IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Akademik - pokój Natsuo Shihouin i jego współlokatorów

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next
AutorWiadomość
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Akademik - pokój Natsuo Shihouin i jego współlokatorów   Czw 12 Gru 2013 - 16:43

Keijiro rzucił na Natsuo zaskoczone spojrzenie zza okrągłych oprawek okularów.
- Chyba nie myślałeś, że postąpię inaczej.... Ty w końcu też wybierasz się do piątki żeby mieć kontakt z powabnymi i co najważniejsze młodymi studentkami. - Z nieco perwersyjnym uśmieszkiem zerknął na dziewczyny, które stały nieco na uboczu.
Panował tutaj swoisty podział. Ran i Midori stały rozmawiały ze sobą, podczas, gdy niewiasty z innej grupy utworzyły ciasne kółeczko, w którym szeptały o czymś zawzięcie. Ciemniejsza niż u szlachciców karnacja mówiła o tym, że wszystkie one pochodzą z gminu. "Krzykaczka" miała całkiem ładną twarz i zadbane brązowe włosy, chociaż jej głowa wydawała się nieproporcjonalnie duża w stosunku do drobnego ciała. Kolejne dziewczę było nieco przy wadze, aczkolwiek wyglądała całkiem sympatycznie i łagodnie.Trzecia dla odmiany była chuda i wysoka, a jej długi zakrzywiony nos upodabniał ją do głodującego sępa.
Koleżanki z grupy Natsuo prezentowały się korzystniej. Ran jako urokliwa w swej delikatności szlachcianka, oraz gibka Midori o włosach koloru muśniętej przez słońce trawy i roziskrzonych niczym szmaragdy oczach.
- Och, tak - kontynuował Keijiro. - Shinigami z piątki mają świetne życie. A widziałem w ogóle tą ich porucznik? Oj, takiej kobiety to by się z sypialni nie wypuszczało. - Pokazał Natsuo zaciśniętą pięść, po czym uśmiechnął się szeroko.


Ostatnio zmieniony przez Kuchiki Kyosuke dnia Czw 12 Gru 2013 - 17:43, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Akademik - pokój Natsuo Shihouin i jego współlokatorów   Czw 12 Gru 2013 - 17:40

Po wypowiedzi Kenjiro prawa brew Natsuo powędrowała do góry. Szybko, jednak siłą chłopak ściągnął ją w dół i zażenowanie ukrywał rozglądając się po bokach patrząc na resztę uczestników lekcji pedagogiki. Ten przedmiot definitywnie oznaczał, że oni wszyscy zamierzali kierować się do V oddziału. Za pewne Ran-san, Midori-san i ja będziemy najlepsi w tej grupie. Przynajmniej w teorii tak powinno być. Ciekawe jak będzie to wyglądało w praktyce. Choć ostatecznie chyba jeśli chodzi o pedagogikę to za wielu zadań praktycznych nie mam co się spodziewać, a szkoda. Choć jest nadzieja, że będą one wyglądały tak jak zajęcia o sztuce perswazji i dowodzenia w formie desputy. To byłoby w porządku. Kenjiro przypomniał się arystokracie drugą wypowiedzią, która również nie spodobała się zbytnio Natsuo. Ten raczej miał szacunek do wysoko ustawionych osób w gotei 13, a szczególnie tych, które będą jego przyszłymi przełożonymi. Nie dał, jednak poznać tego po sobie tylko powiedział dyplomatycznie:
- Tal spotkałem panią porucznik. Nawet rozmawiałem z Chitose-sama w cztery oczy podczas drzwi otwartych na początku roku. Bardzo miła osoba. Ocenił na koniec, mówiąc spokojnym głosem. Nagle do szlachcica doszła bardzo smutna informacja od jego własnej percepcji. Właśnie doszedł do wniosku, że mimo tego jakim sympatycznym człowiekiem był Kenjiro gdyby to zależało od woli Natsuo to ten nie wpuściłby go za nic do V oddziału. Uważał, że tak błahy powód zdecydowanie nie powinien był tym przewodnim znaczącym o wyborze dywizji. Szczególnie jeśli o piątke chodziło młody arystokrata twierdził, iż potrzebna jest wzniosła idea, potrzeba rozwijania i tym podobne. Obawiał się, że Kenjiro będzie tą kontynuacją żel betonu, który nie będzie chciał nic zmieniać, a tylko brać udział w wizytacjach w akademii i oglądać studentki. To, by oznaczało, że w przyszłości będzie po drugiej stronie barykady, którą zamierza ustawić sam szlachcic. Było to wszystko wskazane żelazną logiką chłopaka. Shihouin, jednak na tyle lubił okularnika, że postanowił go sprawdzić zmieniając temat.
- Swoją drogą skoro obaj idziemy do V oddziału to chyba moje pytanie nie będzie takie bardzo nie na miejscu. Czy uważasz, że system edukacji Seiretei powinien ulec zreformowaniu? Zapytał spokojnie chłopaka badawczo na niego spoglądając i uważnie obserwując jego reakcję.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Akademik - pokój Natsuo Shihouin i jego współlokatorów   Czw 12 Gru 2013 - 19:34

 - Nawet bardzo miła. - Uśmiech nie schodził z twarzy Keijiro. Zdawał się być człowiekiem, który nie przejmuje się zbytnio problemami i do wszystkiego stara się podchodzić z optymizmem. 
- System, co? Widzę, że ambitna z ciebie bestia, ale czego innego było można spodziewać się po szlachcicu. Wy to byście od razu szczyty gór zdobywali, chociaż ledwo co nauczyliście się chodzić. No, ale jeśli już pytasz to zarządziłbym zmniejszenie czasu zajęć. Minie godzina, a ja już nie mam na nic sił, a tu jeszcze karzą ci machać bokkenem tudzież wkuwać jakieś formułki. Co za dużo to nie zdrowo, no... chyba jeśli chodzi o - Mrugnął do Natsuo i dłońmi zakreślił przed swoją piersią półkole. - A i zrobiłbym coś z Zorim. Bynajmniej jego metody nie motywowały mnie do nauki, a bardziej do unikania zajęć z nim.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Akademik - pokój Natsuo Shihouin i jego współlokatorów   Czw 12 Gru 2013 - 20:17

Natsuo słuchał wypowiedzi Kenjiro analizując ją i na inny sposób poznając kolegę z akademika. Zgadzam się z tylko jednym. Metody Zori'ego powinny ulec zmianie, a jeśli on nie jest zdolny do reformy swojego sposobu nauczania to akademia powinna go wydalić. Z reszty raczej wynikają smutne wnioski. Wychodzi na to, że Kenjiro-san jest osobą poza tym, że raczej zboczoną, bo o tym wiedzą wszyscy jeszcze leniwą i mało ambitną. Czy to właśnie tym różnią się grupy zaawansowania w akademii? Nie jakimś rażącym talentem, który mają tylko jednostki, ale hartem ducha, zapałem i odpornością na trudy edukacji? To dość ciekawa koncepcja, ale raczej mało możliwa. W końcu skąd mogą wiedzieć czy dzieciak ze stanu szlacheckiego będzie się uczył pilnie czy nie. I tak pamiętam w pierwszej klasie zdziwił mnie ogrom informacji jaki o mnie mają, ale bez przesady. Tego chyba nawet Shinigami nie mogą przewidzieć. Natsuo co chwile kiwał głową na znak, że usłyszał i zrozumiał wypowiedź. Przytakiwał. Gdy ten skończył arystokrata podrapał się po brodzie w zamyśleniu.
- Raczej Twoje pomysły są niemożliwe do spełnienia. W końcu ilość pracy nakładana na nas jest tak duża, ponieważ praca Shinigami jest trudna i odpowiedzialna, a akademia ma nas do niej przygotować. powiedział fachowym tonem. W życiu nie pomyślałby, że ktoś kto chce dołączyć do oddziału numer V postuluje zmniejszenie ilości godzin nauki studenckiej. Jako, że zażenowanie nie pozwalało szlachcicowi wypowiedzieć się na ów temat. Natsuo postanowił, więc w sposób płynny przejść na inny temat:
- Jeny, nie mogę się doczekać tych przedmiotów dodatkowych. Podobno mają być bardzo rozszerzone i bardzo trudne. Ciekaw jestem jak będą wyglądały. Powiedział jakby rozmarzonym tonem chcąc aby to przejście wyglądało bardzo naturalnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Akademik - pokój Natsuo Shihouin i jego współlokatorów   Wto 17 Gru 2013 - 14:45

