IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Posiadłość Wabanakich

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
Ahito




Mistrz Gry : Kenjiro Sakurai

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
30/56  (30/56)

PisanieTemat: Posiadłość Wabanakich   Wto 5 Sie 2014 - 6:42

Na posiadłości Wabanakich znajdują się 3 budynki. Środkowy i największy spełnia kilka funkcji jednocześnie. Po pierwsze znajdują się w nim mieszkania szlachty oraz najbardziej zaufanych i przydatnych służących. Po drugie odbywają się tam wszystkie najważniejsze spotkania i zawierane są najistotniejsze dla rodu umowy.  Ostatnim zadaniem konstrukcji jest skarbiec. Jednak nie zawiera on tylko pieniędzy, a też wiedzę. Między innymi można tam odnaleźć całą bibliotekę ksiąg kucharskich i minimalnie mniej takich, których tematyka skupia się na Demonicznej Magii.  Po prawej od budynku głównego znajduje się ten ćwiczebny. Można tam znaleźć salę treningową do ulepszania swoich zdolności fizycznych, czy taka, której zadaniem jest rozwijać umiejętności magiczne.   Lewy budynek mieści pomieszczenia dla służby. Tam mieszkają i pracują służący, których rola polega na utrzymywaniu biznesu swoich pracodawców, czy wykonywanie najprostszych zadań domowych.
  W środkowym budynku, na najwyższym piętrze znajduje się pokój Ahita Wabanakiego. Jest on średniej wielkości pomieszczeniem, którego ściany są przyozdobiona różnymi malowidłami z przeważającym motywem pnączy, czy ogólnie roślinnym. Naprzeciwko drzwi znajduje się okno, pod którym widać łóżko. Zostało ono tak umiejscowione, że osoba w nim śpiąca może bez problemu i szybko dostać się do dwóch najistotniejszych punktów pokoju. Są to: przestrzeń do pracy i garderoba. To pierwsze znajduje się po prawej stronie od łóżka i składa się z małej biblioteczki, krzesła i stołu, wielu kartek papieru, kałamarzu i pióra. Szafa z ubraniami jest po drugiej stronie pokoju i widać na niej wyrzeźbione w drewnie wzory roślinne. Cały pokój można nazwać czystym, co zawdzięcza służbie, która zdaje się czyścić nawet najmniejsze zabrudzenie pozostawione przez młodego szlachcica.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Posiadłość Wabanakich   Wto 5 Sie 2014 - 7:46

Ciepłe promyki słońca muskały twarz Ahita. Usłyszał przytłumiony głos:
-...sama. Wabanaki-sama. Proszę, obudź się. - powiedziała młoda służąca. Dwudziestoletnia dziewczyna ubrana była w ciemne, lekko podniszczone kimono. Jej twarz była bardzo jasna i osoba nieznająca jej mogłaby uznac, że jest ciągle blada. Miała rozpuszczone włosy sięgające za łopatki, a częśc kosmyków opadała jej na twarz. Mimo swojej pracy była wiecznie pogodna, tak też było teraz.
- Czas przygotowac się, dzisiaj jest rozpoczęcie roku w akademii. - powiedziała miłym i ciepłym głosem. - Kąpiel jest już gotowa, ubrania są w łaźni. - dodała i wyszła z jego pokoju.
Wabanakiemu oczy się jeszcze kleiły, ale musiał już wstawac jeśli nie chciał spóźnic się pierwszego dnia w szkole.


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ahito




Mistrz Gry : Kenjiro Sakurai

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
30/56  (30/56)

PisanieTemat: Re: Posiadłość Wabanakich   Wto 5 Sie 2014 - 8:17

Wszystko zaczęło się, jak każdego dnia. Budzi się słysząc głos służącej. Chce poprosić o jeszcze 5 minut, ale tego nie robi, bo nie chce, aby dziewczyna się denerwowała. I wtedy usłyszał to zdanie. To już dzisiaj! Pomimo klejących się oczu Ahito dosłownie wyskoczył z łóżka i pobiegł do łaźni. Przed zmienieniem pomieszczenia rzucił do służącej szybkie -Dzięki!- i uśmiechnął się. Może była służącą, ale teraz nie było czasu na dbanie o odpowiednią formę. Po kąpieli i ubraniu się uzupełnił zawartość kieszeni. Jednak zanim włożył do kieszeni lalkę powiedział szeptem:-Szzkoda, że tego nie widzisz, siostro.- wytarł łzę zanim ta wypłynęła mu z oka i wyruszył do akademii.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Posiadłość Wabanakich   Wto 5 Sie 2014 - 10:30

Gdy Ahito przybył do tej posiadłości dziewczyna nie była zaskoczona jego luźnymi wypowiedziami - w końcu był jeszcze dzieckiem. Owa osoba nazywała się Hizume i głównie zajmowała się tylko młodym Wabanakim. Dotychczas okazała mu wiele życzliwości.
Służąca ulotniła się szybko więc prawdopodobnie nie usłyszała odpowiedzi chłopca. Ten popędził szybko do łaźni prawie wywracając się na jednym z zakrętów. Niemal upadł na kolana, ale odzyskał równowagę i kilka metrów dalej był już na miejscu. Hizume na miejscu pomogła mu się umyc oraz założyc mundur akademii. Oczywiście był szyty na miarę, jednak ze względu na budowę Ahita i tak lekko na nim wisiał. Potem skierowali się na dół, gdzie na chłopaka czekało już śniadanie przyrządzone przez prywatnego kucharza rodziny. Na stole znalazła się zupa miso oraz ryż z kawałkami kurczaka polane sosem.
Po śniadaniu przyszedł czas na udanie się do akademii. Wuj uznał, że młodzik nie będzie korzystał z lektyki, a będzie podróżował o własnych nogach. Uznał, że nie powinien przyzwyczaja się do wygód. Towarzyszyła mu Hizume, która miała pokazac mu drogę do akademii. Gdy dotarli pod wielkie schody dziewczyna przekazała mu pudełko z bento, życzyła powodzenia i udała się z powrotem do Głównego Pnącza.

[Piszemy tu---> http://bleach.iowoi.org/t302p210-gowny-budynek]


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Posiadłość Wabanakich   Sro 10 Wrz 2014 - 17:32

Po zejściu długimi schodami Ryuu pożegnał się ze swoim nowo poznanym kolegą i pobiegł w nieznanym kierunku, tłumacząc, że ma ważne sprawy do załatwienia.
W Głównym Pnączu panowała cisza. Duża posiadłość nie miała teraz wielu mieszkańców, a właściwie Ahito był jedyną osobą przebywającą tu na stałe. Niestety ostatnio liczebność jego rodu strasznie spadła, a w obliczu swego rodzaju rozłamu w rodzinie nie można było być optymista jeśli chodzi o powiększanie rodziny.
Hizume przywitała młodzika i zaprowadziła do jadalni, gdzie czekał na niego obiad w postaci tempury wraz z ryżem oraz warzywami. Poinformowała go też, że jego wuj chciałby się z nim zobaczyć jeszcze tego popołudnia. Oprócz tego nie miał żadnych planów i mógł spędzić resztę dnia jak tylko sobie życzył.


