IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Festival of Servants [Prywatna przygoda]

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
The Hunter




Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
64/64  (64/64)

PisanieTemat: Festival of Servants [Prywatna przygoda]   Czw 16 Paź 2014 - 21:14

Zacząłem prywatnie prowadzić sesję RPG w uniwersum Bleacha, który ani to jest na czasie z mangą, ani na czasie z bleach.iowoi. Moim graczem jest Ekkusu, a temat zakładam, żeby można było sobie poczytać nasze wypociny. Przy okazji będzie to dla mnie sprawdzian jako MG. Przygoda jest prowadzona w systemie storytellingowym.

Dwa pierwsze posty tego tematu rezerwuję jako krótki spis wydarzeń oraz opis NPCów, a drugi będzie kartą postaci Ekkusu. Oba posty będą często edytowane uzupełniając, bądź modyfikując ich treść z biegiem przygody.
W temacie umieszczam(y) pierwsze piętnaście postów, które udało nam się napisać.

Dziękuje za waszą uwagę.

________________________________________________________________________________________
Spis wydarzeń:
Spoiler:
 

Postacie niezależne:
Spoiler:
 


Ostatnio zmieniony przez Soul Hunter dnia Czw 16 Paź 2014 - 21:38, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Festival of Servants [Prywatna przygoda]   Czw 16 Paź 2014 - 21:27

Imię: Felix
Nazwisko: Dressler
Rasa: Fullbringer
Wiek: 22 lata
Opis charakteru: Lekkoduch nieprzypisany nieuznający przynależności do jednego miejsca. Uwielbia dobre show, niezależnie od tego czy jest ono tworzone przez niego czy kogoś innego. Chce czerpać z życia jak najwięcej, zarówno jeżeli chodzi o szeroko rozumiane przyjemności jak i doświadczenia ogółem. Obejmuje to też jego chęć rozwoju w różnorakich dziedzinach życia, aczkolwiek nie widziałby się w statecznym i poukładanym życiu rodzinnym. Zafascynowany ideą stałości chaosu oraz jej przejawami. Do ludzi nastawiony jest przyjaźnie, chociaż ma tendencję do zachowań teatralnych które są niczym więcej jak manieryzmem wyrobionym przez wiele lat ćwiczeń i obcowania w takim środowisku. Nie znosi natomiast przegrywać i tracić kontroli nad sytuacją. Robi się nerwowy aż do stanu pragmatycznej oschłości. Nie ma szczególnych ideałów poza swoim własnym rozwojem i cieszeniem się życiem.
Opis wyglądu: Jeżeli chodzi o niego samego to ma ciemnobrązowe, proste włosy sięgające mu do ramion. Jego oczy są trochę jaśniejsze w odcieniu, sam natomiast jest szczupły. Raczej nie jest typem sportowca chociaż ma trochę kondycji. Jeżeli chodzi o jego strój to jest to wręcz stereotypowy uniform magika. Cylinder z niebieskim paskiem, biała koszula, czarna kamizelka i spodnie. Tylko peleryna jest krótsza, bo sięga mu trochę poniżej łopatek. Sam strój ma parę unikatowych elementów ułatwiających mu pracę (Głównie miejsca do chowania rekwizytów). Wnętrze peleryny jest wyszywane ciemnoniebieskim materiałem.
Przy sobie zawsze ma metalową laskę z niewielkim kryształem na szczycie. Jest na tyle długa, że może się na niej bez większego problemu oprzeć w pozycji wyprostowanej. I w sumie to tyle.
Historia: Nie mam siły ani wystarczających możliwości koncentracji by napisać coś składnego, więc dam w punktach
-Wcześniak z przymusu. Spowodowane to było wypadkiem samochodowym w którym zginęła jego matka, a jego cudem odratowali na miesiąc przed planowanym porodem.
-Z własnej woli zainteresował się tym co robił jego ojciec, a był magikiem. Więc zamiast uprawiać sport ćwiczył z nim sztukę iluzji i gry scenicznej. Normalnie się przy tym uczył w szkole
-Pierwszy „poważny” występ miał w wieku dwunastu lat. Wcześniej zdarzało mu się bywać na różnych przyjęciach u znajomych. Wyszedł... z pewnymi problemami, ale ogólnie dobrze. Otrzymał wtedy na własność swój pierwszy strój, w tym i metalową laskę która jest podstawą jego fullbringa (Po pewnych modyfikacjach by dalej była funkcjonalna, nawet bardziej niż wcześniej)
-Jego moc ujawniła się w wieku lat piętnastu. Fakt widzenia duchów spotkał się początkowo ze strachem, który został niedługo potem zastąpiony czystą fascynacją. Zaczął to rozwijać
-Skończył szkołę, nawet studia. Astronomię.
-Miał pewne zatargi z pustymi, które zazwyczaj kończyły się jego ucieczką. Raz prawie zginął ale uratował go shinigami. Spotkanie to wywołało wzajemne zainteresowanie i wymianę informacji, chociaż głównie jednostronną.
-Po osiągnięciu pewnych postępów z jego niezwykłymi umiejętnościami oświadczył ojcu, że ma potrzebę obrania tej samej drogi jak on w jego wieku. Z pewnymi obawami ale też i dumą pozwolił mu na to, byle dawał mu znać. Ta decyzja była spowodowana informacją, że
-Rozpoczął swoją podróż 4-5 miesięcy temu, kiedy uznał, że jego japoński jest wystarczająco dobry by poradzić sobie w kraju będącym tak burzliwym w kwestiach duchowych.


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
The Hunter




Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
64/64  (64/64)

PisanieTemat: Re: Festival of Servants [Prywatna przygoda]   Czw 16 Paź 2014 - 21:36

Ekkusu-kun #0001
Po szczęśliwym lądowaniu na tokijskim lotnisku samolot przycumował do portu, który przyjmował loty międzynarodowe. Towarzyszący Tobie pasażerowie byli głównie rdzennymi biznesmenami powracającymi z wyjazdów służbowych, ale byli wśród nich również obcokrajowi turyści - Chińczycy, Koreańczycy, nawet Hindusi. Mogłoby się wydawać, iż po wyjściu z tunelu prowadzącego do głównego holu będziesz jedynym reprezentantem rasy białej. Tymczasem Twoje oczy przywitał nietypowy widok zbiorowiska ludzi najróżniejszych nacji oraz stylów życia. Byli tam poważnie ubrani mężczyźni, osobnicy z daleka przypominący anarchistów, przedstawiciele czasów wiktoriańskich, podwodni rybacy Oceanii i tak dalej... Nic tylko ocierać oczy w zdumieniu czy to co widziane jest prawdziwe. Mieszanka kulturowa pierwsza klasa. Koktajl najróżniejszych narodowości nie powinen najlepiej smakować, lecz jego składniki zdawały się ze sobą porozumiewać. Grupy trzymające się do siebie rozmawiały się między sobą. Odważniejsi przedstawiciele narodowości opowiadali między sobą żarty. Część ludzi klepała się po plecach i obściskiwała, jakby nie widzieli się od wielu wielu lat.
Nikt jednak poza nimi samymi nie zwracał na nich uwagi. Japończycy rzucali im jedynie przelotne spojrzenia i wracali do swoich spraw, a dla uśmiechających się uprzejmie informatorów byli niczym powietrze. Przypominało to zjazd obywateli świata na jakąś międzynarodową konwencję kulturową, choć głowy nie dać czym było to zjawisko. Do Japonii dotarłeś dwudziestego dziewiątego kwietnia. Czas, w którym znalazłeś się w holu głównym - obwieszczany przez elektroniczny zegar - wskazywał godzinę 14:27. Pogoda za szklanymi ścianami była ciepła i wiosenna.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Festival of Servants [Prywatna przygoda]   Czw 16 Paź 2014 - 21:46

Deviol-senpai #0001
Po wyjściu z samolotu Felix wciągnął głęboko powietrze i z należytą czcią wypuścił je, rozkoszując się zupełnie nowym środowiskiem. Uśmiechnął się do siebie, czując od kanta cylindra do czubka lakierek ile możliwości może kryć to miejsce. Spodziewał się bardzo wiele, a jego spojrzenie szeptało "No no no, tylko mnie nie zawiedź!". Miks kulturowy był bardzo obiecującym zwiastunem tego, co może tu być. Wszystko. I taką właśnie miał nadzieję. Poprawił krótką, siegającą mu za łopatki pelerynę (Jak wspominałem - ubranie magika), a zadzierając teatralnie nosem usiłował zrobić to samo ze swoimi jasnobrązowymi włosami. Upewnił się, że jego laska leżała pewnie pomiędzy ramieniem a pachą... popatrzył się trochę wokół. Może już tutaj znajdzie kogoś "interesującego"?
Jak nie to trudno, nic straconego jeszcze! Złapie za swoje walizki i ruszy... byle dalej! Dzień właśnie dojrzewał, trzeba korzystać! A i może znajdzie po drodze jakiś hotel? Euforia euforią, ale o zakwaterowanie, choćby tymczasowe należałoby zadbać. Coś niekoniecznie drogiego... bah. Pokaże czas!


