IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Laboratoria 8 espady

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3
AutorWiadomość
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Laboratoria 8 espady    Pią 4 Lip 2014 - 20:33

Bez żadnych ekscesów dotarli na miejsce. Stali przed wielkimi drzwiami, za którymi znajdowało się dobrze mu już znane pomieszczenie. Weszli do środka, a tam czekali już na nich Atso i Victor. Troszkę się zdziwił bo nie spodziewał się spotkać od razu dwóch tych postaci. Nie miał jednak zamiaru dłużej kazać czekać na siebie. Wyciągnął zanpakutou przed siebie.
Rozbłyśnij Kamagani
Wymówił komendę mającą na celu przywołanie shi-kai. A co się będzie dalej działo to już zależy od ducha jego miecza...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Laboratoria 8 espady    Nie 6 Lip 2014 - 13:27

Tanaka uwolnił shi kai, które wyglądało normalnie i zdawało się poprawnie funkcjonować.
Znak yin-yang pozostawał w równowadze, a pasek kryształu zaczął powoli się zapełniać.
Podszedł Atso. Zmierzył długim spojrzeniem zanpakuto Tanaki i rozpoczął badanie.
Opukał ostrze, przejechał po nim paznokciem i na chwilę przyłożył dłoń do kryształu.
- Nie dostrzegam zmian - powiedział cicho bardziej do siebie niż któregoś z obecnych. - Być może potrzebuje stymulacji. - Tutaj odwrócił się do Victora, który skinął głową i zwrócił się do Novembree.
- Zawalczcie - rozkazała cicho tres espada.
Fraccion ukłonił się lekko i wyciągnął zanpakuto. Atso cofnął się i Tanaka stanął naprzeciw swojego byłego mentora.
- Bez szaleństw, Yuzu. To tylko sparing.
Pojedynek przebiegał spokojnie. Zamiast w ciało przeciwnika próbowali trafić nawzajem swe zanpakuto. Kamagami pozostawała spokojna, a przynajmniej tak było na początku. Po paru minutach sparingu blada pomarańczowa poświata otoczyła ostrze. Jego powierzchnia zafalowała i powstały wiry, które uformowały się w wypełnione metalowymi kłami paszcze.
Novembree opuścił miecz spoglądając na broń Tanaki z mieszanką zaciekawienia i obrzydzenia. Na twarzy Atso malowało się już tylko to pierwsze.
Niczym ciekawskie dziecko włożył palec do jednej z paszcz, która zacisnęła się na nim jakby chciała odgryść kawałek arrancara. Ten jednak nawet się nie skrzywił.
- Pochłania reiatsu. W szybkim tempie. - Zaczął mruczeć do siebie. - Podobieństwo do Pożeracza, hmm, znaczne. Jego reiatsu musiało połączyć się z mieczem na elementarnym poziomie. Skutki tego... gwałtowne, ale rokujące duże możliwości.
Buchnęły białe płomienie. Znak yin-yang przelewał się od jednej strony do drugiej, czemu towarzyszyła szybka zmiana barwy ognia liżącego ostrze. Kryształ zaczął zapełniać się zauważalnie szybciej. Tanace natomiast zakręciło się w głowie. Energia hulająca w jego shi kai była jeszcze dziksza od tej, która uwalniała się przy zakładaniu maski.
Atso wyszarpał palec z paszczy. Kilka kropel krwi padło na ziemię.
- Daj mi je. - Arrancar wyciągnął rękę domagając się zanpakuto. - Muszę przeprowadzić dokładniejszą analizę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Laboratoria 8 espady    Nie 6 Lip 2014 - 22:17

