IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Dom Kazuego Inugami

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Next
AutorWiadomość
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Dom Kazuego Inugami   Wto 4 Wrz 2012 - 22:24

Tamtej charakterystycznej osoby nie zdołał tym razem zobaczyć nigdzie w okolicy, a na pewno rzuciła by mu się w oczy gdyby gdzieś tutaj była. No nic, trudno, mógł dalej opowiadać Yui co udało mu się podsłuchać. Nie podekscytowała się zbytnio, zastanawiała się chyba nad tym co właśnie zostało jej powiedziane.
-Dziecko hollowa?-Zapytała ze zmarszczonymi brwiami. Drgnęła lekko.
-Brzmi groźnie. Może i faktycznie ma to jakiś związek... chociaż kojarzę nazwisko. Tamura, jeden z mniej znaczących rodów szlacheckich w Seireitei. Bez jakiś szczególnych zasług. Pamiętam w sumie mniej więcej jak rodzice rozmawiali o jakimś incydencie... jakieś adoptowane dziecko...-Yui złapała Kazuego za rękę i zaczęła gdzieś prowadzić. Spokojnie, podczas gdy ona cały czas się zastanawiała. Mamrotała pod nosem.
-...dzięki. Spisałeś się-To były pierwsze słowa które dało się zrozumieć po serii niewyraźnych dźwięków przez nią wydawanych-Jutro od razu sprawdzimy o co z tym chodzi. Może nawet dzisiaj coś się uda. Jakby nie patrzeć, to trochę dziwne że akurat teraz ktoś taki znalazł się w akademii, nie?-Zapytała dziewczyna z pokrzepiającym uśmiechem na twarzy. A co dziwniejsze, dalej trzymała go za rękę.


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Dom Kazuego Inugami   Czw 6 Wrz 2012 - 13:28

-Wiem, że tak brzmi. Jak dla mnie to dziwne. - spokojnie odpowiedział jej.
- Nawet szlachta może być w to zamieszana? Żartujesz?! - powiedział lekko oburzonym i zdziwionym głosem.
- Nie ma za co. W końcu taka jest moja rola w tym wszystkim co nie? - komplement odwzajemnił szerokim uśmiechem. Sprawa wydawała się bardzo zawiła i można było wnioskować, że nawet szlachta z Seireitei ma coś wspólnego ze sprawą którą zajmuje się Yui. Był odrobinę niezapokojony tym, że to sięga tak wysoko.
- Czekaj kobieto! Gdzie ty mnie prowadzisz? Nie jesteś zbyt lekkomyślna? - powiedział do niej jakby pouczającym tonem. Myślał, że lepiej będzie poczekać przynajmniej do jutra, aż chociaż dowie się jak wygląda osoba, przez którą całe to zamieszanie.
- Nie myślisz, że lepiej byłoby poczekać, aż dowiemy się trochę więcej. Jutro rozejrzę się za nim po szkole, a może uda mi się usłyszeć więcej niż ostatnio. Co ty na to? No chyba, że prowadzisz mnie gdzieś, gdzie dowiemy się wszystkiego od razu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Dom Kazuego Inugami   Pią 7 Wrz 2012 - 12:40

-Eh?-Dziewczyna zatrzymała się i obróciła głowę do Kazuego, ciągle trzymając go za dłoń. Popatrzyła się na niego, potem na dłonie, potem znowu na niego. Cmoknęła lekko parę razy w stanie głębszego zastanowienia, z którego wytrącił ją nieco głośniejszy kobiecy głos z uliczki obok. Aż podskoczyła.
-Nie, ja po prostu do domu nas prowadzę. Tylko się zastanawiam czemu ja Cię u licha ciągnę. W końcu znasz drogę-Dziewczyna wyślizgnęła swoją rękę z dłoni chłopaka, i poszła już normalnie trzymając swoje rączki za plecami. Jeszcze tylko brakowało by zaczęła gwizdać "nic się nie stało" do kompletu.
Niedługo po tym zdarzeniu faktycznie dotarli do ich aktualnego miejsca zamieszkania. Ku potencjalnej uldze lokatorów mogli obydwoje stwierdzić, że bajzel nie zmniejszył się ani tez nie zwiększył od ich ostatniej wizyty.
-...tak nie może być, no... daj mi godzinkę czy dwie, dobra?-Dziewczynę i tak to jednak mierzwiło, więc z miejsca zajęła się sprzątaniem z zapałem godnym służb specjalnych. A chłopak... co zamierzał zrobić dopóki nie skończy?


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Dom Kazuego Inugami   Pią 7 Wrz 2012 - 14:31

Zaskoczyło go zachowanie Yui. Było dość dwuznaczne, do wydawało mu się, że jest trochę spięta.
- Co ci jest, czemu jesteś taka spięta? Przecież nic się nie stało. - postanowił spytać o swoje podejrzenia.
- No znam, znam i to jest dziwne, że mnie tak ciągniesz. - uśmiechnął się do niej lekko, patrząc cały czas na jej twarz. Wypatrywał jakichś dziwnych min, czy czegoś tego typu. Chciał się dowiedzieć czy ten 'incydent' z trzymaniem za rękę tak ją speszył czy to jednak coś innego.
Będąc już w domu, nie przejął się za bardzo stanem w jakim go zastał. Przyzwyczaił się jako tako do względnego nieporządku.
- Noo... okej, jeśli masz ochotę to zajmij się tym. Dziwie Ci się, że masz siłę żeby w ogóle to ruszać. Pomógłbym Ci ale ostatnio mówiłaś, że nie potrzebujesz pomocy, więc chyba lepiej będzie jak usunę się w cień na te kilka godzin. . Swe kroki skierował ku wyjściu do ogrodu, gdzie chciał zrelaksować się po dzisiejszym dniu w akademii, a może i pomedytować. Spokojnie przeszedł się trochę po ogrodzie, patrząc w różne strony, raz na niebo, raz na małą sadzawkę na środku posesji. W głowie plątały mu się różne myśli, głównie dotyczące szkoły. Jednak pojawiły się także takie dotyczące Yui i powodu przez który tak się dzisiaj speszyła. Było to dla niego na tyle zastanawiające, że nie wiedział co o tym myśleć
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Dom Kazuego Inugami   Pią 21 Wrz 2012 - 12:29

Przy wspólnym dojściu do wniosku, że ciągnięcie chłopaka przez dziewczynę w środku Seireitei jest nieco dziwne, aż się zarumieniła. Nie okraszyła tego innym komentarzem niż gwizdanie. Więc nie dowiedział się, przynajmniej bezpośrednio, czy to przez ten krótki wspólny prawie-bieg tak się speszyła, czy to może jednak przez coś innego.
Przechodząc jednak do kwestii mieszkalnych, to za względny nieporządek ciężko uznać powywalanie ciuchów ze wszystkich szafek i wyrwanie paru desek z podłogi. Mimo wszystko jako, iż nie był osobą która bardzo się przejmowała estetyką czy Feng-shui. Yui jednak ewidentnie to przeszkadzało.
-Ano... nie chce byś oberwał deską albo czymś. Przeważnie jak sprzątam to niespecjalnie patrzę jak co leci. Kiedyś nabiłam przez to guza swojej siostrze, jak latałam z półkami bo mi się książki nie mieściły. Ale serio, mogła wtedy nie stawać mi w drzwiach... znowu robię z siebie idiotkę... no, idź!-I tak właśnie Kazue został wygoniony ze swojego mieszkania przez osobę którą znał od wczoraj czy przedwczoraj. Ale chyba aż tak mu to nie przeszkadzało, prawda? Przynajmniej miał powód, by posiedzieć w ogrodzie i porozmyślać o różnych sprawach. Rozglądał się po niebie, przyglądał się sadzawce... nic ciekawego nie zobaczył.
Tak tez spędził parę godzin swojego żywota. W pewnym momencie poczuł jakiś bardzo przyjemny zapach. Zaraz potem zawołała go Yui dość obiecującym okrzykiem "Kazue, sushi!" Słońce powoli zachodziło za horyzontem, otoczenie robiło się pomarańczowe, a on był naprawdę głodny... w końcu nic nie jadł od rana.


