IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Kfiatki z sesji

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Kfiatki z sesji   Sro 24 Kwi 2013 - 15:31

Temat znany i lubiony. Opisujemy zabawne i ciekawe sytuacje jakie miały miejsce podczas sesji rpg.

Na początek opowiem historię, która wydarzyła się już dobre parę lat temu. Była to sesja na jednej z pierwszych wersji mojego autorskiego systemu. Uczestniczyli w niej Bill (pół ork, barbarzyńca) oraz Kili (krasnolud, wojownik)
Bill wychowany przez ludzkiego ojca w mieście zapragnął odnaleźć swą rodzicielkę. Udał się więc z przyjacielem krasnoludem i znajomym magiem (NPC) w góry gdzie ponoć koczowało plemię jego matki. Po paru dniach tułaczki udało się kobiecinę odnaleźć. Ku zawodzie Bill'a podstarzała już orczyca nie rozpoznała swojego potomka. Niezrażony tym syn chciał odnowić więź rodzicielską. Nakłonił matulę do wspólnego wyruszenia w drogę, poprzez podarowanie jej niedźwiedziego mięsiwa. Mimo wątpliwej urody i raczej kiepskiego obycia matuli, Bill zdawał się do niej mocno przywiązać. Jaki więc płacz był, gdy podczas encountera orczyca została powalona przez górskiego trolla. Od czego jednak ma się w drużynie maga? Zrozpaczony Bill poprosił go o pomoc dla ledwo dychającej matuli. Ten z chęcią zgodził się wykurować ranną. Niestety Bill nie wiedział, że jego kolega czarodziej jest nekromantą... Od tego czasu mama była jeszcze bardziej zimna i ograniczała się do wydawania z siebie jęków i chrząknięć, ale Bill wydawał się zadowolony. Wszak jako zombie mamusia była tańsza w utrzymaniu. Los jednak bywa okrutny i jakiś czas potem orczyca umarła po raz drugi.
Tutaj gracz najwyraźniej stwierdził, że nie ma za bardzo co płakać. W imię zasady, że nic zmarnować się nie może zdarł z matki zbroję, ściągnął futrzarze buty i zostawił biedaczkę w lesie, aby jej szczątki wsiąkły w ziemię...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Kfiatki z sesji   Czw 25 Kwi 2013 - 22:16

Czy taka wpadka... imo znam lepsze, aczkolwiek anegdoty krótkie.

Niegdyś namiętnie prowadziłem ze znajomymi różne storytelle. Raz nie miałem pomysłu na setting, to stwierdziłem: Hulaj dusza, róbcie co chcecie. Pojawiały się różne dziwactwa, tancerki ze śmiercionośnymi hula-hop, krasnoludy, nawet jedna Naga się znalazła. A mi wpadł do głowy genialny pomysł, który pasował do tych postaci jak pięść do nosa - zróbmy sesję w settingu CASTLEVANII, jako bohaterscy bohaterowie w starciu z siłami ciemności!

Typowy setting fantasy. Awantura w karczmie, mój znajomy prowadził postać wojaka w zbroi płytowej, jakaś kobita drowkę z dwoma mieczami. Pożarli się o coś. Interwencja MG, bo to Vallherynka. Jako, iż tamta była zręczną elfką w skąpym ubraniu (Jakże mogłoby być inaczej!?), nie miała zbroi itp. itd. zaczęła pierwsza. Zadowolona, szczęśliwa, napisała iż doskakuje do swojego oponenta, i szatkuje go, ty cytuję "Serią niezwykle wyrafinowanych cięć". Z relacji znajomego wiem, iż MG z litości nie pozwolił mu rozsmarować postaci tej dziołchy jednym machnięciem jego półtoraka - ograniczył się do napisania, że gdy w końcu jej miecze przestały się ślizgać po zbroi dwumetrowego draba jego miecz wytrącił jej własne z dłoni. A jakie pretensje potem poszły!

MG sobie kiedyś postanowił, że da graczom postacie silniejsze - generalnie kręciło się to wokół jakiś magicznych krain, magów, itp. itd. I w pewnym momencie jedna z postaci wpadła w ruchome piaski. Jeden z graczy wpadł na genialny pomysł, z wykorzystaniem praw fizyki, czyli dobry. Reakcja MG była jak następuje
"Dałem im pół magii tego świata, a oni napieprzają jak debile fireballami w piach"
Dalej nie mówił jak sprawa się potoczyła, ale sądzę, że twarz ofiary tychże piasków mogła być co nieco przemodelowana po zetknięciu się z taką ilością ognia i żaru.

Jak coś sobie przypomnę jeszcze to napiszę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Kfiatki z sesji   Czw 9 Maj 2013 - 14:42

Wpadka wczorajsza:

Postać Kamys ma magiczny młotek który pali się w kontakcie z demonami, iz dał jej ciężką zagadkę, i biednej kamysie zabrakło podstaw intelektualnych do jej rozwiązania... Więc.

