IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Kaz

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Kaz   Pią 28 Mar 2014 - 13:39

Postawiła wszystko na jedną kartę. Poprzedni udany atak dodał jej śmiałości i zaryzykowała zamiast gdzieś się schronić. Myślała, że zdąży i że druga Hotaru powstrzyma pustego przed rzuceniem cero.
Miała nadzieję na jedno, a stało się drugie.
Wraz z uderzeniem cera przyszedł ból i przez jedną straszną chwilę pomyślała, że jest już po niej. Szarpnęło ją do tyłu, ale wciąż żyła. Łykała chciwie powietrze walcząc z opadającą na nią słabością.
Cholera... jak to boli, jak piecze! Czemu była taka głupia i zdecydowała się na bezmyślną szarżę?
Zacisnęła zęby z bólu i złości na samą siebie. Podniosła wzrok, aby zobaczyć co z pustym i drugą Hotaru.
Chciała się dźwignąć na nogi by ponownie stanąć do walki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Kaz   Sob 29 Mar 2014 - 16:58

Wybrała jedno z najgorszych możliwych rozwiązań. Rzuciła się nonszalancko na pustego licząc na to, że będzie w stanie trafić go nim on wykona cero. Czerwony pocisk został wystrzelony o wiele szybciej niż ona sama się spodziewała, przez co została trafiona.
Uderzenie okazało się strasznie mocne. W locie wykonała jeszcze obrót i upadła na brzuch. Ból był tak mocny, że nie wiedziała, czy to tylko zasługa pocisku i oprzeń, czy czasem nie ma jeszcze połamanych żeber. Nie miała jednak teraz głowy do tego, by zastanawiać się co jej dokładnie dolega. Spięła się i postanowiła się podźwignąć i kontynuować walkę.
Udało jej się podnieść wzrok, lecz widok nie należał do przyjemnych. Mogłaby przysiąc, że widziała jak pusty się uśmiecha! A może to tylko jakieś omamy... Na pewno jednak widziała jak druga Hotaru drży z przerażenia, spoglądając ze łzami w oczach na towarzyszkę. Rzuciła się rozpaczliwie do ataku, unosząc swoją katanę. Pusty jednak nie próżnował, zaczął biec w kierunku Kimury. Okazało się, że mimo ran jest szybszy od roztargnionej shinigami. Uderzył ją zdrowa łapą, po czym poleciała wprost na stary dąb.
Hotaru próbowała się podnieść. Szło jej opornie, jednak udało się jej niemal wstać. Zaraz jednak poczuła, że siły ją opuszczają, a przed oczami zaczęło robić się ciemno. Przed swoim upadkiem zdążyła tylko zobaczyć niewyraźne niebieskie światła w większej liczbie. W tym stanie mogła pomyśleć, że są to jakieś ogniki lub im podobne stworzenia.

~~~~
Obudziła się w ciemnym pomieszczeniu. Wyglądało na jakąś starą piwnicę lub coś w tym rodzaju. Nie mogła się lepiej przyjrzeć bowiem jedynym źródłem światła było małe okienko. Przy próbie poruszenia się odkryła, że jej ręce są związane i przymocowane do czegoś. Nie było ani widać, ani słychać nikogo.


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Kaz   Sob 29 Mar 2014 - 18:31

Była słaba. Tak bardzo bezsilna, że nie potrafiła pójść na pomoc towarzyszce. Próbowała się poderwać, ale ciało nie słuchało. Przeklęła je i swoją głupotę przez którą ktoś inny znalazł się w niebezpieczeństwie. Była tak słaba, że zaczęła źle widzieć, bo wydało jej się, iż twarz pustego przecina uśmiech. Ale to niemożliwe. Te bestie są bezrozumnymi mordercami. Nim zapadła w ciemność ujrzała jeszcze światła. Co to? Nie... nieważne. Pozostał tylko cichy mrok.

***

Huh, jednak żyję. To była pierwsza myśl jaka zaświtała jej po pobudce. Potem zaczęła się zastanawiać gdzie się znajduje i dlaczego kurcze ma skrępowane ręce. W umyśle jej się przejaśniało.
Pusty... on byłby ją zjadł. Ktoś musiał go pokonać albo odpędzić i zataszczyć Hotaru tutaj. Hotaru... gdzie jest druga Hotaru?!
Zaczęła się szarpać próbując wyswobodzić ręce.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Kaz   Pią 4 Kwi 2014 - 11:56

Po przebudzeniu mogła się cieszyć, że nadal znajduje się wśród żywych. Ulga była jednak tylko chwilowa, bowiem wyglądało na to, że ktoś ją porwał. W końcu chyba żaden hollow nie związuje swoich ofiar i nie zanosi do jakiejś piwnicy, czy bóg jeden wie co to za pomieszczenie.
Pomyślała też co z drugą Hotaru. Niestety, ale ciężko było stwierdzić, czy znajduje się tutaj z nią. Pomieszczenie było na tyle małe, że usłyszałaby ją, chyba, że tak jak ona sama przed chwilą, była nieprzytomna.
Próby oswobodzenia na niewiele się zdały. Więzy były silne i nie sposób było ich rozerwać. Mimo wszystko próby te przyniosły pewien skutek. Hotaru nic nie czuła. A przecież powinna... w końcu oberwała z cero. Na brzuchu zostało tylko zaczerwienienie, a poza tym jedynym śladem po ataku pustego było postrzępione ubranie.
Tymczasem usłyszała jakiś potężny, odrobinę zachrypły głos. Był zdecydowanie oburzony, ale przez dobrą chwilę Hotaru nie była w stanie usłyszeć co mówi. Wkrótce do jej uszu dotarły niektóre słowa.
- Jak oni mogli to zrobić?! To było ich pierwsze samotne polowanie i od razu takie wybryki. To niedopuszczalne!!! - grzmiał. Przytaknął mu ktoś o znacznie cichszym i nieśmiałym głosie.
