IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Dom państwa Kumagae

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Ishifone




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
672/836  (672/836)

PisanieTemat: Re: Dom państwa Kumagae   Sro 30 Sty 2013 - 17:18

Zmiana w jego śmiechu nie spodobała się jej. Nie zamierzała jednak ustępować. Obserwowała jego ruchy, jego ukłon, i to co mówił. W innej sytuacji... nie, w innych też. Mimo wszystko to był cały czas ten sam mały kretyn, irytujący i mało bystry. Tylko teraz mu się pokręciło i myśli, że jest mocny. Dlatego też prychnęła na jego słowa podziękowania. Drugi raz gdy zaczął ją "zachwalać". Była widziana w charakterze posiłku, i ktoś robił z tego komplementy. I jej moc... on ją tylko w tym charakterze rozpatrywał?
-Po raz pierwszy w Twoim nic nie wartym życiu masz rację. Nie mam wiele do powiedzenia. Tutaj nie ma o czym gadać-Przywołała łuk. Dosyć tego cackania się. Wiedziała, że ten czas kiedyś nadejdzie. Test jej zdolności. Okazja na zatarcie ostatnich dowodów. Tych najważniejszych.
-Po prostu Cię zabiję-Nie czekała na jego odpowiedź. Skoczyła trochę bardziej do tyłu zwiększając dystans pomiędzy nimi. Zaczęła strzelać, niezbyt mocno by przypadkiem się za szybko nie zmęczyć. Na początku bardziej dla jego sprawdzenia. Co umie. Jak jest szybki. Będzie się bardziej pilnować, by nie oberwać jakimś kontratakiem... i może w końcu Vormund ruszy swoje łaskawe cztery litery?!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Dom państwa Kumagae   Sro 30 Sty 2013 - 19:22

Daichi cofnął się gwałtownie, gdy wywołała łuk. Strzeliła prosto w niego, ale drań był szybki. Zdołał uskoczyć chociaż strzała drasnęła go w ramię.
- Ejże! Nie tak agresywnie! - krzyknął oburzony, ale już musiał uskakiwać przed kolejną strzałą, która rozbiła się tuż pod jego nogami.
- Skoro tak... również pójdę na całość!
Zaczął się zmieniać. Ubrania po prostu znikły, ukazując Daichi'ego w całej swej nieokazałości. Skóra szarzała błyskawicznie, w piersi pojawiła się dziura, a na twarzy zaczęła się formować maska.
Zaczął zmieniać kształt, który z każdą sekundą coraz mniej przypominał ludzką formę.
Po chwili przed Ishifone stał już groteskowy potwór.

Spoiler:
 

Nogi i ogon wyglądały, jakby należały do jakiegoś prehistorycznego gada, ale reszta... tego nie sposób było nazwać.
Żółte ogniki świecące w oczodołach zwróciły się na Ishifone.
- Widzisz co zrobiłaś? Nie lubię tej postaci, a przez twoje agresywne zachowanie musiałem ją przybrać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ishifone




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
672/836  (672/836)

PisanieTemat: Re: Dom państwa Kumagae   Sro 30 Sty 2013 - 19:38

Strzeliła w niego słabą strzałą. Uskoczył. To następna. Nie zamierzała się z nim zbyt długo patyczkować, na razie po prostu patrzyła na to co robi. Jak robi. Nie jest taki wolny jakby się mogła spodziewać. Może też coś ze sobą zrobił w czasie gdy ona ćwiczyła. Tylko jest pewna różnica. Ona ćwiczyła. Ciężko. A on nie. On może mieć jakieś naturalne predyspozycje, ewentualnie może umieć polować na jakieś bezbronne dusze. Powinno pójść... różnie. Teoria walki - nie lekceważyć przeciwnika. Zwłaszcza...
...gdy wygląda jak skrzyżowanie kangura z dinozaurem. Masywne nogi, sporo ostrych zębów. Ręce stosunkowo chwytne. Pewnie będzie poruszać się susami albo długimi krokami. Musi brać to pod uwagę.
-Wyglądasz inteligentniej-Koncentrowała Reiatsu, by wzmocnić swoje ciało. Musi być w stanie utrafić drania. To przede wszystkim (15 p. rei w zręczność). Załadowała następną strzałę, tym razem mocniejszą. Ugięła lekko nogi, gotowa do odskoku. Musi trzymać presję, szyć do niego pociskami jak tylko będzie mogła. Rozejrzała się po terenie... czy jest coś, co mogłaby wykorzystać. Na razie... bazowała na swoich umiejętnościach. Czas zaczynać
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Dom państwa Kumagae   Sro 30 Sty 2013 - 20:03

