IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Torre de mezcla

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next
AutorWiadomość
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Torre de mezcla   Sob 15 Wrz 2012 - 15:50

Niestety strachliwy arrancar nie zdążył odpowiedzieć Tanace, jako że wkroczył nowy gość.
Wróg? Przyjaciel? Zaraz mieli się przekonać.
Spojrzał gniewnie na Yuzuru, gdy ten przemówił. Jasnowłosy wydawał się być czymś mocno zdenerwowany.
Wtedy odezwał się drugi arrancar.
-T-tak, pan Victor i pan Atso ruszyli w pogoń za kapit...
-Świetnie - przerwał mu szybko jasnowłosy i pospiesznie podbiegł do dziury w ścianie.
Czyli nie wróg. Inaczej ich nowy przyjaciel nie zdradziłby informacji nieprzyjacielowi, chociaż można by przypuszczać, że udzielił tej informacji ze strachu.
Taro się uspokoił, zdjął dłoń z rękojeści. Zaraz jednak położył ją znowu, kiedy dobiegł ich zdumiony i gniewny zarazem krzyk.
Jasnowłosy cofał się powoli, nie spuszczając wzroku z tego co czaiło się za otworem zrobionym przez Victora.
-Co to ma być?! Przecież mieli się nim zająć od razu... A tu... nic nie ma! - arrancar zdawał się być głęboko poruszony.
Taro ostrożnie zbliżył się do dziury, jego twarz ściągnęła się. Dał znak Tanace aby podszedł.
Tam... za biurkiem przy, którym na początku siedział Aiba, były otwarte drzwi. A dalej... nie było nic. Atramentowa ciemność tuż za progiem, w dodatku ta zdawała się nawet lekko falować.
Yuzuru czuł słabą aurę reiatsu bijącą od tej pustki. Nie potrafił określić czy należy ono do shinigami czy pustego.
Przypominało to raczej gargantę, tylko gdzie by w takim razie prowadziła?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Torre de mezcla   Sob 15 Wrz 2012 - 16:33

Morderczy uśmiech szybko zniknął z twarzy Tanaki. Jak się okazało, nowo przybyły był ich sojusznikiem a nie wrogiem. Cóż, niestety będzie musiał się obejść smakiem walki, przynajmniej teraz.
Chłopak zdziwił się słysząc krzyk. Co mogłoby spowodować taką reakcje u arrancara? Szybko podszedł do niego i spojrzał na te dziwne zjawisko.
Cóż, Aiba zna kilka sztuczek, pewnie jeszcze go gonią.
Odpowiedział spokojnie. Może on nie czuł powagi sytuacji, ale nie wydawało mu się by coś działo się złego. Victor powinien być przygotowany na taką ewentualność.
To co robimy?
Zapytał z nadzwyczajną lekkością.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Torre de mezcla   Sob 15 Wrz 2012 - 16:50

Na Tanace zjawisko nie zrobiło większego wrażenia. Taro był ledwie lekko zdenerwowany, a arrancar "mocna żuchwa" wydawał się być jednocześnie przestraszony i zaintrygowany.
Natomiast jasnowłosy był już wyraźnie zdenerwowany. Patrzył uporczywie w pustkę jakby miał nadzieję, że to tylko przewidzenie. Na zmianę zaciskał i rozluźniał pięść.
- Przeklęty... nie mamy czasu - wykrztusił wreszcie. - To nie zatrzyma go na długo... Victor musi mi pomóc! - Arrancar zdawał się tracić nad sobą kontrolę. Błędnym wzrokiem spojrzał na Taro i wskazał na niego palcem.
-Ty! - sapnął. - Idź tam i znajdź Victora. Rozkazuję ci jako nowy władca tego miejsca!
Taro spojrzał na niego ze spokojem.
-Jeśli się nie mylę to teraz Victor tu rządzi- odparł cicho. - I nie muszę słuchać poleceń od... ciebie.
Na pomoc przyszedł mu drugi arrancar.
-Proszę wybaczyć... ale ci shinigami są ważni dla pana Atso i...
-Nic mnie to nie obchodzi! - ryknął jasnowłosy, obrzucając "Żuchwę" gniewnym spojrzeniem, na co ten cofnął się o krok. - Zawarłem z Victorem umowę! Swoje zrobiłem i teraz żądam aby wypełnił swoje przyrzeczenie!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Torre de mezcla   Sob 15 Wrz 2012 - 17:02

Tanaka ze spokojem przyglądał się całej sytuacji, co jak co ale nie spodziewał się, że ktoś przybiegnie tutaj i będzie histeryzować jak to on potrzebuje pomocy. Można było wywnioskować z wypowiedzi arrancara, że uwięził kogoś silnego na jakiś czas i ta blokada za długo nie wytrzyma. Ale o kim on mówił?
Victor ma również swoją robotę do wykonania, więc z pewnością jeżeli ją wykona to tu przyjdzie.
Powiedział od niechcenia tak jakby chcąc uspokoić gorączkującego się hollowa. Po uniesieniu głosu i wydaniu rozkazu Taro, Tanaka również stanął w obronie senseia.
Kolego, my też mamy umowę z Victorem i czekamy na spełnienia jego przyrzeczenia. Więc siedź cicho i czekaj. A jak tak Ci spieszno to sam idź go poszukać. My się stąd nie ruszamy, przynajmniej dopóki nie dostaniemy polecenia od Victora.
Te słowa powiedział już pewnie i stanowczo. Trzeba histeryka doprowadzić do porządku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Torre de mezcla   Sob 15 Wrz 2012 - 17:21

