IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Festival of Servants [Prywatna przygoda]

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
The Hunter




Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
64/64  (64/64)

PisanieTemat: Re: Festival of Servants [Prywatna przygoda]   Czw 16 Paź 2014 - 22:31

Ekkusu-kun #0015
Zasnąłeś niemal natychmiastowo. Nie pomyślałeś nawet o liczeniu owiec, a już spałeś jak kamień. Lot do Japonii nie był takim hop siup. Podróż międzykontynentalna mogła trwać od jedenastu do osiemnastu godzin, a to tylko wtedy, gdy poszczęszczą się przesiadki na lotniskach międzykontynentalnych. Przez cały czas pobudzony, mogłeś nie pomyśleć o zmrużeniu oka. Albo nawet jeśli przysnąłeś na parę minut, to Twój organizm nie mógł odpocząć. Aż wreszcie, stało się.
Budząc się rano czułeś się odświeżony. Może to była wygodnego łóżka, dobrej klimatyzacji, albo wycieńczenia, które nie pozwoliło się Tobie ruszać w nocy. Obcy ląd nie zgotował Tobie żadnych przykrych snów, choć wędrując w śnie ulicami japońskich miast (znanych Tobie z przygotowania do podróży) odnosiłeś ciągłe wrażenie, że coś Cię śledzi. Kończyło się to na przeczuciu. Gdziekolwiek byś nie poszedł coś czaiło się w najbliższym cieniu, a choć nie mogłeś tego zobaczyć, to wyobrażałeś sobie jego obecność. Trzymajac się słońca udawało się Tobie przed nim uciec.
Światło wlewało się do pokoju przez otwarte okno. Kotary były rozsunięte na bok, a Twój towarzysz, już ubrany, zajmował się myciem zębów. Kaeru również wyglądała na wyspaną, o czym mogło świadczyć odzyskanie zdrowej barwy skóry. Zadbała nawet o swoje uczesanie, aby włosy nie zakrywały jej oczu. Nie odwróciwszy się do Ciebie wypluła z siebie niewyraźne "Dzień dobry". Reszta powitania wylądowała w zlewie wraz pastą do zębów. Przemyła usta oraz gardło z gulgoczącym dźwiękiem, po czym odezwała się skończywszy swą poranną toaletę.
- Jest już prawie dziewiąta. Ogarnij się, bo zaraz zabiorą nam śniadanie. Do dwunastej mamy czas z wymeldowaniem się, choć już przed powinno nas tutaj nie być.
Oświadczyła, odzyskawszy siłę nie tylko w ciele, ale i siłę ducha. Było widać typową dla niej flegmatyczność, lecz przynajmniej jej oczy zdradzały jakieś uczucia. W tym wypadku zaspanie. Podeszła do Twojego łóżka i wgramoliła się na nie przyglądając się Tobie z bliska, wisząc nad Tobą na czworaka. Przyglądając się Twojej twarzy zmrużyła oczy, jakby chciała coś sprawdzić.
- Dobrze się tobie spało?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Festival of Servants [Prywatna przygoda]   Czw 16 Paź 2014 - 22:32

