IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Mieszkanie Ryouji'ego Oguri

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Ishifone




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
672/836  (672/836)

PisanieTemat: Mieszkanie Ryouji'ego Oguri   Czw 3 Maj 2012 - 16:21

Jest to stosunkowo duże mieszkanie należące do adwokata Ryouji'ego Oguri, u którego mieszka Ishifone. Wbrew pozorom jest ono urządzone dość oszczędnie, gdyż mężczyzna zbierał na coś większego, ale mimo to jak na mieszkanie niegdyś studenckie można tutaj żyć dość komfortowo. Dwa niewielkie pokoje, każdy z łóżkiem (Aczkolwiek w jednym z nich który teoretycznie należy do Ryouji'ego jest większe, gdyż czasami dziewczyna do niego przychodzi). Luksusów w nich nie ma - jedna mała szafka na której była lampka, okno, szafa, i wspomniane wcześniej łoże składają się na wyposażenie obydwóch. Ciężko się w nich porusza, gdyż łózka to niedawny wymysł mężczyzny by w miarę wygodnie im się tutaj egzystowało... do czasu. W pokoju głównym w sumie jest niewiele - mały stolik oraz kuchnia z kuchenką gazową, piekarnikiem, zestawem noży kuchennych z deską i mikrofalówką. Obecność lodówki również stwierdzono.
Jest ascetycznie, ale to podobno ma się niedługo zmienić. Podobno.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Ryouji'ego Oguri   Czw 3 Maj 2012 - 18:57

Ishifone czekała chłodna pobudka. Sama i naga w łóżku Ryouji'ego, podczas, gdy za oknami szalała śnieżyca.
Dziewczyny trzymały się jeszcze mgliste strzępki ostatniego snu. Wyrwane z kontekstu słowa: "nienawiść", "choroba", "myśli", których nijak nie można było dopasować do konkretnych obrazów bądź wydarzeń z minionego już marzenia sennego.

W każdym bądź razie kalendarz przybity do ściany informował iż dzisiaj jest dziesiąty grudzień.
Równo dwa tygodnie do świąt bożego narodzenia, w które to, jak zapowiedział Ryouji, dojdzie do zapoznania Ishifone z państwem Oguri.
Jak nic była to część planu chłopaka noszącego kryptonim "małżeństwo".
A to chrześcijańskie święto było doskonałą okazją, aby uczynić znaczny postęp w tym misternym projekcie, której końcowym efektem miało być "zaobrączkowanie" Ishifone.
Cóż, chłopak za tą nie co nudną i spokojną skorupą miał całkiem spore serce, którym najwyraźniej usilnie chciał się z kimś podzielić.

Zza uchylonych drzwi dobiegały odgłosy porannej krzątaniny. Wyczulone ucho dziewczyny wychwyciło pobrzękiwania sztućców i postukiwanie obcasów o linoleum.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ishifone




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
672/836  (672/836)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Ryouji'ego Oguri   Czw 3 Maj 2012 - 19:29

Chłodno. Nie podobało jej się to nic a nic. Ci fajansiarze ze spółdzielni mogliby robić coś więcej niż tylko pobierać czynsz i podglądać panienki wchodzące po schodach, bo ewidentnie coś tutaj jest nie tak. Nienawiść. Chwila... chyba jest naga. Choroba. Dotknęła się tu i ówdzie, przycisnęła brodę do klatki piersiowej i doszła do wniosku, że tak faktycznie jest. Moment... chyba wczoraj mu się dała. Niewiele z tego pamięta, ale chyba było dobrze. Myśli. Jak będzie zadowolony to może nawet coś od niego dostanie albo przynajmniej będzie dla niej miły i nie będzie się czepiał. Choroba... dlaczego te słowa nie dają jej spokoju? Z jej słów wyleciało przekleństwo, bo nie lubiła zamętu w swojej głowie. Źle jej się to kojarzyło. Nienawiść, choroba, myśli, nienawiść, choroba, myśli... dzięsiąty, i to grudzień. Dwa tygodnie do jakiś świąt. Ryouji chce ją zabrać do swoich rodziców. Ona wie już co kombinuje... ale musi pomyśleć. Choroba. I nienawiść w myślach. Cały czas leży i marznie. Może ma gdzieś swoje ubrania... rozejrzała się po pokoju. Jak znalazła swoje ubrania to zebrała je w kupkę i przeszła do siebie, coby chociaż skarpetki i świeże majtki założyć. A jak nie znajdzie... to... no cholera, też pójdzie tam. I też naga. I ch...ust.
Tak czy owak, wyszła, z ubraniami czy bez. Od razu rozejrzała się kto też się krząta po pokoju. Jak to jej chłopak, to uniosła w jego stronę rękę w geście powitania, niech się ciapa cieszy. Chwilę się na niego popatrzy, przyjrzy, obleci go wzrokiem od góry do dołu... nie to, by była zainteresowana. Niech trochę się jeszcze do niej przywiąże. Potem pójdzie do siebie i rozejrzy się za jakimiś długimi ciepłymi spodniami, czapką i wstążkami. Kurtka i szalik który przeważnie nosi chyba mogą być. A potem? Potem przyjdzie na śniadanie. Pewnie za wczoraj zasłużyła. A jak nie to pożałuje, że tak ją zostawił bez przykrycia, szczyl jeden.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Ryouji'ego Oguri   Czw 3 Maj 2012 - 19:49

W istocie bielizna i nocna koszuka Isfihone spoczywała spokojnie na krześle obok posłania.
Ryouji był wyjątkowy. Jako jeden z niewielu samców odczuwał dyskomfort spowodowany walającymi się po podłodze częściami garderoby. Skarpetki, brudne majtki, nic nie mogło zaśmiecać mieszkania. Wszystko musiało być na swoim miejscu.

