IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Akademik- Pokój Kovashiego Hiroto

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next
AutorWiadomość
Kovacs





Mistrz Gry : CZaras

Karta Postaci
Punkty Życia:
65/80  (65/80)
Punkty Reiatsu:
30/30  (30/30)

PisanieTemat: Re: Akademik- Pokój Kovashiego Hiroto   Sro 9 Wrz 2015 - 20:11

Dość późno na wieczorne spacery. I miejsce nietypowe. Kovashi trafił tu z niewiedzy ale czy te dwa cienie również mogły się tu pojawić z tego powodu? Daltonista śmiał wątpić. Miał już dzisiaj na koncie jedną akcję "szpiegowską" (o ile jego akcje można nazwać szpiegowskimi). Mógł pozostać w cieniu, ukryć się gdzieś w okolicy trybun by chociaż trochę posłuchać o czym ciekawym rozmawiają osoby na pustych trybunach w piątkowy wieczór. Wewnętrzne poczucie przygody podpowiadało, że to dobry pomysł. Rozejrzał się za jakimś miejscem gdzie będzie mógł się ukryć i tam właśnie się zadekuje. Przejdzie sobie tam powoli i cicho. Gdyby jednak ewentualnie ktoś go zobaczył i się zainteresował co tu robi... cóż, na to też jest plan. W końcu jest piątek wieczór i raczej nikt nie zwróci uwagi na lekko zataczającego się studenta. Akademia jest sporym miejscem i pewnie takie widoki nie są tu rzadkością.
Na razie jednak trzeba zachować ostrożność i chociaż dowiedzieć się kim są te postacie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Akademik- Pokój Kovashiego Hiroto   Pon 14 Wrz 2015 - 8:50

Kovashi nie był specem od skradania się ani misji stricte szpiegowskich, ale tym razem warunki były wyjątkowo sprzyjające dla rukończyka. Wiał porywisty wiatr, a do tego było stosunkowo ciemno. Kolorowe kimono studenta troche nie pasowało do takich praktyk, ale trudno jakoś trzeba było sobie radzić... i Hiroto sobie poradził. Udało mu się dostać na zasięg słuchu do poruszających się postaci, które chwile przed tym przestały się poruszać i z tego co było słychać zdawało się, że nie mieli oni pojęcia o obecności jeszcze jednego słuchacza ich słów.
- Co tam dla mnie masz? - usłyszał groteskowo niski, aż do komizmu męski głos. Odpowiedział mu głos również chłopaka niewątpliwie, ale nieco bardziej chłopięcy:
- Coś specjalnego. Po tym odlecisz do samego kurna króla dusz i z powrotem. - rzekł po czym obaj wybuchli gwałtownym śmiechem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kovacs





Mistrz Gry : CZaras

Karta Postaci
Punkty Życia:
65/80  (65/80)
Punkty Reiatsu:
30/30  (30/30)

PisanieTemat: Re: Akademik- Pokój Kovashiego Hiroto   Czw 17 Wrz 2015 - 19:17

Udało się. Jakimś cudem tak wielki kloc jak on w dość sprawny sposób wykonał to krótkie szpiegowskie zadanie. Był z siebie nawet dumny, spychając w dal myśl o tym, że przy takich warunkach to trzeba by było być debilem żeby dać się wykryć. Niemniej sytuacja, której właśnie słuchał wydawała się być dość ciekawa. Handel czymś, co wymagało samotności gdzieś w cieniach boiska. Może i wyolbrzymiał ale sprawa cuchnęła na naprawdę sporą odległość. Kovashi chciał posłuchać jeszcze i poczekać na rozwój wypadków
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Akademik- Pokój Kovashiego Hiroto   Nie 20 Wrz 2015 - 19:32

Kovashi postanowił kontynuować swoje zabawy szpiegowski. Teraz jak prawdziwy agent Sam Fisher zaczaił się w mroku i wytężał uszy, by dowiedzieć się czegoś o jakimś nielegalnym narkotyku. No, ale przechodząc do konkretów i najważniejszej kwestii, czyli rozmowy między wspomnianymi osobami.
- No muszę przyznać, że mnie zainteresowałeś, brzmi zajebiście.
- I takie jest, gwarantuje.
- Wiadomo wiadomo, i po ile gram takiego cudeńka?
- Dla Ciebie? Pięć dyszek.
- Na pewno możesz jakiś rabacik dać po starej znajomości.
- To już jest po zniżce, a Ty i tak wisisz mi jeszcze dwie stówy za poprzednie imprezy, pamiętasz?
- Co Ty pierdolisz? - ton obu facetów zmieniał się na coraz bardziej wrogi. Nagle zaś jeden z nich zawył z bólu, usłyszałeś tępe uderzenie ciała o ziemie i... co zrobiłeś?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kovacs





Mistrz Gry : CZaras

Karta Postaci
Punkty Życia:
65/80  (65/80)
Punkty Reiatsu:
30/30  (30/30)

