IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 3594960!
Pomoc dla nowych graczy

Share | 
 

 Rikuto Katsuro

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 

Ocena
Pozytywna
0%
 0% [ 0 ]
Negatywna
0%
 0% [ 0 ]
Neutralna
0%
 0% [ 0 ]
Wszystkich Głosów : 0
 

AutorWiadomość
Katsuro





PisanieTemat: Rikuto Katsuro   Wto 10 Lip 2012 - 23:25

DANE

Imię:Katsuro
Nazwisko:Rikuto
Profesja:Shinigami
Płeć:Mężczyzna
Wiek:20 lat
Waga:75 kg
Wzrost:1.8 m
Wygląd:
Katsuro jest przeciętnego wzrostu w stosunku do swojego wieku jak i wagi. Z tłumu nie wyróżnia go także przeciętna postura jak i budowa ciała. Dla odmiany charakterystyczny jest kolor skór. Ponieważ 20 latek jest wyjątkowo blady, skór jest biała niczym dobrej jakości papier czy ludzka kość. Nie robi to aż takiego wrażenia biorąc pod uwagę kolor jego opadając do ramion, nieuczesanych włosów - jasny blond. Jak i kolor charakteryzujących się zimnym, przenikliwym spojrzeniem oczu, który można określić mianem niebiesko-szarego.
Długie blond włosy dopełnia gęsta broda tego samego koloru, która sprawia, że Katsuro przywodzi na myśl zarośniętego hipisa. Zarost nie pozwala dostrzec zaokrąglenia twarzy, będąc tak strzyżony, ażeby jego zakończenie było śpiczaste, ani blizny pod nim ukrytej. Ledwie wyłaniają się zza niego niczym nie wyróżniające się usta.
Chłopak zarzuca zwykle na siebie zwyczajowy uniform ucznia akademii bez zbędnych udziwnień, aczkolwiek nie jest to zbyt zadbany uniform - często pognieciony, w niektórych miejscach wytarty i poniszczony.
Charakter:
Katsuro stara się być miły dla większości osób. Nie lubi się kłócić, ani nikogo obrażać. Krótko mówiąc - unika konfliktów na wszelkich możliwych płaszczyznach. Przynajmniej stara się, jednak nie zawsze mu się udaję. Dlaczego ? No cóż. Jedną z najważniejszych cech jego osobowości jest to, że cały czas szuka sobie zajęcia, walczy z nudą. Niektórzy nie lubią jego nad-aktywności co prowadzi do utarczek.
Nie dość, że nie przestaje stawiać sobie wyzwań to jest przy tym bardzo dociekliwy. Interesują go najdrobniejsze szczegóły w najbardziej błahych sprawach. Jest to taki wewnętrzny głód wiedzy, który nie ustaje w dręczeniu naszego bohatera.
Chłopak bierze bardzo poważnie wszelkie złożone obietnice. Stara się dotrzymywać ich zawsze, czasem za najwyższą cenę. Biorąc pod uwagę to, jak bardzo poważnie traktuje przyrzeczenia próbuje nie składać ich zbyt często. Unika ich wyjątkowo skutecznie.
Powyższe cechy dają nie bezpodstawnie obraz człowieka, który unika tarapatów, ale idzie mu to wyjątkowo ciężko, często z własnej winy wpada w sam środek bagna. Kiedy już się tam znajdzie robi wszystko by znaleźć bezkrwawe wyjście. Upodobał sobie rozwiązania przy użyciu umysłu, który kładzie nad siłę fizyczną. Przewyższa inteligencją przeciętnego człowieka, a już na pewno zdolnością zapamiętywania i rozumienia.
Posiada również naturalną smykałkę do technologi, lubi konstruować własne twory, ale nie przychodzi mu z trudem zrozumienie jak działają te już powstałe.
Ciekawe i dość wyjątkowe w charakterze Katsuro jest to, że nie przywiązuje większej wagi do instytucji czy krajów. Nie potrafi zrozumieć ludzi, którzy przedkładają społeczeństwo czy jakąś organizację ponad życie, swoje i swoich bliskich. Sam prawdopodobnie nie byłby w stanie tego zrobić ponieważ uważa takie podejście za głupotę