Pomazanica boska Sigmara, Aleksa von Lynx, córka nowego elektora Talabeklandu uganiała się po aldorfie za kultem chaosu. Trafiła do biednych dzielnic, no i po dwóch godzinkach śledztwa wykończyły się jej pomysły... Wiec zaczęła łazić doi podejrzanych i kazać im przysięgać na młotek że nie są demonami i takie tam. Rzecz jasna musiała się trafić NPCKa która nie zamierzała przysięgać bo miała co innego do roboty. Jako że moja postać jest praworządnie głupio dobra chciała dotknąć jej trzonkiem młota, aby sprawdzić reakcje. Wiec biedna kamysa musiała się przejęzyczyć i rzec jasna za miast powiedzieć po ludzku "Aleksa czeka aż kobieta wraca do obowiązków, po czym to dotyka jej trzonkiem młota w plecy", kamysa rzekła "Alekza dotyka ją znienacka członkiem" ;<



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Kfiatki z sesji   Sro 19 Cze 2013 - 18:44

Standard fantasy. Gra "zabawowy" krasnolud z dwoma toporami i małomówny elf łucznik.

Pierwszy kwiatek tej dwójki objawił się już na pierwszej sesji. Wraz ze chłopami z wioski (której mieszkańcem był również krasnolud) bohaterowie zatłukli wałęsającego się po pobliskim lesie demona.
Krasnolud wpadł na pomysł, że weźmie truchło do swojego rodzinnego gospodarstwa i przerobi je na karmę dla świń. Dzień później wioskę napadli "koledzy" zabitego demona. Chłopi w panikę i tylko rodzina krasnoluda walczy. Elf, który był u nich gościem spał wraz ze swoim kuzynem w stodole. Zaskoczyło ich kilku diabołów. Wywiązała się krótka walka podczas, której ranny został kuzyn. Biedny elf znalazł się w potrzasku. Wioska płonie, wszędzie biegają demony. Zdesperowany wpadł na pomysł ucieczki na świniaku, który pasł się obok. Pech chciał, że potrawka z demioniego mięsa trochę wypaczyła poczciwego tucznika. Jako, że na sesji panowała dość luźna atmosfera tak to przedstawiłem * Świnia odwraca się do ciebie. W jej oczach płonie żądza mordu, a na uszach ma słuchawki, z których dochodzi ciężkie brzmienie metalu*. Mimo wszystko elf wraz z kuzynem wskoczyli na świnię, która poniosła ich daleko po za wioskę. Widok elfów uciekających na demonicznej świni przed hordami piekieł był bezcenny ;p

Drugi kwiatek owej stereotypowej dwójki związany jest ze zleceniem, jaki otrzymali od pewnej hrabianki. Kobieta chciała, aby śmiałkowie przyprowadzili do niej jej córkę, która mieszkała z ojcem w rodzinnej posiadłości. Ponoć ojciec interesował się mroczną magią, ale to były tylko plotki. Moi kochani gracze stwierdzili, że nie ma co z facetem dyskutować i od razu zaczęli się zastanawiać, jak po cichu wejść do zamku. Myślicie, że chcieli bez zbędnego zamieszania odbić hrabiankę? Gdzie tam!
Zaczęli się skradać po korytarzach i wyrzynać strażników, aż doszli do komnaty hrabiego, z którym stoczyli krótką, acz ciężką walkę, z której wynieśli dosyć poważne obrażenia. Chłopcy zadeklarowali potem, że barykadują się w pokoju służby i zajmują się opatrzeniem swoich ran.
O hrabiance przypomnieli sobie dopiero wtedy, gdy kilka godzin później opuścili rzeczony pokój. Jaki los był tej dzieciny? Cóż, widząc trupy walające się po zamku, uciekła na koniu w stronę nieznaną.
Kulnięcie kostki zgotowało dla niej niezbyt przyjemny koniec. Została pożarta przez wilki gdzieś w lesie, a zapominalscy bohaterowie mogli się pożegnać z nagrodą od hrabiny ;p
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Kfiatki z sesji   Nie 16 Lut 2014 - 19:20

Byłam w ten wikk u iza, i robiliśmy sesje tam z kumplami : ) śmialiśmy się z motywu supermena, że dziecko jest podrzucane jakiejś rodzince o silnych przekonaniac. Później zeszło na inne, dziwniuejsze tematy, i jako że nasi bohaterowie pomagali entą w Warrku, a potrzebowaliśmy zbudować most to wyszło że jeden na żarty rzuci "Sosna masz tą siekierę i leć po drewno", a potem "Ent wychowany przez drwali... Jakiś taki porąbany jest" xD



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Kfiatki z sesji   Today at 21:52

Powrót do góry Go down
 
Kfiatki z sesji
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Offtop :: Inne-
Skocz do:  
Forumotion.com | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Sosblogs.com