pozbyć. Ale z nim przynajmniej mógł nawiązać jakąś walkę...
- Zabierzcie je stąd! - Na świat zewnętrzny przywróciło Yuzuru warknięcie Atso. Arrancar wskazywał na nieprzytomne Belle i Mizuki. Chyba nawet on zrozumiał, że są teraz w pułapce między Białym lordem a nadchodzącymi pustymi i świadomość tego zdopingowała go do podjęcia decyzji odnoście przeniesienia swoich cennych łupów w bezpieczniejsze miejsce.
Taro bez wahania podskoczył do dziewczyn. Miał zawartą umowę, której nie chciał zepsuć przez niesubordynację. Tanaka nie znał szczegółów, ale dla młodego strażnika musiała mieć dużą wartość skoro był tak posłuszny.
Co na to Yuzuru? Czy poczeka aż nadejdą hollowy, a może zaopiekuje się zdobyczami Atso?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Torre de mezcla   Pon 7 Sty 2013 - 22:31

Jak zginę to Ty wraz ze mną.
Odpowiedział krótko tak by zakończyć już z nim rozmowę definitywnie. Hollow faktycznie był pasożytem i jego drugą jeszcze bardziej ciemniejszą stronę... Mimo to byli jednością i Tanaka to zaakceptował. Teraz musiał nauczyć się nad nim panować nie mówiąc tutaj nawet jeszcze o wykorzystywaniu jego siły do własnych celów...
Krzyk Atso przywrócił go nieco do rzeczywistości i również uświadomił go w jakiej sytuacji się znajduje. Pomimo tego, że dalej jego morale były niskie to uzyskał poniekąd trzeźwość myślenia. Wiedział, że przybył tutaj aby dostać przepustkę do unieszkodliwienia tego pustego wewnątrz siebie. Aby to mu się udało powinien bardziej się starać. W końcu tak naprawdę jest teraz bardzo uzależniony od Atso i Victora. Musiał wziąć przykład z Taro i robić wszystko by Ci byli bardziej skłonni do pomocy... Dlatego tez Yuzuru również nie tracąc czasu pomknął w stronę dziewczyn by zabezpieczyć "łupy"...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Torre de mezcla   Pon 7 Sty 2013 - 22:53

Tanaka doskoczył do dziewczyn i porwał w ramiona Mizuki. Ubranie dziewczyny nosiło wiele plam krwi, jednak wszystkie jej rany były niemal całkowicie zaleczone. Ciało Belle, którą "zaopiekował" się Taro, nosiło jedynie ślad kunai'a.
-Cholera - syknął Taro, gdy zza zakrętu wyłoniły się pierwsze hollowy, które szybko zauważyły shinigami. Kilka z nich ryknęło i pognało w ich stronę.
-Chyba została nam jedna droga. - Strażnik obdarzył Yuzuru szybkim spojrzeniem, po czym wziął rozbieg ku niskiemu murkowi oddzielającemu ulicę od przepaści i skoczył znikając Tanace z oczu. Wcześniej Yuzu zauważył, jak nogi Taro otacza szczelna powłoka reiatsu.
Podczas treningu strażnik nauczył go tej sztuczki polegającej na osłonięciu nóg rei w celu zamortyzowania upadku z dużej wysokości. Bardzo użyteczne dla osób nie potrafiących latać.
Dwumetrowy hollow ze szczypcami zamiast dłoni wysforował się przed pozostałych. Za cel obrał Tanakę. Skok czy walka?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Torre de mezcla   Wto 8 Sty 2013 - 15:07

Chłopak doskoczył do dziewczyn i porwał tę która była najbliżej tj. Mizuki. Od razu rozejrzał się w celu zapoznania się w jakiej sytuacji się znajduje. W tej samej chwili co Taro dostrzegł hollowy, które już pędziły w ich stronę. Sytuacja była nie najlepsza, mieli przewagę liczebną, a po za tym Taro i Tanaka musieli chronić "łupy wojenne". Yuzuru nie zastanawiał się długo i pomknął za swoim sensei. Ruszył w kierunku tego samego murku, a w tym samym czasie jego nogi został wypełnione reiatsu. "Trochę" uciążliwe teraz mogłoby być złamanie obu nóg podczas ucieczki... Oby nie było zbyt wysoko...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Torre de mezcla   Wto 8 Sty 2013 - 20:54

