IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Siedziba Łowcy

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3, 4  Next
AutorWiadomość
The Hunter




Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
64/64  (64/64)

PisanieTemat: Siedziba Łowcy   Pon 1 Wrz 2014 - 21:59

Opuszczona nawiedzona hala znajdująca się na obrzeżach miasta Karakura. Długa na pięćdziesiąt, szeroka na trzydzieści, wysoka na osiem metrów zwieńczona szarym dwuspadzistym dachem. Ściany budowli pokrywała roślinność, która wyłączyła z użycia trzy z czterech bram wjazdowych. Wnętrze magazynu było puste nie licząc równomiernie rozstawionych słupów podporowych. Jedynym źródłem światła były niewielkie podłużne okienka znajdujące się tuż przy samym dachu. Budynek nie był eksploatowany przez wiele lat, lecz mimo to zachował się w dobrym stanie. Czego nie można powiedzieć o strefie zewnętrznej. Jeżeli obiekt posiadał powierzchnie zewnętrzną do magazynowania, to ta została zniszczona przez otaczający halę las. Nawet prowadząca do niej betonowa droga uległa pod naporem konarów drzew sprawiając wrażenie nieprzejezdnej. A jednak było to możliwe.

Od jakiegoś czasu zamieszkiwał ten magazan niejaki Vincenzo "Zhearrimst" Salvai. Łowca dusz, czyli ekspert od walki z siłami nadprzyrodzonymi. Budynek zagospodarował wedle swoich potrzeb, podzieliwszy go na cztery strefy: mieszkalną, treningową, warsztat oraz zbrojownię - żeby każdy sprzęt miał swoje miejsce.

[Pozostawiam tutaj miejsce do edycji do wrzucenia mapki oraz opisu stref]
_________________________________________________________________________________________





Vincenzo's Bizarre Adventure #0000
Siedzący przy biurku mężczyzna poprawił przymocowane do blatu szkło powiększające. Podkręcił płomień stojącej nieopodal lampy olejnej, po czym sięgnął po miniaturowy wkrętak z kolekcji narzędzi zegarmistrzowskich. Przytrzymał leżący przed nim okrągły przedmiot i ustawiwszy go pod lupą, zaczął go rozkręcać. Operacja nie trwała długo, gdyż nie należała do najtrudniejszych. Zegarek kieszonkowy pozbawiono wnętrza, które zostało wymienione na tarczkę z podziałką kątową oraz igłę magnetyczną występującą w kompasach. Łowca nie przejmował się, że stalowa obudowa zegarka może przeszkadzać w odnalezieniu drogi na północ. Ruchoma igła miała zupełnie inne zastosowanie. Jej celem jest wskazywać na najbliższe źródła silnego reiatsu - zazwyczaj utożsamianego z istotami w całości składającymi się z reiryoku. Po zmontowaniu całości mężczyzna zamknął zegarek, przyglądawszy się chwile jego pozłacanej klapie z wygrawerowanym słońcem. Odczekawszy parę sekund otworzył przyrząd i sprawdził, gdzie pokazuje igła. Jeżeli magazyn był nawiedzony to coś powinno się wydarzyć. Jeżeli żyła tutaj jakaś dusza, to dobrze ukrywała swoją obecność, jednocześnie dość długo tolerując obecność śmiertelnika.
Czekał przy tym na zachód słońca, gdzie z nadejściem nocy mógł liczyć na bezpieczny patrol po ulicach miasta Karakura. Kto wie, może ktoś zgłosi się w sprawie umieszczonej przez niego oferty.


Ostatnio zmieniony przez Soul Hunter dnia Sro 3 Wrz 2014 - 18:06, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Siedziba Łowcy   Sro 3 Wrz 2014 - 13:55


Vincenzo-san #00 #0000


Igla krecila sie przez chwile wolno nie wskazujac konkretnego kierunku. Najwyrazniej jedynym towarzystwem Lowcy w tej chwili byly szczury i ptaki. Jedne i drugie nie uznaly wtargniecia czlowieka za powod do wyprowadzki. Poza tym przeciez ludzie generuja odpadki, w ktorych zawsze znajdzie sie cos do jedzenia. Brak zmarlych nie byl niczym niezwyklym. Zwykli blakac sie w poblizu miejsc znanych sobie za zycia, a ta budowla stala opuszczona wiele lat. Byl przynajmniej czas zajac sie zagospodarowaniem tysiaca pieciuset metrow powierzchni. Tym bardziej, ze telefon przez trzy dni nie zadzwonil. Ekspert od zjawisk paranormalnych nie znajdowal sie na szczycie listy poszukiwanych zawodow. Drugiego dnia za to w okolice zapedzila sie grupa wyrostkow. Nie podeszli na tyle blisko, by powiedziec o nich cos wiecej. Z daleka rzucaly sie tylko krzykliwe stroje i fryzury. Pokrecili sie nie dluzej niz kwadrans, nie podchodzac do samego magazynu i znikneli skad przyszli. Czwartego dnia telefon zadzwonil dwa razy. Pierwszy klient chcialby sie spotkac w porze lunchu, drugi poznym wieczorem.

_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
The Hunter




Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
64/64  (64/64)

PisanieTemat: Re: Siedziba Łowcy   Sro 3 Wrz 2014 - 19:03

Vincenzo's Bizarre Adventure #0001
Łowca przyglądał się kompasowi przez dłuższą chwilę, po czym schował urządzenie, pokręciwszy głową. Magazyn był nawiedzony za czasów, gdy wykręcono z podłogi całe żelastwo i pozbyto się instalacji elektrycznej. Czyli dobre parę lat temu. Pozbyli się medium, to i usmażony pracownik poszedł do Nieba, albo do Soul Society, jak mu wolno... Na tym skończył swoje domysły. Tego samego dnia udał się na nocny spacer, by sprawdzić skuteczność wynalazku. I nic się nie wydarzyło. Ani dnia następnego, ani następnego...
Czwartego dnia szczęście mu dopisało. Choć nie mógł nazwać minione dni zmarnowanymi, to okazały się bezowocne w jego poszukiwaniach. Dwa telefony w ciągu jednego dnia były miłą niespodzianką. Vincenzo umówił się na oba spotkania, a gdy przyszedł czas udał się do umówionego miejsca pierwszej wizyty. Zabrał ze sobą płaszcz i wszystko co mogłoby się przydać, gdyby stało się coś niepokojącego. Włócznię jednak zostawił w zbrojowni-kontenerze. Na nocne patrole zabierał ją ze sobą owiniętą w cienką tkaninę. Z daleka przypominałaby owinięty płótnem krzyż. Ale czy z takim czymś wypadałoby biegać za dnia? Rekonstrukcja historyczna czasów średniowiecznego rycerstwa była znana w różnych zakątkach ziemi, w tym Japonii, lecz miasto Karakura nie należało do takich, gdzie można było się tym zajmować.