Tanaka bez kłopotów uwolnił shikai. Mógł się spodziewać, że na zawołanie nie zacznie szaleć i będzie trzeba je sprowokować. W końcu dopiero po w czasie walki coś niedobrego zaczynało się dziać z jego orężem. Nie musiał nawet sugerować walki gdyż ubiegł go Atso. Nie minęła chwila, a stał naprzeciw Novembree. Wiedział, że to tylko sparing, ale nie był pewien czy takie nastawienie wystarczająco sprowokuje innera Kamagami. Okazało się, że było to wystarczające i po kilku chwilach na ostrzu pojawiły się znane mu już wiry o metalowych zębiskach. Zauważył zaciekawienie Atso. Nie był tym zadowolony, tzn że to coś nowego i będzie chciał z pewnością przeprowadzać jakieś kolejne badania. Nie chciałby narażać swoje zanpakutou na coś takiego co sam przeszedł. Tak na prawdę do tej pory nie wie co robił na nim Atso przez te wszystkie dni, gdy leżał w jego laboratorium.
W sumie też nie dowiedział się niczego nowego. Wiedział, że ta forma kamagami wchłaniała reiatsu. W międzyczasie zanpakutou buchnęło wielkim płomieniem zmieniającym co chwile barwę. Pokazywało to jak bardzo jest niestabilne. Z czasem co raz bardziej odczuwał dzikość tej energii. Była ona większa nawet od tej, która jest uwalniana podczas noszenia maski hollowa. W sumie nic dziwnego, gdy zakładał maskę to starał się zapanować nad mocą pustego, a w tym przypadku w mieczu zmieszana jest moc kamagami w raz z jej pasożytem. Nic dziwnego, że tak trudno nad nią zapanować. Nawet przez chwilę przez myśl mu przeszło aby założyć maskę i sprawdzić jak wielką moc zdołałby osiągnąć. Nie łudziłby się z tym, że zdołałby zapanować nad tą mieszanką wybuchową. Czy byłby wtedy w stanie rozprawić się z tymi wszystkimi tutaj i zachować tę neutralność, o której zawsze marzył? Pokusa tej niewyobrażalnej potęgi była bardzo duża, jednakże nie miał pewności co się z nim stanie gdy straci kontrolę. Czy kiedykolwiek udałoby mu się wrócić do normalności? Czy do końca istnienia trwałby w tym chaosie? A może Victor w mgnieniu oka rozprawiłby się z nim zakańczając tym samym jego istnienia. Było zbyt wiele niewiadomych i za wielkie ryzyko aby spróbować. Bardzo niechętnie stwierdził, że musi jednak oddać zanpakutou na głębszą analizę, chodź domyślał się, że mogą to być jakieś chore eksperymenty.. Gdyby miał tylko jakąś inną możliwość... Niestety, żadnej alternatywy nie przewidywał jeżeli chciał przetrwać. Dlatego też niechętnie oddał w ręce arrancara swoją ukochaną.
Jeżeli zrobisz jej coś złego to przysięgam, że Cię zabiję.
Odpowiedział bardzo poważnie, bezczelnie patrząc Atso w oczy. To nie były puste słowa, a wręcz obietnica, która wypełni choćby nie wiadomo co się działo. Miał gdzieś czy za te słowa będzie ukarany, a może zgromadzeni tutaj go wyśmieją. W tej chwili był śmiertelnie poważny. Oby Kamagani wróciła do niego w pełni sił...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Laboratoria 8 espady    Pon 7 Lip 2014 - 20:46


- Groźby daremne. Dostaniesz je z powrotem za dwa dni
- rzekł Atso przejmując Kamagami.
Gdy jednak Tanaka puścił swój miecz, czarne płomienie zawirowały i eksplodowały pożogą, której siła odrzuciła chłopaka o kilka metrów.
Kolumna płomieni uderzyła w sufit i rozeszła się po nim. Pozbawiony górnej części stroju Atso upuścił shi kai i chwycił się za twarz.
- Co to ma znaczyć? - Głos Victora był cichy, ale czaiła się w nim furia.
Novembree ukucnął obok Tanaki.
- Jeśli ty tego nie zrobiłeś, to wygląda na to, że z twoim zanpakuto jest gorzej niż myślałem.
Pomarańczowa aura wokół Kamagami rozwiała się. Miecz zajarzył się blaskiem i powrócił do zapieczętowanej formy.
- Pochłania reiatsu. Nie... ono je spala. - Atso przeniósł wzrok na leżący miecz i jakby nie pomny wydarzenia przed chwilą podniósł je. Tym razem obyło się bez eksplozji. Arrancar odwrócił się na pięcie i ruszył ku wyjściu prowadzącemu zapewne do jego laboratoriów. Zdawało się jakby zajście nie zrobiło na nim większego wrażenia, a przynajmniej nie dał po sobie tego pokazać.
Victor wciąż spoglądał surowo na Tanakę, ale gdy minął go Atso, arrancar ruszył za nim.
- Hmm, masz szczęście, że Atso wziął to za kolejny ciekawy przypadek - rzekł Novembree z zamyśloną miną.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Laboratoria 8 espady    Wto 8 Lip 2014 - 8:44

Widać Atso nawet nie przejął się jego groźbami. Przynajmniej będzie tylko dwa dni bez swojego miecza.
Obyś zmieścił się w terminie.
Rzekł puszczając swój miecz. Wtedy właśnie stało się coś zupełnie nieoczekiwanego. Tanaka czuł tę szaloną energię ale nie spodziewał się, że da swój upust w taki sposób. Zaskoczony odleciał w tył pod wpływem siły eksplozji. Nie krył swojego zdziwienia.
Nie mam pojęcia co się stało.
Spojrzał po wszystkich zgromadzonych.
Gdyby nie było to poważne to bym wam tym głowy nie zawracał.
Wyraz zaskoczenia jego twarzy zniknął i powiedział poważnym tonem.
Potem usłyszał coś nowego. Podobno Kamagami spala reiatsu. To była nowa informacja i Tanaka nie miał pojęcia jak coś takiego można wykorzystać. Oby to nie spalało jego reiatsu. Wtedy Yuzu mógłby mieć problemy...
Po chwili członkowie espady wyszły z sali i chłopak został jedynei z Novembree.
Oby tylko nie uszkodził mojego zanpakutou. Nic innego mnie nie obchodzi.
Po chwili ciszy na twarzy Tanaki zagościł niewielki uśmiech.
Ale przyznasz to było niezłe.
Skwitował luźno niekontrolowaną eksplozję. Podświadomie cieszył się, że Atso dostał taki "prezent". Należał mu się.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Laboratoria 8 espady    Wto 8 Lip 2014 - 18:17

