IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 3594960!
Pomoc dla nowych graczy

Share | 
 

 Fumei

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Fumei





PisanieTemat: Fumei   Wto 20 Sie 2013 - 1:03

DANE

Imię: Fumei (=nieznajoma)
Nazwisko: Qiozaru
Profesja: Shinigami
Płeć: Kobieta
Wiek: 20
Waga: 55
Wzrost: 170
Wygląd:
Zazwyczaj, czy to na zajęcia czy sprawy związane z walką nosi kimono shinigami. W pozostałych przypadkach tj. czas wolny ubiera się tak jak pokazuje zdjęcie.
Charakter:Fumei nie posiada przyjaciół, nie potrzebuje ich. Jest indywidualistką i samotniczką, która jedyne co w towarzystwie potrafi polubić to pognębienie jakiegoś chłopaka, bądź dziewczyny. Z natury jest chamska i swoje zdanie wypowiada bez najmniejszych skrupułów, choćby i miała tym zranić kogoś doszczętnie.
Inteligencja nie jest jej najmocniejszą stroną, zdecydowanie bardziej woli walkę i rzeczy z nią związane jak choćby zwykły trening. Można jednak powiedzieć, że stara się... w czasie wolnym kiedy jest wykończona woli przeczytać jakąś książkę niż wpatrywać się bezmyślnie w ekran telewizora. Jej emocjonalność jest mocno zachwiana i w okazywaniu miłosierdzia byłaby jednym z gorszych przykładów. Nie jest głośna... to z pewnością, jest raczej cichszą osóbką z groźnym charakterem. Cierpliwości również nie ma wiele, lecz nie afiszuje się z tym zbytnio. Powie co musi lecz wybuchy nie są w jej stylu.
Dziewczyny nienawidzą jej za jej przyciągający wygląd, zaś większość chłopców ugania się za nią póki... bliżej jej nie poznają. Wówczas omijają ją raczej z daleka.
Ekwipunek:
Strój shinigami, przybory do pisania, bokken

