IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Buddah

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Buddah





PisanieTemat: Buddah   Nie 17 Cze 2012 - 10:31

No tak, od razu chcę zaznaczyć na wstępie, iż zapoznałem się z regulaminem i zdaję sobie sprawę, że jeden z wymogów to co najmniej tygodniowy staż na forum, ale nie zaszkodzi jeżeli napiszę już teraz (może w tym czasie znajdzie się już jakiś chętny egzaminujący).
Na forum głównie chciałbym się sprawdzić w roli GMa (jak się nie uda to trudno, spróbuję jeszcze jako gracz : | )


Informacje o sobie: Hmm... No cóż, tutaj mógłbym się trochę rozwodzić, ale postaram się w miarę streścić - mimo że historia ta sięga czasów wcale nie tak zamierzchłych. Bo już w 2008 roku, tj. 4 lata wstecz, zacząłem poznawać uroki RPGowania, kiedy to jako 13 letni, niewiedzący nawet czym jest k20, dzieciak (nie żebym już nim nie był), na jednym z obozów letnich, zostałem wtajemniczony w ów dziwny rytuał zwany sesją. Wywarło to na mnie dosyć pozytywne wrażenie i wrażenie to zostało ze mną do dzisiaj. Po jakimś miesiącu (czy dwóch) regularnego zwiedzania ciemnych lochów w świecie D&D, postanowiłem spróbować swoich sił w roli GMa. Spotkało się to raczej z dużą dezaprobatą otoczenia i wyszło... no cóż (jak większość przygód raczkujących dopiero mistrzów :D). Znacznie lepiej odnalazłem się Warmłocie i tak przez te +/- 4 lata do dzisiaj wciąż rozwijam się raz jako gracz, innym razem jako mistrz. Mam więc nadzieje, że i doświadczenie nabyte tutaj wzbogaciłoby mój GMowski warsztat.
Z pbf'ami również już miałem kilka razy styczność. Nie były to raczej sesje najwyższych lotów, dlatego też duże nadzieje wiążę z tym forum, gdzie wszystko jest raczej poukładane i z tego co widzę każdy prezentuje jakiś poziom gry.
Zdarzyło mi się też brać udział w kilku konwentach i larp'ach, ale nie będę się nad tym już tak rozwodził. Reszta wyjdzie w praniu q:

Data rozpoczęcia: Nawet dzisiaj. Ale oczywiście pokornie odczekam te 5 regulaminowych dni, jeżeli jest taki mus.

Informacje dodatkowe: -
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Buddah   Nie 17 Cze 2012 - 21:25

O miło widzieć potencjalnego MG ; ) Prawdopodobnie ja będę Cie egzaminować. Forma testu będzie wyglądać tak:
1. Dam Ci do oceny skróconą wersje karty postaci (postać średnio zaawansowana).
2. Dam Ci do oceny moce, prawdopodobnie jedną słabą a jedną średnio silną (w zależności od tego jaka to będzie postać to albo zanacz, albo jakaś moc hollow/duszy/człowieka).
3. Poprowadzisz mi krótką sesje 15 - 20 postów. Zobaczymy jak wyjdzie. Sesja powinna zawierać przynajmniej jeden element walki. Postać stworze intrygowo-waleczną (postać na inta i zręczność).
4. Możesz prowadzić według własnej mechaniki (albo z jej brakiem), byle by fabularna strona gry się zgadzała.

Samo słowo test może brzmieć trochę zbyt poważnie. Ponieważ przez cały czas trwania testu chętnie udzielę pomocy w kwestii mechanicznej, fabularnej i tak dalej.
Na dniach staram się sklecić przynajmniej szkielet Kp, chwilowo mam pewnego rodzaju problemy... Ale chwalić się nie będę.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Buddah





PisanieTemat: Re: Buddah   Pon 18 Cze 2012 - 19:57

Oczywiście, rozumiem to ; ) Czekam więc z niecierpliwością na odpis.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Buddah   Sro 20 Cze 2012 - 18:25

