IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 3594960!
Pomoc dla nowych graczy

Share | 
 

 Daisuke Kaminari

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next

Ocena
Pozytywna
33%
 33% [ 1 ]
Negatywna
33%
 33% [ 1 ]
Neutralna
33%
 33% [ 1 ]
Wszystkich Głosów : 3
 

AutorWiadomość
Kałabała





PisanieTemat: Daisuke Kaminari   Pią 30 Sie 2013 - 19:17

DANE

Imię: Daisuke
Nazwisko: Kaminari
Profesja: Shinigami
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 17lat
Waga: 88kg
Wzrost: 185cm
Wygląd:
Daisuke jest wysokim młodzieńcem, lata ciężkiego treningu zahartowały go i zaowocowały ponadprzeciętnym jak na jego wiek umięśnieniem , na wiecznie odsłoniętym przez brak koszulki brzuchu nie ma ani grama tłuszczu. Jego skóra jest gładka i biała jak śnieg, mimo godzin treningu w pełnym słońcu opalenizna utrzymuję się tylko kilka godzin, następnie skóra wraca do pierwotnego koloru. Jego blond włosy do ramion, często opadają na twarz zasłaniając duże czerwone oczy, płonące żywym ogniem, a konkretnie prawe ozdobione również długo blizną, pamiątką po jego pierwszej walce z Pustym. Blizna zwykle oszpeca ludzi, lecz w przypadku Daisuke jest ona atutem, dodaje mu męskości i czyni go jeszcze przystojniejszym. Czerwone pełne życia usta są wiecznie uśmiechnięte, tylko w nielicznych przypadkach schodzi z nich uśmiech a zastępuje gniew. Wydatne kości policzkowe uwydatniają idealne rysy twarzy. Jego owalna twarz, podkreśla idealne proporcję całego ciała. Jeśli chodzi o ubiór, zakłada na siebie górę od kimona z kapturem, rozciętą na piersi, nosi Hakama skrócone własnoręcznie, sięgające nieco poniżej kolan, za pasem na plecach zatknął katanę prezent od pana Hitsugaya.

Charakter: Daisuke z powodu swojego wyglądu zawsze był popularny, szczególnie wśród dziewczyn .Mimo swojej popularności, nie zwracał większej uwagi na tabuny dziewcząt biegających za nim i piszczących za każdym razem kiedy wychodził z szatni, z początku bardzo był z tego zadowolony ale zaczęło go to przytłaczać. Nie mógł nawet porozmawiać z żadną na osobności, bo po chwili zbierał się wokół niego tłum. Miał jedynie garstkę najbliższych przyjaciół, nie przepadał za większymi grupami osób. W szkole zawsze miał dobre oceny, choć nie był to efekt godzin spędzonych nad książkami a jego fotograficznej pamięci, wystarczyło że przekartkował książkę i już pamiętał wszystko. Jest on swego rodzaju buntownikiem, buntuje się przeciwko ograniczeniom a konkretnie jednym, formalnym ubiorem. W końcu każdy powinien ubierać się tak jak mu wygodnie, dlatego w szkole zawsze nosił się tak jemu było wygodnie. Cały czas szuka nowych wyzwań , jest pracowity ale tylko w przypadkach kiedy widzi w tym jakiś sens, nie zrobi nic co nie zgadza się z jego przekonaniami lub kaprysem. Mówi się że między odwagą a głupotą jest bardzo cienka linia, Daisuke w swojej chęci pomocy innym, często ociera się lub przekracza tę linię. Jako chłopak z ubogiej rodziny nie znosi przedstawicieli klas wyższych, większość z nich patrzy na innych z góry chełpiąc się swoim statusem, okazuje on szacunek takiej osobie tylko jeśli mu czymś ona zaimponuje, w innym przypadku nie kryje swojej pogardy.. Mimo swojej wewnętrznej dobroci kocha walkę, stara się jej unikać i walczyć tylko kiedy nie ma innego wyjścia lub ktoś naprawdę go zdenerwował, ale czerpie przyjemność z każdej sekundy bitwy. W wolnym czasie uwielbia biegać, lecz nie wystarcza mu zwykły bieg, dostarcza mu za mało adrenaliny, woli biegać po budynkach skakać z jednego na drugi, mimo że nie wygląda na intelektualistę, lubi się również rozerwać przy dobrej książce. Jego celem jest zostanie kapitanem żeby zmniejszyć władze arystokracji w SoulSociety i choć trochę ułatwić życie ubogim ludziom.

Ekwipunek:
Katana,mundur akademii, przybory do pisania,boken,ulubione ubranie.

Historia:
Historia Daisuke rozpoczyna się w szpitalu w jednej z biedniejszych dzielnic Tokio. Jego ojciec Hiroshi pracował w pobliskim muzeum kultury Japonii, a matka Nanami uczyła historii w szkole. Nasz bohater był bardzo ruchliwym i energicznym dzieckiem, wszędzie było go pełno, interesowało go wszystko wkoło niego, ale największą uwagę skupiał na starym mieczu powieszonym nad kominkiem. Katana ta była własnością jego przodka Daisuke,  rodzice widząc zainteresowanie malca w antycznej broni postanowili nadać mu takie samo imię jak jej prawowitego właściciela. Jego rodzice byli altruistami, mimo swojej nie najlepszej sytuacji finansowej wspomagali innych ludzi w potrzebie. Często zabierali go do pracy Hiroshiego i zapoznawali go z historią oraz kulturą Japonii. Ich syn najbardziej zafascynowany był w samurajach i kendo, drodze miecza. Dlatego zapisali go na zajęcia u zaprzyjaźnionego trenera kendo który zgodził się trenować ich syna za darmo, chłopak trenował bardzo ciężko aby być jak najlepszym. Kiedy był trochę starszy i w końcu poszedł do szkoły, odkrył swój kolejny dar fotograficzną pamięć. Dzięki temu otrzymywał zawsze dobre stopnie. Wstąpił również do szkolnego klubu kendo i kenjutsu. Dzięki wrodzonej oburęczności chłopak świetnie radził sobie w kenjutsu, najlepiej w nito-ryu.


