IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 3594960!
Pomoc dla nowych graczy

Share | 
 

 Yumi Yamura

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 

Ocena
Pozytywna
50%
 50% [ 1 ]
Negatywna
0%
 0% [ 0 ]
Neutralna
50%
 50% [ 1 ]
Wszystkich Głosów : 2
 

AutorWiadomość
Yumi Yamura





Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Yumi Yamura   Sob 11 Lut 2012 - 22:37

DANE

Imię:
Yumi
Nazwisko:
Yamura
Profesja:
Shinigami
Płeć:
Kobieta
Wiek:
24 lata
Waga:
60 kg
Wzrost:
180 cm
Wygląd:
Yumi ma długie, sięgające aż do kostek, proste, kruczoczarne włosy, z grzywką, sięgającą trochę poza brwi. Jest wysoką kobietą o nienagannej figurze oraz cerze białej i równie lodowatej co śnieg. Wiecznie na jej ustach, czasem podkreślonych krwistoczerwoną szminką, błąka się delikatny uśmiech. Duże, brązowe oczy, przysłonięte odrobinę opuszczonymi do połowy powiekami, nie wyrażają prawie żadnych emocji. Sprawia dzięki temu wrażenie osoby tajemniczej, lecz miłej i godnej zaufania, do tego opanowanej i przyjaznej. Głębsze emocje chowa w sobie bardzo głęboko i pilnuje wyjątkowo dokładnie by nie zostały one dostrzeżone przez kogoś nieodpowiedniego. Nie przepada za noszeniem tradycyjnej szaty shinigami, więc gdy tylko ma okazję nie przestrzega tego obowiązku. Nawet te łachmany, które posiadała już za życia, wydają się miłą alternatywą od 'mundurka'. Chętnie ubierałaby się w nieco bardziej kobiece i ozdobne ubrania, szczególnie upodobała sobie żywe i wyraziste kolory tkanin. Ponieważ jednak pochodzi 'z ulicy', ciężko by miała dostęp do odpowiadających jej strojów.
Charakter:
Yamura jest bardzo spokojną osobą. Niełatwo jest ją wytrącić z równowagi a nawet jeśli komuś się to uda – nie dostanie wyraźnego potwierdzenia. Nawet w ciężkich sytuacjach potrafi zachować spokój i zawsze, nawet gdy jest trudno i źle, uśmiecha się tak jak tylko ona potrafi. Delikatnie, ciepło i przyjaźnie. Nie ocenia nikogo, nim go nie pozna – tyczy się to również jej przeciwników. Potrafi być potulnym barankiem, łaskawą panią oraz bezwzględnym eliminatorem, jeżeli wymaga tego sytuacja. Istna kobieta kameleon. Nigdy nie dowiesz się, o czym tak naprawdę myśli bo sama ci tego z pewnością nie powie. Czasem jednak długotrwałe tłumienie w sobie emocji daje o sobie znać. Wtedy przez umysł kobiety przepływa milion myśli na sekundę i wszystko co do tej pory kumulowała i ukrywała w sobie tak skrzętnie daje upust w braku kontroli nad energią duchową. Coś za coś, aczkolwiek zazwyczaj udaje się Yumi opanować. Jest to niezwykle rzadkie zdarzenie. W sytuacjach trudnych i skrajnych niejednokrotnie przejawiało się jej chłodne, trzeźwe myślenie postrzegane jako wyrachowanie lub nawet okrucieństwo. Co by się nie działo, Yamura wypełni rozkaz najlepiej jak może, przy tym zdobywając jak najwięcej ciekawych informacji, tym samym zaspokajając swój głód wiedzy.
Ekwipunek:
boken (albo inna broń treningowa), mundur akademii, przybory do pisania.
Historia:
*************

