IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Klitka Kaz'a

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Klitka Kaz'a   Czw 22 Maj 2014 - 8:45

Standardowa klitka będąca sypialnią dla nowo przyjętych shinigami II dywizji. Całe pomieszczenie jest wielkości trzech trumien położonych obok siebie. Spory kawałek przestrzeni zajmuje twarda mata do spania. Oprócz niej znajduje się tu tylko wąska skrzynia na rzeczy oraz niski stoliczek. Małe zakratowane okienko czyni to ciasne i surowe pomieszczenie jeszcze bardziej ponure.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Klitka Kaz'a   Czw 22 Maj 2014 - 8:47


- Mówią, że takie warunki doskonale motywują do pięcia się w górę żeby zasłużyć na lepszą kwaterę.- Shinigami zdjął kaptur. Miał bladą twarz o harmonijnych rysach twarzy. Oczy błękitne niczym lód, a włosy równie białe co śnieg. - Fudo Hibiki, dziewiętnasty co do rangi oficer II oddziału sił Gotei 13. Jestem twoim bezpośrednim przełożonym, co oznacza, że w razie czego to do mnie masz się kierować. A teraz rozgość się... znajdę cię kiedy przyjdzie czas.
Skinął głową na pożegnanie, po czym obrócił się na pięcie i ruszył korytarzem.
Chyba przynajmniej jeśli chodzi o nadzór nie trafił tak źle. Ten shinigami wydawał się być całkiem rozsądną osobą.
Kaz czuł lekką senność. Miał czas dla siebie i mógł zrobić co tylko przychodziło mu do głowy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Klitka Kaz'a   Czw 22 Maj 2014 - 23:33

Prawdę mówiąc, trochę go wkurzało to, że został posądzony o tak dziecinne zachowanie. Mimo wszystko nie w smak mu było wyjaśniać teraz tą sytuację. Zgodnie z zaleceniem pani kapitan, powiedział całą prawdę, więc z czystym sumieniem mógł podążać za jego opiekunem. Miał nadzieję, że tym razem okaże się tym prawdziwym.
Szedł równie spokojnie jak shinigami. Czuł się bardzo niepewnie, bowiem nie za bardzo wiedział czego się spodziewać. W jego życiu przewinęło się już wiele historii o funkcjonowaniu tego oddziału, przez co równie dobrze mógł zostać zasypany tonami papierzysk z regulaminami, bądź wysłany na katorżniczy trening, przy którym wycisk u Inahary byłby tylko przebieżką. Jednak mimo tego, był cholernie wręcz ciekawy tego jak będzie teraz wyglądało jego życie. Żywił wielką nadzieję, że nie przyjdzie mu żyć z bandą buców pokroju nadętych szlacheckich dupków. Niezbyt mu się chciało po raz kolejny udowadniać, że nie jest zwykłym chłopem, którym można bez wyrzutów pomiatać.
- Na czym będzie polegać moje szkolenie? - zapytał od razu lecz z naturalnym dla siebie spokojem. Naturalnie chciał się dowiedzieć, czy będzie musiał się uczyć długawych formułek regulaminów, czy raczej przejdą do rzeczy praktycznych. Wizja śmierci, przedstawiona przez mężczyznę, nie była dla niego straszna, a przynajmniej na razie. Od samego początku wiedział na co się pisze, przez co zdążył się oswoić z tą myślą. Wiedział, że warto zaryzykować nawet taką cenę, za walkę ze złem.
Przeszedł dalej w milczeniu. Zaciekawiło go, czy pracując w oddziale już zawsze będzie mu towarzyszyć uczucie bycia obserwowanym. Jeśli tak, to nie była to miła perspektywa.
Gdy wszedł do wskazanego pomieszczenia ogarnęło go zaskoczenie. Niby wiedział, że będzie ciężko, ale, że dostanie niemal pusty pokój? No cóż, chyba nie będzie miał większego wyboru jak się przyzwyczaić do nowych warunków. Zapewne po pewnym czasie przestaną mu przeszkadzać.
Również skinął głową na pożegnanie, po czym usiadł na podłodze. Siedział tak chwilę, po czym schował swoje rzeczy do skrzyni, oddając się później medytacji.


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Klitka Kaz'a   Pią 23 Maj 2014 - 11:10

- Będziemy się uczyć regulaminów, formułek i takich tam pasjonujących rzeczy. - W głosie shinigami pobrzmiewało lekkie rozbawienie. - Weźmiemy się też za doszlifowanie shunpo. Zapewne wiesz, że nauka tej umiejętności jest w naszym oddziale priorytetem. Ty podobno nieźle sobie z szybkimi krokami już radzisz, co powinno nam oszczędzić sporo czasu.

***

Kazue sam został w swoim pokoju, chociaż słowo pokój brzmiało zbyt dumnie dla tego ciasnego i ciemnego pomieszczenia. Przynajmniej wyglądało na to, że będzie mieć tutaj spokój, chociaż mucha brzęcząca koło ucha chciała temu zapobiec.
Szarowłosy zatopił się w medytacji. Pochłonęła go mroczna otchłań bez dźwięków czy zapachów.
Na wykładach z wiedzy o zanpakuto dowiedzieli się, że widoczną oznaką przemiany asauchi w zanpakuto są różne bodźcie doświadczane podczas głębokiej medytacji. Niektórzy mogli usłyszeć specyficzne dźwięki, inni rozbłysk różnokolorowego światła lub też określoną woń.
Do Kazue'ego jednak nic nie dochodziło. Otaczała  go jedynie ciemność, chociaż przecież doświadczył czegoś więcej podczas testu ze szpiegostwa. Niestety dotąd nie powtórzyło się to.
Sam nie wiedział ile czasu zużył na medytację, lecz gdy już powrócił do siebie poczuł ciepło strugi światła słonecznego, które wdzierało się przez okienko i padało prosto na Kazuego.
-Co tu kombinujesz, panienko? - Usłyszał głos swojego przełożonego zza zamkniętych drzwi.
- J-ja? Nic. Tylko sobie stoję - kolejny głos niewątpliwie należał do dziewczyny i Kaz miał wrażenie, że przyszło mu już kiedyś go usłyszeć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Klitka Kaz'a   Pią 23 Maj 2014 - 14:26

Kaz nie odpowiedział, przytaknął tylko ruchem głowy, jakby dla pewności potwierdzając to, że usłyszał informację. Nie był pewny, czy shinigami stroi sobie żarty, czy naprawdę będzie musiał wkuwać jakieś regulaminy. Jeśli okaże się to prawdą, to będzie miał niezwykłego pecha. No chyba, że jakimś cudem twory te nie będą zawiłe i skomplikowane, dzięki czemu szybko będzie mógł się ich nauczyć. Jeśli chodzi zaś o błyskawiczne kroki, to był ciekaw ile czasu będzie musiał jeszcze poświęcić, by uzyskać zadowalający poziom.
Inugami usiadł na ziemi po czym rozpoczął medytację. Ostatnimi czasy zaczynał mieć jakieś oczekiwania względem nich. W końcu ostatnio zdawałoby się, że nastąpił przełom w kontaktowaniu się z zanpakutou, a przynajmniej jemu tak się zdawało. W takim wypadku pogrążył się w medytacji, próbując odebrać chociażby najmniejszy znak, bodziec.
Szarowłosy tak pogrążył się w mroku, że nawet nie był w stanie stwierdzić ile czasu poświęcił na próbę kontaktu z zanpakutou. Gdy usłał znajome głosy, otworzył drzwi,by zobaczyć co tam się dzieje.