- Tak, zdecydowanie. - brzmiał trochę jakby się bał.
Nagle usłyszała otwierane drzwi. Zrobiło się trochę jaśniej, a do sali weszło dwóch mężczyzn.


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Kaz   Pon 7 Kwi 2014 - 18:17

Ten kto ją związał znał się na swojej robocie. Może powinna wzmocnić się reiatsu? Póki co najważniejsze było dowiedzieć się gdzie jest, kto ją porwał i gdzie znajdowała się druga Hotaru.
Niestety, ale raczej przyjaciel jej tutaj nie zataszczył i nie związał. Pusty zjadłby ją od razu, więc chyba znalazła się w rękach ludzi. Tak przynajmniej na szybko sobie wymyśliła.
Usłyszała głosy, a chwilę później ujrzała ich właścicieli.
Nic nie mówiła. Zmierzyła tylko nieznajomych wzrokiem, aby dowiedzieć się o nich czegoś więcej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Kaz   Wto 8 Kwi 2014 - 9:25

Dwoje mężczyzn nie odzywało się przez chwilę. W końcu starszy i większy z nich się odezwał.
- Cóż, myślałem, że będziesz bardziej ciekawa tego gdzie jesteś. Ale ale, wybacz. Gdzie moje maniery. Jestem Nakahara Daiki, a ty znajdujesz się właśnie w mojej posiadłości. - zrobił małą przerwę. Teraz, gdy jej oczy już przyzwyczaiły się do światła, mogła dostrzec więcej szczegółów. Obaj mężczyźni byli bardzo schludni, ubrani w garnitury. Wyższy z nich, ten który się przedstawił, miał atletyczną budowę ciała, lecz swoje złote lata miał chyba za sobą. Na oko miał jakieś 50-60 lat. Drugi natomiast był znacznie niższy, a z wyglądu przypominał przebiegłego szczura. Kruczoczarne włosy i spiczasty nos tylko dopełniały to wrażenie.
- Najpierw muszę panią przeprosić za to całe zamieszanie. Nie powinna się pani tutaj znaleźć. Jednak te ekhm, środki bezpieczeństwa, musieliśmy zastosować, gdyż różnie mogłaby pani zareagować po ocknięciu się. W końcu nie każdy shinigami ma okazje być gościem w posiadłości Quincy prawda? - zachichotał pod nosem. - Musze jednak od razu zapewnić. Ta sytuacja jest wynikiem ogromnego nieporozumienia, a zarazem głupoty. Nie chcemy pani skrzywdzić. - mówił dalej, cały czas spokojnie i dość powoli. Zdawał się całkiem miły oraz przyjazny.


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Kaz   Wto 8 Kwi 2014 - 13:28

Quincy? Czy to ten buntowniczy ludzki ród, który został przetrzebiony przez shinigami ileś lat temu?
To chyba trafiła niewiele lepiej niż gdyby miała wpaść w ręce pustego. Chociaż... ten mężczyzna sprawiał nie najgorsze wrażenie. Ten starszy mężczyzna sprawiał dobre wrażenie i mówił ładne rzeczy, ale słowa to jedno, a czyny drugie. Teraz powinna się uspokoić i uważać na to co mówi.
- Więc... to panowie uratowaliście mnie przed pustym. - Zaczęła ostrożnie. - Dziękuję za to i zapewniam, że moja reakcja jest jak najbardziej rozsądna. Chciałabym się tylko dowiedzieć gdzie jest druga shinigami, która mi towarzyszyła.
Tak, musi być uprzejma i przemawiać ze spokojem żeby jej zaufali i uwolnili z więzów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Kaz   Wto 8 Kwi 2014 - 15:55

Hotaru pamiętała, że na lekcjach akademii było trochę wspominane o quincy, jednak nie było tego za wiele. Może w soul society myślą, że całkowicie wyginęli? Tak czy siak, wiedziała, że ich lud został solidnie przetrzebiony, bowiem shinigami wybili ich niemal co do jednego. Nie pamiętała za wiele z tego dlaczego doszło do takich czynów, jednak w obecnej sytuacji lepiej starać się być ostrożnym.
- Nie. To nie my panią uratowaliśmy. Zrobili to moi wnukowie. Było to z jednej strony lekkomyślne, ale z drugiej strony, gdyby nie to to obie panie byłyby już martwe. Pani przyjaciółka jest właśnie u naszego medyka, została trochę poturbowana, ale nic jej nie jest. - mówił cały czas ze spokojem. Uczynił mała przerwę czekając na ewentualne pytania. - Zapewne musi pani się zastanawiać, dlaczego was nie zabiliśmy, tylko dostarczamy pomocy. Otóz mamy dość zatargów z shinigami. Nigdy nie podobały mi się te wojny, kłótnie. Teraz nadarza się doskonała okazja by podreperować nasze stosunki. Dlatego postanowiłem was obie ugościć, byście przez noc mogły się zregenerować i powrócić do społeczności dusz. - po swojej wypowiedzi uśmiechnął się tylko przyjaźnie. Nic nie wskazywało na jakąkolwiek wrogość w tym człowieku, co było niezrozumiałe ze względu na przeszłość quincy oraz bogów śmierci.
- Sato, rozwiąż panią... jak pani właściwie na imię? Mniejszym mężczyzna okrążył dziewczynę i zaskakująco szybko rozwiązał jej ręce dzięki czemu mogła cieszyć się teraz pełną swobodą ruchów. Nakahara podał jej rękę, by pomóc jej wstać.


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Kaz   Wto 8 Kwi 2014 - 17:11

To wszystko brzmiało stanowczo zbyt pięknie, ale... czemu mieliby kłamać? W końcu byli ludźmi, a z tego co pamiętała quincy i shinigami mieli jednego wroga - hollowy.