PisanieTemat: Re: Akademik- Pokój Kovashiego Hiroto   Wto 22 Wrz 2015 - 19:48

Ciekawa sytuacja. Ewidentnie Kovashi miał do czynienia z mało legalnym procederem. A teraz jeszcze jeden z chłopaków miał mieć spore problemy. Chyba, że daltonista wkroczyłby do akcji. Ale co zrobi jeśli rozwścieczy jeszcze sieć handlarzy narkotyków w tej szkole? Miał już dość wrogów a to był dopiero jego pierwszy tydzień w Akademii. Z drugiej strony nie mógł pozwolić by komuś ot tak stała się krzywda. W jego głowie narodził się pewien plan.
-Kiedy byłem, Kiedy byłem mała du*hic*szą hej - zaciągnął i chwiejnym krokiem zaczął przechodzić w stronę trybun. Bujał się jakby wiatr targał nim to na lewo to na prawo, co jakiś czas gubiąc krok i potykając się o własne stopy. - Sztoop. Trzeba usiąść - powiedział sam do siebie. Prawdopodobnie brzmiało to jak niezły bełkot, zważając na szczególne starania Kovashiego. Chciał wypaść... przekonująco. Miał nadzieję, że wywoła lekkie zamieszanie
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Akademik- Pokój Kovashiego Hiroto   Czw 24 Wrz 2015 - 18:10

Trzeba było przyznać, iż Kovashi zareagował na daną sytuacje w sposób dość... ciekawy. Jeśli, jednak brunetowi zależało na tym, żeby nikt nie skopał mu dupy za podsłuchiwanie to mu się udało. Z robieniem zamieszania było już gorzej. Z tego, co bowiem Hiroto słyszał i widział po kształtach jeden z nich dał drapaka ile sił w nogach, zaś drugi leżał na ziemi pojękując najgorsze wyobrażalne przekleństwa w kierunku, w którym jakiś czas temu stał jeszcze ten poprzedni. W końcu daltonista został zauważony:
- Ejj Ty! Jest tam kur*wa kto? Pomóż mi do ch*ja! - zawołał z bólem w głosie bluzgając szpetnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kovacs





Mistrz Gry : CZaras

Karta Postaci
Punkty Życia:
65/80  (65/80)
Punkty Reiatsu:
30/30  (30/30)

PisanieTemat: Re: Akademik- Pokój Kovashiego Hiroto   Sob 26 Wrz 2015 - 11:38

Kiedy zagrożenie kosy pod żebro, albo zostania rozpoznanym minęło nareszcie była okazja by zrobić coś pożytecznego. Koleś nie brzmiał jakby był w najlepszym stanie. Daltonista podbiegł do niego by obejrzeć co mu jest i dopiero wtedy ewentualnie coś zaradzić. Był już przygotowany by podrzeć kawałki ubioru zarówno tego człowieka jak i swoje. Nigdy nie wiadomo jak masywny będzie krwotok a przyda się każdy możliwy materiał by choć trochę go zatamować.
-Jestem i idę - rzucił jeszcze Kovashi gdy zaczął zbliżać się do rannego
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Akademik- Pokój Kovashiego Hiroto   Pon 28 Wrz 2015 - 17:57

Kovashi nagle wytrzeźwiał i ruszył na pomoc rannemu. Robił to zaś w akompaniamencie bluzgów wydawanych przez rannego, a brzmiało to mniej więcej tak:
- A to kurwa w dupe jebany kutas zasrany pierdoleniec szorstkodupy złamas mnie pchnął kurwa kutas biedny zadłużony śmieć! - i tak dalej, i tak dalej. Rukończyk podbiegł do gościa, który okazał się chudym chłopakiem na oko jakieś 20 lat, na którym mundur adepta wisiał niczym na wieszaku. Cerę miał ziemistą, skórą wyglądającą na chorą, zaś twarz najbardziej młodzianowi przypominała szczurzy pyszczek... w tym wypadku ściągnięty maksymalnie w wyrazie bólu. Z brzucha gościa bowiem coś wystawało i było to widać mimo, że chłopak trzymał się za to miejsce kościstymi rękoma. To wystające coś wyglądało na rękojeść, pewien Hiroto być nie mógł z uwagi na ciemność, która panowała na boisku. W każdym razie chudzielec wydawał się być tak porażony tą sytuacją, że poza niekończącą się wiązanką bluzgów nie robił nic, więc jego los pozostał chyba w rękach młodego adepta pierwszego roku akademii shino.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kovacs





Mistrz Gry : CZaras

Karta Postaci
Punkty Życia:
65/80  (65/80)
Punkty Reiatsu:
30/30  (30/30)

