IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Kwatery szeregowców

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next
AutorWiadomość
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Kwatery szeregowców   Nie 6 Lip 2014 - 16:33

Kropka w kropkę Hikifune Minoru tylko, że znacznie większy dupek. Czemu Ci najgorsi są najbardziej utalentowani e? pomyślał Natuso słuchając wywodu na temat siebie Takeshi'ego. Ego szlachcica było tak żenująco wysokie, że Shihouinowi, aż nie chciało się tego komentować.
- Dobrze, Twoje zalety znamy, a wady można wywnioskować z wcześniejszego zachowania. powiedział po czym spojrzał na dziewczynę i rzekł:
- Twoja kolej Mei-san. Śmiało. Gdy ta zakończyła podziękował jej i na koniec poprosił o przedstawienie swoich wad i zalet Yori'ego. Mu również podziękował za przemowę po czym uśmiechnął się i powiedział:
- No to znacie swoje wady i zalety, a to już pierwszy krok do wzorowej współpracy, a to ona jest kluczem do Waszego zwycięstwa na obozie oraz przeżycia w służbie dla gotei 13. Następnie szlachcic podrapał się w tył głowy i kontynuował:
- Generalnie to jestem tutaj po to, aby Wam pomagać, więc gdy będziecie mogli zawsze możecie do mnie podejść i zapytać o radę. Podczas zadań obozowych, jednak podejrzewam, że takiej możliwości nie ma, więc jako swojego zastępce w Waszej trójce mianuje Yori-sana. Będzie on spełniał taką role jako dowódca podczas misji. Po tym Shihouin zwrócił się do Mei i Takeshi'ego:
- Macie się słuchać Yori-sana, lecz też mu pomagać i doradzać jak tylko potraficie najlepiej. po tym zaś zwrócił się do dziecinnie wyglądającego studenta:
- Ty zaś masz mądrze dowodzić i słuchać rad swoich towarzyszy. Po każdym zadaniu złóż mi raport z wydarzeń, czy wszystko było dobrze i jak układała się współpraca w drużynie. To bardzo odpowiedzialna funkcja, liczę na Ciebie. Szczerze mówiąc to Natsuo się troche wahał przed tą wypowiedzią. Na początku chciał, bowiem dać im możliwość demokratycznego wyboru dowódcy, lecz obawiał się, że jakimś pechowym zbiegiem okoliczności zostanie Takeshi co skutkowałoby katastrofą. Następnie spojrzał po twarzach swoich podopiecznych i zapytał:
- Jakieś wnioski lub zażalenia?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Kwatery szeregowców   Pon 7 Lip 2014 - 21:54

Mei nieco się strwożyła, gdy przyszła jej kolej. Zapewne jej niepewność powiększona została przez wcześniejszą wypowiedź Takeshi'ego, który przedstawił swoją osobę w jak najlepszym świetle.
- Cóż... w sumie to chyba dobrze radzę sobie z hakudą, ale już na zanjutsu nie idzie mi dobrze. Chodzę na zajęcia dodatkowe z medycyny, a z kidou jestem raczej średnia. Mam za to dobre oceny z przetrwania. Może się przydać skoro obóz mamy w terenie... - Odgarnęła kosmyk za ucho i zamilkła.
Yoru dla odmiany miał w sobie więcej pewności, a jednocześnie nie lał wody na swój temat jak Takeshi.
- Opanowałem większość jednocyfrowych bakudo i kidou, a także sporo dalszych. Najwyżej poziomowym kidou jakie znam jest hado nr.33. Z hakudy i zanjutsu moje umiejętności oceniłbym jako przeciętne. Niestety nie dysponuję zbyt dużą siłą fizyczną ani szybkością. Dobrze za to radzę sobie z wykrywaniem źródeł reiatsu.
Gdy Natsuo wskazał przywódcę nikt nie wyraził sprzeciwu. Takeshi wzruszył ramionami.
- Z nas wszystkich to on i tak jest najrozsądniejszy.
- Zrobię wszystko, aby nie zawieść. - Yoru ukłonił się raz jeszcze.
Nikt nie zgłaszał dalszych pytań, a po chwili rozległ się głos pani porucznik.
- Zbieramy się, kochani!
Wyglądało na to, że nadszedł czas wyruszenia do Rukongai.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Kwatery szeregowców   Wto 8 Lip 2014 - 9:05

Natsuo przerwał po zakończeniu przedstawienia Mei i zapytał:
- A masz swoją apteczkę? Jeśli ta ją miała to kiwnął głową z aprobatą, a jeśli nie to wyjął z plecaka swoją, podał dziewczynie i dodał:
- W takim wypadku pożyczam Ci swoją, ale po obozie masz mi ją oddać. No i mam nadzieje, że Ci się nie przyda. z doświadczenia wiedział, że na takich wyprawach, bywa że nie wszystko idzie zgodnie z planem, więc warto posiadać umiejętności i sprzęt do pierwszej pomocy. Potem dopiero gestem pokazał, że jest kolej Yoru na przedstawienie się. Ku radości szlachcica nikt nie miał problemu z jego wyborem przywódcy, więc problemów z posłuchem dziecinnie wyglądający student nie powinien mieć. Nagle, jednak rozległ się głos pani porucznik informujący o rozpoczęciu marszu. Shihouin podejrzewał, że ma obowiązek podejść do Chitose Ohby, ponieważ ta jako najwyżej usytuowana rangą rozstawi obecnych shinigami w szyku, który w razie ataku pozwoli na ochronę studentów w razie jakiegoś ataku przez, którąś z rukońskich organizacji przestępczych. Nim, jednak podbiegł powiedział pospiesznie do swoich podopiecznych:
- Macie dwie osoby dobre w zwarciu i jedną dobrą na dystans. Obmyślcie taktykę walki z różnymi przeciwnikami, w różnych stosunkach liczebności. Zwróćcie uwagę na to, że Mei-san jest medykiem, więc powinna mnie ryzykować, by w razie czego móc kogoś poskładać do kupy. No to powodzenia życzę. następnie szybkim krokiem udał się do porucznik zastanawiając się czy jego podejrzenia sprawdzą się i zostanie zaraz wysłany, w którąś część pochodu. Poza tym Shihouin rozejrzał się spoglądając czy Zori rusza z nimi czy też nie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Kwatery szeregowców   Pią 11 Lip 2014 - 23:20

- Tak mam swoją apteczkę. - Mei ściągnęła plecak i zademonstrowała Natsuo apteczkę. - Pomyślałam, że może się przydać - powiedziała nieco śmielej, jakby dumna ze swojej zapobiegawczości.
Porucznik żadnym poleceń nie wydała. Podeszła do bramy, przyłożyła do niej dłoń i zaczęła chyba szeptać jakieś zaklęcie. Na koniec wywinęła młynka palcem i brama zaczęła się powoli podnosić. Wraz z wprowadzanymi nowinkami technicznymi, wielcy strażnicy mieli coraz mniej do roboty.
Droga rukonu stała przed nimi otworem.
- No to do zobaczenia za dwa tygodnie. - Porucznik zasalutowała im przykładając dwa palce do czoła.
- Ruchy, ruchy. - Niecierpliwił się wysoki shinigami o orlich rysach twarzy. Z tego co Natsuo kojarzył był on oficerem i najwyraźniej przypadła mu rola zaprowadzenia ich do obozu treningowego.
Podróż trwała kilka godzin i cały czas wisiało nad nią widmo deszczu, do który ostatecznie nie spadł.Droga upłynęła spokojnie. Uczniowie rozmawiali ze sobą i rozglądali się wokół z zaciekawieniem. Dla części z nich była to pierwsza wizyta w Rukongai.
Sam obóz znajdował się pomiędzy okręgiem dziewiątym, a dziesiątym i gdy doszli do miejsce, shinigami oficer rozkazał studentom zająć się rozstawianiem namiotów. W plecaku Natsuo również znajdował się namiot. Na wielu twarzach dostrzegł zakłopotanie. Mało kto tutaj kiedykolwiek spał pod namiotem nie mówiąc już o jego rozstawianiu. Zauważył, że Mei nie ma z tym problemu i szybko wzięła się do stawiania konstrukcji. Yoru, nieco niezdarnie co prawda, lecz próbował jej pomagać, podczas gdy Takeshi stał obok i przyglądał się reszcie grupy z powątpiewaniem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Kwatery szeregowców   Sob 12 Lip 2014 - 10:35

