IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Dom Kazuego Inugami

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Next
AutorWiadomość
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Dom Kazuego Inugami   Nie 11 Sie 2013 - 21:25

Osoba Midori bardzo pozytywnie wpływała na Kaz'a i sama jej obecność dodawała mu otuchy oraz w jakiś sposób koiła jego nerwy. Nie potrzebował gestów, rozmowy - po prostu wiedza o tym, że ma kogoś bliskiego kto jest w stanie zrobić wiele dla niego, choć tak naprawdę znają się tylko rok, starczała mu . Wiedział, że prawdopodobnie z nikim nie byłby w stanie w ciągu takiego czasu osiągnąć takiego zrozumienia jak z nią.
To, że potrafiła zauroczyć kogoś będąc w tak zdawałoby się opłakanym stanie, potwierdzał tylko to, że jest piękna. Niewiele osób, czy to kobiet lub mężczyzn, może przyciągać czyjś wzrok bez odpowiednich i długich przygotowań. Była o wiele bardziej naturalna, także w zachowaniu, niż dumne arystokratki. Choć pewnie i te w odosobnionym gronie zachowują się zgoła inaczej. Jednak tego nie dane było poznać szarakowi akademii. Choć i on wcale nie miał ambicji by poznawać zachowania i zwyczaje dworskie.
Opowieść przygnębiła chłopaka, jednak świadomość tego, że ktoś chce chociaż wysłuchać tego co mówi dodawała mu odwagi by brnął dalej. Wraz z nastaniem końca, czekał na reakcje przyjaciółki. Okazało się, że była bardzo emocjonalna, choć on sam mógł się tego spodziewać - w końcu znał ją dość dobrze. Chwycił jej dłoń mocno, jakby miało to zastąpić przytulenie jej. Jakby chciał je tym dać znak - już dobrze, nie płacz, jakoś sobie z tym radzę. Uniósł drugą rękę, by palcem powstrzymać łzy od spływania jej po policzkach.
- Chyba ja sam mogę teraz niewiele zrobić. Oczywiście jest mi źle, ale to chyba naturalne prawda? Mam tylko nadzieję, że jakoś sobie z tym poradzimy. odparł ze smutkiem w głosie, próbując pocieszać Midori.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Dom Kazuego Inugami   Wto 13 Sie 2013 - 10:12

Role niespodziewanie się odwróciły. Teraz to Kazue, który wbrew swojej woli oślepił brata, pocieszał wstrząśniętą jego opowieścią Midori.
Gdy wyciągnął rękę, aby otrzeć łzy, dziewczyna zmieszała się. Nie cofnęła się jednak, popatrzyła chłopakowi w oczy i westchnęła cicho.
- Wiesz co z nim jest? Jak się czuje? - zapytała szybko jakby chcąc uniknąć niezręcznej ciszy.
Być może nagle spostrzegła, że są trochę za blisko siebie. Midori nie należała w końcu do najśmielszych dziewczyn, a powodowana nagłym przypływem współczucia trochę za bardzo zbliżyła się do kolegi. Krępująca sytuacja.
Rozległo się pukanie do drzwi. Zielonowłosa wzdrygnęła się ze strachu.
- Hop hop! Jesteś tam Kazue-san?
Tego głosu raczej nie chciał usłyszeć  w tej chwili. Benjirou, pewno w jakiś sposób dowiedział się o powrocie Kaz'a i teraz przyszedł po to, aby wyciągnąć z niego relację o misji, w której uczestniczył. W końcu taka opowieść mogła stanowić niezły materiał dla książkowego rozdziału, a jak wiadomo Ben potrafił wiele zrobić, aby uzyskać interesujące go informacje.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Dom Kazuego Inugami   Sro 14 Sie 2013 - 23:07

Takim sposobem z osoby pocieszanej stał się pocieszającym. Myślał, że gdy tu przyjdzie to Midori będzie się starała go pocieszyć i nastawić teraz bardziej pozytywnie. Paradoksalnie jemu także to pomagało. Coś jakby odnajdywał się w niesieniu pomocy innym osobom.
Ten gest nie wydawał mu się nieodpowiedni i nie widział w nim nic szczególnego. Może w przypływie tak wielu emocji w tak krótkim czasie nie zdawał sobie sprawy z jego znaczenia. Wydawał mu się całkiem naturalny i dopiero później zdał sobie sprawę z tego, że chyba trochę się zapędził. Kaz odrobinę się zarumienił. Miał nadzieję, że to nie wywoła reakcji łańcuchowej kolejnych tego typu zdarzeń. Przynajmniej nie teraz, nie w tym momencie.
Szarowłosy odchrząknął.
-Na razie nic nie wiem. Po przybyciu do seireitei nas od razu przesłuchali a brata zabrali do szpitala. Powiedzieli, że jak tylko go postawią na nogi to będę się mógł z nim zobaczyć. Nawet nie wiem czy ktoś mnie o tym powiadomi, ani kiedy to może nastąpić. - westchnął wyrażając tym swoją bezradność wobec zastałej sytuacji.
Gdy tylko usłyszał ten głos, wezbrała w nim wściekłość. Do pełni szczęścia teraz brakowało mu tylko okularnika wypytującego o wyprawę. Miał ochotę wyjść tam i go sponiewierać. Jednak oprzytomniał niemal natychmiast by się uspokoić. Dobrze, że potrafił kontrolować swoje emocje, bo inaczej już niejednokrotnie wybuchałby gniewem. Musiał się teraz pozbyć Ben'a. Zdawało się, że wiedział, że Inugami jest tutaj. Ech, pewnie jego współlokator mu o tym powiedział.
Ściszył swój głos tak by Benjirou nie usłyszał go przypadkiem.
- Cholerny Kyuri musiał mu powiedzieć. Czy mogłabyś jakoś się go pozbyć? Powiedzieć mu, że mnie tu w ogóle nie ma lub jestem niedysponowany. Naprawdę nie mam ochoty teraz z nim rozmawiać. - poprosił szeptem Midori.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Dom Kazuego Inugami   Czw 15 Sie 2013 - 21:26