Ekwipunek: Boken, Mundur Akademii, Przybory do pisania

Historia:

Główny Bohater opowieści urodził się w Kraju Kwitnącej Wiśni całkiem niedawno jak wskazuje na to jego niezbyt sędziwy wiek. W typowej japońskiej rodzinie mieszkającej w Tokio. Był trzecim synem państw Rikuto. Jego ojciec zajmował się pracą w firmie samochodowej, a matka opiekowała się domem. Najstarszy spośród braci już zaczął życie na własną rękę, zaś młodszy zaczynał dopiero podstawówkę. Tak przedstawiała się sytuacja w momencie przyjścia na świat Katsuro.

Trafił pod opiekę doświadczonych rodziców, którzy wychowali go w tradycji Japońskiej oraz nauczyli go żeby kłaść rozum ponad siłę fizyczną. Dlatego kiedy szedł do szkoły był zdyscyplinowanym 7 latkiem ciekawym świata. Miał jednak nieszczęście trafić do klasy z osobą, która nie lubiła mózgowców. Jego imię brzmiało Jirou, jednak w przeciwieństwie do większości grzecznych dzieci Katsuro nie miał problemów z radzeniem sobie w tej sytuacji. Mianowicie Jirou bardzo często był wprowadzany w rozmowę w której robił z siebie kompletnego kretyna nie zdając sobie z tego sprawy do odpowiedniego momentu, w tym momencie osiłek odchodził kompletnie upokorzony. Bohater miał szczęście nie mieć za wroga człowieka, który w tej sytuacji rzuciłby się na niego. Zapewne postawił on sobie za cel pokonanie chłopca w walce na słowa przed walką na pięści, była to jego odmiana honoru. Tak wyglądały ich relacje przez kilka lat. Wydawało się, że będą się ciągnąć w nieskończoność.
Stało się jednak coś innego, po kolejnym starciu słownym Jirou odszedł z wściekłością, którą wyładował na jednym z niemogących się poszczycić kolegów umiejętnością wyprowadzania przeciwnika w pole imieniem Kenji tak mocno, że ten doznał poważnego uszczerbku na zdrowiu. Katsuro poczuł się winny i poszedł przeprosić kolegę i powiadomić go, że osiłek poniósł poważne konsekwencje. W trakcie wizyty naszego bohatera odwiedzany kolega dostał krwotoku wewnętrznego, skończyło się to jego śmiercią. To jeszcze bardziej przytłoczyło chłopca. Jirou jednak zanim został poddany specjalnej opiece zarzekał się, że nie pobił Kenjiego tak dotkliwie.

To wydarzenie bardzo wpłynęło na naszego bohatera, zaczął obawiać się, że sprowadził na zmarłego jakieś fatum śmierci. Przestał się tak bardzo interesować się szkołą jak do tej pory. Zakopał się w poszukiwaniu odpowiedzi na pytania filozoficzne. Chciał znaleźć odpowiedzi na nie, nie opuszczał nawet pokoju. Do momentu pogrzebu zmarłego kolegi. Będąc na nim podszedł do trumny, aby rzucić okiem na zmarłego. Zauważył wtedy ślady pazurów, których o dziwo nikt oprócz niego nie mógł zobaczyć.
Katsuro nie mógł się zacząć zastanawiać nad sprawą tajemniczych pazurów. Mianowicie w ciągu następnego dnia wydarzyły się dwie rzeczy. Pierwszą z nich była śmierć jego najstarszego brata. Drugą zaś dostrzeżenie biegającej po budynkach kobiety w czarnym ubraniu z mieczem, której nikt inny nie mógł dostrzec. Jego brat zginął, jak się okazało kilka dni przed śmiercią Kenji'ego, jednak informacja nie mogła być ujawniona tak szybko, ponieważ pracował on dla specjalnych służb swojego kraju.
To wszystko doprowadziło bohatera na skraj załamania i pomimo jego młodego wówczas wieku sprawiło, że złożył swoją pierwszą poważną obietnice. Obiecał swojemu bratu, że znajdzie jego zabójce i dowie się wszystko na temat jego śmierci jak i Kenji'ego. Chłopak wówczas szukał sobie zajęcia, żeby tylko nie myśleć, że teraz jest bezsilny, aby zrealizować przyrzeczenia. Taki sposób życia sprawił, że stał się wyjątkowo niegrzecznym dzieckiem. Całość dopełniała jego umiejętność widzenia duchów, którą Katsuro ukrywał przed całym światem z obawy, że zostanie oskarżony o chorobę psychiczną. Rodzice, którzy wcześniej mieli kontrolę nad wszystkim przestali panować nad czymkolwiek.