18 październik 2002r.
Tego właśnie dnia przyszła na świat córka rodziny Kaminari , wydawać by się mogło że to bardzo szczęśliwy dzień.
Daisuke był bardzo podekscytowany biegnąc do szpitala w którym urodziła się jego młodsza siostra. Szpital znajdował się obok jego szkoły dlatego mógł tam pójść sam. Zawsze chciał mieć rodzeństwo a teraz w końcu jego marzenie się spełniło. Malec dobiegł do szpitala i zapytał w recepcji gdzie jest jego mała siostrzyczka, wbiegł do Sali wskazanej przez pielęgniarkę z wyrazem radości na twarzy, lecz tylko on wyglądał na zadowolonego. W pokoju panowała grobowa cisza, próbował wypatrzyć swoją nową siostrzyczkę, ale nigdzie nie mógł jej znaleźć.
-Mamusiu gdzie moja siostra?-zapytał chłopiec nie wiedząc co się dzieje. Nanami wybuchła płaczem po usłyszeniu tego pytania.
Daisuke nie wiedział co złego powiedział że jego matka tak  zareagowała. W tym momencie zabrał głos ojciec.
-Twoja matka płacze ze szczęścia. Choć zaprowadzę cię do twojej siostry- mówił wyprowadzając syna z sali. Zaprowadził go do sali w której leżała jego siostrzyczka w inkubatorze.
Tato czemu ona tak dziwnie oddycha?-spytał syn patrząc z niepokojem na siostrę.
Po prostu jest zmęczona po porodzie, na razie zostawmy ją w spokoju niech odpoczywa-odparł ojciec po chwili wahania. Po powrocie gabinetu chłopiec zasnął w ramionach matki. Obudziły go jakieś głosy, ale nadal był zmęczony dlatego nie ruszał się. Tym sposobem podsłuchał rozmowę rodziców z doktorem i dowiedział się o chorobie swojej siostry. Niestety operacja była bardzo droga i rodzina Kaminari nie miała na to pieniędzy. Następnego dnia Daisuke krążył po szkole pogrążony w myślach, w końcu doszedł do Sali Kendo. Tam na ścianie wisiało olbrzymie ogłoszenie o nadchodzącym turnieju Kendo dla juniorów z małą nagrodą pieniężna ale w końcu od czegoś trzeba zacząć. Bez chwili wahania zapisał się.
Przez najbliższy tydzień pozostały do turnieju trenował dniem i nocą. W końcu naszedł dzień turnieju, rodzice przyszli go dopingować, z takim wsparciem nie mógł przegrać. Jego rywale nie mieli najmniejszych szans, miesiące treningów opłaciły się. Mimo że jego przeciwnicy byli silniejsi, nie mogli mu dorównać szybkością ani zręcznością. Po zwycięstwie Daisuke został zapytany co zrobi z wygraną, a on bez chwili wahania odparł że przeznaczy ją na operację swojej chorej siostry. Tłum wzruszony postawą dzieciaka postanowił zorganizować zbiórkę pieniędzy dla jego siostry. Po niecałym tygodniu zebrano fundusze potrzebne na operację, rodzina postanowili nazwać córkę Sachiko co oznacza dziecko szczęścia. Po tym wydarzeniu szczęście i spokój znowu powróciło do domu rodziny Kaminari. Od tego wydarzenia chłopak zaczął trenować jeszcze częściej aby być jeszcze szybszym, silniejszym i zręczniejszym.  Turniej ten otworzył przed nim pasmo sukcesów na następnych coraz bardziej trudniejszych i prestiżowych  turniejach.


13 luty 2009
Dzień z początku zapowiadał się zwyczajnie dla 14 letniego już Daisuke, podczas przerwy śniadaniowej jak zwykle usiadł na schodach na schodach obserwowany przez gromadkę dziewczyn i leniwie żuł kanapkę. Nagle jego posiłek przerwał czyjś pisk i salwa śmiechów. Pewnie znowu chłopacy komuś dokuczają-pomyślał chłopak westchnął, schował kanapkę i wstał żeby sprawdzić co się dzieje. W tym momencie zza rogu wybiegł jakiś grubszy chłopak w okularach, po mundurku poznał że jest z jego klasy. Biedak podczas biegu spojrzał za siebie, poślizgnął się na mokrej podłodze i upadł boleśnie na ziemi. Zaraz za nim przybiegło 6 chłopaków ze starszej klasy. Było to w jego szkole codziennością, mieszkał w biednej dzielnicy dlatego większość dzieci mieszkała w patologicznych rodzinach, dawali upust swojej agresji na najsłabszych.
-Muszę to przerwać-pomyślał i podbiegł pomóc chłopakowi na ziemi.
-O znowu on, guza szukasz czy co?- powiedział jeden z nich. Odepchnął go i zaczął kopać grubego chłopaka na ziemi. Daisuke natychmiastowo podskoczył do niego i odepchnął mocnym kopniakiem w brzuch.
-Czyli jednak chcesz oberwać-odparł zdyszany chłopak.
W tym momencie wszyscy rzucili się na niego, nawet on mimo że był dużo szybszy i zwinniejszy od nich nie miał szans przeciwko 5 przeciwnikom. Jeden z nich zdołał kopnąć go w nogę, Daisuke poślizgnął się na śliskiej podłodze, próbował odzyskać równowagę drugą nogą lecz niestety natrafił na stopień. Przewrócił się, przekoziołkował przez schody i upadł na dół ze skręconym karkiem. W następnej chwili patrzył już na swoje nieruchome ciało  i grupę uczniów patrzących na to z przerażeniem lub wołających pomoc. Chłopak zbity całkowicie z tropu próbował zrozumieć co się dzieje. Może śni, może ma omamy po tym wypadku, siedział na schodach przez niemal godzinę rozważając wszystkie możliwości. Nie dopuszczał do myśli najprawdopodobniejszej, że zginął, jego rozmyślania przerwał jakiś człowiek ubrany w kimono i z kataną w ręce. Podszedł do niego i powiedział żeby się uspokoił, wyjaśniając następnie całą sytuację i uzmysłowiając mu jego śmierć. Okazało się że jest to shinigami który miał odesłać go do SoulSociety. Po odprawieniu rytuału Daisuke znalazł się w zupełnie nowy miejscu. Nie wiedział co ma ze sobą począć, dlatego zaczął krążyć bez celu zwiedzając okolicę. Po kilku godzinach poczuł głód, nie mając pieniędzy na jedzenie zaczął szukać pracy. Pewien sprzedawca zgodził się dawać mu jedzenie w zamian za jego pomoc, miał transportować towar z magazynu na targ. Tak minęły następne 2 miesiące. Pewnego słonecznego dnia Daisuke w zamian za swoją codzienną, ciężką pracę dostał dzień wolny. Postanowił wyjść z miast i przejść się do pobliskiego lasu  poleżeć w cieniu tamtejszych drzew. Kiedy wyszedł z miasta poczuł coś dziwnego, wyczuł że zbliża się ktoś lub coś niebezpiecznego. Z daleka zauważył jakichś ludzi uciekających przed jakimś potworem w dziwnej masce. Z miasta wyłonił się jakiś wysoki młodzieniec w czarnym kimonie i kataną w bogato zdobionej pochwie przypiętej do pasa . Daisuke pomyślał że to pewnie strażnik i poradzi sobie z tym potworem lecz on stał jak skamieniały , widać było jak trzęsą mu się nogi. W połowie drogi do miasta jakaś dziewczyna przewróciła się. Po dłuższej chwili wahania i strachu pobiegł jej pomóc. Dziewczyna wstała i patrzyła przestraszona na zbliżającą się łapę Hollowa. Daisuke odepchnął ją, ale sam nie mógł już uniknąć uderzenia, odruchowo zamknął oczy co ocaliło je przed wyłupieniem. Cios potwora spowodował silnie krwawiącą ranę ciągnącą się przez całe oko.
-Uciekaj- wycharczał z twarzą oblaną szkarłatną krwią . Podniósł głowę w idealnym momencie aby zobaczyć zbliżający się ogon bestii.  Uderzenie to najprawdopodobniej połamało mu wszystkie żebra, oboje odlecieli kilkanaście metrów do tyłu  uderzając boleśnie w drzewa. Zaczęło mu ciemnieć przed oczami, stracił za dużo krwi. To chyba jego koniec potwór zbliżał się do niego powoli.
-Rozrzucone kości bestii! Iglica! Karmazynowy kryształ! Stalowe koło! Rusz się, będziesz wiatrem! Stań, a będziesz niebem! Pusty zamek wypełniony brzękiem włóczni! Zaklęcie destrukcyjne numer sześćdziesiąt trzy - Palący Wrzask Błyskawic!-
usłyszał chłopak, następnie błysk i grzmot. Potem stracił przytomność.
Obudził się w szpitalu. Niedługo potem przyszedł do niego pewien starszy pan wraz z dziewczyną którą uratował, opowiedział mu co się stało. Dziewczyna którą uratował była jego córką, chłopak z kataną jej bratem który miał ją ochraniać. Ale ona nudziła się więc postanowiła uciec bratu i pobiegać po lesie. Jej ojciec był pod sporym wrażeniem większość osób uciekłaby ratując własną skórę, a on uratował jego córkę Kimiko . Zaproponował mu opiekę nad nim, włączając w to jego trening. Nie mógł go adoptować ale dla Daisuke i tak było to bardzo wiele. Pan Hitsugaya był głową rodziny dlatego nikt nie negował jego decyzji, po za tym wszyscy domownicy byli pod wrażeniem odwagi chłopca i wdzięczni za uratowanie Kimiko. Inne szlacheckie rody w większość pogardzały nim ponieważ była oburzone ,że pierwszy lepszy chłopak z ulicy został przygarnięty, i będzie mieszkać w Seireitei. . Nie szczędzili mu szyderstw i obelg. Przez następne 3 lata Daisuke zdążył przesiąknąć nienawiścią i pogardą dla arystokracji, szanował jedynie swoją rodzinę która nie oceniała go przez pryzmat jego poprzedniego statusu. Chłopak nie był im dłużny i traktował ich podobnie, dlatego niechęć arystokracji powiększyła się jeszcze bardziej, próbowali uprzykrzyć mu życie tak bardzo jak się dało. Przez następne 3 lata  ciężko trenował pod okiem trenerów, jego trening ograniczył się jedynie do nauki fechtunku. Raz próbowano nauczyć go kidou, lecz skończyło się to zniszczeniem placu treningowego i spaleniem połowy pobliskich drzew, dlatego zrezygnowano z tego. W czasie tych 3 lat zaprzyjaźnił się bardzo z Kimiko. Kiedy chłopak opanował fechtunek bardzo dobrze, zapisano go do akademii shinigami. Kimiko była w jego wieku dlatego postanowiła zapisać się razem z nim, była oczkiem w głowie ojca, dlatego nie potrafił jej odmówić, kazał za to żeby Daisuke miał na nią oko i jej bronił.