Historia:
Urodzona na przedmieściach Karakury, dziewczyna pochodziła z rodziny policyjnej. Co już od małej było pewnym kontrastem w stosunku do jej zachowań. Nie lubiła ludzi, nie lubiła się z nimi spotykać, ani rozmawiać. Jej życie z początku polegało głównie na siedzeniu w domu... po prostu siedzeniu bez szczególnych przyczyn.
Kiedy nadszedł wiek, w którym miała rozpocząć życie szkolne, zapisana została również do szkoły kung- fu mającej zapewnić jej rozwój fizyczny, psychiczny, oraz przymusowe spotkania z ludźmi, których do teraz omijała bez wahania.
Kunf- fu spodobało się Fumei zdecydowanie bardziej niż szkoła, w której po prostu jej nie szło. Pierwsze klasy zaliczała bez przeszkód z powodu dość... niskiego poziomu nauczania, nawet jak dla niej.
Tak mijały jej kolejne lata, dziewczyna rosła zamieniając się w piękną, przyciągającą oko nastolatkę. Tutaj, tzn. w tym wieku zaczęła odczuwać pewne pragnienia... nie typowe dla dziewcząt... w ogóle nietypowe dla wszelkich płci. Kiedy chłopcy zaczęli się za nią uganiać, w pewnym momencie zaczęła ich "przepuszczać" do siebie, a w momencie najbardziej nieodpowiednim mieszała ich z błotem. To były jedyne lubiane przez nią "spotkania" z innymi. Sprawiało jej to radość, cieszyła się kiedy mogła powiedzieć komuś coś złego czy smutnego na jego/jej temat.
Zdarzały się przypadki, że używała wobec nich przemocy, gdyż ze względu na swoją kilkuletnią praktykę potrafiła już się bić lepiej niż większość z nich. Zdarzały się wyjątki... kilkukrotnie została brutalnie pobita lądując w szpitalu. Niektórzy nie mają moralności "gentelmena" i postanowili odwdzięczyć się jej z nawiązką atakując w kilkorgu w jakiejś ciemnej alejce. Rodzice cały czas zapracowani rzadko mieli dla niej czas przez co zdziwili się bardzo gdy przyjaciele po fachu opowiedzieli im o ich córce.
Kary, zamykania w pokoju czy nawet podnoszenie ręki przez ojca nie przyniosły jednak skutku. Dzięki temu jeszcze bardziej zależało dziewczynie na treningach wzmacniających jej całe ciało. Wszystko by szło dobrze gdyby nie fakt, że sensei na każdej lekcji powtarzał, że walka jest tylko ostatecznością i używamy jej tylko w obronie swojej bądź kogoś nam bliskiego.
Kończąc 16 lat była zdolną w kwestii walki dziewczyną. Do mistrza było jej daleko, lecz jak na jej wiek szło jej całkiem nieźle.
Po incydencie ze szpitalem przestała nieco "nękać" swoich znajomych gdyż czuła, że kolejny raz może nie mieć tyle szczęścia iż wyląduje w szpitalu.
Cały czas wszystko się w niej gotowało... tylko czekać, aż Fumei eksploduje i zrobi coś czego nie powinna.
Czasu by to zrobić jednak nie miała... Szczęście w nieszczęściu można by rzec,
W jej 18 urodziny doszło do włamania w jej domu. Włamywaczami i... mordercami byli jacyś zbrodniarze, którzy wyszli z więzienia po uprzednim złapaniu przez rodziców Fumei.
Wszystko działo się w nocy i dziewczyna obudziła się przez krzyki na dole. Była to jej matka... okazało się, że jeden z morderców zastał ojca w kuchni i nie czekając na lepszą okazję wbił mu nóż w plecy. Tłuczona szklanka obudziła matkę, która właśnie krzyczała.
Fumei z pewnością mogłaby sobie nie poradzić... przeciwnicy mieli noże i było ich trzech. Trzech bardzo umięśnionych facetów i ona... przerażona z powodu śmierci swojego ojca... Gdyby nie ta adrenalina i szybka reakcja z pewnością obie by zginęły. Młoda Qiozaru będąc nadal nie zauważona zaatakowała jednego zbira od tyłu wytrącając mu nóż z dłoni. W momencie skupienia się na dziewczynie jej matka wybiegła z pokoju.
Dziewczyna... została pobita do omdlenia. Nie wiadomo dlaczego jej nie zabili... może myśleli, że już nie żyje?
Tak czy inaczej jej matka wróciła i z pistoletem w dłoni dokonała wyroku. Każdy z morderców dostał po jednym strzale, to w głowę, to w serce.
Dziewczyna obudziła się podczas podróży karetką. Miała połamane żebra i była cała sina. Dosłownie... wszystkie ciosy jakie na nią spadły niosły za sobą ogromny ból dla organizmu, którego Fumei nadal nie czuła.
W szpitalu spędziła miesiąc, a kolejne 2 w domu pod opieką babki. A gdzie matka? Matka w tym czasie odsiadywała wyrok za zabójstwo trzech wpływowych gentelmenów... Dostała dożywocie. Łatwo się domyśleć, że wszystko było podstawione przez kogoś z bosów mafii. Zarówno sędzia jak i obrońca musiał być w zmowie inaczej nie możliwe, że tak by to się skończyło.
Po pół roku dziewczyna zaczęła ponownie chodzić do szkoły ale i to nie trwało zbyt długo. Tydzień później siedząc w pokoju dostała strzał w głowę... trzeba usunąć niewygodnego świadka, który kiedyś mógłby zechcieć by sprawiedliwości stało się za dość. Dziewczyna wstała i zobaczyła swoje martwe ciało... przerażenie zżarło ją. Płakała przez kilka dni nie wychodząc z pokoju. Obejrzała wszystko... jak jej babka wchodzi i z krzykiem wzywa pomocy... jak policja zabiera jej ciało...
Wtedy zjawił się pewien mężczyzna ubrany na czarno. Przyłożył głowicę katany do jej głowy coś powiedział i... dziewczyna znalazła się zupełnie gdzie indziej.
Jakby... cofnęła się w czasie. Wszędzie były stare japońskie domki, zero cywilizacji nowożytnej.
Wiele czasu minęło nim zrozumiała co się stało...
W rukongai zamieszkała bardzo blisko głównej bramy. Praktycznie mieszkała na ulicy co jakiś czas wzniecając jakąś bójkę. Spodobało jej się tutaj, gdzie walki były dość częste. Dziewczyna ponownie stała się chamska i nieczuła. Kiedy dowiedziała się o shinigami'ch od razu poszła do akademii. I pewnie dziwicie się co ją tam ciągnęło. Można by powiedzieć, że w genach miała zapisany zawód związany z obroną słabszych... tak myśleli. Ale prawda jest taka, że zależy jej na zdobyciu prawdziwej mocy i władzy, po którą sięgnąć może praktycznie tylko tutaj. W rukongai nie ma przyszłości...
Pieniądze: 500 Ryo.

