IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Torre de mezcla

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next
AutorWiadomość
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Torre de mezcla   Wto 28 Sie 2012 - 16:32

Czyny znacznie bardziej przemawiały do Tanaki niż słowa. W dodatku miał ciężkie powody aby jak najszybciej wziąć się do pracy. Aiba... Mizuri... zemsta, to wszystko motywowało go do podjęcia natychmiastowych działań.
Niestety wyglądało na to, że Victor lubi sobie pogadać. Mimo iż przemawiał ze spokojem dało się wyczuć napięcie, wszyscy tu zgromadzeni oczekiwali na coś wielkiego. Z czego to "coś" nie dla wszystkich wyglądało tak samo.

Taro powoli podniósł się na nogi, ramiona drżały mu lekko. Również na nim siła Victora musiała zrobić spore wrażenie. Nie odezwał się jednak słowem, spojrzał tylko na Novembree, który wzruszył jedynie nieznacznie ramionami jakby mówił "mogłeś się tego spodziewać.
Kącik ust strażnika zadrgał lekko, spojrzał na Tanakę i skinął głową.
Odwrócili się plecami do arrancarów i ruszyli w stronę wieży. Gdy wydmy skryły ich przed wzrokiem nowych mocodawców, Taro uśmiechnął się kwaśno.
-Dawno nie czułem takiej mocy... Poczułem się znowu, jak dzieciak.
- O dziwo Tanaka wychwycił w jego głosie nutkę rozbawienia. - Novembree wspomniał mi, że u stóp wieży będzie czekać na nas jakiś strażnik... Ty z nim pogawędź, już raz tu byłeś... Ja póki co ograniczę się do niesienia dziewczyny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Torre de mezcla   Wto 28 Sie 2012 - 17:18

Czując potęgę Victora, Tanaka zaczął się zastanawiać czy nie wpakował się w kolejne bagno. Niby zawarli umową ale czy dojdzie ona do skutku? Arrancar mający taką potęgę zrobi jak mu się tylko spodoba. Może tylko wykorzysta chłopaka, a potem zabije jeśli będzie za głośno "szczekać". Szybko jednak przestał o tym myśleć. Nie chciał by cokolwiek mu przeszkadzało, a wątpliwości mogą wręcz odebrać mu całą siłę.
Ja czuję się jak dziecko prawie cały czas, zawsze znajdzie się ktoś silniejszy ode mnie, jakkolwiek bym się nie starał.
Powiedział poważnym tonem, mu nie było do śmiechu w takiej chwili.
Nie ma problemu.
Odpowiedział krótko i pewnie poszedł w stronę wieży.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Torre de mezcla   Wto 28 Sie 2012 - 18:01

-Hmm... słusznie mówisz. My, którzy wstąpiliśmy na drogę walki musimy żyć w przeświadczeniu iż nie uda nam się osiągnąć szczytu. Zawsze będzie ktoś nad nami.
Taro wypowiadał się ze spokojem, jakby pogodził się z takim stanem rzeczy. Może taka strategia była lepsza od mamienia siebie samego, że kiedyś stanie się tym najsilniejszym.
Tanaka przez ostatnie lata wylał więcej potu niż nie jeden człowiek przez całe swoje życie.
Dzięki przebytym trudom stał się silniejszy i szybszy, nadal jednak było to śmiesznie mało w porównaniu z mocą potężnych bytów zamieszkujących Soul society czy też ten piaszczysty świat. Popatrzmy co zrobił z nim Victor. Wystarczyło samo jego spojrzenie aby posłać chłopaka na kolana. Może jeśli Yuzuru przez następne kilka dziesięcioleci harowałby jeszcze ciężej niż dotychczas, to zaistniałaby szansa aby mógł powalczyć na miarę wyrównanym poziomie z takim arrancarem. Lecz czy było warto zatracać się w morderczym treningu tylko po to aby stać się silniejszym? Ta droga wymagała wielkich poświęceń...

Teraz jednak zmierzali w stronę Torre de mezcli, miejsca, w którym wszystko miało się rozstrzygnąć. Oddalona wieża powoli rosła w ich oczach, dla osoby niecierpliwej zbyt powoli.
Czy Novembree nie mógł podrzucić ich bliżej? Zapewne arrancarzy bali się, że zostaną wykryci. Niestety przez te środki ostrożności Tanaka był skazany na dłuższy spacer.
Mała Aiba jęknęła przez sen raz czy dwa, wyglądało na to że specyfik Taro zaczyna pomału słabnąć. Dzięki temu dziewczyna powinna zdążyć zobaczyć się z ojcem, zanim Victor z nim skończy. O ile oczywiście miało do tego dojść. Yuzuru nie mógł wiedzieć kto jest tu najsilniejszy...

Dojście pod wieżę zajęło im sporo czasu, coś koło godziny. Na szczęście nie zaatakował ich żaden hollow. Tanaka kilka razy widział tylko jakieś sparszywiałe istoty nie większe od jego buta, przemykające chyłkiem w bezpiecznej odległości od niego i Taro.
Stanęli przed wrotami, przy których na kamieniu siedział arrancar. Ten sam, którego Yuzuru spotkał będąc tu po raz pierwszy. Tyle, że wtedy był z Iliosem.
Strażnik wieży spoglądał na nich odkąd wynurzyli się zza pobliskiej wydmy. Teraz uśmiechał się do nich blado. Spojrzał na Tanakę.
-Pamiętam cię... Czyżby jednak elf postanowił oddać się pod opiękę pani Belle, wielkiej ratowniczki zaginionych gatunków? - zaśmiał się cicho.
Taro z zaciekawieniem przyglądał się arrancarowi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Torre de mezcla   Wto 28 Sie 2012 - 21:23