Jasnowłosy przeniósł wzrok na Tanakę. On rzeczywiście czegoś się bał, aż nazbyt widoczne to było w jego oczach.
Wykrzywił usta w nieprzyjemnym grymasie.
-Co ty możesz wiedzieć... jesteś tylko marionetką na sznurkach, którą mocniejszy podmuch wiatru może strącić w przepaść.
Chciał coś jeszcze powiedzieć, ale wtedy do pokoju wbiegł jeszcze jeden arrancar.
Wysoki i mocno zbudowany, czubek i tył głowy zasłaniała pozostałość po masce przez co wyglądało jakby nosił hełm. Był ranny, po ramieniu skapywała stróżka krwi. W kilku miejscach jego białe kimono nosiło ślady cięć miecza.
Przybyły z pewnym trudem ukląkł przed jasnowłosym.
-Przynoszę meldunek z pola bitwy, panie! - wykrzyknął donośnie.
Jasnowłosy machnął niecierpliwie ręką, przynaglając go do mówienia.
- Fracction Victora zmusiły strażnika wrót do wycofania się. - Mówił szybko ze wzrokiem wbitym w podłogę. - Jednak jego żołnierzom udało się połączyć z siłami Iliosa, razem walczą teraz z pańskimi wojownikami, którzy choć stawiają mężnie długo nie będą w stanie odpierać połączonych sił przeciwnika.
-Jeśli arrancary Victora nas wspomogą nie widzę powodu dla którego mielibyśmy to przegrać - rzucił opryskliwie jasnowłosy. - Co z oddziałem mającym powstrzymać sługusów lorda?
- Służący Białego lorda zabarykadowali się w wieży. Próbujemy ich stamtąd wypłoszyć, ale...
Jasnowłosy uniósł dłoń.
-Nie jest dobrze... - mruknął do siebie. - Bez Victora może być ciężko...
Wyglądało na to, że póki co strona, za którą opowiedział się Tanaka nie ma jeszcze zapewnionej wygranej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Torre de mezcla   Sob 15 Wrz 2012 - 17:55

Może i jestem marionetką, ale mam swoje zasady których się trzymam.
Odpowiedział stanowczo na niezbyt przyjemny tekst. Tanaka zauważył, że koleś chciał jeszcze coś zobaczyć, jednak ktoś przerwał mu. Był to kolejny arrancar, bo jego zachowaniu można wywnioskować, że poddany tego pierwszego. Do tego wyglądał jakby stoczył niezłą walkę, widok jego krwi, aż rozpalił Tanakę. Miał on jeszcze większą ochotę zejść na dół i zmierzyć się z przeciwnikami. Strażnik Wrót? Musiał być to ktoś silny skoro wysłano na niego oddział. Nawet usłyszał wzmiankę na temat Iliosa, aż przeszedł mu po plecach dreszcz. Z tego co mówił Victor, wszystko miało tak gładko pójść. Jak zwykle ktoś nawala i potem trzeba po nim sprzątać przez co dłużej robi się coś co powinno zająć chwilkę. Tanaka nie miał zamiaru się odzywać. Z resztą co mógłby powiedzieć? Ten arrancar wiedział wszystko co powinien. Nie mieli zamiaru ruszać się z tego miejsca i czekali na powrót Novembree i reszty.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Torre de mezcla   Sob 15 Wrz 2012 - 18:26

Sytuacja zaczynała robić się nieco nerwowa. Sojusznicy Victora mieli problemy, a gdzie był ona sam? Trudno powiedzieć, zapewne zmagał się ze sztuczkami Aiby. Tylko kto wyjdzie zwycięsko z tego pojedynku?
Tanaka czekał na powrót Novembree. W końcu obiecał, że uwolni go od tego przeklętego hollowa i oby dla jego dobra przyrzeczenia tego dopełnił.
Niedaleko stał Taro, który również miał w tym wszystkim jakiś interes. Dotąd postępował uczciwie wobec Yuzuru, a przynajmniej wydawało się, że jest godny zaufania.
Jasnowłosy tymczasem zaczął spacerować od ściany do ściany. Wyglądał jakby najbliższe chwile miały zadecydować o jego życiu, zapewne tak było i w rzeczywistości.
Taro spojrzał na Tanakę i chyba chciał coś powiedzieć, kiedy nagle jego oczy rozszerzyły się ze zdumienia. Wyciągnął rękę w jego stronie, ułożył usta do ostrzegawczego krzyku i właśnie tedy Yuzuru poczuł mocne szarpnięcie. Coś chwyciło go za ramię i pociągnęło w tył.
Stracił równowagę, stopy oderwały się od pewnego podłoża. Nie poczuł jednak twardości podłogi... Przed oczami mignął jasny sufit biura Aiby, po czym zapanowała ciemność.
Mrok otaczał go zewsząd, pływał w jego nieskończoności. Lecz nie była to utrata wzroku, bowiem swe ciało widział doskonale. Czuł się jakby zanurzony w wodzie tyle, że mógł swobodnie oddychać. Przez chwilę wydawało mu się, że dostrzega w oddali Victora i jego arrancarów. Nie dane było mu jednak się im przypatrzeć, bo poczuł kolejne szarpnięcie.

CzerepTanaki uderzyła o coś twardego. W głowie mu zaszumiało, a tył czaszki odpowiedział głuchym bólem.
Leżał na podłodze w jasno oświetlonym pomieszczeniu, wokół słyszał wiele ciężkich kroków.
Ktoś schylił się nad nim i poderwał go na nogi. To była ona... Mizuki.
Na jej twarzy malowała się złość.
-No już dziecko, nie denerwuj się tak - dobiegł go głos Aiby. - Tanaka w końcu chciał cię tylko "uwolnić". Szkoda jedynie, że obrał taką metodę, ale... jak już mówiłem prędzej czy później i tak do tego by doszło.
Aiba zbliżał się ku nim powoli, po jego ranie nie było śladu. Wokół kilka hollowów przenosiło ciężkie skrzynie do garganty, którą otaczał metalowy pierścień. Kątem oka Tanaka dostrzegł szklane tuby, w których pływały ludzkie ciała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Torre de mezcla   Sob 15 Wrz 2012 - 18:51

Nerwy arrancara powoli dawały się również mu we znaki. Ręka zaczęła mu delikatnie drżeć z emocji. Jednak po kilku chwilach udało mu się zapanować nad tym odruchem. Novembree jak nie ma tak dalej go nie widać. Czekanie z założonymi rękoma coraz bardziej powodowało sianie niepewności w jego głowie. Przynajmniej jasnowłosy nie rozkazywał już im, mieli względny spokój. Ciekawe co obiecał Novembree jego nauczycielowi. Musiało to być coś intrygującego skoro zgodził się na taką propozycję. Siedząc tak bezczynnie różne myśli napływały mu do głowy. A były to głównie pytania typu: po co?; dlaczego?; jaki miał w tym cel?; jak do tego doszło? i wiele, wiele więcej. Chłopak spojrzał na Taro i nagle zobaczył w jego oczach zdziwienie. Wyraźnie wskazywało na coś za jego plecami, jednak Yuzuru nie zdążył już obrócić się i zareagować. Zobaczył przez chwilę światło, a później nieskończona ciemność. Nie trudno było się domyślić, że został wciągnięty w tę gargantę, którą wcześniej widzieli. Teraz jego ciało bezwładnie "pływało" w bliżej nieznanej przestrzeni. Jednak nie trwało to długo, stan ten przerwało uderzenie w głowę. Ból promieniował na cała czaszkę powodując nieprzyjemne echo... Znajdował się teraz w jakimś pomieszczeniu. Analizując wszystkie bodźce, które do niego dochodziły mógł domyśleć się, że znajduję się w laboratorium Aiby. Widać, to miejsce nie miało już przyszłości i zabierał już stamtąd swoje menele. Po chwili ktoś poderwał go na nogi, tą osobą była Mizuki. Tanaka od razu starał się wyrwać i zrobić kilka kroków w tył. Nie znajdował się teraz w najlepszej sytuacji...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Torre de mezcla   Sob 15 Wrz 2012 - 19:14