Pieniądze: 1000 Ryo.

STATYSTYKI
Atrybuty:10+3(za wiek)=13
Siła: 7=5+1(shinigami)+1(wolne)
Szybkość: 12=5+2(shinigami)+5(wolne)
Zręczność: 11=5+6(wolne)
Wytrzymałość: 6=5+1(wolne)
Inteligencja: 5
Psychika: 5
Reiatsu: 6=5+1(shinigami)
Kontrola Reiatsu: 5

OGÓLNE

Udźwig: 70kg
Prędkość (śr.): 12km/h
Prędkość (max.): 34km/h
PŻ (Punkty Życia): 60
PR (Punkty Reiatsu): 30

Techniki
Magia:
Poznane Hadou:
Poznane Bakudou:

Umiejętności: Fotograficzna Pamięć,Oburęczność(wrodzona),Ulubiona Broń(katana),Sojusznik(Kimiko),Nadzwyczajna Uroda
Wady: Nieuk,Niepopularny(arystokracja),Niekontrolowane kidou

Nie jestem dobry w pisaniu tego typu rzeczy dlatego prosiłbym o jakąś konstruktywną krytykę.


Ostatnio zmieniony przez Kałabała dnia Sob 7 Wrz 2013 - 20:50, w całości zmieniany 14 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras



avatar

Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
140/140  (140/140)
Punkty Reiatsu:
425/425  (425/425)

PisanieTemat: Re: Daisuke Kaminari   Sob 31 Sie 2013 - 17:16

Wygląd: Skąpo, że tak powiem. Możesz opisać tutaj jeszcze znacznie więcej rzeczy.

Charakter: Tutaj zaś prawie nic nie napisałeś. Radzę przejrzeć zaakceptowane karty i poczytać tamtejsze charaktery i wyciągnąć wnioski czemu cudze są 3 razy dłuższe niż Twoje.

Historia: Ogólnie pisana w słabym stylu. Multum powtórzeń i takie zabawne błędy jak z "konta do konta" zamiast "kąta do kąta" jakbyś opisywał działanie pieniądza, a nie człowieka. Za to, jednak nie zwykłem dawać negatywów, lecz warto to poprawić.

- Długość historii jest mierna. Akceptowalna, lecz można tam opisać znacznie więcej rzeczy.

- Umiejętności muszą mieć swoje poparcie w historii, a ja w niej nie doszukałem się nawet krótkiej wzmianki o fotograficznej pamięci. Szczerze powiedziawszy czepiałbym się nawet ulubionej broni, bo wspomniałeś o niej tylko raz na całą historie pisząc, że dziadek trenował.

- 5 latek spieprza tak szybko, że dorośli bandyci, mafiozi nie potrafią go dogonić? Nie ma szans.

- Rozbita głowa nie powoduje śmierci. Gdyby jedyną rzeczą jaką spowodowało spadnięcie ze schodów była rozbita głowa to chłopak musiałby chwilę poczekać do śmierci, bowiem krew musiałaby wypłynąć w dostatecznej ilości. W wypadku upadków ze schodów sugerowałbym raczej skręcenie karku.

- Ród szlachecki podupadł i z seiretei przetransportowali się do 63 okręgu rukonu? Że tak powiem wątpię. Możliwym jest stracenie kasy, ale to przenosi się do 1 okręgu rukonu, a nie tak daleko. Za posiadłość szlachecką to oni prawdopodobnie mogliby wykupić cały 63 okręg.

- Załóżmy, że ród szlachecki podupada, nie ma kasy na życie, musi się zhańbić ucieczką do dalekich peryferii rukonu, a jeszcze przyjmuje kolejną japę do wyżywienia? Nie brzmi logicznie. Natomiast posiadanie katany, czyli bardzo drogiego sprzętu po sprzedaniu dachu nad głową to już w ogóle dla mnie abstrakcja ideologiczna.