W dodatku oswobodzili je z więzów. Przez kilka sekund się wahała, ale ostatecznie pozwoliła mężczyźnie, aby pomógł jej wstać i chwyciła jego rękę.
- Nazywam się Mahiwa Hotaru. Jestem z trzynastej dywizji - powiedziała, chociaż wątpiła, aby kojarzyli jej oddział. - Czy mogę zobaczyć się z koleżanką. No i... - Sięgnęła do pasa, tam gdzie zazwyczaj trzymała zanpakuto. - Mogę odzyskać moje zanpakuto?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Kaz   Wto 8 Kwi 2014 - 18:17

Mężczyzna chwycił ją dość delikatnie i pomógł wstać.
- Mam nadzieję, że panie mi zaufają. Mimo tych okoliczności myślę, że nie będzie między nami nieporozumień. - gestem zapraszającym wskazał jej na korytarz, do którego drzwi uprzednio otworzył.
- Tak tak, wszystko na górze. Nie będziemy chyba dalej rozmawiać w tej piwnicy. - powiedział stanowczo. Korytarz był śnieżnobiały i długi na jakieś sześć, siedem metrów. Dalej weszli na schody i skierowali się do salonu. Ten był dość przestronny. Ściany pomalowane były na stonowaną zieleń, dzięki czemu nic nie raziło po oczach. Pod jedną ze ścian znajdował się kominek, w którym przed chwilą musiał zostać rozpalony ogień, bowiem niektóre kawałki drewna były tylko nadpalone. Na środku pokoju stał sporych rozmiarów stół, przy którym spokojnie zmieściłoby się z dziesięć osób, lub nawet więcej.
- Proszę usiąść. - odsunął jedno z krzeseł - Proszę powiedzieć, czego sobie pani życzy do jedzenia, a mój lokaj oraz kucharz wszystkim się zajmą. - powiedział wesołym tonem i odwrócił się. - Ach, byłbym zapomniał. Pani koleżanka powinna się zjawić lada chwila. Przepraszam na moment, pójdę po waszą broń. - po wypowiedzeniu tych słów, wyszedł. Tymczasem pozostał mniejszy z mężczyzn, który wyraźnie czekał na jakieś zlecenie od młodej shinigami. Na twarzy gościł uśmiech, który był strasznie sztuczny, dzięki czemu nawet trochę przerażający.


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Kaz   Sro 9 Kwi 2014 - 15:05

Skinęła głową potwierdzając, że nie zależało jej na nieporozumieniach. Dała się zaprowadzić do pokoju, który wyglądał całkiem przytulnie. Chyba niepotrzebnie się bała. Ci ludzie zdawali się być w porządku.
Usiadła na wskazanym miejscu.
- Och, nie chcę zrobić kłopotu, to znaczy zjem wszystko.
Raany, co ona wygaduje. Uśmiechnęła się niepewnie do mężczyzny. Chętnie by coś zjadła, ale nie bardzo wiedziała co ci ludzie jadają. Oby tylko nie owoce morza. Nie cierpiała skorupiaków, ośmiornic i innych oślizgłych obrzydliwości.
Starszy mężczyzna zostawił ją samą z drugim człowiekiem, który był trochę przerażający. W dodatku przypominał jej trochę szczura, a gryzoni nienawidziła jeszcze bardziej od owoców morza.
- Ehehe, jeszcze raz dziękuję za ratunek. Bez waszej pomocy stałybyśmy się obiadem dla pustego - powiedziała przerywając męczącą ciszę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Kaz   Sob 12 Kwi 2014 - 10:33

Skinął tylko porozumiewawczo głową i również wyszedł na chwilę. Hotaru miała chwilę czasu by przemyśleć całą tą sytuację oraz by podziwiać pomieszczenie w którym się znalazła. Było tam kilka średnich rozmiarów obrazów, głównie przedstawiających górskie krajobrazy. Innymi rzeczami na których można by zawiesić oko były kryształowe klosze. Pięknie się prezentowały, a w dodatku całkiem przyjemnie rozpraszały światło, dzięki czemu cały pokój był równomiernie oświetlony.
Po jakichś pięciu minutach przyszedł szczurzy lokaj, niosąc dwie miski miso oraz tonkatsu. Postawił jedne przed nią, drugie zaraz obok oraz życzył smacznego, po czym znów się ulotnił. Zaraz po nim do sali weszła Kimura. Wyglądała na całkiem zdrową, jedynie miała bandaż na jednej z rąk. Na widok swej towarzyszki od razu rozpromieniała.
- Oh, tak się cieszę, że mogę Cię w końcu zobaczyć. - przywitała ją ciepło. - Nic Ci nie jest? - zapytała, po czym dosiadła się obok niej i zaczęła jeść.


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Kaz   Sob 19 Kwi 2014 - 19:47

Nie miała nic przeciwko wyjściu mężczyzny kojarzącego się, że szczurem. Od razu poczuła się pewniej i zaraz zaczęła badać pokój. Wyglądało na to, że ci quincy biedy nie klepali. Takiego bogactwa nie widziano nawet w najlepszych okręgach rukonu. Ale ale, nie powinna teraz rozwodzić się nad wystrojem pokoju. Powinna zastanowić się co dalej... Cóż, jeśli quincy dotrzymają słowa wszystko powinno skończyć się dobrze. Zresztą chyba nie bawiliby się w miłe traktowanie gdyby chcieli im zrobić krzywdę. No chyba, że chcieli je utuczyć, aby potem zjeść! Nie... to głupi pomysł.
Wtedy pojawiła się jej imienniczka. Hotaru szybko doskoczyła do niej by sprawdzić w jakim stanie się znajduje. Z ulgą odkryła, że nic poważniejszego chyba jej nie dolega. Powróciła na swoje miejsce.
