IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Odległy okreg

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next
AutorWiadomość
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Odległy okreg   Pon 17 Gru 2012 - 15:05

Brak dostępu do wody rzeczywiście stanowił duży problem, mimo iż mogłoby się wydawać, że z obfitością tego życiodajnego żywiołu nie powinno być większych problemów.
Kyosuke jednak musiał przyznać, że jego wiedza o terenach położonych za murami Soul city była raczej niewielka. Już bardziej wyznawał się na świecie żywych, który przecież tak go fascynował. Te samechłody na przykład... Czegoś takiego tutaj się nie ujrzy.

Wszystkie problemy zniknęły na moment kiedy zanurzył się w gorącym źródle. Kyosuke odetchnął głęboko i przymknął oczy. Pozwolił ciału się rozluźnić a sam cieszył się dojmującym ciepłem. Trwał tak kilka chwil aż przypomniał sobie po co tu przyszedł. Jako, że nie miał nic przydatniejszego zaczął się myć dłonią aby pozbyć się wszelkich śladów brudu. Na koniec zanurzyłby się cały, po czym wychynąłby ponad powierzchnię wody i zaczął potrząsać głową niczym mokry pies.
A dalej? Cóż, chciałby jeszcze trochę tu pobyć jako, że nad wyraz odpowiadało mu to miejsce.
Nie próbowałby nawiązać rozmowy bowiem cisza doskonale współgrała z obecną chwilą odprężenia.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Odległy okreg   Pon 17 Gru 2012 - 15:22

Toturi nie burzył ciszy, najwyraźniej dostrzegł że Kyosuke chciałby się chwile nią rozkoszować. Dopiero po kilku długich minutach sam wyszedł z wody - Zaczekam na zewnątrz, na pewno chciałbyś troszkę prywatności - Uśmiechnął się miło, później skłonił lekko i pozostawił Ky samemu sobie. Woda była całkiem przyjemna, ciepła, miła... Zdawało się przez chwile że to najprzyjemniejsze miejsce na świecie, dopóki by się nie zastanowić jak tu trafił.
W pewnym momencie dostrzegł coś kontem oka, Kyosuke dostrzegł niewielki ruch, kiedy udało mu się zerknąć porządnie w tamtą stronę sam nie był pewien czy to co widział było prawdziwe. Zdawało mu się bowiem że widział topniejącą na śniegu śnieżynkę. Czy to możliwe o tej porze roku ?




***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Odległy okreg   Pon 17 Gru 2012 - 15:46

Jak życie potrafi zaskakiwać... Był w piekle gdzie jego katem była niestabilna wiedźma, a teraz wygrzewa się w tych niebiańskich źródłach.
Kyosuke westchnął i odciął się od wszelkich myśli. Chciał aby ta chwila trwała, jak najdłużej...

Coś zmusiło go do wyjścia z kokonu błogości. Kyosuke przetarł oczy niepewny czy to co zobaczył było prawdą czy jedynie wytworem jego wyobraźni.
Śnieg? Teraz? Wyglądało na to, że zbliżył się do granicy, w której jawa zamienia się sen.
Chłopak potarł skroń i mruknął cicho. Powinien bardziej uważać, bo jeszcze zdąży się tutaj utopić.
Zresztą chyba nadszedł czas aby się zbierać, lepiej zostawiać Shiby samego na dłuższy czas.
Kyosuke z pewnym oporem rozstałby się ze źródłem i poczekałby aż wyschnie aby móc włożyć na siebie ubranie.
Niespodziewanie przypomniało mu się inne widziadło, które niegdyś ujrzał. Płatek brzoskwini, a może też śnieżynka, co pokazał mu się wtedy, gdy po raz pierwszy ujrzał brata Fujiko. Cóż, to nie była dobra chwila a potem było jeszcze gorzej.
Oby to kolejne widziadło nie okazało się zwiastunem kolejnych nieszczęść. Chwila... od kiedy on stał się taki przesądny? Chyba rzeczywiście za bardzo się rozleniwił i teraz nachodzą go głupie myśli.


Ostatnio zmieniony przez Kuchiki Kyosuke dnia Pon 17 Gru 2012 - 15:52, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Odległy okreg   Pon 17 Gru 2012 - 15:51

Płatek śniegu naprowadził znów chłopaka na inną ważną rzecz, otóż Ky dostrzegł ledwie widoczny szron na deskach ogrodzenia. Napis roztapiał się szybko jednak młodzian widział wyraźnie słowa "WRACAJ". Czy to mogło być przywidzenie ? Mrugnięcie oka i z napisu została wpływająca powoli woda, która równie dobrze mogła być pozostałością po parze wodnej.