STATYSTYKI
Atrybuty:
Siła: 5+ 1(profesja)+2(wiek)= 8
Szybkość: 5+ 2(profesji) + 2(wiek)+2(ogólne)=11
Zręczność: 5+ 4(ogólne)= 9+ 1(ogólne)=10
Wytrzymałość: 5+ 3(ogólne)= 8
Inteligencja: 5
Psychika: 5
Reiatsu: 5+ 1(profesji)= 6
Kontrola Reiatsu: 5

OGÓLNE

Udźwig: 80 kg
Prędkość (śr.): 10 km/h
Prędkość (max.): 30 km/ h
PŻ (Punkty Życia): 80
PR (Punkty Reiatsu): 30

Techniki
Magia:
Poznane Hadou:
#6 - Reidou (Mumifikacja)
Poznane Bakudou:

Umiejętności:
Nadzwyczajna Uroda
Walka wręcz (kung- fu)
Żądza Krwi
Wady:
Obsesja:Dziewczyna uwielbia "zarywać" chłopaków, którzy na dobrą sprawę sami za nią chodzą. Później w najmniej oczekiwanym momencie zadaje im cios... nie koniecznie zabija, ale czyż nie jest prawdą, że im więcej krwi tym lepiej?


Ostatnio zmieniony przez Fumei dnia Czw 22 Sie 2013 - 20:54, w całości zmieniany 9 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys



avatar

Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Fumei   Wto 20 Sie 2013 - 10:25

1. To ubranie nie przejdzie… chyba że będzie wielkim bogaczem, a i wtedy byłby problem.
2. W charakterze prawie nic nie ma, można by też usunąć część trzykropków. Ogólnie do ładnego napisania od nowa.
3. Brakuje ekwipunku podstawowego shnigami.
4.” Fumei urodziła się w czasie 2 wojny światowej.” – co oznacza że nie ma 20 lat tylko z deka więcej, nie jestem w stanie określić ile dokładnie bo urodziła się w czasie wojny… A to kilka lat było.
„11 osób” pomyłka w zeznaniach.
Legenda wg mnie jest co najmniej głupia
„przez przypadek coś rozerwie jej dupę” –lol
„Cudowny widok... o tutaj jakaś czerwona maź na schodach... gdzieś leży czyjaś ręka... cudo.” – dziwie się że siedziała w pokoju z matką i baką a nie w schronie, piwnicy albo gdzieś gdzie można się ukryć.
„I tutaj zaczęły się pierwsze problemy z dziewczynką, która bawiła się przeróżnymi "rzeczami" pozostawionymi przez wojnę. Nie trudno było znaleźć jakąś nogę, którą można sobie pomachać, albo ucho i przykleić je sobie do czoła. Zabawki w sam raz dla 6 letniej dziewczynki.- Przesada

