IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Mieszkanie Iggy'ego Evansa

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Iggy




Mistrz Gry : CZaras

Karta Postaci
Punkty Życia:
40/40  (40/40)
Punkty Reiatsu:
40/40  (40/40)

PisanieTemat: Mieszkanie Iggy'ego Evansa   Pią 27 Cze 2014 - 8:01

Mieszkanie ma około 25 metrów kwadratowych. Znajduje się na szczytowym, trzecim piętrze bloku mieszkalnego złożonego z bliźniaczo podobnych kawalerek o tym samym układzie pomieszczeń.
Konkretnie to tylko jednego pokoju oraz niewielkiego przedsionka, w którym na wprost od wejścia witają nas drzwi do toaleto-łazienki. Patrząc w prawo napotkamy tylko tanią boazerię okalającą ściany (już wchodząc zostajemy przytłoczeni kompletnym brakiem przestrzeni) jednak robiąc dwa kroki w lewo, przeciskając się przez wąski korytarz, w którym większość miejsca wypełnia niewielka szafa, wejdziemy do niedużej sypialnio-kuchni.
Ta również nie potrzebuje zbyt rozległych opisów. Na prawo od wejścia znajduje się główna część pokoju. Jest tu jednoosobowe łóżko i zaklinowana pomiędzy nim, a ścianą szafka nocna, której powierzchnię całkowicie zapełnia samotna lampka z różowym abażurem. Na lewo od drzwi zaś, niczym wydrążona w białej ścianie, znajduje się wnęka stanowiąca część kuchenną. Na jednym z czterech szeregowo poustawianych blatów siedzi biała, turystyczna lodówka, a w kolejny obok wmontowany jest piekarnik.
Robiąc cztery kroki do przodu, przechodząc pomiędzy łóżkiem, a wnęką kuchenną, możemy odsłonić firankę, a tam czeka nas największa niespodzianka tego apartamentu... Balkon. Rzadkość wśród nieruchomości o tak małym metrażu... A jednak. Ten element ostatecznie przesądził o tym, iż kolejnym rezydentem tego lokalu stał się nie kto inny, jak sam Iggy Evans


Ostatnio zmieniony przez Iggy dnia Pią 4 Lip 2014 - 13:26, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Iggy'ego Evansa   Pią 27 Cze 2014 - 15:44

- PIIII!!! PIIII!!! PIIIII!!! ten potężny dźwięk obudził z twardego snu Iggy'ego. Cóż za straszliwa machina mogła o 7 nad ranem wydawać tak straszliwe hałasy? Okazało się, że Evansa niepokoiła śmieciarka, która jak wszystkie inne pojazdy tych gabaretów miała ustawioną pikawkę, która włączała się podczas cofania. Po co była została ona ustawiona tak głośno, by słychać ją było po drugiej stronie miasta to tajemnica, którą osoba, która to wymyśliła za pewne weźmie do grobu, szczególnie że trzeba być wybitnym człowiekiem, aby nie zauważyć iż coś tak wielkiego nagle zaczęło jechać w Twoją stronę, a do tego tyłem. Następnie nastał hałas wrzucania śmieci z kubłów do ciężarówki, a potem jeszcze mniej subtelne uderzenie kubła o ziemie, który już się opróżniło... i tak jeszcze 5 razy. Po tej całej orkiestrze wkurzających hałasów Iggy był wybudzony lepiej niż po mocnej kawie. Ot uroki mieszkania na blokowisku. Pierwsze co uderzyło jego umysł to irytacja wzbudzona po części niechcianym budzikiem, lecz głównie przez głód nikotynowy. Jego uzależniony organizm wołał, aby ten dostarczył mu używki, bo jak nie to zwariuje. Tymczasem zza okna widać było, iż dzisiaj w Karakurze jest ładna pogoda. Słońce świeciło mocno, a po niebie latały tylko nieliczne, małe, bielutkie kłębuszki. Poza tym ograniczony tylko przez słońce błękit.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Iggy




Mistrz Gry : CZaras

Karta Postaci
Punkty Życia:
40/40  (40/40)
Punkty Reiatsu:
40/40  (40/40)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Iggy'ego Evansa   Pią 4 Lip 2014 - 13:12

