IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Wieża 3 espady

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3
AutorWiadomość
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Wieża 3 espady   Czw 3 Lip 2014 - 22:59

- Za siłę trzeba płacić. Czasami całkiem wysoką cenę. - Z ust Novembree zniknął uśmiech.- Bądź cierpliwy, Yuzu. Jak przetrwasz znajomość z Atso nic cię już nie zabije.
Rozległo się pukanie do drzwi. Weszła Felicia.
- Ohh, przepraszam, że przerywam, ale Victor rozkazał Tanace, aby udał się do Atso-samy.
- Zgodnie z przewidywaniami - westchnął Novembree - Chodź zaprowadzę cię do jego laboratoriów. Hmm, przy okazji mógłby cię trochę połatać, bo jesteś trochę okrwawiony.
Przez zamieszanie z Kamagami Tanaka zupełnie zapomniał o odniesionych w starciu ze shinigami ranach.
Gdy wstał okazało się, że jego krew wymalowała na podłodze czerwone plamy. Jeszcze kilka lat temu obrażenia jakie otrzymał mogłyby go zabić, a teraz stanowiły zaledwie drobną niedogodność.
Pocieszające, a każde pocieszenie było potrzebne, aby zachować rezon kiedy szło się na kolejne badania do Atso.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Wieża 3 espady   Czw 3 Lip 2014 - 23:26

Dlatego jeżeli ma się wybór, to lepiej zrezygnować z takiego sposobu osiągnięcia siły i spróbować inaczej.
Wtedy otworzyły się drzwi do pokoju.
Ale ja nie mam wyboru...
Wstał nim Felicia zdążyła powiedzieć po co tutaj przyszła.
Wolałbym aby ktoś inny się mną zajął.
Powiedział spoglądając na arrancarkę, starając się rozładować napięcie, które nagromadziło się w nim na myśl o spotkaniu z Atso.
I bez jego pomocy zebrałbym się do kupy
Odpowiedział i od razu skierował się za Novembree. Był trochę obolały ale to uczucie było mu już tak dobrze znane, że wręcz wydawało się normalne...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Wieża 3 espady   Pią 4 Lip 2014 - 12:51

Uwaga Tanaki rozśmieszyła Novembree. Zaśmiał się krótko.
- Nie fikaj, Yuzu. Na to będziesz mieć dużo czasu jak już pomożemy usadzić Victora na tronie.
Felicia najwyraźniej nie zrozumiała dowcipu, bo tylko spojrzała pytająco na arrancar'a.
I tak wraz z Novembree Tanaka opuścił bezpieczną wieżę trzeciego espady i ruszył ku laboratorium ósmego jeśli chodzi o siłę arrancara w Las Noches. Po drodze nie napotkali żadnego chętnego do bitki fraccion i bezpiecznie dotarli do miejsca docelowego ich krótkiej podróży.

http://bleach.iowoi.org/t1807p30-laboratoria-8-espady
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Wieża 3 espady   Pią 11 Lip 2014 - 23:08