No to ocena, która wydam jest oczywista. Negatyw
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kałabała





PisanieTemat: Re: Daisuke Kaminari   Sob 31 Sie 2013 - 17:59

Jestem dyslektykiem dlatego robię takie karygodne błędy. Dzięki za znalezieni ich,poprawię je i wtedy znowu się odezwę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys



avatar

Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Daisuke Kaminari   Sob 31 Sie 2013 - 20:46

Na początek napisze że jeśli jest Ci potrzebna jakakolwiek pomoc, daj znać na PM. Jeśli masz ochotę popracować, ja mam ochotę pomóc.

Wygląd: Sądzę że przydało by się nieco dopisać, albo dodać obrazek. W razie czego zapraszam do przejrzenia zaakceptowanych kart, zawsze można podpatrzeć prawda ?

Charakter: również radzę zerknąć do kart zaakceptowanych, zawsze łatwiej będzie jak zobaczysz o co nam chodzi.
Ekwipunek: z przedmówcą się nie zgadzam, i sądzę że żaden honorowy ród nie sprzedał by katany… Prędzej umarli by z głodu. Inna sprawa czy ród jest honorowy. Tak czy owak wyobrażam sobie że ktoś woli przymierać z głodu niż katane sprzedać… W sumie to całkiem filmowe :D Ronin (chociaż to nie ten przypadek), biedy, śmierdzący mistrz mający tylko miecz i bukłaczek z sake.
Niemniej żebyś miał katane, zdecydowanie będzie potrzebna lepsza karta, ale da się to zrobić.

Historia:
„-Zróbcie z nimi to samo co z tym,to będzie przykład dla innych,już nikt nie ośmieli się pomagać tym ścierwom z innych gangów!” – szczerze powiedziawszy ten element historii jest troszkę zabawny. Musieli by zabijać wszystkich od sklepikarzy, po fryzjerów i sprzedawców mleka normalnie… Wiem że to nie to samo co ratowanie życia, ale zabijanie rodziny tylko dla tego że robiła to co robiła zawsze jest nie teges. Jeśli chcesz utrzymać historie w tym klimacie to doradzam motyw:
1) Niechęć do zapłacenia haracza
2) okradanie bogatszych, kliniki zwykle są bogate… No i mają też masę rzeczy które można użyć jako narkotyki.

Nie wiem czy element historii na ziemi jest dla Ciebie ważny, ale może było by lepiej gdyby twoja postać „urodziła” się jako dusza w seretei ?

„.Po 1h rozmyślań „ – taka mała rada. Dużo lepiej wygląda jak byś napisał „po godzinie myślenia”.
Historia w gruncie rzeczy zła nie jest , przydało by się troszkę popracować nad samym stylem pisania.

Statystyki: Byłabym wdzięczna gdybyś rozpisał równanie każdej staty i w nawiasie opisał za co jest bonus.

Taka mała dygresja… Ja też podobno jestem dyslektyczką xD Ale w sumie nic z czym nie można sobie poradzić. Żeby było estetyczniej popraw przecinki, kropki o odstępy.

„Historia Daisuke rozpoczęła się w stolicy Japonii.Mieszkał ze swoją rodziną w niedużym domu na obrzeżach Toki,jego ojciec Hiroshi Kaminari był właścicielem małej klinik medycznej,zaś matka Nanami…” - przykłady zaznaczone na czerwono

W razie czego zapraszam do przejrzenia kilku kart. Czytałam je całe i są w porządku.
http://bleach.iowoi.org/t1890-shiba-tourou
http://bleach.iowoi.org/t1884-oscuridad
http://bleach.iowoi.org/t1790-haruaki-taitsu
http://bleach.iowoi.org/t1842-hottoaisu-hanabi
http://bleach.iowoi.org/t1684-shihouin-ayano
http://bleach.iowoi.org/t1379-kuchiki-kyosuke-shinigami
Na pewno jest więcej wartościowych kart, z których można brać przykład, te jednak pamiętam i wiem że są ok.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kałabała





PisanieTemat: Re: Daisuke Kaminari   Nie 1 Wrz 2013 - 17:50

Postanowiłem zmienić całkowicie charakter i historię postaci,mam nadzieję że tym razem lepiej mi wyszła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras



avatar

Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
140/140  (140/140)
Punkty Reiatsu:
425/425  (425/425)

PisanieTemat: Re: Daisuke Kaminari   Nie 1 Wrz 2013 - 19:50

Wygląd: Nadal mało moim zdaniem. Do tego spodnie jeansowe nie wchodzą w grę. Soul Society czasowo można by rzec, że znajduje się w feudalnej Japonii. Tam raczej są kimona i tego typu rodzaje odzieży. Za mało odnośników do umiejętności "nadzwyczajna uroda"

Charakter: Do posiadania najlepszych ocen fotograficzna pamięć nie wystarczy. Przykładowo do takiej matematyki czy fizyki wkuwanie rzeczy na pamięć jest mniej potrzebne niż logiczne myślenie. Poza tym mi się podoba.

Historia: i tu niestety jest gorzej. Stylistycznie lepiej, ale pojawiło się kolejne parę rzeczy, które mi się nie podobają.

- Biedna rodzina, która do tego ciężko zarobioną kasę wydaje na pomaganie innym ma środki, aby dać dziecko do dojo i opłacić naukę Kendo? Wydaje mi się to troche nielogiczne.

- 6 starszych chłopaków bije 14 latka (czyli podstawówka) i nikt na korytarzu nie idzie nakablować nauczycielom o bójce, a dzieciak musi uciekać przez co dochodzi do kolejnej bójki. - patologiczna ta szkoła strasznie.

No i ostatni akapit, który w zasadzie cały jest najeżony błędami i nielogicznymi wątkami:

- Zwykła katana, która nie jest zanpaktou nie jest w stanie zranić Hollowa
- Hollow to istna maszyna do zabijania. Zwykły chłopaczek na poziomie nawet zanim pójdzie do akademii nie ma z nim żadnych szans.
- Rukongai to znój, głód i ubóstwo. Natomiast do Twojej postaci przychodzi szlachcic i chcę Cię z tego wyciągnąć, a Ty mówisz "mam dwa warunki". Brzmi cholernie nielogicznie. Nawiasem mówiąc przydałoby się wyjaśnienie czemu Twoja postać nienawidzi arystokracji (tak jest w charakterze) mimo, że została przygarnięta przez ród szlachecki.

Umiejętności i wady:
- Nic nie wspomniałeś w historii o oburęczności ani o alergii.
- Coś mi nie pasuje. Masz wadę "nieuk" czyli zaczynasz bez kidou. Jako, że w historii nic nie wspomniałeś o próbach nauki to można spokojnie wyciągnąć wniosek, że nikt nie próbował Twojej postaci nawet sztuki rzucania zaklęć nie uczył. Skąd, więc wiadomo, że kidou, którego jeszcze nie dotknąłeś jest niekontrolowane?