Umysł Iggy’ego przez moment starał się wyprzeć nadchodzącą z zewnątrz symfonię ulicznego zgiełku. Choć mieszkał tu już od jakiegoś czasu, wciąż każdy, nowy poranek był dla niego pewnym zdziwieniem. Nie budził się już w wygodnym, dwuosobowym łożu, przykryty aksamitną, czerwoną pościelą. Pierwszym zapachem, który dochodził do jego nozdrzy nie był aromat świeżej, mielonej kawy podanej przez służbę wraz z porcelanową zastawą, a kojący głos lokaja Marconniego już prawdopodobnie nigdy nie zagości w jego uszach. Przez chwilę musiał jeszcze przetrawić te wciąż szokujące informacje, aby przed otworzeniem powiek zsyntetyzować swój mózg z szarą, ubogą rzeczywistością, która niedługo w niego uderzy. Tym co wreszcie zmusiło go do otworzenia oczu było znajome ssanie w dołku. Głęboko westchnął, gdy przed wzrokiem ukazał mu się biały, niechlujnie pomalowany sufit kawalerki.
-  Co ja tu kurwa robię… - szepnął do siebie, sięgając po paczkę papierosów, czekających na skraju szafki. Evans wydobył się z ciężkiej niczym ołów (i pewnie tak samo pachnącej) kołdry i wolnym krokiem pomaszerował na balkon.
Momentalnie przez głowę przemknęła mu myśl, że jeśli zobaczy śmieciową ekipę to ich zastrzeli, co nawet poprawiło mu nieco humor. Oczywiście nie był ani na tyle szalony, ani wściekły za wczesną pobudkę, aby wszczynać taką awanturę w biały dzień. Szybko wypalił papierosa, po czym miał zamiar zjeść jakiekolwiek śniadanie, które da mu siłę na ponowną konfrontację z tutejszym otoczeniem. Po zakończeniu czynności związanych z poranną toaletą, włoży swój typowy garnitur po czym wyjdzie na zewnątrz kierując swoje kroki w stronę obrzeży miasta.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Iggy'ego Evansa   Nie 6 Lip 2014 - 10:23

Ku szczęściu Iggy'ego na szafce nocnej leżała kupiona na zaś paczka papierosów marki marlboro oraz zapalniczka. Mężczyzna szybko udał się na balkon i odpalił pospiesznie fajka. Uwalniane porcje nikotyny powoli uspokajały umysł Evansa wprowadzając go w stan zimnej harmonii. Niestety lub stety ekipa śmieciarzy pojechała dalej pewno, na kolejne osiedle budzić kolejnych nieszczęśników jak Iggy. Nie oznaczało to, jednak wcale że było cicho. Na małym, brudnym placu zabaw zaczęły szaleć z kanonadą wybuchów śmiechu i krzyku te dzieci, które ku wielkiemu żalowi ich rodziców okazały się rannymi ptaszkami. Spalenie "malborasa" mimo czerwonego koloru na paczce nie zajęło Evansowi wiele czasu, acz uspokoiło go na jakiś czas. Z uspokojeniem głodu nikotynowego uwypuklił się, jednak ten zwykły. Nie powinno to dziwić w końcu komu z rańca nie chciało się jeść? Dawny Mark musiał, jednak odzwyczaić się od wygodnego pieczywa, którego w Japonii najzwyczajniej nie było. Na składzie miał to co tu można było kupić wszędzie. Ryż i ryby. Można było z tego skombinować szybkie i w miarę pożywne śniadanie. Po niedługim czasie najedzony i ubrany w tradycyjny dla siebie garniak Iggy zebrał się do wyjścia. Otworzył drzwi swojego niewielkiego mieszkanka, jednak od dalszych kroków coś go powstrzymało. Otóż na wycieraczce z koślawym wizerunkiem pieska, która już tu była przy zakupie tej dziury, leżała biała koperta. O dziwo nie wyglądał na żadną ulotkę, reklamówkę czy inny spam w postaci papierowej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Iggy




Mistrz Gry : CZaras

Karta Postaci
Punkty Życia:
40/40  (40/40)
Punkty Reiatsu:
40/40  (40/40)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Iggy'ego Evansa   Pon 7 Lip 2014 - 11:22

Iggy z wyraźną konsternacją przypatrywał się białej kopercie, która dzisiejszego poranka z niewiadomego powodu zmaterializowała się na jego wycieraczce. Obrzucił wzrokiem sąsiednie mieszkania, aby zobaczyć czy nie jest to może zwykła akcja promocyjna jakiegoś nowego super-hipermarketu, który w ramach zachęty postanowił rozdać mieszkańcom kupony rabatowe. Fakt, że przesyłka była skierowana wyłącznie do niego zdziwił go jeszcze bardziej. Najwyraźniej ktoś musiał się pomylić, a adresatem korespondencji jest zapewne poprzedni lokator tego mieszkania, ewentualnie wynajmujący. Szczerze miał wielką nadzieję, że to tylko pomyłka. Kto w końcu wiedziałby gdzie go szukać, a tym bardziej czegoś od niego chciał?