Następnego dnia Tanaka w końcu dowiedział się na czym polegały techniki szybkiego poruszania się. Podstawą dla zarówno shunpo jak i sonido było zebranie i wyemitowanie z podeszw stóp odpowiedniej ilości reiatsu przy jednoczesnym wykonaniu kroku.
W teorii brzmiało to całkiem prosto, ale jak zwykle bywało w praktyce wszystko stawało się nagle trudniejsze. Yuzuru najwięcej trudności przysparzał ta najbardziej kluczowa dla shunpo kwestia. Owszem, umiał zwiększać szybkość swoich ruchów poprzez odpowiednie wykorzystanie reiatsu, jednak shunpo wymagało znacznie większej dokładności, a także i skupienia. Niełatwo było zgromadzić energię akurat na podeszwie stopy. Gdy dodał jej zbyt dużo rei ulatniało się, a noga Tanaki odrywała się nagle od podłoża w wyniku czego doznał kilku upadków. Nawet gdy udało mu się zachować odpowiednie proporcje to emisja rei w odpowiedni sposób sprawiała kolejne trudności. Nie wystarczyło bowiem wydalić ją poza ciało. Trzeba było ukierunkować ją odpowiednio, aby poniosła Tanakę w kierunku w którym wykonywał krok.
Być może gdyby mógł się skoncentrować tylko na shunpo udałoby mu się osiągnąć lepsze wyniki od kilku wyskoków w górę i potknięć jakby podłoga zamieniła się nagle w wyjątkowo śliski lód. Wciąż jednak głównym zadaniem jakie postawił przed nim Novembree było osiągnięcie progresu w opanowaniu maski. Osiągał tu lepsze wyniki niż przy pracy ze shunpo, aczkolwiek ciągłe sięganie po moc demona wciąż bardzo go męczyło i sprawiało, że czuł się chory. W porównaniu do wymiotów i bólu głowy jakich doświadczał wcześniej, teraz odczuwał tylko okresowe osłabienie. Novembree brał to za dobrą monetę. Uważał, że jeszcze trochę, a ciało Tanaki przyzwyczai się do korzystania z mocy innera. W końcu udało mu się blisko dwukrotnie wydłużyć czas utrzymania maski do jakichś 14-16 sekund.
Niestety niewiele zmieniło się jeśli chodzi o Kamagami. Co prawda w nienaruszonym stanie powróciła do Tanaki po badaniach u Atso, niemniej wciąż trudno było nad nią zapanować.
Gdy prowadził sparingi z Novembree, prędzej czy później lecz w końcu objawiała się druga strona zanpakuto.
W tym stanie zdawała się być niemal całkowicie niezależna od Tanaki. Jego emocje nie miały już wpływu na kolor płomieni, który potrafił zmieniać się co kilka sekund. Nie mógł jednak nie dostrzec korzyści wynikające ze niestabilności zanpakuto. Pasek energii zapełniał się przynajmniej dwa razy szybciej, a zdolność do wchłaniania reiatsu była jeszcze pożyteczniejsza. Gdy w ramach testu Novembree wystrzelił w Tanakę cero, Kamagami szybko pochłonęła jego energię zapełniając przy tym kryształ.
Atso w swoich badaniach odkrył również coś bardzo niepokojącego. Mianowicie po kilku dniach bez wchłaniania reiatsu Kamagami zaczęła odczuwać głód, który przejawiał się wolniejszym przyrostem energii w krysztale. Podczas jednej z takiej głodówek Tanaka poczuł, że jego własne rei jest pochłaniane przez zanpakuto.
Jednak oprócz niego wszyscy w okół zdawali się uważać stan Kamagami za coś pozytywnego.
Nic dziwnego, bowiem w oczach Victora, wartość Tanaki dzierżącego broń, która potrafiła  wysuszyć przeciwnika z reiatsu, wzrastała znacznie.
Przez miesiąc nie opuścił wieży Victora. Ograniczony do niewielkiej przestrzeni spotykał tylko kilka osób z czego trzeci espada nie zachęcał go do rozmowy. Felicia była przyjacielska, a Furia coraz to bardziej nerwowy. Novembree twierdził, że udziela mu się atmosfera zbliżającego się konfliktu.
Ten miał nadejść w bliżej niesprecyzowanej przyszłości, zdecydowanie bliższej niż dalszej. Pewnego dnia Victor nakazał swoim fraccion nie opuszczać wieży, a sam udał się gdzieś. Tanaka siedział sam w swoim pokoju. W powietrzu czuło się napięcie. Czyżby w końcu nadszedł czas?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Wieża 3 espady   Sro 30 Lip 2014 - 18:00

Po spotkaniu z sali wrócił do swoich komnat. Musiał trochę odpocząć gdyż nie miał nawet chwili wytchnienia od momentu wyruszenia na misje. Co prawda, przerwa nie będzie długo gdyż kolejnego dnia miał już wznowić treningi. Pomimo tej świadomości czuł się zdeterminowany. W końcu będzie się uczył przydatnej mu rzeczy. Niestety jak się potem okaże entuzjazm szybko minie, kiedy okaże się, że jednak będzie musiał trenować do bólu opanowanie mocy innera. Tymczasem gdy tylko wrócił do komnat, wziął orzeźwiający prysznic i poszedł spać. W końcu nic innego nie regeneruje strutego ciała tak dobrze jak sen.

Nazajutrz ponownie trafił do sali treningowej. Jak można było się spodziewać trzeba było wysłuchać małego wykładu na temat szybkich kroków. Yuzu bez problemu zrozumiał o co chodzi, trzeba przyznać, że teoria była banalna. Jednakże zastosowanie tego w praktyce wcale do prostych rzeczy nie należało... Trenując shunpo miał wrażenie, że na nowo zaczyna uczyć się chodzić. Było to strasznie irytujące, a nawet dołujące. Jednakże wiedział, że jeżeli będzie to wałkować do upadłego to w końcu mu się uda. Niestety, nie miał możliwości aby próbować i próbować, gdyż Novembree zafundował mu znacznie gorszy trening dla jego samopoczucia tj, przedłużenie czasu utrzymania maski. W odróżnieniu od shunpo gdzie nabijał sobie siniaka lub czuł się nieco osłabiony, to w czasie "treningu maski" miał wrażenie, że inner, który w nim siedzi, wysysa jego siły witalne. Na szczęście im więcej trenował, tym bardziej odporny stawał się na truciznę, którą była moc hollowa.
Był zadowolony ze swoich efektów treningu vizarda, jednakże był zdruzgotany jeżeli chodzi o naukę shunpo. Szło mu to fatalnie, nawet nie miał jednej pomyślnej próby, która z pewnością dodałaby mu skrzydeł. Dlatego też postanowił coś z tym faktem zrobić. Nie dość, że starał z treningu i po treningu wracać do komnat za pomocą shunpo to gdy był już u siebie to medytował starając się poprawić swoją kontrolę reiatsu.