Niestety... Ci co zdecydowali się na drogę walki skazali się na wieczną tułaczkę. Tułaczkę w poszukiwaniu mocy, gdyż jeśli nie będziemy rosnąć w siłę z biegiem czasu nasze szanse na przeżycie w tym świecie będą drastycznie spadać...
Tanaka nie potrafił mówić na ten temat tak spokojnie. Prawdopodobnie za mało jeszcze doświadczył by móc zachowywać się tak jak Taro.
Ciekawe czy Victor osiągnął taki poziom ciężką pracą, a może ktoś przeprowadzał na nim eksperymenty. Z pewnością też jest sędziwego wieku. Jak będzie dane Tanace to może i on za x lat stanie się tak potężny. Ale czy będzie miał szczęście przeżyć taki szmat czasu? W końcu może zginąć nawet za parę minut, nic nie jest pewne. Dlatego nie powinien się skupiać tak mocno na przyszłości gdyż teraźniejszość może płatać figle.
Tanaka jest dumnym wojownikiem, którego jedynym celem jest osiągnięcie potęgi i dzięki niej dokonać zemsty...
Teraz zmierza w stronę Torre de mezcla. Ma szansę odpłacić się Aibie już teraz. Cały się trząsł z podniecenia. Idąc taki kawał drogi strasznie się niecierpliwił. Szedł w ciszy mimo tego, że w środku wrzał jak lawa w wulkanie, które wybuchnie gdy tylko dostrzeże Aibe...
Doszli do wrót, których strzegł ten sam arrancar co ostatnim razem. Był dla niego tak serdeczny, aż przez chwilę Tanaka nawet zawahał się czy dobrze robi. Jednak szybko wybił to ze swojej głowy. Z pewnością robi dobrze, chce pozbyć się największego swojego wroga i ponadto odzyskać Mizuri. To właśnie jest najważniejsze...
Witaj. Nie nic z tych rzeczy. A czy Bell jest tutaj? Miała podobno wyruszyć do świata żywych. I czy Kapitan jest w wierzy, mam do niego biznes.
Tanaka starał się mówić jak najbardziej spokojnie. Ale ciężko takim być gdy w środku Cię rozsadza...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Torre de mezcla   Sro 29 Sie 2012 - 12:58

Strażnik wieży uśmiechał się do nich całkiem przyjaźnie, oczy jednak pozostawały zimne i nieruchome.
- Belle? Z tego co wiem wciąż zabawia się w świecie żywych... ostatnio rzadko tutaj gości. Ale jak ją znam to szybko znudzi się igraszkami z ludźmi i powróci tu aby siać jeszcze większy zamęt. - Arrancar uśmiechnął się serdecznie, jakby rozmawiał z dawno niewidzianymi znajomymi.
Na pytanie o kapitana oczy strażnika zabłysły, a uśmiech przygasł nie co.
Obdarzył krótkim spojrzeniem Taro i nieprzytomną dziewczynę.
-Owszem... jest w środku - rzekł, jego głos wciąż brzmiał miło. - Jednak obawiam się że bez jego osobistego zaproszenia nie mogę was wpuścić do środka...
Strażnik sięgnął zza pas. Wydawało się, że wyciągnie zanpakutou, ale poprzestał na glinianej buteleczce, której zawartość natychmiast wlał w usta.
-Twoja wizyta ma coś wspólnego z tą ciemnowłosą dziewczyną, shinigami?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Torre de mezcla   Sro 29 Sie 2012 - 13:31

Całe szczęście Bell nie było w wierzy. Gdy tylko o tym usłyszał, poczuł jakby ciężki kamień spadł mu z ramion. Przynajmniej ona nie będzie miała do czynienia z Victorem. Chociaż Tanaka wcale nie wątpił w jej moc skoro nawet Kapitan Aiba liczył się z jej zdaniem.
Pamiętam jak była nimi zafascynowana. Zaspokoi ciekawość i pewnie tak jak mówisz wróci tutaj ponownie.
Yuzuru również miał wrażenie jakby rozmawiał ze starym znajomym. Chyba jednak ta legenda Victora była po części prawdziwa. Puści i arrancarzy tutaj na prawdę zachowują się jak normalne istoty, a nie bestie.
Myślę, że zaproszenie nie będzie koniecznie. Najwyżej się wproszę, z tego co mi wiadomo nigdy nie miał o mnie dobrego zdania. Uważał, że jestem porywczy i niech tak zostanie.
Mówił teraz już dużo spokojniej niż wcześnie. Jednak w jego oczach pojawił się błysk, gdy tylko usłyszał wzmiankę o Mizuri.
Zgadza się, wiesz coś na jej temat?
Jego głos nie był już tak opanowany jak przed momentem...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Torre de mezcla   Sro 29 Sie 2012 - 13:53

Strażnik wieży zaśmiał się chrapliwie.
-Niestety widzę pewien problem... Moim zadaniem jest pilnować aby do środka nie wszedł nikt niepowołany - uśmiechnął się już trochę mniej przyjemnie. - A ja traktuję swoją pracę bardzo poważnie.
Więc nie da się tak po prostu dostać do Aiby, ale na szczęście mieli jeszcze córeczkę, a według Novembree ta miała być ich przepustką do środka.
- Owszem... coś tam wiem. - Arrancar uśmiechnął się z zadowoleniem. - Podobno dostałeś ją na przechowanie? Gdy po raz pierwszy kapitan nam o niej mówił... takiego entuzjazmu u niego jeszcze nie widziałem. Wyobraź sobie jacy byliśmy zdumieni, gdy okazało się, że pozwolił jej zagrzać dłuższy czas w Soul society. Obserwacja okazu na wolności dostarczy wielu nowych danych... chyba tak to wtedy określił.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Torre de mezcla   Sro 29 Sie 2012 - 14:12

Już niewiele brakowało aby Tanaka wybuchnął. Aiba traktował Mizuri jak rzecz. Bawił się nią i wykorzystywał ograniczając jej samodzielność praktycznie do maksimum. Chłopak zacisnął z całej siły pięść. Po chwili jednak rozluźnił dłoń, niech jego złość jeszcze chwilę poczeka. Jeszcze tylko trochę, a będzie mógł przelać ją na Kapitana.
Dziękuję za informacje ale wybacz, będziesz musiał mnie przepuścić i zaprowadzić do Aiby. Jak już wspominałem mam do niego biznes. Widzisz tę małą?
Skinął głową na małą Aibę.
To córka kapitana. Z tego co mi wiadomo zależy mu na niej, chyba nawet nie robił na niej żadnych eksperymentów. Jeżeli nie chcesz by coś się jej stało to lepiej nas szybko zaprowadź do niego. Wątpię by był zadowolony jeżeli z Twojej winy przez przypadek ją uszkodzimy. Czy rozumiemy się?
Tanaka w sposobie wypowiedzi, dawał wyraźnie do zrozumienia, że nie chciał stawiać sprawy w ten sposób. Nie chciał grozić, tym bardziej temu arrancarowi, który wydawał się być na prawdę w porządku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Torre de mezcla   Sro 29 Sie 2012 - 14:34