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Dom Kazuego Inugami   Nie 23 Wrz 2012 - 10:33

- Nie robisz z siebie idiotki, daj spokój. Dobrze już dobrze, nie przeszkadzam. Powodzenia. - odparł chłopak odwracając się jednocześnie w kierunku wyjścia. Podczas pobytu w ogrodzie przechadzał się chwilę po nim, jednak później leżał pod drzewem. W trakcie zdarzyło mu się nawet zmrużyć oko na dłuższą chwilę, co nie było dla niego niczym dziwnym.
Lecz na zawołanie dziewczyny zareagował natychmiastowo. Faktycznie głód doskwierał mu niemiłosiernie, więc każde ilości jedzenia by przyjął. A próbki umiejętności Yui już dostał parę razy i jej potrawy bardzo mu smakowały.
Oślepiony słońcem po przebudzeniu, powolnie wstał i wszedł do domku gdzie czuć było już sushi.
- Och, ależ ty miła. Dziękuję. - powiedział zdziwiony Kazue. Nie przyzwyczaił się jeszcze do otrzymywanych posiłków. Przysiadł do stolika i zaczął spożywać to co otrzymał.
- Mieliśmy trochę czasu, więc może powiesz co takiego teraz zrobimy z tym całym dzieckiem hollowa?
Mówiłaś, że może nawet dziś uda nam się czegoś dowiedzieć, co miałaś na myśli?

Kazue przyznał się przed samym sobą, że na nudy to on narzekać nie może od momentu poznania tej dziewczyny, a ta sprawa zaczyna go intrygować o wiele bardziej, niż się tego spodziewał. Nawet pomyślał sobie, że przez pomoc w tym zadaniu może uda mu się zdobyć jakieś względy w akademii. Chyba był zbyt naiwny jednak jadł dalej swoje sushi i czekał na jakieś pomysły Fujiwary.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Dom Kazuego Inugami   Nie 23 Wrz 2012 - 11:05

W środku zastała go Yui siedząca przy stole, oraz dość spory półmisek z sushi... nic skomplikowanego, bo przecież i on nie miał niewiadomo czego u siebie w kuchni. Było jednak tego na tyle sporo, że biorąc pod uwagę ich wspólne apetyty może nawet uda mi się jakoś najeść. Dziewczyna ruchem ręki zaprosiła go do stolika. Obydwoje zaczęli jeść z zapałem. Chłopak musiał przyznać, że smakowało nieźle. Ryż był dobrze przyrządzony, a warzywa w środku lekko chrupały. Innymi słowy, nawet dobrze. Miał siły, by zadać swoje pytanie.
-Jeszcze nie dostałam cynku od swojego źródła, znasz je... od wczoraj, pamiętasz? Obstawiam, że należałoby się zorientować kto to w ogóle jest. Jak się zachowuje i takie tam... ja dostępu do akademii nie mam, co innego Ty. Więc masz kolejne bardzo ważne zadanie!-Dziewczyna aż klasnęła w dłonie, wielce zadowolona z tego faktu-Jutro go znajdziesz i postarasz się dyskretnie przyjrzeć jego osobie i jego zachowaniu w otoczeniu! Gorzej, jak będzie siedział cały czas w klasie... e tam, coś wymyślisz, prawda? Nie wyglądasz na głupiego, dasz sobie radę, co?-Dziewczę uśmiechnęło się do niego delikatnie chcąc dodać mu trochę otuchy, jednak zapach jedzenia był dla niej chyba ważniejszy, bo nie potrwało to zbyt długo. Zabrała się do pałaszowania posiłku w jeszcze lepszym humorze niż wcześniej. Aż miło było popatrzeć...


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Dom Kazuego Inugami   Nie 23 Wrz 2012 - 11:40

Faktycznie, bardzo mu smakowało. Przyglądał się też Yui próbując dostrzec czy nadal jest taka speszona jak wcześniej. Jednak chyba nic podobnego nie zaobserwował, jego zdaniem było tak jak przedtem. W momencie zapytania go o źródło dziewczyny kiwnął głową przytakując. Doskonale pamiętał tą kobietę, dzięki której mógł sobie powalczyć z dwoma hollowami.
- Okej, wspominałem już, że chłopacy z tamtej grupki mają go 'odwiedzić'. Pójdę za nimi i zobaczę go. Jeśli będzie siedział w klasie... no cóż, nie przychodzi mi na razie nic do głowy, ale postaram się dać radę. - wyjaśnił jej pokrótce swoje zdanie. Dodał jeszcze:
- Mam jeszcze pytanie, mam z nim jakoś porozmawiać czy coś. Chyba wiesz, że wolałbym tego uniknąć prawda? Dobrze wiedział, że zbyt dobrze w komunikacji z innymi mu nie idzie, tym bardziej jak ma się czegoś konkretnego od nich dowiedzieć. Miał nadzieje, że pozostanie mu tylko przyglądanie się i przysłuchiwanie zachowaniu tajemniczego chłopaka. Cóż, kolejna okazja by się wykazać, musi pamiętać żeby nic nie zepsuć przez przypadek. Nie pozostało nic innego jak skupić się na robocie i nauce w akademii. Musi sprawdzić czy nie ma czegoś do zrobienia na następne dni, przy jego ambicjach nie może sobie pozwolić na zawalenie szkoły.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Dom Kazuego Inugami   Nie 30 Wrz 2012 - 11:43

-No, to świetnie!-Dziewczyna klasnęła w dłonie i już zdążyła napchać sobie usta zanim Kazue zadał swoje pytanie. Dziewczę uniosło na chwilkę rękę, przegryzła to co miała w ustach, i połknęła z lekkim trudem. Chyba troszkę za bardzo się ucieszyła, że jak na razie wszystko się układa.
-No nie wiem... zbierz tyle informacji ile Ci się tylko uda. Jak podpatrzysz jak rozmawia z innymi to chyba nie będzie to konieczne. Przede wszystkim trzeba się zorientować czy to jakiś podejrzany typ. Może będzie się za czymś rozglądał w akademii albo zbierał grupę znajomych popleczników... nie wiem. Właśnie dlatego będziesz go śle... obserwował, prawda? Jak uznasz, że wiesz wystarczająco... to... o, czekaj!-Dziewczyna poszperała chwilę w swoim kimonie, i wyciągnęła znaną już chłopakowi komórkę. Skrzywiła się lekko.
-Tata do mnie pisze... wiesz co? Jakby się coś działo to daj znać, ja chwilę z nim pogadam... jakoś mi przeszedł apetyt-Dziewczę przeszło gdzieś w kąt by tam móc zacząć zasuwać na swojej klawiaturce... a Kazue... miał jeszcze trochę jedzenia... roboty też trochę, trzeba było się przygotować na zajęcia z kidou...