Cóż, w pobliżu były latarnie ustawione w równych odstępach między sobą. No i jeszcze kontener na śmieci jakieś kilka metrów za Ishifone.
Dziewczynę otoczyła aura reiatsu, kiedy wzmocniła swoją gibkość. Może Vormund wyczuje iż używa takich dużych dawek energii i skapuje się, że potrzebuje pomocy?
Od Daichi'ego nic nie było czuć. Widać, że skubany nie kłamał i rzeczywiście potrafił się nieźle maskować.
Dziewczyna ładowała już kolejną strzałę mieszając swoją energię z tą z otoczenia.
Ale pusty już uginał nogi. Niczym z katapulty wystrzelił w jej kierunku.
Buzujące w niej reiatsu nie zawiodło jednak. Zręcznie uskoczyła, tak że bestia zaryła pazurami w chodniku kilka metrów za nią.
Nie tracą czasu wystrzeliła. Trafiła prosto w skrzywione plecy, czemu towarzyszył żałosny ryk Daichi'ego.
- Wciąż mnie ranisz! - poskarżył się odwracając do niej potworny łeb.
Nogi pustego zaświeciły kiedy otoczyła je poświata rei. Widać chciał skorzystać z podobnej sztuczki.

[-22PR]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ishifone




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
672/836  (672/836)

PisanieTemat: Re: Dom państwa Kumagae   Sro 30 Sty 2013 - 20:29

Latarnie. Może. Później. Bardziej interesował ją kontener, który stał akurat za nią. Co dziwne, nie czuła od tego pustego Reiatsu. Nauczył się. W końcu. Rychło w czas. Teraz mu to nie pomoże, za to miała nadzieje, że jak będzie spalała w miarę dużo Reiatsu, to uda się jej zwrócić grzecznie Vormundowi uwagę, że CHOLERA JASNA WALCZY O ŻYCIE.
Udało jej się uskoczyć, cudownie, ale energia już z niej zeszła. Najważniejsze, że nie ze strzały, przez co mogła ją posłać prosto w jego... plecy. Zabolało go to, ryknął, świetnie. I jeszcze posłał komentarz. Rodzice go nie nauczyli, że w czasie walki się nie gada bo ktoś może mu przypadkowo język uciąć? Przyuważyła coś. Że kumuluje energię w nogach by mocniej na nią wskoczyć. Nie pozostawała dłużna... tylko tym razem musiała też poprawić swój czas reakcji, bo inaczej nic z tego nie wyjdzie. (Siedem w zręczność, osiem w szybkość). Załadowała strzałę o podobnej mocy... ustawiła się przed kontenerem.
-To raczej było tylko wrażenie z tą inteligencją-Rzekła drwiąco. Znowu będzie musiała opierać się na swoich umiejętnościach. Ale jak dobrze pójdzie bestia wbije się w kontener, a ona będzie miała kolejny czysty strzał. Jakby była pewna to by wystrzeliła strzałę z pełną mocą w nadziei, że pośle go to na drugi koniec ulicy. Tak czy owak... pierwszą zamierzała wystrzelić w momencie odskoku, by go trochę spowolnić. Drugą jak już, taką miała nadzieje, wbije się w kontener. Zamierzała potem przyjąć strategiczną pozycję pomiędzy latarniami...
...pytanie tylko, czy tym razem uda się jej wyrobić z unikiem. Będzie musiała się mocno oprzeć na swoich zmysłach jeżeli chodzi o wyczucie momentu wyskoku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Dom państwa Kumagae   Sro 30 Sty 2013 - 21:00

