IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Dom Kazuego Inugami

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10
AutorWiadomość
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Dom Kazuego Inugami   Pon 20 Sty 2014 - 18:44

Po dostatecznym przyjrzeniu się okolicy Kaz cofnął się i zasłonił okiennice. Odwrócił się do rozmówcy.
- Wcale nie musiał tutaj byc Kuchiki. Ty też nie należysz przecież do rodu Shiba, a jednak proponujesz mi tą pracę w ich imieniu, więc możesz użyc innych argumentów niż te o których mogli wspomnieć twoi pracodawcy. Ah... - westchnął głęboko drapiąc się po głowie. Ta propozycja odrobinę go kusiła, musiał to przyznać. Jednak czy jest to warte poświęcenia marzenia o które walczy się już czwarty rok? Zresztą charakterystyka drugiego oddziału bardziej mu pasowała, aniżeli praca stróża.
- Skłamałbym mówiąc, że nie rozmyślam nad tą propozycją, jest naprawdę kusząca. Jednak ja zdecydowałem dawno temu... poświęciłem temu wszystko i nie jest mi tak łatwo to odrzucić. Poza tym oddział który sobie upodobałem będzie mógł mnie kształcić znacznie lepiej, wydobywając ze mnie cały potencjał. Przynajmniej ja tak to widzę. Niestety ale będę musiał Ci odmówić.- odparł. Gość zapewne będzie chciał po tym wyjść, więc Kaz kulturalnie się pożegna i przy okazji jeszcze dopyta, kogo poza nim ród Shiba ma na oku,


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Dom Kazuego Inugami   Pon 20 Sty 2014 - 19:27

- W takim razie, nie będę dłużej gadać po próżnicy. - Skinął głową w kierunku Kazuego i puścił oczko do Kamone. - Zgadamy się później.
Ruszył do drzwi, w których zatrzymał się, gdy usłyszał pytanie Kaz'a.
- Na oku mamy jeszcze twoje sąsiadki, do których właśnie idę. Dobrej nocy.
Ledwo wyszedł, a Kamone wybuchła.
- Co za buc! Dobrze, że przyszedłeś, bo jeszcze trochę, a przysięgam wybiłabym mu zęby. - Nerwowo gładziła swoje szare kimono. - Był jeszcze gorszy od tego wścibskiego okularnika co przyszedł wcześniej... Będę musiała poprosić o podwyżkę jeśli dalej mam przyjmować takich "gości". A nie... ty mi przecież nic nie płacisz... Cóż... to ja lepiej pozmywam, panie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Dom Kazuego Inugami   Pon 20 Sty 2014 - 19:54

- Dobrej nocy i powodzenia. - odrzekł Kaz i zamknął drzwi za shinigamim. Uff, wreszcie odszedł. A myślałem, że takie pogaduszki mnie ominą... losie, co ja Ci uczyniłem?! Oby naprawdę nie przypałętał się tu nikt z Kuchikich albo innych Nokogirich.
Kazowi nie umknęło zdenerwowanie Kamone co było małym zaskoczeniem, gdyż podczas spotkania była dość cicha. - W sumie to mi nie powiedział nic niemiłego, więc nie wiem o co się gniewasz. O to, że Cię podrywał? - zapytał ze spokojem. - Poczekaj... Czy chcesz mi powiedzieć, że przyszedł tu Benjirou? Czy możesz mi powiedzieć czego chciał? I na przyszłość... błagam Cię, byś go nie wpuszczała. -dodał podirytowany.


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Dom Kazuego Inugami   Pon 20 Sty 2014 - 20:54

- Tak chyba się nazywał. - Kamone podrapała się po głowie. - Był strasznie namolny i zadawał mnóstwo pytań. Chyba chciał się dowiedzieć o mnie, jak najwięcej. Heh, pewno jakiś zboczeniec. Masz strasznie podejrzanych przyjaciół, panie. - Zmrużyła oczy spoglądając na Kaz'a. - No, ale nie będę go wpuszczać. Jak sobie tylko życzysz. - Wyciągnęła ręce do góry i przeciągnęła się jednocześnie szeroko ziewając. -Ełłł... Mmmm... to ja chyba posprzątam, a potem położę się spać, jak nic do mnie nie masz. Bo co innego zresztą mogłabym robić, jak nie spać - zamruczała do siebie, po czym wzięła się za sprzątanie ze stołu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Dom Kazuego Inugami   Pon 20 Sty 2014 - 21:08

- W takim razie to na pewno Ben. I nie jest moim przyjacielem- burknął Inugami.- Co to to nie. A odpowiedziałaś mu cokolwiek? - zapytał już z czystej ciekawości. Postępowanie okularnika rozwścieczyło szarowłosego, jednak nic z tym nie mógł już zrobić... i w sumie nie za bardzo mu się chciało. Wiedział, że Ben albo pożądane informacje już zdobył, albo ich nie dostanie, gdyż Kamone go nie polubiła. Tak czy siak, niewiele mógł w tej sprawie dokonać.
- Nie musisz tego przecież sprzątać. Możesz się tym zająć kiedy indziej. - dodał po czym wskoczył szybko pod natrysk i ruszył rozłożyć się na swojej macie, by odpocząć po trudach dzisiejszego sparingu z Shu.


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Dom Kazuego Inugami   Pon 20 Sty 2014 - 22:09

- Powiedziałam mu wszystko, co chciał wiedzieć, bo chciałam mieć go z głowy. - Kamone nadąsała się. - I trzeba tu posprzątać, bo nikt inny tego nie zrobi.
Gderając cicho wyniosła wszystko do kuchni. Kazue tymczasem zgasił lampę i ułożył się na macie.
Po chwili usłyszał, jak Kamone gramoli się do swojego posłania z drugiej strony pokoju. Miała tą zaletę, że nie chrapała i od pierwszej wpadki nawet uważała żeby nie chodzić nago po domu.
Okazywało się, że po bliższym poznaniu Kamone jawiła się jako dość dobra i co najważniejsze nie sprawiają kłopotów gospodyni. Chociaż nie wiadomo czy przyszłość nie zmieni tego pozytywnego wrażenia.