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ahito




Mistrz Gry : Kenjiro Sakurai

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
30/56  (30/56)

PisanieTemat: Re: Posiadłość Wabanakich   Czw 11 Wrz 2014 - 17:48

Kiedy Hoshino odchodził, Ahito odprowadzał go wzrokiem. Nie mógł powstrzymać szczęśliwych myśli. Pomimo beznadziejnej walki i obecności Fumiakiego w klasie, 12-latek cieszył się, że znalazł w akademii chociaż jedną osobę, z którą może porozmawiać. Do tego czuł, że będzie potrzebował takiej osoby w ciągu kilku najbliższych tygodni, jeśli nie miesięcy.

Całą drogę do Głównego Pnącza rozmyślał nad minionymi zajęciami. Miał szczerą nadzieję, że następne dni będą trochę mniej upokarzające dla młodego szlachcica i szczodrzejsze w pomyślne wydarzenia. W końcu życie nie jest ciągiem lekcji przypominającym o tym, że nie żyje się w baśni, prawda? Przed wejściem do rezydencji zdał sobie z czegoś sprawę. Mianowicie, jeżeli jego brat zapisał się do akademii, to prawdopodobnie zamieszka teraz w Seireitei. Niesamowite, jak szybko dobry humor może kogoś opuścić...

Mimo niezbyt pozytywnej wizji spędzenia następnych kilku lat w tym samym budynku, co starszy brat, młody Wabanaki wszedł do budynku. Wszystkie złe myśli nagle zniknęły, kiedy wszedł do jadalni. Widok ciepłego jedzenia zadziałał zadziwiająco na poobijany organizm. W ciągu kilku sekund czarnowłosy znalazł się przy stole i wchłaniał posiłek. Informację o spotkaniu z wujem przyjął, lecz nie rozmyślał nad nią zbytnio. Zmieniło się to po skończeniu posiłku. Pewnie Stryj chce powiedzieć mi o tym, że Fumiaki się wprowadza.

Miał jednak zamiar skorzystać z czasu, jaki mu pozostał i nie przejmować się niczym innym niż sobą. Byłoby to niezłą odmianą w stosunku do ciągłego strachu o wizerunek swojej osoby i rodu Wabanakich, jaki prezentuje swoją postawą. Dość szybko podjął decyzję dotyczącą przyszłych zajęć. Miał zamiar spędzić następne pół godziny czytając notatki. Przy okazji poprosił Hizume o poinformowanie go, kiedy minie 30 minut.

Jeśli zostanie mu wystarczająco dużo czasu, Ahito miał zamiar potrenować jeszcze kuragari, tak aby wyłądować emocje po tym, jakże ekscytującym dniu. Ów trening polegał na ciągłym wykonywaniu zaklęcia w wyznaczonym do tego miejscu. Młodzian uwielbiał używać magii. Kiedy wymawiał inkantacje albo czuł wypływające mu z rąk reiatsu, nie liczyło się nic poza jego celem i jego umiejętnościami.

Zakończył ćwiczyć, gdy tylko wiedział, że wypada mu spotkać się ze stryjem w ciągu następnych czterdziestu minut. Ten czas poświęcił na przebranie się w luźniejsze ubrania i ogólne ogarnięcie swojego wyglądu. Po zrobieniu tych czynności, chłopak od razu poszedł spotkać się z głową swojego rodu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Posiadłość Wabanakich   Pią 12 Wrz 2014 - 18:36

Ahito zjadł posiłek w spokoju odpoczywając od tylu zajęć dzisiejszego dnia. Pierwszy dzień w akademii przyniósł dotychczas jedną wielką niespodziankę. Niestety dla młodzika był nią Fumiaki. To mogło mu bardzo uprzykrzyć życie, szczególnie jeśli brat będzie miał się wprowadzić do głównego pnącza.
Chłopak mógł teraz w spokoju przejrzeć swoje notatki. W ogólnym rozrachunku nie wyszły one tragicznie i mógł wyłowić z nich wiele cennych informacji. Było ich jednak na tyle dużo, że zdążył przeczytać nieco ponad połowę, gdy Hizume poinformowała go o upływie czasu. Odłożył notatnik i wyszedł na zewnątrz. Znajdowało się tam wyznaczone miejsce do ćwiczeń. Było na tyle duże, by Wabanaki mógł swobodnie ćwiczyć co tylko zapragnie. Zaklęcie Kuragari opanował już wcześniej, lecz uznał, że dobrze byłoby je jeszcze przećwiczyć.
Ustawił na jednym końcu mały palik drewna i z drugiego końca strzelał hadou. Samo wykonanie kidou było dla niego bardzo proste, miał jednak spore problemy z celowaniem. Prawdopodobnie po kilku podobnych treningach będzie w stanie rzucać zaklęcie bez problemu.
Następnie przyszedł czas na spotkanie z wujem. Wszedł do głównej sali gdzie głowa rodu miała w zwyczaju przyjmować gości. Eiji wyglądał na bardzo przygnębionego, a także zaspanego i zmęczonego. Ucieszył się na widok swojego bratanka, przywitał go ciepło i przeszedł do rzeczy.
-Niestety nie mam dobrych wieści i prawdę mówiąc wolałbym nie mówić Ci o tym teraz. Sytuacja jest jednak bardzo niepewna i w obliczu niedawnych wydarzeń nie mogę ryzykować. - rozpoczął tajemniczo stryj. - Twój ojciec się zbuntował. Odciął nas od wszelkich funduszy i nie odpowiada na wezwania. Kompletnie bezmyślne zachowanie... przecież i tak Fumiaki jest następcą. Jednak ze względu na jego możliwe powiązania... Nie... - wyraźnie się zawahał. Widać było jak nie wie co ma teraz począć. Musiała to być dla niego naprawdę trudna sytuacja. Ahito nigdy nie widział wujka w takim stanie. - I tak masz dostatecznie na głowie, nie mogę Cię obarczać tak wieloma rzeczami. Chciałem tylko Ci powiedzieć, że powinieneś się mieć na baczności. Nie wiadomo co może się teraz wydarzyć.


