IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Akademik - pokój Natsuo Shihouin i jego współlokatorów

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next
AutorWiadomość
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Akademik - pokój Natsuo Shihouin i jego współlokatorów   Wto 14 Maj 2013 - 17:56

Pokój w akademiku w żaden sposób nie przypomina pełnego wygód dworu Shihouin, w którym Natsuo się wychował. Jest mały, nie posiada nawet toalety ani kuchni. W jego skład wchodzi bardzo mało rzeczy. Są to 4 łóżka, a przy każdym z nich szafka nocna z lampką, zaś po drugiej stronie łóżka spory kufer na rzeczy osobiste danego studenta. Ściany pomalowane są na jasny brąz, na którym gdzieniegdzie widać spore plamy. Kto wie kto tu wcześniej mieszkał? Biały sufit natomiast jest pełen ciemniejszych, nieregularnych kształtów. Plamy być może po martwych owadach, a być może też po dziwnych harcach byłych mieszkańców. Na końcu pokoju znajduje się spore okno, które wychodzi na tereny zielone rozgraniczające akademie od akademika stąd często wchodzi przez nie nie tylko sporo światła, ale i cała masa hałasu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Akademik - pokój Natsuo Shihouin i jego współlokatorów   Czw 13 Cze 2013 - 19:32

Niespodzianka. Przy drzwiach do swojego pokoju Natsuo spotkał Shiro. Chłopak stanął, jak wryty widząc kto tu do niego podchodzi.
- Ty... mieszkasz tutaj? - zapytał wybałuszając oczy na szlachcica. Zapewne widok arystokraty żyjącego sobie w akademiku był tu stosunkowo rzadkim widokiem.
W środku zaś czekał na nich drugi kolega, który nie przejął się tak widokiem Shihouin. Leżał sobie na łóżku i tylko zerknął na nich pobieżnie, po czym stracił zainteresowanie.
Chłopak wyglądał, jak typowe wyobrażenie szlachty o rukończykach. Mizerny, z zapadłymi policzkami i niezdrową ziemistą cerą. Długie włosy miał ciemne i przetłuszczone. Nos długi, a podbródek spiczasty. Raczej nie można było go uznać, za przystojnego, chociaż kobiety różne gusty miały. 
Trzeciego współlokatora póki co widać nie było.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Akademik - pokój Natsuo Shihouin i jego współlokatorów   Czw 13 Cze 2013 - 19:49

Przez moment Natsuo chciał podejść jeszcze do chłopaka o posturze goryla i zaznajomić się. Zawsze szkoda mu było ludzi, którzy przez swój wygląd byli obiektami drwin. Przez to byli samotni i pełni kompleksów. Ostatecznie, jednak postanowił odłożyć to na później, a teraz od razu udać się do akademika. Co chwile bezwarunkowo łapał się za bolący polik rozmasowując go jakby to miał boleć. Obmacywał go, by określić czy nie ma jakichś uszkodzeń kości. Miał nadzieje, że jego wiedza anatomiczna do tego starczy. Gdy spotkał Shiro i ten zadał mu to pytanie z ogromnym zdziwieniem na twarzy Natsuo spojrzał jeszcze raz na numerek na drzwiach, by upewnić się, że trafił to właściwego miejsca:
- Tak to ten pokój. Zgadza się, na czas akademii mój ojciec postanowił wysłać mnie do akademika, bym nie miał łatwiej niż ludzie pochodzący z rukongai. - Powiedział z szerokim uśmiechem po czym wszedł do "mieszkania". Postanowił od razu przełamać lody i podszedł do chłopaka o przetłuszczonych włosach. Podał mu swoją prawą rękę i powiedział:
- Nazywam się Shihouin Natsuo. Miło mi poznać. Zdaje się, że będziemy razem mieszkać. - powiedział ponownie pokazując swoje białe zęby w szerokim uśmiechu. Kiedy uścisnął dłoń z drugim z nowych lokatorów zdjął sandały i skarpetki, a następnie położył się na swoim łóżku.
- Cóż za dzień! Jak Wam się podobał pierwszy dzionek w akademii? - spytał współlokatorów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Akademik - pokój Natsuo Shihouin i jego współlokatorów   Sob 15 Cze 2013 - 17:57

Shiro popatrzył na Natsuo tak, jakby szlachcic robił sobie z niego jakiś średnio śmieszny dowcip. Ojciec arystokrata wysyła swojego potomka do obskurnego, zapełnionego uczniami z nizin społecznych akademika? Coś tu nie grało...
Niezrażony niedowierzającym spojrzeniem kolegi, Natsuo poszedł przywitać się z drugim współlokatorem.
Ten nie zmienił swojej leżącej pozycji i tylko spojrzał podejrzliwie na wyciągniętą dłoń szlachcica. Gdy Shihouin podszedł bliżej zauważył blizny po ospie szpecące i tak już niezbyt ładną twarz chłopaka. Właściwie tylko jego niebieskoszare oczy można by nazwać całkiem ładnymi. Reszta, cóż, piękna nie była, ale przecież Natsuo nie był przeżywającą burzę hormonów nastolatką, więc takie kwestie estetycznie nie powinny go zbytnio obchodzić.
- Momi Saburo. - Chłopak w końcu postanowił się przedstawić. Uścisnął krótko prawicę Natsuo, po czym powrócił do kontemplacji sufitu, zupełnie jakby znowu znalazł się sam w pokoju.
Shihouin sam zaraz legł na swoim łóżku, czemu towarzyszył cichy protest mebla w postaci niepokojącego skrzypnięcia. Cóż, wyposażenie pokoju było już całkiem wiekowe, a nawet gdyby  wszystko pachniało świeżością to i tak nie umywałoby się to do pełnego smaku wystroju rodowej posiadłości Shihouin. 
- Cóż... nauczyciele nie odpuszczają - bąknął jedynie Shiro siadając na swoim łóżku.
Drugi współlokator nie raczył się odezwać. Póki co przełamywanie pierwszych lodów szło mocno średnio. Jeden wyraźnie zawstydzony, a drugi zdawał się w ogóle nie być zainteresowany nawiązaniem bliższej znajomości. Może trzeci kolega będzie bardziej otwarty? Najpierw tylko musiałby tu trafić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Akademik - pokój Natsuo Shihouin i jego współlokatorów   Sob 15 Cze 2013 - 18:59

Gdy Shiro patrzył na niego jak na kiepskiego żartownisia ten wzdrygnął ramionami z miną typu "jakoś tak wyszło". Momi Saburo nie spodobał mu się i nie chodziło tu o wygląd. Był cichy, niemrawy, zamknięty w sobie. Natsuo zastanawiało co się stało takiego w jego życiu, że jest taki podejrzliwy i bez zaufania, a wierząc opowieściom ojca o biedzie Rukongai oraz temu co na wycieczkach z Tadeim i Cheng Dongiem zobaczył to mogły mu się różne traumatyczne rzeczy przydarzyć. Młody Shihouin postanowił, więc nie pytać o tak prywatne sprawy. Kompletny brak zaangażowania w rozmowę zdecydowanie nie ucieszył Natsuo. Ten, jednak postanowił się nie poddawać i starać się dalej nawiązać jakąś ciekawą rozmowę ze swoimi nowymi współlokatorami.
- Myśleliście już nad tym w jakim oddziale chcecie wylądować gdy już zostaniecie Shinigami? -Spytał ich nadal z uprzejmym uśmiechem na twarzy. Mam nadzieje, że będą fajniejsi od tego jakie pierwsze wrażenie na mnie zrobili. Jeśli natomiast ten zły scenariusz się sprawdzi to daj Boże chociaż rozrywkowego, ciekawego, inteligentnego, mądrego, rozmownego, sympatycznego 3 współlokatora i w pokoju obok 4 ładne, fajne, ciekawe, rozrywkowe, inteligentne, mądre dziewczyny. Proszę!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Akademik - pokój Natsuo Shihouin i jego współlokatorów   Sob 15 Cze 2013 - 19:20

