IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Kwatery szeregowców

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next
AutorWiadomość
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Kwatery szeregowców   Pon 21 Kwi 2014 - 17:41

Jeśli w ciągu następnych minut Natsuo wypracował jakiś progres, to był on tak niewielki, że praktycznie niezauważalny. Chociaż odniósł wrażenie, że podczas ostatniej próby udało mu się zachować energię w ostrzu chwilkę dłużej. Nie miał jednak żadnego przyrządu mierzącego czas, aby sprawdzić czy postęp został rzeczywiście osiągnięty. Jak jednak mawiał sensei Kuronomatsuki - Progres duchowy dla większości jest trudniejszy do osiągnięcia od poprawy osiągów fizycznych.
Tymczasem rozległ się głęboki, rezonujący dźwięk jakby uderzeń gongu. Znajdujący się w dojo shinigami zaprzestali ćwiczeń.
Kobieta shinigami pacnęła w głowę swojego ucznia i ogłosiła, że czas już na obiad. Bogowie śmierci ruszyli ku wyjściu. Natsuo zauważył, że jedna osoba nie ruszyła z pozostałymi. Była to urodziwa brunetka o zielonych oczach. Przecinała powietrze w serii szybkich uderzeń. Pot perlił się na jej czole, a Natsuo mógł stwierdzić, że istotnie co jak co, ale pięknych dziewczyn dywizja V miała aż nadmiar.

[-45PR]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Kwatery szeregowców   Pon 21 Kwi 2014 - 18:44

Rozwój jaki Natsuo dzisiaj zanotował był nikły. To, jednak chłopaka nie zaskoczyło. Wszakże gdyby wymoczek, które nigdy nie ćwiczył w jeden dzień zrobiłby 20 pompek wcale nie stałby się silniejszy. Dopiero przy regularnym treningu po tygodniach mógłby zanotować porządny wzrost tężyzny fizycznej. Tak samo było tutaj. Shihouin będzie musiał takich treningów wykonywać znacznie więcej ze sporą regularnością, aby zdobyć jakiś znaczący progres. Zresztą zamierzał się tego wyzwania podjąć. Tymczasem przyszedł czas na zakończenie treningu i udanie się na obiad. Chłopak nikomu nie zawracał gitary, a szczególnie nie skupionej na ćwiczeniach piękności. Wszakże skoro ta odpuszczała sobie jedzenie, by dalej ćwiczyć to pewnie przerywanie sobie z powodu jakiejś pogaduchy też byłoby jej nie w smak. Sam arystokrata zaś udał się za tłumem do stołówki zastanawiając się czy posiłki tutaj będą lepsze czy gorsze aniżeli w akademiku. Nie miał wysokich wymagań, szczególnie wspominając rozmowę kapitana z porucznik, w której brał dość bierny udział. Jeśli było to zorganizowane tak jak w jego poprzedniej placówce, czyli na zasadzie szwedzkiego stołu to szlachcic wziął sobie spory, zbilansowany posiłek z ryżem jak podstawą jakimś mięsem, najlepiej wołowym oraz warzywami dla zdrowia. Jeśli nie to wziął co mu się należało w przydziale i poszedł do jakiegoś stolika, aby spokojnie skonsumować posiłek. Po tym oddał talerz/miskę i sztućce/pałeczki po czym wrócił do pokoju. Zdecydował się, że przyszedł czas na sieste poobiednią. Poszukał w swoich rzeczach czy nie zabrał ze sobą jakiejś ciekawej książki, w której lekturze mógłby się zanurzyć. Jeśli, jednak takowej nie posiadał to położył się i walnął godzinną drzemkę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Kwatery szeregowców   Wto 22 Kwi 2014 - 14:51

Stołówka V dywizji była naturalnie mniejsza od tej akademickiej. Po za tym brakło większych różnic. Znajdowały się tu zarówno długie ławy, jak i stoliki na cztery osoby. Tuż przy oknach siedzieli oficerowie wśród których Natsuo wypatrzył swoją przełożoną.
Szweckiego stołu (czymkolwiek była Szwecja) nie zastał, a zamiast tego chuderlawy kucharz pozwolił mu na wybór dania, które jak chłopak zrozumiał na każdy dzień było inne. Dzisiaj mógł zamówić zupę miso i kawałek panierowanego mięsa wieprzowego, lub też krewetki polane sosem ziołowym, a do tego trochę tłuczonej rzepy. Później przekonał się, że cokolwiek wybrał to smakowało dobrze. Pół klasy wyżej od tego co serwowano w akademii, więc nie mógł narzekać.

***

Dwutygodniowe szkolenie nie było zbyt porywające. Nowi kadeci uczyli się procedur w przypadku ataku na Seireitei, zapoznali się również z regulaminem dywizji i przypomnieli sobie zasady obowiązujące w akademii, w której mieli pracować. Spędzili również dużo czasu przed mapą przedstawiającą Białe miasto, na której ich oficer prowadząca zaznaczała strategiczne punkty. W następnym dniu obskoczyli zresztą je wszystkie przy wykorzystaniu najkrótszych z możliwych dróg. Chodziło oto, aby w sytuacji zagrożenia, jak najszybciej dostali się na miejsce, którego obronę im zlecono. Jeszcze tylko dokładnie została przedstawiona listę zajęć z jakimi prawdopodobnie zmierzą się w przyszłości i tak oto minęły dwa tygodnie.
Podczas nich Natsuo miał stosunkowo dużo czasu dla siebie. Mógł ćwiczyć, szukać nowych znajomości czy też poświęcić się opiece nad swoją roślinką, której nasiona zgodnie z obietnicą zapewniła oficer.
Jeśli chodzi o kociego współlokatora, to po tych kilkunastu dniach jawiła się Natsuo jako osoba raczej spokojna i pracowita. Rzadko kiedy bywał w pokoju, a gdy już tam zawitał przeważnie kładł się na łóżku i czytał jakieś zwoje przyniesione z pracy, bądź też książki, które w sporych ilościach przynosił z biblioteki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Kwatery szeregowców   Wto 22 Kwi 2014 - 16:11

Natsuo mimo tego, iż szkolenie nie należało to zbyt porywających to pracował na nim sumiennie. A to może dlatego, że takie sprawy dość go interesowały i miały dla niego prywatny wydźwięk. Dla jednego, bowiem nudnym byłoby kucie regulaminu akademii. Dla Natsuo, jednak miało to dodatkowy smaczek odhaczania jakie punkty łamię Zori z niemym przyzwoleniem dyrektora. Kwestie obrony seiretei zaś broniły się same. Był to materiał ciekawy i przydatny. Wszakże dzięki temu będzie znał wszelkie skróty w seiretei co będzie pozwalało mu w każde miejsce dojść szybciej. Jego sumienność można też po części przypisać chęci pokazania się jego osoby wartej polecenia, słowem sprawienia dobrego wrażenia. Co do zaś zajęć, które będzie pełnił po szkoleniu nadal miał głębokie nadzieje, że jego wizja się spełni i zostanie pomocnikiem sensei Sekine. Dzięki temu mógłby ją wypytywać o różne detale dotyczące poszerzania jego umiejętności walki mieczem oraz kataną i pięścią. Byłoby to bardzo wygodne. A że owe nadzieje miały logiczne podstawy to arystokrata nie chodził po bibliotekach ani nie pytał nikogo innego o owe użycie reiatsu w celu przyspieszenia ostrza. Nie oznacza to, jednak że zaniechał treningów. Właściwie to rozłożył je na dwie części. W jeden dzień skupiał się na ćwiczeniach z asauchi. Najpierw tak jak w owy dzień skupiał małe ilości reiatsu (5) w ostrzu i wykonywał kata. To kontynuował, aż energia się rozproszyła. Następnie powtarzał te czynność 10 razy. Nim, jednak zaczął trening to poprzedzał go rozgrzewką podobną do tej, którą opisałem przy poprzednim treningu. Ćwiczenie to było dla chłopaka bardzo ważne z kilku powodów. Po pierwsze dlatego, że poprawiało jego kunszt walki kataną oraz kontrolę nad reiatsu, a po drugie poprawiało jego panowanie nad praktyczną umiejętnością, która była przydatna podczas prawdziwej walki. Po tym Shihouin w ten sam dzień medytował jeszcze z asauchi na kolanach starając się poczynić jakiś progres w przekuciu ostrza w zanpaktou. Przy tym jeszcze Natsuo odpoczywał i pracował nad kontrolą reiatsu, więc ćwiczenie łączyło przyjemne z pożytecznym. Drugi dzień ćwiczeń nie skupiał się na używaniu energii, ponieważ Shihouin dawał sobie te 24 h na czas do zregenerowania mocy. Zaczynał się natomiast od rozgrzewki podobnej do tej z poprzedniej doby. Później był spokojny truchcik, który miał utrzymać wytrzymałość arystokraty na logicznym poziomie. To był pierwszy etap ćwiczeń z tego dnia. Drugim zaś trening związany z reishukkaku. Przydatna maszyna przyspieszała progres w dziedzinie kontroli reiatsu co było bardzo przydatną sprawą. Zdecydowanie rzecz godna swojej ceny. W czasie wolnym od szkolenia oraz treningu szlachcic codziennie chociaż raz zaglądał do swojej roślinki, aby o nią zadbać. Gdyby zwiędła zdecydowanie nie przyniosłoby mu to chwały. Posługiwał się radami, które znalazł albo w wypożyczonej książce, albo w razie ich deficytu w pierwszym źródle to z rad osób, które znał już w V oddziale. Poza tym przez te 2 tygodnie chociaż kilka razy starał się odwiedzić rodziców, by wypytać co tam u nich słychać. To taka tradycja ich niedużej rodzinki, że spotykają się i rozmawiają o nowościach, choć rzadko jakieś ważne nowinki w ogóle są. Co jakiś czas starał się też odwiedzić Chinatsu, chociażby dlatego aby przyszpanować mundurem Shinigami. Gdy już z nią spędził trochę czasu i nadszedł czas pożegnania to skorzystał z tego, iż jest w akademiku i poszedł zapytać co słychać u Shu. Poza tym wziął z dworu Shihouin jakąś ciekawą lekturę na nudnawe godziny i czasem chodził pogłębiać znajomość z zabawną parą kumpli-sąsiadów, którzy odwiedzili go pierwszego dnia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Kwatery szeregowców   Czw 24 Kwi 2014 - 14:23