Karty spisanej jeszcze nie mam, ale żebyś mógł potworzyć już podstawe to powiem tak:
Człowiek, Kobieta w wieku 25 lat. Jej moc objawiła się 4 lata temu, podczas lata. Nic skomplikowanego, dotknął ją duch zostawiając na niej duchowy ślad i rozbudzając jej rei. Dziewczyna bogata, inteligentna, ładna z wyglądu... Z charakteru nie bardzo. Obojętna, ocenia ludzi na zasadzie "ten może być przydatnym kontaktem". Charyzmatyczna, dogłębnie poznała umiejętność "ładnego przmawiania".
Nie poświęca się, nie pomaga innym bez celu, działa tylko jeśli widzi zyski. Stara się nie pokazywać słabości... Ma obsesje na punkcie jednej rzeczy, obrazu który namalował jej dawny chłopak. Jedyna osoba którą naprawdę pokochała w życiu, i która niesetny odeszła z tego świata podczas wypadku autobusowego.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Buddah   Pią 22 Cze 2012 - 13:19

Brakuje jeszcze historii i podliczeń... Ale sadzę że najważniejsze rzeczy zawarłam w opisie... Dziś w nocy zupełnie co trzeba.

***



Imię: Yuki
Nazwisko: Shinozaki
Profesja: Człowiek
Wiek: 25 lat
Waga 58 kg
Wzrost: 170 cm

Wygląd:


Yuki miezzy sobie 170 centymetrów wzrostu, jest kobietą wysoka o dosyć delikatnej budowie. Na jej ciele widać jednak zarysowane, kobiece krągłości. Jest zgrabna, trzeba jej niesetny przyznać że jest kobietą o ponad przeciętnej urodzie (niestety gdyż to wykorzystuje... niekoniecznie dobrze).
Nie ma typowej japońskiej urody, być może dlatego że jej babka pochodziła z europy. Oczy ma dosyć spore w kształcie migdałów. Brązowe tęczówki pełne są iskierek inteligencji. Brwi ma wyregulowane i zadbane, nosek zgrabny i lekko zadarty. Usta pełne. Bardzo dba o włosy, układanie brązowych (nienaturalnie brązowych gdyż jest blondynką), kosmyków zajmuje jej przynajmniej pół godziny. Sama chodzi zwykle odziana w koszule z lekkim deliktem i garnitury dla kobiet. Na jej nosie często widać okulary o fioletowych szkiełkach.
Ta bizneswomen zawsze dba aby jej stroje były bogate, i dobrze dopasowane. Biżuteria musi podkreślać jej cechy i wyrażać bogactwo... Tak lubi obnosić się z tym że jest bogata.

Charakter: Yuki bardzo dobrze zna swoje atuty, i je wykorzystuje. Jest pewną sobie kobietą o niezwykle silnym charakterze. Nie pokazuje słabości, jeśli sytuacja tego wymaga potrafi elastycznie do niej dopasować. Rzadko kiedy mówi pardę, odgrywa role która w danej chwili jest potrzebna. Czasem gra twardą chłodną kobietę (jej ulubiona rola !), czasem słodką idiotkę (nienawidzi tego, ale idealnie odwraca uwagę od tego co trzeba !). Nie pokazuje prawdziwej siebie, skrywa osobowość pod wieloma twardymi, niemal niezniszczalnymi maskami... A co pod nimi się kryje ? Mała dziewczyna która nie potrafi sobie poradzić z bólem straty... Nienawidzi tej strony siebie. Kiedy jest sama w swojej fortecy często płacze nie potrafiąc się pogodzić z tym co się stało.

Ma wielu znajomych i przyjaciół (znaczy... Oni uważają że są jej przyjaciółmi), nikomu jednak od wielu lat nie pokazała siebie prawdziwej. Normalni ludzie nie zadzierają z nią bo zyczajnie boją się jej wpływów i pogłosek które krążą na jej temat...
Podobno ma znajomości w pośladku, zresztą krążą plotki że kręci jakiś nielegalny biznes... Dodatkowo ma kontakty w policji, jej dobry przyjaciel jest głównym komendantem w okolicy.