Na informacje o posiadanej apteczce przez Mei Natsuo uśmiechnął się szczerze i wskazał wystawiony kciuk w geście "ok". Bardzo go to cieszyło, że przygotowała się na szkolenie poza tym wolał mieć przy sobie własną apteczkę tak na wszelki wypadek. Z doświadczenia wiedział, że to co zaczyna się w pełni chronioną ekspedycją dla młodzieży bez żadnego ryzyka nagle może zmienić się w piekło. Po niedługiej chwili znaleźli się przy bramie, a po otwarciu jej pożegnała się z nimi porucznik Chitose. Z początku to trochę zdziwiło szlachcica, lecz gdy tak o tym pomyślał to stwierdził, iż myślenie, że druga najważniejsza osoba w oddziale uda się z nimi na obóz było dość naiwne. W końcu do niej należało zarządzanie pracą całego oddziału, składanie raportów i tak dalej. Pewno nie miała czasu na takie pierdoły. Shihouin przez całą drogę szedł z przodu. Miał nadzieje, że jego podopieczni właśnie kombinują nad zadaniem jakie im dał i nie chciał im przeszkadzać. Poza tym uznał, że to będzie nie fair gdy we wszystkim będzie im pomagał. W końcu muszą się uczyć samodzielności i pracy w grupie, a nie ślepego wykonywania poleceń przełożonego. Poza tym Natsuo co chwilę spoglądał z niepokojem w niebo. Liczył, że nie będzie padać, nie mieli żadnego schronienia ani innych parasoli. Poza tym chłopak nie lubił deszczu. Przez niego denerwująco kleiło się ubranie do jego ciała, a i znacznie ułatwiał przeziębienie się. Do tego mokre włosy stawały się ciężkie i opadały na twarz co sprawiało, że genialna fryzura arystokraty przestawała, być tak genialna. Dlatego fakt, iż deszcz w końcu nie spadł szlachcic odebrał jako dobry znak. Dłuższy marsz, również cieszył młodego Shinigami. Nie dosyć, że mógł pozwiedzać trochę rukongai, które zawsze go fascynowało to jeszcze wykonywał przy tym lekki trening siłowy dzięki obciążnikom założonymi na nogi i ręce. W końcu dotarli na miejsce obozu. W sumie cieszyło Natsuo, iż będzie spał pod namiotem. Chłopak zawsze lubił przebywanie na łonie natury. Poza tym mógł się w tych warunkach wykazać przed resztą członków oddziału. W końcu chodził w akademii na zajęcia ze sztuki przetrwania i zdobył na niej sporo przydatnej wiedzy. Jeszcze bardziej Shihouina, jednak cieszył fakt, iż grupy będą mieszkały w jednym namiocie. Oznaczało to, że chcąc nie chcąc będą ich członkowie musieli się ze sobą integrować. W tym shinigami widział nadzieje na wzajemne zaakceptowanie się Takeshi'ego i Mei. Zdziwił się, jednak że oficer wydał rozkaz rozkładania namiotów tylko studentom, a swoim podkomendnym już nie. Szeregowiec zastanawiał się czy było to zwykłe niedomówienie czy też może oni się rozłożą gdzie indziej czy też może zrobią to w innym czasie. Aby rozwiązać ten problem Natsuo zaczął obserwować kolegów i koleżanki z oddziału, którzy towarzyszyli mu na tym obozie. Jeżeli oni przystąpili do rozkładania namiotów to i on to zrobił. Jeśli Ci nie zaczęli tej czynności to i Shihouin stał czekając na dalsze polecenia od oficera.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Kwatery szeregowców   Sro 30 Lip 2014 - 12:21

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Kwatery szeregowców   Pią 31 Paź 2014 - 11:54

Rozmowa z oficerem nie należała do przyjemnych tak samo jak i dzień leżenia w łóżku. Niewiele spotkało go dobrych informacji w morzu zmartwień. Pewno fakt, że kobieta nie zakosiła zanpaktou oraz fakt, że został wyleczony powinny go cieszyć, lecz w tych momentach ciężko było wykrzesać mu choć jeden uśmiech.

Najcięższa była, jednak droga powrotna. Shihouin podczas nie był markotny i absolutnie bez humoru co zresztą utrzymywało się od owego odzyskania przytomności po walce z mieczniczką. Nie rozmawiał z nikim, bo i nie miał na to ochoty oraz nie chciał reszty zarażać swoim paskudnym samopoczuciem. Dręczyły go, więc myśli, te jego własne przewijające się przez umysł pokazujące mu wszystkie makabryczne ewentualności. O ile wcześniej odpychał od siebie fakt, że to w rzeczywistości się stało to teraz zadał sobie pytanie "a jeśli to nie była iluzja?". Sam fakt uprawiania "tego" po raz pierwszy będąc nawet nieprzytomnym z nieznaną mu kobietą, która pare chwil wcześniej chciała go zabić był nieprzyjemny, a co dopiero perspektywa faktu, iż ta może w pewnym momencie przyjść do niego z bękartem. To zdecydowanie, by mu nie pomogło nawet jeśli by ją odtrącił i nie przyjął dzieciaka, a tak za pewne by zrobił. Ta ewentualność męczyła go, jednak stosunkowo krótko. Uznał, bowiem że ma tyle zmartwień, iż męczenie się tymi, które są niepewne nie należy do logicznych. Znacznie gorzej sprawa się miała ze sprawami, które były pewne i nieuchronne, a do tego musiały nadejść niedługo. Gdy młody shinigami wróci do Seiretei czeka go sporo nieprzyjemnych rozmów. Ta z VI oddziałem z tego wszystkie zapowiadała się najprzyjemniej. Winien, bowiem był to Chinatsu, by jak najwcześniej powiedzieć jej co się działo oraz co planuje i dać jej wybór czy mu wierzy czy też woli zakończyć ich związek. Jeśli to pierwsze to super, ale i przy drugim ją zrozumie. Najbliższe tygodnie będą za pewne również dla niej ciężkie. Trzecia ciężka rozmowa czekała go z oficer Himawari. Musiał złożyć raport z tego obozu, a do tego postanowił już, że złoży prośbę o przeniesienie. Z uwagi, bowiem na głupotę Takeshi'ego pewien jest, że jeśli pojawi się w akademii to tylko doleje oliwy do ognia. Na tym ucierpi nie tylko jego psychika, ale również reputacja akademii jak i całego V oddziału. Oczywiście nie chodziło mu o przeniesienie do innej dywizji, tak łatwo syn Tadei'ego nie mógł się poddać, lecz kilku miesięczne odseparowanie go od pracy z studentami. Nie wiedział gdzie. Może w archiwum, albo jakimś więzieniu czy może nawet poza murami Seiretei jako obrońca ważnych punktów strategicznych, bo przecież i tym zajmuje się jego oddział. Prawdopodobnie oznaczało to zrezygnowanie z wielu przyjemnych aspektów życia jakie do teraz prowadził jak piękna pani oficer, przyjemna praca z sensei Sekine, możliwość stosunkowo częstych spotkań z rodziną i Chinatsu czy też wiele czasu na trening, ale były w tym momencie rzeczy ważniejsze od wygód. O tych planach zresztą swoją dziewczynę zamierzał również poinformować. Miał nadzieje, że szefostwo jego oddziału po raz kolejny pokaże ludzką twarz i przychyli się do jego prośby. Najgorsze, jednak było przeświadczenie, którego arystokrata nie potrafił się wyzbyć, że wszystko poszło nie tak jak powinno. Przecież zrobił wszystko tak jak powinien! Ryzykując własnym życiem rzucił się na przeciwnika mocniejszego od hollow i z poświęceniem walczył o bezpieczeństwo studentów. Nawet udało mu się o nie zadbać, a zamiast być bohaterem i dostać ogromnego plusa u dowództwa został niemal oskarżony o oddawanie się przyjemnościom na służbie.

Po dłużącej się w nieskończoność podróży wreszcie dotarli do Seiretei. Tam dopiero zaczęło się piekło rozpoczynania rozmów, które musiał przeprowadzić. Najpierw udał się do XII oddziału gdzie został dodatkowo przebadany. Był zdrowy. To kolejna dobra informacja, która utopiła się w morzu żałoby ostatnich dni. Dalej już było gorzej. Rozmowa z VI oddziałem była znacznie mniej przyjemna. Sorami po raz kolejny zapisała się w sposób przykry w jego pamięci choć shinigami musiał przyznać, że wynikało to tylko z kontekstu ich spotkania, a ta nie dołożyła nic od siebie do tego złego wspomnienia.
- Jest taka możliwość. Miały podobne cechy wyglądu. rzekł beznamiętnie Natsuo na pytanie o to czy to mogły być te same osoby. Po chwili, jednak dodał - Osobiście, jednak w to wątpię. Tamta z pól ryżowych bez problemów pokonała naraz dwóch shinigami z oddziału XI, a w tym wypadku pokonałem ją w pojedynkę. Fakt, że na to mogła mieć wpływ walka, którą stoczyła z Hollow tuż przed moim przybyciem, ale różnica sił i tak wydaje mi się zbyt drastyczna. ocenił to. Oczywiście mógł zakładać, że urósł w siłę tak, że przerósł obu członków XI oddziału, ale osobiście w to wątpił. Barbarzyńcy z jedenastki sławni byli z umiejętności bojowych, toteż mimo sporego progresu, który szlachcic poczynił od tamtych wydarzeń to, jednak wątpił iż byłby on tak wielki, by przerósł ich obu naraz.