PisanieTemat: Re: Akademik- Pokój Kovashiego Hiroto   Pon 28 Wrz 2015 - 20:28

-Dobra, wiemy, że nie jest najlepszym z ludzi ale przejdźmy do łatania Ciebie - zaczął Kovashi pochylając się nad raną by się jej przyjrzeć. Nóż został w ranie. Przynajmniej na to wyglądało. To dobrze, zatamuje krwotok w większym stopniu. Wystarczy obłożyć fragmentem jakiejś tkaniny żeby zebrać resztę.
-Posłuchaj, jeżeli chcesz z tego wyjść musisz się mnie słuchać. Po pierwsze, nie ruszaj siebie a już na pewno nie dotykaj się do tego co masz w ranie. Jeśli nie posłuchasz to zaboli i są szanse, że wykrwawisz się w mgnieniu oka. Po drugie, odpowiedz mi na proste pytanie. Czy jesteś na coś chory? Jakieś dawne urazy? Cokolwiek co mogłoby wpłynąć na Twoje zdrowie na dłuższą metę? - powiedział spokojnym i pewnym głosem daltonista. Musiał go uspokoić by ten nie zrobił czegoś głupiego. Nie może też za bardzo nim ruszać. Nóż z pewnością uszkodził mięśnie brzucha a bez nich nie da się chodzić ani poruszać bez wywoływania potężnego bólu.
Jeśli chłopak nie jest chory na nic poważnego Kovashi przejdzie dalej z pomocą.
- I jeszcze jedno - dodał na końcu -Musze porwać trochę Twoje szaty by zatamować czymkolwiek krwotok i ustabilizować nóż by nie narobił więcej szkód w Twoim ciele.
Jeśli uzyska pozwolenie, podrze szaty i przyłoży je przy ranie. Dwie grubsze części materiału zwinie i obłoży nóż by go utrzymać w miejscu a następnie dokładnie obwiąże go dłuższymi związanymi ze sobą kawałkami tak by wyglądało to mniej więcej na bandaż. Potem jeszcze ułoży go z nogami trochę w górze by nie wpadł we wstrząs spowodowany szokiem i utratą krwi (zakładam, że skoro znajduje się na trybunach w pobliżu są ławki).
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Akademik- Pokój Kovashiego Hiroto   Sob 3 Paź 2015 - 22:45

- NIE NAJLEPSZYM!? TA KURWA MNIE DŹGNĘŁA! - wykrzyczał gość jeszcze głośniej, ale z czasem powoli się uspokajał już tylko pod nosem mrucząc przekleństwa i złorzeczenia niczym tajemne klątwy rodem z Harry'ego Pottera. Niestety nie na długo, bowiem gdy chłopak otrzymał pytanie od Hiroto wybuchnął znowu:
- Pomijając to, że z brzucha wystaje mi kurwa nóż, to jestem zdrowy w chuj! Co za szmata jebana, bydle zaplute! i kontynuował wiązankę z czasem, jednak schodząc coraz ciszej, bo chyba i sił mu powoli brakło. Ostatnią z wypowiedzi daltonisty rukończyk również nie omieszkał skomentować:
- Kurwa mać nie dosyć, że mnie jakiś kutas dźgnął to jeszcze mnie rozbierają. - po chwili, jednak się opamiętał i dodał - A rwij sobie co tam chcesz, ja mam to w dupie. - Następnie okazało się, że Hiroto jest całkiem sprawnym medykiem gdyż wpadł na niezły pomysł wykorzystania ubioru studenta do uratowania jego dupska. Skorzystał z jego własnych ciuchów do bandaża i choć cudów nie można było oczekiwać, bo i Kovashi nie posiadał wcale doświadczenia w pracach ratownika medycznego to wyszło mu wcale nieźle. Położył bluzgającego chłopaka na ławce i pozostał już tylko jeden problem. Co teraz?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kovacs





Mistrz Gry : CZaras

Karta Postaci
Punkty Życia:
65/80  (65/80)
Punkty Reiatsu:
30/30  (30/30)

PisanieTemat: Re: Akademik- Pokój Kovashiego Hiroto   Czw 8 Paź 2015 - 16:34

Opatrunek jakoś się trzymał. Jest jakaś szansa, że nie wykrwawi się w przeciągu kilku następnych chwil. Nie był w stanie do uciekania więc Kovashi mógł pójść po pomoc na piechotę. Ale co jeśli ten który go dźgnął postanowi dokończyć dzieła? Daltonista rozejrzał się dokładnie by wyłapać jakiekolwiek postacie w swoim otoczeniu. A nuż ktoś tam był. Jeśli tak to trzeba go tu przywołać i liczyć, że usłyszy i przyjdzie. Gorzej jeśli nikogo nie ma. Wtedy trzeba będzie zostawić chłopaka i biegiem udać się do najbliższego miejsca gdzie może być ktokolwiek kto jest w stanie pomóc w transporcie do kogoś kto jest w stanie udzielić bardziej fachowej pomocy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Akademik- Pokój Kovashiego Hiroto   Czw 22 Paź 2015 - 21:07

