IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Akademik - pokój Natsuo Shihouin i jego współlokatorów

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next
AutorWiadomość
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Akademik - pokój Natsuo Shihouin i jego współlokatorów   Pią 12 Lip 2013 - 23:35

- Nigdy nie zmieniłem swoich planów. Nadal w marzeniach widzę siebie w czarnym kimonie z zanpaktou. Jednak nie chce utracić wartości, nie chce zostać zwolennikiem niesprawiedliwości. Kto wie czy pozostane nadal asertywny? Dlatego po kłótni z dyrektorem postanowiłem znaleźć inny sposób zostania shinigami. Gdyby Cheng Dong-san znalazł mnie później to znalazłby mnie poszukującego wojownika który nauczyłby mnie walczyć nie kradnąc wartości. Nie traciłbym czasu na czekanie aż jakiś oprych mnie zaatakuje i za samoobronę zostanę wylany, a do tego mój własny ojciec będzie winny przysługe komuś kto szkoli armie tłukących się po mordach debili. powiedział Natsuo starając się zachować spokój.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Akademik - pokój Natsuo Shihouin i jego współlokatorów   Sob 13 Lip 2013 - 0:07

- Shinigami z VI oddziału powiedzieliby, że twoje zachowanie nosi znamiona buntu. - Ojciec wbił wzrok w sufit. Wyglądało że ta rozmowa coraz bardziej go męczy. - Po twoich słowach widzę, że nie masz zamiaru dołączyć do armii debili... Za łatwo wydajesz osądy synu. Na świecie nic nie jest doskonale czarne bądź białe... I jak niby chcesz zostać shinigami bez ukończenia akademii? Myślisz, że za murami znajdziesz wspaniałego mentora, który nauczy cię technik bogów śmierci? Dziecinna naiwność... Co najwyżej natrafisz na zwykłego bandziora bądź łowcę nagród. Idąc tą drogą nie otrzymasz również zanpakuto, chyba, że ukradniesz go, bądź zabijesz jego posiadacza.
Ojciec na zmianę zaciskał i rozluźniał pięść.
- Najchętniej zamknąłbym cię teraz w pokoju i kazał przemyśleć swoje zachowanie, ale... nie mogę tego zrobić. Sam musisz obrać właściwy kurs, mogę ci tylko doradzać...
Ostatnie słowa wymawiał z wyraźną niechęcią. Tadei'emu zdecydowanie nie podobało się zachowanie syna. Bardziej autorytarny rodzic zapewne nawrzeszczałby na Natsuo i rzeczywiście zamknąłby go w pokoju bądź nawet w lochu, czekając na zmądrzenie potomka. Tadei jednak taki nie był i być może teraz tego żałował.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Akademik - pokój Natsuo Shihouin i jego współlokatorów   Sob 13 Lip 2013 - 11:42

- Nie myliliby się, bo to jest właśnie bunt. Liczyłem, że to zrozumiesz. W końcu w moim wieku ciągle buntowałeś się przeciwko swoim rodzicom, ponieważ nie wyznawali oni wartości, które uważałeś słuszne czyż nie? Niemal wszystko co uznaje za słuszne zerżnąłem od Ciebie, a akademia wyznaje inne prawdy niż to czego mnie nauczyłeś. Nie zabrakło Ci asertywności i po akademia nie wyszkoliła Cię na "żołnierza", ale zostałeś dobrym człowiekiem wrażliwym na cierpienie innych czy to słabszych czy silniejszych. Nie czujesz strachu, że mi się nie uda? Że całe Twoje wychowanie po akademii pójdzie w błoto? Póki co akademia poza kilkoma cięciami, shou, technikami polepszenia kontroli reiatsu jedyne co mnie nauczyła akademia to to, że nie warto pomagać słabszym, a lepiej ich tłuc, bo przecież prawo i tak związało im ręce, więc się nie obronią, a jeśli to zrobią to zostaną nazwani "chuliganami". Czuje strach ojcze, boje się, że utracę autentyczność, że gdy moja asertywność się skończy zostanę Shinigami, lecz przestanę być Natsuo Shihouin. Nie chcę oddać twarzy za miecz, wartości za kimono, a to wszystko przecież może mnie stłamsić. To trudna decyzja. Powiedział. Po czym posłuchał dalej i kontynuował:
- Nic nie jest czarne ani białe to fakt, lecz akademia powinna według mnie dokładać wszelkich starań, aby wojsko shiigami było jak najjaśniejszym odcieniem bieli jak to jest możliwe, a po pierwszym tygodniu widzę, że nie przykłada do tego starań. Wychodzi na to, że twardy żołnierz jest przykładany ponad sprawiedliwego, honorowego żołnierza. I to boli. Na temat swojego planu również naprostował:
- Planowałem ukończyć akademie, lecz miałem zrobić to później i robiąc to tak, aby skrócić pobyt jak najbardziej. Planowałem znaleźć wojownika, która nauczyłby mnie walczyć mieczem oraz poprawiłby moją szybkość, zręczność, wytrzymałość i siłę. Ja natomiast sam zadbałbym o swoje reiatsu. Uczyłbym się w tej dość brutalnej szkole życia przez parę lat aż stałbym się wystarczająco silnym. Wtedy wróciłbym do seiretei. W akademii pokazałbym, że jestem powyżej poziomu ludzi z ostatniego rocznika szkoły. Wtedy przesiedzieliby mnie maksymalnie miesiąc i nadali czarne kimono oraz zanpaktou. Później już będąc shinigami nadrobiłbym braki w kidou. Tak był plan. Na ostatnią wypowiedź ojca odpowiedział krótko:
- A więc mi doradzaj, a nie na siłę zachwalaj akademie, aby pokazać, że moje zarzuty są nie na miejscu. Znasz mój plan działania, wiesz czego się boje w razie pójścia do akademii. Doradź mi co byś zrobił na moim miejscu. Jesteś doświadczony i powiedz o plusach i minusach obu wyborów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Akademik - pokój Natsuo Shihouin i jego współlokatorów   Pią 26 Lip 2013 - 20:51

- To prawda. Trudy akademii nie zmieniły moich przekonań, aczkolwiek pozwoliły mi spojrzeć na wszystko z szerszej perspektywy - rzekł Tadei niepokojąco spokojnym głosem.
Ojciec pozwolił Natsuo na dokończenie swojej wypowiedzi. Potem milczał przez dłuższą chwilę z pochyloną głową. W powietrzu czuł było napięcie. Mimo, że rodzic zachowywał się dosyć wyważenie, to młody Shihouin mógł sobie wyobrazić dzikie ognie, które gorzały za tą maską pozornego spokoju.
- Gdy mnie nadeszły chwilę zwątpienia - odezwał się cicho. - To nie uciekłem i postanowiłem nie zmieniać obranego na początku kierunku. Ty niestety zabrnąłeś w swoich wątpliwościach znacznie dalej niż ja. Jeśli chcesz powrócić na łono akademii będziesz musiał przyjąć najpierw karę, a potem znów możesz zacząć napotykać rzeczy, które ci się nie spodobają. Będziesz mieć jednak wpływ na swoje otoczenie. Będziesz mógł pokazać swoich kolegom właściwy wzór postępowania. Wiesz dobrze, że jestem za tym abyś kontynuował naukę w akademii. - Westchnął cicho, po czym kontynuował. - Nie bardzo wierzę w dobrego wojownika z rukonu, który nauczyłby cię sztuki shinigami. Nic nie może równać się z wykształceniem oferowanym przez akademię. Tam, w Rukongai, funkcjonuje wielu łotrzyków, którzy z radością zwiedliby cię pięknymi słowami, aby na koniec puścić samego w manowce. Po za tym... - Głos ojca stał się bardziej zatroskany. - Sprawy mogą przybrać taki obrót, że zostaniesz uznany za zdrajcę chcącego wyszkolić się, aby w przyszłości mącić w Seireitei... Gotei jest na takie przypadki bardzo wrażliwa.
Tadei potarł skroń i na moment przymknął oczy.
- Moja rada? Nie zniechęcaj się tak szybko i walcz o poprawę stanu rzeczy u źródła problemu. Idealiści mają to do siebie, że ich pochopne decyzje doprowadzają do śmierci wspaniałych nadziei tak gorąco przez nich żywionych. Proszę... proszę o to abyś nie popełnił tego błędu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Akademik - pokój Natsuo Shihouin i jego współlokatorów   Pią 26 Lip 2013 - 22:36

