IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Akademik - pokój Kuwabary Tetsu

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Vic




Mistrz Gry : Kenjiro Sakurai

Karta Postaci
Punkty Życia:
30/60  (30/60)
Punkty Reiatsu:
36/36  (36/36)

PisanieTemat: Akademik - pokój Kuwabary Tetsu   Nie 23 Lis 2014 - 22:48

Pokój Kuwabary Tetsu jest niewielki, ma dwanaście metrów kwadratowych (trzy na cztery metry). Nie trafił mu się najlepszy lokal. Farby na ścianach są mocno wypłowiałe i zakurzone, kiedyś jasno zielone, teraz praktycznie brązowe. Podłoga równa, tylko jedna dziura w deskach w rogu pokoju. Na szczęście dało się tam postawić małą szafkę na której domontowanych było parę półek. Oprócz tego w pokoju znajdował się mały stolik, dwie poduszki do siedzenia oraz mata z posłaniem w ciągu dnia zwinięta i spoczywająca w rogu pokoju. Co do jakości mebli, jak na nie się spojrzało można było odnieść wrażenie że robił je jakiś czeladnik na zaliczenie kursu, a jego ocena niekoniecznie mogła być pozytywna. Nieomalowane, grubo ciosane na szczęście jednak oheblowane. Na półkach były położone tylko przybory do pisania, reszta ekwipunku pochowana była w szafce. Centralnym jednak punktem pokoju było dość spore, bo dwa metry szerokości na metr wysokości, okno wychodzące na wschód, dzięki czemu z rana promienie słoneczne budziły Tetsu ze snu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kenjiro Sakurai





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys Tsuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
63/63  (63/63)

PisanieTemat: Re: Akademik - pokój Kuwabary Tetsu   Pon 24 Lis 2014 - 6:08

STUK...STUK...słyszałeś leciutkie stukanie w szybę. STUK,STUK, STUK...świadomość powoli wracała pozostawiając świat sennych marzeń w tyle. Stukanie w pewnym momencie przerodziło się w szum padającego deszczu. Październik przywitał cię dość chłodno. Drugi dzień w Akademii a pierwszy zajęć, wczoraj poznałeś harmonogram zajęć oraz rozkład budynku wraz z panującymi tam zasadami.
Cieszyła perspektywa darmowego posiłku na stołówce czy fakt dostania się do akademii. Niestety nie udało się załapać do klasy 1-1, gdzie byli najzdolniejsi ale do 2-1. Trzeba było chyba bardziej się przykładać do testów, mogło ci przejść przez myśl.
Odgłosy deszczu nie cichły, na dzisiejszy dzień zaplanowane były w miarę równo zajęcia, Dwie godziny Teorii, godzinka przerwy a potem Kidou i Hakuda, dzień kończyłeś chyba najbardziej wyczekiwanym Zanjutsu. Zza drzwi słyszałeś pierwszych studentów opuszczających pokoje.


Uzupełnij sobie KP/Profil będę miał nieco łatwiejszy wgląd a do tego tam dodajesz statystyki i zaznaczasz HP i poziom punktów rei.


Think back some more now. Try to remember... and don't hold back. Compare us. Between you and me, which of us shines... as the greater warrior ?!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vic




Mistrz Gry : Kenjiro Sakurai

Karta Postaci
Punkty Życia:
30/60  (30/60)
Punkty Reiatsu:
36/36  (36/36)

PisanieTemat: Re: Akademik - pokój Kuwabary Tetsu   Pon 24 Lis 2014 - 14:23

Tetsu leżał na łóżku przez chwilę, cieszył się że znalazł się wreszcie z akademii. Wczoraj jeszcze nie mógł w to wszystko uwierzyć. Dzisiaj to że został studentem stało się faktem.
”Testy… Czy ta wiedza jest w ogóle do czegoś potrzebna? Przecież do pokonania hollowa wystarczy siła i biegłość w walce.”
Pomyślał. Co prawda Tetsu nie miał nigdy możliwości nauczenia się czegokolwiek innego niż walki, myślał że tyle w zupełności mu wystarczy.
”Kidou kiedyś mój mistrz mówił o czymś co równie dziwnie się nazywało, potem tłumaczył czemu nie jest w stanie mnie tego nauczyć. Jednak może mi się to przydać, będzie trzeba to tego się przyłożyć.” Tetsu wstał, mimowolnie podrapał się po swojej bliźnie. Znowu dała o sobie znać.
”Nigdy nie wiem czy to swędzi mnie blizna czy też moja przeszłość.”
Rozejrzał się po pokoju, wstał, sprzątnął posłanie, zrobił kilka standardowych ćwiczeń, żeby rozbudzić zaspane ciało. Zajęło mu to około dziesięciu minut. Następnie zabrał z półek przybory do pisania i wyszedł z pokoju. Na korytarzu widział innych studentów, niektórych kojarzył z widzenia. Ktoś podniósł rękę w geście przywitania, Tetsu odpowiedział mu tym samym jednak nie potrafił przypomnieć sobie jego imienia, mimo że na pewno przedstawił mu się poprzedniego wieczoru. Tetsu sprawdził jeszcze raz numer sali w której miał mieć pierwsze zajęcia i ruszył w tamtym kierunku, przynajmniej tak mu się wydawało.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kenjiro Sakurai





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys Tsuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
63/63  (63/63)

PisanieTemat: Re: Akademik - pokój Kuwabary Tetsu   Wto 25 Lis 2014 - 18:47

Poranne ćwiczenia bardzo pomogły pozbyć się resztek snu i doprowadzić do szybszego krążenia krwi w organizmie. Korytarz był ożywiony ludźmi wychodzącymi z pokojów. Jak zauważyłeś na piętrze znajdowało się ok 16 pokoi różnego metrażu. W momencie zamykania usłyszałeś głośne trzaski i wrzaski w pokoju obok. Spóźnimy się!!!!! Dawaj moje spodnie Idioto! Słyszałeś ostry kobiecy głos i odgłos tłuczonego szkła Morda!!! I zabieraj te szmaty z mojej szafki!!!! Odpowiedział jej równie ostry głos mężczyzny.
Następne dźwięki wydawały ci się ostrą awanturą połączoną z walką kurczaków, sprawdzając numer sali usłyszałeś tylko tępe uderzenie o ścianę i kobiecy głos Victory!!! Z typową dla orientu nutą.
Sala w której masz zajęcia nosi Numer 13




Linki jakby co daję kolorowe


Think back some more now. Try to remember... and don't hold back. Compare us. Between you and me, which of us shines... as the greater warrior ?!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vic




Mistrz Gry : Kenjiro Sakurai

Karta Postaci
Punkty Życia:
30/60  (30/60)
Punkty Reiatsu:
36/36  (36/36)

PisanieTemat: Re: Akademik - pokój Kuwabary Tetsu   Czw 18 Gru 2014 - 11:22

Tetsu i tak kierował się do akademika dlatego poszedł razem z bliźniakami. ”Macie jakieś gry? Może przyjdę do was jak już skończę z notatkami na godzinkę może dwie. Nie będę wam zabierał czasu skoro macie jeszcze wypracowanie do zrobienia.” Wszedł do pokoju, położył notatki na stoliku, torbę ze swoimi rzeczami obok a boken postawił w koncie. Otworzył okno, oczywiście jeśli deszcz nie padał w tę stronę. Rozłożył się ze swoją pracą na stole i zaczął uzupełniać notatki, podkreślał co ważniejsze hasła. Trochę czasu mu to zabrało, nie miał wprawy. Gdy skończył był prawie tak zmęczony jak po całodniowym treningu. Skoro notatki bliźniaków nie były mu już potrzebne, poszedł je odnieść. Posprzątał bałagan za stoliku, chwycił notatki, wyszedł z pokoju zamykając drzwi za sobą i skierował się do sąsiadów. Zapukał. Gdy z wewnątrz doszły go dźwięki które mogły uchodzić za zaproszenie, wszedł. ”Proszę oto notatki.” Oddał je, następnie ukłonił się głęboko. ”Dziękuję bardzo za nie, były mi bardzo pomocne.” Wyprostował się, a następnie zaproponował. ”To może zagramy w coś, mam trochę wolnego czasu, chętnie trochę odpocznę od nauki.” Tetsu nie maił zamiaru wdawać się w jakieś absurdalne zakłady, przy okazji gry, ale jak by już do tego doszło to mógł się zgodzić na takie pokroju posprzątam za was pokój czy zapłacę za następny posiłek, ale bez przesady jeśli chodzi o cenę. Miał ich na oku podczas gry, towarzyszyło mu dziwne uczucie, że mogą oszukiwać. Mimo tego przy tej dwójce Tetsu nie umiał zachowywać się zimno i taktownie. Było w nich tyle beztroski. Przypominali mu czasy gdy szalał w rykogai. Znowu to swędzenie… Ręka nieświadomie powędrowała do chusty. Bez względu na to jak zareagowali Akemi z Karsuo, Tetsu postanowił o osiemnastej trzydzieści ich opuścić. ”Może jednak się ze mną wybierzecie na mały trening, może znajdziemy jakieś puste dojo, albo inne względnie suche miejsce. Myślę że więcej czasu zajęło by nam szukanie niż trening. Poza tym mam jeszcze zamiar pójść coś zjeść.” Udał się do stołówki, wciągnął objado-kolację, a następnie zaczął szukać miejsca do trenowania. Szukał zwiedzając kompleks, pytał się mijanych ludzi o wskazanie mu takiego miejsca...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kenjiro Sakurai