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
The Hunter




Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
64/64  (64/64)

PisanieTemat: Re: Festival of Servants [Prywatna przygoda]   Czw 16 Paź 2014 - 21:48

Ekkusu-kun #0002
W tym stroju nie różniłeś się zbytnio od osób będących w tym zgromadzeniu. Jak postanowiłeś ruszyć do wyjścia, a było ich kilka, to za twoim przykładem, albo uprzedziwszy Twoje działanie, gromada postanowiła uczynić to samo. Niczym fala nielegalnych meksykańskich imigrantów starająca się przekroczyć granicę Stanów zbiorowisko rozpierzchło się do szklanych wrót skutecznie blokując piesze arterie lotniska, których stałeś się częścią. Z bliska mogłeś ujrzeć widok cieszący oczy, składający się z uśmiechów oraz słów wypowiadanych w zupełnie obcych językach, lecz mających tę samą sympatyczną nutę. Nieuniknionym było, że w tym ścisku zderzy się bagaż o bagaż. Taka atmosfera sprzyjała zawiązywaniu pierwszych przyjaźni w obcym świecie. Innych związanych z takim ściskiem przypadków iluzjonista powinien domyśleć się sam. Tym bardziej, iż na arenie bumperów ktoś postanowił dołączyć do gry. Do Twojej osoby przycumował (trudno to nazwać przesunięciem) obiekt pozornie ludzki, którego czubek głowy ledwie wystawał zza wysokiej na 120cm torby na kółkach. Posiadacz-ka gładkich fiołkowych włosów wybąkała coś w rodzaju przeprosin, gdy stojący obok mężczyzna w średnim wieku powiedział zaakcentowanym angielskim:
- Bardzo przepraszam.
Ubranie zdradzało status lokaja, bądź kamardyniera, którego wygląd można wpasować do dowolnej historii o sługach bogatych rodzin. Tak samo jak można powiedzieć o Tobie, gdy pomyśleć o magikach. Siwiejący mężczyzna uśmiechnął się skromnie, po czym kierował dziewczynkę dalej pełniąc funkcję żywego peryskopu. Poza tym znajdywałeś się w towarzystwie Hindusów. Raz po raz spod lotniska odjeżdżały taryfy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Festival of Servants [Prywatna przygoda]   Czw 16 Paź 2014 - 21:49

Deviol-senpai #0002
Radosny multikulturowy kocioł ruszył przed siebie, by zalać swoim jestectwem tereny kraju kwitnącej wiśni. Jak uroczo. Brzmienie języków znanych, nieznanych, oraz takich które biły mu w któryś dzwon ale nie wiedział w której katedrze. Mógł się obawiać ewentualnej kradzierzy, ale prawdę powiedziawszy spodziewał się bardziej wyciągnięcia z jego kieszeni któregoś z rekwizytu. Mimo to co jakiś czas sprawdzał nadgarstkiem oraz ramieniem, czy wszystko jest na swoim miejscu.
Pierwszą ciekawostkę napotkał dość szybko, trzeba powiedzieć. Niska osóbka która, jak się okazało, była dziewczynką o specyficznym kolorze włosów była prowadzona przez osobnika wyglądającego na kamerdynera. Na przeprosiny jedynie skinął głową, odwdzięczając się lekkim uśmiechem. Interesujące. Słyszał, że Japonia jest specyficzna i na razie się to potwierdzało. Na szczęście!
No ale nie zamierzał ich śledzić, chociaż... zaciekawiło go to trochę. Jednak najpierw musiał znaleźć jakiś nocleg, a przynajmniej miejsce do zostawienia walizek, do których ciężaru zdążył się już przyzwyczaić. Wyszedł przed losnisko i spróbował złapać taksówkę. Jeżeli by się udało to wsiadł
-Dzień dobry-Zacząłby, odruchowo próbując się ukłonić ale z powodu braku miejsca niezbyt mu to wyszło-Czy zna Pan jakiś w miarę tani hotel?


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
The Hunter




Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
64/64  (64/64)

PisanieTemat: Re: Festival of Servants [Prywatna przygoda]   Czw 16 Paź 2014 - 21:51

Ekkusu-kun #0003
Rzędy taksówek sprawnie się przemieszczały przyjmując swoich klientów i wywożąc ich... gdzieś. Prawdopodobnie do miasta. Zawsze można było pojechać metro, ale jak się połapać przy tych wszystkich chorych krzaczkach? Towarzyszący Tobie Hindusi władowali się do najbliższej taksówki, a na jej miejsce podjechała następna. Kierowcą był mężczyzna, którego wiek wskazywał, że mógł nabyć zdolności doświadczonego kierowcy. Spojrzał na Ciebie i kciukiem pokazał byś wsiadał. Jednakże w momencie otwarcia drzwi coś granatowego wskoczyło do środka. Nie widząc, żeby miał wskoczyć ktoś jeszcze, zająłeś miejsce pasażera. Kierowca spojrzał na was przez ramię przesuwając w ustach wykałaczkę.
- Doooobry. Wy też w to samo miejsce?
Przywitał się mało formalnie samemu wyglądając na znudzonego. Niezydentyfikowany kształt po twojej lewej odezwał się trudnym do odgadnięcia głosem.
- Taaaak, zawieź nas do hotelu.
Na co kierowca odpowiedział zwykłym:
- Robi się. Witamy w Tokyo.
No i wystartował. Twoja prośba została spełniona. Najwyraźniej kierowca posądził was o podróżowanie razem. Strojem nie różniliście się bardzo od siebie poza tym, że ta dziwna osóbka nosząca się w kolorach granatu była strasznie... Obszerna. Olbrzymi kapelusz, puchowate włosy, obszerna sukienko-szata. Nie widziałeś jej twarz choć mogłeś czuć ekscytację w sposobie jaki oddycha. Mogliście przez ten czas podziwiać krajobrazy japońskiej metropolii - wpierw autostradę, a później serce zatłoczonego miasta. Korki były nieuniknione.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Festival of Servants [Prywatna przygoda]   Czw 16 Paź 2014 - 21:52

Deviol-senpai #0003
Zadowolony już miał wsiadać do środka, gdy COŚ wpadło do środka. Nawet nie zdążył się przyjrzeć co to było ale postanowił się tym za bardzo nie przejmować. Wzruszył nieznacznie ramionami i usiadł obok. Nawet nie zdążył powiedzieć niczego więcej, gdy osoba obok niego wyraziła również i jego życzenie. To w sumie nawet lepiej, nie musiał się bardzo produkować. Zapiał pasy, usiadł wygodnie i sprawdził ponownie, czy wszystko jest na swoim miejscu.
Przez chwilę przyglądał się mijającym za oknem widokami, które wprawiały Felixa w pobudzony nastrój. Gdy potem przeniósł spojrzenie na osobę siedzącą za nią, z lekką satysfakcją zauwazył iż nie jest w tym jedyny. Ewentualnie jest jej tak gorąco w co też mógłby uwierzyć, hah.
- Też pierwszy raz w Japonii? - Zagadnął po japońsku do niezidentyfikowanej osoby - Już widzę, że to miejsce różni się mocno od tych w których do tej pory byłem... chociaż korki są te same, haha! - Zaśmiał się lekko. Wyciągnął lekko dłoń
- Jestem Felix - Czekał na odpowiedź i wyciągnięcie dłoni tej osoby. Jeżeli to był bężczyzna to ją uścisnął. Jeśli kobieta, pochylił się lekko u ucałował. No chyba, że się nie odezwała, to tylko się uśmiechnie i wróci do patrzenia za okno.