15 letni Katsuro znajdował się dzięki swoim genialnym wynikom w nauce w 1 klasie gimnazjum, na ostatnim miejscu szkolnego rankingu. Stwierdził, że w końcu nadszedł czas, aby zdobyć informacje, które obiecał zdobyć ok. 5 lat temu. W tym celu powoli zaczął wtapiać się w klimaty Japońskiego półświatka i razem ze nowymi kolegami włamał się do szpitala w celu zdobycia akt Kenji'ego. Okazało się, że przyczyna jego śmierci pozostaje nieznana co wprawiło Katsuro w konsternacje. Nawet spróbował już samemu odkopać ciało dawnego kolegi, który wciąż chodził mu po głowie. Szybko pożałował tej decyzji widząc i czując stan zaawansowanego rozkładu. Wtedy jakby z nikąd pojawił się starszy duch, który przy swoim doświadczeniu obejrzał resztki ciała. Stwierdził, że dusza z tego ciała prawdopodobnie już nie istnieje. Katsuro nie wiedział , jak udało się do tego staruszkowi dojść, ale naturalnie pierwsze jego pytanie brzmiało - Co się z nią stało ?. Dostał odpowiedź dość zagadkową, mianowicie "Jej zniknięcie spowodowało śmierć". Od słowa do słowa okazało się, że staruszek znał się tak dobrze na tych sprawach, ponieważ był dość potężnym jak on to określił "Shinigami". Powiedział, że kilka nieznacznych śladów świadczy, że istota zwana Hollowem wyssała tą duszę jeszcze z życia. Prawdopodobnie miała z nim kontakt również wcześniej, który został pokonany przez wspomnianego już wcześniej Shinigami. Prowadząc dalej rozmowę dowiedział się co nie co o Shinigami i Hollowach. Czyli o podstawach świata duchowego.