Wiele wieków temu, w uroczym domku u podnóża gór na kontynencie Europejskim, urodziła się mała dziewczynka. Miała ona włosy czarne jak noc, skórę zaś białą jak wieczny śnieg pokrywający wierzchołki pobliskich szczytów. Nie jest to bynajmniej wstęp do alternatywnej wersji bajki o księżniczce i grupce karłów w śmiesznych czapkach z brodami, bliżej znanej jako ‘królewna śnieżka’. Yumi nie miała tak cudownego życia jak bohaterka tejże opowieści, nie spotkała księcia na białym koniu a na jej życie nie czyhała żadna zła wiedźma. Rzeczywistość jest o wiele mniej sprawiedliwa od świata opisywanego w historyjkach dla dzieci.
Yamura wychowywała się sama, o ile można tak to określić, pozostawiona na pastwę losu po ukończeniu 5 lat. Na dom, w którym mieszkała wraz z rodzicami, zeszła pewnej nocy lawina. Młodzi małżonkowie, niespełna 6 lat po ślubie, dołożyli wszelkich starań by uratować dziewczynkę nim przybędzie pomoc, jednak sami zginęli z wyziębienia. Zamarzli, nim z pobliskiej wioski nadszedł ratunek. Po tych wydarzeniach dziewczynka najpierw kręciła się oszołomiona w okolicach swego dawnego domu, jakby nie mogąc uwierzyć w to, że została sama – jednego dnia miała kochającą rodzinę, by za chwilę zabrał ich chłód i, z pozoru niegroźny, śnieżny puch. Od tego dnia Yumi straciła rachubę czasu. Nie mogła sobie przypomnieć, po ilu dniach, tygodniach, a może nawet miesiącach odeszła z tamtego miejsca, przypominającego jej jedynie o śmierci, przywołujące ze sobą więcej bólu niż ciepłych wsponień. W pewnej chwili coś w niej pękło i zrozumiała, że teraz może iść jedynie dalej, przed siebie. Zaskakująco dojrzała myśl w głowie dziecka, która zainicjowała jej wszystkie późniejsze wędrówki. W sumie Yamura zwiedziła prawie cały Stary Kontynent, zawsze jednak podróżując o zmroku, w dzień chroniąc się w ciemnych zakamarkach z daleka od ludzi, światła i zgiełku - właśnie dlatego jej skóra przez te wszystkie lata pozostawała śnieżnobiała. Był to pewien sposób odizolowania się i unikania kolejnego emocjonalnego przywiązania się do innych osób. Czarne włosy, nigdy nie ścinane, niedługo urosły tak, że aż wlokły się za brązowooką po ziemi. Mimo, że przeszkadzały jej niejednokrotnie, na przykład gdy wyruszała znaleźć coś, co mogłaby zjeść, nie ścięła ich. Nie pamięta, czy to dlatego, że nie miała czym. Może po prostu w tym okresie czasu uważała je za coś bardzo ważnego.
O dziwo, mimo wielu lat odludnego życia, czarnowłosa pozostała bardzo ludzka. W tym kontekście mam akurat na myśli to, że nie zdziczała, nie stała się zwierzęciem, drapieżnikiem wychowanym tak, byleby myśleć jedynie o swoim przetrwaniu i zdobyciu pożywienia. Gdy nastawał ranek i musiała chować się w mroku, często w większych miastach udawało jej się podsłuchać jakieś wymiany zdań między ludźmi. W ten sposób uczyła się, a wiedzę chłonęła jak gąbka wodę. Z ów czynności uczyniła swoje hobby, zajęcie na liczne wolne chwile nużącego czekania aż zajdzie słońce. Były to czasy być może nie najszczęśliwsze, lecz z tego co pamiętała to gdzie nie poszła, wszyscy posługiwali się podobnym językiem. A może to jej z taką łatwością przychodziło rozumienie, co ludzie mają do przekazania…?
Szczególnie Yamura umiłowała sobie chłodne miejsca, kraje podobne do jej rodzinnych stron. Mimo, że śnieg i chłód odebrali jej normalne dzieciństwo oraz rodzinę, czuła, że do tego białego, cudownie lekkiego puchu ciągnie ją jakaś siła wyższa. Tak jak dawniej rodzice Yumi pokochali góry, między innymi właśnie ze względu na te drobne płatki zamarzniętej wody, tak teraz ich córka odziedziczyła po nich to zamiłowanie, a może wręcz fascynacje. Wiele czasu czarnowłosa spędziła na terenach, które obecnie nazywane są Rosją. Nie ważne jak daleko by zaszła, zawsze wracała właśnie tam, mniej więcej o stałej porze każdego roku – na zimę. I to tam, przewędrowawszy ponad dwadzieścia lat swojego życia, nie zatrzymując się nigdy na dłużej w jednym miejscu niż miesiąc, odnajdywała ukojenie. Chłód przypominał jej o rodzinie, którą straciła, a którą utożsamiała właśnie z mroźną pogodą. Jak na ironię mróz, dawniej ukochany przez jej matkę, ojca a potem przez nią samą, przyniósł koniec życia ziemskiego Yamury. Czternastego dnia wędrówki przez Syberię, kiedy to z powodu jej błędnych szacunków odnośnie zapasów od dwóch dni nie miała co jeść, potknęła się, upadając w wielką zaspę śnieżną. Wymęczone ciało już nie miało siły ani okazji się podnieść, zostało przysypane przez małe, białe płatki, stopniowo, zakrywając przed światem mogiłę młodej kobiety.