W międzyczasie Kamagani wróciła z powrotem do Tanaki, tak jak obiecał Atso. Wydawało się, że nic złego jej nie zrobił, co nie zmieniło faktu, że dalej nie miał zaufania do tego espady jak i wszystkich innych znajdujących się tu arrancarów. Zanpakutou w dalszym ciągu dawało mu się we znaki, zupełnie go nie słuchając. Z początku strasznie go to bolało, jednakże z czasem starał się je po prostu zrozumieć, jak dzikie zwierzę. Starał się poznawać reakcje Kamagani i przewidywać kiedy i jak zareaguje na dany bodziec. Czuł się jakby teraz miał zwierzątko, które musi oswoić, a nie partnera, jak było przedtem. W czasie treningu zdarzyło się nawet, że zanpakutou wessało cały pocisk cero wystrzelony przez Novembree. Taka zdolność absorbowania reiatsu, otwierała chłopakowi szerokie możliwości. Oby tylko w takich sytuacjach Kamagani się nie buntowała i nie spowodowała katastrofy. Ale kto wie, może nie będzie w stanie się oprzeć przed zjedzeniem tak apetycznego kąska. Takie myśli co raz bardziej powodowały, że Yuzu myślał o drugiej stronie Kamagani jak o zwierzęciu. Być może, jak będzie je karmić to w jakiś sposób uda mu się ją okiełznać. Chłopak bardzo spokojnie odebrał wiadomość, że Kamagani kiedy jest na głodówce to zaczyna pochłaniać jego reiatsu. Było to bardzo logiczne i Yuzu podświadomie musiał dopuszczać taką myśl do siebie. Z resztą nie wierzył, aby często miał być w takim stanie, gdyż konflikt członków espady już bardzo dobrze można było wyczuć w powietrzu co zaowocuje, że jego ostrze będzie cały czas w ruchu.

I tak minął miesiąc. Jak się okazało ten czas był zdecydowanie za krótki aby w zadowalający sposób opanować nowe umiejętności. Jednakże, przez ten czas Tanaka dojrzał duchowo. Miał czas aby sobie wszystko poukładać w taki sposób, aby było to zgodne z jego wnętrzem. Nabrał wiele dystansu i cierpliwości do Kamagani, a przemyślenia i medytacje zaowocowały spokojem. Każdy dzień przybliżał konflikt, czy nawet w tym trudnym czasie będzie w stanie zachować spokój? To się okaże niedługo, może nawet dzisiaj. Victor zarządził aby nie opuszczać wieży. Czy to ten dzień? Tanaka siedział na posłaniu z zanpakutou na kolanach. Siedział w ciszy delikatnie gładząc sayę swojego ostrza.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Wieża 3 espady   Czw 31 Lip 2014 - 17:51

[+1 kontrola rei i szybkość]

Z pozoru wszystko znajdowało się w najlepszym porządku. Panowała cisza i spokój.
Tanaką jednak targnął niepokój, którego źródło trudno mu było zlokalizować. Takie subiektywne odczucia mogły nic nie znaczyć, ale z drugiej strony skądś się brały. Z ciemnej części umysłu mającej swoje tajemnice, nad którymi człowiek nie sprawował kontroli.
W ciszy pieścił zanpakuto będące mu ostatnio powodem tylu trosk. Wyglądało na to jakby nie było mu pisane zaznać odpoczynku. To nie te czasy, kiedy wdychając czyste górskie powietrze potykał się z Mizuri, która choćby z uprzejmości nie dawała mu wygrać.
Wtedy zamiast czystego stroju arrancara nosił łachmany, a jego broda i policzki pokryte były ciemnym zarostem. Wtedy żył z dnia na dzień dla siebie samego i nie nękał go niepokój.
Za oknem pyszniło się blade oblicze księżyca. Gdy Tanaka zerknął w jego kierunku czarna kurtyna zasłoniła biały glob.
Zadrżał, gdy poczuł źródło reiatsu pulsujące mocą równie wielką o ile nie wyższą od tej Victora. Znajdowało się gdzieś na dole, pod kopułą Las Noches. Na korytarzu przed pokojem usłyszał znajomy śmiech Furii.
- Zaczęło się! W końcu napoję mój miecz krwią, hahaha!
Czasami warto było wierzyć przeczuciu, gdy te twierdziło, że coś się stanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Wieża 3 espady   Czw 31 Lip 2014 - 18:50