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Klitka Kaz'a   Pon 26 Maj 2014 - 18:28

Gdy otworzył drzwi ujrzał swojego nowego przełożonego oraz na oko czternastoletnią dziewczynę shinigami. Rozpoznał ją natychmiast po stroju i zanpakuto o błękitnej rękojeści. Suzume, bo tak się przedstawiła jego domniemana przełożona, kogoś Kazuemu przypominała.

Spoiler:
 

Znał tylko jedną osobę posiadającą włosy o tak niezwykłej fioletowej barwie, a był to ten przemądrzały szlachcic Natsuo. Biorąc pod uwagę, że członkowie wielu rodów szlacheckich posiadali pewną charakterystyczną cechę wyglądu, to Kaz mógł zgadywać, że owa dziewczyna nosi nazwisko Shihouin.
Zauważył również, że za plecami kryje coś co wyglądało na niebieski balon wypełniony... czymś. Zaraz jednak stracił go z oczu, bo shinigami ustawiła się tak, aby ani białowłosy, ani szarowłosy go nie widzieli.
- To panienko nasz nowy i w sumie jedyny nabytek. Inugami Kazue. Ta młoda dama zaś to Shihouin Airi, która nie wiem co właścicie tutaj robi. - Po przedstawieniu ich sobie,  Hibiki spojrzał badawczo na małą shinigami, która roześmiała się nerwowo.
- Hehehe, ten korytarz należy przecież do wszystkich i mogę sobie tu stać ile chcę. - Zaczęła się powoli wycofywać zerkając to na Kaz'a to na Hibiki'ego.
- Pani kapitan nie byłaby zadowolona słysząc, że jej podkomendny tak marnuje czas. - Westchnął, po czym zwrócił się do Kaz'a. - Mam nadzieję, że obadałeś wszystkie kąty swojego pokoju, bo czas wziąć się do pracy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Klitka Kaz'a   Pon 26 Maj 2014 - 20:28

Gdy zobaczył kobietę, a właściwie dziewczynę, która go wrobiła, zachował spokój. Trzeba przyznać, że o wiele łatwiej mu było teraz trzymać nerwy na wodzy. Prawdopodobnie duże zasługi można było przypisać tu szlachcicom, którzy lubowali się w niezbyt miłych praktykach w stosunku do rukończyków.
Po bliższym przyjrzeniu się nietrudno było się domyślić, że ona także musi pochodzić z nie byle jakiego rodu. Podobieństwo do Natsuo aż biło po oczach. Trzeba przyznać, że pierwsze wrażenie robiła zupełnie odmienne. Bądź co bądź, chłopak jawił się bardziej jako kulturalny chłopak, i dał się raczej poznać jako osoba, która nie gardziła rukończykami ze względu na samo ich pochodzenie. Natomiast jego domniemana krewniaczka od razu postanowiła sobie zadrwić z nowego członka oddziału.
- Tak się składa, że miałem już nieprzyjemność poznać ją. - rzucił tylko chłodno szarowłosy. - Więc nie marnujmy czasu i zaczynajmy czym prędzej.


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Klitka Kaz'a   Wto 27 Maj 2014 - 12:01

[Nie marnując czasu przechodzimy trochę dalej ; p]

Przez kolejny tydzień Kaz'owi trudno było znaleźć choćby chwilę dla siebie. Hibiki jawił się jako spokojny, ale i wymagający shinigami, który nie dawał chwili wytchnienia i praktycznie od świtu do nocy Inugami miał co robić.
Najnudniejsze oczywiście było wkuwanie regulaminu. Co prawda Kaz miał na pierwszym roku stosowny przedmiot, ale przez lata większość informacji zdążyła już wywietrzeć. Znacznie bardziej ciekawsze, choć również męczące, a nawet bolesne, było szlifowanie shunpo. Za magazynem dyiwizji znajdował się plac, gdzie w ziemię wbite było kilkadziesiąt trzymetrowych palików. Zadaniem Kazuego było wdrapać się na jeden z nich, a następnie przy pomocy shunpo przemieszczać się od jednego do drugiego. Nie raz i nie dwa mu się to udało w wyniku czego przez parę dni dorobił się sporo siniaków i obtarć. Ostatecznie musiał jednak przyznać, że ta metoda treningu miała swoje plusy. Pomagała rozwinąć precyzję dzięki czemu przemieszczał się w punkt, który sobie upatrzył, a nie kilka metrów dalej czy bliżej.
Doskonalenie shunpo i nauka teoretyczna przeplatała się między sobą w planie dnia. Najpierw godzinka przyswajania reguł i zasad oddziału, a potem dwie godziny skakania między palikami. W pierwszy dzień Kaz został jeszcze oprowadzony po terenie dywizji. Spoglądając po twarzach nowych towarzyszy, mógł odnieść wrażenie, że trafiają tutaj sami ponuracy. Oczywiście były wyjątki, jak ta mała Shihouin. Kazue nie wiedział czemu, ale wyraźnie obrała go sobie na cel. Pewnego poranka, gdy wychodził z pokoju o głowę rozbił mu się balon z wodą. Drugiego dnia napepnął na bezbarwną kałużę czegoś bardzo lepkiego, w czym uwiązł jego sandał.
Raz nawet okazało się, że ktoś podpiłował jeden z palików co skończyło się dla Kazuego dość nieprzyjemnym upadkiem. Co prawda nie przyłapał jej na gorącym uczynku, ale kto inny mógł mu płatać takie figle?
Wszystko to jednak wydało się nieważne, gdy wieczorem, kiedy kończyli trening na polu palików, Hibiki zdradził, że jutro Kazue wyruszy na swoją pierwszą misję.
- Wraz z członkami oddziału szóstego, dziesiątego i jedenastego udasz się do lasu w zachodniej dzielnicy pomiędz dwudziestym ósmym, a dwudziestym dziewiątym okręgiem. Waszym zadaniem będzie zniszczenie grupy buntowników ukrywających się w lesie - wytłumaczył opierając się o palik. Słońce już niemal całkowicie zniknęło za horyzontem i wieczorny chłód robił się coraz bardziej dokuczliwy.
- Na miejscu spotkacie się z naszym człowiekiem z II dywizji, który ostatnio zajmował się szpiegowaniem tej grupy. Liczy sobie około trzydziestu osób. Głównie uzbrojonych w nieco zmodyfikowane narzędzia rolnicze orał pałki, a i kilka łuków się znajdzie. Zbiórka waszej drużyny zaplanowana jest na siódmą rano przy bramie zachodniej, więc lepiej dobrze się wyśpij. Chyba, że masz jeszcze jakieś wątpliwości.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Klitka Kaz'a   Wto 27 Maj 2014 - 17:52