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
The Hunter




Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
64/64  (64/64)

PisanieTemat: Re: Festival of Servants [Prywatna przygoda]   Czw 16 Paź 2014 - 21:54

Ekkusu-kun #0004
Dziwne granatowe coś wzdrygnęło się słysząc pytanie. Dotychczas interesując się podróżą nie zwróciłeś uwagi na to co się działo ze współpasażerem. Jego oddech był niespokojny. Delikatne wibracje sugerowały, iż ta osoba drżała. Prawdopodobnie w ekscytacji. Odwrócił do Ciebie głowę. Gęste włosy zasłaniały prawie całą twarz, nie licząc nerwowego uśmiechu. Twarz tej osoby była blada, a usta sine. Do delikatnego podbródka spłynęła kropla potu, po którego oderwaniu się skapnęła na śliwkową szatę. Istota wyciągnęła chudą dłoń i uścisnęła Tobie rękę śmiejąc się nerwowo.
- Hehehe... Mów mi Kaeru. Hehehe.
Już na początku trudno było powiedzieć czy jest to kobieta, czy mężczyzna. Uścisk nie należał do najmocniejszych, jeśli w ogóle niósł w sobie jakiekolwiek życie. Skóra była zimna, lecz gładka.
- To jest mój, hehehe, pierwszy raz w Japonii. Jestem podekscytowany nadchodzącym wydarzeniem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Festival of Servants [Prywatna przygoda]   Czw 16 Paź 2014 - 21:57

Deviol-senpai #0004
Dziwna osoba. Nawet bardzo dziwna, ale mimo wszystko ciekawa. Mógł się jej przynajmniej przypatrzeć. Twarzy prawie nie było widać, poza uśmiechem który wyrażał zdenerwowanie. Blada twarz, sine usta, delikatne rysy twarzy... ummm... i jeszcze ten uścisk. Przeszył go lekki dreszcz. I to raczej niezbyt przyjemny. Mimo to grzecznie się uśmiechnął. Pierwsze skojarzenie? Topielec. Albo jego babcia... chwila, czy to czasem na jedno... gah, nieistotne. Słyszał, że Japonia jest dziwna, ale to raczej... nieważne.
- W porządku - Skinął głową. Jego uśmiech tak sam z siebie zrobił się troszkę bardziej nerwowy - Nie dziwię się, już sama atmosfera jest bardzo pobudzająca... ekhem... nie będę zbyt śmiały jeżeli zapytam, o jakie wydarzenie chodzi?
Cóż, zapytał bardziej z grzeczności. Po uzyskaniu odpowiedzi niezależnie od tego jak ona brzmiała odpowie coś w rodzaju "Cóż, to... życzę powodzenia/dobrej zabawy" i wróci do wyglądania na okolicę. Ech, trafił mu się współpasażer...


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
The Hunter




Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
64/64  (64/64)

PisanieTemat: Re: Festival of Servants [Prywatna przygoda]   Czw 16 Paź 2014 - 22:00

Ekkusu-kun #0005
Kaeru uśmiechnął się szczerząc zęby.
- Ooooo... Ooooo. Heheheh... Nie wyglądasz na takiego co by o tym nie wiedział...
Przypuszczalny chłopiec odwrócił się do swoich drzwi. Kątem oka widziałeś, że jednak Cię obserwował przez odbicie w szybie. Przynajmniej to czułeś. Rozkojarzone, trochę nieobecne spojrzenie, lecz jednak w pewien sposób skoncentrowane na Twojej osobie. Z jakichś powodów kierowca taksówki westchnął, powiedziawszy zachęcająco, że dojeżdżacie. Tymczasem Kaeru odezwał się, powróciwszy do swojego nerwowego uśmiechu.
- Wszyscy przyjechaliśmy do tego samego miejsca. Ludzie wielkiego fachu. Niesamowitych zdolności. Taaa-heheheh...
Najpewniej znajdowaliście się w centrum. Dojeżdżając zauważyłeś dużo innych taksówek, z których wysiadali pasażerowie, albo wracali na lotnisko. Zatrzymaliście się przed taryfą, z której wysiedli wcześniej Tobie poznani Hindusi. W okolicy były jeszcze trzy hotele, lecz wszyscy pchali się do tego samego wielopiętrowca. Cóż teraz uczynić?
Kierowca postukał w grubą, oddzielającą was od niego, ściankę plexy. Odsunął zasuw i podał kwotę do zapłacenia. Wyszedł z samochodu, by pomóc wam z bagażem, a po uiszczeniu wspólnej kwoty - zapłaconej przez Kaeru, mogliście... Co właściwie? Twój dziwny towarzysz był niewysoki, lecz wyższy o poznanej na lotnisku dziewczynki przynajmniej o głowę. Do tego wzrostu i objętości dawały mu gruby filcowany kapelusz oraz gruba, bufiasta szata. Sprawiało to niemałe problemy przy określeniu płci tej osoby, choć... Może nie było to ważne.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Festival of Servants [Prywatna przygoda]   Czw 16 Paź 2014 - 22:03

Deviol-senpai #0005
...jaaa...
Cóż. Kiwnął w zrozumieniu głową, chociaż absolutnie nie wiedział co jest grane. Wyszczerzył się... a mówią, że to on jest specyficzny. No nic, każdy ma prawo wyglądać jak mu się podoba... tak czy owak, patrzył przez okno. Nawet to jednak nie spowodowało, że miał od niego spokój. Wzajemnie patrzyli się na siebie przez odbicia w lustrze. Uśmiech był na ustach Felixa, ale w środku się zastanawiał... Kaeru? To czasem nie japońskie imię? Nie wyglądał na tutejszego, ba, nawet powiedział, że to pierwszy raz. Hmmm... niezwykłe zdolności? Hmmmm... cóż. Miał pare teorii. Ale należałoby to sprawdzić... hah. Jeszcze się okaże, że mu się poszczęściło! Tak szybko? Nawet jeśli nie... póki wyjdzie z tego cało, to tylko na plus!
...nie wspominając o tym, że nie musiał płacić za transport. Cóż, miał gest, to tylko skinął w podziękowaniu głową. Miał pieniądze, ale skoro się nie domaga rozliczenia to nie zamierzał się domagać. Natomiast zwrócił uwagę na pewien fakt - ci hindusi szli tam... do tego wieżowca. Cóż... sztuki magiczne? Niewykluczone, co nie byłoby takie złe. Chociaż... coś mu przez skórę mówiło "jackpot".
Cóż. Był niższy. Sporo niższy. Jego metr osiemdziesiąt dwa pozwalały mu na patrzenie na niego z góry. Tak czy owak, poczekał na niego chwilę.
- Hmmmm...-Z ciekawości rozejrzał się za tamtym kamerdynerem oraz dziewczynką. Ale jak ich nie znalazł to nie ociągał się zbytnio tylko poszedł wraz z... osobnikiem podającym się za Kaeru do hotelu, gdzie wszyscy zmierzali. Trochę prowadził, trochę pozwalał się prowadzić. Naprawdę... czuł się jak student pierwszego roku. Tylko bardziej, bo nawet nie wiedział gdzie trafił.