Shihouin nie miał już sił na nic innego niż sen. Więcej przygnębiających wydarzeń jednego dnia już w ogóle wyssało, by z niego życie. Zdecydował, więc udać się bezpośrednio do kwater szeregowców oddziału V. Tam zamierzał wziąć szybką kąpiel i walnąć się do wyra. Następnie planował stać rano i napisać raport, by z nim udać się prosto do oficer Himawari. No, ale to dopiero potem. Teraz myślał tylko o jednym, by odpocząć chociaż przez chwilę, a przecież jak jego umysł mógł ochłonąć jak nie podczas kilku godzin wypoczynku podczas snu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Kwatery szeregowców   Sob 8 Lis 2014 - 16:28

Z powodu zmęczenia i miernego humoru szczęśliwą okolicznością było to, że w dywizji nikt go nie zaczepił dzięki czemu szybko znalazł się w łóżku po wcześniejszej kąpieli. Nie musiał długo czekać na sen. Po dniu badań i przesłuchiwań nadszedł on bardzo szybko.

***

Woda w potoku szemrała cicho. Rozgwieżdżone niebo przecinała barwna kurtyna zorzy - seledynowa upstrzona po bokach błękitem. Przechadzał się po polanie szukając czegoś. Nie bardzo wiedział czego, ale miał wrażenie, że powinien to coś odnaleźć w trawie. Dlatego też przeczesywał wzrokiem zielone pole, aż dostrzegł błysk. Pochylił się i ujął za rękojeść zanpakuto. Wtedy też usłyszał śpiew, chociaż prawdę mówiąc tylko przy dużej dozie uprzejmości można było nazwać wysokie "lalala" za śpiew. Potem jednak pojawiły się inne słowa.
- Lalala, głupi Natsu w trawie chędoży się. Lalala, tak jest tym zajęty, że gubi mnie. Lalala♪
Sen zaczął się rozmywać i mieszać z jawą. Już leżał w swoim łóżku, ale wciąż słyszał głośne "lalala", które po chwili zamieniło się w ciche pochrapywanie kociego współlokatora.
Zorientował się, że wstał już nowy dzień, chociaż był to wciąż wczesny i bardzo szary dzień.

***

Napisał raport i udał się do oficer. Ta była doskonale poinformowana o zajściu na obozie, lecz szczęśliwie nie podzielała poglądu Takeshi'ego. Cały czas za to spoglądała na niego z litością jakby zostało mu tylko kilka dni życie. Przyjęła jego prośbę o przydzielenie innych zadań, a także zapewniła, że w razie czego zawsze może przyjść i z nią porozmawiać.
- To musi być dla ciebie bardzo bolesne, Natsuo-kun. Pewno ciężko ci samemu dźwigać ten ciężar. Nie zamykaj się w sobie i przychodź jeśli będziesz potrzebować rozmowy
- powiedziała zza drugiej strony biurka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Kwatery szeregowców   Sob 8 Lis 2014 - 18:03

Natsuo wstał łapiąc się za głowę nadal w podłym humorze. Czyżby zaczęło mi odwalać? Zapytał sam siebie w myślach wracając pamięcią do snu, z któego przez chwilą się wybudził. Mimo to ta cała sytuacja miała swoje plusy. Obudził się tak wcześnie, że mógł bez pośpiechu napisać raport i stosunkowo rano udać się do pani oficer. Toteż westchnął głośno na myśl jak ciężki dzień psychicznie go czeka, a po tym ubrał się pospiesznie, by usiąść przy biurku z kawałkiem papieru i pisadłem. Przemyślał swoją wypowiedź i uznał, że bez sensu jest w niej wypisywać o incydencie z lasu, ponieważ przecież raport z tego zdał już jednemu oficerowi. Postanowił, więc że podzieli raport na dwa oddzielne akapity. W pierwszym opiszę jak tam mu się pracowało na zajęciach z zanjutsu, a drugi będzie tyczył się jego podopiecznych. Po chwili przemyślenia zabrał się do pisania.

"Raport z obozu treningowego dla studentów w lesie rukongai od dnia (tu data) do dnia (tu też data),

Zostało mi przydzielone zadanie asystowaniu przy zajęciach zanjutsu, które prowadził Kawasaki Kiba oraz prowadzenie grupy składającej się z następujących osób: Kannogi Yori, Kurohyou Takeshi, Panji Mei. Pierwszą część raportu poświęcę przebiegowi zajęć zaś drugą studentom, których zdążyłem nieźle poznać.

W materii zajęć wszystko poszło w mojej opinii bardzo dobrze. Na nasze zajęcia zapisali się sami studenci znający już podstawy walki mieczem, dzięki czemu zgodnie z planem mogliśmy przekazywać im wiedzę o wyższym poziomie trudności. Kawasaki-san wykazywał się podejściem bardzo profesjonalnym i już na obozie pojawił się z pomysłem na zajęcia, które przyszło mu prowadzić. Mimo to przeprowadziliśmy rozmowę, w której to zapytał mnie o mój punkt widzenia oraz pomysły. Poza tradycyjnymi ćwiczeniami przeprowadziliśmy, również mały turniej szermierczy. Jak mówiłem wszystko poszło dobrze, w dobrej atmosferze oraz sporej przydatności dla studentów, którzy pojawili się i starali na naszych zajęciach.

W drugiej części mojego raportu skupie się na profilach osób, charakterach oraz problemach wychowawczych jakie napotkałem podczas kontaktu z trójką studentów, którzy zostali mi przydzieleni.

Kannogi Yori - adept ten posiada wielki potencjał. Był zdecydowanym przywódcą drużyny, który był w stanie obronić koleżankę przed obraźliwymi słowami i zganić swego kolegę. Odwaga w wyrażaniu własnych poglądów, wielkie zaangażowanie oraz dawanie z siebie wszystkiego dopóki dopóty jest nadzieja to cechy, które sprawiają, że jest talentem, którego Gotei 13 nie chce zmarnować. Jeśli jego rozwój zostanie pokierowany odpowiednio widzę u niego szansę na zajście daleko w hierarchii shinigami. Nie miałem z nim żadnych problemów wychowawczych.

Panji Mei - z tą studentką wiążą się małe problemy wychowawcze, bezpośrednio tyczące się jej skromności. Obawiam się, że ta nie ma zbyt wysoko uplasowanego poczucia własnej wartości co mimo pozorów może stanowić spory problem podczas misji shinigami gdy nie weźmie na siebie odpowiedzialności wtedy kiedy będzie to potrzebne, a co za tym idzie jej potencjał będzie ograniczony przez bariery, które stwarza sobie sama. To, jednak mogło na obozie zostać pogłębione na tym obozie przez karygodne wypowiedzi trzeciego członka drużyny. Mimo to adeptka cechuje się sporym zaangażowaniem, a swej pracy poświęca się w pełni oraz stara się ile sił.

