IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry!

Pomoc dla nowych graczy

Forumowy Discord

Share | 
 

 Kwatery szeregowców

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next
AutorWiadomość
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
110/110  (110/110)

PisanieTemat: Re: Kwatery szeregowców   2017-05-02, 20:00

Pokonali tą samą drogę co kilka godzin temu - z tym, że w drugą stronę i zamiast czerwonego słońca patronował im księżyc. Już na terenie akademii weszli do budynku administracyjnego, gdzie musieli pofatygować się na ostatnie piętro przed gabinet dyrektora.
http://bleach.iowoi.org/t1021p60-gabinet-dyrektora
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
110/110  (110/110)

PisanieTemat: Re: Kwatery szeregowców   2017-05-28, 17:01

Toshi & Natsuo

Natsuo wypoczywał po ciężkim boju. Osamu jak zwykle siedział w archiwach akademii, chociaż nawet jak razem siedzieli w pokoju, to Shihouin i tak miał wrażenie jakby nikogo poza nim samym nie było. Takie uroki posiadania spokojnego i cichego współlokatora.
Szlachcic mógł zabić czas czytając gazetki, które podrzucił Taro. Klub mężczyzn shinigami zamieszczał artykuły pokroju rankingu najpiękniejszych kobiet shinigami w danej dywizji, ale też dało się znaleźć strony zapełnione praktyczniejszymi informacjami. Miał poradnik dotyczący konserwacji zanpakuto, wymienienie najlepszych ćwiczeń poprawiających muskulaturę nóg czy też obszerny artykuł o tym jak właściwie funkcjonują pojazdy w świecie żywych, napisany przez niejakiego Mamoru z XIII dywizji.
Wypoczynek został przerwany przez przybycie shinigami'ego, który twierdził, że jakiś student - Tanaka Toshi stoi przed bramą i pyta o Shihouin'a. Natsuo mógł zaprosić byłego podopiecznego do siebie, albo też wyjść się z nim przywitać na zewnątrz.

1 - Natsuo
2 - Toshi
Gadajcie sobie tyle ile potrzebujecie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras



avatar

Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
146/180  (146/180)
Punkty Reiatsu:
560/560  (560/560)

PisanieTemat: Re: Kwatery szeregowców   2017-05-28, 17:35

Natsuo miał prawdopodobnie najlepszego współlokatora jeśli chodziło o tego typu okoliczności. Gdy chciało się wypocząć, być samemu ze sobą, pomyśleć to Osamu absolutnie nigdy nie był ku temu przeszkodą. Gorzej jeśli chodziło o jakieś rozrywki czy integrację, ale na to po turnieju pierwszaków, akurat szlachcic nie miał większej ochoty. Większość czasu spędzał melancholicznie na rozważaniach na temat tego czemu wszystkie wydarzenia przeprowadzone przez "piątke" kończyły się mniej lub bardziej spektakularnym fiaskiem i czy dało się jakoś tego uniknąć. Dla odmiany zdarzyło mu się co prawda przeczytać gazetki, które dał mu Taro, aby wiedzieć czy warto się pakować do tego klubu facetów. Te okazały się całkiem fajne. Co prawda Chinatsu nie byłaby zbyt zadowolona gdyby przyłapała go na przeglądaniu rankingu urodziwych Shinigami oczywiście należących do płci pięknej. Inne artykuły wydały się z kolei całkiem pasjonujące, ale Shihouinowi nie stało czasu, żeby dokładniej się w nie wgłębić, bowiem poinformowano go, że jeden z jego podopiecznych z turnieju go poszukuje. Nie było to zaskoczeniem dla szlachcica, gdyż Toshi już podczas tamtego śniadania, w którym drużyna trzynasta otrzymała oceny zgłaszał chęć do takowej rozmowy. Pytanie tylko pozostawało co mu leżało na duszy. Po tym dzieciaku ciężko było cokolwiek się spodziewać tak był nieprzewidywalny. Natsuo postanowił wyrwać się z tej klitki własnych przemyśleń, w której ostatnio tyle spędził i wybrać się na spacer przy okazji tej rozmowy. Wyszedł, więc do studenta do bramy samemu.
- Dzień dobry Toshi-kun. - przywitał się na powitanie z młodzieńcem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Toshi Tanaka


avatar

Mistrz Gry : Haruaki Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Kwatery szeregowców   2017-05-28, 18:07

Trochę mu to zajęło, ale w końcu był tu. Stał i czekał nerwowo przestępując z nogi na nogę. Ostatnimi czasu dużo myślał, a miał, o czym. Te wydarzenia wytrąciły go z równowagi. No cóż wyglądało na to, że z jego równowagą nie było w porządku już od samego początku, ale teraz to był taki stan, że aż zdecydował się na rozmowę z kimś. To był ostatnimi czasy bardzo trudny okres nie tylko dla chłopca, ale także dla jego młodszej siostry. Musiał działać, ale samemu nie był zdolny do podjęcia właściwej decyzji. Niestety nie posiadał aż tylu znajomych, a na pewno nie na tyle bliskich, aby móc z nimi podzielić się swymi troskami. W końcu czas oczekiwania skończył się. Opiekun trzynastej drużyny właśnie przybył, stanął przed nim we własnej osobie.
- Witaj szacowny Opiekunie. Przepraszam, że śmiem Ci zabierać czas w tak ładny dzień, ale postanowiłem skorzystać z twego przyzwolenia na rozmowę. Nie ma, co tu kryć jestem w nie-najlepszym stanie, żeby nie powiedzieć, że w kiepskim. Ostatnio myślałem bardzo dużo, może nawet zbyt dużo, gdyż aż głowa boli mnie od tego.
Ciężko westchnął, to naturalne, że przychodziło tak trudno otworzyć się przed kimś. Na jego czole wystąpiły krople poty, a on mocno złączył swe dłonie aż palce zaczęła bieleć.
- Od czego by tu zacząć, jak mam to ująć, ubrać w odpowiednie słowa. Twe słowa z turnieju mają jak najbardziej słuszność. Jednak póki, co niczego bym nie zmienił z tego, co wtedy powiedziałem. Jak mam to zrobić, czy w ogóle możliwe jest zmiana tego, co nam serce nasze własne mówi? Ayumi, moja siostra jest wszystkim, co mam, jest moim jedynym bezcennym skarbem. Kochał ja ponad wszystko i zrobię dla niej wszystko. Tylko ją mam, tylko ona mi pozostała. Wszystko, inne cała reszta, wszyscy, na których mi zależało zostali mi odebrani. Atak pustego, jakich nie mało w Rukongai. Śmierć, rozpacz, bezradność, przeklinanie własnego losu i niemoc. Wtedy straciłem mamę, straciłem ukochaną dziewczynę, tylko tą gówniarę udało się ocalić. W swej głupocie dla jej ratowania rzuciłem się na pustego, ta blizna na poliku to pozostałość po tamtej bezmyślności. Jak mogłem inaczej postąpić po tym jak na moich oczach moi bliscy zostali pożerani żywcem, a ja jedynie mogłem na to patrzeć? Nie pozwolę na to żebym drugi raz przez to przechodził. Po prostu nie mogę stracić tej smarkuli. Bez niej dalsze życie nie maiłoby sensu, tylko dzięki niej nie zwariowałem, będę ją chronił za wszelką cenę, nie ważne, co i kogo przyszłoby mi poświęcić. Wiem, że to jest złe, że w ten sposób tylko ją krzywdzę, ale co ja mam robić? Skoro moje serce mi tu nakazuje wbrew rozsądkowi i logice. Nie mogę jej stracić.
Na to ostatnie zdanie był nałożony mocny nacisk, a w jego oczach zagościła ogromna determinacja, która na krótką chwilę wypędziła z nich ogromny smutek, żal, rozpacz i obrzydzenie do samego siebie. Nie wyglądało żeby pogodził się ze stratą poniesioną tamtego dnia, nie wyglądało na to, żeby to nastąpiło kiedykolwiek, a na pewno w najbliższym czasie.
- Chcę ją ochronić, nie chcę żeby inni musieli przechodzić przez to, co ja, jednak me serce nakazuje mi chronić ja za wszelką cenę wszelkimi sposobami dostępnymi. Jak ma sobie z tym poradzić? Jak mam ja chronić, wspierać bez podcinania jej skrzydeł? Jak mam znów odzyskać nadzieję na lepsze jutro, że nic złego więcej już nie zdarzy się, że nic je się nie stanie?
Jak to zrobił Shinigami z V oddziału nie wiadomo. Pewne było tylko to, że ten pokręcony chłopak właśnie się przed nim otworzył, otworzył swą duszę i serce. Czego oczekiwał nie wiadomo. Co chciał przez to osiągnąć nie wiadomo. Czy chciał tylko usprawiedliwić się, swoje czyny nie wiadomo. Pewne było tylko to, że w tym momencie mówił szczerze wyjąwszy na wierzch bolączki i rozterki swej duszy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras



avatar

Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
146/180  (146/180)
Punkty Reiatsu:
560/560  (560/560)

