IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Laboratoria 8 espady

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Laboratoria 8 espady    Sro 23 Sty 2013 - 15:53

Tanaka zaczął tracić całkowitą kontrolę, jedyne co pamiętał to "szalona akcja" jego ciała. Trzeba przyznać, że ten jego wewnętrzny demon potrafił walczyć i wykrzesać z jego organizmu znacznie nie więcej niż by można się było spodziewać. Był tak słaby, że nawet potem nie mógł patrzeć co dzieje się na zewnątrz. Ogarnęła go bezkresna pustka.
Cholera, czy to się tak skończy? Atso przecież miał mi pomóc, a nie jeszcze bardziej zaszkodzić
Nikt go nie usłyszał i jego myśli jedynie odbiły się echem w jego podświadomości. Trzeba przyznać, że ten hollow zdecydowanie był silniejszy niż ostatnio. Albo Tanaka w czasie walki z tym arrancarem przedobrzył dając całe pole do popisu dla jego wewnętrznego "przyjaciela". Nie miał pojęcia ile czasu trwał już w tym stanie, ale w końcu się przebudził. Świadomość bardzo boleśnie dała o sobie znać w postaci obolałego całego organizmu. Nie miał praktycznie siły, jednakże cieszył się, że znowu panuje nad swoim ciałem, widać Atso miał jednak jakąś sztuczkę dzięki, której ujarzmił pustego. Po chwili spostrzegł nieznajomego, pomocnik naukowca? Coś strasznie podejrzanie miły...
No nie jest tak źle, wszystko mnie boli... Ale to nie ważne, czy wiecie już może w jaki sposób mi pomóc?
Od razu przeszedł do sedna. Nie obchodziło go teraz czy jest ranny, czy jak bardzo jest jego stan poważny. Chciał po prostu wiedzieć kiedy będzie mógł już spać spokojnie, nie martwiąc się, że ten pasożyt nie będzie chciał przejąć nad nim kontroli...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Laboratoria 8 espady    Sro 23 Sty 2013 - 18:35

- Ach, pomóc... - powtórzył przeciągle, gładząc się po bródce. - Z pewnością jesteśmy bliżej niż dalej. Aczkolwiek długa droga jeszcze przed nami zanim badania dobrną ku szczęśliwemu końcu... Dlatego też radziłbym się zrelaksować i z ufnością spoglądać w przyszłość. - Uśmiechnął się całkiem dobrodusznie, co u arrancarów było raczej rzadkością.
Ból w ciele zelżał, a zamiast tego pojawiło się znużenie. Tanaka czuł senność, a ciało miał dziwnie lekkie i jakieś takie... wypompowane. Zupełnie jakby miał długą przerwę od treningów.
- Zapewne ucieszy się pan na wiadomość, że Novembree wrócił do nas żywy, może nie całkiem w formie, ale wciąż żywy - rzekł arrancar krzątając się wokół Tanaki. Sprawdzał rurki przyczepione do ramion Yuzuru, po czym podszedł do monitora.
- Hmm... ciśnienie trochę za niskie, ale czego się spodziewać po tylu dawkach jadu...
Gdzieś w pobliżu rozległ się przytłumiony krzyk dziewczyny.
-Pana znajoma jest niestety mniej wdzięcznym pacjentem - skomentował arrancar odwracając się z uśmiechem do Tanaki.
Mizuki musiała przeżywać ciężkie chwile, jako obiekt doświadczalny Atso. Obecnie Yuzuru również nie był w zbyt komfortowej pozycji, ale... cóż, przynajmniej nikt go nie kroił. Ciekawe zaś, gdzie podziewał się Taro? Czy dostał już swoje wynagrodzenie? Mógłby go chociaż odwiedzić.
Obok ucha zabrzyczała mucha. Gdyby miał wolne ręce raz dwa pozbyłby się insekta, ale teraz musiał słuchać irytującego brzęczenia zanim owad nie odleciał w dal. Więc i takie małe stworzenia się tu trafiają. Niestety Tanaka nie był wstanie dostrzec czy owad posiada małą białą maskę, jak wszystkie inne stworzenia tutaj.
Chociaż zresztą... kogo by tam interesowały jakieś muchy hollowy? Ważne, że nie czuł naporu demona na swoją świadomość.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Laboratoria 8 espady    Nie 27 Sty 2013 - 8:42

A no chociaż tyle...
Odpowiedział z delikatnie rozczarowanym tonem głosu. Te wszystkie zagrania arrancara mające na celu go odstresować zupełnie nie działały. Na resztę zdania już nie zareagował, w końcu co mógłby w takiej chwili powiedzieć? Tak czy siak musi czekać, ale żeby im zaufać to jeszcze o wiele za wcześnie...
Czuł się strasznie słabo, tak jakby przedawkował jakieś leki. Miał ochotę zamknąć oczy i dalej pójść spać. No ale wypadałoby się jeszcze czegoś dowiedzieć.
Wspomnienie o powrocie Novembree zupełnie nie zrobiły na nim wrażenie. Mógłby być równie dobrze martwy i Tanaka by się tym nie przejął. Po chwili również dostał odpowiedzieć na temat zmęczenia swego ciała. Widać tym razem jego wewnętrzny hollow dał mu mocniej popalić...
Spojrzał na swoje ramię, potem na aparaturę by ostatecznie rozejrzeć się po całym pomieszczenie. W międzyczasie doszły go również krzyki, ale to raczej norma w tym miejscu... Coś wewnątrz go tknęło dowiadując się, że ten głos należy do Mizuki. Jednak zabił ten głos w sobie, być może to sumienie... Dawna Mizuri nie istnieje, więc nie powinien mieć tego uczucia, ale jednak. Musi zabić te swoje ludzkie odruchy lub nauczyć się nad nimi panować bo jeszcze nie raz sprowadzą one na niego kłopoty...
Czy długo byłem nieprzytomny? I co się stało gdy straciłem kontrolę?
Zapytał z nadzieję, że arrancar odpowie na te pytania. Chciał przynajmniej zebrać trochę informacji...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Laboratoria 8 espady    Nie 27 Sty 2013 - 22:08

- Hmm... proszę chwilę zaczekać. - Arrancar spojrzał gdzieś przed siebie, chudymi palcami gładził bródkę. - Sześć dni, osiem godzin... trzydzieści dwie minuty i cztery sekundy - powiedział ponownie spoglądając na Tanakę. - Na pana miejscu byłbym bardzo wdzięczny mistrzowi Atso, że pozwolił panu zachować stan nieprzytomności. Niektóre badania są naprawdę bolesne, a pana te nieprzyjemności szczęśliwie ominęły.
Niewątpliwie mogło ciekawić, jakie to niecne eksperymenty wyprawiał Atso na Tanace, gdy ten był nieświadom sytuacji. Hmm... dobrze byłoby móc się zorientować czy wszystko ma na swoim miejscu. Nigdy nie wiadomo czy Atso nie pobrał jakiejś większej "próbki".

