IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 3594960!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Izdurbal Tenshi - 3/4 | Imperator Kuchiki - 6/3
Kovacs - 0/3 Ekkusu - 1/3
Watanabe no Tsuna - 4/4
Rose Nevermore - 1/3
Haruaki Kuchiki - 1/2


Share | 
 

 Sano Misashi

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 

Ocena
 Pozytywna
 Negatywna
 Neutralna
Zobacz Wyniki
AutorWiadomość
Misashi





PisanieTemat: Sano Misashi   Sro 11 Sty 2012 - 23:25

DANE

Imię: Misashi
Nazwisko: Sano
Profesja: Shinigami
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 19
Waga: 61
Wzrost: 163

Wygląd:
Misashi jest dość nie wysokim i szczupłym chłopakiem, ciężko też go zaliczyć do ludzi umięśnionych jeżeli miał bym określić jednym słowem powiedział bym że ma wątłą budowę ciała. Ma lekko odstające uszy, średniej długości blond włosy starannie zaczesane do tyłu, choć grzywka ma sporą tendencje do opadania na oczy więc często zmusza go to do poprawienia fryzury. Blisko osadzone a zarazem nie za duże zielone oczy zdecydowanie pasują do wyżej wymienionej fryzury. Na lewej Łopatce ma pamiątkę po wypadku z młodzieńczych lat a mianowicie całkiem pokaźnych rozmiarów bliznę, którą to zawsze skrzętnie zakrywa tonami bandaży. Zgodnie z regulaminem ubiera się w mundur akademii, ale gdy tylko nadarza się okazja zrzuca ten ciuch z ulgą i zakłada coś luźniejszego o jednolitym kolorze.

Charakter:
Można powiedzieć że jest to spokojna i mało konfliktowa osoba. Bardzo zależy mu na opinii innych ludzi, Misashi wierzy w to że jest sie tym kim inni ludzie cie widzą. W tym miejscu zaczynają się schody bo w rzeczywistości jest zupełnie inną osobą, ta zawsze miła i życzliwa osoba jest taka tylko w towarzystwie ludzi. Gdy tylko znajdzie się w odosobnionym miejscu zaczynają się jego problemy. To że dusi wszystko w sobie na co dzień sprawia że staje się niesamowicie nerwowy. W takich momentach byle mucha doprowadza go do wściekłości, jest impulsywny i pogrożą się w rozpaczy by za chwile się wyciszyć i dalej udawać kogoś kim do końca nie jest.
Nienawidzi gdy każe mu się robić coś co w zupełności go nie interesuje, oczywiście bierze udział w takich przedsięwzięciach, ale ich skutego jest co najwyżej mizerny. Dlatego tego typu wyzwań stara się unikać. Wręcz przeciwnie gdy znajdzie się zadanie które odpowiada mu w stu % w takich wypadkach pokazuje niesamowite zacięcie i koncentrację.
Czasem wydaje się być zarozumiały, ale prawda jest taka że Misashi po prostu się cieszy z własnego sukcesu i pragnie podzielić się tym z innymi.
Ekwipunek:
boken, mundur akademii, przybory do pisania oraz łańcuszek.