PisanieTemat: Re: Kwatery szeregowców   2017-05-28, 21:06

Natsuo spotkał Toshiego, a ten od początku zaczął zalewać go potokiem słów. Jak to Toshi, chciałoby się powiedzieć. Szlachcic ruszył w kierunku najbliższego parku i wskazał mu też gestem, aby ruszył razem z nim podczas jego przemowy. W powolnym tempie spacerowym lepiej się gawędziło, a do tego ten chciał rozchodzić swoje mięśnie zależałe podczas czytania gazetek w trybie leżącym. Wybrał park, bo to przyjemne miejsce na przechadzkę. Towarzystwo przyrody, drzew, ptaszków uspokajało, a Shinigami nie zdziwiłby się gdyby ta rozmowa wymagała od niego sporej dawki cierpliwości. Student zaczął jak to nie on, uprzejmie z zachowanie dworskich obyczajów. Chyba poważnie się denerwował. W końcu przeszedł do rzeczy, a Shihouin zauważył, iż ten bardzo często mówi to samo. Może to faktycznie ze stresu, a może zwyczajnie nie potrafił porządnie ułożyć swoich wypowiedzi. W każdym razie szybko powiedział coś co się Natsuo nie spodobało. *Nie żałujesz wypowiedzianych słów co? Jesteś durniem Toshi, a jeśli nadal będziesz informował kolegów, że byś ich zaszlachtował dla dobra siostrzyczki to owocnej kariery Shinigami nie wróżę.* Pomyślał mocno zawiedziony, że do tego głowy nie docierały słowa rozsądku jakie ten mu przekazał podczas wystawienia oceny. Okazało się, że za to dość chorą relacją jaka łączyła rodzeństwo Tanaka... a może chorej jednostronnie, nieważne, kryła się bardzo przykra historia jakich niestety Rukongai skrywał wiele. W końcu ten skończył swą emocjonalną przemowę pytaniem, przynajmniej równie ekspresyjnym. Shihouin przez chwilę szedł milcząc i zastanawiając się nad tym co poradzić uczniowi, by w końcu odpowiedzieć:
- Najrozsądniej byłoby jakbyś wypisał ją z akademii Shino. - to wypowiedział poważnie i w ten sam sposób spojrzał na adepta, by dać mu znać, ze wcale to nie żart, po czym to uzasadnił - Jak mogłeś zauważyć na własnej skórze, nawet członkowie tak mało bitewnego oddziału jak piątka czasem kładą swoje życie na szali podczas walki. Ty natomiast nie będziesz mógł być zawsze przy siostrze, bo w końcu do którejś misji zostanie przydzielona bez Ciebie. Szczególnie jeśli nadal Twoje podejście do niej będzie tak niezdrowe jak teraz. Mówisz, że nie żałujesz tego co zrobiłeś, ale powiem Ci szczerze, że gdybym był dowódcą to nigdy bym nie wziął Cię na misje w jednym zespole z Twoją siostrą. Ryzyko, że znowu zrobiłbyś albo powiedział coś tak głupiego jak na turnieju byłoby zbyt duże, abym je podjął. Pytanie tylko czy siostra, by się zgodziła na rozwiązanie, a jeśli to czy wybaczyłaby Ci kiedyś taką decyzję.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Toshi Tanaka


avatar

Mistrz Gry : Haruaki Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Kwatery szeregowców   2017-05-28, 21:23

Ze spokojem wysłuchał odpowiedzi jakby to nie on. Nie miał żadnego problemu z wybranym kierunkiem przez starszego Shingami. Przez chwilę milczał analizując dotychczasowe informacje.
- Bardzo chciałbym, aby byłą bezpieczna, aby nie mieszała się w to, ale to jest niemożliwe. Złożyliśmy sobie obietnicę i zamierzam jej dotrzymać. Tylko mając ją na oku uznałem, że będę w stanie jej ochronić. Doskonale oboje zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że zostając Shinigami non stop będziemy stawiać na szali swe życia. Pomimo tego podjęliśmy taką a nie inną decyzję. Poza tym takie rozwiązanie nie przejdzie. Głowa rodu nigdy nie pozwoli na to. Muszę znaleźć inny sposób. Wiem, że moje podejście jest chore. Dlatego też pytałem się jak mogę przezwyciężyć siebie, postąpić wbrew swemu sercu. Chcę jej zaufać, zaufać jej umiejętnościom i zdolnościom. Jak mogę to zrobić, bo moje serce obecnie nie uniemożliwia mi to. Dlatego też jestem tutaj prosić Cię szacowny opiekunie o radę.
Po tej, choć mocno krótszej przemowie, ale równie emocjonalnej nastała cisza. Uczeń szedł wpatrując się w ziemie i kątem oka obserwując swego rozmówcę. Był rozdarty wewnętrznie, to było widać, nawet nie próbował tego ukryć. Niestety nie potrafił poradzić sobie z tym sam, czy Natsuo będzie wstanie mu pomóc, to dopiero ma czas pokazać. Póki, co wyczuwało się nerwowość i wątpliwości u chłopaka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras



avatar

Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
146/180  (146/180)
Punkty Reiatsu:
560/560  (560/560)

PisanieTemat: Re: Kwatery szeregowców   2017-05-28, 22:12

Sposób wypowiedzi Toshiego nieustannie nawet po usłyszeniu tylu jego wypowiedzi budził zaskoczenie u Natsuo. Tym razem ten postawił na króciutkie proste zdania, których ilością dosłownie rozstrzelał szlachcica. Niestety jego wypowiedzi przekreślały drogę jaką wskazał mu opiekun. To wywołało dłuższe przemyślenia niż poprzednio. Ten, aż podrapał się po głowie zastanawiając się co młodzikowi poradzić. Jego zdaniem Ci już na samym początku rozminęli się z rozsądkiem i teraz ciężko było to jakoś ustawić, żeby mogło sensownie funkcjonować.
- Przyszliście tu z zupełnie nielogicznymi założeniami. - przyznał bez ogródek Shihouin. - Nie ma szans, abyś mógł chronić ją jako Shinigami, bo tak jak wspomniałem nie zawsze będziecie puszczani razem na misje. - z tego jednak była żadna rada co by tu zrobić. Fakt był jednak taki, że nic nie można było zrobić. Przynajmniej on nie mógł nic zrobić, a jedyną osobą, którą mogła poprawić stan rzeczy był właśnie ten niezbyt rozsądnie myślący młokos.
- Prawda jest taka, że nie ma niczego co mógłbym Ci doradzić co zmieniłoby Twoje serce. Słowa do nich nie przemawiają, a jedyną osobą, która może Cię przekonać do tego, abyś lepiej do tego podchodził jesteś właśnie Ty. Musisz nad sobą pracować, zrozumieć że podejście, które masz teraz szkodzi wszystkim. Tobie, bo nie możesz zaznać spokoju, Twojej siostrze bo w ten nadopiekuńczy sposób zakładasz na nią klosz i utrudniasz jej rozwój, oraz tym wszystkim dookoła, którym możesz zaszkodzić lekkomyślnym zachowaniem. Jedyne co Ci moge zaproponować to wspólny trening razem z siostrą. Bez warunków ryzyka życia, sparingi, kidou, walka mieczem, hakuda wszystko jak leci. Gdy zobaczysz jej rozwój, jak z każdym miesiącem jest lepsza to niewykluczone, iż szybko dojdziesz do wniosku, że to ona prędzej ochroni Ciebie niż Ty ją. Poza tym wpłynie też korzystnie na rozwój Waszych umiejętności. - powiedział starając się być szczerym, a przy tym mimo wszystko nieco pomóc, choć szczerze mówiąc po części uważał to za zadanie beznadziejne. Jeśli Toshi nie da rady zmienić nastawienia to ani on, ani nikt innego tego nie zrobią... aż do jakiejś tragedii. Tragedie zmieniają ludzi lepiej niż cokolwiek innego. Lepiej byłoby, jednak żeby chłopak ogarnął się nim do jakiejś dojdzie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Toshi Tanaka


avatar

Mistrz Gry : Haruaki Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Kwatery szeregowców   2017-05-28, 22:33