Spoglądał na blade oblicze księżyca przypominając stare, spokojne czasy gdy razem z Mizuri każdego dnia mógł podziwiać ten widok. W dalszym ciągu może podziwiać, ale w spokoju to z pewnością nie. Tym bardziej, że właśnie nadszedł ten czas. Fala potężnego reiatsu rozprzestrzeniła się po okolicy, a centrum jej emisji znajdowało się pod samą wieżą trzeciego espady. Momentalnie pewniej chwycił sayę swoje zanpakutou i poderwał się z łózka na nogi. Nie minęła chwila, a usłyszał śmiech Furii na korytarzu. Paradoks, Furia ma zamiar napoić swoje ostrze krwią, a Tanaka miał zamiar nakarmić Kamagani reiatsu przeciwników. Cóż, mieli zdecydowanie za wiele cech wspólnych bądź zbliżonych. Yuzu nie czekając dłużej wyszedł na korytarz. Z pewnością lada moment otrzyma jakieś rozkazy, o ile szybciej napotka wroga niż sojusznika. Wtedy dobrze będzie wiedział co powinien zrobić.
Trzeba ściąć parę głów...
Rzekł ze spokojem do siebie na tyle głośno, że osoby w pobliżu bez problemu by to usłyszały. Nadszedł czas egzaminu, zobaczymy jak bardzo się wzmocnił od ostatniego czasu...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Wieża 3 espady   Czw 31 Lip 2014 - 19:10

Gdy Tanaka wyszedł z pokoju zauważył szczerzącego się do siebie Furię. Trzymał nagie zanpakuto w dłoni i wyglądał jakby zaraz miał wyskoczyć z wieży, aby dotrzymać obietnicy i skąpać ostrze w krwi.
Zerknął na Yuzuru i zaśmiał się kpiąco.
- Ty i ścinanie głów? Lepiej schowaj się pod łóżkiem, bo to z twojej szyi zostanie zdjęty ciężar.
- Spokój! Nikt się stąd nie ruszy do powrotu Viktora. - Nadszedł srogi Novembree, a pół kroku za nim szła Felicia z rękoma splecionymi za głową.
Furia zmrużył oczy.
- Taa? A czemu to mamy się tu chować, gdy trwa wojna. Dość trzymania mnie na smyczy! - wydarł się na co Felicia pokręciła z konsternacją oczami.
- Na dole walczy ze sobą teraz trójka najpotężniejszych arrancarów - odparł zimno Novembree. - Dostanie się w wir walki dla każdego z nas mogłoby skończyć się śmiercią.
Jakby na potwierdzenie tych słów wieża zatrzęsła się i dobiegł ich przytłumiony huk eksplozji.
- Jej, mam nadzieję, że wszystkiego nie wysadzą. - Zaniepokoiła się Felicia. - Bo jeszcze okaże się, że zwycięzca będzie władać jedynie kupą kamieni.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Wieża 3 espady   Czw 31 Lip 2014 - 19:26

Tanaka zdziwił się, że na korytarzu widział jeszcze Furię. Powinien, tak przynajmniej się chłopakowi wydawało, już walczyć gdzieś na dole.
Nie przejął się zupełnie prostacką zaczepką i jedyną osobą, którą musiał uspokoić, nadchodzący Novembree wraz z Felicią, był Furia.
Podejrzewam, że reszta fraccion nie będzie siedziała i czekała na wynik walki na dole. Prędzej czy później zaatakują. Kto wie, czy teraz nie wkradają się jakimś zakamarkami do wieży.
Przedstawił swoją opinię ze spokojem. Póki co wzorowo udawało mu się utrzymać ten stan. Pewnie, jak zwykle zmieni się to gdy tylko skrzyżuje z kimś ostrze...
Jeżeli tłuką się pod samą wieżą, to wątpię żeby został tu kamień na kamieniu...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Wieża 3 espady   Czw 31 Lip 2014 - 19:40

- Sądzę, że żaden fraccion nie spodziewał się rozpoczęcia prawdziwej wojny z takim przytupem - odrzekł Novembree spoglądając na Tanakę. - Zapewne są bardzo zdezorientowani.
- Tym łatwiej ich wszystkich wyrżnę!
Furia nie czekał. Dzięki sonido znalazł się przy schodach i zaczął po nich zbiegać.
- Wracaj tu, idioto! - krzyknął Novembree i ruszył w pościg za nim.
- I tak długo wytrzymał. - Nie zrażona sytuacją Felicia wzruszyła ramionami.
Zapewne chodziło jej o Furię, który przez tyle czasu z trudem powstrzymywał swoje destrukcyjne skłonności. Tanaka dobrze znał uczucie niepokoju pojawiające się gdy od dłuższego czasu nie skrzyżował z nikim mieczy i nie przelał krwi wroga. Podczas pobytu w wieży trzeciego espady częściowo wynagradzały mu to pojedynki z Novembree. Zresztą przez trudy związane z opanowaniem mocy pustego często nie miał sił, aby marzyć o prawdziwej walce na śmierć i życie. No i dochodziła kwestia Kamagami, która również odciągała jego myśli.
- Tak w sumie to byłaby dobra okazja do ataku - zastanawiała się głośno Felicia. - Skoro wszyscy nie wiedzą co się właściwie dzieje... No, ale rozkaz to rozkaz. To miło ze strony Victora, że dba o to, aby nic nam się nie stało.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Wieża 3 espady   Nie 3 Sie 2014 - 9:39