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys Tsuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
63/63  (63/63)

PisanieTemat: Re: Akademik - pokój Kuwabary Tetsu   Pon 22 Gru 2014 - 6:51

Znajdzie się z dwie gry, ba nawet kilka bączków ale nie ma tu stolika do nich więc na nie nie ma co liczyć. Mówiła radośnie Akemi. Na wspomnienie o wypracowaniu tylko wzruszyła ramionami, Machnie się w godzinkę czy dwie, i po problemie, więc wpadaj, skoro jesteśmy sąsiadami to daleko nie masz. stwierdziła swobodnie wybiegając do przodu i zaciągając się powietrzem nie zważając też na deszcz. Przez chwilę wydawało ci się że dziewczyna tańczy wirując w koło wśród kropli deszczu moczących jej słomiane włosy. Katsuo uśmiechnął się zwalniając. Wpadaj, trzeba korzystać z życia nim wystygnie, ale uprzedzam, że mamy tam bałagan a nie mam zamiaru sprzątać specjalnie dla ciebie. Potem jeszcze przez chwilę przyglądał się beztroskiemu wirowaniu swej siostry, jak ją wyprzedziliście ona wciąż się bawiła jak w transie. Chodź bo cię zostawimy... Zakrzyknął z schodów Akademika.No to do zobaczenia później. Powiedzieli już przy drzwiach pokoju.
Wszedłeś do pokoju, po zostawieniu rzeczy i stworzeniu sobie warunków do pisania zająłeś się pracą, z za ściany nie dochodziło do większych szmerów więc pewnie też zabrali się za pracę. Przepisywanie było bardzo nudne i żmudne ale z łatwością stwierdziłeś iż mimo że na dwóch kartkach to notatki są niezwykle czytelne i nawet dokładne. Z za okna powoli cichł deszcz i łatwo było się domyśleć iż ulewa pewnie w nocy ustanie, chłód powietrza orzeźwiał i działał kojąco, poczułeś też lekkie znużenie po całym dniu, lecz postanowiłeś udać się do sąsiadów.
Na pukanie odpowiedział ci głos Katsuo bardzo odpowiadający zaproszeniu. Po uchyleniu drzwi widziałeś przy "twojej" ścianie były dwa łóżka w dwóch rogach z stolikiem po środku. Na jednym od strony korytarza półleżał Katsuo, widocznie przed chwilą skończył swoje wypracowanie bo podręczniki leżały na stole obok kilku/kilkunastu kartek papieru. Akemi nigdzie nie było. Z otwartego okna Wpadało chłodne powietrze. Po drugiej stronie obok szafy leżały dwa worki z ubraniami wysypującymi się z nich natomiast na sznurku przewieszonym przy oknie suszyła się damska bielizna. Nim zdołałeś coś powiedzieć poczułeś lekkie szturchnięcie w bok. Za tobą stała Akemi z ręcznikiem w ręce i mokrymi włosami, szła w krótkich spodenkach i staniku sportowym. Wpuścisz mnie do pokoju? Czy będziesz mnie rozbierał wzrokiem? spytała zadziornie z łobuzerskim uśmiechem. Po wejściu nie ubierała się bardziej lecz siadła przy stoliku obok brata zostawiając ci miejsce na swym łóżku. Teraz widziałeś ,że pod mundurem akademii, dziewczę skrywa bardzo zgrabną i wysportowaną sylwetkę, ja szła w stronę łóżka zauważyłeś iż ma sporą bliznę ciągnącą się, prawie od pępka na 7 cm długości po żebrach, po lewej stronie, bez problemu domyśliłeś się iż jest to ślad po mieczu, nożu lub innym ostrzu. Niema sprawy, podejrzewam ,że jutro też będziesz potrzebować...i pojutrze więc po prostu je bierz. Powiedziała wyciągając Karty i zaczynając tasować...Umiesz grać w pokera? Czy wolisz w "Czarnego Piotrusia" spytała podczas gdy Katsuo zaczął wstawać. Jako iż to twoja pierwsza gra to bez hazardu, nie mam ochoty się dziś zakładać. Mruknął pod nosem Katsuo a odpowiedział mu cichy jęk zawodu ze strony Akemi. W czasie gry nie zwracali zbytniej uwagi na twoją chustę czy swędzenia, w trakcie gry Akemi tak jak rano była strasznie ożywiona o głośna, natomiast Katsuo zdawał się beztrosko spokojny i rozleniwiony. Nie zauważyłeś też by próbowali jakoś oszukiwać czy coś. Po prostu grali co jakiś czas się uśmiechając i wymieniając się z tobą opinią na temat dzisiejszego dnia i wrażeń z Akademi jak i Soul Society. Dowiedziałeś się iż walkę wręcz ostatecznie Akemi przegrała w 3 ruchach  ze strony przeciwniczki. Nawet podała i jej imię lecz nie potrafiłeś jej skojarzyć a po chwili zapomniałeś to imię.
Po chwili grania zechciałeś udać się na trening na pytanie o towarzystwo, ostatecznie Katsuo odmówił twierdząc Rano pewnie znów będę miał kłopoty ze wstaniem więc podziękuję muszę się za chwilę kłaść... Skwitował potężnym ziewnięciem. A ja się dołączę, w sumie jestem trochę głodna. Powiedziała Akemi zaczynając się ubierać.
- Nie dziwię się...gdzie rzarcie tam... Katsuo nie dokończył uciszony grubą książką o nazwie  "Wielcy taktycy Gotei 13 tom 4"
To co idziemy? Tetsu-san? Spytała niewinnie przerzucając boken do pokrowca a ten przez ramię.
Po drodze nie spotkaliście wielu studentów, lecz jeden z 3 roczniaków powiedział że Arena powinna być teraz pusta, zresztą mało kto tam ćwiczy...Był nawet tak miły i wskazał wam kierunek marszu. Było to jakieś 10 min drogi od stołówki. Kilkadziesiąt metrów od głównego budynku akademii.


Think back some more now. Try to remember... and don't hold back. Compare us. Between you and me, which of us shines... as the greater warrior ?!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vic




Mistrz Gry : Kenjiro Sakurai

Karta Postaci
Punkty Życia:
30/60  (30/60)
Punkty Reiatsu:
36/36  (36/36)

PisanieTemat: Re: Akademik - pokój Kuwabary Tetsu   Sro 24 Gru 2014 - 17:27

Pokój bliźniaków sprawiał wrażenie przytulnego, może przez tych kilka rzeczy leżących w nieładzie na podłodze czy łóżkach. Pojawienie się Akemi lekko go zaskoczyło. Możliwe że trochę za długo patrzył na jej, nie da się ukryć, kuszące kształty. Jednak ten obraz przypomniał mu o jego dawno już straconej miłości, poczuł lekkie ukłucie bólu. Z tego stanu wyrwały go słowa Akemi. Szybko odzyskał panowanie nad sobą i ustąpił jej miejsca. Później skorzystał z zostawionego dla niego miejsca. Musiał przed sobą się przyznać, że przez bliźniaczkę miał małe problemy ze skupieniem się.

”Zaczynam nabierać przeświadczenia, że bliźniacy albo są do siebie podobni jak dwie krople wody, niczym podzielona na pół jedna osoba, albo są dokładnymi swymi przeciwieństwami, takie yin i jang. Katsuo i Akemi definitywnie pasują do tej drugiej grupy. Doskonale się dopełniają, chociaż mają parę cech wspólnych. Bez nich ich wspólne życie pewnie było by niemożliwe.” Tetsu wychodząc od przyjaciół, wstąpił jeszcze na chwilę do siebie po boken. Przez uchylone drzwi widać było jak podchodzi do rogu pokoju chwyta boken w rękę, następnie jeszcze zabrał z szafki kilka ryo, mogły się przydać. Zamykając drzwi powiedział. ”Dobra, jestem gotowy, możemy ruszać. Może najpierw coś zjemy, trzeba będzie mieć siłę przed małym treningiem.” Tetsu odsunął się od drzwi i swoim zwyczajem ukłonił się głęboko do Akemi. ”Dziękuję że zdecydowałaś się pójść ze mną.” Wyprostował się. „Dzisiaj się przekonałem że miło jest mieć kogoś z kim można potrenować.”

A w drodze do stołówki Tetsu złapał małego doła. Myślał o Fumi, którą stracił, pogoda wzmagała ten stan. Jednak jedzenie sprawiło, że odzyskał dobry humor. Akemi jak zwykle wyglądała przy posiłku jak wygłodniała bestia. Mimo że sam Tetsu szybko jadał nie miał z nią szans w takim pojedynku. ”Akemi, mam dziwne wrażenie, że zapominasz o pogryzieniu posiłku przed połknięciem. Całkowicie pomijasz ten krok podczas jedzenia?” Zadał jej to pytanie z lekkim uśmiechem na twarzy w momencie gdy ona miała pełne usta jedzenia. Tetsu zjadł lekki posiłek, zabrał kilka onigiri na kolacje. Po posiłku zaczął rozmawiać o ulubionych potrawach, i tak minął im czas na szukaniu sali.