Po pierwszych słowach Tanaki, arrancar zatrzymał dłużej wzrok na Mai. Nawet wyglądał na zaciekawionego, gdy jednak Yuzuru zaczął mówić dalej, przez twarz strażnika przebiegł nieprzyjemny grymas.
-Mówisz tak... - Głos arrancara nabrał chłodu. - Mówisz tak jakbym był... sam nie wiem, jakimś sługą czy kolejnym obiektem doświadczalnym kapitana. To niezbyt miłe tak samo, jak wpraszanie się do nieswojego domu. Cierpliwości chłopczyku... zaraz zobaczymy czy gospodarz zechce się z tobą widzieć.
Zza kamienia wyleciało coś białego i okrągłego. Po chwili do Tanaki dotarło, że jest to gałka oczna wielkości pięści, obdarzona jaskrawoniebieską tęczówką. Przez chwilę "oczko" tasowało się wzrokiem ze arrancarem, po czym zawirowało i nadspodziewanie szybko śmignęło przez bramę wieży.
Mała Aiba jęknęła i uniosła powoli powieki. Wymamrotała coś niezrozumiałego. Taro położył ją na piasku.
-Naprawdę jest dzieckiem kapitana? - z pewną dozą sceptycyzmu odezwał się arrancar. - Cóż, zaraz sam kapitan rozwieje nasze wątpliwości.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Torre de mezcla   Sro 29 Sie 2012 - 16:34

Jeżeli Cię uraziłem to przepraszam, sam miałem być jego nowym nabytkiem. Na szczęście to nie doszło do skutku. Myślę, że raczej zechce mnie zobaczyć...
Po chwili coś przemknęło mu przed nosem. Była to gałka oczna, miał już przyjemność podobną widzieć gdy był tutaj po raz pierwszy.
Jeszcze żeby było milej mała Aiba zaczęła się budzić. Tanaka miał nadzieję, że nie będzie próbowała żadnych sztuczek.
Nie mam zwyczaju kłamać. Z resztą sam się przekonasz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Torre de mezcla   Sro 29 Sie 2012 - 17:13

Arrancar wzruszył tylko ramionami, gdy Tanaka wygłosił swoje przeprosiny. Lecz ostatecznie jego twarz się wygładziła, chyba nie będzie żywić urazy. Ale czy było to ważne? Zaraz i tak wkroczy tu Victor ze swoim oddziałem.
Tymczasem mała Aiba usiadła i właśnie przecierała oczy. Gdy już spojrzała na pustkowie, z jej ust wydobył się żałosny jęk. Na pewno słyszała o tym miejscu, o świecie opanowanych przez pustych. Dla przeciętnego ucznia Hueco mundo musiało być częstą scenerią koszmarów sennych. A tu nagle budzi się tutaj i jeszcze w towarzystwie ludzi, którzy ją porwali. Nieciekawie...
-Gdzie wy mnie zabraliście?! - w jej głosie nieprzyjemnie dźwięczała panika.
-Na spotkanie z ojcem - odpowiedział Taro.
Spojrzała na niego dziko, usta jej zadrżały. Jednak o dziwo nie wybuchła płaczem ani nie zaczęła histerycznie wrzeszczeć. Po prostu zwiesiła głowę.
-On... nienawidzę go. - Tanaka ledwo dosłyszał jej słowa. Zimne, wypełnione nienawiścią słowa, których nikt nie powinien wymawiać, a zwłaszcza na myśl o rodzicu.
Tymczasem wróciło "oczko". Strażnik złapał je zwinnie i zbliżył twarz do lewitującego oka.
-Kapitan Aiba zaprasza - powiedział cicho. Na ustach arrancara pojawił się blady uśmiech.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Torre de mezcla   Sro 29 Sie 2012 - 17:35

Tanaka zawsze wolał swoje sprawy załatwiać na bieżąco. Nie chciał robić sobie wrogów, taki był już z natury. No ale niestety zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie miał odmienne zdanie na jakiś temat. Zawsze będzie ta niechęć...
Tanaka patrzył na mała Aibe i widział praktycznie siebie samego, gdy pierwszy raz tutaj się znalazł. Również obudził siew Hueco Mundo, jednak nikt mu nie towarzyszył. Ciekawe co jest gorsze, bezkresna pustka i bycie zdanym jedynie na siebie czy obudzenie się w rękach oprawcy? Każda z tych opcji miała swoje "wady i zalety".
Heh...
Zaśmiał się Tanaka słysząc jakimi uczuciami darzy swojego ojca. Pod tym jednym względem byli jednomyślni. Ale czy nienawiść do rodziców jest normalna? Raczej nie, chociaż i Yuzuru czuł niechęć do swoich rodzicieli.
Prowadź
Na ustach Tanaki również pojawił się uśmiech. Pierwszy etap planu zrealizowany.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Torre de mezcla   Sro 29 Sie 2012 - 17:56

-Ono was zaprowadzi. - Arrancar wypuścił "oczko", które natychmiast pospieszyło za bramę. Taro podniósł Mai, która w ogóle się nie opierała. Wydawała się być w lekkim szoku, czyżby stała za tym perspektywa spotkania z ojcem? Może jednak Aiba prowadził na niej jakieś eksperymenty? Inaczej skąd wzięła się na niechęć.
Wkroczyli do środka. Tanaka dobrze pamiętał to miejsce, które bardziej pasowało do świata żywych niż do zimnego Hueco mundo. Patrząc na kolorowe kafelki i mozaiki na ścianach, można by zastanowić się nad prawdziwością historii przedstawionej przez Victora. Wyglądało jakby rzeczywiście budowniczy wieży chciał stworzyć tu dom dla uczłowieczonych pustych.
Powoli wspinali się w górę wieży. Taro przyglądał się temu w najwyższym osłupieniu, natomiast Mai tylko pochlipywała cicho w jego ramionach.
Yuzuru rzuciło się w oczy, że po barwnym bruku chodzi mniej pustych niż podczas jego pierwszej wizyty. Nie rozmawiali też tak chętnie, jak wtedy. Po prostu szli przed siebie, wielu ze schylonymi głowami, które unosiły się tylko gdy zbliżali się ludzie. Niektóre syczały inne warczały na nich, jednak żaden nie odważył się na więcej.
Wkrótce wspięli się ponad piętra zajmowane przez zwykłych pustych. Znaleźli się w miejscu, w których powinny być stragany arrancarów. Teraz jednak jedynie kilka z nich jeszcze funkcjonowało. Przy jednym z nich stał hollow o baranich rogach wyrastających z maski. Tanaka go kojarzył... czy nie jest to jeden z poddanych Belle?
-Aha! Więc znów się spotykamy - chłopięcy głos przerwał obserwację Tanaki. Ku nim szedł białowłosy chłopak. I tego Yuzuru pamiętał... on był wtedy z Aibą.
Tyle, że wtedy był to chłopiec a teraz stał przed nimi nastolatek, jak się patrzy.
Chłopak ukłonił się im lekko. Uśmiechnął się wesoło.
-Kapitan wysłał mnie abym zaprowadził was do jego kwater. Te gałki nie są zbyt dobrymi przewodnikami, a ostatnio zawodzą jeszcze częściej.
Jakby na potwierdzenie jego słów "oczko" zawirowało w powietrzu i osiadło na stole jednego ze straganów. Widocznie zrobiło sobie małą przerwę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Torre de mezcla   Nie 2 Wrz 2012 - 11:25