Brak wolnego czasu chyba nawet sprzyjał aklimatyzacji chłopaka w szeregach organizacji. Mimo swojego zamiłowania do leniuchowania mógł być niemal pewien, że nie wytrzymał by długo w swoim 'pokoju' dłużej niż kwadrans, no chyba, że poświęciłby ten czas na medytację. W takim wypadku mógłby pewnie nie wychodzić przez niemal cały dzień. Tak się jednak nie działo, bowiem medytował tylko przed snem. Resztę czasu musiał poświęcić na naukę oraz doskonalenie swoich umiejętności. O ile wkuwanie regulaminów nie było dla niego zajęciem przyjemnym, tak trening shunpo jak najbardziej. Miło było mu widzieć swój postęp. Jeszcze rok temu niemal nic nie umiał, a dziś śmigał po placu aż miło. Oczywiście ktoś kto zna się na rzeczy od razu będzie wiedział, że jego umiejętności wymagają doskonalenia. Jednak mimo to, Kaz uważał to za mały sukces.
Na wybryki Shihouin nie chciało mu się nawet zwracać uwagi. W głębi duszy denerwowały go, jednak wolał nic z tym nie robić. Żywił nadzieję, że z czasem i tak się znudzi i te głupie żarty ustaną.
Nie dało się ukryć, że szarowłosy był zestresowany kiedy dowiedział się, że ma zostać wysłany na pierwszą misję. Za wszelką cenę chciałby pokazać się z jak najlepszej strony i udowodnić, że drzemie w nim spory potencjał.
- Zniszczenie... znaczy się mamy ich aresztować, czy w grę wchodzą ostrzejsze środki? - zapytał swoim chłodnym, neutralnym tonem. Po ewentualnym uzyskaniu odpowiedzi uda się do pokoju. Tam spędzi jakieś pół godziny na medytacji po czym pójdzie spać, by mieć siły na jutrzejszą akcję.


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Klitka Kaz'a   Sro 28 Maj 2014 - 10:32

- Zniszczenie oznacza to co oznacza. Mam dla ciebie jeszcze jedną radę, którą masz sobie wziąć do serca. - Hibiki spojrzał Kaz'owi prosto w oczy. - Ta misja to test. Masz się słuchać dowódcy i gdyby naszły cię wątpliwość odrzuć je precz i zrób swoje.
Kaz powrócił do swojego skromnego pokoju. Mógł tęsknić za swoim domkiem, który może i był skromny ale przynajmniej dosyć przestronny no i miał ogródek gdzie zawsze mógł wypocząć. Tutaj zaś na żaden luksus poza ciszą liczyć nie mógł. Pomedytował chwilę, po czym ułożył się na twardawej macie. Jutrzejszy dzień miał należeć do tych bardziej wyjątkowych. W końcu odbędzie swoją pierwszą poważną misję jako shinigami. Najwyraźniej przyjdzie mu walczyć z ludźmi, a nie ze znienawidzonymi pustymi. Wydawało się, że to właśnie z tymi potworami bogowie śmierci powinni potykać się na pierwszym miejscu, a nie z bandami buntowników kryjących się po lasach. Cóż, Kaz'owi pozostawało mieć nadzieję, że na wszystko jeszcze przyjdzie czas. Pogrążył się w błogiej nieświadomości.

***

Nie spał już kiedy oficer Hibiki zapukał do jego drzwi. Razem poszli do stołówki gdzie serwowano może i pożywne, ale marne w smaku posiłki. Cóż, do tego też będzie musiał się przyzwyczaić.
- Wasza grupa będzie liczyć osiem osób, plus dojdzie jeszcze człowiek z naszej dywizji jak dojdziecie na miejsce - mówił, powoli jedząc ryżową papkę sklejoną gorzkim sosem. - Dowodzić całą wyprawą będzie oficer VI oddziału, młoda gwiazda niejaki Hikifune Minoru.
- Ohh, znalazłam was.- Do ławy przy której siedzieli przysiadła się Airi. Zdawała się być w dobrym humorze.
- Długo ci zajęło wstanie - zwrócił jej uwagę oficer, po czym spojrzał na Kaz'a. - Panienka Shihouin będzie drugą osobą z naszej dywizji, która będzie uczestniczyć w tej misji. Miej ją na oku.
- Co to ma znaczyć? - oburzyła się szlachcianka. - To chyba ja powinnam nad nim czuwać. Przez ten tydzień wpadł w prawie wszystkie pułapki jakie na niego zastawiłam. Cudem będzie jeśli wyjdzie z tego cało - powiedziała i zaczęła zajadać się miską niby ryżu którą przyniosła ze sobą.
Hibiki westchnął zrezygnowany.
- Uważajcie na siebie nawzajem. Ok? Wolałbym abyście oboje wyszli z tego cali i zdrowi.
Oprócz nich na stołówce siedziało jeszcze kilka osób. Milczący shinigami jedli w ciszy. W istocie w tym oddziale większość rzeczy robiło się po cichu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Klitka Kaz'a   Sro 28 Maj 2014 - 18:47

Kazue wstał odpowiednio wcześnie, by bez przeszkód mógł zdążyć na misję. Zdenerwowanie już powoli mijało, teraz bardziej odczuwał ekscytację. Chłopak poszedł się umyć, następnie ubrał się w swój strój shinigami. Umieścił asauchi przy boku, wziął niezbędne rzeczy i poszedł z Hibikim do stółówki.
Podczas rozmowy Kaz raczej nic nie mówił. Zdawało się, że pasował swoim zachowaniem niemal idealnie do drugiego dywizjonu. Kiwał tylko głową, by potwierdzić, że zrozumiał co jego przełożony miał mu do powiedzenia. Minoru... a więc Inugami będzie miał okazję sprawdzić, jak ten sprawdza się w boju.
- Może ma to znaczyć, że powinnaś zjawiać się na czas. A cudem jest obecność tak rozwydrzonego dzieciaka w gotei oraz to, że jesteś w stanie tu wytrzymać bez służących więcej niż jeden dzień. - odpowiedział chłodno szarowłosy w przerwie między kolejnymi kęsami. Po swojej wypowiedzi w ciszy zabrał się za dokończenie posiłku.