Tak więc panienka Isfihone nie zwaliła go z nóg, wkraczając do kuchni taką jak ją Pan stworzył.
Mężczyzna krążył po pomieszczeniu przeżuwając tosta. Ach tak... dzisiaj miał tą ważną sprawę. Jakieś pobicie jakiegoś gościa przez synka jakiegoś ważniaka.
Stres był wkalkulowany w ten zawód. Jednak, gdy tylko jego spojrzenie padło na współlokatorkę zatrzymał się, pokraśniał lekko, wyjął tosta z ust.
-Dzień dobry - powiedział cicho, nieśmiało. W nocy sprawny i ochoczy, a w dzień taki wystraszony. Zupełnie jakby nie do końca wierzył swojemu szczęściu. Mieć taką dziewczynę w domu. To musiało być coś!
Wydawał się nawet lekko poddenerwowany, gdy tak mu się przyglądała.
Zapewne przyszło mu teraz do głowy, że może ma głupią minę albo jest brudny. Nawet dyskretnie sięgnął do policzka jakby chcąc usunąć nieistniejący brud.

Gdy zaś dziewczyna uwolniła go wreszcie spod jarzma swego wzroku i ruszyła do własnego pokoju, rozpoczęła się dalsza faza ubierania. Wszystko leżało na swoim miejscu, może trochę pogniecione, ale najważniejsze, że czyste.

Po powrocie do kuchni mogła stwierdzić, że czeka na nią śniadanie. Dwa tosty z jajkiem i plasterek bekonu. Lubił takie rzeczy. Ponoć jego wujek był szychą za oceanem i to tam zasmakował w takich specjałach.
Cóż, miło z jego strony, że pomyślał iż jego dziewczyna mogła obudzić się głodna.
Pewno nie miał teraz głowy do takich spraw, jak przygotowanie posiłku, ale... miły gest.
Chociaż czy Isfihone to doceni?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ishifone




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
672/836  (672/836)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Ryouji'ego Oguri   Czw 3 Maj 2012 - 20:08

Wszystko szło gładko jak po wazelinie. On szedł do pracy i nawet skądś jej się kojarzyło w jakiej sprawie, a ona bez problemu mogła znaleźć swoje rzeczy. I do tego wszystko uczciwie. Po przebraniu się oczywiście zawiesiła swoją bransoletkę na nadgarstku... za każdym razem gdy na niego patrzyła przypominały się jej stare czasy, kiedy mogła sobie w spokoju pochodzić po nieznanym, ale bezpiecznym terenie świątynnym. Kiedy jeszcze to w miarę lubiła... nie była sentymentalna, nie chciała być. Ale nie mogła sobie odmówić tej przyjemności wspominania. Dość, bo zmięknie i coś ją trafi.
Gdy wróciła do swojej ciapy przeleciała wzrokiem po tym co przygotował. Znowu to europejsko-hamerykańskie coś. Czy to lubi czy nie lubi... ciężko powiedzieć. W sumie było jej to obojętne, byle jej brzuch nie przeszkadzał w łażeniu po okolicy. Zabrała się do jedzenia. Nawet smaczne, lepsze od ryżu chociaż pewno mniej sycące. Tak wnioskowała po objętości. Zawsze jakaś odmiana... tak sądziła. Nie czuła jednak potrzeby jakiegoś specjalnego chwalenia go. To obowiązek mężczyzny dbać o swoją kobietę, i powinien o tym doskonale wiedzieć, a jak nie... niech tylko da jej powód.
Po skończeniu posiłku poszła umyć zęby. Zaczęła się zastanawiać nad planami na dzisiejszy dzień... jest zamieć - i plan swobodnego wędrowania poszedł się chędożyć. Aczkolwiek może pójść do marketu i trochę się powyżywać na ludziach.
Po umyciu zębów wróciła do salonu. Postanowiła go uraczyć zaszczytem usłyszenia jej głosu... a może nawet coś więcej?
-Idziesz w stronę hipermaketu?-Jeżeli powiedział, że tak...
-To przejdę się z Tobą kawałek-Natomiast jeżeli nie, to wzruszy ramionami. Może znajdzie na wieszaku jakiś płaszcz dla siebie albo coś... a jeżeli nie to trudno, wyjdzie tak jak jest. Nie zamierzała tutaj siedzieć i zachodzić fermentem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Ryouji'ego Oguri   Nie 6 Maj 2012 - 9:38

W smaku jedzenie nie było złe, gorzej z kaloriami, ale kto by się tym przejmował.
Ryouji zniknął w swym pokoju, a Ishifone mogła w spokoju umyć zęby. Wszak próchnica nasz wróg i trzeba zapobiegać ewentualnym ubytkom.
Po wykonaniu tej jakże ważnej czynności, dziewczyna znalazła swojego chlebodawcę w salonie.
Ubrany był w drogi garnitur będący prezentem urodzinowym od nadzianego tatusia.
Mężczyzna stał przy oknie wpatrzony w wirujące śniegowe płatki.
Wzdrygnął się lekko, gdy Ishifone przemówiła.
- Nie idę w drugą stronę - powiedział, zerkając na okno. - Ale w lodówce coś jeszcze jest. Mogę zrobić zakupy po pracy... nie ma sensu żebyś wychodziła w taką pogodę.
Jeśli mimo tych zapewnień dziewczyna nadal nie chciała fermentować w domu, to mogła nałożyć na siebie szary płaszcz wiszący spokojnie na wieszaku i wyjść z ciepłego i suchego domostwa, narażając się na trudy tej najchłodniejszej pory roku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Ryouji'ego Oguri   Nie 6 Maj 2012 - 10:09