Regularny transfer reiatsu do klingi zanpakuto, sprawiło, że ta czynność przychodziła Natsuo z naturalną łatwością, a także zwiększyła się prędkość samego przesyłu. Po za tym nie dostrzegł, aby trening doprowadził do postępu w innych względach.
W przeciągu dwóch tygodni nasiona nagietka zdążyły wykiełkować i chyba miały się dobrze, a przynajmniej tak Natsuo stwierdził swoim nieogrodniczym okiem.
Nieco gorzej rosły różane pnącza miłości. Chinatsu dała mu do zrozumienia, że byłoby miło gdyby w wolny dzień zorganizowali sobie romantyczne spotkanie. Trzeba było przyznać, że pielęgnowanie związku wymagało znacznie więcej czasu niż opieka nad pojedynczą roślinką. Shu był nieco zaskoczony widząc Natsuo w akademiku. Zapewne nie spodziewał się, że po zostaniu shinigami będzie jeszcze znajdować czas na podobne odwiedziny. Bliznowaty stwierdził, iż wszystko u niego w porządku, ale wiadomo było, że ten chłopak nie lubi dzielić się swoimi problemami z innymi więc rzeczywistość mogła być różna.

[+1 kontrola reiatsu]

***

Życzenie Natsuo zostało spełnione i oficer Himawari ogłosiła, że sensei Sekine pragnie, aby Shihouin został jej asystentem podczas pierwszych w roku zajęć dla pierwszoroczniaków.
Dlatego też chłopak udał się rano do akademii. Tym razem nie przemierzał tamtejszych korytarzy jako uczeń, lecz przyciągający zaciekawione spojrzenia shinigami. Niektórzy mijani studenci spoglądali na niego z szacunkiem, a jakiś chłopiec ukłonił się mu. I pomyśleć, że jeszcze kilka lat temu to Natsuo był na ich miejscu.

http://bleach.iowoi.org/t303p360-sala-nr-1
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Kwatery szeregowców   Pon 26 Maj 2014 - 19:40

Natsuo spostrzegł jednego ze sąsiadów w korytarzu. Był to niski i pucołowaty Mītorōfu Hachiro, aktualnie zajęty zamiataniem podłogi.
Gdy tylko zobaczył Shihouin'a przywołał na twarz swój szeroki, szczery uśmiech, który dla niektórych mógł być trochę niepokojący. Wszakże nieco osobliwy to widok stanowiła osoba tak radośnie się do każdego szczerząca.
Hachiro przerwał pracę i wysłuchał Natsuo. Chłopaka otaczała ziołowa woń jakby dopiero co wyszedł z ogródka.
- Świetnie się składa, bo znam tą technikę! - oznajmił radośnie. - Całkiem pożyteczna i prosta w nauce, jeśli ktoś by mnie pytał. Nie rozumiem czemu nie cieszy się popularnością - zastanowił się i na chwilę jego uśmiech przygasł nieco.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Kwatery szeregowców   Wto 27 Maj 2014 - 13:32

Krótki spacerek, który na początku zamierzał odbyć Natsuo przerodził się w ciężki wysiłek. Na szczęście po niedługim czasie ów się skończył, a droga pozostała prosta. Do tego chłopak nie miał już na karku terminu bibliotecznego, wiec znów był wolny. Okazało się również, że nie musiał pukać do pokoju swoich kolegów z oddziału, gdyż Hachiro spotkał na korytarzu. Jeszcze bardziej fortunnie okazało się, iż ten znał technikę, którą interesował się szlachcic, co zresztą go trochę zdziwiło. Wszakże warunki fizyczne pucołowatego shinigami musiały utrudniać mu walkę mieczem. Mniejszy zasięg od innych itd. Z tego powodu Shihouin zawsze myślał iż ten będzie specjalizował się w kidou jeśli chodzi o walkę. Tego zaskoczenia, jednak arystokrata starał się po sobie nie okazywać z czystej uprzejmości.
- To może być związane z ograniczeniem siły uderzenia. Wielu woli uderzyć mocno aniżeli precyzyjnie. powiedział młody shinigami też zastanawiając się nad brakiem popularności owej techniki. Następnie podrapał się po tyle głowy i zapytał:
- A nie chciałbyś może nauczyć mnie jej w wolnej chwili?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Kwatery szeregowców   Wto 27 Maj 2014 - 18:09

Na pierwszą część wypowiedzi Natsuo jego sąsiad ujął podbródek w dwa palce i spojrzał na sufit.
- Hmm, tak też może być, chociaż to przecież całkiem błędne przekonanie. Nie siła a precyzja decyduje o wygranej w większości potyczek.
Zaraz jednak wyszczerzył się na nowo, kiedy złożona została mu propozycja.
- Co za pytanie? Oczywiście, że chętnie koledze pomogę! - niemalże wykrzyczał swym donośnym głosem. - Będzie zabawnie i pożytecznie!
Póki co wyglądało, że w V dywizji nie będzie mieć trudności ze znalezieniem osób chętnie udzielającym pomocy młodszym kolegom. Do jakiego to sympatycznego oddziału trafił.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Kwatery szeregowców   Wto 27 Maj 2014 - 18:51

- Też tak uważam, ale niektórzy najwidoczniej wolą kogoś przepołowić aniżeli zranić w odpowiedni punkt. powiedział z lekkim, uprzejmym uśmiechem. Cieszył się, że trafił na kogoś podzielającego jego zdanie na tematy walki. Po chwili okazało się jeszcze przyjemniej gdyż Hachiro zgodził się na nauczanie go cienkiego ostrza. Wylewność pucołowatego można było uznać za dziwną, lecz szlachcic uważał, że było to niecodzienne w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Mało osób było tak otwartych na świat i przyjmujących go z otwartymi ramionami oraz uśmiechem od ucha do ucha jak ten tutaj shinigami.
- Umm... dziękuje to miło z Twojej strony. powiedział uradowany szybkością załatwienia nauczyciela walki. Następnie podrapał się po tyle głowy i zapytał:
- Kiedy, więc będziesz miał wolną chwile? rzekł to starając się nie sprawiać wrażenia kogoś kto się komuś nastręcza i truje tyłek, aż ten odpuści. Bardziej miało to być uprzejme zapytanie o termin. Przy tym spojrzał na miotłę, którą przed chwilą Hachiro operował. Wszakże Natsuo nie chciał koledze z oddziału przeszkadzać w pracy, choć trochę zastanawiało go czy prace sprzątające w oddziale dostaje się za karę czy jest to zwykły pech przypadający czasem każdemu w udziale.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Kwatery szeregowców   Sro 28 Maj 2014 - 10:31

- Hmm, dzisiaj czeka mnie jeszcze trochę papierkowej roboty, ale wieczór będę mieć wolny. Co ty na to? Spotkamy się w dojo? - Uśmiech Hachiro poszerzył się jeszcze, że aż trudno było mu odmówić. - Mogę się założyć, że nie opanowanie tego nie zajmie tobie wiele czasu. No... chyba, że będziesz się obijał. - Zaśmiał się krótko jakby stwierdził, że skoro Natsuo sam się zgłosił to nie będzie problemu z zagonieniem go do treningu.
- Och, dzień dobry Tadei-san - odezwał się Hachiro.
Oczywiście korytarzem nie szedł ojciec Natsuo, lecz młody i poważny shinigami o rudawych włosach mieszkający trzy drzwi na lewo od pokoju Shihouin'a. Chłopak skinął im na powitanie głową i zniknął w swoim pokoju.
O tej godzinie raczej niewielu shinigami kręciło się po kwaterach mieszkalnych. Większość szeregowców albo wykonywała jakąś pracę, albo doskonaliła swoje umiejętności w jednym z dywizyjnych przybytków do tego przystosowanych. Szczęśliwie Natsuo sam mógł zadecydować o tym co teraz będzie robił.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Kwatery szeregowców   Sro 28 Maj 2014 - 10:58