Kurohyou Takeshi - najsłabsze ogniwo zespołu jeśli chodzi o kwestie charakteru. Student sprawiał olbrzymie problemy wychowawcze. Jego mniemanie o sobie jest wyjątkowo zawyżone o czym często lubi wspominać, zaś z tego przez siebie zbudowanego piedestału spogląda z góry na wszystkich pod sobą plując na nich. Jego złośliwe wypowiedzi często były kierowane do Panji Mei, której zarzucał bycie najsłabszą w drużynie, która przekreśla szansę na wygranie turnieju i zdobycie głównej nagrody. Kurohyou często jej to wypominał powodu jej słabości szukając w jej pochodzeniu z rukongai. Mimo licznych próśb i bur ode mnie i Kannogi'ego ten nie przestawał. Co więcej na tym student nie kończył swych wypowiedzi. Jego obraźliwe komentarze kierowane były do wszystkich, których uznawał za słabszych, a nawet do mnie. Jest on skrajnie niedojrzały, aż do tego stopnia, że ta cecha przysłania jego patrzenie na świat, przez co wszędzie na siłę doszukuje się jakiegoś skandalu i powodu do ubliżenia kogoś. Jest to chłopak nie posiadający prawidłowo ukształtowanego kręgosłupa moralnego. Jego wypowiedzi będą działać destabilizująca na każdą drużynę czy zespół, więc jeśli Gotei 13 chce mieć z niego jakiś pożytek to musi wychować go od nowa. Uważam, że powinniśmy przetrzymać go w akademii tak długo jak to jest możliwe, ponieważ jeśli się nie zmieni to jako shinigami będzie niebezpieczeństwem dla siebie i całego jego otoczenia nie mówiąc już o reputacji swego oddziału, a dzięki wysokim umiejętnościom indywidualnym zakładam, że nie będzie miał problemu ze zdaniem egzaminów na koniec akademii. Sugeruje, więc by przenieść go do grupy drugiej lub trzeciej. W niej znajduje się znacznie więcej rukończyków przez co chcąc nie chcąc będzie musiał z nimi na zajęciach obcować, a to liczę, że sprawi iż jego chorobliwe podejście do ich grupy się zminimalizuje. Zaś co do braku szacunku do wszystkich w koło to proponuje zorganizować mu swoiste zajęcia indywidualne, które będą polegały na sprawdzaniu jego zachowania. To jest, żeby zdać do następnej klasy będzie musiał uzyskać ku temu zgodę danej osoby prowadzącej. Ta zaś oparłaby swoją ocenę na podstawie zachowania Kurohyou i jego stosunku do innych sprawdzanego na przykład poprzez ankiety wśród członków jego grupy.

Podpisane: Shihouin Natsuo"

Młody shinigami spojrzał z dumą na swoje dzieło i przeczytał je jeszcze raz w poszukiwaniu błędów, które mógłby poprawić. Złożył to elegancko i ruszył tak do oficer Himawari.

Jak się okazało jego bezpośrednia przełożona go nie zawiodła co było zrzuceniem jednego z kilku kamieni z jego serca. Zrobiło mu się trochę lżej. Oddał raport i powiedział po prostu:
- Dziękuje. Jako, że nie miał już niczego o czym miałby rozmawiać z oficer to pożegnał się grzecznie, ukłonił lekko i wyszedł... oczywiście jeśli śliczna shinigami nie miała ku temu żadnych przeszkód. Teraz przyszło mu tylko czekać, aż nowe zadania zostaną mu przydzielone. Następne działania były zależne od dnia tygodnia.

Jeśli był to jeden z tych dni, w których studenci mieli dzień wolny to udał się do tamtejszego akademika, by przeprowadzić kolejną rozmowę, która mogła być tą najmniej przyjemną ze wszystkich. Oczywiście chodziło o spotkanie z Chinatsu. Uznał, że im szybciej to zrobi tym większa szansa, że do niej nie dopłyną jeszcze plotki, a przecież on na jej miejscu chciałby to usłyszeć z jego ust jako pierwszych. Poza tym znając niechęć Takeshi'ego do rukończyków zakładał, że wśród nich sprawa się rozgłośni nieco później niż u szlachciców. Poza tym jeszcze niedawno mieszkał tam i miał całkiem niezłą reputacje, więc poza szyderczymi uśmiechami była szansa, również na spotkanie ludzi, którzy absolutnie nie uwierzyli w brednie i oszczerstwa.

Jeśli zaś był środek tygodnia to logicznym było, iż Chinatsu jest na zajęciach, więc nie było sensu wchodzić do jaskini lwa. Pójdzie do akademika wieczorem, a teraz musi na coś wylać swój gniew i frustracje. Nim, jednak to zrobi postanowił udać się do ogródka zobaczyć co tam słychać u jego roślinki. Czy ktoś był tak miły, że o nią dbał podczas jego nieobecności czy też może nie i zwiędła przez co musi zabierać się do roboty od nowa. Po oględzinach i ewentualnym poprawianiu stanu rzeczy wreszcie przyszedł czas na wyrzucenie z siebie gniewu. To zaś najlepiej robić podczas walki. Poszedł, więc po swój bokken i udał się do dojo licząc, że akurat oficer znowu będzie się sparingował i tam poczeka na swoją kolej, by znów wyzwać go do nierównej walki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Kwatery szeregowców   Sob 8 Lis 2014 - 19:53

Niewątpliwie niektórzy byliby wdzięczni Natsuo za treść jego raportu, podczas gdy inni zapałali by do niego jeszcze większą niechęcią. Pozostawało tylko pytanie czy przełożeni wezmą pod uwagę zalecenia Shihouin'a. Zapewne wiele będzie zależeć od tego czy osoba studiująca raport będzie wierzyć w plotki, które zapewne wściekle zaczną krążyć wokół Natsuo.
Szczęśliwie był to jedyny dzień w jakim studenci byli wolni od zajęć, więc Shihouin mógł od razu ruszyć na poszukiwania swojej dziewczyny. Jako, że pogoda nie zachęcała do przebywania na dworze, nie rozglądał się po okolicach akademika tylko od razu skierował swe kroki do pokoju Chinatsu.
Tutaj po raz kolejny dopisało mu szczęście (rzecz rzadka ostatnimi czasy) bowiem zastał Chinatsu szczotkującą swoje długie włosy przed lustrem. Zobaczyła odbicie Natsuo w lustrze i cała rozpromieniona porwała się na nogi i rzuciła mu się na szyję.
- Och, jak dobrze cię widzieć, Natsuo! Nawet nie wiesz, jak mi się dłużył czas twojej nieobecności.
Ponad jej ramieniem zauważył dosyć spory bałagan. Zapasowy mundurek Chinatsu leżał wytarmoszony na jej łóżku. A szafka obok uginała się pod nierównym stosem książek. O ile dziewczyna przykładała dosyć dużą wagę do swojego wyglądu, to już do porządku w otoczeniu niekoniecznie.
Współlokatorka Chinatsu siedząca dotąd na łóżku wyszła dyskretnie zostawiając młodych zakochanych samych.
Chinatsu odsunęła się od Natsuo trzymając go za ręce. Uśmiechała się promiennie, chociaż wyraz radości zbladł nieco gdy mu się przyjrzała.
- Widzę, że bardzo cię na tym obozie wymęczyli. Nie wyglądasz najlepiej, ale jestem pewna, że trochę czasu ze mną postawi cię na nogi! - Zaśmiała się radośnie. Jej zachowanie zdecydowanie wskazywało, że nie dotarły do niej plotki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Kwatery szeregowców   Nie 9 Lis 2014 - 10:44

- Tak... ja też tęskniłem. rzekł Natsuo przytulając dziewczynę, która rzuciła mu się na ramiona. Miał ogromną ochotę nie mówić nic tylko poświęcić się przyjemnościom i pozwolić wszystkiemu potoczyć się według tego jak los chce. Szybko się okazało, że plotki do Chinatsu nie dotarły co ucieszyło szlachcica, lecz nie potrafił odepchnąć od siebie uczucia pewnego smutku. Może podświadomie liczył, że tak jak oficer Himawari ta będzie już doskonale poinformowana i powita go kondolencjami? Cóż, na to była mała szansa, ale marzyć można. Tak czy inaczej Shihouin zdawał sobie sprawę, że musi zagryźć zęby i powiedzieć co musiał, był jej to winny.
- Nie chciałabyś pójść na spacer? Chciałbym z Tobą o czymś porozmawiać. zdecydowanie rozprawianie o tych kwestiach na terenie akademii nie było czymś co specjalnie mu się podobało. Poza tym obawiał się, że po jego wypowiedzi dziewczyna wyrazi swoje uczucia w sposób ekspresyjny, a tego wolał doświadczyć w mniej tłocznym miejscu, bo jak wiadomo ściany akademika mają uszy. Toteż młody shinigami miał wielką nadzieje, że ta zgodzi się na ten pomysł.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Kwatery szeregowców   Nie 9 Lis 2014 - 13:33

Gdy przedstawił swoją propozycję Chinatsu uśmiechnęła się zalotnie.
- Spacer? W taką pogodę? Nie lepiej byłoby zostać tutaj sam na sam? Nikt nam nie będzie przeszkadzać... - wyszeptała mu do ucha.
Dziewczyna jednak w końcu dałaby się namówić na wyjście. Oczywiście Natsuo mógł przystać na jej propozycję, chociaż wieści jakie miał zamiar przekazać niewątpliwie zburzyłyby romantyczny nastrój.
Idąc wspólnie korytarzem akademika Shihouin wychwycił kilka podejrzanych spojrzeń rzucanych w kierunku Chinatsu przez mijanych chłopców. Szlachcic miał szczęście posiadać atrakcyjną dziewczynę co jednak wiązało się z pewnymi niebezpieczeństwami. Szczęśliwie dotąd Chinatsu nie dała mu żadnego powodu do zazdrości. Wręcz trzymając Natsuo pod ręką zdawała się dawać wszystkim do zrozumienia, że jest zajęta i ewentualni adoratorzy nie mają co robić kroków w jej kierunku.
Wyszli na zewnątrz gdzie nikogo nie ujrzeli. Pogoda zdecydowanie nie zachęcała do spędzania wolnego dnia na dworze.
- To o czym chciałbyś pogadać? - zapytała kładąc głowę na ramieniu Shihouin'a.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Kwatery szeregowców   Nie 9 Lis 2014 - 14:07