- Twoje zanpakuto bardziej się wszystkim przyda w dobrym stanie - uspokoił Novembree. Wyciągnął rękę, aby pomóc Tanace wstać.
Arrancar nie podzielił wesołości elfa.
- To mogło się skończyć znacznie gorzej. Gdyby na miejscu Atso znajdował się bardziej temperamenty arrancar, najprawdopodobniej zaatakowałby cię nie przejmując się, że mógł to być tylko wypadek. - Spojrzał na Tanakę z ukosa. - Przydałoby się zająć twoimi ranami. Gdzieś tutaj powinien kręcić się jakiś medyk... Hmm, lepiej żebyś był na jutro w dobrej formie, bo wracamy do treningu. - Uśmiechnął się. - Zaliczyłeś sprawdzian. Wyruszyłeś do świata żywych, przeżyłeś i nawet udało ci się kogoś zabić. Teraz Victor powinien dać nam trochę czasu na doszlifowanie twoich umiejętności... Oczywiście nie mamy co liczyć na jego nadmiar. W końcu wichry wojny dmą coraz gwałtowniej.
Arrancar otrzepał przód uniformu. Zerknął na srebrne talerze przechwytujące informacje i westchnął cicho.
- Ech, ale co ty na to abyśmy dla odmiany spróbowali czegoś innego? Zanpakuto chwilowo nie masz, a oprócz treningów z maską mógłbym cię wyuczyć czegoś innego. Masz jakieś specjalne życzenia?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Laboratoria 8 espady    Wto 8 Lip 2014 - 19:49

Mi zależy jedynie na tym, żeby nie wymykało się spod kontroli. Nie zależy mi na jakiś dodatkowych zdolnościach. Wystarczająco dużo kłopotu jest z moim innerem, a jeżeli miałby dojść kolejny to rozwijałbym się wręcz niezauważalnie. Opanować takie rozchwianie reiatsu wcale nie jest takie proste, z resztą sam byłeś świadkiem co się stało.
Wstał i również otrzepał swój strój.
Grunt, że nie zareagował inaczej.
Skwitował krótko tak jakby nie zdawał sobie z powagi zaistniałej sytuacji. No ale po co ma roztrząsać coś nad czym nie ma wpływu.
Mówiłem już, że medyk nie jest niezbędny. Znając siebie jutro będę się czuł zdecydowanie lepiej. Jak będzie się tu jakiś kręcił to można skorzystać, a jak nie to chciałbym wrócić do siebie i odpocząć po wyprawie.
W sumie Tanaka jeszcze nie miał okazji odsapnąć. Ledwo wrócił z misji i po raporcie znowu został wezwany do siebie, gdzie odbył sparing. Troszkę był już znużony. Ale gdy usłyszał coś na temat treningu, to od razu się ożywił. W końcu będzie miał możliwość poprawić swoje słabości. Novembree długo nie musiał czekać na odpowiedź Tanaki.
Chciałbym nauczyć się shunpo. W ostatniej walce brak tej zdolności bardzo dawał mi się we znaki. Z pewnością byłoby to bardzo przydatne.
Odparł z entuzjazmem. W końcu mógł zająć się sobą. Lubił trenować i się rozwijać. Ale wszystkie te komplikacje, które miały miejsce do tej pory. Bardzo skutecznie mu to utrudniały.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Laboratoria 8 espady    Pią 11 Lip 2014 - 23:08

- Shunpo powiadasz? Hmm, tak. Przydałoby się żebyś je umiał, aczkolwiek to nie jest technika łatwa do nauki. Niemniej spróbujemy nauczyć cię chociaż podstaw żebyś w przyszłości sam mógł trenować.

http://bleach.iowoi.org/t1833p60-wiea-3-espady
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Laboratoria 8 espady    Czw 21 Sie 2014 - 20:33

Widok jaki Tanaka ujrzał po stanięciu w laboratorium ósmego espady niósł ze sobą powiew nostalgii. Arrancary składowały metalowe urządzenia, pudła i grube pliki dokumentów pod żelaznym łukiem. Wszystko nadzorował Atso, przy którym stał wysoki brązowowłosy arrancar. To właśnie on jako pierwszy zwrócił uwagę na grupę fraccion Victora.
- Jeszcze chwila. Kończymy przeniesienie. - Miał łagodną twarz i gdyby nie fragment maski zasłaniający oczodół można byłoby go wziąć za dobry materiał na sąsiada.
Musiał być też kimś znaczącym, bo Novembree schylił przed nim głowę.
Atso nie zwrócił na przybyłych uwagi, zajęty poganianiem arrancarów znoszących sprzęt pod, prawdopodobnie, przejście do kryjówki.
Nostalgia. Ten widok nie był mu obcy. Szalony naukowiec ewakuujący swoje laboratorium. Kiedy to było? W każdym razie dużo od tego czasu się wydarzyło.
Po około pół godzinie przenosiny miały się już ku końcowi. Atso zbliżał się do łuku, gdy nagle zamarł. Obejrzał się na wysokie wrota będące jedynym wejściem do laboratorium, które Tanaka widział.
Oczy stojącego obok Yuzuru Novembree rozszerzyły się. Otworzył usta, lecz jego krzyk zagłuszyła eksplozja. Wrota rozprysły się wzniecając pożogę kurzu.
- Gdzie się wybierasz bez pożegnania? Atso ty kundlu!
Rozległy się ostre dźwięk sonido. Do laboratorium przedarli się arrancarzy. Jeden z nich znalazł się tuż przy Atso. Zamachnął się na espadę kataną, lecz z boku uderzyło w niego cero wystrzelone przez jednookiego arrancara.
- To cuatra - syknął Novembree dobywając zanpakuto.
Tanaka poznał arrancara stojącego przy zniszczonych wrotach. Niski, zielonooki, to on powitał go gdy po raz pierwszy przybył do Las Noches.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Laboratoria 8 espady    Pią 29 Sie 2014 - 10:28