„Fumei poszła do skszkoły gdy skończyła 7 lat. Niestety... nie była zbyt... jakby to ująć... łatwa. Tak, niezbyt łatwa to zdecydowanie ten zwrot. Już od początku gdy ktoś chciał nawiązać z dziewczynką jakikolwiek kontakt, kończył płacząc, że ta uderzyła go w policzek bądź kopneła tam gdzie nie powinna” – rozumiem że nauczyło ją tego oddane czekanie na ojca ? Albo zabawa rękami ?
„Nauka... to niestety również było jej słabą stroną, chociaż jak sama o sobie myślała była bardziej inteligentna niż inni. Rodzice tłumaczyli ją zawsze tym samym... "-Panie dyrektorze, to przez wojnę... całe dzieciństwo przesiedziała zamknięta w domu... kiedyś na pewno jej przejdzie." I póki co to starczało.” – LOL! Hah xD To tłumacznie
„"-A chodź tutaj to dam Ci całusa..." i jeb. Na prawdę…” - fatalna narracja. To jeb jest niepotrzebne… Wszystkie inne podobne zwroty również.
„Wtedy można by rzec... zaczął się kolejny poziom jej problemów. Okolica nieco już wyszła na ludzi, zaś jej rodzina klepała biedę o wiele większą niż dotychczas. Byli oni prześladowani przez innych, wyśmiewani, nazywani chołotą, bądź o wiele gorszymi słowami. Już nie taki młody ojciec nie miał sił by odpędzać napastników wybijających im okna bądź kradnąc coś czego już praktycznie nie było. Jakieś resztki jedzenia, które miały starczyć na cały dzień, bądź zwykłe akcesoria domowe.” – to naprawdę jest Japonia ? (bo chyba zrozumiałam że to powinna być Japonia…)
„Tak tak! Miała prawdziwą katanę, chociaż nikt na prawdę nie wie skąd. Matce i ojcu powiedziała, że dostała od sensei'a, który wyjechał do innego kraju, zaś u nich dali nowego. Sensei rzeczywiście zniknął... chociaż nikt nie mógł potwierdzić, że wyjechał.” –nc…
„iaido jak i kung- fu. Umiała walczyć i to bardzo dobrze...” – nie widzę żeby miała zdolność iado. Druga sprawa jest taka że te skile nie zapewniają poziomu mistrzowskiego, a jedynie znajomość stylu walki.
„Szkołę również na koniec ukończyła bez większych kłopotów. Być może jednak ten sport coś jej dał...” – eee aż taka zmiana ? Zwłaszcza kiedy potrafi po wiosce z kataną biegać ? coś mi się nie widzi.
„gdy majtki miała już prawie ściągnięte jednym zamachem, na tyle szybko, że chłopak nawet nie zdążył pomyśleć, chwyciła katanę, która leżała koło łóżka i wyjmując ją z pochwy cieła z przeraźliwą siłą i szybkością.” – oczywiście… Na pewno nikt by się nie spodziewał atakiem katany leżącej obok.. A odsunięcie jej ?! To już ponad ludzką logikę
„zabiła dwóch mężczyzn, krew tryskała wszędzie.” – XDDDDDDD No ładnie.
„Dziewczyna obudziła się... w rukongai chociaż sama tego jeszcze nie wiedziała. Zachodnia dzielnica, okrąg 33. Jedyne co trzymała w dłoni to katana zapakowana w pochwie” – Nic z tego
„I to wszystko. Jeszcze oddech temu zabiła 2 mężczyzn, a teraz jest nie wiadomo gdzie, lekko ubrana” – a shinigami jej nie odsyłał ?
„Za nic nie mogła przypomnieć sobie jak nazywała się wcześńiej... Pamiętała wszystko oprócz tego, oraz tego co działo się z jej duszą przez dość... sporo lat. Ale tego niestety nie da się wytłumaczyć.” – tak to nie działa. Albo opisujesz, albo musi urodzić się wcześniej… Nie ma pójścia na łatwiznę. Czyli jeśli dobrze liczę piszesz historie na ok 70 lat, albo normalną 20latke.
„MA 16 lat i nie ma pojęcia o tym, że jej dusza gdzieś znikła... na pół wieku. [Ten wątek być może spodoba się MG... z pewnością będzie go można ciekawie kiedyś wykorzystać.]” – Dla twojej informacji – nie podoba się. Zwłaszcza to że idziesz na łatwiznę. Druga sprawa że jest to nie logiczne.

„-Ale jeżeli chcesz umieć więcej powinnaś przyjść do szkoły shinigami. Nie będę Cię zmuszał ale jak tylko Ci się zachce to powiedz, że przysłał Cię Takara z 11 oddziału. Powiedział po czym odszedł bez słowa.” – LOL, nie bardzo…

Nie komentuje już reszty ale ta historia jest bez sensu, narracja fatalna. Usuń wszystkie niepotrzebne wstawki.
5. Staty są o wiele za słaby na to aby walczyła dobrze. W umiejętnościami walki i statami można powiedzieć że walczy co najwyżej przeciętnie na człowieka. Co oznacza że nie skil „Szanowany” nie ma zbyt wielu podstaw.
6.
Obsesja na punkcie zarywania chłopaków (by później coś im zrobić ;]) – kiepska obsesja… Smakuje mi darmowym punktem
Hoplofobia- strach przed bronią palną, a dokładnie przed rewolwerami. Z pewnością ma się to do tego tak, że dziewczyna ostatnie co widziała przed śmiercią to pocisk wystrzelony w jej głowę z takiej broni. – Co do fobii też maskuje darmowym punktem, tym bardziej że w seretei nie ma broni palnej.

Historia do napisania od nowa… porządnie, bez łatwizny. Negatyw



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Fumei





PisanieTemat: Re: Fumei   Wto 20 Sie 2013 - 13:51

Poprawiłam ale chciałam jeszcze naprawić Ekwipunek bo coś nie wyszło( stylistycznie), niestety nie mogę bo wyskakuję, że przez 7 dni nie będę mogła- mam się skontaktować z administracją.