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Klitka Kaz'a   Nie 8 Cze 2014 - 17:07

Airi zacisnęła usta i zmarszczyła brwi. Obdarzyła Kaz'a spojrzeniem wypełnionym płomiennym gniewem.
- Co ty możesz o mnie wiedzieć, nowicjuszu. - Głos drżał lekko w złości. Zdaje się, że szarowłosy ugodził ją w czuły punkt.
Spojrzała na swoją miskę ryżu i sięgnęła po nią. Przez chwilę wydawało się jakby chciała umieścić jej zawartość na głowie Kaz'a. Oficer spojrzał na Shihouin znacząco i ta z grymasem złości wstała gwałtownie i oddaliła się szybko w stronę wyjścia ze stołówki.
Hibiki pokręcił głową.
- Bądź mądrzejszy i nie odpowiadaj na jej zaczepki. Shihouin to wielki ród, ale... ich członkowie znani są z tego, że lubią dużo mówić i nie zawsze są to mądre słowa. Oczywiście nie mam tu na myśli naszej pani kapitan - dodał szybko.
Gdy Kaz dokończył posiłek, do ich stołu podszedł shinigami.
- Tak doskonale, to ci się przyda. - Hibiki wstał i przejął ciemnobrązowy płaszcz, który przyniósł ze sobą shinigami. Szeregowiec złożył milczący ukłon, po czym odszedł.
- Chroni przed wiatrem i deszczem - rzekł oficer kładąc płaszcz na stole. - Niestety przed stalą cię nie uchroni, więc nie trać czujności. A teraz ruszaj już. Jesteśmy uważani za najbardziej punktualny oddział i nie chciałbym żebyś nadszarpnął tej reputacji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Klitka Kaz'a   Nie 8 Cze 2014 - 17:40

Kaz pozostawał niewzruszony na spojrzenie Airi, a także na jej słowa. Nie bawiły go żadne słowne przepychanki, tym bardziej, gdy zobaczył, że jedna jego uwaga odniosła zamierzony skutek. Jak widać panienka Shihouin lubi dopiekać innym, ale sama niezbyt dobrze znosi jakiekolwiek uwagi w jej kierunku. Nic więc dziwnego w tym, że szarowłosy odpuścił sobie kolejne słowa.
- Nie odpowiadam na jej wygłupy i starczy. Nie dam sobie wejść na głowę jakiemuś rozwydrzonemu dzieciakowi i w nosie mam, czy ona nosi znane wszystkim nazwiska jak Kuchiki lub Shihouin, czy jest z mało znanego rodu. Jak dla mnie to tylko kolejny rozwydrzony bachor, który myśli, że jest pępkiem świata, bo urodził się w seireitei. Też sobie znalazła zabawę...- powiedział Kaz z odrobiną irytacji w głosie, a wiadomo, że robi tak niemal tylko kiedy targają nim emocje.
Chłopak odłożył miskę, stwierdzając, że nie jest już głodny. Wziął płaszcz leżący na stole i skinął głową przełożonemu w ramach podziękowania.
- Umm... mamy spotkać się już na miejscu w rukonie, czy zbieramy się gdzieś wcześniej? Nie przypominam sobie, byś wspominał o tym wcześniej. - zapytał, i po uzyskaniu stosownej odpowiedzi, stawi się na miejscu spotkania zabierając uprzednio swój ekwipunek.


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Klitka Kaz'a   Pon 9 Cze 2014 - 12:21

Hibiki poczęstował Kaz'a spojrzeniem dezaprobaty.
- Mówiłem wczoraj, że miejscem miejscem zbiórki jest brama zachodnia. Mam nadzieję, że nie zapomnisz rozkazów jakie otrzymasz od oficera dowodzącego misją. To byłoby niefortunne...
Tak więc Inugami ruszył ku miejscu spotkania.
Gdy zbliżył się do bramy, zauważył, że jest otwarta. Obok stał shinigami spoglądający ponad parkową ścieżkę ciągnącą się od terenu dywizji wgłąb Seireitei.
Gdy Kaz się zbliżył, bóg śmierci odwrócił się. Obdarzył szarowłosego krótkim spojrzeniem, po czym podniósł leżący u jego stóp plecak.
- Inugami Kazue, tak? To reszta twojego ekwipunku.
Plecak okazał się dość lekki. Shinigami skinął młodszemu koledze głową, po czym zniknął czemu towarzyszył charakterystyczny dla szybkich kroków dźwięk.
Nie chcąc się spóźnić, Kazue kontynuował marsz ku zachodniej bramie. Nie musiał błądzić po uliczkach Seireitei. Wystarczyło podążyć parkową ścieżką, która łączyło się potem z główną drogą biegnącą prosto do celu.

http://bleach.iowoi.org/t440p30-zachodnia-brama#55852
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Klitka Kaz'a   Pon 25 Sie 2014 - 19:05

Powrócił do swojej klitki. Trochę burczało mu w brzuchu, jako, że ostatnim posiłkiem jaki spożył był wczesnopopołudniowy szpitalny obiad. Jednak na tą chwilę najbardziej palącą do zaspokojenia potrzebą był sen. Ułożył się na twardej macie i czekał, aż nieświadomość wyciągnie ku niemu ramiona.

***

Ze snu pamiętał wodę. Był chyba nad jakąś rzeczką wraz z Midori. Szczegóły szybko wywietrzały mu z głowy, zresztą od rozmyślań pod zamkniętymi powiekami, odciągało go ssanie w żołądku. No i jakby nie patrzeć wciąż nosił na sobie okrwawiony i przepocony mundur, który podobnie zresztą jak sam Kaz świeżością nie pachniał.
Shinigami miał cały dzień na postawienie siebie na nogi.
[Możesz opisać cały dzień, albo rozegramy normalnie jeśli masz w planach jakieś konkretne działanie]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Klitka Kaz'a   Wto 26 Sie 2014 - 10:11