- Pewnie, wieczór mi pasuje. powiedział chłopak choć szczerze mówiąc nie za bardzo wiedział, o której godzinie w mniemaniu Hachiro się on rozpoczynał. Nie chciał, jednak mu dalej truć, bo zakładał że ten chce skończyć te mało ambitną pracę i pójść odpocząć albo zrobić coś innego przyjemniejszego od zamiatania podłogi.
- Postaram się nie obijać. powiedział z lekkim uśmiechem Natsuo, lecz zakładać się nie zamierzał o to jak szybko to opanuje. W ostatnim czasie wprawdzie trenował użytkowanie reiatsu wraz z zanjutsu, lecz z tego co mówiła sensei Sekine ta technika różniła się trochę od tej, której Shihouin nauczył się na zajęciach zaawansowanych z walki mieczem, a przecież to właśnie nad nią pracował przez ostatnie dni. Nie mniej i nauczycielka i pucołowaty Shinigami uważali, że jest ona raczej łatwa, więc szlachcic był dobrej myśli. Gdy na korytarzu pojawił się owy Tadei arystokrata też się z nim przywitał krótkim, ale uprzejmym "dzień dobry".
- Dobra nie będę Ci przeszkadzał w pracy. Jeszcze raz dzięki i do zobaczenia wieczorem. Powiedział do Hachiro ze szczerym uśmiechem, po czym odwrócił się na pięcie i poszedł do swojego pokoju. Stamtąd wziął tylko bokken treningowy i udał się do dojo. Miał nadzieje, że znowu spotka sparingujących się ze sobą shinigami. Od czasu walki na egzaminie z zaawansowanego zanjutsu Natsuo nie skrzyżował z nikim miecza i trochę za tym tęsknił. Poza tym nie chciał aby jego umiejętności praktycznego myślenia i chłodnego umysłu w czasie boju zardzewiały, a inaczej niż walcząc nie dało się tego uniknąć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Kwatery szeregowców   Nie 8 Cze 2014 - 17:59

Jeszcze przed wejściem do środka, usłyszał dobiegające z dojo odgłosy uderzeń drewna o drewno.
Wewnątrz mierzyli się ze sobą długowłosy shinigami, którego Natsuo już tutaj widział, oraz nie kto inny jak Ran. Zaskakujące zważywszy na to, że dziewczyna w akademii znana była z biegłego władania kidou, a nie walki na bokkeny. Shihouin od razu dostrzegł, że koleżanka nie jest zbyt dobrze zaznajomiona z zanjutsu i gdyby jej przeciwnik poczynał sobie bardziej śmiało mógłby zakończyć tą walkę w kilku sekund. Zamiast tego poprzestawał na obronie i co chwila wykrzykiwał jakieś wskazówki. Trzeba przyznać, że Ran szybko wprowadzała je w życie i szło jej coraz lepiej. Przynajmniej do momentu, kiedy dało jej się we znaki zmęczenie co mocno spowolniło ruchy dziewczyny.
Walkę pilnie obserwowało kilku siedzących z boku shinigami. Mimo, iż dywizja V nie miała typowo bojowego charakteru, to wyglądało na to, że sztuka miecza cieszyła się tutaj dość sporym zainteresowaniem.
Walka dobiegła końca. Zdyszana Ran opuściła bokken ku podłodze, a długowłosy shinigami położył jej dłoń na ramieniu i powiedział kilka słów zbyt cichych, aby Natsuo je usłyszał.
Następnie jeszcze przed chwilą walczącą para ukłoniła się sobie i Ran ruszyła w stronę siedzących shinigami. Po drodze zauważyła Natsuo i skinęła mu głową na przywitanie.
- Kto się spróbuje teraz? - Długowłosy przerzucił bokken z jednej dłoni do drugiej. - Obiecuję, że przysporzę wam możliwie mało bólu - dodał z szelmowskim uśmiechem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Kwatery szeregowców   Pon 9 Cze 2014 - 19:00

Natsuo zdziwił się widząc w dojo Ran. Sądził, że dziewczyna będzie osobą, która poszła do V między innymi dlatego, by nie musieć rozwijać się w walce w zwarciu licząc, że do takiej nigdy nie dojdzie. Było to miłe zaskoczenie, bowiem Shihouin uważał, że każdy powinien potrafić cokolwiek z każdej wielkiej dziedziny wojny. Dlatego takie zachowanie jego przyjaciółki uznawał za bardzo rozsądne i logiczne. Z ciekawością oglądał te walkę, bowiem pokazywała ona co nieco o każdym z jej uczestników. O Ran mówiło to, że nie za bardzo przykładała się do zanjutsu w akademii oraz, że jest osoba, bardzo inteligentną, która szybko potrafi naprawiać swoje błędy. Zaś co do długowłosego to starcie mówiło szlachcicowi o nim, że jest na tyle odpowiedzialny, że zamiast tłuc i spektakularnie ubijać przeciwników to daje im szanse do wykazania się oraz cenne rady. Nie chce też zadawać bezsensownych siniaków towarzyszom z oddziału choć tego powodem mogło być też zwykłe dżentelmeństwo. Nie było, więc pewności, że arystokrata nie dostanie konkretnie po skórze. W każdym razie walka skończyła się w sposób oczywisty wygraną długowłosego. Te wszystkie obserwacje nie wpłynęły na decyzje Natsuo o stanięciu w szaranki. Powiedział, więc gdy padło pytanie:
- Ja chętnie się zmierzę. Po czym wyszedł na środek, z bokkenem nadal ściągniętym na dół i z uprzejmym uśmiechem ukłonił się lekko dodając - Ale chyba nie mieliśmy okazji się poznać. Jestem Shihouin Natsuo, miło mi. przy tym wyciągnął prawicę do lewej wkładając drewniany miecz treningowy. Po wszelkich uprzejmościach odszedł na zwykły sparingowy dystans i stanął w pozycji początkowej. Tradycyjnie lewa noga była z przodu ze stopą ustawioną w kierunku długowłosego. Druga noga była z tyłu ze stopą skierowaną w prawo. Oczywiście oba kolana były lekko ugięte dla zwiększenia mobilności. Dłonie były silnie zaciśnięte na rękojeści bokkena z lewą na dole, a prawą usytuowaną bliżej "ostrza". Koniec rękojeści jak zwykle znajdował się mniej więcej na wysokości splotu słonecznego zaś sama broń treningowa około pół metra od klatki piersiowej. Postać szlachcica była lekko zgarbiona, aby zwiększyć powierzchnię schowaną za drewnianym kijem zręcznie wymodelowanym oraz aby zmniejszyć tą, w którą jego oponent mógł być. Oczy sprawą oczywistą wbite były w sparing partnera. Ich funkcja w tym wypadku była nieco ograniczona wszakże po poprzednich walkach młodzian mógł mniej więcej określić jak wygląda szybkość, siła czy zręczność długowłosego w porównaniu do tej, którą dysponował Natsuo. Dlatego tego nie musiał określać, lecz i tak do wypatrzenia pozostało wiele. Przewidzenie, bowiem kierunku ataku było jedną z najważniejszych rzeczy przy kontrze. Choć to wszystko opisuje długo to wykonywane naraz zajmowało już wyćwiczonemu Shihouinowi krótką chwilę. Szlachcic liczył, że jego przeciwnik będzie na tyle uprzejmy, że go zaatakuje i pozwoli arystokracie walczyć w jego ulubionej roli, czyli w defensywie. Na taką sytuacje zawsze miał gotowy scenariusz. W razie możliwości unik poprzez przejście do stania bokiem do rywala wraz z szybkim, krótkim krokiem do tyłu. Następnie póki rywal nie wrócił mieczem do gardy cięcie na miejsce, które zostało odsłonięte. Taki scenariusz szczególnie przy pchnięciach, których łatwo uniknąć, lecz bardzo trudno zablokować. W razie gdyby chłopak uznał, iż nie uniknie na tyle dobrze, by nie zostać trafionym to parował uderzenie poprzez lekkie odgięcie "ostrza" do siebie oraz praca parująca łokciami lekko je cofając i tym zbierając większość impetu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Kwatery szeregowców   Pon 23 Cze 2014 - 13:55