*************

Tak dokładnie nikt w Społeczności Dusz nie wie, skąd się wzięła, kiedy pojawiła się w Rukongai. Sama Yamura pierwsze co zapamiętała z pobytu w nowym świecie to oślepiające światło słoneczne i uczucie wbijających się w jej plecy kamyków. Leżała na wznak w ślepym zaułku, słyszała zgiełk i czuła się przyduszona wyczuwając obecność wielu ludzi. Do tego dokuczały jej promienie słoneczne, które prześwitując ponad dachem jednego z domów chamsko padały akurat na nią, sprawiając, że czuła na swej skórze nieznośne gorąco. Zastanawiało ją to, gdyż pamiętała, że pogoda była zupełnie inna, miejsce również. Wpadła w śnieg i zasnęła, zmęczona podróżą. A to miejsce, nie dość, że zupełnie obce, do tego było jeszcze rozgrzane ciepłem słońca i pełne wrzasków. Yumi przeturlała się powoli w cień, przylegając swymi plecami do muru jakiegoś domostwa. Był on dość chłodny, więc przyniósł czarnowłosej ulgę. Kobieta potoczyła lekko zaspanym wzrokiem po głównej uliczce, na którą ze swojego schronienia miała całkiem niezły widok. Uśmiechnęła się delikatnie do swoich myśli, samym tylko kącikiem ust.
Na ów uliczce odbywał się targ. Wiele różnych kramów, każdy z innym przysmakiem. Brązowe oczy Yamury uważnie lustrowały i wychwytywały co lepsze kąski, podczas gdy jej ciało powoli ‘budziło się’ i odzyskiwało siły. Pierwszy raz w swej niechlubnej karierze miała wyruszyć na polowanie w środku dnia. Cóż, było to wyzwanie, lecz nie takie rzeczy robiła wcześniej. Jeszcze parę minut i czarnowłosa, ubrana w swe ziemskie łachmany ruszyła uliczką. Jej wolne kroki, najpierw niepewne i drżące, z każdą chwilą nabierały gracji, swobody i niebywałej - jak na żebraka ukrywającego się przed światem – gracji. Wszystko to dzięki bacznemu obserwowaniu, jak wśród tłumu poruszały się kobiety, z wyglądu ewentualnie wyższego stanu. W świecie Yumi takie osoby zwano arystokracją, nie wiedziała jak tutaj. To jednak było mało istotne. Czujny wzrok kobiety wyłapywał spojrzenia mijających ją osób. Oglądali się za nią, jakby nie wyglądała po ludzku, była czarownicą albo czymś w ten deseń. Nie bardzo wiedziała, o co mogło im chodzić, miała jednak pewność, że dłuższego spaceru słoneczną aleją nie zniesie. Przechodząc więc obok jednego z kramów, korzystając z zamieszania i z tego, że jej łachmany idealnie kryły kradzione towary, zabrała jabłko i bochenek chleba. Przyspieszyła kroku szukając schronienia, najlepiej w cieniu i chłodzie, gdy wtem za nią rozległy się krzyki oraz mnóstwo przekleństw niewątpliwie pod jej adresem. Szybko obróciła głowę i zobaczyła sprzedawcę, z