- Wątpliwości dobra rzecz. Bez nich ludzie chodziliby i zgadzali się na wszystko co wymyślili Ci u góry bez chwili przemyślenia czy jest to dobre czy złe. Bylibyśmy niczym bydło, które idzie tam gdzie zagoni je hodowca nawet jeśli ta droga prowadzi do rzeźni. Nawiasem mówiąc taka osoba mnie przyskrzyniła. Nie do wiary, że ludzie których intelekt jest na poziomie trzody chlewnej znajdują się w najlepszej grupie szkoły. Naprawdę ciekaw jestem co by powiedziała gdyby jej braciszka pobili, a ten broniłby się przy pomocy hadou. Tacy ludzie są drugim największym powodem sytuacji w soul society. powiedział z irytacją w głosie. Nie była ona spowodowana wypowiedzią ojca lecz wspomnieniem czerwonowłosej zdziry.
- Chyba masz, jednak rację. Akademią rządzą źli ludzie, którzy ustanowili złe prawo i nadają złe wzorce młodzieży. Jeśli chcę abym w soul society żyło się lepiej nie mogę się poddawać i czekać aż zostanę shinigami. Muszę już teraz szukać ludzi, którzy uważają, że to prawo jest złe, którzy staną na przeciw fanatycznego bydła. Muszę dzień w dzień wypruwać sobie flaki aby mój rocznik i każdy następny był świadomy i asertywny. Mówił Natsuo a z każdym słowem jego zapał potężniał.
- Wrócę, więc do akademii aby pierwszy wilczy dół wykopać w źródle. A dyrektor niech modli się do każdego z Bogów naraz żeby mi się nie udało, bo jeśli uda mi się stworzyć pokolenia trzeźwych shinigami, całą masę młodych, których celem jest tylko dobro soul society to on wraz z Zorim polecą najpierw. Dzięki za radę tato. Ten cel będzie mi przyświecał zawsze gdy będę odbywał niesłuszne kary. Niech mnie piorun strzeli jeśli nie zrobię z seiretei lepszego miejsca. Następnie już chciał wyjść gdy spytał:
- Mieszkam tu czy wracam do akademika? Wniosek, który wyciągnął Natsuo z rady ojca pewnie nie był tym co dokładnie chciał usłyszeć, ale wszystkiego przecież mieć nie można a powrót syna do akademii już był czymś. No przynajmniej tak się owemu synowi wydawało.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Akademik - pokój Natsuo Shihouin i jego współlokatorów   Sob 27 Lip 2013 - 13:00

Tadei spojrzał na syna ostro.
- Nie wolno tak nazywać ludzi, zwłaszcza jeśli się ich dobrze nie zna. Bydło pasie się na łąkach, a ludzie... a w ludziach zawsze trzeba próbować odnaleźć dobre cechy.
Gdy Natsuo podjął decyzję, ojciec odprężył się nie co.
- To dobry ruch - rzekł cicho, łagodnie, chociaż chłopak wciąż miał wrażenie, że w środku Tadei tłumi w sobie gniew zrodzony przez postępowanie syna.
Nie okazywał jednak tego. Pragnął rozegrać to na chłodno, bez niepotrzebnych emocji i słów, których potem mógłby żałować. Niewątpliwie widać było jednak, że jest głęboko zasmucony tym wszystkim. Zapewne nie tak wyobrażał sobie karierę potomka w akademii Shino.
- Dzisiejszą noc spędzisz w domu - rzekł jakby od niechcenia. - Jutro rano udasz się na miejsce odbycia kary i tym razem dokładnie wszystko przemyśl zanim coś powiesz... I uważaj na matkę, nie jest teraz zbyt szczęśliwa . - Próbował się uśmiechnąć, ale wyszedł mu jedynie ponury grymas próbujący podszyć się za szczery uśmiech.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Akademik - pokój Natsuo Shihouin i jego współlokatorów   Sob 27 Lip 2013 - 15:16

- Bydło mleczne pasie się po łąkach natomiast ludzkie po ulicach. Nie widzę różnicy między krową, a człowiekiem, który nie ma własnego zdania i bez mrugnięcia idzie tam gdzie pokaże mu pasterz w przypadku mlecznego, a władza w przypadku ludzkiego. Szczerze powiedziawszy porównanie kogoś takiego nie uznaje za obrażanie, lecz nazywanie go po imieniu. Choć czasem myślę, że to zwierzęta obrażam nazywając ludzi bydłem czy trzodą, a nie tych do których kieruje swoje słowa. Powiedział Natsuo. Na informacje o dobrym ruchu uśmiechnął się smutno i powiedział:
- Czas pokaże. Zdecydowanie nie miał humoru. Zanim wyszedł powiedział jeszcze:
- Chciałbym móc przeprosić Ciebie lub matkę. Wiem, jednak że nie chcielibyście nieszczerych przeprosin, ja natomiast nie czuje się winny. Czuje, że mój bunt był słuszny, czuje że akademia powinna kształtować odpowiednie wzorce, a nie takie przed którymi muszę się bronić kształtując asertywność. Jedyne co mogę obiecać to to, że dam z siebie wszystko aby ugryźć się w język następnym razem, zdać te akademię i tym dokopać dyrektorowi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Akademik - pokój Natsuo Shihouin i jego współlokatorów   Sob 27 Lip 2013 - 16:33

Ciężkim westchnięciom ojca tego dnia nie było końca.
- Nie myśl, jak dokuczyć dyrektorowi tylko zastanów się nad swym postępowaniem. Nie chcę słyszeć o kolejnej aferze spowodowanej twoją zapalczywością. Najpierw myśl, potem mów i działaj.
Tadei dał znak, aby Natsuo wyszedł. Biedny staruszek raczej nie będzie miał dziś kolorowych snów. Zaiste ciężki jest żywot rodzica, który czasami przez swoje pociechy był doprowadzany do stanu wżenia. Tak było w przypadku matki, która zaczaiła na syna przed gabinetem.
Wystarczył tylko rzut oka, aby wiedzieć, że sprawy nie da się załatwić na spokojnie.
Matka tupała rytmicznie stopą o podłogę. Ramiona skrzyżowała na piersi, a na twarzy gościł wyraz zimnej furii. Zaczęła wrzeszczeć, a jako, że była w tym dobra to cała posiadłość wraz z ogrodem dowiedziała się o tym jaki to Natsuo jest nieodpowiedzialny i bezmyślny. Kobieta ogłosiła, że ma wielkie szczęście iż najbliższy miesiąc spędzi w zamkniętej klasie specjalnej bo w innym wypadku przez co niemiara pół roku nie byłby wstanie usiąść na tyłku bez skrzywienia i jęku bólu. Wręcz wydawało się, że Natsuo ma przed sobą wściekłego smoka, który zaraz odgryzie mu głowę.
Tak się jednak na szczęście nie stało i po pięciu minutach wrzasków chłopak został odesłany do swojego pokoju. Ojciec zerknął niepewnie przez szparę w drzwiach. Zapewne wolał nie pokazywać się na scenie, kiedy małżonka była w takim stanie. To nie mogłoby się skończyć dla niego dobrze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Akademik - pokój Natsuo Shihouin i jego współlokatorów   Nie 28 Lip 2013 - 11:08