Zaległe w pomieszczeniu ciemności utrudniały zorientowanie się w sytuacji. Na wprost przed siebie Tanace udało się wychwycić zarysy drzwi, od których dzieliło go kilka metrów.
Gdy zaś spojrzał w bok, ujrzał mały stoliczek, na którym leżały zakrwawione obcęgi i pusty, szklany pojemnik wielkości zwykłego kubka.
W sumie kiedy już wzrok przywykł jako tako do panujących ciemności, Tanaka mógł stwierdzić, że pomieszczenie to nie jest wielkie. Ot trochę większy gabinet.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Laboratoria 8 espady    Nie 27 Sty 2013 - 22:23

Nie spodziewał się aż tak dokładnej odpowiedzi, wystarczyłoby jakby się dowiedział ile dni, no ale cóż to chyba już leży w naturze naukowców, że poświęcają wiele uwagi najmniejszym detalom.
Dzięki za informację.
Odpowiedział ze spokojem i jakby mógł to teraz podłożyłby sobie ręce pod głowę. Niestety jednak był związany i było to niemożliwe.
Gdy arrancar zaczął mówić o tych "bolesnych badaniach" chłopak poczuł się jak królik doświadczalny... Nienawidził tego uczucia, ale to chyba było wiadomo, że w inny sposób Atso mu nie pomoże. Będzie musiał z pewnością jeszcze przez jakiś czas godzić się z takim traktowaniem i takim uczuciem.
Pomieszczenie, w którym leżał nie było jakieś wyjątkowe. Zwykł gabinet naukowca. Tanaka myślał, że dostrzeże coś co bardziej przykuje jego uwagę...
Czy jest to konieczne?
Zapytał spoglądając znacząco na pasy, które go skutecznie unieruchomiły.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Laboratoria 8 espady    Nie 27 Sty 2013 - 22:38

- Obawiam się, że tak - odparł arrancar, całkiem nieźle udając troskę. - Mistrz Atso woli mieć swoich pacjentów pod ręką. Zresztą w pana przypadku jest to, jak najbardziej uzasadnione. Kiedy ten... demon przejął nad panem kontrolę byłby pan gotów narobić tu niezłego bałaganu.
A tak, proszę tylko spojrzeć.
- Wskazał na rurki przyczepione do Tanaki. - Na bieżąco otrzymuje pan lekarstwo, dzięki czemu nie ma mowy o jakichkolwiek atakach pańskiej... przypadłości.
Wydawało się iż w istocie w tym miejscu, w takiej pozycji, Yuzuru nie musiał się obawiać o to, że demon znowu zacznie swe harce. Co prawda warunki leczenia nie były zbyt komfortowe, ale coś za coś.
- Prawdę mówiąc, mistrz Atso, sam nie jest do końca pewien jaką drogą pójdzie pana kuracja
- rzekł nagle arrancar. - Ale cokolwiek się nie stanie... jestem pewien, że będzie pan zadowolony - zakończył uśmiechając się życzliwie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Laboratoria 8 espady    Nie 27 Sty 2013 - 22:51

Eh... I tak bym się nigdzie nie ruszył, leżałbym jak leże tylko byłoby mi nieco wygodniej to uniemożliwia jakikolwiek ruch, nawet po nosie się podrapać nie można, czy przegonić muchę...
Odrzekł rozczarowany mając nadzieję, że jednak go wyswobodzi z tych pasów.
To wszystko było takie uciążliwe, po jaką cholerę go wiązali jeżeli teraz wszystko jest pod kontrolą? Przecież nie ma zamiaru uciekać, nie miałby nawet dokąd. Niby uważają się za inteligentnych, a nie potrafią tak prostej rzeczy zrozumieć?
Oby te ostatnie zdanie się potwierdziło, oby Yuzuru był zadowolony... W sumie wiele do szczęścia mu nie trzeba. Wystarczy żeby pomogli mu tego pasożyta załatwić. No i żeby on był dalej sobą, a nie jakąś kukiełką...
Skoro Twój szef nie zna jeszcze sposoby w jaki mi pomóc, to jak możesz być pewien, że będę zadowolony z rezultatów?
Zapytał ciekawym jego odpowiedzi. Pewnie jest tego pewien dlatego, że to jego mistrz. Czy to dlatego ma aż tak strasznie subiektywne podejście?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Laboratoria 8 espady    Nie 27 Sty 2013 - 23:00

- Niestety, ale są to konieczne środki bezpieczeństwa - rzekł arrancar ponownie wlepiając wzrok w ekran monitora. Nie oderwał od niego spojrzenia, gdy Tanaka zadał swoje pytanie.
- Mistrz Atso zawsze doprowadza sprawy do końca, o to już proszę się nie martwić. No, ale... sądząc z pomiarów, czas już najwyższy na kolejną dawkę leków.
Coś pomajstrował przy monitorze, spod którego zaczął wydobywać się cichy szum. Przez rurki zaczęło płynąć coś zielonego co zmierzało prosto do żył Tanaki.
- Słyszałem, że miał pan niegdyś nieprzyjemności z panem Maguerą... Cóż, za ironia, że właśnie teraz jego enzym stanowi dla pana tak nieocenioną pomoc.
Zza ścian dobiegł kolejny, słabszy niż poprzedni, krzyk Mizuki.
- Wygląda, że mistrz kończy już dzisiejszy zabieg... Zapewne za kilka chwil złoży panu wizytę, chociaż nie będzie już pan tego świadomy.
Wraz z pompowaniem coraz większych ilości jadu w ciało, Yuzuru czuł się coraz bardziej senny.
Ciało stawało się cięższe, a już zwłaszcza powieki, które coraz bardziej wydawały się, jakby były zrobione z ołowiu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Laboratoria 8 espady    Nie 27 Sty 2013 - 23:17

Niestety na nic się zdały próby uwolnienia się z tych cholernie nie wygodnych pasów. Ale jak to mówią przezorny zawsze zabezpieczony, dlatego Tanaka nie miał zamiaru dalej poruszać tego wątku i w milczeniu znosił niewygody.
Odpowiedź arrancara na jego ostatnie pytanie była praktycznie taka sama jakiej się spodziewał. Yuzuru bardziej byłby skłony uwierzyć w powodzeni o ile Atso miałby za sobą już takie przypadki. Ale z tego co widać to chyba po raz pierwszy spotyka się z czymś takim. A chłopak musiał zaryzykować i zgodził się praktycznie w ciemno na taki, a nie inny układ. Zaraz w jego żyłach miały się znaleźć kolejne dawki jadu Maguery. Cóż jego stan musiał być poważny skoro dostarczali mu tej substancji bezpośrednio do krwi...
Na kolejne stwierdzenie faktów arrancarowi odpowiedziało głuche milczenie ze strony Tanaki. Z pewnością wiele więcej informacji by mu nie przekazał. Sam dobrze nie pamięta tamtego spotkania. No ale to już przeszłość, tak jak wiele innych ważniejszych zdarzeń w jego dość krótkim życiu.
Po kilku chwilach usłyszał kolejne krzyki Mizuki oraz powiadomienie na temat obchodu Atso. Ale czarnowłosy nie zdążył już zareagować na tę wiadomość gdyż najzwyczajniej w świecie zasnął.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Laboratoria 8 espady    Pon 28 Sty 2013 - 14:00

Jad Maguery posłał Tanakę prost w objęcia Morfeusza. Takie faszerowanie tym zielonym płynem zapewne nie robiło zbyt dobrze jego zdrowiu, ale nie miał tu nic do gadania.
Był zdany na łaskę swych "lekarzy", o których prawdziwych intencjach nie mógł powiedzieć zbyt wiele.
W obecnej pozycji możliwość decydowania o własnym losie były ograniczone niemal do zera.
Pozostawało mieć nadzieję, że jednak arrancarzy wypełnią umowę. W końcu to cudna nadzieja na lepszą przyszłość umierała na ostatku...