Wszedł do laboratorium, krzątający się arrancarzy niosący pudła od razu przypomniały mu już jedną przeprowadzkę, której był świadkiem. Kto by pomyślał, że Atso będzie musiał się ewakuować ze swojej siedziby. Życie pisze różne scenariusze, chociaż Tanaka dobrze ten znał, no ale widać taka kolej rzeczy jeszcze się nie znudziła.
Powoli mieli się już zbierać do nowej lokalizacji kiedy jego oczom pojawił się jakiś arrancar. Nie zdążył nawet zadać żadnego pytania kiedy w kilka chwil rozpętał się chaos. Tanaka instynktownie dobył katany.
Furia pewnie jest w niebo wzięty...
Nie wiedzieć czemu taka myśl przeszła mu przez głowę. Uważnie rozejrzał się po swoim najbliższym otoczeniu starając dostrzec jakąś okazję do ataku z zaskoczenia, wiedział że musi dobrze dobrać sobie przeciwnika, a żeby nie zginąć zbyt szybko nie raniąc chodź trochę agresora. Śmierć bez zadanych wrogowi strat jest zdecydowanie haniebną śmiercią. Z pewnością na espadę nie ma co się rzucać, to nie jest jego kaliber. Z pewnością dostrzeże kogoś na swoim poziomie, o ile ktoś wcześniej go już nie zaatakuję, gdzie jest na to przygotowany w każdej chwili.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Laboratoria 8 espady    Nie 31 Sie 2014 - 15:54

Reiatsu zaczęło wartko krążyć w powietrzu przywodząc Tanakę o szybsze bicie serca. Przy jego boku zostali tylko Novembree i Felicia. Furia zanosząc się śmiechem ruszył na spotkanie przeciwnikom, dołączając tym samym do pieśni stali kreowanej przez pojedynkujące się arrancary. Tanaka szukał przeciwnika, z którym mógł zatańczyć. Zaczął czuć podniecenie pojawiające się za każdym razem, gdy zbliżała się chwila skrzyżowania ostrzy.
Wtem spłynęło na niego czerwone światło.
- Uwaga! - krzyknął Novembree i uskoczył. Yuzuru ledwo zdążył pójść w jego ślady, unikając pocisku nadciągającego z góry. Eksplozja na moment zagłuszyła odgłosy walki. Stracił z oczu sojuszników, chmura pyłu zasłoniła sylwetki Novembree i Felicii.
Poczuł dotyk na ramieniu, lecz zanim zdążył się odwrócić pięść wbiła się w jego policzek, zmuszając Tanakę do postąpienia kilku niepewnych kroków w tył. [-27PŻ]
- Nie włożyłem całej siły w uderzenie, a i tak ledwo ustałeś. I to właśnie tobą chciał nas straszyć trzeci espada?
Spoiler:
 
Arrancar założył żylaste ramiona na piersi. Był o połowę głowy niższy od Tanaki. Noszony kaptur uniemożliwiał przyjrzenie mu jego twarzy, ale czy to było ważne? Ważne, że przeciwnik sam się napatoczył.
Policzek Yuzuru pulsował bólem, w ustach czuł smak krwi.
- No dawaj. - Arrancar machnął zachęcająco ręką w stronę Tanaki.
Co ciekawe oponent nie dobył zanpakuto. Yuzuru nawet nie dojrzał, aby takowy przy sobie miał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Laboratoria 8 espady    Wto 21 Paź 2014 - 15:05

Furia pierwszy zniknął mu z oczu, w sumie nie ma się co dziwić, skoro był już tak długo na "głodzie". Przez chwilę był jeszcze obok pozostałej dwójki fraccion Victora, ale i oni opuścili jego pole widzenia, gdy z ledwością uniknął wystrzelonego przez kogoś cero. Nim zdążył się zorientować w jakim położeniu się znajduje, dostał potężnie z pięści w twarz. Zrobił kilka kroków w tył, ale ważne jest, że się nie przewrócił bo wtedy mógłby odsłonić się na znacznie groźniejszy atak.
Nie mam zamiaru nikogo straszyć, wystarczy że kogoś zabije.
Odpowiedział, spoglądając na swojego przeciwnika. wytarł dłonią krew z ust i splunął na bok. Szumiało mu jeszcze w głowie od eksplozji i otrzymanego ciosu. Był pewien siebie i wyraźnie zadowolony, że ktoś sam się do niego pofatygował. Otoczyło go szkarłatne reiatsu po czym wyzwolił shikai.
Nie dam Ci czekać...Rozbłyśnij Kamagani
Było to na pewno niebezpieczne, jednakże musiał zaryzykować, bez uwolnionej formy był zdecydowanie słabszy ofensywnie. Wiadomo, skoro wokół jest tyle wrogów to może, nawet jak straci kontrolę nad swoim zanpakutou to porani wielu przeciwników. A jeżeli nie to może, zakładając maskę uda mu się wymusić posłuszeństwo Kamagani. W każdym razie był obecnie bombą, która nie wiadomo kiedy się uruchomi i szarżuje prosto na wroga. Nie miał zamiaru bawić się w jakieś triki tylko zadał poziome cięcie. Zobaczymy jak arrancar będzie się bronić gołymi rękoma przed stalą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Laboratoria 8 espady    Wto 21 Paź 2014 - 19:12