***

Tej nocy Kazuego dręczyły osobliwe koszmary. Śniła mu się ciemność i chodziło o coś więcej niż o samą ślepotę. Próbował wymacać jakiś obiekt przed sobą, ale dłonie natrafiały na pustkę. Pozostałe zmysły również nie funkcjonowały. Otaczała go absolutna, drażniąca wręcz cisza. Nos nie wychwytywał najlżejszej woni, a z ust nie potrafił wydobyć choćby szeptu. Serce Kaz'a zmroził lęk, kiedy pomyślał, że być może już na zawsze pozostanie w krainie pozbawionej życia.
I wtedy się przebudził.

***

Dzień później... http://bleach.iowoi.org/t295p630-teren-otwarty-za-akademi

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Dom Kazuego Inugami   Sro 22 Sty 2014 - 20:47

Przed nimi tylko ostatnia prosta. Cztery lata pełne wyrzeczeń, potu i zagryzania zębów, wreszcie dobiegały końca i na horyzoncie jasno świeciła postać odziana w czarny uniform shinigami. Przez ten ostatni rok Kaz namęczył się bardziej niż przez trzy poprzednie razem wzięte. Sensei'e już dawno porzucili taryfę ulgową. Teraz kazali im się uczyć zaawansowanych technik, jak shunpo czy youma gentostu. Najbardziej męcząca była hakuda. Oprócz umiejętności walki z pustymi przy pomocy gołych rąk, poznawali również rozłożenie punktów witalnych ciała co i tak było znacznie łatwiejsze od praktyki. Trafienie przeciwnika w określony, często niewielkie punkt wymagało nie lada precyzji.
Przez cały rok nie poznali twarzy sensei'a od szkolenia szpiegowskiego. Za to przekazał im całkiem ciekawą wiedzę. Uczyli się otwierać zamki przy pomocy wytrychów i rozbrajać proste pułapki. Dowiedzieli się, jak można zakodować wiadomości, aby osoby niepowołane nie mogły jej odczytać. Uczyli się również kłamać i te kłamstwa wykrywać. Pojawiły się również lekcje w całości poświęcone zagadnieniom, które chłopak przerabiał na lekcjach ze szkolenia zwiadowczego i chodziło tutaj głównie o maskowanie swojej i wykrywanie obcej energii, oraz o bezgłośne poruszanie się.
Po za tym chłopak męczył się okrutnie z teorią. Wiedzy było za wiele, jak na jego głowę. A widok stosów książek z biblioteki, które musiał przeczytać generowało dojmujące uczucie beznadziei.
Przynajmniej odeszły mu zajęcia ze Shu, które zresztą i tak nie były obowiązkowe. Kilka dni po ich ostatnim spotkaniu, shinigami wstąpił na chwilę do Kaz'a i podarował mu ciężarki na nogi i przeguby, w których mógł biegać i ćwiczyć.

Zamiast z mrukliwym i ponurym Hayate, Kaz zamieszkiwał teraz z Kamone. Zmodyfikowana dusza była niekiedy hałaśliwa i lubiła pomarudzić nad bałaganiarstwem swego pana, niemniej żadnych większych problemów nie sprawiała. Od Kenshina nie miał żadnych informacji. Brat żył swoim życiem, o którym Kaz niewiele wiedział.
Z każdym mijającym miesiącem studenci klasy 4-1 coraz to bardziej denerwowali się nadchodzącymi egzaminami. Niektórzy, jak Mana wydawali się być na skraju załamania nerwowego. Midori często zaparzała małej uspakajające herbatki, które zresztą sama często piła. Czasami Kazue otrzymywał zaproszenie od sąsiadek na wspólną naukę. Inni starali się pokonać nerwy pogodą ducha i żartami, chociaż nawet Sorata zdawał się być spięty. Zupełnie inaczej jego siostra, który trwała niczym kamień i nie zdradzała choćby śladu niepokoju. Czerwonowłosy zdradził, że jej tajemnicą jest systematyczna nauka, do której on sam nigdy nie mógł się zmusić.
Kazuego również musiała dopaść trema przedegzaminacyjna, bo dosyć często gnębiły go koszmary. Obok takich, w których Zori tubalnym głosem ogłaszał na forum klasy, że Inugami Kazue nie zdał żadnego egzaminu i musi powrócić do rukongai, pojawiały się też ciemne sny i były one zawsze takie same. Szarowłosy błądził w pustce, aż obudził się zlany zimnym potem z sercem łomoczącym w piersi. Zdawało się, że nie powinien tak reagować na takie sny, lecz towarzyszył im jakiś irracjonalny i jednocześnie znajomy lęk. Jakby strach dziecka przed ciemnym wnętrzem szafy, w którym wyobraźnie tworzyła najpaskudniejsze potwory.