Mizuki nie sprawiała Tanace trudności. Nie stawiła żadnego oporu, gdy wyszarpnął się jej.
Widząc, jak się cofa, strzepnęła dłoń i popatrzyła na niego krytycznie, po czym odeszła w stronę górki złożonej ze skrzyń, które puści pospiesznie pakowali do garganty.
Z kolei Aiba widząc jego nerwową reakcję, zatrzymał się i podniósł dłonie w uspokajającym geście.
-Spokojnie, nie żywię wobec ciebie żadnych złych zamiarów - powiedział uśmiechając się dobrodusznie. - Zdaję sobie sprawę, że źle zachowałem się podczas naszego pierwszego spotkania u Belle. Wybacz mi... przejawiłem wtedy dalece niestosowny entuzjazm wywołany twoim niespodziewanym pojawieniem się tutaj. A teraz... wierz lub nie, ale wyciągam ku tobie pomocną dłoń.
Do kapitana podszedł okularnik, z którym Tanaka miał już nieprzyjemność się poznać. Wyszeptał do ucha Aiby kilka zdań, na co ten pokiwał ze zrozumieniem głową.
- Hybrydy są gotowe do transportu - odezwał się przez ramię do pracujących hollowów. I wtedy Yuzuru dostrzegł, że nie są to zwykli puści. Zamiast złowrogich ogników o oczodołach, miały one normalne ludzkie oczy. Jednym z nich był chyba Billy, z którym Tanaka już wcześniej walczył.
Teraz dwoje z tych dziwacznych istot podeszło do szklanych naczyń wypełnionych żółtym płynem, w których pływały stworzenia łudząco podobne do ludzi.
Te dziwne "słoiki" otaczała cicho szumiąca aparatura, posiadająca dziesiątki różnobarwnym przycisków i małych ekranów przez, które przewijały się różnorakie wykresy.
Pseudo-hollowy objęły delikatnie naczynia i powoli zaczęły je unosić. Przy tym procesie z dna "słoików" z sykiem odpadło kilka grubych rur i kabli, krzesząc przy tym snopy iskier i pióropusze pary.
-Jak widzisz zostałem zmuszony do przeprowadzki... Ale nie szkodzi... nasz nowy dom będzie znacznie bardziej wesoły. - Aiba z lekkim uśmiechem przyglądał się pracy swych podopiecznych.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Torre de mezcla   Sob 15 Wrz 2012 - 19:31

Przyłożył dłoń do rękojeści swojej katany i bacznie przyglądał się Aibie. Kątem oka poszukiwał jeszcze ewentualnej szansy ucieczki, lub czegokolwiek co mogłoby mu pomóc sprowadzić tutaj Victora. Z tego co widział w tamtej nieznanej przestrzeni oni dalej szukają Kapitana, o ile nie zostali tam w jakiś sposób uwięzieni. Te miejsce wyglądało niczym z najgorszych koszmarów chłopaka, w których obecny tutaj naukowiec przeprowadza na nim eksperymenty...
Tanaka nawet nie zdziwił się reakcją byłego dowódcy XII oddziału. Jak zwykle starał się w jakiś sposób zmniejszyć czujność u swojej ofiary. Przynajmniej takiego zdania był Yuzuru.
Daruj sobie te gierki, nie nabiorę się na Twoje kłamstwa.
Powiedział zimno pokazując przy tym swoje białe kły, łudząco podobne do wilczych. Może i wyglądał teraz jak dzikus, który od razu zaatakuje gdy ktoś do niego podejdzie, ale nie czuł się pewnie. Zmarszczył brwi gdy, zobaczył drugiego okularnika. Jemu też chętnie przegarbował by skórę do samych kości...
Nie obchodzi mnie gdzie masz zamiar uciec, i tak Ci się to nie uda. Jesteś skończony.
Swoje słowa mówił pewnie i z przekonaniem. Cóż, ciekawe czy będzie mu dane ujrzeć jego upadek. W końcu teraz może zostać zabity w mgnieniu oka. Przewaga liczebna wroga była zbyt duża by wyszedł z tego bez szwanku...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Torre de mezcla   Nie 16 Wrz 2012 - 11:56

Tanaka nie dostrzegł niczego co mogłoby mu w tej sytuacji pomóc. Te spore zresztą pomieszczenie nie posiadało żadnych drzwi. Oczywiście niewykluczone, że gdzieś w ścianie kryło się ukryte przejście, tylko jak je odnaleźć?
Teraz stał mniej więcej na środku laboratorium. Po lewej była sterta skrzyń i garganta podtrzymywana przez metalową obręcz. Za nim hollowy zajmowały się wyciąganiem "słoików" z gniazd. Nie co dalej spory kawałek ściany zajmowała maszyneria z wielkim ekranem, na którym wyświetlało się dziesiątki obrazów, niestety zbyt małych aby Tanaka był wstanie dostrzec szczegóły z tej odległości.
Nie wyglądało jednak aby coś z tego wyposażenia mogło mu teraz służyć pomocą.
Tymczasem Aiba wysłuchał jego gorzkich słów w spokoju.
-Aż tak mnie nienawidzisz? - pokręcił z rezygnacją głową. - Widzisz tych wszystkich ludzi dookoła? I na nich przeprowadzałem swoje badania, ale żadne z nich nie ma mi tego za złe. Powiedziałbym nawet, że tutaj żyje im się lepiej niż gdyby przyszło im mieszkać w Soul society czy świecie żywych. Przemoc, chciwość, egoizm... z tym by się tam spotkali, a tu? Tu ich nikt nie krzywdzi. - Aiba westchnął lekko. Brzmiał całkiem przekonująco, ale czy naprawdę w to wierzył czy chciał Yuzuru tylko zamydlić oczy?
Jeden z hollowów podniósł skrzynię odsłaniając skuloną Mai. Dziewczyna siedziała obejmując nogi ramionami, obok leżał jej miecz. Na szyi nie miała obroży i przynajmniej fizycznie zdawało się nic jej nie dolegać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Torre de mezcla   Nie 16 Wrz 2012 - 12:30