Kazue ułożył się do spania jeszcze przed zapadnięciem zmroku. Odczuwał potworne zmęczenie tą nieudaną misją i nie zważał na to, że burczy mu w brzuchu czy na to, że nadal ma na sobie umorusany krwią i potem mundur. Zaspokojenie innych potrzeb może sobie zostawić na dzień jutrzejszy jako, że wspaniałomyślni przełożeni dali mu wtedy wolne, aby względnie doprowadził się do dobrego stanu. Gdyby go nie otrzymał to i tak sobie jakoś by z tym poradził, ale teraz przynajmniej niczego nie będzie musiał robić w pośpiechu.
Dzięki wczesnemu zaśnięciu następnego dnia mógł wstać niemal zaraz po wschodzie słońca. Nie chciał tracić zbyt dużo czasu na wylegiwanie się w łózku, bowiem oprócz spełnienia podstawowych potrzeb jak zjedzenie posiłku czy umycie się, chciał również przeprowadzić już pierwszy trening.
Gdy powieki już mu się nie kleiły udał się do łaźni, by tam porządnie się umyć i wyprać swój mundur. Wziął ze sobą jedno kimono, które kupił jeszcze gdy był w akademii, ponieważ nie chciał chodzić w całkiem mokrym ubraniu. Po ogarnięciu się, umyciu zębów i ubraniu mógł spokojnie odłożyć mundur do swego pokoju i tam go jakoś zostawić by wysuszył się. Zrobił to ze względu na Airi, która mogłaby chcieć znów zacząć robić głupie żarty. Po wszystkim odrobinę pospiesznie poszedł do stołówki. Nie mógł już sam siebie okłamywać w kwestii głodu, więc zgarnął co było do jedzenia, usiadł przy wolnym stoliku i zjadł swoją porcję. Jeśli będzie taka możliwość to weźmie nawet drugą porcję.
Następnie szarowłosy uda się na rozmowę do Hibiki'ego, jeśli ten znajdzie akurat chwilę czasu. Głownie chciałby się dowiedzieć o plan jego przyszłych treningów, żeby mniej więcej wiedział czym sam z siebie musi się zająć. Sam zapyta się czy mogliby zając się szerzej poprawieniem jego walki, zarówno hakudy jak i władania mieczem. Chce też naprawić swoje wcześniejsze gapiostwo i dowiedzieć się czy jest tutaj ktoś, kto mógłby mu pomóc w kwestii nauki nowych kidou. Mimo, że znał już ich kilka, to uważał, że przyda mu się ich znajomość. Zresztą należałoby poznać wszystkie bądź chociaż większość z podstawowych zaklęć. Spytał też o polecenie jakiejś lektury traktującej o ćwiczeniach wydolnościowych i wskazanie mu biblioteki, by mógł ją wypożyczyć.
Gdy już dowie się czego chciał uda się do pokoju by poćwiczyć z reishukaku do czasu obiadu. Po jego zjedzeniu odpocznie przez pół godziny, a potem wyjdzie potrenować. Standardowo zacznie od rozciągania, by nie nabawić się jakiejś kontuzji, co byłoby bardzo niefortunne. Następnie zajmie się treningiem wydolnościowym. Jak już wcześniej sobie założył, musi nad tym poćwiczyć, by efektywniej móc używać szybkich kroków. Tego dnia ćwiczenia, a właściwie jedno, będzie obejmowało po prostu bieg średnim tempem, przez długi czas. Dzisiaj poświęci na to tylko dwie i pól godziny, ze względu na wcześniejsze zmęczenie. Po odbytym treningu pójdzie pod natrysk i przywdzieje swój mundur. W godzinach wieczornych wyruszy na spotkanie z Midori. Nie wiedział czy czasem nie będzie zajęta, lecz liczył na to, że będzie mógł się z nią zobaczyć choćby przez pięć minut. Jeśli szczęście im dopisze i będą mogli porozmawiać to w razie pytań o jego misję, nie będzie się wahał o niej wszystkiego opowiedzieć włącznie z zabiciem trojga ludzi, jak i spotkania z duchem jego zanpakutou. Po zakończonym spotkaniu szybko pójdzie spać, by następnego dnia wrócić do swoich normalnych obowiązków.


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Klitka Kaz'a   Czw 28 Sie 2014 - 18:37

Poranek spędził na doprowadzeniu swojej osoby do porządku. Jak zdążył zauważyć dywizjoniści II dywizji mocno dbali o higienę, więc ubrudzony mundur Kaz'a dosyć wyróżniał się dosyć mocno. Szarowłosy podjął więc niezbędne środki zaradcze. Wizytą w stołówce zaś pozbył się z kolei ssania w żołądku.
Podczas wizyty u przełożonego dowiedział się, że przez najbliższy tydzień będzie jeszcze trenować shunpo, a potem dołączy do innych dywizjonistów, z którymi będzie mieć głównie ćwiczenia ogólnorozwojowe i hakudę. Nic nie stało jednak na przeszkodzie samokształceniu. W budynku dywizji znajdowała sala przeznaczona specjalnie do ćwiczeń kido, a Hibiki stwierdził, że jak nie będzie mieć nic innego do roboty to wygospodaruje trochę czasu, aby pomoc Kazowi.
Jeśli zaś chodzi o lekturę, to oficer orzekł, że najlepiej udać się do głównej biblioteki Seireitei zlokalizowanej w pobliżu siedziby XIII dywizji. Tam polecą mu pozycje traktujące o interesujących go tematach.
Gdy skończył poobiedni trening słońce zaczęło już wędrówkę ku zachodowi. Na szczęście siedziba IX dywizji znajdowała się stosunkowo blisko, jakieś dwadzieścia minut marszu od kwater II oddziału. Minęło kilka minut zanim strażnicy przy bramie zgodzili się go przepuścić. Dosyć nieufnie podchodzili do Kaz'a, ale to i tak było nic w porównaniu z prawami rządzącymi II dywizją. Tam w ogóle nie zezwalano na wpuszczanie gości i jeśli Kazue chciał się spotkać ze znajomym to musiał to robić poza terenem oddziału.
Midori odnalazł w dojo, gdzie pojedynkowała się ze stanowczo zbyt przystojnym mężczyzną, który w dodatku spoglądał podejrzanie za nią, gdy z uśmiechem ruszyła w stronę Kaz'a.
W pomarańczowych promieniach zachodzącego słońca przechadzali się pomiędzy budynkami IX dywizji. Kazue szybko zauważył, że tutejsi shinigami żyją w znacznie przyjemniejszej okolicy. Znajdowało się tutaj sporo rabatek kwiatowych, a budynek administracji porośnięty był pachnącym bluszczem. Znalazło się nawet miejsce dla małego stawu wyłożonego kamieniami, w którym pływały złotoczerwone rybki. Dróżki wyłożone były białymi kamykami, a jeden shinigami siedział pod drzewem i brzdąkał na biwa.
W II dywizji próżno było poszukiwać podobnych widoków. Niemal wszystkie kwatery mieściły się w jednym dużym budynku. Prosto i funkcjonalnie, bez niepotrzebnych ozdób, co nie oznaczało wcale, że nie można było znaleźć tam luksusów. Ponoć na zimę podłogi były podgrzewane przy wykorzystaniu gorących źródeł znajdujących się na terenie dywizji, z których jednocześnie stworzono wcale przyjemną łaźnię. Tabliczka przy drzwiach informowała, że to rodowi Oomeda Kazue zawdzięczał możliwość odbycia przyjemnych kąpieli. Cóż, ród ten znany był ze swojego bogactwa i przywiązania do II dywizji.
Wracając do Midori Kaz zauważył, że dziewczyna nie wygląda zbyt zdrowo. Blada cera i cienie pod oczami świadczyły, że nie jest w najlepszej formie. Sama twierdziła, iż ma po prostu dużo pracy. Dwa dni temu na przykład musiała rozwiązać spór pomiędzy członkami XI dywizji, którzy oskarżali się wzajemnie o podsypanie soli do herbaty.
Sama nie zadawała zbyt wielu pytań. Poprzestała na dowiedzeniu się o odczuciach Kaz'a względem pierwszych dni służby.
Gdy Kazue wrócił do II oddziału za bramą, na placu, czekał na niego komitet powitalny składający się z Hibiki'ego i około dwudziestu szeregowców ustawionych w dwa rzędy.
- Inugami Kazue za niewykonanie rozkazu przełożonego podczas trwania misji zostaje skazany na nocne czuwanie na palu. - Oficer zwrócił się chłodno do Inugami'ego, a
szereg shinigami rozstąpił się ukazując samotny słup. Wyglądało na to, że czas przeznaczony na odpoczynek właśnie dobiegł końca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Klitka Kaz'a   Pią 29 Sie 2014 - 8:04