***

Kamone szturchnęła go, aby wstał, lecz już od jakiegoś czasu nie spał. Dzisiaj czekał go pierwszy egzamin, pisemny z wiedzy o zanpakutou.
- Umyłam i wyprasowałam twój mundurek, panie. - Kamone kręciła się przy stole kładąc na niego śniadanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Dom Kazuego Inugami   Czw 23 Sty 2014 - 19:25

Bez oporów wręczył pieniądze sprzedawcy i przyjął do wiadomości długość gwarancji, którą posiadała kula. Pożegnał się ozięble i wyszedł wraz ze swoją towarzyszką. Chłód zaczynał się robić coraz gorszy, szczególnie wtedy kiedy człowiek mało się ruszał oraz nosił tak przewiewny strój. Bez zbędnego gderania i narzekania poszedł wraz z Kamone po zakupy, by kolejne parę dni w spokoju przeżyć. W końcu miło wracać do domu ze świadomością, że oprócz nauki i ewentualnych ćwiczeń nie ma się kompletnie nic do zrobienia. Wracał do domu szybszym krokiem, by w końcu móc przy palenisku się ogrzać. To, że był obłożony torbami mu nie przeszkadzało, przyzwyczaił się do tego po podobnych wycieczkach z Midori.

~~~~
Pierwsze dni kolejnych miesięcy upłynęły pod znakiem fascynacji nowym nabytkiem. Reishukaku okazało się całkiem ciekawe i proste w obsłudze. W sumie pracowało się z nią na podobnej zasadzie jak robił to Kaz wcześniej bez kuli, jednak ona widocznie wspomagała jego dokonania. Mimo wszystko nie należałoby przesadzać z długością treningu, bo jak zdążył się przekonać Inugami na własnej skórze, przy pomocy tego wynalazku, można było odczuć spore znużenie oraz zmęczenie, gdy używało się go zbyt długo i zbyt intensywnie.
Podczas chodzenia na zajęcia nie zauważył zwiększonego rytmu, czy intensywności. Może to przez to, że umiał się w miarę dostosować? Tego nie wiedział, ale on już w pierwszej klasie był świadomy tego, że łatwo nie będzie i pracował już od tamtej pory na maksymalnych obrotach. Teraz starał się odpowiednio przygotowywać do każdych zajęć, by nie zostać z tyłu. W tym roku zdał sobie sprawę, że w zasadzie do zajęć czysto praktycznych jest się w stanie przygotować, jednak prawdziwym problemem była teoria. To na niej w ostatnich latach zawodził. By to zmienić, zdecydowanie więcej czasu poświęcał w domu na czytanie podręczników i książek wypożyczanych z akademickiej biblioteki. Z tych drugich starał się wybierać te traktujące o kontrolowaniu swojego reiatsu, gdyż to na tym się sporo skupiał. Nie omieszkał też sprawdzić innych, jak np. te o Shunpo czy też o walce, zarówno tej przy użyciu miecza jak i gołych pięści. Zimowe czytanie książek przy tlącym się ogniu paleniska stało się jednym ze stałych elementów dnia codziennego dla szarowłosego.
Jeśli chodzi o rozłożenie treningu to zdecydowanie mniej czasu było poświęcane na trening czysto siłowy, fizyczny. Mniej więcej dwa dni w tygodniu, najczęściej w weekend, Kaz starał się ćwiczyć z ciężarkami od Shu. Pompki, przysiady, podciąganie się oraz trochę biegów. Dlaczego tylko tyle? Ano dlatego, iż Kaz starał się doskonalić poznane techniki : Shunpo oraz Youma Genkotsu. Do tego potrzebował lepiej zaznajomić się z kontrolą reiatsu, co też robił właśnie poprzez staranie się wykonania w odpowiedni sposób wcześniej wymienionych technik, albo przy pomocy zakupionego w Ekslozji Reishukaku. Techniki starał się doskonalić niemal codziennie, chyba, że miał zadaną sporą partię materiału teoretycznego. Jednak dziennie starał się wykonywać po kilka prób, tak by jeszcze lepiej zaznajamiać się z wykonywaniem przeróżnych ich aspektów. Przy Shunpo starał się również pilnować się, by czasem nie doszło do niekontrolowanego 'wystrzału' jego ciała, co skończyłoby się bliskim spotkaniem z płotem lub sadzawką.
Przytłaczające czasami stosy książek wcale nie demotywowały Kazuego. Hakuda nadal była jego ulubionym przedmiotem, choć poczuł się strasznie zaskoczony bardziej teoretycznymi zajęciami. Nie uważał ich za nudne bądź nieprzydatne, wręcz przeciwnie. Idea poznania punktów witalnych była wspaniała, szczególnie, że w walce wręcz może się bardzo przydać, choć nie tylko tam. Podczas części praktycznych dawał z siebie 110%, tak by nie zawieść siebie, ani Mito-sensei'a.
Szkolenie szpiegowskie było już wiedzą typową dla oddziału drugiego i tam również starał się nie przeoczyć żadnych szczegółów. Wiedza ta była o tyle istotna, że niedługo zapewne będzie dla Kazuego codziennością, więc nie było możliwości obijania się w tym aspekcie.
Do pewnego momentu rukończyk nie odczuwał stresu związanego z egzaminami tak jak inni. Wolał nie przejmować się tym, niż zamęczać umysł durnymi zmartwieniami - takie myślenie nikomu nie pomoże. Zamiast tego wolał spędzać niektóre wieczory na medytacji wraz z asauchi. Takie 'spotkania' stały się mała tradycją w jego domu. Gdy był już strasznie sfrustrowany lub zmęczony daną partią materiału, to szedł odpocząć poprzez medytację z mieczem. Nadal starał się podchodzić do tego bez zbędnego balastu emocjonalnego, by czasem nie przejąć się tym, że nadal nie może skontaktować się ze swoim zanpakutou.
Niestety spokój jego ducha zaburzały dość męczące sny, nie tylko pod względem psychicznym, ale również fizycznym. Paskudne sny pozbawione były logiki, albo większego sensu, a przynajmniej takich nie mógł się dopatrzyć Kaz. Właściwie to niczego nie mógł z nich odczytać, bowiem były pustką, niczym więcej. Szarowłosy kilkukrotnie starał się zastanawiać nad tym, jednak po dłuższych próbach odpuszczał sobie. Próbował też zaradzić na to jedną z herbatek Midori. Był też także poradzić się Inahary.
Z czasem rukończyk przyzwyczaił się do towarzystwa Kamone, która była dość sporą odmianą od tego jaki był wcześniej mieszkający z nim Hayate. Niekoniecznie pozytywną dla samego chłopaka, bowiem lubił w spokoju i ciszy rozmyślać nad problemami, bądź zajmować się czymś innym, lecz z czasem zdążył się 'przestawić'. Jednocześnie starał się jej nie traktować jako zwykłej służącej i nie rozkazywać jej non stop, by zrobiła to czy tamto. Dawał jej dość sporo wolnego czasu, a jedzenie było czymś więcej, niż wspomnianą przez Kamone wcześniej, zwykłą miską ryżu.