Tanaka poszedł za "oczkiem". Jeszcze kilka chwil i będzie musiał zrealizować kolejny etap swojej misji. Jednak postara się jeszcze wyciągnąć dodatkowe profity takie jak uwolnieni Mizuri.
Niechęć dziewczyny do ojca również była dziwna. Aczkolwiek chłopak uważał, że kapitan nie przeprowadzał na niej eksperymentów. Mała Aiba może po prostu dowiedziała się o występkach ojca i znienawidziła go za to jaki jest i co zrobił. Z pewnością również zagościł w niej strach przed spotkaniem ze swoim rodzicem.
Wkroczyli do środka, wieża od ostatniego spotkania wcale się nie zmieniła. Jedynie uwagę mogło zwrócić to, że było mniej hollowów niż ostatnio. Jednak ich zachowanie wcale nie wzbudzało podejrzeń, byli tak samo nastawieni jak ostatnim razem. Wspinali się na coraz to wyższe piętra. W końcu dotarli do miejsca gdzie mieszkały bardziej "ważne" hollowy. Tanaka zwrócił uwagę na jednego z pustych. Czyż nie był to przypadkiem Ilios? Trochę już czasu minęło, a jego rogi jak zwykle robiły wrażenie. Obserwacje jednak przerwał młody głos. Był to arrancar, który towarzyszył ostatnim razem Kapitanowi. Mimo, że minęło trochę czasu to chłopak zmienił radykalnie. Z pewnością musiał za tym stać Aiba. Nikt tak szybko nie dojrzewa.
To było do przewidzenia.
Odparł chłodno Tanaka. Nie miał zamiaru urządzać sobie pogawędki. Miał w końcu robotę do wykonania.
Zatem prowadź.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Torre de mezcla   Sro 5 Wrz 2012 - 10:56

Hollow z rogami z pewnością nie był Illiosem. Ten tutaj był od niego znacznie mniejszy, nie miał skrzydeł, a jego skóra posiadała mleczny kolor. Przypominał on raczej barana, podczas, gdy w pamięci Tanaki, Ilios zapisał się jako potężny, demoniczny pusty.
Tymczasem uśmiechnięty chłopak wziął na siebie rolę ich przewodnika. Poprowadził ich dalej.
-Nazywam się Basil - powiedział nagle białowłosy zwracając się do Tanaki. - Dałeś popalić Billy'emu, biedak przez długi czas nie mógł otrząsnąć się z tej porażki. Uznał, że zawiódł ojca, ale przecież celem jego i Kuroki'ego było odzyskanie dziewczyny. - Chłopak uśmiechnął się beztrosko.
Szli jeszcze chwilę, aż Basil zatrzymał się pod wysokim łukowatym przejściem, za którym kryły się schody.
Białowłosy kiwnął zachęcająco, po czym zaczął pokonywać stopnie.
Mai zadrżała nagle w ramionach Taro.
-On... tam jest. Czuję to.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Torre de mezcla   Sro 5 Wrz 2012 - 15:44

Tanaka zbyt mało miał czasu aby przyjrzeć się znajomemu hollowowi. Możliwe, że widział go wśród pupili Bell, ale to teraz nie miało większego znaczenia.
Yuzuru w milczeniu przechodził kolejne to stopnie schodów. Trzeba przyznać, że bardzo tu wysoko. Nie reagował w żaden specjalny sposób, gdy Basil wspominał o tym jak czerwonooki załatwił arrancara. Stanął do walki więc należało mu się, szkoda tylko że nie poległ z honorem jak przystało dla wojownika. Natomiast gdy usłyszał o tym, ze mieli odzyskać Mizuri, krew ponownie prawie zaczęła kipieć. Chłopak nieświadomie dołożył do pieca. Jeszcze mówił takim beztroskim tonem...
To dobrze...
Krótko odpowiedział na słowa Mai. Ponownie zobaczy tego znienawidzonego Kapitana... Ruszył ponownie za Basilem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Torre de mezcla   Sro 5 Wrz 2012 - 16:52

Basil poprowadził ich w górę schodów, które kończyły się prostymi kamiennymi drzwiami.
Jak pamiętał wejście do siedziby Belle robiło znacznie większe wrażenie.
Białowłosy chłopak zatrzymał się przed drzwiami nimi i zapukał dwa razy, zza drzwi dobiegło stłumione "proszę".
Weszli do środka.

Tego człowieka najpewniej wolałby nigdy już na oczy nie ujrzeć. Niestety został do tego zmuszony. Porwanie Mizuri, wybryki wewnętrznego demona, to wszystko doprowadziło do tego, że stał teraz naprzeciwko Aiba Kiyoshi.
Ten siedział przy biurku z twarzą opartą o splecione dłonie jakieś kilkanaście metrów przed nim. Ubrany w zwykłe białe kimono, patrzył na nich zza swoich okularów. Obok niego stał ten sam shinigami, który wtedy najechał dolinkę i porwał Mizuri.
I on i Aiba milczeli z nieprzeniknionymi wyrazami twarzy, wpatrywali się tylko w gości. Podobnie było z Taro, Mai wtuliła twarz w jego pierś nie mogąc znieść widoku ojca. Palce miała zaciśnięte na kimonie strażnika.
I tylko Basil wykazywał pogodę ducha. Bez skrępowania przeszedł pomieszczenie, w którym oprócz biurka nie było niczego, i stanął po drugiej stronie Aiby.
W końcu kapitan przerwał milczenie.
- Yuzuru Tanaka, co za niespodziewana wizyta! - powiedział ze spokojem. - I jeszcze nakłoniłeś do odwiedzenia starego ojca moją małą Mai. Zaprawdę doceniam twoją fatygę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Torre de mezcla   Sro 5 Wrz 2012 - 19:09