Chłopak mógł rozstać się ze źródełkiem, mógł poczekać aż wyschnie, nikt i nic mu nie przeszkadzało... Jedynie na zewnątrz czekał Toturi, bezręki chłopak stał ubrany, chociaż jego odzienie nosił oślady wody. Z lekkim uśmiechem spoglądał w błękitne niebo, napawając się wyglądem błękitu, słońca i chmur.
Dopiero po chwili zerknął by na Ky - wracamy ?



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Odległy okreg   Pon 17 Gru 2012 - 15:58

Znowu jakieś widziadło? Może okazał się za mało czujny i dosypali mu coś do jedzenia?
Już raz coś podobnego w końcu przerobił.
Niemniej postanowił nie czekać aż ubranie wyschnie i szybko odział się w mokry uniform.
Zaszedł do Toturi'ego rozglądając się przy tym niepewnie. Przez te widziadła czuł niepokój, a co jeśli to nie był tylko figiel jego wyobraźni?
-Tak, wracajmy już - powiedział do jednorękiego, nie przestając przy tym zerkać na boki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Odległy okreg   Pon 17 Gru 2012 - 16:33

Zdawało się że żadne widziadła, duchy, przeczucia czy wyobraźnia nie zamierzają już atakować Ky. Toturi chyba jednak dostrzegł że coś jest wyraźnie nie tak - Wszytko w porządku ? - zapytał swoim spokojnym, przyjemnym dla ucha głosem. Ky widział jednak że spoważniał nieco i sam zaczął się powoli rozglądać.

Chłopcy mogli ruszyć o ile Ky nie miał nic przeciw, szli by tą samą drogą znów przechodząc nieopodal ulatniającej się chmury rei, wciąż była dokładnie tak nieprzyjemna jak wcześniej. Chociaż odczucia były już nieco słabsze... Z wolna zbliżali się do wioski, w której rytm życia płynął równie powoli jak przed wejściem. Toturi zamierzał odstawić chłopaka pod domek w którym młody "książę" mieszkał.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Odległy okreg   Pon 17 Gru 2012 - 16:46

- Wszystko dobrze, po prostu... mam jakieś złe przeczucia, ale to pewnie nic takiego. - zapewnił uśmiechając się przy tym blado.
Z chęcią ruszył ku wiosce, do której dotarli bez problemów. W sumie może nie był to zbyt fortunny pomysł z tą kąpielą po za osadą. Wyglądało na to, że aktywność hollow tutaj jest spora, a chłopak nie miał przecież ze sobą swego zanpakutou. Na przyszłość nie powinien tak kusić losu, teraz jednak nic złego się nie stało i już wkrótce znalazł się przed swym tymczasowym domostwie.
Kyosuke podziękowałby Toturi'emu za towarzystwo, po czy wszedłby do środka. Nie było już co się pałętać na dworze, lepiej zrobi, jak popilnuje Shiby.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Odległy okreg   Wto 18 Gru 2012 - 1:13

Toturi jak zawsze był miły, pożegnał się z Ky i ruszył w swoją stronę. Ludzie reagowali na niego dobrze, sam widok bezrękiego młodziana wywoływał na twarzach chłopów przyjemny, ciepły uśmiech. Chłopak zwykle kogoś zagadywał, pytał o zdrowie i prosił aby pozdrowić jakiegoś członka rodziny. Zdawało się że był przynajmniej lubiany.

Kiedy Ky wszedł do mieszkanka, z siadu japońskiego powstał brodacz i skłonił się lekko chłopakowi - Panicz czegoś potrzebuje ? głodny ? spragniony ? - zapytał z pewną troską w głosie. Staruszek wciąż wydawał się być przynajmniej przejęty stanem zdrowia gości. - Paniczowi Shibie przyniosłem więcej ciepłych okryć, co by się nie wychłodził - uznał.

Co by chłopak nie robił, przez większość dnia nie działo się już nic godnego uwagi. Nikt go nie nachodził, nikt nie nastawał na ich życie. Dostał na kolacje ryż, cienkiej zupy rybnej, nieco potrawki z makaronem i warzywami, oraz gotowanej marchwi. Shibie zaś dostała się kleik ryżowy i woda z miodem. Chłopak wciąż raczej majaczył, i wyglądał kiepsko.