- Doskonale rozumiem, że po bitwie o wieżę pan Victor na gwałt poszukuje nowych rekrutów, ale w przypadku tego shinigami musi się uzbroić w cierpliwość. Mistrz Atso nie skończył jeszcze wszystkich badań.
Głos arrancara wydawał się być bardzo odległy. Tanaka trwał pogrążony w ciemnościach. Nie czuł ciała, jakby jego umysł wyrwał się z materialnej powłoki i teraz dryfował bezwolnie w mrokach kosmosu. Nie miał siły, aby przywołać choć najprostszą myśl. Po prostu trwał i słuchał dochodzących go głosów.
- Z tego co zauważyłem to bardziej zajęty jest tamtą dziewczyną - odezwał się Novembree.
- Owszem, ale tym shinigami również jest bardzo zainteresowany.
- Mam nadzieję, że te "zainteresowanie" nie okaże się dla chłopca zgubne. Trochę szkoda, gdyby skończył w taki sposób.
- Proszę się o to ni... - Ciemność zdusiła świadomość.

- A więc przeszczep nie udał się kompletnie? - Znowu głos opiekującego się Tanaką arrancara.
- Dokładnie, ale to nie jest ważne. Pan Atso ma ciekawszy pomysł na zagospodarowanie tamtego shinigami - wysyczał rozmówca arrancara.
- Nie wątpię, jednak nie jestem pewien czy posługiwanie się energią bestii, która nieomal zabiła trzeciego wśród espady jest rozsądne.
- Zawsze brakowało ci podejścia prawdziwego naukowca. To naturalne, że...

- Osiemdziesiąt dwa dni, siedem godzin, piętnaście minut i czterdzieści dwie sekundy... Ale teraz chyba naprawdę zbliżamy się do końca...

Coś przeleciało przed oczami Tanaki. Mucha? Jeśli muchy są wielkości pięści i mają okrągły kształt, to w istocie była to mucha.
Zdaje się, że przez chwilę przyglądała się chłopakowi, zaraz jednak zawirowała i odfrunęła poza zasięg jego wzroku.
- To chyba nie ten co? - Znudzony męski głos, rozbrzmiał gdzieś blisko.
- Nie czas na twoje żarty... Dostaliśmy dokładny rysopis - odezwał się drugi mężczyzna.
Dwie postacie zamajaczyły nad Tanaką.
- Strasznie wychudzony... Żyje to w ogóle?
-Nie jest naszym celem, więc się nim nie interesuj.
-Dobra, dobra, ja tylko chciałe...

Krzyk... ktoś bardzo głośno krzyczał. Chyba mężczyzna... naprawdę zagniewany mężczyzna...

- Pobudka, proszę pana!
Tanaka z trudem odzyskał odzyskał świadomość. Kilka chwil zajęło mu dojście do tego, jak się nazywa i gdzie się znajduje.
Jego "lekarz", właśnie luzował pasy krępujące chłopaka. To co się od razu rzuciło się Yuzuru w oczy, to stan jego ciała. Wydawało się, że zostało ono pozbawione wszelkich mięśni i wnętrzności, tak, że zostały zaledwie same kości opinane przez przeraźliwie bladą skórę.
Tanaka czuł się słabo jak nigdy. Męczyły go zawroty głowy, z trudem mógł unieść palec, jednak ważne, że w końcu był świadom tego co się wokół działo...


Ostatnio zmieniony przez Kuchiki Kyosuke dnia Nie 20 Gru 2015 - 21:39, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Laboratoria 8 espady    Pon 28 Sty 2013 - 14:39

Istotnie chłopak był teraz zdany na łaskę Atso. Ten szalony naukowiec teraz rozdawał karty mógł z nim zrobić co zechciał, a Tanaka nie byłby w stanie mu się przeciwstawić. Trwał w stanie nieświadomości przez pewien okres. Nie potrafił ocenić ile to już czasu dryfuje w bezkresnej pustce. Próżno szukał czegoś co różniłoby się od ciemności. Jednak cały czas miał nadzieję, że może dostrzeże światło, zobaczy swoje zanpakutou. W najgorszych chwilach wypowiadał dwa słowa: Rozbłyśnij Kamagani. Niestety ta komenda nie dawała żadnego skutku, nawet zdawało mu się, że ta ciemność stawała się co raz głębsza.
Pamiętał tylko kilka fragmentów rozmów jednak nie był w stanie ich przeanalizować w takim staniem w jakim się znajdował. Był pozbawiony nawet możliwości myślenia, chociaż wszystkie te fragmenty rozmów zapisywały się w jego świadomości. O ile się obudzi prawdopodobnie dopiero wtedy te wszystkie informacje do niego dotrą...
Kolejny urywek, to już ponad miesiąc w tych ciemnościach. Czy jeszcze kiedykolwiek uda mu się z nich wyzwolić? Zaczyna zatracać już samego siebie...
Po jakimś czasie kolejna rozmowa... W pierwszej chwili można by pomyśleć, że ktoś przybył po niego, ale tak nie było. Heh o ile byłby zdolny do myślenia...
W końcu ten długi sen został przerwany. Powoli i ociężale powracał do świadomości. Ku jego zdziwieniu arrancar rozwiązywał jego pasy, a co ważniejsze nie wyglądał najlepiej... Co mu się stało? Przeszła go taka pierwsza myśl, zaraz za nią przyszła kolejna i kolejna. Wszystkie urywki rozmów zaczęły się mieszać z rzeczywistością. Potem myśli refleksyjne. Stop! Basta! Wystarczy tego. Musi przestać myśleć bo w końcu zwariuje. Trzeba teraz się skupić na tym co się dzieje. Na refleksje tego co było przyjdzie jeszcze czas.
Yuzuru czuł się cholernie słaby, ledwo co potrafił poruszyć palcem, nie mówiąc tutaj o podniesieniu o własnych siłach całego ciała. Nawet mimo tego uczucia starał się podnieść do pozycji siedzącej.
Co się dzieje?
Zapytał strasznie osłabionym głosem. Z ledwością potrafił poruszać ustami...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Laboratoria 8 espady    Pon 28 Sty 2013 - 14:58