Historia:
Do Społeczności Dusz trafił w wieku dziewięciu lat. Szybko zrozumiał że to co dotychczas było jego życiem straciło jakikolwiek sens oraz ze teraz niema już żadnego znaczenia. Tak więc po kilku dniach a może tygodniach spędzonych w rynsztoku Rukongai oznaczonego numerem „67” wziął się za siebie wytarł zasmarkany nos obmył twarz w najbliższej kałuży i z zamiarem rozpoczęcia nowego życia ruszył z uśmiechem na twarzy przed siebie.
Zdecydowanie łatwiej powiedzieć niż zrobić. Brudny, przemoczony i głodny bez żadnych znajomości czy majątku, przed Misashim stało naprawdę nie lada wyzwanie. Mało tego numer „67” osady w którym się znajdywał również nie zachęcało do zapewnienia sobie przyzwoitych warunków do życia. Jednak nic innego nie zostało więc jak najszybciej wziął się do roboty. Z początku spróbował po prostu poprosić o jakąś pomoc, próżne były jednak jego nadzieje o wspomnianej pomocy tutejsi ludzie nie byli zbyt przychylni by mu ją zaoferować. Z drugiej strony mimo braku doraźnej pomocy znalazło się kilku ludzi którzy opisali mu całe to nowe miejsce i system jakim się ów miejsce kierowało. Po uzyskaniu podstawowych informacji udał się samotnie za swoje „nowe” miasteczko do pobliskiej rzeki. Po raz pierwszy od czasu jak tu trafił mógł się umyć i wyczyścić brudne ubrania, cóż to było za wspaniałe uczucie. Po kilku chwilach gdy miał już wyjść z wody i zarzucić na biodra jedną z wcześnie przepłukanych szmat zobaczył że coś poruszyło się w krzakach. Nie miał pojęcia co robić uciekać, wrócić do wody i zanurzyć się aż po głowę a może sprawdzić co lub kto kryje się w chaszczach. Ku jego zdziwieniu była tam dwójka dzieciaków dwunastoletnia letnia dziewczyna o imieniu Yumi i jej młodszy siedmioletni Brat Kuro. W pierwszym momencie jego twarz poczerwieniała dopiero co założył na biodra kawał szmaty a tu dwójka dzieciaków w tym DZIEWCZYNA. Przełknął jednak nerwowo ślinę i wraz ze swoim postanowieniem spróbował się zaprzyjaźnić. To był jego pierwszy krok ku świetlanej przyszłości w nowym świecie.
Po tym jak Misashi doprowadził się do porządku nad rzeką, Yumi zaprosiła do siebie nowego kolegę by przedstawić go rodzinie Shino. Była to dość poważana rodzina w mieście, mimo strasznego wyrazu twarzy ojca nowo poznanych przyjaciół mężczyzna okazał się bardzo przyjaznym człowiekiem. Z uwagi na to że Misashi został zaaprobowany przez dwójkę jego dzieci zaproponował mu pewien układ, w zamian za prace na pobliskim polu należącym do rodziny pozwoli mu zamieszkać w szopie obok pola i w razie efektywnej pracy otrzyma co nieco ekstra w ramach wynagrodzenia. Szczęśliwy Misashi nie szczędził łez z powodu tak wspaniałej nowiny kłaniając się w pół przed swoim wybawcom.
Okazja która się narodziła była tylko przypadkiem, zbiegiem okoliczności. Jednak dla dziewięcioletniego chłopca to nie jest zbyt łatwe i przyjemne, ale chłopak wiedział że bez tego pewnie znów trafi na bruk więc dawał z siebie zawsze dwieście %. Pracując przez sześć dni w tygodniu siódmego był wykończony. Mimo tego zawsze w wolny dzień chodził pobawić się z dwójką przyjaciół. Podczas pracy dni uciekały jak z bicza, ale dzięki temu przyzwyczaił się do pracy w roli a jego relacje z przyjaciółką zaczynały się wyraźnie zmieniać. Misashi czuł się nieco dziwnie w towarzystwie Yumi, ale jednak to mu się podobało. Jednak chłopak nie potrafił poczynić odpowiednich kroków w tę stronę więc koniec końców dalej pozostali przyjaciółmi.
Gdy Misashi miał koło czternastu lat w miasteczku zaczęło robić się coraz niebezpieczniej, to już nie było to samo co ujrzał gdy tu przybył, uświadomił sobie że dziś nie przeżył by na ulicy tyle czasu co wtedy. Jednak w tym momencie nie interesowało go zbytnio to co się działo na ulicach. Lecz wszystko zmieniło się pewnego feralnego dnia (To był dzień wolny) Na prośbę Shino Minato (Ojciec Yumi i Kuro) Poszedł z Kuro i Yumi po zakupy, to był pierwszy raz gdy staruszek Minato potraktował go jak rodzinę a nie parobka. Był naprawdę szczęśliwy i tu szczęście się kończy. W trakcie powrotu w mieście wybuchły zamieszki, trójka dzieci niosąca tygodniowy zapas jedzenia to nie lada gratka dla włóczęgów i miejscowych