(Zrobimy krótki TS do nastepnego ranka. Opisz, co zamierzasz zrobić tej nocy i przechodzimy do tamtego dnia)


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Dom Kazuego Inugami   Nie 30 Wrz 2012 - 13:13

Chłopak popatrzał na nią pogardliwie. Nie lubił jak się odchodzi w środku rozmowy. Zresztą wyglądało to i tak na koniec ich pogawędki, więc było mu wszystko jedno. Zaczął powoli spożywać dalej swoje sushi, w głowie robiąc mały rachunek rzeczy do zrobienia na dziś. Za wiele w swoich myślach nie wyliczył. Zapowiadał się dzień pełen książek i zeszytów od kidou. Może nawet jakichś małych praktyk. Jednak na razie dokańczał posiłek. Jadł powoli nie śpiesząc się nigdzie bo i po co. Czasu miał ogrom, nauka wchodziła mu raczej szybko, okaże się jak będzie tym razem. Dobrze wiedział, że jednym z elementów bycia shinigami jest używanie kidou, zarówno tych ofensywnych, defensywnych jak i leczących. Widział kolejną z możliwości by móc się wykazać i zyskać w oczach u nauczycieli.
Odłożył swój półmisek i udał się do swojego pokoju. Zastał tam bałagan, jak zwykle. Mata była zagracona różnorakimi książkami, był nawet jego drugi strój. Podręczniki odłożył na szafkę i oddzielił je od zeszytów, a ubranie odwiesił do szafy. Miał gdzie siedzieć, więc nadszedł czas by pogłębiać swoją wiedzę. Zdanie po zdaniu uważnie czytał wszystko czego potrzebował. Czytał po kilka razy, inaczej mógłby nie zapamiętać takiego natłoku wiedzy. Pod względem nauki chyba się wyróżniał na tle innych ludzi. To były jedyne książki które mógł czytać, reszta wydawała mu się zbędna. Podchodził do tego w taki sposób, że podręczniki dają mu jakieś korzyści w postaci wiedzy, nie tak jak inne książki.
Przy książkach spędził dobre dwie godziny, może i nawet więcej bo stracił poczucie czasu. W każdym razie, gdy wyszedł z domu by się przewietrzyć, było jeszcze jasno. Będąc w ogrodzie zaczął się trochę rozciągać, zdecydował się na popołudniowe ćwiczenia. Dziesięć minut rozciągania, później serie pompek, przysiadów i brzuszków. Jak dla niego - standard. Później postanowił przejść się trochę, może kupi trochę jedzenia. Szedł ulicami rozglądając się w poszukiwaniu sklepu. Zajęło mu to trochę czasu, lecz to przez to, że poruszał się raczej powoli. Zakupił trochę ryżu i ryb tak, by przez najbliższe klika dni nie musiał się tym martwić. W trakcie tej przechadzki zaczęło się robić coraz ciemniej, a gdy wyszedł z małego sklepiku była już niemal noc. Do domu udał się szybszym krokiem, ponieważ odczuwał coraz większe znużenie i zmęczenie dzisiejszym dniem. Dotarł do domu bez żadnych przeszkód jak to było podczas jego ostatnich wypraw. Yui zajęta była swoimi sprawami więc on odłożył tylko zakupy a jej tylko powiedział:
- Dobranoc . Po czym wszedł do łazienki, umył się porządnie, przebrał i poszedł spać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Dom Kazuego Inugami   Wto 2 Paź 2012 - 10:46

Zjedzenie pozostałej części sushi nie zajęło mu zbyt wiele czasu. Kto zajmie się zmywaniem? Pewnie Yui, ewentualnie później chłopak. Na razie jednak i ona miała pewnie swoje sprawy, i chłopak, więc nie było takiej potrzeby.
Kazue jako osoba poświęcona wewnętrznie sprawie walki z hollowami czuł motywację do przerabiania tego materiału, chociaż zaklęcia których teoretycznie powinien się nauczyć nie przekraczały numeru trzynastego. Mimo to, po pierwszej godzinie ogarnęło go znużenie, które musiał w jakiś sposób zwalczać. Jedną rzeczą jest bowiem czytanie ot tak dla przyjemności i zrozumienie ogólne lektury, a zupełnie inną powtarzanie raz po razie partii materiału w nadziei, że coś w tej głowie zostanie. I choćby nie wiadomo jak chciał, nie mógł cały czas utrzymywać swojej uwagi - musiał sobie robić parę razy krótkie przerwy. Przynajmniej go Yui w żaden sposób nie dekoncentrowała.
Po wyjściu z pokoju zauważył, że po pierwsze miski były już umyte, i dwa, że w ogrodzie siedziała sobie Yui pod drzewem z przymkniętymi oczyma. Czym się ona tak zmęczyła? Sprzątaniem czy co? Dziwaczka... no, ale przynajmniej nie przeszkadzała mu w ćwiczeniach, które szły mu o wiele sprawniej niż nauka bo był w ruchu. Na kondycję akurat nie miał co narzekać.
I tak mu czas zleciał do wieczora. Z zakupami nie miał problemów, kupił to co chciał (-30 Ryo). A kiedy wrócił... jego współlokatorki nie było. Zmyła się. Cóż, wcześniej udało się jej dostać do środka, więc i teraz nie powinno być problemów. Po wcześniejszym wysiłku fizycznym nie miał najmniejszych problemów z zaśnięciem

***

Na zewnątrz musiało być dość chłodno, gdyż gdy się obudził lekko drżał. Rozejrzał się pobieżnie po pomieszczeniu i stwierdził, że albo on jest bardzo wytrzymały na temperaturę, albo Yui nie była do takowych przyzwyczajona, bo była cała otulona w kocu. Chyba też lekko drżała... co z tego wynika? Dzisiaj za śniadanie odpowiada on sam.


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Dom Kazuego Inugami   Pon 8 Paź 2012 - 16:59

Uważał, że ilość czasu który poświęcił nauce był wystarczający i przełoży się na zaliczenie. Czas pokaże czy miał racje. Wyjścia Yui nie zauważyłby, gdyby nie to, że w domu ustały odgłosy sprzątania.
Nastał nieuchronny moment przebudzenia się. Wstał dość wcześnie przez co doskwierała mu ogromna senność. Z początku zachowywał się jakby przed chwilą wyszedł z grobu lub był śmiertelnie raniony kataną. Jednak wizyta w łazience i polanie zimnej wody na twarz pomogło w przebudzeniu się Kazuego. Nie spieszył się z wszystkim, miał sporo czasu do rozpoczęcia się lekcji.
Standardowo odbył piętnastominutową kontrolę i poprawę swojej higieny. Udał się do pokoju na poszukiwania swojego stroju. O dziwo zostawił je zaraz koło swojej maty więc bezproblemowo mógł ją założyć i zabrać się za przyrządzenie czegoś smakowitego do jedzenia. Przechodząc w stronę kuchni ujrzał właśnie Yui owiniętą kocem i wydającą się drżeć z zimna. Poszedł do swojego pokoju po kolejny koc i okrył nim ją, by nie zmarzła jeszcze bardziej. Ostatnio nie miał weny ani chęci do gotowania czegoś wymyślnego. Zatem wziął kilka warzyw, pokroił je i zrobił coś w rodzaju sałatki. Doprawił przyprawami które akurat znalazł w szafce i zajął miejsce przy stole. Zastanawiał się nad obudzeniem współlokatorki, lecz wiedział, że jej nie było a nie zauważył jej przybycia do domu, więc wolał aby się wyspała. Przyrządzone na szybko danie spałaszował w miarę szybko. Miał nadzieję, że starczy mu to przynajmniej do powrotu do domu, o ile będzie mógł do niego wrócić o normalnej porze.
Kaz wyszedł na dwór, żeby sprawdzić pogodę. Było dość zimno więc musiałby wziąć coś do okrycia w drodze do akademii. Jednakże taka pogoda nie sprawiała mu kłopotów, uwielbiał niższe temperatury. Do pełni jego szczęścia brakowało tylko śniegu. Zapoznawszy się z warunkami zewnętrznymi wrócił do swojego pokoju i szukał w szafie jakiegoś płaszcza. Przeglądał dość sporo ubrań lecz udało mu się znaleźć to jedno akurat przez niego pożądane. Założył go na siebie i skierował się ku wyjściu z domu. Wychodząc zajrzał jeszcze do Yui sprawdzić czy jego koc coś pomógł, a następnie udał się w kierunku akademii.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Dom Kazuego Inugami   Pon 31 Gru 2012 - 17:48