Ogółem zostało Ci jeszcze sporo roboty. Życzę powodzenia, lecz negatyw zostaje :)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kałabała





PisanieTemat: Re: Daisuke Kaminari   Nie 1 Wrz 2013 - 21:52

Poprawiłem wymienione błędy. Czaras jeśli uważasz że nadal za mało odnośników do Nadzwyczajnej Urody to mógł byś mi podpowiedzieć co mogę jeszcze opisać bo szczerze nie mam za bardzo na to pomysłów?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna



avatar

Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Daisuke Kaminari   Pon 2 Wrz 2013 - 11:41

Pan Hitsugaya był jednym z niewielu którzy byli zachwyceni nowym członkiem jego rodzice, większość pogardzała nim ponieważ urodził się na ziemi, więc był niżej nawet od mieszkańców Rukongai.

To akurat lipa. W tym swiecie panuje wieczysty recykling. Raz zyje sobie taka duszyczka jako czlowiek na ziemi, pozniej trafia do zaswiatow, znowu na ziemie i tak w kolko. Szykanowanie kogos za pobyt na ziemi byloby sprawa dosc kuriozalna

na wiecznie odsłoniętym przez brak koszulki brzuchu

Znaczy, ze co? Polnagi chodzi?


Pozdrawiam,
Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kałabała





PisanieTemat: Re: Daisuke Kaminari   Pon 2 Wrz 2013 - 13:13

No bez przesady że pół nagi po prostu bez koszulki, mniej więcej tak jak Grey z Fairy Tail, lub Ace tylko że dodatkowo ten płaszczyk. Zmieniłem trochę ten powód nienawiści szlachty.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys



avatar

Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Daisuke Kaminari   Pon 2 Wrz 2013 - 15:55

„na wiecznie odsłoniętym przez brak koszulki brzuchu nie ma ani grama tłuszczu” – Jedna mała sprawa. Jak już będzie uczęszczał do akademii prawdopodobnie będzie potrzebował góry kimona. Mundurek szkolny wymaga obu części.. Fakt że twoja postać się buntuje, ale sądzę że w akademii shinigami dużo bardziej zwracają uwagę na dyscyplinę niż w naszych szkołach.. Na tą chwile jednak nie jest to duży problem.
Jako że nie mamy obrazka, trudno jest sobie wyobrazić to co próbujesz nam pokazać. Przydało by się znaleźć jakiś obrazek, albo dodać jeszcze małe szczegóły i jeden większy. Ten większy to kolor skóry i karnacja, mniejsze to np. kształt twarzy. Np. podłużna twarz o zarysowanej szczęce. Ale to też duży problem nie jest.
„Tam na ścianie wisiało olbrzymie ogłoszenie o nadchodzącym turnieju Kendo dla juniorów z olbrzymią nagrodą pieniężna.” – nie wiem jak jest w japonii, ale w Europie juniorzy za dużo niestety nie dostają.
Mimo że jego przeciwnicy byli silniejsi, nie mogli mu dorównać szybkością ani zręcznością. – Kendo nie wymaga siły, a oburęczność niewiele daje. Jeśli mnie pamięć nie myli kendo polega na tym że dwie ręce są na mieczu, nie balansuje się nim od ręki do ręki, tylko walczy klasycznie.
„Dzięki zwycięstwu wygrał pieniądze na operację siostry,” nie wiem jak poważna operacja to była, ale nie widzi mi się żeby w szkole można było aż tyle na sporcie zarobić. Jeśli nie chcesz usuwać wątku z wygraną daj że to nie byli juniorzy a zawody szkolne. Wygrał kase wyłożył przynajmniej część, pomogła fundacja i wszystko cacy.
„Z miasta wyłonił się jakiś wysoki młodzieniec w czarnym kimonie i kataną w bogato zdobionej pochwie przypiętej do pasa. Daisuke pomyślał że to pewnie strażnik i poradzi sobie z tym potworem lecz on stał jak skamieniały , widać było jak trzęsą mu się nogi.” – teoretycznie za siłę psychiczną i odwagę odpowiada psychika, a więcej niż twoja postać mieć nie można.,
„Zaszarżował znowu, uniknął zmiażdżenia stopą, odskoczył na bezpieczną odległość i spróbował ponownie. Odbił się od kolana Hollowa i przeleciał nad jego głową.” – nie jest to ani styl walki kedno, ani staty nie pozwalają na dużo ewolucji. Początkowo postacie to żółtodzioby, potęga przychodzi z czasem.

Chciałabym żebyś określił czy ów pan Hitsugaya był głową rodu czy szefem jakieś bocznej linii. Co więcej adopcje działają raczej rzadko. Może daj motyw że był to Pan z bocznej linii która zajmuje się ochroną rodu, a twoja postać uratowała własnym ciałem jego córkę czy coś ? Zobaczyli w nim potencjał na ochroniarza to go wzięli i zaczęli szkolić. Od taki mały pomysł bez przkokszonej walki ale z bohaterstwem.

Reasumując jest lepiej, poprawisz o czym pisałam (niekoniecznie zastosujesz przykłady, to tylko moja próba pomocy, a nie zmuszanie), i dam Ci neutrala.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna



avatar

Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Daisuke Kaminari   Pon 2 Wrz 2013 - 16:47

Nie wiem, jak wyglada Grey, czy Ace, a shinigami jako tako w ogole T-shirtow nie nosza. Totez probuje sobie wyobrazic, jak ten kadecina ma chodzic z gola klata i nie moge. Poza tym wszelakie pseudokapitanskie haori odpada. Trzeba miec dobry powod, by moc sobie pozwolic na razace odstepstwa od obowiazujacej normy.

Druga sprawa - gosc nienawidzi arystokracji z wzajemnoscia, a mimo to jakims cudem ktos go tam wpuscil. To, ze ktos walczyl o swoje zycie to ladnie, ale zeby od razu status mu nadawac zupelnie nic o nim nie wiedzac. Poza tym taka adopcja da sie odwrocic. Przyprowadza sie ludka z plebsu, ktory gardzi szlachta, okazujac im to. Szlachta tez ludka nie kocha. To zakladajac, ze ten caly pan Hitsugaya nie byl najznaczniejszym w swej rodzinie (a nie byl), to szczerze mowiac mniemam, ze szybko by z tej rodziny wylecial tam, skad przyszedl.

Psychika raczej nie za wysoka, totez mam watpliwosci, czy widzac pierwsza potwore w zyciu, ot tak by blyszczal heroizmem.

Co do poprawiania - poprawiles moze uwagi CZarasa w charakterze, ale nie w tekscie.


Pozdrawiam,
Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kałabała





PisanieTemat: Re: Daisuke Kaminari   Pon 2 Wrz 2013 - 17:30

Spoiler:
 

Na tym zdjęciu Kenpachi lata z gołą klatę bez najmniejszego problemu, o coś podobnego chodziło mi w kwestii mojej postaci.

,,Co do poprawiania - poprawiles moze uwagi CZarasa w charakterze, ale nie w tekscie."