- Ze mną w porządku raczej. - Spojrzała na przyniesione jedzenie i po chwili dołączyła do koleżanki w jego spożywaniu. - Co o nich myślisz? Znaczy się o tych quincy - rzekła cicho znad miski z pożywieniem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Kaz   Sob 26 Kwi 2014 - 16:09

- Pojęcia nie mam, wydają się całkiem spoko. - rzuciła pośpiesznie. Zjadła trochę zupy po czym dodała:
- Ten starszy facet wydawał się całkiem przyzwoity i miły. Zajęli się nami, opatrzyli rany. Choć z drugiej strony nie jestem w stanie zrozumieć tej pomocy, w końcu shinigami niemal doszczętnie ich wybili. Nie powinien chcieć się mścić? - dodała. Istotnie, Kimura miała wiele racji.
Z oddali dało się usłyszeć coraz to głośniejsze głosy i kroki.
- Nie! Miejcie trochę kultury! Poza tym to będzie forma waszej kary. Tylko nie myślcie sobie, że to jedyna z nich! - mówił Nakahara. Drzwi do pokoju otworzyły się, a do pomieszczenia wszedł starszy mężczyzna i dwóch młodzieńców.
Spoiler:
 
Daiki wręczył dziewczynom ich katany.
- Ci oto chłopcy was uratowali. To moi siostrzeńcy, Kenji oraz Hayate. - powiedział uprzejmie.
- Tsa, uratowali... - burknął jeden z nich. Starszy quincy walnął go otwartą ręką w głowę. - Cholera, zachowuj się! Przepraszam was.


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Kaz   Pon 28 Kwi 2014 - 18:33

- Hmm, może są ponad to? W końcu jakby nie patrzeć to nie my osobiście walczyliśmy przeciw ich klanowi, więc mszczenie się na nas byłoby dosyć... niefajne. - Podrapała się po głowie nie mogąc znaleźć lepszego wytłumaczenia czemu ci quincy nie zadźgali ich przy pierwszej okazji.
Tymczasem w pokoju zrobiło się trochę tłoczno. Przyszedł jeden starszy i dwóch młodszych. Hotaru obdarzyła ich zaciekawionym spojrzeniem. Szybko okazało się, że to tym młodzikom zawdzięczają życie.
- N... nic się nie stało - powiedziała nieco zaskoczona ostrą reakcją nestora. - W końcu to dzięki nim nie skończyłyśmy w brzuchu pustego.
Uśmiechnęła się z wdzięcznościom do młodszych quincy. Co prawda nie do końca odpowiadali jej wyobrażeniu o pięknym i mężnym samuraju ratującym dziewice w opałach, ale cóż... w ogóle powinna się cieszyć, że ktoś raczył ją uratować.
Co ważniejsze jednak odzyskała swoje asauchi. Pogładziła pieszczotliwie sayę, po czym zatknęła broń za obi, czyli tam gdzie było jej miejsce.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Kaz   Pią 2 Maj 2014 - 16:45

- No nie mam pojęcia. Jak dla mnie to i tak straaasznie dziwne, że tak bez niczego się nami zajmują. - powiedziała i znów powróciła do jedzenia. Jednak gdy tylko gospodarz wszedł do pokoju wraz z młodzikami, to skończyła jeść i obdarzyła ich zaciekawionym spojrzeniem. Mogłaby przysiąc, że Kimura zaczerwieniła się i patrzyła na chłopców z nutką pożądania.
Gdy Hotaru obdarzyła ich swoim uśmiechem, Ci patrzyli się na nią jak gdyby co najmniej zabiła im rodziców. Chyba niezbyt byli zadowoleni z całej tej sytuacji. W takim razie dlaczego w ogóle je ratowali? To na razie pozostawało tajemniczą kwestią.
- Nie zginęłyście tylko dzięki wujowi! Wolelibyśmy sczeznąć niż ratować shinigami. - wykrzyczeli równo i niemal wybiegli przez drzwi. Gdy ich kroki ucichły odezwał się Nakahara:
- Strasznie was przepraszam, ale oni nie podzielają mojego zdania odnośnie waszej wizyty tutaj. Jednak nie obawiajcie się, możecie zostać tutaj ile chcecie. - rzekł wyraźnie zirytowany zachowaniem siostrzeńców.


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Kaz   Czw 22 Maj 2014 - 9:01

Jak się okazało tych chłopaczków nie można było nazwać samurajami na białym koniu. Oj, stanowczo nie...
Spojrzała nieco zdumiona za znikającymi, a właściwie uciekającymi quincy. Hmm, strasznie dziecinni, pomyślała. Nie poczuła złości z powodu takiego niegrzecznego zachowania, bardziej smutek, że ich wybawcy mają taki stosunek do shinigami.
- Cóż, i tak jestem im wdzięczna - powiedziała uśmiechając się do starszego quincy. - W sumie to chyba nie powinniśmy nadużywać gościnności. I tak już wiele wam zawdzięczamy. - Spojrzała na koleżankę żeby zobaczyć co ona o tym myśli.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Kaz   Pią 30 Maj 2014 - 21:06

Chwilę po ucieczce małych samurajów w pokoju zapanowała cisza. W trakcie niej Hotaru przez chwilę wyczuła zbiorowisko sporego reiatsu. Była to tylko króciutka chwila i nie była w stanie stwierdzić, czy inni też to poczuli. Nic na to nie wskazywało.
Starszy mężczyzna uśmiechnął się lekko i powiedział:
- W takim razie chyba nie pozostaje mi nic innego jak się z wami pożegnać. Miło mi było was tu gościć, choć nie były to zbyt miłe okoliczności. - zręcznym gestem prawą ręką wskazał dziewczynom drzwi, które im przytrzymał. Następnie zaprowadził je korytarzem do wyjścia z posiadłości.