Gdy już dotarli do sali, Tetsu rozejrzał się po niej następnie położył swoje rzeczy na macie i skierował się w stronę Akemi. Idąc do niej mówił. ”Nareszcie odpowiednie miejsce. Skoro już tutaj jesteśmy sami. Nikt nam nie będzie przeszkadzał.” Cały czas zbliżał się do niej aż na odległości około dwóch metrów od niej zatrzymał się. ”Teraz mogę cię wykorzystać…” Ukłonił się znowu w jej stronę głęboko. ”…do ćwiczeń z hadou. Proszę poświęć mi chociaż pół godzinki. Każda wskazówka będzie dla mnie cenna” Wyprostował się. ”Później możemy poćwiczyć chwile z bokenami, skoro już je tutaj mamy.” Ćwiczenia z hadou jak zwykle szły mu dość opornie. Poświęcił dla nich około 20 minut. Poprosił o wskazówki, jednak nie dało się zauważyć postępów, dlatego zrezygnował. Jak już wcześniej ustalili teraz przyszła pora na trening szermierski. Jednak zanim się zaczął Tetsu przeprowadził małą rozgrzewkę, zachęcił również do niej Akemi. ”Lepiej rozgrzać mięśnie i rozruszać stawy przed wysiłkiem, inaczej można bardzo łatwo nabawić się kontuzji.” Skończyło się na krótkim truchcie, kilku ćwiczeniach rozciągających oraz paru wymachach rękami i skłonach. Można było rozpocząć prawdziwą zabawę. ”To jak będziemy ćwiczyć? Ja proponuje na początek przećwiczyć jeszcze raz to co robiliśmy na zajęciach z zanjutsu. Może później przeprowadzimy jeszcze małe przypomnienie z zajęć z hakudy? I mały sparing też przeprowadzimy? W końcu obiecałem że się z tobą zmierzę. Jednak nalegam na to żeby nie przesadzać w czasie pojedynku.” Ustawienie na końcu pojedynku było celowe. Po pierwsze będą już zmęczeni i ciosy nie będą takie mocne, po drugie gdyby poobijali się na początku siniaki trochę by przeszkadzały w treningu. Chciał tak to wszystko rozłożyć w czasie żeby przed dwudziestą pierwszą być w akademiku, trzeba było jeszcze wziąć kąpiel.

Ćwiczył rzetelnie, nie oszczędzając się. Ustawił się naprzeciwko Akemi tak aby widzieć co ona robi, zawsze można było wtedy skorzystać z porady, albo samemu jej udzielić. Zmęczony zakończył trening. ”Proponuję teraz mały sparing, ale najpierw złapmy oddech. Tylko proszę o ostrożność nie zapominajmy się, nie chciał bym aby ktoś ucierpiał” Popatrzył na nią stanowczo, wskazując na nią palcem. ”Walczmy do trzech punktów. Punkt będzie przyznany za czyste trafienie bądź za rozłożenie na łopatki. Po trafieniu rozchodzimy się i zaczynamy walkę od nowa. Zgoda?” Po tych słowach Tetsu zajął miejsce naprzeciwko przeciwniczki. Przyjął postawę. Pierwszy jego atak miał być kopnięciem wyprowadzonym z prawej nogi pod kolano Akemi, następnie uderzenie rękom na klatkę piersiową, następnie przykucnięcie i podcięcie przeciwnika. Sam Tetsu ratował się przed ciosami raczej preferując uniki, chyba  ze widział szansę na wykorzystanie bloku do wyprowadzenia kolejnego ciosu. Lub zblokowanie ręki  pochwycenie jej a następnie wykorzystanie tego aby umiejętnie nią szarpnąć wytrącając przeciwnika z równowagi. Tetsu jest zręcznym chłopakiem dlatego czasem zdarzało mu się nawet zrobić salto aby uniknąć jakiegoś ciosu. Ta walka miała na celu raczej rozwinięcie umiejętności dlatego Tetsu nie przejmował się tak wygraną, bardziej chodziło mu o to by zachować bezpieczeństwo, dlatego walczył ostrożnie, wyważając odpowiednio ciosy i starając się unikać ciosów w punkty witalne.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kenjiro Sakurai





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys Tsuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
63/63  (63/63)

PisanieTemat: Re: Akademik - pokój Kuwabary Tetsu   Wto 30 Gru 2014 - 0:20

Trochę przesadziłeś z ilością "scen" xD np teraz z lenistwa nie rozwinę stołówki i rozmów które tam były bo łącznie mój post byłby wtedy z dwa razy dłuższy od twojego. Jeśli chcesz zwiększyć tępo to mi powiedz bym mógł przygotować posty pod to a poza tym ,spokojnie za kilka postów zrobimy przeskok o rok albo jakieś 9 mies i zawiążemy jakąś akcję

Kiedy dotarliście na Arenę Akemi się rozglądała z zainteresowaniem ogromowi hali. W trakcie twoich słów w miarę jak podchodziłeś widziałeś jak kokieteryjnie gryzie kciuk robiąc słodką minę, aż sam poczułeś się niezręcznie kończąc: "Hadou" Ona w tym momencie się roześmiała i wzięła pod boki. Jacy wy faceci jesteście...a miałeś taki dobry wstęp...Nie ma problemu pomogę ci. Powiedziała odkładając boken i tworząc kulę reiatsu. Najważniejsza jest koncentracja i wola...wola by przekształcić tę energię która z ciebie wycieka w obiekt...jak się dobrze skupisz to możesz też wyczuć energię innych dusz i shinigami. po jej wywodach przez chwilę próbowałeś będąc w ten czy inny sposób motywowany, ganiony czy poprawiany. Niestety nie widziałeś zbytniej poprawy lecz mimo to czułeś się wypompowany z energii.
Spokojnie...nie połamię cię, lecz uważaj. Nie jestem tak silna jak Katsuo, lecz to ja jestem bardziej niebezpieczna z mieczem. A na Hakudę nie mam ochoty, raczej na mieszany pojedynek. Powiedziała po rozgrzewce dobywając boken i trzymając go w jednej ręce. W momencie w którym przyjąłeś pozycję Akemi wystrzeliła w twoją stronę z mieczem skierowanym na twoje żebra po lewej stronie. W momencie odskoku zauważyłeś iż ona wykonała wślizg z całą tą prędkością trafiając w momencie lądowania i ustawiając już ostrze by przejechało po twym spadającym ciele.
O ile Katsuo był szybki to ona musi być jakimś bogiem szybkości...


-15 rei


Think back some more now. Try to remember... and don't hold back. Compare us. Between you and me, which of us shines... as the greater warrior ?!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vic




Mistrz Gry : Kenjiro Sakurai

Karta Postaci
Punkty Życia:
30/60  (30/60)
Punkty Reiatsu:
36/36  (36/36)

PisanieTemat: Re: Akademik - pokój Kuwabary Tetsu   Wto 30 Gru 2014 - 18:33

”Mieszany pojedynek… Czyli ja mam być tym bez broni…” Tyle zdążył pomyśleć, gdy Akemi szybka niczym ta myśl już, z bokenem w ręce, znalazła się przy nim. Tylko zmniejszenie dystansu mogło uratować Tetsu, jedyne logiczne rozwiązanie w przypadku walki z kimś uzbrojonym w miecz. No ale w tym momencie sytuacja nie wyglądała za wesoło. Nie wiele myśląc Tetsu postanowił kopnięciem w płaz miecza przeciwniczki usunąć go z drogi swojego lądowania. Spodziewając się natychmiastowej odpowiedzi z jej strony, postanowił po wylądowaniu natychmiast zmniejszyć dzielący ich dystans. Zrobił szybki krok w jej stronę jednocześnie lewą ręką próbując ograniczyć jej możliwości operowania bokenem w miarę możliwości wchodziło w grę pochwycenie jej miecza, a prawą ręką wymierzając cios na jej lewy bok. Cios oczywiście miał być słaby, tak słaby ze w praktyce to były łaskotki. W głowie Tetsu jednak narodziła się jeszcze jeden alternatywny scenariusz walki. Po jego zbiciu cięcia poprzez kopnięcie, które wcale nie miało być lekkie, Akemi mogła wykorzystać siłę tego ruchy by go ciąć, możliwe że w tym momencie musiała by zrobić obrót, jednocześnie tracąc go na chwilę z oczu. Tetsu chciał to wykorzystać aby po prostu się wtedy na nią rzucić, cóż na samą myśl o tym ruchu na jego twarzy pojawił się szelmowski uśmiech. Gotując się do tego ciosu chciał lekko przykucnąć aby uniknąć ewentualnego ciosu mieczem i jednocześnie aby mieć odpowiednią pozycję by rzucić się na nią chwytając ją w pasie.

Znając ją bardzo prawdopodobne będzie, że nie przerwie walki. Wtedy cóż, Tetsu postara się dotrzymać jej kroku. Każdego ciosu będzie chciał uniknąć raczej zgrabnym balansem ciała niż odskokiem, w powietrzu przy jej prędkości czuł się bezbronny. Nadal priorytetem było utrzymanie jak najmniejszej odległości, co nawet mu się podobało. Jednak po chwili to uczucie zginęło w fali żalu jaki czuł gdy przypomniał sobie o Fumi. Tetsu nadal był złamanym człowiekiem, nawet te ostatnie lata w odosobnieniu, pod czujnym okiem mistrza, nie zdołały tego zmienić. Pod wpływem napływających do niego wspomnień stracił koncentrację.