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ahito




Mistrz Gry : Kenjiro Sakurai

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
30/56  (30/56)

PisanieTemat: Re: Posiadłość Wabanakich   Pią 12 Wrz 2014 - 19:26

Kiedy usłyszał miłe słowa i ciepły ton z jakimi przywitał go Stryj, Ahito poczuł ulgę. Może jednak chciał po prostu z nim porozmawiać o pierwszym dniu w szkole? Na jego nieszczęście nie wiedział, w jak wielkim błędzie się znajduje. Wiadomość, jaką najstarszy Wabanki miał do przekazania była o wiele gorsza od czegokolwiek, co 12-latek mógł przewidzieć. Jego własny ojciec... ten, który nauczał go o lojalności wobec starszego brata... zdradził swojego bliźniaka. To był cios o wiele gorszy od tych, które przyjął na lekcji Inahary-sensei. Jednak było w tym coś dziwnego. Ubito był porywczy i przesadnie ambitny, ale nie głupi. Nawet taka osoba, jak on nie zrobiłaby czegoś takiego. Chyba, że miałaby jakiś plan. W głowie czarnowłosego pojawiła się myśl, której obecność była bardzo niechciana. Osobą, która złapała go tamtej nocy był nauczyciel Fumiakiego, co znaczy, że najprawdopodobniej sam Fumiaki był w to zamieszany. A jeśli tak było to wszystko sprowadzało się wtedy do Ubito Wabankiego. Chłopak poczuł napływające mu do oczu łzy.
-S-s-stryjku, czy to wszystko ma coś wspólnego z Etsuke?- Zadał pytanie chociaż nie chciał znać odpowiedzi. Pomimo tego, co mówiła mu większość mózgu, młodzik ciągle powtarzał sobie w głowie jedno zdanie. Przecież jesteśmy rodziną, nawet oni nie mogliby tego zrobić. Przecież jesteśmy rodziną...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Posiadłość Wabanakich   Sob 13 Wrz 2014 - 19:25

Na dworze zapadał zmrok, który wdzierał się do pomieszczenia przez rozsunięte drzwi. W sporym pomieszczeniu rozmieszczonych było kilka świec, które nadawały mu specyficzny, bardzo smutny nastrój, który odbijał się na obu Wabanakich. Stryj błądził wzrokiem po sali, choć Ahito'wi zdawało się, że był myślami daleko stąd. Nie wiedział co mógł sobie teraz mysleć, lecz mógł się domyślać, że spoczywa na nim ogromny ciężar. Problemy z którymi się teraz zmaga nie są trudne, to coś co znacząco wykracza poza skalę znaną dwunastolatkowi.
Eiji chwycił fajkę, która leżała na stoliku obok, i zapalił ją. Wyraźnie zwlekał z odpowiedzią, lecz wraz z kolejnym zaciągnięciem się przyszła odpowiedź na pytanie chłopaka.
- Być może... nie wiem. Jednak to co się stało na pewno zapoczątkowało te straszne rzeczy. - wuj wstał i podszedł do rozsuniętych drzwi.
- Powinieneś iść spać, odpocząć. Ja... ja postaram się wszystkim zająć. Gdybyś potrzebował jakiejś pomocy, mam tu na myśli dodatkowe lekcje i tego typu rzeczy, od razu daj mi znać a wszystko załatwię.


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ahito




Mistrz Gry : Kenjiro Sakurai

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
30/56  (30/56)

PisanieTemat: Re: Posiadłość Wabanakich   Nie 14 Wrz 2014 - 9:50

Odpowiedź wuja przyniosła mu minimalną ulgę. Może po prostu zachowywał się, jak paranoik? Może wszystko rozstrzygnie się pokojowo i wszyscy będziemy się z tego kiedyś śmiać? Jednak część umysłu od razu mu odpowiedziała: Dobrze wiesz, że tak nie będzie. Pomimo chęci zostania i wypytania Eijiego o wszystkie szczegóły, Ahito poczuł, że będzie lepiej, jeśli posłucha mężczyzny. Wykonał dość formalny ukłon pożegnalny. Zanim opuścił pomieszczenie, wpadł na dość mało prawdopodobny plan.
-Spotkałem dzisiaj pewnego chłopaka z Hoshinich.-Powiedział nie patrząc w stronę głowy rodziny.- Całkiem dobrze się dogadywaliśmy. Może jego rodzina mogłaby nam w jakiś sposób pomóc?- Jeszcze raz spojrzał na stryja. Zawsze uśmiechnięty i lekkoduszny shinigami wyglądał ponuro.Czemu świat nie działa, jak w bajkach? czemu ten dobry i miły nie może wieść spokojnego życia, a zły i zawistny-starać się poprawić? Zostawała jednak mała iskierka nadziei. Jeszcze wszystko się nie skończyło. Jeszcze dobro może zwyciężyć nad złem i wszyscy mogą żyć długo i szczęśliwie... prawda?
Nie wiedział, ile czasu szedł do swojego pokoju- po prostu się tam znalazł. Jedyne o czym myślał to potrzeba zajęcia czymś myśli. Przypomniał sobie o niedoczytanych notatkach. Kiedy tylko je znalazł, zaczął lekturę. Uczył się aż do momentu, w którym poczuł senność. Wtedy też zajął się wieczorną toaletą i poszedł spać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Posiadłość Wabanakich   Nie 14 Wrz 2014 - 13:20

Eiji nie zadał sobie nawet trudu by spojrzeć na bratanka. Nakazał tylko mu pójście na górę. Widocznie nie uważał proszenie kogoś o pomoc za dobry pomysł. Albo po prostu miał już swój własny plan działania. Sam Ahito nie wiedział też czy jego ród ma jakichkolwiek sprzymierzeńców, lecz była to kolejna z możliwości przez którą stryj zignorował jego pytanie. Tak czy inaczej nie miał już czego szukać w sali audiencyjnej. Wuj wyszedł do ogrodu i zasunął za sobą drzwi i nie zostało mu nic innego jak udać się na górę.
Wabanaki spróbował przysiąść do lektury notatek. Jednak ze względu na wcześniejszą rozmowę oraz dopadającą go senność, ledwo był w stanie przeczytać kilka zdań. Gdy położył się na swojej macie nawet nie wiedział kiedy zasnął. We śnie widział krew, wiele krwi. Jej obrazy przeplatały się wraz z chwilą napaści na niego i Etsuke. Ahito miotał się i nawet przebudził się cały zlany potem, lecz sen i tak powrócił.
Gdy został obudzony przez Hizume miał wrażenie jakby w ogóle nie wypoczął. Z trudem mógł wstać i wziąć kąpiel. Tego dnia już sam szedł do szkoły, bo znał już drogę. Podświadomie czuł niemałą ekscytację ze względu na pierwsze lekcje kidou w akademii. Do tego czasu musiał wziąć się w garść jeśli chciał się dobrze zaprezentować.