Stał sam naprzeciw tylu wrogom. Co robić? Zadawał sobie w myślach to pytanie. Zdecydowanie sytuacja jest krytyczna i nie zanosi się by się poprawiła. Rozglądał się po pomieszczeniu, niestety niczego nie dostrzegł co mogłoby mu w jakikolwiek sposób pomóc.
Gówno mnie obchodzą Twoi ludzie. Jeżeli im zrobiłeś pranie mózgu to oczywiste, że są pozornie szczęśliwy. Ale zabrałeś im wolność śmieciu. Tego sobie odebrać nie pozwolę! Tym bardziej, że Ty od początku bezkarnie ingerowałeś w moje życie.
Tanaka zdecydowanie nie nabierze się na te tanie sztuczki. Zbyt bardzo go nienawidził by jego słowa zmieniły w nawet najmniejszym stopniu stosunek do Kapitana. W kącie obok siedziała Mai. Nie wyglądała najlepiej, widać, że dalej bała się swojego ojca. Jednak to Yuzuru nie obchodziło. Niestety uważał ją za kartę przetargową, która pozwoliła mu się dostać do Wierzy. Wszystko działo się bardzo dobrze, ale teraz sprawy się komplikują.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Torre de mezcla   Nie 16 Wrz 2012 - 12:59

Aiba wydawał się nie co zawiedziony postawą Tanaki, przez chwilę na jego twarzy przebłysła złość. Zaraz jednak uśmiechnął się ponownie.
- Cóż, w takim razie chyba nie mam cię dłużej co przekonywać. - Zaplótł ręce na piersi i spojrzał ponad głową Tanaki na szklane pojemniki. - Dlaczego cię tu sprowadziłem? - zapytał nagle. - Możesz się tego wypierać, ale coś nas łączy i dlatego też chce cię przestrzec- spojrzał na chłopaka poważnie. - Nie ufaj swoimi nowym przyjaciołom, bo owszem... może nawet pomogą ci z twoim problemem, ale nawet jeśli... nie pozwolą po tym tobie odejść. Victor chce wykorzystać moje badania do zdobycia władzy, a Atso... jeśli uważasz mnie za szalonego naukowca, to on jest po dwakroć bardziej obłąkany niż ja. Weź to pod uwagę...
Aiba skinął głową, jakby uważając rozmowę za zakończoną.
Obrócił się na pięcie i podszedł do okularnika, z którym zamienił kilka słów.
Nagle z podłogi przed nimi buchnęła para, zza której zaczęła się wynurzać kolejna szklana tuba. Tanaka nie dojrzał co w niej jest, bowiem widok zasłonił mu Aiba, który skinął na jednego z hollowów, który zaraz zabrał się za oddzielanie "słoika" od podłogi.
-Dziękuję - usłyszał nagle za sobą. Stała tam Mizuki, patrzyła w bok unikając jego sporzenia. - Kapitan mówił, że pomogłeś mi, gdy byłam chora. Za to dziękuję... - odwróciła się szybko i podeszła do jednego z ostatnich naczyń, które jeszcze nie zostały przeniesione przez gargantę
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Torre de mezcla   Nie 16 Wrz 2012 - 13:33

Na co liczył Aiba? Że Tanaka wybaczy mu wszystkie jego występki, przez które znalazł się właśnie tutaj? Od samego narodzenia wtrącał się w jego życie odbierając mu tym samym część wolności. Yuzuru nie odzyska do końca wolności dopóki, dopóty ten człowiek będzie żył. Gdy wyzionie ducha jego naznaczenie jako numer siódmy również przestanie istnieć, a wraz z nim przeszłość, która nęka go po nocach nie dając spokojnie spać...
Nie zaprzeczę, że jestem tutaj przez Ciebie. Jedyną rzeczą jaka nas łączy to zemsta, którą dokonam. Może nie teraz, ale znajdę Cię i zabiję własnymi rękoma...
Jego słowa były przesiąknięte nienawiścią i pogardą... Zdecydowanie można stwierdzić, że ten chłopak będzie dążył do tego ze wszystkich swoich sił...
Przestrogi od Kapitana nawet nie skomentował, mimo że darzył go esencją najgorszych uczuć wiedział, że ma racje i nie może ufać tym nowym "towarzyszom". Ale jak to mówią, jeżeli się nie ryzykuje to nic się nie zyskuje. A Tanaka z pewnością nie miał czasu aby stać w miejscu, biorąc pod uwagę, że traci kontrolę nad swoim ciałem na rzecz hollowa.
Przed chłopakiem wynurzyła się kolejna tuba, jednak nie zobaczył co się w niej znajduje. Szczerze nawet to go nie obchodziło i nie miał zamiaru wkładać starań by się dowiedzieć.
Po chwili usłyszał głos, należał do Mizuki. Trochę go zdziwiły jej podziękowania jednak nie zrobił nic. Jedynie spojrzał na nią obojętnie jakby te słowa dla niego nic nie znaczyły.
Nie zrobiłem tego dla Ciebie, a dla Mizuri, którą znałem i ...
Tego zdania już nie dokończył..
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Torre de mezcla   Nie 16 Wrz 2012 - 13:54

