IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Mariko Arihyoshi

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 

Ocena
 Pozytywna
 Neutralna
 Negatywna
Zobacz Wyniki
AutorWiadomość
Mariko





PisanieTemat: Mariko Arihyoshi   Nie 27 Lip 2014 - 13:46

DANE

Imię: Mariko
Nazwisko: Arihyoshi
Profesja: Hollow
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 25
Waga: 193
Wzrost: 2 metry 86 cm (ze skrzydłami opuszczonymi) 3 metry 40 cm (z podniesionymi w górę skrzydłami) długość ciała to 1,59 metra plus ogon 48 centymetrów

Wygląd: Widziałeś kiedyś ćmę? To teraz powiększ ją kilka razy, dodaj ogon zakończony dwoma hakami, a delikatne nóżki zmień na odnóża zakończone kopytami. Właśnie, tak jak u konia. Tak mniej więcej prezentuje się Pusty z którego przyszło Ci obejrzeć z daleka. Z bliska bowiem wychodzą wszystkie detale które powodują że sam w sobie Mariko jest obrzydliwy. Jego ciała w większej części pokrywa szare futro, takie samo jak u wcześniej wspomnianej ćmy, jednak w kilku miejscach zamiast futra na ciele pojawiają się łuski których barwa zależy od tego gdzie się znajdują. Plamek stworzonych z łusek jest bowiem piętnaście. Dwie na głowie, pięć na na plecach, trzy na brzuchu, po jednej na każdej z kończyn (cztery) i jedna na ogonie. Te na głowie i ogonie mają tą samą barwę zaschniętej krwi, zaś te na łapach i plecach są koloru zgniłozielonego. Ostatnie łuski znajdujące się na brzuchu są pomarańczowe i bardzo jaskrawe. Idąc dalej Mariko ma jeszcze maskę. Jest ona uśmiechnięta w najbardziej chory i przerażający sposób jaki można sobie tylko wyobrazić. Na środku, pomiędzy oczami, znajduje się mały róg pełniący rolę podłej karykatury nosa. Jako ćma Mariko ma jeszcze skrzydła. Potężne, przypominające bardziej te jakie ma smok i poszarpane na końcach. Kiedy z nich nie korzysta zwisają one luźno z jego potężnego cielska obijając się o nogi i korpus Pustego. Pomiędzy skrzydłami, na środku korpusu znajduje się dziura Hollowa.

Charakter: Kiedy jeszcze był człowiekiem był tym typem który wykorzystuje innych by zająć miejsce które "mu się należy". Miał dużo znajomych i potrafił nawiązać znajomości. Wykorzystywał je jednak do własnych celów. Ale podczas jego wakacji w górach totalnie ześwirował. Przestał odczuwać strach i obrzydzenie a żądza władzy i potęgi wzrosła. Już kiedy był człowiekiem zachowywał się jak pusty. Ale kiedy dotknęła go przemiana już totalnie oszalał. Teraz lubi pastwić się nad wszystkim co słabsze i dręczyć to co silniejsze. Potrafi zjednoczyć się w stadzie jednak bardzo szybko zacznie zjadać je kiedy wspólnie zrobią to co mieli. Więc się nie odwracaj bo ten tutaj to bydlak nawet wśród hollow. Bardzo lubi władzę i siłę którą zdobywa. Nie męczy się z trudnymi rozwiązaniami tylko od razu woli przejść do siły. Albo wykorzystania kogoś innego. Oczywiście nie bawi się w jakieś trudne sztuczki jak kogoś oszukać albo nakłonić do swojego celu. Takie rzeczy są zbyt trudne na jego umysł. Ale wyszkolił się w zostawiania problemów do rozwiązania przez kogoś innego by potem pozbyć się zarówno problemu jak i autora rozwiązania. Ale całość zasług przypisze sobie. No bo jak nie ma nikogo kto by mu to zabronił.