Ledwie zdążył dotknąć klamki, kiedy nastąpił wybuch. Drzwi wyleciały z zawiasów, jednocześnie odrzucając Nakaharę kilka metrów w tył. Potężny mężczyzna, mimo swego wieku, zdołał utrzymać się na nogach, a raczej kolanach. Wiele więcej Mahiwa nie zobaczyła. W pomieszczeniu zaczął szybko rozchodzić się czarny jak smoła dym, a w domu słychać było okrzyki siostrzeńców gospodarza. W ciemności zdołała tylko dostrzec jakiś strasznie duży, zakrzywiony jasny kształt. Jednak zaraz po tym ktoś ją złapał w talii i skoczył szybko, przy czym słychać było charakterystyczny świst.
Odkaszlnęła. Znalazła się przed domem, który okazał się być sporą rezydencją. Obok siebie zobaczyła swoją towarzyszkę, równie zdezorientowaną, oraz nieznanego shinigami. Przed domem widziała zarys trzech postaci, które rzucały jakieś zaklęcia, choć nie była tego pewna, bowiem cały czas unosił się tam dym.
- Nie miałyście szczęścia co do pierwszej misji. A teraz dalej, wynosimy się stąd. Trzeba was stąd ewakuować. - powiedział wysoki blondyn, który stał obok nich.


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Kaz   Nie 8 Cze 2014 - 18:52

Była ukontentowana, że już odchodzą. Wydawało się, że mimo słów staruszka wcale nie są tu takimi mile widzianymi gośćmi. Przynajmniej nie przez wszystkich. No i jakby nie patrzeć to wciąż były na patrolu i zamiast się obżerać powinny zdać raport komu trzeba.
Ukłoniła się więc grzecznie gospodarzowi i ruszyła ku wyjściu.
Gdy szli korytarzem nieco niepocieszona myślała o swoim pierwszych przygodach jako pełnoprawny shinigami. Nie poszło tak gładko jakby sobie tego zażyczyła. Huh, gładko... chyba za słabo się wyraziła biorąc pod uwagę, że jeszcze trochę i obie Hotaru skończyłyby w żołądku pustego.
Powinna wynieść naukę z tej nocy, aby na przyszłość uniknąć podobnego niebezpieczeństwa. Póki co jednak chętnie umieściłaby swoją szczupłą osobę na jakiejś macie. Taki natłok wrażeń był zdecydowanie męczący.
Wnet leniwe rozmyślania zostały ścięte przez szybko następujące po sobie wydarzenia. W pierwszej chwili pomyślała, że to puści atakują. Chwyciła rękojeść katany, lecz wtedy coś porwało ją do góry.
Świat się zamazał, a gdy wrócił do normy okazało się, że znajdują się poza domem quincy.
To nie byli puści, lecz shinigami. Nieco zdezorientowana spoglądała na rezydencję, gdy wszystko ułożyło się w całość.
- N-nie - wyksztusiła z siebie i stanęła naprzeciw jasnowłosego shinigami. - Nie rozumiecie. Oni nam pomogli! - Rozpaczliwie wskazała na dom. - Gdyby nie oni zostałybyśmy pożarte przez pustego! - Odnalazła wzrokiem drugą Hotaru poszukując u niej wsparcia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Kaz   Sro 11 Cze 2014 - 20:19

Jej pierwszego patrolu w świecie żywych raczej nie można zaliczyć do udanych. Jak na razie ciągnęła się za nią fala niepowodzeń, a teraz nie mogła nawet spokojnie opuścić domu quincy.
- Nie mnie to oceniać maleńka. - odpowiedział bardzo spokojnym tonem. Wysoki blondyn wyglądał na bardzo wyluzowanego, a w ustach trzymał jakiś mały szpikulec. - Dostałem zadanie... - urwał na chwilę i odskoczył krok w bok omijając niebieski pocisk, który wyleciał z domu. Wyglądało na to, że rozgorzała tam mała bitwa. Mieli szczęście w nieszczęściu, że posiadłość Nakahary była spora, toteż żaden z żywych raczej nie zauważył walki prowadzonej tutaj od kilku chwil. - ...i mam zamiar je wykonać. Jeśli macie jakieś obiekcje, to zgłoście je potem do waszych przełożonych.
Shinigami wyjął zanpakutou i wykonał nim ruch przypominający przekręcanie klucza w drzwiach. Zaraz po tym, przed nimi rozsunęły się drzwi, z których dobiegało bardzo jasne światło. Hotaru zdołała ujrzeć także czarnego motyla, który miał ich przeprowadzić przez Dangai..Blondyn oparł broń o prawe ramię i rzekł:
- No, możecie się pakować z powrotem do domku. Panie przodem.


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Kaz   Sro 11 Cze 2014 - 20:45

Koniec! Koniec, koniec, koniec. Dziękujemy za uwagę.

Myślę, że materiału jest dosyć, aby wystawić ocenę. Jak dla mnie można dać Ci mg, ale na dogłębną analizę i ocenę będziesz musiał poczekać kilka dni, bo w tym tygodniu mam dwa egzaminy i zaliczenie, więc obecnie jestem zawalony nauką ;p
Może tymczasem jakiś inny mg się wypowie.
A... i takie jedno moje pytanko. Co byś zrobił gdyby Hotaru postawiło pobohaterować i poprzez wtargnięcie w sam środek zamieszania próbowała przerwać walkę pomiędzy quincy a shini? ;p
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Kaz   Sro 11 Cze 2014 - 21:31

Jeśli udało by się jej umknąć shinigami który ma ją eksortować, to napatoczyłaby się na siostrzeńców Nakahary, a Ci raczej nie przepadają za nią, jak i shinigami w ogóle. Przerwać walk jej by się nie udało, ale pewnie mogłaby powalczyć z jednym z braci, a wynik walki to już kwestia postów + kostki.


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Kaz   Sro 11 Cze 2014 - 22:11

Cytat :
- No, możecie się pakować z powrotem do domku. Panie przodem.