Nożesz w... kur... ma rację. Bardzo nie chciała tego przyznać, ale wyjątkowo ten oto ćwok miał rację. W zamieci jej niewielka osóbka będzie miotana na wszystkie strony i jeszcze ją coś złapie albo coś. Nie pocieszało jej to, przez co zrobiła wyjątkowo naburmuszoną minę.
-No kurwa rzeczywiście... dobra, zostanę tutaj. Ale tylko dla Ciebie-Skłamała i usiadła gdzieś w kącie. Zanudzi się, tutaj nie ma nic ciekawego. Ściany, ściany, stolik, ściany... mogła równie dobrze nie wstawać. No... buzowało w niej jak w wulkanie, i jakoś specjalnie nie zauważała, że jakby naprawdę mocno chciała to mogłaby sobie wyjść i jakoś nikt specjalnie by jej nie molestował. Ale teraz sam fakt wychodzenia miał z tym niewiele wspólnego. Jej swoboda została OGRANICZONA przez tą pogodę!
-Masz wygrać sprawę i szybko tu wrócić, bo się obrażę. Nie przyjmuję żadnych wymówek-Burknęła do niego patrząc się w bok, chociaż nie trzeba było wielkiej spostrzegawczości by zauważyć jej zerknięcia co parę chwil. W takim razie... trudno. Jak pójdzie to będzie się wałęsać tutaj. Szlajać po mieszkaniu i przeszukiwać szafki w poszukiwaniu czegoś ciekawego. Robiła to już parokrotnie, ale nie zaszkodzi zrobić tego znowu.


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Ryouji'ego Oguri   Nie 6 Maj 2012 - 11:01

Ryouji uśmiechnął się niewyraźnie, jakby po trochu zadowolony, że go posłuchała.
-Postaram się - powiedział cicho.
Założył wypolerowane na błysk buty, narzucił na siebie płaszcz i usadził na głowie kapelusz. Spojrzał jeszcze na Isfihone i otworzył usta chcąc coś powiedzieć. Rozmyślił się jednak i pokręcił tylko nieznacznie głowa.
Mężczyzna zniknął w korytarzu, po chwili rozległ się odgłos otwieranych i zamykanych drzwi.

Isfihone została sama i mogła robić cokolwiek na co miała ochotę. W szafach nie znalazła niczego nowego od ostatniej "eksploracji". Ubrania, jakieś papiery związane z pracą adwokata.
Zdjęcie Ryoujiego z rodzicami na tle robiącej wrażenie letniej posiadłości rodziny Oguri. O kilka lat młodszy chłopak sprawiał wrażenie szczęśliwego, obok swojej wystrojonej matki i srogiego ojca. Dawno minione czasy kiedy nie znał jeszcze Isfihone.
Ogólnie nic niezwykłego ani nadmiernie ciekawego.
Za oknami nadal śnieżyło. Po pokrytej śniegiem uliczce kręcił się jakiś facet, wręcz tonący w za dużym płaszczu. Od czasu do czasu przelatywały też grupki dzieciaków miotających w siebie nawzajem śnieżnymi pigułami. Nic ciekawego...
Idź tam... one czekają... czas zapłaty nadchodzi... Szepty w głowie Isfihone zabrzmiały bez ostrzeżenia. Nagle na środku salonu wykwitł okrągły cień, jakby piłki czy czegoś takiego. Tyle, że tu nie było żadnej piłki...
Cień nakreślił na podłodze kilka okręgów, po czym popłynął w stronę drzwi wyjściowych. Wpłynął na nie i zaczął krążył wokół klamki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Ryouji'ego Oguri   Nie 6 Maj 2012 - 11:26

No i została sama. Tak jak się spodziewała nie znalazła niczego ciekawego pośród szafek. Ubrania, papiery, majtki... ukradkiem ukradła mu jedne z nich i schowała do swojej szafki. Po co? A tak sobie, bo spodobał jej się ten ten kratkowy wzorek. W pewnym momencie znalazła jakieś zdjęcie... rozpoznała w nim Ryoujiego, acz tamtej dwójki - niezbyt. Mogła się jedynie domyślać, że to jego rodzice - nadęte bufony. Chyba się raczej nie polubią, gdy tylko na nią spojrzą będą chcieli zabić ją wzrokiem. Wyglądał na dość szczęśliwego. Sra na to, teraz też jest. Odstawiła zdjęcie na miejsce... to już widok za oknem jest ciekawszy. Jakieś dzieciaki, facet z za dużym płaszczu... pewnie żul.
Przystawiła dłoń do swojej głowy dokładnie po tym, jak wysłuchała do końca głosów. Znowu się zaczyna. Procedura jest taka sama - kompletnie ignoruje jeżeli sprawa nie dotyczy jej. Ale mogła popatrzeć. Na podłodze w salonie pojawił się cień piłki... widywała gorsze rzeczy. Definitywnie natomiast było widać, że sugerował jej wyjście z domu.,
-No, na co czekasz? Spierdalaj bo Ci jeszcze w tym pomogę-Powiedziała beznamiętnie i poszła do swojego pokoju. Czas zapłaty, phew. Jak chce pieniędzy to niech idzie do banku. Z drugiej strony, po co cieniowi pieniądze? Nie wie - nie interesuje jej to.
Już wiedziała co porobi. Posiedzi sobie i pobawi się swoją wewnętrzną energią. Usiądzie na łóżku z rozłożonymi nogami, i będzie nią przesuwać od kończyny do kończyny, raz wedle wskazówek zegara a raz przeciw.
Przynajmniej taki miała plan. Może to cholerstwo po tym co powiedziała się na nią nie rzuci.