Midori skinęła głową i wstała szybko, jakoby z ulgą, że może zwiększyć dystans, który w ostatnich kilku chwilach stał się kłopotliwie niewielki.
Gospodyni podeszła do drzwi i uchyliła je, aby grzecznie ( w inny sposób raczej nie potrafiła, a przynajmniej Kaz ją o to nie podejrzewał) spławić namolnego Benjirou.
Po dłuższej chwili dziewczyna wróciła i tym razem usiadła po przeciwległej stronie stoliczka. Odległość jaka ich teraz dzieliła znacznie bardziej sprzyjała swobodnej konwersacji.
- Powiedziałam, że poszedłeś pobiegać - rzekła lekko zarumieniona. Trudno było powiedzieć czy za czerwieniem na licu dziewczyny stało wcześniejsze zbliżenie się do sąsiada, czy też może konieczność okłamania Bena.
- Gdybym się z tobą widziała to mam przekazać, że Benjirou-san wpadnie do ciebie dzisiaj wieczorem. - Wydęła wargi. Widać, że i jej nie podobało się wścibstwo klasowego kolegi.
- Potem podzielił się jeszcze najnowszymi plotkami... - Midori spochmurniała. - Wiesz, że ponoć porwano naszego kolegę z klasy Shihouin Natsuo? Szczegóły zajścia są nieznane...
Natsuo był dosyć dziwaczną postacią. Pochodził z wyższego rodu, a mimo to mieszkał razem z ubogimi uczniami w akademiku. Co ciekawe wydawał się być z takiego rozwiązania zadowolony i pokazywał rukończykom dużo życzliwości. Z drugiej jednak strony już w pierwszym tygodniu zaatakował byakurai'em innego studenta za co trafił na dywanik u dyrektora. Tam zamiast przyjąć pokornie karę szlachcic zwyzywał najważniejszą osobę w akademii. Obrazę okrasił dodatkowo groźbami za co na miesiąc wylądował w cieszącej się ponurą sławą klasie specjalnej. Trafiały tam najgorsze przypadki z całej akademii, dla których ratunku upatrywano w żelaznej dyscyplinie i ciężkich ćwiczeniach fizycznych. Chłopak wyszedł stamtąd w jednym kawałku i ponoć od tego czasu zaczął zapraszać kolegów do dziwnych rozmów o społecznych i politycznych tematach przewodnich. Szeptano, że Natsuo ma niebezpieczne poglądy, które szybko wplączą go w poważniejszy konflikt z prawem.
Cóż, skoro go porwano coś musiało być na rzeczy. Nawet pewne stare przysłowie mówiło, że szlachcic może czuć się naprawdę szlachcicem dopiero wtedy kiedy zostanie porwany.
- W jakim my czasach żyjemy. - Westchnęła Midori. - Czasami mam wrażenie, że aby zaprowadzić porządek na świecie potrzeba było jeszcze z pół tuzina Seireitei z czego każda musiałaby dysponować kilkutysięczną armią shinigami. - Przez chwilę dziewczyna pogrążyła się w rozmyślaniach, które sądząc po jej zmarszczonym czole nie dotyczyły najprzyjemniejszych tematów. Potem wzdrygnęła się i popatrzyła na Kaz'a. - Przepraszam... ja tu gadam, a ty pewno jesteś głodny. Śniadanie gotowe... zaraz przyniosę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Dom Kazuego Inugami   Sob 17 Sie 2013 - 12:02

Chłopak przysłuchiwał się uważnie temu co dzieje się przed domem jego zielonowłosej przyjaciółki. W głowie już kłębiły mu się myśli jak zbyć potencjalnego rozmówcę którym miał zostać Benjirou. Najchętniej po prostu powiedziałby mu prosto w twarz, że ma się nie wtrącać w nie swoje sprawy i iść pilnować spraw swoich albo innych, w końcu to nimi się bardziej przejmuje. Jednak takie rozwiązanie mogło przykuć jego uwagę i mógłby się stać bardziej nachalny.
Jednakże Midori stanęła na wysokości zadania i odesłała Ben'a. Inugami odetchnął z ulgą.
- Dziękuję, że mnie kryjesz. Wiem, że to nieodpowiednie tak kłamać, ale postaraj się trochę mnie zrozumieć. - odparł zmieszany tym najściem jak i wcześniejszą sytuacją. Nie skomentował dalszej informacji. Wygląda na to, że będzie musiał się przekulać do wieczora i spławić klasowego kronikarza. Jest to dość czasu by zgrabnie się wyłgać lub po prostu posłać go gdzie pieprz rośnie. Może to by dało mu trochę do myślenia i przystopowałby trochę z jego wścibskością.
Wieść o porwaniu członka rodu Shihouin go zainteresowała. Kaz widział, że on jako jeden z niewielu nie miał nic przeciwko rukończykom i daleko mu było do uprzedzeń szczura i jemu podobnych. Jednak podejrzliwość szarowłosego zwyciężała i nie był pewny czy taki stosunek był wynikiem jego charakteru czy też miał w tym jakiś swój ukryty cel. Niemniej trzeba przyznać, że miał chłopak jaja. Nawet człowiek o tak wysokiej pozycji musi mieć sporo odwagi, żeby postawić się dyrektorowi. A może był to po prostu objaw czystej głupoty? Tego nie wiedział.
-Zachciało mu się politykować to komuś się to nie spodobało. Nawet członkowie najwyższych i najbardziej zasłużonych rodów muszą umieć trzymać język za zębami. Zresztą wiesz jak jest i jak tutaj wszystko działa. - Kaz zamyślił się na chwilę. - Teraz pewnie wyślą pokaźny oddział bogów śmierci, żeby uratować biednego Natsuo z opresji. Muszą to zrobić bo inaczej Shihouin by się zbutnowali. - zaśmiał się lekko pod nosem. - Może wyjść z tego niezła heca.
- Daj spokój i nie przepraszaj. Życie nie sprowadza się tylko do jedzenia. Choć nie da się ukryć, że to całkiem przyjemna jego część.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Dom Kazuego Inugami   Nie 18 Sie 2013 - 20:56

Midori uznała, że w obecnej sytuacji przyda się trochę przyjemności mogącej osłodzić cierpki smak żywota. Dlatego też postawiła na stoliczku miseczki ryżu polanego sosem sojowym, jak i również talerzyk z duszonymi na parze warzywami. Do tego kubek zielonej herbaty i już mieli grudkę cukru gotową do wrzucenia w odmęty gorzkiej zupy zwanej życiem.
- Co myślisz o swoim nowym współlokatorze? - Midori odezwała się znad swojego śniadania. - Wydaje się całkiem miły... Wiesz, że i u mnie ma ktoś jeszcze zamieszkać? Zresztą to nic dziwnego bo w końcu te domki są przeznaczone dla dwóch osób... Podobno ostatni nabór był słaby i dlatego mieliśmy więcej miejsca.
Dziewczyna zdawała się próbować odciągnąć ponure myśli od Kaz'a przy pomocy rozmowy na lekkie i nie budzące nadmiernych emocji tematy.
Chociaż starała się przemawiać ze spokojem i pogodą ducha, na jej twarzy dalej, niczym cień, kładł się smutek wywołany opowieścią Kazuego. Na wrażliwą Midori troski innych oddziaływały znacznie mocniej. Braku empatii nie można było jej odmówić, chociaż dla samej zielonowłosej stanowiło to pewien problem. W końcu każdy ma jakieś zmartwienia i trudno byłoby współczuć wszystkim wokół.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Dom Kazuego Inugami   Pon 19 Sie 2013 - 21:26

