IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Świątynia Shinto

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Świątynia Shinto   Sob 18 Sie 2012 - 17:12


Świątynia Shinto gdzieś na obrzeżach Karakury
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Świątynia Shinto   Sob 18 Sie 2012 - 17:18

Ishifone

W końcu Ishifone udało się zajść do miejsca, w których spędziła kawał dzieciństwa. Była nie co zmarznięta, ale wciąż żywa. Już z daleka zauważyła matkę zamiatającą śnieg sprzed swojej małej świątyni. Na białą szatę opiekunki chramu narzucony miała płaszcz. Póki co nie zauważyła jeszcze zbliżającej się córki marnotrawnej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Ishifone




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
672/836  (672/836)

PisanieTemat: Re: Świątynia Shinto   Sob 18 Sie 2012 - 18:49

Zima zdecydowanie nie była najbardziej ulubioną porą roku Ishifone. Na dobrą sprawę na każdą porę roku mogłaby coś wymyślić. Zima za zimna, wiosna - pyłki, lato za gorące, a jesień za morka. Innymi słowy... musi się męczyć. Przydałaby się jakaś taka idealnie zbalansowana pora roku, gdzie nie jest za ciepło, za gorąco... bla bla bla. Typowe marudzenie w czasie przebijania się przez śnieg. Kto to ludzi. Dzieci. Których nie cierpi. Głośne, irytujące, trzeba po nich sprzątać i pilnować bo się dostanie wyrok z sądu za zaniedbanie albo nieumyślne spowodowanie zabójstwa. Pamięta takie sprawy. Kpina.
No ale w końcu jednak doszła. Na sam widok świątyni poprawił się jej nastrój, gdyż był to jedyny okres w jej życiu który wspomina ze względną przyjemnością... no dobra, lubiła tutaj siedzieć, patrzeć się na drzewa i szwędać się po okolicy. Przyjemne miejsce.
Niestety jednak cały urok musiał zepsuć widok jej matki. Płaszczyk, strój kapłanki, jakby miała nosić te szmaty to najprawdopodobniej by ją coś strzeliło. Tak czy owak... podeszła do niej szybkim i pewnym krokiem. Niezbyt jej się to uśmiechało, ale musiała wygrzebać spod nadgarstka wisiorek z krzyżykiem. Zanim cokolwiek powiedziała machnęła nim jej przed oczyma mocno ściskając.
-Poznajesz? To wyjaśnisz mi parę rzeczy. Na przykład kto jeszcze z naszych przodków strzelał ze świetlistego łuku w jakieś dziwadła. Jak nie, poczekam na ojca-Bez sromoty patrzyła się prosto na nią, gdy wypowiadała swoje żądania. Nie miała najmniejszej ochoty na patrzenie się na nią więcej niż potrzeba.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Świątynia Shinto   Nie 19 Sie 2012 - 13:38

Wspomnienia z dzieciństwa podobno rozpogadzały gębę nawet największego ponuraka. A tak się składało, że wczesna młodość Ishifone była mocno związana z tą skromną świątynią.
Już z daleka poczuła znajomy zapach kadzidełek, rozsiany wokół chramu. Niewiele zmieniło się tutaj przez te lata, ale przecież nie przyszła tu aby wspominać.

Matka uniosła głowę i ujrzała swoją jedynaczkę. Na początku na jej nie najmłodszej już twarzy pojawił się wyraz autentycznego zdziwienia. Gdy jednak Ishifone wyjaśniła powód swojej niezapowiedzianej wizyty, kobieta sposępniała, a zmarszczki na twarzy pogłębiły się.
Wróciła do zamiatania śniegu.
- Poznaję... Stary amulet mojej babki, który kiedyś podwędziłaś przy okazji kłamiąc. Powinnam ci go wtedy odebrać, ale uznałam, że i tak w końcu kiedyś tobie przypadnie. - Przestała zamiatać i oparła się o kij od szczoty.
- Przyszłaś tu po takim czasie i zamiast się przywitać z matką zaczynasz opowiadać brednie. Z tego co wiem nikt z naszej rodziny nie interesował się łucznictwem - powiedziała gderliwie. Wydawała się być zirytowana obecnością Ishifone, a może raczej sposobem w jakim tu zawitała. W każdym razie nie wydawała się przywiązywać większej wagi do słów córki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Ishifone