~~~~

- Dziękuję Ci Kamone. - wymamrotał Inugami. Powoli zaczął wstawać z maty. Przeciągnął się i usiadł do stolika, by skonsumować śniadanie, po czym uda się pod natrysk, gdzie szybko się umyje i ubierze w wyprasowany mundurek. Następnie uda się na pierwszy egzamin, z nadzieją, że da radę go zaliczyć z dobrym wynikiem.


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Dom Kazuego Inugami   Nie 26 Sty 2014 - 21:27

O ile praca nad ciałem nigdy nie przysporzyła mu większych problemów to wielogodzinne przesiadówki nad książkami, które przeważnie były spisane niezbyt przystępnym językiem, mogły mocno frustrować.
W dodatku teraz miał sporo teorii. W hakudzie jeśli chodzi o naukę o punktach witalnych, również w szpiegostwie pojawiało się wiele zagadnień do "wykucia". Nie wspominając o wiedzy o zanpakuto, teorii o hollowach i wreszcie pogłębionej wiedzy o świecie duchowej, na której produkowało się mnóstwo notatek. Momentami bywało ciężko i Kaz'a nachodziła myśl, aby cisnąć te wszystkie księgi w kąt.
Przy tym ćwiczenia kontroli reiatsu były odprężające i działały niczym balsam na napuchnięty od teorii mózg. Reishukaku zauważalnie ułatwiał pracę nad energią, co przekładało się na próby opanowania Youma Genkotsu i Shunpo.
Z tą pierwszą techniką Kazue radził sobie całkiem nieźle. Znał już Mukei Sentou co stanowiło solidną podstawę do wyuczenia się jej bardziej złożonej siostry. Pod koniec roku władał nią całkiem sprawnie, chociaż wciąż nie potrafił utrzymać jej przez maksymalny okres czasu.
Jeśli chodzi o Shunpo to wciąż czekało go trochę drogi. Póki co jedynie dwie, trzy na dziesięć prób kończyły się tak, że czuł jak ciągnie go do przodu w wyniku czego w jednym kroku pokonywał około dwa metry. Na pocieszenie nie miał już trudności z utrzymaniem równowagi, a i nie wpakował się w żaden płot.
Praca nie poszła w las i w przeciągu roku mocno udało mu się poprawić władzę nad własnym reiatsu.

[+3kontrola +2inteligencja +2zręczność +1siła +1szybkość +1reiatsu +2wolne punkty +3 kidou do wyboru +umiejętność Youma Genkotsu (póki co działa połowę krócej niż w pełni opanowana umiejętność)]

***

- Połamania nóg, panie! - krzyknęła za nim Kamone, gdy wyszedł z domu. Chłopak ruszył szybko do akademii na pierwszy z testów. Było ciepło i słonecznie co ktoś przesądny wziąłby zapewne za dobry prognostyk.
Po drodze dogoniły go Tsukino i Midori. Zielonowłosa trzymała gruby zeszyt z notatkami. Natomiast Tsukino wydawała się dziwnie pobudzona. Rozglądała się nerwowo i marszczyła nos prychając wzgardliwie.
- Wmusiłam w nią zioła pobudzające - wyjaśniła Midori. - Wiesz... żeby nie usnęła na egzaminie.
Dziewczyna uśmiechnęła się niepewnie. Zacisnęła dłonie na zeszycie.
Po schodach dostali się na teren akademii. Tsukino przeskakiwała raźno po dwa stopnie i wyprzedziła ich dosyć mocno. Pod salą gdzie miał odbyć się egzamin, czekał na nich Zori we własnej osobie.
Trzymał kartkę znad której spojrzał na nich srogo.
- Imię i nazwisko - rzekł sucho chociaż doskonale wiedział, jak się nazywają.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Dom Kazuego Inugami   Nie 26 Sty 2014 - 22:16