Chłopakowi zrobiło się od razu odrobinę cieplej na duszy. W tej sytuacji odrobinę go zaniepokoiła ta mimowolna reakcja. W obliczu takiej tragedii brata dziwnie mu było odczuwać radość dotyczącą takich błahych i codziennych tematów jak znakomite jedzenie zielonowłosej czy inne rzeczy. Był odrobinę zły sam na siebie.
Chwycił za pałeczki i rozpoczął ucztę dla podniebienia. Niby zwykły ryż i warzywa, jednak miały w sobie coś specjalnego. Herbata pozwoliła mu trochę ukoić nerwy oraz własne wyrzuty sumienia.
- Sam nie wiem. Sprawiał mi wrażenie trochę aroganckiego i egoistycznego. Ale może to takie złudzenie. Poza tym coś w nim musi być skoro po takich ranach kontynuuje naukę w dodatku z asauchi. Muszą w nim widzieć potencjał. - odparł trochę ogólnikowo. - Ja nie jestem zadowolony z towarzystwa. Mogli nas uprzedzić przed tym. Mi przynajmniej nic nie mówili. Przyzwyczaiłem się już, że dom mam dla siebie.
Sam Kaz starał się zachowywać obojętnie, jak zawsze. Nie można było wyczytać, czy jest smutny czy radosny, czy przejmuje się teraz jakimiś ważnymi sprawami. Zawsze nakładał na siebie tą maskę, by chronić się przed jakimikolwiek emocjami, choć trzeba przyznać, że było, i pewnie będzie, kilka momentów gdy nie chciał lub zapomniał to zrobić.


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Dom Kazuego Inugami   Wto 20 Sie 2013 - 15:37

- No tak, trochę to niefortunnie wyszło - przytaknęła dziewczyna.
Zjedli śniadanie w ciszy. Kazue zauważył, że zielonowłosa jest bardziej milcząca kiedy siedzą tylko we dwoje. Gdy jest z nimi Mana czy jeszcze ktoś inny, Midori ma zazwyczaj więcej do powiedzenia.
W każdym razie przydałoby się zastanowić nad planem na najbliższe dni. Wszak miał przed sobą niemal miesiąc wakacji. Wreszcie trochę odpoczynku od niekończących się wykładów i męczących ćwiczeń.
Tą sielankę niestety wypaczała tragedia, która dotknęła Kaz'a i Kenshin'a. Trudno cieszyć się czasem wolnym kiedy oślepiło się własnego brata.
Jeśli zaś o tym było mowa do drzwi znowu ktoś zapukał.
- Jest tu Inugami Kazue? Mam wieści o jego bracie - zapowiedział męski, trochę znudzony głos.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Dom Kazuego Inugami   Wto 20 Sie 2013 - 16:38

- Ta. Ale przynajmniej będę miał posprzątane w domu. - uśmiechnął się leciutko pod nosem. Był to jednak śmiech przez łzy.
Inugami starał się nie przejmować tą niezręczną ciszą. Jadł więc we względnym spokoju, nie myśląc o tej krępującej sytuacji. Nie był pewny czy ma zacząć coś mówić, czy po prostu skończyć jeść i wyjść. Nie miał kompletnie pomysłu na to jak oczyścić atmosferę. Nie należał do doświadczonych osób pod względem znajomości z innymi, toteż ciężko mu było wymyślić coś co zaradziło by temu. Jak widać brak kontaktów towarzyskich ma też swoje minusy.
Skończył jeść i już chciał żegnać się i ruszyć do domu, kiedy ktoś niespodziewanie zapukał. Miał nadzieję, że nie był to znowu Benjirou. Jak się okazało, nie było tak źle. Kaz od razu zerwał się do drzwi by wyjść na spotkanie temu mężczyźnie.
- Jestem Inugami Kazue. Co masz mi do przekazania? - powiedział zaciekawiony, przepełnionym smutkiem głosem.


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Dom Kazuego Inugami   Wto 20 Sie 2013 - 18:24

Po otwarciu drzwi Kaz'owi ukazał się na oko trzydziestoletni mężczyzna w stroju shinigami. Zmęczoną twarz zdobił kilkudniowy zarost, a potargane czarne włosy wyglądały jakby dawno nie widziały się z grzebieniem.
- Ty jesteś? Dobrze... Więc stan twojego brata jest stabilny. Co prawda jeszcze nie odzyskał przytomności, ale możesz go odwiedzić. - Sięgnął za pazuchę i wyciągnął zmięty kawałek papieru. - Tutaj masz informacje gdzie leży żebyś się potem nie błąkał po korytarzach.
Shinigami podrapał się po głowie.
- No to tego... Miłego dnia życzę.
Wycofał się i ruszył ulicą w kierunku akademii.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Dom Kazuego Inugami   Wto 20 Sie 2013 - 19:40

Shinigami wyglądał na zapracowanego od dość długiego czasu. Biedny chyba nawet nie miał czasu się porządnie ogolić, bo na twarzy widać było zapewne już kilkudniowy zarost. Kaz'owi od razu przyszło do głowy, że pewnie po tej całej akcji w VI oddziale panuje istne piekło, stąd niespodziewany gość był taki niezadbany. Dobrze im tak, następnym razem zastanowią się kilka razy zanim zrobią coś tak głupiego jak wczoraj. Należy im się. - pomyślał szarowłosy adept. Niewątpliwie w jakiejś części obwiniał członków wyprawy za to, że doprowadzili do takich zajść. Z drugiej jednak strony - przecież to nie wyglądało na to, by stała się taka tragedia. Poza tym, tam pewnie nie przejmują się tym, że jakiś rukończyk stracił wzrok. Bardziej zależało im na zbiegu. Co innego gdyby Kaz pozwolił oficerowi wymordować całą wioskę... Gdyby...
- Arigato. To dla mnie bardzo ważne. - odpowiedział ze spuszczoną głową. - Tobie także. Pewnie macie tam teraz niezły bajzel, więc przyda się.
Kaz grzecznie przeprosił Midori, pożegnał się chłodno i wyszedł. Koniec niezręcznej ciszy, którą zastąpiła ta całkiem dla niego naturalna i spokojna. Poszedł do siebie do domu. Tam udał się do łazienki, wziął szybką kąpiel po treningu. Chwycił pierwszy lepszy czysty strój ( w końcu były wakacje, to nie musiał nosić standardowego mundurka) po czym poszedł do kuchni. Chwycił tam za jakąś przekąskę, zjadł ją i poszedł do szpitala by zobaczyć się z bratem. Oczywiście nie zapomniał o kartce z instrukcjami jak dotrzeć do Kenshina.