Wszedł do środka. Nie rozglądał się po pomieszczeniu, z resztą nie było czego oglądać, tylko od razu "obdarował" Kapitana morderczym spojrzeniem. Wykrzywił wargi w ramach grymasu złości pokazując przy tym swoje białe kły. Tanaka olał wszystkich innych co znajdowali się w pomieszczeniu, nawet podwładnego Aiby, który zabrał mu Mizuri.
Daruj sobie te gierki, z pewnością domyślasz się po kogo przyszedłem. Ostrzegam Cię, że nie jestem w dobrym humorze więc sprowadź ją tutaj szybko, albo z Twoją córeczką nie będzie najciekawiej...
Starał się mówić spokojnie i pewnie, lecz niestety nie potrafił powstrzymać gniewu, dlatego też każde wypowiedziane słowo było przesiąknięte negatywnymi emocjami. W oczach teraz miał prawdziwą bestię. Łaknął krwi tego śmiecia, tak bardzo, że niemal zapomniał po co tu tak naprawdę przyszedł. Ale musi wykorzystać te sytuację do załatwienia również swojego celu. Druga taka szansa może się już nie powtórzyć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Torre de mezcla   Czw 6 Wrz 2012 - 10:34

-Jak zawsze bezpośredni - stwierdził cicho kapitan. W jego oczach zamigotał smutek, nie złość czy niechęć, ale smutek. - Ale dlaczego nie miałbym spełnić twojej prośby? - Aiba skinął na Basila. - Przyprowadź ją.
Białowłosy zerknął niespokojnie na Tanakę, jakby się bał iż ten zaraz zrobi coś głupiego, po czym podszedł do ściany za biurkiem, w której nagle pojawiły się drzwi. Iluzja? W siedzibie Aiby z pewnością kryło się wiele niespodzianek.
Basil zniknął zza drzwiami, natomiast Mai w końcu zdecydowała się spojrzeć na ojca.
Zwróciła na niego załzawione oczy, które zaraz rozszerzyły się ze zdumienia.
-To... nie jest mój ojciec - wyjąkała. Taro spojrzał na nią zaskoczony, po czym przeniósł niepewny wzrok na Takakę.
Ale właśnie wtedy powrócił Basil, a za nim szła... tak, nie było mowy o pomyłce. To musiała być Mizuri, mimo iż jej włosy sięgały jedynie do ramion, a znany Tanace ubiór został zastąpiony przez pozbawiony lewego rękawa czarny strój shinigami .
Wyglądała znacznie zdrowiej niż podczas ich pierwszego spotkania. Jej skóra miała żywszy kolor i nie była tak chorobliwie cienka.
-Wzywałeś mnie - zwróciła się do kapitana, nie zwracając uwagi na gości. Jej głos był silny i pewny, dawna Mizuri za każdym razem, gdy przemawiała wydawała się być nieobecna.
Ale to były te same rysy twarzy, te same lazurowe oczy...
- W rzeczy samej moje dziecko. Ten chłopiec przeszedł długą drogę aby się z tobą spotkać - rzekł Aiba wyprostowując się na krześle.
Mizuri rzuciła przelotne spojrzenie Tanace i Taro.
-Tak? Nie znam żadnego z nich - powiedziała obojętnie.
-To nie jest mój ojciec - wyszeptała ponownie Mai.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Torre de mezcla   Czw 6 Wrz 2012 - 15:05

Tak szybka zgoda od razu wydała się Tanace podejrzana. Nie wierzył nawet w ten udawany jego zdaniem smutek w głosie. Dlatego też przygotował się na najgorsze....
Basil z pewnością miał powodu do niepokoju. Yuzuru był teraz niczym tykająca bomba, która w każdej chwili może wybuchnąć. Chłopak bez żadnego zainteresowania zauważył jak drzwi pojawiają się znikąd. Jednak to dało mu do myślenia, kto wie czy wszystko co tu się dzieje nie jest przypadkiem iluzją. Nic nie robił sobie ze słów Mai. Był zajęty teraz czymś innym. Do sali właśnie wchodziła Mizuri. Jej wygląd uległ niewielkiej zmianie, jednakże zdecydowanie była to ona. Wyglądała zdrowo i jeszcze jej ubiór. Była zdecydowanie przygotowana do używania swoich umiejętności. W końcu jej lewe ramię potrafiło zmieniać formę. Chłopak jak zahipnotyzowany patrzył na jej piękną buzię, oczy... Jednak cały czas prysł gdy tylko wypowiedziała pierwsze słowa. Jej zachowanie diametralnie uległo zmianie. Ponadto kolejne jej słowa "dobiły gwoździe do trumny".
Mizuri?
Zwrócił się do dziewczyny patrząc jej w oczy. Jednak prawdopodobnie spotka się jedynie z obojętnym spojrzeniem. Mimo, że jej ślepia wyglądały tak samo to nie należały do tej dziewczyny, którą mu odebrano.
Co żeś jej zrobił skurwielu?! Wyczyściłeś pamięć?!
Pierwsze słowa były wypowiadane z tajemniczą grozą, jednak każde kolejne nabierało mocy i złości by na sam koniec rozległ się echem jego rozwścieczony krzyk. Jeszcze ta dziewczyna ponownie stwierdziła, że to nie jest jej ojciec.
Co Ty do cholery chrzanisz?! Jak nie on to kto?!
Zdecydowanie teraz nie ukrywał swoich uczuć i emocji, które zaczęły na razie jeszcze wychodzić na zewnątrz tylko za pomocą słowa...
Po chwili jednak zaczął się zastanawiać nad tym co mówiła Mai. Jeżeli miała rację, to gdzie jest ten prawdziwy Aiba? Tanaka musi być pewien nim użyje "tego".
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Torre de mezcla   Czw 6 Wrz 2012 - 15:33