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ahito




Mistrz Gry : Kenjiro Sakurai

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
30/56  (30/56)

PisanieTemat: Re: Posiadłość Wabanakich   Pon 15 Wrz 2014 - 18:46

To wszystko przerastało Ahita. Najlepiej było to widać po jego śnie. Chaotyczny i nieprzyjemny. Doskonale opisywało to też jego myśli. Przez całą drogę do budynku akademii starał się odpowiedzieć na jedno pytanie Dlaczego?. Na jego nieszczęście nie mógł znaleźć ani jednego powodu dla tylu nieszczęść, które spotkały jego rodzinę. Pozbierał się mentalnie dopiero przed wejściem do szkoły. Wtedy też postawił sobie pewien cel. Było nim pokazanie bratu, że zachowanie ojca nie sprawi, że chłopak pogorszy się w nauce. Jednak im dłużej nad tym myślał, wcale nie chodziło o Fumiakiego, a o samego 12-latka. Ostatnim, co postanowił przed zajęciami było... pójście do przeznaczonego do lekcji kidou miejsca, by się nie spóźnić. Kiedy już się tam znalazł, zaczął szukać wzrokiem Hoshino. Po prostu potrzebował spotkać kogoś, kto nie przejmowałby się sytuacją Wabanakich i z kim mógłby normalnie porozmawiać i zapomnieć o problemach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Posiadłość Wabanakich   Pon 15 Wrz 2014 - 20:13

Na korytarzu nie znalazł Hoshino. Nie musiał się jednak martwić o jego ewentualną nieobecność, do lekcji zostało jeszcze kilka minut. W tym czasie Ahito mógł zobaczyć swojego brata, który stał z dala od innych. Wyglądał na bardzo wkurzonego, ale i zamyślonego. Gdyby to była scena z jego domu, to Wabanaki prawdopodobnie niczym by się nie przejął, sytuacja ta jednak była bardzo odmienna od tego co widział wczoraj. Poprzedniego dnia jego brat był rozweselony i żartował z kilkoma szlachcicami, zdawał się niczym nie przejmować. Czyżby i on teraz dowiedział się o sytuacji w jego rodzinie? W takiej sytuacji chyba powinien być zadowolony, a nie zdenerwowany.
Chwilę później przybył Ryuu, a zaraz po nim sensei Kuronomatsuki przez co nie mieli czasu na nic więcej poza przywitaniem.
Spoiler:
 
Uczniowie chyba dostali nauczkę, gdy wczorajszego dnia kilku z nich się spóźniło. Tego dnia wszyscy pojawili się na czas. Nauczyciel jawił się jako miły, choć trochę nieobecny duchem shinigami. Trwało to tylko kilka minut - widocznie potrzebował chwili na rozbudzenie i wprawienie się w rytm lekcji. Zrobił krótkie wprowadzenie do przedmiotu oraz podarował każdemu podręcznik. Wyjaśnił, że każde z zajęć z nim będą właściwie traktować o tym samym, a rozdrobnienie na planie jest tylko formalnością. Ahito mógł uznać wstęp za bardzo nudny, bo sensei opowiadał o podstawach reiatsu, jego przepływie i kontrolowaniu. Były to podstawy o których nauczał już go stryj. Dużym plusem była stosunkowa mała ilość notatek, bowiem więcej korzystali z ilustracji zamieszczonych w książkach.
Następnie przyszła kolej na przerwę i kolejną lekcje. Kuronomatsuki uznał, że dość już wstępów i warto zobaczyć co nowy narybek akademii jest w stanie zdziałać za pomocą magii demonicznej. Nakazał dobrać się w pary, po czym mieli przećwiczyć jedno z bakudou. Zaklęciem tym było Sai. Nauczyciel uprzednio poprosił jednego ze studentów by wziął udział w pokazie. Jeden ruch, inkantacja i było po wszystkim - student miał związane z tyłu ręce. Teraz przyszła kolej na cała resztę klasy.


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ahito




Mistrz Gry : Kenjiro Sakurai

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
30/56  (30/56)

PisanieTemat: Re: Posiadłość Wabanakich   Czw 18 Wrz 2014 - 20:05

Zachowanie Fumiakiego było co najmniej dziwne. Czy jedna z osób, które celowo spowodowały problemy rodzinne nie powinna być szczęśliwa? A jednak, starszy brat 12-latka nie wyglądał na osobę, która tryumfowała. Wyglądał raczej na zakłopotanego. Było to dziwne do tego stopnia, że najmłodszy Wabanaki prawie podszedł do brata. Jednak uniemożliwiło mu to przyjście nauczyciela.

Kuronomatsuki-sensei mógł być najlepszym nauczycielem, jakiego Ahito poznał w akademii. Nie tylko był on miły, ale i miał ludzkie podejście do swojego przedmiotu. Pierwsze zajęcia nie należały do najbardziej interesujących, więc młodzian spędził ją na robieniu pobieżnych notatek i zastanawianiu się nad wszystkim, co dzieje się wokół niego. Głównym motywem jego pytań było Dlaczego?. Nie zabrakło jednak pytań Od kiedy? i Kto?

Po przerwie, którą Ahito spędził samotnie, nadeszła kolej na praktykę. Wabanaki cieszył się, że nie zaczyna od jakiegoś bardziej zaawansowanego kidou, bo takie wymagały o wiele większego skupienia. Jednak zaklęcie pierwszego poziomu nie powinno pójść mu źle. Kiedy miał znaleźć partnera do treningów, pierwszym kto przyszedł mu do głowy był Ryuu i to jego postarał się znaleźć. W momencie, kiedy już znalazł sobie parę, młody szlachcic wykonał bakudou. Starał się odwzorować każdy ruch nauczyciela i powtórzyć inkantację w sposób, jak najbardziej podobny do słów Kuronomatsuki-sensei'a.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Posiadłość Wabanakich   Nie 21 Wrz 2014 - 10:59

Ryuu z chęcią przyłączył się do Ahita i pozwolił mu jako pierwszemu wykonywać ich zadanie. Pewnie byłby spokojny, bo znał już kilka zaklęć i to takich trochę bardziej skomplikowanych niż sai, ale dziś czuł się jednak strasznie skołowany i zdołowany. Ciężko mu było się skupić nawet na wykładzie. Przystąpił jednak do bakudou robiąc wszystko co w jego mocy, by wyszło poprawnie. Wyciągnął przed siebie prawą rękę, skupił się i wypowiedział słowa inkantacji. Czuł jak przepływa przez niego energia i ucieka przez dwa palce prawicy. Niewidzialne rei zmuszało Hoshino do unieruchomienia rąk z tyłu. W momencie kiedy jego ręce wędrowały do tyłu Wabanaki stracił koncentrację i zaklęcie zostało przerwane.
Sensei zauważył tą próbę i pochwalił chłopca. Wydawać by się mogło, że zaklęcie jest bardzo proste, lecz tylko jedna osoba zdołała je wykonać. Był to ukarany na pierwszej lekcji białowłosy chłopak. Nishikori Daiki bardzo szybko stał się rozpoznawalny i mówiło się, że jest jednym z geniuszy kidou. Mogło być w tym sporo prawdy skoro jako jedyny wykonał zaklęcie już przy pierwszej próbie.
Teraz przyszła kolej na Ryuu. Widać było, że się starał, ale pomimo lekkiego nacisku na dłonie Ahito nie uświadczył żadnych skutków sai. Nadszedł czas na następną próbę Wabanaki'ego.