Teoria jak to teoria, jednym wchodziła lepiej innym gorzej, ale na końcu i tak okazywała się największą udręką. Na szczęście dla Kaz'a ten rok nie okazał się czasem stagnacji, a jeszcze większego rozwoju, co dawało jako takie nadzieje, na pozytywne przejście egzaminów. Niestety nawet mimo tego, nie mógł przewidzieć jak spisze się na nich, bo były wielką zagadką. Uczył się co prawda dość sporo, ostatnio powtarzał wiele teorii, jednak może akurat zadania mu nie podpasują? Albo nagle dostanie niezwykłego zaćmienia i nie będzie potrafił nawet się podpisać?

~~~~

Widząc, że sąsiadki zbliżają się do niego, spowolnił nieco by mogły nadążyć. Spokojnie przebierał nogami, trzymając ręce w kieszeni i spoglądając w niebo. Zdawałoby się, że jest to dzień jak każdy inny - kolejne godziny spędzone w akademii. Różnił się jednak znacząco, tego dnia miał się odbyć pierwszy egzamin. Dopiero dzisiaj Inugami'ego zaczął dopadać większy stres związany z testami.
- Rozumiem... oby nie miały na nią innych skutków, kto wie co mogłaby wypisać na tym sprawdzianie. - odpowiedział. Starał się iść dalej spokojnie, by w końcu dotrzeć do sali, przed którą stał postrach zajęć teoretycznych - Zori. Stanąwszy naprzeciw niego odpowiedział beznamiętnie - Inugami Kazue.


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Dom Kazuego Inugami   Pon 27 Sty 2014 - 15:03

Gdy Kazue podał swoje imię, Zori odnotował coś na kartce, po czym spojrzał na Midori.
- Deiji Midori - odpowiedziała zielonowłosa.
- Numery 8 i 15 - rzekł Zori i przepuścił ich do środka.

http://bleach.iowoi.org/t1175p180-sala-wykadowa
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Dom Kazuego Inugami   Czw 24 Kwi 2014 - 15:51

Inugami Kazue

W poranek dnia następnego nawiedzały go wspomnienia z balu. Jakby nie patrzeć dosyć mocno wychylił się ze swojej skorupy składając Midori taką, a nie inną propozycję. Mógł tylko żałować, że nie zdecydował się na to wcześniej, bo wszakże jako shinigami będą od siebie mocno oddaleni.
Póki co jednak najbliższy tydzień miał wolny. Mógł spędzić czas z Midori czy innymi znajomymi.
Wujek zielonowłosej dał mu rozwiązanie problemu z Kamone. Mógł wszakże zdecydować się odesłać zmodyfikowaną duszę do rodziny Deiji w rukonie. Sama zainteresowana nie była tym oczywiście pocieszona, chociaż chyba zaakceptowała to, że będzie musiała rozstać się ze swoim panem. Nie trafiła zresztą tak źle, bo w końcu krewniacy Midori byli chyba lepszymi ludźmi od większości szlachty.
Dzień przed wyruszeniem do kwater II dywizji, Kazuemu przysłano mundur shinigami. Pachnące nowością kimono pasowało na niego idealnie. Wreszcie będzie mógł bez przeszkód zarzucić je na plecy zastępując wysłużony już mundurek akademii.

***

Kamone obudziła go gdy na zewnątrz panował jeszcze półmrok. Wraz z kimonem przyszedł rozkaz, aby Kazue stawił się w siedzibie II dywizji o tej, a nie innej porze.
Na stole czekało już na niego śniadanie, na które składały się miseczka ryżu, miseczka fasoli w zalewie sojowo rybnej oraz herbata z rumiankiem. Kamone usiadła na swoim legowisku. Uparła się, że zostanie z Kaz'em do samego końca. Midori zanim jeszcze sama zgłosi się do dziewiątki, odprowadzi zmodyfikowaną duszę do swojego domu w rukonie.
Nie tylko Kamone żegnała się z tym domem. Kazue opuszczał miejsce, w którym żył przez ostatnie cztery lata, a w którym za kilka dni zamieszka student czyniący dopiero pierwszy krok ku zostaniu shinigami. Czy temu młodzikowi uda się dojść do końca? Czy jak Kaz chwyci własne zanpakuto i założy czarne kimono? To już była inna historia zupełnie niezwiązana z Inugami'm.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Dom Kazuego Inugami   Czw 24 Kwi 2014 - 21:59

Sam chłopak był trochę zaskoczony swoimi decyzjami tego wieczora, jednak stwierdził, że raz się żyje. Zresztą ciężko byłoby mu wiecznie skrywać się z tym, co czuje do swojej przyjaciółki, mimo iż z reguły nie uzewnętrzniał swoich uczuć.
Spacer wraz z dziewczyną był iście wyjątkowy i to nie tylko ze względu na to, że był to pierwszy związek dla Inugami'ego. W tej chwili mieszały się tutaj stare wspomnienia z tylko kilku lat nauki, gdzie wylewali z siebie wiele potu, gdzie złościli się na nauczycieli, gdzie z radością kończyli egzaminy. Teraz jednak następowało nowe, praca, życie, obowiązki, kolejny poziom relacji z Midori, a kto wie, może i coś jeszcze.
Szli tak sobie powolutku, cicho rozmawiając, tak, że szarowłosy niemal stracił poczucie czasu. Mógłby tak robić w nieskończoność, a i tak by się nie znudził. W razie gdyby jego partnerce było zimno, z sporym zawahaniem obejmie ją. Na sam koniec odprowadzi zielonowłosą do domu (nie żeby do swojego miał jakoś skrajnie daleko) i przełamując swoją wstydliwość spróbuje dokończyć to co zostało przerwane przez Manę. Mianowicie chciał zakończyć wieczór pierwszym pocałunkiem z Midori.