Natsuo przystał przy swojej propozycji. Była ona o tyle korzystna, że idąc chcąc nie chcąc musiał patrzeć przed siebie i mógł opowiadać o tamtych wydarzeniach nie katując się patrzeniem na wyraz twarzy Chinatsu, który na pewno nie będzie zbyt przyjemny. Shihouin nie lubił ranić ludzi... a szczególnie tych, na którym mu zależało. Czasami gdy się z kimś nie zgadzał wolał przemilczeć i nie kłócić się, by nie sprawiać mu zawodu. Wszystko dlatego, że patrzenie jak z jego powodu czyjeś serce opanowuje smutek czy zawód sprawiało mu ból. Tym razem, jednak musiał zagryźć zęby i mówić prawdę. Po pytaniu dziewczyny ten nie odpowiedział przez kilka sekund. Nie wiedział właściwie nawet jak i od czego zacząć te kumulacje wieści złych i pesymistycznych w końcu powiedział:
- Na obozie... a właściwie w ostatnie jego dni wydarzyło się parę rzeczy, o których powinnaś wiedzieć. następnie westchnął, przełknął ślinę, upewnił się, że nie ma nikogo na tyle blisko, by słyszał jego słowa (oczywiście poza Chinatsu) i kontynuował - Zostałem wysłany na patrol do lasu, w którym odbywał się ostatni turniej dla studentów. Tam zostałem zaatakowany przez dziwną kobietę z mieczem. Po krótkim starciu wygrałem, jednak nie zabiłem jej, gdyż poddała się rzucając broń mi pod nogi. Postanowiłem zabrać ją do naszego obozu, by tam ją skuli i przypilnowali. Wtedy zaczęły się dziać dziwne rzeczy. Po drodze na jej plecach zaczęły się pojawiać dziwne napisy, a ja po chwili straciłem przytomność. Zostałem obudzony przez trójkę studentów, którzy twierdzili, że... że zostałem wykorzystany przez te kobietę w sposób jednoznaczny. Natsuo nie wspomniał o tym, iż podejrzewam, że mogli być pod władaniem iluzji. Zabrzmiało, by to jak tłumaczenie się i głupie wymówki. Nie dał dziewczynie się wtrącić tylko kontynuował swą wypowiedź: - To niestety, jednak nie koniec. Jednym ze studentów był Kurohyou Takeshi, który jest raczej zdzecinniałym kretynem, któremu nadepnąłem na odcisk. Nie wiem czy jego niedojrzałość tak zakryła mu światopogląd czy też chce się zemścić za kilka moich niepochlebnych komentarzy skierowanych do niego, ale zarzekł on się, że podczas tego wszystkiego byłem stu procentowo wulgarny i przytomny. Opowiedział to oficerowi oddziału, a i studenci w drodze powrotnej obarczali mnie spojrzeniami zdradzającymi, że ten szubrawca nie próżnował. Nie chcąc dolewać oliwy do ognia swoją obecnością w akademii zdecydowałem, że złożę prośbę o przeniesienie mnie na kilka miesięcy do innego zajęcia. Dziś rano oficer Himawari przyjęła moją prośbę, toteż nie wiem gdzie będę pracował. Może to będzie archiwum i będziemy się mogli normalnie widywać czy też może gdzieś daleko w rukongai. W każdym razie z mojego powodu w Twoim życiu może pojawić się sporo nieprzyjemności i bardzo mi z tego przykro, więc chciałem Cię przeprosić. Poza tym w świetle tych informacji zrozumiem jeśli nie będzie chciała się więcej ze mną spotykać, a nawet nie będę miał żalu. opowiadał przez większość czasu gapiąc się prosto w ziemie na swe powolne kroki. Co chwile, jednak niczym choleryk spoglądał w okół siebie czy może ktoś nie nasłuchuje i nie powinien sobie przerwać. Na koniec po tym szczerym wyznaniu, które rzekł niemal łamiącym się głosem dopiero pierwszy raz spojrzał na twarz Chinatsu miną, na której smutkiem odbiły się wydarzenia ostatnich dni. Starał się z niej wyczytać jak ta zareagowała na tak wielką porcje złych informacji, którą naraz zaserwował jej Natsuo.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Kwatery szeregowców   Nie 9 Lis 2014 - 15:16

- Wykorzystany? Znaczy się... - odezwała się Chinatsu w pewnym momencie, ale Natsuo nie dał jej dokończyć. Opowiadał dalej. Dziewczyna wciąż była do niego przytulona dlatego nie widział jakie to emocje pojawiły się na jej twarzy. Złość? Niedowierzanie? A może wzięła to wszystko za jakiś dziwny żart i teraz podśmiewała się pod nosem?
Gdy skończył Chinatsu zatrzymała się. Puściła jego ramię i odwróciła się do niego tyłem. Gdy po chwili spojrzała na niego okazało się, że twarz ma spokojną, ale coś działo się w jej oczach.
- Ona... ta kobieta. Zgwałciła cię? - Poczerwieniała. Zacisnęła dłonie i wybuchła. - Jak tylko dorwę tę sukę to nogi z dupy powyrywam, a potem obtłuczę ją jej własną stopą! Powiedz mi jak ona wyglądała?! - Doskoczyła do niego. W jej oczach tlił się żar. - Żadna parszywa wywłoka nie ma prawda tak traktować mojego chłopaka. Niech ja ją tylko dorwę w moje ręce - zakończyła przesiąkniętym nienawiścią szeptem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Kwatery szeregowców   Nie 9 Lis 2014 - 16:22

Natsuo nie miał sił, by odpowiadać na jej pytanie, a jedynie kiwnął kiwnął głową przytakująco. Potem stało się coś dziwnego czego nie spodziewał się absolutnie. Dziewczyna wybuchła gniewem, rzucając bluzgi na wszelkie strony. To było coś co Shihouin cenił w rukończykach. Byli oni znacznie bardziej prawdziwi niż członkowie stanu szlacheckiego. Gdy coś im leżało na duszy to po prostu to wyrażali w dość ekspresyjny sposób kompletnie nie biorąc pod uwagę konwenansów czy pozorów. Mają gdzieś, że coś może być niegrzeczne albo źle odebrane na salonie. To wszystko chyba oznaczało, że ta nie zamierza go opuścić w tych ciężkich momentach. Szlachcic mógł się tylko cieszyć, choć pewnym jest, że utrzymanie ich związku dalej może być jeszcze cięższe. W końcu i do niej napłyną plotki, a ludzie spoglądać na nią będą jako kretynkę, dziewczynę rozpustnika, za pewne będą głośno wyrażać opinie, że ta jest z nim tylko dla jego nazwiska oraz majątku rodziców i w gruncie rzeczy nawet ją nie obchodzi to czy Natsuo dupcy się po kątach czy nie, ważne by wkupić się do stanu szlacheckiego. Shihouin znał te brutalną część świata młodych ludzi, którzy szukali skandalu i bogato go komentowali bardzo szybko oceniając biorąc go za fakt oraz oceniając jego uczestników wraz z ich całym otoczeniem. Tak w pierwszej klasie gdy wyszedł z obozu specjalnego spotkał się z opinią, że to wszystko wina jego matki, a konkretniej tego, że pochodzi z rukongai. Trzeba być w takich momentach bardzo silnym, by nie napytać sobie biedy poprzez przejmowanie się i odpowiadaniem na takie zaczepki. Pokazanie gniewu jest wodą na młyn dla takich osób, które bawią się cudzym cierpieniem i kontynuują wygłaszanie swoich teorii. Dopiero gdy ktoś olewa takowych to tym się to nudzi, bo i nie dostarcza się im zabawy. Pytanie czy Chinatsu będzie w stanie zagryźć odpowiedni mocno i często zęby? Natsuo mógł mieć tylko nadzieje, że ta na te krytykę będzie reagować niczym ściana. Nie miał pomysłu, jednak co miał jej powiedzieć, bo ta była również w bardzo trudnej sytuacji. O ile on, bowiem dostał przeniesienie i mógł o tym wszystkim zapominać z dala od tego całego bajzlu to ta nie miała takiej możliwości. Toteż arystokrata nie powiedział absolutnie nic zdając się w pełni na sąd dziewczyny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Kwatery szeregowców   Nie 9 Lis 2014 - 17:12

Chinatsu użyła jeszcze wiele słów nieprzystających damie. Na cel swojej złości obrała również Takeshi'ego, którego obiecała nauczyć, że strzępić jęzorem się nie opłaca. W końcu jednak uspokoiła się i zapewniła Natsuo, że okaże mu tyle wsparcia ile tylko będzie potrzebować. Ktoś tutaj chyba był szczęściarzem.