Deviol-senpai #0015
Działał na wysokich obrotach, uśmiechał się, aktorzył, grał, cieszył się tym co się wokół niego działo. Czas, by członki... zzzz...
Obudził się, co już było sukcesem i powodem do bycia w przynajmniej niezłym nastroju. Co więcej, czuł się dobrze, świeżo, i w gotowości do doświadczenia nowych zjawisk i wyzwań tych niezwykłych dni. Pamiętał jednak swój sen, do którego przywiązywał pewną wagę ale też nie przejmował się zbytnio. Może to przez to co się działo, ale czy to mogło mieć jakieś znaczenie? Równie dobrze tak się przejmował, że wizja poznawania nowych miejsc całkiem opanowała jego umysł. Hoho!
Podniósł się nieco by się rozejrzeć. Światło wpadało do środka, zachęcając do jak najszybszego podniesienia się z łóżka, które chociaż wygodne nie było aż takie obiecujące jak świat który tylko czekał by go odkrywać. Na przykład... Kaeru wyglądał nieco bardziej jak żywy człowiek. Skóra nabrała koloru, włosy zeszły z twarzy, coś też było po niej widać więcej niż nerwowość.
- Dobry, dobry - Odruchowo chciał chwycić za kant cylindra i się ukłonić, ale złapał jedynie powietrze, nie wspominając o tym, iż leżał... a diabli to. I tak to zrobił - Zrozumiałem, już się zabieram za siebie - Posłał mu przyjazny uśmiech i miał wstawać, ale coś było na jego drodze. Właśnie ona... znaczy, on. Podlazł i się nad nim uwiesił, przyglądając się mu. Uśmiech zszedł. Pierwszą reakcją było zaskoczenie. Może lekkie zakłopotanie, ale głównie zaskoczenie. Przeszło mu to jednak (Przynajmniej w części) gdy zaczął się zastanawiać nad celem takiego zachowania.
- Nienajgorzej. Nawet umysł uprzedził ciało i zwiedził parę miejsc - Podrapał się po skroni, przyglądając się... hm. Może o to chodzi? Tak czy owak, wedle życzenia panie Kaeru.
- Tobie też chyba dobrze to zrobiło. Od razu zdrowiej wyglądasz. Czy mogę?- Wskazał wzrokiem na łazienkę. Jakby się nie ruszył, to sam się wyślizgnie pociągając się do siadu i pójdzie się trochę ogarnąć.


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
The Hunter




Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
64/64  (64/64)

PisanieTemat: Re: Festival of Servants [Prywatna przygoda]   Pią 24 Paź 2014 - 18:45

Ekkusu-kun #0016
Kaeru wpatrywała się w Ciebie przez dłuższą chwilę początkowo ignorując Twoją prośbę. W końcu powagi wyraz został przełamany przez szeroki uśmiech.
- Skoro tak mówisz to nie będę cię zatrzymywać.
Powiedziała schodząc z łóżka. Podeszła do drzwi mamrocząć coś pod nosem. Położywszy dłoń na klamce spojrzała na Ciebie przez ramię.
- Pójdę pierwsza i zajmę nam miejsce. Nie zapomnij zabrać swojego bagażu. Im szybciej opuścimy hotel tym szybciej trafimy na stację, a spodziewam się długiej kolejki. Nie rozmawiaj z nikim po drodze. Do zobaczenia, Feliksie.
Ciekawe co to miało znaczyć. Przeszła przez drzwi w takiej ciszy, że sprawiały wrażenie, jakby nie otwierano ich wcale. Miałeś czas na ogarnięcie siebie i zastanowienie się gdzie znajduje się jadalnia. Kaeru zapomniała o tym powiedzieć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ishifone




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
672/836  (672/836)

PisanieTemat: Re: Festival of Servants [Prywatna przygoda]   Sob 25 Paź 2014 - 13:08

Deviol-senpai #0016
Patrzyła się, patrzył się... i to dość poważnie. Zastanawiał się co chodziło mu po głowie, bo twarz miał jak z kamienia. On miał rozluźnioną, a przynajmniej tak mu się wydawało. Sytuacja nieco dziwna, dziewczyna nad nim wisi i wwierca mu się oczami w jego oblicze. Jeszcze dziwniejsza, gdy się po prostu uśmiechnęła i zeszła z łóżka. Mógł się przynajmniej podnieść. Wysłuchał co mówiła , na co kiwnął głową wydając z siebie raźne "Uhum!". I wyszła niczym duch. I został sam. Wypadałoby się ogarnąć.
Gdy już się przemył, przebrał, i dokonał innych czynności potrzebnych jego organizmowi do schludnego funkcjonowania włożył laskę pod pachę, złapał za bagaże, i...
...szlag. Gdzie właściwie jest ten... bar, stołówka, jadalnia... bo coś nie wspomniała. Ale sama miała dobrą orientacje. I... miał nikogo nie pytać. Zaczął się czuć jak student pierwszego roku. Iść przed siebie nie pytając się nikogo by nie wyjść na nowicjusza. \
Erm. To gdzie to może... zaczął się rozglądać. Może znajdzie jakieś wskazówki? Wątpił, by znalazł je tutaj, ale... może w najgorszym razie zjedzie w dół? Albo pójdzie za kimś nie wdając się w rozmowy?
Taaaa... na razie chyba zjedzie w dół. Może tam coś znajdzie. Przygoda, przygoda, każdej chwili szkoda...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
The Hunter




Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
64/64  (64/64)

PisanieTemat: Re: Festival of Servants [Prywatna przygoda]   Nie 2 Lis 2014 - 13:37

Ekkusu-kun #0017
Jedyną znaną drogą na dół było skorzystanie z windy. Wyszedłeś na pusty korytarz i skręciłeś gdzie trzeba. Po drodze wychwytywałeś głosy związane z wyprowadzką. Jak się nie pośpieszysz to lada chwila wysypie się tłum turystów. Na szczęście żadne z drzwi się nie otworzyły poza tymi od windy, gdzie już dotarłeś. Przeciągnąwszy swą torbę przez próg zauważyłeś, że nie byłeś sam. W rogu stała uśmiechnięta opalona dziewczyna, która skwitowała twoją obecność cichym skinieniem głową oraz spojrzeniem intensywnie złotych oczu. Była niższa od ciebie, lecz przeciętnego wzrostu. Co dodatkowo rzucało się w oczy to długie brązowe włosy spięte u końców czterema gumkami. I stylizacją części włosów na górze, żeby przypominały wilcze uszy. Cóż... Ta przynajmniej wyglądała niegroźnie i nie przechowywała bagaży w innym wymiarze.
- Dzień doooobry~
Zawołała słodkim głosem, z którego wyzierała radość życia.
- Dzisiejszy dzień będzie dobry, prawda? Powinien być. Dzień pełen miłych niespodzianek~ Tak w ogóle... Nie powinieneś do końca ufać obcym, to twoja prognoza dnia.
Zamknęła oczy stale się uśmiechając. W tym czasie winda ruszyła. Po drodze nikt się nie dosiadał, więc do samego parteru byliście sami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Festival of Servants [Prywatna przygoda]   Nie 2 Lis 2014 - 14:29

Deviol-senpai #0017
Reszta ludzi też się zbiera. Niekoniecznie chciał się przeciskać przez ten cały tłum, to też nieco przyspieszył kroku. Co by nie było, mógł przyznać w jednym rację - nie wszyscy muszą wiedzieć, że nie wie za bardzo co się wokół święci. Jeszcze przyjdzie czas, kiedy to się zmieni. Być może.
Dotarł do windy, bo to była jedyna droga na dół którą zdążył poznać. Przetargał się jakoś przez próg i zobaczył dziewczynę opaloną na brązowo. To jednak nie było najdziwniejsze. Złote oczy i włosy, które układały się w coś na kształt postawionych do góry uszu. Japonia. Mógł się takich rzeczy spodziewać. Na powitanie uśmiechnął się przyjaźnie i ukłonił lekko, typowo po europejsku.
Na powitaniu się jednak nie skończyło. Dała jej radę. Dość oczywistą, chociaż... w jego sytuacji nie miał za bardzo wyboru jak jednak obdarzyć obcych pewną cząstką zaufania. Skąd jednak miał wrażenie, że mówiła akurat o Kaeru? W najbliższym czasie chyba opanuje do perfekcji sztukę robienia dobrej miny do złej gry. Uśmiechnął się tylko szerzej, lekko śmiejąc pod nosem.
Za bardzo nic nie mówił. Właściwie to nic, bo i nie było po co. Może było i tak widać na kilometr, że jest zielony? Dezorientacja wzbierała, ale "to naturalne. Przejdzie". Brak kontroli. To już nieco gorzej. Tak czy owak gdy drzwi się otworzyły puścił pannę wilczycę przodem. Bo uprzejmość, i być może wskaże mu drogę na stołówkę, jadłodajnie czy co to tam było. Chyba, że pójdzie do... e tam. Toaleta była w pokojach. Powinno być w porządku. Co najwyżej ostrożnie wypatrzy przed tym co jest w pomieszczeniu do którego będzie szła. A w najgorszym razie zapyta w recepcji. To brzmiało sensownie.


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Festival of Servants [Prywatna przygoda]   Today at 11:35

Powrót do góry Go down
 
Festival of Servants [Prywatna przygoda]
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Offtop :: Wasza Twórczość-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Have a free blog with Sosblogs