Arrancar podskoczył w miejscu z jednej nogi na drugą, po czym ustawił gardę.
- Dawaj brachu, pokarz na co cię stać. - Mówił z dziwnym akcentem, którego świeżo upieczony vizard nigdy wcześniej nie słyszał. Jeśli jednak dobrze pójdzie to nie będzie musiał go więcej słuchać, lecz do tego potrzebował pomocy zanpakuto. Szczęśliwie dla niego zareagowało na komendę tak jak powinno - przechodząc w formę shi kai. Yuzuru podbiegł i machnął pokaźnym kawałkiem stali jakim była jego broń. Arrancar nie zrobił uniku, lecz przyjął uderzenie na przedramię, co Tanaka odczuł jakby właśnie rąbnął w pręt stali.
- Not bad, coś poczułem. Ale to za mało żeby myśleć o wygranej ze mną! - rzucił i cofnął drugie ramię szykując się do ciosu, który padł zbyt szybko. Zupełnie jakby rąbnął w niego koń. Uderzenie wydarło powietrze z piersi, coś chrupnęło i tym razem Yuzuru nie zdołał ustać. Padł do tyłu, co i tak było okolicznością korzystną jako, że kilka sekund później przeleciał nad nim szkarłatny pocisk.
- Podobno masz jakieś szalone moce. Lepiej mi je pokarz jeśli chcesz trochę dłużej pożyć, brachu.
Arrancar był pewny siebie i zdawało się, że miał ku temu wszelkie powody. Jego hierro było naprawdę mocne o sile nie wspominając, a i szybkością się zdążył popisać. Dla Tanaki miało to jednak coraz mniejsze znaczenie. Zew walki nie znał wahania, czym z potężniejszym przeciwnikiem się mierzyło tym lepiej, bo wtedy i zwycięstwo stawało się większe. Yuzuru zaś nie mógł przegrać z pierwszym lepszym arrancarem. Nie po tym wszystkim co przeszedł i wycierpiał

[-50PŻ]
1/10 załadunku zanpakuto
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Laboratoria 8 espady    Sro 22 Paź 2014 - 9:10

Tanaka celnie zaatakował, jednakże nie zadał nawet najmniejszych obrażeń. Trzeba było przyznać, że arrancar miał twarde hierro, nawet bardzo twarde... Jednak to w żadnym wypadku go nie powstrzyma, następnym razem po prostu zaatakuje mocniej, zdecydowanie mocniej. Niestety nie mógł tego zrobić od razu gdyż po kolejnym ciosie poleciał na łopatki parę metrów dalej. Kilka chwil później nad głową przeleciało mu jakieś zabłąkane cero. Chyba następnym razem będzie musiał też nieco uwagi zwracać na to, co się dzieje obok niego... Trochę by było głupio zostać znokautowanym przez nieuwagę.
Jeszcze przez chwilę nie mógł złapać tchu, no ale gdy z przepony zszedł nacisk to mógł ponownie sobie oddychać. Wstał na równe nogi uśmiechając się do siebie. Chwycił pewnie za rękojeść i ponownie zaszarżował. Tym jednak razem gdy był w jakiejś połowie drogi wzmocnił siebie za pomocą reiatsu(+10 szybkość i +10 siła). Jeszcze za wcześnie było aby odsłaniać swoją najlepszą kartę. Tym razem przed atakiem zmienił delikatnie tor swojego biegu i zaatakował skośnym cięciem z góry, kierowanym ba bark. Spodziewał się, że znowu zostanie zablokowany, dlatego też miał zamiar kopnąć pod prawe żebro. Oczywiście arrancar również mógłby wyprzedzić jego atak, dlatego był gotowy do uniku, lub ewentualnego bloku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Laboratoria 8 espady    Sro 22 Paź 2014 - 16:41