Mizuri uniosła brwi, gdy Tanaka wymówił jej imię.
-Mizuri? Nazywam się Shihouin Mizuki i nigdy wcześniej nie widział twojej... twarzy. W dodatku kapitan nie uczynił mi nic złego... masz czelność przychodząc tu i rzucać takie oskarżenia. - Posłała Yuzuru wrogie spojrzenie. Wyglądała tak podobnie... ale nie była to ta zamknięta w sobie Mizuri jaką znał.
Aiba zdjął okulary i zajął się ich czyszczeniem, zapewne chciał zyskać na czasie.
Tymczasem Mai wciąż spoglądała na ojca z nieukrywanym zdumieniem.
-On wygląda podobnie, ale to nie on... Czuję to.
-Te słowa mnie ranią, chociaż rzeczywiście jest w nich ziarno prawdy - Kapitan założył na nos okulary i spojrzał na nich ze znużeniem.
-Posiadam wspomnienia i ciało byłego kapitana XII dywizji, Aiby Kiyoshi'ego. To całkiem dużo, jak myślę... I, Tanako... zarzucasz mi, że odebrałem wspomnienia tej dziewczynie? Muszę powiedzieć, że się mylisz, bo to właśnie moja osoba pomogła jej odnaleźć prawdziwą siebie.
Zapanowała chwila ciszy. Mizuri, czy też Mizuki zaczęła nerwowo ciągnąć za włosy, wciąż spoglądając na gości nieprzychylnie. Przydupas kapitana stał nieruchomo jakby zmienił się w posąg, Basil natomiast wędrował wzrokiem po uczestnikach tego spotkania.
Taro natomiast zerkał co jakiś czas na Tanakę, jakby wyczekiwał momentu aż ten zdecyduje się wprowadził w ruch plan Victora.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Torre de mezcla   Czw 6 Wrz 2012 - 20:04

I teraz również spełniły się przypuszczenia Tanaki. Dziewczyna pochodziła ze szlacheckiego rodu Shihouin. Ponadto jej wspomnienia naprawdę uległy zniszczeniu. Niestety ta dziewczyna nie była już tą Mizuri, którą znał wcześniej chłopak. Była tylko opakowaniem o zupełnie innym wnętrzu. Można by rzec, że Aiba zabił tę dziewczynę, którą Tanaka darzył uczuciem, nawet jeśli nie wiedział konkretnie jakim. Bądź co bądź, jeden cel czerwonookiego nie może być zrealizowany, niestety. Ale jeszcze została zemsta, która dokona się już niebawem.
Nie obchodzi mnie kim jesteś. Pożałujesz, że ingerowałeś w moje życie. I wcale nie pomogłeś jej, tylko zrobiłeś jej najzwyczajniej w świecie pranie mózgu dla własnych korzyści i chorych żądz takich jak eksperymentowanie.
Głos Tanaki przepełniony był goryczą i smutkiem. W jednej chwili jego jeden z nadrzędnych celów jakie sobie poprzysiągł prysnął jak bańka mydlana. Był tak blisko by go zrealizować, najwidoczniej były to próżne wysiłki. Jednak nie pozwoli by się zmarnowały i wykorzysta to w prawidłowy sposób.
Kiyoshi pamiętasz co Ci kiedyś poprzysiągłem?
Zrobił chwilę ciszy tak jakby dając Aibie czas na przypomnienie sobie tej przysięgi. Sięgnął szybko pod ubranie i wyciągnął tę tajemniczą kulę. Nie wahając się nawet przez chwilę cisnął nią o podłogę rozbijając w drobny mak.
Zemstę...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Torre de mezcla   Pią 7 Wrz 2012 - 12:05

-Czy muszę odpowiadać? - Kapitan pokręcił głową. Brzmiało to jakby właśnie wyrażał zawód nad niewłaściwym zachowaniem dziecka. Ale zaraz miał dostać za swoje.
Tanaka szybko wyciągnął kule i rzucił ją o podłogę. Rozbiła się na kilka kawałków a z miejsca, w które uderzyła wystrzelił promień światła. Przy suficie pojawiło się czarne koło do złudzenia przypominające małą gargantę, tyle że ta z każdą sekundą powiększała swoją średnicę.
Aiba wstał z krzesła i dał znak innym aby się nie ruszali. Na jego czole pojawiły się zmarszczki.
Tymczasem czarna dziura osiągnęła już taki rozmiar iż mogło się w niej zmieścić kilku ludzi.
Wydawało się, że zaraz wkroczy drużyna Victora, ale nie. Zamiast arrancarów z garganty buchnął piasek, całe mnóstwo piasku. Tanaka musiał cofnąć się aby nie zalało mu butów.
- Przygotować się! - krzyknął Aiba - Oni zaraz... Nagle ze słupa spadającego piasku wystrzelił krzemienny oszczep, który godził Kapitana w bark.
Mizuki krzyknęła, uwolniła swe lewe ramię i stanęła przed mężczyzną, co uratowało mu życie, bowiem zaraz potem kolejne trzy pociski wystrzeliły zza piasku. Dwa z nich rozprysły się na stalowym ramieniu dziewczyny trzeci jednak przeleciał pod nim i ugodził ją w brzuch. Mizuki zachwiała się, ale stała dalej osłaniając swojego kapitana.
Wtem piasek przestał spadać, a z garganty zaczęły wyskakiwać arrancary.
Victor na przedzie, za nim ten o rozbieganym spojrzeniu, a dalej sześciu kolejnych wśród, których był i Novembree.
Taro wycofał się pod ścianę, wprowadzili tu Victora ich praca została zakończona.
Gdzieś na zewnątrz nastąpiła eksplozja, podłoga zatrzęsła się pod stopami.
Yuzuru poczuł uścisk na ramieniu. Novembree przyglądał mu się z uśmiechem.
-Dobra robota, Yuzu. Teraz my zajmiemy się resztą... Chyba, że zechcesz nam potowarzyszyć?

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Torre de mezcla   Pią 7 Wrz 2012 - 12:50

Nie musisz, aczkolwiek dzisiaj się dokona...
Odpowiedział, a gdy tylko skończył z garganty wystrzelił piasek. Próżne były ostrzeżenia Kiyoshiego, sam pierwszy został ugodzony. Widok jego krwi był niczym piękne arcydzieło, które bardzo podobało się Tanace. Nareszcie widział, że cierpi. Tak bardzo pragnął tego by ten drań to poczuł. Nawet nie myślał już o Mai, szczerze powiedziawszy to zapomniał nawet o niej gdy tylko piasek spowodował tutaj zamieszanie. Widok zranionej Mizuki nie robił na Tanace żadnego wrażenia, cóż jego Mizuri już nie żyła i Tanaka pogodził się z tą myślą nim nawet jeszcze przybył tutaj. Chłopak spojrzeniem przywitał wszystkich arrancarów, którzy weszli do sali przez gargantę. Po chwili poczuł uścisk na swoim ramieniu. Nie zrobił nic z tym faktem tylko spojrzał na zadowolonego Novembree.
Swoje zadanie wykonałem, gdy tylko się to skończy mam nadzieję, że wywiążecie się z umowy. A z chęcią zostanę, chce zobaczyć jak gasną oczy Aiby...
Wypowiedział z wielkim podnieceniem ostatnie zdanie. Po chwili jednak spojrzał na Taro. Mógł on teraz zrobić co zechce, Tanaka chciał jeszcze bardziej się usatysfakcjonować...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Torre de mezcla   Pon 10 Wrz 2012 - 15:06