bandytów. Od razu Dwójka rosłych mężczyzn wzięła ich za cel. Bez precedensu zagonili trójkę dzieci do pierwszego zaułka, by dokonać rozboju. Młody Misashi był przerażony równie mocno co jego przyjaciel Kuro. Tylko Yumi zachowała wystarczająco zimnej krwi i trzeźwości umysłu. Stanęła w obronie dwójki chłopaków inkasując potężny cios z pięści w brzuch, prawdopodobnie nie wytrzymała bólu i straciła przytomność. Mały Kuro wpadł w szał zaś Misashi wciąż stał osłupiały. Najmłodszy z rodziny Shino skoczył z małymi piąstkami na jednego ze zbirów. Na niewiele jednak to się zdało gdy mężczyzna wyciągnął nóż było niemal pewne co się zaraz stanie, chłopak już był jedną nogą w grobie. W ułamku sekundy daleko skłębione wspomnienia Misashiego powróciły. Wielki napakowany facet w sklepie z cukierkami… On, on i zakrwawiony nóż. Chwile potem doszedł do siebie. Nie mógł pozwolić by jego przyjaciel poczuł ten sam ból co on sam kiedyś poczuł. Misashi doskonale wiedział że to właśnie takie jedno dźgnięcie nożem wyprawiło go na drugą stronę. Bez dalszego rozmyślania doskoczył do swojego przyjaciela. Objął go a potem zrobił z nim obrót o 180 stopni przyjmując cios nożem na własne plecy i upadając z przyjacielem na ziemie. Ze łzami w oczach podniósł się z ziemi wyciągnął nóż. Nieco zaskoczeni Bandyci nic tylko zaczęli się śmiać, lecz to nie trwało długo. Z oddali było słychać jak rodzina Shino zbliżała się do zaułka. Mężczyźni zaniechali dalszej zabawy, chwycili jedynie za torby i zwiali tak by ich nie zauważono. Gdy pojawiła się nowa twarz w zaułku młody Sano z krzykiem rzucił się na człowieka. Ten zaś wybił mu nóż z ręki, przytulił do piersi mówiąc do niego
–Dobrze się spisałeś chłepczę, nasza rodzina jest ci naprawdę wdzięczna. -…
Misashi obudził się kilka dni później na wygodnym i mięciutkim materacu, obok na krześle spała Yumi. Wtedy chłopak pomyślał sobie że już nigdy nie pozwoli by jego przyjaciele obrywali z powodu jego tchórzostwa. Postanowił wstać ale ból prawego barku mu w tym nie pomagał. Wyszedł z pokoju i wszedł dużego pokoju w którym siedziała rodzina Shino. Po krótkiej rozmowie w ramach podziękowań chłopak zostanie przeniesiony z szopy do domu, a na polu będzie pracować tylko dwa razy w tygodniu. Jednak żeby nie było zbyt lekko resztę czasu będzie poświęcał by trenować i stać się wspaniałym wojownikiem który w przyszłości stanie na straży rodziny. Potem znów kazano mu się znów położyć spać tam czekała Yumi ze spuszczoną głową. Podeszła do chłopaka i wręczyła mu jakiś łańcuszek. Misashi zauważył jak kilka łez spada na podłogę, chciał się spytać co się stało ale nie potrafił. Objął tylko Przyjaciółkę i czekał aż ta się uspokoi, szepnęła tylko „Dziękuje” by po chwili wyrwać się z objęć młodzieniaszka i wybiec z pokoju.
Od czasu napadu minęło już parę lat. Jego stosunki z dziewczyną w której się zadurzył stanęły w miejscu a nawet pogorszyły się, zawsze gdy patrzył w jej kierunku ta ze smutną miną odwracała wzrok. Z drugiej strony Kuro i Misashi stali się partnerami w ćwiczeniach więc doskonale się rozumieli.
Problemem jednak była okolica w której mimo upływu paru lat nie uspokoiło się. Młody Sano zaczynał coraz bardzie zastanawiać się co może zrobić by jego rodzinie ale także takim nowo przybyłym duszom jaką sam kiedyś był mogło się żyć w spokoju. Po wielu rozmowach z Kuro postanowili złożyć sobie obietnice, Kuro jako następca głowy rodziny pozostanie w domu i będzie jej bronić całą swoją siłą a sam Misashi uda się do akademii Shinigami by powrócić to jako wspaniały wojownik i w końcu zaprowadzi spokój na ulicach Rukongai z numerem „67”.
Gdy obaj obwieścili swoją decyzje reszcie rodziny słyszeli wśród nich szmery, ale nikt nie zanegował ich decyzji. Było widać że większość jest nie zadowolona, ale dostali jej błogosławieństwo. Po tym zdarzeniu Yumi nie odezwał się już słowem do swojego przyjaciela, aż do dnia jego odejścia gdy ten przekraczał próg swojego domu ta podbiegła do niego pocałowała go w policzek, szepnęła na ucho „Będę czekała aż wrócisz” uśmiechnęła się do niego i uciekła w głąb domu. Chłopak zaś wyruszył czym prędzej by spełnić swojej obietnice daną zarówno Kuro Jak i Yumi.