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Dom Kazuego Inugami   Sro 21 Sie 2013 - 14:41

Zielonowłosa odprowadziła Kaz'a zatroskanym spojrzeniem. Cierpienie bliskich i dla ciebie staję się udręką.
Chłopak wrócił do siebie. Umył się i odział w skromne białe kimono, w którym chodziła większość dusz z rukongai. Gdy szedł ulicą zauważył, że w ogrodzie ćwiczy Hayate. Nowy współlokator ciął powietrze i wyczyniał piruety w walce ze swoim cieniem. Jego ruchy były zadziwiająco płynne po tak długim czasie rekonwalescencji. Przypominał raczej wprawnego szermierza niż dopiero wracającego do formy studenta drugiego roku. Kazue przez ten rok nauczył się jednak, że ktoś dobry w pokazówkach nie koniecznie radził sobie w prawdziwych walkach. Ile to szlachciców przechwalało się swoimi genialnymi ruchami, aby chwilę potem dostać mocny łomot podczas sparingu.
Kazue zerknął na karteczkę. Starannym pismem wyjaśnione było, że Kenshim leży w szpitalu IV dywizji na sali nr.8.
Mniej więcej wiedział gdzie to jest, więc błądzenie po całym Seireitei mu nie groziło.

http://bleach.iowoi.org/t598p120-szpital-4-dywizji
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Dom Kazuego Inugami   Sob 24 Sie 2013 - 19:31

W domu nie zastał Hayate, chociaż drzwi frontowe były otwarte. Kazue przysiadł w ogródku z zamiarem bardziej kreatywnego spędzenia czasu wolnego. Ponoć cierpienie pomagało artyście wspiąć się na wyżyny umiejętności, ale wobec Kaz'a się to nie sprawdziło. Nie potrafiąc tchnąć życia w rysunek i po niedługim czasie postanowił zająć się bliższymi ciału czynnościami. Katowanie drzewka było dobrym sposobem na rozładowanie napięcia i frustracji. Gdy zrobił sobie chwilę przerwy, aby odsapnąć, usłyszał głos współlokatora.
- Jak ci się nudzi to możemy zorganizować mały sparing...
Dopiero po kilku sekundach Kazue zlokalizował Hayate, który jakby nigdy nic siedział sobie na dachu. Wyglądało na to, że chłopak znalazł sobie dosyć nietypowe miejsce na odpoczynek.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Dom Kazuego Inugami   Sob 24 Sie 2013 - 22:13

Kaz nigdy nie przejmował się światem go otaczającym i on nie miał na niego większego wpływu. Od zawsze wiedział, że nie każdy w danej chwili musi być szczęśliwy albo smutny i nic tego nie zmieni, więc nie martwił się tym w ogóle. Jego problemy były jego problemami, szczęście innych było ich sprawą. Chyba, że dotyczyło to kogoś mu bliskiego, wtedy przecież mógł dzielić dane emocje z tą osobą.
Sfrustrowany i zdołowany nie był w stanie tworzyć. Wyraźnie emocje nie pobudzały u niego zmysłu artystycznego, wręcz przeciwnie. Musiał więc znaleźć inny sposób rozluźnienia i rozładowania wszystkich emocji które gromadziły się w nim ostatnimi czasy. Wysiłek fizyczny jemu zawsze w jakiś sposób w tym pomagał, dlatego też na to się zdecydował. Poza tym trzeba jakoś utrzymać formę prawda?
Trzeba przyznać, że osoba Mito-sensei'a tylko zachęcała jeszcze bardziej Kaz'a do rozwijania umiejętności hakudy. Forma zajęć bardzo mu odpowiadała, bo choć męcząca mógł po tym poczuć, że naprawdę czegoś się nauczył.
Inugami rozejrzał się po posesji by zlokalizować źródło dźwięku. Ewidentnie dobiegało do strony domu, ale tam nikogo nie widział. Dach... że też ja nigdy na to nie wpadłem - pomyślał sobie. Rzeczywiście miejsce to mogło być całkiem fajne do takiego przesiadywania bez celu.
- Cóż, czemu nie. Tylko żadnego kidou czy dopalania się reiatsu.- odparł zdecydowanie. - I mieczy. - dodał po chwili.


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Dom Kazuego Inugami   Czw 29 Sie 2013 - 17:55

- Twoja sprawa w jaki sposób chcesz przegrać - rzekł obojętnie, gdy już zeskoczył z dachu na ziemię.
Ustawili się naprzeciw siebie. Hayate sięgał Kazue ledwo do barku i jego sylwetka była znacznie bardziej wątła. Przynajmniej pod względem siły i wytrzymałości przewaga powinna być po stronie szarowłosego. W dodatku nowy współlokator po długim pobycie w szpitalu raczej nie powinien tryskać formą. Przynajmniej na papierze większe szanse na wygraną miał Inugami, a jak było w rzeczywistości?
Później Kazue mógł się usprawiedliwiać tym, że przez problemy z Kenshim'em nie potrafił się w pełni skoncentrować na walce. Owszem, stres doprowadził do tego, iż w ciele szarowłosego zgromadziło się zbyt wiele napięcia, które to odbierało jego ruchom płynności i szybkości.
Z drugiej strony Hayate okazał się wręcz nieprawdopodobnie skuteczny. Szybkością dorównywał Kaz'owi, a pod względem techniki był o poziom od niego wyżej. Zadziwiające zważywszy na to iż w tej dziedzinie Inugami zajmował drugie miejsce w najlepszej klasie.
Tutaj jednak musiał uznać wyższość współlokatora. Nie wykonywał zbędnych ruchów i z każdym kolejnymi posunięciami przybliżał się do zwycięstwa. Zakończył, wyprowadzonym jakby od niechcenia, kopnięciem w brzuch, po którym Kazue zapoznał się bliżej z trawą wyścielającą jego ogródek.
Hayate westchnął lekko. Otrzymał co prawda parę ciosów niemniej za każdym razem ustawiał się w ten sposób, że otrzymywane obrażenia były minimalizowane.
Sam Kazue miał się gorzej. Jego przeciwnik nie uderzał mocno, lecz często i precyzyjnie, a to na szarowłosego w zupełności wystarczyło.
- Od biedy ujdzie...
Trudno powiedzieć czy Hayate określał swój stan, czy może w ten dosyć oszczędny sposób podsumował umiejętności Kaz'a.

[-8PŻ za sparing]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Dom Kazuego Inugami   Czw 29 Sie 2013 - 19:43

Kaz zauważył, że Hayate emanuje dość dużą pewnością siebie. Przynajmniej tak mu się zdawało. Było to dość specyficzne, bo jakby dobry nie był, to ostatni czas spędził na leczeniu, a nie treningu, toteż Inugami był niemal pewny wygranej. W dodatku mieli zmierzyć się bez żadnych innych bajerów, a jego umiejętności w hakudzie należały do najlepszych w klasie. Hayate był na tym samym etapie edukacji, więc nie powinna ich dzielić jakaś przepaść w zdolnościach.
Po raz kolejny nastąpiła bolesna konfrontacja z rzeczywistością. Szarowłosy kadet był tak roztrzepany swoją obecną sytuacją życiową i tak naładowany energią, że myślenie podczas walki zeszło na dalszy plan. Dobrze, że był to tylko sparing a nie realna walka, bo skończyłoby się nieprzyjemnie dla Kazue'go. Nie miał kompletnie pomysłu na pokonanie swojego nowego współlokatora i musiał mu ulec. Już dawno nie pamiętał kiedy był tak zdołowany po porażce. Pokonał go niedawny kuracjusz szpitala.
Kaz wstał i otrzepał się. Trochę emocji z niego uleciało, niemniej cały czas czuł się nieswojo.
- Gdzieś ty się uczył tej hakudy? Jesteśmy na tym samym etapie nauki, a ja, nie chwaląc się, jestem pod tym względem jednym z najlepszych w klasie. A ty pokonałeś mnie nawet się nie męcząc, a jeszcze niedawno leżałeś w szpitalu.