***

Roślinka miała się nie najlepiej. Była oklapła, a liście muśnięte zostały żółcią. Powodem takiego stanu rzeczy nie było jednak brak opieki, a późna pora roku. Jesień trwała w najlepsze i dopiero w kolejnym roku Natsuo będzie mógł zaliczyć pełny cykl opieki nad swoim zielonym podopiecznym.
Przez resztę dnia nie udało mu się zmierzyć z oficerem, natomiast wieczorem odbył trening cienkiego ostrza z sąsiadem. Hachiro zachowywał się normalnie i zdaje się nie dotarły do niego żadne plotki.
Niemniej następnego dnia Natsuo miał wrażenie, że jest obiektem nienaturalnie wysokiej liczby spojrzeń. A może był tylko przewrażliwiony? Wezwania do domu nie otrzymał, więc jego rodzice póki co nic o wypadku na obozie nie wiedzieli.
Pani oficer znalazła dla niego nowe zajęcie. Mianowicie dostał nocne patrole w okolicach siedziby oddziału XII. Zadanie niezbyt pasjonujące, ale przynajmniej nie będzie musiał znosić wyimaginowanych bądź nie spojrzeń.


http://bleach.iowoi.org/t1178p30-ulice-seireitei
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Kwatery szeregowców   Sob 21 Lut 2015 - 15:34

Shinigami który stał za drzwiami był krótko obciętym szatynem na oko dobiegającym trzydziestki. Natsuo kojarzył go tylko z widzenia, gdyż często widział jak pilnował bramy V dywizji. Ukłonił się dosyć głęboko, lecz gdy się wyprostował Shihouin dojrzał w jego spojrzeniu sporą krztę pogardy.
- Dwie kobiety... Shihouin-sama - odpowiedział chłodno. - Nalegają na spotkanie z panem, więc lepiej nie marnujmy czasu.
Ruszyli na zewnątrz i jeszcze zanim dotarli na miejsce Natsuo dostrzegł, że przy bramie stoi spora ilość shinigami. Gdy spostrzegli zbliżającego się szlachcica, na ich twarzach pojawiły się skrajne emocje. Niektórzy uśmiechali się całkiem wesoło, inni byli śmiertelnie poważni, a ich oczy zdawały się ciskać gromami we szlachcica. Shihouin i prowadzący go bóg śmierci minęli to towarzystwo i stanęli w bramie, za którą stały dwie urodziwe i całkiem skąpo odziane dziewczyny.
Jedna z nich miała około dwudziestu lat. Zgrabne nogi miała w większości odsłonięte. Czarne włosy okalały drobną twarz o delikatnych rysach twarzy. Druga kobieta była o dobrą dekadę starsza od towarzyszki, lecz czas nie zaszkodził jej urodzie. Pełne usta muśnięte czerwoną szminką i fiołkowe oczy przyciągały uwagę, chociaż może nie tak bardzo jak głęboki dekolt odsłaniający bujny biust niemal do sutków. Obie odziane były w kimona o krzykliwych barwach.
Gdy zobaczyły Natsuo, młodsza z nich podbiegła i zarzuciła ramiona na szyję szlachcica.
- Natsuś! Jesteś wreszcie! - Nozdrza Shihouina zaatakował drażniący zapach pachnideł dziewczyny.
- To co? Zaprosisz nas do siebie, czy przejdziemy się... gdzieś indziej? - Odezwała się zalotnie starsza kobieta. Skrzyżowała ramiona pod biustem wypychając piersi jeszcze wyżej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Kwatery szeregowców   Czw 5 Mar 2015 - 20:58

Obce kobiety... Natsuo miał złe przeczucia, co chyba nie powinno dziwić biorąc pod uwagę, że dwie poprzednie nieznajome przedstawicielki płci pięknej próbowały go zabić. Te nie miały wprawdzie nie miały kolczastego ramienia ani nawet miecza, ale te spojrzenia towarzyszy z oddziału... były podejrzane. Do tego skądś go znały, a on nie znał ich. Gdyby obie miały po 40 lat to nie byłoby w tym nic dziwnego, w końcu mogłyby to być jakieś dalekie ciotki, których nie pamiętał a z jakiegoś powodu postanowiły odwiedzić siostrzeńca w jego pracy. Młodsza, jednak wyglądał na zbliżoną wiekiem do niego, więc i ta opcja odpadała. Kim, więc one są u licha? Shihouin nie miał od początku najlepszego dnia. Nie mógł, jednak zapomnieć tego czego uczono go w domu. To były kobiety, więc trzeba było zachować się w odpowiedni sposób, niezależnie od tego czy się je znało czy nie. Dlatego szlachcic delikatnie zdjął ramiona dziewczyny ze swojej szyi i zrobił krok do tyłu, a następnie lekko się ukłonił mówiąc:
- Witam, drogie panie. Następnie siląc się o uprzejmość w głosie zapytał - Wybaczcie mi nieuprzejmość, ale... z kim mam przyjemność?
Sam się nie przedstawiał przed pytaniem o ich imiona, bowiem wydawało się, że te kobiety doskonale go znają...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Kwatery szeregowców   Pon 9 Mar 2015 - 22:29

- Och, po co tak oficjalnie, Natsuś. No chodź tutaj! - Młodsza nie dawała za wygraną naskoczyła na niego ponownie i pocałowała w policzek.
Starsza z kolei zdawała się tracić cierpliwość.
- Możemy darować sobie te gierki? Jesteśmy tylko twoje na określony czas, a ten nie jest wieczny. Chociaż... jeśli się postarasz to może być. - Zaśmiała się krótko.
Niektórzy z gapiów nie podzielali jej rozbawienia. Jednym z nich był shinigami, który przyprowadził tu Natsuo. Podszedł do szlachcica i chociaż słowa były uprzejme to sposób w jaki zostały wypowiedziane świadczyły, że bóg śmierci ledwo pohamowuje złość.
- Wybacz, Shihouin-sama, ale nie godzi się organizować takich scen przed bramą dywizji. To szkodzi reputacji zarówno twojej, twojego rodu jak i całego naszego oddziału.
Szmer głosów jaki się rozległ mówił, że większość gapiów ma podobne zdanie.
- Oj tam, nie bądź taki spięty, przystojniaku. - Młodsza dziewczyna oderwała się od Shihouina i podeszła do shinigami kręcąc przy tym biodrami. - Jeśli chcesz Natsuś pozwoli ci do nas dołączyć. On lubi takie urozmaicenia.
Bóg śmierci cofnął się gwałtownie. Zanim odwrócił się na pięcie i odszedł, spojrzał jeszcze na Natsuo pogardliwie. Szmery nasiliły się i coraz to więcej było w nim oburzenia niźli rozbawienia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Kwatery szeregowców   Nie 15 Mar 2015 - 21:32

- Co to ma u licha znaczyć!? zapytał głośno tonem zdecydowanym i surowym, zdejmując z siebie bardzo już stanowczo ową dziewczynę. Wypowiedział się tak, by szanse na reakcje miały za równo te kobiety jak i tego faceta, który zwracał mu uwagę. Nagle do głowy przyszło mu coś co mogło tłumaczyć. Kiedyś słyszał o kobietach lekkich obyczajów, pięknych kobietach uprawiających rozwiązły tryb życia, w którym mocno podkreślały swoje kobiece cechy i sprzedawały swoje ciało za pieniądze. Kobiety te siały zgorszenie wśród szlachty i choć podobno przynajmniej część bogatych mieszkańców Seiretei korzystała z ich usług to nikt się do tego nie przyznawał, bo od razu mogłyby się pojawić plotki o nieprawości jego potomstwa. Wszystko tu pasowało. Natsuo był niemal pewny, że kobiety mówią z podtekstem przynajmniej zbereźnym, a i zachowywały się w sposób dziwny jak na to, że go nie znały. Do tego wyraźnie ich obecność budziła zgorszenie wśród kolegów z oddziału. Shihouin, aż się zapowietrzył na te myśl. Ktoś chciał mu podkopać reputacje wysyłając je i dając im jego dane osobowe. Nie dziwne, że ich nie znał.
- Jesteście damami lekkich obyczajów!? wypalił nagle zdenerwowany nagłym odkryciem tak, że nawet nie brał pod uwagę tego czy jest grzeczny czy nie. Nie czekając na odpowiedź kontynuował - To jest oddział pedagogiczny do licha ciężkiego! Kto Was tu przysłał? Kto Wam zapłacił? zapytał z gniewem w oczach i słowach. Jeśli któraś próbowała się do niego zbliżyć, by dalej się spoufalać zatrzymał ją ręką i odepchnął lekko. Mimo wszystko to były nieuzbrojone kobiety, nie mógł przesadzać mimo złości.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Kwatery szeregowców   Nie 22 Mar 2015 - 18:54