Kaz był niezmiernie zadowolony z tego, że Hibiki był gotów zaangażować się w pomoc. Bardzo ucieszył się też z tego, że nie zmienił za bardzo swojego podejścia przez nieposłuszeństwo szarowłosego. Gdyby tak się nie stało, to mógłby się znaleźć w dość dziwnej sytuacji, do tego niekoniecznie dla niego samego dobrej.
Inugami spojrzał tylko podejrzliwie na mężczyznę pojedynkującego się z Midori. Wiedział jednak, że może dziewczynie zaufać, dzięki czemu nie martwił się o jej kontakty z innymi.
W shinigamim pojawiła się nutka zazdrości jeśli chodzi o wygląd i wyposażenie IX dywizji. Nawet jeśli zdołał zaakceptować swoje warunki w II to nie sposób było sobie nie pomarzyć o takim zagospodarowaniu terenu. Nie mógł jednak na to nic poradzić, zresztą urządzenie tak, a nie inaczej jego oddziału musiało mieć jakieś cele. W końcu Ci ludzie z II musieli stawić czoła wielu ciężkim warunkom, nie tylko w czasie boju, ale chociażby szpiegowania. Ich warunki w siedzibie mogły ich tylko zahartować i nauczyć cenić to co się dostaje.
Kazue spytał się dziewczyny, czy aby na pewno wszystko jest w porządku, gdyż zaniepokoił się jej stanem. Sam opowiedział jej, że jest mu odrobinę ciężko, ale ogólnie jest zadowolony z przystąpienia do tego oddziału. Dodał też, że mógł już uczestniczyć w jednej misji.
Niestety jego plany co do spokojnego przespania nocy zostały zniweczone. Nie spodziewał się, że jego kara zostanie tak szybko wyznaczona. Tak jak zapowiedział, zamierzał się bez problemów poddać karze. Bez zbędnych pytań przystąpił do jej wykonywania.


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Klitka Kaz'a   Nie 31 Sie 2014 - 19:28

Hibiki i szeregowcy spoglądali w milczeniu, jak Kaz wspina się na trzymetrowy pal. Obecność innych była dodatkowym aspektem kary. Teraz wszyscy będą pamiętać, że to właśnie ten szarowłosy świeżak wykazał niesubordynację podczas pierwsze misji.
Średnica pala uniemożliwiała wygodne umieszczenie dwóch stóp na wierzchołku przez co Kaz musiał balansować, aby nie runąć w dół.
Zapowiadała się długa noc. Rząd nieruchomych twarzy wpatrzony był w Kaz'a, który coraz mocniej odczuwał chłód jesiennego wieczoru. Jedynie niebiosa znalazły w sobie odrobinę litości i wstrzymały się przed spuszczeniem na głowę nieboraka mokrej nawałnicy.
Nawet pozostając suchym Kazuemu trudno było utrzymać się na słupie przez kolejne godziny. Brak wygodnego oparcia dla stóp i niemożność zmienienia pozycji powodowały znaczny dyskomfort, który tylko narastał. Gdy już księżyc świecił jasno, Inugami zaczął drżeć z zimna. Momentami wpadał coś w rodzaju pół snu, gdzie wydawało mu się, że znajduje się w znacznie przyjemniejszym miejscu. Trwało to tylko kilka sekund, po których powracał do rzeczywistości.
W dole niestrudzeni shinigami stali w rzędzie. Wydawało się, że było to dla nich swoiste ćwiczenie wytrwałości i siły woli. Być może Kaz zajmie kiedyś miejsce jednego z nich i będzie spoglądać na męczącego się shinigami, który nierozsądnie złamał jedną z reguł II dywizji.

***

W mniemaniu Kaz'a trwało to dłużej niż powinno, ale w końcu noc przeistoczyła się w dzień. Hibiki dał mu znać, że kara dobiegła końca i zziębnięty oraz zdrętwiały Inugami zeskoczył na ziemię. Omal by się przy tym nie wywrócił, bowiem jego ciało nie do końca odpowiadało na sygnały płynące z mózgu.
Szereg shinigami udał się do kwater, a oficer poinformował, że za godzinę rozpoczynają trening shunpo.

[Chcesz się pobyczyć czy możemy robić TS do kolejnej misji?]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Klitka Kaz'a   Sro 3 Wrz 2014 - 20:40

Szarowłosy nie spodziewał się, że jednym z elementów kary będzie posiadanie publiczności. Czuł się głupia, że przez jego nieposłuszeństwo inni muszą zrezygnować ze snu. Wiedział, że mogą mu to mieć za złe, gdyż noc jest właściwie jedynym momentem w którym mogą bez problemu odpocząć i zregenerować siły, by następnego dnia znów przystąpić do ciężkich treningów.
Kazue za wszelką cenę chciał utrzymać się na palu bez żadnego zrzędzenia. Chciał pokazać, że odbywa karę bez problemu. Miało to służyć pokazaniu, iż nie boi się ponosić konsekwencji za swoje czyny, nawet jeśli te nie są zgodne z regulaminem ich oddziału. Wytrwanie na palu okazało się jednak o wiele trudniejszą próbą niż mógł to sobie wyobrażać. Noc była coraz zimniejsza i dawała mu się we znaki. Najgorsze było to, że nie za bardzo mógł się ruszać, bo skutkowałoby to natychmiastowym upadkiem. Nici więc z ogrzania się poprzez pocieranie ramion i tym podobne praktyki.
Noc czuwania była długa i zimna. Inugami tracił powoli koncentrację, nie wspominając już nawet o siłach. Ten czas wyczerpał go zarówno fizycznie jak i psychicznie. Musiał teraz jakoś przetrwać cały dzień pracy, a może się to okazać o wiele cięższe niż bywa to zazwyczaj. Shinigami pójdzie do swojego pokoiku i prześpi się choć tą godzinę, by w małym stopniu odpocząć.


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Klitka Kaz'a   Pon 8 Wrz 2014 - 14:04

Podzieliłem TS na dwie części. Opisz co i jak robiłeś, wręczymy premię i powrócimy do gry. Aha, dodaj sobie 200ryo wypłaty.