Ostatnio zmieniony przez Vic dnia Sob 3 Sty 2015 - 10:19, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kenjiro Sakurai





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys Tsuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
63/63  (63/63)

PisanieTemat: Re: Akademik - pokój Kuwabary Tetsu   Sro 31 Gru 2014 - 12:03

Przeczytałem PW. Ujmę to tak, zignoruję to co mi nie pasuje możesz wyciąć i wkleić potem a teraz masz walkę którą zakończysz w ten czy inny sposób, nie ucinaj mi frajdy z określenia końca walki. Nie dasz rady wymyślić wszystkich alternatyw jakie zrobię chyba że po dwóch ciosach się poddajesz ale co to za walka..? Nie bój się pytać czy pisać mówiłeś że to twój pierwszy PBF. Więc cierpliwie cię uczę...tym cierpliwiej ,że po przeczytaniu posta mogę go przemyśleć z kilka godzin.

Akemi faktycznie postanowiła wykorzystać siłę kopnięcia w ostrze by wykonać płaskie cięcie na żebra. Tetsu zdołał się rzucić lecz szelmowski uśmiech nie gościł na jego twarzy zbyt długo Akemi zręcznie wykorzystała jego własny ciężar, pozwoliła się powalić i pomagając sobie nogą przerzuciła go nad sobą za plecy. Mimo iż nie włożyła w to dużo siły uderzenie o podłoże zabolało-4 HP Czemu nie sięgniesz po ostrze? Czyżbyś nie traktował mnie poważnie?! Spytała wstając na sprężynkę i zwiększając dystans. Jej oczy lśniły niesamowicie a uśmiech małej szelmy nie znikał z jej twarzy.
Po sekundzie Tetsu zorientował się iż leży obok swoich rzeczy a Dziewczyna wyraźnie czeka aż podniesie broń. Jest szybsza od brata, jest też zręczniejsza lecz łatwiej czytać jej ruchy jeśli się za nimi nadąży. Twe myśli mimowolnie zaczęły odpływać w stronę dawnych dni, w stronę Fumi i towarzyszy. Nie wiesz ile to trwało, z zadumy wybudziła cię nagle opierająca się o boken i dłubiąca w uchu Akemi. Jeżeli to jest trening to słaby... podnieś boken, chcę się przekonać czy naprawdę miałeś szanse z braciszkiem Powiedziała podwijając szerokie rękawy kimona.


Think back some more now. Try to remember... and don't hold back. Compare us. Between you and me, which of us shines... as the greater warrior ?!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vic




Mistrz Gry : Kenjiro Sakurai

Karta Postaci
Punkty Życia:
30/60  (30/60)
Punkty Reiatsu:
36/36  (36/36)

PisanieTemat: Re: Akademik - pokój Kuwabary Tetsu   Sob 3 Sty 2015 - 11:14

Tetsu leżał na ziemi i spoglądał się na dziewczynę stojącą nad jego głową. Uśmiechnął się słysząc jej słowa. „Rzeczywiście, bez miecza się nie obędzie, ale musisz przyznać że było blisko.” Dźwignął się nieśpiesznie z ziemi, rozmasował kark trochę bolący po lądowaniu. Spojrzał na swoje rzeczy i zgrabnym ruchem nogi podrzucił sobie boken, złapał go i ruszył do ataku. Trzymał boken przed sobą w dwóch rękach, gdy się zbliżył wymierzył płaskie cięcie na wysokości pasa z prawej do lewej strony. Miał świadomość że jego szybkość nie jest wyzwaniem dla Akemi. Pewnie zblokuje bez większych problemów jego cios, nawet na to liczył, dlatego też sprawił że jego cios był dość czytelny. Następnie wykorzystując to że będą w zwarciu chciał uderzyć lewym kolanem w jej brzuch. Bacznie obserwował jej ruchy, starał się blokować jej ciosy, odskoki nie wchodziły w grę. Po tym kopnięciu chciał ominąć ją obracając się sokół własnej osi i jednocześnie kończąc ten manewr uderzeniem na jej tyłek. ”Tetsu co ty robisz… ale ona ma w sobie coś, czemu nie mogę się oprzeć…” Odskoczył od niej miał nadzieję że jakimś cudem nie zorientuje się co chciał zrobić, może tego uniknie, albo zblokuje cios. Przy niej budził się dawny Tetsu, jeden z filarów bandy, wieczna zabawa i igranie z losem. Jednak nie chciał do tego wracać. Był nieco zawstydzony swoim postępowaniem, w jego oczach gościło czyste poczucie winy. ”Przepraszam… jakoś tak wyszło… nie chciałem.” Zaczął się tłumaczyć, jednak nie opuszczał bokena, nie wiedział jak na to zareaguje Akami. Był raczej przygotowany że wybuchnie gniewem i niczym huragan uderzy na niego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kenjiro Sakurai





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys Tsuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
63/63  (63/63)

PisanieTemat: Re: Akademik - pokój Kuwabary Tetsu   Sro 7 Sty 2015 - 17:06

Wasz taniec z bokenami wychodził tak jak Tetsu zaplanował dziewczyna jednak nie dała się złapać na kopnięcie co innego z zakończeniem "tanga" które było zwieńczone słodkim plaśnięciem. Po głosie mogła przejść jedna myśl: "Jedrny" gdyby nie ta jędrność dźwięk byłby bardziej spłaszczony, przynajmniej takie wnioski wyciągnął "dawny" Tetsu. Tymczasem dziewczyna stała jak posąg tylko ręka z mieczem lekko drżała. Zabiję wyszeptała tylko a w jej oczach pojawiła sie znana już Tetsu irytacja. Rzuciła się z mieczem zadając szybkie ale bardzo czytelne ataki...Po około 5 bitych minutach ciągłego atakowania (a Tetsu unikania i blokowania) oboje byli wyczerpani i padnięci.
Trzeba było cię usmażyć, puki miałam siłę...cóż, zabije cię jutro.... bo dziś... dziś, idę spać. Powiedziała padając na ziemię i momentalnie zasypiając. Widok był niecodzienny, jakby wyczerpały sie baterie.
Akemi leżała jakieś 4 metry od Tetsu, sądząc po miarowym oddechu nie udawała lecz naprawdę zasnęła snem sprawiedliwego. Noc robiła się coraz chłodniejsza, mimo iż byliście w budynku Areny to chłód bez problemu zaczął dawać we znaki.


Obiecany TS, skoczymy sobie o... 6 miesięcy, będzie można jakąś faktyczną akcję robić opisz co jak gdzie dlaczego ect. nie musisz się spieszyć.


Think back some more now. Try to remember... and don't hold back. Compare us. Between you and me, which of us shines... as the greater warrior ?!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vic




Mistrz Gry : Kenjiro Sakurai

Karta Postaci
Punkty Życia:
30/60  (30/60)
Punkty Reiatsu:
36/36  (36/36)

PisanieTemat: Re: Akademik - pokój Kuwabary Tetsu   Pią 16 Sty 2015 - 19:29

Na całe szczęście Akemi padła, Tetsu nie był pewien ile jeszcze by z nią wytrzymał. Trzeba było przyznać, że wywijać mieczem to ona potrafi. Nie zmieniło to jednak faktu, że takie nagłe zaśniecie było, co najmniej dziwne. ”Może udaje.” Tetsu podszedł do niej ostrożnie nie opuszczając bokena. Stanął nad nią, jednak nic się nie wydarzyło. Lekko szturchnął ją nogą, zero reakcji. Niecodzienny widok, niepokojący wręcz, jednak Tetsu opuścił broń. Powoli oswajał się z zaistniałą sytuacją. ”Co tu teraz z nią zrobić? Nie mogę jej tak zostawić. Utrapienie… Trzeba będzie ją zanieść do pokoju.” Pozbierał leżące na podłodze rzeczy, związał w poręczny tobołek i zawiesił sobie na szyi, trochę przeszkadzało w chodzeniu, obijało się o uda, ale cóż począć. Z Akemi był większy problem, jakimś cudem jednak udało mu się zarzucić ją na plecy. Bezwładne ciało dziewczyny wydawało się co najmniej ze dwa razy cięższe niż powinno być, choć przy jej apetycie… Cóż Tetsu zacisnął zęby i ruszył. ”Ciężka… Może robi to aby się na mnie odegrać, ale chyba na tym nie poprzestanie, mówiła coś o tym że mnie zabije. Rety… może jednak było ją zostawić. Nie, muszę coś zrobić żeby ją przeprosić. Zaniesienie jej do pokoju wydaje się dobrym początkiem, może jutro postawie jej coś dobrego do jedzenia. He he, boken i pałeczki te dwie rzeczy w jej rękach poruszają się równie szybko.” Pod koniec trasy Tetsu był już nieźle spocony i mocno zmęczony. Zapukał do pokoju rodzeństwa, wszedł nawet jeśli nie usłyszał zaproszenia i położył Akami na łóżku, przykrył ją a jej rzeczy zostawił koło stolika. Po tym wyszedł sam musiał jeszcze pójść pod prysznic, desperacko tego pragnął. Sen przyszedł szybko.