którego kramu właśnie zwinęła swoje śniadanie. Wskazywał ją palcem dwóm mężczyznom ubranym w czarne, długie szaty, które Yumi widziała po raz pierwszy w życiu. Nie to jednak ją zaniepokoiło, lecz znacznie ważniejszy fakt. Ów ludzie w czerni zaczęli iść w jej kierunku. Nie wyglądali zbyt przyjaźnie a do tego zauważyła, że posiadali broń. Powoli więc odwróciła się do nich plecami i przyspieszyła kroku. Obejrzała się za siebie i zauważyła, że mężczyźni zrobili to samo. Wtedy przed sobą wypatrzyła gęsty tłum ludzi. To była szansa – puściła się biegiem w kierunku grupy, na co ścigający ją bogowie śmierci spróbowali podjąć pościg. Gdy jednak w końcu wydostali się z tłumu, czarnowłosa znikła z ulicy.
Jeszcze pierwszego zapamiętanego dnia pobytu w nowym świecie usłyszała fragment rozmowy jakichś dzieci. Jedno z nich opowiadało drugiemu jak się tu dostało – zabił je barbarzyńca podczas najazdu na wioskę. Wtedy to Yamura upewniła się w swych przypuszczeniach, naprawdę była martwa. Dało jej to jednak pewnego mentalnego kopa, motywację. Ile mogła nauczyć się samemu z doświadczenia i kradzionych książek, tyle starała się przyswoić w jak największej ilości. Od początku uczyła się zapomnianej, a zawiłej dla dorosłego człowieka sztuki łączenia kresek w literki, a literek w słowa. Czytać i mówić nie musiała, to w mniejszym lub większym stopniu pamiętała zza życia. Jedynie teraz od nowa wszystko sobie przypominała i była w tym wyjątkowo wytrwała.
Miejsce pobytu zmieniła średnio raz na 30 dni, zawsze wybierając miejsca, do których nikt inny by się nie zapuścił – ciemne, chłodne piwnice, bądź opuszczone budynki grożące zawaleniem, z taką ilością dziur w dachu jakich nie powstydziłby się najlepszy ser. Całe dnie zajmowały jej na przemian nauka, zdobywanie pożywienia, książek, wody, oraz coś zupełnie nowego. Czarnowłosa zafascynowana tym, cóż za warstwę społeczną tworzą ów mężczyźni, którzy ścigali ją pierwszego dnia, śledziła ich po nocy. Dowiedziała się, że są to bogowie śmierci, a ich zadaniem jest odsyłanie dusz takich jak ona w miejsce, w którym teraz utknęła. Do tego z czasem zdobyła również bardzo cenną informację – jedynym najszybszym możliwym sposobem samokształcenia i wyrwania się z beznadziei Rukongai zarazem było zostanie Shinigami. Tego dnia do listy kradzionych książek doszły te, których treść pokazywała jak kontrolować energię duchową zwaną reiatsu, oraz pokazujące podstawy walki wręcz i mieczem. Zaś wkrótce wśród zdobywczych trofeów znalazła się pierwsza drewniana broń ćwiczebna Yumi, wygrzebana z ruin jakiegoś dojo.