Każdy kolejny oddech przynosił ból. Kłuło go w piersi, ale wszystko to stawało się odleglejsze, gdy szum krwi coraz głośniej rozbrzmiewał w uszach. Coraz bardziej budził się w nim berserker.
Skoczył na nogi i pobudził w sobie iskrzące reiatsu. Gigantyczne ostrze już zmierzało ku barku arrancara, gdy jego sylwetka zamazała się. Nim jednak zniknął Tanaka wyraźnie poczuł opór ciała na jaki natrafiła jego broń.
Przeciwnik pojawił się dwa metry na lewo. Biel uniformu na ramieniu skalała czerwień krwi. Być może atak nie odniósł wymarzonego skutku, ale rana została zadana. Arrancar pomasował zranione miejsce i Tanaka ujrzał, że również przedramię niosło ślad krwi, co oznaczało, że pierwszy cios też zdołał drasnąć wroga.
- Nie zdołałem umknąć moim sonido, ale to i tak niczego nie zmienia.
Czerwona aura otoczyła dłoń arrancara, wziął krótki zamach i... mała eksplozja posłała Tanakę po raz kolejny na plecy. Ból rozpłomienił się na torsie chłopaka. Część jego kimona znikła odsłaniając poparzone ciało. Nawet nie bardzo wiedział co go trafiło. Zdołał zarejestrować tylko smugę światła mknącą ku niemu. Była zbyt szybka, aby zdołał zrobić unik.
Jednak doznany ból jeszcze tylko bardziej wciągał go w krwawe morze szału. Zapewne bez większego zastanowienia porwałby się na kolejną szarżę gdyby nie podmuch gorąca tchnący od Kamagami. Czarne płomienie wykwitły na ostrzu, a rękojeść została spowita w pomarańczowe reiatsu.
Usłyszał  dziewczęcy głos w głowie.
- Nie rób wstydu, Yuu... Już drugi raz upadasz przed jakimś podrzędnym arrancarem. Pozwól sobie pomóc! Nie potrzebujesz tej obrzydliwej mocy pustego, sami sobie poradzimy! Shinigami i jego zanpakuto. -

[-51 PŻ]
3/10 załadunku zanpakuto
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Laboratoria 8 espady    Czw 23 Paź 2014 - 15:38

Tak jak się spodziewał, arrancar chciał wyprzedzić jego atak i zaatakować z boku. Jednakże był zbyt wolny aby umknąć całkowicie przed zasięgiem Kamagani i został raniony w ramię. To był kolejny mały sukces Tanaki, następnym razem z pewnością na małej ranie się nie skończy. Im dłużej trwa walka, tym mocniejsze ciosy będzie wyprowadzać Tanaka wkładając w nie całą swoją siłę. Na słowa przeciwnika jedynie uśmiechnął się do niego z żądzą mordu w oczach. Nawet atak, przed którym nie umknął, nie był w stanie zdjąć chorego uśmiechu z jego twarzy. Nie był do końca pewien co go trafiło, ale jedynie zdążył zauważyć czerwoną powłokę na dłoni arrancara i poczuć eksplozję na własnym ciele. Instynkt podpowiadał mu, że to było cero, ale było zdecydowanie zbyt szybkie, porównując z cero Novembrre, które miał okazję zobaczyć. Ale teraz to było nie ważne, miał kolejny postawiony sobie cel do zrealizowania, teraz chciał odrąbać, którąś z kończyć wroga. Nie będzie to łatwe zadanie, ale nie niewykonalne.
Wstał kolejny raz na nogi i już miał ponownie ruszyć do boju w bitewnym szale, kiedy poczuł gorące reiatsu, którego źródłem była Kamagani. Widać również ona się przebudziła i przemówiła. Tanaka teraz zgadzał się z nią w stu procentach więc bez wahania przyznał jej rację.
Jak go powalimy to on nie będzie w stanie się podnieść. W takim razie bierzmy się za niego i skróćmy go o głowę!
Po czym ruszył wściekle na ofiarę. Doładowując się za pomocą reiatsu (+20 szybkość), tym razem Yuzu nie pozwoli mu uciec. W czasie biegu przy okazji przelewał swoje reiatsu do Kamagani. Kiedy przeciwnik był w zasięgu zrobił dłuższy krok aby znaleźć się niżej na biodrach i wyprowadzić poziome cięcie zmierzające ku górze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Laboratoria 8 espady    Czw 30 Paź 2014 - 21:46

- Głupiś, brachu? Mówię, że tak ze mną nie wygrasz! - Arrancar zaczynał tracić cierpliwość. Również i jego otoczyła silna aura reiatsu. Z uniesioną pięścią ruszył na spotkanie Tanace, który również nie był słupem soli.
Vizard miał przewagę zasięgu i gdy tylko przeciwnik się w nim znalazł, smagnął potężnym ostrzem do góry. W niemal niezauważalnym dla Tanaki ruchu, arrancar chwycił ostrze nim to zdążyło wrazić się w jego ciało. Drugą dłoń wciąż miał uniesioną, otoczyła ją czerwona poświata. Robiło się groźnie, lecz wtedy usłyszał wesoły głos Kamagami.
- Mam go.
Na ostrzu pojawiły się uzębione paszcze, które natychmiast zaczęły konsumować energię arrancara. Ten spojrzał na ostrze i na kilka sekund zamarł jakby dopiero dochodził do tego co się działo. A działo się dla niego niewesoło. Nie dość, że sam tracił energię to jeszcze dla Tanaki pojawiła się doskonała okazja do ataku. Gdyby jeszcze kryształ w pełni wypełnił się światłem... Ale i do tego było coraz bliżej.
[-42PR]
6.3 załadunku zanpakuto
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Laboratoria 8 espady    Sro 16 Gru 2015 - 18:24