Poprosił staruszka o pomoc w jeszcze jednej sprawie, chciał się dowiedzieć co może on powiedzieć o śmierci jego brata. Jednak nie musiał nawet zaprowadzać go do grobu, aby dowiedzieć się, że „Jego brat zrobił coś strasznego”. Staruszek powiedział, że zaprowadzi go do miejsca, gdzie wszystko zrozumie. Poszli tam natychmiast, było to w okolicach jego szkoły podstawowej, do której niegdyś uczęszczał. Na miejscu staruszek narysował na ziemi krąg który przeistoczył się w portal. Przestraszony, ale jednocześnie wyjątkowo podekscytowanym Katsuro podążył za staruszkiem w głąb tunelu czując, że może mu zaufać. Znalazł się wewnątrz starego, okrągłego pomieszczenia przypominającego świątnie. W istocie staruszek potwierdził, że jest to świątynia. Nie chciał jednak zdradzić czyja powiedział tylko, że znajduje się w niej brat chłopaka. Szybko rozwiał szerzące się w głowie chłopca wątpliwości wskazując na zawieszone nad ich głowami kolejne głowy, jedna z nich należała do jego brata. Staruszek powiedział od razu, że to głowa duszy, zaś ta ciała się wciąż tego ciała trzyma. Katsuro zapytał się o coś w myślach żeby sprawdzić, czy staruszek potrafi w nich czytać, czy tylko tak dobrze przewiduje jego pytania. Jednak, kiedy zdradził swój ulubiony kolor nie będąc na głos o niego pytany wszelkie wątpliwości zostały rozwiane. Co więcej mógł również odpowiadać w głowie chłopaka na zadane mu w myślach pytania.
Okazało się, że staruszek, jest opiekunem świątyni i widział, że jego brat złożył w ofierze duszę Kenjiego i swoje ciało, aby otrzymać pewien przedmiot, którego nazwy staruszek nie mógł wymienić. Jednak bóstwo, któremu złożył ofiarę oszukało brata Katsuro, czego efektem jest wisząca nad nimi głowa. Katsuro mimo wszystko zadał pytanie, co trzeba zrobić, aby zabić bóstwo.
Wtedy poznał historię bóstwa. Powstało kilka tysięcy lat po Shinigami, było czymś czego do tej pory nie znali. Nie była to żadna znana do tej pory istota, nie wiadomo skąd się wzięła, nie spotkano żadnej takiej jak ona nigdy więcej. Nic nie było się w stanie przeciwstawić jej niesamowitej potędze. Dlatego też kapitanowie zapieczętowali jej reiatsu w dziewięciu świątyniach na terenie świata żywych i Soul Society (którego naturę staruszek wyjaśnił już w trakcie rozmowy o Shinigami) w każdej pozostał jeden z nich. Potęga życiowa tejże istoty pozwoliła im przetrwać setki tysięcy lat on sam jest jednym z nich. Stwierdził, że żeby zabić bóstwo będzie musiał zdjąć pieczęć ze wszystkich dziewięciu świątyń, tylko wtedy bestia się uwolni. Ex-kapitan powiedział, że może zdjąć pieczęć, ale tylko ze swoje świątyni. Kiedy Katsuro spytał się go dlaczego mu to wszystko powiedział i czemu chce mu pomóc otrzymał zagadkową odpowiedź „Ponieważ jesteś częścią mnie”. Uśmiechnął się szeroko po czym całe pomieszczenie zniknęło, a Katsuro znalazł się przed szkołą. Samemu.
Mógłby pomyśleć, że to był tylko sen, tylko jakieś marzenie. Jednak coś wewnątrz podpowiadało mu, że to prawda a on nie mógł jakoś z tym czymś nie zgodzić. Ponadto w jego głowie pojawił się obraz wielkiej istoty od której biła energia. Nieokiełznana i niesamowita. Poza tym w głowie pojawiło mu się przeświadczenie, że musi wrócić do porządku dziennego i na razie zapomnieć o świątyniach i bóstwie. Nie myśleć o tym, tak też uczynił

Mistyczne wydarzenia które go spotkały nie wpłynęły zbytnio na jego dotychczasowe zachowanie. Coraz bardziej wtapiał się w przestępczość, coraz rzadziej pojawiał się w domu i w szkole, aż w końcu przestał to robić w ogóle, mimo iż żył z przestępczością na co dzień nie tknął, żadnych, nawet najlżejszych narkotyków. Sam nie wiedział dlaczego. Instynkt Samozachowawczy ? Zasady ? Jakby coś go od nich odrzucało. W swoim gangu spełniał inną rolę aniżeli zwykłego zbira. Mianowicie posiadał fotograficzną pamięć, dzięki czemu stanowił dla swoich braci złodziej cenną zdobycz. Wystarczyło, żeby raz spojrzał na plan budynku na który robili skok, aby znać wszystkie jego szczegóły. Sam nie musiał praktycznie nic robić poza pamiętaniem. Powoli zaczynało go to nudzić, nie robił nic poza stanowieniem bazy danych. Miał czas żeby ponownie uczęszczać do szkoły, która także nie stanowiła dla niego większego wyzwania. Umiejętność zapamiętywania kiedyś wszystko ułatwiała, jednak wtedy uczyniła wszystko za prostym. Nie mógł się niczym zająć a bardzo chętnie by to zrobił. W skrócie jedyną rozrywką wtedy, wydawały się sprawy typowe dla nastolatka – imprezy, zakochanie.
Na tym się skupił przez ten czas. 16 rok życia był niczym niekończąca się impreza z małymi przerwami na sprawy przestępcze, którymi musiał się mimo wszystko zajmować. Od takich ludzi trudniej się oddalić niż zacząć z nimi się zadawać. Oczywiście jak to bywa w takich sytuacjach wszystko musiało się skomplikować.