- Pewno będą bardzo męczące - westchnął ciężko Keijiro.
Czas na rozmowy kończył się, bo oto w ich stronę zmierzała osoba, która prawdopodobnie była ich nauczycielem od pedagogiki. Kobieta w średnim wieku, dosyć pulchna o włosach spiętych w gustowny kok.
Uśmiechnęła się do nich przyjaźnie.
- No już buziaczki, koniec przerwy. Do klasy! - rzuciła śpiewnie otwierając drzwi. 

http://bleach.iowoi.org/t591p210-sala-nr-7
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Akademik - pokój Natsuo Shihouin i jego współlokatorów   Sob 28 Gru 2013 - 19:13

Natsuo wrócił do pokoju gdzie zastał tylko Ryuu właśnie raczącego się butelką sake, którą zazwyczaj trzymał pod łóżkiem. Białowłosy pociągnął solidny łyk, po czym wyszedł zostawiając szlachcica samego.
Książka traktująca o zanpakuto była słusznych rozmiarów niemniej została napisana lekkim i zrozumiałym językiem dzięki czemu Shihouin przebrnął przez dwa rozdziały stosunkowo szybko. Rozwijały one myśli, którymi posługiwał się sensei na wykładzie. Natsuo mógł także przyjrzeć się ilustracjom przedstawiającym uwolnione zanpakuto i ich właścicieli. Trzeba przyznać, że niektóre z nich robiły wrażenie.
Potem udał się na poszukiwanie podopiecznego, niejakiego Komugi Shun'a. Chodził od pokoju do pokoju i zdążył ujrzeć tyłek prężącego mięśnie chłopaka, butelki sake ustawione w wieżę pod ścianą oraz podłogę zaścieloną kilkoma brudnymi kimonami. Studenci niewątpliwie robili ciekawe rzeczy w swoich pokojach, lecz w końcu odnalazł tego kogo szukał.
Otworzył mu niski chłopaczek z twarzy przypominający trochę Shiro kilka lat temu. Otworzył szerzej drzwi i wskazał na drugiego chłopca leżącego na łóżku. Ten usiadł, gdy zauważył, że ma gościa.
Wzrok Natsuo mimowolnie przykuły paskudne blizny po poparzeniach rozciągające się od policzka, aż po łuk brwiowy. Gdyby nie to młodzian mógłby uchodzić za dosyć niezadbanego co prawda, ale całkiem przystojnego. Wydawał się być całkiem wysoki o szczupłej sylwetce. Kosmyki kruczoczarnych włosów opadały do piersi. Przenikliwe szarozielone oczy spoglądały nieufnie na Natsuo.
- Ja jestem, Komugi Shun - rzekł czystym głosem, który zabrzmiał niczym wyzwanie. - Jaką sprawę masz do mnie?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Akademik - pokój Natsuo Shihouin i jego współlokatorów   Sob 28 Gru 2013 - 20:54

Natsuo już jakiś czas temu poddał się jeśli chodzi o jakiekolwiek zgrywanie się z Ryuu. Białowłosy reprezentował całkowicie inne ideały niż Shihouin, a do tego jego zwyczaje były dla chłopaka niezrozumiałe, a wręcz głupie. Książkę czytał z pasją pożerając z przyjemnością każde zdanie i każdą ilustracje oglądając dokładnie. Czasem nawet wyrwało mu się rozmarzone westchnięcie gdy młodzian wyobrażał sobie co, by zrobił z taką mocą. Szybko, jednak skończył i przyszło mu wrócić do obowiązków. Mianowicie szukania Shuna. Jeśli chodzi o widoki, które szlachcic zastał podczas przechadzania się po pokojach to nie zostały one przez niego skomentowane. Na widok pośladków tylko pokiwał głową z zażenowaniem i przeprosił sarkastycznym tonem, że przeszkadza.

Gdy w końcu Shihouin znalazł Komugi'ego przyjrzał mu się uważnym wzrokiem starając się nie gapić w bliznę, która była najciekawszym elementem jego postaci, a przynajmniej na pierwszy rzut oka. Podczas poszukiwań Natsuo miał dylemat odnoszący się pierwszego wrażenia, które jest najważniejsze i jakie powinien sprawić. Zastanawiał się nad surowym, ale sprawiedliwym gościem nad miłym i opiekuńczym chłopakiem. Krótko mówiąc wybierał, więc między modelem pedagogiki sensei Sekine i sensei Kuronomatsuki'ego. Gdy tylko wszedł do pokoju wiedział, że nie potrafi udawać, więc będzie po prostu sobą i zobaczy jak to się sprawdza. Hmm na pierwszy rzut oka na wygląd i ucha na ton pierwszą osobą, która przychodzi mi do porównania jest Ryuu-san. Oby drugie i każde następne wrażenie było inne. Odchrząknął, więc i najpierw spytał małego Shiro podobnego chłopca:
- Mogę? Spoglądając na drzwi. Oczywiście tyczyło się tego czy chłopak może wejść do środka. Jeśli ten go wpuścił (a innej opcji nie przewiduje) to podziękował z uśmiechem i wszedł do środka. Następnie ze spokojnym uśmiechem podszedł do swojego podopiecznego i wystawił do niego otwartą dłoń:
- Jestem Shihouin Natsuo z czwartego roku grupy pierwszej. Miło mi Cię poznać. Tu poszerzył swój uśmiech i pokazał białe zęby. Gdy już było po przedstawianiu się arystokrata kontynuował:
- No, ale do rzeczy. Aspiruje do oddziału piątego odpowiedzialnego za edukacje, więc chodzę na pedagogikę. Tam natomiast naszym najważniejszym zadaniem w roku jest zajmowanie się... podopiecznym, którego losowaliśmy. Z jakiegoś nieznanego mi powodu trafiłeś na wąską listę takowych i chcesz czy nie to ja Cię wylosowałem. Z tegoż właśnie powodu chciałem Cię poznać i życzyć za równo Tobie jak i sobie wzajemnej, owocnej współpracy. Natsuo mówił to korzystając ze sztuczek, których nauczył się na sztuce perswazji i dowodzenia. Za pomocą gestykulacji, sposobu wymowy chciał sprawić wrażenie osoby miłej, lecz stanowczej. Takiej, która wie do czego dąży i zamierza do wyznaczonego celu dotrzeć. Mówił w wypracowanym tempie. Nie tak szybkim, aby słowa były trudne do zrozumienia, ale też nie tak wolnym, aby przemowa była monotonna i nużąca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Akademik - pokój Natsuo Shihouin i jego współlokatorów   Sob 28 Gru 2013 - 21:30

Chłopiec, który otworzył drzwi cofnął się speszony, kiedy usłyszał nazwisko Natsuo. Pochylił się głęboko i pozostał w tej pozycji nie śmiąc podnieść na szlachcica oczu.
Informację, że mają w pokoju wysoko urodzonego przez Shuna została przyjęta znacznie spokojniej.
Jego oczy rozszerzyły się na moment i zaiskrzyła w nich ciekawość, chociaż wciąż spoglądał na swojego opiekuna z pewną dozą nieufności.
Wstał jednak i ukłonił się krótko wysłuchując tego co szlachcic miał do zakomunikowania.
- Również na to liczę, senpai - odrzekł cicho.
Natsuo zauważył, że na szafce wychowanka leży pokaźny stosik książek, o który zresztą był oparty ćwiczebny bokken.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Akademik - pokój Natsuo Shihouin i jego współlokatorów   Sob 28 Gru 2013 - 21:58