Przez chwilę jeszcze zadumał się nad zagadkowym przeznaczeniem koperty. Dopiero po wnikliwej analizie jej obecności postanowił wziąć ją do ręki, spodziewając się że zaraz usłyszy dobiegające spod białego papieru miarowe tykanie zapalnika. W innym przypadku starał się na nią nie patrzeć. Cokolwiek by się w niej nie znajdowało, nie powinno dotyczyć jego. Tej wersji będzie się trzymał…

Schował kopertę do kieszeni, po czym zamknął drzwi i udał się na zewnątrz. Po przejściu jednej przecznicy poszukał wzrokiem jakiegoś kosza. Znalazłszy go, wyjął korespondencję. Zawiesił rękę nad otchłanią śmietnika, jednak w ostatniej chwili jakiś magiczny impuls rozkazał mu bliżej przyjrzeć się wiadomości. W końcu, jeżeli w jakimkolwiek stopniu naprawdę dotyczy jego osoby, raczej powinien się o tym dowiedzieć. W jego sytuacji, zignorowanie jej byłoby bardzo nierozsądne. Wiedział jednak, że jeżeli on jest adresatem, nie ujrzy tam raczej nic dobrego.
Dopiero teraz bliżej przyjrzał się drugiej stronie koperty. Następnie ostrożnie ją odpieczętował. Poczuł jak z jego lewej skroni zaczęła powolutku spływać sobie malutka kropelka potu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Iggy'ego Evansa   Wto 8 Lip 2014 - 9:26

Generalnie rzecz biorąc to biała koperta na wycieraczce była czymś unikalnym do tej, która znajdowała się przed drzwiami mieszkania należącego do Iggy'ego. Ten, jednak z początku nie interesował się jej zawartością i kontynuował swoje wychodzenie z mieszkania z celem wyrzucenia jej do kosza. Przeszedł przez raczej brudną klatkę schodową, w której zauważył nowy, duży napis wytworzony czarnym sprejem informujący, iż: "Hatoshi to kutas złamany". Gdy otworzył drzwi na zewnątrz osiedla zaatakowała jego uszy kolejna porcja hałasu. Na szczęście dość krótka. Oto, bowiem przed nim przebiegła trójka dzieci bawiąca się w berka przy tym wydając z siebie wysokiej głośności krzyki. Po tym Evans w potencjalnym spokoju przeszedł przecznicę i znalazł śmietnik. Na szczęście nikogo nie było obok, bo pewnie musiałby uznać Iggy'ego za dziwaka. W końcu mało kto tak się waha przy wyrzuceniu czegokolwiek do śmietnika. Nie mniej w końcu mężczyzna nie zdecydował się na wyrzucenie dziwnej koperty, ale obejrzał ją w koło. Była cała biała bez żadnych znaczków, napisów czy innych przydatnych informacji, które byłyby poszlaką, kto właściwie jest nadawcą tego niespodziewanego listu. W końcu Evans zdecydował się otworzyć kopertę i zadbać co jest w jej środku. W niej natomiast była biała kartka złożona na pół mniej więcej wielkości formatu A5. Gdy Iggy ją rozłożył zobaczył napis zrobiony w starym stylu z liter wyciętych, z różnych gazet. Układały się one w treść: Pozdrawiamy i witamy z powrotem w Japonii, Mark. Wiadomość nie była podpisana, a jedynie pare centymetrów niżej znajdował się drugi napis zrobiony tą samą metodą: P.S szalenie ciężko będzie Ci znaleźć informacje o nadawcy. Z jakiegoś powodu z dwóch tych zdań jedynie słowo "szalenie" zostało podkreślone. Zdecydowanie to było dziwne.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Iggy




Mistrz Gry : CZaras

Karta Postaci
Punkty Życia:
40/40  (40/40)
Punkty Reiatsu:
40/40  (40/40)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Iggy'ego Evansa   Wto 8 Lip 2014 - 16:24

Było wiele pytań, które w tym momencie nurtowały Evansa, ale jak to w życiu bywa na większość odpowiedź była niejednoznaczna, a na inne po prostu nieznana. Już po jej dwukrotnym przeczytaniu wciąż analizował wiadomość starając się rozgryźć jaki cel w jej stworzeniu miałby ktoś znający jego prawdziwą tożsamość? Co nurtowało go nawet bardziej był fakt użycia liczby mnogiej, co eliminowało wszelkie, logiczne opcje. Aluzja w podkreśleniu słowa „szalenie” wydała mu się aż nadto oczywista. Jedyny element wiążący go w tym momencie z tym miejscem jest jego matka, która znajduje się w… ośrodku psychiatrycznym. A przynajmniej powinna… Czy ktoś po prostu bawi się kosztem jego, minionego życia prywatnego?