Historia:

Yuki urodziła się w niezwykle bogatej rodzinie która od pokoleń zajmowała się sprzedażą perfum. Pierwsze lata spędziła bez ojca który wiecznie był na delegacjach, matka była chora od porody, coś poszło nie tak. Yuki była jej oczkiem w głowie, jednak kobieta była zbyt słaba aby się nią zajmować. Miast tego czas spędzała z rzeszą opiekunów, nauczycieli i niań. Traktowali ją jednak jak porcelanowy skarb – bali się że jakiekolwiek działanie „uszkodzi to cudo”. Uczyła się prywatnie, od najlepszych dostępnych nauczycieli, nie opuszczała murów willi w której mieszkała.
Przez to do 10 roku życia była samotna, wychowywała się na telewizji, grach komputerowych i popularnych wzorcach. Jasnym było że takiego typu wychowanie nie jest za dobre....

Kiedy miała 10 lat zmarła jej matka, a wstrząśnięty ojciec powrócił aby zająć się małą. Skupił się tylko na niej, niestety Yuki uważała go za obcego i nie chciała się do niego uczuciowo zbliżyć. Tata wypełniał większość jej życzeń. Pod wpływem popularnego show o szkole w wieku lat 16 postanowiła uprosić tatę aby zapisał ją do szkoły prywatnej, tak żeby mogła przeżyć swoją „szkolną przygodę”. Ojciec nie był zadowolony ale zgodził się.
Tak młoda Yuki trafiła do klasy pełnej snobów i całkiem innego świata na który nie była gotowa. Liceum było innym światem niż ten który znała w domu, z jakiejś przyczyny (pewniej wysokiej renomy nazwiska), wszyscy chcieli się z nią przyjaźnić. Niestety szybko zaczęła zawodzić się na przyjaciołach. Okazało się że nikt nie był z nią szczery... Chętnie ją odwiedzali w domu i korzystali z jej bogactwa, ale potem na boku była obgadywana z każdej strony jako dziwaczka i naiwna idiotka.
Odkryła że świat jest bolesny i załamała się... Na pewien czas zrezygnowała z liceum i zaszyła się w domu. Zbliżyła się do taty uznając że może mu ufać... Ba ! Że jest jedyną osobą jakiej może ufać. Weszła też mocno w wirtualne społeczności w internecie. Trochę rysowała więc udzielała się na stronie dla artystów. Poznała kilka osób w tym chłopaka którego nick brzmiał „Asahin”. Sporo z nimi rozmawiała, jednak nie zamierzała się z nikim spotykać w realnym świecie, za bardzo bała się powtórki z liceum.

Kolejne lata przyniosły zmiany, poradziła sobie z bólem jakiego doznała w liceum, dzięki wzorcom czarnych charakterów z telewizji, komiksów i gier nauczyła się wielu jakże przydatnych rzeczy. Przesyła ludziom pokazywać prawdziwą twarz, zarznęła wszytko robić dla korzyści. Poijawiła się też żądza zemsty na „psiapsułkach” ze szkoły. Powróciła do liceum, gdzie poknuła wiele intryg. Skrzywdziła większość osób które sprawiły jej ból. Jednej poderwała chłopaka i przespała się nim (jej pierwszy raz... tak wyrachowany), i dopilnowała żeby jego dziewczyna ich przyłapała. Z kolei na inną (która przypadkiem była córką pracownika ojca), poskarżyła się tacie... Cóż wściekły ojciec wywalił pracownika na zbity pysk. Na następną zwyczajnie nasłała wynajętych obsiewów żeby ją stłukli i tak dalej... Mściła się czerpiąc z tego przyjemność. Pewnie postała by taka gdyby nie to że po 2 latach jej ojciec zmarł. Leciał załatwić tylko jedną małą rzecz do europy i jego samolot runął...
Cóż dziewczyna uznała że karma się na niej mści. Zdała liceum i zamknęła się w posiadłości która teraz należała do niej... Nagle wszystkie obowiązki spadły na załamaną yuki.
Nie miała nikogo poza Asahinem z forum... Zaczęła z nim co raz to więcej rozmawiać aż w końcu po pół roku umówili się. Chłopak był ideałem... Był troskliwy jak jej tata, stanowczy, przystojny... Godzinami opowiadał jej o fantastycznych światach z własnych marzeń. Zaczęli ze sobą chodzić, Yuki jakoś się pozbierała.
Asahin (czyli Yosyke Yamra), namalował swój najlepszy obraz który oddał Yuki. Dziewczyna przyrzekła że będzie dbać o dar. Zresztą obraz stał się dla niej najważniejszą w życiu rzeczą.
Kiedy się podniosła z załamania okazało się że ma świetną smykałkę przez pół roku nadrobiła straty i nieco powiększyła majątek. Stała się szczęśliwą otwartą osobą...