~~~~~

Całą niemal resztę nocy spędził na medytacji w ogrodzie. Chciał trochę ochłonąć od tych wszystkich emocji i uspokoić się. Co jak co, ale tego to nigdy nie za wiele. Spać poszedł już niemal nad ranem i spał na tyle długo na ile pozwolił mu jego organizm. Kolejny tydzień będzie mógł poświęcić na odpoczynek od tego kilkuletniego treningu. Warto było w końcu przyjść do swojego oddziału świeżym i wypoczętym.
Poinformował Kamone o propozycji wujka Midori i spytał czy przystaje na taką propozycję.
Cały ten tydzień starał się nie ćwiczyć, oprócz codziennego rozciągania i porannego biegania. Oprócz tego, spędzał sporo czasu w ogrodzie z reishukaku lub książkami (o ile będzie możliwość ich wypożyczania, wybierze coś na temat szpiegostwa). Oczywiście chciał też spędzić możliwie najwięcej czasu z Midori, bowiem później nie będzie już tak wielu okazji do spotykania się.
Dzień przed wybyciem do baraków spakuje wszelkie rzeczy.
~~~~~

Tego dnia podarował sobie poranny trening. Nie w smak było mu ćwiczenie o takiej porze. Wstał trochę zniechęcony, jednak po chwili był już pobudzony pierwszym dniem w oddziale. Zjadł prawdopodobnie już ostatni posiłek przyrządzony przez Kamone. Po wszystkim pójdzie do łazienki, by się umyć i przywdziać czarne kimono boga śmierci. Weźmie także swoje asauchi, przymocuje przy pasie... i w zasadzie to tyle. Pozostało tylko zabrać swoje rzeczy i to koniec. Wyjdzie wraz z Kamone do Midori, by ta mogła zaprowadzić ją do swojego wujka.


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Dom Kazuego Inugami   Nie 27 Kwi 2014 - 15:47

Kazue zebrał swój skromny dobytek i ruszył ku wyjściu gdzie czekała na niego Kamone z własnym pakunkiem, w który upchnęła swój oryginalny strój. I tak oto Inugami pozostawił za sobą pogrążony w mroku dom.
Na zewnątrz zostali powitani przez chłodne, nocne powietrze. Zmodyfikowana dusza i jej już były pan przeszli przez ogród i wychodząc na ulicę Kaz zamknął furtkę, na której wisiała tabliczka przybita przez niego kilka lat temu. Podążyli do domu Midori gdzie ujrzeli, że ktoś znajduje się na dachu.
Tsukino ubrana w mundur shinigami zwróciła na nich blade oczy i milcząco obserwowała swoich sąsiadów.
Zielonowłosa również już nie spała. Stanęła na progu i uśmiechnęła się sennie. Tamtego wieczoru, gdy Kaz złożył na jej ustach pocałunek, dziewczyna zdawała się być pewna siebie i fakt posiadania chłopaka nie peszył jej już tak bardzo.
- Będzie ci u nas dobrze - zapewniła Kamone, która w odpowiedzi siorbnęła nosem. Wydawało się, że w każdej chwili zmodyfikowana dusza mogła się rozkleić kompletnie.
Midori zwróciła się do Kaz'a.
- Zajmę się nią, możesz spokojnie iść do dywizji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Dom Kazuego Inugami   Nie 27 Kwi 2014 - 16:37

Z odrobiną nostalgii, w spokoju wyszedł z domu. Nie było mu wcale smutno, bowiem właśnie miał rozpocząć nowy etap życia. Cały czas dążył do zostania shinigami i tak oto dzisiaj, już oficjalnie, będzie służył w drugiej dywizji. Napawało go to radością, ale też przerażeniem. Wynikało to głównie ze strachu przed tym czy poradzi sobie w nowym środowisku i czy sprosta wymaganiom. Miał nadzieje, że nie zostanie czymś w rodzaju chłopca na posyłki.
Gdy zamknął za sobą frutkę, oparł rękę na sayi i odwrócił się. Tylko jedno ostatnie spojrzenie na jego, już były, dom. Po chwili wpatrywania ruszył powoli do domku Midori. Z lekkim uśmiechem spojrzał na zielonowłosą i przywitał się.
- Dziękuję Ci za wszystko Kamone. - rzekł do zmodyfikowanej duszy. - Tobie także - tu zwrócił się do Midori. Przytuli ją na pożegnanie i wyruszy do siedziby drugiej dywizji.


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Dom Kazuego Inugami   Pon 28 Kwi 2014 - 18:20

Kamone nie odpowiedziała. Na sztywnych nogach minęła Midori w przejściu i zniknęła w mroku domu. Midori odwzajemniła delikatnie uścisk. Kazue czuł miękkość i ciepło jej ciała. Nie był przyzwyczajony do bliskości i może dlatego teraz mocniej ją odczuwał.
- Powodzenia w pierwszym dniu. - Uścisnęła dłoń szarowłosego i po chwili wahania pocałowała go w policzek.
Na tym pierwszym etapie chodzenia ze sobą, okazywali sobie uczucia trochę jak dzieci przeżywające swe pierwsze zauroczenie. Wychodził brak doświadczenia w tym sprawach po obu stronach. Byli jednak młodzi i mieli jeszcze dużo czasu na naukę.
Kazue ruszył ku rozpoczęciu nowego etapu w życiu ostatecznie pozostawiając za sobą etap studenta. Na wschodzie granat zaczął mieszać się z różem brzasku.

***

Zza budynków zaczęło wyglądać już obrzmiałe, poranne słońce, kiedy Kazue wkroczył do parku, w którym mieściła się siedziba drugiej dywizji. Ptaki ćwierkały bezpieczne w koronach drzew, ale Inugami miał wrażenie, że nie tylko one się tam czają.
Czuł się obserwowany i właśnie wtedy, z mijanego właśnie jesionu ktoś zeskoczył. Kaz odruchowo cofnął się o dwa kroki, a niewysoka postać wyprostowała się.