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Dom Kazuego Inugami   Nie 1 Wrz 2013 - 11:12

- Jak to mówią nauczyciele... talent czystej wody - odrzekł Hayate obojętnie.
Nie wydawał się uradowany zwycięstwem. Wręcz zdawał się wziąć to za wynik niemal pewny do przewidzenia i przez to nie wymagający dłuższego komentarza.
Postawy Kaz'a w tym pojedynku nie skomentował. Zamiast tego wyciągnął inny temat do rozmowy.
- Powiedz... Ten patyk noszący okulary rzeczywiście chodzi do twojej... naszej klasy?
Zapewne chodziło mu o Benjirou i sądząc po kwaśnej minie Hayate, to ciekawski kolega i jemu zdążył już zajść za skórę. Dziwić to specjalnie nie mogło. Ben dobrze opanował sztukę irytowania ludzi i chociaż nie robił tego celowo, to wielu patrzyło na jego chorobliwą wręcz dociekliwość z niesmakiem. Sam okularnik zdawał się tym nie przejmować i dalej wtrącał nos we wszystko co uznał za warte bliższemu zapoznaniu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Dom Kazuego Inugami   Nie 1 Wrz 2013 - 12:21

Inugami nieomalże parsknął śmiechem. Talent czystej wody. Pff, też mi coś. Pewnie był pod specjalnym nadzorem Inahary-sensei czy coś. Zreszta kogo to obchodzi teraz. Ech, powinienem był lepiej się spisać. Muszę więcej ćwiczyć jeśli chcę mieć szansę na wejście do tego cholernego drugiego oddziału. Nawet ludzie prosto ze szpitala mnie pokonują. Żenujące.
Wyglądało na to, że nie przywiązywał większej wagi do niczego i chyba potwierdzały się jego przypuszczenia o egoizmie Hayate. Inaczej pewnie powiedziałby coś w stylu : a wiesz, było dużo lepszych ode mnie, czy coś w tym stylu.
Kaz obrócił się w stronę współlokatora robiąc wielkie oczy.
- Hę?... Aa okularnik. No tak... Ben niestety chodzi z nami do klasy. Oprócz wielkich paniczy z jeszcze większych rodów to chyba największy wrzód na tyłku. Nie odpuści Ci dopóki nie zdobędzie potrzebnych jemu informacji. Cholerny as wywiadu się znalazł. Niestety dzisiaj jeszcze tu zawita.


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Dom Kazuego Inugami   Nie 1 Wrz 2013 - 13:32

Hayate zamruczał gnerliwie, kiedy Kaz potwierdził, iż będzie musiał chodzić ze wścibskim okularnikiem do jednej klasy.
- Mam pecha co do ludzi... - odparł spoglądając na pniak, przy którym Kazue wcześniej ćwiczył.
Nie mówiąc już nic więcej współlokator udał się do domu.
Inugami został sam. Obolały po sparingu dalej mógł robić co tylko dusza zabraknie. Udać się w odwiedziny do znajomych? Wyruszyć do baru z sake, aby utopić w nim smutki? Albo też zagłuszyć ponure myśli przy pomocy dalszego treningu?
Różni uczniowie w tej chwili musieli się całkiem dobrze bawić. W końcu początek wakacji, egzaminy zdane, a pogoda dopisuje. Żyć nie umierać.

[Jeśli nie masz ochoty bawić się w simsy to możesz skonstruować krótką relację z miesięcznych wakacji. Ot taki mały TS]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Dom Kazuego Inugami   Nie 1 Wrz 2013 - 18:46