Po dziesięciu minutach spokojnego marszu Kazue dotarł do domu, który został mu przypisany przez władze akademii. Można powiedzieć, że już ten ruch był sygnałem, że może trafić do najlepszej klasy, której członkowie otrzymywali pewne przywileje.
W przypadku Kaz'a był to własny kąt położony niedaleko wrót akademii. Tego komfortu mogło mu zazdrościć wielu rukończyków, którzy co dzień musieli pokonywać bramy Seireitei, aby dostać się do uczelni.

Chłopak miał przed sobą cały wolny wieczór. Jak go spożytkuje? To już zależało wyłącznie od jego zachcianki.


Ostatnio zmieniony przez Kuchiki Kyosuke dnia Sro 2 Sty 2013 - 14:51, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Dom Kazuego Inugami   Wto 1 Sty 2013 - 16:20

Słowa Benjirou brzmiały dla Kaza jak jakiś bełkot. Jakoś jego reakcja podczas przerwy nie wydawała mu się wielkim wyczynem, szczególnie takim który dawałby mu zainteresowanie innych osób w klasie. W sumie nie za bardzo go obchodziło to czy mówią o nim dużo czy nie. Jednak to co się stało zwiastuje, że to raczej ta pierwsza opcja będzie bardziej możliwa w najbliższych dniach. Czyżby miał się przygotować na kolejne pogawędki z osobami szlachetnie urodzonymi?
Słów nowo poznanego kolegi nie chciało mu się już komentować i tylko ruszył w kierunku sensei'a. Tam wysłuchał czego trzeba i odczekał chwilę aż ludzie przejdą w kierunku wyjścia, tak by nie musiał się przepychać w tym tłoku uczniów. Spokojnym krokiem zmierzał do swojego nowego domu. Ma wielkie szczęście, że dostała mu się taka 'nagroda'. Nie musi przebywać dalszej drogi do rukonu i może być przynajmniej odrobinę spokojniejszy.
Otworzył furtkę i ruszył ścieżką w kierunku drzwi. Spokojnie otworzył drzwi i wszedł do środka. Tam jak zwykle panował bałagan. Jednak nie przeszkadzało mu to, wszystko czego potrzebował potrafił znaleźć szybko, a porządków w domu strasznie nie lubił. Poszedł do swojego pokoju, tam odłożył zeszyty na szafkę nocną. Stanął na chwilę w bezruchu, zastanawiając się cóż ciekawego mógłby teraz zrobić. Jego brzuch jednak nie pozwolił mu o sobie zapomnieć. Był strasznie głodny, toteż wyruszył do kuchni. Tam rozglądał się za czymś zdatnym do zjedzenia. Znalazł ryż oraz bliżej niezidentyfikowaną rybę. Nie pamiętał już co konkretnego kupił, ale ważne było to, że miał co zjeść. Nastawił wodę by ugotować wspomniany ryż i zaczął smażyć to morskie zwierze. Planował zjeść i odpocząć chwilę w ogrodzie, a następnie zabrać się za jakiś trening.

[ od razu zaznaczam, że nie jestem znawcą zwyczajów japońskich ani ich kuchni, więc ryba i ryż będą pewnie dość często wymieniane jako pożywienie ;d]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Dom Kazuego Inugami   Sro 2 Sty 2013 - 14:36

Kazue nie był w tych sprawach znawcą, ale po krótkich oględzinach stwierdził, że ryba jest trochę już nieświeżym lecz wciąż zjadliwym karpiem.
Tak więc wziął się do przygotowania wieczerzy co szło dosyć opornie jako, że mistrzem kuchni trudno było go nazwać. W końcu jednak obtarł pot z czoła i przeszedł do konsumpcji swego dworu.
Zjeść się dało chociaż w żadnym razie nie można było tego nazwać rozkoszą dla podniebienia. Główne zadanie posiłku, czyli napełnienie żołądka, zostało jednak wypełnione.
W takiej sytuacji Kaz udał się na odpoczynek do ogrodu gdzie w spokoju mógł przetrawić kolację.
Pogoda zdawała się idealna, było ciepło i wiał lekki wiaterek. Z kolei oczy cieszyły się widokiem chmur skąpanym w pomarańczowych promieniach zachodzącego słońca.
Przyjemna aura wywabiła na zewnątrz również sąsiadów Kazuego.
Po lewej stronie mieszkało dwóch studentów wyższego roku, którzy na całe szczęście byli dość spokojni i nie organizowali głośnych zabaw. Sądząc po wesołym pogwizdywaniu i apetycznych zapachach dolatujących zza płota, jeden z nich organizował sobie grilla.
Natomiast od prawej dochodził kwiatowy zapach i ciche nucenie. Mieszkała tam samotnie inna studentka, która zdaje się chodziła do tej samej grupy co Kazue. Pozostawało mieć nadzieję, że pilna z niej uczennica to chłopak mógł zawsze poprosić dziewczynę o notatki z wykładów.
Ogółem tą ulicę leżącą równolegle do wejścia do akademii w większości zamieszkiwali studenci. Zawsze był jeszcze akademik mieszczący się na terenie uczelni, jednak tutaj panował większy spokój nie wspominając o komforcie prywatności jako, że nikt zza płota chyłkiem na sąsiada nie zerkał.
Wyjątek stanowił staruszek mieszkający w domku na przeciw Kazuego. Wracając do siebie chłopak zauważył zgredzika siedzącego na dachu i obserwującego przez lornetkę uczniów, a dokładniej na uczennice opuszczające akademię.
Czy to jakiś emerytowany nauczyciel, czy może wieczny student, tego już Kaz nie wiedział.
- Boczy się za przegraną z tym rukończykiem. - Z ulicy dobiegł znajomy głos.
- To musiało ją zaboleć. - Odezwał się ktoś inny.
Ponad płotem zaświeciła czerwona czupryna brata Sorami. Należało się przyzwyczaić, że obok domu chłopaka będzie przechodzić wielu studentów.
Ale oto kończył się czas wypoczynku. Tylko czy chłopakowi zachce się jeszcze trenować? Dzień miał się ku końcowi, a on czuł zmęczenie po morderczym biegu zafundowanym przez Mito. Trudno było zebrać siły i zmusić się do kolejnego wysiłku. Odpoczynek czy trening? Trudno wyobrazić sobie ile razy będzie zadawać sobie te pytanie...