Wychodząc z magazynu łowca oszunął szarfę, by ta luźno wisiała wokół szyi. Przed nikim nie musiał się ukrywać. Jego strój roboczy odbiegał trochę od normy, lecz nie rzucał się w oczy w porównaniu do rozmaitych subkultur wywodzących się z Kraju Wschodzącego Słońca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Siedziba Łowcy   Sro 3 Wrz 2014 - 22:12


Vincenzo-san #00 #0001


Wydatkow bez konca, wiec kazde platne zlecenie na wage zlota. Pierwsze spotkanie niekoniecznie rokowalo wielki zarobek. Adres lokalu w dosc biednej i obskurnej okolicy. Obcokrajowcy niewykluczone, iz nie widzieli tu nigdy, sadzac po niechetnych i podejrzliwych spojrzeniach. Ale moze tez patrzyli tu tak na kazdego. Niedaleko waskiej uliczki, w ktorej ponoc znajdowal sie docelowy bar rzucala sie w oczy zaparkowana Toyota. Pusta w srodku. Co ciekawe, nie widac bylo, zeby tubylcy zwracali na nia szczegolna uwage. W Europie pewnie by juz dawno rozebrali ja na czesci. Czyzby jednak zamozniejszy klient, ktory wolal sie spotkac w miejscu, w ktorym nikt go nie rozpozna? Zaulek pozastawiany kublami, kartonami, przybudowkami. Momentami Vincenzo musial przeciskac sie bokiem. Dziesiec metrow przed jego drugim koncem, to chyba musialo byc to. Wneka z lada, przed ktora trzy stolki barowe. Obok mikry stoliczek i jeszcze jeden pod druga sciana uliczki. Wszystko zdecydowanie dlugo uzywane, niemniej czyste. Podobnie najblizsza okolica baru. Za kontuarem mezczyzna okolo lat czterdziestu. Nie wyrozniajacy sie niczym szczegolm poza przyjaznym usmiechem, ktory nie schodzil mu z twarzy. Jeden ze stolkow zajmowala mloda, atrakcyjna dziewczyna. Ubrana w klasyczny mundurek licealny, idealny pod kazdym wzgledem. Konczyla wlasnie posilek rozmawiajac z kucharzem. Po drugiej stronie mlody mezczyzna. Na niskim krzesle nie wygladal okazale, ale na pewno wyzszy, od przecietniej, choc nie tak, jak Vincenzo. Nienagannie dopasowany stalowoszary garnitur i ciemne okulary. Zanim Lowca zdarzyl zastanowic sie, czy to nie ten sie z nim umawial, dziewczyna pozegnala sie z wlascicielem i oboje odeszli rzucajac mu jedynie przelotne spojrzenie. Zostaly jeszcze dwie persony wcisniete w kat przy stoliczku lypiace niechetnie na obcego. Autochtoni. Z cala pewnoscia.

_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
The Hunter




Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
64/64  (64/64)

PisanieTemat: Re: Siedziba Łowcy   Czw 4 Wrz 2014 - 10:59

Vincenzo's Bizarre Adventure #0002
Okolica z daleka przypominała slums. Miało to swoje dobre i złe strony. Z jednej nikt nie będzie się nim interesował, a z drugiej, gdy tylko komuś podpadnie, słuch o nim zaginie. Nawet jeśli budził podejrzenia, to nadal pozostanie anonimowym. Świetnie.
Mądrym pomysłem było pozostawienie włóczni w siedzibie. Nie znalazłby tutaj przestrzeni by tą manewrować, choć walka w wąskich uliczkach była tym, gdzie włócznia sprawdzała się najlepiej. No nic. W razie walki będzie musiał improwizować. Dotarłszy na miejsce zastanawiał się czy stołki, tudzież stoły były przykręcone do ziemi. Sądząc po okolicy spodziewałby się przykręconych. Jedna użyteczna rzecz do bójki mniej. Po odwzajemnieniu uśmiechu z właścicielem baru, rozejrzał się za potencjalnym właścicielem drogiej Toyoty, który okazał się być mężczyzną ubranym w garnitur. Jak się okazało, towarzyszyła mu również ładna licealistka. Zastanawiał się czy to ojciec zabrał córkę na dobry obiad, czy to sponsor znalazł sobie młodą. Zbiło go to z tropu, bo jeśli nie był to kucharz, albo dwóch tutejszych, to kto? Musiał poczekać. Przy okazji zjadłby coś, gdyby tylko posiadał pieniądze w portfelu. Westchnął w zamyśleniu zajmując miejsce przy wolnym stoliku. Nie znał swojego klienta, a łowcę łatwo rozpoznać. Poczeka delektując się zapachem kuchni przyprawiającym o burczenie w brzuchu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Siedziba Łowcy   Czw 4 Wrz 2014 - 11:45


Vincenzo-san #00 #0002


Wraz z ulotnieniem sie lepiej wygladajacej pary przygasla nadzieja na dobry zarobek. Kucharz albo byl w tej chwili zajety, albo nie byl typem natarczywego naganiacza. Brzeczal poki co naczyniami. Lowca mial jednak dzisiaj troche szczescia. O ile na ruchliwej ulicy nie byloby niczym niezwyklym, tutaj glupio byloby siedziec, jak kolek. Ledwo rozsiadl sie na niskim zydlu, a w uliczke wbiegl zdyszany mezczyzna. Przecietnej budowy, trzydziestoparoletni, wygladajacy na typowego salarymana. Biala koszula, krawat, garnitur i teczka. Kiwna glowa kucharzowi i podszedl z zaklopotana mina do Vincenzo.
- Przepraszam za spoznienie - zaczal lamana angielszczyzna - korki o tej porze... pan Zearimusto, jak rozumiem?
Tubylcy z wneki wstali i rowniez oddalili sie ciagle lypiac.