- Nie dokuczyć tylko dokopać. Dokuczają to 10 letni chłopcy dziewczynkom, żeby je poderwać natomiast dokopuje się komuś kto autentycznie nam zawinił. Uważam go za złego człowieka, więc wymyślenie jak mu dokopać to naprawdę dobre zajęcie. Nad swoim postępowaniem myślałem poprzednią noc, ale podejrzewam że moje wnioski za bardzo, by Ci się nie spodobały. Powiedział ze smutnym uśmiechem do ojca. Jak to się walczyło z hydrami? Chyba ucinało głowę i podpalało szyję. Dawać miecz i pochodnie! Szybko! Moje życie jest zagrożone. Żartował sobie w myślach słuchając krzyków matki. Tak, to było coś w czym ciężko było tę kobietę przebić. Potrafiła podnieść swój głos do takiej głośności, że naprawdę mogłaby robić jako syrena alarmowa. Gdy został puszczony do pokoju uśmiechnął się i skwitował tylko wywód rodzica:
- Mam inne zdanie na ten temat. Gdy trafił do pokoju to zdjął skarpetki i walnął się na łóżko. Ułożył się wygodnie i westchnął głośno. Klasa specjalna co? Nieźle się wkopałeś brachu. Ciekawe jacy będą uczniowie. Za pewne przez ten miesiąc nie będę miał problemu z zakochanymi w sobie arystokratami. Bee jakoś przetrwam, a później jeszcze silniejszy wrócę do grupy 1 i pokaże kto jest kozak tej krowiej dziewczynie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Akademik - pokój Natsuo Shihouin i jego współlokatorów   Pon 29 Lip 2013 - 11:52

Pozostałe godziny dnia obecnego przemijały powoli i to w raczej ponurej atmosferze. Matka zdenerwowana nie na żarty, ojciec zawiedziony, w takiej sytuacji pokój wydawał się naturalnym schronieniem przed poirytowaną rodziną. Chociaż nikt nie odczuł potrzeby ponownego zbesztania go i Natsuo w miarę spokojnie przetrwał resztę dnia. Zawsze jakiś plus. Pod wieczór wpadł jeszcze Cheng Dong, ale tylko po to, aby zakomunikować, że Natsuo powinien się spakować na jutro. Szef ochrony również nie tryskał humorem. Wydawało się, że tego dnia młody Shihouin unieszczęśliwił całkiem sporo osób.

Obudzony został przez młodą służkę o dosyć okrutnej bo wczesnej godzinie, został poproszony na dół gdzie w smętnej atmosferze zjadł śniadanie z rodzicami. Potem pojawił się Cheng Dong, który miał odprowadzić chłopaka na miejsce. Rodzinne pożegnanie było raczej chłodne. Matka wciąż zła na syna przytuliła go krótko ostrzegając przy tym, aby nie robił nic głupiego. Ojciec uścisnął mu dłoń uśmiechając się smutno. Wszystko zostało już powiedziane wczoraj, niemniej Tadei swoim zwyczajem starał się rozluźnić atmosferę i zażartował (a może i nie?) żeby Natsuo nie szukał dla siebie w klasie specjalnej przyszłej żony.
Cheng Dong podał chłopakowi jego pakunek, po czym oznajmił cicho, że czas najwyższy wyruszać.

http://bleach.iowoi.org/t1883-orodek-specjalny#52526

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Akademik - pokój Natsuo Shihouin i jego współlokatorów   Pią 9 Sie 2013 - 10:00

Nie do wiary co za żałosny człowiek. Czy on nie powinien dawać wszystkim pracownikom tego miejsca dobry przykład? Ten rozprawia o kształtach jakiejś "nowej" w miejscu pracy. Cóż za nietakt. W życiu nie byłbym w stanie wcisnąć mu tyle kłamstw odnośnie tego jak mi przykro. Jest zwykłym zerem i tyle. pomyślał Natsuo odchodząc szybkim krokiem od drzwi dyrektora. Jego gabinet i wszystko wkoło kojarzyło mu się z tym niesprawiedliwym, zboczonym staruchem przez co wywoływało obrzydzenie u młodego arystokraty. Następnie młodzian przeszedł się po akademii. Miał w tym dwa cele. Po pierwsze odświeżał stare kąty przypominając sobie po miesiącu to czy tamto. Po drugie poszukiwał znajomych mu osób z Shiro i Benjirou na czele. Natsuo nie należał do najcierpliwszych ludzi na świecie, a mówiąc szczerze to owej cierpliwości w ogóle za wiele to nie miał. Stąd w przypadku niepowodzeń w poszukiwaniach w akademii szybko wrócił do akademika, by tam jeszcze w pokoju rozejrzeć się za swoim blond znajomym i wypytać go o to i owo co opisałem w poprzednim poście. Nie mniej jeśli i tam się nie udało nikogo znaleźć to ruszył w drogę powrotną do domu. Ciekawe gdzie ten Shiro-san się podziewa. Może znalazł sobie dziewczynę farciarz? Myślał chłopak wracając do dworu Shihouin. Tam Natsuo planował się spakować. Te noc chciał spędzić już w akademiku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Akademik - pokój Natsuo Shihouin i jego współlokatorów   Sob 10 Sie 2013 - 14:38

Natsuo szukał i szukał, ale nie udało mu się odnaleźć Shiro. Chłopak przepadł, jak kamień w wodę, więc Shihouin nie mógł niestety przepytać blondyna o zagadnienia, o których wspomniał w poprzednim poście.
Podczas poszukiwań udało mu się z kolei dojrzeć kolejne dwie znajome twarze. Pierwszą była Tsukino, którą Natsuo wypatrzył, gdy w poszukiwaniu Shiro zapuścił się do stołówki. Dziewczyna chrupała bez przekonania chleb ryżowy. Jak zwykle wyglądała na pół przytomną.
Drugą znaną chłopakowi personą, był goryl. Ten z kolei siedział na dziedzińcu i zdaje się, że medytował. Nieopodal grupka dziewcząt o szerokim przedziałem urody, gapiła się ukradkiem na obdarzonego imponującą posturą studenta. O dziwo nie naśmiewały się z niego, tylko chichotały cicho i spoglądały z podziwem na umięśnione ramiona.
Aby dorobić się takich mięśni Natsuo musiałby chyba prze kolejny rok uczęszczać na prywatne lekcje u pana naczelnika. Przeważnie chłopcy potrafili wiele poświęcić, aby przypodobać się dziewczyną, lecz w tym przypadku cena była chyba zbyt wysoka.
Poszukiwania Shiro zakończyły się niepowodzeniem. Shihouin udał się do domu, aby zebrać wszystkie potrzebne rzeczy. Pożegnał się z rodzicami i powrócił z powrotem na teren akademika.
Tym razem chłopak miał więcej szczęścia, bowiem zastał Shiro w pokoju. Blondyn leżał na łóżku i spoglądał na swój bokken, kiedy Natsuo wszedł do środka.
- Och... to ty? - Rozdziawił usta jakby zobaczył ducha.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Akademik - pokój Natsuo Shihouin i jego współlokatorów   Sob 10 Sie 2013 - 15:01

Gdzie też on się podział? Może wybłagał u któregoś z wykładowców zajęcia dodatkowe? Albo rzeczywiście wyrwał? Kto to wie. Jak powiadają cicha woda brzegi rwie. No nic szkoda, trzeba zawijać do domu. Tak czy inaczej prędzej czy później go spotkam, a chyba mi się nie pali. Pomyślał Natsuo kierując się do domu. Szybko okazało się, że miał rację i spotkał go akurat prędzej niż później. Cholera pomyślałem o troche bardziej wzruszającym powitaniu, ale nie jest znowu tak źle, szczególnie jak wspomnę powitanie goryla naczelnika. Aż ciarki po plecach przechodzą. Shihouin zrobił poważną minę i położył na swoim łóżku rzeczy, które zapakował z początku ignorując pytanie blondyna. Gdy już nie musiał tachać ze sobą torby to uśmiechnął się szeroko ukazując białe zęby i powiedział wesołym tonem:
- Jeśli masz na myśli tego przystojniaka, który tu mieszkał przez tydzień, a później zniknął na miesiąc to tak... to właśnie ja. Po czym zaśmiał się krótko.
- Miło Cię znowu widzieć. Powiedział nieco poważnym tonem po czym zaczął mozolny proces rozpakowywania się, oczywiście tuż po zdjęciu skarpet. Przy tym zajęciu zagadał do swojego współlokatora chcąc rozpocząć rozmowę, którą zamierzał wyciągnąć wszystkie te rzeczy, o których wspomniałem wcześniej.
- Jak tam się bawiłeś przez ostatni miesiąc? Spytał beztroskim tonem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Akademik - pokój Natsuo Shihouin i jego współlokatorów   Sob 10 Sie 2013 - 15:28