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ahito




Mistrz Gry : Kenjiro Sakurai

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
30/56  (30/56)

PisanieTemat: Re: Posiadłość Wabanakich   Wto 23 Wrz 2014 - 21:24

Przepływająca przez ciało energia sprawiła, że Ahito na chwilę zapomniał o swoich problemach. Uwielbiał korzystać z kidou. Kiedy to robił, nie liczyła się jego budowa, miejsce w rodzinie, czy problemy życia codziennego. Jedyną istotną rzeczą była mijająca chwila. Widząc efekty swojego zaklęcia, Wabanaki nie mógł się powstrzymać od porównania tej sytuacji ze sparingami. Niestety, za szybko spoczął na laurach i bakudou przestało działać jeszcze przed jego zakończeniem. Mimo tego był dość dumny z wyniku. Sai mogło być zaklęciem pierwszego poziomu, ale i tak opanowanie go przy pierwszym podejściu wydawało się być czarnowłosemu niemożliwe. To stwierdzenie zostało szybko zanegowane przez białowłosego geniusza. Najwidoczniej 12-latek nigdy nie może być w czymkolwiek najlepszy. Nie było to jednak tak złe. dzięki temu, że w klasie jest ktoś o większym talencie, Ahito ma szanse przejść przez akademię bez zbędnej uwagi i ewentualnych uwag do jego sytuacji.
Wreszcie nadeszła kolej na Hoshino. Pomimo starań starszego kolegi, zaklęcie nie działało. Wabanaki współczuł Ryuu. Chciał już poradzić mu coś, gdy nauczyciel zarządził ponowną zmianę ról. Ahito postępował, jak wcześniej. Jednak tym razem starał się nie myśleć o niczym innym, niż poprawne wykonanie bakudou.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Posiadłość Wabanakich   Sob 27 Wrz 2014 - 12:57

Ryuu wydawał się niewzruszony swoją postawą. Może wiedział o swoich słabościach i traktował to jako zabawę, albo po prostu nie przykładał wielkiej wagi do kidou. Tak czy inaczej  przyszła kolej na zamianę. Nauczyciel nie musiał jej sygnalizować, po prostu gdy jedna osoba z pary zakończyła próbę, druga zaczynała kolejną. Sensei Kuronomatsuki wydawał się zamyślony, gdy przechadzał się po salce poprawiając uczniów. Problemy był różnorakie: niektórzy niezbyt wyraźnie wypowiadali inkantację, inni robili to zbyt cicho, a część źle wykonywała ruch ręką.
Kolejna próba Ahita była znacznie lepsza. Oczyścił swój umysł i poprawnie wykonał sai. Hoshino mimowolnie jęknął z bólu, co zasygnalizowało chłopcu, by zakończył zaklęcie. Za partnerem stał nauczyciel, który pochwalił czarnowłosego za jego zaklęcie. Napomknął też coś o tym, by Ryuu zachował trochę godności i nie krzywił się przy tak słabym zaklęciu.
Kolejne próby przebiegały dość szybko i sprawnie, a przynajmniej te w wykonaniu młodszego szlachcica. Z każdą kolejną próbą czuł się coraz pewniej i wykonanie sai przychodziło łatwiej. Tego samego nie można było powiedzieć o okularniku. Jego próby były dość mizerne i jedyne co udało mu się osiągnąć to zmuszenie Wabanakiego do lekkiego wychylenia rąk za siebie.
Po kilkunastu minutach lekcja się zakończyła, a  Kuronomatsuki przywołał do siebie Ahita, Nishikori'ego, dziewczynę która wygrała z nim wczorajszego dnia, która nazywała się Hokama Rin, oraz trzech innych szlachciców, nieznanych jak na razie chłopakowi.
- Każde z was nieźle sobie dzisiaj poradziło. -pochwalił i dalej kontynuował - Jak co roku, prowadził będę zajęcia dla bardziej zaawansowanych i nie ukrywam, że chciałbym was wszystkich tam zobaczyć.
Następne zajęcia miałby być mordęgą dla Ahita, głośno zapowiadaną przez Ryuu. Nauczycielka była ponoć strasznie wymagająca i nie tolerowała żadnych błędów. Podczas pierwszych minut okazało się, że większość z tego co mówił przyjaciel o sensei Sekine było prawdą.
Spoiler:
 
Na lekcji zajęli się od razu nauką poprawnej postawy oraz odpowiedniego trzymania oręża. Ahito doświadczył dużej drobiazgowości kobiety, gdy ta zwracała mu uwagę nawet na to, że trzyma bokken o centymetr lub dwa za nisko. Oberwało mu się też za zbyt sztywną postawę do walki i za wysoko osadzony środek ciężkości. Trzeba jednak przyznać, że nie było wyjątków i Ahito był jednym z wielu pouczanych.
Dwie godziny minęły jak z bicza strzelił. Czarnowłosy był tak skupiony na poprawianiu błędów, że nawet tego nie zauważył. Na szczęście na razie udało mu się uniknąć jakiejkolwiek walki i miał już wolne.

[Robimy dwutygodniowy TS. Opisz co robiłeś, na czym starałeś się najbardziej skupić. Im lepiej to zrobisz tym większa masz szansę, że wpadną Ci jakieś dodatkowe punkty. Dodaj sobie też Sai do znanych zaklęć.]


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ahito




Mistrz Gry : Kenjiro Sakurai

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
30/56  (30/56)

PisanieTemat: Re: Posiadłość Wabanakich   Pią 3 Paź 2014 - 20:07

Ostatnie dni tygodnia roboczego wyglądały właściwie tak samo. Pobudka, typowe, czynności poranne, szkoła, obiad, ewentualna nauka, obiad, kąpiel, sen, pobudka, itd. Jednak Ahito całkowicie inaczej spędził oba weekendy. W pierwszą sobotę medytował. Robił to w sali treningowej, ponieważ nie musiał tam obawiać się osób mu przeszkadzających. Niedziela była dniem odpoczynku. W tym dniu spotkał się z Kawasanami'mi. Jako że mieli mnóstwo czasu do nadrobienia, Ahito nie mógł zrobić niczego więcej. Następny tydzień minął, jak poprzedni. Jednak z jedną zmianą. Mianowicie po powrocie z zajęć w środę, Wabanaki zamiast uczyć się z zajęć teoretycznych, ćwiczył walkę z bronią. Robił to w dość ścisły sposób, starając się być dla siebie tak surowym, jaka jest nauczycielka od tego przedmiotu w akademii. Dodatkowo, kiedy popełnił większy błąd (upuścił broń lub wykonał niecelne cięcie), karał siebie pięcioma pompkami i dziesięcioma przysiadami. Tak bardzo spodobał mu się ten system, że tak samo spędził czwartek. Następną sobotę spędził na dwóch zajęciach. Pierwszym z nich było ćiwczenie Sai z Nanaki. Natomiast drugą połowę dnia chłopak spędził na medytacji. Zmienił jednak swój zwyczaj i przed właściwą medytacją, czarnowłosy przeczytał o tej czynności fragment jakiejś, znalezionej w bibliotece, książki. W końcu nadeszła niedziela. Młody szlachcic spędził ją na ćwiczeniu kontroli reiatsu. Po ówczesnym przeczytaniu odpowiedniego fragmentu tej samej książki, która dzień wcześniej pomogła mu w medytacji, Ahito przeszedł do właściwego treningu. Polegał on na wyzwalaniu energii z określonych miejsc. Robił to do momentu poważniejszego zmęczenia, po czym poszedł spać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Posiadłość Wabanakich   Sob 11 Paź 2014 - 11:40