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160


Ostatnio zmieniony przez Ekkusu dnia Wto 29 Mar 2016 - 2:05, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
The Hunter




Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
64/64  (64/64)

PisanieTemat: Re: Festival of Servants [Prywatna przygoda]   Czw 16 Paź 2014 - 22:05

Ekkusu-kun #0006
Ruszyliście zatem do hotelu. Kaeru obejrzał się przez ramię. Widząc, że za nim idziesz pokręcił głową na boki i nucąc jakąś wesołą melodyjkę podszedł do recepcji. Ty tymczasem zauważyłeś, że na zewnątrz nadal przyjeżdżali goście. Wróciwszy jednak do lady hotelowej, stała za nią młoda kobieta, która przywitała was uśmiechem oraz lekkim ukłonem.
- Witamy w hotelu SunnyDays. W czym mogę pani - popatrzyła się na Kaeru, po czym na Ciebie. Od razu się poprawiła. - W czym mogę państwu pomóc?
W tym czasie zamaskowany skrzat siegnął po coś wewnątrz swoich szat i wyjął stamtąd portmonetkę w kształcie żaby. Zajrzał do środka, po czym spojrzał po Tobie. Uśmiechnął się nikczemnie.
- Jeżeli się dołożysz do pokoju, to będziemy spać w oddzielnych łóżkach. Inaczej nie stać nas na co innego, a musi nam starczyć na pociąg. Hehehe...
Uśmiechnął się niczym kot z Cheshire oraz wyjął swoje dokumenty. Dowód osobisty oraz paszport. Wręczył je recepcjonistce oraz zaczął:
- Poproszę pokój na jedną noc, dwuosobowy, łóżko najlepiej...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Festival of Servants [Prywatna przygoda]   Czw 16 Paź 2014 - 22:05

Deviol-senpai #0006
Dalej sporo ludzi. Cóż... może uda mu się potem podsłuchać o co chodzi, bo na razie trochę błądził. Nawet bardzo. Nie zamierzał się jednak tym zbyt przejmować. W tym momencie w każdym razie. Naprawdę coś się tutaj miało dziać... umiał o siebie zadbać. Więc będzie w porządku. Dreszcz emocji przebiegał przez jego ciało, przygoda szła na niego coraz szybszym krokiem, a on się uśmiechał w jej kierunku idąc wraz z rozwojem wydarzeń... albo Kaeru. Jak zwał tak zwał.
Przywitała ich kobieta. Przynajmniej w jej przypadku był pewny płci, całe szczęście. Ona miała jednak ten drobny problem, i jej się wcale nie dziwił. Popatrzył jak to wyciągało portmonetkę. Dwa punkty. Był jednym z nich. Ten uśmiech mu się nie do końca podobał... ale propozycja wbrew pozorom nie brzmiała tak najgorzej. Tylko zaczęło się to mu trochę wymykać. Pociąg?
- Dwa łóżka - Wtrącił się stawiając bagaż na podłodze i wyciągając dłoń z wystawionymi dwoma palcami. Wygrzebał swój skórzany portfel, a z niego paszport oraz dowód - Brzmi to całkiem rozsądnie... powiedzmy, heh - wzruszył ramionami. Wyciągnął też przy okazji swoją laskę i oparł się o nią jedną ręką w wyprostowanej pozycji. No, teraz to czuł się jak trzeba.


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
The Hunter




Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
64/64  (64/64)

PisanieTemat: Re: Festival of Servants [Prywatna przygoda]   Czw 16 Paź 2014 - 22:06

Ekkusu-kun #0007
Recepcjonistka obejrzała dokumenty z obu stron, upewniwszy się przy tym czy zdjęcia osób na nich umieszczone zgadzają się z tym co ma przed oczyma. Uśmiechnęła się wobec Ciebie. Mogłeś zobaczyć ten ruch w kącikach ust. Z kolei na Kaeru popatrzyła się z zamyśleniem. To coś uniosło swój kapelusz do góry i rozsunęło włosy z twarzy na boki. Przez gęstwinę nie byłeś w stanie nic zauważyć, a recepcjonistka powoli skinęła głową.
- W porządku. Wszystko się zgadza. Oto wasze dokumenty, panie Felixie Dressler - Japonka ukłoniła się przekazując Twoją własność z należytym szacunkiem. Po czym uczyniła to samo wobec chłopaka. - Oraz pańskie, Kaeru...
- Rererere - wtrącił się Kaeru pesząc recepcjonistkę.
Popatrzyłaby się na was, jak na dziwaków, gdyby nie była profesjonalistką. Na wasze szczęście nią była. Jak do tej pory każdy w Japonii rzetelnie wykonywał swoją robotę.
- Cena za noc to dziewięć tysięcy jenów od osoby. Proszę, oto wasze karty do pokoju. Numer 313. Drugie piętro, od windy korytarz na lewo, z lewej strony ściany. Życzę miłego dnia.
Ukłoniła się, a wy po opłaceniu należności, mogliście wyruszyć do waszego pokoju. W kolejce stały już nowe osoby, a część z nich zajęła miejsca w poczekalni. Przestrzeń prowadząca do windy nie była przez nikogo zajmowana. Kaeru ruszył przodem i w sumie mogłeś zauważyć, iż nie posiada przy sobie żadnego bagażu. Nic poza dotychczasową portmonetką.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Festival of Servants [Prywatna przygoda]   Czw 16 Paź 2014 - 22:06

Deviol-senpai #0007
"Jawohl, Herere... Herr Rererere. A teraz powiedz jak się nazywała osoba która podrabiała Twoje dokumenty"
Nawet z jego tolerancyjnym optymizmem trudno było mu jakoś uwierzyć, że ktoś byłby na tyle... specyficzny by nawet po otrzymaniu takiego nazwiska je utrzymać. Cóż, szykowała się tutaj o wiele głębsza sprawa niż przypuszczał. Postanowił jednak utrzymać twarz, nawet się odkłonił przy odbieraniu swoich papierów.
Jednak lekko chrząknął gdy usłyszał cenę za dzień. W kwestii wydawania pieniędzy był pragmatyczny. Najważniejsze by spełniało swoją rolę. A tutaj... cóż, miał jeszcze nawet niemało pieniędzy. Co nie znaczyło, że wystarczająco by tak nimi szastać. Mimo to nie zwlekał specjalnie z opłatą. To by nie wypadało.
- Dziękuję serdecznie. Wzajemnie - Ukłonił się zdejmując sylinder z głowy i robiąc swoje teatralne dziwy. Potem... cóż, laska pod pachę, walizki w dłonie i... cieszył się w sumie, że nie mieli przed sobą kolejki.
- Hmmm... - Zastanawiała go też inna rzecz. Jeżeli jego przypuszczenia są poprawne... - Przyjechałeś bez bagażu?
Co zamierzał? Znaleźć się w pokoju i postawić gdzieś walizki. Pomyśleć chwilę... winda.
To może być... dziwne.


Ostatnio zmieniony przez Ekkusu dnia Czw 16 Paź 2014 - 22:08, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
The Hunter




Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
64/64  (64/64)

PisanieTemat: Re: Festival of Servants [Prywatna przygoda]   Czw 16 Paź 2014 - 22:07

Ekkusu-kun #0008
To coś zatrzymało się przed samymi drzwiami do windy. Nacisnęło guzik do przywołania takowej, po czym odwróciło się do Ciebie i uniosło przód swojej szaty. Czarne, wsuwane buty oraz białe skarpetki opinające zgrabne łydki. Wyczułeś brak wyrazu na twarzy Kaeru, gdy wykonał tę demonstrację mającą na celu powiedzenie, że...
- Nie. I nic nie ukrywam, gdybyś się zastanawiał.
Westchnął cicho unosząc głowę do góry. Krótkie "DING" i drzwi się otworzyły z komunikatem informującym o obecnym poziomie hotelu. Chłopak wszedł do środka, a następnie flegmatycznym ruchem pacnął odpowiedni przycisk. To coś zastękało cicho, po czym zaśmiało się nerwowo.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Festival of Servants [Prywatna przygoda]   Czw 16 Paź 2014 - 22:08

Deviol-senpai #0008
Użył swojej magii do przywołania windy, odwrócił się do niego i... podniósł szatę, pokazując nogi. Po poinformowaniu o rzekomym braku bagażu i celu demonstracji nie mógł się powstrzymać przed śmiechem, który miał nadzieje brzmiał jak najbardziej serdecznie.
- Spokojnie, uwierzyłbym na słowo! - Kolejna rzecz do kolekcji jeżeli chodzi o dziwactwa jego nowego znajomego. Cóż, w sumie widział różne osoby gdy jeszcze uczył się u ojca swojego fachu. W sumie, mógł go gdzieś prowadzić na manowce by go zaszlachtować. To by było niefortunne, ale... fałszywy dowód, zasłonięta twarz, i tak charakterystyczny, że wystarczyłaby gruntowna zmiana wizerunku. Nie to, by zamierzał pokazywać strach. Po prostu... bierze to pod uwagę. Tak. To...
Wszedł za nim do środka, a ten walnął w guzik. Zaśmiał się nerwowo, wobec czego Felix na niego zerknął z góry- Hm? Coś nie tak? - Zapytał szczerze. Osobliwości ciąg dalszy.