_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
The Hunter




Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
64/64  (64/64)

PisanieTemat: Re: Siedziba Łowcy   Czw 4 Wrz 2014 - 15:23

Vincenzo's Bizarre Adventure #0003
Łowca jak usiadł, tak musiał wstać. Zlustrował spojrzeniem przybysza, po czym wyciągnął doń rękę.
- Tak, zgadza się - odpowiedział po angielsku. - Nic się nie stało. Na imię mi Vincent. Miło cię poznać, panie...
Mężczyzna nie zamierzał się bawić w grzeczności, zapytawszy się od razu o co chodzi i czy to tutaj mają przedyskutować tę sprawę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Siedziba Łowcy   Pią 5 Wrz 2014 - 17:13


Vincenzo-san #00 #0003


Salaryman zmarszczyl brew i uklonil sie podajac w obu dloniach wizytowke. Wynikalo z niej, ze jest ksiegowym w firmie, ktorej nazwa nie przywodzila zadnych skojarzen.
- Jadl pan cos? Jesli nie to nalegam. Tofu-san, podaj specjalnosc dnia - zawolal do kucharza. Zdaje sie, ze podobnie zwracala sie do niego takze licealistka - wujek Tofu.
- Mam nadzieje, ze nie przeszkadza panu okolica. Nie najlepsza, to widac. E... - zajaknal sie - ale wlasnie, urodzilem sie i wychowalem niedaleko stad. Teraz co prawda juz tu nie mieszkam. Ciezko pracowalem, zeby wyjsc na ludzi. Dostac sie na porzadne studia nie taka prosta sprawa, a bez edukacji o sukces nielatwo. Ale udalo sie - paplal troche chyba bedac poddenerwowanym.
W miedzyczasie kucharz podstawil na stoliku przystawki. Natychmiast zostaly skubniete.
- Wbrew pozorom naprawde warto. Tofu-san to najlepszy kucharz jakiego znam, a ceny ma bardziej przystepne, niz w centrum. Przed studiami czesto tu bywalem, a i w trakcie jak moglem to wpadalem z dziewczyna.
Sposepnial z ostatnimi slowami.

_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
The Hunter




Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
64/64  (64/64)

PisanieTemat: Re: Siedziba Łowcy   Sob 6 Wrz 2014 - 0:13

Vincenzo's Bizarre Adventure #0004
Łowca wydawał się odrobinkę zbity z tropu. Bardzo rzadko uczestniczył w relacjach międzyludzkich psując tym samym stereotyp gadatliwego Włocha. Był typem obserwatora, który sprawdzał się w roli biernego słuchacza. Szybko łączył w całość to co ma do przekazania jego rozmówca, lecz brakowało mu taktu jeśli chodzi o zachowanie czy mówienie prawidłowych rzeczy we właściwym czasie. Ponadto, bariera kulturowa zrobi swoje.
Vincenzo wziął wizytówkę do ręki i ostrożnie obejrzał ją z obu stron, po czym zachował ją w ręku nie wiedząc co dalej z nią zrobić. Zajął miejsce z potencjalnym klientem i słuchał tego co ma do powiedzania, co jakiś czas przytakując głową oraz dorzucając do tego swoje dwa grosze. Z jednej strony księgowy, którego imienia nie był w stanie zrozumieć, był wobec niego uprzejmy, a więc należałoby odpłacić się tym samym...
- Dziękuję za posiłek - rzekł łowca smakując przystawki. Uśmiechnął się delektując smakiem. - Widocznie miejsce to cieszy się dobrą opinią i nie dziwię się. Od teraz będę przychodził się tu najeść.
O ile uda mu się zdobyć jakiekolwiek pieniądze. Co nie powinno być problemem słysząc historię mężczyzny, której tak naprawdę nie musiał opowiedzieć. A skoro tak zrobił, to musiał mieć w tym swój powód. Cokolwiek to było, sprowadziło go tutaj. Szukając pomocy u osoby zupełnie obcej, nawet nie pochodzącej z tego samego kraju. Łowca domyślał się w czym problem, lecz uznał, iż zachowa to na potem.
- Na szczęście wszystko poszło po pańskiej myśli. Jakie pan skończył studia? Proszę mi powiedzieć. Niestety nie zacząłem studiów, poświęciwszy swoją młodość rodzinnemu rzemiosłu. Przynajmniej do pewnego czasu.
Mężczyzna starał się poprowadzić rozmowę, acz w swoim mniemaniu wyszło mu to mizernie. Dobrze mógł powiedzieć: "Proszę mówić dalej", ale na czymś trzeba budzić więź zaufania i nie rodzi się ona na monologu. Szkoda, że nie mogli przejść do rzeczy. Oszczędziłoby to czasu oraz mógłby się od razu przygotować.


Ostatnio zmieniony przez Soul Hunter dnia Wto 9 Wrz 2014 - 14:05, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Siedziba Łowcy   Wto 9 Wrz 2014 - 13:51


Vincenzo-san #00 #0004


Klient otrzasnal sie nieco. Na stole zas pojawily sie kolejne miseczki. Trzeba przyznac, ze nie przesadnie zachwalal miejscowego kucharza. Jedzenie bylo wysmienite.
- Skonczylem ekonomie i logistyke. Bylo tez troche matematyki. Kiedys chcialem robic doktorat, ale trzeba bylo przede wszystkim zajac sie zyciem...
Salaryman jadl oczywiscie paleczkami. Kucharz uprzejmie dolozyl zestaw zachodnich sztuccow. Nie wygladaly na uzywane. Pojawila sie tez charakterystyczna buteleczka z sake. Mezczyzna baknal cos przepraszajaco, ze normalnie nie pije o tej porze. W ciagu nastepnych minut mozna bylo domyslec sie, dlaczego dzisiaj zmienil zdanie. Najwyrazniej krepowal sie, a nie jest tajemnica, iz alkohol pozbawia okowow zasad i konwenansow. Wraz z kolejnymi czarkami przeszedl z opowiesci o studiach i pracy na bardziej osobiste tory. Ozenil sie szczesliwie, ale wlasnie chyba to wielkie szczescie stalo sie jego przeklenstwem.
- Zona budzi mnie w srodku nocy mowiac, ze jest za zimno. Ale nie jest zimno! Temperatura jest dokladnie taka, jak zawsze chciala. Bylem juz nawet u psychiatry. Przepisal tabletki na uspokojenie, ale one wcale nie uspokajaja...