Niesetny to nie trwało zbyt długo... Jej chłopak jechał do niej autobusem, uparł się aby nie przyjmować od niej pieniędzy, chciał być samodzielny... A nie stać go było na własne auto. W każdym bądź razie autobus zderzył się z ciężarówką... Widok makabryczny, 20 osób zmarłych, reszta ranna. Yuki usłyszała o tym od przysuwanego wójka i od razu udała się na miejsce zdążenia... Stanęła nad ciałem ukochanego, poczuła dotyk, zrobiło się jej na przemian zimno i ciepło. Zadrżała a potem straciła przytomność... Nie widziała tego jak chłopak żegnał się z nią ostatnim pocałunkiem.

Tym razem się nie załamała, zamknęła się w sobie na powrót uznając że uczucia są złe, że zbliżanie się do ludzi przynosi tylko ból. Zaczęła oddawać się pracy. W miedzy czasie zaczęła widziec dusze i zaczęły napadać na nią hollow – na jej szczęście dosyć słabe. Po tym jak odkryła moce nie miała problemów z obroną...
Dziś jest prawdopodobnie najbogatszą osobą w mieście i jedną z najbardziej wpływowych... Kobieta jest pewna siebie i arogancka... Wątpi aby coś mogło się jej stać...


Ekwipunek: Droga torebka z prawem jazdy, dokumentami kluczykami do auta, kluczem do domu, mały tajemniczy kluczyk (szafka z obrazem), kosmetykami i miętówkami. Mentolowe papierosy. 2000 rio przy sobie, 18 000 rio w banku. Pistolet glok w domu.

Atrybuty:
Siła: 10
Szybkość: 15
Zręczność 15
Wytrzymałość 10
Inteligencja 20
Psychika 22
Raietsu 12
Kontrola raietsu 20

Ogólne:
Udźwig: 100 kg
Prędkość (śr.): 15[km/h].
Prędkość (max.): 40[km/h]
PŻ: 100 HP
PR: 240 rei


Umiejętności:
Bogacz
Korzystanie z Broni Palnej
Kanciarz/Kłamca
Maskowanie Reiatsu
Pierwsza pomoc
Nadzwyczajna Uroda
Obsługa Komputerów
Podstawowy Samoobrony
Pojętność
Prawo jazdy
Retoryka
Szanowany (policja) – często przymykają na nią oko. Komendanbt to jej przyszywany wujek, przyjaciel zmarłego ojca.
Szanowany (biznesmeni) – szanują ją i często boją się jej wpływów
Szanowany (gang „czarne koszule”) - szef największego gangu w okolicy jest w niej zauroczony. Owa organizacja obraca narkotykami i bronią.
Wyczucie Duszy



Wady:
Fobia (Eutemofobia )
Fobia (Rodentofobia )
Obsesja (obraz ukochanego) – obraz przedstawia zachód słońca o iście baśniowych barwach. Dziewczyna poświęca kilka godzin dziennie na gapienie się na obraz. Mówi do niego (jak by mówiła do ukochanego), dba o to aby był idealnie zakonserwowany, jego ramy zawsze muszą być czyste. Chowa go w metalowej szafce do której ma klucz tylko ona.
Uzależnienie (tytoń)