-Bez obaw, zaraz wszystko się zakończy - odpowiedział Novembree spoglądając na Aibę.
Ten właśnie wyrwał krzemowy szpikulec, który tak podstępnie go ugodził. Na jego twarzy malował się grymas bólu. Już Mizuki zdawała się lepiej to przyjąć, stała wyprostowana mierząc arrancary wyzywającym spojrzeniem.
Podłogą wstrząsnęła kolejna eksplozja.
-To koniec - powiedział beznamiętnie Victor. - Koniec, który wcześniej czy później musiał nadejść.
Kapitan położył dłoń na ramieniu Mizuki, zaskoczona dziewczyna cofnęła się na bok, pozostawiając Aibę bez osłony swojego stalowego ramienia.
-Hmm... - poprawił okulary. - Owszem, można się było tego spodziewać... Lord H żywił duży szacunek do gospodarza tej wieży, niestety młodsi nie przejawiają tej jakże godnej postawy... - uśmiechnął się lekko podążając wzrokiem po twarzach przybyłych. - Mimo to powinienem złożyć wam gratulacje. Żeby wprowadzić w życie taki śmiały plan! Użyć Mai niczym konia trojańskiego, przemycić ten niezwykły przedmiot, który pozwolił wam się tu dostać... Aż sam jestem sobą zawiedziony iż moje szperacze go nie wykryły, chyba że...
Na twarzy Aiby pojawiło się zrozumienie. - Macie tu kogoś...
-Wystarczy! - gwałtownie przerwał Victor. - Nie przyszliśmy tu rozmawiać... zginiesz shinigami, a wszystkie twoje osiągnięcia będę odtąd służyć wyłącznie mnie!
Naraz wydarzyło się kilka rzeczy.
Trzy kolejne krzemowe ciernie wystrzeliły w kapitana, jednak rozbiły się o ścianę, która nagle wyrosła z podłogi i oddzieliła arrancary od grupy Aiby.
Zaraz potem ze ścian wyprysły pióropusze żółtego dymu. Tanakę niemal natychmiast ogarnęły zawroty głowy.
Usłyszał krzyk Mai, gdy się obejrzał zobaczył podnoszącego się z podłogi Taro. Córki Aiby nigdzie nie było widać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Torre de mezcla   Pon 10 Wrz 2012 - 15:35

Oby, bo chce szybko ujarzmić sam wiesz kogo.
Powiedział oschle. Lepiej żeby Novembree spełnił swoje obietnice bo nie będzie wtedy znajdował się w najlepszej sytuacji. Tanaka wtedy obierze sobie go za cel i będzie dążył wszystkim środkami by go spełnić, tak jak właśnie postąpił w sprawie Aiby.
Yuzuru prychnął pogardliwie gdy spojrzał jak wielki ból sprawia Kapitanowi taka mała rana. To jest aż śmieszne i niedopuszczalne by ktoś tak mało odporny mógł manipulować wszystkim wokół. Teraz dostanie nauczkę za wszystkie swoje występki. Oczywiście musiał jeszcze wygłosić mowę, która chyba była jego znakiem rozpoznawczym. Jak zwykle cynicznie był pełen podziwu wobec przeciwnika. Jak Tanaka go nienawidził za tą dwulicowość i sarkazm to tylko on jeden wiedział.(No i ewentualnie Kamagani) W końcu rozmowa dobiegła końca i wszystko miało się właśnie rozstrzygnąć, lecz ponownie chłopak zawiódł się. W sumie było do przewidzenia, że tak łatwo im się nie uda, Kapitan musiał stawić opór. Według czarnowłosego wydawał się on bezcelowy, gdyż wszystko wskazywało na porażkę przeciwnika. Nagle ze ścian wypłynął żółty dym. Yuzuru od razu poczuł zawrotu głowy, dlatego też natychmiast wstrzymał oddech by ta nieznana substancja nie zrobiła mu jeszcze więcej szkód. Zaczął się rozglądać starając się dostrzec jakieś poszlaki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Torre de mezcla   Wto 11 Wrz 2012 - 10:13

Tanaka szybko wstrzymał oddech, nie wiadomo co też Aiba przyszykował dla nich w tym gazie. Chociaż wiedząc, że on za tym stał, raczej nie mogli się spodziewać niczego dobrego.
Po chwili do zawrotów głowy dołączyło uczucie ciężkości. Arrancary zasłaniały twarz rękawami i rozglądały się czujnie. Wtedy jeden z nich, chuderlawy i ciemnowłosy, otworzył usta i dosłownie zaczął wsysać w siebie żółte opary. Potrzebował ledwie kilkudziesięciu sekund aby wessać cały gaz. Po tym zasłonił usta dłonią i kaszlnął kilka razy.
Gdy kłębowisko znikło, Tanaka zauważył, że Victor stoi przy ścianie i rozmawia cicho z brązowowłosym towarzyszem. Obaj wydawali się lekko zdenerwowani, gdy nagle prawicę Victora otoczyła czerwona aura. Arrancar wykonał krótki zamach i grzmotnął w ścianę.
Huknęło i już wśród pyłu i gruzu stał Victor, przed którym widniała spora wyrwa w ścianie.
Arrancar przeszedł przez nią a za nim reszta arrancarów.
-Czas na mnie... uważaj na siebie, Yuzu - powiedział Novemree i ruszył za pozostałymi.
Tymczasem podszedł do niego Taro.
-Nie wiem co się stało - powiedział wyraźnie zirytowany. - Coś pojawiło się nagle przede mną, porwało dziewczynę i powaliło mnie na glebę... Ale ważne, że swoją cześć umowy już wykonaliśmy. - odparł z pewną niechęcią.
Już prawie wszystkie arrancary zniknęły w dziurze zrobionej przez Victora, wyjątkiem był osobnik, który wręczył im na pustyni czarną kulę.
Pomału zbliżył się do nich, patrząc to na Taro to na Tanakę.
-Z polecenia pana Atso, mam was pilnować póki nie zakończy swoich spraw tutaj - oznajmił chłodno. - Lepiej się stąd nie ruszajmy, gdy na zewnątrz toczy się walka o władzę nad tym miejscem.
Jakby na potwierdzenie jego słów dobiegł ich daleki huk eksplozji. W istocie musiała się toczyć zacięta walka. Nie wszyscy arrancarzy, które spotkał na pustyni przeszły tu z Victorem.
Prawdopodobnie część z nich walczyła teraz z hollowami i arrancarami, których mijali podczas wędrówki do tego miejsca.
Ciekawe czy w bitwie uczestniczył Ilios? W każdym razie byli tu teraz we trójkę. Za nimi były uchylone drzwi przez, które tu przyszli. Przed, ziajała dziura w ścianie, za którą widzieli kolejne przejście, którym ruszył Victor w pogoni za Aibą.
Czy byli tu bezpieczni? Tak mówił ten arrancar, a Taro najwyraźniej nie miał nic przeciwko spokojnemu czekaniu na rozwój wydarzeń. A jak było z Tanaką?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Torre de mezcla   Pią 14 Wrz 2012 - 19:13