Daichi chyba nie załapał, że coś się święci, bo po prostu wystrzelił w jej stronę.
Puściła strzałę, aby osłabić impet pustego. Maszkara nie miała za bardzo, jak tego uniknąć, a dziewczyna umiała strzelać. Rezultatem tych dwóch składników, była strzała, które rąbnęła pustego prosto między oczy.
Lecz na tym koniec dobrych wiadomości. Bestia rąbnęła o Ishifone ułamek sekundy później.
Potężna siła zadziałała na jej brzuch, kiedy znalazła się między kontenerem, a głową Daichi'ego [-33PŻ].
Pusty odskoczył piszcząc żałośnie. Trzymał się za maskę i skakał w miejscu niczym dziecko, które zraniło się w palec.
Ishifone niewiele to teraz jednak interesowało. Zupełnie, jakby zawartość jej jamy brzusznej została zmiażdżona. Skuliła się na ziemi przyciskając ręce do promieniującego bólem brzucha.
Czuła w ustach nieprzyjemny smak. Coś pociekło jej po brodzie.
- Ty mała! - Ogon Daichi'ego zacisnął się na jej szyi. Podniósł ją w powietrze. Zauważyła pęknięcie na jego masce. Musiało go diablo boleć, ale szczerzył się radośnie.
- Wreszcie cię dorwałem! Nawet nie wiesz, jak długo czekałem na tą chwilę!

[-23PR]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ishifone




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
672/836  (672/836)

PisanieTemat: Re: Dom państwa Kumagae   Sro 30 Sty 2013 - 21:47

Zgodnie z planem, puściła strzałę. Trafiła tam gdzie trzeba, prosto w maskę, więc teoretycznie powinna po prostu odskoczyć w bok. Niestety, los chciał inaczej. Pomimo jej refleksu nie była fizycznie w stanie uskoczyć. Poczuła potężne uderzenie w brzuch... a jej plan obrócił się przeciwko niej. Czuła, jak jej wnętrzności były miażdżone pomiędzy czaszką stwora a kontenerem. Chciała krzyknąć, ale nie była w stanie. Zamiast tego leżała skulona trzymając się za brzuch. Nie wiedziała co właściwie wypływa z niej - wymiociny, krew, czy może wszystko naraz. Nie żałowała sobie, wypluła to. Zamroczyło ją na chwilę, co zostało wykorzystanie przez Daichi'ego, który doszedł do siebie zdecydowanie szybciej. Nie musiała nawet unosić wzroku... znowu to samo... tylko tym razem nikt jej nie pomoże. Nie może tak przyjąć, bo zginie... cholera jasna... złapała odruchowo dłońmi za ogon, usiłując złapać nieco oddechu... złapała, a przynajmniej usiłowała złapać jeden duży, i postarała się wyszeptać te słowa. Jedną ręką się szarpała przy ogonie... a drugą szukała rurki w swojej kieszeni.
-O ty... który potrafisz pokonać zło od środka... bez narzędzi... wywierć mego wroga!-Wyszepcze...Po czym desperacko rzuci rurką w jego maskę. Jeżeli jej się uda... powinna go odepchnąć i dać sobie chwilę czasu na zaczerpnięcie tchu... albo nawet go zdrowo poranić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Dom państwa Kumagae   Sro 30 Sty 2013 - 22:12