_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
The Hunter




Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
64/64  (64/64)

PisanieTemat: Re: Siedziba Łowcy   Wto 9 Wrz 2014 - 17:30

Vincenzo's Bizarre Adventure #0005
Vincenzo podziekował kucharzowi i zabrał się za jedzenie pałeczkami. Nie śpieszył się z tym, rzucając okiem raz do miski, raz na mężczyznę, raz na naczynie do sake, znów na mężczyznę. Jedli, pili, salaryman mówił, a łowca słuchał. Wkrótce, opowieści życia dobiegł kres. Vincenzo zrozumiał problem mężczyzny i prawdopodobnie poklepałby go po ramieniu, gdyby żyli w jego rodzinnych stronach. Łowca westchnął.
- Podejmuję się zadania - powiedział Wenecjanin z poważną twarzą, spojrzawszy klientowi w oczy. - Pomogę panu. Jeżeli ma to przynieść wam spokój, to pomogę.
Określił się krótko Vincenzo, sięgnąwszy zaraz za trzymany w kieszeni płaszcza telefon komórkowy. Sprawdził godzinę. Myślał o zaczęciu już dziś, ale miał jeszcze drugie spotkanie, na które musiał przybyć. Jeżeli dom mężczyzny byłby blisko lokacji następnej wizyty, to mógłby się tym zająć nawet teraz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Siedziba Łowcy   Wto 9 Wrz 2014 - 19:58


Vincenzo-san #00 #0005


Mezczyzna nie zareagowal na propozycje pomocy radoscia. Wlasciwie w ogole nie zareagowal. Zamilkl na dluzsza chwile wpatrujac sie w jedzenie. W koncu wzial butelke i oproznil ja do konca. Potem podjal grobowym glosem.
- Moja zona nie zyje od siedmiu miesiecy. Mimo to slysze ja, a czasem nawet czuje, jakby byla obok mnie. Ostatnio odsypiam glownie w pracy i metrze. Psychiatra twierdzi, ze to trauma. I pewnie ma racje. Jesli ktos powie, ze jestem nieszczesliwie zakochanym szalencem jestem gotow przyznac mu racje. Niemniej zanim pozwole zamknac sie w szpitalu dla oblakanych, albo skoncze ze soba, chce wykorzystac wszystkie mozliwosci. Wierze w nauke. Choc nie jest doskonala, ciagle sie rozwija i ktoregos dnia opisze wzorami nawet to, czym sie pan zajmuje, cokolwiek to jest. Bo tylko takie mozliwosci widze - albo kolokwialnie mowiac odbilo mi, albo dzieje sie cos, czego nie pojmuje.
Zawiesil glos ponownie. Byl juz troche wstawiony, chociaz jeszcze nie pijany.
- Wszystkie te historie o duchach, wampirach to brednie. Ale jednak i tak boje sie, ze moze Tomiko nie zaznala spokoju.

_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
The Hunter




Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
64/64  (64/64)

PisanieTemat: Re: Siedziba Łowcy   Wto 9 Wrz 2014 - 21:15

Vincenzo's Bizarre Adventure #0006
Europejczyk w tym czasie skończył posiłek dosiorbując zawartość miski. Podziękował za posiłek, złączywszy przed sobą ręce. Posprzątawszy po sobie dłonie położył płasko na blacie i czekał. Wizytówkę odłożył do kieszeni płaszcza wraz z telefonem. Miał jeszcze dużo czasu do wieczora, więc jego plan obejmował odwiedzenie domu klienta. Łowca trafnie przypuszczał, iż mężczyznę odwiedzał duch jego zmarłej żony. Nie znał jednak okoliczności jej śmierci. Przypuszczalnie wypadek. Szczegóły omówi się po drodze, łącznie z wynagrodzeniem.
- Czasami niewiedza jest błogosławieństwem - zaczął Vincenzo - i lepiej, by w takich sprawach brednie pozostały bredniami. Możemy już teraz omówić warunki zlecenia, albo zrobić to po drodze. Nie będzie miał pan nic przeciwko jeśli już teraz udamy się do miejsca, gdzie czuje pan obecność żony?
Łowca potrząsnął pustą miską.
- Przyjmę to jako zaliczkę.
Dorzucił, odsunąwszy się nieco do stolika gotowy do wyjścia. Czekał na reakcję klienta.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Siedziba Łowcy   Czw 11 Wrz 2014 - 11:53


Vincenzo-san #00 #0006


Klient westchnal mimo wszystko nadal niepocieszony.
- Jak mowilem, slysze glos w nocy w mieszkaniu. I nie od razu. Budzi mnie najczesciej po drugiej. Dopiero wtedy miewam wrazenie, jakby lezala obok. Lekarz mowi, ze to dlatego, iz moja logiczna swiadomosc rozumie stan rzeczy i dopiero, gdy sie wylaczy dochodza do wladzy leki, oraz zale. W dzien nigdy mi sie to nie przytrafio, wiec nie wiem, czy teraz pan cokolwiek znajdzie.
Zaplacil rachunek. Lowca zauwazyl, iz ceny faktycznie nie sa u pana Tofu zbyt wygorowane. Pojawili sie w uliczce kolejni glodni i rowniez niemal nie spuszczali wzroku z przybysza z odleglej galaktyki. Jeden nawet zdecydowal sie zawrocic, gdy zauwazyl obce indywiduum. Bo to wiadomo po co tu jest i czy potrafi zachowac sie, jak czlowiek. Jedynie wlasciciel lokalu zdawal sie zupelnie nie zwracac uwagi na odmiennosc Vincenzo.
- Jesli nie jest to absolutnie koniecznie, wolalbym do wieczora jeszcze popracowac. Dzis sie raczej znow nie wyspie, a raporty musza byc na czas. Czy piec tysiecy za dzien byloby satysfakcjonujaca zaplata? Mam nadzieje, ze trzy, cztery dni powinny wystarczyc na zorientowanie sie w sytuacji i jesli potrwaloby to dluzej, wrocilibysmy do negocjacji.
Dzien stawal sie odrobine chlodniejszy. W nocy mogly przytrafic sie przelotne opady.

_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
The Hunter




Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
64/64  (64/64)

PisanieTemat: Re: Siedziba Łowcy   Pią 26 Wrz 2014 - 19:47

Vincenzo's Bizarre Adventure #0007
Łowca potarł brodę w zamyśleniu zawiesiwszy wzrok na pustej misce. Jedynie kątem oka wychwytywał nowo przybyłych, którzy tworzyli przypadkowe więzi z obecnym tokiem myślenia Vincenzo. Mogą się teraz rozejść. Pan Klient pójdzie w swoją stronę, a on w swoją. Do wieczora jeszcze dużo czasu. Nie chciał go marnować. Dlatego zastanawiał się czy zapytać o adres i rozejrzeć się po okolicy, czy...
Łowca przeniósł wzrok na salarymana. Z jakiegoś powodu nie mógł przestać się uśmiechać. Pięć tysięcy jenów na dzień, to... Ponad trzydzieści pięć euro. Dobry zarobek. Bardzo.
- Taka suma? Jak najbardziej. Nie wydaje mi się, żeby to miało potrwać dłużej niż wspomnianie przez pana trzy, cztery dni. Jeżeli pan musi wrócić do pracy to nie widzę problemu. Możemy się umówić na odpowiadający panu termin. Bardzo dziękuję za poświęcony czas.
Wspominał coś o raportach... Jeżeli ma wrócić do domu, by się zająć pracą, to lepiej się nie kręcić po okolicy. Mogłoby to dziwnie wyglądać. W razie czego i tak mogą się dogadać telefonicznie. Jeżeli nie zostanie nic więcej do powiedzenia, to pójdą w swoją stronę. Łowca mógłby zacząć wolno iść do lokacji następnego spotkania.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Siedziba Łowcy   Nie 12 Paź 2014 - 11:35