Tak czy inaczej poprawiła wszystko, co do stroju to mam nadzieję że teraz przejdzie, 11 osób to nie pomyłka- szef + 10 chłopów ;]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys



avatar

Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Fumei   Wto 20 Sie 2013 - 14:38

Ok moja matematyka nawaliła, przepraszam. Niesetny wciąż akcpeta dać nie mogę, ponieważ karta nie jest napisana od nowa, a jedynie poprawiona w miejscach wyjątkowo rzucających się w oczy. Naprawdę nie żartowałam z tym ostatnim akapitem. Cała Karta (zwłaszcza historia), jest przekombinowana i to mocno. W razie czego przez najbliższe dni jestem dostępna na PM i oferuję pomoc.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Fumei





PisanieTemat: Re: Fumei   Wto 20 Sie 2013 - 16:13

A co takiego jest przekombinowane? Niegrzeczne dziecko co zabawką uderzyło jakąś dziewczynkę? Późniejsza nauka iaido i kung- fu też raczej za bardzo nie odbiega od normy, szczególnie jeżeli kung- fu uznamy za codzienność wielu osób. W szkole jej nie szło dobrze bo była głównie skupiona na aspektach fizycznych, ale nie była na tyle głupia by jej nie zdać.
Ojciec wdarł się w jakieś sprawy z mafią i czegoś co im obiecał nie dostali, więc postanowili ich zabić... albo zastraszyć ale przez atak dziewczyny się nie udało. Cały czas w miarę wszystko możliwe.
A jeszcze legenda, może i głupia ale jest częścią historii i za bardzo raczej nie przeszkadza, szczególnie, że jest LEGENDĄ, a nie tym co musiało być prawdą. Równie dobrze mogli wymyśleć ją jej rodzicę by móc córce opowiedzieć dlaczego są biedni.
W rukongai w 1 okręgu nie ma raczej samych morderców, a dziewczyna nie była najsłabsza. Poza techniką walki gdzie statystyki tego nie pokazują, statystyki RÓWNIEŻ nie są najniższe. No przykro mi ale na jej wiek nie mogę dać więcej, wykorzystałam wszystkie możliwe punkty.
Kolejne kilka lat mieszkała w rukongai gdzie walczyła dzięki czemu jeszcze bardziej się rozwijała. Spodobała się bogatemu arystokracie, którego cel jednak nie jest do końca jasny. Szczególnie dla niej, która zgodziła się tylko dlatego, żeby po prostu żyć w dostatku którego nigdy nie miała. a po co żyć w biedzie skoro można tak?
Poszła do akademii w "innym" stroju ale jak w opisie tego npc było jest on bardzo bogatym, wpływowym itd. więc taki strój nie powinien być wielką przeszkodą.
Charakter... może nie jest najdłuższy ale jak dobrze opisać dziewczynę, która nie jest zrównoważona emocjonalnie, a wręcz jest bardziej zmienna od pogody? Mogę ewentualnie napisać, że raz jest taka, raz taka, później taka, a nagle staje się taka ale po co? Jest nie długi (ale wcale nie króciutki) opis charakteru dziewczyny bardzo zmiennej. Każdy wie jaka ona jest.
A mam napisać całą historię od nowa, kiedy tutaj jest zawarty cały konspekt i wszystko jest w miarę dobrze opisane. Jak wyżej wspomniałam no na prawdę nie ma jakiś bardzo nierealnych zjawisk, a ewentualnie kilka "przypadków" takich jak spotkanie arystokraty, ale i tego wiele nie ma.
Proszę jeszcze raz to przeanalizować, a może zdanie zostanie zmienione.
PS: karty nie pisałam na "odpieprz" tylko postarałam się i nieco przy niej posiedziałam
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys



avatar

Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Fumei   Wto 20 Sie 2013 - 17:10

Wszystko jest przekombinowane, szczerze powiedziawszy nie chce mi się szukać... Ale chociażby samo polencie od Shiby już jest nie halo. Co więcej oceniają mistrzowie gry, a nie ty. Póki ktoś uważa że coś jest nie tak, to jest nie tak. Co oznacza że albo poprawisz się na tyle aby dostać odpowiednią ilość akceptów, albo nie grasz... Sprawa raczej prosta. W razie czego wciąż zapraszam do pisania na PM, mogę w razie czego pomóc.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Fumei