Cóż obiektywnie patrząc szanse na to, że na opuszczonym boisku w tym momencie będzie poza nimi żywa dusza były nikłe i tym razem rachunek prawdopodobieństwa, na nieszczęście Kovashiego, podziałał jak należy. Wkoło rzeczywiście nikogo nie było. Tymczasem gość chyba tracił energie, bo co prawda nadal bluzgał, ale już pod nosem, po cichu. Choć to akurat zmieniło się gdy Hiroto postanowił, że jedynym słusznym rozwiązaniem jest pobiec gdzieś i znaleźć kogoś do pomocy. Wtedy usłyszał za swoimi plecami dość głośne:
- Ejj! Kurwa gdzie Ty biegniesz!? Nie zostawiaj mnie chuju! Ja tu kurwa mam nóż w brzuchu to nie jest kurwa śmieszne! - i tak dalej. Daltonista natomiast pobiegł i biegł. Rozglądał się to na lewo to na prawo. Godzina była kiepska do poszukiwań ludności. W piątek o tej godzinie większość rukończyków siedzi już w barach lub pokojach, a szlachcice na pewno dawno wyjechali do swych prywatnych posesji. Nie mniej nadzieja umiera ostatnia. I gdy tak się rozglądał zewsząd Hiroto uderzył w coś twardego odbijając się od tego i ledwie zachowując równowagę. To coś w co uderzył Kovashi wydało z siebie dziwny dźwięk, coś między chrapnięciem, a gardłowym chrząknięciem. Istotą zaś, która ów niecodzienny hałas wytworzyła był nie kto inny jak jego współlokator. Nie, jednak ten potulny, miły i kędziorkowaty student, lecz wiecznie milczący, jednooki olbrzym za pasem mający mocno chamską podróbkę katany, a w ręku butelkę sake. Mimo to nie chwiał się na nogach, a w jego wypadku ciężko było określić na inny sposób czy jest pijany. Nie mniej Hiroto znalazł kogoś kogo mógł poprosić o pomoc, choć w sumie zawsze mógł też pobiec dalej szukać kogoś innego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kovacs





Mistrz Gry : CZaras

Karta Postaci
Punkty Życia:
65/80  (65/80)
Punkty Reiatsu:
30/30  (30/30)

PisanieTemat: Re: Akademik- Pokój Kovashiego Hiroto   Czw 5 Lis 2015 - 20:49

Nie warto było przejmować się krzyczącym. I tak nigdzie nie pójdzie. Trzeba było trochę poszukać ale nareszcie znalazł się ktoś, ktokolwiek kto mógł być jakkolwiek pomocny. Może nie był aż tak pijany. Kovashi musiał działać szybko i sprawnie żeby przekonać wielkiego studenta do pomocy albo chociaż poprosić o jakieś informacje dot ludzi mogących pomóc. Chwila namysłu i zaczął
-Dobrze, że Cię widzę. Przepraszam, że na Ciebie wpadłem ale potrzebuję pomocy. Tam na boisku jest koleś dźgnięty nożem, udzieliłem mu jakiejś pomocy ale bez dalszej pewnie się przekręci. Czy mógłbyś mi jakoś pomóc albo przynajmniej udzielić informacji gdzie mogę pomoc uzyskać?
Teraz trzeba było liczyć, że wielki student nie jest pijany i agresywny. albo pijany i bełkoczący. Albo w ogóle pijany. Jeśli zdarzy się inaczej Kovashi nie miał nawet pomysłu gdzie mógłby się udać
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Akademik- Pokój Kovashiego Hiroto   Nie 8 Lis 2015 - 12:49

Olbrzym spoglądał na niego zimno tym swoim jednym okiem. Na twarzy malowała mu się mieszanka zdziwienia i irytacji za pewne wywołanej wpadnięciem na niego Kovashiego. Mimo to w zupełnym milczeniu wysłuchał tego co ma daltonista do powiedzenia. Po tym wydał z siebie po raz kolejny dziwny dźwięk gardłowy wymieszanego chrapnięcia i stęknięcia, następnie wziął słusznego łyka z butelki, którą trzymał w lewej ręce i skinął głową. To chyba oznaczało, że zgodził się pomóc rukończykowi, ponieważ nie powiedziawszy nic ruszył dość szybkim krokiem w stronę, z której Hiroto przybiegł... no albo mogło to znaczyć coś innego. Kto wie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kovacs





Mistrz Gry : CZaras

Karta Postaci
Punkty Życia:
65/80  (65/80)
Punkty Reiatsu:
30/30  (30/30)