Głos Tanaki był słaby niczym szmer wiatru nad leśnym strumieniem, jednak arrancar zdawał się nie mieć trudności z usłyszeniem jego słów.
- Wczoraj mistrz Atso, doszedł do wniosku, że nie ma co dłużej tu pana trzymać. - Uwolnił Yuzuru od ostatniego paska krępującego jego stopy.
Ostatnimi czasy musieli je nieźle zaciskać, aby były w stanie sprawować swoją funkcję. Patrząc na swe nagie, wymizerowane ciało Tanaka z pewnością nie mógł czuć się zbyt komfortowo. Właście... gdzie podziali jego ubrania, i co ważniejsze co z Kamagani? Chyba jej nie przetopili...
Arrancar podszedł do stoliczka, na którym leżała pokaźnych rozmiarów strzykawka wypełniona czerwonym płynem.
- Zaraz damy panu coś na wzmocnienie. - Nakłuł lewe ramię Tanaki, który poczuł jakby pod skórę wstrzyknięto mu płynny ogień.
Przez chwilę paliło, ale potem poczuł, jak ciało rodzi w sobie nowe siły. Był w stanie nawet poddźwignąć się do pozycji półsiedzącej, chociaż kosztowało go to trochę wysiłku.
- Nie jestem do końca rozeznany w planach mistrza Atso, ale zdaję się, że ma zamiar rozwiązać pana problem.
Czyżby wreszcie Tanaka miał otrzymać to po co tu przyszedł?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Laboratoria 8 espady    Pon 28 Sty 2013 - 15:19

Chłopak słysząc słowa arrancara miał mieszane odczucia. Pomijając fakt, że dotarły do niego z opóźnieniem i trochę jeszcze mu zajęło zanim zrozumiał każde słowo, nie wiedział czy Atso mu pomógł czy też nie. Dlaczego podjął taką decyzję? Czy nie był w stanie rozwiązać tego problemu i wypuszcza ptaszka z klatki, czy też rozwiązał jego problem i jego stan jest na tyle stabilny, że można go wypuścić.
Chłopak spojrzał na swoje dłonie. Chyba jeszcze nigdy w życiu nie były takie szczupłe i słabe. Gdzie się podziało całe jego silne ciało, z którego tak bardzo był dumny? Dopiero teraz dotarło do niego jak wiele czasu musiał być we śnie... A co najważniejsze gdzie się podziewała jego Kamagani? Tyle czasu nie miał już jej w dłoni...
Arrancar wstrzyknął mu jakiej kolejne chemikalia. Jednak tym razem było to coś innego niż jad Maguerry. W oka mgnieniu nabrał nieco sił mogąc już podnieść się o własnych siłach. Z trudem ale jednak samemu.
Po chwili arrancar rozwiał już pierwsze wątpliwości Tanaki. Widać nie sprawdziły się jego żadne domysły. Atso ma w jakiś sposób rozwiązać jego problem. Ciekawe jak ma zamiar to zrobić. Tyle czasu robili na nim badania musiał już coś wiedzieć.
No to fantastycznie.
Ogólnie był zadowolony tymi wieściami. Na reszcie jego problem miał zostać rozwiązany...
Jak długo byłem nieprzytomny?
Zapytał ponownie patrząc na swoje mizerne dłonie...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Laboratoria 8 espady    Pon 28 Sty 2013 - 15:31

- Dziewięćdziesiąt sześć dni, dwie godziny, trzy minuty i dwadzie... nie, przepraszam, trzydzieści osiem sekund - odrzekł po zaledwie kilkusekundowym zastanowieniu.
Arrancar sięgnął po biały prosty płaszcz, który narzucił na ramiona Tanaki, dzięki temu chłopak nie mógł się już tak dogłębnie przyglądać swemu wymizerowanemu ciału.
- Dokładne badania zajmują trochę czasu, ale dzięki temu mamy pewność, w którym kierunku wykonać następny krok - rzekł arrancar pomagając Tanace podnieść się ze stołu.
Plecy zabolały go, gdy oderwały się od metalowego blatu.
Yuzuru podtrzymywany przez arrancara z trudem stanął na nogach, które drżały pod nim niczym dwie wyschnięte gałązki.
- Niestety pańskie ciało przez ten czas trochę się zastało, ale niestety nad poprawą formy będziemy mogli się zająć dopiero po zakończeniu leczenia. A teraz... jest pan gotów, aby zrzucić z siebie to brzemię żyjące wewnątrz pana?


Ostatnio zmieniony przez Kuchiki Kyosuke dnia Nie 20 Gru 2015 - 21:38, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Laboratoria 8 espady    Pon 28 Sty 2013 - 15:43

Czterdzieści sześć dni...
Powtórzył w myślach za arrancarem. Tyle czasu bez żadnego ruchu czy dobre odżywiania się. Nic dziwnego, że jego ciało wygląda tak, a nie inaczej. Ale w sumie to był na to gotowy. Jeżeli to miało być ceną za to by nie mieć już więcej problemów z tym pasożytem to Tanaka nie żałuje, że podjął się tego ryzyka. Z reszta nic innego by mu nie pozostało. Wolał walczyć niż biernie przyglądać się jak hollow przejmuję nad nim kontrolę.
Chłopak dostał biały płaszcz aby przykryć swoje marne ciało. Dobrze, że "leczenie" powoli zbliża się ku końcowi. Nie byłby w stanie na dłuższą metę zaakceptować takiego swojego ciała...
Nareszcie mógł wstać, pierwszy raz od ponad 6 tygodni. Musiał być podpierany przez arrancara jednakże dobry nawet takich ruch niż kolejne godziny na tym blacie. Plecy jak i całe ciało bolały go niemiłosiernie, jednak ten ból oznaczał, że wraca do siebie. W końcu zawsze im bardziej go bolało tym później stawał się silniejszy. Tak mu się przynajmniej wydawało i mocno w to wierzył. Może właśnie dlatego przez tyle czasu się nie poddawał i dalej brnął do przodu pokonując wszystkie przeciwności.
Nie trudno było to zauważyć. Ale jeżeli uda się unieszkodliwić tego pasożyta to zapłacę taką cenę z radością.
Z trudem wykonywał kolejne kroki, jednak gdy słysząc ostatnie pytanie w jego oczach pojawił się błysk. Był zdeterminowany jak nigdy.
Oczywiście chce zrobić to jak najszybciej.
Powiedział pewnym, zdecydowanym głosem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Laboratoria 8 espady    Pon 28 Sty 2013 - 16:09