Nawet lekko uśmiechnął się na stwierdzenie swego rozmówcy. Nie wyglądało na to żeby go to uraziło a broń boże zdenerwowało. Wyglądał ona to, że było wręcz odwrotnie jakby nieco spokoju w niego wlało.
- Cóż nielogiczność to chyba moja druga natura. Poza tym i tak byśmy zostali Shinigami, zbyt wiele zawdzięczamy rodowi Tanaka. Po tym wszystkim nie mamy innej drogi jak zostać Bogami śmierci.
W tym momencie na chwilę przerwał. Ulżył uścisk, z jakim swe dłonie ściskał i kilak razy głęboko odetchnął. Wyglądało, że wlało się w niego nieco spokoju.
- No cóż problem polega też w innym aspekcie i jest nieco bardziej złożony niż go przedstawiłem. Zapomniałem wspomnieć, że według standardów szacownego opiekuna mija siostra ma równie pokręconą osobowość, co i ja. Jesteśmy oboje siebie warci. Niestety nie wchodzi w rachubę nas rozdzielenie. Ayumi ma problemy z kontaktami z ludźmi, raczej ciężko jej nawiązać z nimi rozmowę czy przebywać w ich obecności bez mojej osoby. Zwyczajnie by zwiała, albo stałą sparaliżowana z przerażenia. W sumie to trudno jest przewidzieć to, co by zrobiła. Jedno jest pewne, póki, co jest bardzo zamknięta na innych ludzi i nawiązywanie z nimi znajomości.
Nawet lekko go rozbawiło wyobrażenie sobie sytuacji, w której mała czmycha, czym prędzej na widok dowódcy swego oddziału oczywiście w sytuacji gdzie są rozdzieleni. I ta mina innych obserwujących jej przerażenie w jej oczach na ich widok. To byłoby naprawdę epickie. Jednak szybko wrócił na ziemie słysząc resztę wypowiedzi.
- To doskonała rada. Przyjście do pana szacowny opiekunie było nie tylko strzałem w dziesiątkę, ale nawet w setkę.
Aż od środka rozrywała go radość, tak wielka, że nawet zapomniał się i za bardzo zagalopował ściskając i potrząsając jego dłońmi. Nie dało się nie zauważyć, że jakby spadł z jego barków jakiś ogromny głaz. Dłuższą chwilę zajęło mu zreflektowanie się w swoim karygodnym zachowaniu.
- Najmocniej przepraszam szacownego opiekuna. To…
Niestety nie był w stanie wyrazić tego, co miał do powiedzenia, bo po prawdzie nie wiedział, co ma powiedzieć w tej sytuacji. Jego zakłopotanie aż dusiło, tak mocno biło od jego osoby.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras



avatar

Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
146/180  (146/180)
Punkty Reiatsu:
560/560  (560/560)

PisanieTemat: Re: Kwatery szeregowców   2017-05-29, 00:36

- Poszukaj, więc w swojej głowie logiki. Czasem się przydaje. - powiedział Natsuo rozbawiony stwierdzeniem Toshiego. Chociaż z drugiej strony w tylu zachowaniach na turnieju widział odzwierciedlenie tego, że może powinien się bardziej tego bać? Druga wypowiedź go zaskoczyła. Chłopak było odcięty od rzeczywistości i sądził, że w przyszłości jego oraz siostrzyczkę nikt nie da rady rozdzielić, że na każdą misje będą szli razem i tak dalej. Cóż za naiwne, pobożne życzenia. Szkoda, że zupełnie nie w zgodzie z tym co za pewne się zdarzy. Jeśli ktoś będzie potrzebował kogoś o umiejętnościach owej Ayumi, a tych Toshiego nie, to nie mrugnie nawet okiem, a już wcieli ją do swojej drużyny, a starszego Tanake zostawi na lodzie, by ten zajął się czym innym, w czym lepiej się sprawdzi.
- Obawiam się, że się zawiedziesz Toshi-kun. Poza tym zdaje się, że nie doceniasz swojej siostry. Na turnieju nie miała Ciebie u boku, a z tego co pamiętam stała wraz ze swoją drużyną, a nie w krzakach, do tego po walce kojarze, że z troską podchodziła do kolegów. Sądzę, że spokojnie by sobie poradziła bez Ciebie, a im szybciej zaczniecie się do tego przystosowywać tym dla Was lepiej. - okazało się, że jego rada przypadła do gustu, co ten postanowił okazać w charakterystyczny dla siebie sposób, czyli... dziwny, a do tego bardzo ekspresyjny. Shihouin uśmiechnął się z lekkim zażenowaniem, podrapał po tyle głowy i powiedział:
- Cóż, ciesze się, że pomogłem. - tu uśmiechnął się uprzejmie starając się ukryć wspomniane zażenowanie. Na przeprosiny chłopaka tylko kiwnął ręką, aby ten się nie kłopotał taką bzdetą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Toshi Tanaka


avatar

Mistrz Gry : Haruaki Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Kwatery szeregowców   2017-06-06, 23:04

Na całe szczęście chłopak był pochłonięty własnymi myślami, więc nie za bardzo słyszał wypowiedź Natsuo. Gdyby nie to zapewne wyłoniłaby się z tego kolejna małą awantura. Póki, co przez krótką chwilę stał niezdecydowany bijąc się z własnymi myślami. W końcu musiał podjąć jakąś decyzję, a wynikało z tego, że kilka razy głęboko odetchnął, co jest zazwyczaj oznaką przymiarki do trudnych rozmów.
- Szacowny Opiekunie, bo ja mam takie pytanko, a raczej bardziej jest to prośba. Czy mógłby mi Szacowny Opiekun opowiedzieć wszystko o Zanpakuto? Chciałbym zdobyć możliwe wszystkie informacje na ten temat. Jak się walczy, jakie są ich rodzaje, jakimi technikami dysponują, jakie style walki preferują i dużo więcej. Interesuje mnie wszystko na ich temat.
Po czym ponownie spojrzał się na szlachcica, a w jego oczach można było wyczytać uczucia, jakie targają nim w danej chwili. Od niepokoju i zawodu, po nadzieję i radość, a to była tylko zaledwie mała cząstka tego, co się działo w jego głowie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras



avatar

Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
146/180  (146/180)
Punkty Reiatsu:
560/560  (560/560)