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Dom Kazuego Inugami   Sro 2 Sty 2013 - 21:31

Wszak inni mogli uznać jego jedzenia za niedobre bądź obrzydliwe, to jemu w miarę smakowało. Jego rodzina i brat zawsze mówili, że jego smak jest bardzo dziwny. Normalnie gdy coś było dla innych bardzo ostre on jadł to jakby nigdy nic. Więc wcinał przyrządzoną rybę wraz z ryżem w swoim ogrodzie. Najważniejsze co chciał osiągnąć po przyjściu ze szkoły, czyli opanować swój głód, zostało wykonane. Chłopak usiadł pod jednym z drzew w pozycji półleżącej wpatrując się w niebo. Trzeba było przyznać, że pogoda bardzo sprzyjała, a chmury które przez słońce wydawały się nabierać barw pomarańczy wyglądały niesamowicie. Od czasu utraty rodziców dość często spędzał tak popołudnia lub nawet całe dnie. Z każdą minutą uważał wszystko co go otacza, za coraz piękniejsze. Nawet myślał nad przeniesieniem tego na papier bądź płótno, lecz jak na razie nie potrafi znaleźć w sobie tyle motywacji i przekonania co do tego, że jego prace mogą się komuś w ogóle spodobać. Kilka razy już próbował coś szkicować w zeszycie, jednak nie zdecydował się nikomu tego upubliczniać.
Woń grillowanego jedzenia przykuła uwagę Kaz'a. Gdyby nie jego nastawienie do ogółu społeczności, może wpadłby tam się przywitać, a wtedy może dostałby jakiś poczęstunek. Jednak nie lubił się narzucać, a jego zdanie na temat ludzi było dość negatywne więc nie ruszył się z miejsca. Kwiatowy zapach dobiegający z drugiej strony wydawał mu się bardzo łagodny i przyjemny. Widział, że zamieszkuje tam inna uczennica, i jak to zwykle miewał od razu zaczął myśleć, czy ładna, czy ciekawa z niej osoba. Tutaj już nie był taki pewien czy nie chce się z nią zapoznawać. Do płci przeciwnej zawsze przyciągało go, lecz myślał nie tylko o miłostkach czy romansach, ale o przyjaźni bo to raczej z dziewczynami dotychczas lepiej się dogadywał.
Doszły go znajome głosy z zza murku. Od razu rozpoznał w nim brata Sorami. Chyba nie uniknie rozgłosu przez najbliższe kilka dni. Już nie tylko sytuacja podczas przerwy na to wpłynęła, ale także wygrana podczas sparingu z Hono która należała do szlachty. Widocznie musiało im to strasznie ciążyć i uznawali to za rodzaj zniewagi lub czegoś w tym rodzaju.
W głowie jeszcze były myśli o treningu, jakiejś przebieżce. Jednak pozycja zajęta przez Kaz'a była bardzo wygodna, a po treningu u Mito nie miał już sił. Oczy już mu się lekko przymykały aż w końcu zamknęły się na dłuższą chwilę. Młody adept zasnął pod drzewem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Dom Kazuego Inugami   Czw 3 Sty 2013 - 20:31

Mijający dzień był mocno męczący, pogoda nad wyraz przyjemna, a od ogrodu sąsiadki zaczęły dolatywać łagodne dźwięki fletu... Choćby Kazue zaprzągł całą swą wolę do walki z widmem snu, to przy takich warunkach zwyczajnie nie miał szans na wygraną. Pozostało więc wywiesić białą flagę i pogrążyć się w krainie tęczowych marzeń sennych...

Ile Kazue tęcz naliczył? Niestety po pobudce ta informacja szybko wyciekła mu z głowy.
Chociaż może wciąż śnił? Księżyc bowiem wydawał się nienaturalnie wielki, jakby jego blada twarz nagle zapragnęła przyjrzeć się bliżej tym ludzkim mrówkom wypoczywającym w swoich domkach.
Po krótkim namyśle Kazue stwierdził, że jednak już nie śpi chociaż prawdziwie miał dosyć dużą ochotę na ponowienie liczenia tęcz...

Gdy obudził się po raz kolejny słonko już wspinało się pomału po jaśniejącym nieboskłonie.
Na całe szczęście noc była ciepła i chłopak nie musiał płacić katarem za chętkę na spanie pod drzewem. Swoją w tym zasługę miał koc, którym jakaś dobra dusza okryła Kaz'a.
Hmm... ciekawe, zwłaszcza, że mieszkał sam. Może to rabuś nie mógł patrzeć na beztroskę gospodarza domu i w przerwie między wynoszeniem dobytku Kazuego, zadbał o to żeby chłopak się nie przeziębił? Furtka w każdym razie była zamknięta.
Inny problem stanowił fakt, że Kaz trochę śmierdział. Na zajęciach u Mito spocił się mocno, a sen w tym samym ubraniu również nie pomógł.
Cóż, było dosyć wcześnie i chłopak miał wystarczająco dużo czasu, aby dojść do odpowiedniej formy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Dom Kazuego Inugami   Pią 4 Sty 2013 - 22:56

Rzeczywiście dźwięki fletu były bardzo miłe dla ucha, do tego doszło zmęczenie biegiem który zafundował Inahara więc sen przyszedł niespodziewanie szybko. Podłoże było dla niego dość wygodne, zresztą nie pierwszy raz zdarza mu się zaśnięcie w ogrodzie.
Sen był dość dziwny. Widział osobę która przypominała jego samego, jednak o jakieś kilkanaście lat starszego. Przechadzał się dość powolnym krokiem po jakimś budynku. Wyglądał dość schludnie, a Kazuemu na myśl przychodziły jakieś baraki przeznaczone na wojsk. Czyżby kwatera shinigami? Na to wyglądało. Zaraz za nim podążał młodszy mężczyzna. Wyglądał na postawnego i dobrze umięśnionego, a jego twarz zdobiła blizna. Przebiegała mniej więcej od lewego ucha prawie do ust. Ubrani byli już w tradycyjny strój bogów śmierci, nosząc także przy sobie katany. Właściwie to Inugami miał przy sobie daisho.
- Chyba sobie żartujesz. Jak to w ogóle możliwe? - nieznanego chłopaka ogarnęło niesamowite zdziwienie.
- Ja sam tego nie rozumiem. Dowiedziałem się dopiero przed chwilą - odpowiedział starszy Kaz. Wyraźnie było widać, że wydarzyło się coś bardzo interesującego bądź dziwnego.
- Przecież żeby zostać kapitanem trzeba opanować... bankai? Zapytam znów, żartujesz? - spytał chłopak wyraźnie podekscytowany.
Wybudził się momentalnie, a nad horyzontem widać było słońce które powoli wychodziło. On obudził się z kocem na sobie. W głowie chodziły mu myśli o tym jaki to jest głupi mając takie sny. Jednak na to nic nie poradzi, czas się zabierać z tego ogrodu. Wszedł do domku i skierował swoje kroki do pokoju. Szukał stroju który mógłby założyć. Poszukiwania trwały dłuższą chwilę, jednak dorwał coś co mógł założyć. Poszedł do łazienki wziąć prysznic, przecież nie mógł tak wyruszyć do szkoły. Poświęcił na to dość sporą ilość czasu starannie myjąc każdy zakamarek swego ciała. Potem wyszedł, wysuszył się starannie i ubrał w zabrane wcześniej ubrania. Trochę zgłodniał więc poszedł do kuchni i miał nadzieję na znalezienie czegoś co zostałoby po wczorajszym posiłku. Jeśli znalazł podgrzał to i zjadł, jeśli nie przygotował sobie kolejną porcję ryżu tym razem dodał do tego jogurt który znalazł w szafce. Po zjedzeniu zabrał książki i zeszyty i ruszył do akademii.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Dom Kazuego Inugami   Sob 5 Sty 2013 - 20:38