Gdy Natsuo usłyszał słowo "senpai" zdziwił się okazując to lekkim podniesieniem prawej brwi. Nie, żeby mu się nie podobało. "Natsuo-senpai" brzmiało poważnie i dumnie, jednak stwierdził iż każąc studentowi nazywać studenta "senpai" osiągnąłby szczyt próżniactwa. Twarz chłopaka wróciła, więc do normalnego, uprzejmego uśmiechu. Shihouin natomiast odchrząknął i powiedział:
- Wydaje mi się, że aby współpraca była owocna należy ustalić takie najbardziej ogólne zasady współpracy. Po pierwsze, więc moja rodzina nie uznaje podziału ludzi biorąc za kryterium ich stan majątkowy. Dla tego nie jestem dla Ciebie arystokratą ani Ty dla mnie nie jesteś rukończykiem. Obaj jesteśmy równymi sobie studentami. Między innymi dlatego mieszkam w akademiku. Po drugie jesteśmy szkolnymi kolegami, nie zasługuje na poważniejszy przyrostek niż "san". Po trzecie i najważniejsze obaj mamy kupę roboty na głowie, więc nie jestem w stanie wykrzesać tyle czasu aby poświęcić na Twoją edukacje tyle samo co na moją, ponieważ nie starczyłoby mi na to doby. Dlatego też raczej będę wskazywał Ci kierunek, pomagał gdy nie będziesz czegoś umiał, ale w życiu nie będę harował widząc, że się nie starasz. Zaangażowanie to najważniejsza rzecz, a prawdziwe umiejętności wykuwane są w ciężkiej pracy, a nie geniuszu. W każdym razie jakbyś miał jakieś pytania lub wątpliwości to z reguły jestem w jednym z trzech miejsc. Albo w rezydencji Shihouin, ale tam głównie spędzam weekendy, albo w akademii na zajęciach albo w pokoju numer 18. Jak w nim mnie nie będzie to moi współlokatorzy powinni Cię nakierować na miejsce mojego położenia. No to chyba byłyby te najważniejsze informacje jakie chciałem Ci przekazać. Następnie przeciągnął się beztrosko i spytał nieco poważniejszym tonem:
- A jeśli wolno mi spytać. Wiesz może co skłoniło nauczycieli do wbicia Twojego nazwiska na listę osób losowanych na podopiecznych dla uczniów pedagogiki? Po tym spojrzał na Shun'a badawczym wzrokiem. Ciekaw był czy chłopak będzie chciał coś ukryć przed nim. Jeny z tej pierwszej wypowiedzi i wystroju pokoju można by wywnioskować, że będę miał łatwe zadanie. Oby tak było.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Akademik - pokój Natsuo Shihouin i jego współlokatorów   Nie 29 Gru 2013 - 11:21

Podczas przemowy Natsuo, Shun zachował kamienną twarz. Zmieniał się tylko wyraz jego oczu, chociaż trudno było z nich czytać. Niemniej chłopak raczej nie miał negatywnego nastawienia do osoby szlachcica. Parę razy zerknął na sayę z asauchi przypiętą do pasa.
- Wolę jednak mówić senpai - rzekł na koniec. - W każdym razie taki układ mi odpowiada. Nie oczekuję wiele poza drobną pomocą.
Pochylił lekko głowę, kiedy Natsuo zadał swoje pytanie. Ciemne włosy częściowo zakryły stwardniałą skórę pokrytą bliznami.
- Sam się zgłosiłem. Pochodzę z odległego okręgu i uznałem, że korzystnie dla mnie będzie mieć osobę, której w razie czego będę mógł się spokojnie poradzić.
Drugi chłopiec siedział na swoim łóżku i przyglądał się rozmowie z zainteresowaniem. Gładził palcem grzbiet tłustego białego szczura, który w międzyczasie wygrzebał się spod poduszki i przemieścił na kolana chłopca. Dozorczyni byłaby niezadowolona. Nie przepadała za zwierzętami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Akademik - pokój Natsuo Shihouin i jego współlokatorów   Nie 29 Gru 2013 - 11:46

- Dobrze. Powiedział Natsuo po zgodzie na podane zasady przez Shuna. Prawda była taka, że były to zasady całkowicie uniwersalne i jeśli ten, by się na nie zgodził to Shihouin musiałby je wdrażać w sposób przymusowy. Nie mniej zgoda ta będzie mu znacznie ułatwiała życie.
- Rozumiem. Skomentował arystokrata odpowiedź na jego pytanie. Holipa chyba jestem farciarzem. Zamiast trafić na lenia czy degenerucha trafił mi się ktoś o niskim poziomie samooceny. Jako, że chodzi do grupy pierwszej to jest utalentowany, więc wszystko powinno pójść dobrze. Pomyślał zadowolony. Następnie Natsuo podrapał się po głowie przegrzebując pamięć czy jeszcze o czymś nie chciał wspomnieć. Po chwili skończył drapać dochodząc do wniosku, że powiedział wszystko co chciał.
- Dobrze, więc to wszystko co chciałem Ci powiedzieć. W razie czego wiesz gdzie mnie szukać. Miło było poznać, do zobaczenia. Pożegnał się spokojnie wychodząc z pokoju. Zamknął za sobą drzwi i ruszył do swojego lokum. Jako, że miał dość spokojny i mało męczący dzień w akademii to mógł wykonać dzisiaj pełen zestaw ćwiczeń. Zdjął, więc górną część uniformu i rozpoczął od 3 serii brzuszków przedzielonych 10 sekundowymi przerwami. Miały być one całkiem ciężkie, ale nie wycieńczające. W podobnych ilościach (proporcjonalnie) zrobił pompek, przysiadów i skłonów. Kolejną czynnością jaką wykonał Shihouin było udanie się na natrysk. Tam wykąpał się dokładnie, aby nie śmierdzieć potem ani niczym innym. Po odłożeniu wszelkich higienicznych przyrządów do pokoju szlachcic udał się na kolacje. Tam zjadł dość lekki posiłek oparty na ryżu, gdyż niezdrowo było obżerać się na kolacje. Gdy wrócił do pokoju postanowił zakończyć dzień godzinką medytacji z asauchi na kolanach. Usiadł, więc skrzyżnie na kanapie położył w odpowiednim miejscu miecz i zamknął oczy. Jeny, to chyba był jeden z moich lepszych poniedziałków. Gdyby każdy tydzień zaczynał się w ten sposób to życie byłoby znacznie piękniejsze. Pomyślał po czym starał się kompletnie wyłączyć. Uspokoić umysł i ciało oraz skupić się jedynie na wnętrzu siebie i swojej katany.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Akademik - pokój Natsuo Shihouin i jego współlokatorów   Nie 29 Gru 2013 - 13:58

Po opuszczeniu pokoju nr.8 Natsuo rzucił się w wir rutynowych czynności. Przebiegły one spokojnie, a jedyną ciekawostką była rozmowa, którą niechcący podsłuchał od młodzianów pławiących się obok w wodzie z prysznica. Mianowicie ponoć ktoś wpuścił do pokoju dozorczyni gołębia, który narobił słusznego bałaganu. Teraz lepiej było schodzić babie z drogi, kiedy miota się wściekle po korytarzach próbując dorwać winnego.
Natsuo nie miał nieprzyjemności na nią natrafić. Zjadł kolację i poszedł do pokoju, aby pomedytować. Był w dobrym humorze i nie dręczyły go myśli, które mogły zakłócać spokojne wejście w trans. Pogrążył się w ciemnych zakamarkach umysłu. W pewnym momencie zupełnie stracił poczucie czasu, a świadomość wypłynęła gdzieś poza ciało. Początkowo urywki myśli przepływały przez jaźń, jednak z czasem i one znikły pozostawiając Natsuo w ciszy niebytu.
Nie wiedział ile ona już trwała, kiedy usłyszał szmer. Cichy szemrzący dźwięk, który narastał na sile, aż chłopak mógł zidentyfikować go jako odgłos płynącej wody. Urwał się wtem nagle, a uczucie ciała wróciło.
Usłyszał głosy swoich współlokatorów, Shito i Saburo cicho rozprawiających o wrażeniach jakie zrobiły na nich dodatkowe zajęcia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Akademik - pokój Natsuo Shihouin i jego współlokatorów   Nie 29 Gru 2013 - 14:36