W końcu zapadł zmrok, zaś Ky kręcił się z boku na bok nie mogąc zasnąć.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Odległy okreg   Wto 18 Gru 2012 - 13:34

Kyosuke pokręcił głową na pytanie zadane przez staruszka. Usiadł bez słowa i zatopił się w myślach.
Dumał nad domniemanymi przewidzeniami. Człowiek, gdy jest zmęczony może widzieć różne rzeczy, które mają mało wspólnego z rzeczywistością. Niemniej ten płatek śniegu... Gdyby to była iskra tańcząca nad wodą, albo ryżowa kulka spadająca z nieba to raczej zakwalifikowałby to jednoznacznie do widziadła, ale śnieg...
Zanpakutou było nie wiadomo, jak daleko w rękach senpai. Bardzo brakowało mu jego skarbu więc może podświadomość wykorzystała to uczucie do spłatania mu figla... Ale przecież więź łącząca shinigami z mieczem była czymś znacznie głębszym. Może to ostrzeżenie istotnie pochodziło od ducha jego zanpakutou? Tylko dlaczego akurat teraz a nie podczas tych długich, strasznych dni w zamknięciu? Wtedy taki znak dałby mu ogromny zastrzyk otuchy, a tak musiał sam sobie radzić z całym tym okropieństwem.

Do końca dnia nie wychodził już na zewnątrz. Zjadł w spokoju kolację wciąż głowiąc się nad widziadłem. Może przywiązywał do tego zbyt dużą wagę, ale naprawdę chciał wierzyć, że otrzymał wiadomość od swojego miecza.
Tymczasem nadszedł czas na sen. Kyosuke położył się i próbował zasnąć, ale mimo zmęczenie nie udało mu się pogrążyć w marzeniach sennych.
Był niespokojny, bał się, że zaraz do środka mogą wparować zamaskowani oprawcy i zawlec go i Hideo z powrotem do celi. Ten irracjonalny lęk nie dawał mu odetchnąć.
W końcu dał sobie spokój z zamiarem zaśnięcia i usiadł przysłaniając dłonią czoło.
Chciał już wreszcie znaleźć się w domu, zobaczyć matkę i odzyskać zanpakutou. O niczym teraz tak nie marzył, jak o śnie we własnym bezpiecznym łóżku.
Kyosuke westchnął ciężko. Musiał uzbroić się w cierpliwość.
Na razie postanowił pogrążyć się w medytacji. Wyłączyłby zmysły i spojrzał w swoje wnętrze nasłuchując sygnałów, które mogłyby rozwiać jego wątpliwości odnoście przygody nad źródłami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Odległy okreg   Wto 18 Gru 2012 - 14:48

Nocą czas mijał powoli, każdy dźwięk zdawał się nieść ze sobą obietnice czegoś bardzo niedobrego, koszmaru który raz już przeżył, i koszmaru który jego znajomy omal nie przypłacił życiem. Deski drewnianego domu czasem dawały o sobie znać, trzeszcząc co jakiś czas. Głosy na zewnątrz świadczące o obecności stróżów również nie były za dobre... W końcu jeszcze wczoraj Ci stróże byli oprawcami.
Zapewne przed pokojem nie było już brodacza, w końcu ile biedaczek mógł wytrzymać w jednym pokoiku bez snu i łazienki. Teraz musiał ich pilnować ktoś inny, ktoś bardziej niecierpliwy... Ky słyszał to dobrze, ktoś bowiem od czasu do czasu chodził po korytarzu czy stukał czymś cicho o podłogę czy ścianę.

Z czasem jednak te dźwięki stały się normalne, przez wiele godzin nie przyniosły bowiem nic co w jakikolwiek sposób mogło zagrażać.
Ky pogrążył się w medytacji, początkowo płytko, jak by dopiero wszedł do jeziora po kostki... Z czasem jednak głębiej, po kolana, później po pas, ramiona a w końcu pogrążył się weń całkiem.
Ciemność była pusta, i całkiem przyjemna... Myśli przepływały przez niego jak przez wodospad. W końcu jednak zaznał ciszy, odprężył się... I wtedy poczuł coś fizycznego, zimne ukłucie na czubku nosa. Nie było ono nieprzyjemne, i jak się zdawało w cale nie było groźne.
Gdy otworzył oczy dostrzegł iż śnieżynka opadła na jego nos, a kolejna anemicznie majaczyła przed drzwiami, pchana niewidzialnym wiatrem do wyjścia.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Odległy okreg   Wto 18 Gru 2012 - 14:55

Medytacja i tym razem przyniosła nieocenioną pomoc. Odnalezienie wewnętrznego spokoju sprawiało, że nagle świat stawał się prostszy i chociaż Kyosuke brakło jeszcze trochę do tego stanu pełnej harmonii to i tak poczuł się lepiej.
Wzdrygnął się cały, gdy igiełka zimna wyrwała go ze stanu odprężenia. Zafascynowany spojrzał na biały płatek, który wylądował na jego nosie. Czuje zimno... to nie może być przewidzenie. Zaraz zauważył, że śnieżynka nie przywędrowała tu sama.
Z uwagą śledził biały punkcik latającą obok drzwi. Wskazywała mu drogę? Miał tam iść?
Spojrzał niepewnie na posłanie Shiby, po czym podniósł się powoli i po cichu ruszył ku drzwiom.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Odległy okreg   Wto 18 Gru 2012 - 14:59

Shiba spał spokojnie, miał świszczący oddech, ale przynajmniej na pewno oddychał prawda ? W ciemności jego zniekształcona opuchlizną twarz wyglądała tylko gorzej, w ciemności nabierała bowiem groteskowości. Z całą pewnością jednak żył, żył... I był bezbronny jak dziecko. Do tej pory nikt jednak nie pokusił się o jego zdrowie.
Kyosuke wstał, sam nie był pewien czym tak dobrze widział w ciemności tą pojedynczą śnieżynkę, jednak ta spokojnie latała, unoszona wiatrem którego chłopak nie czuł.