Shiro podrapał się po głowie z zakłopotaną miną.
- Szczerze mówiąc to jeszcze nie zastanawiałem się nad tym... W sumie to nie wiele wiem o oddziałach...
Saburo z kolei nie odpowiedział nic. Usiadł na łóżku i sięgnął do szafki nocnej, z której wyciągnął jakąś podniszczoną książkę w lekturze, której zaraz się zresztą zagłębił.
Cóż, nie każdy był duszą towarzystwa. O ile wobec Shiro można było mieć jakieś nadzieje, jak się już w końcu pozbędzie tej nieśmiałości do szlachciców, to nieatrakcyjny chłopak wyglądał na klasycznego ponuraka, który najlepiej czuje się we własnym towarzystwie.
Zza drzwi dobiegł ich śmiech. Ktoś przeszedł korytarzem głośno dudniąc przy tym stopami. Tutaj w akademiku raczej trudno będzie o ciszę tak potrzebną do nauki. Ale po co komu tu spokój? Wszak w akademikach działo się tyle ciekawych rzeczy...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Akademik - pokój Natsuo Shihouin i jego współlokatorów   Sob 15 Cze 2013 - 20:37

- Jak chcesz to mogę Ci o nich opowiedzieć. Ojciec sporo mi mówił o Shinigami. - to pytanie do swoich współlokatorów sprawiło, że Natsuo sam zadała sobie to samo pytanie. Myślę, że w tym całym rabanie, żeby dowiedzieć się, który chce zająć oddział to musze zadać sobie jedno bardzo ważne pytanie. Co chce w życiu robić. I wybrać taką dywizję, w której będę to robił, a dodatkowo dostawał za to pieniądze. hmm... chce walczyć pomagać ludziom w rukongai, zmieniać ten system. Chyba najbliżej dziesiątce do moich upodobań. Jeśli Shiro chciał się dowiedzieć czegoś to Natsuo zaczął mu opowiadać:
- Cóż. Każdy oddział różni się od siebie nie tylko numerkiem, ale też przydzielonym zadaniem i wymaganiami nakładanymi na osobę, która chce w nim być. Zacznijmy od numeru jeden. Jego głównym zadaniem jest dowodzeniem resztą oddziałów i dostarczanie ważnych informacji. Na jego czele stoi największa szycha Seiretei. Kapitan Głównodowodzący. Shinigami w jedynce różnią się od siebie znacznie. Muszą oni wybijać się ponad przeciętność, mieć ogromną wiedzę i inteligencje, a do tego ważnym jest, aby byli wszechstronni. Do tego oddziału dostają się najlepsi z najlepszych. Oddział drugi jest oddziałem szpiegów i cichych zabójców. Ich głównymi zadaniami jest infiltracja świata ludzi i Hollow, więziennictwo, morderstwa oraz wywiad wewnętrzny. Ktoś kto idzie do drugiego oddziału musi znać swoje miejsce w szeregu oraz znać i stosować wszelkie zasady dyscypliny. Nie jest to miejsce dla ludzi głośnych. Korzystają oni raczej z dyskretnych metod. W tym oddziale jednostka nie liczy się zbyt bardzo. Głównym zadaniem trójki jest obrona soul society przed różnorakimi atakami przeprowadzanymi z innych światów. Zajmują się ochroną przejść międzywymiarowych. Jako, że Shinigami z tego oddziału walczą w bardzo różnym terenie to głównym walorem, który brany jest pod uwagę przy przyjmowaniu do oddziału jest wszechstronność. Oddział czwarty jest oddziałem medycznym. Często nie biorą oni czynnego udziału w bitwie, a jedynie gdzieś dalej rozbijają obóz, by tam opatrywać rannych. Pod uwagę przy poborze do tego oddziału bierze się wszelkie powiązania z medycyną. Czy to wiedzę anatomiczną czy znajomość kidou medycznego. Oddział piąty ma dwa główne zadania. Po pierwsze zajmuje się wszystkim co związane z oświatą. Ważne egzaminy, uroczystości akademickie nie mogą obejść się bez kogoś z tej dywizji. Po drugie ochrona ważnych miejsc i budynków w Soul Society. Do tego oddziału przyjmuje się różnorakich shinigami o naprawdę zróżnicowanych talentach. Grunt aby byli spokojni i wyrozumiali, wszakże wpuszczenie typowego zabijaki do akademii mogłoby się źle skończyć. Oddział szósty to grupa stróżów prawa. Monitorują oni czy prawo nie jest łamane, a gdy tak się staje znajdują delikwenta i karzą go. Do oddziału przyjmuje się głównie ludzi praworządnych, których samo łamanie prawa wprawia w gorączkę. Muszą być inteligentni, aby zawsze być krok przed przestępcą. Oddział siódmy ma jedno główne zadanie - chronić kapitana głównodowodzącego. Przy naborze do tej dywizji najbardziej nie liczą się talenty i umiejętności, lecz charakter. Taka osoba powinna mieć naturalną ochotę chronienia innych i poczucie ważności szczęścia wszystkich dusz w systemie wartości. Oddział ósmy zajmuje się zdobywaniem i magazynowaniem wiedzy. W skład jego zadań wchodzą misje zwiadowcze, zachowywanie starych zapisków czy bibliotek oraz udzielanie wiedzy każdemu chętnemu. Osoby idące do oddziału muszą być przede wszystkim bardzo inteligentne. Dziewiątka jest dyplomatyczna. Głównym zadaniem jej członków jest utrzymanie dobrych stosunków między seiretei, a rukongai oraz pokoju między 13 oddziałami. Krótko mówiąc każdy członek musi mieć gadane. Odgadywać intencje rozmówcy, wiedzieć kiedy on łga, a kiedy na pewno mówi prawdę, samemu potrafić tak kłamać, żeby oponent o tym nie wiedział. Oddział dziesiąty działa na terenie rukongai. Ma on za zadanie zdławić wszelkie zamieszki i ruchy przeciw Seiretei. W oddziale najważniejsza jest wszechstronność. Nie wiadomo bowiem z jak uzbrojonym, jak wyszkolonym i z jaką ilością przeciwników będzie się walczyć. Oddział chętnie przyjmuje ludzi z rukongai z uwagi na to, że znają oni dobrze tamte tereny. Dywizja numer 11 jest główną bronią soul society. Jest to oddział nastawiony na misje na najwyższym poziomie ryzyka. Najważniejszą cechą członków jest bitność. Ludzie z 11 muszą uwielbiać walkę z mieczem w dłoni. Używanie kidou uznawane jest za podrzędny sposób walki dla tchórzy. Ucieczka z pola bitwy uznawana jest za najwyższą hańbę. Oddział 12 połączony jest z instytutem technologicznym. Zajmują się oni gromadzeniem wiedzy, eksperymentami i tworzeniem wszelkich nowinek technicznych, które ułatwią Shinigami spełnianie swoich misji. Członkowie oddziału muszą posiadać ogromną wiedzę techniczną. Głównym zadaniem trzynastki są misje na terenie świata żywych. Głownymi walorami ważącymi o przyjęciu do oddziału jest dyscyplina, posłuszeństwo i chłodna ocena sytuacji. Nie może to być ktoś porywczy czy nadmiernie optymistyczny. - Opowiedział o wszystkim co mówił mu ojciec (a robił to często) i udało mu się zapamiętać. Gdy skończył i zrobił duży wdech, bo troche zmęczyło go to ciągłe gadanie to spytał:
- I jak, który Ci się najbardziej podoba. - i uśmiechnął się szczerze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Akademik - pokój Natsuo Shihouin i jego współlokatorów   Sob 15 Cze 2013 - 22:28

Shiro z uwagą słuchał wywodu Natsuo. Wręcz spijał słowa z ust szlachcica. Nawet czytający książkę Saboru zdawał się nie kiedy zerkać na przemawiającego chłopaka. Cóż, osoby z rukonu nie miały takiej wiedzy, jak Natsuo, który całe życie przeżył w mieście bogów śmierci. Zapewne ich wiedza o charakterystyce poszczególnych oddziałów była bardzo powierzchowna.
Gdy Shihouin skończył mówić czuł suchość w gardle. Shiro spoglądał natomiast na swoje dłonie i najwyraźniej przetwarzał otrzymane informacje.
- Cóż... myślę, że... siódemka i dziesiątka brzmią dla mnie najlepiej. Chociaż trójka i trzynastka również wydają się ciekawe...