Ekwipunek:

Historia: Gdzie ja jestem? Czym ja jestem? Czy tak właśnie ma wyglądać piekło? Ale przecież ja nie byłem złym człowiekiem robiłem to co musiałem. To oni mnie porzucili w górach, w chłodzie. Dopiero co dostałem się do policji i otrzymałem odznakę. Szkołę ukończyłem normalnie, bez wyróżnień, dyplomów i gratulacji. Chciałem spełnić marzenie ojca o synu który byłby tak samo poważany jak on. Chociaż raz mógłby wtedy przyznać się, że ma syna. Wszystko co robiłem, robiłem po to by przynieść chwałę jego pamięci po tym jak zmarł w wypadku. Bez niego nie miałem już nikogo o kogo musiałbym się troszczyć. Ćwiczyłem więc, szkoliłem się i czytałem podręczniki po to by dostać się do akademii. Poza tym pokonałem każdego w testach sprawnościowych. Miażdżyłem ludzi by wszystko co mieli legło w gruzach. Czasem nawet poza treningiem. Żaden nie miał ze mną szans a ja dążyłem do góry by zająć zasłużone miejsce które kiedyś piastował mój ojciec. Ale nie robiłem tego wbrew sobie. Sam chciałem pracować w policji żeby zająć wysoką pozycje i móc opowiadać ludziom jaki to byłem niesamowity i pomocny i zawsze na miejscu. Chciałem coś zrobić, zostać kimś kto się liczy kto ma władzę i możliwości. To był mój cel, moje marzenie. Ale nie uda mi się to już nigdy.

Wszystko zaczęło się kiedy dostałem zadanie żeby patrolować ulicę przy banku. Grasowała wtedy jakaś szajka która połechtana tym, że udało im się obrabować parę mniejszych sklepów zaczęła atakować coraz to większe cele. Ponoć w jednym z przypadków odstraszyła ich obecność jednego mundurowego. Liczono, że i tym razem tak się stanie. Wszystko to jest jednak jakby z tyłu, takie odległe. W głowie mam jeszcze przebłyski dotyczące wsparcia za rogiem. Wracając jednak. Stałem tam pod bankiem kiedy rozległy się strzały. W parę chwil później stałem jako zakładnik z workiem na plecach i z lufą z tyłu głowy. Nie widziałem co się dzieje. Byłem przerażony no bo inna sprawa trening a inna kiedy ktoś aktualnie groził mi śmiercią. Ktoś coś krzyczał, gdzieś mnie pchali. Z tego co zrozumiałem nikt nic nie zauważył bo cała szajka była już w banku kiedy przyjechałem. Strzały umilkły a ja siedziałem już w jakimś pojeździe. Słyszałem warkot silnika. Nie próbowałem nawet się poruszyć bojąc się umrzeć. Jechaliśmy coraz dalej a głosy moich porywaczy były coraz bardziej nerwowe. W końcu jeden z nich zaczął mierzyć bronią w stronę innych. Zaczęło robić się groźnie bo nawet kierowca postanowił zjechać w inną drogę, bardziej na uboczu. Jechał i jechał do momentu gdzie nawet wiejska droga zamieniła się w las. Widać jak dawno nikogo tu nie było. I wtedy padł strzał. Kierowca osunął się bezwładnie a ja śmiałem się jak opętany. Myśleli, że wystarczy związanie mi rąk żebym nie mógł ich zastrzelić. Głupcy! W chwilę potem wyszła wada mojego planu. Samochód zjechał z drogi i zaczął jechać w stronę stoku. Spadliśmy na dół.

Przeżyłem. Cudem. Tak samo jak jeden z bandziorów. Dobiłem go kamieniem który znalazłem. Mogłem go odstrzelić ale taki bydlak jak on nie zasługiwał na lepszą śmierć. Powoli zacząłem rozglądać się by wybadać swoją sytuację. Byłem na czymś co przypominało skalną półkę, nigdzie śladu żadnej cywilizacji ani nawet zwierzyny. Trochę roślinek. No i wrak samochodu z trzema trupami w środku. Trzeba trochę poczekać na pomoc. Ale ona nie nadeszła. Było coraz zimniej a w nocy przyszła śnieżyca. Na początku zabrałem im ubrania. Były trochę w strzępach ale dawały ciepło. Potem nadszedł głód. Pierwszy dzień przetrwałem, zastanawiając się czemu nie ma tu nikogo kto by mi pomógł. Czemu nie ma ratunku. Drugi dzień zmusił mnie do radykalnych kroków. Za pomocą ostrzejszego kamienia wyciąłem kawałek jednego z rabusiów. I zjadłem. Był całkiem smaczny, jak na surowe i zimne mięso. Uciąłem więc drugi kawałek i go również zjadłem. I trwałem tak tydzień. Po pewnym czasie zrozumiałem nawet, że w takich warunkach nie mogą mnie znaleźć. Wszędzie śnieg i wiatr. A to nie jest pogoda do poszukiwań. Zjadłem już dwóch moich porywaczy kiedy wydarzyło się coś niesamowitego. To nie była pomoc. Tylko śmierć. Oberwała się półka skalna a ja uderzyłem w ziemię. I kiedy myślałem już że nie żyje... Po prostu wstałem.