Nasz bohater w dniu 16 urodzin gościł naprawdę różnych ludzi. Od szkolnych przyjaciół z kółka chemicznego na które zaczął uczęszczać po przestępczych kolegów, którzy w prezencie kupowali mu wyjątkowo drogie rzeczy. Jeden z nich zapytał go o Ichiro Watnabe, który chodził do szkoły z Katsuro, kiedy ten udzielił mu niezbędnych informacji łącznie z adresem zamieszkania i telefonem komórkowym gangster powiedział tylko, że chce wiedzieć gdzie w tej chwili jest. Chłopak wskazał mu miejsce pobytu Ichiro, dopiero kiedy usłyszał strzały zorientował się jak straszny błąd popełnił. Okazało się, że kolega ze szkoły przyprowadził trochę kolegów z przeciwnego gangu temu do którego należał Katsuro. W jego domu rozpętała się strzelanina. Chłopak szybko z niego wybiegł. Wymiana ognia trwała góra 10 minut, jednak wydawała się nigdy nie kończyć. Jedynym, który wyszedł w całości z tego wszystkiego był członek gangu Katsuro. Okazało się, że szef grupy kazał wykorzystać okazję, aby pozbyć się przeciwników. Chłopak dowiedział się, że kolejnym jego rozkazem było pozbyć się wszystkich świadków. Ta druga wiadomość spadła na niego jak grom z jasnego nieba. W domu byli jego rodzice, pozostały przy życiu brat, dziewczyna i wszyscy przyjaciele. Tak w jednej chwili odebrano mu wszystkich na których mu zależało tylko z powodu porachunków.
Mógł mnożyć scenariusze jak mógł temu zapobiec, ale zamiast tego poprosił o spotkanie z szefem i to natychmiast. Pomimo, że próbowano go powstrzymać to wymowne pokazanie swojej czachy zwracając uwagę na zawarte w niej informację. Gdy już dotarł na miejsce był otoczony przez całą gromadę uzbrojonych po żeby ochroniarzy samemu nie mając nic zdolnego zabić przy sobie. Wydawała się to pozycja w 100 % bezpieczna dla szefa, który tłumaczył, że tak trzeba było. Próbował przekonać, że to wszystko miało na celu dobro całej wspólnoty i jego „prawdziwej rodziny” – takie argumenty nigdy do niego nie trafiały. Jednak nikt nie zauważył, że trzymany przez dwóch strażników Katsuro sięga jednemu z nich do kabury i wyciągał broń. Chłopak wiedział, że ciężko odwrócić wzrok od szefa wygłaszającego płomienne przemówienie. Właściwie ci, którzy go ignorowali kończyli marnie, dzięki temu nasz bohater mógł uwolnić wściekłość w nim drzemiącą kierując razem z pociskiem w stronę osoby odpowiedzialnej za tragedie. To wszystko trwało ułamek sekundy, nikt się nie spodziewał strzału. Katsuro w tym momencie przed oczami przemknęło całe dotychczasowe życie. Wiedział, że to koniec i, że zabiera kogoś ze sobą. Nie minęła chwila, kiedy strażnicy zgromadzeni wystrzelili w jego stronę około tuzin kul, których się spodziewał. W ten sposób jego ziemskie życie dobiegło końca, w dniu 16 urodzin.