Praca
Zgodnie z zapowiedzią Hibiki'ego pierwszy tydzień po niefortunnej misji przeznaczony został na doszlifowanie shunpo. Pozostało wyeliminować drobne niedoskonałości, dzięki czemu ryzyko, że coś pójdzie nie tak podczas wykonywania szybkich kroków zostało zminimalizowane.
Dotąd Kazue trenował samotnie na polu palików, lecz nadszedł czas, aby wdrożyć się bardziej w struktury II oddziału. Dołączył do treningów III drużyny bojowej liczącej z Kaz'em dwanaście osób.
Dla pozostającego zazwyczaj na uboczu chłopaka praca w grupie była nie lada wyzwaniem. Jak powiedział Hibiki drużyna nie jest zespołem kilkunastu osobowości, lecz jednym organizmem, którego poszczególne części działają harmonijnie dla osiągnięcia sukcesu.
Na czym więc polegał trening? Był bardzo różnorodny. Jednego dnia wraz z drużyną odbijał zakładników z budynku zajętego przez buntowników, drugiego ruszał w gonitwę za uciekającym przywódcą bandytów, a trzeciego wraz z towarzyszami walczył z potężnym pustym skonstruowanym przez XII oddział. Odwiedzali również dojo gdzie ćwiczyli walkę zanpakuto, hakudę oraz doskonalili się w rzucaniu kido.
Z początku Kaz mocno odstawał od doskonale znającej się grupy. Musiał się nauczyć sposobu komunikacji, na który składało się kilkadziesiąt dźwięków (najczęściej imitujących odgłosy wydawane przez ptaki) z czego każdy oznaczał coś innego - grupa druga osiągnęła pozycję, cel został wyeliminowany, droga czysta i wiele więcej.
Jeszcze trudniejsze było zsynchronizowanie swoich ruchów z poczynaniami reszty. Widoczne to było zwłaszcza podczas walki. Tam nikt nie wydawał rozkazów, każdy wiedział jaką ma rolę. Dwóch shinigami osłabia przeciwnika przy pomocy nasączonych trucizną shurikenów, następna para stosuje unieruchamiające bakudo, a trzech kolejnych atakuje cel z różnych stron.
Widząc jak radzą sobie ze sztucznym pustym można było dojść do wniosku, że nie mieliby problemu z pokonaniem Balumy.
Po trzech tygodniach Kaz zdołał dołączyć do organizmu, chociaż póki co był cierpiącym na niedowład palcem.

Towarzyskie
Wrażenie z początkowych dni pogłębiło się. Shinigami II dywizji byli niezbyt towarzyskimi i cechującymi się zimnym spokojem personami. Na stołówce rzadko, kiedy można było usłyszeć wybuch śmiechu. Jeśli chciano zapoznać się z kimś bliżej należało samemu wykazać inicjatywę, bo mało kto tutaj wyciągał jako pierwszy dłoń.
Oczywiście znalazło się tutaj kilka bardziej towarzyskim person. Był życzliwie nastawiony do swojego byłego ucznia Shu, który często przysiadał się do Kaz'a podczas posiłków na stołówce. Miano najbardziej widocznej osoby w oddziale należało do Airi. Kaz miał czasem wrażenie, że dziewczyna go śledzi, bo często na siebie wpadali, chociaż na szczęście przestała już płatać mu kawały. Pewnego razu Shu zdradził mu, że Shihouin nie ma tutaj zbyt dobrej opinii. Większość uważa ją za beztalencie, które dostało się do oddziału tylko dzięki nazwisku. Jeśli zaś chodzi o III drużynę bojową to składało się na nią dziewięciu mężczyzn i trzy kobiety. Wszyscy zdawali się nosić tą samą twarz - ponurą i spokojną. Trudno było ich rozgryźć.
Kaz najbardziej zaznajomił się z przywódcą, dwunastym oficerem Juhi'm Itsuko, człowiekiem o iście kamiennej twarzy. Trzeba było mu przyznać, że poświęcał Kaz'owi dużo czasu, aby wdrożyć go w organizm drużyny. Chociaż przed tym w kilku zdaniach wyjaśnił, że jeśli Inugami nie chce zostać wydalonym z oddziału, to musi być w pełni posłuszny rozkazom.
Niestety treningi zabierały mu znakomitą większość dnia, a czasem i nocy. Nie miał ani jednego wolnego dnia w tygodniu, chociaż w niedzielę ćwiczenia trwały tylko kilka godzin, więc teoretycznie mógł pozwolić sobie na odwiedzenie znajomych czy udanie się na spacer do Seireitei.
Zawsze mógł też odwiedzić Mito, którego dom mieścił się zaledwie kilka minut drogi od budynku, w którym zlokalizowany był pokój Kaz'a.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Klitka Kaz'a   Pon 8 Wrz 2014 - 21:08

Kaz pokornie przystał na kolejny tydzień doszlifowywania shunpo. Momentami miał ochotę wygarnąć, że uczył się już tak długo, tak intensywnie i nawet używał kilkukrotnie w boju, że przez ten tydzień nie będzie miał za wiele co poprawiać. Trenował jednak z pełnym zaangażowaniem, bowiem wolał się nie opierać. I tak pewnie ma już złą opinię w oddziale przez swój wcześniejszy wyczyn i nie ma co jej pogarszać odmawianiem ćwiczeń. Szybko jednak się przekonał, że dzięki temu tygodniowi był w stanie doszlifować swoje błyskawiczne kroki.
Inugami nie wiedział jak zareagować na to, że trafił do mniejszej jednostki. Myślał, że będzie trenował z wszystkimi szeregowcami i nic poza tym. Ciężko mu było teraz wdrażać się w tak bardzo zżyty oddział w którym każdy znał swoje miejsce i rolę. Bez względu na wszystko czuł się jak piąte koło u wozu, które niczemu nie służy, a bardziej wadzi. Nie starał się mieć konkretnego nastawienia, bowiem mógł zrazić do siebie zbyt przyjaznym lub negatywnym nastawieniem. Starał się zapoznawać ze zwyczajami, zachowaniami i stosunkami jakie panują w grupie. Nie chciałby bowiem wywoływać jakichś niechcianych przez nikogo spięć.
W treningu starał pokazać się z jak najlepszej strony, jednocześnie starając się dowiedzieć jaką rolę chce mu wyznaczyć dowódca. Nie spodziewał się oczywiście, że od razu będzie w grupie frontalnego ataku, czy coś takiego, był jednak ciekaw co zostanie mu przydzielone jako świeżemu rekrutowi, który zdążył już odmówić wykonania rozkazu.
Szarowłosy chciał też się dowiedzieć, czy Hibiki nadal będzie jego bezpośrednim przełożonym, czy teraz będzie odpowiadął już tylko przed przywódcą III drużyny bojowej.
Podczas swojego treningu chciał dać z siebie 110%, by pokazać, że nie musi być po prostu zwykłym szeregowcem, który został do niech przypisany jako wypełnienie luki, lecz by jawić się jako potencjalny wartościowy członek oddziału. Chciał więc skrupulatnie wykonywać wszystkie rozkazy, by nikt nie miał wątpliwości, że nie będzie już łamał żadnych poleceń. W końcu kto chciałby mieć za plecami osła, który mógłby w kazdej chwili narazić członków drużyny, a przede wszystkim to co liczyło się w tym oddziale najbardziej - wykonanie misji.
Liczył na to, że oficer Juhi dostrzeże jego zaangażowanie i nie będzie uważał swojego poświęcenia jako niepotrzebnego. Chciał mu i innym pokazać, że uważa przydzielenie do drużyny jako wyróżnienie i zaszczyt.

~~~~~

Szarowłosy powoli uznawał już za normalne, że nikt nie jest tu zbytnio towarzyski i w dużej mierze mu to odpowiadało. Zdecydowanie wolał spokój niż ciągły natłok nowych twarzy, którym zależy by jak najbardziej zaznajomić się z nowym nabytkiem oddziału. Musiał przyznać, że ta sytuacja była bardzo do niego dopasowana i wybór oddziału pod tym względem był w stu procentach trafiony.
Sam nie za wiele rozmawiał z towarzyszami. Ot, po prostu chciał się jako tako poznać i jednocześnie samemu się przedstawić, by nie pozostawali dla siebie w stu procentach anonimowi. Więcej czasu wolał już poświęcić na rozmowy z Shu z którym to znał się już w akademii. Zaproponował mu nawet, by mogli sobie urządzać co jakiś czas sparingi (jeśli obaj znajdą choć chwilę wolnego), nie tylko w hakudzie ale w zanjutsu czy w jakichś ćwiczeniach sprawnościowych. Wydawało mu się to dobrym sposobem na trening jak i pogłębianie relacji ze znajomym.