Z mojej piersi wystawał jakiś łańcuch. Był długi. Ciągnął mnie w jakąś stronę a ja szedłem za tym uczuciem. Pomyślałem, że... W sumie to nie wiem co wtedy było. Jest to jakby jakaś czarna dziura która trwa bardzo długo. Wiem że potem znalazłem się w mieście. Wtedy uderzyły we mnie setki informacji o tym co jest i było. Nagłówki gazet, ludzkie rozmowy. Słyszałem, że znaleźli moje szczątki, że miałem pogrzeb jak prawdziwy bohater, że policja zaczęła być bardziej zdecydowana i brutalna i że było dużo obietnic że tak już nie będzie. To był kocioł a ja znowu się pogubiłem. Nie wiedziałem co mam ze sobą zrobić. A potem... Potem zaatakował mnie dziwny stwór którego kształtu nawet nie rozpoznałem.

I skończyłem w tej ciemnej otoczce. Wiem, że mogę się poruszać. Czuję kopyta i skrzydła. Ale czuję się jakby to wszystko było za jakimś cieniem, barierą stworzoną z mroku. I wtedy poczułem głód. Ale nie taki który mogę załatać obiadem albo paczką czipsów. Ten wymagał czegoś więcej. Coś we mnie pchnęło mnie do przodu. Wiedziałem dokładnie gdzie iść. Myślenie było coraz trudniejsze, górę przejmował głód i instynkty. Nie opierałem się. Otworzyłem bramę z tego dziwnego świata w którym byłem i trafiłem tam gdzie chciałem. Widziałem łańcuchy wystające z klatek ludzi. Ale ich nie czułem. Byli tam ale ich obecność dobiegała zza bariery. Jakby ten cień był ścianą. Nie mogłem czuć, smakować. Został mi tylko słuch i wzrok. A ten ostatni bardzo się polepszył. Kiedy wbiegli w przestrachu do budynku obok, mimo nikłego oświetlenia widziałem ich wszystkich. Poczucie tego, że muszę rosnąć, że muszę jeść zwyciężało. Ale ja nie czułem, że jest złe. Bo nie jest. Stanowi moją część, mój cel. A ja muszę zmierzać do celu. Zjadłem ich wszystkich a oni krzyczeli. Byli dobrzy. Kto by się przejmował, że byli ludźmi. Ten głód był silniejszy i tak bardzo silny. Nie dawał żyć a te mizerne istoty były jedynym co mi smakowało. Zresztą czy w naturze nie jest tak, że wyższy gatunek zjada ten niższy? A ja byłem wyższym gatunkiem i właśnie zapełniałem swój głód ucztując na ludziach. Ale chciałem więcej. Chcę więcej. Ale wtedy przypominam sobie góry i wiem że mogę wytrzymać jeszcze trochę. Wiem że jak odpowiednio to zjem to będę mógł wytrzymać jeszcze trochę. Muszę rosnąć, muszę walczyć. Muszę. To mój cel, moje życie. Wróciłem do lasu. Siedzę tam i czekam na głód. On rośnie. A w okół tyle dużych potworów. Ciekawe czy mogę je zjeść? One jedzą siebie nawzajem. Ja też spróbuję. Może umiejscowi mnie to wyżej od nich. Będę lepszy Ale później. Najpierw ludzie.