Nie oznaczało to oczywiście końca jego przygody. Obudził się pod mostem w nieznanej sobie okolicy. Zobaczył kucającą przy nim istotę, potwora, który jakby wyczekiwał aż ten się obudził. Z opisu przypominał wspomnianego przez staruszka Hollowa. Nie wyglądał, jednak jakby chciał zjeść naszego bohatera co Puści mają w zwyczaju. Powiedział tylko, że cieszy się, że Katsuro się obudził nazywając go nawet po imieniu. Kiedy chłopak zwrócił uwagę, że to dość niecodzienne. Hollow powiedział, że ten jest jego bratem i nie ma tu na myśli dwóch braci, którzy byli jego rodziną w momencie życia na ziemi. Powiedział, że to coś więcej niż ten jest sobie w stanie wyobrazić oraz wspomniał, że ma to coś wspólnego ze spotkanym wcześniej ex-kapitanem oraz jego umiejętnością widzenia duchów. Nie miał zamiaru mu tego dokładnie wyjaśnić, żeby jak to określił: „To była zagadka, która zajmie mu czas”. Pewnie pogawędzili by sobie dłużej, gdyby nie to, że między nimi pojawiła się postać w czarnym stroju z mieczem przy pasie. Jego samozwańczy brat rzucił się do ucieczki przez stworzony przez siebie portal. Miecznik nawet z nim nie gonił, stwierdził, że zapewne nie dałby mu rady, zastanawiał się chwilę dlaczego Hollow uciekł, skoro prawdopodobnie by zwyciężył. Nie poświęcił temu tematowi dużo uwagi, zamiast tego podszedł do Katsuro i szybki ruchem przyłożył niespodziewającej się niczego duszy rączkę katany do czoła i wysłał go do Soul Society.
Chłopak obudził się w chatce. Rozejrzał się po niej, łóżko nie było jedynym co się tu znajdowało, najbardziej uwagę młodzieńca zwrócił stojący na środku chatki stolik z wodą. Napił się jej gasząc pragnienie po czym wyszedł. Na zewnątrz czekała na niego grupka ludzi. Okazało się, że zajęli się oni nim, gdy tylko pojawił się tutaj. Wyjaśnili mu, że „tutaj” oznacza Rukongai. Trafił do biednych dzielnic, gdzie ludzie muszą sobie pomagać, inaczej będzie im ciężko przetrwać. Zaproponowali mu dołączenie do swojej „rodziny” i pomaganie im w życiu, zarabiał by dla nich pracując jako czeladnik miejscowego kowala i razem z nimi składałby się na życie wszystkich członków grupy. Rikuto zgodził się będąc wdzięczny, że prawdopodobnie ocalili mu życie.
Od teraz wiódł życie będąc piątym członkiem familii, rolę ojca spełniał wyglądający jak mężczyzna w średnim wieku Chou, matki niewiele młodsza Akane, córki będąc w wieku spełniającego rolę starszego syna Katsuro niezbyt urodziwa, ale za to sympatyczna Hana, młodszym synem był kilkuletni Yasu. Każdy spełniał inne obowiązki w domu, nikt nie znał nazwisk pozostałych, ani nawet nie wiedział ile mieli. Nie miało to znaczenia. Katsuro wypełniając obietnice pracował dla kowala imieniem Setsuo, który był wymagającym, acz ciepłym człowiekiem. Przez najbliższe dwa lata uczył się u niego fachu przyzwyczajając się do życia po śmierci.
Zapewne nie zmieniłby swojego idealnego życia, gdyby nie obietnica, którą złożył bratu. Obiecał zabić jego mordercę, dlatego też chciał opuścić rodzinę w dniu swoich 18 urodzin wybierając się na poszukiwanie świątyń po całym świecie. Szykował się do drogi, kiedy zastąpił mu ją stary przyjaciel. W drzwiach do chatki, którą miał zamiar opuścić stanął staruszek, którego spotkał 3 lata wcześniej, będący tak punktem zwrotnym w jego życiu. Między nimi rozwinął się taki oto dialog:
-Skąd się tu wziąłeś staruszku ? Myślałem, że musisz strzec świątyni-Katsuro wciąż nie dowierzał temu co widzi. Zapewne jego drżał
-Już nie muszę, zdjąłem pieczęć, więc świątynia przestała istnieć – powiedział spokojnie staruszek uśmiechając się
-Po co tu przybyłeś ?-spytał Katsuro-Chcesz mnie powstrzymać ?
-Dokładnie-rzekł wciąż uśmiechnięty rozmówca, emanował od niego spokój
-Czemu ?! Sam mnie namówiłeś…-młodzian nie zdążył dokończyć zdania, kiedy nagle jakaś siła przycisnęła go do ziemi
-To jest moja siła, prawdopodobnie każdy kapitan ma podobną. Wiesz, że zapewne nie dasz im rady, a na pewno nie pozwolą ci tak po prostu zdjąć pieczęci. Będziesz musiał zginąć jeśli wyruszysz. Nawet nie wiesz jak zdjąć pieczęć – to zwykłe samobójstwo
-To…to co mam zrobić-wykrztusił czując jak siła zwalnia uścisk
-Poczekać, poczekać aż nadejdzie właściwy moment - będziesz wiedział co robić. Wiem to-powiedział staruszek odwracając się
-Nie odchodź, mam do ciebie tyle pytań-powiedział patrząc na plecy ex-kapitana
-Sam musisz poznać odpowiedzi. Wiem, że je znajdziesz. Jesteś przecież częścią mnie-kiedy te zagadkowe słowa padły z ust dziadka nasz bohater obudził się w swoim łóżku zlany potem. Wiedział, że to wszystko wydarzyło się w jego głowie. Czuł jednak, że staruszek był prawdziwy i, że to co powiedział to prawda. Nie wiedział skąd, ale miał pewność no i nie pomylił się.