~~~~

W natłoku zajęć chciał zrobić wspominany już wcześniej wypad do biblioteki, by znaleźć jakąś lekturę. Jednak, gdy dowiedział się już jaka jest intensywność zajęć, postanowił odpuścić sobie pomysł z samotnym treningiem, dlatego też odpuścił sobie także wszelakie książki na temat wytrzymałości. Jako lekturę do poduszki postanowił sobie wziąć coś co traktowało by o metodach cichego poruszania się oraz wydawaniu rozmaitych dźwięków (jeśli takowe będą). Uważał, że takie pozycje pozwolą mu się nauczyć czegoś przydatnego, a do tego nie będą przesadnie ciężkie. Przy okazji wybrał się też do "Eksplozji", by zakupić 10 pigułek Rei oraz 5 bomb błyskowych.
Chciał też w miarę swoich marnych możliwości odwiedzać Midori, by nie 'odpuścić sobie' kiedy tylko nadarza się okazja. Naprawdę chciał się zaangażować w tą relację jak najbardziej mógł, gdyż uważał, że zielonowłosa jest w zasadzie jedynym pewnikiem jego życia i myśl o niej w każdej chwili może przynieść mu chwilę wytchnienia i radości.


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Klitka Kaz'a   Wto 9 Wrz 2014 - 20:58

Kazue nie należał do osób, które jednym spojrzeniem potrafiły określić na jakiego typu człowieka patrzy, niemniej coś o swoich nowych towarzyszach mógł powiedzieć. Kaori, dziewczyna, z którą dzielił ten sam kolor włosów, doskonale władała bronią rzucaną. Potrafiła strącić shurikenem lecącego kilkanaście metrów wyżej wróbla. Najsilniejszy fizycznie Ichiro nie potrafił wykonać najprostszego zaklęcia, a nieco pucołowaty, choć niezwykle szybki Mikio zawsze miał przy sobie woreczek z orzeszkami, które pochrupywał w rzadkich chwilach przerwy.
Podczas treningów przydzielane były mu różne zadania. Oficer Juhi wyraźnie chciał wybadać do czego chłopak nadawał się najbardziej. Raczej słabo sprawdzał się w roli miotacza kido. Okazało się natomiast, że ma niezłe oko jeśli chodzi o broń rzucaną, ale i tak najlepiej radził sobie w szybkim ataku. Koniec końców główną pozycją Inugami'ego na treningach był frontalny atakujący co było dosyć niewdzięczne jako, że stawał się pierwszym celem przeciwnika, który w jakiś sposób przerwał narzucone na niego bakudo.
Mimo, iż teoretycznie podlegał pod władzę dwunastego oficera, to i tak musiał zdawać raporty z treningu do Hibiki'ego. Najwyraźniej musiało jeszcze minąć trochę czasu, aż przestanie być traktowany jako świeżak. Przynajmniej Shu miał go za równego sobie i z chęcią zgadzał się na sparingi.

***

Główna biblioteka Seireitei zaiste była miejscem godnym podziwu. Potężne regały pnące się jakieś pięć w górę, wypełnione były tomiszczami. Jeszcze większy podziw należał się dla zasuszonej bibliotekarce, która zdawała się wiedzieć, w którym regale i na której konkretny tytuł się znajduje.
Kazue dostał pachnącą jeszcze świeżością pozycję "Cichy zabójca" mówiącą o tym jak bezgłośnie dostać się do celu, jak go zabić i jak oddalić się niepostrzeżenie z miejsca zbrodni. Miał również kieszonkową książeczkę opisującą, jak należy ułożyć usta i język, aby wyemitować konkretny dźwięk.
Za książki musiał płacić tylko jeśli nie oddał ich w przewidzianym terminie. Niestety podczas zakupów w Eksplozji nie obyło się bez sięgnięcia po sakiewkę, która ostatnimi czasy spasła się dosyć mocno, aby w kilka sekund zmarnieć, gdy Kaz zapłacił za towar.

***

Kaz'owi udało się znaleźć osobę, na której zależało mu z wzajemnością, lecz niestety nie mógł spędzać z nią tyle czasu ile zapewne by chciał. Nie mogli nawet sobie pozwolić na zorganizowania pikniku, bo zaraz trzeba było wracać do dywizji na trening. Midori zdawała się mieć mniej pracy chociaż z tego co mówiła również jej nie rozpieszczali. Pozostało mieć nadzieję, że za jakiś czas to się choć trochę zmieni, kiedy już wdrożą się do oddziałów.
Podczas rozmów ze swoją dziewczyną dowiedział się, że Kamone ma się dobrze u jej rodziny i nawet nie sprawiała zbytnich problemów. Oprócz tego ponoć Mana zabiła swojego pierwszego pustego na misji w rukonie, a Tsukino dobrze radziła sobie w X dywizji, chociaż ze względu na jej przypadłości zlecane jej były wyłącznie nocne patrole.

[+ 1 szybkość z treningów i -1025 ryo za zakupy, które dopisz sobie zresztą do eq]
http://bleach.iowoi.org/t443p120-wschodnia-dzielnica
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Klitka Kaz'a   Today at 5:44

Powrót do góry Go down
 
Klitka Kaz'a
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Soul Society :: Seireitei :: Kwatery Oddziałów :: Kwatera Dywizjonu 2-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Free blog