IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 3594960!
Pomoc dla nowych graczy

Share | 
 

 Koroshi Joru

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 

Ocena:
Pozytywna
0%
 0% [ 0 ]
Neutralna
0%
 0% [ 0 ]
Negatywna
0%
 0% [ 0 ]
Wszystkich Głosów : 0
 

AutorWiadomość
Koroshi





PisanieTemat: Koroshi Joru   Pon 25 Cze 2012 - 18:12

DANE

Imię: Koroshi
Nazwisko: Joru
Profesja: Shinigami
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 20
Waga: 56 kg
Wzrost: 183 cm
Wygląd:

Koroshi jest wysokim mężczyzną o białych, dosięgających do barków włosach. Jego oczy, podkreślają włosy, gdyż są one jasnoszare. Nos chłopaka był chudy i prosty. W Rukongai nosił krótkie, potargane białe spodnie i także potarganą białą koszulkę. Koro dużo trenował żeby dostać się do SoulSociety, dlatego miał dobrze zbudowane ciało. Mimo, że dużo jadł to i tak był chudy.

Charakter:

Koroshi jest bardzo energiczny. Można też powiedzieć, że on musi coś robić, ponieważ nie potrafi siedzieć bezczynnie. Również jest bardzo przyjacielski, ponieważ nigdy nie zostawia przyjaciela w potrzebie. Jeśli jest poważna sprawa to Koro zachowuję się poważnie. Podczas walki jest bardzo odważny. Walczy z przeciwnikiem siłą jak i też unikami. Szuka słabych punktów przeciwnika

Ekwipunek:

-Broń treningowa,
-Coś do pisania,

Historia:

===================================================================

Koroshi Joru pochodził z ubogiej rodziny z Rukongai. Mieszkał tam ze swoim tatą i młodszym bratem Nigihayami. Ja chodziłem często z moim bratem na przykład do lasu, na łąkę i na targi po zapasy jedzenia i picia. Pewnego dnia poszedłem z Nigi an targi. Szliśmy przez targ, na którym było dużo targowisk:
-Ej, musimy zabrać trochę chleba.-Szepnąłem.-Mam plan tylko chcę wiedzieć czy wchodzisz.
-Wchodzę.-Potwierdził młodszy brat.
-Dobra to ty podejdziesz i zapytasz się o chleb, on cie poprosi o pieniądze i ty nagle się rozbeczysz.-Powiedział Koro obmyślając plan dalej.-Ten się rozczuli nad tobą a ja podejdę od tyłu i wezmę co się da, Ok ?
-Ok.-Potwierdził Nigihayami
No i akcja się zaczęła. Tak jak w planie brat podszedł i się rozpłakał. Ja po cichu skradam się za targowisko. Chowam do worka ile się da chleba i dzbanów wody. Odszedłem trochę i dałem sygnał Nigihayemu.
-Przepraszam jednak nie kupie tego chleba, nie stać mnie.-Przeprosił Nigi i poszedł za mną.
Sprzedawca patrzy i nie ma zbyt dużo produktów.
-EJJJJJJJJJ!!! WRACAĆ MI TU!!!!.-Krzyknął goniąc nas.
-Kurde Nigi uciekaj szybko.-Wyszeptał ledwo Nigi'emu.
Mój brat i ja uciekaliśmy jednak sprzedawca nam nie odpuścił. Nagle... biegnąc uliczką zderzyliśmy się z Shinigami. Najpierw ja wpadłem a za mną brat.
-Przepraszamy pana.-Powiedzieliśmy dumnym głosem do nieznajomego, szybko pozbieraliśmy się i uciekaliśmy dalej.
Sprzedawca prawie nas dogonił, ale ten nieznajomy Shinigami nam pomógł. Jednak nie mogliśmy mu podziękować, ponieważ sprzedawca ganiał nas dalej. Nareszcie po długiej gonitwie skryliśmy się za krzakami i sprzedawca nie widząc nas wrócił na targ. Po udanej próbie schwytania jedzenia i picia wymaszerowaliśmy do domu. Mieszkaliśmy w opuszczonym domu, który nie ma zbyt dobrej opinii. Tata słysząc jak ktoś wchodzi od razu pobiegł się zapytać jak poszło. Widać było, że nie musieliśmy odpowiadać bo sam zauważył.
-No to do stołu dzisiaj se pojemy.-Rozkazał zadowolony tatulek.-To jak, zdarzyło się coś ciekawego?
-Tak.-Powiedzieliśmy razem.-Spotkaliśmy Shinigami.
-Serio?-Spytał nie wierzący Tata.
-Tak!-Odpowiedziałem.-Nawet nam pomógł uciec.
-To fajnie. Jedzcie i idźcie se pobiegać lub potrenować.
Po Obiedzie pobiegliśmy na łąkę. Szkoda, że mamy tak do niej daleko. Bieg zajął nam około pół godziny, a jak dobiegliśmy to od razu położyliśmy się i odpoczywaliśmy. Rozmawialiśmy o tym co będziemy robić w przyszłości. Nigi chciał zostać Shinigami i dołączyć do oddziału 6. Ja tak samo.