*************

Pięknego, słonecznego dnia, po jednym z porannych treningów znacznie pogorszył się jej stan zdrowia. Nagle, zupełnie się tego nie spodziewała. Yamura, nawet za życia, chorowała niezwykle rzadko i nigdy poważnie. Sytuacja ją przerosła. Do tej pory nie podejrzewała nawet, że można odczuwać tak potworny ból wewnątrz całego ciała, jakby nieznana siła rozrywała narządy wewnętrzne. Trudno było się poruszać, gdy z każdą chwilą nadchodziła następna fala, mogąca powalić nawet najtwardszą i najwytrzymalszą osobę. Czarnowłosa skuliła się na podłodze w swojej kryjówce, kompletnie nie miała pomysłu na to jak sobie pomóc. Zacisnęła zęby, z czasem kolejne napływy bólu pojawiały się w większych odstępach czasowych, aż po około trzech godzinach mogła spokojnie wstać. Z ciężkim oddechem wyszła na świeże powietrze wierząc, że właśnie to jest najlepszym lekarstwem na wszelkie dolegliwości. Wtedy jednak od promieni słonecznych skuliła się i, można tak powiedzieć, zwymiotowała, gdyż była to raczej próba, zakończona kilkoma splunięciami krwią. Widząc to brązowe oczy Yumi zwęziły się w strachu. Kobieta zaś szybko otarła usta i wróciła do środka. Do końca dnia wszystkie objawy ustąpiły, pozostało tylko silne uczucie osłabienia, które utrzymywało się jeszcze przez następne trzy doby. Był to jednak dopiero początek problemów. Po każdym bardziej męczącym treningu sytuacja powtarzała się – czasem tak mocno, jak za pierwszym razem, przeważnie jednak objawy były słabsze. Yamura, która nie wyobrażała sobie ot takiego zaprzestania ćwiczeń z czasem przywykła do napadów, podobnie jak jej młody organizm. W końcu przestał być szokiem ból w klatce piersiowej, problemy ze złapaniem tchu i niemal chroniczne osłabienie całego ciała. Widać ze wszystkim można nauczyć się żyć. Od tamtej pory słabe napady miewała raz na tydzień, góra dwa, mocniejsze zaś zdarzały się o wiele rzadziej, lecz nigdy nie mogła przewidzieć ani wyczuć, gdzie jest granica przeciążenia własnej wytrzymałości. Raz wystarczało się schylić po książkę, raz przemęczyć się niemal do omdlenia. Jednak za każdym razem, gdy było już po wszystkim, ze smutkiem rozmyślała nad przeszłością, którą przybywszy tu sobie zaplanowała. Miała przecież w końcu iść do Akademii Shinigami. Czy ktokolwiek przyjąłby taką sierotę z ulicy jak ona, która nie potrafi nawet przewidzieć zachowań własnego ciała? To właśnie, przez naprawdę bardzo długi okres czasu powstrzymywało czarnowłosą przed realizacją dawno przygotowanego planu działania. Nie można być przecież skutecznie pomocnym i dobrze walczyć, gdy twe ciało przeszywa potworny ból jeszcze przed rozpoczęciem pojedynku.

*************

Pewnego dnia w końcu zdecydowała się przyjść na egzamin kwalifikacyjny do Akademii Shinigami. dwudziestoczteroletnia duszyczka o długich, czarnych włosach, nic niezwykłego. Mimo, że była ubrana w łachmany jak wszyscy mieszkańcy Rukongai, wyróżniała ją jej postawa. Przez lata, które spędziła w tym świecie, wiele się nauczyła i zrozumiała równie dużo co inni, lepiej zaczynający życie. Nie była dzieckiem jak większość adeptów, również nie była zbytnio rozmowną osobą. Zawsze tylko delikatnie się uśmiechała i jeśli już się odezwała, odpowiadała zawile, często pytaniem na pytanie, bądź trudnymi do zrozumienia zagadkami. Była chłodna, ale nie w sposób odpychający. Jej charakter i wypowiedzi można było zdefiniować raczej jako kojący, niczym chłodny napój w gorący letni dzień. Wśród starszych uczniów zaczęło krążyć wiele plotek o pochodzeniu Yumi. Niektórzy twierdzili, że już ich dziadkowie dawno temu widzieli ją: białoskórą kobietę z burzą czarnych, zaniedbanych włosów, ciągnących się za jej każdym krokiem po ziemi, często przechadzającą się po przeróżnych okręgach Rukongai. Czarnowłosa uśmiechała się jedynie delikatnie za każdym razem, gdy je słyszała. Od zawsze bardzo dbała o swoją prywatność. Niedawno dowiedziała się, że przyjęto ją i niebawem ma rozpocząć naukę. Choć tego nie okazywała, bardzo się cieszyła.