Przenosiny dobiegały końca. Na podróż przez gargantę czekało tylko kilka skrzyń i trzy "słoiki", w tym ten przy którym stał Aiba. Mizuki czekała przy jednej z pozostałych jeszcze tub, a Mai wciąż siedziała oparta o ciężką skrzynię, zawierającą zapewne jakieś ważne materiały badawcze Aiby.
I tylko Tanaka nie miał za bardzo tu zajęcia, bo cóż mógł tu uczynić? Gdyby rzucił się na Aibę z pewnością zostałby zaraz zgnieciony przez jego pachołków. Uciec stąd nie miał za bardzo jak, podobnie miała się sprawa ze sprowadzeniem wsparcia. Wyglądało więc, że pozostawało mu jedynie czekać na rozwój wypadków i... tutaj jego cierpliwość nie została wystawiona na próbę.
W pewnym momencie aparatura otaczająca tubę, przy której stała Mizuki, zaczęła wydobywać z siebie głośne, wibrujące dźwięki. Dziewczyna odwróciła się do kapitana, który już ku niej biegł. Wtem pod sufitem wyrosła gęsta czarna chmura przypominająca mrok, przez który Tanaka został tu wciągnięty. Po kolei zaczęli wynurzać się z niego arrancary z Victorem na czele.
Opadli na podłogę tuż przed gargantą.
Victor otrzepał kimono, poprawił miecz przy pasie, po czym przemówił drżącym od gniewu głosem.
-To na czym skończyliśmy?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Torre de mezcla   Nie 16 Wrz 2012 - 14:13

Tanaka stał i w milczeniu przyglądał się jak hollowy przenoszą kolejne to przedmioty. Cóż innego mógł teraz robić? Dziwił się jedynie temu, że Aiba jeszcze go nie obezwładnił bądź nie zabił. Ale widać, pozostawienie go przy życiu miało również jakieś znaczenie. Z pewnością ma w tym również swój biznes. Czas płynął, a nic wartego uwagi się nie działo. W końcu aparatura przy Mizuki zaczęła szaleć. Do pomieszczenia wleciał gęsta czarna chmura. Tanaka wiedział już, że Victor odnalazł drogę tutaj i zaraz wszystko się zakończy. Nie wiedzieć czemu, Yuzuru nie poczuł ulgi gdy zobaczył wodza arrancarów. Było to dziwne i nie zrozumiałe dla niego uczucie. Ale to teraz było nieważne, w końcu całe oblężenia zaraz miało się zakończyć. Albo wygrają ludzie Victora albo Aiby. Z czego te pierwsze wydawało się mieć większe szansę na tryumf.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Torre de mezcla   Pon 17 Wrz 2012 - 12:30

Chociaż liczbowo siły były wyrównane. Oddział Victora razem z nim liczył ośmiu arrancarów, podczas, gdy Aiba mógł liczyć na sześciu pustych, Mizuki i oklularnika. Mai nie wyglądała na zdolną do walki, w chwili, gdy pojawił się Victor, schowała się za skrzynią.
A Tanaka? Czy miał zamiar walczyć, czy też wolał poczekać i zobaczyć, jak rozstrzygnie się to starcie.
Jeden z pustych Aiby stał blisko Victora, upuścił trzymaną beczkę i chyba chciał się wycofać, kiedy lśniąca błyskawica przejechała po jego boku. Buchnęła krew, pusty upadł na podłogę z cichym jękiem. Victor strzepnął ciemną krew z ostrza.
-Zabić... - wyszeptał zimno na co jego arrancarzy ruszyli do boju. Skoczyli ku najbliższym celom wyjmując w biegu miecze.
Obok Tanaki śmignął jeden z nich, aby zaraz potem toczyć walkę z Mizuki, która od razu uwolniła swe ramie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Torre de mezcla   Pon 17 Wrz 2012 - 12:51

Tanaka pomimo wszystkich swoich morderczych instynktów nie ruszył do walki. Mimo, że był to wróg czuł jakby względem Aiby dług. W końcu Kapitan mógł go sprzątnąć właśnie teraz gdy był tutaj osamotniony, jednak nie zrobił tego. Mimo, że bardzo chciał włączyć się do walki, duma nakazywała mu by zostawić przeciwników w spokoju. Z pewnością w przyszłości nie raz przejedzie się na takim zachowaniu. Ale kolejny raz pokazywał swoją odrębność i zasady jakimi się kierował. Yuzuru jedynie cofnął się bliżej ściany, aby nie zostać wciągniętym w wir walki i przyglądał się potyczce...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Torre de mezcla   Pon 17 Wrz 2012 - 13:19

Arrancarzy i hollowy podzielili się na walczące pary. Świst przecinanego powietrza, odgłos szybkich kroków i gniewne porykiwania trafionych hollowów.
Tanaka widział, jak żołnierze Victora zręcznie unikają ataków i przeprowadzają błyskawiczne kontry. Tylko ciało Billy'ego, który walczył najbliżej Yuzuru, było już poznaczone kilkoma krwawymi szramami.
Nie mogli wytrzymać długo, różnice w szybkości i umiejętnościach była zbyt duża.
Jedynie Mizuki nie odstawała od swojego przeciwnika, którym był niski i łysy arrancar atakujący szybkimi, krótkimi cięcia. Jego miecz nie mógł przebić się jednak przez zasłonę stalowego ramienia dziewczyny.
Tymczasem Victor ruszył w stronę Aiby, powoli bez pośpiechu. Przed kapitana wyszedł okularnik, który przekształcił swe zanpakutou w formę shi kai. Yuzuru pamiętał tą dziwaczną formę pozbawioną ostrza.
Okularnik skierował broń w stronę Victora i wystrzelił w niego snopem błękitnego płomienia.
Laboratorium wstrząsnęła eksplozja, przywódca arrancarów chyba oberwał... Nagle Victor pojawił się za plecami Aiby i ciął, lecz atak zatrzymał się na lewitującym oku, które znienacka wyleciała z kieszeni kimona Aiby.
Victora odrzuciło kilka metrów w tył, a zewsząd zaczęły się wylewać kolejne gałki oczne.
Były ich dziesiątki i teraz podążyły ku walczącym parom. Zasypały arrancary błękitnymi promieniami, zmuszając ich do przerwania pojedynków z hollowami.
Kapitan wciąż walczył. Tanaki nikt nie zaczepił, żadne z dziwnych oczu Aiby nie zaatakowało go.
Wtem nad jego głową przeleciał łysy arrancar, uderzył o podłogę zaliczając jeszcze kilka koziołków.
- Powiedz... - usłyszał głos Mizuki. Dziewczyna podeszła do niego, była nietknięta, chociaż pot perlił się na jej czole. - Po której stronie właściwie jesteś? Masz zamiar stać tu, jak pomnik i czekać na koniec świata?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Torre de mezcla   Pon 17 Wrz 2012 - 13:49