Być może nikt się nie spodziewał. Ale wróg może szybko się przegrupować...
Odparł kiedy już Novebree ruszył w pościg za Furią. Chłopak może nie znosił tego typka, ale bardzo dobrze wiedział o co chodzi. W ogóle czemu ten koleś jest do niego tak podobny pod względem fizycznym? Ciekawe czemu naszła go właśnie teraz ta myśl?
O tym, że jest to dobry moment do ataku, mogą zdać sobie sprawę również inni..
Nie skomentował opinii na temat Victora. Chłopak nie snułby tak daleko wybiegających tez. Z pewnością miał jakieś inne pobudki niż troska o swoich podwładnych.
Wiesz, może czemu Furia jest taki podobny do mnie?
Skorzystał z chwili i zapytał. Może Felicia będzie wiedziała coś na ten temat.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Wieża 3 espady   Nie 3 Sie 2014 - 13:15

- Może w poprzednim życiu byliście braćmi? - Felicia mrugnęła do Tanaki. - A jeśli nie to stawiałabym na zwykły zbieg okoliczności. Furia jest najmłodszym fraccion arrancarem Victora i jest jednym z ostatnich przemienionych przez Lorda H przed jego zniknięciem.
Kolejna eksplozja wprawiła wieżę w drżenie. Victor i Furia nie wracali.
Felicia zaczęła tupać niecierpliwie nogą, gdy w dole zrodziła się najpotężniejsza, najbardziej dominująca energia jaką Tanaka kiedykolwiek odczuł. Powietrze stało się cięższe i z trudem zaczął łapać powietrze.
- Primera... - wyszeptała wyraźnie zmartwiona arrancarka.
Kolejna eksplozja była już znacznie bliższa, a monstrualne energie zdawały się unieść ponad wieżę. Jej wpływ nasilił się. Pod Tanaką wręcz zginały się kolana. Czuł na sobie przytłaczający ciężar masy reiatsu, której źródło nie znajdowało się przecież w bezpośredniej bliskości. Lepiej było nie myśleć co by się stało gdyby osobę obdarzoną taką mocą naszła nagle chęć na poklepanie Yuzuru po plecach.
- Chyba walczą poza Las Noches. Hmm, może zejdziemy na dół wieży? Na wypadek gdyby zawadził o nią zbłąkane cero? - Felicia otarła czoło, na którym perliły się kropelki potu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Wieża 3 espady   Nie 3 Sie 2014 - 13:30

Odpowiedź Felicii za wiele informacji mu nie przekazała, ale faktycznie może to był czysty zbieg okoliczności.
Był wcześniej shinigami czy może hollowem?
Zapytał jeszcze z ciekawości. Nie wiedział jaką mocą dysponował Lord H. Czy potrafił aż tak ingerować w ewolucje, żeby Shinigami zamienić w arrancara?
Po chwili poczuł niewyobrażalne reiatsu. Kiedyś również był w takim stanie, że ledwo mógł się utrzymać na nogach pod naciskiem takiej potęgi. Było to bardzo dawno temu, kiedy był zdecydowanie słabszy. Kto by pomyślał, że tak potężne istoty chodzą po świecie.
Victor ma szanse? Nie bez przyczyny tamten nosi numer jeden...
Odparł gdy tylko dowiedział się do kogo należy te gigantyczne reiatsu.
To dobry pomysł...
Widział, że nie tylko jemu sprawia wysiłek stania przy takim ciśnieniu energii. Felicia również odczuwała tę moc. Tanaka również z trudnością wytarł pot z czoła. Miał wrażenie, że jego ciało jest teraz z żelaza i stoi na jakimś wielkim magnesie, który za wszelką cenę chce go przyciągnąć do siebie...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Wieża 3 espady   Czw 7 Sie 2014 - 16:24