Pierwsze pół roku na akademii upłynęło Tetsu pracowicie. Miał tygodniowy harmonogram własnych zajęć po zajęciach. Pierwszego dnia historia na następny dzień hadou, później dzień przerwy i walka wręcz, znowu dzień przerwy i ćwiczenia z bronią, a siódmego dnia różnie czasem wolne czasem poświęcał ten dzień na naukę czegoś co sprawiało mu wyjątkowe problemy i nie dawało spokoju.

Wiedział że ma duże braki w zakleciach, dlatego dużo czasu poświęcał właśnie temu oraz opanowaniu kontroli reiatsu. Chciał przyswoić sobie parę Hadou: #1 – Shou, #4 - Byakurai (Biała Błyskawica) #9 – Genkotsu, oraz Bakudou: #1 - Sai (Blokada), #3 - goshin (Protekcja). W kolejności odpowiadającej numerom porządkowym czarom, wiedział że ze swoją pamięcią nauka któregokolwiek z nich będzie dość czasochłonna, ale się starał. Robienie notatek szło mu coraz lepiej, nadal korzystał z pomocy bliźniaków, ale coraz rzadziej. Jeśli chodzi rodzeństwo to często z nimi przesiadywał, gdy miał wolne, zapraszał ich do wspólnego trenowania czy nauki. Zależało mu na wspólnej znajomości, warto jest mieć przyjaciół, kogoś na kogo można było liczyć. Starał się także poznawać swoich kolegów z klasy, a przynajmniej te osoby które szczególnie się wyróżniały. Ćwiczył z różnymi osobami, nie ograniczał się tylko do poznanej już dwójki choć trzeba zaznaczyć że z nimi czuł się najlepiej. Podczas dni gdy nie zakuwał spędzał czas z Akemi i Katsuo, albo medytował właśnie medytacja pomagała mu się uspokoi, oczyścić umysł z niepotrzebnych myśli i dręczących go czasami obaw. Wieczorami gdy miał jeszcze dość siły wzmacniał swoje ciało poprzez bieganie rzadziej przez wymagające treningi siłowo-wytrzymałościowe, na nie nie mógł sobie pozwalać zbyt często, niestety czas płynął nieubłaganie. Na zajęciach z walk był zawsze chętny do ćwiczeń, aktywny. Nie bał się ośmieszenia, nie obchodziło go co sobie o nim myśli reszta, wszystko co robił, robił dla siebie, chciał wreszcie coś znaczyć w świecie, na coś się przydać, odnaleźć nowy cel w życiu. Na początek chciał być jak najlepszy w tym co robi. Zdarzały mu się jeszcze czasem ataki paniki na myśl o przeszłości. Przez pół roku miał jeden tak poważny że przez fantomowy ból blizny nie był zdolny do poruszania się czy myślenia, na całe szczęście stało to się w nocy bez świadków, przy okazji rocznicy pogromu. Dojście do siebie zajęło mu dobrych parę godzin, a resztę nocy nie spał wiec nad ranem wyglądał strasznie z podkrążonymi i przekrwionymi oczami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kenjiro Sakurai





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys Tsuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
63/63  (63/63)

PisanieTemat: Re: Akademik - pokój Kuwabary Tetsu   Pią 23 Sty 2015 - 20:17

O dziwo dziewczyna nie była wcale taka ciężka i po przerzuceniu przez ramię można było całkiem swobodnie iść. Drzwi do pokoju były otwarte a jej brat już dawno spał, po położeniu jej na łóżku można było się nawet rozczulić patrząc na ten widok. Sen przyszedł szybko a wstawanie na następny dzień nie było łatwe, sądząc po codziennych wrzaskach w sąsiednim pokoju było trudniejsze. Akemi nie spełniła swej groźby, ba dalej się śmiała i prowokowała zarówno ciebie jak i kilka innych osób w klasie. Była niezwykle bezpośrednia a wręcz nabierała rozpędu. W trakcie zajęć było podobnie jak wcześniej. Dziewczę błyszczało na kidou i walce mieczem natomiast jej brat na hakudzie i nieco gorzej w zajutsu. Tetsu mógł coraz więcej drobnych podobieństw wyłapać co do nich, dostrzegał iż oboje unikali rozmów o przeszłości, udało się tylko dowiedzieć że pochodzili z Północnego Rukongai i im się nie przelewało. Po zajęciach chętnie grywali w karty czy po prostu szli coś zjeść.
Minęło pół roku, zajęcia toczyły się swoim tempem więc Tetsu starał się ze wszystkich sił trenować i łapać chwile odpoczynku, a sen który mu się śnił wydawał się usilnie go zbudzić. To głośne stukanie, to walenie jakby młotem w ścianę w niedzielny poranek. Nawet kichać się zachciało od kurzu...Zbudziła go płyta regipsowa spadająca obok posłania. Przez dziurę w ścianie wystawał trzonek młota, prez dziurę widać było uchachaną twarz Akemi.
Mówiłem ci siostrzyczko ,że jeszcze śpi... Dobiegał zza ściany głos Katsuo.
Dzień dobry...przesuń twarz robimy drzwi...a tam wstawimy wannę! Wrzasnęła wskazując palcem w róg twojego pokoju przez otwór w ścianie, widok wystającej ręki mógł budzić konsternację.
Od dziś będzie to pokój 3 osobowy z własną wanną, znaleźliśmy takową rano, a tuż za tą ścianą idą rury do łazienki na 3 piętrze. Powiedziała uderzając młotem po raz kolejny.

Statystyki na fula(znaczy HP i Rei) +1 siła + 1 psychika +1 wytrzymałość +1 Kontrola +hadou i bakudou #1
Poczuj się pochwalony, odpis mi się podoba. Sorry za formę ale jak pisałem w PW zmieniłem pracę, a wręcz wziąłem nową(urząd pn-pt 8h dziennie) i zostawiłem sobie 1/5 starej (właśnie piszę po 8h w urzędzie z starej roboty gdzie mam 15 h do rana x_x )


Think back some more now. Try to remember... and don't hold back. Compare us. Between you and me, which of us shines... as the greater warrior ?!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vic




Mistrz Gry : Kenjiro Sakurai

Karta Postaci
Punkty Życia:
30/60  (30/60)
Punkty Reiatsu:
36/36  (36/36)

PisanieTemat: Re: Akademik - pokój Kuwabary Tetsu   Pon 26 Sty 2015 - 18:04

”… co się dzieje? Co to za hałas? No tak bliźniaki znowu w akcji.” Pomyślał Tetsu nie odrywając głowy od poduszki. Czuł się jeszcze zmęczony po wczorajszym treningu. Potrzebował jeszcze snu chociaż z pół godzinki. Tak, łatwo powiedzieć. Niestety było to niemożliwe z powodu sąsiadów zza ściany, przynajmniej do niedawna byli to sąsiedzi zza ściany… Nagle koło łóżka upadł dość spory kawałek płyty regipsowej. Nie dało się tego zignorować. Tetsu podniósł głowę spojrzał na podłogę, a następnie na dziurę w ścianie w której to widniała twarz Akemi. Nie dało się ukryć że całkiem ładna i że taki widok z rana był by nawet przyjemny, gdyby nie ta wielka dziura.
”Powiedzcie że ja śnie, proszę. Jaka łazienka? Jaki pokój trzyosobowy? Za co?!”. Widząc zacięcie na twarzy Akemi Tetsu doszedł do wniosku że to jednak nie jest wyjątkowo niesmaczny żart.
”Czy wy zdajecie sobie sprawę z tego że taka łazienka jest zapewne naruszeniem regulaminu? Nie można ot tak sobie robić łazienki w akademiku.” Złapał się za czoło.
”Za co? Za jakie grzechy się pytam?” Chciał przemówić im do rozsądku, ale czy jest sens w przekonywaniu  tornada żeby przestało robić to co robi? Tym właśnie teraz byli Akemi z Katsuo, którzy kształtowała otoczenie według swej irracjonalnej logiki.
”Chociaż jakby się zastanowić zawsze lepiej jest dzielić łazienkę z dwoma osobami, niż z całym piętrem.”
”Nie mam pojęcia co z tego wyjdzie, mam złe przeczucia, będę tego żałował, ale pozwólcie mi chociaż sprzątnąć moje pranie i posłanie, nie chce aby się zakurzyło.” Wziął się do pracy, pomógł bliźniakom, miał nadzieję że jak dostatecznie szybko się uporają z tym remontem to może nikt nic nie zauważy. Wygospodarował sobie miejsce w pokoju bliźniaków, było trochę ciasno. Przeczuwał że mieszkanie z tą dwójką będzie wyzwaniem. Na całe szczęście nie miał za wiele rzeczy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kenjiro Sakurai





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys Tsuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
63/63  (63/63)

PisanieTemat: Re: Akademik - pokój Kuwabary Tetsu   Czw 5 Lut 2015 - 16:59

Jakieś grzeszki pewnie by się znalazły, a co do regulaminu to nic w nim nie ma...chyba po prostu nikt nie wpadł na pomysł przemeblowywanie pokoju...Powiedziała Akemi podczas gdy Katsuo zrobił kolejną dziurę.
Szybko sprzątnąłeś swoje rzeczy a następnie niechętnie pomogłeś Bliźniakom w destrukcji ściany, poszło wam dość szybko o wiele szybciej niż łatanie gipsem ścian już wspólnego pokoju, na robocie takiej czy innej zeszło wam przedpołudnie. Akemi przyniosła w między czasie trochę jedzenia ze stołówki i zobaczyłeś zdobycze rodzeństwa: dużą kwadratową wannę, solidne drzwi i kilka palet, do tego też całkiem sporo drewnianych paneli podłogowych...
Patrząc przez wybitą dziurę w ścianie na już pusty pokój zastanawiałeś się jak to możliwe że faktycznie było tu całkiem mało miejsca, a ty tego nie odnotowałeś.
Katsuo przegryzał sushi i patrzył z uśmiechem na ciebie siedzącego obok posłania w ich pokoju.
Przynajmniej będzie zajęcie na niedzielne poranki...poszuka się trochę rzeczy i można coś jeszcze tam sklecić Powiedział wskazując pomieszczenie
Akemi tymczasem gmerała przy rurach rozłożywszy kilka kolanek i rurek trzymając też w rękach piłkę do metalu...Musimy to zrobić szybko Katsuo biegiem zakręć zawór i spuść trochę wody, zaczynam piłować! Powiedziała z wielkim uśmiechem.