Shiro przymknął usta. Spuścił wzrok. Wyglądał na dosyć zakłopotanego. Oto powrócił współlokator, który został skazany na miesiąc pobytu w klasie złożonej z największych rozrabiaków akademii.
Ciekawe ile plotek wyrosło na temat Natsuo? Shihouin zaczął się rozgaszczać, a gdy już skończył zwrócił się z pytaniemm do blondyna.
- Cóż... - Shiro zerknął z niepokojem na szlachcica. - Raczej nie miałem czasu na zabawę. Nauczyciele są surowi i wymagający. Ostatnio sensei Zori zmusił nas do napisania bardzo trudnego testu. - Skinął głową na książki leżące na łóżku Saburo.
Chłopak zamilkł. Wyglądało na to, że powróciła jego dawna nieśmiałość.
Drzwi otworzyły się nagle. Stał w nich białowłosy Ryuu żujący źdźbło trawy. Obdarzył Natsuo obojętnym spojrzeniem.
- Powrócił mały anarchista... - rzekł bardziej do siebie, po czym zwalił się na swoje posłanie czemu odpowiedziało protestujące skrzypienie łóżka.
Po pokoju rozszedł się zapach sake, którym Ryuu niemal zawsze był otoczony.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Akademik - pokój Natsuo Shihouin i jego współlokatorów   Sob 10 Sie 2013 - 16:44

Natsuo skrzywił się na wieść o trudnym teście od Zoriego.
- Pewnie ja też będę musiał go pisać. Litości. Powiedział zrezygnowanym głosem Shihouin. Na wypowiedź Ryuu arystokrata już na końcu języka miał jakąś sarkastyczną lub ironiczną ripostę, lecz postanowił nie denerwować kolejnego zapitego tępaka, bo z doświadczenia wiedział że źle to się kończy. Znowu, by w gniewie użył hadou i by było, kolejny miesiąc z gorylim naczelnikiem, a tego Natsuo mógłby nie przeżyć psychicznie. Zamiast tego uśmiechnął się szeroko i powiedział uprzejmie:
- Miło widzieć Ryuu-san, że przez ten miesiąc bardziej otworzyłeś się na współlokatorów i stałeś się bardziej rozmowny. Mimo tej wypowiedzi chłopak nie za bardzo miał ochotę na rozmowę z białowłosym studentem. Zamiast tego wolał kontynuować rozmowę z Shiro, który zdaje się znowu stał się zamkniętym w sobie chłopaczyną. Zasmuciło to Natsuo, ponieważ miesiąc temu widział już progres w jego zachowaniu. Postanowił, więc zadbać o otwartość kolegi z pokoju i kontynuować rozmowę właśnie z blondynem:
- A poza testem działo się coś ciekawego? Spytał nadal beztroskim tonem. Gdy skończył się rozpakowywać położył się na łóżku w miarę wygodnie czekając na wypowiedź zapytanego studenta.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Akademik - pokój Natsuo Shihouin i jego współlokatorów   Sob 10 Sie 2013 - 18:25

- Jak mi zapłacisz to mogę rozmawiać z tobą całą noc - rzekł Ryuu przewracając się na drugi bok.
Białowłosy znany był z tego, że najlepszą (i właściwie chyba jedyną) motywację dla niego stanowiły dźwięczące, metalowe krążki. Po korytarzach akademika chodziły plotki jakoby w dniach wolnych brał udział w ustawianych bijatykach, w których podobno sporo można było zarobić.
Shiro dla odmiany działał całkiem bezinteresownie i nie potrzebował błyszczącej zachęty, aby opowiedzieć co działo się przez ostatni miesiąc.
- W sumie to niewiele... Sensei Mito jest miły ale wymagający... Sensei Rika też... chociaż ona jest bardziej wymagająca niż miła... - Shiro podrapał się po głowie z zakłopotaniem. - Czasami w klasie dzieją się gorsze rzecz.. Wiesz... szlachta lubi od czasu do czasu przypomnieć nam, o naszym miejscu... Ale zawsze jest Sorami-san. - Zarumienił się lekko. - Staje w naszej obronie chociaż sama jest szlachcianką... Tylko jeszcze Zori sensei nie zwraca uwagi na pochodzenie i traktuje nas po równo... W ostatnim tygodniu dwa razy ukarał Tsukino-san za spanie na wykładach... ale w sumie nie zrobiło to na niej większego wrażenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Akademik - pokój Natsuo Shihouin i jego współlokatorów   Sob 10 Sie 2013 - 19:04

Na wypowiedź Ryuu Natsuo parsknął śmiechem. Był pewien, że chłopak opowiedział całkiem niezły dowcip sytuacyjny, lecz nie kontynuował śmiechu gdy przypomniały mu się plotki o tym, że białowłosy zrobiłby naprawdę wiele dla pieniędzy i możliwe, iż mówi poważnie. Dziwny z niego typ, jakby nie patrzeć. Fajnie, że zaczął mówić chociaż jedno zdanie na czyiś widok, a nie chodził taki posępny i ponury. Może i niezbyt miło, ale zawsze raźniej. Następnie słuchał wypowiedzi swojego bardziej rozmownego współlokatora. Blondyn wypowiadał się gdy nagle wszedł na temat Sorami, której Natsuo nienawidził mimo że często nie spotykał. Chciał już powiedzieć chłopakowi pare nieprzyjemnych słów na temat dziewczyny gdy zobaczył rumieńce na jego twarzy. O Boże nie! Powiedz, że nie zadurzyłeś się w ludzkim bydle!? Tylko nie to! Chciałem abyś był pierwszą osobą, która podzieli moje idee, a jak Cię pochłonie to zakochanie w prawie tej tępej dziewczyny to moje plany pójdą w błoto. Bądź mądry! Karanie przez Zori'ego Tsukino od razu uaktywniło kolejny raz zaciekawienie u Shihouina. Może ta gnida znowu łamała prawo i traktowała ucznia jak śmiecia i da mi kolejny argument, aby wyrzucić go i dyrektora naraz? Starając się, więc nie dać po sobie zauważyć, że zainteresował się tym tematem spytał siląc się o beztroski ton:
- A w jaki sposób ukarał Tsukino-san?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Akademik - pokój Natsuo Shihouin i jego współlokatorów   Sob 10 Sie 2013 - 19:47

- Za pierwszym razem kazał jej żabkować wokół boiska, a za drugim została po lekcjach i pisała kilka tysięcy razy jakieś zdanie na tablicy.
Znając Tsukino jeszcze nie jedną podobna kara zostanie zrzucona na jej barki. Cóż, tak to jest, jak w nocy się baluje, a w dzień sił już brak.
Tymczasem zza drzwi dobiegł krzyk dziewczyny i średnio udana imitacja wilczego wycia. Życie w akademiku, jak zwykle barwne.
- Hmm... - Shiro gapił się przez chwilę na drzwi, po czym potrząsnął głową i zwrócił się do Natsuo. - Jak chcesz mogę ci pożyczyć notatki... Nie wiem jaki materiał przerabialiście w... klasie specjalnej, a u nas przez miesiąc zebrało się trochę materiału.
Blondyn z wyraźną niechęcią wspominał o miejscu, do którego trafił Natsuo. Zapewne uznał, że szlachcic może nie życzyć sobie mówienia o ośrodku, do którego trafił i o tym co działo się za jego murami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Akademik - pokój Natsuo Shihouin i jego współlokatorów   Sob 10 Sie 2013 - 20:09