Jeszcze się przekonamy!
Krzyknął ochryple, przełykając ślinę zmieszaną z własną krwią. Ruszył w kierunku czarnucha z rozbawionymi, wariackimi oczami. Zdrowy rozsądek z każdą kolejną chwilą schodził na dalszy plan ustępując czystemu szaleństwu. Nacierał niczym niezmordowany berserker. Wykonał cios, który jak można było się spodziewać został zablokowany. Usłyszał głos Kamagani i zobaczył stalowe szczęki swojego zanpakutou. Zaśmiał się ochryple zauważając zdumienie wymalowane na twarzy arrancara.
Jedz moja droga, nie żałuj sobie! Potem spróbujesz jeszcze innych przysmaków!
W tej chwili liczyło się zmiażdżenie, spopielenie przeciwnika stojącego przed nim, a nie z czyją pomocą to dokona. Będąc w szale bitewnym z pewnością w wielu wypadkach jego reakcje będą się pokrywać z instynktami obecnej Kamagani. Dlatego też i ich współpraca powinna się poprawić.
Korzystając z okazji Tanaka obniżył się na nogach i starał podciąć swojego przeciwnika, starał się aby Kamagani cały czas mogła konsumować energię przeciwnika, w międzyczasie również pompował w nią swoje reiatsu, żeby szybciej wypełnić kryształ i spalić arrancara na proch. Oczywiście jeżeli skutecznie uda mu się podciąć murzyna to wyprowadzi ukośne cięcie wyprowadzone z góry.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Laboratoria 8 espady    Sro 16 Gru 2015 - 19:36

Poszczególni ludzie mieli różne wyobrażenia raju, chociaż u większości zapewne niebiosa stanowiłyby krainę spokoju i wiecznej szczęśliwości. Dla Tanaki wymarzona kraina była czymś zgoła innym i teraz laboratoria Atso coraz bardziej się do niej upodabniały. Powietrze przesiąknięte zapachem krwi i potu, muzyka nacierającej na siebie stali i szalejące reiatsu stykające się ze sobą niczym w tańcu. Raj stawał się rzeczywistością.
Tanaka chciał wykonać swój ruch, lecz przeciwnik był szybszy. Uskoczył poza zasięg Kamagani i wyglądało na to, że chwilowo nie miał zamiaru się zbliżać. Zresztą nawet gdyby miał chęci, to z możliwością było już gorzej, bowiem do walki wkroczyła osoba trzecia.
Arrancar spojrzał w bok i ledwo zdążył unieść ramię, aby ochronić głowę przed niespodziewanym cięciem. Novembree natarł dziko na dotychczasowego przeciwnika Tanaki, który nawet nie dostrzegł, kiedy katana mentora zmieniła pozycję i cięła w pierś ciemnoskórego od dołu.
Korzystając z chwili, kiedy przeciwnik się cofnął, Novembree spojrzał na Tanakę i wyciągnął ramię w kierunku żelaznego łuku.
- Wycofaj się, Yuzu! - krzyknął, po czym ponownie natarł na przeciwnika.
Wielki łuk wypełniała teraz czarna przestrzeń garganty przy której stał Atso nadzorujący przesył kolejnych ładunków. Zdawało się, że operacja miała się ku końcowi.
Szał krwi wciąż wypełniał Tanakę, ale pomimo tego zdołał dostrzec, że siły Atso znajdują się w odwrocie. Brązowowłosy arrancar wyraźnie ustępował pola zielonookiemu espadzie, którego podwładni zbliżali się coraz bardziej do portalu. W dodatku kapryśna Kamagami sprawiła psikusa i przy prawie zapełnionym krysztale płomienie zmieniły nagle barwę na białą.


90% załadunku zanpakuto
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Laboratoria 8 espady    Sro 16 Gru 2015 - 21:53

Tanaka teraz ani myślał o wycofywaniu się. Jego umysł był zaciemniony niczym księżyc w nowiu. Włosy zlepione krwią i potem opadały na jego twarz, a przez czarne kosmyki przebijał się blask szkarłatnych, pogrążonych w furii oczu. Stał dumnie z szalonym uśmiechem. Wyglądał teraz niczym anioł śmierci zwiastujący apokalipsę, i tak też się czuł. Chciał teraz nieść zagładę na wszystkich wrogach, którzy stanęli by mu na drodze. Miał gdzieś, że Atso jak i jego podwładni wycofują się, z resztą czemu miałoby go to zainteresować w takiej chwili, gdy w końcu może rozprostować swoje skrzydła i rzucić się w wir tego co tak bardzo kocha. Nie zwlekając dłużej zignorował komendę Novembree i również natarł na czarnoskórego przeciwnika. Wspomógł swoje ciało za pomocą reiatsu [+10 szybkość]. Gdy był blisko wyskoczył do przodu z zamiarem cięcia z góry. Wkładał w ten atak całą swoją siłę, z resztą w jak każdy inny będąc w szale berserkera.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Laboratoria 8 espady    Sro 16 Gru 2015 - 22:20