Ponoć niektóre sny przepowiadały przyszłość, więc pozostawało żywić nadzieję, że Kazue doświadczył właśnie jednego z tych proroczych widzeń.
Póki co jednak należało podnieść się na nogi bowiem rozpoczynał się kolejny dzień wypełniony pracą.
Po wczorajszych zajęciach wymagających wysiłku fizycznego, dzisiaj więcej trudu miał wykazać umysł.
Wpierw jednak, całkiem słusznie zresztą, chłopak ruszył ku łazience. W końcu nie chciał kusić kolegów, aby ci nadali mu ksywkę "śmierdziel" bądź "brudas".
Zagasił to zagrożenie do końca wkładając świeży mundurek akademii (każdy student otrzymywał dwa ich komplet).
Trochę gorzej było z jedzeniem, bo zapasy Kazuego były nad wyraz skromne. Co prawda wystarczyły na zrobienie śniadania i podwieczorka do akademii, ale po tym nie zostało już nic oprócz paru ziarenek ryżu. Cóż, przydałoby się zrobić zakupy.

Chłopak już zamykał furtkę kiedy z domu obok wyłoniła się jego sąsiadka.
Spoiler:
 
Należała do tych dziewcząt, za którymi odwracają się chłopcy na ulicy.
Ubrana w dziewczęcą wersję mundurka, była średniego wzrostu lecz smukła niczym łania. Amatorom egzotyki niewątpliwie przypadną do gustu zielone niczym młode liście włosy, które ozdobione zostały czarną wstążką.
Jednak to twarz jej najbardziej kusiła oczy. Harmonijne i delikatne rysy w połączeniu z łagodnymi oczami czystej zielonej barwy, sprawiały, że dziewczyna przypominała leśną nimfę, która wychynęła ze kniei, aby zakosztować życia między ludźmi.
- Proszę zaczekać! - Krzyknęła widząc Kazuego. Podbiegła do furtki, położyła na niej jedną dłoń i przeskoczyła, zamiast zwyczajnie otworzyć a potem zamknąć, jak zwykło czynić to większość ludzi. Dziewczę podbiegło do chłopaka i uśmiechnęło się nieśmiało.
- Proszę mi wybaczyć, ale widząc pana śpiącego w ogrodzie bez żadnego ukrycia, ech... przeszłam przez płot i okryłam pana żeby pan się przypadkiem nie przeziębił.
Głos podobnie, jak uroda miała delikatny i w tej chwili kryło się w nim sporo nerwowości.
Najwyraźniej bała się reakcji Kaz'a na wieść, że bez pozwolenia przekroczyła jego prywatny teren.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Dom Kazuego Inugami   Sob 5 Sty 2013 - 21:15

Dobrze, że miał drugi mundurek, bo bez niego mogłoby nie być zbyt ciekawie podczas zajęć. Z tego co mu wiadomo to noszenie tego stroju jest obowiązkowe. Jednak nie użalał się nad tym, bo i w sumie nie było nad czym. Zawartość jego szafek była mizerna, więc faktycznie musiał uwzględnić w dzisiejszym planie zajęć wybranie się na jakieś zakupy. Zajadał swój ryż z jogurtem i musiał przyznać, że bardzo mu smakował. Jemu chyba zasmakuje wszystko byle było zdatne do zjedzenia i nie zatruwało organizmu. Gdyby się nad tym głębiej zastanowić to raczej była to zaleta, przynajmniej w razie czego będzie mógł się posilić czymś prostym, a nie biegać w poszukiwaniu czegoś co by mu smakowało.
Trzasnął lekko furtką i ruszył pewnym krokiem ku akademii. W dojściu tam przeszkodziła mu dziewczyna. Odwrócił się, by zobaczyć któż to taki. Jego oczom ukazała się piękna dziewczyna. Porównanie do leśnej nimfy zdaje się, że było całkiem słuszne. Zielone włosy były niespotykane, ale tylko dodawały jej uroku. Kazuemu zdawało się jakby wpatrywał się w obrazek. Lecz po chwili dotarło do niego, że nie jest w muzeum czy jakiejś galerii tylko stoi naprzeciw tej pięknej dziewczyny.
Gdyby słowa te wypowiedział ktoś inny, zapewne wkurzyłby się niesamowicie, z powodu wtargnięcia na jego teren. Jednak dziewczę onieśmielało go urodą.
- Proszę sobie tym nie zaprzątać głowy. Dziękuję bardzo za to. Gdyby nie to mógłbym teraz być chory. - odparł Kaz nienaturalnym dla siebie, miłym głosem.
- Zresztą chyba muszę Ci pogratulować talentu do gry na flecie który pomógł mi tam zasnąć. - zaśmiał się.
- Wybacz, ale spieszę się do akademii. Nie idziesz tam też? - spytał zaciekawiony planami swojej sąsiadki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Dom Kazuego Inugami   Nie 6 Sty 2013 - 13:20

Nimfa pokraśniała i zniżyła wzrok, gdy Kazue pochwalił jej talent muzyczny.
- To nic takiego, proszę pana... Czasami nachodzi mnie ochota na grę na flecie, staram się przy tym nie hałasować zbytnio, ale gdybym panu przeszkadzało to proszę dać znak.
Dziewczyna zdawała się bardzo uważać, aby nie zrazić czymś Kazuego. Całkiem rozsądnie, bowiem nigdy nie wiadomo na jaki rodzaj sąsiada się trafi. Są zwyczajni, mili ludzie, ale równie dobrze można trafić na furiata gotowego zamienić twoje życie w piekło.
Ale Kaz przecież taki nie był, a już zwłaszcza kiedy za sąsiadkę miał tak piękne dziewczę.
Staruszek z naprzeciwka też musiał tak uważać, bo jego lornetka błysnęła w oknie.
- Och, tak właśnie tam idę - nimfa potwierdziła przypuszczenie Kazuego. - Zresztą chyba chodzimy do tej samej grupy. Klasa 1-1, prawda?
Chłopak pamiętał, że na zajęciach Mito mignęła mu zielona fryzura, ale nie był typem człowieka, który prześwietla wzrokiem wszystkie napotkane osoby więc na szczegóły nie zwrócił wtedy uwagi. Zresztą bardziej był wtedy zajęty rozmową z Benjirou.
- Ach, nie przedstawiłam się jeszcze - zaaferowała się dziewczyna i ukłoniła się lekko. - Deijī Midori.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Dom Kazuego Inugami   Nie 6 Sty 2013 - 14:31