Hmm nie brzmi to niecywilizowanie. Cóż muszę przyznać, że zaskoczeniem jest dla mnie, że Zori-sensei ma też kary, które nie zakazałby każdy kto ma w swoim sercu choć cień litości dla jego podopiecznych. Pomyślał słysząc o karach. Na dźwięki z korytarza Shihouin uśmiechnął się szeroko. Były to aspekty, których nie dane mu było spotkać w ośrodku specjalnym. Zabawne sytuacje, które same nakładały uśmiech na usta. Sprawiało to, że akademia była całkiem sympatyczna, natomiast ośrodek specjalny był czymś ponurym i przygnębiającym. Na oferowanie notatek Natsuo uśmiechnął się szeroko i powiedział:
- Właśnie miałem o nie poprosić. Jakby to nie byłoby dla Ciebie problemem to byłbym Ci bardzo wdzięczny. Okazało się, bowiem że ośrodek specjalny większy nacisk nakłada na zajęcia praktycznie raczej olewając te teoretyczne. Następnie rozciągnął się i beztrosko zauważył:
- Jeśli wierzyć Twoim opowieściom to można by rzec, że miałem ciekawszy miesiąc. Po czym zaśmiał się starając się wesoło, nie smutno.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Akademik - pokój Natsuo Shihouin i jego współlokatorów   Sob 10 Sie 2013 - 20:42

Shiro nie skomentował. Przynajmniej dla blondyna obecność Natsuo w klasie specjalnej musiała być tematem tabu.
Przez resztę dnia nie rozmawiali za wiele. Shihouin dostał w swoje ręce gruby plik notatek. Wyraźnie grupa nie obijała się przez ten miesiąc. Czekało go sporo do nadrobienia...
Saburo przyszedł dosyć późno. Widok Natsuo trochę go zaskoczył, lecz zaraz ponury chłopak przywołał na swoją twarz wyraz obojętności. Szykował się cichy wieczór, co w tym pokoju nie było jednak niczym niezwykłym.

Nowy dzień! Co prawda dosyć pochmurny i chłodny, niemniej dla Natsuo był to powrót na łono akademii. Znowu czekały go ciężkie przeprawy z wykładami u Zori'ego, ale już zajęcia wydolnościowe z Mito nie napawały takim strachem. Czego miał się obawiać skoro przetrwał miesiąc pod czułą opieką pana naczelnika? Póki co czekał go nudny wykład z historii Soul society, prowadzony przez anemicznego staruszka -  Fukurō Shuichi'ego.
Studenci powoli zapełniali salę. Natsuo po miesiącu przerwy ujrzał te wszystkie mniej lub bardziej sympatyczne twarze. Ujrzał Sorami i jej brata, który odwiedzał Isamu w ośrodku. Zobaczył powłóczącą nogami, jak zombie Tsukino. Rzucił okiem na gawędzące wesoło Shiori i Ran. Zerknął na, jak zawsze wyniosłego Minoru.
Klasa żyła swoim życiem, aczkolwiek, chłopak zauważył, że wiele ukradkowych spojrzeń jest kierowanych na niego. Szepty, uśmieszki. Szlachcice patrzyli na niego z wyraźnym niesmakiem. Oto Shihouin Natsuo, który ośmieszył swój ród i jako jeden z nielicznych szlachetnie urodzonych trafił za karę do klasy społecznych degeneratów.
I tutaj jednak znalazł się wyjątek. Jeden arystokrata powitał bowiem chłopca z wielkim entuzjazmem.
Był to Benjirou, który zaskoczył go przy wejściu do sali.
- Natsuo-san! Cieszę, że cię widzę! - Potrząsnął dłonią Shihouin'a. - Niezwykłe... niektórzy twierdzili, że do nas nie wrócisz, a ty stoisz tu we własnej osobie! - Wyszczerzył się. - Mam prośbę... mógłbyś mi potem opowiedzieć co i jak cię tam spotkało? No wiesz... chcę wiedzieć, jak jest w tej klasie specjalnej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Akademik - pokój Natsuo Shihouin i jego współlokatorów   Sob 10 Sie 2013 - 21:18

Cały wieczór ciszy był dla Natsuo czymś złym. Od razu przypominały mu się te noce w barakach podczas których nikt nie rozmawiał, żeby nie wkurzyć współwięźniów. Ponadto zaczęły go dręczyć myśli, które nigdy jeszcze nie dręczyły. Idąc do ośrodka specjalnego myślałem o sobie i rodzinie. Nie myślałem natomiast o klasie. Ciekawe jaka będzie reakcja na mój powrót. Pewnie będą myśleli, że jestem cholernym degeneruchem. W końcu nie znali mnie na tyle długo, żeby być pewnym iż postrzeliłem innego studenta w słusznej sprawie. Możliwe nawet, że będą się mnie bali, że nagle wścieknę się bez powodu i zacznę tłuc do wszystkich naokoło z byakuraia. Chyba jednak się tego nie boje. Jeśli raz udało mi się pokazać im że jestem w porządku gościem tu i drugi raz mi się uda, w końcu nigdy nie miałem z tym większych problemów. Ponadto nie czuje przecież wstydu, że tam trafiłem. No nic, jakoś to będzie. Shihouin miał ambitne plany, żeby poćwiczyć jeszcze przed spaniem, ale był tak zamyślony, że kompletnie o tym zapomniał. Nastrój zadumania utrzymał się u chłopaka do następnego dnia. Jakby bez życia skupiony na rozmowach ze sobą na wewnętrznych pytaniach jak go znowu przyjmą, czy będą jakieś głupie tezy? Nie mniej przygotował się jak należało. Zjadł w stołówce, wykąpał się, ubrał czyściutki mundur, zabrał wszystko co mu było potrzebne i ruszył na zmagania dnia codziennego w akademii. Pierwszy raz nie szukał towarzystwa w sali wykładowej raczej siadając na odosobnieniu chcąc bardziej obserwować reakcje innych studentów niż wejść z kimś w rozmowę. Uczniowie jak okazało się nie przynieśli mu ulgi. Okrutne spojrzenia, jak gdyby Shihouin był jakimś komikiem, który przyszedł aby ich rozbawić natomiast nie za bardzo mu to wychodziło. Szczęśliwie dla zdrowia psychicznego chłopaka w klasie pojawił się ktoś tak pozytywnie walnięty, że poprawił mu humor swoją ciekawością. Oczywiście był to sympatyczny choć nieco zdziwaczały okularnik - Benjirou.
- Ja też się cieszę. Powiedział wesoło Natsuo drapiąc się po głowie. Na prośbę arystokraty Shihouin zdziwił się lekko, ale odpowiedział beztrosko:
- Pewnie, czemu nie. Znacznie lepiej o tym miejscu się dowiedzieć z opowieści niż z własnego doświadczenia. Nagle do głowy chłopaka dotarła pewna ciekawa myśl. A może to Benjirou-san przekonam jako pierwszego do swoich racji? Byłoby fajnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Akademik - pokój Natsuo Shihouin i jego współlokatorów   Sob 10 Sie 2013 - 21:29

Benjirou ucieszył się szczerze słysząc zgodę Shihouin'a.
- Świetnie! Masz może trochę czasu po zajęciach? Chcę cię o wszystko dokładnie wypytać! - Z tego całego entuzjazmu przekrzywiły mu się okulary nosie, które zaraz zresztą poprawił. - Zawsze mnie ciekawiło, jak tam jest... Kilka razy przystawałem przed murami ośrodka i pewnego razu usłyszałem, jak jakiś mężczyzna wrzeszczał tak, że połowa Seireitei musiała go słyszeć.
Chociaż jeden Benjirou wziął "odsiadkę" Natsuo za dobrą kartę. Przynajmniej nie wszyscy tutaj będą patrzeć na Shihouina jednakowo wilkiem.
Do rozpoczęcia wykładu zostało jeszcze parę chwil. Większość studentów zajęła swoje miejsca, aczkolwiek gwar rozmów nie słabł.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Akademik - pokój Natsuo Shihouin i jego współlokatorów   Sob 10 Sie 2013 - 21:43