Pieniądze: brak

STATYSTYKI
Atrybuty:
Siła: 5 + 4 = 9
Szybkość: 5 + 2 = 7
Zręczność: 5 + 1 = 6
Wytrzymałość: 5 + 2 = 7
Inteligencja: 5 - 4 + 3 =4
Psychika: 5 + 3 = 8
Reiatsu: 5
Kontrola Reiatsu: 5

OGÓLNE

Udźwig: 90
Prędkość (śr.): 7 km/h
Prędkość (max.): 24 km/h
PŻ (Punkty Życia): 70
PR (Punkty Reiatsu): 25

Techniki
Magia:
Poznane Hadou: -
Poznane Bakudou: -

Umiejętności:
Pustelnik- Czas spędzony w dziczy nauczył go wstrzymywać głód
Sprawny Pożeracz- Czas w dziczy dał mu możliwość by wypracować sobie metody zjadania różnych stworzonek
Latanie- Skrzydła
Garganta- umiejętnosć każdego Hollow
Wady:
Brak wyczucia

Według mnie karta jest na takie uczciwe 1


Ostatnio zmieniony przez Mariko dnia Pon 18 Sie 2014 - 17:12, w całości zmieniany 7 razy (Reason for editing : poprawki w kp)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Mariko Arihyoshi   Nie 27 Lip 2014 - 15:04

Negatyw

Historia wydaje się mi być całkowicie bez sensu, mało w niej ładu, składu i treści. Tak jak i bohater nie rozumiem czemu to się stało i po co. Nie mam pojęcia gdzie dzieje się akcja, i gdzie w Japonii można znaleźć taką dzicz. Trudno mi też stwierdzić jak bohater przeżył początkowo na odludziu skoro wcześniej nie wiedział nic o życiu w dziczy (nic takiego nie było wskazane). Nagle bez rzeczy, ekwipunku i doświadczania żyje sobie gdzieś w górach. Chociaż nie mam pojęcia czemu tam jest i czemu ktoś mógłby się tak trudzić.

Nie mam też pojęcia czemu postać przeżyła tak długo skoro nawet skutego lodem jeziora nie widzi gdy hasa... Moje wrażenie jest jedno. Po napisaniu Wyglądu który zły nie jest (ale mam wrażenie że zbyt wiele chcesz na raz), to charakter i historia to już fuszerka i Ci się nie chciało.
Co więcej w charakterze nie pasują mi dwie rzeczy które napisałeś --> "w czasie pracy woli przebywać sam" - hollow w czasie pracy ? "Aczkolwiek nie pogardzi czyjąś kompanią." to mi źle brzmi, lepiej by było czyimś towarzystwem.

Nawet jeśli karta byłaby akceptowalna, w tej formię (kiedy porównuje z innymi kartami które na 2 zasługują) to dałabym 0 albo 1.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mariko





PisanieTemat: Re: Mariko Arihyoshi   Nie 27 Lip 2014 - 15:58

Czas więc na obronę. Historia ma sens jednak opowieść z perspektywy pierwszej osoby utrudnia jego odebranie. Uznałem, że napisanie tego tak ubarwi odrobinę postać. Dodałem coś co może wytłumaczyć jak przeżył i co się stało. Co do dziczy to uznałem, że skoro jesteśmy w świecie gdzie zmarli trafiają do świata przypominającego feudalną Japonię i gdzie rządzą Bogowie Śmierci walczący z istotami będącymi grzesznymi ludźmi to teren z trudną dostępnością też może się znaleźć.
Bohater też nie ma pojęcia czemu tak daleko go wywieźli. Być może dlatego, że po raz pierwszy natrafili na przeszkodę która mogła im zagrozić i spanikowali. Poza tym okraść bank czy sklep to jedno a zastrzelić człowieka to drugie. Nie każdy jest w stanie wycelować w kogoś i nacisnąć spust.
No i nieszczęsne jezioro. Tutaj moja intencją było wskazanie, że stan psychiki bohatera nie jest już najlepszy. Jakieś poprawki wprowadziłem i mam nadzieję, że coś rozjaśniłem
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Mariko Arihyoshi   Pon 28 Lip 2014 - 8:19

Przeczytałam, zrozumiałam i czekam na poprawę.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Mariko Arihyoshi   Wto 29 Lip 2014 - 9:10

Mariko to zenskie imie. Mnie to obojetnie, czy Twoja postac samca nazywa sie Kasia, ale moze Tobie robi roznice.

Ten wzrost to w sumie co jest? Bo w przypadku humanoida to w miare proste, natomiast nie wiem, jak to interpretowac, gdy opisujesz kopytna cme. Wysokosc w klebie? Dlugosc ciala? Rozpietosc skrzydel?

Charakter jest strasznie byle jaki. Zrobi, co musi, zeby przezyc. Tak mozna to strescic. Stroni od innych, ale nie pogardzi obecnoscia. Wazne sa tylko cele, ale co to za cele wlasciwie poza przezyciem?