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Ryouji'ego Oguri   Nie 6 Maj 2012 - 13:32

Cholerstwo się na nią nie rzuciło. Dalej śmigało wokół klamki próbując nakłonić dziewczynę do wyjścia. Zapewne za drzwiami stał jakiś ponury, dwumetrowy typ z maczetą, tudzież siekierą w dłoni. Ale Ishifone nie przejawiała tym zbytniego zainteresowania.
Zagłębiła się w pokoju, gdzie zaczęła bawić się "wewnętrzną energią".
Całkiem miłe uczucie, gdy paciorki ciepła przemieszczają się po ciele.
Wystarczy tylko skoncentrował się na fragmencie swojej somy, a energia natychmiast się tam przesuwa. Ciekawe...

Bawiła się tak z pół godziny, kiedy do pokoju wtargnęło "cholerstwo". Zaczęło krążyć wokół łóżka niczym wygłodniały rekin. Z każdym pokonanym okrążeniem jednak coraz bardziej jej ubywało.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ishifone




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
672/836  (672/836)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Ryouji'ego Oguri   Nie 6 Maj 2012 - 13:42

Musiała przyznać, że poczuła ulgę gdy tamten cień za nią nie poszedł. Gdyby się na nią rzucić musiałaby przejść do zdecydowanie bardziej radykalnych metod... jak na przykład zamknięcie się w łazience i zatykanie wszelkich otworów papierem toaletowym, a jej chłopak mógłby się potem dziwić co tego tyle tak ubyło. Innymi słowy "ewrifing łent beter than ekspektet" i mogła sie zająć sobą. Bardzo lubiła tak bawić się sobą gdyż było to co innego niż robili wszyscy. Ona miała moc, a nie inni! DLatego męczą ją te wszystkie potwory takie jak ten przed chwilą. CHcą ją gdzieś zabrać i pozbawić ją tego, ale ona się nie da, za nic w świecie! Jebańce zasrane, zazdrośnicy. Tak samo, jak Ci wszyscy ludzie. Dlatego ją nie lubią. Nie dba o to.
Coś jednak przerwałó ten jej swoisty błogostan. Cień ten zaczął krążyć wokół niej jak jakaś przeklęta ryba. Popatrzyła się na to z kompletnym brakiem zainteresowania, po czym wzięła poduszkę i cisnęła w to coś.
-Żryj i wypierdalaj-Ponownie, brak jakiegokolwiek zaangarzowania w to co robi poza tym, że rzut był stosunkowo silny. Jak nie pomogło - rzuci drugą z tekstem "Awirederczi, no, idź sobie"
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Ryouji'ego Oguri   Nie 6 Maj 2012 - 14:00

Cień atak pierwszą poduszką jeszcze przetrwał. Zaczął kołować, jak jakaś naćpana ćma wokół poduchy.
Następna pocisk zakończył jednak sprawę. Intruz po prostu zniknął. Wyparował, jak każde porządne widziadło powinno robić, gdy dawało mu się do zrozumienia, że nie jest mile widziane.

Isfihone nie dane było jednak zaznać spokoju. Ledwo pozbyła się natręta, a tu zaraz następny zaczął dzwonić do drzwi. Ale skoro dzwonił to zapewne był całkiem materialny i rzeczywisty. Jakiś roznosiciel ulotek, domokrążca szukający naiwniaków, bądź dwumetrowy kolos z maczetą czy innym narzędziem zdatnym do dekapitacji.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ishifone




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
672/836  (672/836)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Ryouji'ego Oguri   Nie 6 Maj 2012 - 17:16

W tym miejscu chyba powinna poczuć się dumna. Chyba, bo poradziła sobie z tym problemem jak należy. Nic takiego jednak się nie wydarzyło, pustka. Miała jednak spokój, więc mogła się skupić na czymś innym. Na przykład na tym, że ktoś dzwoni do jej drzwi. Czy to był kolejny podstęp mający na celu wyprowadzenie jej z domu, czy tez może ktoś czegoś koniecznie chce od niej bądź Ryouji'ego - nie miała pojęcia. Musiała pomyśleć, co zajęło jej chwilę... siedząc tutaj nie przekona się o niczym, więc... musiała się zwlec z łózka, co akurat wywołało u niej jakąś reakcję - niechęć. Może to byc jednak coś istotnego, więc mogła chociaż zerknąć przez wizjer.
Zatem, w miarę żwawo acz średnio zgrabnie poszła do drzwi. Sprawdziła przez wizjer kogo może do cholery nosić. Jeżeli była to normalnie wyglądająca osoba bez jakiegoś uzbrojenia to otworzyła lekko drzwi, wychyliła lekko głowę i spojrzała się na delikwenta oczekująco, acz mało przyjaźnie. Jak za drzwiami było coś co mogło zrobić jej rkzywdę, obróci się na pięcie i wróci do siebie by zająć się tym czy wczesniej...
Jak to był Ryouji, otworzy drzwi i się odsunie by mógł wejść.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Ryouji'ego Oguri   Pon 7 Maj 2012 - 13:08

Gdy Isfihone zerknęła przez wizjer ujrzała jedynie olbrzymie, niebieskie oko raz po raz znikające za powieką.
Po chwili błękitne ślepie oddaliło się na tyle, że dziewczyna mogła ogarnąć wzrokiem jego posiadacza, a dokładniej posiadaczkę.