Drzwi były przymknięte, jednak nie w taki sposób aby z pokoju nie dało się wyjść. Przez niewielką szparkę Ky widział strażnika. Młodego chłopaka który udawał układ kendo przy pomocy kija. Rzecz jasna nie wychodziło mu nawet trochę dobrze, jednak on trenował.
Śnieżynka zaś leniwie wyleciała przez drzwi i powędrowała dalej.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Odległy okreg   Wto 18 Gru 2012 - 15:05

Kyosuke czuł, jak narasta w nim podniecenie. Przez szparę w drzwiach zerkał niepewnie na strażnika.
Śnieżynka powędrowała dalej, a chłopak czuł przemożną chęć pójścia w jej ślady. Tyle, że wtedy zostawiłby Shibę samego...
Przez chwilę bił się z myślami, po czym powziął decyzję, którą w innych okolicznościach uznałbym za przykład skrajnej głupoty.
Odczekałby odpowiedni moment, a następnie powoli i najciszej, jak się dało ruszyłby za śnieżynką.
Do czego to doszło żeby uganiał się po nocach za czymś tak niewielkim... ale teraz jego zdrowy rozsądek przegrywał z pragnieniem podążania za tą białą drobiną.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Odległy okreg   Wto 18 Gru 2012 - 15:12

Chęć przygód przeważyła, wszak to co działo się teraz nie zdarzało się cały czas w jego życiu prawda ? To było coś wyjątkowego, coś irracjonalnego. Udało mu się w miarę cicho rozsunąć drzwi na tyle na ile potrzebował aby wyjść i opuścić pokoik, wszedł do przedsionka prowadzącego wo wyjścia z domku, śnieżynka już z niego leniwie wyleciała. Ky postawił kilka kroków i usłyszał jak zatrzeszczała podłoga pod nim. Rzecz jasna strażnik szybko zwrócił się w jego stronę łapiąc kawał kija w obie dłonie z groźną miną... Zdając sobie jednak sprawę do kogo mierzy ze swej śmiertelnej lagi opuścił ją i uklęknął. Całkiem normalne zachowanie dla chłopstwa w stosunku do szlachty czy shinigami.
Chłopak był młody, miał może 16 lat, Ky wyczuwał od niego bardzo delikatnie bijące raietsu, słabe i niemal niewyczuwalne, świadczące jednak o tym że posiada on moc, nawet jeśli niewielką.
- Proszę uważać... ten... na zewnątrz jezd dosyć zimno jaśniepanie - wyrzekł nieco przestraszony, zupełnie jak by Ky mógł mu coś zrobić za to że się odezwał. Chłopak jednak nie powstrzymał go w żaden sposób. Nie wyrzekł "hej tam mogą cie za raz zbić kijami".



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Odległy okreg   Wto 18 Gru 2012 - 15:21

To wszystko przypominało trochę sen. Wokół ciemność a on ganiał za płatkiem śniegu, który prowadził go do nie wiadomo czego. W sumie jeśli się mocniej zastanowił to może rzeczywiście jest sen, tylko nie zauważył nawet, jak usnął w trakcie medytacji.
Uszczypnął się w dłoń aby ból uczynił świat trochę bardziej realnym i materialnym.

Nie udało mu się wyjść niezauważonym. Pilnujący chłopak najwyraźniej jednak nie otrzymał żadnych instrukcji zabraniającym Kyosuke wychodzenia na zewnątrz.
-Dziękuję za troskę, ale spacer dobrze mi zrobi - powiedział nie przerywając podróży za śnieżynką. Jednak, gdy już minął chłopaka przystanął na chwilę i odwrócił się.
-Nie musisz przede mną klękać - rzekł, po czym ruszył w noc za swym białym przewodnikiem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Odległy okreg   Wto 18 Gru 2012 - 15:31

Ból się pojawił, nie był specjalnie irytujący... Z całą jednak pewnością świadczył o realności całego zajścia. Uszczypnięte miejsce zaróżowiło się lekko powierzając tylko przypuszczanie.
To jednak nie był sen, teraz tylko pytanie czy jego umysł po prostu nie płatał mu dziwnego figla...
Chłopak zaczerwienił się lekko, wstał z klęczek wyraźnie nienawykły do tego typu poleceń, w końcu pewnie nie z tym kojarzyła się mu szlachta i shinigami. - Oczywiście jaśnie Panie, tylko proszę nie oddalać się za daleko - uznał ciszej, jak by wciąż niepewny czy powinien się odzywać.