Blondyn chyba chciał jeszcze coś powiedzieć, ale przerwał mu krzyk dochodzący z korytarza.
- Tu się nago nie biega! Zboczeńcu ty! - oburzonej dziewczynie zawtórował śmiech przynajmniej kilku chłopców.
Shiro kaszlnął zakłopotany i zerknął niespokojnie na drzwi, jakby właśnie zaczął się zastanawiać czy dobrze zrobił zapisując się do akademika.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Akademik - pokój Natsuo Shihouin i jego współlokatorów   Sob 15 Cze 2013 - 22:58

- Ja na pewno nie idę na żadne specjalizacje. Ani medycyna ani technika nie za bardzo mnie ciągnie. - powiedział nadal uśmiechnięty. Hehehhe chyba, jednak będzie ciekawiej niż myślałem nawet jeśli mój cały pokój to będzie smuta. Musze zobaczyć co się tam dzieje. Mimo zmęczenia po ogólnorozwojówce ciekawość chłopaka zwyciężyła. Natsuo wstał i wychylił głowę przez odchylone drzwi rozglądając się to w prawo to w lewo, żeby dowiedzieć się co stało się źródłem zamieszania. Spojrzał też z którego pokoju wydobył się krzyk owej dziewczyny. Wszakże oczywistym jest, że zawsze warto mieć świadomość gdzie ulokowane są damskie pokoje. Ciekawe czy takie nagie biegi i tego typu akcje są tutaj na porządku dziennym. Fajnie by było jakby to nie facet zaprezentował taki wyczyn tylko śliczna dziewczyna. Pechowo to panowie są bardziej skłonni do zakładów. Jeśli już było po zadymie i jedyne co ujrzał na korytarzu to innych spóźnionych gapiów wystających przez drzwi jak on to wrócił się i znowu położył się na łóżku. Napawał się tym, że nie musi nic robić, że jego mięśnie mogą pozostawać w spoczynku. To takiego przyjemne. Jako, że mimo wszystko młody Shihouin był człowiekiem działania i zawsze jak nic nie robił to dowiadywał się, że ma coś ciekawego do sprawdzenia to sięgnął po karteczkę z planem lekcji na jutro. 4 na 6 lekcji opierają się na kontroli reiatsu. Ciekawie. To dość przeciwstawnie do dzisiejszego kopania po dupie przez sympatycznego olbrzyma. Na koniec dwa wykłady o prawie. Oby wykładowca opowiadał choć trochę ciekawiej od tego od historii, bo naprawdę nie wytrzymam i przytnę komara.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Akademik - pokój Natsuo Shihouin i jego współlokatorów   Sob 15 Cze 2013 - 23:53

Natsuo podszedł do drzwi i usłyszał krzyk, a właściwie ryk czegoś dużego i najwyraźniej wściekłego.
- Ani kroku dalej, bezwstydniku! 
Zerknął na korytarz, na którym mignął mu całkowicie golusieńki student. Czmychał szybko przed siebie, zaraz jednak coś świecącego chwyciło go za nogę, tak, że biedak wyrżnął o podłogę i zaczął się szarpać żałośnie ze świetlistą liną, która oplotła się wokół jego kostki. Natsuo rozpoznał w tym zaklęcie, którego drugi koniec trzymał rosły mężczyzna o... nie, po bliższym przyjrzeniu okazało się, że to nie samiec, lecz wyjątkowo brzydka kobieta. Tęga, ze brązowymi włosami przetykanymi pasmami siwizny, kroczyła teraz ku nieszczęśnikowi, który widząc beznadzieję sytuacji próbował zachować resztki godności i szczelnie zakrył swoje przyrodzenie przed widokiem publicznym.
Natsuo zauważył, że drzwi innych pokoi również były uchylone i teraz zerkały zza nich to rozbawione, to przestraszone bądź zniesmaczone spojrzenia. Wszystkie one skupiły się na babie olbrzymce (dwa metry, jak nic, i niewiele zresztą węższa), a także naturyście, który dzielnie próbował się uśmiechnąć do górującej nad nią kobiety.
- Nie uważa pani, że strasznie tu duszno? Na pewno to pani zauważyła, prawda, Kaba - senpai?
Nie było litości. Babsko zaczęło gniewnie mamrotać, wyciągnęła łapsko i oto zmaterializowały się zwoje papieru, które szczelnie oplotły "wyzwolonego" studenta. Zmumifikowany pacjent został podniesiony z ziemi przez umięśnione ramiona dozorczyni i zabrany przez nią na dolne piętro, gdzie już wzrok Natsuo nie sięgał.
Pomału mieszkańcy akademika zaczęli wychodzić ze swoich norek i teraz głośno komentowali zajście nie szczędząc przy tym śmiechów i żartów. Przy okazji, owszem, Natsuo zauważył kilka całkiem ładnych dziewczyn, więc nie musiał się martwić tym, że utknął tu wyłącznie wśród męskiej brzydoty. 
Cóż, ale wyglądało na to, że spektakl dobiegł już końca. Chłopak więc mógł położyć się na łóżku i przejrzeć plan lekcji.
- Przepraszam... - dobiegł go nieśmiały głos Shiro. - Ale czy ty... zostałeś tutaj sprowadzony za karę, albo... coś...
Blondyn spoglądał na Natsuo ze swego posłania. Odezwał się sam z siebie, to już plus.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Akademik - pokój Natsuo Shihouin i jego współlokatorów   Nie 16 Cze 2013 - 9:36

Natsuo przyglądał się uważnie całemu zajściu pomijając szczegółowe patrzenie na delikwenta. Raz spojrzał na jego twarz, by móc się w przyszłości z niego śmiać, ale później starał się go omijać z wiadomych względów. Co to za bydle? Zadał sobie w myślach pytanie gdy zobaczył posturę panie dozorczyni. Ojj ciężka kara spotkała Cię za przegranie tego zakładu człowieku. Ciekawe czy za takie akcje wywalają ze szkoły czy może są bardziej pobłażliwi. W końcu zadyma się skończyła i Natsuo podobnie jak większość zamknął drzwi i wrócił do swojego poprzedniego zajęcia z głupawym uśmieszkiem na twarzy. Pytanie Shiro nieco go zdziwiło. W końcu przecież nie było tu tak źle. Prawda? Spojrzał na niego i powiedział:
- Nie, skądże znowu. To taki eksperyment wychowawczy mojego ojca, który przetestował on sam na sobie za czasów kiedy sam się tu uczył. Wysłał mnie tu, żebym nie żył w takim przepychu, aby zaczął szanować pieniądze. Chciał abym się usamodzielnił i cały mój sukces był zależny tylko od mojego trudu włożonego w edukacje, a nie tego co mogę wyczytać w rezydencji czy o co mogę wypytać ojca albo szefa straży domu. Ja szczerze powiedziawszy nie protestowałem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Akademik - pokój Natsuo Shihouin i jego współlokatorów   Nie 16 Cze 2013 - 10:32