Pieniądze:
500 Ryo.

STATYSTYKI
    Atrybuty:
    Siła: 5 (+1) = 6
    Szybkość: 5 (+2) + 2 = 9
    Zręczność: 5
    Wytrzymałość: 5
    Inteligencja: 5 + 4 = 9
    Psychika: 5 + 5 = 10
    Reiatsu: 5 (+1) = 6
    Kontrola Reiatsu: 5 + 3 = 8

OGÓLNE
Udźwig: 60kg
Prędkość (śr.): 9km/h
Prędkość (max.): 28km/h
PŻ (Punkty Życia): 50
PR (Punkty Reiatsu): 48

Techniki
Magia:
Poznane Hadou:
    -#13 - Buke Katachi (Forma Wojownika)
    Inkantacja: Ty Panie! Maska krwi i ciała wszelakiego stworzenia! Ty, który nosisz maskę z krwi! Który zawsze pomagasz potrzebującym! Nie zważaj na mój ból i daj mi więcej siły! Zaklęcie destrukcyjne numer trzynaście - Forma Wojownika!
    Opis: Wokół użytkownika pojawia się czerwona poświata, jego następny atak jest dwa razy silniejszy. Lecz po ataku użytkownik jest powierzchownie raniony w różne miejsca przez własne reiatsu. Jest to pierwszy poziom tego rodzaju zaklęcia.
    -#9 - Genkotsu (Łapka Cienia)
    Inkantacja: Łapo wynurzająca sie z czeluści ziemi, złap go! - zaklęcie destrukcyjne numer dziewięć - Złap!
    Opis: Zaklęcie twarzy dwie cienice łapy, które wyrastają obok przeciwnika i uniemożliwiają jego ruchy po przez złapanie jego cienia.

Poznane Bakudou:
    -#13 - Kashitsu (Zmiana Ruchu)
    Inkantacja: Energia krążąca od wieków po świecie, dająca siłę i ją odbierająca, każe swoich przeciwników utrata siły i kontroli. Błyskawice z niebios sprawiają, że Słońce traci siłę i Księżyc ukrywa się za chmurami. Pan piorunów walczy za swojego ucznia.
    Opis: Trafiony zaklęciem traci kontrolę nad kończynami. Np. chcąc poruszyć prawą ręką poruszy dużym palcem lewej stopy.


Umiejętności:
    - Mukei Sentou
    Opis: Umiejętność ta jest najprostszą ze zdolności pozwalających na skuteczną walkę wręcz z pustymi. Technika ta zbliżona jest bardzo do kidou i polega na skupieniu w okół dłoni (tudzież innego fragmentu ciała) sporej ilości reiatsu. Energia ta ukazuje się w postaci silnej ale ściśle przylegającej do skóry aury. Energia rozładowuje się jednak po pierwszym uderzeniu.
    Premie: Możliwość walki z pustymi przy użyciu gołych rąk (i nóg też). Zużywa minimum 5 reiatsu na jeden cios wybraną częścią ciała.
    Wymagania: Kontrola Reiatsu: 8.

    - Nadzwyczajna Uroda
    Opis: Jesteś bardzo przystojnym facetem/atrakcyjną kobietą. Z łatwością przykuwasz uwagę płci przeciwnej - co możesz wykorzystać we własnych celach.
    Premie: Łatwość w kontaktach z płcią przeciwną.
    Wymagania: Wrodzone, odpowiedni opis postaci.