Historia z poczatku nie jest napisana zle do momentu tej dziczy. Niech sobie nawet bedzie puszcza amazonska zaraz za Karakura, w ktorej mozesz latami bladzic nie napotkawszy sladow cywilizacji. Niech nawet typ bedzie wariatem, ktory w kryzysowej sytuacji zglupial do reszty bojac sie o swoj tylek. Tylko czemu nikt go nie szukal? Zwlaszcza, ze napad poszedl zle. Strzaly, zakladanik - to nie sugeruje, ze zloczyncy ulotnili sie nie zauwazeni przez nikogo. Napadli na bank w niemalym miescie, nie na kapliczke na bezdrozach. Ponadto skoro wiedziano, ze grasuje ktos w okolicy, tym bardziej sluzby powinne byc wyczulone. To, co opisujesz mialoby sens w klimatach dzikiego zachodu, nie w realiach mniej wiecej wspolczesnych.
Owa sarna musiala byc rownie chora na umysle, co bohater, skoro wlazla na jezioro i rownie chora na ciele, skoro nie byla w stanie zwiac, jak tylko podszedl.
Niby wyszkolony przez ojca w survivalu, ale kierunkow swiata najwyrazniej nie odroznial.
Tygodniami lazil po dziczy, ale jako duch znudzio mu sie i polazl do miasta. Do tego gola wzmianka, ze uslyszal akurat ten jeden news...

Poki co -.


Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mariko





PisanieTemat: Re: Mariko Arihyoshi   Nie 3 Sie 2014 - 18:33

Już pozmieniałem. I chyba jest git
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Mariko Arihyoshi   Wto 5 Sie 2014 - 14:03

Nie jest git.

Najpierw mechanika. Masz za dużo umiejętności. Obejrzyj jeszcze raz mechanikę, należą Ci się 2, a nie 3.

Teraz wygląd. Wszystko jest w miarę w porządku tutaj poza jedną kwestią, która mnie zastanawia.

"a delikatne nóżki zmień na kopyta które możesz zaobserwować u konia" Generalnie, żebyś wiedział w czym rzecz z moim pytaniem to Ci wyjaśnię, że kopyta to jedynie zakończenia kończyn krocznych konia czy krowy. No, a wracając do rzeczonego pytania, które miałem zadać - czy zamiast nóżek ćmy Mariko ma tylko kopyta czy może końskie kończyny zakończone kopytami?

Charakter. Tutaj mi się nie podoba, bo jest strasznie chaotyczny, a przez 3/4 jego objętości skupiasz się na informowaniu na różne sposoby, że hollow jest bezlitosny i nie cofnie się przed niczym, by osiągnąć cele, które sobie założył. Rozwiń to trochę, dodaj kilka oryginalnych cech, w końcu "chce przetrwać i ewoluować, a Ci których zeżre nie obchodzą mnie" nie jest rzadką dewizą wśród pustych, a to na niej skupiasz się w opisie najbardziej. Chyba nawet hollowy mają rzeczy, które lubią oraz takie, których wyjątkowo nie cierpią. Warto o tym wspomnieć w końcu będziesz musiał odgrywać to co tutaj napisałeś, a poza krótkimi momentami spożywania swojej ofiary nie za bardzo wiem jak ta postać, by się miała zachować.

Historia: Jest dość chaotycznie napisana i szczerze mówiąc nie porwała mnie. Krótkawa też trochę, ale rozumiem co chciałeś w niej osiągnąć poprzez jakiś tam styl redagowania tekstu. Jako, że jakiś większych błędów w niej nie zobaczyłem to, bym przepuścił akurat ją.

Tak czy siak ostateczna ocena to oczywiście negatyw, powodzenia przy poprawianiu.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mariko





PisanieTemat: Re: Mariko Arihyoshi   Sro 6 Sie 2014 - 18:01

poprawione
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Mariko Arihyoshi   Sob 9 Sie 2014 - 20:05

Nie widze duzej roznicy szczerze powiedziawszy. Ponadto gryzie mi sie teraz np. cos takiego:
charakter:
Kiedy jeszcze był człowiekiem był tym typem który wykorzystuje innych by zająć miejsce które "mu się należy".
historia:
Sam chciałem pracować w policji żeby nieść pomoc i żeby patrzeć z dumą na swoje życie kiedy będę już stary.