- Dla Ciebie chwila zawsze się znajdzie. Z góry, jednak mówię że niezbyt długa, bo musze przepisać notatki z ostatniego miesiąca. Powiedział na koniec z dość zakłopotaną miną z nutką zażenowania. Na wspomnienie o naczelniku Shihouin zaśmiał się krótko i powiedział:
- Tak, jest tam pewien krzykacz. Ma bardzo donośny głos. Zauważył. Po czym podrapał się po głowie i postanowił i od niego spróbować wyciągnąć informacje na temat ostatniego miesiąca. Spytał, więc z szerokim uśmiechem używając beztroskiego tonu:
- A na wolności działo się coś ciekawego przez ostatni miesiąc? Po czym badawczo spojrzał na arystokratę. Ciekaw był na czym skupi się w swojej opowieści Sabe. Shiro szczególnie opowiadał o akademii, a raczej o lekcjach. Benjirou był bardziej intrygującym człowiekiem. Może wspomni o jakichś rezultatach swojego śledztwa albo innych wydarzeniach, które dzieją się po dzwonku oznaczającym koniec zajęć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Akademik - pokój Natsuo Shihouin i jego współlokatorów   Nie 11 Sie 2013 - 13:51

- Ciekawego powiadasz... - Benjirou chwycił podbródek między dwa palce. - Cóż, na szczęście nudno w akademii nie bywa.... Na przykład ta mała dziewczynka, Mana-chan, nikt nie chce stać obok niej na kidou bo ciągle powoduje eksplozję. Niezwykłe że w tak młodym wieku dysponuje takim poziomem energii. Hah, płaszcz reiatsu, który ją otacza jest naprawdę fascynujący. Pochłania większość siły ciosu przez co ta mała jest jednym z najtwardszych zawodników w klasie! Chociaż muszę przyznać, że odporność takiego Nobu-san jest również godna podziwu. Nawet niektórzy szepczą, że podczas reinkarnacji, jego rei w jakiś sposób zmieszało się z energią goryla! To by zresztą tłumaczyło jego dość... dziki wygląd. No, byłbym ciekaw kto okazałby się lepszy w pojedynku jeden na jeden. Nobu-san czy Minoru-san. Szkoda, że do takiej konfrontacji raczej nie dojdzie bo Minoru-san walczy tylko ze szlachetnie urodzonymi. Pewno uważa, że ktoś niższego stanu nie jest godny walki z nim. Cóż, nie on pierwszy tak myśli. W pierwszej grupie zawsze znajdą się tacy pyszni arystokraci. No, ale dowiedziałem się również kilku ciekawych rzeczy o Tsukino-san. Podobno przed przyjściem do akademii była jakąś kapłanką czy czymś w tym rodzaju... Mieszkała w wiosce, której mieszkańcy traktowali ją z wielkim szacunkiem graniczącym nawet z czcią! Byłem tam zresztą... całkiem miła osada nawiasem mówiąc.
Zapewne Benjirou mógłby przekuć swój monolog w cały wykład o życiu studentów ich klasy. Niestety do sali właśnie wdreptał nauczyciel. Okularnik skrzywił się nieznacznie, widząc, że musi już kończyć.
- Pogadamy później - szepnął szybko, po czym poszedł zająć swoje miejsce.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Akademik - pokój Natsuo Shihouin i jego współlokatorów   Nie 11 Sie 2013 - 14:12

Natsuo słuchał wypowiedzi Benjirou drapiąc się po głowie lekko zmieszany. Nie odpowiadał, jednak czekając aż ten skończy. Cóż, wyobraźni mu nie można odebrać. Skąd on bierze czas, żeby wyłapywać te wszystkie plotki, a do tego jeszcze je sprawdzać. Nie do wiary Benjirou, jesteś naprawdę specyficznym człowiekiem. Pomyślał z uśmiechem na ustach Shihouin po czym pożegnał się:
- Taa, narazie. Taktyka odnośnie lekcji historii Soul Society Natsuo była taka sama jak pierwszego dnia akademii. Pisał to co uznawał za ważne, a to co wiedział z opowieści ojca lub stwierdził, że jest samo w sobie oczywiste pomijał. Starał się też w raz z pisaniem skracać zdania, aby pisać je jak najkrócej jak to tylko jest możliwe. Te wykłady były dość nudne, więc mógł się rozejrzeć to w lewo do w prawo kto znajduje siedzi blisko niego. Mimo małego talentu starego wykładowcy do zainteresowania uczniów swoim przedmiotem Shihouin starał się słuchać to co ten ma do powiedzenia. Uznawał, bowiem że im więcej wyciągnie z lekcji tym mniej będzie musiał kiedyś wkuwać, a im mniej wkuwania tym bardziej radosny młody arystokrata. Takie proste zasady miały przynieść Natsuo powodzenie w przeżyciu wykładów, które w hierarchii ważności przedmiotów chłopaka lądowały na najniższym miejscu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Akademik - pokój Natsuo Shihouin i jego współlokatorów   Nie 11 Sie 2013 - 14:40

Wykład rozpoczął się. Natsuo po miesięcznej przerwie miał więcej zapału niż reszta klasy, której większość ani nie słuchała, ani nie pisała. Niektórzy rozmawiali cicho ze sąsiadami, inni położyli głowę na książce i próbowali zyskać jeszcze godzinę snu. Jedynie nieliczni nie poddawali się monotonnemu głosowi nauczyciela i dzielnie zapisywali kolejne strony notatek. Ktoś rzucił zmiętą kartką papieru w plecy Natsuo. Gdyby chłopak przyjrzałby się bliżej, zauważyłby, że dużymi literami był na niej napisany wyraz "Hańba!". Kto to rzucił? Tego już nie dojrzał, ale z dużym prawdopodobieństwem był to szlachcic...

Reputacja Shihouina została nadszarpnięta. Pokazały to kolejne kilka dni. Szlachcice nie szukali jego towarzystwa, a ilość kpiących uśmieszków i złośliwych szeptów, których celem był Natsuo okazała  się dosyć znaczna. Rukończycy z kolei dosyć lękliwie spoglądali na niego. Reputacja klasy specjalnej robiła swoje. Przynajmniej nauczyciele traktowali go po staremu i równo wszystkich obdarzali ciężarem nauki, a był to ciężar niepospolity.
Wszelkie wykłady teoretyczne stawały się coraz bardziej męczące. Przodowały w tym zajęcia teoretyczne prowadzone przez sensei Zori'ego. Nie dość, że chyba wyznaczył sobie cel by zniszczyć ich nadgarstki poprzez godzinne maratony pisania, to jeszcze wystarczyło ledwie zaśmiać się cicho, aby Zori zaczął testować na wrażym uczniu kidou.
Lekcje praktyczne okazały się na szczęście ciekawsze, lecz z oczywistego względu znacznie bardziej męczące. Na szczęście Natsuo podczas pobytu w klasie specjalnej wyrobił sobie jaką taką kondycję i już nie odstawał tak mocno od grupy.
Kolejne miesiące mijały... Jak je przeżył młody Shihouin? To już zależało w głównej mierze od niego samego.

[ Opisz co mniej więcej robiłeś przez rok. Na nauce czego się skupiałeś, z kim się w szkole trzymałeś itp.]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Akademik - pokój Natsuo Shihouin i jego współlokatorów   Nie 11 Sie 2013 - 20:46

Kolejne miesiące akademii mogę opisać tylko w jeden sposób. Dzieląc je oczywiście na różne tematy, sfery życia, o których należy wspomnieć przy tak długim okresie życia jakim jest niemal cały rok szkolny.