Zdolności człowieka:

1. „Zostań ze mną” - Jej najsilniejsza umiejętność. Polega na tworzeniu prostej broni z przedmiotowy i osób (istot żywych i istot duchowych).. Broń jest tym silniejsza duchowo im więcej duszy w celu. Przykładowo silniejsza będzie broń z drewna niż broń z betonu... Jeszcze silniejsza będzie broń z tworzona człowieka – to jednak oznacza że będzie musiała go zabić i odebrać część jego ciała i to w makabryczny sposób (przykładowo urwana ręka), a to przecież nielegalne i nie etyczne prawda ?
Sama jeszcze nigdy nie stworzyła broni z ludzkiej istoty, zdarzyło się jej użyć zwierzęcia a już się z tym źle czuła.
Do tej pory opanowała tworzenie kształtu kija, noża, miecza, rękawic, pałki oraz procy.

2. „Otul mnie...” - Jej słabiej rozwinięta zdolność polegająca na tworzeniu pancerza przedmiotów i istot żywych lub duchowych. Jak w przypadku poprzedniego skila silniejsza jest im coś z wiekszą ilością duszy zostanie wchłonięte. Pancerz jest niezbyt silny, i nie jest w stanie osłonić jej przed bardzo silnymi ciosami.

Koszty proszę ustal ty



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Buddah   Sob 23 Cze 2012 - 14:28

okej karta gotowa, w razie jakichkolwiek pytań zapraszam do pisania PW.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Buddah





PisanieTemat: Re: Buddah   Sob 23 Cze 2012 - 17:37

Koszty technik:

1. "Zostań ze mną": 50 - x PR ( zależne od: "ilości duszy" w celu; rodzaju, wielkości, złożoności tworzonego przedmiotu.) Warto jednak zwrócić uwagę na to, iż reiatsu to nie jedyna cena jaką może zapłacić użytkownik owej techniki. Jest inna, znacznie gorsza i Yuki zdążyła już na własnej skórze poznać jej przedsmak.
Hojna natura, owszem, pozwala sobą manipulować, jednak do czasu. W pewnej chwili nazwa tej techniki staje się wręcz przekleństwem, którego okrutne jarzmo ciąży nad dziewczyną. Jej ciało zostanie przemienione w dokładnie ten sam materiał, którym posłuży się do utworzenia broni. W wyniku tego może skończyć jako kamienny posąg... sterta mięsnych ochłapów... lub coś znacznie mniej pięknego. Ratunkiem jest tylko natychmiastowe przerwanie działania "zaklęcia". Całe szczęście czarnowłosa dysponuje w miarę dobrym refleksem, ale los jest zmienny... W końcu którąś ze swoich potyczek zakończy z drewnianymi kikutami w miejscu obecnych tam pięknych i smukłych dłoni... a taka pamiątka nie poprawiłaby humoru naszej księżniczce, czyż nie?

2. „Otul mnie...”: 10 - 50 PR na rundę (zależne od: "ilości duszy" w celu; powierzchni pokrytego ciała) Yuki nie zdążyła jeszcze doznać żadnych negatywnych efektów na wskutek używania tej techniki. Jeszcze...

Hm, sorry jeżeli zbyt namieszałem albo źle zrozumiałem te techniki. Wycenę w PR oparłem głównie na moim wyczuciu tego systemu i ilości rei posiadanej przez Yuki.

___________________________________________________________________

Świat to złe miejsce. Szczególnie dla osób naiwnych, takich jak ona. Yuki Shinozaki żyła z tą smutną myślą przez większą część swojego życia. Może dlatego nawet nie spostrzegła kiedy wyszła ze skóry małej, bezbronnej istotki i stała się silną, pewną siebie osobą? Zapewne to tylko kolejna maska. Maska, która zaczęła już w nią wrastać i staje się coraz trudniejsza do zdjęcia. Trudno rozróżnić prawdziwe 'ja' pośród tylu niezliczonych ról, w które codziennie teraz musi wchodzić...