Czarna, materiałowa maska zakrywała jej twarz i Kazue widział tylko oczy o barwie czystego, jasnego błękitu. Niewielkie wypukłości na przedzie kimono świadczyły o tym, że ma do czynienia z dziewczyną. Jej strój oprócz maski był nieco inny od standardowego ubioru shinigami. Nogawki spodni były znacznie węższe, podobnie było z rękawami. Za czarnym obi zatknięte miała zanpakuto o błękitnej rękojeści.
- Inugami Kazue, jestem twoim przełożonym. Mój mi Suzume - rzekła cicho przykładając kciuk do piersi, co zwróciło uwagę Kaz'a na brązowy kolor skóry jakie miały drobne dłonie dziewczyny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Dom Kazuego Inugami   Pon 28 Kwi 2014 - 19:04

Kaz starał się nie zamartwić zachowaniem Kamone. Decyzję już podjął i nie chciał jej zmieniać, a nie będzie teraz się przejmował tym, że dziewczyna może być obrażona. Najważniejsze było, że nie powinna mieć źle u wujka Midori.
- Tobie również - odpowiedział zielonowłosej. Innym mogło się wydawać komiczne to jak zachowują się jako para, ale z drugiej strony to jak inaczej mieli to robić, skoro dla obojga z nich jest to tak naprawdę pierwszy związek? Siłą rzeczy musieli działać nijako po omacku. W każdym razie szarowłosy nie za bardzo się tym przejmował.
Spacerował dość raźnym krokiem w stronę drugiego oddziału. Mniej więcej pamiętał drogę, więc nie gubił się niepotrzebnie w różnych zakątkach seireitei. Wchodząc do parku poczuł się jakoś tak dziwacznie, tak jakby podświadomość mówiła mu, że należy uważać.
Został zupełnie zaskoczony przez zeskakującą postać. Odruchowo odsunął się kilka kroków do tyłu i przyjrzał się osobie przed nim.
- Yyy, witam. Mów mi Kaz. - odpowiedział trochę zdezorientowany.


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Dom Kazuego Inugami   Pon 28 Kwi 2014 - 19:48

- Kaz to na ciebie może mówić twoja matka, żołnierzu. - Shinigami podparła się po boki i kiwnęła głową na Kazuego. - A teraz nie gadanie, lecz działanie. Sprawdźmy jak tam twoja kondycja. Wdrapuj się na to drzewo, o tu. - Trąciła stopą o jesion, z którego przed chwilą zeskoczyła.
Na lekcjach ze zwiadu i szpiegostwa wspinali się na trudniejsze do zdobycia drzewa. Tutaj wystarczyło trochę podciągnąć się na pniu, aby dotrzeć do gałęzi, a dalej trzeba było tylko uważać żeby któraś z nich nie złamała się pod nim.
- Jak dotrzesz na górę, to dasz sygnał sowy.
Na wspomnianych wcześniej zajęciach uczyli się również, jak naśladować odgłosy kilku ptaków w czym Kaz może nie był mistrzem, ale średnio rozgarnięty słuchacz nie odróżniłby jego sygnału od nawoływania ptaka. No... chyba, że zdążył wyjść już z wprawy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Dom Kazuego Inugami   Pon 28 Kwi 2014 - 20:53

Chłopak popadł w jeszcze większą konsternację. Faktycznie, trochę się wygłupił, ale był trochę rozkojarzony i zestresowany tym pierwszym dniem.
- Hę? Mam się wdrapywać na drzewo? Ona tak na serio? Żadnego oprowadzania, zaznajomienia z regulaminami, cokolwiek? - myślał sobie shinigami. Faktycznie, uczyli się podobnych rzeczy, ale czy aby jest to na pewno konieczne zaraz po pierwszej wizycie w dywizji, jako jej członek? Wątpił w to. Ale przecież nie będzie się niczemu sprzeciwiał, a już na pewno nie pierwszego dnia. Lepiej się nie narażać bez potrzeby. Skinął tylko głową, powiedział - Hai. - i odstawił swój niewielki pakunek z całym dobytkiem.
Podszedł do drzewa, szybko spojrzał na to jak mniej więcej rozmieszczone są gałęzie, szczególnie te grubsze, oraz jak rozpocząć wspinaczkę. Spróbował doskoczyć do jakiejś grubszej gałęzi, by móc dalej się wdrapać, jeśli to niemożliwe, bo będzie zbyt wysoko, to zacznie wspinać się po samym pniu. Dalej będzie starał się starannie dobierać gałęzie na których będzie się wspierał, by czasem nie złamać jakiejś, bo może się to skończyć upadkiem.
Jeśli uda mu się wejść na sam szczyt, to oprze się tak by nie spaść, po czym spróbuje sobie przypomnieć jak należało 'wytworzyć' sygnał sowy. Chodziło mu po głowie, że należy odpowiednio złożyć dłonie przy ustach i odpowiednio w nie dmuchnąć. Spróbuje przeprowadzić takową akcję, oczywiście na tyle bezpiecznie, by nie spaść.


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Dom Kazuego Inugami   Wto 29 Kwi 2014 - 16:40

Gałęzi co prawda w zasięgu Kaz'a nie było, ale wystarczyło się wspiąć kawałek po pniu, aby dosięgnąć solidnie wyglądającego konaru. Dalej wspinaczka poszła stosunkowo sprawnie, od gałęzi do gałęzi, chociaż ostatnia z nich zatrzeszczała złowieszczo, gdy na niej stanął. Przyklejony do pnia zahukał imitując sowę. Na ucho Kaz'a udało się całkiem dobrze oddać głos nocnego łowcy, aczkolwiek shinigami była innego zdania.
- Co to? Kaszel cię męczy? Może z gawronem pójdzie ci lepiej. Pamiętaj! Masz udawać gawrona, a nie kruka!
Kazue nie przypominał sobie zbytnio różnicy pomiędzy krakaniem gawrona, a kruka. Chyba pozostawało mu improwizować. Na pocieszenie miał teraz całkiem ładny widok na dach głównej siedziby II dywizji górujący nad koronami drzew.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Dom Kazuego Inugami   Sro 30 Kwi 2014 - 12:24

Na całe szczęście udało mu się wykonac pierwsze z poleceń shinigami. A może powinien mówic sensei? Nie... w końcu raczej nie była jego nauczycielem ani nic z tych rzeczy.Najgorsze wydawało mu się dostanie srogiego ochrzanu już pierwszego dnia, nie należałoby to do rzeczy miłych, ani dobrze prognozujących na przyszłośc.