Słuchając wypowiedzi Natsuo, Shiro miał skądinąd zdumioną minę. Zapewne nie spodziewał się, że szlachcic trafił tu dobrowolnie. Akademikowi daleko było do przepychu i wygody posiadłości arystokratów, a blondynowi zapewne trudno było sobie wyobrazić, aby ktoś bez sprzeciwu wyzbywał się takich luksusów.
Zapanowała cisza. Shiro milczał i wyglądał jakby nie za bardzo wiedział co teraz ze sobą począć. Saboru zaś nadal czytał swoją książkę. Niezbyt rozrywkowe towarzystwo.
Tymczasem wzrok Natsuo przyciągnęła boczna ścianka jego szafki nocnej, na której poprzedni mieszkańcy pokoju wyryli po sobie pamiątki. Jedne były całkiem wyraźne, inne już trochę zatarte przez czas. Chłopak doczytał się takich wyrazów emocji, jak "Zori to największy fajfus z całej zgrai popieprzonych pedagogów!!!!" czy też "Kocham Momi Takuyę i mam gdzieś co o tym myślą inni", lub całkiem optymistyczny "Aiba Kiyoshi życzy powodzenia przyszłym pokoleniom studentów P.S Lepiej nie przesadzać z wagarami.".
Najbardziej intrygujący był jednak napis "Shihouin Tadei - przyszły kapitan głównodowodzący 13 oddziałów obronnych Gotei tu spał (jak i również jego liczne koleżanki)".
Hmm, lepiej żeby matka Natsuo się o tym nie dowiedziała.
- Przepraszam za moje pytanie. - Odezwał się nagle Shiro. - Ale nie sądziłem, że będę mieszkać w jednym pokoju z kimś z wyższej szlachty.
Chłopak zarumienił się lekko, po czym zaczął grzebać w swojej torbie, wyraźnie unikając wzroku Natsuo.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Akademik - pokój Natsuo Shihouin i jego współlokatorów   Nie 16 Cze 2013 - 11:34

Haha czuje że mój ojciec ostro tu balował. Pewnie celowo wynajął mi pokój, w którym niegdyś sam mieszkał. Może nawet chciał abym znalazł ten napis. Lektura napisów na szafce zajęła mu chwilę niezręcznej ciszy, więc nawet nie próbował jej przerywać tylko z głupawym uśmiechem przyglądał się podpisowi jego ojca. Po wypowiedzi Shiro ten uśmiechnął się do niego pobłażliwie i powiedział:
- Mówiłem Ci już, że ani ja ani żaden arystokrata nie jesteśmy lepsi od innych przez to, że mamy bogatych rodziców. Nie czuje się od Was lepszy i chciałbym abyś traktował mnie jak każdego innego zwykłego gościa, bo takim jestem w rzeczywistości. Po czym uśmiechnął się do blondyna uprzejmie. Przypomniało mu się, że miał wysłać list do rodziców, ale postanowił napisać go dopiero gdy pozna ostatniego współlokatora.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Akademik - pokój Natsuo Shihouin i jego współlokatorów   Nie 16 Cze 2013 - 12:22

Shiro nie odpowiedział. Wciąż grzebał w torbie, aż wyciągnął z niej zeszyt. Zapewne chciał utrwalić sobie wiadomości zdobyte podczas wykładów. Ledwie po pięciu minutach jednak z tego zrezygnował.
Wstał z łóżka i spojrzał na kolegów.
- To ja... chyba pójdę się umyć... Zdaje się, że piętro niżej są natryski.
Trzeba było przyznać Shiro rację, bowiem w pokoju unosić się niezbyt przyjemny zapach spoconych ciał. Zajęcia u Mito sprzyjały w końcu do wypacania nadmiaru wody.
Blondyn wyszedłby z pokoju, natomiast Saburo się nie ruszał. Wciąż pogrążony w lekturze nie przejawiał większego zainteresowania kolegami.
Natsuo zaś... nie był w najlepszym stanie. Trochę cuchnął, a i zmęczenie coraz to bardziej dawało się we znaki. W sumie zjeść też by coś mógł, jako, że na obiedzie wielkiej porcji pożywienia nie pochłonął.
Jakby co na parterze mieściła się mała stołówka, w której mieszkańcy akademika sami mogli sobie przyrządzić posiłek. Dobra sprawa, inaczej zapewne plaga głodu wygodnie by się rozgościła wśród studenckiej braci.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Akademik - pokój Natsuo Shihouin i jego współlokatorów   Nie 16 Cze 2013 - 13:09

Zdaje się, że przekonanie tego chłopaka, że arystokraci to tacy sami ludzie jak on będzie trudne. Choć na pewno nie tak trudne jak uspołecznienie tego z książką. Gdy już Shiro poszedł i Natsuo przestał być zajęty czymkolwiek nawet jeśli była to niezbyt ciekawa rozmowa to poczuł parę nieprzyjemnych rzeczy. Po pierwsze swąd z pach, po drugie znużenie, po trzecie głód. Sytuacja była prosta. Nie było takiej opcji, żeby poszedł spać głodny. To nigdy nie było przyjemne, a do tego burczenie w brzuchu młodego Shihouin non stop budziłoby jego kompanów i już w pierwszą noc, by go znienawidzili. Musiał, więc pójść coś zjeść. Jeśli, jednak poszedłby na stołówkę wydzielając taki zapach zepsułby wszystkim jedzenie i nie tylko jego pokój, ale cały akademik, bo go znienawidził. Musiał, więc pójść się wykąpać, by pójść coś zjeść, by móc iść spać. I tak plan działania Natsuo obrał. Wyjął ze swoich rzeczy ręcznik, wszystko co potrzebne do zadbania o higienę osobistą oraz czyste ubranie. Ciekawe czy mają tu coś w stylu pralni, bo mojemu mundurowi, by się coś takiego przydało. Poszedł tak jak Shiro mówił na niższe piętro. Czekał, aż natrysk się zwolni, a następnie poszedł się wykąpać. Starał się umyć dokładnie, ale szybko. W końcu jeść mu się chciało. Gdy skończył to nie biorąc przykładu z owego głośnego studenta ubrał się w czyste ciuchy i jeśli nie znalazł pralni to ruszył do pokoju, aby odłożyć tam ręcznik, przybory do higieny oraz brudny mundur. W końcu kiedy spotka znowu Shiro to będzie mógł go spytać czy mają tu miejsce, w którym można uprać albo dać do uprania swoje rzeczy. Następnie wyruszył na dole piętro w celu najedzenia się. Zrobił sobie lekką kolacje (wszakże nie można się obżerać na noc, bo się przytyje) opartą na ryżu (jeśli oczywiście był). Gdy już się w miarę najadł to wrócił do swojego pokoju. Tam położył się na łóżku, aby sobie spokojnie trawić. Przez całą drogę miał nadzieję, że w pokoju będzie już ów trzeci mieszkaniec. Jeśli spotkał Shiro to spytał go o pralnię. Cały czas, jednak przeszukiwał w głowie czy Cheng Dong oprowadzając go po budynku wspominał o takim pomieszczeniu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Akademik - pokój Natsuo Shihouin i jego współlokatorów   Nie 16 Cze 2013 - 13:38