Nic nie wymagało komentarza i chłopak postanowił, że także już nie będzie się odzywać. Odprowadził wzrokiem Hayate i usiadł pod drzewem na chwilę by odsapnąć. Splótł palce i wygiął je dość mocno tak, że kostki zaczęły strzelać. Zastanawiał się co teraz ze sobą począć. Nie tylko o dzisiejszym dniu, ale o miesiącu odpoczynku. Teoretycznie mógłby je spędzić leniuchując w domu i zbijając bąki, jednak nic by mu to nie dało. Kaz chciał jak najszybciej uporać się z akademią, a lepsze umiejętności mu w tym pomogą. Yare yare... Więc codzienne treningi do upadłego? Jak dla mnie bomba.
Ten dzień postanowił jeszcze sobie odpuścić. Zresztą po swoich ćwiczeniach i sparingu był już wyczerpany. Udał się na spacer, jednak głównym celem było odnalezienie jakiegoś baru. Z jednej strony będzie mógł trochę odpocząć, a z drugiej pewnie cały czas będą mu się przyplątywać myśli o Kenshinie. Ale przynajmniej ominie go kolejna wizyta Benjirou. Tak więc wieczór i sporą część nocy spędził w barze popijając sake i inne trunki wzbogacane alkoholem lub nimi będące. Wychodził równo z godziną zamknięcia jako jeden z nielicznych ostatnich klientów. Z powrotem do domu nie miał jakichś większych problemów i obyło się to bez większych przygód. Mimo dość młodego wieku chłopak jest w stanie dość wiele znieść jeśli chodzi o alkohol, dzięki czemu unikał wielu nieprzyjemnych zdarzeń, jak chociażby pobudki w kompletnie nieznajomych miejscach. W domu starał się zachować możliwie cicho by nie zbudzić potencjalnie śpiącego Hayate.

~~~

Następnego dnia obudził się w okolicach południa z niemałym bólem głowy. Wygramolił się spod koca i poszedł do łazienki. Tam odświeżył się i chwycił za jakieś porządne ubranie. Zimna woda zdziałała cuda bo czuł się już o wiele lepiej. Poszedł do kuchni zjeść jakieś duże śniadanie które dałoby mu mnóstwo energii na dzień pełen ćwiczeń. Wypił też sporo mleka bo ponoć to ono pomaga najbardziej po wypiciu alkoholu. Zaraz po tym poszedł znaleźć jakiś porządniejszy sznur oraz ciężary - czegoś dostatecznie małego, ale jednocześnie ciężkiego, co nadawałoby się przywiązać do swoich nóg i rąk. Skoro trening miał być morderczy to trzeba przystać na nie tylko większą dawkę ćwiczeń, ale po prostu same w sobie je utrudnić. Bieg z hantlami powinien dobrze wpłynąć na jego szybkość, także tą w walce, a poza tym powinno dobrze zadziałać na jego kondycję. Przez cały miesiąc rano i wieczorem wychodził by pobiegać. Sesja poranna trwała zazwyczaj około dwóch godzin, ta wieczorna natomiast godzinę. Po pierwszej z nich zazwyczaj przystępował do sesji ćwiczeń rozciągających. Następnie dwugodzinna sesja z hakudą. Tym razem starał się nie powielać konkretnych ciosów, kopnięć i kombinacji prosto z lekcji, ale starał się oprzeć na tych podstawach by stworzyć swój własny i unikalny styl, jeśli tym słowem w ogóle można to określić. Następnie jadł jakiś posiłek i spędzał chwilę czasu w domku by odpocząć. Następnie znów dwie godziny hakudy. Trzeba przyznać, że pniak w ogródku musiał wiele znosić podczas roku szkolnego, natomiast teraz został poddany prawdziwym testom wytrzymałościowym. Kaz postanowił podreperować swoje umiejętności kontroli przepływu rei. Nie należał do bystrzaków pod tym względem, poza tym kilkukrotnie przekonał się, że mały dopalacz w postaci reiatsu jest bardzo pomocny. Kto wie może dzięki temu łatwiej będzie mu przyswoić kolejne kidou? Tak więc, szarowłosy siadał sobie w pobliżu sadzawki, wyciągał ręce przed siebie i starał się wytworzyć niewielką kulę skumulowanego rei. Słyszał, że nie jest to takie najłatwiejsze, więc chciał zobaczyć czy może to okazać się dobrym ćwiczeniem. Czasem zamiast popołudniowych treningów proponował współlokatorowi mały sparing. Zawsze więcej człowiek się nauczy walcząc chociażby nawet w sparingu, niż po obijaniu drzewa.

Co do innych aktywności Kaza... właściwie ich nie było. Zrobił sobie może ze dwa dni wolnego by uzupełnić zapasy w domowej kuchni. W zasadzie jedyną osobą do które się odzywał był Hayate. Chciał z nim omówić jakiś podział obowiązków w domu. Poza tym czasem spytał się jak mu idzie kontakt z zanpakutou, a poza tym cisza. Swojej sąsiadki postanowił unikać przez jakiś czas. Pomyślał, że chwila przerwy dobrze zrobi ich kontaktom.


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Dom Kazuego Inugami   Pon 2 Wrz 2013 - 16:03

Najbliżej miał do baru, w którym odbyła się narada poprzedzająca  pamiętny pojedynek z drużyną szczurka. W lokalu napotkał grupkę studentów cieszących się wakacjami, jak i jednego wyjątkowo ponurego shinigami sączącego butelkę sake w kącie lokalu.
Szczęśliwi ludzie pili alkohol, aby być jeszcze bardziej szczęśliwym. Nieszczęśliwcy z kolei pili, aby zapomnieć. Kazue należał raczej do tej drugiej kategorii.

Stare porzekadło mówiło, że jeśli chce się zostać mistrzem to należy rozwijać się nawet w czasie wolnym. Wierny temu Kaz nie trwonił wakacyjnych dni na zbijaniu bąków. Trenował, aby nie wyjść z formy co na pewno zaprocentuje na starcie nowego roku nauki. Na propozycje sparingów Hayate odpowiadał różnie. Raz się zgadzał mówiąc, że nie ma niczego lepszego do roboty, a już przy następnym zapytaniu odmawiał bez podania konkretnego powodu. Ogółem chodzili z nowym współlokatorem odmiennymi ścieżkami. Hayate nie należał do najbardziej towarzyskich osób na świecie. Na zmianę wydawał się to znudzony to poddenerwowany czymś niewiadomym. Nie mówił o sobie praktycznie nic, a i rzadko wychodził z domu przez co Kazue musiał znosić jego milczące towarzystwo. Posiadanie współlokatora nie było do końca takie złe. Hayate był wręcz chorobliwie przewrażliwiony na punkcie ładu i czystości. Dlatego też dom lśnił czystością, wszystko było na swoim miejscu, a doskonale utrzymanego trawniku mogły pozazdrościć nawet rodziny szlacheckie.
Hayate nie przyjmował gości jakby zupełnie nie miał znajomych czy też rodziny. Trochę lepiej było z Kaz'em. Pewnego dnia po drodze do baru z sake wpadł po niego Sorata, aby zaprosić kolegę na kilka głębszych. Midori tak czy siak spotykał. W końcu byli sąsiadami, a więc często się zdarzało, iż widzieli siebie zza płota. Dziewczyna zdawała się być nieco zaniepokojona ochłodzeniem ich relacji niemniej nie czyniła wobec tego żadnych zdecydowanych ruchów. Jeśli zaś chodzi o Kenshima to Kaz nie miał o nim żadnych wieści. W końcu nie odwiedzał go w szpitalu, a też brat nie szukał jego towarzystwa skoro nikogo po starszego Inugami'ego nie przysłano.

Dni wolne szybko odeszły w niepamięć, gdy nastał nowy rok nauki w akademii. W sumie ich plan lekcji nie zmienił się zbytnio. Wciąż chodzili na hakudę, zanjutsu i kidou, tyle oczywiście, że ćwiczenia były odpowiednio trudniejsze. Nowością był natomiast wybrania minimum dwóch zajęć dodatkowych z listy, którą otrzymali w pierwszym tygodniu nauki. Mogli wybrać więcej aczkolwiek nauczyciele przestrzegali ich przed tym, aby nie brali więcej niż będą mogli udźwignąć.
Tak więc Kazue miał do wyboru:
- zaawansowane techniki medytacji
- ćwiczenia kontroli i wykrywania energii
- medycyna
- kidou medyczne
- sztuka przetrwania
- szkolenie zwiadowcze
- dowodzenie i sztuka perswazji
- walka bronią improwizowaną
- walka bronią drzewcową
- walka bronią białą (inną niż katana)
- styl walki wręcz (aikido, ju-jitsu, karate lub judo)
- teoretyczno-praktyczna wiedza o technologii

Dano im tydzień do namysłu podczas, którego Kaz słyszał mnóstwo głosów mówiącym co jest bardziej przydatne, a co jest absolutną stratą czasu. Cóż, Inugami miał trochę czasu do namysłu chociaż ten standardowo już topniał niepokojąco szybko, aż do podjęcia decyzji zostało tylko kilkanaście godzin. Właśnie wrócili z kolejnego dnia zajęć, lecz to nie był jeszcze koniec na dzisiaj.
Za godzinę bowiem odbywały się pierwsze w tym roku zajęcia dodatkowe z hakudy z Mito.
Oczywiście nie były obowiązkowe aczkolwiek, jak to ujął sensei Inahara mówiąc do tych co chodzili do niego na ponadprogramowe zajęcia rok wcześniej: "Na dzisiaj zaplanowałem coś ekstra".

[+ 1 szybkość i kontrola reiatsu. Odnów sobie PŻ na max.]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Dom Kazuego Inugami   Pon 2 Wrz 2013 - 19:55

Wraz z każdym dniem Kaz powoli mógł przywyknąć do obecności jeszcze jednej osoby w domu. Milczący Hayate idealnie wpasowywał się w charakter i obecny humor szarowłosego. Nie potrzebował żadnych rozmów, ani nikogo kto będzie teraz na siłę próbował zawierać znajomości lub przyjaźnie. Dzięki temu każdy z nich mógł zająć się sobą nie sprawiając problemów drugiemu. Wbrew temu co Inugami myślał na początku, nie było tak ciężko, a dzięki lokatorowi przynajmniej zaczął choć odrobinę dbać o porządek w domu. Bądź co bądź nie chciał wywoływać kłótni, a przysłowiowa korona z głowy mu nie spadnie gdy czasem po sobie posprząta.
Wyszedł z Soratą, acz bardziej z poczucia obowiązku niż z czystej chęci. Wolał by nie poczuł się w żaden sposób urażony tym, że nie spotkali się podczas wakacji, ani tym, że gdy on do niego pofatyguje się choć raz to zostanie odprawiony z kwitkiem. Musiał przyznać, że sytuacja z sąsiadką była dość dziwna. Zdążył już się przyzwyczaić do jej obecności niemal codziennie i wydawała mu się ona całkiem naturalna. Tymczasem w czasie wolnych dni zaczynało mu jej jakby... brakować.