Wydawało się, że dziewczyna jest zdana na łaskę Daichi'ego. Demon ściskał mocno jej gardło, ale nie na tyle, aby nie mogła oddychać. O nie... jeszcze nie chciał jej zabić.
- Hmm... coś na poprawienie apetytu - mruknął pod nosem. Szpony poszły w ruch, ale dostało się tylko ubraniu, które Daichi jednym pociągnięciem zmienił w szmaty.
Potem delikatnie jednym palcem zerwał z niej stanik. Pusty otworzył paszczę i wydobył z niej długi, przypominający oślizgłego fioletowego robala, jęzor. Jego koniuszek dotknął dziewczynę między piersiami i powoli przechodził coraz to wyżej.
Jakkolwiek obrzydliwe to było, to tak zabsorbowało Daichi'ego, że w ogóle nie zauważył, jak dziewczyna grzebie w kieszeni. Jednak szept już usłyszał. Cofnął gwałtownie głowę, ale było już za późno. Dziewczyna rzuciła na niego srebrzystą rurkę, która wraz z rozbrzmieniem ostatniego słowa inkantacji, otworzyła się wylewając świetlisty płyn.
Reiatsu przybrało postać postać migoczącego wiertła, które wbiło się w bok maski pustego.
Ten zawył po raz kolejny. Rzucił Ishifone w bok. Dziewczyna zaliczyła bolesne spotkanie z ziemią [-4hp], ale wreszcie była wolna.
Pusty zaś miotał się ukrywając twarz w szponiastych dłoniach.
- Co tam się dzieje?! - usłyszała podniesiony głos matki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ishifone




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
672/836  (672/836)

PisanieTemat: Re: Dom państwa Kumagae   Sro 30 Sty 2013 - 22:32

Mogła oddychać, mogła szeptać. I tak lekko drżała, z bólu oraz z powodu tego czego była światłem. Gdyby nie była skupiona na tym co miała teraz zrobić to najprawdopodobniej zwyzywałaby go od zboczeńców. A teraz musiała przyznać, że ta sytuacja działała na jej korzyść, chociaż całościowo była bardzo ale to bardzo nieciekawa. Podczas gdy on najpierw rozerwał jej górną część garderoby, ona wygrzebała jedną rurkę ze spodni. Gdy jego język muskał jej klatkę piersiową pomiędzy jej piersiami, ona zaczęła mówić. I to zwróciło jego uwagę, jednak zdecydowanie za późno, bo i tak oberwał i to dość mocno. Upuścił ją na ziemię, przez co jeszcze bardziej się potłukła, ale przynajmniej mogła stanąć na nogi... więc teraz... kurwa mać! ONA?! Nic nie mówiła. Musiała... cholera, nie wiedziała co robić. Ucieknie - ten skojarzy fakty i ją porwie albo i zabije. Zostanie - będzie ją wykorzystywać jako żywą tarczę... albo od razu zabije... szybka analiza sytuacji. Nie zależy jej, mogłaby nawet zginąć. Co nie zmienia faktu, że może się obejść bez dodatkowych ofiar.
-Na wszystko co dla Ciebie jest święte, NIE ZBLIŻAJ SIĘ!-Krzyknęła nawet nie wiedząc, gdzie ona jest. Wstała. Załadowała tyle Reiatsu do strzały ile tylko mogła. Trzeba go zabić póki jeszcze stoi. Tylko by nie trafić w matkę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Dom państwa Kumagae   Sro 30 Sty 2013 - 22:59

Dziewczyna ujrzała, jak matka stoi na progu domu. Rozszerzyła oczy ze zdumienia, gdy ujrzała swoją poobijaną i nagą do pasa córkę.
Ruszyła szybko przez ogród nie świadoma zagrożenia. Daichi miotał się wściekle, ale już spoglądał poprzez palce na dziewczynę.
Zaszarżował na nią zanim zdołała wypuścić strzałę. Automatycznie odskoczyła, ale nie było to potrzebne bowiem pusty potknął się o własne nogi i zarył maską o ziemię.
Ishifone wykorzystała to. Zebrała rei potrzebne do utworzenia strzały, lecz wtedy koniuszek ogona pustego zwrócił się prosto na nią. Zabłysła na nim błękitna iskierka i duchowa strzała wystrzeliła prosto w głowę dziewczyny.
Była tak blisko, ale Ishifone szarpnęła głową w bok tak, że strzała jedynie zadrasnęła jej policzek zdobiąc go krwawą szramą [-1hp].
Dziewczyna utworzyła własną strzałę i w końcu wystrzeliła, ale co to! Potwora otoczyła aura reiatsu, odbił się od ziemi unikając pocisku. Teraz obrócić łeb w zbliżającą się matkę. Jego ogon wydłużył się nagle i złapał matulę za gardło. Kobieta zacharczała przeraźliwie, oczy wyszły jej na wierzch.
- Dezaktywuj łuk, albo ją zabiję - warknął słabo Daichi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ishifone