Tanaka ruszył pędem za Taro. Kątem oka zauważył, jak Atso wyjmuje miecz, na którym połyskiwała jeszcze krew Iliosa. Chłopak nie miał czasu podziwiać, jak dowódca arrancarów włącza się do boju, bo oto już kilku pustych pędziło w jego kierunku.
Yuzuru postawił stopę na murku, odbił się i wzleciał w powietrze. Po lewej mignęły mu szczypce hollowa, ale on już znalazł się po za ich zasięgiem.
Spadał, a w dole widział Taro, który zeskakiwał coraz to niżej po kolistych balkonikach i schodkach. Tanaka poszedł śladem strażnika.
W szaleńczej wędrówce na niższe piętro pomiędzy występami, na których robił przystanki, nierzadko musiał spadać po kilkanaście metrów, lecz dzięki amortyzującej powłoce reiatsu przy lądowaniu odczuwał zaledwie słabe wstrząsy.
Lądowanie, szybkie zlokalizowanie następnego punktu zdatnego do wylądowania i kolejny skok. Wokół wręcz roiło się od pustych, które na wezwanie Białego lorda opuściły swoje kryjówki, przez co shinigami musieli zeskakiwał coraz to niżej. Połowa droga była za nimi, kiedy jakiś pusty drasnął Tanake w ramię [-4hp]. Chłopak nie miał czasu nawet na niego spojrzeć, bo już wznawiał podróż w dół.
Trzymał mocno Mizuki uważając, żeby przypadkiem mu się nie wymsknęła.
Taro przystanął na chwilę w dole, obejrzał się na Tanakę i wskazał na pustynię, po czym oddał kolejny skok. Więc w ucieczce przed hollowami musieli znowu musieli zanurzyć buty w piasku. Ostatni skok, jakieś kilkanaście metrów, a nigdzie po drodze nie było przystanku.
Yuzuru poprawił Mizuki na ramieniu, cofnął się i wziął rozbieg, aby odbić się prostu ku pustyni. Pęd wiatru chlastał mu twarz. Lądowania na grząskim gruncie nie wyszło najlepiej. Nogi nie wytrzymały obciążenia, runął twarzą w piasek. [-6hp] [-15 pr]
-Wszystko w porządku? - usłyszał Taro. Całe ciało, a zwłaszcza nogi miał obolałe, ale po za tym żył.
Yuzuru wstał zrzucając z pleców Mizuki. Zobaczył, że Taro wpatruje się z niepokojem w piętro wieży, na którym przed kilkoma chwilami stali, a które wznosiło się teraz jakieś kilkaset metrów nad nimi.
-Wygląda na to, że poczuli się zbyt pewnie - mruknął posępnie kładąc Belle na piasek.
Rzeczywiście pojawienie się Białego lorda po raz kolejny zachwiało wynikiem bitwy.
Jakieś kilka kilometrów od nich wciąż gorzał pojedynek między Victorem, a bestią.
-Chyba powinniśmy się trochę oddalić - oznajmił Taro, masując ramię. - Dla tych pustych jesteśmy łatwą zwierzyną, a walka z całym stadem nie byłaby zbyt rozsądna.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Torre de mezcla   Wto 8 Sty 2013 - 22:02

Na całe szczęście bez żadnych większych przeszkód udawało mu się zeskakiwać na coraz to niższe poziomy wieży. Był zadowolony z efektów swoich treningów. Nigdy nie wiadomo kiedy będzie potrzebny właśnie taki trik jaki teraz stosują. Gdyby się nie wspomagał reiatsu pewnie już po pierwszym skoku połamał nogi i tyle by było z jego ucieczki... W końcu mieli już tylko kilka metrów do stałego gruntu. Ale nie było po drodze żadnego przystanku. Tak więc ostatni skok był najbardziej obciążający. Całe szczęście obyło się bez poważniejszych ran. Jedynie kończyny go pobolewały. Ale to nie był koniec, musieli się bardziej oddalić. W dalszym ciągu byli narażeni na ataki ze strony hollowów.
Ze mną wszystko w porządku.
W zasadzie tak było nawet jego wewnętrzny demon umilkł. Ale teraz znowu będzie mu uprzykrzał życie gdyż jad Maguerry powoli przestawał działać. Ta świadomość zdecydowanie nie napawała go optymizmem.
Niech robią co chcą, byle spełnili swoją część umowy. Reszta mnie nie obchodzi.
Odparł konkretnie poprawiając Mizuki na ramieniu. Nie było sensu jej kłaść na ziemi jeżeli zaraz mieli rozpocząć marsz.
Zatem, w którą stronę?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Torre de mezcla   Wto 8 Sty 2013 - 22:17