~~~~

W końcu przyszła szkoła i będzie mógł wpaść w szalony rytm zajęć i nauki. On chyba w przeciwieństwie do większości uczniów był zadowolony z rozpoczęcia kolejnych zajęć. Nad częścią dodatkowych zajęć mocno się zastanawiał. Nie był do końca pewny na ile może sobie pozwolić by nie zaniedbać reszty i zostawić sobie czas na standardowe przedmioty. Postawił na cztery dodatkowe zajęcia: szkolenie zwiadowcze, ju-jitsu, zaawansowane techniki medytacji oraz dowodzenie i sztuka perswazji.
Kaz polubił zajęcia z hakudy jak i samego sensei'a więc nie mógł sobie pozwolić na ominięcie dodatkowych zajęć i dalszy trening jego umiejętności.


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Dom Kazuego Inugami   Wto 3 Wrz 2013 - 13:40

Kazue zbierał się do wyjścia kiedy przez okno zobaczył wychodzącego przez furtkę Hayate. Współlokator lubił wypoczywać na dachu, a teraz zamiast zwyczajnego podziwiania nieba po powrocie z zajęć zdecydował się ruszyć w stronę akademii. Sensei Mito wyraźnie lubił tego mikrusa, więc istniało duże podobieństwo, że również on miał się dzisiaj stawić na zajęciach dodatkowych.
Kaz poszedł w tym samym kierunku. Przechodząc przez ogród usłyszał dźwięk fletu dochodzący z ogródka Midori. Wraz z rozpoczęciem nowego roku zielonowłosa dostała własną współlokatorkę. Nie trafiła źle bowiem zamieszkała z nią Tsukino, rukonką chodząca z nimi do klasy, a która wcześniej żyła w akademiku. Inna sprawa, że dziewczyna miała dosyć niecodzienny sposób bycia. W dzień albo snuła się bez życia, albo drzemała w najróżniejszych miejscach. Zdarzyło się nawet, że drugi sąsiad wyganiał ją ze swoich drogocennych porzeczek. Za to, gdy nadchodziła noc to ponoć dziewczę robiło się aktywniejsze i wybierała się na samotne długie spacery w niewiadome miejsca.
Ogółem jednak oboje, Kaz i Midori, mogli trafić na gorszych lokatorów. Wszak po świecie nie jedna paskuda chodziła.
Tymczasem na niebie gromadziły się ciemne chmury. W połowie drogi o policzki Kaz'a rozbiły się pierwsze krople. Na szczęście zanim zdążyło się porządnie rozpadać chłopak zdołał dojść do akademii będąc jedynie lekko zroszony deszczem.

http://bleach.iowoi.org/t1190p60-sala-nr-10-dojo
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Dom Kazuego Inugami   Czw 5 Wrz 2013 - 19:29

Do powrocie do domu Hayate przypomniał sobie, że zostawił swoją drugą matę na dachu i poszedł ją ściągnąć. Kazue zaś mógł zająć się sobą, lecz zaraz przywołał go oburzony głos współlokatora.
Jeśli Inugami udałby się do ogrodu. Ujrzałby zaczerwionego Hayate wskazującego na dach. Po bliższym przyjrzeniu się Kaz dostrzegł o co, a właściwie o kogo chodzi. Bowiem o to na macie współlokatora rozłożona była:
Spoiler:
 
Jasnowłosa dziewczyna była ową Tsukino, która niedawno została nowych lokatorem w domu Midori.
Pytanie więc co robiła na dachu nie swojego miejsca zamieszkania? Jej ciemnozielone kimono odsłaniało trochę nóg, co też zresztą było powodem zgorszenia Hayate.
- Zobacz tylko! Nie dość, że śpi na mojej macie to stąd jeszcze wszystko jej widać! - Bulwersował się.
Kazue jeszcze nigdy nie widział go tak poruszonego. Zwyczajnie zdawał się nie przejawiać większego zainteresowania czymkolwiek, a teraz gwałtownie obruszał się na widok zgrabnych kobiecych nóg i tego co miała trochę wyżej. Lepiej nie myśleć co by było gdyby nie miała bielizny...

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Dom Kazuego Inugami   Sob 7 Wrz 2013 - 1:28

Kaz nie mógł za bardzo zrozumieć tego parcia po najwyższe laury w wykonaniu Hayate. Hikifune to co innego - w końcu szlachcic, a Ci takie rzeczy mają chyba we krwii. Niemniej jednak widać było, że współlokator Kazuego jest strasznie ambitny i chyba nie spocznie póki nie pokona Minoru i zyska status tego 'najbardziej uzdolnionego'. Sam Inugami nie miał takiego parcia na to pierwsze miejsce i nie odczuwał żadnej presji dotyczącej tego.
Miał już nadzieję, że będzie mógł odpocząć chwilkę w domu, bo dzisiejsze zmagania nad mutei sentou trochę go zmorzyły. Tymczasem Hayate chyba napotkał na jakiś problem, bo nie miał w zwyczaju wołać Kaz'a bez wyraźnego powodu. Powolnym krokiem udał się do ogrodu, skąd najwyraźniej dobiegał głos.
Trzeba przyznać, że niewiele rzeczy do tej pory zdziwiło szarowłosego tak jak Tsukino śpiąca na dachu ich domu. Dla współlokatora widok był zatrważający, ale chyba nie zareagowałby tak, gdyby dziewczyna miała strój zasłaniający trochę więcej jej ciała. Zachowywał się jak nastolatek który dopiero co dowiedział się jak powstają dzieci.
- Spokojnie, spokojnie bo zachowujesz się jak byś nigdy dziewczyny nie widział. W łaźni koedukacyjnej nigdy nie byłeś? Ech, jak nie wpuszczają Ci świni do domu to sąsiadki lądują Ci na dachu. Piętra jej się pomyliły czy co? - odparł w żarcie Kaz by trochę rozluźnić atmosferę, gdyż Hayate wyglądał na naprawdę wkurzonego. Trzeba by coś zrobić z tą zgubą.
- To co? Budzimy ją, przenosimy czy jak?