- Oczywiście, że był pustym - odpowiedziała Felicia spoglądając w dół ze strapioną miną. - Shinigami żeby stać się arrancarem musi wcześniej być pustym. Wydaje mi się że tylko Novembree był każdym z nich.
- Primera to zupełnie inny poziom. Słyszałam że gdy był jeszcze pustym pokonał Victora, a ten był już wtedy arrancarem. Teraz dzieląca ich przepaść powinna być jeszcze większa.
Zeszli na dolne piętro wieży. Drzwi kryjące kilkaset schodów prowadzących w dół było otwarte. Nigdzie nie było widać Furii ani Novembree. Musieli zagłębić się dalej we wnętrze Las Noches.
Szał mocy huczał za murami wieży. Trudno było uwierzyć że żyją istoty dysponujące taką przeraźliwą energią. Przy nich Tanaka wydawał się być mniej niż pchłą.
- To wszystko wydaje mi się trochę podejrzane - rzekła ponuro Felicia spoglądając w dół schodów. - Pierwszą trójkę espady łączy przyjaźń. Victor jest jaki jest, ale... sama nie wiem. - Spojrzała na Tanakę z wyrazem boleści na twarzy. - Wszystko inne musiało zawieść skoro zdecydował się na siłowe rozwiązanie względem przyjaciół.
Yuzuru nie rozeznawał się za bardzo na sieci stosunków łączących poszczególnych członków espady.
Niemniej Victor wydawał się być zdeterminowany, aby usiąść na tronie Las Noches. Skoro nawet ludzie potrafili poświęcić przyjaciół do osiągnięcia własnych celów to co dopiero istoty zrodzone z pustych?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Wieża 3 espady   Sro 13 Sie 2014 - 14:32

Tanaka nie bardzo orientował się w tych wszystkich przemianach. Jednakże Felicia mu trochę wyjaśniła. Jednakże pamiętał jeszcze z akademii na zajęciach, że człowiek gdy staje się pustym to traci wszelkie wspomnienia i staje się bestią kierującą się instynktem. Czy kiedy Novembree przemienił się w pustego to nie powinien zapomnieć o swoim wcześniejszym życiu?
To jakim cudem Novembree pamięta swoje stare życie? Czy nie powinien zapomnieć czasów kiedy był shinigami?
Pierwszy raz pomyślał o tej sprawie wtedy gdy spotkał Iliosa. On również kiedyś był shinigami a potem stał się arrancarem. Teraz Tanaka ma szansę rozwiązać te zagadkę.
Skoro dzieli ich tak wielka różnica mocy to musi być głupcem starając się pokonać Primerę.
Czuł rosnący w sobie niepokój czując jak potężną energię posiada pierwszy espada. Wydawało się, że z każdą chwilę staję się potężniejsza..
Czy nad tym powstaniem nie wisi od początku porażka?
Im bardziej poznawał sytuację polityczną Espady, tym mniej szans widział na powodzenie...
[b]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Wieża 3 espady   Czw 14 Sie 2014 - 21:31

- Niektórzy z nas ciągle pamiętają - Felicia odgarnęła kosmyk włosów z czoła - nawet całe swe śmiertelne życie, chociaż większość posiada tylko urywki wspomnień. Novembree zaliczał się do nielicznych, których przemiana w pustego nie pozbawiła pamięci. Ot tak, dzień po zostaniu pustym mógł dokładnie przeanalizować ubiegły poranek, kiedy obudził się w łóżku, a potem jadł śniadanie wraz z przyjaciółmi. Myślę, że to bardzo smutne. - Odwróciła głowę w bok. - Takie wspomnienia rodzą tylko ból. Jesteś potworem i nic z tym nie zrobisz. Amnezja jest znacznie wygodniejsza. - Spojrzała ponownie na Tanakę. Uśmiechnęła się delikatnie. - Ale wiesz co? Podobno po pustyni krąży jakiś człowiek, który ponoć potrafi odwrócić proces... zamienić pustego z powrotem w człowieka. Ciekawe co?
Huk eksplozji wprawił w trzęsienie całą wieżę przerywając na chwilę rozmowę.
- Nie wiem czy Victor zdecydowałby się na bezpośrednie starcie z nim. Raczej tego nie planował, ale co ja tam mogę wiedzieć. Jestem tylko prostym fraccion i nie mi dane rozwikływać planów espady.
Na koniec Felicia spojrzała dziwnie na Tanakę.
- To nie jest powstanie. To walka o opróżniony tron, na którym każdy może zasiąść. Novembree może się nadal łudzić, ale coś mi mówi, że Lord H już do nas nie wróci.
Walka przeniosła się dalej, nad pustynię. Mijały minuty, a oni wciąż drżeli czując potęgę ścierających się espad. W takich warunkach trudno było wyczuć jakieś inne rei. Novembree i Furia wciąż nie wracali.
Po około kwadransie szał mocy epsad wzmógł się, tak, że Tanaka musiał przykucnąć. Nagle presja znikła zupełnie Yuzuru poczuł jakby ktoś zdjął mu z pleców wielki ciężar. Felicia zamknęła oczy.
Chyba próbowała wyczuć kto wygrał. Na piętrze nad nimi usłyszeli cichy odgłos kroków.
Po chwili zeszedł do nich Viktor. Stracił górę ubrania, a jego tors, ramiona i twarz znaczyło mnóstwo drobnych ran ciętych żłobiących w skórze krwawe kreski. Omiótł swoich fraccion gniewnym spojrzeniem.
- Gdzie reszta? - rzucił ostro.
Nim Felicia zaczęła tłumaczenia, usłyszeli kroki na schodach. Powrócił Novembree i Furia. Z rękawa byłego mentora Tanaki ściekała krew, a drugi arrancar miał włosy zlepione czymś mokrym.
- Zabiłem skurwysyna! - pochwalił się.
Wargi Victora skrzywiły się w grymasie furii. Zniknął z oczu Tanaki. Furia stęknął, gdy espada wbiła kolano w jego brzuch posyłając arrancara na ścianę, na której wykwitła siateczka pęknięć.
- Miałeś ich pilnować - spojrzał na Novembree, który natychmiast opadł na jedno kolano.
- Wybacz, panie. On uciekł na dół, a gdy go dogoniłem już walczył z fraccion czwartego espady. Patrząc z boku Tanaka miał wrażenie, że Victor dobędzie broni i wbiję ją w głowę Novembree. Tak się nie stało. Espada okręcił się na pięcie i ruszył z powrotem na piętro.
Furia chichocząc wstanął. Zlizał podejrzanie trójkątnym językiem stróżkę krwi, która właśnie spłynęła z jego głowy. Novembree podniósł się powoli i rzucił arrancarowi mordercze spojrzenie, po czym zerknął na Tanakę i Felicię.
- Wracać do kwater. Oczekujcie tam na rozkazy - rzucił sucho i poszedł drogą Victora na górę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Wieża 3 espady   Nie 17 Sie 2014 - 19:03