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
672/836  (672/836)

PisanieTemat: Re: Świątynia Shinto   Nie 19 Sie 2012 - 14:08

Sraty w gnaty, nie przyszła tutaj na herbatkę tylko by się czegoś dowiedzieć, i albo ta oto kobieta faktycznie niewiele wie, albo robi ją w konia. Stary amulet babki? Może już wtedy ta oto rodzinka odpuściła sobie ganianie za potworami, bo inaczej pewnie jej matka by trzymała to przy sobie, by przypadkiem córeczka tego nie znalazła i nie podwędziła. Więc... może faktycznie niewiele wie. Ojciec też pewnie niewiele będzie wiedział, skoro to z drugiej strony miała tą umiejętność. Więc... kicha. Przelazła taki kawał przez ten cały mróz i śnieg tylko po to by się dowiedzieć, że swoje korzenie miała daleko daleko w tyle. Uroczo... prawdę powiedziawszy, wściekła się. Nie takiej odpowiedzi się spodziewała. Miała w planach wyżywanie się na rodzicach bo nie powiedzieli jej o tak istotnej części jej życia, a tu okazuje się, że nic im na ten temat nie wiadomo.
-Jak zwykle...-Mruknęła zaciskając pięść. Przez myśl przemknęło jej by zaprezentować swoje zdolności, ale o dziwo chowała w sobie resztki zdrowego rozsądku. Może zwabić tamte dziwadła. No i tamta i tak może tego nie zobaczyć.
-Quincy, mówi Ci to coś? Hollowy... znalazłam w sobie moc. Zdolność. Szukam moich korzeni. Skąd się to wzięło. Wszystko się zaczęło od tego wisiorka. Coś musisz na ten temat wiedzieć-Coraz bardziej była zirytowana, i nawet zapach kadzideł niewiele pomagał na jej nerwy. Bez sensu... zmarnowała swój czas.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Świątynia Shinto   Pon 20 Sie 2012 - 14:22

Matka popatrzyła na córkę podejrzliwie.
-Czy ty... - kąciki jej ust zadrżały. - Wstąpiłaś do jakiejś sekty? - Cóż biedna kobieta mogła sobie pomyśleć? Przychodzi do niej dziewczyna, która zaczyna opowiadać o mocy, łukach, używając przy tym dziwnie brzmiących słów, jak dajmy na to Quincy. Mateczka wydawała się być szczerze zaniepokojona, że jej jedyna pociecha znalazła się w szponach diabła.
-Wiedziałam, że coś się dzieje. - Kontynuowała zaciskając wąskie usta. - Kiedy przyszedł tu ten chłopak i powiedział, że od niego odeszłaś... Serce mi drgnęło. W co ty się znowu dziecko wpakowałaś?
W oczach matki pojawiła się troska. Może nie były ze sobą w najlepszych relacjach, ale w końcu to wciąż była jej matka. A takie często mają dziwny stosunek do swoich potomków.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Ishifone




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
672/836  (672/836)