PisanieTemat: Re: Fumei   Wto 20 Sie 2013 - 17:24

Karta może być idealna a MG powie, że jest zła i nie przejdzie. A czy reszta też może się wypowiedzieć?
Co da, że napiszę kartę od nowa jak znowu będzie wszystko "przekombinowane".
PS: Jak można pomóc w napisaniu karty od nowa? Skoro taki był mój pomysł to pisanie od nowa też będzie się w większości opierało na starym kontekście.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys



avatar

Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Fumei   Wto 20 Sie 2013 - 17:29

Na szczęście MG jest więcej niż jeden. Wciąż jednak to my oceniamy a ty się dostosujesz do nas, a nie odwrotnie... Prawie tak jak w szkole i z kluczem do matury.
A jeśli napiszesz przekombinowaną po raz to moja wina nie będzie. Staram się jedynie zaoferować pomoc żeby takiej sytuacji nie było.
Powiem tak - trudno. Zresztą nie utrzymasz pomysłu z czymś takim "Szanowany w rukongai (za umiejętności walki)" - skoro ta umiejętność NIE DAJE mistrza sztuk walki, a jedynie ich znajomość. Trudni być szanowanym za znajomość czegoś...



***
kamys01
kamys02


Ostatnio zmieniony przez Kamys dnia Wto 20 Sie 2013 - 17:29, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Takagi Niizuki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
460/460  (460/460)

PisanieTemat: Re: Fumei   Wto 20 Sie 2013 - 17:29

Dziadek przeczytał, przemyślał i daje AKCEPTA postaci. Nie jest ona sztampowa, standardowa, powielająca kolejne różne wątki. Jeśli jej postać pragnie mieć taki strój, proszę bardzo, wyzwanie dla MG i dla samej postaci (bo to spory problem dla obu ale i zabawa :P ). Jeśli się sprawdzi i odpowiednio odegra - w porządku, jeśli nie będzie jej szło - odpowiednio fabularnie polecą pewnie jakieś kary, zmiany. Ja osobiście miałbym nawet z 2 pomysły na jej zana, ale to ja.

Oczywiście bez dwóch rzeczy - Obsesji (wymień na inną równie ciekawą :P), oraz Szanowanego.

Moje propozycje zmian:
Obsesja -> zmiana na Czarna Wdowa/Modliszka (uśmiercasz swych partnerów/osobników, którzy pragną zbliżenia).
Hoplofobia -> nie ma jako takich odpowiedników tutaj i nikłe szanse aby twoja postać się z tym spotkała, zatem propozycja wymiany na Nyktofobie :)


Dziadek Szyderca
-----------------------
Co zrobisz w przypadku zła, którego nie możesz pokonać sprawiedliwością ?
Zwalczysz zło złem, czy też zaakceptujesz fakt, że sprawiedliwość z nim przegrała ?
Tak czy inaczej, zło pozostanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna



avatar

Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Fumei   Sro 21 Sie 2013 - 3:33

-

Ten wyglad nie przejdzie i bynajmniej pochodzenie tego nie zalatwi. Po pierwsze, nawet nazwisko jednego z czterech najwazniejszych rodow nie oznacza, iz jest sie na samym szczycie tegoz rodu. Na poczatek co najwyzej kims posledniejszym, co przeklada sie oczywiscie na zdecydowanie mniejsze wplywy. Po drugie - prestiz i honor rodu nie bierze sie z powietrza. Na pewno zas powazania nie zdobedzie zalatwiajac ubior zdziry pannie, ktora w dodatku jest socjopata. Z tego samego powodu nie zgodze sie na ostre zelastwo.

Legenda, jak legenda. Niech nawet bedzie, tylko ta kara jakas bez sensu. Wlasciwie to nie brzmi, jak kara. Ot za moderstwo po prostu brak wizji awansu.

Agresywne dziecko, ktore szkola wobec tego uczy sztuki zabijania? A pozniej jeszcze katana... huh... ja jestem w stanie przystac na wiele rzeczy, jesli sa ladnie opisane. Tutaj nie sa.

>> Dziewczyna obudziła się... w rukongai chociaż sama tego jeszcze nie wiedziała. Zachodnia
>> dzielnica, okrąg 1. Jedyne co trzymała w dłoni to katana zapakowana w pochwie.

Zapakowana katana? Zapomnij. O niezapakowanej takze. Co do reszty zgodze sie z Kamys - historia jest kiepska, a ja o rodzie Shiba mam lepsze zdanie. Takie, ze nie beda byle pierwszych z brzegu zbojcow adoptowac i posylac na szkolenie.