Pieniądze: 500 Ryo.

STATYSTYKI
Atrybuty: +10 +4Prof. +1Wady +1Umj. +3Wiek = +19
Siła: 6
Szybkość:10
Zręczność:10
Wytrzymałość: 7
Inteligencja: 6
Psychika: 5
Reiatsu: 8
Kontrola Reiatsu: 8

OGÓLNE

Udźwig: 50kg
Prędkość (śr.): 10km/h
Prędkość (max.): 30km/h
PŻ (Punkty Życia): 70
PR (Punkty Reiatsu): 72

Techniki
Magia:

#4 - Byakurai (Biała Błyskawica)
Inkantacja: Zaklęcie destrukcyjne numer cztery - Biała Błyskawica!
Opis: Zaklęcie, które tworzy niewielkiej średnicy promień przeszywające wszystko co napotka na swojej drodze.
Poznane Hadou:
#4 - Byakurai (Biała Błyskawica)
Inkantacja: Zaklęcie destrukcyjne numer cztery - Biała Błyskawica!
Opis: Zaklęcie, które tworzy niewielkiej średnicy promień przeszywające wszystko co napotka na swojej drodze.
Poznane Bakudou:
#4 - Hainawa (Pełzająca lina)
Inkantacja: Zaklęcie wiążące numer cztery - pełzająca lina!
Opis: Te zaklęcie unieruchamia ramiona danej osoby za pomocą liny stworzonej z reiatsu. Blokadę tą można łatwo zniszczyć.
Umiejętności:
Wady:
Cyklofrenia - 1 pkt
Opis: Postać okresowo wpada w stan głębokiej depresji i wykazuje brak zainteresowania wszystkim wokół. Nie potrafi zmusić się do działania i daje sie prowadzić przez innych. Z kolei czasem jest odwrotnie, wpada w niesamowity stan euforii, ma ogromne ilości energii którą zużywa (kosztem punktów życia) na wykonanie swoich planów, może nawet oprzeć się potrzebie snu na kilka dni.
Premie: Utrudnienia MG.