Arrancar stał się przewodnikiem Tanaki po tym złowrogim miejscu. Wyprowadził chłopaka z ciemnego pomieszczenia, w których przez wiele dni pogrążony był w ciemnym śnie.
Yuzuru nie chodził, ale właściwie wlekł nogi za sobą. Najbardziej jednak bolały go plecy, z których dochodziła go cuchnąca woń. Zapewne leżenie w bezruchu przez taki czas na twardej powierzchni nie odbiło się zbyt dobrze na jego stanie.
Ale teraz cały ten ból, cała ta słabość, musiały ustąpić, bowiem zbliżał się moment, w których Tanaka miał odzyskać kontrolę nad swoim życiem.
Arrancar poprowadził go przez ciemny korytarz, aż dotarli do wysokich, dwuskrzydłowych drzwi.
Przewodnik Yuzuru zapukał w nie delikatnie, a te po chwili się otworzyły oblewając ich jasnym światłem. Wreszcie trochę blasku w tym mrocznym miejscu!
W drzwiach stał ten sam biały hollow, który usługiwał Tanace i Taro na samym początku pobytu tutaj. Skinął delikatnie głową i przepuścił ich do środka.
Yuzuru zmrużył oczy, dla których taka ilość światła był nie co zbyt przytłaczająca.
Gdy już przywykł trochę do jasności, stwierdził, że znajduje się w pomieszczeniu wielkości sali wykładowej, do której chodził na wykłady jeszcze za czasów akademii.
Najbardziej tutaj w oczy rzucał się świetlisty kwadrat, który wznosił się w centralnym punkcie pomieszczenia. Zdawało się, że jest to jakaś bariera, w której znajdowało się kolejny metalowy stół.
Po za świetlistym kwadratem stało natomiast kilka osób. Był tam Atso, który jakimś sposobem odzyskał ramię, Victor, Novebree, oraz nieznany chłopakowi chudy mężczyzna arrancar. Uf nieznajomy, fragment maski miał na samym czubku głowy, z której aż na ramiona opadały ciemnozielone włosy.
Atso nerwowym szarpnięciem głowy wskazał na stół zatopiony w świetlistym kwadracie.
Przewodnik Tanaki zaczął go ciągnąć w kierunku bariery, przy przekroczeniu, której poczuł przyjemne ciepło, jakby padły na niego promienie słońca.
- Póki co jest nie w pełni aktywna - rzekł szeptem arrancar. - A teraz ostrożnie...
Pomógł Tanace położyć się na stół, podczas, gdy reszta arrancarów podeszła bliżej.
Novembree uśmiechnął się delikatnie do Tanaki. Victor wyglądał na zniecierpliwionego, podczas, gdy oczy Atso były ciągle w ruchu, jakby nie mogły się zdecydować na co chcą patrzeć.
Nieznajomy arrancar przyglądał się Tanace uważnym spojrzeniem żółtych oczu.
Chłopak miał wrażenie, że już go gdzieś kiedyś spotkał... Tylko gdzie?
Tymczasem Tanaka znów leżał na stole, nie za długi miał spacerek, ale... Stalowe obręcze wyrosły nagle zza stołu obejmując chłopaka i mocno go ściskając.
- Obawiam się, że to niezbędne środki bezpieczeństwa - oznajmił przewodnik.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Laboratoria 8 espady    Pon 28 Sty 2013 - 16:42

Tanaka pełzł powoli do przodu ciesząc się każdym kolejnym zrobionym krokiem. Niestety nie był w stanie samemu się przemieszczać dlatego był uzależniony od pomocy arrancara. Ten za to prowadził go przez kolejne korytarze aż do wielkich drzwi.
W międzyczasie chłopak poczuł bardzo nieprzyjemny odór. Szybko spostrzegł się, że jego plecy tak cuchną. Widać jak był nieprzytomny to nawet nie zadbali o jego higienę. W sumie czego mógł się spodziewać. Laboratorium to nie sala szpitalna, w której pielęgniarka codziennie opiekuje się swoim podopiecznym karmiąc go, myjąc... itp.
Drzwi otworzyły się, a przez nie prosto w oczy czarnowłosego dotarło oślepiające światło. To było zdecydowanie za dużo jak na jeden raz. Na jego twarzy pojawił się krzywy grymas. Przez chwilę miał zamknięte oczy, jednak dalej miał biało przed oczami. Otworzył powoli jedną powiekę i po chwili gdy jego ostrość widzenia polepszyła się zauważył hollowa, który zajmował się nim ponad miesiąc temu. W sumie tyle czasu a Yuzuru miał wrażenie jakby wczoraj zasnął. Cały ten czas wydawało mu się jakby spał. Może on sam takie wrażenie odniósł, jednak jego organizm zdecydowanie nie... Wszedł wgłąb pomieszczenia i rozejrzał się. Salka nie był zbyt wielka, jednakże znajdowało się w niej wiele znajomych osób. Jedynie nie znał jednego arrancara chociaż miał wrażenie, że już go kiedyś spotkał. Niestety nie miał za wiele czasu aby się nad tym zastanowić zaraz miał pozbyć się swojego największego problemu i chciał zrobić to jak najszybciej. W środku sali znajdowała się sześcienna jasna przestrzeń. Nie trudno było się domyśleć, że jest to jakaś bariera. W końcu coś liznął bakudou w Akademii i potrafił skojarzyć fakty. Z pewnością zaraz zaciągnął go do środka ale po co? Do tego jeszcze tyle osób, wątpił by były one tutaj z sympatii. Tak jakby miało się tu coś stać bardzo ciekawego. No ale Tanaka niestety był tego nieświadomy, nie wiedział za bardzo czego ma się spodziewać. Jednakże nie pozostało mu nic innego jak wejść do środka bariery i położyć się na stole. Oczywiście zaraz znowu pojawiły się stalowe obręcze, które miały za zadania unieruchomienie go.
Taaaak, środki bezpieczeństwa.
Ubiegł swojego arrancara mówiąc z przekąsem.
Możemy zaczynać, chciałbym mieć to już za sobą.
Odpowiedział spokojnym, opanowanym głosem. Na reszcie nadeszła ta wielka chwila. W końcu będzie miał spokój...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Laboratoria 8 espady    Wto 29 Sty 2013 - 0:23

Z całą pewnością w tym zielonowłosym arrancarze było coś znajomego, co sprawiało, że Tanaka miał wrażenie, jakby już kiedyś się spotkali. Nie chodziło tutaj o wygląd... raczej o jego energię, która wydawała się być skądś znajoma.
Nieznajomy stanął za Tanaką, podczas, gdy "arrancar lekarz" cofnął się aż poza obręb bariery.
Bo to w istocie była bariera. Yuzuru rzeczywiście coś kojarzył z zajęć kidou. Może nawet mógłby powiedzieć teraz coś więcej o tym świetlistym sześcianie, niestety... chłopak nie miał za dobrych relacji ze sensei'em od kidou co w dosyć mocny sposób odbiło się na jego wiedzy teoretycznej.
Ale kto by w takiej chwili przejmował się jakimiś dziwnymi barierami? Przecież zaraz miał raz na zawsze uwolnić się od demona. I nie tylko Tanaka się tu niecierpliwił.
- Zaczynajmy już! - warknął Victor, który z całego towarzystwa wydawał się być najbardziej nerwowy. Trudno było rozpoznać w nim tego pewnego siebie arrancara, którego Yuzuru spotkał przed atakiem na wieżę. Cóż, porażka tam musiała zostawić dosyć bolesny ślad na jego psychice.
Tymczasem w obręb bariery wszedł biały pusty, który niósł przed sobą podłużne, metalowe pudełko. Hollow stanął przed Atso, który otworzył pojemnik i wydobył z niego długą na jakiś metr, srebrzystą szpilę, która wydawała się płonąć szkarłatnym płomieniem.
Yuzuru znał tą energię... to była moc bestii, z którą mierzył się Victor.
Chłopak zauważył, że dłoń Atso trzymająca artefakt, była odziana w rękawicę z czarnej skóry. Tanaka mógł poczuć ukłucie niepewności, kiedy Atso podszedł do niego z tą "igiełką".
Jednocześnie poczuł dotyk na skroniach. To żółtooki arrancar dotknął go opuszkami palców.
I wtedy Yuzuru poczuł się zadziwiająco spokojnie. Ból pleców i uczucie słabości odeszły w niepamięć. Wszystkie myśli stały się zadziwiająco czyste i lekkie. Nawet Atso stojący nad Tanaką wydawał się być całkiem... miłym... arrancarem...