Nauka przedmiotów teoretycznych szła im dośc powoli. Głównym powodem był Zori. Przywiązywał wagę do najdrobniejszych szczegółów i przekazywał im całą tą wiedzę. Ciężko było stwierdzic, czy wiele z tych ciekawostek mogło im się przydac. Nie można było jednak powiedziec, że uczyli się tylko nieprzydatnych kruczków prawnych. Ahito wiele dowiedział się o zachowaniu hollow i ich hierarchii. OKazuje się bowiem, że jest ich kilka typów i zdecydowanie różnią się siłą i umiejętnościami. Wabanaki z sporą łatwością przyswajał sobie kolejne informacje. Z czasem nauczył się już robi porządne notatki i po ich przeczytaniu w domu mógł ze spokojem oczekiwac kolejnych zajęc nie martwiąc się o ewentualne niespodziewane testy.
Zgoła inaczej wyglądały dla młodzika zajęcia praktyczne. Odstawał fizycznie niemal od każdego ze studentów i musiał próbowac nadrabiac techniką, której , niestety dla niego, również mu brakowało. Nie poddawał się jednak i cały czas walczył. Inahara zwykł przynajmniej raz w tygodniu organizowac sparingi. Jednak dotychczas Ahitowi nie udało się zaprezentowac z dobrej strony. Sensei Sekine powstrzymywała się na razie od jakichkolwiek walk, gdyż uważała, że takie niedojdy jak oni nie nadają się do żadnej walki. Jej zdaniem nie potrafili jeszcze nawet odpowiednio trzymac miecza i przybrac pozycji bojowej, więc nadal je cwiczyli na zmianę z cięciami i ciosami.
W trakcie lekcji kidou udało mu się nauczyc doładowywania się reiatsu, dzięki czemu mógł przez chwilę wzmocnic się fizycznie. Poznał też kilka nowych zaklęc, szczególnie poodczas zajęc dodatkowych. Okazało się, że dwoje szlachciców znalazło się tam przez pomyłkę i sensei nakazał im opuszczenie zajęc. Zapewne musieli już zna sai i nieźle im poszło, lecz gdy przyszło do poważniejszych zaklęc nie potrafili niemal nic. Ahito natomiast przodował w kidou wraz z Nishikorim.
Spotkanie z Kawasanamim trwało ponad pół dnia. Chłopcy włóczyli się po ogrodzie Wabanakich śmiejąc się, bawiąc o rozmawiając o nauce Ahita. Młodszy Kiba był bardzo zafascynowany tematem i podziwiał starszego kolegę. Sam mówił o tym, że jeżeli uzyska zgodę ojca to w następnym roku również będzie się uczył w Akademi Shino.
Sytuacja rodzinna niewiele się zmieniła. Nadal było czuc spore zdenerwowanie u wuja, jednak nie dostał od niego żadnych nowych informacji. Brat zdawał się go ignorowac, lecz nadal sprawiał wrażenie odrobinę nieobecnego i przejętego czymś ważnym.

~~~~~~

Po dzisiejszych zajęciach przyszedł czas na dodatkowe zajęcia z kidou. Kuronomatsuki mówił, że będą uczyc się już bardziej skomplikowanego zaklęcia, a przynajmniej trudniejszego dla początkujących. Tymczasem Wabanaki miał jeszcze dziesięc minut przerwy.


[+1 kontrola rei, Dodaj sobie do zaklęc: Housenka Houka, byakurai i goshin. Uzupełnij hp]


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ahito




Mistrz Gry : Kenjiro Sakurai

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
30/56  (30/56)

PisanieTemat: Re: Posiadłość Wabanakich   Sob 18 Paź 2014 - 20:25

Ahito miał tego dość. Ta niepewność, o co chodzi jego ojcu i bratu go zabijała. Wabanaki już wstawał, żeby znaleźć Fumiakiego i wszystko wyjaśnić, gdy... zrezygnował. W końcu jego tępy brat nic mu nie powie lub zwyzywa. WCALE nie chodziło o to, że bał się odpowiedzi i nie chciał spóźnić się na dodatkowe zajęcia. Przecież ma już 12 lat i nie przejmuje się takimi sprawami! Wtedy wpadł na kolejny pomysł. Mógłby podejść do Nishikoriego i zapoznać się z nim. Kto wie, może udałoby im się zaprzyjaźnić? Jednak to też nie wypaliło. Młody szlachcic był zbyt nieśmiały i bał się ośmieszenia. W ten sposób stracił całe 10 minut, które zamiast spędzić na czymkolwiek produktywnym, zmarnował na robienie planów i usprawiedliwianie się, czemu ich nie wykona.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Posiadłość Wabanakich   Nie 19 Paź 2014 - 10:58

Ahito z tego całego wahania się zaczął się lekko trząść, jakby kończące się lato zmieniło się w chłodną i wietrzną jesień. Aż się wzdrygnął gdy korytarzem przemknął podmuch wiatru. Na jego szczęście przerwa miała się już ku końcowi i nadciągał już sensei Kuronomatsuki. Wszedł do sali po czym obwieścił czwórce podopiecznych, że dzisiejsze zajęcia odbędą się na świeżym powietrzu. Wyszli przez rozsunięte drzwi, a nauczyciel rozpoczął już swoją kolejną myśl.
- Wielu uczniów, ale i shinigamich nie docenia potęgi kidou jak i samego reiatsu. Mogą pozwolić wam wygrać wiele starć, zaskoczyć przeciwnika, albo go unieszkodliwić. Wszystko zależy od waszej kreatywności! No i oczywiście od poziomu mocy, który każdy z was posiada. - mówił uradowany i podekscytowany sensei. - Nawet potencjalnie słabym, niskopoziomowym zaklęciem można spowodować duże szkody, jeśli umie się go sprawnie użyć. Dziś zajmiemy się zaklęciem, które wymaga od was idealnej kontroli. - znaleźli się już na placu gdzie znajdowało się kilka tarcz i kukieł imitujących przeciwnika. Nishikori wyglądał na całkiem znudzonego gadaniem shinigami, za to Rin i szlachcic byli zaciekawieni tym co ma im on do przekazania.
Kuronomatsuki wykonał kilka gestów rękoma i zaraz pojawił się mały, ciemny obłok nad jedną z tarcz. Z chmurki zaczął padać całkiem pokaźny deszcz kwasu.
- Jest to hadou numer 8 -Sando. Wymaga od was nie tylko wytworzenia chmury jak i kwasu, ale także kontroli tego skupiska rei, tak by nie rozleciało się nagle, a znajdowało się tam gdzie tego oczekujecie. Zapraszającym gestem dał im znak, że mogą teraz spróbować rozpocząć swoje próby.


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ahito




Mistrz Gry : Kenjiro Sakurai

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
30/56  (30/56)