Pozdrawiam,
Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Fumei





PisanieTemat: Re: Fumei   Sro 21 Sie 2013 - 23:45

KARTA NAPISANA NA NOWO... dosłownie ; p
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys



avatar

Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Fumei   Czw 22 Sie 2013 - 11:14

Na ten strój nosi oczywiście ubiór shinigami, zazwyczaj ma nieco odsłonięty dekolt eksponując swoje piersi. W czasie zajęć lub jakiś innych spraw związanych z walką nosi oczywiście sandałki. Obcasy praktycznie tylko na wyjątkowe okazje lub w czasie wolnym.

- nie ma tej kiecki, koniec i kropka.

Dziewczyna to multum zachować, zaczynając od tego, że czasami potrafi być miła, aż po "przypadkowe zabójstwo". Jej charakter jest niemożliwy do zrozumienia chociażby ze względu na to, a dochodzą jeszcze takie zjawiska jak niezbyt dobrze rozwinięta emocjonalność.

- ale ty nam go musisz wytłumaczyć, będziesz rozliczna właśnie za odgrywanie charakteru… W tej chwili nic nie ma w tym punkcie po za kilkoma ognikami !

. Na prawdę gdyby nikt nie wiedział o jej pochodzeniu można by powiedzieć, że wywodzi się ona z najwyższej arystokracji.

- Że co ? Pomijam już fakt że nie rozumiem o co chodzi… Ale bardzo widać jeśli ktoś wywodzi się z szlachty. Umiejętności, wiedza, sposób mówienia, gesty, etykieta (jej na ulicy nie uczą).

Ona po prostu lubiła i będzie lubiła to co mówi czy robi z innymi. To jest ona i nikt jej nie zmieni wcześniej niż ona sama tego nie zrobi.
A że narazie wygląda na to, że ona tego nie chce, to i inni będą musieli jeszcze trochę pocierpieć.
Warto może jeszcze wspomnieć o jej naturze w stosunku do spotkań z ludźmi... niczego bardziej nienawidzi. Jest typową samotniczką i indywidualistą, a gdy ona zaprasza Ciebie słodkimi słówkami to możesz być pewien... że nic dobrego Ciebie nie spotka.

- to porostu brzmi fatalnie. Nie wiem skąd tylko może wiedzieć jak uwodzić skoro jest cholerna samotniczką ;/ Zrozumienia oczu nie ma, retoryki nie ma, z ludźmi gadać nie potrafi, inta nie ma. Nie ma nic prócz wyglądu. Wiem że czasem się zdaje że kobiety/mężczyźni lecą na wygląd jak na mięso podczas PRL, ale niekoniecznie zawsze jest to prawda. Wygląd należy umieć wykorzystać…

Kiedy nadszedł wiek, w którym miała rozpocząć życie szkolne, zapisana została również do szkoły kung- fu mającej zapewnić jej rozwój fizyczny, psychiczny, oraz przymusowe spotkania z ludźmi, których do teraz omijała bez wahania.
- Trochę późno skoro jej zaburzenia pojawiły się od małego. Psycholog się kłania a nie kung-fu.

Kunf- fu spodobało się Fumei zdecydowanie bardziej niż szkoła, do której już od pierwszych klas starała się nie chodzić.
- W normalnych wypadkach, w krajach tak wysoko rozwiniętych jak Japonia takie rzeczy się nie zdążają. Jeśli by się zdarzały to zapewne na dzień dobry kurator czy doradca rodzinny… Czy jak się to tam zwie.

Widziano ją tam jedynie tyle razy ile musiała być, czyli 51 % jako, że niższa frekwencja zmuszała do wywalenia.
-nie wiem jak to działa w Japonii frekwencja na lekcjach, ale 6 letnie dziecko nie jest na tyle przemyślne zwykle żeby wiedzieć ile to jest 51% i jak sprytnie ma unikać godzin lekcyjnych aby je zachować.

Pomimo wezwań rodziców, dziewczyna czuła się bezkarna, a zapracowani inspektorzy nie mieli dla niej zbyt wiele czasu.
-Żadne wytłumaczenie. W Jap, policja ma duży prestiż. Wątpię żeby inspektorzy nie zainteresowali się dzieckiem z dobrej rodziny.