Ciąg wydarzeń zaczął się rok później pewnego dnia, kiedy na ulicy chłopak spotkał magika. Magik umiał strzelać białą błyskawicą i zachwycał tym okolicznych przechodniów. Katsuro również chciał się tego nauczyć. Stwierdził, że pomogłoby mu to w pracy. Czarodziej nie chciał się zgodzić, ale w końcu pękł musząc użerać się z wędrującą za nim duszą. Poświęcił mu godzinę podczas której 19 latek opanował zaklęcie. Zastosował je , aby szybciej podgrzać metal w kuźni. Zobaczywszy to Setsuo stwierdził, że młodzieniec ma umiejętności Shinigami, które są przydatne nie tylko w kuźni. Opowiedział wówczas swojemu czeladnikowi o synu, który wspiął się na stanowisko 4 oficera w jednym z oddziałów po czym zaginął w trakcie wykonywania misji. Chłopakowi przypomniało to do złudzenia historię jego brata, dlatego też współczuł kowalowi bardziej niż ktokolwiek. Wtedy usłyszał zaskakującą propozycję, która brzmiała tak: „Zrób użytek ze swych mocy Shinigami, wstąp do Gotei 13. Proszę, dowiedz się co się stało z moim synem. W zamian będę utrzymywał waszą rodzinę do końca moich dni. Proszę ! Błagam !”. Wtedy uderzyło go to jak młotem, dlaczego nie pomyślał o dołączeniu do 13 oddziałów obronnych wcześniej ? Nieważne. Przystał na propozycję Setsuo bez wahania. Otrzymał od kowala niewielką książeczkę w której zawarte było kilka Kidou. Biorąc pod uwagę, że teraz nie mógł już się załapać na rozpoczęcie Akademii Shinigami musiał odczekać 9 miesięcy to poświęcił je na nauczenie się tych zaklęć oraz w dużej mierze na rozmyślanie na temat przyszłości i przeszłości. Na temat tego drugiego w jego głowie zrodziło się kilka pytań, które go dręczyły z każdym dniem coraz bardziej i na które będzie potrzebował znaleźć odpowiedź, najbardziej go dręczące brzmią tak:
-Co przebudziło jego moce duchowe ?
-Czemu istotą wysłaną aby pozbyć się Kenjiego był Hollow ?
-Skąd jego brat wiedział o świątyni ?
-Jaki przedmiot chciał zdobyć ?
-Gdzie są pozostałe świątynie, jak można je namierzyć, jak się tam dostać ?
-Skąd się wzięły wspomnienia w jego głowie ?
-Jaki ma związek z Ex-kapitanem, opiekunem oraz Hollowem, którego spotkał ?