Sekundę temu Yuzuru był przykuty do stołu stalowymi obręczami, a teraz stał pośrodku jakiegoś pustkowia. Miał na sobie swój zwykły czarny strój, a co ważniejsze przy boku wisiało zanpakutou. Co ciekawe jego ciało było w doskonałej kondycji, jakby w ogóle nie leżał przykuty przez miesiąc do stołu.
Chłopak rozejrzał się. Stał między rzędami spróchniałych pniaków, przypominających trochę kwarcowe drzewa rosnące w hueco mundo.
Nad nim wisiały ciężkie szare chmury. Powietrze zaś było ciężkie i gorące, tak, że po paru chwilach Tanaka zaczęła męczyć suchość w gardle.
Zaraz, zaraz... umysł Yuzuru zaczął pracować na normalnych obrotach. To przecież jego wewnętrzny świat!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Laboratoria 8 espady    Wto 29 Sty 2013 - 1:02

Arrancar, który od samego początku zajmował się nim wyszedł czym prędzej z obszaru bariery. Zamiast niego za plecy Tanaki podszedł nieznajomy. Chłopak cały czas nie mógł pozbyć się uczucia, że skądś zna te personę... Jednak nie miał czasu żeby się nad tym zastanawiać, nie chciał w takim ważnym momencie brudzić sobie umysłu. Dlatego czym prędzej chciał pozbyć się wszelkich myśli. Z resztą niecierpliwił się równie mocno jak Victor, jednak nie dawał tego po sobie poznać tak dosadnie jak robił to trzeci espada.
Atso wyciągnął z pudełka ogromną metrową szpilę. Tanaka na sam jej widok się wzdrygnął. Dobrze wiedział, że zaraz tak wielka igła będzie zanurzona w jego ciele. Tym bardziej czuł niepokój czując potężną energię od tego metalu. Było to oczywiście reiatsu wielkiego olbrzyma, który pojedynkował się z Victorem. Sama ta energia przywołała mu fragmenty rozmów prowadzonych gdy był nieprzytomny. Więc jednak zdecydowali się wykorzystać moc tamtego wielkiego mutanta. Bo sam Yuzuru nie wiedział ostatecznie kim był ten stwór.
Chłopak myślał, że zaraz zacznie pocić się ze stresu, jednak wszystkie negatywne uczucia odeszły w niepamięć, gdy tylko zielonowłosy arrancar położył opuszki swoich palców na jego skroniach. Widać miał jakąś praktyczną w takich sytuacjach zdolność. Wszystko stało się takie przyjemne jakby dostał jakiś narkotyk...
Po kilku chwilach zmienił całkowicie miejsce, w którym się znajdował. Po krótkich oględzinach szybko spostrzegł się, że jego ciało jest w idealnej formie, a co najważniejsze przy jego boku spokojnie wisiała jego najdroższa i najważniejsza Kamagani. Z nią przy boku od razu czuł się znacznie bezpieczniejszy. Miejsce, w którym się znajdował do złudzenia przypominało scenerie Hueco Mundo. Jednak powietrze tutaj było znacznie gorętsze i cięższe. Rozejrzał się wokoło i rozpoznał te drzewa, a raczej pozostałości, które po nich zostały. To była jego piękna aleja kwitnących wiśni! Jednak zamiast pięknej, wiosennej scenerii ogarniała go zewsząd pustynia. Trzeba przyznać, że jego pasożyt do cna zniszczył wewnętrzny świat. Jednak zaraz chłopak miał się go pozbyć i wszystko wróci do normy. Całe te miejsce zacznie żyć na nowo! Nie było to pewne, ale Tanaka głęboko w wierzył. Miał nadzieję, że ta wiara doda mu sił i pomoże w najgorszych momentach, tak jak do tej pory. Bez tych dwóch czynników dawno wąchałby już kwiatki od spodu. Jest jednak inaczej i dalej egzystuje! Z pewnością nie miał zamiaru teraz stracić życia.
Jesteś tutaj?

Zapytał mając nadzieję, że odpowie mu głos Kamagani. Już tak dawno nie miał z nią żadnego kontaktu. W końcu jest ponownie w swoim wewnętrznym świecie i pomimo tego, że jest tak zniszczone to jego ukochana musi tutaj być.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Laboratoria 8 espady    Wto 29 Sty 2013 - 14:48

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Laboratoria 8 espady    Sro 27 Mar 2013 - 18:04

Tanaka czuł się, jakby został zalany gipsem, czy też inną materią upodobniającą go do żywego posągu. Lecz oto kawałek po kawałku, kolejne skrawki białej skorupy odpadały od niego, aż pozostał tylko kawałek na twarzy. Jednak również i maska opadła na ziemię, aby po chwili zamienić się na miliony białych drobinek ulatujących na powietrzu.
Yuzuru rozejrzał się. Wciąż był w obrębie bariery, jednak zaszło tu kilka zmian. Mianowicie posadzkę żłobiły teraz niewielkie kratery, a stalowy stół, do którego był początkowo przywiązany, leżał teraz poskręcany pod stertą gruzu.
Novembree, Victor, Atso i żółtooki arrancar stali tam za barierą światła i przyglądali się uważnie Tanace.
Ciało chłopaka nie niosło żadnych ran, lecz wyglądało na to, że wycieńczenie z wewnętrznego świata zostało przeniesione na rzeczywisty padół.
Chłopak klepnął pośladkami o ziemię. Nie był w stanie ustać na nogach, lecz mimo tego czuł się silniejszy. Znacznie silniejszy.