PisanieTemat: Re: Akademik- Pokój Kovashiego Hiroto   Sob 14 Lis 2015 - 10:29

Poszedł w stronę tego kolesia. No to chyba dobrze. Ale z drugiej strony co on zamierza tam zrobić? Dobra, mniejsza o to. We dwóch da radę przenieść go do gabinetu lekarskiego bez zbędnego uszkodzenia tego chłopaka. O ile rzecz jasna ten jeszcze żyje bo ten który go zaatakował może się jeszcze gdzieś kręcić. Kovashi miał mętlik w głowie ale poszedł za jednookim do miejsca z którego wyszedł. Tam trzeba będzie we dwóch pochwycić rannego i odpowiednio stabilizując środkową część kręgosłupa przenieść go do skrzydła szpitalnego lub po prostu miejsca gdzie znajdą się jacyś strażnicy którzy na pewno zainteresują się tą sprawą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Akademik- Pokój Kovashiego Hiroto   Czw 19 Lis 2015 - 21:44

Kovashi ruszył za dziko wyglądającym brunetem, którego dogonienie nie było łatwe, bowiem tempo marszu miał niezłe, mimo że co chwila popijał z butelki. Po momencie, jednak stanął i spojrzał dziwnie na Hiroto, chrząknął nieprzyjemnie i... ruszył w zupełnie inną stronę niż wcześniej odbijając jakieś 90 stopni na lewo. Idąc tędy gość na pewno nie trafi na opuszczone boisko, na którym przecież za pewne jeszcze leżał dźgnięty chłopak. Do tego czemu wielkolud cały czas szedł przodem zostawiając daltoniste z tyłu? Tymczasem na zewnątrz zrywał się coraz to zimniejszy wiatr, a pora z wieczornej robiła się nocna. Dni zaś były na tyle krótkie, że ciemno zupełnie było już od jakiegoś czasu. Nie mniej pojawił się problem, bowiem jego pomoc gdzieś sobie szła, więc jeśli planował z niej skorzystać to musiał coś szybciutko zrobić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kovacs





Mistrz Gry : CZaras

Karta Postaci
Punkty Życia:
65/80  (65/80)
Punkty Reiatsu:
30/30  (30/30)

PisanieTemat: Re: Akademik- Pokój Kovashiego Hiroto   Czw 19 Lis 2015 - 23:00

Kovashi przystanął nie do końca rozumiejąc to co się zadziało. Przetarł oczy. Jak zwykle, los był po jego stronie. Nici z dużego studenta, trzeba się wrócić po kogoś kompetentnego gdzieś dalej. I to szybko bo inaczej tamten biedaczek się solidnie wychłodzi a w jego stanie może mieć to kiepskie konsekwencje. Z jednookiego nie będzie pożytku chyba. Nie jest zainteresowany. Chyba że...
Ta jedna jedyna szansa. A nuż się uda
-Boisko jest w tamtą stronę- rzucił Kovashi i wskazał głową stronę boiska. Jeśli się posłucha trzymamy się poprzedniego planu. A jak nie, to włączamy wyższe tempo i lecimy dalej szukać pomocy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Akademik- Pokój Kovashiego Hiroto   Nie 22 Lis 2015 - 17:29

Kovashi postanowił nie tracić nadziei na pomoc rosłego chłopaka i zawołał do niego. Jednooki się odwrócił i choć było ciemno to daltonista dostrzegł minę, która pojawiła się na jego twarzy, a mówiła mniej więcej tyle co "no kurna nie gadaj", w sensie sarkastycznym oczywiście. Następnie wydał z siebie to swoje dziwne chrząknięcie, kiwnął ręką na znak, by Hiroto za nim poszedł i odwrócił się na pięcie, by kontynuować marsz w obranym przez siebie wcześniej kierunku. Wtem młody rukończyk zobaczył, że dalej w kierunku, w którym szedł wielkolud były jakieś dwa źródła światła, chyba pochodnie bo oświetlały jakiś drewniany budynek. Czy to tam właśnie kierował się małomówny współlokator daltonisty?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kovacs





Mistrz Gry : CZaras

Karta Postaci
Punkty Życia:
65/80  (65/80)
Punkty Reiatsu:
30/30  (30/30)

PisanieTemat: Re: Akademik- Pokój Kovashiego Hiroto   Nie 22 Lis 2015 - 23:33

Na to wygląda, że jednooki ma jakiś pomysł. Kovashi szybko stał się zaintrygowany tym wszystkim. Może nie był pijany? Albo nie aż tak pijany. Niemniej jednak warto pójść za nim. Być może prowadzi on do miejsca w którym uzyska się lepszą pomoc. Na przykład taką która jakoś pomoże biedakowi. O ile nikt go nie sprzątnął podczas nieobecności daltonisty. Tknął go dreszcz zaniepokojenia. Nie powinien tam go zostawiać samego. Ale z drugiej strony co miał zrobić? Kovashi udał się nerwowo za jednookim i liczył żeby całość poszła najszybciej jak się tylko da.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Akademik- Pokój Kovashiego Hiroto   Czw 3 Gru 2015 - 22:27