Walki wszystkich dwójek były pasjonujące, trzeba przyznać, że wszyscy przedstawiali wysoki poziomi. To jeszcze bardziej napędzało instynkty Tanaki. Miał teraz straszną ochotę ciąć, siekać kogokolwiek, rzucić się w wir walki i masakrować wszystko na swej drodze...
Szala zwycięstwa powoli przechylała się na korzyść Victora. Hollowy widocznie słabły z każdą sekundą ulegając sile arrancarów. Walka nie potrwa już długo...
Nagle laboratorium zatrzęsło się pod wpływem ataku okularnika. Później kolejne wydarzenia zaczęły dziać się w mgnieniu oka. Walka Victora z Aibą, lewitujące gałki oczne i nawet latający łysy arrancar. Ku jego zdziwieniu nawet Mizuki odezwała się do niego kolejny raz.
Na pewno nie po waszej. Ta walka nie należy do mnie, dlatego nie mam zamiaru się wtrącać.
Odpowiedział zimno do dziewczyny. Taka była prawda, on wykonał już swoje zadanie i nie ma żadnych zobowiązań wobec Victora. Reszta należy do niego, Yuzuru był przygotowany na atak dlatego przyłożył dłoń do rękojeści katany.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Torre de mezcla   Pon 17 Wrz 2012 - 14:13

-Heh... jak wygodnie - zakpiła dziewczyna. - Wiesz, ja naprawdę niewiele pamiętam z czasu, gdy byłam chora. Ale coś wewnątrz mówi mi, że ten chłopak przede mną nie potrafiłby stać spokojnie, gdy w pobliżu toczy się walka.
Nagle wyraz twarzy Mizuki zmienił się. Przyłożyła dłoń do czoła, jakby nagle naszła ją jakaś myśl.
-Zrozumiałam... - powiedziała do siebie, po czym odwróciła się na pięcie i ruszyła ku jednej z pozostałych tub, przed którą jeszcze kilka chwil temu spokojnie stała. Normalną ręką zaczęła wystukiwać coś na klawiaturze komputera, stojącego przed "słoikiem".
Ale jej łysy oponent już się pozbierał. Skoczył ku niej, ale w połowie drogi osaczyły go oczy.
Dwoje z nich wystrzeliły ze źrenic skrzące świetliste liny, które oplotły ramiona arrancara.
Trzecia gałka zaś rozbłysła mocnym światłem i z rozpędu uderzyła w brzuch łysola.
Silna eksplozja odrzuciła arrancara daleko w tył. Tymczasem tuba, przy której stała Mizuki otworzyła się nagle, zalewając dziewczynę żółtym płynem. Coś z niej wypadło, jakby dwa ludzkie ciała, które Mizuki złapała w objęcia. Ale wtedy znikąd, za jej plecami zmaterializował się kolejny arrancar. Brązowowłosy, który dotąd stał na uboczu, był to chyba ten Atso, o którym wspominał Aiba. Ciął mieczem przez plecy Mizuki, jej krew prysnęła na podłogę.
Dziewczyna upadła na kolana, wciąż jednak obejmowała istoty, które wypadły z tuby.
Tymczasem z drugiego końca sali, tam gdzie stał olbrzymi monitor dobiegł głośne trzaśnięcie.
Coś zaczęło wyłaniać się z podłogi, kolejny szklany pojemnik, ale ten był kilkakrotnie większy od poprzedniego. Zanim jednak Tanaka przyjrzał się jego zawartości jego uwagę przyciągnęła kolejna eksplozja. Dym zapełnił całe laboratorium, przysłaniając walczące pary.
Rozpaczliwy krzyk okularnika przebił się przez odgłosy bitwy...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Torre de mezcla   Pon 17 Wrz 2012 - 14:40

To chyba lepiej dla was.
Powiedział równie kpiąco jak dziewczyna. Powinna mu dziękować za to, że nie włączył się jeszcze do walki, a nie prowokować dodatkowo.
Nie masz prawa się wypowiadać skoro nawet nie pamiętasz co się działo przed Twoją chorobą.
Odparł gorzko mierząc dziewczynę wzrokiem. Jakim prawem się wypowiadała skoro jeszcze kilka minut temu w ogóle go nie pamiętała. To zdecydowanie musiała być prowokacja. Jednak z drugiej strony bardzo dużo prawdy było w tym co mówiła Mizuki. Dziwne, że Tanaka jeszcze nie rzucił się w ten wir walki. Przyczyną tego może być to, że jego wewnętrzny hollow jest teraz uśpiony. Może to zawsze on był tym, który jeszcze bardziej motywował go do działania. Jego mordercza energia musiała mieć na to wpływ. Teraz hollow jest bezsilny i dlatego chłopak dłużej utrzymuje kontrole nad swoją naturą. berserkera.
Nagle dziewczyna odwróciła się i ruszyła w stronę tuby. Potem nastąpiło kolejne ataki i starcia. Yuzuru był już bliski "pęknięcia" aczkolwiek jeszcze się powstrzymywał.
W pewnej chwili nastąpiła kolejna eksplozja i gęsty dym zapełnił całe pomieszczenie. Tanaka nie przejął się tym nawet za bardzo, jednak gdy usłyszał rozpaczliwy krzyk okularnika coś w nim drgnęło. Jego wrzask był niczym balsam dla uszu. Chłopak w końcu nie wytrzymał i niczym z procy wystrzelił w stronę pierwszego lepszego hollowa. W biegu wyciągnął swoje ostrze i z bestialskim okrzykiem rzucił się do walki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Torre de mezcla   Pon 17 Wrz 2012 - 14:56

W końcu musiał nastąpić ten moment. Zapach potu i krwi wiszący w powietrzu, krzyki boleści rannych, dzika energia szalejąca wszędzie wokół. Nie było mowy aby Tanaka mógł długo się powstrzymywać, gdy wokół brzmiała symfonia bitwy. I owszem, bez gniewnych podszeptów demona potrafił dłużej opierać się swemu zabójczemu instynktowi, ale wszystko ma swój kres.
Chłopak ruszył biegiem w pierwszego lepszego hollowa, to chyba był Billy, zresztą nie było to teraz ważne. Hollow był odwrócony do niego plecami, zajęty arrancarem, z którym walczył. Wystarczyło jedno cięcie...
Lecz wtedy ciężka nawałnica mocy rzuciła go na ziemię. Przyklęknął na jedno kolano czując, jak powietrze wgniata się w każdą cześć jego ciała.
W pierwszej chwili pomyślał, że to jego demon się przebudził. Tylko on bowiem posiadał tak dominującą i grzmiącą od gniewu i szaleństwa energię. Lecz to nie wychodziło z Tanaki, jej źródłem było coś innego, coś w tym miejscu. Momentalnie ustały odgłosy bitwy, wszyscy patrzyli teraz w sięgający sufitu cień, skryty przez kłęby dymu.
To co było uwięzione przez Aibę, teraz odzyskało wolność. Nieznana bestia ryknęła przeszywająco, napór energii zwiększył się jeszcze posyłając chłopaka na klęczki. Podłoga i całe to pomieszczenie zaczęło się trząść. Dobiegły ich odgłosy pękającego szkła, Tanaka poczuł jak coś sypkiego spada mu na kark.