Lekki uśmiech mimowolnie zagościł na twarzy młodzieńca, gdy zdał sobie sprawę z osobliwości całej sytuacji. Przelotnie zerknął czy nie ma niczego po drugiej stronie kartki, po czym schował ją wraz z kopertą do kieszeni.
Właśnie szczególnie w takich momentach tym czego mu brakowało był smak papierosa w ustach. Sięgnął po paczkę powoli kontynuując swój spacer w wytyczonym kierunku. Cóż, przynajmniej będzie miał o czym myśleć podczas drogi…

Zabawa w kotka i myszkę. Całkiem lubił tę grę jeszcze za czasów poprzedniego wcielenia, ale chyba pierwszy raz to z niego próbowano zrobić ‘myszkę’. Cóż, tak czy inaczej, na razie nie chciał aby ta sprawa burzyła jego wcześniej wytyczony harmonogram dnia. Miał ochotę trochę potrenować, a myśl o dziwnej korespondencji póki co odłoży na drugi plan. Postanowił poszukać jakiegoś odludnego, najlepiej zalesionego miejsca na obrzeżach, gdzie spokojnie byłby w stanie doskonalić swoje umiejętności.

Kroczył powoli, delektując się szarymi obłokami trucizny, nie zwracając uwagi na małe, skośnookie istoty krzątające się gdzieś poniżej linii horyzontu. Od jakiegoś czasu ciekawa myśl zaczęła tlić się w jego zaaferowanym umyśle – „Może warto w końcu złożyć wizytę mojej ukochanej rodzicielce?”

____
Jak rozumiem wiadomość jest po angielsku?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Iggy'ego Evansa   Sro 9 Lip 2014 - 16:59

Nie, po japońsku
---------------------------------------------------------------------------------
Iggy dla pewności obejrzał jeszcze tył kartki, na którym jednak nie znalazł żadnej dodatkowej informacji, tylko czystą biel papieru. Po tym mężczyzna zaaplikował sobie ponad programową dawkę nikotyny, aby uspokoić umysł w tej niecodziennej sytuacji. Mimo tego całego zamieszania Evans nie zamierzał zmieniać swojego planu dnia i kontynuował przemarsz na obrzeża miasta. Ku jego szczęściu stosunkowo niedaleko znajdował się las, który rzadko bywał odwiedzany przez zakochane pary, gdyż chodziły pogłoski, iż jest nawiedzony, a chadzają po nim niespokojne dusze, które porywają każdego kto tam wejdzie. Zresztą podobno dochodzą z niego dziwne odgłosy, według świadków wydawane przez wiedźmę, która zabiła tych wszystkich ludzi, których dusze zamieszkają owo urokliwe miejsce. Z tym, jednak stosunkowo niedaleko to też bardzo zależnie od punktu siedzenia. Dość żwawego marszu ze 2-3 godziny zaś komunikacją miejską niecałe pół godziny.

Jakąkolwiek drogę transportu nie wybrał Iggy'y to po krótszym lub dłuższym czasie znalazł się na skraju lasu. Trzeba było przyznać, że owo miejsce może budzić strach wśród bardziej trwożnych ludzi. Drzewa znajdowały się dość blisko siebie, a przerwy między nimi często wypełniały gęste krzaczory. Jako, że okoliczni ludzie rzadko korzystają z usług tego pomnika przyrody to nie ma na nim żadnych wydeptanych w trawie ścieżek. Sprawia to, że dzikość natury w owym miejscu jest naprawdę ładna, lecz również to, iż pewno nie trudno jest się zgubić gdy zajdzie się za daleko. W każdym razie Evans póki co nie słyszał żadnych krzyków utrapionych dusz czy złowieszczego rechotu czarownicy, a tylko radosny śpiew ptaków radujących się z pięknej pogody, lub według biologów starających się zwabić do siebie samicę na okres godowy. W takim czy innym wypadku mężczyzna znalazł się na samym obrzeżu miasta Karakura.


Pisz tu: http://bleach.iowoi.org/t721p180-nawiedzony-las
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Mieszkanie Iggy'ego Evansa   Today at 8:26

Powrót do góry Go down
 
Mieszkanie Iggy'ego Evansa
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Ziemia :: Karakura :: Tereny Mieszkalne-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Have a free blog with Sosblogs