- Na mnie zaś wołają Yanagi Hiroto. - Mężczyzna uścisnął mocno dłoń Natsuo uśmiechając się przy tym.
Prezentował się całkiem okazale. Wzrostem dorównywał Shihouin'owi i był przy tym od niego bardziej barczysty. Długie brązowe włosy miał związane w kucyk, a przystojna twarz, w której dominował orli nos budziła zaufanie.
Gdy Natsuo zajął pozycję, zauważył, że jego przeciwnik nonszalancko trzyma bokken jedynie w prawicy. Musiał czuć się bardzo pewnie, bowiem nawet nie wysilił się, aby ogłosić gotowość do walki odpowiednim ustawieniem ciała.
Hiroto nie spieszył się z atakiem przekazując inicjatywę Natsuo. Jednak gdy szlachcic nie skorzystał z zaproszenia, shinigami pokręcił głową z uśmiechem i natarł.
Bokken świsnął z lewej i Natsuo ledwo zdążył zareagować poprzez podniesienie własnej broni do bloku. Mimo zastosowania technicznych sztuczek ręce zatrzęsły mu się, gdy przyjął siłę uderzenia.
- Dobry blok! - wykrzyknął Hiroto odskakując. - A teraz zobaczmy czy ofensywa jest równie mocna.
Wciąż nie przyjął pozycji, tylko stał prosto trzymając w jednej ręce bokken, którego ostrze skierowane było w dół.
Krótkie starcie wystarczyło, aby Natsuo zrozumiał, że ma przed sobą osobę szybszą i znacznie silniejszą fizycznie od siebie samego. W dodatku wydawał się traktować walkę całkowicie treningowo nie wkładając w nią wszystkich swoich sił.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Kwatery szeregowców   Pon 23 Cze 2014 - 15:10

Po pierwszym ataku Natsuo już wiedział, że ów sparing nie ma większego sensu, bowiem co by nie robił i tak przerżnie. Ów Hiroto był przynajmniej klasę wyżej od szlachcica, a do tego ewidentnie nie przykładał się za bardzo. O ile do tego, że przeciwnicy są od niego silniejsi to Shihouin się przyzwyczaił to nie przywykł do takiej różnicy w szybkości. Chłopak nie był żadnym sprinterem, ale był w końcu całkiem szybki obiektywnie patrząc jak na swój szczebel. Do tego mimo, iż arystokrata specjalizował się w defensywnej taktyce walki to niewiele brakowało, by nie dał rady zblokować pierwszego cięcia. To wszystko składałoby się na beznadzieje sytuacji Natsuo gdyby to była prawdziwa walka. Na szczęście dla świeżo upieczonego shinigami był to sparing i spokojnie mógł nacierać na Yanagi'ego, by usłyszeć opinie o swoim ataku oraz ewentualne rady jak go poprawić, a nie obawiać się, że za chwilę dopadnie go śmierć z ręki tego dość przystojnego gościa. Była to dziwna sytuacja dla Natsuo, bo jeszcze nigdy nie ruszał z atakiem na kogoś kogo był pewny, że nie da rady trafić. Choć raz w istocie tak było gdy wystrzelił kidou w kobietę właśnie walczącą z 2 shinigami na polu ryżowym, ale wtedy nie zdawał sobie chociaż sprawy z beznadziei powodzenia tego ataku. Co mu w sumie, jednak szkodziło. Upewnił chwyt i popędził ile sił w nogach w stronę Hiroto robiąc zamach za prawe ucho. Oczywiście wykonał go w przygotowaniu do cięcia po skosie, a przynajmniej chciał, by jego rywal tak myślał. Prawdopodobnie, bowiem Natsuo będzie miał tylko jedną szansę, by zaprezentować swoje umiejętności, więc od razu zamierzał zmylić zamachem swojego oponenta i w ostatniej chwili zmienić kierunek ataku. Po drodze wyliczył kroki tak, aby ostatni krok zrobić krótszy na idealnie pełnym zasięgu do przeciwnika. Mierzył też tak, by zakończyć lewą nogą z przodu wtedy od razu kończąc bieg ustawi prawą odpowiedni z tyłu przechodząc do pozycji początkowej, a prawą w ostatniej chwili przechodząc z cięcia po skosie na cięcie z góry. Jak już wspominałem Shihouin nie miał większych nadziei na powodzenie akcji, ale i tak zależało mu na pokazaniu się w jak najlepszym świetle. Ten człowiek pomagał ludziom w treningu, więc nie mógł się opieprzać, bo wtedy marnowałby jego i swój czas. Dlatego mimo wszystko szlachcic dawał z siebie wszystko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Kwatery szeregowców   Pon 23 Cze 2014 - 16:27

Natsuo zbliżył się na odległość do ataku i zaatakował. Hiroto przerzucił szybko bokken do lewicy i uniósł go, aby zablokować cios. Drewno uderzyło o drewno. Tym razem shinigami nie pochwalił Natsuo tylko szybko odepchnął jego bokken i przeszedł do ofensywy, która rozpoczęła się od szerokiego cięcia na wysokości klatki piersiowej szlachcica.
Shihouin zdołał uskoczyć tak, iż koniec bokkena musnął jedynie jego kimono.
Zaraz jednak spadły kolejne uderzenia. Tym razem było to seria szybkich cięć wyprowadzonych w różne części ciała.
W szaleńczym tańcu ramiona Natsuo reagowały szybciej niż oko. Instynktownie zbijał kolejne mocne uderzenia, które nadchodziły ze wszystkich stron. Serce biło mu jak szalone. Cofnął się o krok, a potem o następny. Słyszał tylko uderzające o siebie drewno, a każdy taki dźwięk oznaczał udany blok. Zaschło mu w gardle, a czoło zrosił pot. Przeciwnik wciąż zasypywał go ciosami, a ramiona Natsuo były coraz to cięższe a reakcja wolniejsza. W końcu otrzymał cios w udo, które rozlało się bólem po ciele [-11PŻ].
Shihouin zachwiał się i gdyby Hiroto chciał mógłby zakończyć już tą walkę. Zamiast tego wycofał się jednak.
- No no, wygląda na to, że w tym roku trafił nam się prawdziwy diament. Masz jeszcze siły, Natsuo? Czy już może wystarczy na ten jeden raz.
Shinigami był uśmiechnięty i zrelaksowany. Nie widać było po nim śladu zmęczenia, chociaż Natsuo dyszał już ciężko i musiał przetrzeć czoło, aby pozbyć się potu spływającego mu do oczu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Kwatery szeregowców   Pon 23 Cze 2014 - 19:51

Cóż Natsuo przerżnął. To było, jednak do przewidzenia po pierwszym uderzeniu. Szczerze mówiąc i tak poszło mu lepiej aniżeli się spodziewał.
- W porównaniu do Ciebie to mocno nieoszlifowany ze mnie diament. rzekł przy tym sapiąc i wycierając sobie czoło rękawem. W tej walce potężnie było widać braki jakie posiadał w szybkości, a przede wszystkim sile i wytrzymałości Shihouin. Jego technika była już naprawdę niezła, ale reszta zostawiała sporo do życzenia. Zdecydowanie przyszedł czas, aby nad tym popracować.
- Daj mi chwilę na odpoczynek. Nie wiem zmierz się z kimś innym, a potem jeszcze raz chętnie skrzyżuje mój bokken z Twoim. rzekł i zszedł robiąc komuś innemu miejsce na placu boju. Czemu nadal chciał trenować z Yanagim? Z bardzo prostego powodu. Każdy wie, że trenując z lepszymi od siebie rozwija się najefektywniej. Jest do dołujące i czasem bolesne tak jak dzisiaj w przypadku Shihouina, ale lepszy sparing partner zmusza do dawania z siebie stu procent, a nawet jeszcze więcej, a do tego może dać cenne rady. Ćwicząc razem z Hiroto Natsuo chciał udoskonalić ten automatyzm pozwalający na ustawianie prawidłowych bloków przy minimalnej wiedzy o ataku, niemal wręcz instynktownie. Poza tym taka walka ćwiczyła podstawowe zdolności motoryczne jak szybkość, siłę i wytrzymałość, ponieważ cały czas organizm kręcił się na pełnych obrotach. Podczas przerwy obserwował kolejną walkę owego Hiroto. Miał nadzieję, że sam kiedyś będzie kimś takim w oddziale. Osobą, która posiada ogromne umiejętności i chętnie dzieli się z nimi z resztą towarzyszy pomagając im w razie potrzeby. Gdy przyszła ponownie jego kolej zebrał się dokładnie tak samo jak w przypadku jego jedynej akcji ofensywnej w starciu poprzednim. Tylko, że tym razem chciał zmylić Yanagiego brakiem jakiegokolwiek oszustwa. Uderzył po przekątnej z prawej góry do lewego dołu. Od razu przygotowywał się do przejścia do ofensywy zakładając, że scenariusz tej walki będzie podobny co w poprzednim przypadku z tą różnicą, że tym razem pewno zmęczy się szybciej co poskutkuje szybszą przegraną.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Kwatery szeregowców   Wto 24 Cze 2014 - 18:19