Holipa, kupa czasu minęła od kiedy ostatnio przysnąłem podczas medytacji. Ten dzień chyba był cięższy dla mnie niż mi się wydawało. To pewnie przez ten stres z powodu rozpoczęcia zajęć dodatkowych. Chłopak otworzył oczy przeciągając się beztrosko.
- A jakie dodatkowe lekcje już mieliście? Spytał ciekawsko starając się dość płynnie wtrącić się w rozmowę. Gdy tylko Ci podzielili się swoimi wrażeniami Shihouin postanowił opowiedzieć im co u niego się dzisiaj działo:
- Chyba w żadnej klasie nie miałem takiego fajnego poniedziałku jak w tym. Zaczynałem pedagogiką, na której okazało się, że każdy z uczniów będzie miał swojego podopiecznego, którego wylosował i część naszej oceny zależy od jego wyników. Później miałem wykład z systemów obronnych seiretei. To w sumie zwykły wykład był. Następnie było zaawansowane zanjutsu podczas, którego sensei Sekine miała koszmarny humor przez co większości się oberwało. Mnie na szczęście nie. Na koniec wykład o zanpaktou dokończył ciekawości tego dnia. Mogłoby, być tak codziennie! Opowiadał podekscytowany chłopak jakby teraz przeżywał to wszystko jeszcze raz. To zdecydowanie był dobry dzień dla Shihouina Natsuo. Podczas tej opowieści szlachcic oparł o łóżko swoje asauchi, zdjął skarpety i wrzucił ją do kufra, a następnie położył się na łóżku w wygodnej pozie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Akademik - pokój Natsuo Shihouin i jego współlokatorów   Nie 29 Gru 2013 - 15:40

Chłopcy siedzący na łóżku Saburo jednocześnie odwrócili głowy w kierunku Natsuo, gdy ten się odezwał.
- Było w porządku - Pierwszy zaczął Shiro. - Dzisiaj z praktycznych zajęć miałem tylko zaawansowaną hakudę, a i na niej się nie natrudziłem. Mito mówił nam dzisiaj o punktach witalnych i w sumie podarował nam nawet rozgrzewkę. Za to kolega mówił, że na szkoleniu szpiegowskim mieli ciekawie... ponoć całą salę lekcyjną sensei pokrył pułapkami, których dotknięcie paraliżowało. Połowa uczniów przez całe zajęcia stała nieruchomo, bo choćby palcem nie mogli ruszyć... A tak to miałem jeszcze tylko wiedzę o rukongai.
- Nie mam za bardzo o czym opowiadać - odezwał się potem Saburo. - Miałem tylko świat duchowy i dwie jednostki zaawansowanej technologii.
Współlokatorzy również wydawali się być w dobrych humorach. Wyglądało na to, że dla wszystkich poniedziałek był udany. Gorzej już zapowiadał się kolejny dzień. Najpierw kidou, potem hakuda podstawowa i ćwiczenia ogólnorozwojowe, a na koniec dwie jednostki podstaw Hoho. Namęczą się i to nie wąsko.
Natsuo zrewanżował się i opowiedział o swoich odczuciach, po czym ułożył się na łóżku. Nie był zmęczony dlatego też dłużej też musiał czekać na nadejście snu. W międzyczasie koledzy również się położyli i zapanowała cisza, która powoli utuliła szlachcica do snu.

***

Wtorek okazał się gorszy od poniedziałku. Rzecz rzadka aczkolwiek w przyrodzie występująca. Na kidou zrobili powtórkę z zaklęć, których uczyli się w zeszłym roku. Hakuda to ból i zmęczenie, kiedy Mito stanął w okręgu i po kolei każdy musiał podjąć próbę przewrócenia sensei'a. Oczywiście nikomu się to nie udało. Znacznie bardziej wyniszczająca była ogólnorozwojówka. Biegali przez godzinę w kółko, a potem wykonywali szybkie serie pompek naprzemiennie z przysiadami.
W końcu jednak, gdy wrócili już ze stołówki nadszedł czas na hoho. Pod klasą zebrało się sporo studentów. Rozpoznał wielu swoich dobrych kolegów z klasy 4-1: Benjirou, Shiro, Shiori, a także około dziesięć osób z innych klas. W sumie było ich nieco ponad dwudziestu.
- Podobno rok temu jeden gość wbił się w mur, że trzech mięśniaków musiało go wyciągać - posłyszał toczącą się nieopodal rozmowę.
Do zajęć zostało jeszcze kilka chwil.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Akademik - pokój Natsuo Shihouin i jego współlokatorów   Nie 29 Gru 2013 - 15:58

Natsuo słuchał z uwagą tego co mieli do powiedzenia jego koledzy. Ciekaw był czy inne przedmioty dodatkowe są prowadzone w równie specyficzny sposób co pedagogika. Chyba, jednak egzamin związany z wynikami swojego podopiecznego przebił wszystko. Shiro wypowiedział się całkiem długo co ucieszyło bardzo Shihouina. W końcu blondyn od czasu śmierci jego przyjaciółki podczas ekspedycja do świata żywych stał się bardziej zamknięty w sobie i nieśmiały aniżeli przed nią. Mimowolnie chłopak uśmiechnął się widząc to zjawisko powolnego powrotu do normalności. Niestety Saburo był kolejną porażką w zgrywaniu się arystokraty z współlokatorami. Nadal był małomówny i zamknięty w sobie. Nie mniej w porównaniu do pierwszej wizyty gdy ten przez chwile zastanawiał się czy podać dłoń szlachcicowi to i tak teraz było nieźle. Przed snem Shihouin przebrał się jeszcze w piżamkę. Sen o bulgoczącej wodzie, który zmorzył go podczas medytacji nie wrócił.

Wtorek zapowiadał się dla studenta tragiczny. Fakt zaczął się ciekawie od kidou, na które chłopak przychodził zawsze z przyjemnością z różnych przyczyn. Wpływ na to miał pewnie szacunek jakim darzył Kuronomatsukiego Natsuo oraz zwykła zafascynowanie tą częścią sztuki shinigami. Potem, jednak był cały cykl zajęć, podczas których Mito dawał im wycisk. To nie tak, że Shihouin nie lubił się męczyć, ale wycieńczające ćwiczenia Inahary czasem napawały go myślą iż facet przesadza. Nie mniej gdy tylko arystokrata sięgnął pamięcią do męczarni jaki przechodził w klasie specjalnej to jakoś te biegi, pompki, przysiady, brzuszki nie wydawały mu się takie straszne. Kolejną kwestią, przez którą nie podobał mu się wtorek było umieszczenie dwóch jednostek hoho tuż po lekcjach ogólnorozwojowych. Oznaczało to, że szlachcic na lekcje, która prawie na pewno będzie też męczyła ich fizycznie przyjdzie już zmęczony. Osobiście wolałby, aby to było ułożone odwrotnie. Znacznie bardziej po drodze było Natsuo, aby na hoho dawać 100% z siebie będąc wypoczętym, a zmęczonym iść na lekcje Inahary. Jako, jednak człowiek optymistycznie podchodzący do życia Shihouin nie przejmował się za bardzo. Fakt, czuł stres, bowiem gdy wypisywał kartkę z zajęciami dodatkowymi to właśnie nadchodzącej lekcji obawiał się najbardziej. Co ma być to będzie. Pomyślał i czekał na rozpoczęcie zajęć. Uznał, że nie ma większego sensu zaczynanie jakiejkolwiek rozmowy gdy za ledwie kilka chwil powinien zjawić się nauczyciel, więc czekał spokojnie i nasłuchiwał rozmowy, która wydawała mu się całkiem ciekawa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Akademik - pokój Natsuo Shihouin i jego współlokatorów   Pon 30 Gru 2013 - 18:40

Wkrótce posłyszana rozmowa przeszła na temat bardziej przyziemny, acz bardziej urokliwy. Mianowicie dwójka studentów rozprawiała nad walorami pewnej koleżanki obdarzonej przez naturę tym i owym.
Niestety Natsuo nie miał sposobności przysłuchiwania się dłużej tej zajmującej konwersacji, bowiem przerwało ją nadejście sensei'a.
Był on niskim wątłym staruszkiem o łysej głowie za to dysponujący krzaczastym siwym wąsem.
Poprowadził ich do położonej pod wolnym niebem sali kidou.

http://bleach.iowoi.org/t704p270-sala-treningowa-kidou#54267
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Akademik - pokój Natsuo Shihouin i jego współlokatorów   Sro 1 Sty 2014 - 19:37

Tamtego wieczoru nic wartego wspomnienia się już nie wydarzyło. Dziadek kazał zajechać tragarzom pod akademię, gdzie pożegnał się z wnukiem.
Kąpiel, kolacja, wszystkie te rutynowe czynności upłynęły spokojnie. Potem zaś medytacja przed snem.