Widać było, że dziewczyna raczej jest nieśmiała. Trochę jak Kaz, choć poznał parę osób ostatnimi czasy, to nie ze wszystkimi chciałby zacieśniać relacje towarzyskie. Piękna sąsiadka wydawała się chłopakowi mocno zakłopotana tą sytuacją.
- Gdzie tam, mi to nie przeszkadza w żadnym stopniu. Wręcz przeciwnie. - odparł z nieśmiałym uśmiechem. Dostrzegł staruszka, a raczej jego lornetkę.
- Co za dziwak. Czy on nie ma co robić tylko podglądać nas? - zaczął prowadzić kolejny monolog ze sobą. Spojrzał w kierunku domu owego typa. Przyglądał mu się dokładnie, a po chwili jakby nigdy nic pomachał w kierunku okna w którym dostrzegł błysk. Ciekawe jak na to zareaguje stary podglądacz.
- Chwilkę... - zamyślił się Inugami. Do której to on klasy chodził? 1-1? - Ach tak, dokładnie tak. - przypomniał sobie, bo przecież jaki numer mogą mieć Ci wszyscy wybitni szlachcice jak nie pierwszy. - Więc Ty także tam chodzisz? Musiałem być chyba ślepy, że Cie nie zauważyłem. - odparł uczeń.
Przysłuchiwał się jej każdemu słowu z ogromnym zainteresowaniem. Nie tylko z wyglądu wydawała się ciekawa, lecz także głos miała piękny.
- Miło mi Deiji. Mogę tak do Ciebie mówić? - spytał grzecznie. - Mi nadano imię Kazue. Jestem Inugami Kazue. Nie musisz mnie tytułować panem, to takie sztywne. Wystarczy poprostu Kaz. Skoro idziemy w to samo miejsce, to może pójdziemy razem? - spytał Kazue, z trudem odrywając wzrok od oczu pięknej Midori, by spojrzeć w kierunku domu staruszka-podglądacza.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Dom Kazuego Inugami   Nie 6 Sty 2013 - 16:51

Staruszek zza okienka nie wyróżniał się niczym szczególnym od innych ludzi w podobnym wieku. Pomarszczony i siwowłosy z krótko przyciętą bródką. Widząc, że został wykryty wcale się tym nie przejął. Podniósł dłoń w geście pozdrowienia nie odrywając oczu od lornetki.
Midori odwróciła głowę widząc, że Kazue macha i sama pomachała dziadkowi.
- Poznałam go kilka dni temu. Bardzo miły starszy pan - odrzekła. Cóż, ten człowiek najpewniej był miły dla wszystkich młodych i ładnych panien.
- Możesz mówić mi po imieniu, wystarczy sama Midori - obdarzyła Kazuego słodkim uśmiechem. - Miło mi cię poznać Kazue-kun. I bardzo chętnie pójdę z pan... to znaczy z tobą do akademii.
Dziewczyna zdawała się nabrać trochę pewności siebie.
Tymczasem zaś dziadek zmienił obiekt zainteresowania, bo oto nadchodziły dwie panny wyglądające na starszy rocznik.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Dom Kazuego Inugami   Nie 6 Sty 2013 - 17:45

- Poznałaś go? Hmmm... - zamyślił się przez chwilę. - Mi wydaje się dość dziwny, w końcu nie często się spotyka ludzi którzy podglądają innych. - powiedział. Nawet jeśli nie robi nic szkodliwego, to jednak jest to dość... krępujące. Na dodatek można powiedzieć, że staruszek upodobał sobie przypatrywanie się kolejnym zastępom dziewczyn które kierowały swoje kroki prosto do akademii.
- Obym tylko ja kiedyś tak nie skończył. - pomyślał sobie z niemałym przerażeniem Kaz. Jednak wolałby kiedyś mieć jakąś rodzinę, niekoniecznie dużą ale jednak. Lepsze to niż to co uskutecznia ten podglądacz.
-Zgoda Midori, będę tak do Ciebie mówił. -odpowiedział, przystając na propozycję dziewczyny. Zaśmiał się: - Więc chodźmy. Do zajęć pozostało niewiele czasu. - pokazał dłonią aby to ona ruszyła pierwsza. Potem ruszył on i oczywiście swe kroki skierowali do akademii.
W trakcie drogi Kaz starał się jakoś nawiązać konwersacje ze swoją zielonowłosą towarzyszką.
- A więc... może opowiesz coś o sobie Midori-chan? Skąd pochodzisz?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Dom Kazuego Inugami   Pon 7 Sty 2013 - 13:57

-Podgląda? - Midori uniosła brwi. - Raczej pilnuje, aby nikomu nie stała się krzywda. Staruszek opowiedział mi, że jakiś rok temu doszło tutaj, dokładnie przed twoim domek Kazue-kun, do bójki między kilkoma studentami. Mogłoby się to skończyć naprawdę źle gdyby staruszek nie wkroczył... Podobno poszło o jakieś zatargi między szlachcicami. Dziwne prawda? Wydawało mi się, że w Seireitei panuje porządek i nie dochodzi do takich awantur.
Na chwilę Midori się zasępiła, zaraz jednak uśmiechnęła i skinęła głową, gdy Kazue przepuścił ją przed siebie.
Więc dziadek nie zajmował się wyłącznie podglądaniem krasnych dziewcząt, lecz również sprawował funkcję samozwańczego stróża ulicy. Jeśli tak było naprawdę to raczej nie miał za dużo pracy, bo w końcu kto wdawałby się w uliczne bójki pod samym nosem shinigami?
Co prawda za zakrętem mieścił się bar, który podobno cieszył się dużą popularnością wśród studentów, jednak póki co Kazue nie słyszał odgłosów awantur dochodzących z tamtego miejsca. Lepiej żeby to się nie zmieniło, ale póki co wraz z Midori szedł powoli ku schodom prowadzącym do bramy akademii.
Z mijanych domów wytaczali się studenci, którzy zaraz dołączali do pochodu ku akademii.
Kazue nie zauważył nikogo znajomego, chociaż po prawdzie jeszcze mało kogo tutaj znał.
Jak bardzo się to zmieni, zależało już tylko od niego.
Midori uśmiechnęła się z zakłopotaniem, gdy Kazue chciał dowiedzieć się o niej czegoś więcej.
- Cóż... pochodzę ze zachodniego drugiego okręgu. Po prawdzie żyłam tam przez cały czas i przeprowadzka tutaj była dla mnie małym szokiem... Chociaż powoli przyzwyczajam się do nowego środowiska, w sumie jest tu całkiem przyjemnie.
Midori musiała mieć całkiem spokojne życie skoro mieszkała w drugim okręgu rukonu. Co prawda tamte tereny nie mogły równać się bogactwem z Seireitei. Niemniej z tego co wiedział Kazue ludzie tam żyli całkiem wygodnie i bezpiecznie za sprawą częstych patroli shinigami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Dom Kazuego Inugami   Pon 7 Sty 2013 - 19:37