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
672/836  (672/836)

PisanieTemat: Re: Dom państwa Kumagae   Sro 30 Sty 2013 - 23:19

Wiedziała. Po prostu wiedziała, że tak to się zakończy od chwili, gdy ją usłyszała. Ale po kolei - najpierw nie zareagowała na jej polecenie. Wyklinała ją wniebogłosy w myślach, ale tym bardziej musiała reagować szybko, zanim tamten ją zauważy. Zaczęła ładować strzałę, a tamten się na nią rzucił... i się wywalił. Wykorzystała to momentalnie... albo przynajmniej próbowała. Zobaczyła błysk, i ledwo co uniknęła pocisku, który i tak rozorał jej policzek. Dość tego! W końcu odpowiedziała ogniem... ale stwór wykorzystał swoje reiatsu i odskoczył na bok... cholera jasna, zauważył ją... i złapał... tak jak, cholera jasna, się spodziewała... stała, dyszała. Drżała z bólu i zmęczenia... ale i emocji. Negatywnych rzecz jasna.
-...ty... pierdolona idiotko...-Syknęła wściekła. Patrzyła się przez chwilę na tą sytuację... był słaby. To znaczyło, że również mocno mu przyłożyła. Ba, może nawet następny pocisk by go sprzątnął... mimo wcześniejszego postanowienia... wahała się. Przez chwilę. Popatrzyła się na jej oczy.
-Nie wierzyłaś mi. Nigdy mi nie wierzyłaś... nienawidzę was. Wszystkich-Władowała tyle reiatsu z otoczenia i od siebie ile mogła w strzałę, by go sprzątnąć. Odrzuciła wszystko. Nie zastanawiała się nawet co będzie dalej. Liczyło się tylko jedno. By zabić tego skurwysyna. Jednym. Pieprzonym. Strzałem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Dom państwa Kumagae   Czw 31 Sty 2013 - 0:02

Daichi widząc, że Ishifone kumuluje energię zacisnął ogon mocniej na szyi matki, która niczym panna w opałach ( w tej sytuacji dosyć nieświeża już panna ) najzwyczajniej w świecie zemdlała.
Pusty widząc, że dziewczyna nie myśli o złożeniu broni, warknął gniewnie, trzepnął ogonem i rzucił matkę prosto na dziewczynę. Ta jednak mimo zmęczenia i bólu bez większych problemów uskoczyła. Stworzyła strzałę. Wycelowała. Strzeliła.
Świetlisty pocisk przepruł powietrze. Minął maskę, ale wbił się w bark pustego.
Zakwilił żałośnie. Na poważnie naruszonej już masce pojawiły się kolejne pęknięcia.
Jeszcze raz otoczyło go reiatsu. Skoczył na nią.
Tym razem jednak coś nie poszło. Dziewczyna chyba osiągnęła już swój limit. Nie uniknęła.
Pusty uderzył w nią i powalił na ziemię. Rąbnęła głową o podłoże, zamroczyło ją [-13PŻ]. Stróżka śliny padła jej na twarz. Poczuła odór dobywający się z ciemnej paszczy.
Daichi dyszał ciężko, wydawało się, że w ostatni skok włożył całą resztkę swoich sił.
Lecz to on był teraz na górze...