Czy ja wiem czy to takie smutne? Los był dość łaskawy skoro mimo swojej porażki dostał szansę na nowe życie. Jest jakie jest ale dostał drugą szansę. Pamiętając mógł wyciągnąć z tego wnioski i stać się silniejszy.
Odparł w taki sposób jakby nie widział nic przykrego w straceniu wszystkiego w kilka chwil. Może Tanaka nie potrafił sobie tego wyobrazić gdyż nigdy nie miał gromadki przyjaciół za którymi mógłby tęsknić. Tak na prawdę w życiu miał jedynie Kamagani i krótki epizod z Mizuri, który co prawda wpłynął na niego znacznie, ale na samym końcu wyciągnął z niego wnioski i stał się zdecydowanie odporniejszy psychicznie.
Chciałabyś ponownie być człowiekiem?
Zapytał wprost widząc, że Felicia jest zaintrygowana tym tematem. Czy możliwe, że źle się czuje we własnej skórze? Ciekawe jaki by był Tanaka gdyby stał się hollowem. Na szczęście to tylko ciekawość i nic więcej, z pewnością nie skorzystałby z tej oferty. Z resztą odmówił gdy Bell złożyła mu propozycję.
Dla mnie to powstanie. Normalnym jest, że jako odchodzi władca to następcą zostaje najsilniejszy. W tym wypadku Primera. Tym bardziej pozwala się na to gdy ma się świadomość, że jest on najsilniejszy i jest on Twoim przyjacielem. Skoro Victor wiedział, że jest słabszy to nie rozumiem jego działań. Inaczej by było jeżeli nie zdawałby sobie sprawy z przepaści jaka go dzieli z Pierwszym...
Pogawędkę przerwała kolejna eksplozja i narastające natężenie reiatsu. Było tak gęste, że można by je nożem ciąć... Lecz w kilka chwil wszystko ucichło, a do ich uszu dotarł dźwięk kroków. Był to nikt inny jak Trzeci Espada. Był trochę pokiereszowany. Tanaka od razu był ciekaw co tam się wydarzyło. Jednakże nie zadał pytania widząc gniew w oczach Victora. Dowódcy nie podobało się, że część jego podwładnych tu nie było. Bardzo dobrze przekonał się o tym Furia, który w mgnieniu oka został ukarany. Po tym przedstawieniu Yuzuru od razu skierował się do swojej komnaty bez żadnego współczucia dla Furii. Należało mu się, a po za tym nie chciał wymieniać z nim zdań. Ominął rannego i poszedł do własnego pokoju.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Wieża 3 espady   Pon 18 Sie 2014 - 10:14

Felicia zachichotała przysłaniając usta wierzchem dłoni.
- Człowiekiem? Czemu chciałabym być na powrót taką kruchą istotą.
Wyglądało na to, że przypuszczenia Tanaki okazały się błędne. Zapewne i jemu samemu trudno byłoby się przekonać do człowieczego życia. W porównaniu do ludzi dysponował niewyobrażalną potęgą. Był silny, szybki, miał swoje zanpakuto i nie dało się go łatwo zabić.
Oczywiście potęga miała swoją cenę. Był szeregowym żołnierzem w konflikcie, w którym mógł stanąć na przeciw znacznie potężniejszej istocie. Z drugiej strony jako człowiek mógł natrafić na bandziora z nożem. Zostać zabitym przez podrzędnego rabusia czy espadę? Koniec niby ten sam, ale dało się zauważyć różnicę.