Kovashi ruszył nerwowo za jednookim, który ponownie narzucił swoje bardzo szybkie tempo poruszania się... jak na marsz oczywiście. W każdym razie daltonista odniósł wrażenie, że ten rzucił tylko okiem za siebie na chwileczke, a potem już tylko głowe skierowaną miał do przodu, w kierunku swojego marszu. To co zaś działo sięz przodu było całkiem ciekawe. Oto bowiem światła pochodni były coraz większe, bliższe i wydawały się nawet jaśniejsze. Powoli zaś dochodziły do upośledzonego zmysłu wzroku Hiroto informacje o tym co one właściwie oświetlają. Oświetlały zaś spory budynek, który jak niemal wszystko w białym mieście po środku Soul Society był zrobiony z kamienia, ale nie wyglądał tak pięknie nawet jak zwykłe murki oddzielające ścieżki spacerowe. Tu za pewne niegdyś biały kamień był brudny, poszarzały, a i gdzieniegdzie wkradła się wilgoć tworząc warunki dla porostu puszystego, zielonego mchu. To widywał Kovashi coraz dokładniej wraz ze zbliżaniem się do budynku. Ze środka ktoś wyszedł, było to dwóch gości, chyba studentów, którzy wyglądali na wesoło rozmawiających ze sobą. Gdy zbliżyli się jeszcze bardziej rukończyk upewnił się, że to studenci, mieli mundurki akademickie. Po chwili byli już przy samych drzwiach, równie zdezelowanych co cały budynek, a gdy jednooki za nie szarpnął raptownym ruchem te zajęczały nieprzyjemnie. Ze środka dobył się do nich swojski zapach połączenia potu, alkoholu, tytoniu i jeszcze jakiegoś dodatkowego czynnika X. W środku było gęsto od ludzi, głównie młodych, głównie studentów, głównie rukończyków. Zdaje się, że wielkolud zaprowadził go do miejscowej speluny dla mało wymagających miłośników ostrych wrażeń. Ten zaś nie powiedziawszy nic poszedł do przodu w gęstwinę ludzką...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kovacs





Mistrz Gry : CZaras

Karta Postaci
Punkty Życia:
65/80  (65/80)
Punkty Reiatsu:
30/30  (30/30)

PisanieTemat: Re: Akademik- Pokój Kovashiego Hiroto   Pon 7 Gru 2015 - 21:53

Więc to był jego plan... Ponownie się nawalić? Nie no, nie możemy mieć tak niskiego mniemania o ludziach. Może tu, w tej spelunie jest ktoś kto jest w stanie pomóc. Ktokolwiek. Miejsce na pewno nie było za ciekawe ale i w gorszych można znaleźć coś dobrego. A wielkolud wydawał się znać dużo z miejscowych... zwyczajów. Kovashiemu nie pozostało nic innego jak zaufać jednookiemu i podążać za nim w tłum. Starać się nikogo nie potrącać, nie wytrącać ani zaczepiać. Trochę czasu w Rukognai nauczyło go, że w takich miejscach trzeba być grzecznie. Inaczej można wylecieć z hukiem i pękającymi kościami. A tego nikt nie chce.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Akademik- Pokój Kovashiego Hiroto   Pon 14 Gru 2015 - 18:15

No cóż w spelunie było naprawdę sporo ludzi, więc szansa, że nikt nie jest w stanie pójść z Kovashim, chwycić gościa za kostki i pomóc przetaszczyć go do skrzydła szpitalnego akademii była raczej mizerna. Nie mniej daltonista postanowił nie szukać takiej osoby na własną rękę tylko zawierzył dobrym intencjom jednookiego i ruszył za nim. Wielkolud był niczym taran przebijający się przez gęstwinę ludzi, więc Hiroto miał ułatwione zadanie poruszania się gdy szedł za nim. W końcu zdaje się, że dotarli do celu podróży, który wyznaczył sobie czarnowłosy rukończyk... nasz główny bohater zaś zorientował się, że tym miejscem była lada inaczej zwana barem. Za nią stał grubszy, łysy mężczyzna po trzydziestce o szelmowskim uśmiechu. Jednooki tylko wyciągnął wskazujący palec do jednej ręki gdy zwrócił uwagę barmana. Ten zaś od razu poszedł po flachę wlewając ją do postawioną szklankę. Taa zdaje się, że planem wielkoluda było nawalić się, ale raczej bardziej trafnym było "kontynuować nawalenie się" niż "ponownie się nawalić" zważywszy na to, że przez całą drogę popijał z flaszki, którą tuż przed drzwiami osuszył i wywalił w krzaki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kovacs





Mistrz Gry : CZaras

Karta Postaci
Punkty Życia:
65/80  (65/80)
Punkty Reiatsu:
30/30  (30/30)