Jakie to niejaponskie...

Cytat :
Zanpakutou:
Sēji no Kasai (Mędrzec płomieni)

Padasz, jak wielu innych, ofiara amerykanizmow. Seiji jest zjaponizowana wersja angielskiego [sage], ktore medrca owszem w jezyku angielskim oznacza, ale Japonczyk uzylby pewnie innego slowa. Kasai to nie do konca plomienie. Slownik mowi mi, ze [pożoga] bylaby bardziej odpowiednia. No i [seiji no kasai] to raczej plomienie medrca, niz na odwrot.

Cytat :
W uwolnionej formie miecz przybiera kształt sierpa, który jest długi na około jeden metr. Brakuje mu tsuby, czy też rękojeści, jest tylko owinięty tkaniną w kolorze czarnym.

To co tam z tego sierpa zostalo? Samo ostrze?

Cytat :
wokół niego pojawia się koło ognia o średnicy około metra. (...) ogień przyjmie formę wilków

Ze jak? Skad tu nagle wilki i dlaczego?

Cytat :
Grzbiet zdobi bujna szara grzywa, która w rytm wiatru powiewa na prawo i lewo

A jak wiatr wieje prosto w paszcze, to tez na boki powiewa? :-P

Cytat :
Jeśli o nią chodzi to brakuje tam opisu dalszego życia chłopaka, tego jak umarł etc. To, że postać tego nie pamięta to nie znaczy, że nie trzeba o tym wspominać.

Rzecz o historii w ocenianej kp. Nie, nie trzeba. Historia powinna byc logiczna i ciekawa. Pokazac, ze czlowiek potrafi pisac tworczo i z sensem. To nie jest zyciorys.

// Reszte poczytam pozniej.


Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Kaz   Czw 12 Cze 2014 - 13:46

Cytat :
Jakie to niejaponskie...
Nie miał to być formalny zwrot grzecznościowy, shinigami po prostu chciał puścić dziewczyny przodem, żeby mieć je na oku w razie gdyby zachciało im się wrócić i powstrzymać walkę.

Cytat :
Padasz, jak wielu innych, ofiara amerykanizmow. Seiji jest zjaponizowana wersja angielskiego [sage], ktore medrca owszem w jezyku angielskim oznacza, ale Japonczyk uzylby pewnie innego slowa. Kasai to nie do konca plomienie. Slownik mowi mi, ze [pożoga] bylaby bardziej odpowiednia. No i [seiji no kasai] to raczej plomienie medrca, niz na odwrot.
Błąd ten wynika z tego, iż język japoński jest mi obcy, więc posłużyłem się translatorem google'a. Uważam, że taka forma jest lepsza, niż posługiwanie się angielskimi/polskimi zwrotami.

Cytat :
To co tam z tego sierpa zostalo? Samo ostrze?
Już wyjaśniam. Miało to być tak jak u Truskawy, po prostu swego rodzaju zwężenie, owinięte bandażem. Coś jak tutaj:
Spoiler:
 

Cytat :
Ze jak? Skad tu nagle wilki i dlaczego?
Ot, tak mnie po prostu fantazja poniosła.

Cytat :
Rzecz o historii w ocenianej kp. Nie, nie trzeba. Historia powinna byc logiczna i ciekawa. Pokazac, ze czlowiek potrafi pisac tworczo i z sensem. To nie jest zyciorys.
Zgadzam się, ale w mojej opinii w tamtej historii powstaje straszna luka czasowa, którą można by wypełnić.


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Kaz   Nie 22 Cze 2014 - 13:51

No nic, moja ocena trochę spóźniona, ale w końcu jest.

Ogółem w oczy rzuciło mi się kilka powtórzeń i literówek, ale na szczęście nie pojawiały się one gromadnie.
Warsztat i słownictwo są w porządku jak na początek przygody z mistrzowaniem.
Zabrakło mi za to dokładniejszego opisu wyglądu towarzyszki przez co w miejscu jej twarzy widziałem białą plamę. Zawsze dobrze jest na starcie opisać wygląd istotniejszego npc żeby gracz mógł go sobie wyobrazić. Sam bardzo lubię jak pojawia mi się w głowie obraz takiego delikwenta.
Sama towarzyszka, z którą moja shinigami obcowała najwięcej wydała mi się dość przezroczysta. Ot, miła dziewczyna, o której mało co można powiedzieć. Trochę lepiej sprawa miała się z quincy.
Dobrze jest dawać npc jakieś wyróżniające go cechy np. ta ciągle bawi się włosami, ten nie może sobie odpuścić zerkania w kierunku co ładniejszych dziewczyn.

Jeśli zaś chodzi o fabułę to była dosyć standardowa. Najpierw spotkanie duszy niechętnej do przenosin do Soul society, potem atak pustego i ratunek z niespodziewanej strony.
Podejrzewałem, że ci quincy będą mieć jakieś ukryte zamiary, ale okazało się, że nie. W miarę fajny motyw pojawił się na końcu, że towarzysze shinigami atakują wybawców. Takie wypadki mogą skłonić postać gracza do wielu ciekawych przemyśleń, co Kamys serwuje mi w wersji hard dosyć często ;p
Wracając do walki z pustym to rzuciła mi się w oczy jedna rzecz. Mianowicie gdy spadł z drzewa na dziewczyny to wyobraziłem sobie, że stoi tuż nad nimi, a potem okazało się, że znajduje się dalej i jeszcze do nich dobiega. Trochę mi się to nie klei.

Co do pierwszych zadań to ocenę kp moim zdaniem zrobiłeś dobrą. Npc też są ok, chociaż mam kilka pytań do umiejętności. I tak:
"1. Picos de la muerte
Feroz strzela kolcami rei ze swojego ogona ( ich liczba odpowiada liczbie włożonego w atak rei/2) lub jednym kolcem ze skumulowaną energią. Max włożonego rei w atak= kontrola rei. Min. rei = 5, Obrażenia są równe włożonemu rei w atak." - Obrażenia dzielą się pomiędzy liczbę kolców czy też może każdy kolec zadaje obrażenia równe włożonemu rei w atak?