PisanieTemat: Re: Kwatery szeregowców   2017-06-07, 14:17

Głupek w ogóle go nie słuchał gdy ten radził mu dalej tylko zniknął w swoim świecie myśląc pewnie o niebieskich migdałkach. To było troche irytujące zważywszy na to, że marnował jego cenny czas. Po tym z kolei zupełnie zmieniając temat zadał dość bezsensowne pytanie. Do tego ten przy tym popełnił gafę słowną, która wywołała u Natsuo rozbawienie. Czemu zaś prośba ta była głupawa? Ano wystarczy przypomnieć, iż Shinigami na trzecim roku akademii miał osobny przedmiot tyczący się wiedzy o zanpakto, a i tak pewnie znał ledwie podstawy. Do tego każdy z mieczy był inny jako, że był odbiciem duszy swego właściciela, tak i więc było nieskończenie wiele technik czy stylów, które te posiadają lub mogą posiąść. Pomijając już, że to wszystko były jego rozważania, a pewnie i tak wiedział w tym temacie tak naprawdę niewiele.
- O żadnych ZANPAKUTO nic nie wiem... szczerze mówiąc nawet nie wiedziałem, że coś takiego jest. - stwierdził ze złośliwym uśmieszkiem nie mogąc sobie odpuścić wypomnienia chłopaczkowi jego błędu. Po chwili, jednak kontynuował już całkiem poważnie - Nieco, więcej wiem o Zanpakto... ale będziesz musiał mi wybaczyć, bo Ci o nich nie będę opowiadał. Widzisz, Toshi-kun temat mieczy Shinigami, to temat rzeka i to podejrzewam jedna z tych najgłębszych. Na trzecim albo czwartym roku będziesz miał przedmiot, w którym któryś z moich kolegów bądź koleżanek z oddziału będzie mówił tylko i wyłącznie o nich, a i tak jestem przekonany, że to nie starczy, by zgłębić wszystkie informacje o Zanpakto... co chyba zresztą jest niemożliwe przez to, że każdy miecz jest inny. Jak widzisz, musiałbym mówić długimi godzinami, a to i tak byłaby kropla w morzu. Jak chcesz czegoś się dowiedzieć to pójdź do biblioteki. Szybciej się czyta niż mówi. - poradził na koniec młodzieńcowi chcąc znaleźć mu jakieś ujście jego pragnienia zdobywania wiedzy. W końcu to, że ktoś chce rozwijać swoje informacje, a nie tylko siekać było dla niego dość pokrzepiające, a to że porywał się z motyką na słońce, to już zupełnie inna kwestia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Toshi Tanaka


avatar

Mistrz Gry : Haruaki Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Kwatery szeregowców   2017-06-16, 13:32

Nie krył tego, że wypowiedź Natsuo nieco rozczarowała go. W jego mniemaniu Shinigami powinni wykazywać się nie tylko wiedzą, ale także większym zaangażowaniem w przygotowywaniu kolejnych pokoleń Bogów Śmierci. Nawet, jeśli było to aż tak bezsensowne pytanie w oczach chłopaka szlachcic nie powinien dać tego po sobie poznać jak głupio postąpił jego podopieczny, powinien bardziej panować nad swymi nerwami i mimiką ciała. Powinien zauważyć, że w ten sposób, tak zachowując się nie naprostuje tak spaczonej osoby jak Toshi, powinien sobie zdać sprawę, że musi obrać inną drogę, aby go nieco naprostować naprowadzić na właściwy szlag. Od tego w końcu są opiekunowie czy nauczyciele, aby zawracać ze złej drogi studentów takich jak blondyn. Jednak nie to było powodem zaczepienia starszego Shinigami. W skupieniu wysłuchał tego, co miał do powiedzenie i przez krótką chwilę nie odzywał się analizując wszystko to, co do tej pory usłyszał.
- Szacowny Opiekunie nie zechciałbyś od czasu do czasu poświęcić mi i mojej siostrze nieco swego cennego czasu? Nie zechciałbyś obserwować i nadzorować nasze sparingi a w razie potrzeby wskazywać nam błędy lub sposoby, którymi powinniśmy posłużyć się w celu wypełnienia swych misji już, jako Bogowie Śmierci? Nie zechciałbyś opowiedzieć nam obojgu o zaklęciach, które użyłeś podczas turnieju w walce z tym potworem? Sądzę, że to przyniosłoby dobre skutki i dałoby nam mnóstwo korzyści. Oczywiście, jeśli Szacowny Opiekun uzna, że jesteśmy godni, aby poświęcił na nas, choć trochę ze swego bezcennego czasu.
Skończywszy swą nieco przydługą przemowę spokojnie czekał na dalszy rozwój sytuacji. NA jego twarzy pojawił się jednak grymas, gdyż przypomniał sobie, że czeka go jeszcze niełatwa przeprawa z Ayumi. No cóż skoro sam, naważył tego piwa to naturalną koleją rzecz też jest, aby je wypił.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras



avatar

Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
146/180  (146/180)
Punkty Reiatsu:
560/560  (560/560)

PisanieTemat: Re: Kwatery szeregowców   2017-06-27, 19:39

Natsuo odniósł wrażenie, że Toshiemu nie spodobała się jego wypowiedź. No cóż, dojście z argumentami i logiką do głowy uczniów nieraz bywało ciężkie, a zdawało się że młody Tanaka jest właśnie jednym z takich wypadków, które trudno przekonać do innego zdania, nawet jeśli było poparte argumentami. Student będzie musiał, jednak się pogodzić z tym faktem, Shinigami nie chciał mu gadać przez długie godziny o czymś o czym i tak się dowie w swoim czasie w akademii, to jego zdaniem było marnotrawienie czasu za równo mówcy jak i słuchacza, więc swojej decyzji nie zamierzał zmienić. Wyglądało na to, że Toshi się z tym pogodził, bo zaczął kolejną wypowiedź. To co mówił, już od jakiegoś czasu wydawało się Shihouinowi jakoś takie nienaturalne. Na turnieju ten wypowiadał się inaczej. Zastanawiał się tylko czy ten mu słodził bezsensownymi dodatkami, bo udzielała mu się nieco szlachecka atmosfera Seiretei, czy też po prostu czegoś oczekiwał od Shinigamiego i uznał, że lepiej będzie jak jego wypowiedzi będą stawiały go bardziej jako uniżonego, czy też może jeszcze naigrywał się z niego ironicznie używając jakichś tam tytułów czy przymiotników. Generalnie żadna z tych opcji nie brzmiała zbyt zachęcająco, ale cóż... pozostało mu skupić się na treści wypowiedzi, a nie jej formie, no i wykonywać swoje obowiązki członka V oddziału.
- Cóż... jeśli będę miał czas to pewnie, nie ma problemu. Chętnie pomogę Wam w treningu. - powiedział z lekkim zakłopotaniem drapiąc się po tyle głowy. Rzadko kiedy ktoś tak bezpośrednio prosił o pomoc i z jednej strony było to kłopotliwe, bo jakby tu się zachować, żeby nie wyszło się na zbyt skromnego, ale też nie zadufanego w sobie, a z drugiej strony bardzo miłe, bo człowiek czuł że jest komuś do czegoś potrzebny. Spełnia się w zawodzie. Może rzeczywiście za radą kuzyna założy jakieś własne koło w akademii, w których będzie doszkalał młodzików? Robił to jeszcze w akademii i chyba wyszło nieźle. - Chciałbyś o czymś jeszcze porozmawiać Toshi-kun? - zapytał jeszcze na koniec.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Toshi Tanaka


avatar

Mistrz Gry : Haruaki Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Kwatery szeregowców   2017-06-28, 18:56