Tak mijały jej kolejne lata, dziewczyna rosła zamieniając się w piękną, przyciągającą oko nastolatkę. Tutaj, tzn. w tym wieku zaczęła odczuwać pewne pragnienia... nie typowe dla dziewcząt... w ogóle nietypowe dla wszelkich płci. Kiedy chłopcy zaczęli się za nią uganiać, w pewnym momencie zaczęła ich "przepuszczać" do siebie, a w momencie najbardziej nieodpowiednim mieszała ich z błotem.
- Narracja jest fatalna, wywal wszelakie niepotrzebne przedłużenia… Chociaż obawiam się że wówczas historia będzie zbyt krótka na wiek.

Zdarzały się przypadki, że używała wobec nich przemocy, gdyż ze względu na swoją kilkuletnią praktykę potrafiła już się bić lepiej niż większość z nich. Zdarzały się wyjątki... kilkukrotnie została brutalnie pobita lądując w szpitalu
- Ach te Kinder mafie…

Kończąc 16 lat zdobyła czarny pas w kung- fu. Była praktycznie na tym samym poziomie co jej mistrz... jak się później okazało była nieco lepsza.
- Czarny pas to nie poziom tej umiejętności… Już o tym wspomniałam, co oznacza że w ogóle się nie poprawiłaś.

Młoda Qiozaru jednak przerosła samą siebie obezwładniając każdego z wrogów, ratując tym samym matkę i siebie.
- NIE

Być może dowiedzieli się, że dziewczyna ma czarny pas i może być z nią problem... Tak czy inaczej teraz stał przed nią jej sensei... jego garda była już przygotowana bez najmniejszej skazy.

-Sesnei z szesnastką ? NIE

Jego była nastawiona na 80% obrony i 20% ataku... jej była bardziej wyrównana. Zawsze pierwsza zadawała cios i przez to pojawiła się u niej taka, a nie inna.

- FATALNA NARRACJA. Co więcej pojawia się tu brak logiki… Skoro pierwsza zadaje cios to jest nastawiona na atak, a nie wyrównana.

Walka trwała... 20 minut.

- bez przesady…

to w 20 minutach. Szczególnie jeżeli weźmiemy pod uwagę to, że była ona już nieco zdyszana po pierwszych przeciwnikach.

- tym bardziej….

Reszty nie czytam, ponieważ największym problemem nie jest kiepska fabuła, czy też sztuczne przedłużanie historii… A narracja i brak logiki. Mam spore wrażenie że zwyczajnie się nie przyłożyłaś i zrobiłaś to na lenia. Druga historia wyglądałą lepiej. Stąd wnoszę że skorto tej nie napisałaś na poprzednim poziomie to Ci się nie chciało
Kolejną sprawą jest to że nie będę się z tobą wdawała w dyskusje i offtopowała, bo to bez sensu. Ja mam swoje zdanie i ty. Jeśli natomiast chcesz pomocy to zapraszam na PW. Ostrzegam jednak że ja karty za nikogo nie pisze, a jedynie podsuwam pomysły i sprawdzam koncepcje.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna



avatar

Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Fumei   Czw 22 Sie 2013 - 12:59

To jest nadal strasznie kiepskie. Najpierw byl uliczny samuraj z katana wyciagnieta nie wiadomo skad. Teraz fatality z wyrywaniem gardla. Przyjmij do wiadomosci, ze swieza postac NIE BEDZIE über moderca. Karta to nie scenariusz do Hero, gdzie glowny bohater niszczy armie w pojedynke.

Tsuna
Pozdrawiam,
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Fumei





PisanieTemat: Re: Fumei   Czw 22 Sie 2013 - 13:11

Poprawka

Fumei
Pozdrawiam,
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys



avatar

Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Fumei   Czw 22 Sie 2013 - 13:19

Negatyw podtrzymuje, poprawki nie komentuje bo to dla mnie żadna poprawa. Karty też zresztą kończę komentować bo już dałam dużo podpowiedzi, które zostały całkowicie olane. Zmienię ocenę dopiero gdy zostanie PORZĄDNIE poprawiona. Do tego czasu negaytyw aktualny.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna



avatar

Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Fumei   Czw 22 Sie 2013 - 13:47

Szukam tej poprawy gdzie ona i w koncu jest. Zniknelo fatality. Ale to byla tylko kropla w morzu potrzeb. Wyzej nie napisalem wiecej, bo nie chcialo mi sie powtarzac po Kamys.


Pozdrawiam,
Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Fumei





PisanieTemat: Re: Fumei   Czw 22 Sie 2013 - 20:54

POPRAWA
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Fumei   

Powrót do góry Go down
 
Fumei
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Strefa Gracza :: Gracze :: Stare-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Free blog