- Proszę bardzo - odparł Hiroto i powiódł wzrokiem po klęczących wokół pola walki shinigami.
Do konfrontacji zgłosił się niski i krępy młodzian o twarzy usianej setkami piegów.
Tymczasem Natsuo siadł z boku, aby przyglądać się walce jednocześnie zbierając siły na rundę drugą.
Okazało się, że piegowaty dysponuje całką niezłą techniką, ale brakło mu szybkości i podobnie jak chwilę wcześniej Shihouin, tak i on szybko został zepchnięty do defensywy.
Tymczasem szlachcica zaczepił siedzący obok mężczyzna o rudawej brodzie i żywych niebieskich oczach.
- Całkiem nieźle sobie poczynałeś. Co prawda nasz oficer nie daje z siebie wszystkiego, ale i tak przez chwilę ładnie mu się opierałeś.
Tymczasem walka dobiegła końca. Piegowaty zwalił się na matę, kiedy Yanagagi podciął mu bokkenem nogi.
Nadeszła pora na rewanż. Natsuo zdołał złapać trochę oddechu. Jego przeciwnik mimo, iż stoczył kolejną już walkę z rzędu nie zdradzał najmniejszej oznaki zmęczenia.
Stanęli naprzeciw siebie i tym razem to Shihouin wykonał pierwszy krok. Wyprowadził atak, lecz zanim bokken doszedł celu, jego droga została zastąpiona przez oręż przeciwnika.
Po raz kolejny atak został przez Hiroto zblokowany z dziecinną wręcz łatwością. Mimo tego nie przystąpił do ataku. Zachował bierną postawę.
- Pokarz mi wszystko co masz - rozkazał uśmiechając się pod nosem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Kwatery szeregowców   Wto 24 Cze 2014 - 18:56

- Dzięki. odrzekł z uprzejmym uśmiechem na komplement od rudobrodego shinigami. Nie wypowiadał się, jednak dalej. Wprawdzie informacja, że Yanagi jest oficerem, a nie szeregowcem trochę pocieszyła Shihouina, lecz i tak podchodził do swojego występu mniej optymistycznie niż Ci dwaj. Widział duże tyły u siebie szczególnie jeśli chodzi o siłę i wytrzymałość oraz już zaplanował, że po tym sparingu pójdzie zakupić sobie obciążenia na nogi i ręce, które pomogą poprawić mu te statystyki. W końcu gdyby był silniejszy to blokowanie uderzeń nie byłoby dla Yanagi'ego tak dziecinnie proste, a gdyby był wytrzymalszy to nie zwolniłby tak szybko jak w poprzednim starciu. Zostawiając, jednak przeszłość i rozważania Natsuo, a przechodząc do teraźniejszości to tak jak się spodziewał szlachcic jego atak nie okazał się skuteczny, a Hiroto w sposób haniebnie prosty dla arystokraty go zablokował. O dziwo, jednak nie przeszedł do kontry tylko zostawił Shihouinowi pole najwidoczniej chcąc dokładniej sprawdzić ile młody shinigami potrafi w ataku. Natsuo zdecydował, że nie będzie odciągał rąk do tyłu do zamachu tylko odciągnął trochę i od razu pociągnął bokken w dół celując w udo oficera. Był to najszybszy możliwy wariant. Jeśli i to zostało zablokowane to chłopak odciągnął do boku do pół zamachu, by wykonać atak po poziomie mniej więcej na wysokość pępka. Jeśli i to się nie udało to zrobił krok do tyłu, by uciec z zasięgu rażenia Yanagi'ego, przy tym wziął bokken do pchnięcia i zaatakował w ten sposób prosto w splot słoneczny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Kwatery szeregowców   Sro 25 Cze 2014 - 20:38

Trzask. Po raz kolejny na drodze do ciała Hiroto stanął jego bokken. Natsuo nie ustawał jednak w próbach trafienia przeciwnika i płynnie przeszedł do kolejnego ataku. Trzask. Yanagi doskonale odczytał intencje szlachcica i sukcesywnie sparował.
Shihouin cofnął się i wyrzucił bokken do przodu w pchnięciu, które zostało z dziecinną łatwością zbite do góry.
- Nieźle. Technicznie nic nie można ci zarzucić. - Bokken Hiroto bez ostrzeżenia śmignął do przodu, ale Natsuo zachował się przytomnie i tym razem on sparował cios.
- Niestety w tym świecie technika na nic się nie zda, kiedy trafisz na dużo szybszego przeciwnika. W moich oczach twoje ruchy są pewno dwa razy wolniejsze niż ty sam je widzisz.
Świst. Hiroto zniknął i pojawił się metr dalej. Podrzucił bokken, który zawirował w powietrzu nad jego głową, po czym złapał go bez problemu.
- Jednak gdyby naprzeciw ciebie stanęła osoba o możliwościach szeregowca, to szczerze mówiąc swój obiad wolałbym postawić na ciebie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Kwatery szeregowców   Czw 26 Cze 2014 - 11:33

Jak dało się przewidzieć ataki Natsuo nie przyniosły żadnych sukcesów. Wszystko zostały w banalny sposób zblokowane. Yanagi przeszedł do ofensywy, jednak młodszy z dwójki shinigami również zachował świeżość umysłu i sparował atak oficera. Na tym chyba zakończył się sparing, a to starcie ku radości Shihouina zakończyło się bez bólu w jakiejkolwiek części jego ciała. W pierwszej wypowiedzi Hiroto potwierdził to co myślał szlachcic, czyli że jego technika walki mieczem jest na wysokim poziomie, a przynajmniej jak na szeregowca. Oznaczało to, że ten będzie mógł się skupić nad rozwojem zdolności motorycznych tak jak sobie zaplanował. Pracę nad tym chyba też w pokrętny sposób polecił mu ów znawca zanjutsu w wypowiedzi o szybkości.
- To już coś. skomentował z uśmiechem komplement o postawieniu obiadu na niego przez Yanagi'ego. - Orientujesz się może gdzie mógłbym zakupić obciążenia do treningu atrybutów fizycznych? zapytał jeszcze. Po uzyskaniu odpowiedzi jaka ona nie była podziękował za sparing i się pożegnał. Następnie wyszedł z dojo. Potem jeśli Hiroto wskazał mu miejsce takowego sklepu to udał się tam. Jeśli dystans był znaczny to zrobił sobie lekki trening i udał się tam truchtem. W ten sposób mógł poćwiczyć wytrzymałość, a do tego dotrze tam szybciej więc na pewno zdąży wrócić przed treningiem z Hachiro. Jeśli zaś Yanagi takich namiarów mu nie podał to poszedł do zabawnej pary kumpli shinigami z sąsiedztwa, którzy pierwszego dnia zaproponowali mu pomoc, aby ich spytać. Po uzyskaniu informacji udał się do sklepu w taki sam sposób jak w poprzedniej opcji. Po zakupie obciążeń założył je i również truchtem wrócił do kwater szeregowców. Następnie sprawdził, która godzina, a co potem to już zależy od tego jak późno było.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Kwatery szeregowców   Wto 1 Lip 2014 - 18:51

- Hoo? Jakieś pół godziny marszu od naszych kwater jest pewien sklepik, który powinien cię zainteresować.
Hiroto w kilku zdaniach nakreślił Natsuo drogę, po czym zaczął się rozglądać za kolejnym chętnym do sparingu. Wyglądało jakby sporo czasu spędzał w dojo na próbach zaprawienia dywizjonistów w kendo.
Natsuo zaś korzystając ze wskazówek dotarł do sklepu, który prowadził shinigami wyglądający jakby zaczął podnosić ciężary jeszcze w wieku niemowlęcym.
Pojedyncze ciężarki na nogi i ręce kosztowały 8 ryo. Za cenę 20 ryo sprzedawca zademonstrował cały zestaw, na który składały się trzy komplety obciążników o różnej wadze.Ogółem Shihouin ujrzał tutaj mnóstwo ciężko wyglądających przedmiotów. Sztangi, ławeczki do treningu, a nawet słoiki ze specjalnymi specyfikami pozytywnie wpływającmymi na wzrost masy mięśniowej. Słowem - wszystko o czym początkujący jak i bardziej zaawansowany kulturysta mógł zamarzyć.
Cokolwiek by kupił droga powrotna była już nieco cięższa.

[No to lecimy z tym mini TS'em ]

Za parę dni czekała go podróż wgłąb Rukongai do specjalnego obozu szkoleniowego. Jak się okazało po rozmowie z prowadzącą go oficer, Natsuo miał tam pełnić rolę pomocnika nauczyciela od zanjutsu. Wyglądało na to, że swoją pracą zapracował na opinię uzdolnionego szermierza i niezłego pedagoga. Był to całkiem niezły start dla początkującego boga śmierci.
Jeszcze przed wyjazdem Shihouin odbył dwa treningi cienkiego ostrza ze stale uśmiechniętym sąsiadem. Dzięki jego wskazówkom nauka nowej techniki przebiegała gładko.
Natsuo nauczył się odpowiednio nakładać reiatsu na ostrze i wydawało się, że jeszcze parę spotkań z sąsiadem pozwoli mu dopisać do CV znajomość kolejnej sztuczki.