Przez chwilę zapomniała gdzie jest. Skąd się tu wzięła? Musiała się zamyślić, albo raczej wsłuchać się w głos, który uporczywie podsuwał jej tak dziwne myśli. Jakby dawno zapomniane sumienie.
Otworzyła oczy. Widok powinien być dla niej zaskakujący, ale wcale taki nie był. Znała to miejsce. Wokół niej w niebo wzbijały się dziesiątki zielonych, iglastych drzew. Lekko wilgotna ziemia przesycona była charakterystycznym aromatem minionego deszczu. Gdzieniegdzie spomiędzy unoszonych wiatrem gałęzi, przedostawały się migotliwe, czerwone promyki zachodzącego słońca. Wiedziała jedno, była tu całkowicie sama...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Buddah   Sob 23 Cze 2012 - 19:42

Okej pasuje, podoba mi się co zrobiłeś z technikami i koszty też wyglądają w porządku, tym bardziej że w gruncie rzeczy to może być bardzo silna technika, więc i koszty powinny być spore. Jeśli czegoś jeszcze będziesz potrzebował, jakiś doprecyzowań odnośnie postaci albo informacji o grze to pisz.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Buddah   Sob 23 Cze 2012 - 20:22

Yuki wzięła głęboki wdech... Natura, nie lubiła natury. Wszak była ona dziecięciem miasta, żyjącym w wielkim domu przeładowanym elektronicznymi zabawkami. Od zapachu lasu wolała zapach perfum... Chociaż po tylu latach w branży zapach perfum nie robił na niej zbyt wielkiego wrażenia, był dla niej nudny i co najwyżej kojarzył się z pieniędzmi.
Las... łatwo się w takich miejscach zgubić, w zasadzie nie była pewna gdzie jest. Postawia kroczek przed siebie - Jest tu ktoś ? - zawołała swoim całkiem przyjemnym dla ucha głosem. Nie lubiła ludzi, ale wolała kiedy jacyś wokół niej się znajdowali... Nie lubiła ciszy.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Buddah





PisanieTemat: Re: Buddah   Sob 23 Cze 2012 - 21:18

Nadnaturalna kurtyna ciszy zdawała się wciąż wisieć ponad całym otoczeniem. Nawet gdy przez moment zachwiał nią dźwięczny głos czarnowłosej. Powietrze było ciężkie. Wszystko zdawało się być martwe - mimo, że otaczały ją niezliczone drzewa. W powietrzu unosił się tylko szelest stawianych przez nią kroków. I mogłoby to trwać w nieskończoność. Dziewczyna pewnie błąkałaby się dalej bez celu, ale w końcu coś przerwało tą monotonię.
Nic nie zobaczyła. Poczuła. Natychmiast w niepamięć poszedł dawny, subtelny zapach wilgotnej ziemi. W nozdrza uderzył mdły odór zgnilizny odpadków i rozkładającego się ciała.
Wydało jej się to niemal nieprawdopodobne, aby na tyle stracić swą czujność. Stał dwa metry przed nią. Gdzież mógł się ukryć?
Był nieco przygarbiony, jednak na oko miał z dwa metry. Dziewczyna nie mogła dostrzec twarzy, skrytej za ciemnym kapturem wyniszczonego płaszcza. Czuła jednak, że kryjąca się pod nim postać wcale nie należy do takich, z którą chciałaby mieć cokolwiek wspólnego. Z jednego z rękawów wystawała poczerniała od zakrzepłej krwi ręka. Bez wątpienia to on był źródłem nagłych, przykrych doznać węchowych.
- Yuki... - chrapliwy głos nie wydawał się kontrastować z panującą ciszą. O dziwo wydawał się z nią współgrać. Gdzieś w podświadomości budowało to w niej nieopisany strach. - słodziutka... musimy stąd wyjść. Chodź ze mną. - cuchnąca, obrośnięta ręka uniosła się w jej kierunku, w pomocnym geście.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Buddah   Pon 25 Cze 2012 - 16:18