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
The Hunter




Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
64/64  (64/64)

PisanieTemat: Re: Festival of Servants [Prywatna przygoda]   Czw 16 Paź 2014 - 22:11

Ekkusu-kun #0009
- Hehehe, udało się...
Odpowiedziało to coś. To były jedyne słowa w trakcie ich pobytu w windzie, bo też długo nie musieliście czekać na kolejne DING, po którym udaliście się do wspólnego pokoju. W korytarzu nikogo nie było, a sadząc po wywieszkach "Nie przeszkadzać", większość pokoi była zajęta. I dochodziły zza drzwi rozmowy w najróżniejszych językach. Kaeru wyciągnął swoją kartę oraz przejechał nią po czytniku. Zapaliła się zielona lampka i przywitał was widok ładnie urządzonego pomieszczenia. Zgodnie z życzeniem pierwsze co się rzuciło w oczy to dwa duże łóżka, pojedyńcze biurko oraz wnęka w ścianie, gdzie mieściło się lustro i umywalka. Tuż obok niej były drzwi, prawdopodobnie prowadzące do łazienki. Na wprost od drzwi znajdowało się duże okno, które zostały natychmiast zamknięte i zasłonięte przez cosia. Zamiast tego włączył klimatyzację.
- Wybierz łóżko, dostosuję się, hehehe...
Powiedział Kaeru. Tak naprawdę nie było dużej różnicy między jednym a drugim. Jedno było bliżej drzwi a drugie bliżej okna i łazienki. O, obok drzwi była miniaturowa lodóweczka.
- Zamknij drzwi - polecił Kaeru. - Skoro nie wiesz, to lepiej, żeby inni nie wiedzieli o twojej niewiedzy. Wiesz czym są festiwale?
Zapytał siadając na skraju wolnego łóżka. Podparł się rekoma swobodnie machając nogami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Festival of Servants [Prywatna przygoda]   Czw 16 Paź 2014 - 22:12

Deviol-senpai #0009
Hm. Tak, pewnie. Cokolwiek to miało oczywiście znaczyć. Nie zamierzał się tym specjalnie przejmować. Dopóki było spokojnie nie musiał się denerwować. Dlatego robił to trochę ekstra. Było ciekawie, ale błądził, i dalej brakowało mu wiedzy na temat tego co się dzieje. Brak przypadkowych informacji. Może potem mu się poszczęści... albo i nie. Rozmowy we wszystkich językach świata. Do diaska...
Znajdując się w pokoju pierwsze co zrobił to odstawił walizki przy najbliższym łóżku, czyli tym przy drzwiach. Rozejrzał się. Nawet przytulnie, musiał powiedzieć. Lepsze warunki niż zazwyczaj, ale za taką kasę to by się zirytował gdyby było inczej. Jego wzrok powędrował w stronę Kaeru, który podszedł do okna by je zasłonić. Wskazał brodą łóżko przy drzwiach. Bez różnicy. Z początku normalnie podszedł do prośby... polecenia sądząc po tonie. Po prostu chciał je zrealizować, i to zrobił. Ale to co dalej powiedział... zaśmiał się trochę nerwowo.
- Heheheh... cóż, ta sztuczka mi się nie udała... chociaż może to i lepiej? - Inna sprawa, że za bardzo się nie przykładał do tego. Nie domyślił się wtedy jeszcze, że to jakaś bardziej zorganizowana sprawa. A może inne rzeczy sprawiły, że wyszedł na kompletnie zielonego?
- Bah - Mruknął przechodząc do łóżka. Usiadł na skraju i położył sobie laskę na dłoniach, po chwili obracając ją nieświadomie w palcach.
- Festiwale... tak ogólnie... wydarzenia bądź ich szereg organizowane przez społeczność, mające na celu celebrację, bądź zaprezentowanie osiągnięć w danej "tematyce"-Rzekł spokojnie, chociaż przyglądał mu tak zaciekawiony, jak zniecierpliwiony - Więc skoro mizerna maska pseudoświadomości wydarzeń została już ze mnie zdarta... to chętnie posłucham, w co udało mi się dzisiaj wplątać - Aż zastukał stopami w podłogę, oraz uniósł dwa razy brwi w geście "No, mów mów, słucham z wypiekami"


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
The Hunter




Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
64/64  (64/64)

PisanieTemat: Re: Festival of Servants [Prywatna przygoda]   Czw 16 Paź 2014 - 22:13

Ekkusu-kun #0010
Kaeru najwyraźniej podłapał Twoje zniecierpliwienie, ponieważ się zdenerwował.
- Jeszcze w nic się nie wplątałeś. Po długiej podróży znalazłeś lokum w jednym z tańszych hoteli. Jeszcze w nic się nie wplątałeś.
Chłopak zaczął się trząść w irytacji. Wstał i chwilę pochodził po pokoju. Wyciągnął w Twoją stronę otwartą dłoń, nakazując byś był cicho. Kiedy przestał się trząść powiedział, że może kontynuować.
- Waląc prosto z mostu, w niedalekim mieście o nazwie Karakura ma się odbyć festiwal dziwadeł świata. Iluzjoniści, pożeracze ognia, połykacze mieczy, akrobaci, smutne klauny i takie tam... Może przybyłeś tutaj przypadkiem. Nie zdziwiłbym się, gdyby to było prawdziwe. Bo zgaduję, że wszyscy którzy przyjechali do tego hotelu pomyśleli: "Hm, tak bardzo ciekawe, jest tylu dziwaków i jestem jednym z nich. A wezmę się z nimi zabiorę."
Kaeru cały czas chodził po pokoju przyglądając się najróżniejszym rzeczom. Zwiedzał po kątach, zaglądał pod łóżko, wszedł na chwilę do łazienki. Jakimś sposobem znalazł mechanizm, który wysunął ze ściany wbudowany w nią telewizor. Niestety wszystkie kanały były po japońsku. Ostatecznie podszedł do wspólnego stolika nocnego, gdzie znajdował się telefon.
- Dzielnica hotelowa znajduje się tuż przy stacji kolejowej. Jutro rano łapiemy pociąg i jedziemy na festiwal. Jeśli tylko zechcesz jechać.
Dziwny coś uśmiechnął się od ucha do ucha.
- Japonia nie jest kolebką tego typu występów, a więc dlaczego tutaj...? Bo nie jest to zwykły festiwal i tutejsi ludzie nie należą do normalniejszych. Coś. Tu. Jest. Nie. Tak. Heheheh...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Festival of Servants [Prywatna przygoda]   Czw 16 Paź 2014 - 22:13

Deviol-senpai #0010
Matko, jak się zdenerwował, żyłka mu niedługo pęknie. Patrzył się z lekko uniesionymi brwiami jak plącze się po pokoju. Był cicho, i to tylko dlatego, że tak mu mówiła dłoń. Niemo. Mniejsza. Trochę też mu się głupio zrobiło, ale nic z czym nie mógłby dalej żyć. O ile wreszcie go chociaż trochę wtajemniczy
I zaczął. I go słuchał. I... fajnie i nie fajnie. To drugie bo spodziewał się czegoś bardziej niezwykłego. To pierwsze... bo mimo wszystko to jego działka.
Tak czy owak... jak on się roześmiał, to i on to zrobił. Tylko głośniej, aż się wygiął trochę do tyłu i położył lewą dłoń na piersi
- Mówisz "festiwal dziwadeł świata"? - Podniósł się, wyprostował i wrócił wzrokiem do Kaeru
- Pierwsze słyszę, ALE brzmi nadwyraz obiecująco. Jeśli Cię czymś zirytowałem..- Ukłonił się, zdejmując cylinder z głowy i zawijając go przy piersi, a lewą dłonią zachodząc za siebie kłaniając się tym samym nisko w europejskim stylu. Po chwili mruknął jakby wpadł na jakiś pomysł i zaczął grzebać w środku jego nakrycia głowy. Po chwili wyciągnął z niego... tęczowego lizaczka, którego wyciągnął w stronę "tego"
- No, na dowód dobrych intencji, hm? - A jakby nie przyjął i się zdenerwował znowu? To sam go sobie weźmie z rozbawionym wyrazem twarzy.