***

Nauczyciele nie kłamali. Naprawdę rozpoczął się solidny wycisk. Stosy notatek na teorii i morze wylanego potu podczas zajęć wymagających aktywności fizycznej. Natsuo jakoś sobie radził, chociaż był to dopiero początek.
Właśnie wrócił z sobotnich zajęć. Cały mokry, bowiem ostatnie mieli zajęcia ogólnorozwojowe. Shihouin zdołał się odświeżyć i zajść do pokoju, do drzwi, którego po chwili rozległo się pukanie.
To Shun przyszedł złożyć wizytę swojemu opiekunowi.
- Senpai miałbym prośbę - zaczął ostrożnie. - Chciałbym z tobą stoczyć pojedynek, aby dowiedzieć się na jakim etapie jestem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Akademik - pokój Natsuo Shihouin i jego współlokatorów   Sro 1 Sty 2014 - 19:57

Natsuo starał się godnie znosić trudy ostatniego roku akademii. Zresztą robił to przez cały czas. Dawał z siebie wszystko, aby nie tylko zdać, ale też kontynuować tradycje wyników egzaminów na poziomie stypendialnym. Ponadto chciał, aby ludzie z V nie mieli żadnych wątpliwości przy pytaniu czy wziąć go do siebie czy nie. Ba! Chciał, aby byli poruszeni, że ktoś naprawdę utalentowany do nich przychodzi, ktoś z kogo można czerpać nadzieje na naprawdę w przyszłości wysoko postawionego członka dywizji. Ambicje miał, więc wysokie, lecz i poziom starania starał się uplasować wysoko. Cały czas utrzymywał tradycji pracowania nad sobą w czasie wolnym. W każdy dzień po szkole albo medytował albo ćwiczył fizycznie. W tym w poniedziałek, który był dość delikatny dla jego za równo reiatsu jak i mięśni, więc robił to i to.

Przyjście Shuna nieco go zdziwiło. W końcu do tej pory zbyt wiele pracy przy nim nie miał. Nie wiadomo było tylko czy się z tego cieszyć czy smucić. Nie mniej arystokrata przywitał z uśmiechem na ustach podopiecznego słowem:
- Cześć. Wyglądało na to, iż pierwszoklasista nie jest osobą, która przyszłaby do niego na luźną rozmowę o niczym szczególnym, więc Shihouin domyślił się, że ma jakąś sprawę.
- Nie ma problemu. zgodził się na to mimo zmęczenia szlachcic. Następnie założył sandały, chwycił bokken i ruszył w kierunku terenów zielonych przed akademikiem. Po drodze spytał:
- Chcesz się sprawdzić w hakudzie czy zanjutsu?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Akademik - pokój Natsuo Shihouin i jego współlokatorów   Sro 1 Sty 2014 - 20:24

Zgoda Natsuo nie wywołała u Shuna żadnych emocji. Skinął tylko głową i cofnął się, aby zrobić miejsce szlachcicowi.
- W zanjutsu, senpai - rzekł krótko.
Mijani studenci patrzyli na tą dwójkę z zaciekawieniem. Nieco ekscentryczny szlachcic, którego wszyscy zdążyli poznać oraz pierwszoroczniak z oparzoną twarzą.
Ta dwójka wyszła na zewnątrz gdzie spacerowało kilka osób. Wciąż utrzymywała się dobra pogoda. Pomarańczowe słońce powoli obniżające się do snu błogosławiło świat ciepłymi promieniami. Blizny Shun'a błyszczały w tym blasku, kiedy chłopak dobył bokkena ustawiając się kilka metrów przed szlachcicem.
Ukłonił się, jak nakazywał dobry obyczaj i przyjął postawę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Akademik - pokój Natsuo Shihouin i jego współlokatorów   Sro 1 Sty 2014 - 21:09

- Okej. Odpowiedział na informacje w jakim stylu chce walczyć. W sumie nawet lepiej. W zanjutsu znacznie lepiej mogę pokazać mu poziom czwartoklasistów. Jedno jest pewne, na pewno nie będę dawał mu forów. To byłoby nie pedagogiczne. Pomyślał Shihouin idąc na dwór. Gdy tylko znaleźli się na miejscu student ukłonił się Shunowi i chwycił bokken oburącz z prawą dłonią usytuowaną niżej na rękojeści, a lewą wyżej. Tradycyjnie też stanął na lekko ugiętych nogach z lewą wyciągniętą do przodu ze stopą prosto w kierunku sparing partnera. Prawa była z tyłu ze stopą odgiętą w prawo. No to, by było w gestii postawy.
- Dawaj. powiedział do młodszego kolegi zachęcając go do tego, aby jego ruch był tym pierwszym. Odpowiadało to Shihouinowi z uwagi na to, że w ten sposób mógł go lepiej ocenić, a do tego sam preferował defensywny sposób walki oparty na kontratakach. Teraz, jednak głównie chodziło o to pierwsze. Gdy Komugi biegł już w jego stronę Natsuo poza miejscem wyprowadzenia ciosu starał się ogólnie ocenić swojego podopiecznego. Chodziło mianowicie o jego szybkość i technikę. W tym drugim składało się na to wiele czynników. W tym sposób trzymania broni, zamach, praca nóg i to w którą stronę patrzy. W końcu musiał po pojedynku dać jakieś porady jak się podszlifować, a do tego potrzebował właśnie tych obserwacji. Poza tym pozwalały mu one stosunkowo szybko określić w jaki sposób atakować będzie rywal. Przy tym, więc były dwie opcje, albo Shun będzie wykonywał pchnięcie albo cięcie.

W razie tego pierwszego Natsuo starał się z jego ruchu oczu, rąk i nóg wywnioskować gdzie mniej więcej zamierza uderzyć. Głównie chodziło mu oto, w który bok będzie rywal atakował. Jeśli w lewy to Shihouin oparł ciężar ciała na prawą nogę i dołożył lewą tak, aby stanąć, bokiem do rywala, ewentualnie dołożył krok do tyłu w razie konieczności. Jeśli zaś celem Shuna był prawy bok arystokraty to ten oparł ciężar ciała na nodze lewej i dostawił do niej prawą również tak aby stanąć bokiem do oponenta i w razie konieczności wykonując krok w tył. W każdym wypadku w wypadku udania się te akcji chłopak był w dobrej pozycji. Ręce wraz z bokkenem oponenta poszły do przodu pędzone siłą ataku, a więc cały brzuch był odsłonięty. W to właśnie miejsce szlachcic postanowił zaatakować, a zrobił to poziomym cięciem, które miało zachować po równo proporcje siły do szybkości. Nie chciał niczego poświęcać, tak aby to drugie było lepsze.