[Zmień profesję na Vaizarda i dodaj umiejętność: Wzmacniający hollow]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Laboratoria 8 espady    Sro 27 Mar 2013 - 20:42

Przyglądał się jak jego świat powoli wraca do normy. Przez gęste chmury przedostawało się coraz więcej promieni słonecznych. Był to piękny widok tym bardziej, że mógł patrzeć na to jako zwycięzca. Niestety za victorię poniósł wielką cenę - Kamagania została unicestwiona. Jednak coś mu mówiło, że nie do końca. Chciałby aby teraz razem z nim patrzyła jak jej świat wraca do normalności. Kto wie, może jednak to wszystko widzi? Drzewo - jej dom stał nietknięty. Co więcej, bordowa narośl odpadła od kory i poczęła się rozkładać. Chciał jeszcze podejść do tego drzewa. Jednak nie miał w żadnym wypadku wystarczającej siły aby wstać z miękkiej ziemi. Tymczasem dostrzegł jak wąż zbliża się w jego kierunku. Nie było mu jednak dane się z nim spotkać bliżej gdyż przed jego oczami zrobiło się czarno. Znał już te uczucie, to był znak, że wychodzi z wewnętrznego świata.
Wzrok znowu nabierał ostrości. Patrzył przez maskę, która po kilku chwilach rozpadła się... Zaczynał dostrzegać szczegóły. Był w tym samym pomieszczeniu chronionym barierą co wcześniej. Jednak teraz pokój wyglądał jak pobojowisko. Nie trudno było się domyślić, ze to musiała być jego sprawka skoro reszta siedziała w tym samym miejscu niezmiennie. Trzeba przyznać, że szkody jakie wyrządził zaskoczyły go. Nie spodziewał się, że może zrobić coś takiego. Nawet uwolnił się ze stołu, do którego był przywiązany.
Nagle poczuł jak wszelkie siły go opuszczają i najzwyczajniej w świecie upadł na tyłek. Może to wycieńczenie walką zostało przeniesione z wewnętrznego świata albo najzwyczajniej w świecie w takim był teraz stanie. W końcu był w takim samym, osłabionym stanie już wcześniej. Pomimo braku sił, czuł jednak, że jego poziom reiatsu może być zdecydowanie większy niż wcześniej. Był teraz na zupełnie innym poziomie. Spojrzał na wszystkich obserwatorów, a potem w sufit. Rzeczywiście udało mu się pokonać innera. Nie czuł już jego nacisku, ale też i Kamagani...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Laboratoria 8 espady    Czw 28 Mar 2013 - 17:20

Towarzystwo arrancarów przekroczyło barierę i zbliżyło się do Tanaki. Novembree wyciągnął ku niemu rękę. Były mentor uśmiechał się tajemniczo.
- No i jak, Yuzu? Dobrze było?
Atso świdrował go wzrokiem, a stojący obok żółtooki szeptał mu coś do ucha. Tanaka dokonał ciekawego odkrycia... Mianowicie tęczówki nieznajomego arrancara miały tą samą barwę co oczy węża, ukrywającego się w gałęziach drzewa Kamagani.
- Spróbuj założyć maskę - rozkazał Victor patrząc z góry na Tanakę. - Zobaczymy czy zyskałeś na wartości...
W głosie arrancara czaiło się podniecenie. Założyć maskę... czy skoro Yuzuru wygrał z demonem to teraz mógł dysponować jego mocą?
Sama myśl, że chłopak władać będzie taka mocą wydawała się... dosyć ekscytująca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Laboratoria 8 espady    Czw 28 Mar 2013 - 17:51

Widać było już po wszystkim gdyż bariera zniknęła, a cała ekipa zbliżyła się do Tanaki. Pierwszy odezwał się Novembree w sumie chyba jak zawsze. Chłopak czuł się trochę skrępowany tym, że wszyscy nad nim stoją. Dlatego też z ciężkim trudem wstał ponownie na nogi.
No cóż, nie najlepiej. Jednak jak widać, dałem radę.
Starał się zatrzymać podniecenie w głosie. Cóż, w końcu hollow miał już mu przez najbliższy czas nie przeszkadzać i żeby to Yuzuru nie musiał się niczym szprycować.
Przyglądając się przelotnie po wszystkich dostrzegł ponownie tego nieznanego arrancara. Teraz świeżo po walce był w stanie rozpoznać te same oczy co miał tamten wąż. Do tego mówił on coś po cichu, tak jakby przekazywał informacje z tego się wydarzyło.
W końcu odezwał się władczym tonem Victor. Cóż z jego słów wynikało, że raczej traktował go jak przedmiot o określonej wartości. Nie podobało się to chłopakowi, jednak zaczął się zastanawiać nad pierwszą częścią wypowiedzi. Ma założyć maskę? Czy to znaczy, że zyskał moc swojego innera? Taki obrót sprawy był naprawdę bardzo ciekawy biorąc pod uwagę, że chciał jedynie by hollow przestał mu uprzykrzać życie. Po chwili namysłu spróbował wyobrazić sobie, że na jego twarzy ma się pojawić maska. Ale czy to odniesie jakikolwiek skutek?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Laboratoria 8 espady    Czw 28 Mar 2013 - 18:16

Przez chwilę Tanaka wyobrażał sobie maskę pojawiającą się na jego twarzy. Poczuł lekkie mrowienie w okolicach karku, ale nic poza tym. Towarzystwo arrancarów nie spuszczało z niego wzroku. Musiał wyglądać głupio, gdy stał jak przysłowiowy kołek.
Spróbował raz jeszcze i znowu tylko mrowienie, chociaż tym razem bardziej intensywne.
Victor zaczął stukać stopą o posadzkę. Wyraźnie się niecierpliwił.
I wtedy w głowie Tanaki zrodziła się dziwna myśl. Cóż, warto było spróbować...
Przyłożył dłoń do twarzy i skupił się raz jeszcze. Znowu mrowienie, ale tym razem nie przeszło po chwili. Więcej - stawało się coraz intensywniejsze, aż zaczęło drżeć mu całe ramię.
Znienacka poczuł, jak wlewa się w niego energia pustego. Potężna moc, która wypełniała go całego. Dłoń Tanaki zabłysła szkarłatnym światłem. Z palców na twarz spłynęła biała materia, która uformowała się w maskę.
Wraz z przypływem niesamowitej mocy Yuzuru poczuł również euforię. W tej chwili wydawało mu się, że mógłby kruszyć góry nagą pięścią!
Tornado szkarłatnego reiatsu otoczyło go zmuszając arrancary do cofnięcia się. Taka potęga... teraz był równy bogom!
Lecz zaraz... poczuł, jak traci kontrolę nad ciałem. Nienawistna świadomość poruszyła się w głowie i teraz pomału spychała Tanakę ku ciemności.
Biała materia zaczęła rozlewać się po całym ciele chłopaka. Nie mógł się poruszyć, nawet kiwnąć palcem!
Zobaczył otwartą dłoń zbliżającą się do twarzy. Uderzyła w niego. Skruszyła maskę i posłała z mocą o ziemię.
Tanaka rąbnął głową o posadzkę. Eksplozja bólu chyba zaraz rozsadzi mu czaszkę...
Niezwykła energia zniknęła wraz z okruchami zniszczonej maski. Chłopak dyszał ciężko. Był jeszcze bardziej wycieńczony niż przed chwilą.
Nad nim stał Victor. To on zniszczył maskę i posłał chłopaka na ziemię. Teraz przyglądał się Yuzuru z jawną pogardą.
- To przez zniszczenie zanpakutou... - odezwał się Atso. - Bez jej pomocy moc pustego jest wysoce niestabilna.
A więc wcale nie było tak dobrze...