Pralnia i owszem znajdowała się w piwnicy. Trochę gorzej, że samemu trzeba było szorować swoje rzeczy, ale to już kolejny z uroków akademika. W przeciwieństwie do szlacheckiej posiadłości tutaj nie było służby, która wykonywała za ciebie wszelkie mało przyjemne prace.
W łazience zaś znajdowało się dziesięć nieoddzielonych od siebie natrysków, z których w dodatku leciała "zaledwie" letnia woda. Niestety łazienka nie była koedukacyjna przez co Natsuo musiał się myć w towarzystwie wyłącznie innych golasów płci męskiej, którzy to zaraz wypatrzyli pierwszoroczniaków (Natsuo, Shiro i jeszcze dwóch chłopców z innej klasy) i zaczęli smagać ich zwiniętymi ręcznikami rechocząc przy tym złośliwie.
- Dalej pierwszoroczni! Ręcznik w tyłek, na szczęście! Będzie wam potrzebne przy wykładach z Zorim!
W końcu starszaki dali im spokój i pozwolili się spokojnie umyć. Szkoda tylko, że zaczerwieniona od razów pupa bolała...
W jadalni panował tłok. Studenci wchodzili i wychodzili ze składzika, z którego pobierali interesujące ich produkty, po czym zaczęli składać je na stołach w coś zjadliwego. Był tu piecyk, więc nie było problemu z przyrządzeniem sobie czegoś ciepłego.
Przy okazji spożywania swego średnio smacznego ryżowego dzieła, Natsuo mógł zauważyć, że panowała tutaj całkiem wesoła atmosfera. Dużo śmiechów, a przepychanki tylko dla żartów. Ciekawe... po uczniach z rukongai, w którym to do wielu złych rzeczy dochodziło można było się spodziewać stworzenia tutaj znacznie mniej przyjemnej atmosfery.
Pewną zasługę w utrzymaniu względnego spokoju mogła mieć dozorczyni, którą Natsuo wyminął na korytarzu, gdy wracał do pokoju. Babsko taksowało przekrwionymi oczyma okolicę, jakby szukała wszelkich śladów przewinień. Na moment jej spojrzenie spoczęło na Shihouin, który nagle poczuł się bardzo mały. Na szczęście kobiecisko musiało uznać, że chłopak nie jest niczemu winien, bo poszła dalej w poszukiwaniu łamiących regulamin łobuzów. 
W pokoju zaś, zarówno Shiro, jak i drugi kolega pokładali się już spać po męczącym dla wszystkich dniu. Trzeciego współlokatora zaś wciąż nie było widać. 
Natsuo również położył się na skrzypiącym i wyleżanym dosyć mocno łóżku. Od prześcieradła czuć było mocno krochmalem, ale szlachcicowi to nie przeszkadzało bowiem był tak zmęczony atrakcjami mijającego dnia, że minęło ledwie kilka minut, a już sen dopadł go znienacka...

- Taki jest twardy?! To zaraz zobaczymy, jak prezentować będzie się twoja facjata, gdy z tobą skończę!
Krzyki z dworu obudziły Natsuo. Przez okno wlewała się blada poświata księżyca.
- Jacyś chłopcy... biją się - rzekł również wybudzony Shiro, który właśnie podpełzł do okna, aby wybadać sytuację.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Akademik - pokój Natsuo Shihouin i jego współlokatorów   Nie 16 Cze 2013 - 13:58

Oby to nie byli geje, oby to nie byli geje. Powtarzał sobie w myślach gdy starsi studenci robili im tak zwana kocuwę ręcznikami. Cóż... uroki wesołego życia akademickiego. Za rok będzie mnie to pewnie straszliwie bawić gdy sam to będę robił. Natsuo ta akcja nie zdenerwowała. Trochę nie rozumiał takich zwyczajów, ale uznał, że aby się zaklimatyzować tutaj nie może robić problemów o takie drobnostki. Na uczniów w stołówce młody Shihouin spoglądał z melancholijnym uśmiechem. Ich zgranie i zabawowa uprzejmość były budujące. Jak się wydawało ludzie z akademika byli niczym jedna wielka zgrywająca się i robiąca z siebie żarty rodzina o bardzo luźnych zasadach współżycia. Natsuo poznawał różne nowe czynności podczas pierwszego dnia w akademii. Pierwszy raz przygotował sobie cały posiłek, a do tego był on całkiem strawny i nawet nie pobiegł on po nim po prędce do łazienki, aby go zwrócić. Prał swoje ubrania co było trudniejsze niż zawsze zdawało się arystokracie, a do tego jakie męczące! To wszystko wzbudzało w chłopaku pewne zafascynowanie tym jak mało wolnego czasu ma zwykły człowiek. Większość czasu spędza na właśnie takich prostych obowiązkach. Skuteczny sposób na nudę. Pomyślał od razu. Po tak ciężkim dniu nawet niezbyt ładnie pachnące łóżko wydało się mu najpiękniejszym i najwygodniejszym łożem świata. Minęła chwila, a Shihouin zanurkował w świecie bajek, gdzie nie ma rzeczy niemożliwych. Został, jednak wyciągnięty z tego pięknego sennego wymiaru przez dwóch chłopaków, którzy postanowili poprawić detale twarzy swojego oponenta. Nim Natsuo zrozumiał co się dzieje pewien, że zaspał i budzą go krzyki jego kolegów z pokoju:
- Która godzina? Zaspałem? - Spytał od razu zafrasowany. Gdy się okazało, że się pomylił, a okrzyki wychodzą zza okna to szybko do niego podszedł kątem oka spoglądając na łóżko, które dotychczas było zajęte szukając tam ostatniego z lokatorów. Gdy już podszedł do okna spytał Shiro:
- Jak myślisz powinniśmy ich rozdzielić zanim zrobi to dozorczyni?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Akademik - pokój Natsuo Shihouin i jego współlokatorów   Nie 16 Cze 2013 - 14:20

Natsuo wyjrzał zza okno, gdzie księżyc odsłaniał swym blaskiem czwórkę rosłych chłopaków w mundurkach akademii. Bójka nie była wyrównana, bowiem jeden stał naprzeciw trzem, co nie wróżyło tutaj dobrego zakończenia.
- Powinniśmy kogoś zawołać - uznał przejęty Shiro, spoglądając ze zgrozą, jak trójka naciera na samotnego chłopaka.
Ten póki co radził sobie całkiem nieźle. Szybko uskakiwał przed ciosami, a i jeszcze odważył się na kontrę, która rozbiła się na nosie jednego z napastników co wycisnęło z niego szpetne przekleństwo.
Nie było jednak mowy, aby osamotniony wojownik wygrał wobec takiej przewagi liczebnej oponentów. Już teraz zaczął się powoli wycofywać pod naporem trójki przeciwników.
- Zawołajcie dozorczynię. Zrobi z tym porządek - odezwał się cicho Saburo ze swojego posłania.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Akademik - pokój Natsuo Shihouin i jego współlokatorów   Nie 16 Cze 2013 - 15:07

- Czterech na trzech powinniśmy dać im radę. Powiedział Natsuo z miną zamyślenia. Po czym doznał oświecenia jak tu rozgonić tłum nie szkodząc sobie ani nie kablując co by się mogło dla niego źle skończyć. Chciał wykorzystać reputacje, a raczej postrach jjakim cieszy się dozorczyni. Wychylił się przez okno i zawołał:
- Ejj chłopaki spieprzajcie, ktoś Was dozorczyni podkablował! Natsuo miał nadzieję, że ta informacja tak przerazi napastników, że skorzystają z jego rady i dadzą drapaka. Jeśli nie to pojawi się problem. Młody Shihouin właśnie przypomniał sobie o wczorajszej kolacyjnej myśli o jednej wielkiej akademickiej rodzinie. Ta myśl teraz wydawała się nad wyraz naiwna i zabawna.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Akademik - pokój Natsuo Shihouin i jego współlokatorów   Nie 16 Cze 2013 - 15:31