W razie gdyby sparing partner postanowił spróbować znokautować starszego kolegę cięciem to Natsuo zdecydował się na obronę taką samą jaka poskutkowała w pojedynku z Kazue na turnieju w drugiej klasie. Mianowicie starał się po prostu atak przyjąć, a konkretniej mówiąc sparować. Do tego potrzebował odpowiedniego ruchu rąk. Gdy, bowiem cięcie dochodziło do niego przyjął je na swój bokken, jednak cofając go lekko w raz z siłą uderzenia, tak aby drewniany miecz Shuna został przy tym, którego trzymał Shihouin. Jeśli to się udało to chłopak zrobił krótki krok do przodu i naparł swoją bronią treningową na tą trzymaną przez podopiecznego, aby doprowadzić do pozycji, w której są one skrzyżowane ze sobą. Wtedy arystokrata nacisnął bokkenem na bokken rywala tak, aby pociągnąć go w dół, a gdy już to się udało skierował szybkie cięcie od dołu do góry po skosie w żebra pierwszoklasisty. Jeśli poprzednie części planu się udały to z tą nie powinno być problemu. Wszakże miecz Shuna podczas wystartowania cięcia był pod tym trzymanym przez Natsuo, a więc naturalnym jest, iż młodszy student był pozbawiony defensywy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Akademik - pokój Natsuo Shihouin i jego współlokatorów   Sro 1 Sty 2014 - 21:29

Początkowo Shun obserwował tylko Shihouin'a. Długie czarne włosy miał spięte w kuca, aby nie przeszkadzały mu podczas walki. Szkolny mundurek zaś wyraźnie nie był pierwszej świeżości. Poszarzały, w niektórych miejscach widniały ślady po cerowaniu, a na ramieniu doklejona była kremowa łata odcinająca się barwą od reszty stroju.
Chłopak widząc, że Shihouin oddaje mu inicjatywę ruszył do przodu. Dobrze trzymał bokken, ale jego krokom brak było wyważenia. Spieszył się najbardziej, jak mógł, aby dopaść przeciwnika.
Uniósł bokken oburącz nad głowę i wyprowadził ukośne cięcie na bark. Szlachcic spokojnie przyjął uderzenie na swój bokken i zaraz naparł na Shun'a. Ten cofnął się zaskoczony takim obrotem spraw, a Shihouin przeszedł do kolejnego punktu swojego planu. Odbił bokken Shuna do dołu, a sam swoją bronią ciął od dołu.
Chłopak z blizną zatoczył się do tyłu, kiedy otrzymał cios. Przez moment wydawało się, że upadnie, ale ostatecznie udało mu się zachować równowagę.
Póki co Natsuo mógł stwierdzić, że zapału mu nie brak, ale braki techniczne i różnica w szybkości robiła swoje.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Akademik - pokój Natsuo Shihouin i jego współlokatorów   Sro 1 Sty 2014 - 21:58

Natsuo lubił sparingi. Podczas walki jego umysł ogarniał spokój, a myśli były całkowicie ukierunkowane. Celem było tylko wygrać. Po co? Co to da? Te pytania nie miały sensu, ponieważ Shihouin gdy walczył nie zadawał ich. Jego zmysły ukierunkowane były na to, aby wynaleźć lukę w obronie rywala, przewidzieć jego atak. Natomiast adrenalina dawała dodatkowego kopa organizmowi. Można by rzec, że była to bardziej energiczna medytacja. Różnica w klasie między Shunem, a Natsuo była widoczna w pierwszej akcji. Shihouin osiągnął całkowity sukces, lecz warto pamiętać, że podobnie się skończyło gdy jego przeciwnikiem był Kazue, z którym przecież byli na podobnym poziomie. Nie mniej arystokrata postanowił dalej utrzymywać się przy swoim założeniu niedawania forów podopiecznemu. Z tegoż właśnie powodu zamierzał wykorzystać walkę z równowagą swojego oponenta i od razu na niego natrzeć. Wykonał parę szybkich kroków do przodu, aby dopaść Shuna jak najwcześniej. Podczas biegu wykonał szeroki zamach w prawą stronę. To dlatego, że zamierzał uderzyć poziomym cięciem od prawej do lewej. Jako, że Shihouin miał sporo czasu co wynikało z problemów po pierwszym uderzeniu u młodszego studenta, to skupił się bardziej na sile kosztem szybkości tego uderzenia. Tym razem, jednak celem nie było ciało. Postanowił oszczędzić swojemu uczniowi bólu przyjęcia tego ataku na skórę. Szlachcic celował w bokken przeciwnika. Chodziło o to, aby siłą ataku po prostu wybić mu go z ręki, a nawet jeśli drewniana broń nie wyleci to zniszczyć ustawioną gardę zostawiając puste pole w razie konieczności wyprowadzenia kolejnego ataku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Akademik - pokój Natsuo Shihouin i jego współlokatorów   Czw 2 Sty 2014 - 11:39

Natsuo kontynuował ofensywę. Doskoczył do przeciwnika i zakreślając bokkenem półkole rąbnął w broń przeciwnika. Siła uderzenia była znaczna, ale Shun miał mocny chwyt i nie dał się tak łatwo rozbroić.
Zaczął się cofać widząc, że w obecnej pozycji jest zdany na łaskę szlachcica. Lata ciężkiej pracy pozwoliły Natsuo wykształcić szybkość umożliwiającą mu natychmiastowe pójście za cofającym się Shunem.
Kątem oka dojrzał gapiów przypatrujących się jednostronnemu widowisku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Akademik - pokój Natsuo Shihouin i jego współlokatorów   Czw 2 Sty 2014 - 12:07

Natsuo nie za bardzo lubił pojedynków na bokkeny. Uważał, że nijak one nie oddają zwykłej walki na miecze. Gdy te powiem były ostre wystarczył jeden kontratak i rywal był martwy lub ciężko ranny. Tak samo było w tym przypadku po ataku drewnianym mieczem Shuna będą maksymalnie bolały go żebra, a gdyby walczyli na prawdziwe katany to krwawiłby obficie i miał ciężką ranę, która możliwe nawet uniemożliwiałaby mu dalszą walkę. Taki stan rzeczy zmuszał Shihouina to przejścia do ofensywy, która chłopak uważał za bardzo ryzykowną i nieprzyjemną. Przez wprawnego szermierza podczas tego typu szarży mógłby zostać łatwo złapany w pułapkę i trafiony. Wtedy sytuacja całkowicie, by się odwróciła. Ogólnie rzecz biorąc zakończenie walki przy pomocy bokkena było bardzo problematyczne. Szczególnie gdy ktoś tak jak arystokrata nie za bardzo stawiał na siłę, ale raczej na precyzję.

Wracając, jednak do walki. Szlachcic był w na tyle dobrej sytuacji, że jego przeciwnik był od niego sporo słabszy, więc ciężko sobie radził z przetrwaniem ataków Natsuo, a co dopiero zaplanowaniem pułapki i skontrowaniem swojego "senpai". Dlatego Shihouin postanowił pozwolić sobie na odrobinę nonszalancji i kontynuowanie swojej szarży mającej na celu skończenie pojedynku. Udało mu się rozbić blokadę rywala i wybić jego ręce w bok silnym uderzeniem, więc teraz przyszedł czas na to bardzo szybkie, dość słabe, lecz precyzyjne. Wypadałoby, żeby miało ono dość duży zasięg, więc idealnym wyborem było pchnięcie. Za cel natomiast czwartoklasista wyznaczył sobie splot słoneczny młodszego kolegi. Dobre trafienie w to miejsce nie musiało być silne, a i tak na krótki czas odcinało go od tlenu co dawało wystarczająco długą chwile na zakończenie walki. Jako, że głównie zależało Shihouinowi na szybkości, bowiem chciał trafić nim Shun znowu ustawi obronę, więc bokken chłopak złapał tylko prawą ręką i doskoczył do rywala bokiem tak, aby prawy bark był najbardziej wysuniętym punktem ciała. Następnie prawą ręką wyprowadził pchnięcie celując w splot słoneczny. Atakując w ten sposób zmniejszał siłę uderzenia, bowiem logicznym jest iż każdy zamach oburącz będzie silniejszy niż jednorącz, lecz nie w tym tutaj chodziło. Ustawiając się tak arystokrata zwiększał zasięg i szybkość uderzenia. Wystarczyło trochę precyzji i szczęścia i wszystko powinno pójść jak po maśle.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Akademik - pokój Natsuo Shihouin i jego współlokatorów   Czw 2 Sty 2014 - 12:31

Bokken Natsuo wystrzelił do przodu niczym atakująca żmija. Shun nie zdążył przed nim umknąć. Jęknął, ugodzony w splot słoneczny. Wywrócił się plecami na ziemię pieczętując tym swoją porażkę. Rozwalony na trawie z trudem łapał powietrze.
Rozległy się oklaski. Około dwudziestka studentów zebrała się, aby podziwiać pojedynek. Grupka chłopców z pierwszej klasy spoglądała na Natsuo z podziwem. Dwie dziewczyny chichotały zerkając ukradkowo na szlachcica.
- Tyle mi brakuje - usłyszał szept Shuna wpatrzonego w różowiejące niebo. Jego palce wciąż ściskające bokken zbielały. Musiał zdawać sobie sprawę z przepaści jaka dzieliła go od Natsuo. Świadomość tego nie mogła być miła.