***

Poranek był chłodny i szary. Na dziedzińcu przed bramą dywizji stała grupa shinigami, która miała wbić do głów studenckiego narybku kilka wartościowych rzeczy.
Wśród nich był oczywiście Natsuo. Wraz z pozostałymi słuchali pani porucznik, której wczesnojesienna aura zdawała się nie przeszkadzać.
- A więc zostaliście przydzieleni jako pomocnicy poszczególnych nauczycieli. To nie będzie jednak jedyne zadanie jakie was czeka. - Uśmiechnięta porucznik powiodła wzrokiem po ich zmęczonych wczesną pobudką twarzach. - Mianowicie studenci zostali podzieleni na trzy osobowe grupy i każdy z was obejmie komendę nad jedną z nich. Na dwa tygodnie staniecie się ich przewodnikami, więc spodziewajcie się niezłej zabawy.
- Oby tylko nie trafił mi się jakiś psychopata - wyszeptał pucołowaty chłopak do swojego szarowłosego towarzysza, który stał obok Natsuo.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Kwatery szeregowców   Wto 1 Lip 2014 - 20:38

Natsuo podziękował Yanagi'emu za wskazanie sklepu, pożegnał się i poszedł. Shihouin od razu polubił tego gościa. Nie dosyć, że oficer był wyluzowany do tego poświęcał wiele czasu na pracę ze słabszymi, by im pomóc w rozwoju. Tak właśnie powinien działać na rzecz młodszych stażem kolegów i koleżanek każdy przełożony, a szczególnie taki z pedagogicznego oddziału V. Jako, że wiele czasu Shihouinowi nie zostało to wyruszył do owego sklepu od razu. Pracujący tam shinigami wzbudzał wrażenie w szlachcicu osoby odpowiedniej na swoim stanowisku i znającej się na sprawie. Jako, że arystokrata był zdecydowany w swojej chęci poprawienia swych zdolności motorycznych, a i odłożył sporą sumkę z stypendiów jeszcze z czasów akademickich to postanowił nie oszczędzać. Od razu, więc zdecydował się na zakup owego zestawu obciążeń po 20 ryo, 3 hantli jednego 12 kg, drugiego 20 kg, a trzeciego 28 kg (wszakże nie chciał wracać do sklepu jeszcze raz gdy okaże się, że kupił za lekki albo za ciężki zresztą ten najlżejszy może być przydatny do treningu na triceps, a dwa cięższe na biceps tylko, że w zależności od ciężkości dnia ćwiczeń ustalonego na ową dobę) oraz drążek rozporowy na drzwi w jego pokoju (chłopak miał głęboką nadzieję, że taki detal nie będzie przeszkadzał jego współlokatorowi). Dalej natomiast Natsuo wszedł w konwersacje z napakowanym shinigami. Wyjaśnił mu, że celem jego treningu nie jest napompowanie sobie mięśni, by podrywać laski (choć w pewnym stopniu nie czarujmy się oczywiście też), ale raczej, by zwiększyć siłę praktyczną, którą dysponuje. Zapytał, więc owego prowadzącego czy miałby może polecić jakąś książkę z planem treningowym oraz suplementy dobre dla tego właśnie celu. Oczywiście w przypadku tych drugich zaznaczył, że interesują go tylko takie środki, które nawet pomagają mniej, ale są 100% bezpieczne i nie powodują żadnych efektów ubocznych. W końcu trenował po to, aby polepszyć, a nie pogorszyć kondycję swego ciała. Jeśli shinigami miał coś takiego na składzie to dobrze, jeśli nie to też ujdzie. Natsuo po zapłaceniu założył najlżejsze obciążenia na ręce i nogi, chwycił resztę zakupionego sprzętu, pożegnał się ładnie po czym wrócił do swojego pokoju. Jeśli miał jeszcze czas przed treningiem z Hachiro to założył drążek rozporowy na drzwi, a jeśli nie to odłożył wszystko na łóżko i pobiegł do dojo. Po treningu z sąsiadem wrócił do pokoju i jeśli tego nie zrobił wcześniej to zamocował drążek. Jak już miał to za sobą to jeśli udało mu się zakupić odpowiednie odżywki to zabrał się za czytanie instrukcji używania takich suplementów. Uznał, że aby było bezpiecznie musi się owych porad kurczowo trzymać. Jeśli zaś udało mu się zakupić odpowiednią książkę do treningu siłowego to przeczytał jej pierwsze strony dotyczące tego jak powinien zacząć. No i po tym za równo z suplementami jak i z treningiem zrobił pierwszy krok. Jeśli, jednak książki nie zdobył to ułożył swój plan treningowy, w którym po prostu wykonywał najbardziej powszechne ćwiczenia siłowe. Konkretne sekcje składały się z 3 serii zaczynając od najłatwiejszej, aż do 3 najbardziej skomplikowanej. Takie działanie zmniejszało ryzyko kontuzji. Także w przypadku klatki piersiowej wykonywał pompki. Pierwsza seria to były takie na kolanach z nimi jako osią ruchu. Druga seria to były zwykłe szerokie pompki z dłońmi ustawionymi na ziemi na szerokość barków, zaś ostatnia seria to pompki wąskie z dłońmi tak ułożonymi aby palce wskazujący i kciuk obu dłoni złączone ze sobą tworzyły kształt trójkąta. Drugą kwestią były uda i pośladki. Do tego najlepszym ćwiczeniem były oczywiście przysiady. Tak pierwsza seria to były półprzysiady na szeroko rozstawionych nogach, druga przysiady na szeroko rozstawionych nogach, a ostatnia na nogach złączonych, czyli tzw. wąskie przysiady. W ten dzień Shihouin wykonywał jeszcze trening brzucha. W pierwszej serii leżąc na plecach podnosił nogi ugięte w kolanach do góry aż do utworzenia kąta prostego z resztą ciała i z powrotem do dołu bez dotknięcia ziemi, w drugiej serii szlachcic podnosił wyprostowane nogi do kąta prostego i z powrotem również bez dotknięcia posadzki. Trzecia seria zaś była identyczna jak druga z tym, że wykonywana była z ciężarkami na kostkach. Tak kończył się ten dzień treningowy. Zaś następny obejmował po pierwsze ćwiczenia na plecy. W ich przypadku pierwsza seria to było podnoszenie się podchwytem, druga podnoszenie się nachwytem, a trzecia podnoszenie nachwytem z obciążeniem. Druga kwestia tyczyła się bicepsów. Tutaj arystokrata nie miał lepszego pomysłu jak podnoszenie hantli. Tak po kolei w obu rękach na stojąca z prostą, zblokowaną ręką w barku podnosił on hantle do góry z łokciem jako osią ruchu. W pierwszej serii podnosił średnie hantle, w drugiej te najcięższe, a w trzeciej najcięższe z większą ilością powtórzeń. Następnie wykonywał ćwiczenia na tricpes, do których brał najlżejszy z hantli. Podnosił on poszczególną rękę do góry wyprostowaną i z łokciem jako osią ruchu odginał ją za kark nadal kończynę do łokcia trzymając wyprostowaną w stronę sufitu. Tutaj Natsuo nie miał pomysłu jak utrudnić ćwiczenie, więc zaczął od najmniejszej ilości powtórzeń, przez troche większą i największą na końcu. Jak warto zauważyć w ten dzień treningowy Shihouin skupiał się w całości na górnych partiach ciała, a to dlatego, że w ów dzień chciał wykonywać również trening wydolnościowy. Oznaczał on założenie ciężarków na nogi i ręce oraz bieg długodystansowy. Tak kończył się drugi dzień. Trzecia dobra treningowa zaś tyczyła się poziomu reiatsu oraz szybkości, które również młody shinigami chciał poprawić. Robił to zaś naraz. Szedł marszem minutę, potem dodawał sobie sporo reiatsu do szybkości (+10 szybkość) i biegł sprintem. Następnie odpoczywał przez minutę marszu i znowu. Tak aż do mocnego zmęczenia za równo duchowego jak i fizycznego. No i ten trzy dniowy system treningowy Shihouin starał się utrzymywać regularnie i według instrukcji biorąc suplementy diety poprawiające przyrost masy mięśniowej. Z tym treningiem Natsuo starał się pogodzić treningi z Hachiro tyczące się nauki cienkiego ostrza. Po nich zaś Shihouin zostawał jeszcze trochę i ćwiczył kata kendo z połączeniem z elementami hakudy. Tyczyło się to oczywiście pracy nad stylem miecza i pięści, który nadal siedział w głowie szlachcica. Poza tym arystokrata chciał być rześki na ów obóz treningowy, więc tak zmajstrował w planie by na 3 dni przed obozem wykonać trening z reiatsu, na dwa dni przed wykonać lżejszy, ale zawsze siłowy trening, a na dzień przed leciutki wytrzymałościowy składający się z ułamka tego co robił normalnie. Wszystko po to, by znowu nie przesadzić jak przed egzaminem tajemnicą na końcu akademii i nie wylądować z zakwasami oraz niedostatkami energii.