Vincenzo-san #00 #0007


- Swietnie. Na wizytowce jest moj adres. Niech pan da znac, kiedy bedzie chcial zaczac. Jesli o mnie chodzi, mysle ze dzisiaj wroce do domu miedzy dziewiata i dziesiata wieczorem.
Salaryman uklonil sie, machnal na pozegnanie kucharzowi i oddalil sie w strone, z ktorej przybyl. Drugi potencjalny klient, niejaki Nakamura Jirokichi, jako miejsce spotkania podal klub Babilon. Lokal mieszczacy sie w centrum, wiec nie powinna byc to straszna mordownia. Otwarte od dziewiatej wieczorem i od tej godziny Nakamura zamierzal sie w nim bawic. Przynajmniej do polnocy. I w tych godzinach oczekuje specjalisty. Wystarczy zapytac przy barze, na pewno wskaza jego stolik.
Chmury przybraly sina barwe. Wiatr, niczym maly, zlosliwy piesek, kasal poly plaszcza. Zwlaszcza, ze w waskiej uliczce mial sie gdzie rozpedzic. Nie pozostalo nic innego, jak zajac sie wlasnymi sprawami.

_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
The Hunter




Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
64/64  (64/64)

PisanieTemat: Re: Siedziba Łowcy   Nie 12 Paź 2014 - 22:18

Vincenzo's Bizarre Adventure #0008
No nareszcie. Odkłonił się salarymanowi oraz podziękował kucharzowi za przepyszny posiłek, po czym również wyszedł z zaułka. Rozejrzał się po okolicy zapinając płaszcz. Miał nadzieję, że nikt nie będzie go śledził, bo też miał nadzieję, że kiedyś tu wróci. Z żołądkiem nie zamierzał dyskutować, a póki pełny i nie będzie mu marudził, Vincenzo postanowił pójść do centrum.
Do dziewiątej miał jeszcze sporo czasu. Łowca postanowił wykorzystać ten czas sprawdzeniem terytorium. Dobrze mieć plan awaryjny, który zapewne wiązałby się z ucieczką. Znaleźć uliczkę, gdzie nie mógłby podążyć za nim samochód. Znaleźć uliczkę, gdzie mógłby walczyć jednocześnie tylko z jednym napastnikiem. Albo znaleźć uliczkę, przez której przeciśnięcie się miałby problemy duży hollow. Bieganie na ślepo mogłoby go zaprowadzić w kozi róg, gdzie dla przeciwnika trafiłby jak przysłowiowa śliwka w kompot. Dlaczego akurat myślał o walce? Powiedzmy, że nie był mistrzem perswazji...
Ale przeszukanie każdego zaułka nie powinno mu zająć zbyt wiele czasu. Zastanawiał się nad powrotem do bazy, gdzie zostawiłby parę przedmiotów, za które nie wpuszczonoby go do klubu: noże do rzucania, wytrychy... Do latarki, baterii, apteczki nikt nie powinien się przyczepić, a kastet wsunąłby do kieszeni kamizelki, żeby mieć coś pod ręką. Płaszcz prawdopodobnie wyląduje w szatni, a w taką pogodę nie chciał się przeziębić. Wypadałoby również przybyć na miejsce godzinę przed otwarciem klubu. W takich miejscach spodziewał się kolejek.

Podsumowując plan działania: zaułek -> centrum -> rozejrzeć się po okolicy -> wrócić do magazynu zostawić parę gratów oraz ładnie się ubrać -> wrócić na miejsce około godziny dwudziestej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Siedziba Łowcy   Pią 17 Paź 2014 - 13:26


Vincenzo-san #00 #0008


Okolica Babilonu nie wyrozniala sie jakos szczegolnie od standardowej zabudowy miejskiej. Tu uliczka, tam zaulek. Tamte drzwi moga byc nawet tylnym wyjsciem z klubu, a te kubly pelne smieci, ktore jego obsluga wyrzuca. Oczywiscie osobnym pytaniem bylo, jak swobodny dostep do tych drzwi jest w srodku. Z zewnatrz nie wygladalo to na zadna twierdze.
Zostawiwszy nadmiar sprzetu Lowca wrocil pod lokal. Najwyrazniej nie byl to dzien szczytowy, bo pierwsi zainteresowani zaczeli sie niesmialo schodzic pol godziny pozniej. Kolejka zaczala tworzyc sie pietnascie minut pozniej. Indywidua wszelakiem masci. Trudno bylo powiedziec, czy ktorys z nich to klient, a nikt wysokiego obcokrajowca poki co nie zaczepial. Ochrona, ktora bronila wejscia robila odpowiednie wrazenie. Jeden z nich dlugo przygladal sie Lowcy, po czym napial wlasny biceps i chwile pozniej usmiechnal sie z zadowoleniem, najwyrazniej uznawszy, iz muly ma o wiekszym obwodzie.
Glowna sala w odcieniach czerwieni, bordo i czerni. Dluga lada barowa, nieduza scena, kilkanascie stolikow, dwie lawy. Wszystko tonace w polmroku. Dalo sie tez zauwazyc przejscia do innych pomieszczen. Tlumek powili zapelnial wolne miejsca.

_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
The Hunter




Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
64/64  (64/64)

PisanieTemat: Re: Siedziba Łowcy   Pon 20 Paź 2014 - 17:08

Vincenzo's Bizarre Adventure #0009
Łowca jako tako poznał okolice klubu Babilon oraz przyjrzał się czekającym w kolejce ludziom. Stopień zagrożenia nie był wysoki. Przynajmniej dla jego zdrowia. Uśmiechnąwszy sie dołączyl do kolejki, gdzie po dłuższej chwili znalazl się w środku. Jeżeli było to koniecznością, to płaszcz zostawił w szatni. W przeciwnym razie wziął go ze sobą, narzuciwszy go na ramię. Zlustrował spojrzeniem wnętrze klubu, a w jego umyśle zaświergotała myśl o wysokim poziomie zagrożenia dla jego finansów. Może to był tylko niefortunny dobór oświetlenia, a może rzeczywiście miejsce to miało byc klubem ze striptizem. Co jak co, ale nie ma nawet drobniakow by je wcisnąć z gumkę od majtek, a co by sie stało, gdyby tym znieważył striptizerke. Cóż. Przyszedł tu w określonym celu.
Podszedł do lady oraz pozdrowiwszy barmana/barmankę zapytał o kolesia, z którym miał się spotkać. Hmmm... Jak mu było? Jirokichi Nakamura...? Nakamura Jirokichi? Postanowił pójść za drugą opcją.
- Buona sera. Na imię mi Vincenzo Salvai i jestem umówiony na spotkanie z Nakamura Jirokichi. Czy może się już zjawił, albo zostawił jakąś wiadomość?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Siedziba Łowcy   Pon 27 Paź 2014 - 15:32