[+1zręczność]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Akademik - pokój Natsuo Shihouin i jego współlokatorów   Czw 2 Sty 2014 - 12:44

A więc koniec. To było do przewidzenia, że długo to nie potrwa. Natsuo zdziwił się, jednak słysząc oklaski, bowiem tak jak wspominałem podczas walki raczej się wyłączał nie interesując się tym czy ktoś ogląda czy nie.
- To jeszcze nie koniec. Powiedział do leżącego. - Nie przyszedłem tu złoić Ci skórę tylko nauczyć Cię czegoś. Dlatego odpocznij chwilę, a potem pokaże Ci parę rzeczy, których nauczenie się może pomóc Ci w walce. Powiedział. Najpierw chciał czekać, aż Shun dojdzie do siebie, ale prawdę powiedziawszy szkoda mu się zrobiło leżącego przed nim podopiecznego, który w głowie pewnie nazywał się słabiakiem i cieniasem.
- Póki co, jednak muszę Ci parę rzeczy uświadomić. Po pierwsze jestem jednym z lepszych szermierzy w 4 klasie, więc chciałeś się pojedynkować ze mną w segmencie, który jest moim atutem. Po drugie różnica między nami nie wynika z talentu, któregoś z nas, lecz z ciężaru pracy, który wziąłem na swoje barki przez te 4 lata w akademii. Pracuj równie ciężko co ja, a na pewno mi dorównasz. Po trzecie w zanjutsu ten, który atakuje pierwszy raczej ma gorzej. Nie poprosiłem Cię, jednak o rozpoczęcie pojedynku dla tego, aby być w lepszej sytuacji tylko, aby ocenić Twoje umiejętności. Dzięki czemu teraz będę mógł Ci pomóc. Wytłumaczył swojemu podopiecznemu przyczyny jego porażki. Po czym odetchnął i dodał:
- Daj mi znać jak będziesz gotowy na kilka porad od starszego kolegi. Następnie usiadł na trawie czekając na sygnał od młodzika. Może nie powinienem dawać mu takich batów tylko raczej fory? W ten sposób miałby lepsze samopoczucie, a więc większą radość z treningu. Z drugiej, jednak strony mógłby popaść w samozachwyt i olać ciężką pracę. Pedagogika to bardzo ciężka sprawa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Akademik - pokój Natsuo Shihouin i jego współlokatorów   Czw 2 Sty 2014 - 12:56

Wciąż leżąc Shun przyglądał się Natsuo w milczeniu, a gdy już skończył mówić zamknął na moment oczy jakby trawił słowa szlachcica.
- Rozumiem, senpai - rzekł, chociaż dało się wyczuć gorycz w jego słowach.
Musiał mieć nie lada ambicje skoro wciąż dokuczała mu porażka pomimo faktów objawionych przez Shihouin'a.
Shun nie miał zamiaru dłużej się wylegiwać. Trochę niepewnie podniósł się do pozycji siedzącej, po czym powoli wstał sygnalizując gotowość do przyjęcia nauki.
Obserwujący studenci wciąż przyglądali się być może licząc na jeszcze jedną walkę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Akademik - pokój Natsuo Shihouin i jego współlokatorów   Czw 2 Sty 2014 - 13:39

Ahh... ten chłopak chyba nie rozumie, że nie tylko brak ambicji jeszcze szkodliwy. Przerost ich również może być niezdrowy za równo dla ciała jak i umysłu. Pomyślał Natsuo obserwując reakcje swojego podopiecznego. Okazało się, że nie dane będzie Shihouinowi posiedzieć zbyt długo gdyż Shun strasznie wcześniej wstał zdecydowanie zbyt wcześnie aniżeli powinien. Arystokrata postanowił, jednak nie zmuszać pierwszoklasistę do odpoczynku i również podniósł tyłek z trawy.
- Chwyć swój bokken. Odtworzymy wydarzenia tamtego pojedynku w zwolnionym czasie, z odwróconymi rolami i moimi komentarzami. Powiedział następnie odszedł od chłopaka na parę metrów. No to zaczynamy dydaktykę w stylu Shihouina Natsuo. Następnie czwartoklasista wziął głęboki oddech i zaczął mówić:
- Mimo pozorów w zanjutsu najważniejsze są podstawy. Zacznijmy, więc je szlifować. Po pierwsze ważnym jest, że w walce na miecze ważne jest działanie całego ciała. Poczynając od stóp kończąc na oczach. Zacznijmy, więc od czegoś prostego, czyli chwytu. Bokken ma imitować katanę, czyli broń raczej oburęczną dlatego rękojeść jest taka długa. Rękę wiodącą trzyma się zawsze na dole, a tę słabszą u góry. Jeśli jesteś oburęczny to masz dowolność. Dłonie powinny być ustawiane tak, aby nadgarstki nie były ugięte. Utrzymywanie ich w zgięciu przy blokowaniu silnego uderzenia groziłoby poważną kontuzją. Palce muszą być na rękojeści zaciśnięte mocno, ale nie boleśnie. Chwyt, jednak miałeś poprawny i dość pewny, w końcu nie wypuściłeś broni po moim uderzeniu. Drugą sprawą jest postawa. Musi być ona maksymalnie mobilna. Abyś był bezpieczny musisz mieć możliwość zrobienia szybkiego kroku w każdą stronę, w jak najszybszym czasie. Pokaże Ci, więc te, którą ja lubię najbardziej. Noga wiodąca ustawiona jest z tyłu z lekko wygiętą w bok stopą. Druga noga natomiast ustawiona jest z przodu, ze stopą skierowaną prosto do przodu gdzie powinien być przeciwnik. Nogi koniecznie muszą być lekko ugięte w kolanach, plecy proste, bokken przed sobą z tsubą na wysokości splotu słonecznego. Ustaw się w ten sposób. Powiedział Shihouin starając się dość obrazowo przekazać podopiecznemu to co ma do przekazania. Następnie podszedł do niego i sprawdził jak postawa i chwyt wyglądają u Shuna. Na wszelki wypadek, bowiem chciał doczepić się skorygować błędy techniczne w podstawach jego kunsztu panowania nad mieczem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Akademik - pokój Natsuo Shihouin i jego współlokatorów   Czw 2 Sty 2014 - 13:53