Think back some more now. Try to remember... and don't hold back. Compare us. Between you and me, which of us shines... as the greater warrior ?!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vic




Mistrz Gry : Kenjiro Sakurai

Karta Postaci
Punkty Życia:
30/60  (30/60)
Punkty Reiatsu:
36/36  (36/36)

PisanieTemat: Re: Akademik - pokój Kuwabary Tetsu   Nie 15 Lut 2015 - 11:19

Tetsu dał się porwać nurtowi wydarzeń, jednak cały czas miał złe przeczucia, co do tego przedsięwzięcia. Krążyły nad tym całym bałaganem niczym stado sępów nad padającym zwierzem. W sumie miał odczucie, że mniej więcej tak to wygląda w rzeczywistości, że ich „konający zwierz” w postaci powstającej łazienki jest widoczny z odległości wielu kilometrów przez te „sępy”, a oprócz tego przez hałas i krzątaninę wynikającą z prac. Po prosty nie było możliwość aby to wszystko zostało niezauważone.
„Jak oni mogą być tak spokojni? I jeszcze te ich beztroskie uśmiechy… Jak ja dałem się w to wszystko wciągnąć, ale skoro już tak głęboko w tym siedzę to wytrwam do końca. Mam nadzieję że koniec będzie łaskawy. Łazienka… pffff… Może powinienem to zgłosić? Chociaż teraz to już za późno, nie będę sobie strzelał w kolano. ” Tetsu zastanawiał się nad swoim losem, pomiędzy zmiataniem pyłu z podłogi a docinaniem czegoś co przy odrobinie wyobraźni mogło by być drzwiami do łazienki.
Nadeszła wielka chwila, moment w którym jeśli coś mogło pójść źle, to na pewno tak będzie. Akemi podłącza wodę do wspólnej łazienki.
„Akemi i Katsuo uśmiechnięci od ucha do ucha, można by powiedzieć że nie mogą się doczekać, nie przyjmują do wiadomości że coś może pójść źle.” Tetsu zaplótł ręce na piersi zacisną nerwowo szczękę, popatrzył na wychodzącego Katsuo, gdy zniknął za drzwiami powiedział. „To ja wyjdę przed drzwi, pójdę na czujkę, gdyby coś się tu działo to krzycz.” Wyszedł, zamykając za sobą drzwi. Stanął na korytarzu i… doszedł do wniosku że na pewno wygląda to podejrzanie. Zaczął ćwiczyć kombinację z walki wręcz. Jeśli jakiś nauczyciel przyszedł by teraz, to miał zamiar zagadać do niego i zapytać się o jeden czy dwa ruchy, a swoją obecność tutaj tłumaczył by potrzebą zmiany otoczenia w ćwiczeniach, poza tym powinno się ćwiczyć w różnych miejscach aby lepiej odnajdywać się w niespodziewanych sytuacjach. Jeśli to nie wypali to trudno. Będzie trzeba ponieść konsekwencje swoich czynów. Tetsu co chwilę spoglądał pod drzwi, czekając na wypływającą spod nich wodę i wysłuchując hałasów dobiegających z pokoju, wróć z łazienki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kenjiro Sakurai





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys Tsuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
63/63  (63/63)

PisanieTemat: Re: Akademik - pokój Kuwabary Tetsu   Wto 17 Lut 2015 - 15:58

Tetsu wyszedł na korytarz stać na czujce czy aby nikt nie idzie. Następne minuty wydawały się godzinami, ludzie mijający cię w korytarzu z nieukrywanym zdziwieniem nasłuchiwali odgłosów piłowania metalu czy uderzeń młotka. Każde głośniejsze uderzenie przyprawiało Tetsu o zawał do momentu, kiedy na klatkę schodową wszedł Mito-sensei.
Zauważywszy Kuwabarę ruszył w jego stronę z typowym dla siebie uśmiechem, sensei o hakudy zajmował prawie cały korytarz a jego kroki zsynchronizowały się z uderzeniami młotka Akemi, które na chwilkę ucichły.
A ty co Tetsu? dalej ćwiczysz? Powinieneś trochę się rozerwać, nie tylko treningiem człowiek żyje...bliźniaki powinny cię motywować do czegoś szalonego w weekendy. Powiedział podchodząc blisko, a sądząc po hałasach z pokoju za blisko.
Gdy skończył mówić Akemi podjęła się kolejnego walenia młotkiem, Nauczyciel raczej to usłyszał i rozglądał się starając zlokalizować źródło hałasu...


Think back some more now. Try to remember... and don't hold back. Compare us. Between you and me, which of us shines... as the greater warrior ?!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vic




Mistrz Gry : Kenjiro Sakurai

Karta Postaci
Punkty Życia:
30/60  (30/60)
Punkty Reiatsu:
36/36  (36/36)

PisanieTemat: Re: Akademik - pokój Kuwabary Tetsu   Sro 18 Lut 2015 - 12:57

Odgłosy stukania młotkiem o rury, były na tyle równomierne że dało się z nimi zadziwiająco dobrze zgrać kolejne ruchy z sekwencji ciosów. Tetsu czuł się nieco dziwnie. Osoby mijające go w korytarzu spoglądały się na niego i podejrzliwie na drzwi zza których dobiegał hałas. I wtedy zauważył sylwetkę zwalistego mężczyzny, która górowała nad resztą o dobre pół metra, tak Mito-sensei.
”Dobra, to koniec. Jesteśmy w dupie… Tyle treningów, tyle zachodu by być jak najlepszym, a teraz tym jednym wybrykiem wszystko zaprzepaszczę. Cóż będzie trzeba się żegnać z akademią.” Czarne myśli kłębiły się nad Tetsu, a nauczyciel się zbliżał.
”Nie, nie dam się tak łatwo, trzeba coś zrobić!” Niemałym wysiłkiem woli, zachował spokój. Kilkoma krokami sekwencji ciosu zbliżył się do drzwi i niepostrzeżenie, przynajmniej miał taką nadzieję, kopnął drzwi. Wieżył, że Akemi zrozumie o co chodzi. O dziwo hałas ustał, Tetsu nie zaprzestał treningu.
”Na szczęście ta dziewczyna jednak ma trochę oleju w głowie. Dobra teraz tylko spokój może nas uratować.”

Po słowach nauczyciela kącik oka Tetsy drgną kilka razy. ”Czy on sobie żartuje? Bliźniaki…. Czegoś szalonego… w weekend… Czy to było pytanie, oskarżenie czy może jednak niefortunny zbieg okoliczności?” Tetsu ukłonił się do nauczyciela w geście powitania, a zza drzwi dobiegł wyjątkowo głośny odgłos uderzenia młotkiem o ruty. ”Dzień dobry Mito-sensei” Jednak po tym zaraz wrócił do udawanego treningu. Trochę niezgrabnie ale, jak miał nadzieje, skutecznie uderzył znowu w drzwi swojego, pokoju. ”Nigdy nie wiadomo gdzie i z kim zdarzy się walczyć. Lepiej ćwiczyć i to w różnych miejscach aby być przygotowanym na wszystko, a jak widać jeszcze dużo mi brakuje.” Kuwabara zauważył jak sensei rozgląda się ze zmarszczonym czołem w poszukiwaniu źródła hałasu. ”Właśnie miałem do sensei parę pytań odnośnie zastosowania przeszkód terenowych w czasie walki, dajmy na to drzew. Mógł bym liczyć na kilka wskazówek? Chciałem w sumie przejść i tak na zewnątrz, a że spotkałem sensei, uważam to za szczęśliwy zbieg okoliczności. Proszę się zgodzić, to będzie dla mnie wiele znaczyć.” Ostatnie słowa wypowiedział, jak to miał w zwyczaju, w głębokim ukłonie. Dzięki któremu mógł ukryć zdenerwowanie. Postanowił nie zdradzać swoim zachowywaniem że usłyszał jakikolwiek hałas.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kenjiro Sakurai





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys Tsuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
63/63  (63/63)

PisanieTemat: Re: Akademik - pokój Kuwabary Tetsu   Sob 28 Lut 2015 - 16:24

Akemi zdawała się nie reagować na twe subtelne tupnięcie gdyż słyszałeś szczęknięcia skręcanych rurek. Mito popatrzył z uśmiechem na drzwi po czym odparł. Oczywiście że ci pomogę. Spotkajmy się za 15 minut na terenach parkowych akademii... poćwiczymy trochę. Jeśli chcesz to weź też dodatkowy boken to może coś pomacham z tobą. Powiedział uśmiechając się i popatrzył jeszcze raz na drzwi za którymi słychać było drobne przekleństwa.
Gdy się oddalał drzwi do pokoju się otworzyły a za nimi pojawiła sie Akemi z szerokim uśmiechem
Chodź przesunąć wannę! Woda podpięta teraz trzeba zamontować a potem zamaskować. Powiedziała bez skrępowania podczas gdy sensei podśmiechując się schodził po schodach.
Coś się stało? spytała się patrząc na nadal twą lekko podenerwowaną twarz z szelmowskim uśmiechem ozdobionym kilkoma brudnymi plamami.