Z jednej niby mial byc manipulatorem, a drugiej porzadny syn chcacy kontynulowac rodzinne tradycje ku dobru spoleczenstwa.


Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mariko





PisanieTemat: Re: Mariko Arihyoshi   Nie 10 Sie 2014 - 9:47

poprawki naniesione
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shadow




Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
8/60  (8/60)
Punkty Reiatsu:
25/42  (25/42)

PisanieTemat: Re: Mariko Arihyoshi   Nie 10 Sie 2014 - 11:01

Dobra.
Moja opinia nie będzie tak rozbudowana i pomocna jak pierwotnie, bo skasowało mi posta i nie mam siły pisać go od nowa. Opiszę więc skrótowo to co najważniejsze:

1. Opis wyglądu: Interpunkcja to tragedia, a dodatkowo pojawiają się literówki. By zacząć przygodę z przecinkami należy pamiętać, że przecinek stawia się przed: "że", "a", "który", "bo", "ale". Dodatkowo kombinacja np. z którego -> stawiasz przecinek przed "z". Pozostaje kwestia wtrąceń itd., ale przyznaję, że sam specjalistą nie jestem, więc ten temat zostawię.
Jeśli chodzi o treść:
a) Zdecyduj się czy opowiadasz komuś czy piszesz z perspektywy narratora wszechwiedzącego. Chodzi tu o formę.
b) Po co te plamki? Wywaliłbym to zupełnie.
c) Nie używaj liczb jako liczebników tylko słów. Brzmi to lepiej i jest poprawniej.
d) Podoba mi się fragment z obijaniem skrzydeł o ciało - dodaje nieco życia postaci.

2. Charakter:
a) Momentami zbyt potoczny język, jak na mnie.
b) Niepotrzebne elementy jak np. "Biedny Mariko"
c) Nie widzę też sensu opisywać elementów charakteru pochodzącego z czasów człowieczych, ale to tylko ja.

3. Historia:
a) Większość historii to twoje przeżycia jako człowiek/dusza, a grasz holkiem. Moim zdaniem powinniśmy trzymać się animu i uznawać, ze holek nie pamięta tego co było wcześniej, ale znów - to tylko ja.
b) Jak to napisał mój znajomy, gdy niegdyś dałem mu tekst do przeczytania: "Akapity, kurwa". Tekst jest jedną wielką ścianą literek. Rozdziel go chociaż na bloki tekstu by dało się to czytać i nie gubić podczas scrollowania ekranu.
c) Wstęp nie pasuje do dalszej części. Fragment z tym, że jest to marzenie ojca jest absolutnie zbędny, bo nie odpowiada dalszemu zachowaniu postaci sugerując, że jest to człowiek o dobrym sercu. Zamiast tego napisać, że chciał pracować jako glina by mieć kontrolę.
d) Jeśli twoja postać pamięta swój byt jako człowieka i duszy to irracjonalnym jest by od tak zaakceptował przybranie formy bestii i pożeranie ludzi.
e) Opis związany z ludźmi sugeruje wadę uzależnienia od pożerania dusz.
f) Wyjaśnienie umiejętności jest dobrane na siłę. Zamiast tego daj myślnik po skillu i wyjaśnij jednym czy kilkoma zdaniami dlaczego tak, a nie inaczej. - To znów tylko ja.

4. Mechanika - nie znam się na niej więc przypominam tylko jedną rzecz: Przeczytaj opis hollowa i wypisz sobie skille dla niego dostępne od zawsze ergo Grangata etc. Poza tym możesz zasugerować zdolność swego stwora, którą chciałbyś mieć. Podejrzewam, że da to pewną wizję mgkowi w jaki sposób widzisz swą postać, a to może być pomocne.