===================================================================

Pewnego dnia w deszczowy zachód słońca poszliśmy na cmentarz pomodlić się za naszą mamę. Podczas modlenia słyszeliśmy jakby grupa bandytów też szła na cmentarz. Byliśmy przerażeni, nie wiedzieliśmy co robić. Oni już skręcali i zauważyli nas.
-Heee... Co wy tutaj robicie?-Zapytał jeden z bandytów.
-Modlimy się za matkę.-Odpowiedziałem odważnie.
Bandyta podchodzi do nas, przygląda się mnie uważnie. Po chwili kopnął mnie aż się przewróciłem.
-Hahahahah... bardzo śmieszne!-Zaśmiali się bandyci.
-Co... co... co w tym takiego śmiesznego?-Zapytał ledwo łapiąc słowa.
-To że jesteście debilami.-Odpowiedział i podszedł do leżącego mnie.
Ciągle kopał mnie w brzuch, aż do krwawienia. Nigi nie mógł znieść tego dalej. Podbiegł bardzo szybko złapał go za nogę i wywalił go. Wyciągnął mnie i szybko uciekaliśmy ku wyjścia. Jednak przy wyjściu czekali podopieczni. Szef bandytów wstał. Jego prawy policzek był zakrwawiony, ponieważ zahaczył się o szkło, które było na ziemi.
-Wy kur**!-Krzyknął wściekły Szef.-Zginiecie Marnie.
Bandyta wyciągnął z pasa nóż i powoli podchodził do nas. Inni nas trzymali, żebyśmy nie uciekli. To już było po nas. Podchodził bliżej, bliżej, bliżej, a my odczuwaliśmy jak nam serce mocno bije. To oznacza, że zaraz zginiemy. Nagle w głowach usłyszeliśmy ,,Nie Martwcie Się!''. Gdy nagle jakiś człowiek w czarnym kimono, chyba Shinigami zeskoczył z góry i zranił swoim mieczem szefa bandytów.
-PUSZCZAĆ ICH!-Krzyknął mężczyzna w czarnym kimono.-Jak nie to was... zabije!
Bandyci się zaśmiali i dwóch z nich, którzy nas trzymali, wyciągnęli noże i przystawili nam do szyi.
-Tylko się zbliżysz to utniemy im głowy.-Zaszantażował bandyta.
Shinigami zrobił bardzo powolny krok i gdy położył drugą nogę na ziemi użył prawdopodobnie Shunpo. Zabrał nas spod ich rąk w jednej chwili, a od razu zranił tych dwóch. Było ich z nimi dwudziestu. Reszta bandytów wściekła się i pobiegli w wielkim szale zabić tego Shinigami. Mężczyzna migiem odstawił nas trochę dalej i wyciągnął swój miecz. Człowiek w czarnym kimono zabił nacierających na niego bandytów w pięć sekund. Podszedł do nas i zapytał się:
-Nic wam nie jest?-Zapytał oszołomione dzieci.
-Nie nic...-Ledwo odpowiedziałem.-Tylko trochę mam siniaków, a po za tym to nic.
-Odprowadzić was?-Zaproponował Shinigami.
-Nie trzeba... możemy chodzić.-Odpowiedziałem.