// Wiem że wygląd nie powala ale jakoś zawsze miałem z tym problem

EDIT: coś tam doskrobałem i starałem sie poprawić wskazane mankamenty, mam nadzieje że będzie cacy


Ostatnio zmieniony przez Misashi dnia Sob 14 Sty 2012 - 12:58, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys



avatar

Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Sano Misashi   Czw 12 Sty 2012 - 13:07

dobrze że znasz swoje słabe strony, to się chwali... jednak to że się do nich przyznajesz nie oznacza że wygląd zostanie pominięty. Przychodzę jednak z pomocną dłonią otóż zarzucę kilka linków gdzie w kartach wygląd naskrobany był całkiem nieźle. Możesz spróbować się wzorować i napisać go poprawie.

http://bleach.iowoi.org/t1379-kuchiki-kyosuke-shinigami
http://bleach.iowoi.org/t1302-izumi-yoshikuni
http://bleach.iowoi.org/t1684-shihouin-ayano

wytłumacz mi czemu przy ludziach potrafi się powstrzymywać ze swoja prawdziwą naturą... Oczywiście można ale u nas wszystkie takie rzuty robi się raczej na psychike, a jej za wiele nie ma. Jeżeli to z wady to na tym ona nie polega... a poza tym została usunięta jeśli się nie mylę

Hmm... rozumiem że dla twojej postaci straciło sens życie poprzednie, ale mg powiedzieć o nim możesz, no ale mniejsza.
Wiec tak okręg 47 jest chyba mniej więcej w połowie tego co pokazywał nam Zaraki (jeśli mnie pamięć nie myli , a na pewno myli... sama nie jestem pewna czy to był 90 czy 60), oznacza to że ludzie nie będą tam w ogóle życzliwi albo wręcz przeciwnie... Myślę że jeśli w tym zaraczowym żyli ludzie - bestie, to w tym twojej postaci będą żyć sami bandyci czyhających na okazje do skrzywdzenia kogoś/okradnięcia. Metoda poprawy całkiem prosta, bo czepiam się tylko realizmu... A mianowicie zmiana okręgu.
Czemu w ogóle się czpiam ? bo ten okręg raczej nagle nie zrobił by się zły, tylko był... Czemu wiec miał szczęście jak tam trafił i nikt go nie stukł ?

"W nieznany sobie sposób znalazł się pomiędzy przyjacielem a bandytom inkasując cios na wysokości lewej łopatki. Chłopak przewrócił się powalając swojego przyjaciela na ziemię. Szybko wstał i mimo bólu wyciągnął zakrwawiony nóż z pleców. Z szaleńczym wzrokiem i działając w amoku zaczął nim wymachiwać na wszystkie strony. " - eee ?

Przyznam że całość historii taka sobie, przy pierwszych zdaniach miałam nadzieje na coś lepszego.

Mechanikę sprawdzę jak fabuła będzie ok.

Przykro mi ale będę czepiać się wszystkiego, mamy dosyć niewiele miejsc u mg

Negatyw



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Misashi





PisanieTemat: Re: Sano Misashi   Nie 15 Sty 2012 - 15:06

Trochę poprawiłem to co zostało mi wytknięte mam nadzieje że starczy, a co do mechaniki to jeżeli rzeczywiście tej wady nie ma to będzie błędna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Sano Misashi   Pią 20 Sty 2012 - 0:09

Hmm... chyba w mechanice jest kilka kulasów.

PR (Punkty Reiatsu): Reiatsu*Kontrola Reiatsu. - Czyli w Twym przypadku 8*8=64 a jest 72.

I z dodanych punktów, też mi się rachunek nie zgadza. Masz do wydania 19, a zdaje się, że mamy tu jednego nadprogramowego pasażera.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna



avatar

Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Sano Misashi   Czw 26 Sty 2012 - 11:02

Przydaloby sie poprawic przecinki i takie rzeczy: "ów miejsce".

Ku jego zdziwieniu była tam dwójka dzieciaków dwunastoletnia letnia dziewczyna o imieniu Yumi i jej młodszy siedmioletni Brat Kuro.
To brzmi troche, jakby mieli naszywki z imionami, niczym amerykanscy marines na mundurach. Wyrzucilbym imiona "na zewnatrz" dopisujac, ze sie pozniej przedstawili.


Pozdrawiam,
Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Sano Misashi   

Powrót do góry Go down
 
Sano Misashi
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Strefa Gracza :: Gracze :: Stare-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Sosblogs