Próba Natsuo przyniosła zgoła inny efekt niż chłopak się spodziewał. Zamiast rozbiec się każdy w swoim kierunku, atakująca wspólnie trójka zdwoiła wysiłki, aby pokonać samotnika zanim nadejdzie zapowiedziana już dozorczyni. Udało im się to całkiem nieźle, bowiem powalili chłopaka i teraz zaczęli brutalnie go kopać.
- Nie jest dobrze - wysapał Shiro, którego twarz była przeraźliwie blada w świetle księżyca. 
Chuligani robili tyle hałasu, że z pewnością zaraz zjawi się dozorczyni bądź kto inny kto mógł rozdzielić walczący. Póki co jednak bezlitośnie okładali kulącego się biedaka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Akademik - pokój Natsuo Shihouin i jego współlokatorów   Nie 16 Cze 2013 - 16:08

Natsuo postanowił działać szybko. Ten gość był w opresji, a on przyszedł do akademii, by takowym pomagać. Cała ta akcja strasznie go wkurzyła działał, więc pod wpływem emocji. Wystawił prawą rękę przez okno, a wskazującym palcem wycelował z 2 metry ponad głowami, następnie skupił w palcu reiatsu (4 pkt). Później uformował gest i formując reiatsu w błyskawicę powiedział:
- Zaklęcie destrukcyjne numer cztery. Byakurai. - z jego palca powinna wystrzelić biała błyskawica, która przeleci kawałek nad głowami napastników. Powinno to skutecznie odwrócić uwagę tych złych ludzi od bitego chłopaka.
- To był strzał ostrzegawczy i klnę się na Boga, że jak nie spier*olicie stąd w podskokach to następnym przysmażę, któremuś z was tyłek! - chciał krzyknąć to na głosem na tyle groźnym i zdecydowanym, że napastnicy będą pewni, że nie robi sobie jaj, a tym bardziej nie blefuje. Jeśli mu tak się udało, a goście myśleli logicznie to zdali sobie sprawę, że są w słabej sytuacji. Jeśli nadal będą butować chłopaka to nie będą mogli się poruszać, więc będą słabym celem. Dupy skopać Natsuo nie mogą na odległość, a wystrzelenie kidou w budynek akademika było najgłupszą rzeczą na jaką mogliby wpaść. Perspektywa natomiast oberwania białą błyskawicą nie mogła wydawać się przyjemna.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Akademik - pokój Natsuo Shihouin i jego współlokatorów   Pon 17 Cze 2013 - 11:26

Tym razem Natsuo postanowił sięgnąć po bardziej drastyczne środki. Wystawił palec za okno, skumulował reiatsu i wystrzelił je w postaci białego promienia, który przeszył powietrze nad głowami łobuzów. Tym manewrem udało się przekonać chuliganów do wycofania się. Jeden z nich pogroził jeszcze Natsuo zaciśniętą pięścią, po czym wraz z kolegami szybko zmył się w mrok nocy.
- Uff... udało się. - Podekscytowany Shiro zerkał na Natsuo z podziwem.
Shihouin mógł czuć się z sobą dobrze, bo oto uratował tego biedaka na dole przed poważniejszymi obrażeniami. Tymczasem z akademika wychynął zwalisty kształt, w którym chłopcy rozpoznali dozorczyni.
Babsko miało na sobie kanarkowy szlafrok, a we włosy wplecione różnobarwne papiloty. Szybko znalazła się przy podnoszącym się z trudem chłopakiem.
- Bić się zachciało, co?! - wrzasnęła tak, że cały akademik musiał ją usłyszeć. - Tutaj, bójka, na terenie akademii! Masz nieliche kłopoty gnojku!
Gdy już wykrzyczała co miała do wykrzyczenia, raczej mało delikatnie chwyciła chłopaka za mundurek i pociągnęła go do akademika.
Ten młodzian miał sporego pecha. Z jednych kłopotów wyszedł, od razu wpadł w drugie.
- Ech... nie chciałbym podpaść tej kobiecie - bąknął Shiro.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Akademik - pokój Natsuo Shihouin i jego współlokatorów   Pon 17 Cze 2013 - 15:56

Natsuo czuł dumę ze zrobienia dobrego uczynku. Co, by nie było pozwolił gościowi dojść o własnych nogach to akademika. Czuł się najlepiej w swoim życiu. Jak cichy bohater. Sądził, że właśnie taką satysfakcję ze zrobienia czegoś dobrego czuje ojciec za każdym razem gdy pomoże komuś z Rukongai. To jak narkotyk, musi zdecydowanie uzależniać. No przynajmniej młody Shihouin zawsze chciałby czuć się tak jak teraz. Nagle z akademika wyszła bestia zwana dozorczynią. O jak dobrze, że przyszła. Jestem pewien, że zaciągnie chłopaka do jakiegoś medyka czy coś i wszystko skończy się dobrze. Pomyślał uradowany Natsuo. Nie trudno było sobie wyobrazić jak bardzo zdziwił się gdy usłyszał jak wrogo odzywa się dozorczyni do pobitego. Co gorsza babochłop działał szybko i nim młodzian wypadł z tego oniemienia ze zdziwienia to ta już zniknęła wewnątrz murów akademika dźwigając w ręce biednego pechowca. Co za klapa. I cały mój wysiłek poszedł na marne, bo ten chłopak i tak ma przesrane. Młody arystokrata westchnął głośno i powiedział:
- Szkoda mi tego chłopaka, ale z tym już się nie da nic zrobić. Jedyne co to mieć nadzieje, że go nie wywalą. - następnie podrapał się po tyle głowy i spytał:
- Ile zostało nam jeszcze czasu do rozpoczęcia zajęć lekcyjnych? Jest jeszcze sens się kłaść?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Akademik - pokój Natsuo Shihouin i jego współlokatorów   Pon 17 Cze 2013 - 16:49

- Tak... to przecież jego zaatakowano i to jeszcze w grupie. - Shiro również wydawało się być żal biedaka, który zapewne miał teraz ciężką przeprawę z dozorczynią.
- Cóż, jest jeszcze ciemno, więc spokojnie mamy jeszcze kilka godzin snu.
Blondyn wślizgnął się na łóżko i przykrył kocem. Co ciekawe wciąż puste pozostawało czwarte posłanie. Cóż to się stało z ich współlokatorem?
Mając przed sobą jeszcze kawał nocy, Natsuo postanowił wkulić się z powrotem w objęcia snu.
Zmęczony, szybko odpłynął w świat marzeń sennych.

Obudziło go skrzypnięcie podłogi spowodowane przez wstającego z łóżka Shiro. Natsuo chętnie pozostałby na swoim posłaniu jeszcze przez dłuższą chwilę. Tak mu teraz ciepło i wygodnie było...
Kątem oka zauważył jednak interesującą rzecz. Mianowicie łóżko zaginionego współlokatora nie było już puste. Przykryte kocem charczało tam teraz jakieś duże cielsko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Akademik - pokój Natsuo Shihouin i jego współlokatorów   Pon 17 Cze 2013 - 17:08