PisanieTemat: Re: Posiadłość Wabanakich   Nie 19 Paź 2014 - 13:28

Już sama świadomość, że zaklęcie, którego Ahito się dzisiaj nauczy będzie bardziej zaawansowane sprawiła, że młodzian był podekscytowany. Do tego wstęp nauczyciela spotęgował to uczucie do tego stopnia, że kiedy Kuronomatsuki-sensei pozwolił im zacząć trening z ust chłopaka wydobyło się ciche pisknięcie radości. Wabanaki podszedł do stanowiska.
Przed wykonaniem zaklęcia wziął trzy głębokie oddechy, tak aby pozbyć się radości, która mogłaby go rozproszyć i zepsuć zaklęcie. Następnie, wystawił rękę i powoli recytując inkantację, zaczął wysyłać energię i tworzyć z niej chmurę, która w wyobraźni młodzika wyglądała, jak ta stworzona przez nauczyciela. Robił to tak długo, aż chmura wyglądała zadowalająco, zaczynając ponownie za każdym razem, kiedy czuł, że traci nad nią kontrolę albo, że twór zaczyna zanikać. Kiedy już osiągnął satysfakcjonujący go efekt, przeszedł do drugiego kroku- kwasu. Pierwszym, co zrobił było wyobrażenie sobie skapującej na cel cieczy i tego, co powinno z nim się stać. Następnie, bardzo powoli i z maksymalnym skupienie, zaczął zmieniać chmurę w krople kwasu, a przynajmniej na to liczył młody szlachcic.
Po udanym wykonaniu Sando Ahito postanowił poczekać na ostatniego uczestnika zajęć albo, jeżeli to on nim był, na to, co zrobi sensei Kuronomatsuki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Posiadłość Wabanakich   Sob 25 Paź 2014 - 10:25

Po wypowiedzeniu inkantacji Ahito przesłał swe reiatsu w powietrze. Początkowo nic się nie działo, wyglądało to jakby po prostu wyrzucił energię do otoczenia. Szybko się jednak okazało, że chmura się pojawiła. Choć tak naprawdę twór ten nie zasługiwał na miano chmury, ani nawet obłoku. Przypominało to raczej dym fajkowy, który w dodatku był bardzo jasny. Było to kompletne przeciwieństwo tego co udało się stworzyć nauczycielowi. Ten jednak spojrzał na Wabanakiego z uznaniem. Widać było już dlaczego - szlachcic oraz Rin stworzyli jedynie małe obłoczki, które nie przypominały chmury, ale ludzki oddech w czasie mroźnych dni.
Daiki wyraźnie znudzony czekał, aż reszta skończy swoje próby. Wykonał energiczny ruch prawą ręką i wyglądało to zupełnie tak jakby chciał dosłownie 'wyrzucić' to reiatsu ze swojej dłoni. Nie wiadomym było czy robi to, by spotęgować ich wrażenie o jego dużych umiejętnościach, czy po prostu takie już wykształcił zachowanie. Niemniej jednak kilka metrów dalej pojawiła się czarna jak smoła chmura, z której padał deszcz kwasu. Wyglądała na jeszcze bardziej okazałą niż ta stworzona przez Kuronomatsukiego. Po wszystkim arogancki chłopak wyszedł oświadczając, że ma inne rzeczy do roboty.
- Jakie umiejętności! Ale cóż za arogancja. Mówię wam, może i wyróżnia się z tłumu, ale jego zachowanie kiedyś go zgubi i strasznie skończy. - słowa nauczyciela zabrzmiały strasznie poważnie. Nie pozostawało im nic jak tylko kontynuować próby.


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ahito




Mistrz Gry : Kenjiro Sakurai

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
30/56  (30/56)

PisanieTemat: Re: Posiadłość Wabanakich   Wto 28 Paź 2014 - 18:23

Ahitowi bardzo nie spodobało się zachowanie Daikiego. To właśnie przez takich, jak on rukończycy uznają szlachciców za nadętych snobów, którzy interesują się tylko sobą... Młodzian nie rozumiał też, jak można okazywać takie zaufanie w sobie. W końcu jako mieszkańcy Seireitei muszą bronić słabszych i biedniejszych, a podobni aroganckiemu uczniowi na pewno nie nadawali się do tego zadania. Może byłoby lepiej, gdyby Daiki i tacy, jak on nie zostawali przyjęci do Shino? Wabanaki ocknął się z rozmyślań, kiedy zdał sobie sprawę, że powinien wykonać kidou. To też uczynił, a przynajmniej spróbował. Resztę zajęć spędził na ciągłym trenowaniu sando albo, jeżeli Kuronomatsuki-sensei polecił coś nowego, na tym, co kazał zrobić nauczyciel.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Posiadłość Wabanakich   Czw 30 Paź 2014 - 16:35

Sensei nakazał im dalej kontynuować praktykę i prawie nie odzywał się już do końca zajęć. Musiało mu być ciężko z tak utalentowanym uczniem, ale zarazem tak egoistycznym i zadufanym.
Każda kolejna próba była coraz lepsza, lecz wszystkim daleko było do doskonałości. Raz wytworzył sporawy obłok, lecz natychmiastowo był rozrywany przez podmuchy wiatru. Inne chmury wydawały się całkiem zbite, ale wychodziły bardzo małe i ciężko było młodzikowi utrzymać takie skupisko energii. Reszcie szło całkiem podobnie, ale byli wyraźnie niezadowoleni z powolnych postępów.
Wychodząc Wabanakiego dopadło zmęczenie. Po całym dniu zajęć i treningów miał jedynie ochotę wziąć gorącą kąpiel i ułożyć się wygodnie w ogrodzie. Gdy zszedł ze schodów akademii dopadła go spora niespodzianka. Zauważył jednego ze starych sług ojca - Ichiro. Chłopak pamiętał go, był to stary, poczciwy mężczyzna, który zawsze był dla wszystkich miły. Teraz wydawał się wyraźnie przygnębiony. Przywitał się z chłopcem i przeszedł do sedna sprawy.
- Twój ojciec chłopcze wzywa Cię do siebie i pragnie byś stawił się w domu w ciągu najbliższych dwóch dni.


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ahito




Mistrz Gry : Kenjiro Sakurai

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
30/56  (30/56)

PisanieTemat: Re: Posiadłość Wabanakich   Czw 30 Paź 2014 - 18:47

W momencie zobaczenia służącego Ahito od razu zapomniało zmęczeniu i zaczął biec do mężczyzny. Zatrzymał go jednak wyraz twarzy starca. Sama wiadomość przeraziła młodzieńca.