[Doświadczenie za walki: +1 siła i inteligencja +2 zręczność, wytrzymałość i szybkość +2 rei i kontrola rei +4 psychika]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Laboratoria 8 espady    Czw 28 Mar 2013 - 18:51

Tanaka próbował, jednak wszelkie próby kończyły się fiaskiem. Coraz bardziej nieswojo się czuł gdy wszyscy stali i oczekiwali aż założy maskę, jednak nic z tego. No właśnie założyć? Może by spróbować założyć ją ręką? Zbliżył dłoń do twarzy i po chwili czuł jak energia innera wlewa się w jego ciało, potężna moc, z która jeszcze kilka chwil temu toczył zacięty bój. Na twarzy pojawiła się maska. A jego energia duchowa z każdą chwilą rosła. Nawet Ci wcześniej nie osiągalni arrancarzy musieli cofnąć się aby utrzymać równowagę. Miał wrażenie, że może zrobić wszystko, nawet pokonać bogów. Jednak tak szybko jak wzrosła jego moc, również tracił w zastraszającym tempie nad nią panowanie. Doszło nawet do tego, że substancja, z której stworzona jest maska rozprzestrzeniała się na całe ciało powodując zupełny paraliż. Szybko jednak został wytrącony z tego stanu przez uderzenie. Maska pękła, a on zwalił się na podłogę uderzając głową o ziemię. Miał wrażenie, że czaszka mu eksploduje tak jakby ktoś rzucił na niego hadou #19... Był jeszcze bardziej zmęczony niż wcześniej pomimo tego iż już był wyczerpany. Victor spoglądał na niego z pogardą. Widać był rozczarowany, liczył na coś więcej po tym całym czekaniu, aż Tanaka skończy walkę w wewnętrznym świecie.
Po chwili uzyskał odpowiedź dlaczego energia przejęła nad nim kontrolę. Atso stwierdził fakt, jednak chyba nie bardzo był tym przejęty. Tak jakby chodziło mu o to, żeby ten eksperyment się powiódł, a może wiedział jak przywrócić Kamagani? Ciekawe czy w ogóle to jest możliwe...
A da się ją przywrócić do życia?
Zapytał zasapanym tonem. Miał nadzieję, że Atso i tym razem znajdzie rozwiązanie na jego kolejny problem...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Laboratoria 8 espady    Czw 28 Mar 2013 - 19:52

Powietrze stało się cięższe, gdy Victora otoczyła wroga aura. Spojrzał ostro na Atso i zadał niemal to samo pytanie co Tanaka.
- Jest jakiś sposób, aby to naprawić?! - zapytał natarczywie.
Atso ujął podbródek w dwa palce i zamyślił się na moment.
- Rdzeń nie został zniszczony... - mruczał do siebie. - W takim razie chłopak powinien móc przywrócić zanpakutou jeśli nasączy rdzeń odpowiednią ilością własnej energii, co rozbudzi ducha uśpionego miecza...
- Świetnie! - Victor przyszpilił wzrokiem Novembree. - Daję ci tydzień na zrobienie z tego shinigami wartościowego żołnierza. Lepiej mnie nie zawiedź...
Novembree ukłonił się nisko, lecz Victor już na niego nie spoglądał. Udał się szybkim krokiem do wyjścia z sali, gdzie Tanaka okiełznał moc demona.
- Za jakiś czas wykonam jeszcze kilka testów - wymruczał Atso. Spojrzał jeszcze raz na Tanakę, po czy również skierował się do wyjścia. Żółtooki arrancar podążył za nim, jak cień.
Zostali tylko oni. Uczeń i mistrz, który przyglądał się teraz badawczo byłemu podopiecznemu.
- Dałeś całkiem imponujący pokaz, Yuzu... Wielka szkoda, że nie ma z nami Lorda H. On właściwie by cię poprowadził, ale już trudno... Żyjemy w takich, a nie innych czasach.
Novembree westchnął ciężko. Uśmiechnął się blado spoglądając na zniszczenia poczynione przez Tanakę.
- Chodźmy już... Zaprowadzę cię do twojego nowego pokoju. Niestety nie dostaniesz wiele czasu do odpoczynku. Tydzień to niewiele... będziemy musieli szybko postawić cię na nogi. Ale przecież już przez to przechodziliśmy!
Novembree zaśmiał się cicho na wspomnienie minionych czasów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Laboratoria 8 espady    Czw 28 Mar 2013 - 20:32

Powietrze zrobiło się cięższe. Jednakże nie było tak mocno przytłaczające jak kiedyś. To był kolejny dowód na to, że Tanaka rzeczywiście się wzmocnił. Victor zadał te samo pytanie, co z jednej strony ucieszyło, a z drugiej zaniepokoiło chłopaka. Dobrą stroną było to, że Atso pod presją musiał szybko znaleźć sposób, a złą było to, że Arrancar za bardzo się nim przejmował. Tak jakby chciał go sobie przywłaszczyć. Kolejne słowa tylko potwierdziły jego obawy. Ma zostać żołnierzem pod jego dowództwem. Nie taką umowę zawarli... O tyle dobrze, że przynajmniej jego ciało w jakiś sposób wróciło do normalności. Jeszcze przed wejściem do wewnętrznego świata na kościach była niemal tylko skóra...A przede wszystkim Kamagani może odżyć!
Kolejne badania...
Pomyślał wiedząc, że to jeszcze nie koniec. W co on się wpakował? Może i okiełznał demona, ale czy nie znalazł się w tej samej sytuacji? Tak samo jak Hollow, Victor chce nad nim zapanować... No ale może jednak uda mu się jeszcze jakoś z tego wykaraskać. Po chwili wszyscy wyszli z sali i pozostał tylko on i Novembree.
Wiesz dobrze, że nie obchodzi mnie żaden Lord H.[b]
Tym bardziej po tym jak mnie zostawiłeś

Dopowiedział sobie w myślach. No cóż, kolejny tydzień zapowiada się bardzo pracowicie i w sumie to pasowało Tanace. Już bardzo długo nie miał porządnego treningu i tęsknił za tym przyjemnym wysiłkiem. Na ostatnią kwestię nawet już nie odpowiedział tylko skierował się prosto za nim. Najbardziej czego teraz pragnął to spać, a no i jeść!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Laboratoria 8 espady    Czw 28 Mar 2013 - 22:09

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Laboratoria 8 espady    Pią 4 Lip 2014 - 12:51

Yuzuru Tanaka

Tanaka pamiętał pomieszczenie, do którego zaprowadził go Novembree. To tutaj odbył pojedynek z niepełnym arrancarem. Podobnie jak podczas tamtej walki również teraz blisko ścian ustawionych było osiem srebrnych talerzy zawieszonych na tyczkach. Z tego co Tanaka pamiętał to służyły one do zbierania informacji. Nie bardzo potrafił sobie wyobrazić w jaki sposób tego dokonują, ale przecież naukowe sprawy nie były jego konikiem.
- Pokarz nam swoje shi kai - rozkazał Atso stojący obok Victora, na twarzy którego gościł wyraz zniecierpliwienia.
Oprócz nich nie było tutaj nikogo więcej. Na twarzy trzeciego espady gościł wyraz zniecierpliwienia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Laboratoria 8 espady    Today at 7:52

Powrót do góry Go down
 
Laboratoria 8 espady
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Hueco Mundo :: Las Noches-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Create a blog