Vincenzo-san #00 #0009


Podawacz drinkow polerowal wlasnie lade. Bardziej chyba dla zajecia czyms rak, niz z potrzeby.
- Nakamura? Wlasnie tu idzie.
Pomachal komus reka za plecami Lowcy. Za chwile tez zjawil sie przy barze mezczyzna o pol glowy nizszy. Ubrany stylowo, o wysportowanej sylwetce i twarza mogaca zdobic okladki magazynow dla kobiet. Skinal nieznacznie glowa i wyciagnal reke po zachodniemu.
- Salvai-san, jak mniemam. Zarezerwowalem ustronne miejsce, gdzie bedzie mozna porozmawiac. Podrzuc cos dobrego Takeo - rzucil na koniec do barmana.
Z sali glownej zaraz za barem prowadzil korytarz. Z jednej strony toalety, z drugiej korytarzyk i dwoje drzwi po obu jego stronach oznaczonych A i B. Klient wybral A. Nieduze pomieszczenie, nie wiecej niz dziesiec metrow kwadratowych. Dwie sofki po przeciwnych stronach, stolik na srodku. Do tego podwieszany telewizor i glosniki.
- Jesli ma pan ochote popatrzec przy okazji na scene, mozna wlaczyc i podziwiac. Chociaz atrakcje raczej zaczna sie za godzine, albo dwie. Ma pan ochote na cos konkretnego, czy zdamy sie na Takeo? Zna sie chlopak na rzeczy moim skromnym zdaniem.
Nakamura zachowywal sie luzno i swobodnie. Bardziej, jak amerykanin, niz azjata tradycjonalista.

_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
The Hunter




Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
64/64  (64/64)

PisanieTemat: Re: Siedziba Łowcy   Pon 27 Paź 2014 - 17:02

Vincenzo's Bizarre Adventure #0010
Łowca obejrzał się przez ramię. Wyglądało na to, że jego klient już przybył. Nawet nie musiał na niego czekać. Vincenzo odwrócił się przodem do mężczyzny lustrując go spojrzeniem. Jego wzrok zatrzymał się na twarzy i wtedy uścisnął po męsku wyciągniętą wobec niego dłoń. Sam gest sprawił, że łowca mógł się nieco rozluźnić.
- Zgadza się - potwierdził Vincenzo. - Miło mi cię poznać, Nakamura-san.
Po tym krótkim przywitaniu poszli od razu do zarezerwowanej sali. Wszystko wyglądało tak jak sobie to wyobrażał. Pomieszczenie z pozoru nieduże, ale wystarczające dla tak nielicznego grona osób. Możliwe, że przyjdzie ktoś jeszcze. Łowca przez ten czas zajął wygodne miejsce na kanapie.
- Można włączyć by zerknąć sobie od czasu do czasu. Trochę ciekawi mnie czy tego typu miejsca różnią się od tych w innych zakątkach świata. Co do drinków... Zdam się na Takeo.
Vincenzo uśmiechnął rozłożywszy ramiona na oparciach kanapy. Wziął pod uwagę błąd popełniony przy pierwszym spotkaniu i nie napierał, żeby od razu przejść do rzeczy. Posiedzą trochę, pogadają, rozluźnią się i poczują jak w domu. Z czasem klient sam zacznie gadać. Przy odrobinie szczęścia dowie się czegoś ciekawego o mieście na co osoba z zewnątrz nigdy nie zwróciłaby uwagi. Z drugiej strony łowca uważał takie przełamywanie lodu za zbędne i wolałby już z początku mieć wszystko za sobą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Siedziba Łowcy   Pon 27 Paź 2014 - 18:25


Vincenzo-san #00 #0010


Takeo faktycznie znal sie na swoim zawodzie. Telewizor umozliwial sledzenie sceny i wiekszosci sali. Ekran mozna bylo podzielic i robic zblizenia, aczkolwiek faktycznie na poczatku nic szczegolnie godnego uwagi w glownej sali nie dalo sie zaobserwowac. Ot wszelakiej masci ludnosc popijajaca, rozmawiajaca, czasem podrygujaca w rytm muzyki, albo i bez rytmu. Jirokichi pogawedzil nieco o typowych frazesach, ale szybko przeszedl do interesow.
- Miejmy to jak najpredzej za soba, zeby w spokoju cieszyc sie reszta wieczora. Widzi pan, moim problemem jest klatwa, jakkolwiek by to nie brzmialo dla przecietnego czlowieka. Strasznie niezrecznie o tym mowic... jakby to ujac... w chwilach intymnych dopada mnie nagla potrzeba udania sie do toalety. Zawsze. Od trzech, moze czterech tygodni. A ja nie jestem asceta. Nie ukrywam, ze lubie kobiety, a one lubia mnie. I co w tym zlego, jesli dwoje doroslych ludzi czerpie przyjemnosc z zycia niekoniecznie zakladajac od razu rodzine i plodzac gromadke dzieci. Oczywiscie przebadalem sie w renomowanych osrodkach. Niby wszystko ze mna w porzadku. Jednak wejsc do sypialni nie moge nie najadlwszy sie wstydu.
Wyjal z kieszeni i polozyl na stole wizytowke. Glosila ona wszelakie uslugi z kategorii New Age, jak wrozenie, ziololecznistwo.
- Wszystko zaczelo sie, gdy wpadlem przypadkiem w centrum handlowym na te wiedzme. Zmierzyla mnie takim wzrokiem, ze choc strachliwy nie jestem i bronic sie potrafie, to przysiegam, powialo chlodem, jak w niskobudzetowym horrorze. Warknela, ze pozaluje i jeszcze tego samego wieczora pozalowalem. Wtedy nie wiedzialem rzecz jasna, co to za jedna. Dopiero w tym tygodniu znajomi namierzyli czarownice z tym potwierdzeniem, czym sie zajmuje. Nie wiem, czy ktos ja wynajal, czy sama osobiscie ma do mnie jakis zal. Moze kiedys jej odmowilem, albo po prostu lubi calowac diabla w tylek i zsylac nieszczescia na innych, jak to pisali w sredniowiecznych traktatach. W kazdym razie ja mam problem. Przyznam sie, ze ja jestem zupelnym laikiem w temacie, wiec nie wiem, czy potrafi pan taki urok odczynic, albo trzeba skasowac wiedzme, zeby samoczynnie wygasl. Dla mnie obojetnie. Bede wdzieczny za fachowa pomoc, za ktora dobrze zaplace.