O co dokładnie chodzi?Bo nie mogę zrozumieć, wydaję mi się że wszystkie uwagi poprawiłem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys



avatar

Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Daisuke Kaminari   Pon 2 Wrz 2013 - 17:37

Ależ oczywiście że nie ma. Z tym że on nie musi codziennie rano stawiać się w akademii shinigami, gdzie dostaje oceny za swoje zachowanie.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kałabała





PisanieTemat: Re: Daisuke Kaminari   Pon 2 Wrz 2013 - 17:41

Opisując jego ubiór miałem na myśli jego ulubiony strój w jakim jest mu najwygodniej. Po za akademią ma również własny czas dla siebie w którym może ubierać się tak jak mu się podoba.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys



avatar

Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Daisuke Kaminari   Pon 2 Wrz 2013 - 18:01

Jasne, dlatego też napisałam: " Jedna mała sprawa. Jak już będzie uczęszczał do akademii prawdopodobnie będzie potrzebował góry kimona". Jego czas wolny to jego sprawa.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kałabała





PisanieTemat: Re: Daisuke Kaminari   Pon 2 Wrz 2013 - 19:11

Okej poprawiłem wymienione błędy, proszę o ponowne przejrzenie i ocenienie karty.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras



avatar

Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
140/140  (140/140)
Punkty Reiatsu:
425/425  (425/425)

PisanieTemat: Re: Daisuke Kaminari   Pon 2 Wrz 2013 - 20:58

Dobra niech stracę, masz mojego Akcepta. Gratuluje :)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna



avatar

Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Daisuke Kaminari   Wto 3 Wrz 2013 - 17:35

A ja dalej na nie. Za slaba ta historia, zeby az glowa znacznego rodu zainteresowala sie przypadkowym biedakiem. 3 lata treningu na mistrzowski fechtunek? Potrenuj 30, to moze.


Pozdrawiam,
Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kałabała





PisanieTemat: Re: Daisuke Kaminari   Wto 3 Wrz 2013 - 17:54

Postać trenowała więcej niż 3 lata, trenowała przez całe dzieciństwo więc będzie to jak na moje oko mniej więcej 10 lat, jeśli to taki duży problem mogę zmienić na opanował dobrze fechtunek. A co do tej głowy rodu to nie był jakiś przypadkowy biedak, tylko biedak który stanął w obronie jego córki która jak zaznaczyłem była jego oczkiem w głowie i dzięki niemu przeżyła.
Wydaję mi się że gdyby ktoś ocalił jedną z najważniejszych dla ciebie rzeczy też nie szczędził byś mu zaszczytów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kałabała





PisanieTemat: Re: Daisuke Kaminari   Czw 5 Wrz 2013 - 16:34

Mógłbym prosić jeszcze paru MG o wypowiedzenie się na temat karty,bo jest jeden głos na nie i jeden na tak, i nie wiem czy mam coś poprawiać w karcie czy nie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys



avatar

Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Daisuke Kaminari   Czw 5 Wrz 2013 - 22:12

Przyznam że jest dużo lepiej niż było, zdecydowanie jestem zadowolona z tego tego jak do popraw się przyłożyłeś. Fakt że jestem przeciwnikiem postaci koksów, ale sadzę że na neutralną ocenę sobie zasłużyłeś.

Polecam żebyś imiennie do mg napisał z prośba, wiem że jeden pan jutro kartę Ci sprawdzi. Powodzenia



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna



avatar

Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Daisuke Kaminari   Pią 6 Wrz 2013 - 15:00

10 lat, to nadal nie 30. Chcesz wymiatac, niczym Musashi, to napisz karte godna tego. A jak ladujesz wszystko w dwie statystyki, to bedziesz troche szybczy, czy zreczniejszy, niz przecietna, ale zapomnij o muskulaturze adonisa - mozesz miec miesnie co najwyzej napakowane sterydami, a ich uzyteczna wartosc bedzie taka, jak statystycznego przechodnia. A juz na pewno odwagi nie starczy, zeby rzucac sie na potwora, gdy szkoleni wojownicy robia w portki.

Daisuke był bardzo podekscytowany biegnąc do szpitala (...) Malec dobiegł do szpitala i zapytał w recepcji gdzie jest jego mała
Siedmiolatek biegajacy samotnie po miescie? Tacy malo odpowiedzialni ci rodzice.

Tam na ścianie wisiało olbrzymie ogłoszenie o nadchodzącym turnieju Kendo dla juniorów z olbrzymią nagrodą pieniężna. (...) Jego rywale nie mieli najmniejszych szans lata treningu opłaciły się.
Jakie lata? Bez jaj... siedmiolatek nawet skoordynowany nadal jest malym dzieciakiem i nikt nie bedzie olbrzymich pieniedzy lozyl na turnieje malych dzieci.

Przypadkowy biedak nadal bedzie przypadkowym biedakiem, a wdziecznosc mozna wyrazic w setke zdecydowanie bardziej logicznych sposobow - podarowac stado wielbladow, zalatwic dobra posade, ostatecznie sypnac moneta. A tu od razu adopcja i to jeszcze z warunkami, ze zachowa nazwisko. No to Ty nie nalezysz do zadnego rodu - jestes na ich utrzymaniu, ot co. W dodatku, jak juz zaznaczylem - jak chcesz miec poparcie samego bossa rodowego, to trzeba sie postarac bardziej, niz tylko napisac 'uratowalem mu corke'. Bo pomysl Kamys moze i dobry, ale wykonanie musialoby byc lepsze.

No i nadal nie poprawiles w tekscie tych wspanialych ocen.

Pozdrawiam,
Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kałabała





PisanieTemat: Re: Daisuke Kaminari   Pią 6 Wrz 2013 - 19:52

Żeby być szybkim też potrzebne są mięśnie, nie mając dobrze umięśnionych nóg nie będziesz mógł osiągnąć dobrej szybkości na ten przykład. Może nie starcza odwagi ale głupoty pewnie by starczyło, co określiłem jasno w charakterze że jego odwaga graniczy z głupotą. Co do szpitala już dopisałem że jest obok szkoły a z turniejem zmniejszyłem nagrodę pieniężna. Według mnie najlepszą rzeczą jaką mógł dla niego zrobić to go przygarnąć w końcu Rukongai to podobno znój, głód i ubóstwo. Po za tym nie często spotyka się człowieka który jest w stanie poświęcić swoje życie za nieznajomą mu osobę więc nie tylko uratowanie jego córki wpłynęło na jego decyzję. Co do tego bycia na utrzymaniu moja postać należy do tego rodu tylko ma inne nazwisko. Wszyscy członkowie rodziny nie muszą przecież mieć tego samego nazwiska.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi



avatar

Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Daisuke Kaminari   Pią 6 Wrz 2013 - 20:06

Cóż mogę powiedzieć, miałem małą przerwę i zaczynam się zastawiać, czy w ogóle potrafię jeszcze dobrze sprawdzać karty postaci. Wierz mi jednak, że postaram się tak bardzo jak tylko umiem by kartę skrytykować w sposób konstruktywny.