- To prawda. To nie jest sprawiedliwe i cholernie mi przykro, że nie za bardzo mogę cokolwiek poradzić. Ostatecznie lepsze to niż połamane żebra, a tak mogło się skończyć dalsze butowanie go przez tych trzech. -powiedział do Shiro. Gdy wszyscy poszli w kimę on też wsunął się pod kołdrę i postanowił jeszcze trochę uzupełnić energię przed jutrzejszym dniem stosując najlepszą metodę regeneracyjną, czyli sen. Gdy chłopak wstał widok ostatniego z lokatorów dość go rozbudził. Ktoś tu już w pierwszą noc ostro balował i nocy nie spędzał w swoim pokoju. Zaraz, zaraz. Czy to przypadkiem nie jest ten biedny chłopak postury góryla, z którego te łajzy drwiły za jego plecami? Rzeczywiście wielkie cielsko od razu skojarzyło mu się ze studentem, którego zauważył wczoraj wracając po zajęciach do akademika. Shihouin postanowił nie marnować cennego czasu i od razu wstać. Nie miało dzisiaj być zajęć fizycznych, więc mógł się porządnie najeść.
- Dużo zostało czasu do pierwszej lekcji? - spytał Shiro. Jeśli dużo to najpierw młody arystokrata chwycił wszystko co mu potrzebne do sprawienia, by być czystym, pachnącym i pięknym jak Bóg i poszedł na natryski. Tam się wykąpał, a z uwagi na brak ciepłej wody nie ociągał się zbytnio. Był dokładny, ale z pewnym pośpiechem. Następnie wrócił do pokoju odłożyć wszelkie przyrządy do dbania o higienę osobistą, a następnie udał się na stołówkę. Tam zjadł tym razem porządne śniadanie oparte na czymś co wyglądało mu na najsmaczniejsze i najpożywniejsze ze wszystkiego co było. Ogólnie starał się zjeść coś różnorodnego. Jakiś owoc, jakieś mięso, jakiś zapychacz typu pieczywa. Gdy skończył to wrócił do pokoju stamtąd wziął odpowiednie zeszyty i przybory do pisania, a następnie udał się do odpowiedniej sali wykładowej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Akademik - pokój Natsuo Shihouin i jego współlokatorów   Sro 19 Cze 2013 - 17:24

- Będzie jakaś godzina. - Shiro mruknął niewyraźnie  przecierając przy tym oczy. 
Natsuo zauważył, iż Saburo nie ma w pokoju. Ranny ptaszek, nawet ładnie pościelił łóżko, tak, że na kocu nie było ani jednej zmarszczki. Natomiast nowemu współlokatorowi nie mógł się bliżej przyjrzeć, bowiem cały schował się za pościelą, która unosiła się i opadała w rytm oddechu śpiącemu. Przynajmniej Natsuo mógł stwierdzić, że raczej nie krył się tam chłopak przypominający goryla, bo dla niego takie łóżko byłoby o ciut za małe. Jednak dalej kształt skryty w kocu wskazywał na to, że kolega pod nim chrapiący jest najbardziej postawnym lokatorem tego pokoju.

Deficyt czasu miał teraz stać się jednych z większych problemów Natsuo. Chłopak wziął szybki prysznic, po czym pospieszył zaraz do jadalni, w której panował znaczny tłok. Jakoś udało mu się dopchać do składziku, z którego wziął składniki na przyrządzenie śniadania. Owoc? Proszę bardzo. Znalazł co prawda już lekko zbrązowiałe jabłko, ale wciąż nadawało się do spożycia. Mięso? Kurczak całkiem smaczny, chociaż przydałyby się jakieś bardziej złożone dodatki. Pieczywo? Placki ryżowe nie są złe...

Gdy skoczył do pokoju po przybory, okazało się, że wszyscy współlokatorzy już z niego wyzbyli. Pozostawało więc wziąć to co potrzebne i popędzić do klasy bo czasu coraz to mniej zostawało...

http://bleach.iowoi.org/t303p270-sala-nr-1
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Akademik - pokój Natsuo Shihouin i jego współlokatorów   Pon 8 Lip 2013 - 11:55

Trzy dni minęły. Do pierwszego dnia wolnego i wizyty w domu zostało jeszcze drugie tyle. Ambitny Natsuo miał zamiar je solidnie przepracować, niestety rzeczywistość okazała się dosyć brutalna.
Same dobre chęci to było za mało. Każdy kolejny dzień wysysał z niego resztki sił. Po zajęciach wracał do akademika konkretnie zmęczony, a w takim stanie nawet medytowanie wykraczało po za jego siły. Zwyczajnie Natsuo zasypiał podczas prób wejścia w trans. Ćwiczenia fizyczne szły jeszcze gorzej. Zrobił parę pompek i nie mógł już się podnieść. Jedyne co dobre to udało mu się załatwić dodatkowe zajęcia z zanjutsu. Jak się zresztą okazało każdy nauczyciel oferował coś takiego. Gorzej, że Shihouin był tak zmęczony pozostałymi lekcjami, że na tych dodatkowych nie szło mu zbyt dobrze.
Współlokatorzy też radzili sobie różnie. Białowłosy (który jak się okazało nosił imię Ryuu) zdawał się nie mieć większych problemów z tempem narzuconym przez nauczycieli i to mimo, iż zdawał się nie prowadzić zbyt zdrowego trybu życia. Często śmierdział sake i wracał do akademika późno wraz z coraz to nowymi sińcami i skaleczeniami, co pozwalało przypuszczać, że chłopak nie stroni od bójek. Mrukliwy i niezbyt skory do nawiązywania znajomości, nie wydawał się być dobrym materiałem na przyjaciela.
Saboru zachowywał się podobnie, lecz ten miał podobne problemy na zajęciach fizycznych co Natsuo. Chuderlawy chłopak wyraźnie nie miał kondycji, ale on przynajmniej rozumiał, że nie warto dodatkowo przemęczać się po zajęciach. Albo więc spał, przeglądał notatki z wykładów, lub udawał się do biblioteki.
Jedynie Shiro wydawał się być gotów na zawiązanie ze szlachcicem bliższej znajomości. Początkowo nieśmiały teraz coraz to bardziej otwierał się na świat. Z zajęciami radził sobie też nie najgorzej. Może nie tak dobrze, jak białowłosy Ryuu, ale na pewno przedstawiał się o wiele korzystniej od zmordowanych Natsuo i Saburo.

Pierwszy tydzień brutalnie sprowadził szlachcica do poziomu wiecznie zmęczonego i zaspanego studenta, który ledwo dotacza się na poranne zajęcia. Jedyne pocieszenie, że nie miał problemów ze znalezieniem partnerki na rodzinny obiad. Shiori zgodziła się nieomal od razu. Zaskoczona z zaproszenia Natsuo, zdawała się być tym zarówno ucieszona, jak i przestraszona. Wszak nie co dzień dziewczyna z niższej szlachty miała okazję pójść w gości do domu wyższej arystokracji.

[+1int]

- Natsuo-san, Natsuo-san! - Shiro dosyć brutalnie wybudził kolegę ze snu, zaraz jednak się usprawiedliwił. - Jest dosyć późno, a mówiłeś, że udajesz się dzisiaj do domu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Akademik - pokój Natsuo Shihouin i jego współlokatorów   Pon 8 Lip 2013 - 13:14

Wytrzymałość fizyczna Natsuo była w opłakanym stanie, jednak ta psychiczna nadal była niezmordowana. Ambitny chłopak przy każdej pompce przy której nie udało się podnieść, przy każdej przespanej medytacji czy nieefektywnych zajęciach wyrównawczych z zanjutsu nie łamał się, lecz wmawiał sobie, że początki zawsze są trudne. Jego tok rozumowania był całkiem prosty. Na pewno jego wytrzymałość będzie się szybciej rozwijać skoro po każdej lekcji wychodzi wypompowany niż takiego Ryuu, który ma jeszcze siły iść się nawalić. Białowłosy był dodatkowym motywatorem Shihouina. To, że on z takim okładem sił dawał radę oznacza, że Natsuo też może się udać, a jedyne co musi robić to starać się i pracować dalej. Arystokrata był pewien, że po każdym kolejnym tygodniu to co zrobił w poprzednim będzie szło mu łatwiej. To kwestia przyzwyczajenia! Powtarzał sobie w głowie i robił wszystko, aby wylać z siebie kolejny strumień. Nawet jeśli źle mu szło to udawał się na kolejne zajęcia dodatkowe z zanjutsu i na nich również starał się dawać z siebie to co mu zostało z rezerw siły.