Dla Tanaki nie liczyło się już nic poza walką i widokiem krwi wroga. Stał się żywą maszyną do zabijania łaknącą kolejnych potyczek. Novembree mógł krzyczeć swoje, Yuzuru miał to gdzieś.
Pognał w kierunku walczących. Ciemnoskóry nadal nie dobył zanpakuto, chociaż wyraźnie cofał się przed tańcem stali Novembree. Całkowicie zajęty odpieraniem ataków nie zauważył w porę zbliżającego się Tanaki. Spowita płomieniami Kamagami jeszcze raz wzniosła się w powietrze. Yuzuru napoił mięśnie reiatsu i z całą siłą upuścił masywne ostrze na bark arrancara.
Hierro nie sprostało, trysnęła krew chociaż wciąż było to za mało, aby zabić wroga. Okazję wykorzystał jednak Novembree wyprowadzając celne pchnięcie w pierś.
Fraccion Victora nie okazał jednak wdzięczności. Wydarł się na Tanakę, który jednak nic z tego nie usłyszał, bowiem uszy wypełnił mu przeraźliwy szum. Zachwiał się pod ciężarem reiatsu. Kątem oka dostrzegł falę wody, która pojawiła się w miejscu gdzie jeszcze przed chwilą walczył czwarty espada. Novembree wykorzystał okazję, chwycił Tanakę za ramię i przy pomocy shunpo przetransportował go w pobliże portalu.
Ciśnienie reiatsu osłabiło szał krwi Yuzuru, wola walki do śmierci osłabła znacznie, chociaż nadal mógł próbować wyrwać się Novembree i dołączyć do walki. Słyszał obłąkańczy śmiech Furii, dostrzegł też zbroczoną krwią Felicię mknącą ku nim. Najbardziej w oczy rzucał się jednak fioletowy stwór, który mierzył się teraz z espadą.
Czarne płomienie buchnęły. Kryształ Kamagami zapełnił się w całości.

[-26PR (za dopałkę do siły i doładowanie kryształu z poprzedniej tury, o którym zapomniałem ;p]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Laboratoria 8 espady    Czw 17 Gru 2015 - 16:18

Hahaha
Zaśmiał się ochryple w momencie gdy jego ostrze zanurzyło się w barku arrancara. Na twarz trysnęła mu posoka dodając kolejne artystyczne plamy do krwawej mozaiki. Chciał zadać kolejny cios jednakże nie było mu to już dane, gdyż Novembree wykończył przeciwnika swoim kolejnym atakiem. Tanaka dostrzegł zdenerwowaną twarz swojego mentora, aczkolwiek nic sobie z tego nie robił. Zachowywał się niczym rozkapryszone dziecko na placu zabawy, szukające kolejnych atrakcji. Rozglądał się za kolejnym ścierwem, które mógłby rozpłatać, jednakże plan ten pokrzyżował mu ostry dźwięk w uszach. Poczuł wielką falę reiatsu, która wytrąciła go z równowagi. Po chwili również obraz mu się rozmazał, to była już zasługa sonido Novembree. W ciągu chwili znajdował się już obok portalu, gdzie sługusy Atso kończyły już ewakuację.
Silne reiatsu płynące z miejsca walki espady. Mózg ponownie mógł analizować sytuację. Mimo, że w jego oczach tliła się jeszcze chora żądza mordu, pozostał na swojej pozycji obserwując czy ktoś nie zechce go przypadkiem zaatakować. Wtedy z pewnością szybko z nim skończy gdyż kryształ był już w pełni naładowany, a czarne płomienie buchały od Kamagani niczym od mrocznej pochodni.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Laboratoria 8 espady    Czw 17 Gru 2015 - 18:46

Wystarczył trzeźwy rzut oka, aby dojść do wniosku, że sytuacja sprzymierzeńców Tanaki, jak i jego samego prezentowała się tragicznie. Po ich stronie przy życiu pozostali Atso, Novembree, Felicia, Tanaka, fioletowy stwór powoli cofający się w kierunku portalu, oraz... jednak nikt więcej, bo leżący nieopodal fraccion Atso właśnie został ostatecznie uciszony przez jednego z wrogich arrancarów.
Po drugiej stronie pomieszczenia Furia wciąż potykał się z dwoma przeciwnikami. Problem w tym, że pięciu kolejnych wrogów półkolem zbliżało się do nich powoli. W środku szedł espada, z którego ust nie schodził drapieżny uśmiech.
- No spróbuj tylko, Atso. Spróbuj uciec, chociaż dobrze wiesz, że nie zdążysz przejść przez to coś, bo ja będę szybszy.
Atso zwrócił się nie do espady, lecz do fioletowego stwora.
- Atshusie. Atakuj dam ci wsparcie z tyłu.
Stwór odwrócił się i skinął głową. Był łudząco podobny do morsa, ale Tanaka nie mógł mu się bliżej przyjrzeć bowiem stwór ruszył. Espada zaśmiał się i ruszył mu na spotkanie. Atso zaś powolnym ruchem wyjął zza pazuchy metalowe urządzenie.
- Wycofujemy się.
Ostatnie co Tanaka zauważył zanim Novembree go chwycił i pociągnął za sobą w przejście, to nagły rozrost fioletowego stwora, który właśnie przyjmował cios miecza od espady. Wyglądało jakby coś zaczęło gwałtownie rosnąć w ciele morsa. To coś lśniło jasno, ale co było dalej tego już Yuzuru nie wiedział.

http://bleach.iowoi.org/t2043-kryjowka-espady
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Laboratoria 8 espady    Today at 19:49

Powrót do góry Go down
 
Laboratoria 8 espady
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Hueco Mundo :: Las Noches-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Have a free blog with Sosblogs