#2 A Beast Am I: - Wydaje mi się, że nie powinna się technika ograniczać do blokowania kidou, ale również innych ataków energetycznych.

Jak wcześniej wspominałem dla mnie zdałeś, ale poczekamy jeszcze co inni mg powiedzą.
Na końcu taka mała rada, o której niestety często zdarza mi się zapominać. Mianowicie dobrze jest oddziaływać na wszystkie zmysły postaci, aby gracz mógł bardziej wsiąknąć w przygodę. Tak więc nie ograniczaj się do opisania co postać widzi, ale także wspominaj o tym co w tle słyszy czy też jak brzmi głos napotkanego npc. Gdy coś je to napisz jak to smakuje czy ostre czy słodkie, czy z pewnością przeterminowane. A gdy podejdzie npc to wspomnij że roztacza wokół siebie specyficzną woń (kwiatowa kaskada tudzież fetor balowicza, któremu przysnęło się w kałuży własnych wymiocin). No i tyle ode mnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Kaz   Nie 22 Cze 2014 - 14:47

Kuchiki Kyosuke napisał:

Obrażenia dzielą się pomiędzy liczbę kolców czy też może każdy kolec zadaje obrażenia równe włożonemu rei w atak?
Faktycznie, zapomniałem o tym wspomnieć. Obrażenia dzielą się, zależnie od liczby kolców. Przykładowo  wkładając w atak 20 rei, mamy 10 kolców, z czego każdy zadaje po 2 pkt obrażeń.

Kuchiki Kyosuke napisał:

Wydaje mi się, że nie powinna się technika ograniczać do blokowania kidou, ale również innych ataków energetycznych.
Tutaj również się zapomniałem i ograniczyłem jedynie do magii shinigamich, a nie do wszystkich ataków. Masz rację, powinno się odnosić też do innych ataków energetycznych.

Well... a co do reszty, nie pozostaje mi nic innego jak zgodzić się z Tobą Ale dzięki temu testowi będę przynajmniej wiedział na co mam bardziej zwracać uwagę.
No nic, to poczekamy na opinię reszty. Zzz...


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Kaz   Pon 23 Cze 2014 - 16:50

No to tak. Wziąłem i wszystko przeczytałem, więc się wypowiem.

Generalnie całkiem fajnie i ja bym osobiście zaakceptował, dał tytuł MG i pożyczył owocnej pracy. Poza tym, jednak do czego przyczepił się Kyosuke jest jedna rzecz, która mi nie pasowała.

Otóż chodzi o umiejętności i system obrażeń, które zadają. Jest to trochę inne spojrzenie na to, więc nie traktuj tego jako wytykanie błędu, a raczej ukazanie innej perspektywy. Otóż nie jestem fanem sztywnego przydzielenia listy obrażeń do umiejętności i koniec pieśni. Moim zdaniem jest to sztywne i nierealistyczne. Dajmy na to to strzelaniem igłami. Czy trafienie w tyłek zabrałoby tyle życia co przeszycie krtani? Osobiście uważam, że wszystkim można praktycznie zabić człowieka mając odpowiednie umiejętności i szczęście trafienia w delikatniejsze miejsca ludzkiego ciała. Nom to tak ode mnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Kaz   Pon 23 Cze 2014 - 16:57

Oczywiście, masz rację. Ale jako taką mechanikę należałoby zapisać. Jakbym tego nie zrobił to równie dobrze ktoś może sobie pomyśleć, że taka jedna igiełka ma taką moc, że odrywa kończyny. (oczywiście to już skrajny przykład) A jeśli będzie jakiś celny strzał, to można sobie dodać modyfikatory etc. Wedle uznania, przecież nie trzeba się tego sztywno trzymać


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Kaz   Sro 25 Cze 2014 - 9:17

Kaz napisał:
Cytat :
Jakie to niejaponskie...
Nie miał to być formalny zwrot grzecznościowy, shinigami po prostu chciał puścić dziewczyny przodem, żeby mieć je na oku w razie gdyby zachciało im się wrócić i powstrzymać walkę.

A jak tak, to w porzadku.

Kaz napisał:
Cytat :
Padasz, jak wielu innych, ofiara amerykanizmow. Seiji jest zjaponizowana wersja angielskiego [sage], ktore medrca owszem w jezyku angielskim oznacza, ale Japonczyk uzylby pewnie innego slowa. Kasai to nie do konca plomienie. Slownik mowi mi, ze [pożoga] bylaby bardziej odpowiednia. No i [seiji no kasai] to raczej plomienie medrca, niz na odwrot.
Błąd ten wynika z tego, iż język japoński jest mi obcy, więc posłużyłem się translatorem google'a. Uważam, że taka forma jest lepsza, niż posługiwanie się angielskimi/polskimi zwrotami.

Roznie to wychodzi. Np. z senbonzakury mozna zrobic sauzandochierri.

Kaz napisał:
Cytat :
Ze jak? Skad tu nagle wilki i dlaczego?
Ot, tak mnie po prostu fantazja poniosła.

No to mogla poniesc w kierunku czegos bardziej spojnego. Np. skoro ma tatuaz smoka, to jakis smoczek, czy cokolwiek wspolnego z ogniem. Wilki sie z nim nie kojarza.

Kaz napisał:
Cytat :
Rzecz o historii w ocenianej kp. Nie, nie trzeba. Historia powinna byc logiczna i ciekawa. Pokazac, ze czlowiek potrafi pisac tworczo i z sensem. To nie jest zyciorys.
Zgadzam się, ale w mojej opinii w tamtej historii powstaje straszna luka czasowa, którą można by wypełnić.