Nie poddawał się również w realizowaniu planu polepszenia stosunków z mieszkańcami jego pokoju. Stwierdził, że ich przekupi. A co tam! Przyniesie im po jakimś fajnym prezencie z dworu Shihouin. Saburo jakąś książkę, Ryuu jakąś wytrawną butelkę sake, a Shiro może jakieś bardzo dobre pióro. Planował też poprosić rodziców o trochę jedzenia i zrobić w akademiku pierwszą dobrą kolacje. Plan był ambitny, ale znając szczodrość jego ojca dla ludzi z rukongai to do zrealizowania. Szczególnie, że zrealizowanie prośby taty okazało się łatwiejsze niż mogło się z początku wydawać. Kto, by pomyślał, że którakolwiek dziewczyna czająca się, aby złapać w swoje sidła Hikifune Minoru będzie chciała pójść do skromnego domu Natsuo Shihouina. No dobra, może nie aż tak skromnego.

Podsumowując ostatni tydzień to pomimo ogromnego zmęczenia arystokracie się podobało. Kompletny brak wolnego czasu i robienie ciągle czegoś pożytecznego wprawiało młodziana w nastrój samorealizacji i rozwoju. To natomiast cieszyło Shihouina niebywale. Do tego poznał masę ciekawych ludzi czy to pozytywnych czy negatywnych, ale na pewno będzie miał o czym rozmawiać w domu. Na pewno nawiąże do sensei Sekine obserwując reakcje Cheng Donga na jej imię. Natsuo czuł, że znajduje się w miejscu, które umożliwia mu najlepszy rozwój, że nie mógł trafić w lepsze miejsce, aby przybliżyć się do spełnienia marzeń.

- O! Co? Gdzie? Jak? Spytał nadal średnio wybudzony gdy Shiro zaczął do niego wołać:
- Do domu? Wizyta? Aaa tak no faktycznie, dzięki. Powiedział powoli zaczynając rozumieć o co blondynowi chodzi. Wyskoczył do łóżka na tyle pospiesznie na ile pozwalały mu zmęczone po pierwszym tygodniu akademii mięśnie. Dostał się do swojego kuferka i poszukał w nim wszystkiego co ma najlepsze. Najładniejsze ubrania, sandały, postanowił nawet przywdziać skarpety, których nie cierpiał. Gdy już znalazł i rozłożył na łóżku odpowiednie ubrania poszedł na natrysk, aby nie śmierdzieć. Wrócił ubrał się i spytał Shiro:
- Przynieść Ci coś z dworu? Rozpieprzył Ci się bokken czy pióro? Cokolwiek? Przy tym założył obuwie szykując się do wymarszu. Gdy usłyszał odpowiedź, pożegnał się i wyruszył w umówione miejsce, w którym miał spotkać się z Shiori.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Akademik - pokój Natsuo Shihouin i jego współlokatorów   Pon 8 Lip 2013 - 16:25

Z kufra wygrzebał swoje najlepsze kimono (fioletowe z pomykającymi po nim białymi ptaszkami) i całą resztę ubioru. Szybko pod natrysk wskoczył zaraz potem szaty swe założył
- Nie rób sobie problemu. Mi niczego nie potrzeba - rzekł odrobinę zawstydzony Shiro, gdy kolega prezent mu zaproponował.
Oprócz blondyna w pokoju był jeszcze Ryuu, lecz ten spał w najlepsze chrapiąc przy tym głośno. Zapewne wrócił do domu wczesnych rankiem korzystając z tego, że nie musiał wstawać na zajęcia. Mimo, że nie wyglądał na takiego, to białowłosy póki co nie odnotował nawet jednego spóźnienia.
Saburo zaś widać nie było. Gdzie mizerotę poniosło? Tego już Natsuo nie wiedział.

Ważniejsze jednak miał teraz kłopoty na głowie młody szlachcic. Wszak u rodziców był umówiony i spóźnić się nie wypadało. Gdy był w połowie pokonywania tych nieprzyzwoicie długich schodów akademickich, zauważył, że przed nimi podjechała lektyka z herbem jego klanu. Luksus, który zapewne ominąłby Natsuo gdyby był sam. Nie wydało jednak, aby Shiori szła do gości o własnych nogach.
Nie musząc kurzyć sobie butów, młody Shihouin zajechał pod posiadłość koleżanki. Domostwo skromne, typowe dla drobnej szlachty. Shiori już czekała. Wyglądała bardzo ładnie w odświętnym niebieskim kimonie. Talia przepasana była żółtym obi uwypuklającym krągłości dziewczyny. Na twarzy miała lekki makijaż, a włosy zazwyczaj ułożone w kitę teraz spływały falami na plecy szlachcianki.
Młódka uśmiechnęła się nerwowo na widok Natsuo. Zdawała się być onieśmielona co zdarzało jej się tylko wtedy, gdy w pobliżu był Hikifune. Weszła do lektyki, która ruszyła dalej, teraz już do posiadłości Shihouin.
Przez kilka pierwszych minut jazdy, Shiori unikała wzroku kolegi.
- Wiesz... mój ojciec nakazał mi zrobić na twoich rodzicach, jak najlepsze wrażenie - odezwała się w końcu zakłopotana. - Myśli sobie nie wiadomo co... Zupełnie jakby dostał szansę wydania córki za kogoś z wyższego rodu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Akademik - pokój Natsuo Shihouin i jego współlokatorów   Pon 8 Lip 2013 - 17:24

I tak coś Ci sprezentuje. Pomyślał Natsuo będąc prawie pewnym, że Shiro da właśnie taką odpowiedź jaką dał. Ta skromność Shiro z jednej strony była dość wkurzająca, bo spowalniała jego nawiązywanie dobrych kontaktów z ludźmi, a z drugiej strony był całkiem miły, ale czy wynikało to z nieśmiałości tego Shihouin wiedzieć nie mógł.

Natsuo obudził się późno przez co musiał pędzić jak dziki przez schody. Co, by było gdyby Shiro go nie obudził? Zdecydowanie byłoby kiepsko. To kolejny powód, aby Shihouin przyniósł mu jakiś prezent. Tak maszerował omijając co drugi schodek gdy zobaczył to co podjechało pod akademik. A już powoli przekonywałem ludzi w akademiku, że jestem normalny, zwykłym chłopakiem, a tu takie coś. Nie spodziewałbym się tego po ojcu. Natsuo westchnął, ale poszedł do lektyki nadal w pośpiechu, aby nie utrudniać roboty temu kto ją prowadzi. Do tego konie pewnie chciałyby już wrócić do stajni i mieć święty spokój. Arystokrata przywitał się z woźnicą słowami "dzień dobry" i usiadł. Mina Shiori zdziwiła go, a ponadto troche przestraszył. Bał się, że dziewczyna się onieśmieli i spięta pojedzie do jego rodziców, a ojciec nie lubił tego typu ludzi. Jeśli, więc woźnica tego nie zrobił Natsuo wysiadł i otworzył Shiori drzwi wpuszczając ją przed sobą. Gdy już siedzieli w środku powiedział:
- Cześć Shiori. Ładnie wyglądasz. Wybacz za te całą maskaradę z lektyką. Mówił to głośno wzdychając czym chciał pokazać swoje zdziwienie na pojawienie się powozu. Po czym dodał z zadziornym uśmiechem:
- Mam nadzieję, że się nie stresujesz czy coś. Bądź sobą, a moi rodzice Cię polubią. Musisz wiedzieć, że podobnie jak ja Tadei i Haname Shihouin nie są typowymi arystokratami. Jakby to ująć... są bardziej na luzie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Akademik - pokój Natsuo Shihouin i jego współlokatorów   Today at 15:23

Powrót do góry Go down
 
Akademik - pokój Natsuo Shihouin i jego współlokatorów
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 9Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Soul Society :: Seireitei :: Akademia Shinigami-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Create a free blog