Skoro jesteśmy już przy szkole zacznijmy od edukacji. Zapał Shihouina był wielki od samego początku roku szkolnego i nigdy nie zmalał. Jego marzeniem było zostać Shinigami i był wstanie wiele zrobić, aby do niego dojść. Wiedział, że aby coś zmienić w seiretei musi przywdziać czarne kimono przepasane białym obi i chwycić do ręki zanpaktou. Była to jedna z nielicznych rzeczy, których był pewien w 100%. Natomiast dzięki miesięcznemu turnusowi pod okiem naczelnika goryla Natsuo polepszył swoją wytrzymałość dzięki czemu mógł w znacznie większej mierze realizować swoje plany niż było to w pierwszym tygodniu szkoły. Poza dawaniem z siebie wszystko na zajęciach obowiązkowych wrócił do zajęć uzupełniających z zan jutsu, które prowadziła Sekine-sensei. Jeśli zobaczył, że na lekcjach z hakudy i kidou również ma tyły to i na lekcjach dodatkowych z tych przedmiotów czasem się pojawiał, lecz nie strzegł swojej obecności na nich tak bardzo jak na tych, które uczyły walki mieczem. Powód jest prosty. Młody arystokrata zna podstawy walki na pięści oraz parę ciekawych kidou, więc coś umiał, a w przypadku zan jutsu raczej nie potrafił nic co wykraczałoby za czystą zręczność. Jako, że wierzył w regularność jeśli chodzi o stawanie się silniejszym to pracował również jak najczęściej nad sobą w akademiku, czysto prywatnie. Maksimum na dzień były po trzy serie (zależny od etapu roku lżejsze lub cięższe) serie brzuszków, pompek, przysiadów i skłonów. Ilość wraz z rokiem starał się konsekwentnie zwiększać, aby nie stanąć w martwym punkcie w swoim treningu. Poza tym medytacja, aby polepszyć swoją kontrolę nad reiatsu czego nauczył ich na pierwszej lekcji Kuronomatsuki-sensei. Oczywiście jeśli w dany dzień został kompletnie wycieńczony fizycznie to odpuszczał sobie akademikowe treningi siłowe i jedyne co robił to medytował i na odwrót gdy jego reiatsu zostało na jakiejś lekcji mocno zużyte. Do tego regularnie Shihouin starał się odrabiać zaległości wykładowe. Najpierw starał się wszelkie notatki pożyczone od Shiro przeczytać dzień w dzień poświęcając na to trochę czasu, aby być na bieżąco z materiałem, a dopiero później owe informacje przepisał. O motywacje Natsuo nie miał trudno, bowiem poza marzeniami była również ta chodząca. Hikifune Minoru, który był geniuszem rocznika został przez młodego arystokrate określonym swoim rywalem w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Po prostu Shihouin musiał go przerosnąć, dlatego aby być najlepszym, a widząc geniusz przystojnego chłopaka Natsuo dostawał dodatkowego kopa do kolejnych tygodni ciężkiej pracy.

Nie samą szkołą, jednak człowiek żyje. Jest też kwestia społeczna, a w tej sprawie Shihouin miał wiele do zrobienia. Musiał, bowiem odbudować swoją reputacje. Nie spieszył się, wiedział że nastręczanie się ludziom i mówienie "serio nie jestem bandytom" sprawi, że pomyślą o nim jak o obłąkanym czy coś w tym stylu. Stąd Natsuo raczej stawiał na samorzutny proces i po prostu bycie sobą, otwartym, miłym gościem. Najpierw zaczął od Benjirou, z którym był umówiony na rozmowę odnośnie ośrodka specjalnego. Opowiedział mu o tym jak tam trafił, jak wygląda to miejsce, o planie dnia w szczegółach, o osobach tam pracujących i zamieszkujących, a nawet o starciu na polach ryżowych. O wszystkim opowiadał z troską o szczegóły pomijając tylko jeden. Shihouin wspomniał, że chybił celu swoim byakuraiem, jednak nie powiedział nic o przypadkowym trafieniu chłopa. Nie wynikało to z lęku przed karą, lecz z zwykłego wstydu, że jego błąd o mało co, a nie zabiłby Bogu ducha winnego człowieka. Natsuo starał się pokazać wszystkim, że jest normalnym chłopakiem, ale skupiał się szczególnie na osobach, które już wcześniej poznał i polubił. To znaczy na Shiori, Ran, Shiro, Benjirou. Oczywiście chłopak był otwarty na nowe znajomości w klasie i akademiku. Czasem kogoś zagadnął (szczególnie jeśli była to ładna dziewczyna) szukając zwykłej bezinteresownej (to akurat nie zawsze) rozmowy. Poznawanie nowych ludzi nigdy nie było dla Shihouina trudne, ale teraz gdy przylepiła się do niego kartka z napisem "klasa specjalna" mogło to wejść na nieco wyższy poziom trudności, lecz arystokrata nie zrażał się stawiając na konsekwencję. W końcu był dobrym człowiekiem i ludzie przekonają się o tym prędzej czy później. Oczywiście chłopak starał się również odbudować swoje nadszarpnięte kontakty z rodziną co wolny dzień przychodząc i spędzając z rodzicielami trochę czasu. To dla nich często zaciskał on zęby i nie odpowiadał na zaczepki szlachciców nie chcąc znowu ich zdenerwować oraz ogólnie starał się zachowywać znacznie lepiej swoje poglądy raczej ukrywając i okazując tylko określonym osobom i to też zaczynając od małych porcji, aby dowiedzieć się czy to są odpowiednie uszy do słuchania tego co mówi.

Ostatnim polem, na którym skupiał się Natsuo był oczywiście jego plan zmiany seiretei. Gdy, więc naprawił zdanie na swój temat u jakiegoś grona osób to zaczął wypytywać. Szukał osób, które tak samo jak go boli niesprawiedliwość wszech obecna w seiretei. Pytał daną osobę co sądzi o tym, że Zori może używać hadou według widzimisiu, a uczniowie nie mogą nawet w samoobronie. Pytał co sądzą o prawie w seretei, czy uważają, że jest sprawiedliwe czy nie. Rozprawiał również o równości co sądzą o znaczeniu pochodzenia w systemie kar. Natsuo w poszukiwaniu wyznawców jego idei starał się być nienachalny. Po prostu podchodził i w zwykłej rozmowie zadawał pytanie jako nieco bardziej ambitny temat do pogawędki niż stan pogody czy nienawiść do wykładów u mrocznego senseia. Jeśli ktoś wygłosił poglądy zgodne z jego tezami spytał co on by z tym zrobił gdyby miał taką możliwość, gdyby miał wystarczającą władzę. Shihouin starał się dobrze zadawać pytanie, ale jeszcze lepiej słuchać odpowiedzi, aby dowiedzieć się szybko czy z kimś można kontynuować rozmowę czy nie warto. Zaczynał oczywiście od osób, które uznawał za prawdopodobnie mądre i sprawiedliwe. Nie pytał, więc nawet Minoru, który uznawał ludzi z rukonu za gorszy, a raczej skupiał się na ludziach jak Shiro, Ran, Shiori, Benjirou oraz innych ludziach tego typu, które zamierzał poznać i przekonać że nie jest zdegenerowanym bandziorem, a jego trafienie do ośrodka specjalnego było zwyczajnym, kiepskim dowcipem ze strony dyrektora.

Ogólnie rzecz biorąc Shihouin Natsuo miał pełne ręce roboty na najbliższe miesiące.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Akademik - pokój Natsuo Shihouin i jego współlokatorów   Pon 12 Sie 2013 - 13:59

W sferze edukacyjnej Natsuo radził sobie całkiem nieźle. Zaprawiony w bojach przez naczelnika dawał sobie radę na hakudzie. Może nie należał do czołówki klasowej niemniej podczas sparingów każdy musiał się z nim liczyć. Trochę gorzej szło mu z zanjutsu. Co prawda był częstym gościem na zajęciach dodatkowych prowadzonych przez sensei Sekine, niemniej nauka techniki walki na bokkeny nie przychodziła łatwo. Łącząc całkiem dobre warunki fizyczne jakimi dysponował z zapałem do nauki udawało mu się robić jednak mały, lecz stały postęp.
Z kidou również radził sobie nie najgorzej. Może nie był wirtuozem, ale sensei Kuronomatsuki nie zgłaszał pod jego adresem większych zastrzeżeń. Więcej problemów przysparzały już zajęcia teoretyczne. Historia i prawo może byłyby ciekawe, lecz ogrom materiału, którą mieli przyswoić szybko doprowadzał umysł do przegrzania. Zwyczajnie mózg nie miał ochoty na wchłanianie i przetwarzanie takich ilości informacji. Na szczęście Natsuo był dość kumaty i stosunkowo szybko chłonął wiedzę dzięki czemu z różnym skutkiem zaliczał kolejne testy teoretyczne. Wielu jego kolegów nie miało takiego szczęścia. Zwłaszcza Zori specjalizował się w przygotowaniu wymyślnych i trudnych pytań. Po jego zajęciach większość studentów wychodziło z klasy z wyjątkowo ponurymi i nieszczęśliwymi minami.