Przykre było to, że wydawanie odgłosu sowy nie zostało dobrze odebrane przez kobietę. Jemu samemu zdawało się, że całkiem fajnie mu to wyszło, ale kto wie? Ponoc ludzie nie są w stanie usłyszec swojego prawdziwego głosu, jedynie taki odrobinę zmodyfikowany.
Pocieszenie widokiem drugiej dywizji było marne. Niezbyt wiedział co zrobic, skoro nie pamiętał dużej róznicy między krakaniem obu tych, bądź co bądź podobnych, gatunków. Spróbuje wydobyc z siebie donośne, głębokie oraz odrobinę przedłużone krakanie. Lepiej zrobic cokolwiek, niż kompletnie nic.


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Dom Kazuego Inugami   Czw 1 Maj 2014 - 14:47

Jeszcze raz Kaz wykonał polecenie shinigami i wydał z siebie ptasi odgłos. Trudno powiedzieć czy zakrakał jak kruk, gawron czy też wrona, ale wydawało mu się, że po raz kolejny zabrzmiał całkiem przekonująco.
Wtedy zajmowana przez niego gałąź zatrzęsła się. Poczuł dotyk na ramieniu i ujrzał, że obok stoi shinigami o twarzy ukrytej w mroku kaptura.
- Zostałem wyznaczony do zaopiekowania się kadetem Inugami'm Kazue - zaczął spokojnie. Głos miał nieco przytłumiony, jakby coś zasłaniało mu usta. - Ten jednak nie stawił się na czas i gdy chciałem wyjść mu na przeciw, ujrzałem go stojącego na drzewie i imitującego krakanie wrony. Zabawne nieprawdaż?
Gałąź stęknęła pod dodatkowym ciężarem i tylko dzięki szybkiemu refleksowi Kaz uratował się od spadnięcia na dół. Mianowicie "przytulił" się do pnia i postawił stopy na marnym kikucie gałęzi. Jej reszta poleciała na dół wraz ze zakapturzonym shinigami, który miękko niczym liść opadł na ziemię.
Drugiej shinigami nie było nigdzie widać.
- Długo będziesz zaprzyjaźniać się tam z ptaszkami? Pospiesz się, mamy napięty grafik - rzucił bez śladu złości czy zniecierpliwienia. Wydawał się być wręcz lekko znudzony.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Dom Kazuego Inugami   Czw 1 Maj 2014 - 15:10

Po raz kolejny Kaz został zaskoczony. Znów okazał się to shinigami, teraz mężczyzna. Trochę się już pogubił, każdy kogo tu spotyka twierdzi, że jest jego opiekunem. Dziwne prawda?
- Całkiem możliwe... - nie zdążył dokończyć, gdy gałąź się ułamała. Szczęśliwie udało mu się uniknąć totalnej kompromitacji i upadku. Cały czas zdziwiony nie wiedział co ma począć. Dopiero gdy znów odezwał się shinigami, Kaz zejdzie na dół. Gdy już jego stopy dotkną ziemi spróbuje jakoś wytłumaczyć tą sytuację.
- Przepraszam, ale ktoś chyba zrobił sobie ze mnie żarty, podając się za mojego opiekuna i z jej rozkazu wylądowałem tam u góry. - odpowiedział ze spokojem w głosie, choć w głębi duszy był strasznie wkurzony przez tą sytuację.


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Dom Kazuego Inugami   Czw 22 Maj 2014 - 8:47

Kazue bez większych trudności spuścił swoją osobę na ziemię, gdzie zakapturzony shinigami wysłuchał jego wytłumaczeń.
- Żarty, huh? Całkiem dobre wytłumaczenie, ale póki twoje ptasie fetysze nie będą ci przeszkadzać w pracy to nie mam nic przeciw nim. A teraz chodź.
Ruszyli wydeptaną ścieżką, ku zabudowaniom II dywizji skrytym wśród drzew. Czym bliżej byli celu tym wydawało się, że gęste zielone korony coraz bardziej odcinają ich od blasku porannego słońca.
Shinigami szedł spokojnym tempem. Brązowy płaszcz powiewał za nim lekko.
- Czeka cię tygodniowe szkolenie, a potem pierwsza misja - odezwał się w pewnym momencie. - A potem kolejna i kolejna, aż do emerytury bądź śmierci... Ale jak przeżyjesz pierwszy rok to masz spore szanse na dotrwanie do tej pierwszej - dodał, jakby chcąc złagodzić wcześniejsze słowa.
W końcu doszli do bramy. Od zewnątrz nikt jej nie pilnował, a mimo to Kaz miał wrażenie, że ktoś go obserwuje. Po lekcjach ze zwiadu i szpiegostwa doskonale zdawał sobie sprawę, iż jeśli utalentowana osoba nie chce żeby ją zauważono to tak się stanie. Ciężkie skrzydła skrzypnęły i rozwarły się ukazując wewnętrzny plac. Na jego środku wbite były trzy bale drewna na szczycie, których trwała w bezruchu trójka shinigami odziana w maski i bardziej obcisły strój zadaniowy.
Wydawali się być pogrążeni w transie i Kaz mógł tylko zgadywać, jak długo tak trwają.
Prowadzący chłopaka shinigami minął ich bez słowa. Podążyli do wysokiego budynku, w którym znajdowało się praktycznie wszystko co młodemu shinigami do szczęście było potrzeba. Sypialnia, dojo, stołówka.
Kazue ruszył za swoim przewodnikiem pustym korytarzem, aż stanęli przy prostych drewnianych drzwiach, na których wisiała tabliczka z wymalowaną tłustą ósemką.
Shinigami pchnął je lekko i zaprosił Kaz'a gestem do środka.

http://bleach.iowoi.org/t1951-klitka-kaz-a#55771
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Dom Kazuego Inugami   Today at 17:55

Powrót do góry Go down
 
Dom Kazuego Inugami
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 10 z 10Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Soul Society :: Seireitei :: Tereny Mieszkalne-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Free blog