    - Syn Nocy
    Opis: Uwielbiasz noc. O tej porze zdecydowanie lepiej się czujesz, niż w dzień. Słońce Cię dekoncentruje.
    Premie: W nocy statystyki (poza reiatsu, inteligencją i psychiką) są o 25% większe od "bazowych", a w dzień 25% mniejsze.
    Wymagania: Psychika: 10.

    - Pływak
    Opis: Umiesz doskonale pływać, a nawet walczyć w wodzie.
    Premie: Umiejętność pływania.
    Wymagania: Siła 6, Szybkość 5.


Wady:
    - Chorowity - 1 pkt
    Opis: W świecie istnieje wiele chorób, jednakże jest jedynie jedna, która nie pożera ciała a duszę. Osoby, które mają nieszczęście na nią chorować muszą się do niej przyzwyczaić, bowiem nie istnieje żaden znany sposób na jej wyleczenie. Przypadłość ta zwana jest Czarną Duszą i ma wiele różnych objawów. Najstraszliwszym z nich jest możliwość całkowitej utraty kontroli nad swoim organizmem, które wstrząsane jest drgawkami wywołanymi przejmującym bolem. Choroba odzywa się bez najmniejszej zapowiedzi oraz klucza, raz atakując potężnie i niemal uniemożliwiając działanie, kolejny raz zaś jedynie ledwie dając o sobie znać. Nazwa schorzenia wzięła się od tego, iż w razie ataku część Reiatsu zainfekowanej osoby zmienia swoją barwę na czarny i zaczyna żyć własnym życiem często dewastując organizm. Osoby noszące w sobie Czarną Duszę mają trudności z dostaniem się do akademii shinigami oraz innych organizacji militarnych, bowiem mało która chce mieć w swoich szeregach kogoś, na kim nie można polegać. Nigdy nie wiadomo bowiem, czy podczas ważnej misji biedak nie padnie na ziemię kaszląc krwią.
    Premie: Czarna Dusza atakuje bez zapowiedzi niekiedy niemal paraliżując, innymi raz zaś po prostu lekko osłabiając. Ataki jednak zwykle zaostrzają się w sytuacjach stresowych. MG może według własnej decydować o stanie zdrowia postaci gracza.
    Wymagania: Odpowiednia historia.


Ostatnio zmieniony przez Yumi Yamura dnia Pon 13 Lut 2012 - 16:47, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna



avatar

Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Yumi Yamura   Pon 13 Lut 2012 - 10:57

Jak zdrowko Yumi?

Skasuj troche tych enterow. Dane sa roztrzelone na cala strone, a od biedy zmiescilyby sie w jednej linii.
Tak sobie patrze w te historie. Poczatek bardzo bajkowy. Piecioletnie dziecko, ktore spedzilo tygodnie, czy nawet miesiace w zasypanym domu z zamrozonymi rodzicami? W Rukongai ksiazki nie sa bardzo popularne, a te o wykorzystaniu reiatsu powinny byc naprawde rarytasem. Ze spraw mechanicznych ilosc umiejetnosci to zdaje sie int/5+1 (+ wady).

+
Pozdrawiam,
Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys



avatar

Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Yumi Yamura   Pon 13 Lut 2012 - 22:01

Yumi szukaj sobie powoli mistrza
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
90/90  (90/90)

PisanieTemat: Re: Yumi Yamura   Pon 13 Lut 2012 - 22:07

Wszystko ładnie. Masz tu plusa żeby nie było, że sknera jestem ;p
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Ekkusu



avatar

Mistrz Gry : Demiurg Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
50/50  (50/50)
Punkty Reiatsu:
160/160  (160/160)

PisanieTemat: Re: Yumi Yamura   Pon 9 Lip 2012 - 12:41

Przyjmuję.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Yumi Yamura   

Powrót do góry Go down
 
Yumi Yamura
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Strefa Gracza :: Gracze :: Stare-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Create a blog