===================================================================

W następnych dniach nic się szczególnego nie działo. Działy się normalne rzeczy, czyli okradanie targów i takie tam. Jednak gdy poszliśmy na łąkę potrenować. Nie mogliśmy uwierzyć własnym oczom. Tam leżał Shinigami, który pomógł nam z tym sprzedawcą i uratował nasze życia. Tak to był on tamtego zachodu. Podeszliśmy i się przywitaliśmy:
-Cześć.-Powiedzieliśmy do niego.-Chcieliśmy serdecznie podziękować za uratowanie nam życia.
-Drobnostka.-Zaczął Poważnie.-Wiecie co to Soul Society, jakie są oddziały i kto jest dowódcą tych oddziałów? Wiecie co to jest Hadou co to Bakudou?
-A czemu pan pyta?-Zapytał Nagi.
-Ponieważ patrze czy możecie się dostać do Soul Society.-Odpowiedział twierdząco shinigami.-A więc ty chłopaku o białych włosach, choć.
Jak on chciał, podszedłem i zaciągnął mnie trochę dalej od mojego brata.
-A więc...-Zaczął Shinigami.-Ja ci zadam kilka pytań, a później go przepytam, dobrze?
-Tak.-Odpowiedziałem.
-No to pierwsze pytanie.-Ciągnął.-Opowiedz coś o Hadou i Bakudou.
-To tak. Hadou jest to zbiór zaklęć ofensywnych , a Bakudou jest to zbiór zaklęć defensywnych i wiążących na przykład Shakhahou.-Odpowiedziałem ze stresem.
-Hmmm... Niestety muszę cię zawieść, ale błędnie.-Powiedział ze smutkiem Mężczyzna.
-Jak to ?-Zapytałem.
-Żartowałem.-Uśmiechnął się Shinigami.-Zdałeś!
Normalnie jak to usłyszałem to taki byłem szczęśliwy, że nie mogłem tego opisać, ale jeszcze czekam na Nigi'ego. Teraz Nigi jest pytany i tu ja czekam. Po jakiejś tam chwili Nigi wraca do mnie smutny.
-Co się stało?-Pytam zestresowany.
-Nic....-Chwila ciszy.-ZDAŁEM!!!!!!!
To był cud... Obaj zdaliśmy ale jest prawdopodobieństwo, że w akademii nie zdamy. Shinigami podszedł do nas i dał nam ciuchy, żebyśmy nie wyglądali jak żule. Mamy się spotkać kolejnego dnia.

===================================================================

Kolejnego dnia zobaczyliśmy, że naszego taty nie ma. Wbiło to nam nóż w serce, ale musieliśmy się z tym pogodzić. Po naszym śniadaniu przyszedł ten Shinigami.
-Gotowi do przejścia przez granicę Rukongai?-Zapytał.
-Oczywiście.-Odpowiedzieliśmy.
-No to chodźcie!-Rozkazał nam.
Chwytał nas za ubrania i użył Shunpo by nas zaprowadzić do bramy SoulSociety. Wręczył nam coś do pisania i powiedział, że treningowa katana jest już w akademii.

KONIEC

Pieniądze: 500 Ryo.

STATYSTYKI
Atrybuty:
Siła: 8(+1 prof.)= 9
Szybkość: 9(+2 prof.)= 11
Zręczność: 8
Wytrzymałość: 8
Inteligencja: 5
Psychika: 5
Reiatsu: 6(+1 prof.)= 7
Kontrola Reiatsu: 5

OGÓLNE

Udźwig: 90 kg
Prędkość (śr.): 11
Prędkość (max.): 32
PŻ (Punkty Życia): 80
PR (Punkty Reiatsu): 35

Techniki
Magia:
Poznane Hadou:
Poznane Bakudou:

Umiejętności:
-Manipulacja Powietrzem
Wady:
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys



avatar

Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Koroshi Joru   Pon 25 Cze 2012 - 18:29

Negatyw

1. Historia.

Śliczna konstrukcja milordzie ! Na poziomie "kali jeb*ć słonia". Żal mi na to patrzeć... Radze
się postarać jeśli chcesz tu grać.

2. Charakter

Masakra... To już przestaje nawet śmieszne być

3. Historia

Szczerze ? Nie chce mi się czytać tych wypocin. Rzuciłam okiem i stwierdzam że to jest równie niestarannie napisane co wcześniejsze punkty. Nie będę marnować czasu.

4. Ekwipunek
Hmmm czy to nie jest przypadkiem treningowa frytkownica i Ctulu do pisania ? bo w sumie nie sprecyzowałeś.

5. Statystki - nie sprawdziłam bo chwilowo nie ma sensu.

6 Umiejętności
Hmmm pojawiła się manipulacja powietrzem... Mam rozumieć że masz problemy z rozróżnianiem cyferek ?



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Koroshi Joru
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Strefa Gracza :: Gracze :: Stare-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Sosblogs.com