Ky mógł spokojnie opuścić drewniany domek brodacza, na zewnątrz było ciemno, lekka mgiełka pokrywała okolicę... Chłód tego wieczora otrzeźwił go nieco, wciąż jednak jednak płatek śniegu nie zniknął. Zatańczył przy Twarzy Ky a później uleciał dalej w górę... Młodzian przez chwile nie poczuł lekką bryzę wiatru, ta jednak zdawała się przeczyć ruchowi płatka.

Śnieżek w pewnym momencie zwyczajnie zniknął, na tle jednak tego miejsca widział pewną postać. Z całą pewnością była to kobieta, światło księżycowe spływało na nią, lekka mgiełka która opatulała okolicę sprawiała że kobieta wyglądała niemal jak istota eteryczna...
W tym świetle zdawała się mieć lekko srebrzyste włosy i skórę, to jednak nie mogło zmylić chłopaka. Szybko rozpoznał w kobiecie Sorban. Kobieta siedziała na dachu jednego z drewnianych budyneczków. Na kolanach trzymała długą, iskrzącą srebrnym światłem księżyca katanę. Miała zamknięte oczy, jej klatka piersiowa poruszała się harmonijnie podczas oddechu. Na dach prowadziła niestabilna drabina, która stała tam od rana, od momentu gdy chłopak przybijał nową dachówkę.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Odległy okreg   Wto 18 Gru 2012 - 15:43

Nocny chłód owionął Kyosuke, lecz nie było to dotkliwe. Wręcz całkiem przyjemne, gdy chłodny wiaterek muskał twarz.
Chłopak szedł dalej i w pewnym momencie pojawiła się myśl, że to jakaś pułapka. Zaraz jednak odsunął to wrażenie na bok i tylko przyspieszył aby nie zgubić z oczu śnieżynki.
W końcu płatek zniknął, Kyosuke wytężył wzrok czując jednocześnie strach, że właśnie stracił szansę na odkrycie sekretu płatka śniegu.
Wtedy jednak na tle nocy ukazała mu się postać. Kyosuke zadrżał ze strachu i podniecenia sądząc, że właśnie ukazało mu się jakieś widmo. Zaraz jednak okazało się, że to znacznie bardziej materialna osoba... Sorban.

Rozczarowany chłopak rozglądał się jeszcze przez chwilę za śnieżynką, jakby właśnie wybudził się ze snu i teraz starał się jeszcze dostrzec jego niknące skrawki.
Wyglądało na to, że właśnie nastąpił koniec zabawy.
Chłopak westchnął i spojrzał na siedzącą Sorban. Śnieżynka właśnie tutaj go doprowadziła.
Zerknął na drabinę i podszedł do niej, a następnie położył dłonie na szczebelkach aby sprawdzić czy przypadkiem nie zagrozi mu upadek, gdy zacznie wchodzić na górę.
Tak czy siak ostrożnie zacznie wspinać się na górę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Odległy okreg   Wto 18 Gru 2012 - 16:01

Drabinka zapiszczała cicho ze zmęczenia, ale runęła pod niezbyt dużym ciężarem szlachcica. Mógł on wdrapać się na sam szczyt i zerknąć z góry na wioskę. Mieścinka nie była szczególna, raczej biedna i pogrążona we śnie, skąpana mgiełką oraz światłem księżyca.
- Kolejna osoba która ma problemy ze snem... co dzieciaku ? - odezwała się cicho. Nie otworzyła oczy, nie zwróciła się w stronę Ky, zdawało się jednak że dobrze wie kto tu jest.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Odległy okreg   Wto 18 Gru 2012 - 16:12

Kyosuke zadrżał lekko, gdy kobieta przemówiła. Zdawała się mieć oczy z tyłu głowy, ale można było przypuszczać, że ktoś taki będzie potrafił wyczuć reiatsu i przyporządkować je do konkretnej osoby.
Chłopak ukląkł w pobliżu krawędzi dachu.
-Czasami lubię wyjść w nocy na spacer, świat wtedy jest taki... niezwykły - odpowiedział Kyosuke dziwiąc się trochę swojej szczerości. Lecz teraz, gdy już Sorban się odezwała mógł nawiązać rozmowę i może otrzyma odpowiedź na jedno pytanie. - Sorban - san... w jaki sposób zanpakutou nawiązuje po raz pierwszy kontakt ze swoim właścicielem?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Odległy okreg   Sro 19 Gru 2012 - 15:38