Działanie żółtego gazu zaczynało jeszcze bardziej się dawać Tanacę we znaki. Jego ciało robiło się coraz cięższe. Na szczęście stan ten przerwał jeden z poddanych Victora, który niczym odkurzacz wciągnął cały żółty obłok. Trzeba przyznać, że przywódca napastników był przygotowany na przeróżne możliwości. Gdy dym zniknął, wraz z nim odeszło również uczucie ciężkości. Ściana, którą utworzył Aiba nie przetrwała zbyt długo. W kilku chwilach Victor zrobił w niej dziurę praktycznie bez żadnego wysiłku.
Załatwcie to szybko, mamy w końcu umowę dokończyć.
Jego ton był oschły i zimny. Cóż, chyba nie będzie mu dane zobaczyć jak Aiba umiera, a szkoda. Bo ten widok z pewnością napełniłby serce radością.
Chłopak nie skomentował wypowiedzi Taro. Tak na dobrą sprawę jego nauczyciel przecież niczym nie zawinił. Ich zadanie zostało wykonane i nie mieli żadnych innych instrukcji odnośnie postępowania z Mai'ą. Tak więc niech Aiba próbuje ją sobie zabrać ze sobą. Co może utrudnić mu ucieczkę, która już teraz i tak jest praktycznie nie możliwa. Zewsząd atakują go wrogowie. Tanaka jedynie skinął głową na znak zrozumienia tego co powiedział im arrancar. Strasznie go korciło żeby wyjrzeć, zobaczyć jak wygląda sytuacją na zewnątrz. Najchętniej sam rzuciłby się w wir walki. Póki co potrafił opanować rządzę i został na miejscu. Spoglądał na uchylone drzwi jakby czekając z nadzieją, aż ktoś przez nie przejdzie i będzie mógł przelać trochę krwi...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Torre de mezcla   Sob 15 Wrz 2012 - 13:28

Wbrew pragnieniu Tanaki przez drzwi nie wyjrzała żadna wroga twarz. Trochę to dziwiło zważywszy na to iż Aiba cieszył się tu najwyraźniej pewną renomą. Wydawało się logiczne, że powinno wpaść tu kilka arrancarów aby sprawdzić co się dzieje z kapitanem.
Tak jednak nie było, może ci na zewnątrz po prostu nie byli wstanie się tu dostać?
Yuzuru nigdy nie był prymusem jeśli chodzi o czytanie energii z okolicy. Ale nawet on czuł teraz dziesiątki płomieni reiatsu, które chwilami zdawały się zlewać ze sobą. Część z nich była słaba, wiele jednak buchało mocą, która wywoływała dreszcz u Tanaki.
Z pewnością miałby niełatwą przeprawę gdyby zdecydował się włączyć do walki tam na zewnątrz.
Tymczasem pilnujący ich arrancar zerkał nerwowo na uchylone drzwi. Zdawał się obawiać iż ktoś zaraz złoży im wizytę.
-Pan Atso wiele sobie po was obiecuje - powiedział nagle, najwyraźniej chcąc zagłuszyć nerwy miłą pogawędką. - Zwłaszcza po tobie - spojrzał na Tanakę. - Obiekt, który został wzbogacony o cząstkę hollowa...
Wtem wzdrygnął się gwałtownie kiedy drzwi za ich plecami zaskrzypiały cicho. Taro położył dłoń na rękojeści miecza i skupił wzrok na nowo przybyłym.
W drzwiach stał jasnowłosy arrancar o czole zasłoniętym przez pozostałości maski. Był średniego wzrostu i raczej nie wyglądał nazbyt silnego, ale pozory mogły mylić.
Szybko omiótł pomieszczenie chłodnym błękitnym wzrokiem.
- Victor tam poszedł? - zapytał rozkazująco wskazując na dziurę w ścianie.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Torre de mezcla   Sob 15 Wrz 2012 - 15:18

Niestety nikt nie przyszedł do tego pomieszczenia. Widać wszyscy najwyraźniej byli zajęci... Prawdą jest, że Tanaka nigdy nie był dobry w wyczuwanie reiatsu. Przyczyną tego było raczej to, że nigdy tego nie trenował i nie bardzo widział tego potrzebę (choć czasem byłoby to naprawdę przydatne). Gdy miał z kimś walczyć to podnosił broń i ruszał do ataku. Nigdy się nie poddawał i nie uciekał, taki miał charakter. Odważny aczkolwiek, taki upór może się dla niego zdecydowanie źle skończyć. Yuzuru doskonale widział strach w postawie obecnego z nimi arrancara. Nie wyglądał najlepiej. Prawdą jest, że uczucie strachu jest dobre, ale jeżeli potrafi się je kontrolować. Ten kto się wcale nie boi szybko zacznie "wąchać kwiatki od spodu."
Wybacz, że zabije wasze nadzieje, ale umowę mieliśmy jednorazową. Ja wam pomogę się tutaj dostać, a wy pomożecie mi załatwić tego "pasożyta". Gdy tylko tak się stanie, moja współpraca z wami się zakończy.
Odrzekł zimno i bezwzględnie.
Tanaka gdy usłyszał zaskrzypienie drzwi od razu również sięgnął dłonią do rękojeści katany. Na twarzy chłopaka pojawił się uśmiech. Ich spojrzenia musiały się zetknąć, w oczach Yuzuru można było wyczytać podekscytowanie i chęć walki.
Może tak, może nie.
Odrzekł z uśmiechem na twarzy. Był przygotowany, że zaraz nastąpi atak. Zapewne szybko będzie chciał utorować sobie drogę za Vicotrem. Dlatego też czerwonooki chłopak był czujny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Torre de mezcla   Today at 21:53

Powrót do góry Go down
 
Torre de mezcla
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 6Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Hueco Mundo :: Pustkowia-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Create a free blog