Poza treningiem młody shinigami starał się, jednak nie zatracić przez pracę nad sobą życia osobistego. Starał się przez ten tydzień zaaranżować przynajmniej dwa romantyczne wieczory z Chinatsu oraz raz na większość dnia udać się do rodziny, by z nimi pogadać co u nich słychać. Poza tym wcale nie pogardził wyjściem na piwko z kolegami z oddziału.
------------------
Reputacja wyrobiona sobie przez Natsuo cieszyła go niezmiernie. Cieszył się, że dobrze wszedł w oddział i już wyrobił sobie renomę kogoś znającego się na poszczególnych kwestiach, a nie ciamajdy czy inne jeszcze gorsze przezwiska, które mogłyby do niego przylgnąć. To budziło w chłopaku sporą pewność siebie przed owym obozem szkoleniowym choć oczywiście stres się pojawił. Porucznik Chitose zresztą pogłębiła go informacjami, które im przekazała tuż przed wyjściem. Nie chodziło tu bynajmniej o przydzielenie do nauczyciela zanjutsu, bowiem to było to w czym Shihouin czuł się najpewniej, ale oczywiście owa grupa studentów. Na dodatkowych zajęciach z pedagogiki szlachcicowi też trafił się student, ale miał farta i była to naprawdę przyjemna osoba, z którą Natsuo nie miał żadnych problemów. Chłopak nie miał pojęcia jakby sobie poradził z grupą składającą się z Ryuu, Minoru i Nokogiri'ego. To byłaby katastrofa. Tak to zbiło z pantałyku szlachcica, że aż nawet nie wszedł w dialog ze swoimi kolegami z sąsiedztwa tylko jakby markotny i milczący czekał na resztę informacji od porucznik lub hasło o wymarszu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Kwatery szeregowców   Pią 4 Lip 2014 - 11:19

[+1 do siły i odnów sobie PŻ i PR]

Przed wyruszeniem w drogę wręczono im po plecaku, w którym znajdowały się najpotrzebniejsze rzeczy pomagające przetrwać w głuszy. Potem zostali poprowadzeni przez panią porucznik przed wschodnią bramę, gdzie przyszło im czekać kilkanaście minut na przybycie studentów.
W tym czasie porucznik poinformowała ich komu przyjdzie im się opiekować.
- Grupa czwarta. Kannogi Yori, Kurohyou Takeshi i Panjī Mei. Oby ten numerek nie przyniósł ci pecha Natsuo-chan - zwróciła się do niego porucznik ze swoim olśniewającym białym uśmiechem.
Kannogi był dosyć znaczącym klanem, znajdującym się jedynie o szczebel niżej od wielkich rodów. Ród Kurohyou posiadał bogatą historię czego nie można było już powiedzieć o stanie ich skarbca. W przeciągu ostatniego stulecia ze znaczącej siły stali się jednym z wielu pomniejszych rodzin szlacheckich. Ostatnia osoba w jego grupie musiała za to pochodzić z rukonu.
Chwilę później ujrzeli wyłaniającą się z drogi prowadzącej do akademii grupę studentów prowadzonych przez wiecznie pochmurnego, kuśtykającego Zori'ego.
Również i młodzi studenci dźwigali plecaki. Większość z nich wydawała się być bardzo przejęta perspektywą obozu szkoleniowego. Znalazło się jednak kilka person, które ziewały na potęgę. Rozglądali się wokół nieprzytomnym wzrokiem jakby nie bardzo wiedzieli gdzie właściwie są.
Pani porucznik uzbroiła się w swój najbardziej zniewalający uśmiech i podeszła do sensei Zori'ego, który zdawał się być niewrażliwy na kobiece wdzięki, bowiem zachmurzył się jeszcze bardziej.
Tymczasem shinigami zaczęli poszukiwać studentów, którymi mieli się opiekować na obozie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Kwatery szeregowców   Pią 4 Lip 2014 - 15:35

Poza sprzętem, który dostał od organizatorów Natsuo wziął też kilka swoich rzeczy. Po pierwsze oczywiście swoje asauchu, a dalej bokken treningowy, pigułki regenerujące reiatsu, słoik odżywek do mięśni wraz z instrukcją oraz najlżejsze obciążenia z zestawu już założone na nogi i ręce, wziął też apteczkę, którą zakupił specjalnie z myślą na treningi swojej grupy jeszcze podczas pracy jako student, a na koniec stoper, który również bywał przydatny podczas sesji, które prowadził. Tymczasem dostał informacje na temat imion i nazwisk studentów, którzy zostaną przekazani pod jego pieczę. Czyli jest możliwość na tarcia wynikające z konfliktów międzyklasowych. Oby to mnie ominęło. pomyślał Shihouin analizując wszelkie informacje, które podawały mu inicjały kadetów. Tymczasem zobaczył ostatnią osobę, którą chciałby widzieć na tym kursie. Sensei Zori. Natsuo miał głęboką nadzieję, że ten przyszedł tylko odprowadzić studentów, a dalej sobie pójdzie, a nie będzie brał udziału w obozie szkoleniowym. Tymczasem, jednak arystokrata musiał zająć się swoimi obowiązkami, trzymanie kciuków za odkuśtykanie do swojej nory ponuraka musiał odłożyć na później. Również i szlachcic udał się między studentów tam stanął i zawołał:
- Grupa czwarta, Kannogi Yori, Kurohyou Takeshi, Panji Mei! Podejdźcie tutaj! Miał nadzieje, że konkretne osoby usłyszą jego wołanie i przyjdą na zawołanie. On tymczasem gdy się wyłonili obejrzał ich chcąc z wyrazów twarzy, gabaretów wywnioskować na ich temat jak najwięcej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Kwatery szeregowców   Nie 6 Lip 2014 - 13:11

Po dobraniu dodatkowego sprzętu, plecak Natsuo stał dosyć ciężkawy, ale przynajmniej był lepiej przygotowany na różne okazje.

[-40 ryo za zakupiony sprzęt]

***

Grupa Natsuo zebrała się szybko. Największe wrażenie robił chłopak o włosach barwy słomy zaczesanych do tyłu. Był niewiele niższy od Shihouin'a, a na przystojnej twarzy gościł pełen samozadowolenia uśmieszek. Drugi młodzik był już ledwie średniego wzrostu i wydawał się być najmłodszy z całej trójki. Mógł mieć może jakieś trzynaście-czternaście lat. Brązowe włosy miał dokładnie wyczesane, a sam roztaczał wokół siebie balsamiczną woń olejków do kąpieli. W szarych oczach gościła powaga i nieomieszkał się ukłonić, gdy stanął przed Natsuo.
- Kannogi Yori, student z akademii Shino z klasy 1-3 zgłasza się, senpai!
Jasnowłosy spojrzał z politowaniem na kolegę. Natomiast ostatnia członkini grupy po chwili wahania poszła w ślady młodszego kolegi i również się przedstawiła.
- Panji Mei, senpai.
Wyglądała na nieco poddenerwowaną. Miała sięgające ramion kasztanowe włosy o postrzępionych końcówkach. Nieco zbyt spiczasty podbródek i wysokie czoło nie pozwalały, nazwać ją pięknością, niemniej owe niedoskonałości równoważyły duże ciemnoniebieskie oczy. Pocerowany mundurek wisiał na niej dosyć żałośnie.
- Hmpf, gdyby nie rukonka to mielibyśmy niezły skład. - Zaczął komentować jasnowłosy. - No nic, będziemy musieli się napracować za dwóch, co Yoru?
Pacnął kolegę w plecy, który obdarzył go dosyć krytycznym spojrzeniem. Zawstydzona Mei zwiesiła głowę.
Parę dni temu wychowawcą zostało przekazane, że pod koniec obozu szkoleniowego odbędą się zawody mające wyłonić najlepszych studentów. Ponoć przewidziano jakieś nagrody, chociaż tym razem nie miały to być asauchi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Kwatery szeregowców   Nie 6 Lip 2014 - 14:30