- Świat zawsze jest niezwykły, tylko od nas zależy ile niezwykłości w nim widzimy - uznała cicho, otworzyła lekko oczy, Ky mógłby przyrzec że w kącikach zebrało się nieco łez, ani jedna jednak nie odważyła się popłynąć w dół... Zupełnie jak by bały się reakcji tej twardej wojowniczki. Dopiero po chwili zerknęła na młodziana wzrokiem zmęczonym i nieco zrezygnowanym. Czyżby to było jej drugie oblicze ? Najwyraźniej nie mogła wszystkich bez przerwy obrażać i pokazywać jak są do niczego. - To zależy tylko od zanpaktou - uznała - Każde jest inne, każde jest przedłużeniem duszy - rzekła, dodała jednak po chwili - niektóre, widząc w swoich partnerach strach poddają ich próbie, inne milczą tylko po to aby w ostatniej chwili wyciągnąć kogoś z opresji - na chwile zamilkła - mój partner kazał mi zwalczyć mój strach - uznała.
Westchnęła cicho i zerknęła w górę - jedno jest pewne... jeśli zanapktou ma się obudzić, to zawsze przy czymś ważnym. Tylko musisz umieć słuchać, jeśli nie chcesz wsłuchać się w to co chce ci przekazać nigdy się nie obudzi.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Odległy okreg   Czw 20 Gru 2012 - 16:30

Trochę zdziwiły go załzawione oczy Soroban, która wydawała się być kobietą nie dającą wyjść takim uczuciom na wierzch. Cóż, ale przecież noc była najlepszą porą na łzy. Kyosuke dobrze o tym wiedział. Mrok bardzo dobrze skrywał chwile słabości...
-Cały czas wysłuchuję - mruknął przenosząc wzrok na kolana. Wysłuchuje od chwili kiedy je otrzymałem, dodał w myślach. Ze słów kobiety można było wywnioskować, że zanpakutou wyczekuje najlepszy moment na ujawnienie się w pełni blasku i potęgi.
Niezapomniane wejście, pomyślał z pewnym rozbawieniem. W książkach był to całkiem popularny motyw. Kiedy bohater powoli załamywał się pod naporem nieprzyjaciół, jego najlepszy przyjaciel przybywał na pomoc w krytycznej chwili aby efektownie przechylić szalę zwycięstwa na stronę tych dobrych. Ciekawe czy w jego historii będzie podobnie?
Chłopak nie odczuwał już potrzeby zadawania pytań. Spojrzał w niebo i uśmiechnął się blado.
Od małego uwielbiał wpatrywać się w nocne sklepienie. Trudno znaleźć piękniejszy widok niż granat nieba upstrzony gwiazdami wśród, których pyszni się blady księżyc.
-Mogę chwilę tu posiedzieć? - zapytał cicho kobietę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Odległy okreg   Nie 23 Gru 2012 - 18:39

Kobieta przytaknęła lekko, najpewniej nie miała z rtm dużego problemu. Przez dłuższą chwile wokoło panowała cisza, rozdzierały ją jedynie ciche trzaski drewna, co w okolicy w której chary były zniszczone nie były niczym nowym, oraz smagania wiatru.
Ciszę przerwała dopiero Sorban - kiedy już wrócisz to proszę nie pogorsz przynajmniej sytuacji... Chyba że chcesz śmierci tych wszystkich ludzi - uznała mrożąc oczy - Nawet ja nie jestem w stanie wszystkich pokonać... - uznała, potem zerknęła na Kyosuke - I tak już wystarczająco wielu zginie... Głupia dziewucha - westchnęła cicho.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Odległy okreg   Nie 23 Gru 2012 - 18:54

Kyosuke cieszył się w ciszy nocnym chłodem i widokiem rozgwieżdżonego nieba. Takie chwile posiadały w sobie trudną do uchwycenia magię, która choć na chwilę pozwalała wzlecieć poza codzienne troski.
Harmonię ciszy przerwała Soroban.
- To nie są źli ludzie - podjął chłopak po chwili. - Więcej jest tutaj zagubienia niż podłości, no... może za małymi wyjątkami - powiedział kwaśno myśląc o Fujiko. - I tak też powiem wszystkim kiedy wrócę do domu. Może to naiwne, ale... spróbuję przedstawić wszystkim wasze racje.
Kyosuke mocno powątpiewał, że ktoś z góry w ogóle zainteresuje się jego słowami, ale przecież nie mógł po prostu milczeć. Shinigami powinni się dowiedzieć iż problem stworzyli oni sami okradając ludność z pożywienia.
Ostatnie słowa Soroban zaskoczyły chłopaka.
- Nie rozumiem... dlaczego ktoś miałby zginąć?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Odległy okreg   Nie 23 Gru 2012 - 20:55