Think back some more now. Try to remember... and don't hold back. Compare us. Between you and me, which of us shines... as the greater warrior ?!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vic




Mistrz Gry : Kenjiro Sakurai

Karta Postaci
Punkty Życia:
30/60  (30/60)
Punkty Reiatsu:
36/36  (36/36)

PisanieTemat: Re: Akademik - pokój Kuwabary Tetsu   Czw 5 Mar 2015 - 19:06

Tetsu oniemiał kiedy Akemi, jak gdyby nigdy nic, wyszła z pokoju i zaczęła do niego niemal że krzyczeć, mimo że stał trzy kroki od niej.
„Nie ma szans, że nie zauważył, a Akemi jeszcze wspięła się na szczyt subtelności ze swoim orędziem.  Chociaż po uśmiechu Mito-sensei i sposobie jaki zareagował można wnioskować, że jednak jest nadzieja.No nic, jakoś to będzie… chyba. Poza tym prywatny trening.”
Tetsu spojrzał się na Akemi. Milczał długo z wyrazem osłupienia na twarzy. Po chwili jednak ocknął się ze stagnacji.
”Ty… Ty wiesz kto tu był przed chwilą?! Sam Mito-sensei. Tak się zastanawiam czy przypadkiem nie potrafi czytać w myślach czy coś. To co powiedział na początku dokładnie opisywało to co się działo za moimi drzwiami do poko… łazienki. Próbowałem dać Ci znak żebyś ucichła, nie ma szans aby sensei się nie zorientował że coś kombinujemy, a po twoim wejściu już na pewno dokładnie wie co robimy.”
Minął ją w progu, wszedł przez dziurę w ścianie do wspólnego pokoju, chwycił swój boken oraz jeden należący do Akemi bądź Katsuo, po czym wyszedł. Doszedł do wniosku, że jednak należy się Akemi kilka słów wyjaśnień. Zatrzymał się i rzucił przez ramię.
”Idę potrenować z Mito-sensei, trzeba byś konsekwentnym. A Tobie niech pomoże brat, jak wróci. Będę później.”
Ruszył przed siebie korytarzem. Przyśpieszył do truchtu, a następnie puścił się biegiem. Chciał się przygotować przed treningiem, mała rozgrzewka zapobiegnie ewentualnym kontuzjom. Jako że nie chciał być na miejscu za wcześnie dlatego wybrał dłuższą trasę. W parku był pięć minut przed czasem. Jako że nikogo nie zauważył, oparł bokeny o pobliskie drzewo i zabrał się do rozciągania. Tak naprawdę to nie potrzebował tego, ale nie wiedział co ze sobą począć. Mimo pozornego spokoju, wewnątrz Tetsu był niepewny o to co się wydarzy.
Gdy Mito się pojawił, Tetsu jak to miał w zwyczaju, powitał go głębokim ukłonem. ”Dziękuje, za to że sensei chciał mi poświęcić kilka chwil. Postaram się dać z siebie wszystko”
Trwał tak pozornie spokojny, niewzruszony, jednak wewnątrz drżał z niepewności.


Ostatnio zmieniony przez Vic dnia Pon 23 Mar 2015 - 17:02, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kenjiro Sakurai





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys Tsuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
63/63  (63/63)

PisanieTemat: Re: Akademik - pokój Kuwabary Tetsu   Pon 16 Mar 2015 - 17:01

Akemi przyglądała się z twym przygotowaniom z wyraźnym brakiem zrozumienia bądź totalną zlewką. Skoro wie to po co się tajniaczysz...o może Sensei wie gdzie znaleźć palety, lub ma hebel?!Spytaj go jak będziecie trenować! Powiedziała z miną jakby właśnie odkryła tajemnicę wszechświata. Na razie poza w miarę równą dziurą w ścianie pomiędzy pokojami i obok wanny tonie widziałeś zbytnich postępów. Wychodząc mijałeś kilku studentów dyskutujących o hałasach, czy chwilowym braku wody. Katsuo nie widziałeś wcale ale chyba jakoś cię to nie poruszyło. Droga do miejsca ćwiczeń była spokojna i urokliwa, mijałeś studentów z równoległych klas oraz wyższych roczników rozmawiających czy flirtujących na ławkach kompleksu Akademików.
Po dojściu na miejsce spotkania, odłożyłeś bokeny pod drzewo a sam zabrałeś się za ćwiczenia, nie miałeś dużo czasu na przemyślenia dzisiejszego dnia czy przeszłości względnie przyszłości bo już po 3 minutach pojawiła się sylwetka nauczyciela powoli kroczącego z małym workiem przerzuconym przez plecy.
Jesteś punktualny...dobra cecha, a wręcz wolisz być chyba wcześniej niż później, chyba że to ja tak wolno chodzę... Powiedział śmiejąc się serdecznie. Nie ma sprawy Kuwabara-san, lubię spędzać czas ze studentami, dzięki temu czuję się młodziej, poza tym tylko ćwicząc z wami. Z nowym pokoleniem, my nauczyciele mamy pewność ,że nauczyliśmy was wszystkiego. Powiedział kładąc koło drzewa swój tobołek i zaczynając rozgrzewkę. Od razu powiem ci jak walczymy... Ty, nie musisz się hamować. Używaj reiatsu, podstępu, kidou, hakudy... walcz tak jak lubisz, byle skutecznie. Ja wiadomo nie będę cię atakował pełnią mocy ale gwarantuję ,że przynajmniej na twoim poziomie lub nieco wyższym i również postaram się dać ci odczuć na sobie odrobinę kidou może nawet trochę bardziej zaawansowanego byś poczuł co może cię spotkać...Pasuje? Spytał się podnosząc jeden z bokenów a drugi ci wręczając. Atakuj kiedy będziesz gotów.


odpisz tu: http://bleach.iowoi.org/t295p720-teren-otwarty-za-akademi#57753


Think back some more now. Try to remember... and don't hold back. Compare us. Between you and me, which of us shines... as the greater warrior ?!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Akademik - pokój Kuwabary Tetsu   Pon 22 Cze 2015 - 19:41

----------------------------------------- FILLER -------------------------------------------

Z uwagi na przedłużającą się nieobecność Kenjiro poprowadzę dla Vica fillera, który nie będzie miał wpływu na fabułę główną. Odbędzie się w czasie trwającego pół roku TS'a, którego ustalił Kenjiro.

--------------------------------------------------------------------------------------------


Minęły cztery miesiące od pierwszych dni nauki w słynnej Akademii Shinigami, dla Tetsuo zaś te cztery miesiące charakteryzowały się przede wszystkim ciężką pracą. Oczywiście działo się w tym czasie o wiele więcej. Poznał sporo osób (wiele z nich wymykało się z jego głowy) i po raz pierwszy w życiu poznał uroki regularnego spożywania posiłków i noclegów w miejscu całkowicie bezpiecznym. Cóż bowiem mogło zagrozić w miejscu takim jak Akademia?
Kocenie przez starsze roczniki? - niewinne zabawy.
Kara od Zoriego? - dodatkowy wysiłek fizyczny nigdy nie zaszkodzi.
Przegrana w pojedynku z którymś z bliźniaków? - sposobność do nauki.
W takich warunkach dni mijały szybko a zmartwienia z przeszłości szybko wydały się być częścią zupełnie innego życia. Wspomnieniem, które zacierało się z wolna. Zupełnie jak ślady stóp na piasku.
Co jednak, jeśli ktoś inny postanowi pójść takim tropem...?