Ostatnio zmieniony przez Kuchiki Kyosuke dnia Pon 17 Wrz 2012 - 16:37, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Torre de mezcla   Pon 17 Wrz 2012 - 15:14

Już był blisko wroga, już miał wykonać cięcie... Jak zwykle dzieję się coś nieoczekiwanego. Monstrualna energia wręcz wgniotła go w ziemię. Czy demon przebudził się?! To nie możliwe, w końcu dostał jad Maguerry, który miał powstrzymać pustego. Po chwili jednak Tanaka wiedział, od kogo te przytłaczające reiatsu pochodzi. Była to ta olbrzymia tuba, a raczej coś co w niej się znajdowało. Odgłosy walki ucichły ustępując bestialskim odgłosom potwora. Zdecydowanie trzeba przyznać, że to coś jest potężne. Tanaka skupił reiatsu w swoim ciele (13 do siły)i starał się podnieść na nogi. Czuł jak coś spada mu na kark. Czy to możliwe, ze sufit zaczyna pękać i w końcu się zawali? Taki rozwój wydarzeń nie wyglądałby najlepiej...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Torre de mezcla   Pon 17 Wrz 2012 - 16:36

Tanaka wpompował w ciało potok reiatsu, próbując przeciwstawić się zniewalającej energii.
Wtedy bestia ryknęła, a właściwie wydawało się, że to kilka potworów ryknęło identycznym głosem.
W oddali rozbłysła czerwona gwiazda. Fala uderzeniowa zmiotła go pod samą ścianę, zanim jeszcze dobiegł go grzmiący huk eksplozji ]-21hp]. Zamroczony nic nie widział i nie słyszał, poczuł coś dopiero, gdy olbrzymi ciężar spadł na niego z góry, a po nim jeszcze następne [-32hp].
Coś zabłysło blisko niego, kilka razy mrugnął oczami aby usunąć z nich pył. Gałka oczna jaśniała światłem, powstrzymując tony gruzu przed zmiażdżeniem Tanaki. Drgała lekko sypiąc wkoło słabymi wyładowaniami, wydawało się, że z trudem się trzyma.
Ciężki blok kamienia przygniatał mu nogi, zewsząd otaczał go szary gruz, spod którego wystawała zakurzona rekojeść Kamagani.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Torre de mezcla   Sro 19 Wrz 2012 - 9:22

Chłopak dzielnie przeciwstawiał się przytłaczającej energii. Jednak stało się to co było już nieuniknione. Bestia wydostała się ze swojej tuby i bezkarnie stąpała po tym pomieszczeniu siejąc spustoszenie. Tanaka niestety jednak nie widział co konkretnie ten potwór wyprawiał, aczkolwiek słyszał jego wściekłe ryki. Dostrzegł w oddali czerwoną gwiazdę, nie trudno było się domyśleć, ze prawdopodobnie było to cero. Było jednak zdecydowanie silniejsze od tego, które miał już "przyjemność" ujrzeć. Sam podmuch wybuchu potrafił go oszołomić i zadać obrażenia. Następnie czuł kolejne to kamienie na swoim ciele, które jak pociski raniły jego ciało. Nie miał pojęcia w jakiej się teraz znajduje sytuacji...
Gdy tylko kolejne głazy przestały już spadać na niego mógł zorientować się co się dzieje wokół niego. Zaczął kaszleć gdyż pył również przeszkadzał mu w oddychaniu. Po chwili zorientował się, że jedno z oczek Aiby "trzyma" tony kamieni, które runęły by na niego powodując niechybnie śmierć. Ale dlaczego go chronił? Jaki miał w tym cel Kapitan? Nie miał teraz czasu na to by się zastanawiać, gdyż oczko wydawało się coraz bardziej słabnąć. Trzeba szybko jakoś przedostać w bezpieczniejsze miejsce...
Yuzuru miał przygniecione nogi, nie wiedział w jakim on są dokładnie stanie. Adrenalina zagłuszała jakiekolwiek poczucie bólu... Czy są zmiażdżone? Czy połamane? Bądź co bądź musiał szybko się uwolnić by jego życie nie doszło kresu. Dlatego też próbował za pomocą siły ramion pozbyć się kamienia. Oczywiście, jeżeli nie wystarczy mu jego siła wspomoże się reiatsu. Co potem może zrobić? Chyba jedynie wziąć swoje zanpakutou i przeczołgać się do bezpiecznego miejsca, no chyba, że jego nogi pozwolą mu na poruszanie się, co było raczej mało prawdopodobne. Ale czy jest tu jakieś bezpieczne miejsce?...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Torre de mezcla   Sro 19 Wrz 2012 - 13:57