Spoiler:
 
Niebieskooka, szatyneczka z zaczerwionymi policzkami. Niewieście oblicze w większości zakrywała wełniania czapeczka z pomponikiem i szalik.
Może pod kurtką chowała narzędzie mordu, ale jeśli nie to raczej nie stanowiła zagrożenia.
Tak więc Isfihone mogła się pokusić o otwarcie drzwi, gdy tak zrobiła dziewczyna od razu otworzyła jadaczkę.
-Isfihone-san, prawda? Chika Hametsu, stażystka kancelarii, w której pracuje Ryouji.
Przysłał mnie po jakieś papiery, mogę wejść?
- zapytała, pocierając o siebie zaczerwienione dłonie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ishifone




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
672/836  (672/836)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Ryouji'ego Oguri   Pon 7 Maj 2012 - 16:20

(Ah ten Photopaint)

Przez chwilę przypatrzywała się tej... osobie. Jakaś kobieta z wielkimi niebieskimi ślepiami, i do tego gadatliwa. Już jej nie lubiła, i to nie tylko dlatego, że tak sobie to ubzdurała.
-Ishifone. Pokaż dowód osobisty i poczekaj chwilę-Sprawę potraktowała dosć poważnie, chociaż przez chwilę się zastanawiała czy nie dodać "tępa kurwo". Normalnie całkowicie by to zignorowała, ale ta osoba może specjalnie na nią dybać, zwłaszcza, że nawet nie raczyła zapamiętać jej imienia. Może jest z konkurencji i chce podebrac te papiery, by Ryouji miał jakieś problemy? Jak on będzie miał problemy to ona też, i to chyba nawet większe bo nikogo poza nim nie ma by ją utrzymywał, więc trzeba być ostrożnym. Pamiętała numer na jego komórkę na pamięć, więc podeszła do stacjonarnego i wykręciła ten numer. Czy ma cały czas tą sprawę - nie miała pojęcia, jednak jak tak to jako porzadny prawnik powinien ją wyłączyć. Jak jest inaczej - nie jej problem. Jeżeli jednak odbierze....
-Przyszła jakaś Chika Hametsu po jakieś papiery. To na pewno od Ciebie? Wpuścić?-Jak potwierdził, wpuści i pozwoli jej grzebać. Jeżeli powie, że nie ma pojęcia to powie, żeby wypierdalała. Dokładnie tak. A jeżeli nie odebrał... wróci do drzwi i je otworzy.
-Nie odbiera. Musisz poczekać aż to zrobi. Jak chcesz to gdzieś sobie usiądź. Wara od szafek
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Ryouji'ego Oguri   Wto 8 Maj 2012 - 9:36

[grunt, że buzia ładna ;p]

-Na pewno nie Isfihone? - zapytała, gdy zaczęła grzebać w kieszeniach kurtki. - O, jest!
Dowód wydawał się w porządku. Co prawda równie dobrze mógł być podrobiony przez uzdolnionego fałszerza, ale po co martwić się na zapas?
Natomiast niespodziewanie okazało się, że Ryouji komórkę miał włączoną, jak zresztą na nieporządnego prawnika przystało.
-Och, Chika... - w słuchawce rozbrzmiał głos mężczyzny, był wyraźnie zdenerwowany. - Tak, wpuść ja ją przysłałem i... wybacz, ale wrócę trochę później. Sprawa trochę się przeciąga, teraz mam przerwę... a właściwie miałem. Muszę kończyć, do zobaczenia.
Głuchy dźwięk oznajmiający rozłączenie. Biedny, zapracowany Ryouji, on to ma trefne życie.
Chociaż odgłosy tła, które Ishifone wychwyciła mogły budzić podejrzenia. Pobrzękiwania sztućców, dźwięk grających skrzypiec i jakieś niewyraźne słowa wypowiedziane kobiecym głosem chyba w stronę Ryouji'ego. Czyżby mężczyzna ośmielił się mieć przed nią jakieś tajemnice?

Ale skoro on przysłał dziewczynę to musiała być w porządku. Jeśli Ishifone wpuści Chikę, ta naniesie trochę śniegu do przedpokoju, a po ściągnięciu butów ruszy do pokoju Ryouji'ego zupełnie jakby dobrze znała drogę. Zacznie grzebać w szafce z papierami mrucząc przy tym pod nosem.
-Niebieska teczka, niebieska...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ishifone




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
672/836  (672/836)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Ryouji'ego Oguri   Wto 8 Maj 2012 - 9:49

Szczerze wątpiła, by komuś aż tak bardzo zależało na wygarnięciu paru papierków by aż spreparować fałszywy dowód osobisty. Bez problemu zapamiętuje twarze, więc z identyfikacją takiego delikwenta nie miałaby najmniejszych problemów. Bój się, dziwko, jak coś zmalujesz to Cię... inna sprawa, że jakoś nie przewidziała tego, jak ją najpierw znajdzie. Ale to tylko taki detal. Na razie zdenerwowała się, bo szmata naniosła błota do środka. Jak taka kurde wychowana jest, stażystka zakichana, to mogłaby chociaż wiedzieć jak się buty wyciera.
Teraz w sumie jak o tym pomyśli... coś dziwnie to wszystko wyglądało. Jakieś skrzypce, sztućce, jakaś kobieta... jak przyjdzie to zrobi mu o to awanturę. Dobrze jej to zrobi. Dalej, ta pinda doskonale znała drogę. Była już tutaj? Kiedy? Niby mogła tego nie zauważyć bo więcej czasu spędza na łażeniu po okolicy niż w domu, aczkolwiek... stażystka? Tym bardziej będzie jej patrzeć na ręce, by czegoś nie podprowadziła albo coś.
Tak czy owak, wcale nie zamierzała jej pomagać. Nawet gdyby jej nie podpadła nie chciała, a mogłaby to zrobić z dziecinna łatwością, bo wielokrotnie przeszukuje różne szafki. Acz już w głowie zaczęła szukać obrazu niebieskiej teczki, i gdzie Ryouji mógł ja wcisnąć. Przecież dzisiaj jeszcze grzebała po szafkach, powinna pamiętać jeżeli coś takiego faktycznie tutaj jest.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Ryouji'ego Oguri   Wto 8 Maj 2012 - 10:22