- Po co ten teatrzyk? - Starsza kobieta niecierpliwiła się. - Przecież to nie pierwszy raz kiedy się spotykamy i doskonale wiesz kim jesteśmy.
- To doskonale się składa, że to oddział pedagogiczny. - Młodsza zmrużyła zalotnie oczy. - Bo przecież przyszliśmy ciebie czegoś ciekawego nauczyć. W końcu za to nam płacisz.
Do uszu Natsuo dopływało coraz to więcej szeptów produkowanych przez gapiów.
- Nie chciałem dać wiary tym pogłoskom o nim... Ale chyba jednak się myliłem.
- Na miejscu jego ojca chyba bym go wydziedziczył. Żeby robić takie sceny na widoku publicznym...
- Jak myślisz? Może jak grzecznie się zapytam to mnie zaproszą i z trójkącika zrobi się kwadracik. Hehe.

Tymczasem do bramy od strony Seireitei zbliżył się Osamu - koci współlokator Natsuo. Zdawało się, że nie zwrócił w ogóle uwagi na zbiegowisko, lecz gdy chciał wyminąć Shihouin'a i dziewczyny, młodsza obejrzała się na niego i niemalże krzyknęła.
- O patrz, jaka kicia!
Osamu stanął jak wryty. Spojrzał na dziewczynę i wycedził cicho.
- Jak mnie nazwałaś, kobieto?
- Kici kici, Kicio. - Wyciągnęła dłoń, aby pogłaskać Osamu po głowie. To był błąd. Pazury poszły w ruch. Dama lekkich obyczajów wrzasnęła i odskoczyła tuląc do piersi zranioną dłoń. Jej towarzyszka zaczęła rzucać przekleństwami w kierunku Osamu i nie wiadomo jak by się to nie skończyło gdyby ponad wszelkie głosy nie przebił się głos pani porucznik.
- Co to za zbiegowisko. Nie macie nic innego do roboty?
Shinigami z ociąganiem zaczęli się rozchodzić, niepyszni, że nie dane im będzie zobaczyć finału przedstawienia. Osamu gdzieś zniknął, a do Natsuo podeszła porucznik.
- Moje panie, proszę nie tamować przejścia do dywizji. A ciebie Natsuo-chan zapraszam do mojego gabinetu.
Damy lekkich obyczajów widząc odznakę porucznika ukłoniły się i oddaliły się pospiesznie najwyraźniej uznając, że robi się tu dla nich niebezpiecznie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Kwatery szeregowców   Pią 27 Mar 2015 - 14:37

- Łżesz. Pierwszy raz Was widzę na oczy. powiedział przez zęby z pogardą do starszej z dam lekkich obyczajów. Pomijając absolutnie to co działo się po boku za równo związanego z szeptami jak i Osamu skierował swój wzrok i swoje słowa do wypowiadającej się jako pierwsza kobiecie.
- Powtórzę pytanie. Kto Was tu przysłał? Ile chcesz pieniędzy na odświeżenie pamięci? zapytał na koniec świdrując ją poważnym wzrokiem pełnym gniewu. Jego wypowiedzi były, jednak spokojne, a wręcz zimne. Sprawa jeszcze bardziej się skomplikowała gdy pojawiła się pani porucznik. Całe jego dochodzenie wzięło w łeb, ale nie mógł okazywać zdenerwowania. Ukłonił się grzecznie na powitanie dla swojej szefowej, a na rozkaz (choć, bowiem kobieta nazwała to zaproszeniem to ciężko było je jako takie traktować) odpowiedział:
- Tak jest. i ruszył za nią. Gdy znaleźli się już w gabinecie powiedział poważnie:
- Przysięgam, że nie wiem skąd się tu wzięły te kobiety i o czym mówiły.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Kwatery szeregowców   Sob 4 Kwi 2015 - 20:38

Natsuo czuł na sobie spojrzenia, aż do chwili, gdy porucznik zamknęła za nim drzwi gabinetu. Zajęła miejsca za biurkiem i zanim zdołała coś powiedzieć Shihouin zabrał głos. W odpowiedzi uśmiechnęła się do niego łagodnie. Nie wyglądała wcale jakby miała zamiar go strofować tak aby pół oddziału usłyszało jaki to z niego jest bezwstydny erotoman bez krzty przyzwoitości.
- Och, nie musisz się tak tłumaczyć Natsuo-chan. - Mrugnęła do niego. - Każdy mężczyzna ma swoje potrzeby... kobiety zresztą też. - Zaśmiała się krótko. - Mówiąc poważnie, to musiałbyś być bardziej beztroski od naszego kapitana żeby organizować takie przedstawienie na oczach większości dywizji. Ja zaś wiem, że jesteś całkiem rozsądnym młodzieńcem. Nie musisz się więc obawiać wygnania z Seireitei za sprowadzenie zgorszenia. - Usadziła się wygodniej na krześle w wyniku czego jej bujne piersi zakołysały się lekko. - W każdym razie wygląda na to, że albo masz znajomych z wyjątkowym poczuciem humoru albo twoi wrogowie wykorzystali sytuację, aby pogłębić te przykre plotki, które ostatnimi czasy obiegają twoją osobę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Kwatery szeregowców   Sob 4 Kwi 2015 - 21:35

Natsuo czekał jak na wyrok. Czy porucznik Ohba mu uwierzy czy też od razu wywali go z oddziału, a może po prostu da reprymendę.
- Dziękuje za zaufanie, pani porucznik. powiedział gdy usłyszał werdykt pokłaniając się lekko z wdzięcznością. Ciekaw był ilu z oficerów w gotei 13 darzy takim zaufaniem tak świeżych członków oddziału jakim był Shihouin. Ostatnia część wypowiedzi, jednak zasmuciła go. Okazało się, że ta doświadczona shinigami miała podobne przeczucia co on. To oznaczało, że było coś na rzeczy. Szlachcic westchnął ciężko i rzekł:
- Obawiam się, że to nie sprawka moich przyjaciół. Próbowałem wypytać te... ekhm... panie kto je wynajął, ale nie odniosłem żadnych sukcesów. Natsuo podrapał się po głowie. Jego sytuacja mocno się komplikowała. Mógł poprosić o zmianę przydziału i unikanie akademii, by zwiać przed plotkami, ale unikać kwater V dywizji nie mógł unikać, a teraz to tam będzie znacznie więcej plotek niż kiedykolwiek było. Nie miał zaś tu tak wielu przyjaciół jakby chciał, którzy choćby nie wiem co nie wierzyliby w plotki o tym jakim to zbereźnikiem nie jest. W akademii miał takowych więcej... a przynajmniej tak mu się wydawało. Dobrze, że chociaż jego przełożona miała niezachwianą wiarę w jego rozsądek. A zaś co do niej. Ciekawe czy ściągnęła mnie, żeby uratować mnie z tego bagna czy też ma dla mnie jakąś sprawę i to tylko przypadek, że akurat się pogrążałem. Shihouin miał istną burzę myśli w mózgu, bowiem nie były to jedyne tematy, nad którymi się zastanawiał. Było też to najważniejsze pytanie. Kto kopie pod nim dołki? Pomyślmy nad tym jakich wrogów sobie zrobiłem w moim życiu. Cóż, najświeższym jest ten bachor Takeshi... to zagranie zaś było tak szczeniackie, że aż by do niego pasowało. Jest też dyrektor, ale to było strasznie dawno i przez całą akademie nie mścił się na mnie w żaden sposób, więc wątpię, by teraz sobie o mnie przypomniał. Hmm... sam nie wiem kto może jeszcze kryć do mnie urazę na tyle, by robić mi takie podłe rzeczy.
- Miałem nadzieje, że zmiana przydziału pozwoli mi unikać miejsca zapalnego plotek tak długo, że same znikną, ale zdaje się, że teraz problem się rozszerza. rzekł wzdychając samemu nie wiedząc czemu zwierza się z tego porucznik, która na pewno ma ważniejsze rzeczy na głowie niż wysłuchiwać o jego problemach, nie mniej kontynuował - Chyba najlepiej by było znaleźć te kobiety i skłonić je do wydania swego zleceniodawcy... ale nie wiedziałbym nawet gdzie szukać. Na tym szlachcic skończył. Nie śmiał wciągać w to porucznik Ohby, ale zastanawiał się czy ta każę mu się tym samemu zająć stawiając jakieś warunki czy też w jakiś sposób go wspomoże.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Kwatery szeregowców   Sob 4 Kwi 2015 - 21:54