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Dom Kazuego Inugami   Sob 7 Wrz 2013 - 14:09

Hayate zmrużył podejrzliwie oczy, kiedy Kazue wspomniał o świni.
- Nie będę wnikać w szczegóły zdarzeń, które działy się tutaj podczas mojej nieobecności, ale... - Znowu wskazał na śpiącą dziewczynę. - Na moim dachu i na mojej macie mogę leżeć tylko ja.
Zwinnie wdrapał się na dach i stanął przy śpiącej w najlepsze dziewczynę.
- Ej ty, złaź z mojej maty - rzekł ostro trącając Tsukino stopą. Ta przewróciła się na drugi bok i zamruczała coś sennie.
Hayate zaczął się niecierpliwić. Spojrzał na Kaz'a.
- Teraz skulam ją po dachu, a ty będziesz łapać...
Wyglądało na to, że postanowił bez ogródek zająć się intruzem. Wielu chłopcom raczej nie spieszno byłoby do pozbycia się skądinąd ładnej dziewczyny z terenu swojej posiadłości. Hayate widać należał do mniejszości.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Dom Kazuego Inugami   Sob 7 Wrz 2013 - 15:27

- Dobra dobra, lepiej wykombinuj jak ją stamtąd ściągnąć. - odparl stanowczo Kazue. - Już tak nie zrzedź co chwilę, nic się nie stanie twojej ukochanej macie, wróci do Ciebie cała i spokojnie będziesz mógł sobie na niej leżeć Teraz muszą ją jakoś obudzić albo przenieść stamtąd, bo przecież nie może zostać na dachu, bo przypadkiem spadnie i nie skończy się to dobrze.
Kaz pacnął się w głowę otwartą dłonią zaliczając popularnego facepalm'a.
- Uważaj bo jeszcze nam spadnie!! - jak on mógł ją tak po prostu uderzyć stopą? To było bardzo ryzykowne. - Oszalałeś?! Nawet gdyby była ze 2 razy lżejsza ode mnie to może mnie z łatwością obalić spadając z takiej wysokości


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Dom Kazuego Inugami   Sob 7 Wrz 2013 - 16:01

- Dramatyzujesz jak dziewczyna - odparł Hayate ze spokojem.
Nie czekał. Skulał Tsukino niczym beczkę prosto w ramiona Kaz'a. Szarowłosy miał rację. Ciężar spadający z góry zwalił go na ziemię. Przynajmniej upadł na trawnik, a dziewczyna była raczej chuda, więc o zmiażdżeniu wnętrzności nie było mowy.
Hayate spojrzał na nich z góry, a sąsiadka wreszcie raczyła się obudzić. Wciąż leżąc na Kaz'ie przetarła knykciami oczy i rozejrzała się nieprzytomnie zatrzymując wzrok na szarowłosym.
- Phi... zboczeniec. A Midori tak dobrze o tobie mówiła.
Podniosła się i jakby nigdy przelazła przez płot i weszła do domku zielonowłosej.
Hayate zeskoczył obok Kazuego. Pokręcił głową spoglądając na domostwo sąsiadek.
- I tak jest lepiej... Rok temu mieszkała tam para zakochanych studentów. Nie dawali mi spać po nocach...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Dom Kazuego Inugami   Sob 7 Wrz 2013 - 16:13

To było niemal pewne, że tak to się skończy. Kaz zaparł się nogami najmocniej jak mógł i przygotował się by zamortyzować upadek Tsukino. Wyciągnął ręce by czasem nie upadła na ziemię, bo przy niefortunnym upadku mogła by mieć złamaną rękę lub nogę. Albo co gorsza kręgosłup. Jednak Inugami zdołał przyjąć całą energię upadku na siebie i wyglądało na to, że dziewczyna ma się całkiem nieźle. W przeciwieństwie do niego, bo zaczęły go pobolewać tylne partie ciała.
Kaz poczuł się strasznie zakłopotany, jednak po chwili oprzytomniał
-Jasne, zboczeniec! Baka! Następnym razem sama sobie złaź z tego dachu. Pf, zero wdzięczności. - odparł zadziornie, jednak bez przesadnej złości w głosie.
- One nie powinny nam sprawiać takich kłopotów... Ostatni raz ją ratuje. Niech sobie następnym razem wchodzi na dachy prawdziwych zboczeńców to wtedy zobaczymy jak będzie gadać.


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Dom Kazuego Inugami   Sob 7 Wrz 2013 - 16:40

- Prawdziwych zboczeńców? Pewno masz na myśli tego dziadka z naprzeciwka? No, nie ważne. Czas robić kolację.
Przez resztę dnia nie działo się już nic co mogłoby zapaść w pamięci na dłużej. No, może z wyjątkiem sałatki warzywnej Hayate, która wyszła całkiem nieźle. Ciekawa sprawa - Kazue jeszcze nie widział, aby jego współlokator przygotował mięsny posiłek, bądź konsumował takowy. Zapewne dlatego zresztą był taki niski. W końcu na czym miał wyrosnąć? Na pewno nie na karmie dla królików.

Kolejny dzień zaczął się trochę później jako, że pierwszą lekcję miał wolną. Hayate udał się na zajęcia z kontroli i wykrywania reiatsu, podczas, gdy Kazue mógł jeszcze poleniuchować w łóżku.
Dzisiaj najpierw czekały go zajęcia z dowodzenia i perswazji, na które zresztą się udał.
Po drodze dogoniła go Midori.
- Też na dowodzenie i perswazję? - Uśmiechnęła się wdzięcznie. Dzisiaj jej włosy zdobiła błękitna wstążka. - Wiesz... - rzekła po chwili. Zerknęła w bok. - Przepraszam za Tsukino. Słyszałam, że mieliście z nią wczoraj kłopoty... Normalnie staram się ją pilnować, aby nie poszła spać w nie wiadomo jakie miejsce, ale byłam na zakupach i wtedy musiała się wymknąć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Dom Kazuego Inugami   Today at 13:46

Powrót do góry Go down
 
Dom Kazuego Inugami
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 6 z 10Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Soul Society :: Seireitei :: Tereny Mieszkalne-
Skocz do:  
Free forum | Roleplay forums | Bleach RPG | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Sosblogs