Cisza... Paskudna wypełniająca okolice cisza. Cisza kojarzyła się jej ze spokojem, ten zaś z brakiem działania, marnowaniem czasu. Nie lubiła tego, nienawidziła marnować swojego czasu. Powód był całkiem prosty, otóż praca była jej metodą na radzenie sobie ze światem i ze śmiercią wszystkich bliskich. Pogrążała się w działaniu aby nie myśleć.
Ciężkie powietrze... Oddała by dusze za klimatyzacje ! W domu problem zbyt ciepłego albo zimnego powietrza znikał dzięki pilotowi jak za dotknięciem różdżki.

Wtedy tez dostrzegła niemajonego, uniosła wysoko swoje kształtne brwi i odsunęła się spory krok do tyłu. Serce podeszło jej pod gardło... Co to było ? Co tu się dzieje ? JASNA CHOLERA ! Nie lubiła wyrażać prawdziwych emocji, jednak teraz na jej twarzy pojawiło się przerażenie, zadrżała... Kolejny potwór który chce ją dopaść ? Jego nieczekanie ! Chociaż te potwory, one rzadko mówiły. Powoli na twarz wrócił spokój i pewność siebie - Kim jesteś i czego ode mnie chcesz ? Lepiej odpowiadaj szybko bo nie jestem zbyt cierpliwa...



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Buddah





PisanieTemat: Re: Buddah   Wto 26 Cze 2012 - 18:25

Nieznajomy, jakby pod wpływem jakiegoś nagłego paraliżu mięśni, znieruchomiał w swojej dziwacznej, przygarbionej pozie. Ciemne czeluści, które skrywał kaptur skierowane były w zieloną kępę trawy. Cóż, rzucona groźba wcale nie zdawała się robić na nim wrażenia. Wręcz przeciwnie, przez chwilę Yuki wydawało się, że ten obdartus z premedytacją przeciąga panującą ciszę. Bynajmniej każda kolejna chwila spędzona w jego towarzystwie (jak i asystujących mu zastępów much, które ponuro manewrowały gdzieś ponad jego głową) wcale nie była jej miłą. Zanim jednak zdążył zanadto nadużyć jej cierpliwości przerwał ciszę.
- Wiem dokładnie jaka jesteś - w jego niskim, wibrującym głosie wyraźnie odczuła nutę dziwnej satysfakcji. Powoli cofnął swoją rękę, z powrotem chowając ją w długim rękawie płaszcza. - Lepiej jednak będzie dla Ciebie jak i dla mnie, jeżeli ze mną pójdziesz. Nie jesteśmy sami. On gdzieś tutaj jest. Dobrze wiesz, że nie spocznie dopóki Cię nie zabije... - powietrze wydawało robić się coraz cięższe.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Buddah   Pią 29 Cze 2012 - 9:40

Czekała, podczas czekania jednak nasilała się zdenerwowanie i strach jaki odczuwała. Nie była to sytuacja... zrozumiała. Właściwie nawet nie wiedziała jak tu trafiła, nienawidziła bliskich kontaktów z przyrodą i ciszy. A do tego jeszcze ten nieznajomy który od dawna powinien chyba leżeć grzecznie w grobie (zapach na to wskazywał). Cisnący się do nozdrzy odór nie polepszał tego. Wszytko to sprawiało że nie potrafiła urzynać profesjonalnej maski obojętności na twarzy, brew jej drgnęła na krótko przed tym jak się odezwał... Cholerny skurczybyk ! Torturuje ją swoją obecnością. Yuki miała ochotę zadzwonić po ochronę żeby sprzątnęli denerwującego pana. I zrobiła by to ! Zrobiła gdyby tylko wiedziała gdzie jest i gdyby miała telefon...

Kiedy wypowiedział swoje słowa bardzo delikatnie uniosła brwi okazując zdziwienie - Nie zamierzam nigdzie chodzić z podejrzanymi nieznajomymi... Jeśli jest wyjście to trafię tam sama- zrobiła krótką przerwę - Chce tylko wiedzieć kim lub czym jest "ON" ?