- Naprawdę? - zdziwił się Kaz. - Ja na razie nic takiego nie widziałem... ale skoro tak mówisz to pewnie tak jest. Swoją drogą Seireitei jest tak dziwne, że ten staruszek może być kimś w ogóle innym niż my się tego spodziewamy. Jednak skoro nas pilnuje, to chyba dobrze dla uczniów. - odparł. Od kilku dni kiedy jest tutaj, widział i słyszał już różne rzeczy. Nauczyciele którzy wyrzucają uczniów z sal przy pomocy kidou, historie o sensei'u który był wszystkich gdy tylko się odezwali. Skoro ten podglądacz i jednocześnie obrońca biednych uczniów mieszka tak blisko akademii, to może być z nią w jakiś sposób powiązany. Kto wie... tutaj wszystkiego można się spodziewać.
Szedł dalej i tak jak dotychczas nadstawiał uszu jak najbardziej mógł by usłyszeć najmniejsze słowo wypowiedziane przez jego towarzyszkę dzisiejszej wyprawy do akademii. A więc mieszkała w drugim okręgu. Rzeczywiście musiała wieść dość spokojne życie jak na rukon. Jednak dużym plusem było to, że chociaż nie była z Seireitei.
- Rzeczywiście, ładnie tu. Z atmosferą trochę gorzej. Chodzi mi oczywiście o akademię. - odpowiedział mając na myśli swoje pierwsze lekcje i obronę dziewczynki. - Zdecydowanie wolę słuchać jeśli z kimś rozmawiam, ale teraz chyba czas na mnie - na twarzy Kaz'a pojawił się trochę głupkowaty uśmiech. - Ja akurat pochodzę z części północnej, pięćdziesiąty trzeci okręg. Łatwo nie miałem, ale też nie narzekam. Mogło być gorzej - odparł i ruszył dalej po schodach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Dom Kazuego Inugami   Wto 8 Sty 2013 - 13:41

-Och... no tak. - Midori spochmurniała, gdy Kazue wspomniał o okręgu, w którym przyszło mu żyć. W jej stronach zapewne panowało przekonanie, że miejsce tak oddalone od Seireitei musiało być siedliskiem biedy i przestępczości. Ale w rzeczywistości nie było tak tak źle, przynajmniej do tamtego dnia...
Przed schody akademii zajechała lektyka dźwigana przez czterech rosłych mężczyzn. Pojazd miał na sobie znak należący zapewne do jakiegoś ważnego rodu, którego jednak wychowany w dalekim rukonie chłopak nie kojarzył.
Z lektyki wyszedł ubrany w mundurek wysoki i ciemnowłosy panicz, który ze dworskim spokojem zaczął wdrapywać się w górę schodów. Kazue kojarzył, że chłopak walczył w sąsiednim okręgu podczas zajęć hakudy. Nic więcej przypomnieć sobie nie mógł, jako że walcząc z Sorami nie miał zbytniej okazji, aby rozglądać się na boki.
- Strasznie długie te schody. Nie doszłam jeszcze do siebie po wczorajszych biegach - poskarżyła się Midori kiedy pokonali pierwsze kilkadziesiąt stopni. - Ale dzisiejsze zajęcia zapowiadają się całkiem ciekawie, prawda? Słyszałam, że sensei od kontroli i kidou jest bardzo miłym człowiekiem. Chociaż ty Kazue-kun wolisz pewno zajęcia fizyczne... Widziałam wczoraj, jak walczyłeś z tą dziewczyną. Sama chciałabym tak umieć. - Dziewczyna uśmiechnęła się niewyraźnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Dom Kazuego Inugami   Wto 8 Sty 2013 - 17:48

Kaz oczywiście zauważył zmianę emocji na twarzy Midori. Wiedział też, czym było to spowodowane, jednak przeszłości się nie da zmienić. A i jego życie tam nie było tak złe jak może na to wskazywać okręg w którym przyszło mu żyć. Inugami chciał coś zrobić by jednak jego nowa znajoma nie zaprzątała sobie tym głowy. Był trochę zmieszany, jedną ręką roztrząsał trochę swoje włosy, zastanawiając się jednocześnie co by tu powiedzieć:
- Emm... no wiesz. Jak już powiedziałem, mogło być o wiele gorzej. Nic takiego mi się nie stało, dostałem się do akademii. Trzeba szukać pozytywów. - starał się na poczekaniu coś wymyślić, a do głowy przyszło mu tylko to.
Spojrzał na lektykę która przybyła pod schody. Kaz widział taką po raz pierwszy w swoim życiu. Dokładnie zaczął się jej przyglądać stwierdzając, że zapewne ktoś ważny przybył do akademii shinigami. Jego zdziwienie było naprawdę ogromne, gdy ujrzał ubranego w mundurek akademii ucznia. Zapewne kolejna osoba której by nie polubił, zresztą najprawdopodobniej z wzajemnością.
- Rzeczywiście sensei dał nam w kość, ale jest w porządku. Miałem okazję z nim trochę porozmawiać przed zajęciami. - odpowiedział. Sam jeszcze odczuwał zmęczenie po wczorajszym biegu.
- Nie powiedziałbym, że wolę zajęcia fizyczne. Lubie je, przynajmniej na razie, ale wszystko nam się może przydać. Kidou także jest ciekawe. Zresztą słysząc opowiadania o katanach shinigami i ich zdolnościach, to można powiedzieć, że niektóre przypominają mniej lub bardziej kidou. Kazue lubił zajęcia fizyczne, szczególnie nie mógł doczekać się zanjutsu, gdzie będzie mógł trenować walkę mieczem.
- Cóż... sam nie wiem czy są to umiejętności, czy może szczęście. Jednak nie mogę poprzestać na spoczywaniu na laurach i muszę trenować.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Dom Kazuego Inugami   Wto 8 Sty 2013 - 21:38

-Racja - Midori skinęła głową. - Musimy dać z siebie wszystko. Od tego ile pracy włożymy zależeć będzie, jakimi shinigami się staniemy... o ile oczywiście w ogóle uda się nam dotrwać do końcowych egzaminów - Midori zaśmiała się krótko.
W końcu stanęli na szczycie schodów, gdzie dziewczyna odetchnęła i otarła czoło. Z tego miejsca mieli całkiem niezły widok na ulicę, na której mieszkał Kazue. Chłopak mógł nawet w oddali rozpoznać swój dom, co było nie łatwe, jako że wszystkie domki były do siebie bardzo podobne.
- Kontrolę rei mamy w sali numer jeden - rzekła Midori zerkając na plan lekcji. - Wiem gdzie to jest, kilka tygodni temu zrobiłam sobie wycieczkę po terenie akademii, żeby potem nie marnować przerw na szukanie właściwego miejsca.
Cóż, całkiem przezornie, a Kazue również na tym skorzystał bowiem z Midori jako przewodniczką szybko dotarli pod imponujących rozmiarów główny budynek akademii, w którym mieściło się co niemiara kilkaset sal.
Zagłębili się więc w długich korytarzach, gdzie krążyło już sporo uczniów. Jakiś niski chłopak zagwizdał na widok Midori na co lico dziewczyny pokryło się rumieńcem.
Chwilę potem nieomal nie wpadła na nich dziewczyna ukrywająca twarz za grubą książką, którą właśnie pochłaniała.
Akademia żyła, a uczniowie byli jej krwią, która nieustannie krążyła po jej wielkim cielsku.
W końcu stanęli przed drzwiami, na których wisiała mosiężna jedynka.

http://bleach.iowoi.org/t303p210-sala-nr-1
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Dom Kazuego Inugami   Sro 30 Sty 2013 - 16:49

Kazue bez przeszkód dotarł do domu.
- No to, cześć - rzekła Midori i poszła do swojej furtki.
Dziadek z naprzeciwka już ją obserwował. Zapewne uaktywniał się, kiedy nadchodziła pora końca zajęć. Tyle ładnych studentek przechodziło wtedy pod jego oknem...
Cóż, teraz Kazue powinien zastanowić się nad dalszym planem dnia.
Tyle notatek dzisiaj do domu przyniósł, a spiżarnia była niepokojąco pusta...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Dom Kazuego Inugami   Today at 16:14

Powrót do góry Go down
 
Dom Kazuego Inugami
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 10Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Soul Society :: Seireitei :: Tereny Mieszkalne-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Create your own blog