-Ale... czemu?-usłyszał swój głos- Od kiedy uciekłem się nie odzywał, później się zbuntował, a teraz NAGLE zachowuje się jak ojciec? Nie! Ichiro, o co tu chodzi?!... Rozkazuję ci odpowiedzieć!!!- Razem z każdym słowem, Wabanaki był coraz bardziej zdenerwowany. Wściekłość nagle przerodziła się w rozpacz i młodzian poczuł zbierającą się w oczach wilgoć. Nie mogę... nie mogę płakać... przecież nic się nie stało! Jednak jakiekolwiek próby zatrzymania łez były bezcelowe. W końcu mógł się komuś zwierzyć. Przecież tak wierny i miły człowiek nic nie powie ojcu, prawda? Zanim Ichiro zdążył mu odpowiedzieć, chłopak uciekł. Nawet nie wiedział, kiedy ale znalazł się przed Głównym Pnączem. Dokładnie wiedział, co chce zrobić.
-Gdzie jest Pan Stryj?- zapytał się pierwszego napotkanego służącego. Nie interesowało go to, jak wygląda i, czy wypada mu spotkać się z głową rodu w takim stanie, ale to nie było istotne. Liczyło się tylko spotkanie z wujem. Musiał wiedzieć, co się stało... MUSIAŁ.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Posiadłość Wabanakich   Sro 5 Lis 2014 - 20:12

- Moją rolą było tylko przekazanie informacji - rzekł jakby z automatu. Był już wysłużonym służącym i wiedział jak się odpowiednio zachować. Był bardzo zachowawczy, starał się nie mieszać w żadne sprawy Wabanakich, bo wiedział, że jego los jest zależny od łaski ojca Ahito. - Mam tylko nadzieję, że uda się wam to wszystko naprawić - rzucił na odchodne Ichiro z nutą nadziei w głosie, pożegnawszy się uprzednio z młodzieńcem.
Ahito zaczął zalewać się łzami, każda kolejna powodowała u niego jeszcze większy ból. Ruszył z kopyta przed siebie nie zważając na inne dusze. Potrącił kilka osób i zdarzyło mu się usłyszeć nieprzyjemne epitety skierowane do niego. Ani śniło mu się jednak zatrzymywać. Biegł ile sił w nogach, wiatr rozwiewał mu kosmyki włosów po całej twarzy. Przez swoją nieuwagę i roztrzepanie nie zauważył nawet, że znalazł się w nieznanej mu części seireitei. Był na jakimś rynku, gdzie sklepikarze powoli pakowali swoje graty. Spędził dobrą godzinę na odnalezieniu drogi powrotnej do posiadłości.
Kiedy znalazł się w środku uspokoił się trochę, przez co zaczął na nowo odczuwać trudy dzisiejszego dnia. Zadyszany zadał pytanie jednemu ze służących, który niemal się przestraszył młodzika. Po kilku uwagach na temat niechlujnego stanu dostał swoją odpowiedź - jego stryj był w głównej sali.


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ahito




Mistrz Gry : Kenjiro Sakurai

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
30/56  (30/56)

PisanieTemat: Re: Posiadłość Wabanakich   Sob 8 Lis 2014 - 11:14

Nagle Ahito stracił cały zapał. Co jeśli jego stryj ma gości? Albo nie przyjmie go w takim stanie? Zdecydował się jednak na spotkanie z głową rodu. Nawet jeśli taki stan nie odpowiada szlachcicowi, to powinien podkreślić, z jak istotną informacją przychodzi młodzian. Dlatego też chłopiec od razu udał się do głównej sali. Kiedy znalazł się przed drzwiami do pomieszczenia, nawet się nie zatrzymał. W momencie przekroczenia progu, zaczął mówić.
-Stryju! Mój Pan Ojciec wysłał po mnie służącego i on powiedział mi, że mam przyjść do Domu i nie wiem, co zrobić i-i-i...- 12-latek przetarł ręką napływające mu do oczu łzy.-Powinienem tam iść?- To pytanie zadał, jakby przepraszającym za dość głośne zachowanie tonem. Co więcej, przypomniał sobie o tym, żę przywódca Wabanakich może mieć gości i rozejrzał się mając szczerą nadzieję, że w pomieszczeniu nie ma nikogo więcej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Posiadłość Wabanakich   Nie 9 Lis 2014 - 13:55

Wejście do pomieszczenia nie zrobiło na wuju wrażenia. Siedział na środku pokoju, wyglądało na to, że medytuje. Siedział niemal w bezruchu, a jego oddech był powolny, prawie niezauważalny. Szlachcic wybudził się jednak z transu zaraz po pytaniu chłopca.
- Same problemy z tym Twoim ojcem... Choć... - nie dokończył, sprawiał wrażenie jakby toczył wewnętrzną debatę w swojej głowie. - To może być całkiem dobry pomysł. Może Ubito poszedł wreszcie po rozum do głowy i chce to zakończyć. Dam Ci ludzi i jutro z rana możecie wyruszyć. - rzekł spokojnie stryj i uśmiechnął się, próbując dodać otuchy młodzikowi.


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ahito




Mistrz Gry : Kenjiro Sakurai

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
30/56  (30/56)

PisanieTemat: Re: Posiadłość Wabanakich   Nie 9 Lis 2014 - 14:31

Spokój wuja zdecydowanie poprawił Ahitowi nastrój. Faktycznie, młodzieniec miał małe wątpliwości dotyczące celu "zaproszenia", lecz uśmiech Eijiego wszystkie rozwiał. W końcu był głową rodziny! Musiał wiedzieć, co robić!
-Dziękuję, Stryjku.- Chłopak nie mógł powstrzymać uśmiechu. Po powiedzeniu tego, 12-latek od razu udał się do swojego pokoju. Po drodze zobaczył służącego, którego poprosiło posiłek do sypialni. Kiedy znalazł się w pomieszczeniu, runął na łóżko. Był nie tylko zmęczony fizycznie, ale i psychicznie. Kiedy dostał jedzenie, zjadł je po czym wykonał całą wieczorną toaletę. Przez cały czas myślał o tym, co może wydarzyć się następnego dnia. Nie tylko spotka się z ojcem, ale -kto wie- może skończy się cały rozłam rodziny? Jedno było pewne, następny dzień będzie pełny emocji i Wabanaki musiał przed nim odpocząć. Tak więc, pierwszym, i ostatnim tego dnia, co zrobił po zakończeniu wieczornego rytuału było pójście spać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Posiadłość Wabanakich   Today at 19:47

Powrót do góry Go down
 
Posiadłość Wabanakich
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 3Idź do strony : 1, 2, 3  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Soul Society :: Seireitei :: Tereny Mieszkalne-
Skocz do:  
Forumotion.com | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Free blog