_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
The Hunter




Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
64/64  (64/64)

PisanieTemat: Re: Siedziba Łowcy   Pon 27 Paź 2014 - 19:52

Vincenzo's Bizarre Adventure #0011
Vincenzo pochylił się w głębokim zamyśleniu spleciwszy przed sobą palce. Miał do czynienia z nietypowym przypadkiem, który wychodził poza jego zakres usług.
- Raczej nie będziemy dowodzić jej niewinności przez topienie jej w jeziorze. Heh... Powiem tak. Nie jestem w stanie zdjąć tego uroku, ani nie uważam że pozbycie się "wiedźmy" będzie dobrym pomysłem. Kto wie, może tylko ona jest w stanie odwrócić zaklęcie.
Rzekł patrząc się w bliżej nieokreślony punkt. Wziął łyk drinka, po czym odchylił się do tyłu westchnąwszy. Wyprostowawszy się spojrzał na mężczyznę.
- Nakamura-san, podejmuję się tego zadania. Przyznam się, za co proszę mi wybaczyć, że zainteresował mnie twój przypadek. Wydaje mi się, iż nie ma innej metody niż porozmawiać z "wiedźmą" i przekonać ją do zdjęcia uroku. Zgłaszam się na ochotnika, żeby do niej pójść i z nią porozmawiać. Będę potrzebował jedynie informacji na jej temat. Jeżeli ona nie będzie źródłem, to będę szukał dalej.
Klasnął dłońmi przez chwilę trzymając je złożone, po czym sięgnął po naczynie z drinkiem i dopił jego zawartość.
- Część zapłaty przyjmę w formie zaliczki, a resztę po wykonaniu zadania. Nie wiem ile dni mi zajmie namierzanie "wiedźmy". Tak poza tym, pamiętasz może czy była ładna?
Wzruszył ramionami. Jeżeli mu się nie powiedzie, to sam będzie latał do toalety za każdym razem, gdy spojrzy ekspedientce w oczy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Siedziba Łowcy   Pią 31 Paź 2014 - 15:27


Vincenzo-san #00 #0011


- Pozwole sobie wyrazic powatpiewanie, czy rozmowa pomoze. Moj przyjaciel juz probowal i jedyne, co uslyszal, to stek wyzwisk pod moim adresem, jaka to jestem podla gnida, ktora powinna konac dlugo w dole kloaczym. I ostrzezenie, ze sam sie moze czegos nabawic, jak bedzie wtracal w nie swoje sprawy. Ja nie bede udawal, ze swiety jestem. Moglem przespac sie z czyjas zona, czy dziewczyna. Ale przeciez nie bede pytal o zyciorys przed pojsciem do lozka, a przeciez sila nikogo tam nie ciagne. Jak powie taka, ze zajeta, to uszanuje. Co mi niby szkodzi. Znajdzie sie inna, ktora nie ma sie do kogo przytulic w nocy.
Klient polozyl na stoliku zdjecie i koperte.
- Czy ladna. Kiedys bym powiedzial, ze ujdzie. Kiedys, zanim zaczalem wierzyc, ze bajki potrafia dziac sie naprawde. Skoro mozna zeslac klatwe, to czemu nie moglaby miec haczykowatego nosa i sprytnie maskowac sie przed spoleczenstwem. Na wizytowce jest telefon, ale ponoc to niespecjalnie tania sprawa. Babsko bierze nie mniej, niz dziesiec tysiecy za sama mozliwosc spotkania, chociaz jak ustala cennik pojecia nie mam. Pomijam juz fakt, czy nie odbije sie to negatywnie na mnie. Podobno bywa w galerii w centrum. Na smielsza inwigilacje wolelismy ze znajomymi sie nie rzucac, bo skad mam wiec, co to jeszcze potrafi.
Popukal palcem w koperte.
- W srodku jest dwadziescia tysiecy. Jako wspomniana zaliczka. Zalezy mi na szybkim powrocie do zdrowia, wiec im szybciej bede to mial za soba, tym bardziej bede hojny. Jestem sklonny dac dziesiec manow za uwolnienie mnie od zlosliwej czarownicy w ciagu tygodnia.

* 1 man = 10000
Spoiler:
 
_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
The Hunter




Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
64/64  (64/64)

PisanieTemat: Re: Siedziba Łowcy   Pią 31 Paź 2014 - 21:22

Vincenzo's Bizarre Adventure #0012
Vincenzo wzruszył ramionami i sięgnął po zdjęcie. Upamiętniona na nim dziewczyna przypominała mu typową wróżkę. Na szczęscie zaliczała się do kategorii tych ładniejszych. Położył przed sobą zdjęcie i przysunął doń wizytówkę. Mógłby zacząć już jutro. Pod warunkiem, że dałoby radę już dziś umówić się na spotkanie. Popatrzył na kopertę. Połowa zaliczki pójdzie na samo spotkanie. Im szybciej skończy tym lepiej dla niego. Niech będzie.
Łowca podniósł wzrok na mężczyznę.
- Jest to bardzo rozsądna oferta, Nakamura-san. Dziewczyna odbiera jeszcze telefony o tych godzinach? Jak tak to mogę już zadzwonić i umówić się na wizytę. Miejmy nadzieję, że będzie miała wolny termin. Jak nie to...
Przysunął do siebie kopertę, lecz nie otworzył jej. Zamiast tego postukał palcem w zdjęcie.
- Zdjęcie zostało wydrukowane z internetu czy ktoś pstryknął jej fotkę?
Zapytał wyciągnąwszy telefon, który położył na kopercie. Był gotowy już zacząć. Postanowił jednak omówić tę niejasność. Nie będzie nikogo otwarcie oskarżał o spanie z kim nie trzeba.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Siedziba Łowcy   Sro 19 Lis 2014 - 19:08


Vincenzo-san #00 #0012


Nakamura machnal reka, jakby odganial muche.
- Moze odbiera, a moze jezdzi na sabaty pochwalic sie zlymi uczynkami przed kolezankami po fachu. Nie wiem, nie chce wiedziec. Jedyne o czym marze, to wrocic do swojego zycia i zapomniec o istenieniu tego zlosliwego babska.
Sala w telewizorze robila sie coraz bardziej zadymiona. Na scenie pojawila sie dziewczyna i zaczela pozbywac ubrania. Nie byla powalajaco piekna, ale popatrzec mozna bylo. Rzecz jasna czesc osob przeniosla sie z tej okazji blizej sceny. Glownie mezczyzni, chociaz nie tylko. Poza tym nic szczegolnego sie nie dzialo. Klient saczyl swojego drinka posylajac teskne spojrzenie na ekran.
- Teleobiektyw, sto metrow. Nie zauwazyla, albo miala to w nosie. Mimo wszystko pewnie nie jest wszechwiedzaca.