Niebieskiej teczki nie przypominała sobie. Żółtą, zieloną i łososiową owszem, ale nie niebieską.
Tymczasem Chika z "Oho! Mam", wyciągnęła z szafki niebieściutką teczkę, tak ładnie pasującą do jej oczu.
-Hmm... dobrze może zdążę złapać Ryouji'ego zanim wyjdzie z Kor... - Dziewczyna umilkła spoglądając na Ishifone. - Och! I znowu głośno myślę. Trudno nad tym zapanować - uśmiechnęła się nerwowo. - Cóż, miło było poznać Isfih... Ishifone-san. Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś się spotkamy.
Z tymi słowami dziewczę przeszło do korytarza i zaczęło ubierać ośnieżone i obłocone buty.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ishifone




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
672/836  (672/836)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Ryouji'ego Oguri   Wto 8 Maj 2012 - 11:46

To dziwne, nie przypominała sobie nic o niebieskiej teczce, a pamięć miała przecież bardzo dobrą. Tym bardziej spotęgowało to jej podejrzenia co do szczerości jej chłopaka. Dlaczego w sumie się tym przejmowała? Nawet nie chodziło jej o to, że mógłby się spotykać z kimś za jej plecami - nie przejęłaby się tym zbytnio dopóki miała dach nad głowa. Bardziej chodziło o to, że sytuacja wymykała się jej spod kontroli. Nie wiedziała gdzie jej źródło utrzymania chodzi, z kim się zadaje, i czy przypadkiem choćby jutro nie powie jej, że wywala ją z domu na zbity pysk. A takie przyłapanie na zdradzie można tez całkiem nieźle wyko... szlag. Nie są małżeństwem. Nie wyciągnie od niego kasy... zresztą, pewnie nie ma jej aktualnie aż tak dużo jak jego rodzice. Może kiedyś...
Ona tak tu myśli, a tu źródło jej informacji zaczyna uciekać. Ishifone podeszła do niej i położyła rękę na ramieniu.
-Dokończ to co chciałaś powiedzieć. Zatem... kor... kor? Bo na "roz-prawę" mi to nie brzmi-W międzyczasie złapała ukradkiem teczkę która dziewczyna trzymała w dłoniach. Jakby chciała ją zabrać, zacisnęła na niej palce by ta... kobieta nie stała się jej wyłączną posiadaczką. Nie wypuści jej stąd dopóki nie wyśpiewa jej wszystkiego.
Cały czas miała obojętny wyraz twarzy, ale u niej w środku coś zaczęło się gotować. Za bardzo przywykła do wolności by ot tak ją oddać. Jej Ryouji! I to ona będzie nim dysponować, a nie on.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Ryouji'ego Oguri   Wto 8 Maj 2012 - 12:02

Dziewczyna zadrżała, gdy na jej ramieniu spoczęła dłoń Ishifone. Odsunęła się i wyraźnie miała ochotę dać drapaka, na co nie pozwoliły jej palce Ishifone zaczepione o teczkę
-Nno ccóż - zarumieniła się lekko, spoglądając z niepokojem na blondynę. - Chodzi o "Koronę wschodu", taka tam restauracja, dwie przecznice stąd. Ryouji ma tam spotkanie z... klientem. To po drodze do kancelarii więc mogłabym mu to od razu dostarczyć.
Faktycznie kojarzyła taką restaurację i ta należała raczej do tych z wyższej półki. Drogie frykasy, artystyczne otoczenie i takie tam pierdoły mające wzięcie u bogaczy.
Mimo tego słowa Chiki nie brzmiały do końca przekonywająco, jakby dziewczę coś jeszcze skrywało. Coś o czym Ishifone nie powinna wiedzieć.
W każdym razie niebieskooka pociągnęła lekko teczkę w swoją stronę.
-Pójdę już - mruknęła próbując wyzwolić teczuszkę z uścisku Ishifonowych łapsk.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ishifone




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
672/836  (672/836)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Ryouji'ego Oguri   Wto 8 Maj 2012 - 12:29

Więc jednak! Okłamał ją fajansiaż jeden! To teraz nie było mowy by odpuściła tą sprawę. Jej wygodne życie od tego zależało! Ostatecznie usiłowała wyrwać teczkę od tej siksy jednym ruchem, by miała przy sobie asa - to, po co przyszła. Wtedy nie będzie miała zbyt dużego wyboru i bedzie na jej łasce i niełasce. Wybornie. Zatem, jeżeli jej się uda dostać tą teczuszke na wyłączność...
-Sama mu to zaniosę. A skoro idziesz po drodze to mnie tam zaprowadzisz. Bez numerów-co zrobi jak się zgodzi? Założy buty, kurtkę czy też płaszcz, i z teczką w dłoni zrobi sobie spacer. Ale najpierw musi ją mieć w swoich rękach. Tylko w swoich.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Ryouji'ego Oguri   Wto 8 Maj 2012 - 13:07

Siksa nie spodziewała się najwyraźniej tak zdecydowanego ataku i wypuściła teczkę z rąk bez większego oporu.
Policzki jej zaróżowiały. Cofnęła się o pół kroku.
-No... skoro sama chcesz... dostarczyć. Mogę cię zaprowadzić - powiedziała, przy czym wyglądała jakby miała się zaraz rozpłakać.
Co jak co, ale Ishifone umiała postawić na swoim.
Gdy się ubierała, Chika przebierała nerwowo nogami a minę miała trochę przerażoną. Zapewne dręczyły ją myśli o konsekwencjach, które mogą ją czekać ze strony Ryouji'ego, bo wyraźnie powiedziała za dużo. A może to Ishifone się bała? Who knows?