W tamtej historii w ogole nie ma sensu. Nalezaloby ja od nowa napisac.

Teraz slow pare o scenary-ushu.

-------

Nazywasz bota tym samym imieniem, co pozniej w tekscie moze nieco dezorientowac, o kim dokladnie w danym momencie piszesz, jesli uzywasz do tego imienia.

Cytat :
(...) Ciekawe tylko czy będzie w stanie wykorzystać całą wiedzę i umiejętności w bliższym spotkaniu z hollow, albo innymi stworami. Świat żywych, Karakura, była świetnym miejscem na przekonanie się o tym. Chyba właśnie w XIII oddziale nowi shinigami mogli się najszybciej wdrożyć w nowe życie, bowiem świat ten wiecznie musi być strzeżony, a to idealna okazja do przetestowania swoich zdolności.

Plan zdawał się całkiem racjonalny, ale czy dziewczyna się na niego zdecyduję? Być może sama wpadnie na lepszy pomysł.

Huh... takich tez nie lubie. Lanie wody zupelnie nic nie wnoszace do tematu. Okazyjnie ujdzie, ale nie przesadzaj z tego typu wypelniaczami.

Cytat :
ale raczej królowały budynki przemysłowe. Budynki te były bardzo obce obu

Cytat :
Gdyby podeszły bliżej to ujrzą młodego chłopaka, mniej więcej w ich wieku.

Czyli? Bo nikt nie wspomnial w jakim wieku sa Hotaru.

Cytat :
Nagle usłyszeli przeraźliwy ryk,

Ryki rykami, standardowo shini biegali z telefonami z radarem pokazujacym holki.

Cytat :
Jeśli uzyska pozytywną odpowiedź, to uśmiechnie się lekko.

Osobiscie bardzo nie lubie wszelakich "jesli" w postach. Tym bardziej, ze miszcz wie, co gracz umie, a w tym konkretnym przypadku nie bylo powodow przypuszczac, ze Mahiwa sklamie na temat maskowania.

Cytat :
Mogłoby, gdyby nie to, że na końcu jego zdrowej łapy pojawił się czerwony odcień reiatsu, gdzie kumulował się w dość szybkim tempie. (...) A tak, cero 'tylko' zahaczyło o nią w okolicach brzucha.

Uwazam, ze jedynie wysokolevelowe holki maja personalizowane serki. Reszta strzela standardowo z paszczy. Ponadto w mojej ocenie, holek z serkiem bylby wystarczajaco mocny, by utrupic te dwie bez uzycia serka. I powinien zaalarmowac tez monitoring w Seireitei.

Cytat :
Proszę powiedzieć, czego sobie pani życzy do jedzenia, a mój lokaj oraz kucharz wszystkim się zajmą.

Tu jest taka ciekawa sytuacja - skoro byla w formie shini, to czy jedzenie zwyklego zarcia ma sens bez kukly, w ktora mozna sie w tym celu ubrac?

Cytat :
Pojęcia nie mam, wydają się całkiem spoko.

Calkiem sporo slownictwo, jak na szlachte xD

Kłinsi najpierw mowi, ze uratowali panny jego wnukowie, po czym przedstawia ich jako siostrzencow.

Cytat :
W trakcie niej Hotaru przez chwilę wyczuła zbiorowisko sporego reiatsu. Była to tylko króciutka chwila i nie była w stanie stwierdzić, czy inni też to poczuli. Nic na to nie wskazywało.

Przez caly czas Hotaru byla w tym raczej cienka, a tu nagle jako jedyna cos zauwaza? W tlumie zaawansowanych kłinsiów?

-------

Brakuje mi w tym wszystkim faktycznego scenariusza. Polowa to banalne starcie. Nie nawet w tym rzecz, ze wymysliles je banalnie. Po prostu kazda walka ze zwyklym holkiem jest taka. Pozniej chwila rozmow w obozie wroga i blyskawiczna ewakuacja w dwoch postach, kiedy to akurat cos mogloby sie zaczac dziac. Powiedz mi panie Kazue - miales jakis szerszy pomysl na calosc, czy ten krotki epizod jest wszystkim? Dlaczegoz wnuko-siostrzency nie poczekali, az holek ubije panny, zeby go ustrzelic?

Pozdrawiam,
Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Kaz   Sro 25 Cze 2014 - 11:45

Nie będę się odnosił do każdego argumentu z osobna bo chyba nie ma sensu. Jedyne co mogę powiedzieć to, że brakuje mi szerszego spojrzenia na całą sytuację, co w kolejnych punktach mi wytknąłeś. Chociażby ostatni z cytatów który dałeś w poście wyżej: Byłem tak skupiony na tym, że Hotaru odczuła to rei, że nie wziąłem pod uwagę tego, że jest w obecności potężnego quincy, który powinien przewyższać ją pod tym względem co najmniej kilkukrotnie. Pomylenie siostrzeńców z wnukami - zwyczajna głupota i niedopatrzenie.
Co do fabuły - jest to wszystko. Wyszedłem z założenia które miała Kamys w jednym z testów - ma być dość krótko, z jakąś walką i intrygą. Sam test i tak się dłużył, a efekty sami możecie ocenić.
Co do tego dlaczego nie poczekali: Nie byli świadomi tego, że ich wuj ( bo mieli być tymi siostrzeńcami) ma takie a nie inne podejście do shini. Jako młodzi adepci sztuki quincy chcieli się przypodobać, przez przyprowadzenie przedstawicieli tak znienawidzonej rasy.


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Kaz   Today at 12:27

Powrót do góry Go down
 
Kaz
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Strefa Gracza :: Egzaminy dla Mistrzów Gry :: Testy-
Skocz do:  
Free forum | Roleplay forums | Bleach RPG | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Create your own blog