Zgodnie z moją długoletnią tradycją wszelakie zastrzeżenia opiszę kolejno, w następujących po sobie punktach.

1. Dane:
Cóż, jak na kogoś mocno umięśnionego chłopak waży nieco zbyt mało. Oczywiście rozumiem, że ma w sobie mniej tłuszczu niż reklamowane jogurty dietetyczne, wciąż jednak pozostaje wiele innych rzeczy, które powinien mieć w swoim ciele a które wpływają na wagę. Osobiście próbował bym skorzystać z kalkulatora Body Mass Indeks (BMI) dla i określić punkt tuż przy nadwadze. Dlaczego? Otóż, wszyscy dobrze wiemy, że bycie niezwykle silnie umięśnionym potrafi naprawdę znacznie podnieść wagę.

2. Wygląd:
Podczas czytania do mojej niezbyt przydatnej łepetyny od razu zakołatało jedno pytanie: „czy twoja postać jest albinosem?”. Nosi wszystkie oczywiste ślady takiego właśnie splotu genu, niemniej nie zauważyłem typowego kłopotu z którym borykać muszą się tego rodzaju osoby. Zapewne wiesz już, o czym zamierzam powiedzieć – tak, chodzi mi o podatność skóry albinosów na słońce. Trudno jest mieć gładką, całkowicie białą skórę podczas ciężkiej pracy na słońcu. Dodatkowo taka właśnie ciężka praca szybko doprowadza do rogowacenia skóry. Przykład obserwuje nawet pisząc tego posta. Skóra na moich knykciach przypomina bowiem tarkę, a zawdzięczam to kilku lato niezbyt intensywnego trenowania karate. Innymi słowy ciekaw jestem, jaki jest powód niezwykłej odporności twojej postaci na wpływ warunków zewnętrznych. Może warto by to opisać?

Następne pytania jakie mam odnoszą się już konkretnych wyrażeń, a mianowicie:
„ nosi za to Hakama skróconą własnoręcznie, z tyłu do pasu trzyma przyczepioną katanę prezent od pana Hitsugaya”
Cóż, nikogo nie urażając brzmi to niepoprawnie i mało zrozumiale. Po 1. słowa z języka obcego, które nie zostały zaadoptowane do naszego traktuje się zawsze jako rzeczowniki męskie. To jest jednak jedynie mały szczegół. Większym jest fakt, że nie potrafię rozpoznać, czy spodnie skrócone zostały „ z tyłu, do pasa” czy też do pasa z tyłu trzyma katanę. Zwyczajnie konstrukcja zdania nadaje się do poprawy. Może coś w stylu:
„nosi za to skrócone własnoręcznie Hakama, sięgające nieco poniżej kolan. Za pasem na plecach zatknął katanę (…).”
„ oraz biały płaszcz z kapturem, podobny do kapitańskiego”
Z takim płaszczem zapewne był by spory problem. Widzisz, społeczeństwa takie jak Soul Society są raczej konserwatywne i bardzo poważnie traktują tradycję. Cokolwiek zbliżonego wyglądem do ubioru kapitana zapewne było by niemal niedostępne dla zwykłego ucznia z akademii. Może łatwiej będzie zrezygnować z „czaderskiego płaszcza a'la Ezio Auditore”? Ja przynajmniej uważam, że tak powinieneś zrobić.

3. Charakter:
Muszę przyznać, że zachęca objętością (od dawna nie było porządnych charakterów. Ludzie oduczyli się chyba pisać o uczuciach albo co? Podejrzewam, że to za sprawą sagi Zmierzch oraz wszędobylskich kucyków Pony.) należało by jednak popracować nad treścią.

Powiedz mi, ile masz lat? (oczywiście nie musisz odpowiadać, to pytanie ma tylko zbudować napięcie w wypowiedzi.) Ja siedemnastkę mam już za sobą na tyle dawno temu, by żałować że ten wiek minął, i na tyle niedawno, by dobrze pamiętać. Dla tego też nie wmówisz mi chłopie, że facet w takim wieku nie ogląda się za dziewczętami, no, chyba że odkrył w sobie inną orientację. To akurat się rzeczywiście zdarza (w takim wypadku wspomnienie o grupie przyjaciół jak sądzę powinienem potraktować niemalże dwuznacznie?). Oczywiście można założyć, że heteroseksualny nastoletni chłopak rzeczywiście nie spogląda na dziewczyny... ale to raczej nie będzie oznaczało pełnego zdrowia psychicznego. Zastanów się nad tym.

Dalej, oczywiście mam pewne konkretne elementy, do których się przyczepię:
„Mówi się że między odwagą i głupotą jest bardzo cienka linia Daisuke w swojej chęci pomocy innym często ociera się lub przekracza tą linie.”
Powinieneś popracować nad budową tego typu zdań. Brakuje tutaj interpunkcji nadającej sens wypowiedzi.
„okazuje on szacunek takiej osobie tylko jeśli mu czymś zaimponuje, w innym przypadku nie kryje swojej pogardy.”
To zdanie można zrozumieć dwojako:
Po pierwsze, zapewne zgodnie z planem, że szlachcic musi twojej postaci zaimponować by zasłużyć na szacunek.
Po drugie, zapewne w sposób kompletnie niezgodny z planem, według którego to twoja postać musi czymś zaimponować szlachcicowi, zanim zacznie szlachcica szanować. Musisz przyznać, że sens takiej wypowiedzi jest odległy od logiki.

4. Historia:
Wybacz, ale nie będę wyszczególniał wszystkich błędów gramatycznych w historii postaci. Jest ich całkiem sporo, chociaż mniej niż mi się początkowo zdawało. Zwymyślam Cię za to za nieścisłości fabularne w niej się pojawiające:

- Niezbyt często można zaobserwować jakiekolwiek znaczne kwoty, które można wygrać w turnieju dla juniorów. Nawet jeśli można na nich trochę zarobić, to raczej nie na turnieju z ogłoszenia. Spodziewał bym się raczej poważnej kwoty za zwycięstwo w turnieju o szczeblu wymagającym wcześniejszych kwalifikacji, na przykład na szczeblu krajowym. Poza tym... powiedz, czy nie było by jeszcze bardziej rozczulająco dla widowni, gdyby dzieciak zarobił ledwie kilka groszy, które w jego oczach wydawały by się majątkiem? W końcu czy w oczach dziecka tysiąc złotych to nie coś w rodzaju skrzyni pełnej złotych monet oraz innych precjozów?

- Nastolatek przewraca się, widzi swoje ciało na dole i od razu myśli tak: „O nie, tam jest moje ciało, więc umarłem i teraz będę żył wiecznie snując się po tych schodach!”. Cóż, wydaje mi się to troszkę naciągane. Zwykle mam wrażenie, że przyznanie się do własnej śmierci nie jest łatwe. Rozumiesz... człowiek mając jakąś tam świadomość i części umysłu będzie starał się odepchnąć od siebie myśl o śmierci wszelakimi sposobami. A może to tylko dziwny sen? A może walnąłem w łeb tak mocno, że mam halucynacje? Wszystko jest lepsze od „nie żyję i to już koniec”. Przynajmniej ja tak na sprawę patrzę, choć muszę się przyznać że nie mam wprawy w materii umierania, czego zapewne domyśliłeś się z łatwością.