Kiedy już dany na przemyślenia i trening czas minął wszyscy ludzie, którzy go znali pogodzili się z tym, że tego dnia Katsuro zaczyna nową drogę życia. Podziękował wszystkim za minione 4 lata i ruszył, aby poznać swoją przyszłość.



Pieniądze: 500 Ryo.

STATYSTYKI
Atrybuty:
Siła: 6
Szybkość: 7
Zręczność: 5
Wytrzymałość: 6
Inteligencja: 15
Psychika: 6
Reiatsu: 7
Kontrola Reiatsu: 6

OGÓLNE

Udźwig: 70 kg
Prędkość (śr.): 7 km/h
Prędkość (max.): 24 km/h
PŻ (Punkty Życia):60
PR (Punkty Reiatsu):42

Techniki
Magia:
Poznane Hadou: Aisu Yari, Itami senritsu, Byakurai
Poznane Bakudou: Shitotsusansen, Baikyuu Genshuku

Umiejętności:Fotograficzna Pamięć, Technik, Pojętność
Wady: Brak
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna



avatar

Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Rikuto Katsuro   Wto 24 Lip 2012 - 12:40

kiedy szedł do szkoły był zdyscyplinowanym 7 latkiem ciekawym świata
W Japonii 6.

Zakopał się w poszukiwaniu odpowiedzi na pytania filozoficzne. Chciał znaleźć odpowiedzi na nie, nie opuszczał nawet pokoju. Do momentu pogrzebu zmarłego kolegi.
Pierwsze dwa zdania brzmia, jakby szukal przez miesiac, czy dwa, a tu nagle tylko do pogrzebu, ktory raczej nie odbyl sie z takim opoznieniem.

Zauważył wtedy ślady pazurów, których o dziwo nikt oprócz niego nie mógł zobaczyć.
A to dlaczego?

Niby miala to byc inteligentna postac, ale szukajac ewidencji postanawia wykopac trupa kolegi. I co dokladnie chcial znalesc w trumnie po pieciu latach? Cala ta scenka strasznie abstrakcyjna. Wykopal zgnilka i na to przychodzi potezny shinigami i wyjasnia mu zawilosci swiata. Tak w ogole skad powiazanie zgonu kolegi i brata?

to głowa duszy, zaś ta ciała się wciąż tego ciała trzyma
Ze co?

Czy dobrze zrozumialem, ze szef gangu najpierw pozabijal rodzine i przyjaciol, a pozniej bawil sie w tlumaczenie, ze to dla jego dobra?

Obudził się pod mostem w nieznanej sobie okolicy.
A dlaczego tak? Po zgonie duszek wstaje tam, gdzie polegl. Coz go zatem przenioslo w te nieznane okolice?

Co my tu mamy... jakies przepoteznego stwora, ktory jest zapieczetowany setki tysiecy lat przez dziewieciu kapitanow, z ktorych jeden ma jakies powiazania z postacia. Ja lubie epickie historie, ale ta jest jak dla mnie zbyt epicka. No i ile czasu potrzeba na osiagniecie poziomu, ktory pozwoli pokonac osmiu wypasionych kapitanow, ktorzy i tak sa leszczami w porownaniu z tym, co pilnuja?


Pozdrawiam,
Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Rikuto Katsuro
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Strefa Gracza :: Gracze :: Stare-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Free blog