PisanieTemat: Re: Świątynia Shinto   Pon 20 Sie 2012 - 15:59

Ishifone lekko uniosła swoje brwi gdy usłyszała, że wedle jej matki trafiła do jakiejś sekty. No niby. Problemem było tylko to, że w większości sekt używa się środków odurzających by osiągnąć efekty "mistyczne", ona natomiast takowe zauważyła zanim w ogóle dowiedziała się o tym co jest grane. Owszem, towarzystwo podejrzane jak jasna cholera, zwłaszcza ten cały Vormund... ale akurat tutaj była skłonna uwierzyć w te wszystkie pierdoły. Czemu? Bo miały podstawy, w przeciwieństwie choćby do religii którą reprezentowała ta świątynia.
-Czyli nic nie wiesz-Mruknęła obojętnie-Chociaż ten cynk o babci. Dobre i to. Radzę sobie. Jest mi dobrze. Mam pracę. Mieszkanie też. Zaczęłam nowe życie. To wszystko-Ten kmiot tutaj był! Ba, nawet się poskarżył, że go zostawiła. I dobrze mu tak, wywlekać prywatne sprawy, palant. Niech pokaże jakim jest silnym mężczyzną, niech pokaże, że ma jaja a nie "jajeczka". Tak czy owak...
Popatrzyła się jeszcze chwilę na świątynie. Chciała sobie odświeżyć ten obraz w pamięci, by przypadkiem go nie zapomnieć. Potem bez żadnego gestu pożegnalnego obróciła się i sobie poszła. Nie zamierzała marnować tutaj więcej czasu. Wraca do klubu...
...i znowu w ten mróz. Szlag.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Świątynia Shinto   Pon 20 Sie 2012 - 16:57

Trudno powiedzieć czy matka jej uwierzyła. Ishifone miała nie miała zbyt dobrej reputacji wśród najbliższych i raczej trudno byłoby im uwierzyć, że wreszcie się ustatkowała.
Gdy zaś odwróciła się aby odejść, poczuła dłoń na ramieniu.
-Zaczekaj. - Cichy głos matki dobiegł do jej uszu. - Ten chłopiec naprawdę wydawał się być przybity. Nie powiedział dokładnie co między wami zaszło, ale ślepy by zauważył, że wciąż mu na tobie zależy... - Kobieta zamilkła na moment. - To... dobry człowiek, w dzisiejszych czasach rzadko się takich spotyka.
Czyżby kobieta próbowała ich ze sobą pogodzić? Pewno liczyła na wnuka, w końcu zawsze z pewnym rozrzewnieniem przyglądała się dzieciom zachodzącym z rodzicami do świątyni.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Ishifone




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
672/836  (672/836)

PisanieTemat: Re: Świątynia Shinto   Pon 20 Sie 2012 - 18:31

...no kurwa, patrzcie. Znowu chce ją w ten swój cholernie delikatny sposób do tego, by zrobiła "jak trzeba". Ma to gdzieś. Tamten facet by ją tylko ograniczał, poza tym miała już serdecznie dosyć. A pewnie tamtemu też chodzi o to, by mieć się z kim pokazać na wigilię u swoich rodziców. W końcu już zapowiedział, a jak się dowiedzą, że jest taką ofiarą losu to atmosfera nie będzie u nich zbyt... wigilijna. Popieprzona religia. Jak zresztą wszystkie inne.
Tak czy owak, nawet się nie odwróciła do swojej matki. Położyła swoją dłoń na jej, i jednym szybkim ruchem ją zrzuciła. Niech sobie nie myśli, że może ją do ciężkiej cholery dotykać.
-Mam to gdzieś. Niech sobie radzi. Mi nie zależy. Mam swoje plany. Koniec rozmowy-Zaczęła naprawdę wrzucać sobie w myślach, że w ogóle tutaj przyszła, bo wartość informacji które otrzymała była nieporównywalnie mniejsza od wysiłku jaki włożyła w otrzymanie ich. Był to naszyjnik babci. Super, nie żyje. Czyli tyle z dowiadywania się o swoich korzeniach. W ogóle to po co ona chciała się o tym dowiadywać? Tak jakby... zmieniłoby to coś? Nie. To po uj?
Tak czy owak... zamierzała wrócić. I tym razem żadne ciągnięcia czy nawoływania ją nie powstrzymają.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Świątynia Shinto   Wto 21 Sie 2012 - 15:49

Tym razem matka jej nie zatrzymała. Po prostu popatrzyła na nią oczami, w których jaśniał zawód. Zresztą nie pierwszy raz go widziała...
Przynajmniej miała już za sobą wizytę w tym miejscu. Mogła powrócić do nowego domu.

http://bleach.iowoi.org/t535p240-park
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Świątynia Shinto   Today at 16:15

Powrót do góry Go down
 
Świątynia Shinto
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Ziemia :: Karakura :: Obrzeża Miasta-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Have a free blog with Sosblogs