Zaś jak się miała sfera towarzyska? Ogólnie rzecz mówiąc słabo. O Natsuo krążyło wiele plotek.
Rukończycy śmiali się, że szlachcic-wymoczek jest zwyczajnie za miękki i nie powinien dać sobie spokój z zostaniem shinigami. Arystokraci z kolei kręcili z niedowierzaniem głowami, jak ktoś z wysokiego rodu mógł mieć maniery gorsze od większości prostaczków z rukonu. Shihouinowi obiło się o uszy nawet drwiące przypuszczenie, że wina leży po stronie jego pochodzącej z plebsu matki, która nie potrafiła wychować syna na szanowanego obywatela Seireitei. To było równie przykre, jak pogłoski o tym, że Natsuo jest niestabilny emocjonalnie. Bo w końcu kto normalny w tak ordynarny sposób zwraca się do dyrektora? Pojawiła się nawet krótka moda krzyczenia "byakurai!" gdy Shihouin akurat przechodził w pobliżu. Zapoczątkowała ją grupa śmieszków, która nie miała nic do Natsuo, ale po prostu lubiła bawić wszystkich wokół. Wszak ludzi z poczuciem humoru chętniej witano w towarzystwie niż nałogowych nudziarzy.
Początkowo większość bliższych znajomych podchodziła do Shihouina z rezerwą. Shiori była jakaś przygaszona podczas rozmów z Natsuo. Ran dla odmiany zachowywała się tak, jak dawniej, a i jej koleżanka po jakimś czasie zaczęła traktować chłopaka po dawnemu (chociaż nie omieszkała strofować go za tak głupie zarobienie miesięcznej odsiadki).
Shiro również po jakimś czasie otworzył się na nowo. Spokojny i wyważony w słowach blondyn, był dla Natsuo zdecydowanie najbliższym ze współlokatorów. Ryuu nie garnął się do zawierania bliższych znajomości z kimkolwiek kto nie chciał za to zapłacić. Saburo zaś miał na głowie wystarczająco własnych problemów. Słaby fizycznie i niezbyt urodziwy chłopak był ulubionym celem złośliwych żartów. Mimo tego mizerota zagryzał zęby i parł dalej naprzód. Widać miał silną motywację, aby zostać shinigami.
Tylko jedna osoba wzięła bytność Natsuo w klasie specjalnej za dobrą kartę. Był to oczywiście Benjirou rad z tego, że mógł dowiedzieć się więcej o ośrodku, do którego trafiali nieliczni. Czasami ciekawość okularnika była wręcz niepokojąca. Zupełnie jakby chciał wiedzieć wszystko o wszystkich i wszystkim.

Zdobywanie wyznawców szło z kolei... dosyć opornie. Większość rozmówców spoglądała na Shihouina nieufnie jakby obawiali się, że zaraz zostaną wciągnięci w jakieś ciemne interesy. Cóż, plotki krążące wokół szlachcica utrudniały znalezienie popleczników. Oczywiście większość zrzynała się na surowość Zori'ego. Podobno jego szlachetnie urodzone ofiary próbowały nawet wymusić na wypływowych rodzicach wywalenie nauczyciela z akademii. To jednak wydawało się niemożliwe bowiem srogi sensei zdawał się już na stałe przyrosnąć do organizmu akademii. Na pytania o systemie prawnym Seireitei wzruszano ramionami. Skoro od tylu wieków shinigami sprawują władzę nad Soul society to prawo przez nich stworzone musi dobrze spełniać swoją rolę. Jeśli zaś chodziło o nierówności społeczne to większość uważała, że tak jest już stworzony świat i nie da się tego zmienić. Bogato urodzeni mieli wpływy i możliwości, a biedacy to akceptowali bo cóż innego mieli robić? Kilka życzliwych osób poradziło Natsuo, aby przestał się wypytywać bo jeszcze sprowadzi na siebie kłopoty.
Słabo. Bardzo słabo. Szlachcicowi brakowało daru zjednywania sobie ludzi. Może nawet niektórzy skrycie wyznawali podobne poglądy jednak Natsuo nie miał siły przebicia, aby z nich je wydobyć.

Rok nauki zakończyły się egzaminami. Do zdania przedmiotów teoretycznych musieli osiągnąć dobry wynik na ciężkich testach pisemnych. Nabyte umiejętności na hakudzie i zanjutsu sprawdzał shinigami z V dywizji, z którym uczniowie musieli stoczyć sparing. Natsuo w walce na pięści poradził sobie całkiem nieźle. Trochę gorzej poszło z zanjutsu niemniej raczej nie powinien mieć problemów ze zdaniem.
Na kidou musieli zaprezentować kilka kidou, zarówno ofensywnych, jak i obronnych. Tutaj też nie było źle. Natsuo wykonywał zaklęcia poprawnie, więc i tutaj raczej poprawka mu nie groziła.
Zrobił co mógł i teraz pozostawało czekać na wyniki egzaminu. Dwa tygodnie niepewności upłynęły nadzwyczaj szybko...

[+2 zręczność, wytrzymałość, +1 szybkość, kontrola reiatsu, inteligencja, +3 wolne punkty, +3 kidou do wyboru]

- Już są! - Shiro wparował do pokoju. Wzrok miał niespokojny, rozbiegany. - W holu budynku głównego! - przeleciał wzrokiem po współlokatorach, którzy wyjątkowo w komplecie zasiadali w pokoju.
Ryuu ze stęknięciem podniósł się z łóżka i niespieszno wyminął Shiro w drzwiach. Saburo spoglądał na własne dłonie jakby nie był pewien czy chce zobaczyć wyniki jego starań przeliczone na punkty.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Akademik - pokój Natsuo Shihouin i jego współlokatorów   Pon 12 Sie 2013 - 14:25

Cholerka, minęło szybciej niż myślałem. Pomyślał Natsuo dowiadując się o wynikach. Miał dziś wybitnie dobry humor, który za chwilę mógł ulec ogromnej zmianie. Albo uśmiech młodego arystokraty zostanie brutalnie zdarty z jego twarzy albo spotęgowany. Nie bał się, jednak bowiem miał dobre przeczucia. Czuł, że się bardzo rozwinął, a przecież na starcie nie był najsłabszy w klasie. Nawet na egzaminach wydawało mu się, że nie poszło źle, a wręcz całkiem pozytywnie. Stąd Shihouin wstał dziarsko i powiedział:
- Niech będzie co ma być. Kierując słowa raczej do siebie niż do kogoś z współlokatorów. Wcześniej wspomniałem o braku strachu, jednak było coś w zamian. Ogromny stres, że znów zawiedzie siebie, znajomych i rodziców nie zdając do przyszłego roku. Mimo to udawał, że go to nie rusza, jednak cały czas w myślach mówił do siebie. Na pewno zdasz nie ma co się martwić, na pewno zdasz na sto procent... I tak dalej. Prawdopodobnie trzęsły mu się ręce mimo że z całych sił starał się powstrzymać różne tiki nerwowe. Dobra, idziemy po wyrok. Pomyślał na koniec Natsuo i poszedł jak najszybciej mógł po wyniki. Po prostu musiał wiedzieć, czy się dostał czy nie bo pęknie z ciekawości. Zresztą w takim nastroju był od samego rana. Tylko jedna rzecz była mu w głowie. Tylko jedno pytanie "zdałem czy nie zdałem?". Teraz mógł znaleźć odpowiedź na to pytanie, więc ruszył do holu czym prędzej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Akademik - pokój Natsuo Shihouin i jego współlokatorów   Pon 12 Sie 2013 - 17:58

Ruszyli na spotkanie z przeznaczeniem. Co ich spotka pod tablicą z wynikami? Ulga? Radość? Czy też może dojmujący smutek tym, że pomimo ciężkiej pracy nie udało się zaliczyć.
O wszystkim mieli się przekonać już za parę minut...

http://bleach.iowoi.org/t302p150-gowny-budynek
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Akademik - pokój Natsuo Shihouin i jego współlokatorów   Today at 0:08

Powrót do góry Go down
 
Akademik - pokój Natsuo Shihouin i jego współlokatorów
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 9Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Soul Society :: Seireitei :: Akademia Shinigami-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Free blog