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
The Hunter




Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
64/64  (64/64)

PisanieTemat: Re: Festival of Servants [Prywatna przygoda]   Czw 16 Paź 2014 - 22:15

Ekkusu-kun #0011
Samozwańcze dziwadło popatrzyło na Ciebie spojrzeniem mówiącym "Śmiej się, śmiej, zaraz ci pokażę". Zaraz uśmiechnął się chytrze zbliżając sie po odbiór lizaka. Wziął go do ręki i przyjrzał się mu ze wszystkich stron. Powąchał go, dotknął. Ostatecznie pomachał nim we wszystkie strony.
- Ciekawe, ciekawe... Jak smakuje.
Kaeru włożył sobie lizaka do buzi. Memłał go tak przez chwilę spoglądając na cylinder, po czym sam się ukłonił z mniejszą gracją.
- Jest prawdziwy, tu mnie masz iluzjonisto - wymruczało z lizakiem w gębie. - Chociaż sztuczka równie prosta co zabranie dziecku cukierka. Nic nie insynuuję. Hehehe...
Chłopak zdjął swój kapelusz i położył na Twoim łóżku. Dotknął palcem Twojego cylindra, a następnie cofnął się do swojego łóżka. Kaeru wycignął przed siebie dłoń i wypowiedział swoje imię na głos. Poczułeś próbę wyrwania Tobie cylindra z ręki. Zamiast tego zauważyłeś, iż machnął ręką na bok, a zamiast Twojej własności przyleciał do niego jego własny kapelusz. Złapał go i rzucił na swoje posłanie.
- Na tym polega różnica między nami. Widzisz linkę? Bo jej nie potrzebuję.
Rzekł zakręciwszy ręką raz jeszcze przywoławszy swoje imię. Cylinder raz jeszcze próbował zmienić właściciela, tym razem bardziej gorliwie.
- "Festiwal dziwadeł świata" jest zaledwie skrótem myślowym od "spotkanie ludzi naprawdę niezwykłych umiejętności, o którym ludzie naprawdę przeciętnych umiejętności nie powinni widzieć". Hmmm... Ciekawe skąd to wiem...
Uśmiechnął się pod nosem, po czym zaczął ściągać z siebie ubranie. Najprościej to ujmując przełożył szatę przez głowę i tak Twoim oczom ukazał się widok niewysokiego cosia, którego klatka piersiowa zdradzała chłopięcą naturę poza dziewczęcą figurą. Skóra Kaeru była blada, a gęste włosy tworzyły dla niego coś w rodzaju włochatej kamizelki. Nie licząc białych majtek w fioletowe paski. Pokazał się ze wszystkich stron, jakby chciał powiedzieć "nie mam co ukrycia", po czym raz jeszcze szarpnął ręką. Tym razem kapelusz wyskoczył z Twoich rąk i wylądował w jego dłoni.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Festival of Servants [Prywatna przygoda]   Czw 16 Paź 2014 - 22:21

Deviol-senpai #0011
No, proszę, sprawdzaj wynik działania jego sprawnych członków. Możesz go sobie nawet wsadzić w ucho jeżeli ma Ci to w czymś pomóc. Albo do ust, proszę bardzo. Felix tylko uśmiechał się tajemniczo widząc usilne starania Kaeru na podważenie tego co właśnie widział. Prosta sztuczka, naprawdę. Dobry strój i trochę terenowego przygotowania działa cuda. I to nie chodziło tu akurat o cylinder. To byłoby za proste. Za łatwe do obalenia. Chociaż jakby ustawił się pod innym kątem to byłoby widać, że gdzieś szpera za plecami.
Już miał powiedzieć, że miał w sumie rację, i że ma jeszcze parę ciekawych rzeczy w zanadrzu gdy sam najwidoczniej zaczął pokazywać swoją sztukę. Przyznał, patrzył z ciekawością, jak zdejmował kapelusz, dotknął jego cylindra i, powiedział swe imię... ech?
Prawie mu wyrwał go z ręki. Pomachał delikatnie swoim nakryciem głowy, ale żadnej prezroczystej nitki nie znalazł. Sam używał takich rzeczy więc mógłby to znaleźć. Na wszelki wypadek machnął przed tym laską. Nic... chwilę pomyślał. Uśmiechnął się.
- Widzę. Że nie potrzebujesz - coś zaczeło błyszczeć w jego oczach. Ogniki fascynacji, które zrobiły się jeszcze większe gdy wyjaśnił ten "skrót myślowy". Zaczął się rozbierać, co... nie do końca musiało mu się podobać, ale też nie raziła tak oczu jak mógł się spodziewać. Udowodnił mu tym samym ostatecznie... że właśnie trafił w dziesiątkę.
- Brawo! Chylę czoła! - Zaklaskał chowając uprzednio swoją laskę pod pachą. Gdy skończył wróciła ona na swoje miejsce, i to nieprzypadkowo.
- Widząc pokaz takiej magii nie sposób nie poczuć respektu. Ba, sam się czuję...-Zakręcił laską, powodując załamanie światła wokół przed sobą przed sobą jak przy działaniu soczewki, by zmniejszyć swoją postać do rozmiaru liliputa
-...taki maluczki-Szepnął. Obrócił lekko głowę by sprawdzić co miał za sobą- Po prostu niknę przy chwale Twej sztuki-Machnął ponownie laską przed sobą. Sztuczka polegała na emitowaniu delikatnego światła, które wraz z odbitym od jego ciała zewnętrznym dawałoby z przodu schemat taki jaki miał ze sobą, z tyłu jaki miał przed sobą. Jeżeli by się to udało, to spróbowałby się podkraść do chłopaka i zabrać mu jednym ruchem cylinder. Jeżeli nie... mruknąłby "Cóż. Muszę to dopracować". Pierwsza sztuczka jednak byłaby chyba jak najbardziej w zasięgu jego możliwości.


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
The Hunter




Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
64/64  (64/64)

PisanieTemat: Re: Festival of Servants [Prywatna przygoda]   Czw 16 Paź 2014 - 22:21