Kobieta przytaknęła po pierwszej wypowiedzi chłopaka, drugiej wysłuchała. Nie odpowiedziała jednak od razu, miast tego sięgnęła po sai swojej katany i włożyła ja wen. Zamknęła oczy i wzięła gęsty wdech ustami smakując śwież,e ostre i chłodnawe powietrze. - Pokój między rukonem a shinigami jest bardzo kruchy, rukogan widzi we mnie bohatera i chcą iść za mną, jeśli Nokogiri-sama dostanie pretekst zacznie mnie ścigać, do tej pory nie miał pozwolenia... Kapitan dowódca nie dał mu go, aby utrzymać pokój przekonał radę że buntownicy nie są zagrożeniem... Ale teraz rada i Nokogiri dostali pretekst - zerknęł na chłopaka - nawet dwa... A on nie zna litości... Zmiecie każdą wioskę, byle by mnie dostać... - rzekła.

Cóż sprawy nie poprawiał fakt iż w radzie w większości zasiadali szlachcice. Sytuacje uratować mógł tylko król Shinigami, ale nikt nie miał do niego dostępu... Smutna prawda była taka że rada zapewne wyda rozkaz dowódcy aby spuścić psy. Nawet Ky to wiedział.




***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Odległy okreg   Sro 26 Gru 2012 - 17:31

Kyosuke zacisnął zęby na wspomnienia kapitana szóstej dywizji. Teraz już wiedział co za straszna troska gnębiła Soroban.
Kuchiki słyszał co nie co o dowódcy szóstki i nic z tego mu się nie podobało, a wręcz napawało go obrzydzeniem.
Podobno Nogokiri był okrutnym shinigami mającym za nic życie swoich podwładnych a to stanowiło tylko część jego czarnej legendy.
Według Kyosuke tacy ludzie nie powinni zostawać choćby szeregowcem a co dopiero kapitanem dywizji.
Mimo chłodu chłopak poczuł, jak jego policzki czerwienieją ze złości.
- Co oni mogą wiedzieć... - wyszeptał głosem drżącym od gniewu. - Starcy z rady nie wyściubiają nosów ze swoich willi i nie mają bladego pojęcia o życiu w takiej wiosce. Hollowy, głód... ludzie mają prawo się buntować, a oni zamiast spróbować załagodzić konflikt spuszczają ze smyczy swojego psa... - Kyosuke ugryzł się w język. Mimo całego swego oburzenia nie powinien mówić w taki sposób o kapitanie Gotei. Odetchnął ciężko próbując zapanować nad sobą.
- Soroban-san, proszę... Jeśli tylko mogę coś dla was zrobić to proszę powiedz mi, a ja przyrzekam, że zrobię wszystko aby wam pomóc, wszystko...
Kyosuke zwiesił głowę. Chociaż całe życie toczył wygodne życie wśród elit tego świata, to teraz czuł odpowiedzialność za tych ludzi. Początki nie były najlepsze, ale teraz, gdy przyjrzał się im bliżej zrozumiał, że to nie oni stanowią problem.
W takiej sytuacji nie mógł tak po prostu odejść i zapomnieć o nich co równałoby się z zaprzeczeniem wszystkich zasad jakie wyznawał. Dziadek Yama, dzieci, Soroban i Toturi, oni wszyscy nie mieli tutaj winy.
A jako, że obrona niewinnych stanowiła powinność shinigami to Kyosuke nie miał zamiaru się wycofywać, nawet jeśli oznaczałoby to konflikt z Gotei.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Odległy okreg   Sro 26 Gru 2012 - 18:06

- Tylko część rady miała jakąkolwiek styczność z walką, i życiem - uznała wzdychając cicho. Uniosła lekko spojrzenie zerkając tym razem w Księżyc. Wielka srebrzysta łuna obijała się w jej zmęczonych oczach. - Życie jest okrutne Kyosuke... Dzieją się jeszcze gorsze rzeczy niż te które mają miejsce tu - tym razem zerknęła prosto na niego, już o wiele poważniej - Shinigami rozdzieleni są na dwa fronty, w radzie siedzą tłuści głupcy, większość Shinigami uważa że król to mit, a prawdziwy wróg czai się w cieniu - zmarszczyła brwi wyraźnie zmartwiona. Milczała przez chwilę - Tu się nam nie przydasz... Muszę się z tym uporać sama. Przyrzeknij jednak że zapamiętasz wszytko co tu widziałeś... I że kiedy już będziesz ważny to wspomożesz tych ludzi



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Odległy okreg   Sro 26 Gru 2012 - 18:20