No chłopakowi też nie przypadło do gustu zachowanie Natsuo. Skomentował to jedynie grymasem na twarzy. To naturalne, że do starszego stopniem zwraca się z szacunkiem. Jednak w postępowaniu szlachcica nie zauważył niczego, co by przypominało choćby cień zainteresowania uczniem i jego problemami. Przyszedł tu w konkretnym celu. Nie dość, że pomoc, jaką mu okazano byłą znikoma, to jeszcze uznał za swój obowiązek zbycia Toshi’ego byle pretekstem. Nie tego spodziewał się po Shinigami, raczej liczył mimo wszystko, że wyczerpie temat jak się tylko da odnośnie jego zapytań. Rzeczywistość szybko skorygowała jego dziecinne i naiwne poglądy, że Shinigami chętnie pomagają i dzielą się wiedzą z tymi, którzy zwracają się o to do nich. Tym bardziej nie było to dla skoro został wyznaczony jak ich opiekun. Jednak te poglądy zachował dla siebie. Nie chciał go niczym urazić, a naprawdę potrzebował od niego jak to się mówi łaski. Naprawdę cieszył się na to, że przypilnuje go wraz z siostrą podczas treningu i przy okazji udzieli niezbędnych wskazówek. Nie chciał tego zaprzepaścił tylko z takiego powodu, że nie zgadza się z postawą opiekuna i ma na to inne poglądy.
- Tak jest jeszcze jedna sprawa, która nie daje mi spokoju. Otóż chciałem się zapytać szacownego Opiekuna czy zna może jakieś ćwiczenia na to abym mógł poprawić swoja wytrzymałość i kondycję? Istnieją może jakieś ćwiczenia na zwiększenie swojego Reiatsu albo na poprawę jego kontroli?
Nagle to mu przyszło do głowy. Choć posiadał znajomość jakichś tam zaklęć to możliwości ich użycia okazały się znikome. Nie dość, że niezbyt potrafił je kontrolować, co za tym idzie cierpiała na tym jego celność to dodatkowo nie mógł ich zbyt wielu użyć i szybko męczył się przy tym, o czym gorzko przekonał się podczas niedawnego turnieju. Taka sytuacja już nigdy więcej nie powinna mieć miejsca, musi o to zadbać. Jednym ze sposobów zapobiegnięciu temu było wypytanie się pełnoetatowych Shinigami, a takiego właśnie miał pod ręką, więc dlaczego nie maiłby skorzystać z nadarzającej się okazji. Szybko się nie zastanawiał tylko od razu mocno uchwycił swą szansę i skorzystał z niej, starał się wycisnąć z niej jak najwięcej dla siebie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras



avatar

Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
146/180  (146/180)
Punkty Reiatsu:
560/560  (560/560)

PisanieTemat: Re: Kwatery szeregowców   2017-06-30, 11:51

Natsuo powoli zaczynał mieć dość tego przesłuchania, w którym Toshi zalewał go dziwnymi pytaniami. Mimo to nie dawał tego po sobie poznać. Musiał zdać sobie sprawę, że raz będzie musiał pracować z prostszymi w obyciu studentami, a raz z tymi trudniejszymi, a dla wszystkich miał obowiązek bycia pomocnym dając z siebie co mógł.
- Cóż... jeśli chodzi o wytrzymałość to specjalistą od tego jest Sensei Mito, ale i ja jakieś tam podstawy znam. Jeśli chcesz polepszyć swą kondycje to przeważnie najlepiej wykonywać ćwiczenia o niedużym obciążeniu, jednak z wieloma powtórzeniami. Na przykład pompki z szeroko rozłożonymi rękoma, pół przysiady czy bieg długodystansowy. Tu przede wszystkim kwestia regularności, wytrzymałość buduje się potem wylanym na codziennych treningach. A co do reiatsu to z tego co słyszałem za swój wynik w turnieju otrzymaliście narzędzie nazywające się reishukaku. Ćwiczenia z nim dobrze wpływają na naszą kontrolę reiatsu. Zaś jego pokłady same w sobie będą się zwiększać gdy będziesz używać swojej energii. - odpowiedział i spojrzał ciekawsko na ucznia ciekawy czy ten dalej będzie go zalewać pytaniami jak w kwaterach VI oddziału czy też zdecyduje się na coś innego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Toshi Tanaka


avatar

Mistrz Gry : Haruaki Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Kwatery szeregowców   2017-07-01, 15:55

Ze spokojem wymalowanym na twarzy wysłuchał wypowiedzi swojego opiekuna. W żaden sposób nie zamierzał komentować jego postawy z turnieju czy tej z dzisiejszej rozmowy. Choć miał swojego zastrzeżenia, co do tego postanowił zachować to dla siebie. W tym momencie jedyną godną uwagi informacją wydało mu się wymienione nazwisko Shinigami, który jest specjalistą, kimś, kogo młodzian potrzebował, poszukiwał. Wspomniane sposoby treningu też uznał za całkiem intersujące. Chociaż raz powiedział coś użytecznego według standardów oceniania przez blondyna. Te informacje także zakodował sobie w głowie jak również te odnoszące się urządzenia, jakie posiadał zwanego reishukaku. Obiecał sobie, że dowie się nieco więcej o nim oraz o tym, do czego może posłużyć i jak z niego korzystać. To był najważniejsze plany na przyszłe dni, na najbliższy okres czasu. Stwierdziwszy, że na tą chwilę nie ma już więcej pytań postanowił pożegnać się, aby też w spokoju przemyśleć i uporządkować wszystko, czego dowiedział się podczas tego spaceru.
- Dziękuję Szacownemu Opiekunowi za poświęcony mi czas. To była bardzo pouczająca rozmowa. Pomogła mi znaleźć odpowiedzi na niektóre moje pytania. Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś w przyszłości będę mógł się radzić w różnych kwestiach. Jak tylko z siostrą wszystko ustalimy niewątpliwe zgłosimy się do Szacownego Opiekuna po rady, wskazówki i sędziowanie naszych sparingów. Jeszcze raz bardzo dziękuję. Więcej czasu już nie będę zabierał. Do widzenia.
Grzecznie pożegnawszy się i podziękowawszy za poświęcony mu czas udał się w sobie tylko znanym kierunku. Miał sporo do przemyślenia toteż na obecną chwilę nie mógł dłużej podziwiać ten piękny ogród. Uznał, że i tak bardzo dużo cennego czasu zostało mu poświęcone. Teraz musiał jakoś to wszystko poukładać sobie a przede wszystkim sprawdzić w praktyce. Miał sporo pracy przed sobą toteż nie mógł więcej czasu marnować na przyziemne i mało istotne sprawy. To był najwyższy czas na przetestowanie zdobytych informacji.

z/t.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras



avatar

Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
146/180  (146/180)
Punkty Reiatsu:
560/560  (560/560)

PisanieTemat: Re: Kwatery szeregowców   2017-07-03, 12:57

Natsuo podrapał się po głowie nieustannie zażenowany sztucznym sposobem w jaki wypowiadał się do niego podopieczny.
- Nie ma sprawy, ciesze się że mogłem pomóc. - rzekł spokojnie, po czym przyszedł czas na pożegnania. Może to i nawet dobrze. - Do zobaczenia i powodzenia na zajęciach. - powiedział na odchodne tylko, by odwrócić się na pięcie i spokojnym spacerkowym tempem udać się do swej kwatery w koszarach V oddziału. Miał jeszcze tyle do zrobienia, że dobrze było choć przez te chwilę się nie spieszyć, odpocząć od pospiechu i zapracowania podczas zwyczajnej przechadzki. Zabiegane życie wcale nie było takie fajne jak się wydawało. Owszem, nudy ciężko było uświadczyć, ale za to było to miejscami męczące. Shihouin natomiast lubił sobie czasem odpuścić, odsapnąć, popatrzeć w niebo czy ogólnie po nic nie robić. To go odprężało.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
110/110  (110/110)

PisanieTemat: Re: Kwatery szeregowców   2017-07-27, 19:18

CZaras aka Shihouin Natsuo

Ocknął się w tej samej pozycji, w której do swojego świata wszedł. Współlokatora w pokoju nie zastał, a wyglądając przez okno stwierdził, że ma naprawdę ładne koleżanki z dywizji. Oficer Himawari i Ran ozłocone promieniami słońca rozmawiały przed kobiecymi barakami.
Pora nie za późna. Sądząc po ssaniu w żołądku zbliżał się czas obiadu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras



avatar

Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
146/180  (146/180)
Punkty Reiatsu:
560/560  (560/560)