[-7PR]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ishifone




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
672/836  (672/836)

PisanieTemat: Re: Dom państwa Kumagae   Czw 31 Sty 2013 - 0:52

Była bezwzględna. Widziała, jak mięśnie zaciskają się na szyi jej matki, co spowodowało jej utratę przytomności. Chciał ją nastraszyć... niech straszy. Niech skupia się na tym. Będzie jej łatwiej go ustrzelić... orzesz! Blisko! Nie spodziewała się, że kiedyś jej matka będzie potrafiła tak latać... nie zwróciła uwagi gdzie wylądowała, jak wylądowała, i czy w ogóle jeszcze żyje. Może... później. Jak sama przeżyje... traci siły. Trzeba to skończyć, szybko... już prawie... i poszło.
Pocisk trafił, nie tam gdzie trzeba, ale trafił, doprawiając dodatkowo beznadziejny stan Daichiego. Kolejna dawka reiatsu... szlag, mogła sama go użyć, ale było już zdecydowanie za późno. Oberwała i poleciała na ziemię... głową uderzając o podłoże. Straciła na chwilę kontakt z rzeczywistością... pewnie ma wstrząs mózgu. Czyli właściwie wszystko ma potłuczone... możliwe, że nawet jak go zabije to nie wyjdzie z tego żywa... heh... taki zgon... z jego przyczyny... wstydziła by się... ale i on nie miał siły walczyć. Po prostu leżał i dyszał... poszukała czegoś w kieszeni. Rurek.
-Sokole, Ty... który nigdy nie chybiasz celu. Ty... który zawsze zwycięsko wracasz z łowów. Weź w dziób mą strzałę... i przeszyj nią wroga. Przyrzekam Ci... miejsce... przy stole biesiadnym... Nie zawiedź mnie w chwili potrzeby. Sourei Kamaidan-Samonaprowadzająca się strzała. Ustawiła rękę z boku, by strzała leciała równolegle do podłoża, a nie prostopadle. Mogło by ją przeszyć. Ale lepszego pomysłu nie miała, zwłaszcza na obecny stan jej głowy... ciała... żyj... żyj! Mów! Działaj!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Dom państwa Kumagae   Czw 31 Sty 2013 - 14:49

Na wpół przytomna Ishifone pogmerała w kieszeni i wydobyła kolejną rurkę. Wyciągnęła rękę w bok i zaczęła inkantację. Tyle, że Daichi nie miał zamiaru biernie obserwować.
Jego paszcza wystrzeliła do przodu i zacisnęła się na ramieniu dziewczyny. Nierówne zęby wgryzły się w mięso niemal do końca wyduszając z Ishifone życie [-6hp].
Czy tak miała skończyć? Zabita przez potwora pośrednio zrodzonego przej jej okrutny żart?
Daichi oderwał się od ramienia i ryknął. Trzy długie igły wbiły się w maskę krusząc ją jeszcze bardziej.
Spojrzał przed siebie, po czym ostatni raz skierował wzrok na Ishifone. W żółtych ognikach płonął gniew i nienawiść, ale jednocześnie było tam tyle cierpienia...
Gęsta sieć pęknięć podzieliła maskę. Potworna maska Daichi'ego rozpadła się, tak, jak i reszta jego ciała.
- Uhhu! Było blisko! - Głos był tak skrzekliwy i szorstki, że dziewczyna z trudem zrozumiała słowa. - Chyba niepotrzebnie tyle zwlekaliśmy, Izumi!
- Cicho bądź, Kröte - odpowiedział mu znudzony, dziewczęcy głos. - Chciałam zobaczyć na co stać wychowanka sławnego Vormudna. Prawdę mówiąc... jestem zawiedziona.
Zanim straciła przytomność usłyszała, jak ktoś krzyczy jej imię. Ojciec? Nie miała pewności...

http://bleach.iowoi.org/t1735p240-november-eleven
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Dom państwa Kumagae   Today at 0:07

Powrót do góry Go down
 
Dom państwa Kumagae
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Ziemia :: Karakura :: Tereny Mieszkalne-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Sosblogs.com