W każdym razie przygotowana na zderzenie z zimową aurą, w kurtce i szaliku, Ishifone mogła wyruszać na rozprawę ze swym ukochanym.

http://bleach.iowoi.org/t420p180-ulica
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Ryouji'ego Oguri   Pon 14 Maj 2012 - 12:00

W mieszkaniu panowała cisza. Może powinni sprawić sobie psa, kota, albo chociaż chomika robiącego raban na swoim kołowrotku? Albo wybrać najbardziej radykalną opcję, czyli spłodzenie potomka? Ciekawe czy Ryouji wybiegał tak daleko w przyszłość... W każdym razie wyglądał na takiego co cieszyłby się z posiadania małej armii bękartów.

Ishifone czuła znużenie i senność. Ręce były nie co zdrętwiałe, a głowa zbyt ciężka.
Pojedynek z tym czymś nadwyrężyło jej siły, a już zwłaszcza używanie tego łuku, który z każdą kolejną wypuszczoną strzałą absorbował sporo jej sił.
Niewątpliwie przydałoby się trochę nad tym poćwiczyć. Bo przecież nie zawsze będzie miała pod ręką jasnowłosego wybawcę.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ishifone




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
672/836  (672/836)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Ryouji'ego Oguri   Pon 14 Maj 2012 - 12:26

Taka cisza jej odpowiadała, chyba zaczęłaby mordować gdyby pod jej nogami biegało coś małego i krzykliwego, nieważne czy byłby to pies, kot, dziecko czy aligator, zwłaszcza w takich chwilach gdy miała wrażenie, że jej głowa wypełniona jest gąbką. Nie miała już na dzisiaj absolutnie żadnych planów, jedynie co to trochę zgłodniała, ale to dało się załatwić przez podejście do lodówki i wyjęcie pierwszej z brzegu rzeczy, która można było zjeść bez wcześniejszej obróbki, co też zrobiła zaraz po tym jak się rozpłaszczyła i zdjęła buty. Przy okazji zerknęła, czy są jeszcze te ślady po butach. Jak nie to w porządku, a jeżeli tak... poświęci się i je zetrze. Piach zgrzytający pod stopami to nic przyjemnego.
Z tego co pamiętała nie miała żadnego limitu czasowego na podjęcie decyzji, a jeżeli to co mówił ten blondynek było prawdą, to te rzeczy nie powinny się na nią rzucać. Tylko w takim razie czym były te wszystkie cienie? One nie są z tym powiązane?
Za dużo miała do przemyślenia jak na ten stan. Pomaszerowała prosto do swojego łóżka... nawet nie chciało jej się przebierać, po prostu zdjęła spodnie i bluzę i w razie czego szczelnie przykryła się kołdrą. Spać jakoś specjalnie nie zamierzała, po prostu poleżeć i poczekać, aż przyjdzie Ryouji. Może będzie miała pretekst do podjęcia pewnych kroków? Przy okazji zerknęła, czy ma jakieś ślady po przygrzmoceniu bokiem o ścianę. To bolało...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Ryouji'ego Oguri   Pon 14 Maj 2012 - 13:07

A za drzwiami lodówki nr. 2 mamy! Tackę serów. Biorąc pod uwagę, że prócz niej nie było w lodówce nic bardziej zachęcającego, Ishifone nie mogła wybrzydzać. Cóż, przynajmniej dywan okazał się nieskazitelnie czysty.
Dalej powlokła się do swego pokoju, gdzie okazało się, że jej ramię zdobił teraz malowniczy i całkiem spory siniak. Zawsze mogła skończyć gorzej. Z obciętą kończyną, bądź dwoma. Lub też z jelitem ciągnącym się za nią kilka metrów.

Próbowała nie zasnąć. Jednak, jak wiadomo nie od dziś, takie próby jeszcze bardziej motywowały organizm do wepchnięcia świadomości w otchłanie snu. Tak więc, po pół godzinie leżakowania, znużenie przeważyło...

Obudził ją Ryouji, bo to właśnie on wszedł z dwoma pękatymi siatkami do mieszkania. Zajrzał do pokoju Ishifone. Jego płaszcz pokrywały szybko topniejące śnieżynki. Wyglądał na mocno zmęczonego.
-Jestem już - wymamrotał, widząc otworzone oczy dziewczyny - Zaraz coś ugotuję, masz na coś ochotę?
A tymczasem za oknem panowały ciemności...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ishifone




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
672/836  (672/836)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Ryouji'ego Oguri   Pon 14 Maj 2012 - 15:26