PisanieTemat: Re: Kwatery szeregowców   2017-07-28, 14:20

nie jestem pewien czy zdajesz sobie sprawe, ale wysłałeś mi link do kwater oficerów. Czyżbyś sugerował, że niedługo się tam przeprowadzam? :D
---------------------------------------------------------------------------------------------------------
Natsuo wybudził się i tak jak miał w planie przeciągnął się, aby rozprostować kości. Przytroczył miecz do lewego boku, jeśli się mu udało jakoś schować nóż, aby nie zagrażał jego zdrowiu to wziął go ze sobą, w innym wypadku zostawił w mieszkaniu. Nie chciał iść z nagim ostrzem w ręku przez Seiretei, wyglądałby jak nożownik idący na mord, a tego wolałby uniknąć. Jego reputacja i tak została zraniona zbyt wiele razy jak na kogoś noszącego nazwisko Shihouin. Najpierw się zastanawiał czy nie udać się na posiłek do rodziny, ale przypomniał sobie, że miał w planie przecież zjeść coś naprawdę smacznego, a w wypadku starań jego ojca to w domu rodowym niekoniecznie musiało go to spotkać. Zresztą chciał też udać się na zakupy, więc postanowił, że pójdzie "na miasto", spróbuje czegoś nowego do jedzenia co brzmiało nieźle, ogólnie spędzi przyjemnie czas. Zabrał, więc trochę pieniędzy i ruszył z pokoju. Ukłonił się rozmawiającym towarzyszkom z oddziału mówiąc z uprzejmym uśmiechem:
- Cześć, Ran-san, dzień dobry Pani Oficer. - po czym założył sandały jako, że wyszedł z pokoju i ruszył najpierw do jakiejś dobrej knajpy. Postanowił, że tym razem nie będzie oszczędzał tylko pójdzie na coś serio smacznego, a potem się zobaczy. Zaspokojenie głodu w przyjemny sposób to pierwsze zadanie jakie sobie założył.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
110/110  (110/110)

PisanieTemat: Re: Kwatery szeregowców   2017-08-10, 16:44

(No bo wkrótce Natsuo pójdzie na dywanik kapitana)

Ran i pani oficer odwzajemniły powitanie i to pomimo tego, że dziś Natsuo ze swoją przełożoną się witał. Wiosna dawała z siebie najlepsze. Ciepło, ale nie za gorąco. Słonecznie, ale od czasu do czasu chmury przysłaniały niebo dając na moment cień. Pomimo świetnej aury większość mijanych kolegów i koleżanek z dywizji miało raczej kwaśne miny. Nic dziwnego jeśli wiedziało się o kolejnym incydencie, w którym ucierpieli studenci będący pod opieką piątki. Natsuo opuścił tereny oddziału i ruszył na poszukiwanie przyzwoitej jadłodajni.
http://bleach.iowoi.org/t925p30-srebrna-czara
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
110/110  (110/110)

PisanieTemat: Re: Kwatery szeregowców   2018-06-05, 18:42

Żeby tradycji stało się zadość współlokatora nie zastał, ale nawet jeśli by się pojawił to Osamu należał do dusz niezbyt wścibskich, więc zapewne Natsuo uniknąłby przesłuchania.
Po kąpieli poczuł się lepiej. Przynajmniej już nie lepił się i nie śmierdział. Sam sen nadszedł stosunkowo szybko uwalniając go chociaż na kilka godzin od ponurych rozmyślań.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras



avatar

Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
146/180  (146/180)
Punkty Reiatsu:
560/560  (560/560)

PisanieTemat: Re: Kwatery szeregowców   2018-06-05, 19:14

Wieczór Natsuo nie był tak koszmarny jak mógł się zapowiadać. Nie spotkał nikogo ciekawskiego, kąpiel przyniosła mu ukojenie, a i Nijigen Kijo nie katapultowała się gdzie bądź, do tego dzięki zmęczeniu zasnął dość szybko, nim jeszcze czarne myśli zdążyły go przytłoczyć. Poprzednie noce nie były łatwe, więc młodzieniec potrzebował ukojenia związanego ze spokojnym snem. Ranek, jednak nie zapowiadał się lekko. Chłopak postanowił najpierw udać się jeszcze raz pod prysznic, ostatnio było dość gorąco, więc mógł się podczas snu spocić. Po tym bezpośrednio udał się do kwatery pani porucznik, miał nadzieje zrobić to w ten sposób, by nikt go nie dojrzał i nie zaczął zadawać pytań. Jeśli natomiast mu się nie poszczęściło to zamierzał wycisnąć się tym, iż porucznik go wzywa, więc nie ma czasu, obiecując że kiedy indziej wyjaśni. Było to nawet nie do końca kłamstwo, bo przecież wczoraj pani Chitose kazała mu rano przyjść. Z tego powodu też zrezygnował z posiłku na stołówce, uznając że śniadanie zje później. Warto dodać, że nie wziął ze sobą swojej Zanpakutou, obawiając się, iż ta wystrzeli w najmniej spodziewanym momencie. Gdy już znalazł się pod drzwiami kwatery drugiej osoby w oddziale to zapukał oczekując, aż zostanie zaproszony do środka gdzie przywitał się grzecznie i powiedział:
- Mówiła Pani, że chce mnie dziś rano widzieć. - przypomniał powód swego przybycia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
110/110  (110/110)

PisanieTemat: Re: Kwatery szeregowców   2018-06-08, 20:37

Natsuo przemykał się jak cień po dywizyjnych korytarzach. Po drodze napotkał kilka spojrzeń, ale nie należały one do żadnego bliższego znajomego, więc nie został wciągnięty w rozmowę.
Stawił się pod gabinetem pani porucznik, gdzie wypełnił papierek o przyznanie urlopu. Na odchodne rzekła mu żeby przemyślał sobie wszystko na spokojnie. Praca shinigami nawet w czasie pokoju obarczona była wieloma zagrożeniami, które często kończyły się utratą czegoś. Czy do własnego zdrowia, życia kompanów, albo chociaż zranieniem własnej dumy. Czasami na jedno zwycięstwo przypadało dziesięć porażek, ale mimo to shinigami musieli być niezłomni i dalej walczyć o dobro dusz i ludzi. Gdyby bogowie śmierci się poddali, to czy świat nadal by istniał?
Z tym pytaniem pani porucznik zostawiła Shihouin'a. Formalności zostały załatwione i miał przed sobą dwa tygodnie wolnego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras



avatar

Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
146/180  (146/180)
Punkty Reiatsu:
560/560  (560/560)