PisanieTemat: Re: Akademik- Pokój Kovashiego Hiroto   Wto 22 Gru 2015 - 21:44

Eh.. Nici z takiej pomocy.. Ale w barze jest przecież dużo osób. Trzeba znaleźć takich co nie są zbyt nawaleni i wygladają najporządniej. Jakiekolwiek rzeczy powiązane z pierwszą pomocą również mile widziane. Kovashi goraczkowo zaczął się rozglądać za kimś kto spełniał chociaż kilka z tych dość ambitnych wymagań. Jego początkowe uznanie, że to jednooki będzie pomoca okazało się mylne. Daltonista zastanawiałby się jak głupi był myślać że coś z tego będzie ale nie było czasu. Czyjeś życie było stawką jego pospiechu
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Akademik- Pokój Kovashiego Hiroto   Sro 23 Gru 2015 - 19:57

No cóż szukanie osób trzeźwych w tego typu przybytku nie należało do zadań łatwych. Z pewnością jedną z trzeźwiejszych osób (choć w sumie nie wiadomo czy do końca trzeźwą) był barman stojący za ladą. Może warto by z nim pogadać? W każdym razie poza nim trudno było szukać osób, które można by posądzać o całkowitą trzeźwość. Raczej rozróżniała się tu tylko konkretnie napitolonych i tych, którzy jeszcze nie zdążyli się konkretnie napitolić. Hiroto oczami przeszukiwał spelune w poszukiwaniu kogoś kto, by pasował do jego wymagań. Kilka osób mniej nawalonych, by było i nawet wyglądających jak nie tacy z pod ciemnej gwiazdy nie mniej byli oni w zdecydowanej mniejszości i przeważnie znajdowali się już w grupkach, w których inne osoby nie wyglądały już tak optymistycznie jak te, które wyłapał daltonista.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kovacs





Mistrz Gry : CZaras

Karta Postaci
Punkty Życia:
65/80  (65/80)
Punkty Reiatsu:
30/30  (30/30)

PisanieTemat: Re: Akademik- Pokój Kovashiego Hiroto   Sob 26 Gru 2015 - 13:18

Lepszy barman niż nikt... Zwłaszcza, że całość tego towarzystwa kompletnie nie wygląda na skorą do pomocy. Prędzej do załatwienia kolesia na amen i zabrania jego dobytku.
Daltonista podszedł więc do baru by porozmawiać z człowiekiem stojącym za jego ladą. Przyciągnął jego uwagę i zaczął mówić
-Na boisku jest człowiek dźgnięty nożem. Coś tam mu pomogłem ale przydałoby się coś lepszego niż bandaże ze szmat a może nawet i fachowa pomoc. Wiesz gdzie takową znajdę? - zapytał się Kovashi. Liczył na chociażby wskazanie kierunku. Chłopakowi i tak już pewnie wszystko jedno bo zostawił go tam na i tak długi czas. Jeszcze parę minut może poczekać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Akademik- Pokój Kovashiego Hiroto   Wto 29 Gru 2015 - 16:05

Kovashi zdecydował się prosić o pomoc barmana. Grubszy mężczyzna o potężnych barach ubrany był w stare, znoszone ubranie przykryte brudnym fartuchem, który kiedyś był chyba biały i obsługiwał klientów. Tych było sporo, a miejsce zamawiania alkoholu było samym centrum potężnego hałasu, więc by zwrócić uwagę mężczyzny musiał narobić niezłego rabanu. W końcu ten spojrzał na niego z irytacją pewno sądząc, że daltonista jest kolejnym gnojkiem sądzącym, że jest lepszy niż inni i nie może czekać spokojnie na swoją kolej tylko musi zostać obsłużony od razu. Gdy Hiroto przedstawił swoją sprawę wyraz twarzy mężczyzny zmienił się... niezbyt pozytywnie. Teraz, bowiem barman patrzył na studenta akademii shino bardzo zimno. Tak też się wypowiedział gdy w końcu się odezwał nieprzyjemnym głosem jeszcze grubszym niż on sam:
- Spadaj stąd, nie lubimy tu nożowników. - po czym przeszedł do obsługiwania klienta stojącego obok Hiroto. Sam czarnowłosy zaś czuł na sobie wzrok osób stojących najbliżej niego, które musiały usłyszeć wymiane zdań między nim, a barmanem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kovacs





Mistrz Gry : CZaras

Karta Postaci
Punkty Życia:
65/80  (65/80)
Punkty Reiatsu:
30/30  (30/30)

PisanieTemat: Re: Akademik- Pokój Kovashiego Hiroto   Wto 29 Gru 2015 - 17:07

Kovashi zrozumiał, że barman wydał swój osąd dość szybko i raczej nie przychylnie dla niego. Postanowił więc spróbować jeszcze raz.
-Nie zrozumieliśmy się. Ja go znalazłem i próbuję jakoś uratować. Raczej bym się nie chwalił gdybym ja był autorem tej akcji. - Powiedział daltonista głośniej i wyraźniej, tak by nie było mowy o nieporozumieniu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Akademik- Pokój Kovashiego Hiroto   Wto 29 Gru 2015 - 21:33