Natsuo cieszył się z prędkości z jaką odnaleźli się jego podopieczni. Obserwował każdego dokładnie, a na przywitania studentów każdorazowo skinał głową i kłaniał się lekko, ale uprzejmie. Na początku było dość miło, ale z czasem robiło się coraz gorzej. Dziewczyna widać, że miała problemy z pewnością siebie, zaś wysoki od razu pokazywał, iż jeśli Shihouin nic nie zrobi będzie pasożytem nie pozwalającym na odpowiednią pracę organizmu.
- Cisza. powiedział szlachcic surowo i z takim też wzrokiem skierowanym na brązowowłosego. Następnie gdy się już zastosowali do polecenia kontynuował:
- Nazywam się Natsuo i będę Waszym opiekunem na tym obozie szkoleniowym. Został on zorganizowany dla Was jako najbardziej uzdolnionych w akademii, ponieważ gotei 13 ma wobec Was nadzieje i chciałoby za pewne, abyście w przyszłości byli oficerami poszczególnych oddziałów. Dlatego przydzielono do ledwie 3 studentów jednego shinigami, byśmy mogli podejść do Was bardziej indywidualnie i ukierunkowali Wasz rozwój. Pozwolę sobie ten plan realizować już teraz i powiedzieć Wam parę słów. Następnie skierował wzrok na rukonkę i kontynuował:
- Mei-san znalazłaś się na obozie dla wybitnie uzdolnionych, więc trochę więcej pewności siebie. Jestem pewien, że sobie poradzisz. dodał otuchy dziewczynie po czym zwrócił się do dziecinnie wyglądającego studenta:
- Yori-san nie wstydź się swojego zaangażowania, to Twój atut, ani nie bój się bronienia towarzyszy, którzy są według Ciebie źle traktowani. Oby tak dalej. tym Shihouin chciał chłopaka zmotywować do dalszego działania w ten godny pochwały sposób jak w pierwszej scenie. Następnie spojrzał na wysokiego szlachcica nie tak łagodnie jak na poprzednich, lecz surowo i rzekł:
- Takeshi-san jeśli nie zmienisz zachowania najprawdopodobniej umrzesz w pierwszej cięższej sytuacji z jaką zderzysz się jako shinigami. po tym zwrócił się już do wszystkich:
- Musicie wiedzieć, że 9 na 10 bitew wygrywa się przewagą liczebną, której Wam zawsze życzę. Te pozostałe 10% to 3 wypadki. Albo w mniejszości jest jakaś jednostka znacznie wybijająca się ponad resztę. To się, jednak rzadko zdarza w naszym przypadku, ponieważ wysyłanie szeregowca z porucznikiem na misje nie miałoby sensu, bo szeregowiec byłby jedynie kulą u nogi dla porucznika. W przypadku doskonałej współpracy między mniej liczebnymi co też raczej się nie zdarza, bo przecież w poszczególnych oddziałach jest wielu shinigami, więc rzadko się zdarza, by chodzić z kimś na misje tak często, by się zgrać. Zaś ostatnia opcja jest taka, że tak bardziej liczebna grupa jest żałośnie niezgrana przez konflikty powstałe między jej członkami. Wtedy każdy walczy na własną rękę, a to najgorsze z możliwych scenariuszy jakie mogą się wydarzyć na polu bitwy. Tworzenie takich tarć w zespole poprzez głupie docinki to największa możliwa dziecinada i nieodpowiedzialność. po tych słowach (przy których jakże przydatne były dodatkowe zajęcia ze strategii na ostatnim roku akademii), jednak uśmiechnął się i powiedział:
- No, ale zapomnijmy o tym małym ekscesie i zacznijmy od nowa. Celowo powiedziałem Wam tylko imię, a nie wspomniałem o nazwisku. Widzicie gotei 13 nie zabrania nikomu być dumnym ze swojego pochodzenia, jednak na to miejsce jest wyłącznie po pracy. Gdy ubieramy czarny mundur nazwisko czy miejsce urodzenia przestają mieć znaczenie. Liczą się tylko umiejętności bojowe, strategiczne, dydaktyczno-wychowawcze, zwiadowcze czy inne w zależności od zadania jakie otrzymaliśmy czy oddziału do jakiego się udaliśmy. No, ale jak od nowa to od nowa. tu uśmiechnął się uprzejmie i powiedział z lekkim ukłonem:
- Jestem Natsuo, shinigami z oddziału V i Wasz opiekun podczas tego obozu. Miło mi Was poznać. po czym spojrzał na studentów po kolei ponaglająco, by zrobili to co on. Miał nadzieję, że jego tyrady, mowy motywacyjne i dodające otuchy pomogły, a zachowanie dwóch z jego podopiecznych się zmieni zaś jednego pozostanie niezmienne.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Kwatery szeregowców   Nie 6 Lip 2014 - 15:24

Brązowowłosy Yoru wydawał się być nieco urażony surowością w jaką zaopatrzone było skierowane na niego spojrzenie. Natomiast gdy otrzymał pochwałę uniósł wyżej głowę wyraźnie zadowolony.
- Tak jest, senpai. Dam z siebie wszystko - zapewnił skwapliwie.
Dziewczyna z kolei jedynie kiwnęła głową i utkwiła wzrok na wysokości kolan Natsuo.
Takeshi zaś spoglądał na Shihouin'a bez grama zrozumienia.
- Wybacz senpai, ale nie wiem po co te mowy. Doskonale wiemy, że kluczem do zwycięstwa jest współpraca, ale to nie zmienia faktu, że ona z naszej trójki jest najsłabsza. - Zerknął pogardliwie na Mei.
- Przestań już, Takeshi - oburzył się Yoru. - To że pochodzi z rukonu nie czyni ją gorszą od nas. Jestem pewny, że da z siebie wszystko i może jeszcze się okazać, że osiągnie więcej od nas na obozie.
Dziewczyna spojrzała z wdzięcznością na Yoru, na co ten zmieszany odkaszlnął i zaczerwienił się lekko.
- Piękna przemowa, przyjacielu. - Takeshi uśmiechnął się lekko. - Ale mylisz się. Jej rukońskie pochodzenie ma tu wielkie znaczenie. My, przedstawiciele klasy wyższej, mamy dostęp do nauczycieli, literatury i innych materiałów dzięki którym jesteśmy lepiej przygotowani do pełnienia roli shinigami. A ona? Cóż, wątpię aby chociaż widziała książkę przed przyjściem do akademii.
Pochłonięci rozmową studenci nie zwrócili uwagi na przedstawienie się Natsuo. Mei spoglądała to na jednego, to na drugiego kolegę, a chłopcy zaczęli się przekomarzać próbując usadzić swe racje na górze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Kwatery szeregowców   Nie 6 Lip 2014 - 15:41

Prawa brew Natsuo podeszła do góry na widok ignorowania jego polecenia.
- Po to te przemowy Takeshi-san, aby uświadomić Ci, że na te chwilę to Ty jesteś najsłabszym ogniwem tego zespołu i to niezależnie od tego jak dobry w zanjutsu, hakudzie czy kidou jesteś. Macie być kolektywem, a Ty to burzysz. Następnie odchrząknął i dodał:
- Poza tym założenie, że rukończycy są z góry słabsi jest błędne. Na roku miałem kolegę pochodzącego z rukongai, który będąc studentem obronił siebie i kolegów przed prawdziwym hollow. Podczas swojego pobytu w szkole opanował też shi kai. Zresztą nie był wyjątkiem, poza nim najlepszym z hakudy był również rukończyk. Każdy ma swoje wady i zalety. Dlatego znacznie produktywniej spędzilibyście czas zamiast spierając się to dowiadując się kto się w czym specjalizuje, a w czym jest kiepski. To podczas zadań na obozie pozwoliłoby na ustalenie dobrej strategii. Skończył wypowiedź po czym odchrząknął krótko uśmiechnął się i dodał:
- No dalej, podzielcie się tym co robicie najlepiej, a co najgorzej. Im lepiej się poznacie tym większą szanse macie na wygraną. Nagrody natomiast akademia daje całkiem ciekawe. rzekł klepiąc się w bok, u którego zwisało jego asauchi
- Zacznij Ty, Takeshi-san. powiedział widząc, że jeśli da im się wolną rękę to schodzą z tematu i robi się zadyma. Jeśli i tym razem zignorowali jego polecenie zaczynając rozprawiać na inny temat to od razu ich uciszył.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Kwatery szeregowców   Nie 6 Lip 2014 - 16:03

- Oczywiście mogą zdarzyć się utalentowani rukończycy, ale ona nie jest jednym z nich - odrzekł bezczelnie Takeshi. - Zresztą ja najsłabszy? Proszę mi wybaczyć, senpai, ale się z tym nie zgodzę.
Wydawał się boczyć na Natsuo. Zapewne niezbyt znosił wszelkie uwagi godzące w jego osobę. Uśmiechnął się jednak, kiedy przyszło mu się przedstawić.
- Ja? Cóż, najlepiej wychodzi mi podbijanie niewieścich serc. Ale radzę sobie też ze zanjutsu, a jeśli chodzi o hakudę to sensei Inahara mówi, że jestem najlepszy w całej klasie. Z kidou też idzie mi nie najgorzej, chociaż prawdę mówiąc wolę bezpośrednie starcie od miotania zaklęciami. - Nonszalancko przeczesał palcami włosy. - Jestem szybki, silny fizycznie oraz nieprawdopodobnie wręcz przystojny - rzekł już bardziej żartobliwie.
- I niesamowicie skromny - mruknął ponuro Yoru.
- Skromność, mój przyjacielu, to fałszywa przyjaciółka - zaśmiał się Takeshi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Kwatery szeregowców   Today at 9:53

Powrót do góry Go down
 
Kwatery szeregowców
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Soul Society :: Seireitei :: Kwatery Oddziałów :: Kwatera Dywizjonu 5-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Create a free blog