-Będziemy mieć z tym problemy jeśli nie przeżyją. - Taro skwitował wypowiedź Tanaki.
Istotnie jeśli Atso coś się stanie chłopak będzie mieć spory kłopot, bowiem wyglądało na to, że tylko on mógł pomóc mu poskromić demona.
Tymczasem walka na pustyni przeskoczyła na jeszcze wyższy poziom. W oddali piasek uniósł się tworząc piaskowe tornado, które co jakiś czas rozświetlały czerwone błyski dobywające się ze wnętrza zjawiska. Trudno było sobie wyobrazić ile sił mieli walczący.
Taro musiał wziąć to pod uwagę, bo wskazał drogę na północ.
-Wolę nie zbliżać się do tego cyklonu. Przejdziemy w spokojniejszy rejon i tam zaczekamy na rozstrzygnięcie bitwy.
Strażnik już schylał się po Belle, kiedy dobiegło ich ujadanie psa, bardzo dużego psa.
Z dolnego piętra wieży zeskoczył hollow przypominający krzyżówkę szakala z... lecz Tanaka znał tą psią mordę. Zumbido we własnej osobie zbliżał się do nich powarkując przy tym groźnie.
- Zumbido nie dam zabrać, pani Belle, plugawym shinigami - warczał odsłaniając ostre kły.
Taro podniósł niebieskowłosą i niespodziewanie rzucił ją prosto w ramiona Tanaki.
- Zadbaj o nie, wycofaj się w bezpieczne miejsce zanim zleci się więcej tych kreatur - powiedział dobywając zanpakutou. - Od tych dziewczyn zależy dobry humor naszych pracodawców.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Torre de mezcla   Sro 9 Sty 2013 - 10:16

Średnio chce mi się w to wierzyć aby tak się stało.
Istotnie jedyną osobą, która mogłaby mu pomóc był Atso. Ciekaw w jaki sposób zamierza do zrobić? Czy będzie to trwało dłuższy czas czy będzie to po prostu jakiś "zabieg".
Całe szczęście udało im się na czas opuścić centrum walki. Wnioskując ze zjawisk pogodowych jakie za tamtego kierunku dochodzą walka musiała wejść na jeszcze wyższy poziom. Może właśnie dlatego, że ważne osoby takie jak Mizuki i Bell były bezbronne to obie strony powstrzymywały całą swoją moc.
Mieli już oddalić się jeszcze bardziej ale dobiegło ich ujadanie psa. Był nim nikt inny jak znany już Tanace, Zumbido. Trzeba przyznać, że Bell faktycznie miała wiernych popleczników. Chłopak jednak nie miał za wiele czasu by zastanowić się co zrobić gdyż już w jego stronę leciała niebieskowłosa dziewczyna. Chłopak trzymał obie kobiety na ramionach i niezwłocznie wyruszył na północ. Przez chwilę przeszła mu myśl by gdzieś zostawić Bell. Z pewnością po jakimś czasie jej przyjaciele odnaleźliby ją... Ale jak potem wytłumaczyłby jej zniknięcie? Tego jeszcze nie wiedział, ale coraz bardziej chciał zrealizować tę koncepcję. Nie chciał by dziewczyna trafiła do niewoli. Ma wobec niej dług...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Torre de mezcla   Today at 11:37

Powrót do góry Go down
 
Torre de mezcla
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 5 z 6Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Hueco Mundo :: Pustkowia-
Skocz do:  
Free forum | Roleplay forums | Bleach RPG | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Create your own blog