- Zdaje się, że takie panie mogą pracować w tylko jednym miejscu. - Porucznik pochyliła się nad biurkiem i oparła twarz na dłoniach. Zmarszczyła lekko brwi w zamyśleniu. - Hmm, ale istotnie trochę zbyt głośno się wokół ciebie zrobiło. Takie incydenty nie przysłużą się tobie dobrze, a co gorsza będą też negatywnie promieniować na twój ród. - Ułożyła usta w dziubek i cmoknęła. - Najlepiej będzie jeśli na jakiś czas znikniesz z Seireitei. Ostatnio nawiązaliśmy pewne porozumienie z oddziałem X. Wymiana doświadczeń i takie tam. Potrzebuję kogoś kto na kilka miesięcy przeniósłby się do posterunku w Rukongai. Brzmi całkiem zabawnie, co? Zwłaszcza, że wydajesz się pasować do takiego projektu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Kwatery szeregowców   Nie 5 Kwi 2015 - 19:07

Nie tylko na mnie i na moje nazwisko, ale i na V oddział. Pomyślał Natsuo gdy porucznik wymieniała osoby, na które negatywnie może wpłynąć ta cała farsa. Chociażby z tego powodu Shihouin winien był swojej przełożonej zgodzić się na jej propozycje. Miała zaś ona swoje plusy i minusy. Do tych pierwszych należał fakt, że za pewne chłopak uwolni się od większości plotek oraz może jest jakaś szansa, że będzie miał szansę dopaść kobietę z mieczem i wymierzyć jej sprawiedliwość. Wadami zaś było to, że ta cała sytuacja zmuszała go do przeprowadzenia kolejnych nieprzyjemnych rozmów z ważnymi dla niego osobami, którym nie mógł nakłamać dlaczego znika na kilka miesięcy. No, a do tego rozstanie się z wieloma miłymi ludźmi.
- Kiedy wyruszam? zapytał gdy porucznik zaznajomiła go ze swoimi planami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Kwatery szeregowców   Nie 12 Kwi 2015 - 9:21

- Wyruszasz pojutrze. Znajdziesz się pod opieką oficera z dziesiątki, ale nie będziesz czuł się samotnie. Na tym posterunku służbę odbywa parę osób, z którymi zdaje się miałeś okazję spotykać się w akademii. I tylko godnie reprezentuj naszą dywizję, Natsuo-chan, bo Hiroshi-san będzie mieć kolejny powód do narzekań w moją stronę. - Porucznik pogroziła palcem, ale w sposób zdecydowanie humorystyczny.
- A teraz jeśli nie masz więcej pytań, idź i pożegnaj się z kim trzeba, bo następny miesiąc spędzisz z dala od murów Seireitei. Tylko uważaj żebyś po drodze nie został usidlony przez jakąś lekko ubraną piękność.
Porucznik podchodziła do kłopotów Natsuo z wyraźnym dystansem. Zapewne dla osoby siedzącej tak wysoko w hierarchii oddziału problemy szlachcica musiały wydawać się może i dość uciążliwe, ale w gruncie rzeczy niezbyt wielkie. Ciekawe czy rozmowa z innym porucznikiem odbyłaby się w podobnym tonie? Cóż, w znanej ze żelaznych reguł i dyscypliny II dywizji afera z kobietami lekkich obyczajów awanturujących się przy bramie mogłaby pociągnąć za sobą znacznie cięższe konsekwencje. Na szczęście dla Natsuo dowództwo piątki nie pokazało póki co swojej surowej strony.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Kwatery szeregowców   Czw 16 Kwi 2015 - 19:29

- Rozumiem. powiedział lekko zażenowany Natsuo potwierdzając zrozumienie wszelkich informacji przekazanych mu przez przełożoną. W odróżnieniu od pani oficer dla Shihouina problemy szeregowca były bardzo dotkliwe i smucące. Czuł się osaczony. Ktoś nie wiadomo kto robi mu pod górę, pragnie jego straty, kopie mu dołki pod nogami. Po co? Czy z czystej złośliwości Takeshi'ego czy ostrożności starego dyrektora? A może jeszcze coś innego? To wszystko wypompowało resztki radości z początku dnia szlachcica, które pozostały po strasznej ubiegłej nocy. Teraz zaś czekały go kolejne nieprzyjemne rozmowy. Na dodatek ostatnio prześladował go jakiś chory pech. Ciężko było nie zastanawiać się jak mała szansa jest na to, że przez ten miesiąc nie wplącze się w coś niefortunnego co jeszcze bardziej zniszczy jego reputacje.
- Czy to wszystko? zapytał możliwie najbardziej uprzejmie. Jeśli tak to ukłonił się i dodał - Dziękuje, do widzenia pani porucznik. po czym oddalił się. Sam właściwie nie wiedział co chce zrobić. Na dobry początek poszedł do swojego pokoju. Potrzebował teraz ciszy, samotności i medytacji. Z dala od krzywych spojrzeń i złośliwych szeptów. Planował przez godzinke pomedytować ze swym mieczem na kolanach. Może gdy cała dywizja się z niego śmieje to jego miecz zrobi wyjątek i tym razem nie będzie tylko chichotał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Kwatery szeregowców   Czw 16 Kwi 2015 - 19:51

- To wszystko. Dziękuję, Natsuo-chan.
Podczas drogi do pokoju nie opuszczały go obce spojrzenia. Wcześniej i owszem zdarzało się, że budził zainteresowanie z powodu swojego pochodzenia, ale tym razem powód ciekawości innych był znacznie bardziej przykry. W najbliższym czasie będzie zapewne jednym z bardziej pikantnych tematów podczas rozmów towarzyskich.
W pokoju zastał Osamu co było dosyć wyjątkowe jako że współlokator zazwyczaj o tej porze przerabiał papierkową robotę. Przez chwilę kot spoglądał na Natsuo ze zmarszczonymi brwiami. potem jednak powrócił do przeglądania papierów i zdaje się zapomniał o obecności szlachcica.
Stwarzało to dobre warunki do medytacji o ile potrafiło się zignorować rozlegający się od czasu do czasu szelest papieru. Dla Natsuo nie stanowiło to problemu, jednak z drugiej strony dekoncentrowały go myśli o ostatnich incydentach z dziewczynami. Zupełnie jakby płeć piękna chciała go pogrążyć. Mimo wszystko po paru chwilach udało mu się jako tako zagłębić w medytacji. Trochę przecież już ją praktykował i był wstanie odciąć się od rozpraszających myśli.
- Nie umiesz postępować z kobietami... - Głos zabrzmiał w umyśle znienacka, aby ucichnąć równie szybko.
Natsuo był pogrążony w ciemnościach, ale zdawało mu się, że czuje leciutkie drganie reiatsu w pobliżu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Kwatery szeregowców   Pią 17 Kwi 2015 - 11:12

Natsuo nie cierpiał plotkarzy. Uważał ich za tchórzy, a do tego niesprawiedliwych. Kiedy się kogoś o coś oskarżało to powinno się podejść i powiedzieć mu to prosto w twarz tak, by ten chociaż miał szansę się obronić, pokazać swoje motywy czy argumenty. Tak chłopak postąpił w wypadku dyrektora, oraz tego złodzieja, którego zranił. Ci ludzie zaś nawet nie dawali mu okazji, by powiedział im, że to wszystko jest jakiś podły szwindel wymierzony w jego już niezbyt dobre imię. A to w piątym oddziale, oddziale pedagogów, którzy swe problemy powinny rozwiązywać rozmową, którzy powinni dawać przykład studentom jak się powinno rozstrzygać konflikty bez niszczenia psychicznie drugiej osoby. Aż strach jakby się z nim obeszli członkowie oddziału XI czy X. Choć co do tego drugiego możliwe, że będzie mógł się już niedługo przekonać.
Czy mi się wydawało czy ktoś do mnie mówi? pomyślał chłopak. Nigdy coś takiego mu się nie zdarzało podczas medytacji, a dźwięk zniknął tak szybko.
- Taa, nie da się ukryć, że szczególnie z tym co mnie próbują zabić nie układa mi się najlepiej. powiedział z gorzkim uśmiechem na twarzy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Kwatery szeregowców   Today at 7:43

Powrót do góry Go down
 
Kwatery szeregowców
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Soul Society :: Seireitei :: Kwatery Oddziałów :: Kwatera Dywizjonu 5-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Free blog