Póki co Shun wydawał się być dobrym materiałem na ucznia. Bez szemrania słuchał Natsuo i wykonywał polecenia. Przyjął pozycję, którą Shihouin musiał trochę skorygować. Głównie chodziło o ustawienie stóp, a i Shun garbił się nieco.
W sumie jednak zdawał się być całkiem pojętny i szybko dostosowywał się do wskazówek "sensei Natsuo".
Większość gapiów rozeszła się, kiedy okazało się, że najciekawsze już się skończyło. Została jednak trójka chłopców, którzy zbliżyli się nie co i dobyli swoje bokkeny. Natsuo zauważył, że wyciągają uszy, aby podsłuchać jego rad skierowanych do bliznowatego. Potem zresztą mniej lub bardziej udanie próbowali przyjąć tą samą pozycję co Shun.
Również chichoczące dziewczyny trzymały się w pobliżu. Usiadły na ławeczce nieopodal i przyglądały się z zainteresowaniem wyczynom chłopców. Jedna z nich miała łagodne sarnie oczy i długie brązowe włosy spadające falami na plecy. Jej koleżanka natomiast mogła pochwalić się całkiem obfitym biustem wybrzuszającym się pod mundurkiem oraz ładną oliwkową cerą przypominającą trochę karnację Natsuo.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Akademik - pokój Natsuo Shihouin i jego współlokatorów   Czw 2 Sty 2014 - 14:38

- Ok, jest dobrze. Ta postawa i chwyt są niezłe. Pochwalił z uśmiechem Shuna. Gdy Natsuo zorientował się, że jego nauce przysłuchują się Ci trzej obrócił się do nich i powiedział:
- Śmiało, możecie podejść. Stańcie w szeregu obok Shun-sana z odstępami przynajmniej metr od siebie. Chłopak uznał, że nie za bardzo przeszkadza mu pomaganie większej ilości osób, a przecież jest miłym goście i nie ma dużo roboty na dzień następny, więc może chwile, więcej czasu poświęcić na wykładanie tego co wie innym, którzy tego jeszcze nie wiedzieli. Ustawił ich w szeregu dlatego, że w ten sposób mógł wzrokiem ogarnąć ich wszystkich naraz. Z odstępami natomiast dlatego, żeby zachować bezpieczeństwo. W końcu nie chciał nikt nikomu przypadkiem przywalić bokkenem przez łeb prawda? To, by nie było przyjemne. Po chwili Shihouin skorygował pozycje pozostałych trzech chwaląc ich po kolei z tym samym uprzejmym uśmiechem. Mimo wszystko, jednak swoje słowa kierował głównie do Shuna, który przecież był jego oficjalnym podopiecznym.
- Dobra no to już wiecie jak mniej więcej przygotować się do walki. Jako, że preferuje styl kontrataku to zakładamy, że dajemy przeciwnikowi się do nas pofatygować i zadać pierwszy cios. W tym krótkim czasie, w którym on do nas podbiega należy zebrać jak najwięcej informacji. Jest to kolejny plus stylu defensywnego, ponieważ znacznie więcej można dowiedzieć się o kimś z jednego ataku aniżeli z jednej obrony. Na co zwracamy uwagę. Po pierwsze na prędkość jego biegu, określając czy zderzamy się z rywalem szybszym czy wolniejszym od siebie. Po drugie na technikę. Chodzi o sposób trzymania miecza, sposób w jaki stawia kroki, czy utrzymuje prawidłową postawę ciała. Trzecią rzeczą jest pewność siebie. Tutaj należy spojrzeć na twarz rywala. Poza informacjami ogólnymi o umiejętnościach oponenta, koniecznym jest wyciągnięcie wniosków na temat jego pierwszego ataku. Pierwszym na co musicie zwrócić uwagę jest sposób zamachu jaki wykonuje Wasz oponent. Z tego wnioskujemy czy wykona pchnięcie czy cięcie. Jeśli to drugie to czy będzie poziome, pionowe czy po skosie oraz gdzie mniej więcej będzie się zaczynało i gdzie kierowało. To naprawdę ważne, bo pozwala nam na ustawienie odpowiedniej obrony konkretnie pod jakiś atak. Drugim na co warto zwrócić uwagę są oczy naszego oponenta. Jeśli nie walczymy z doświadczonym szermierzem, który będzie starał się nas zwieść na każdy możliwy sposób to najprawdopodobniej adwersarz będzie spoglądał w miejsce, w które zaatakuje. To też są informacje, które wykorzystane w odpowiedni sposób mogą zadecydować o wygranej lub przegranej. W tym momencie nie mógł nic przetestować u swoich podopiecznych, więc kontynuował wywód. Przed tym, jednak spojrzał badawczo po twarzach młodszych kolegów, aby dowiedzieć się czy przypadkiem ich nie zanudza. Następnie odchrząknął, wziął wdech i mówił dalej:
- Gdy ustawiliśmy się w odpowiedni sposób i zebraliśmy wystarczającą ilość informacji przychodzi czas na wystosowanie odpowiedniego środka zachowawczego mającego na celu nie doprowadzenie do powodzenia ataku naszego przeciwnika. Chodzi oczywiście o wybranie sposobu najbardziej adekwatnego to rodzaju ataku, który stwierdziliśmy, że zamierza wyprowadzić oponent. Zacznijmy od pchnięć. Zdecydowanie odradzam prób blokowania tego typu ataków. Jest to bardzo trudne i szalenie ryzykowne. Proponuje raczej w takim wypadku uniknięcie ataku. Jak, jednak to zrobić aby zachować jak najwięcej czasu na kontrę? Postaram się Wam to pokazać. Szkopuł tkwi w tym, że nasze ciał jest szersze niż dłuższe. Gdy, więc stoimy do kogoś przodem to ten ma szerokie pole do popisu, mając wiele miejsc, w których może wyprowadzić pchnięcie. Jeśli, jednak staniemy bokiem to jego sytuacja staje się gorsza. Gdy, więc zauważymy, że rywal wyprowadza pchnięcie na nasz prawy bok to zamiast stojąc do niego przodem i odskakiwać, lepiej dostawić prawą nogę do lewej stając do rywala bokiem. Wtedy już możliwe, że jesteśmy poza zasięgiem pchnięcia. Na wszelki wypadek można zrobić jeszcze szybki krok w tył. To dość szybki i skuteczny sposób na uniknięcie bólu związanego z wbiciem w nasze ciało miecza. Drugą sprawą jest cięcie. W odróżnieniu od pchnięcia nie jest to atak punktowy tylko obejmuje większe teren rażenia. To sprawia, że unikanie go jest zdecydowanie trudniejsze niż w przypadku pchnięć. Ma, jednak parę wad. Cięcia są wolniejsze, bardziej przewidywalne dla broniącego się i mają mniejszy zasięg. Dlatego je lepiej jest blokować. Mimo pozorów jest to zaawansowana i dość trudna sztuka. Dla zobrazowania tego przedstawię Wam to na przykładzie. Porównajcie sobie moją przygotowaną blokadę przy pierwszym ataku do tej Shuna pod koniec walki. Najważniejszą rzeczą, bowiem jest aby utrzymywać luz w nadgarstkach i łokciach. Gdy, bowiem trzymamy ręce i miecz sztywno to odbijemy atak oponenta, a to nie o to chodzi. Efektem tego jest, bowiem że i nasze ręce odlatują w skutek siły uderzenia. Oczywistym jest, więc że na chwile dłuższą lub krótszą zostajemy całkowicie odsłonięci co często kończy się tak jak na przykładzie naszej walki. Porażką odsłoniętego. Gdy, jednak ustawiamy odpowiednio luźne nadgarstki to możemy sparować atak. Cios przyjmujemy tak, aby nasz miecz cofnął się nieco razem z bokkenem atakującego. Dzięki temu cały czas mamy miecz przed sobą w obronie, a do tego możemy naprzeć na rywala, aby zachować go przy sobie. Dokładnie to zastosowałem w walce z Shun-sanem. W tej sytuacji korzystając z elementu zaskoczenia możemy z rywalem zrobić bardzo wiele rzeczy. No to chyba powiedziałem co wiedziałem na temat bronienia się przed atakami. Dobierzcie się w dwójki za chwile to przećwiczycie. Następnie Shihouin czekał, aż jego podopieczni się ustawią parami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Akademik - pokój Natsuo Shihouin i jego współlokatorów   Today at 7:50

Powrót do góry Go down
 
Akademik - pokój Natsuo Shihouin i jego współlokatorów
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 6 z 9Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Soul Society :: Seireitei :: Akademia Shinigami-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Create your own blog