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Buddah





PisanieTemat: Re: Buddah   Sob 30 Cze 2012 - 11:20

- Głupia - odrzekł zaskakująco szybko nieznajomy, tym razem tworząc głuche echo, które poniosło się wśród gęstwin drzew. Jednak w tym momencie to nie jego słowa były tym, co skupiało jej uwagę.
Nie była pewna... Czy to jej serce tak bije? Pompuje krew, która niczym szaleńczy, wzburzony potok prawie rozrywa ograniczające ją tętnice. Czy to w ogóle możliwe, aby ów dziwna sytuacja wywołała w niej ten narastający strach? Wiedziała jedno - kontrola nad emocjami, nad nieodpartą chęcią, aby w rozpaczliwym krzyku zacząć wołać o pomoc, stawała się coraz trudniejsza. Co gorsza źródło niebezpieczeństwa nie zdawało się leżeć w zakapturzonym ktosiu, który stał tu i teraz, przed nią, jako nieznane, lecz namacalne zagrożenie przed którym może choćby starać się bronić. Źródło strachu leżało w bliżej nieopisanym wymiarze, tak odległym, a jednocześnie na tyle bliskim, aby powoli doprowadzić jej psychikę do szaleństwa.
Powietrze nie było już po prostu ciężkie. Zdawało się mieć konsystencję wody, a każdy kolejny wdech był nieuniknioną udręką, która tylko na chwilę dawała namiastkę ulgi.
Bicie. Miarodajne, metronomiczne bicie, które niczym uderzenie w bęben rodziło się gdzieś pod jej stopami, a następnie wibrowało w całym ciele. Już dawno zagłuszyło bicie jej własnego, drobnego serduszka, będącego teraz jak mały, uwięziony ptaszek, pragnący wydostać się z klatki.
- Słyszysz? To właśnie 'jego' serce. - głos nieznajomego w jakiś sposób przebił się przez nieznośnie dudnienie, wcale nie tracąc na spokoju i opanowaniu. Jej zapewne w tym momencie drżałby i nie pasował do dawnej Yuki. Tej, która zdawała się znikać z każdym kolejnym uderzeniem. - Bije tylko dla jednego pragnienia. Jesteś nim Ty. Nie powinno Cię tutaj być, mała, to jego dom.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Buddah   Sro 4 Lip 2012 - 0:10

Dziewczyna nie wiedziała co tu się dzieje, i to wszytko BARDZO się jej nie podobało. Była przyczajona do tego że to ONA zawsze panuje nad sytuacja, zawsze trzyma rękę na pulsie. Zawsze na każdego miała haka, ludzie jej nie podskakiwali. A z bestiami radziła sobie jakoś sama... Fakt bała się, jednak nigdy nie tak bardzo jak teraz.
Teraz było inaczej... Może to poczucie że w tej chwili nie wie gdzie jest, może to że nad niczym nie panuje... może obecność nieznajomego. Może też wszytko na raz.
Bała się, czuła strach, bała się umrzeć z ręki potwora... A chyba właśnie takiego potwora na myśli miał nieznajomy. Z całych sił starała się utrzymać maskę powagi i obojętności... Ta maska jednak powoli, co raz to mocniej pękała.
- Przyjmijmy że chcesz mi pomóc... Czemu i kim jesteś ? - Cóż to jedyna osoba jaką tu spotkała, cuchnął jak... No sama nie była pewna jak, ale bardzo nieprzyjemnie. Tak czy owak tylko chwilowo on mógł pomóc. Nie zamierzała mu jednak ufać. Być może to on zastawił pułapkę - zamierzała go obserwować.
- Ruszajmy... Poszukamy wyjścia, a ty odpowiesz mi w drodze... Pasuje ? - Na boga ! oddała by wszytko za flakon perfum aby go oblać !



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Buddah   Today at 2:56

Powrót do góry Go down
 
Buddah
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Strefa Gracza :: Egzaminy dla Mistrzów Gry :: Zgłoszenia-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Create a blog