No niestety, nie wyszło jej utrzymanie się przy świadomości, nawet pomimo jej próżności która nakazywała jej irytować się z powodu tamtego siniaka. Nie miała co robić, była zmęczona to zasnęła.
I jak to zwykle bywa w przypadku takich krótkich drzemek, gwałtowne wybudzenie wysoce ją poddenerwowało. No ale ciężko było cokolwiek odpowiedzieć złego, więc mruknęła tylko "cokolwiek" i wróciła do leżenia. Musiała mieć chwilę by dojść do siebie po śnie... co ona miała zrobić... nie pamiętała... miała w ogóle coś do roboty? Niezbyt...
...i tak będzie wyglądało całe jej życie. Chwila, skąd u niej nagle takie przemyślenia? Wcześniej jej jakoś nie przeszkadzało, a teraz jakoś tak samo jej się nasunęło. Coś się z nią działo niedobrego... nawet odeszła jej ochotę na przeklinanie.
Wstała z łózka, chociaż nie wiedziała po co. Poszła do głównego pomieszczenia, usiadła na podłodze i czekała, aż łaskawie podadzą jej coś do jedzenia. Znowu. Jak zwykle...
...jest marudna. Ale nigdy nie narzekała na to, że jest jej ZA DOBRZE i nie ma nic do roboty. Do ciężkiego licha...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Ryouji'ego Oguri   Wto 15 Maj 2012 - 11:15

Wszystko co dobre kiedyś się kończy. A życie u boku Ryouji'ego, chociaż wygodne, miało swoje wady. Gdyby nie cienie i głosy pewno zanudziłaby się tutaj na śmierć.
Ryouji przyszedł do pokoju z tacką, na której, o dziwo spoczywał typowo japoński posiłek.
Dwa patyczki, na które nabite były po cztery kluseczki dango. Czarka z ramen, oraz kubek, z którego parowała zielona herbata.
Zapewne wszystko zakupione w okolicznym sklepie z kluskami. Ale Ishifone nie mogła narzekać, zwłaszcza, że nie jadła obiadu.
Ryouji usiadł obok niej.
-Wszystko w porządku? - zapytał taksując ją wzrokiem. - Nie wyglądasz najlepiej. Wychodziłaś gdzieś?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ishifone




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
672/836  (672/836)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Ryouji'ego Oguri   Wto 15 Maj 2012 - 11:42

Jedzenie jak jedzenie, trochę nietypowe jak na jego gusta ale dalej zjadliwe. Bez większego pomyślunku przystąpiła do jedzenia, bo tamte serki to było dla niej troszkę za mało. Chwila, chyba to pytanie było skierowane do niej. Nikogo innego poza nimi nie widziała. No nic, coś trzeba powiedzieć bo bedzie podejrzliwy i bedzie ją męczył.
-Nie. Potknęłam się za to o dywan i nabiłam siniaka. Miałeś się pospieszyć. Przyszedłeś tutaj prosto z rozprawy?- Zapytała w przerwie między kęsami. Miała nadzieje, że jak ten ma coś na sumieniu to się przymknie i pozwoli zjeść. Nie miała jednak ochoty na rozmowy... jeszcze bardziej niż zwykle.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Ryouji'ego Oguri   Wto 15 Maj 2012 - 14:30

-Tak, prosto z rozprawy - potwierdził i uśmiechnął się lekko. - Wygrałem, tak, jak sobie tego życzyłaś. W jego głosie pobrzmiewała duma, ale tak miał już każdy samiec mogący pochwalić się czymś przed swoją kobietą.
Jej wymówkę dotyczącą siniaka nie skomentował. Chyba uwierzył, w końcu w ściemnianiu była naprawdę dobra. Tak dobra, że z powodzeniem mogłaby starać się o teczkę polityka.
Ryouji posiedział z nią jeszcze tylko chwilę. Pewno wyczuł, że jest w nie najlepszym nastroju, a on sam zdawał się ledwo stać na nogach.
Powoli powlókł się do łazienki, z której doleciał dźwięk kilkudziesięciu stróżek wody wytryskających ze słuchawki prysznica.
A kolacja? Była całkiem smaczna i nawet pożywna.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ishifone




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
672/836  (672/836)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Ryouji'ego Oguri   Wto 15 Maj 2012 - 14:55

Zjadła.. i tyle. Dalej nie wiedziała co ze sobą zrobić. I dalej nie doszła do tego, czemu nagle zaczęło jej to przeszkadzać. Przecież żyła tak przez ponad trzydzieści lat, takie nagłe zmiany są domeną gnojków, a nie dorosłych. Odstawiła naczynia do zlewu... i tak stała przez dłuższą chwilę. Coś ewidentnie na niej ciążyło, do czego nie była przyzwyczajona. Brakowało jej tutaj... życia. Jej chłopak jest nudną pipą bez charakteru, a ona dzień w dzień robi to samo - łazi. I nic z tego nie wynika, nawet dla niej... może się spakuje i po prostu stąd wyjdzie? To by było mało rozważne, nawet jak na nią. Nie wie w co się pakuje, a ten chłopak może ją w coś wciągnąć. Może gdzieś jakimś sposobem została naszprycowana jakimś szajsem? Nie miała pojęcia kiedy to się mogło stać, ale mniejsza... musi o tym pomyśleć.
-Kurwa-Zaklęła mechanicznie i bez większego przekonania. Zrobiła to po raz drugi, trzeci. Brak efektu, dalej nie czuła się lepiej... dobra, sięga po ostateczność.
Poszła do pokoju Ryouji'ego i położyła się na niezasiniaczonym boku. Może ją przytuli albo coś... jakoś nigdy nie budziło to w niej większych emocji? Może teraz?
Kij wi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Mieszkanie Ryouji'ego Oguri   Today at 19:45

Powrót do góry Go down
 
Mieszkanie Ryouji'ego Oguri
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Ziemia :: Karakura :: Tereny Mieszkalne-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Free blog