Kyosuke parsknął pogardliwie, gdy Soraban wspomniała o królu.
- Trudno nazwać królem kogoś kto zostawia swoje władztwo pod opieką niekompletowanych urzędników, którzy czynią więcej złego niż dobrego. Jeśli król nie jest tylko postacią z propagandowej bajki to uważam, że powinien sprawować samodzielne i bezpośrednie rządy tu na miejscu, a nie ukrywać się gdzieś, gdzie nie może usłyszeć głosów swoich poddanych.
Dotąd Kyosuke raczej wierzył w istnienie siły stojącej ponad radą i Gotei. Ostatnie dni jednak zasiały w nim ziarno niewiary, które szybko zresztą zaczęło kiełkować.
Chłopak zmarkotniał kiedy okazało się, że nie przyda się tu na nic. Lecz czegoś innego mógł się spodziewać? Był tylko studentem, o słabym głosie, którego nikt wysoko postawiony raczej nie usłyszy.
-Przyrzekam na mą dumę Kuchiki'ego - odparł tylko, dotykając dłonią piersi i skłaniając lekko głowę. Brzmiało to strasznie, ale wyglądało na to, że póki co tylko tyle mógł zrobić.
Jeśli Soroban nie miałaby już nic do powiedzenia to udałby się w takim wypadku z powrotem do domku i spróbowałby zasnąć, bo cóż innego mógł właściwie teraz uczynić?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Odległy okreg   Sro 26 Gru 2012 - 18:55

- Każdy spełnia jakąś funkcje - skomentowała pierwszą wypowiedź młodego szlachcica. Nie wydawała się być tak gniewna jak zwykle. Być może gniew był tylko maską zasłaniającą strach.
- To i tak więcej niż zrobiło wiele osób - uznała. Słysząc przyżenianie... Chociaż czymże mogła być przysięga w ustach tak młodego studenta akademii ?
Sorban nic nie mówiła, kiedy jednak Ky odwrócił się by ruszyć do zejścia poczuł że ktoś lekko go złapał za ramię. - Czekaj... - uznała tylko, po chwili jednak kontynuowała - Pamiętaj że nie ważne jak będzie Ci ciężko w życiu, nie ważne gdzie wylądujesz i co się stanie, nie wolno Ci przyjmować pomocy od czerwonych łap...

Potem wiele już nie powiedziała. Puściła go, zerknęła w bok i lekko zeskoczyła z dachu lądując zgrabnie niczym kotka. Najpewniej uznała że ta rozmowa jest skończona i nie zamierzała zaspokajać ewentualnej ciekawości chłopaka. Zerknęła na niego przez ramię, później ruszyła z wolna do jednej z chatek.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Odległy okreg   Sro 26 Gru 2012 - 19:06

Kyosuke zmarszczył brwi słysząc ostrzeżenie kobiety. Chciał zapytać co się za tym kryje, ale Soroban już zleciała, chociaż może bardziej pasowałoby tu słowo "sfrunęła" z dachu.
Chłopak potarł czoło próbując przypomnieć sobie czy wcześniej nie słyszał czegoś o tych czerwonych łapach.
Czerwone... łapy... Brzmiało trochę, jak nazwa jakiegoś gangu. Hollowy wykluczył, jako że nie wyobrażał sobie aby jedna z tych bestii zamiast pożarcia go na miejscu postanowiłaby zaproponować pomoc.
Natomiast myśl jakoby te łapy byli osobnikami pokroju Fujiko wydała mu się już całkiem rozsądna.
Kyosuke nie zamierzał jednak poświęcać więcej czasu na jałowe rozmyślania i szybko udałby się do swojej tymczasowej sypialni aby spróbować przespać choć te parę godzin.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Odległy okreg   Czw 27 Gru 2012 - 13:30

Kyosuke mógł spokojnie trafić do siebie, tym razem żaden śnieżek już nawet nie próbował wskazywać mu drogi. Strażnik tym razem czujnie stał i starał się wyglądać tak bardzo profesjonalnie jak mógł. Wyprostowany i z poważną mina... Niesetny nerwowa, ruchliwa natura nie opuszczała go ani na chwile. Co jakiś czas pukał w patyk albo stukał rytmicznie stopą. Widząc Ky uklęknął na chwile.

Pokój był ciemny, było w nim cieplej niż na dworze. Rozpalone palenisko wesoło trzaskało. Shiba spał głęboko, mówiło się że sen leczy rany, jednak on nie wyglądał dużo lepiej niż wcześniej.
Młodzian mógł się położyć. Po pewnym czasie zasnął, chociaż co jakiś czas budził się w nocy słysząc głośniejszy trzask czy podczas zmiany warty strażników.

Ostatecznie obudził się o poranku, kiedy pierwsze promienie słońca zaczęły wpadać do pokoju. Było jeszcze szaro i chłodno, niemniej on już nie mógł spać.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Odległy okreg   Today at 19:49

Powrót do góry Go down
 
Odległy okreg
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 5Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Soul Society :: Rukongai :: Inne-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Sosblogs