- Jakbyś był nożownikiem też tak byś powiedział. - stwierdził zimno barman wyraźnie zirytowany, że znowu musi odzywać się do kogoś kto nie chce zamówić czegoś do picia czy jedzenia. Po chwili milczenia, jednak dodał - No, ale niech Ci będzie. Powiedzmy, że Ci wierzę. - rzekł. Kto wie jak duży wpływ na to miało to, że już po prostu nie chciał, żeby daltonista nadal zawracał mu głowe, a w jakiej mierze to co powiedział w następnej wypowiedzi, a mianowicie:
- Mam rolkę bandaża moge Ci ją sprzedać za mmm... 20 ryo. - rzekł z szelmowskim uśmiechem. Oczywistą sprawą było to, że ta cena była zdecydowanie zawyżona, ale cóż ten gościu wyglądał na właśnie taką osobę, która stara się wykorzystać nadarzające się okazje do zarobienia kilku groszy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kovacs





Mistrz Gry : CZaras

Karta Postaci
Punkty Życia:
65/80  (65/80)
Punkty Reiatsu:
30/30  (30/30)

PisanieTemat: Re: Akademik- Pokój Kovashiego Hiroto   Wto 12 Sty 2016 - 22:52

W Kovashim coś się zagotowało. Jak podłym trzeba być by doszukiwać się zarobku na czyimś cierpieniu? Co musi siedzieć w głowie kogoś kto domaga się pieniędzy by pomóc? Gdzie w tym wszystkim pomoc i braterstwo o którym tyle trąbiono w całym Soul Society? Daltonista widział wiele w swoim krótkim życiu ale ta cecha ludzi napawała go szczególną odrazą, budząc najgorsze instynkty, słowa których nigdy by nie powiedział. Czerwień zalała jego spojrzenie, gdy wściekły zaczął cedzić przez zęby
-Wsadź sobie w dupę ten swój bandaż za 20 ryo. Nie potrzeba mi by wzbogacać kogoś kto dość zarabia na ludzkiej słabości, zwłaszcza, że bandaż mało tu pomoże. Szukałem ludzi którzy będą w stanie pomóc a nie wypierdka, który na miano człowieka nie zasługuje. Ale widać, że musiałem na takiego trafić. Gardzę Tobą i tym co masz do zaoferowania, Ty parodio istoty ludzkiej. Zarabiaj dalej na tych którzy są zbyt pijani by myśleć. Ale nie na mnie. - Kovashi mówiąc te słowa począł kierować się w stronę wyjścia. Jego umysł pełen był myśli o tragicznym kierunku ludzi, o ich złej woli i braku chęci. Utopijne wizje świata w którym własność stanowi mniejszą wartość od cudzego życia odpłynęły w stronę marzeń a jego obecna rzeczywistość poczęła kształtować się w stronę nowego celu. Naprawy świata. Nowe siły wstąpiły w daltonistę. Pójdzie na boisko i albo zaniesie tego chłopaka do Akademii gdzie ktoś mu pomoże, albo przeczeka całą noc, czekając na kogoś kto będzie tamtędy przechodził. Świat należy bowiem zmieniać od tych małych rzeczy. A nie od siedzenia w spelunach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Akademik- Pokój Kovashiego Hiroto   Pon 9 Maj 2016 - 19:22

Przepraszam, że tyle to trwało, nie ma dla mnie wytłumaczenia
-----------------------------------------------------------------
Gdy Kovashiego opanowała złość barman pozostał spokojny, zimny, ale spokojny. Na przemowe daltonisty jedyna jego reakcją była podniesiona brew. Poczekał nawet, aż chłopak skończy swą wypowiedź co przecież nie zawsze się zdarzało wśród ludzi, w których kulture można wątpić. Mimo to Hiroto obstawił swoją dumę i uczucia (oraz grubość portfela) ponad pomoc dźgnietemu chłopakowi i po prostu sobie poszedł. Gdy otworzył drzwi poczuł przyjemność wytworzona przez chłodny powiew powietrza na twarzy, która dostała się z zewnątrz. Dopiero gdy czarnowłosy wyszedł na zewnątrz poczuł jak cholernie duszno było w spelunie. Nie uszedł jednak daleko, ledwie zrobił pare kroków i poczuł... ucisk piersi na swoich plecach? Tak! Otóż ucisk piersi na swoich plecach. Oto bowiem od tyłu przytuliła go jakaś za pewne dziewczyna, która wrzasnęła:
- Cześć Kovashuś czemu zniknąłeś ostatnio tak nagle? Co u Ciebie?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Akademik- Pokój Kovashiego Hiroto   Today at 21:53

Powrót do góry Go down
 
Akademik- Pokój Kovashiego Hiroto
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Soul Society :: Seireitei :: Akademia Shinigami-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Create a blog