PisanieTemat: Re: Kwatery szeregowców   2018-06-13, 19:39

Natsuo z ulgą potraktował fakt, iż udało mu się dostać do gabinetu pani Porucznik bez konieczności stosowania wymyślonej wymówki, aby nie musieć prowadzić rozmowy, która na pewno sprawiłaby mu przykrość, a także nadszarpnęłaby jego już i tak mocno zszarganą reputacje. Jak się okazało druga osoba w piątym oddziale nie zmieniła zdania i wciąż oczekiwała, że chłopak po dwóch tygodniach wróci pod broń. Szlachcic tego nie rozumiał. Ile jeszcze porażek musi zainkasować, ile ludzi musi zostać ranionych lub martwych, ile razy musi ktoś mu ratować tyłek, żeby oni wreszcie przestali żartować z jego niepowodzeń, upatrywać w nich pecha, albo ściągania kłopotu i pogodzili się z faktem, że pokładane w nim nadzieje zawiodły, a on nawet na nie nie zasłużył? Chociaż prawda jest też taka, że skłamałby gdyby powiedział, że słowa pani Porucznik nie zachwiały w posadach jego postanowieniem. Mimo, że chciał pozostać wierny swojemu, jak sądził szlachetnemu, postanowieniu to nie sposób było nie pomyśleć czy może to nie jest faktycznie pech? Czy może jest sporo Shinigami, którzy odnosili tyle porażek z rzędu, a on zwyczajnie miał to nieszczęście, że taka katastrofalna seria przydarzyła mu się na samym początku kariery przez co mu tak trudno? Co prawda to kontrastowało z tym co powiedziała arystokracie oficer Himawari cytując słowa kapitana ich dywizji. Gdyby taka seria porażek była normalna to przecież pierwsza osoba w oddziale nawet w żartach, by tak nie mówiła tylko machnęła na to ręką jako rzecz całkowicie normalną. Z kolei drugi argument w ogóle do niego nie przemówił. Praca Shinigami była najbardziej odpowiedzialnym zajęciem w trzech światach jakiego można było się tylko podjąć i tak jak mówił pan Akiyama, nie każdy się do tego nadaje. Shihouin uważał, że lepiej się poddać, niż być beznadziejnym Shinigami, który co rusz nie staje na wysokości zadania, bo skutki takich porażek mogą być opłakane dla rzesz ludzi. Pozostaje więc pytanie nie czy świat istniałby gdyby Bogowie śmierci się poddali, ale takie o ile byłby lepszy gdyby Ci niekompetentni odstawili katany na stojaki oddając swe obowiązki lepszym od siebie. Chcąc nie chcąc duszą młodzieńca znowu wstrząsnęły wątpliwości, znowu nie wiedział jak postąpić, znowu serce i rozum proponowały mu dwie ścieżki idące w przeciwległych kierunkach obie równie mocno targając go w swoją stronę. Natsuo w tej kwestii postanowił poradzić się swojego największego autorytetu - ojca. Przykro mu było, że znowu sprawi mu zawód mówiąc o następnej porażce, kolejnym załamaniu, ale czuł że jego rada może zaważyć na ścieżce, którą ostatecznie podąży. Najpierw, jednak wrócił do swego pokoju po miecz silnie utrzymując go w pochwie, aby Nijigen Kijo znowu nie postanowiła mu zwiać. Następnie udał się do wyjścia z terenów piątej dywizji, ponownie starając się zrobić to w ten sposób, aby jak mniej osób wiedziało o jego obecności, a już na pewno, by nikt go nie zatrzymał na rozmowę. Po tym udał się na jakiś rynek, do sklepu czy coś w tym stylu, aby zakupić jakiś gotowy posiłek, który mógłby szybko przekąsić jako zastępstwo dla śniadania, a także kupił butelkę dobrej sake. Co prawda godzina była wczesna, ale on nie był pewien czy da radę rozmawiać z ojcem o katastrofie jaką była jego kariera na trzeźwo, podejrzewał że alkohol pomoże mu rozsupłać język. Następnie najadł się, by po tym skierować swe kroki prosto do swego rodzinnego domu. Na przywitanie z rodzicami się ukłonił z dość smutną miną na przywitanie i powiedział:
- Wiem, że się mnie nie spodziewaliście i pewnie macie dużo pytań, ale nim na nie odpowiem... czy mógłbyś się ze mną napić? - pytanie kierując do ojca z powagą na twarzy po chwili uśmiechając się smutno i wskazując na butelkę sake.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
110/110  (110/110)

PisanieTemat: Re: Kwatery szeregowców   2018-06-23, 13:06

Natsuo wstąpił do sklepu, gdzie w bambusowych bądź drewnianych pudełeczkach sprzedawano gotowe zestawy śniadaniowe. Trochę ryżu, kurzego mięsa, warzyw i sosu sojowego wystarczyło, aby powstrzymać głód. W Seireitei nie brakowało sklepów z trunkami, więc nie musiał nakładać drogi by do jednego z nich wstąpić. Przez cały ten czas Kijo zachowywała się spokojnie, jakby ogarnęła ją rezygnacja, albo też próbowała uśpić czujność Shihouina. Póki co się to nie udało, bo dłoń zawsze miał w pobliżu rękojeści.
Gdy znalazł się w domu rodzinnym zastał tam tylko zapracowanego ojca. Cheng Dong zaprowadził Natsuo do gabinetu rodzica, gdzie Tadei z zafrasowaną miną siedział nad stertą papierów. Na widok syna wcale się nie ucieszył. Wprost przeciwnie.
- Natsuo... - Spojrzał na pierworodnego z powagą. - Chyba nie wywinąłeś podobnego numeru co z dyrektorem skoro jesteś już w domu. - Zerknął na butelkę sake. - To aż tak źle, że musimy się napić?
Cheng Dong wyszedł z gabinetu, aby ojciec z synem mogli odbyć poważną rozmowę na osobności.

[Odjąłem Ci już 30 ryo za żarcie i sake]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras



avatar

Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
146/180  (146/180)
Punkty Reiatsu:
560/560  (560/560)

PisanieTemat: Re: Kwatery szeregowców   2018-06-23, 13:21

Okoliczności były przyzwoite. Uniknął rozmowy z kimkolwiek, najadł się, kupił alkohol, Kijo nie wystrzeliwała się z pochwy, natomiast w domu nie było matki, to dobrze przynajmniej nie będzie się denerwowała słuchając tej rozmowy, albo zastanawiając się o czym była. Na słowa ojca chłopak głośno westchnął.
- Nie rozumiem czemu wszyscy o to pytają. Minęły cztery lata, w których zdaje się, że nie podpadłem żadnemu przełożonemu. - Powiedział lekko zażenowany. Po tym, jednak postanowił upewnić rodzica, że nie trafił, może nawet trochę uspokoić, choć on osobiście wolałby, żeby stało się coś takiego, żeby był przepełniony wściekłością, a nie zrezygnowaniem. - Nie, to nic z tych rzeczy. Jeśli nie możesz pić to nie musisz, mnie jednak by się przydało coś co, by mi ułatwiło rozmowę. - Powiedział szczerze z smutnym uśmiechem. Potem w zależności od tego co odpowiedział Tadei przyniósł dwa lub jeden kieliszek do sake (nie wiem jak te miseczki się nazywają profesjonalnie, nigdy nie piłem). Następnie napełnił w trzech czwartych i swoje wypił jednym haustem obcierając usta. Nie pamiętał czy kiedykolwiek to się stało, ale czuł taki wstyd, że nie był w stanie spojrzeć tacie w oczy.
- Ojcze... Czy zdarzył Ci się kiedyś stracić wiarę... W siebie? - Zapytał zaczynając te nieprzyjemną rozmowę ponownie uzupełniając naczynka na alkohol.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
110/110  (110/110)

PisanieTemat: Re: Kwatery szeregowców   2018-06-23, 15:43

Ojca odpuściła część napięcia, gdy wyjaśniło się, iż Natsuo nie życzył w twarz bolesnej i śmierci Akiyamie.
- Właściwie trudno o tym zapomnieć - rzekł cierpko. Tadei wydawał się być w nie najlepszym humorze, za co przynajmniej po części musiała odpowiadać sterta papierów na biurku. - Proszę, chętnie zwilżę gardło. Jak każdy przyzwoity człowiek czarki mam zawsze przy sobie.
Wyciągnął z szuflady biurka dwie porcelanowe czarki zdobione fiołkowymi liśćmi klonu. Natsuo rozlał trunek i od razu przystąpił do degustacji. Zapiekło w gardle, napitek był całkiem mocny.
- Wątpliwości nachodziły mnie zdecydowanie częściej niżbym chciał, ale czy zupełnie straciłem wiarę w samego siebie? Nigdy do tego nie dopuściłem, bo wiedziałem, że trudno będzie mi się z tego wygrzebać.
Tadei zamilkł najwyraźniej chcąc oddać inicjatywę synowi, aby ten mógł swobodnie wyrazić co mu na wątrobie leżało.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras



avatar

Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
146/180  (146/180)
Punkty Reiatsu:
560/560  (560/560)