Ostatecznie >>> NEUTRAL <<< Nie skreślam cię, bo kołyszesz się na linii potencjalnego akceptu, ale też nie dam ci okejki, bo nadal istnieje zbyt dużo nieścisłości, które mi nie odpowiadają.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mariko





PisanieTemat: Re: Mariko Arihyoshi   Sro 13 Sie 2014 - 15:49

Jeśli Hollow nie pamięta swojej historii to jaki sens jest pisania jej w KP?
Akapity rzeczywiście mój błąd. Marzenie ojca zmieniono by bardziej odpowiadało. Również to, że zaakceptował bycie hollowem jest zmienione by pokazać jak dużym popaprańcem jest hollow. Skille też wypisałem, dzięki za poradę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Mariko Arihyoshi   Sro 13 Sie 2014 - 16:07

Taki że MG może wiedzieć co się działo i tego użyć.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Mariko Arihyoshi   Pią 15 Sie 2014 - 12:37

Wygląd: Oryginalny chociaż mam wrażenie trochę przekombinowany. Grunt, że czytając opis potrafiłem sobie wyobrazić Twojego hollow'a.
Charakter: Cóż, wspaniały nie jest, ale ujdzie.
Historia: Szczerze mówiąc czytałem dużo gorsze historie hollow'ów. Ta jest, że tak powiem całkiem przyzwoita.
Mechanika: Wydaje się w porządku.

Ostatecznym werdyktem daję akcepta z proponowaną ode mnie oceną 1.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Mariko Arihyoshi   Nie 17 Sie 2014 - 10:25

Tez czytalem gorsze historie i lepsze rowniez. To bezsensowne lazenie po gorach w srodku zimy da sie naprawde w bardzo prosty sposob zmienic na cos logicznego. Wyrzucili go i szczezl. Albo nawet w sniezycy mogl caly samochod spasc ze skarpy, jeszcze lepiej. Typ sie budzi jako duch nie kumajac, ze jest duchem i mysli sobie - przeciez samochod zlecial i tu nawet slady jeszcze widac, no tak... musialem miec na koniec tego parszywego dnia farta i wypadlem, gdy bandyci wpadli w poslizg i stoczyli sie o tam... I teraz to moze sie blakac do woli. Moze trafic do miasta i zostac zezartym, albo nawet nie trafic i zamienic sie w holka, jak lancuch sie skonczy.


Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mariko





PisanieTemat: Re: Mariko Arihyoshi   Pon 18 Sie 2014 - 17:13

Zmieniłem to na może trochę bardziej odpowiednie. Nie do końca Twoja propozycja ale trochę zbliżona. Myślę, że teraz może być w porządku
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Mariko Arihyoshi   Sro 20 Sie 2014 - 7:45

Owszem, lepiej to wyglada, chociaz teraz to juz wyszedl naprawde niezly zwyrodnialec, skoro tak szybko za jedzenie ludziny sie wzial.


Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mariko





PisanieTemat: Re: Mariko Arihyoshi   Sro 20 Sie 2014 - 16:18

No nie oszukujmy się, że Mariko nie należy do najlepszych ludzi jacy chodzili po tej ziemi. Jest walnięty. A raczej był bo teraz jest po prostu pustym który musi takie rzeczy robić. I spełnia się w swojej niezbyt wdzięcznej roli
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mariko





PisanieTemat: Re: Mariko Arihyoshi   Czw 21 Sie 2014 - 12:29

Jeszcze w temacie karty. Na ten czas na pewno mam jednego negatywa, jednego neutrala i jednego pozytywa. Watanabe no Tsuna czy zmieniasz swoją ocenę mojej karty? Bo od tego chyba zależy czy przejdzie czy nie, a z Twojej wypowiedzi nie wiem czy jest teraz ona do przyjęcia czy nie za bardzo
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Mariko Arihyoshi   Czw 21 Sie 2014 - 12:38

masz dwa negi... o ile czarek nie wycofał swojego



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Mariko Arihyoshi   Czw 21 Sie 2014 - 13:19

Nie jestem jakos szczegolnie zachwycony, ale owszem, moge zmienic -1 na 0.


Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mariko





PisanieTemat: Re: Mariko Arihyoshi   Czw 21 Sie 2014 - 15:50

Czyli rozumiem, że Ty Kamys swojego nie cofasz?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Mariko Arihyoshi   Czw 21 Sie 2014 - 16:59

Nigdzie nie pisałam że jest inaczej. Niesetny założenie historii wciąż ma dla mnie raczej średni sens. Karta jest krótka, mało szczegółowa. Historia nudna. Jest ciekawsza i lepsza niż uprzednia wersja, ale wciąż jej sporo brakuje. Takie jest moje odczucie.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Mariko Arihyoshi   Today at 2:53

Powrót do góry Go down
 
Mariko Arihyoshi
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Strefa Gracza :: Gracze :: Stare-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Sosblogs