Ekkusu-kun #0012
Kaeru rozłożył ręce na boki, jakby Twoje stwierdzenie nie miało na to wpływu czy potrzebuje, czy nie potrzebuje linki. Niemniej jednak śledził spojrzeniem Twoje poczynania z pewnym zastanowieniem. Nie była to ciekawość, a raczej próba odgadnięcia istoty tej sztuczki. Zmniejszyłeś się, a później "rozpłynąłeś w powietrzu" próbując się podkraść. Chłopak stał nieruchomo, pozwoliwszy się Tobie znaleźć za jego plecami. Zauważyłeś jednak, że wypuścił cylinder w chwili, gdy po niego sięgałeś. Złapałeś kapelusz, a dziwny coś obejrzał się przez ramię. Odgarnął włosy tak, żeby zobaczyć jego oko. Tego samego koloru co włosy, mocno podkrążone, ale za to patrzące tak ostro, że można się przestraszyć.
- Zdołałbyś oszukać mój wzrok. Musiałbyś dopracować maskowanie zapachu, dźwięku oraz drgań, które do najłatwiejszych nie należą. Lecz przede wszystkim, widziałem skąd posiadasz moc dokonania niemożliwego.
Kaeru zabrał swoje rzeczy i złożył je na podłodze. Ze swojej szafy wyciagnął coś co przypominało męską piżamę z wyszytym żabkami. Nie poszedł się jednak przebrać, a położył się na łóżku z rekoma złożonymi, jak do grobu.
- Potrafisz korzystać, jak to nazwałeś, magię. Nie możesz jej jednak widzieć. Przez tę noc powinieneś się jednak z nią oswoić. Jest dużo osób w tym hotelu, którzy potrafią ją wykorzystać mając pełną świadomość o jej istnieniu. Magia co niektórych jest tak potężna, że przenika ona przez ściany. Co niektórzy jednak wolą pozostać w ukryciu, albo nie posiadają takie mocy, na wasze szczęście. Możecie zostać zignorowani, gdyż ich moc nie zderzaa się z waszą, a stajecie się częścią ogromu, który was ignoruje. Wykorzystaj ten fakt, gdy zechcesz się za kogoś zakraść bez używania swoich sztuczek.
Mówiąc tak wpatrywał się przez cały czas w sufit, choć spojrzenie to należało do pustych, jakby był nieobecny duchem. Zaczął znowu drżeć. Na jego ciele pojawiły się kropelki potu.
- Musisz się jeszcze wiele nauczyć. Trening możesz zacząć nawet dzisiaj, lecz jestem zdania, iż po podróży lepiej się wyspać. Ciało musi przywyknąć do zmiany czasu. Nie chce mi się wstawać. Może już teraz lepiej zasnąć... - im dłużej mówił, tym bardziej stawał się apatyczny. - Jeżeli masz jakieś pytania, to pytaj śmiało. Nie zasnę dopóki nie upewnię się, że będziesz wszystko wiedział. Niemniej, zgodzisz się w ten sposób na podróż do Karakura. Rób jak uważasz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Festival of Servants [Prywatna przygoda]   Czw 16 Paź 2014 - 22:22

Deviol-senpai #0012
Wszystko poszło zgodnie z planem, chociaż spodziewał się nieco więcej entuzjazmu które podłechtałoby jego ego. No nic, artysta powinien kontynuować swoje dzieło nawet wtedy, gdy reakcja nie spełnia jego oczekiwań. Przynajmniej odzyskał cylinder, który znalazł się zaraz na jego głowie. Lubił go. Zdążył przywyknąć do jego ciężaru na swojej głowie.
Chociaż pewnie trochę czasu zajmie mu przywyknięcie do tych oczu. Podkrążone, ale ostre jak żyletki. Aż się wzdrygnął. Rozruszał z nerwów palce które były przy nakryciu głowy. Oparł się na swojej lasce. I... słuchał. Wiedział swoje. Zdążył już trochę poznać swoją moc. Może miało to wszystko inne nazwy, ale nie był tak goły jak ten mógł się spodziewać. A może? Cóż, przekonajmy się... chociaż... na razie nie mógł oprzeć się wrażeniu, że coś go opętało. Mówił dziwnie. I leżał dziwnie. A on stał i się przyglądał z kwaśnym wyrazem twarzy... pytania?
Cóż. Może najpierw usiądzie. Było jeszcze trochę wcześnie. Chyba. Nie było potrzeby się przebierać. Chociaż, jeżeli faktycznie zrobiło się późno... albo czuł się senny... to może faktycznie najpierw sam się ogarnie. Zacznie się rozbierać. Rzeczy położy w sumie tak jak on, przy podłodze blisko siebie. Przebierze się w swoją koszulę nocną. Długie dziadostwo sięgające prawie do kostek. Jak być czarodziejem to w dzień jak i w nocy.
- Cóż... po to tu przyjechałem - Powiedział zanim jeszcze usiadł - Wiem, że są duchy. Są też "bestie" które na nie polują. Na mnie zresztą czasem też. I są... duchy z zaświatów w czarnych kimonach co na nie polują. I odsyłają zbłąkane dusze do siebie. Sziki... gah, nie pamiętam. Może to głupie... ale wyglądał na japończyka, miał też japońską broń. Uznałem to za całkiem dobry trop. I chyba miałem rację - Westchnął zażenowany. Jak tak o tym mówił to brzmiało to faktycznie dość mizernie.
- Iiii... to w sumie wszystko co wiem. Na początek chciałbym się dowiedzieć, jak to się wszystko nazywa i jak wyglądają właściwie relacje z tego wszystkiego. Ta "moc", "magia", czy jakkolwiek się to nazywa, czym właściwie jest. I uprzedzając pytanie - Uśmiechnął się tajemniczo - Nie po to przeleciałem pół świata by obrócić się na pięcie tuż przed moim celem. Pojadę.


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
The Hunter




Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
64/64  (64/64)

PisanieTemat: Re: Festival of Servants [Prywatna przygoda]   Czw 16 Paź 2014 - 22:24

Ekkusu-kun #0013
Na pozornie dziewczęcej twarzy pojawił się grymas, który zaraz zniknął. Chłopak przechylił głowę w Twoją stronę odezwawszy się.
- Czyli już tego doświadczyłeś. Tym lepiej, że tutaj trafiłeś. Znajdziesz odpowiedzi na swoje pytania. Możliwe, że coś więcej. Mam nadzieję.
Kaeru zsunął się łóżka tak, aby móc się za nim schować przed Twoim spojrzeniem. Przebrał się w piżamę, a majtki poszedł "wyprać" w zlewie. Nadal wyglądał na zmęczonego i nie przestawał się pocić. Przykręcił też klimatyzję, aby było chłodniej (jakieś 18 stopni).
- Dusze, to dusze. Bestie to Hollowy, albo "Puści". Shinigami to Shinigami, "Bogowie Śmierci". Tych ostatnich spotkałem może dwa lub trzy razy, więc dużo o nich nie powiem. Nieistotne czy jesteś chrześcijaninem, hindusem, albo wierzysz w Latającego Potwora Spaghetti. Wszystkie dusze trafiają do Soul Society, "Społeczności Dusz", odpowiednika zaświatów wielu religii. Tam dusze trafiają po śmierci, gdzie żyją, umierają i reinkarnują. Rodzą się też nowe dusze, a więc do całego cyklu życia i śmierci dochodzi większa liczba dusz. Znając historie o duchach powinieneś słyszeć, że część z nich nie odeszła do zaświatów. Powody mogą być różne. Niemniej jednak dusza, która nie jest w stanie pogodzić się ze swoim losem zostaje opętana przez swoje negatywne emocje i staje się Hollowem. Takie Hollowy żyją w swoich własnych zaświatach, czymś w rodzaju purgatorium. Tam, oderwane od swojego człowieczeństwa, polują w poszukiwaniu pozytywnych emocji. Atakują żywych, choć to martwi są ich najsmaczniejszym celem, bo najłatwiej odebrać radość tym, który nie mają jej zbyt wiele... I każda dusza zjedzona przez Hollowa staje sie Hollowem. Śmiertelni bez serca również stają się Hollowami i polują... Teoretycznie wszystko to utrzymuje się w równowadze. Są żywi, są martwi - dobrzy i źli. Gdzieś tam są Shinigami i gdzieś tam jest piekło dla wyjątkowo niegrzecznych. Są też ludzie, którzy widzą więcej niż powinni i nie wiem dlaczego tak się dzieje. Przypuszczam, że w czasach pokoju nie ma potrzeby na bohaterów. A gdy rodzą się bohaterowie, to znak, że niebawem wydarzy się coś złego. I trudno się po tym wyspać. Jeżeli mam to wszystko jakoś nazwać, to... Życie.
Koniec niemal beznamiętnej przemowy skwitował wzruszeniem ramion. Westchnął ciężko i poszedł do łazienki skąd dochodziły dźwięki świadczące o typowym użytkowaniu tego typu pomieszczeć. Nawet sobie cośtam przyśpiewywał pod prysznicem. W tym czasie otrzymałeś telefon od obsługi hotelowej z zapytaniem czy wszystko w porządku, czy czegoś potrzeba, itp.  Po jakichś dziesięciu minutach Kaeru wyszedł z łazienki rozczesując swoje włosy, które wyprostowane sięgały niemalże kolan. Wyglądał bardziej trupio niż wcześniej, lecz przynajmniej można było widzieć jego twarz. Uśmiechał się, jakby ta kąpiel go zrelaksowała. Wgramolił się do łóżka oraz nakrył pościelą po samą głowę.
- Spaaaaać. Za dużo tego na jeden dzień. Kontakt z łóżkiem wywołał natychmiastową senność. Daj znać jak będziesz zasypiał. W razie czego mogę jeszcze coś opowiedzieć. Zieeeeew.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Festival of Servants [Prywatna przygoda]   Czw 16 Paź 2014 - 22:29