_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
The Hunter




Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
64/64  (64/64)

PisanieTemat: Re: Siedziba Łowcy   Sob 20 Gru 2014 - 13:07

Vincenzo's Bizarre Adventure #0013
Sprytnie, pomyślałem. Sprytnie... Pochylilem sie nad stołem w zamyśleniu pocierając brodę. Nie miałem już więcej pytań. Jeżeli to wszystko, to mógłbym ruszyć w dalszą drogę. Nie przepadałem za alkoholem. Dziewczyna na scenie nie zachwycała swoim wdziękiem. Spodziewalem się lepszych wrażeń, a nie było to nic ciekawego. Nic, czego bym wcześniej w życiu nie widział. Przeniosłem wzrok na Nakamure. Wyczerpaliśmy temat, a nie zamierzałem wchodzić w rozmowy o kobiecych wdziękach czy prywatnych podbojach miłosnych.
- Nakamura-san, proszę mi wybaczyć, lecz jeśli wszystko zostalo juz powiedziane, to będę się zbierał. Sprawą zajmę się z samego rana. Jednak nim pójdę mam takie jedno pytanko... Czy dużo takich wrozek, tudzież osób mojej profesji pracuje w tym mieście?
Byłem ciekaw czy kontaktował sie z kims wcześniej. Jeśli tak, to czy mogli to być oszuści? Albo amatorzy mojego pokroju? Lub profesjonaliści którym w tych sprawach do pięt nie dorastam? Wróżka mogła wiedzieć więcej ode mnie. Nie tylko szukałem sposobu na załagodzenie sporu ze swoim klientem. Szukałem też informacji, a te mogłaby mi zapewnić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Siedziba Łowcy   Sro 31 Gru 2014 - 18:40


Vincenzo-san #00 #0013


Klient ni to prychnal, ni to westchnal.
- Czy to nie ja przypadkiem powinienem o to pytac? To zdaje sie panska branza, ktora mnie zupelnie do niedawna nie interesowala. Zreszta nadal nie interesuje, pomijajac oczywiscie sprawe pozbycia sie dreczacej mnie przypadlosci. Mam nadzieje wrocic do swojego zycia i nigdy wiecej o zadnych wrozkach nie slyszec. W liczeniu ich zatem nie pomoge.
Nakamura albo nie wyczul intencji pytania, badz tez nie mial ochoty chwalic sie ile osob do tej pory obdzwonil. Polozyl za to na stole swoja wizytowke. Koperta zegarka na chwile zrobila sie nieznacznie cieplejsza.

_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
The Hunter




Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
64/64  (64/64)

PisanieTemat: Re: Siedziba Łowcy   Nie 11 Sty 2015 - 1:30

Vincenzo's Bizarre Adventure #0014
Nic? Jaka szkoda. Wzruszyłem ramionami, po czym zacząłem ubierać się do drogi. Założywszy na siebie płaszcz wsunąłem telefon do zewnętrznej kieszeni, gdzie kopertę z pieniędzmi ukryłem w wewnętrznej, tuż przy samym sercu. Ku mojemu zdziwieniu będący w niej zegarek wydawał się być nieco cieplejszy. Skąd to? Jak to?
Chcąc, nie chcąc, zamyśliłem się. Mój wzrok wylądował na ekranie, po czym spoczął na wizytówce Nakamury. Po krótkiej chwili zegarek przestał grzać w palce. Wtedy wyjąłem rękę z kieszeni i sięgnąłem po enigmatyczną kartę. Chciałem się jej przyjrzeć. Głównie zależało mi na rozczytaniu oraz zrozumieniu tekstu, lecz zastanawiałem się czy nie spostrzegłbym jakiejś sztuczki.

Jeżeli nie stanę się ofiarą jakiegoś uroku, to schowam wizytówkę do kieszeni oraz pożegnam się, uścisnąwszy dłoń Nakamury. W razie czego będziemy w kontakcie. Nim jednak postanowię wyjść z samego klubu, to chciałbym odwiedzić toaletę. Dobrze jest opróźnić pęcherz przed długim nocnym spacerem. Jednakże miałem nadzieję sprawdzić wizytówkę przy pomocy zegarka oraz upewnić się, że w otrzymanej kopercie nie ma żadnych niespodzianek. Po załatwieniu sprawy i umyciu rąk, wyszedłbym z klubu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Siedziba Łowcy   Nie 11 Sty 2015 - 22:38


Vincenzo-san #00 #0014



Otoczenie nie zdradzalo zadnych nadzwyczajnych oznak. Dziewcze na scenie wdzieczylo sie do publiki, kartonik wygladal, jak powinna wygladac wizytowka. Rowniez dokladniejsze jego ogledziny niczego w tej materii nie zmienily. Ot, nazwisko, imie, telefon. Calosc ladnie zaprojektowana, oszczedna w formie. Widac bylo tu reke profesjonalnego grafika. W kopercie cztery banknoty po piec tysiecy jenow. Rowniez nie odbiegajacych od innych tego typu. Ladne i niepogniecione. Zegarek nie zareagowal wiecej, wiec trudno bylo wnioskowac, co go wzbudzilo. Klient pozegnal sie zyczac wielu sukcesow, tesknie spogladajac na ekran. W sali wystep musial sie podobac, gdyz tancerce nie skapiono. Zreszta z bliska wydawala sie atrakcyjniejsza, niz na ekranie. Moze przez to, ze wlasnie zdjela stanik? Malo brakowalo, a rzucony w tlum trafilby Lowce. Chwile wczesniej przechwycil go jakis wielbiciel.
Noc zapowiadala sie nieszczegolnie przyjemna. Chlodna, wietrzna, z wilgocia wiszaca w powietrzu i wciskana w kazda szpare przez ten wiatr.

_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Siedziba Łowcy   Today at 13:46

Powrót do góry Go down
 
Siedziba Łowcy
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 4Idź do strony : 1, 2, 3, 4  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Ziemia :: Karakura :: Obrzeża Miasta-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Create your own blog