***

Tanaka powrócił do pokoju. Spokój i cisza uderzały w niego podwójnie, gdy miał w pamięci walkę trzech espad. W wojnie prowadzonej przez takie potęgi mógł mieć trudności ze znalezieniem przeciwnika na swoim poziomie. Nawet przeciętny arrancar wydawał się silniejszy od niego, a jego atut w postaci maski nie zapewniał długotrwałej przewagi.
Jak posłuszny żołnierz czekał na rozkazy. Minęła godzina, potem druga i trzecia, a Tanaka wciąż czekał. Poczuł mimowolne rozdrażnienie. Rozpoczęła się wojna, a nie dawali mu zaznać uciechy walki. W końcu jednak drzwi otworzyły się. Novembree zaprosił Tanakę gestem dłoni do siebie.
W kolistym korytarzu stali wszyscy fraccion Victora. Brakowało tylko espady.
Felicia opierała się o ścianę, a Furia chodził w tą i we w tą niczym niespokojny pies.
- Decyzja zapadła. - Tanaka zauważył, że Novembree ściska czarną połyskliwą kulę. - Udamy się teraz do laboratorium ósmego espady skąd przeniesiemy się do kryjówki poza Las Noches.
- Uciekamy?! - Furia spojrzał z niedowierzaniem na arrancara.
- Przenosimy się w bezpieczniejsze miejsce o lokalizacji, którego nie wiedzą nasi wrogowie. Nie możemy pozostać w miejscu gdzie w każdej chwili możemy zostać zaatakowani. Jeśli masz z tym problem to idź poskarż się Victorowi - rzucił ostro w stronę Furii.
Ten zagryzł wargi, aż po brodzie pociekła mu krew.
- A właśnie, gdzie jest Victor? - zapytała Felicia.
- Poszedł się rozmówić z Primerą - odparł zniecierpliwiony Novembree. - Jeśli nie macie już pytań możemy wyruszać.
Arrancar rzucił kulę na ziemi. Rozbiła się uwalniając snop światła, który przekształcił się w portal przypominający gargantę, tyle, że zamiast czerni Tanaka widział laboratorium Atso, po którym krzątało się sporo arrancarów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Wieża 3 espady   Czw 21 Sie 2014 - 19:01

Kiedy dotarł do swojego pokoju zerknął przez okno na zewnątrz. Może zauważyłby jakieś pobojowisko albo wrogów. Jednak szansa na dostrzeżenie czegokolwiek była znikoma, biorąc pod uwagę na jakiej wysokości znajduje się jego komnata. Po chwili usiadł na łóżku i plecami oparł się o ścianę, a swoje zanpakutou o ramię. Siedział tak przez jakąś godzinę. Potem już ta cisza i bezczynność zaczęła go drażnić to poszedł do łazienki i obmył twarz. Nie miał co ze sobą robić więc zaczął nerwowo chodzić po pokoju, do czasu kiedy przyszedł Novembree. Niby to nie oznaczało nic dobrego, ale te napięcie z niego zeszło. Ta atmosfera w wieży bardzo mu się dała we znaki. Kiedy usłyszał, że mają wycofać się w inne miejsce to również mało by brakowało żeby wybuchnął jak Furia. Pewnie gdyby on tego nie zrobił to Tanaka pokazałby swoje niezadowolenie. Może to i lepiej, że Furia go ubiegł. Postanowił przemilczeć cała sytuację i czym prędzej wykonać polecenie. Nie miał zamiaru jednak pierwszy wchodzić w portal. Ale jako drugi nie miał żadnego problemu...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Wieża 3 espady   Czw 21 Sie 2014 - 20:28

Z okna zdołał dojrzeć ślady walki w postaci pęknięć i małych kraterów na powierzchni kopuły Las Noches. Wobec potęgi walczących były to nikłe straty. Szczęśliwie żadne zbłąkane cero nie wyrządziło większych szkód.

Furii nie spieszyło się do przejścia, a Novembree wyraźnie miał zamiar wejść jako ostatni. Tanaka czekał na ruch innych, gdy zniecierpliwiona Felicia nie spoglądając na resztę jako pierwsza przekroczyła portal. Zachęcony tym vizard poszedł w jej ślady.


http://bleach.iowoi.org/t1807p60-laboratoria-8-espady
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Wieża 3 espady   Today at 9:52

Powrót do góry Go down
 
Wieża 3 espady
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Hueco Mundo :: Las Noches-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Free blog