- Hitsugaya Kimiko, potomkini rodziny szlacheckiej, biega tak po prostu po lesie gdzie pojawiają się puści? Bez obstawy? Bez ochroniarza? Cóż, troszkę dziwne nieprawdaż? Czyżby staruszek chciał pozbyć się dziewczyny, by móc komuś innemu przekazać swój ród? Trudno powiedzieć, ale jest to jedno z wytłumaczeń... prawda?

- Chłopak raniony w oko pluje krwią? Cóż, ciekawe. Podobną przypadłość można ostatnio zaobserwować w wysokobudżetowych serialach (nie besztając żadnego tytułu, chodzi mi o Grę o Tron – żenada... ).

- Nie przyjęcie nazwiska rodowego w zasadzie oznacza, iż twoja postać nie została zaadoptowana... przynajmniej ja tak to widzę. Oczywiście jeśli w feudalnej Japonii bywało inaczej, to przepraszam za mój brak wiedzy. Tutaj przydało by się zaklęcie przywołania pewnego Kota. Dla tego proszę Cię Tsuna popraw mnie, jeśli się mylę.

5. Ogólnie:
Masz pewną tendencję, która czyni nasz styl pisarski nieco podobnymi. Otóż, lubisz robić zlepieńce składane z bardzo wielu zdań. Wybacz, ale jest to doprawdy wielki błąd w chwili, gdy masz problemy z gramatyką i interpunkcją. Każde zdanie złożone wymaga precyzyjnego dobierania słów i dzielenia ich znakami przestankowymi. Inaczej całość wypowiedzi gubi swój sens. Większość zdań, które powyżej przytaczam jako błędne nosi właśnie znamiona takiego problemu. Trudno, bym wymienił wszystkie wypowiedzi konstruowane wadliwie z tego właśnie powodu. Dla tego proponuje Ci coś, co wydaje mi się dobrym rozwiązaniem – przestań składać kolosy słowne. Niech zdanie będzie krótkie, zwięzłe, ale z sensem. Wierz mi, lepiej jest napisać pięć zdań zawierających jakiś sens, niż jedno, które ów sens gubi. W związku z powyższym proszę, przy poprawianiu karty weź pod uwagę moją propozycję.

6. Statystyki:
Tutaj wszystko wygląda ok, choć muszę się nieśmiało przyznać, iż jako MG nie należę do osób dokładnych w tej materii. Zwyczajnie sądzę, że numerki i cyferki nie są najistotniejsze. Dla tego pozostawiam mądrzejszym ode mnie szczegółową ocenę tego punktu.

7. Umiejętności i wady:
Ze smutkiem stwierdzam, iż bateria w moim laptopie zaraz padnie, a mam jeszcze nieco pisania przed sobą. Dla tego też nie będę teraz sprawdzał czy wszystkie punkty statystyk pasują do umiejętności. Wybacz mi to uchybienie. Obiecuje, że poprawie się gdy tylko pozostała część karty zostanie poprawiona do akceptowalnego poziomu.

Ogólnie rzecz ujmując ocena NEGATYWNA. Czekam na poprawę. Powodzenia i w razie czego służę pomocą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kałabała





PisanieTemat: Re: Daisuke Kaminari   Pią 6 Wrz 2013 - 22:40

Okej poprawiłem wydaję mi się że wszystkie błędy,mam nadzieję że nie przegiąłem z interpunkcją w drugą stronę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Daisuke Kaminari   Sob 7 Wrz 2013 - 14:58

Meh, meh. Karta mnie nie olśniła, ale widać, że sporo pracowałeś, aby ją poprawić. To się chwali.
Też nie przepadam za postaciami koksów, lecz już w tym głowa Twojego MG, aby obedrzeć postać ze złudzeń (a pragnę zauważyć, że nasi mistrzowie są w tym naprawdę dobrzy) ;p

Daję małego akcepta na zachętę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Watanabe no Tsuna



avatar

Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Daisuke Kaminari   Sob 7 Wrz 2013 - 17:12

Poprawiasz tak sobie po kawaleczku, a moze reszta przejdzie, nie baczac na sens ogolny, logike i spojnosc. Niby bieda piszczaca, patologia wokol, a jednak nadal ten dzieciak biega samopas. Zamiast zastanowic sie nad tym, to przyblizasz szpital... w nastepnej iteracji bedzie w tym samym budynku?

Naprawde nie rozumiesz, ze probujesz zrobic jakiegos bohatera z siedmiolatka? Jaki turniej, jakie pieniadze? Z takimi dziecmi to sie co najwyzej pokazy organizuje, mozna dac pamiatkowy medal, a nie nagrody. Duzo silniejsi przeciwnicy... zwyciestwo otwierajace pasmo sukcesow...

Reszty nie zmieniles. Tak - w feudalnym swiecie to nazwisko stanowilo o rodzie. Swietnym przykladem jest John Snow ze wspomnianego przez Iza serialu. Wychowywal sie na rowni z reszta, ale bez nazwiska byl tylko bekartem i do rodziny nie nalezal.


Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kałabała





PisanieTemat: Re: Daisuke Kaminari   Sob 7 Wrz 2013 - 17:43

Co do tego szpitala postanowiłem to tak rozwiązać, nie widzę większego znaczenia czy przybliżę szpital ,czy dodam mu jakąś babcię,dziadka,nauczyciela czy Bóg wie kogo, żeby go odprowadził.

Co do tej nagrody pieniężnej. W USA organizowane są konkursy piękności dla dzieci od lat trzech, za pierwsze miejsce jest całkiem pokaźna nagroda pieniężna. Jest o tym program na TLC nazywa się bodajże ,,Mała piękność". Więc nie rozumiem czemu w Japonii nie mogło by być turnieju kendo z nagrodą pieniężna dla dzieci.

Co do rodu masz rację i będę musiał się zastanowić czy zmienić mu nazwisko czy wyrzucić z rodu.
Ale jakoś to rozwiążę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kałabała





PisanieTemat: Re: Daisuke Kaminari   Sob 7 Wrz 2013 - 20:54

Okej postanowiłem zostać jedynie na utrzymaniu rodu Hitsugaya, dlatego zmieniłem jedną umiejętność.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kałabała





PisanieTemat: Re: Daisuke Kaminari   Sro 11 Wrz 2013 - 19:57

I jak z tą kartą jest przyjęta czy mam robić jeszcze jakieś poprawki?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Daisuke Kaminari   

Powrót do góry Go down
 
Daisuke Kaminari
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Strefa Gracza :: Gracze :: Stare-
Skocz do:  
Forumotion.com | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | www.sosblogs.com