Najwyraźniej Aiba wciąż miał do niego jakiś interes skoro jego twór ratował Tanakę od zgniecenia przez lawinę kamieni. A może też mówił prawdę i naprawdę zależało mu na nim z czystej troski o bliźniego, tudzież wciąż widział w nim warty zainteresowania obiekt doświadczalny?
Czymkolwiek Aiba się kierował, Tanaka zawdzięczał mu życie, które mógł zresztą w każdej chwili stracić.
Odłamek wielkości głowy spadł tuż obok niego wzniecając przy podłodze chmurkę pyłu.
Czy mu się zdawało czy "oczko" rzeczywiście z każdą chwilą zniża się bardziej ku ziemi?
Siły tego wynalazku topniały szybko, Yuzuru nie miał czasu do stracenia.
Po pierwsze należało uwolnić przygniecione nogi. Sięgnął po gruz go unieruchamiający, czemu towarzyszył bolesny protest obolałego ciała. Aby zrzucić z siebie ciężar musiał poświęcić trochę energii [ - 6rei]. Po chwili wysiłku udało mu się wyswobodzić spod kamiennego ciężaru.
Nogi bolały, zwłaszcza prawa, która wzięła na siebie większość siły uderzenia. Jego dolne kończyny były dosyć mocno obtłuczone, ale o dziwo mógł nimi ruszać chociaż nasilało to ból z nich promieniujący. Przeciętny człowiek bo czymś takim zapewne nie byłby w stanie się podnieść, ale Tanaka już dawno przekroczył ten poziom.
Gorzej, że jedynie mógł się poruszać o klęczkach, bo tylko na tyle pozwalała mu sterta gruzu nad nim.
Miał zdecydowanie mało miejsca i co chwila spadające kamienie jeszcze zawężały powierzchnię na, której mógł się poruszać.
Wystarczyło jedynie aby wyciągnął rękę i już mógł chwycić rękojeść miecza. Pociągnął ją mocno powodując tym samym małą lawinę kamieni, ale ważne, że udało mu się wyciągnął zanpakutou z tego zawaliska.
Tylko co dalej? Nie wiadomo ile szerokości liczył sobie gruz nad jego głową. Czy byłby wstanie się przebić na powierzchnię?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Torre de mezcla   Sro 19 Wrz 2012 - 14:34

Sufit opadał coraz niżej, im więcej czasu upływało w tym gorszej sytuacji znajdował się Yuzuru. Musiał działać szybko nim zostanie tutaj pogrzebany żywcem. Miał jedynie dwie opcje, albo uciec dołem, próbować przebić się przez podłogę do jakiegoś z niższych pięter albo próbować sił w "pojedynku" z sufitem. Druga opcja była bardziej przystępna. W końcu gdyby uciekł dołem cały ciężar z góry zaraz by runął na kolejne piętro... Nie było czasu się zastanawiać, Tanaka zaczął działać. Uklęknął na kolanach co sprawiło mu ogromny ból, jednak musiał to wytrzymać i wyciągnął swoje ostrze przed siebie.
Rozbłyśnij Kamagani...
Teraz w przeciągu kilku sekund jego los miał się wyjaśnić. Chłopak zamknął oczy i oburącz trzymał miecz obok siebie. Gromadził reiatsu(50) do ataku który zaważy o jego życiu bądź śmierci.
Gdy ostrze świeciło się już jego czerwonym reiatsu z całych sił wykonał atak, z biodra starając się nadać ostrzy jak największy pęd, po skosie w sufit. Oby to wystarczyło, żeby przebić się przez ten gruz...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Torre de mezcla   Sro 19 Wrz 2012 - 14:56

Tanaka postanowił więc użyć całej swojej siły aby wyrąbać sobie przejście na powierzchnię.
Uwolnił zanpakutou przez co miał jeszcze mniej swobody, ale już zaraz miał mieć jej pod dostatkiem. Oczywiście tylko jeśli jego plan by wypalił.
Skoncentrował ogromną ilość reiatsu w mieczu. Rękojeść zaczęła palić zaciśniętą na niej dłoń, ostrze drgało lekko, jakby nagromadzona w nim moc miała zaraz rozsadzić je od środka.
Tanaka ustawił się tak aby móc wykonać, jak najszersze cięcie w sufit. Machnął bronią, uderzył w więżące go kamienie. Huknęło, grad odłamków skalnych spadł na niego niczym grad. Kamienie chrzęszczały i pękały, lecz fala uderzeniowa zmiotła i tak słabe "oczko", uderzyło ono w kamienie i poturlało się po ziemi, blask z niego bijący zgasł pogrążając chłopaka w odmętach mroku. Uderzenie Tanaki było silne, ale nie na tyle aby przebić się przez grubą warstwę gruzu. Bez osłony oka kamienie runęły na niego, ale co to... nie poczuł uderzenia. Słyszał sypiące się kamienie, ale te nie spadały na niego. Nawet pył nie zachrzęścił na jego twarzy. Odruchowo sięgnął ręką nad głowę. Jego palce z pewnym oporem zagłębiły się w czymś gęstym i zimnym.
I wtedy coś włochatego mocno uderzyło go w twarz.
-Jeju, jeju! - usłyszał dziewczęcy głos. - Jak tu ciasno! Nie ma, jak się tu wygodnie usadowić.
Czuł, jak ktoś gramoli się koło niego. Poczuł dłoń myszkującą po jego włosach.
-Uch... jakie tłuste - dłoń odnalazła jego ucho i teraz zaczęła je intensywnie macać.
-Acha! Byłam pewna, że to energia elfa! Jak ci się żyje elfie Tanako? zaszczebiotała Belle.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Torre de mezcla   Sro 19 Wrz 2012 - 15:16

Tanace nic nie pozostało jak użyć całej swej mocy. Czuł jak reiatsu gromadzone w ostrzu powoduje jego drgania. Miał wrażenie, że jego zan zaraz eksploduje, na szczęście tak się nie stało. Chłopak uderzył z wszystkich w sił w sufit aczkolwiek to nie wystarczyło aby się przebić na powierzchnię, gdy ciemność ogarnęła całe wole pomieszczenie i blask jego reiatsu zniknął wiedział, że to już koniec. Zamknął oczy i czekał na śmierć, aczkolwiek ta nie przyszła. Słyszał jedynie jak tony gruzu zawalają się na miejsce, w którym powinien się znajdować. Co to miało znaczyć? Kolejny raz oszukał przeznaczenie? Coś spadło mu na twarz. Po kilku chwilach cała zagadka została rozwiązana. Tą osobą, która go uratowała była Bell. Najwyraźniej szybko została powiadomiona o ataku na Wieżę. Cóż, prawdopodobnie ta dziewczyna odwlekła to co powinno nastąpić przed chwilą. Tym razem na pewno nie wypuści go wolnego albo zabije. Chociaż po jej sposobie mówienia nie dało się rozpoznać negatywnych uczuć. Ale ona była zawsze nieprzewidywalna ...
Nie za ciekawie
Odpowiedział bez żadnych emocji, z reszta ciężko było się czegoś po nim spodziewać skoro przed chwilą był pewien swej śmierci.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Torre de mezcla   Today at 19:49

Powrót do góry Go down
 
Torre de mezcla
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 6Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Hueco Mundo :: Pustkowia-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Sosblogs.com