PisanieTemat: Re: Kwatery szeregowców   2018-06-23, 16:14

Natsuo wolał nie ciągnąć tematu jego nieprzyjemnej sytuacji z pierwszego roku, która wiązała go z dyrektorem wspomnieniami, do których nie lubił wracać. Tym bardziej nie cieszyło go to, że mu się to przypomina. Na drugą wypowiedź westchnął ciężko.
- Chyba nie powinienem mówić "szkoda". - Skomentował ze smutnym uśmiechem. Następnie wychylił kolejny raz czarkę. Od razu uzupełniając ją kolejną porcją procentowego napoju. Myślał, że może ojcu się to kiedyś przydarzyło, albo znał kogoś komu coś się takiego trafiło i podpowie mu jak się z tego wydostać, co robić, jaką decyzję podjąć.
- Mnie to się chyba przydarzyło. - Powiedział w końcu gorzko, aby po chwili rozwinąć - Nie umiem już sobie nawet wyobrazić sytuacji, w której sięgam po miecz i nie kończy się to katastrofą. Mam już dość patrzenia jak ludzie cierpią z powodu moich porażek, czy to Wy odwiedzając mnie raz za razem w szpitalu, Ci też Ci, którzy zostają ranni lub zabici. Dość tego, że co chwile ktoś musi mnie ratować, bo nie daje sobie rady. Akiyama-sama powiedział, że nie każdy nadaje się na Shinigami i patrząc wstecz... Ja przyznałem mu rację. Dlatego wróciłem do Seireitei. Jednak Pani Porucznik nie pozwala mi się poddać, zrezygnować. Dała mi dwa tygodnie, żebym się pozbierał, ale ja nie wiem czy umiem... Niby chciałbym w siebie uwierzyć, ale boje się, że moja głupia nadzieja może sprawić, że kolejne osoby będą cierpiały, że ja będę cierpiał. Nie wiem czy nie powinienem się pogodzić z byciem nieudacznikiem i nie zabrać się za coś co by mnie nie przerastało. Zastanawiam się czy tak by nie było lepiej dla wszystkich. - Wyrzucił z siebie chłopak to co leżało mu na wątrobie palcami trzymając naczynie z sake i delikatnie nim bujając obserwując jak napój się kołyszę w środku, by po zakończeniu tej mowy wypić wszystko jednym haustem.
- Chyba, jednak się w Ciebie nie wdałem. - Powiedział po ciężkim westchnieniu Shihouin.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
110/110  (110/110)

PisanieTemat: Re: Kwatery szeregowców   2018-06-25, 16:37

Sam Tadei pochłaniał sake małymi łyczkami słuchając zwierzeń pierworodnego. Gdy zaś ten skończył mówić, mina ojca przybrała wyjątkowo skwaszony wyraz.
- To moja wina - odrzekł pochmurnie, stawiając pustą czarkę na stół. - Powinienem z tobą poważnie porozmawiać zamiast wygadywać głupoty za każdym razem, gdy odwiedzaliśmy cię w szpitalu. - Westchnął. - Cóż... to chyba był mój sposób z radzeniem sobie ze strachem o twoje zdrowie. Polejesz jeszcze? Niezłe to sake.
Tym razem Tadei opróżnił zawartość czarki jednym haustem.
- Gdy wylądowałem w szpitalu, wtedy, gdy już wiadomo  było, że moja przygoda jako shinigami się zakończyła, myślałem głównie o innych. O rodzicach, twojej matce i o tym osesku pływającym w jej brzuszku. Och, nie twierdzę, że byłem taki wspaniały, iż nie rozpaczałem nad samym sobą, ale to tylko na początku. Potem pomyślałem jaki będzie ze mnie ojciec i mąż? Czy kaleka w ogóle może być dobrym mężem i ojcem? Wtedy właśnie byłem najbliżej załamania, ale miałem przyjaciela, który ocalił mnie przed rozpaczą. - Uśmiechnął się smętnie. - Dobrze wiem, jak się czujesz i jeśli myślałeś, że będę cię nakłaniać, abyś odsunął na bok wątpliwości to zaliczyłeś wielkie pudło. - Położył ramiona na oparciach wózka. - Matka na pewno odetchnęłaby z ulgą gdybyś zrezygnował. To twarda kobieta, która nie zna słowa "poddać się", ale jeśli chodzi o nasze dzieci to wszystko w nas mięknie. Sam się o tym przekonasz za jakiś czas mam nadzieję. Gdzieś wewnątrz ja również poczułbym się spokojniejszy, bo nigdy bym nie pomyślał, że będę musiał się o ciebie martwić tak bardzo po tym jak wstąpiłeś do takiej a nie innej dywizji. Klątwa ciekawego życia Shihouinów jak sądzę. - Wzruszył ramionami. - Najważniejsze jednak jest to, czego ty pragniesz. To bardzo dobrze, że dręczą cię takie, a nie inne wątpliwości. Powinny towarzyszyć każdemu shinigami żeby nie zapomniał, że jego praca polega na pomocy innym, a nie na zdobywaniu władzy czy potęgi. Zapewne otrzymasz jeszcze wiele ciosów i żeby się nim przeciwstawić będziesz potrzebował silnej tarczy stworzonej z twoich marzeń. Czy nie chciałeś przecież uzdrowić całego systemu, aby młodzi shinigami wiedzieli jakimi to wartościami powinni się kierować? Jeśli nie ty to kto mógłby tego dokonać? Pewno ktoś by mógł, ale może minąć wiele lat zanim taki śmiałek by się znalazł. Z doświadczenia wiem, że pogoń za marzeniami to kamienista i stroma ścieżka, na którą jednak warto się wspiąć. Nawet jeśli miałbyś poważnie poranić stopy. Po tym jak wylądowałem na tym cholernym wózku potrzebowałem nowego celu i wybrałem drogę przedsiębiorczości, chociaż nie miałem o niej większego pojęcia. Początki były trudne, ale koniec końców  uważam, iż największe sukcesy w życiu osiągnąłem z tyłkiem przyklejonym do tego krzesła z kółkami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras



avatar

Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
146/180  (146/180)
Punkty Reiatsu:
560/560  (560/560)

PisanieTemat: Re: Kwatery szeregowców   2018-06-25, 18:34

- Proszę nie ściągaj winy na siebie ani na kogo innego. To ja sam dostawałem w ciry, nikt mi kantów nogawek nie wiązał ze sobą. - Powiedział Natsuo po głośnym westchnięciu. Nie chciałby jeszcze mieć wyrzutów sumienia, że dołuje rodziców. Chociaż w sumie to musiał zdawać sobie sprawę, że jego sytuacja, depresja, bo ciężko to inaczej nazwać musiała wpłynąć na tatę oraz mamę w właśnie taki, smutny sposób. Dalej posłuchał ojca, a konkretniej jego długiej przemowy, przy tym wypijając kolejną czarkę sake i dolewając sobie do pełna ponownie. Tadei zaskoczył młodzieńca. Arystokrata myślał, że ten będzie gorąco zachęcać go do stanięcia na nogi, że będzie próbował go pocieszyć, tymczasem rodzic był znacznie mniej zdecydowany w tym co doradzić swemu synowi. Shihouin odniósł wrażenie, że ten starał się być ostrożny, nie chcąc niczego stanowczo doradzić.
- Chciałem. - Powiedział młodzieniec nieco rozżalony, po czym podrapał się po podbródku i kontynuował - Sam jednak nie wiem czy zamiast ośmieszając się kolejnymi klęskami bitewnymi nie byłbym tego bliżej odkładając broń na bok i pracując głosem czy umysłem. - Wiedział, że gdyby obrał taką drogę to jego jedyną drogą wywalczenia czegoś więcej, niż osobistą nauką byłoby dobicie się do rady czterdziestu sześciu, a to mogło okazać się trudniejsze, niż zostanie oficerem Gotei Trzynaście. No i ciężko stwierdzić czy rada będzie chciała rozmawiać o szkoleniu Seireitei, choć z drugiej strony na pewno mógłby poruszyć w tamtej instancji inne ważne sprawy.
- Chociaż... Ci z oddziału zdają się pokładać we mnie nadzieje i cholernie żal zmarnować wszystko na co pracowałem tyle czasu. - Młodzieniec westchnął ciężko. Im dłużej nad tym myślał tym więcej miał wątpliwości. - Jak odchodziłem do Akiyamy-sama byłem zdecydowany co robić, a teraz już sam nie wiem. - Powiedział popijając jeszcze raz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Kwatery szeregowców   

Powrót do góry Go down
 
Kwatery szeregowców
Powrót do góry 
Strona 5 z 6Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Soul Society :: Seireitei :: Kwatery Oddziałów :: Kwatera Dywizjonu 5-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Create your own blog