Deviol-senpai #0013
No nie był zadowolony. Sam zaproponowałeś chłopie więc się wywiąż z propozycji. Troszkę... dziwiła go pewna "troska". Specyficzny człowiek. Ciężko mu go było rozgryźć, a jakoś trudno było mu uwierzyć w ten altruizm. I to od samego początku. Mógł o to zapytać w sumie. I... skoro jest przy pytaniach osobistych, to o te najbardziej podstawowe, które się pojawiły ale przy perspektywie wyjaśnienia tych wszystkich wątpliwości zeszły na dalszy plan. Tak czy owak zanotował w pamięci. Bestia - hollow, dusze w czarnych kimonach - shinigami. Zaświaty - soul society. A dusze... dusze. Jak kreatywnie. Brak pogodzenia z losem, negatywne emocje, bądź bycie kutasem powoduje stanie się hollowem. Zeżarcie przez takiego tak samo. Jest piekło. Dobrze wiedzieć. Ważne informacje, sporo tego... dobrze, by to było zgodne z prawdą. Ale widział dziwne rzeczy. Sam je robił. Więc... uznał, że to by się zgadzało. I musiał przyznać...
- Dobra pointa - Podrapał się za szyją, zasłonił usta dłonią. I... tamten poszedł się myć. Geniusz. Tak się podekscytował, że dobrze iż pamiętał o oddychaniu. A pomyśleć, że to tamten brzmiał trochę... nieprzytomnie. Mycie gatek w zlewie. Dobrze, że miał jeszcze parę na zmianę.
W międzyczasie jak ten się ogarniał to on przyglądał się swojej lasce. Bez niej by nie mógł robić tych wszystkich rzeczy. Miał szczęście. Sporo szczęścia. Byle teraz się od niego ono nie odwróciło.
Siedział tak bawiąc się laską, aż tu on wrócił z łazienki. Teraz to już wyglądał autentycznie jak topielec. Z jego włosów możnaby zrobić porządny sweter... hm. Sam ziewnął.
- No... to parę pytań osobistych, jeśli można - po prawdzie nawet nie wkładał w to zbytnio ekspresji. Sam był zmęczony, a postawa osoby z którą tu siedział nie pomagała mu w zachowaniu przytomności. Nie czekał na odpowiedź - Jesteś jedną wielką niewiadomą. Jaka jest Twoja prawdziwa tożsamość i narodowość panie Rererere... czy też może pani? Powód jej krycia? A skoro jesteśmy przy powodach... jakiś konkretny związany z głębszym wtajemniczaniem mnie w to wszystko? Jakiś wstępniak, co będzie się działo na tym "festiwalu"? Gah...
Miał wrażenie, że jak znowu zacznie gadać tak beznamiętnie to zaśnie na siedząco. Więcej pytań i tak nie miał, przynajmniej na razie. O resztę być może dopyta w drodzę, a na razie... jak skończy pleść to pójdzie się umyć. Weźmie nawet szczoteczkę i pastę. Taka atmosfera... przez tego... tą... ech.
Ogarnąć się. Położyć się. Rzec "Zasypiam, śpij dobrze". Odpocząć. Meh...


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
The Hunter




Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
64/64  (64/64)

PisanieTemat: Re: Festival of Servants [Prywatna przygoda]   Czw 16 Paź 2014 - 22:29

Ekkusu-kun #0014
W tej sennej atmosferze usłyszałeś wyraźne, pewne: "Wal śmiało", gdy rozmowa przeszła na tematy osobiste. Po usłyszeniu pierwszego pytania wygramoliła się z łóżka i usiadła na jego skraju od Twojej strony. Uśmiechnęła się, powtórzywszy swoje:
- "Rererere". Nazywam się Aoki Kaeru. Może nie słychać, ale pochodzę z Wielkiej Brytanii. Moje dokumenty powiedzą to samo, a to komiczne "rererere"... Nie wszyscy muszą słyszeć jak mam na nazwisko, a parę osób by je usłyszało.
Kaeru wzruszył ramionami, po czym podniósł się i bezceremonialnie podciągnął górę swojej piżamy pokazując to co już widziałem wcześniej - płaską deskę. Ścisnął swój "biust", żeby nadać mu kształtu. Z mizernym skutkiem.
- Daleko mi do bycia kobietą, lecz tak, jestem dziewczyną - Kaeru opuściła piżamę. - Wolę jednak, gdy traktuje się mnie jako chłopaka. Hehehe... Łatwiej mi być sobą.
Teraz już określona dziewczyna przeciągnęła się, zadrżawszy, po czym wróciła do łóżka. Westchnęła cicho.
- Nie dają mi dzisiaj spokoju... - mruknęła do siebie, po czym odezwała się do Ciebie. - Wydaje mi się, że to przypadek. Taksówka była wolna. W hotelu musiałbym oszczędzić w ten czy inny sposób, z tobą lub z kimś innym. Wydawałeś się być zagubiony, to rozjaśniłem sytuację... Choć nie lubię światła. W razie czego, zgaś światło, albo nie zapalaj go, gdy będziesz szedł się odlać. Oszczędzi mi to bólu. Hehehehe...
Schowała głowę pod kołdrę i życzyła Tobie dobrej nocy. Trudno było powiedzieć czy poszła spać, bo co jakiś czas miała tendencję do rzucania się na boki. Godzina... Może była szesnasta. Jak się obudzicie, tak pojedziecie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Festival of Servants [Prywatna przygoda]   Czw 16 Paź 2014 - 22:30

Deviol-senpai #0014
Czyli... dokumenty miał w porządku. To tylko jego forma przerwania wypowiedzi w odpowiednim momencie. Tak bezsensowne, że aż żal się sprzeczać. No i można załapać aluzje, że nie chce się dzielić danymi. Oczywiście jak się widzi przed sobą właściwie dane. Ta. Mógł na to sam wpaść. Chociaż... imię i nazwisko japońskie. Pochodzi z Wielkiej Brytanii... może japoniec, ale się tam urodził. To by miało sens.
Facet podniósł się, i to samo zrobił z górą piżamy jakby chciał mu pokazać, że nie ma nawet czego ściskać. I racja. Zaraz jednak się okazało, że facet to kobieta. Ale woli jak się traktuje ją tak jak do tej pory. Czyli jako jego.
- Szanuję, zapamiętam, Herr Kaeru - Uśmiechnął się do niego. Tak, jak nawet w myślach będzie tak sie zwracać to nie sypnie czymś głupim. Nie dają spokoju, hm? Jakoś pomyślał, że może to jakieś opętanie? To by mogło tłumaczyć parę rzeczy. Cóż... dopóki nie będzie chciał mu w czymś mocno przeszkodzić lub inaczej zaszkodzić.
- Nie lubisz światła... heh - Mruknął rozbawiony - Nie ma sprawy. Dzięki.
Potem poszedł zrobić co planował. Ogarnąć się... choćby i po ciemku, co byłoby w sumie dość zabawne. Ostrożne zorientowanie się który kurek jest od ciepłej a który od zimnej, nawigacja... zajmie dłużej. Ale tak jakoś pomyślał, że mógłby to uszanować.
Jeżeli się w trakcie nie zabił to W KOŃCU pójdzie spać. Zapowiada się ciekawy pobyt...


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Festival of Servants [Prywatna przygoda]   Today at 7:40

Powrót do góry Go down
 
Festival of Servants [Prywatna przygoda]
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Offtop :: Wasza Twórczość-
Skocz do:  
Forumotion.com | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Sosblogs.com