Ostatnie dwa dni tygodnia w akademii, jak zwykle, były całkowicie wolne. Weekend pozwalał uczniom na odsapnięcie od ostrych treningów fizycznych i dawał czas na naukę teorii oraz odrabianie szczególnie rozwlekłych zadań. Innymi słowy, większość studentów spędzała ten czas na słodkim leniuchowaniu by zabrać się do pracy wieczorem w niedziele z nadzieją, iż nikt nie zauważy że ich rozprawki są pisane na kolanie, zaś treść esejów została ściągnięta od starszych roczników. Mimo to nie wszystkich studentów wolność nakłaniała do obijania się.
Tetsu czas wolny traktował jako dodatkową okazję do treningu. W soboty dobywały się dodatkowe zajęcia z kidou, które były mu rozpaczliwie potrzebne. Dziurawa niczym sito pamięć wymagała od niego, by stale odświeżał wiedzę teoretyczną. Dodatkowo zawsze można było znaleźć partnera do sparingu z hakudy lub też innego rodzaju walki. W razie braku takich, cóż, Mito-Sensei zdawał się być człowiekiem zawsze chętnym by pomagać swoim podopiecznym. Tetsu wielokrotnie widział, jak nauczyciel hakudy trenuje z pojedynczymi uczniami, nawet największymi lebiegami. Z innymi spotykał się na partyjkę shougi albo też zwyczajnie by napić się herbaty (czasem chyba czegoś mocniejszego). Innymi słowy, dla Tetsu weekend był równie pracowity co cała reszta tygodnia... no, może jednak troszkę mniej...
Ten weekend miał być jednak wyjątkowo męczący. Sobota rozpoczęła się od dodatkowych ćwiczeń z kidou, później zaś zajęta została przez pojedynki z bliźniakami oraz jeszcze dwójką znajomych z grupy. Następnie, po objedzie, należało nieco się pouczyć a później przyszedł czas na zaplanowany trening wytrzymałościowy obecnie wzbogacony przez kilka ćwiczeń poleconych przez Mito-Sensei. Wykończony Tetsu wziął prysznic i zjadł kolację tylko po to, by Akemi wyciągnęła go na turniej w nowej, wymyślonej na poczekaniu, grze. Polegała ona na tym, że jedna osoba rzucała w drugą przejrzałymi cytrynami wykradzionymi zza kuchni. Druga osoba miała zaś odbijać je bokenem. Ten, kto był na końcu mniej poklejony sokiem wygrywał. Ponieważ Bliźniaczka zdawała się nie przyjmować słowa nie (co zresztą niezbyt często wchodziło przy niej w rachubę) Tetsu nawet nie zauważył gdy pierwsza cytryna poleciała w jego stronę. Jako poligon niniejszych zmagań wybrany został ogródek na tyłach akademii. Gdy ostatecznie Akemi ogłosiła swoje zwycięstwo stwierdziła, że jako wygrana nie będzie sprzątała. Siedziała więc pod drzewem lepiąc się od soku podczas gdy Tetsu lepiąc się od soku jeszcze bardziej (przegrał bo był większy niż dziewczyna) musiał zbierać skórki rozkwaszonych owoców by ostatecznie je wyrzucić. Ostatecznie należało więc wziąć kolejny prysznic. Gdy Tetsu wreszcie udało się zawlec swoje wykończone ciało do pokoju i rozłożyć posłanie Bliźniacy znowu przypomnieli o swoim istnieniu. Najpierw przez dwa kwadranse Akemi darła się na brata, by później wygrać w nieznanej sobie konkurencji, której jednak akompaniowały odgłosy silnych uderzeń. Następnie zaś został zaproszony na partię kart. Rzecz jasna chciał odmówić, trudno było to jednak zrobić gdy prosiła Akemi ubrana, w sam stanik i krótkie spodenki, dodatkowo z mokrymi jeszcze włosami i lekkim rumieńcem wysiłku na policzkach. Sobota Tetsu skończyła się więc w niedzielę około 3 w nocy.
Sama niedziela również nie zaczęła się ciekawie. Poranna pobudka wywołana była przez "niestosowne zachowanie studentów". Zori-Sensei ogłosił apel, który zaczął się o 7.30 i trwał prawie do 9. W ustach Zoriego Tathonou "apel" oznaczał coś, co Tetsu rozumiał raczej jako "Karny, ciężki trening fizyczny przy motywacji przy użyciu wrzasków i przezwisk lub okazjonalnie stosowanej przemocy fizycznej". Dodatkowo na zakończenie ćwiczeń Zori dodał, że od poniedziałku zacznie przepytywać szczególnie niegrzecznych studentów w sposób niezwykle szczegółowy z bieżących tematów, zaś przepytywanie to wpłynie na ocenę końcową. Po śniadaniu Tetsu rozpoczął więc ciężką pracę w postaci nauki... długotrwałej nauki. Sam nie był pewny jak długo to robił, bowiem, cóż, najzwyczajniej w świecie zasnął nad notatkami...
Chłopaka obudziło energiczne pukanie do drzwi, pukanie z rodzaju tych, które zwykle stosują ludzie niecierpliwi, którzy chcą mieć coś za sobą a następnie zniknąć. Chłopak otworzył powoli oczy słysząc ciche kroki oddalającego się człowieka. Nim podszedł do drzwi i je otworzył zrozumiał, że ktokolwiek pukał zdołał się już oddalić. Otwarcie drzwi miało jednak jeszcze jeden efekt... na ziemię powoli opadła złożona kartka, zapewne uprzednio upchnięta pomiędzy drzwi a framugę. Opadając ze spokojem na ziemię papier rozłożył się ukazując coś, czego Tetsu na pewno się nie spodziewał. Z kartki spoglądała bowiem na niego jedna z tych twarzy, których nigdy nie umiał zapomnieć... twarz jego dawnej ukochanej, twarz Fumi. Delikatnymi ruchami grafitu oddano wszystkie jej szczegóły, nawet te najdrobniejsze. Z największym kunsztem wykonano jednak oczy, wesołe i figlarne, a zarazem rozmarzone. Te same oczy, które ostatecznie utwierdziły Tetsu w chęci przeprowadzki w bezpieczniejszą okolicę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vic




Mistrz Gry : Kenjiro Sakurai

Karta Postaci
Punkty Życia:
30/60  (30/60)
Punkty Reiatsu:
36/36  (36/36)

PisanieTemat: Re: Akademik - pokój Kuwabary Tetsu   Sro 24 Cze 2015 - 19:20

Niedziela zaczęła się fatalnie. Nie dość, że Tetsu zarwał noc, to jeszcze dzień zaczął się nieludzko wcześnie. Ledwo co zdążył na apel. Obudziły go dopiero hałasy dobiegające zza jego drzwi, innymi słowem zostało mu 10 min na ubranie się i stawienie ma apelu. Przecierając jeszcze oczy pomknął korytarzem. Był pewien, że wygląda jak ofiara epidemii, jakieś wyjątkowo zajadłej i wyniszczającej organizm choroby. W sumie nie dużo lepiej się czuł, głodny, niewyspany, a ostatni tydzień wyeksploatował go niemal doszczętnie. Sam się dziwił jakim cudem jeszcze mógł stać na nogach. Na szczęście jego mięśnie miały lepszą pamięć niż jego głowa, dzięki czemu popchnięty przez tłum, biegł z jego nurtem, gdy spotkał przeszkodę, zatrzymywał się, a inne ćwiczenia beznamiętnie powtarzał. W sumie to nawet nie był pewien czy w tym całym procesie w ogóle brał udział jego mózg, to wyglądało raczej jakby oczy widziały co się dziele w około, a mięśnie dzięki treningowi, odpowiednio reagowały. Zombie…

Po apelu poszedł coś zjeść i znowu nogi mechanicznie poruszały się do przodu, podążając za nosem. Tetsu ze zmęczenia na tyle źle funkcjonował, że nawet nie był świadom tego czy bliźniacy są razem z nim czy też nie. W tym momencie było mu to obojętne. Po kilku kęsach śniadania, zaczęło do niego docierać, że siedzi sam, a dokładniej to w otoczeniu obcych mu osób, no niektóre znał, z twarzy i na zasadzie, że rzucał do nich raczej coś w stylu „Ej Ty masz może notatki?” albo „Ej Ty, możesz mi pokazać jak wyprowadziłeś ten cios?”, ale bliźniaków było brak w polu widzenia. Ostatnie wydarzenia skłoniły go do refleksji, siedział zawijając pałeczkami makaron z jajkiem i sosem, który na pewno miał jakąś nazwę, bo Tetsu nawet ją usłyszał w kolejce, ale cóż…
„Czemu na dobrą sprawę zadaję się z tą dwójkom?! No tak już pamiętam, to jedyne osoby, których twarze jestem w stanie połączyć z imionami. Klątwa bliźniaków, nie można ich zapomnieć. Zastanawiam się czy Akemi zdaje sobie sprawę jak działa na mężczyzn chodząc niemal w samej bieliźnie, prosto po kąpieli. Jak można jej wtedy czegokolwiek odmówić? Tym bardziej, że jeszcze prosi „Zostań ze mną, noc jeszcze młoda.” No i zostaję z nią… i z jej bratem, grając w jakieś wymyślone na poczekaniu gry, których zasady często pojmuje tylko ona. Na szczęście często zostaje w swoim stroju po kąpielowym, tylko dla tego jestem w stanie to jeszcze zdzierżyć. No i te niekończące się kłótnie… no, ale notatki…”
I tak siedział, jadł i robił zestawienie dobrych i złych stron przyjaźni z bliźniakami.

Po powrocie do pokoju, pokrzepiony posiłkiem zabrał się za naukę. Zdążył przeczytać trzy strony notatek o hollowach, zanim zmęczenie pokonało Tetsu. Obudziło go pukanie do drzwi. Nie śpieszył się z otwarciem, miał zawsze takie podejście, że jeżeli to będzie ważna sprawa to interesant poczeka. Tak, więc dźwignął głowę ze stolika, otarł ślinę z kącika ust, przeczesał pacami włosy, założył swoją chustę na głowę i ruszył do drzwi. Oddalające się kroki wskazywały jednoznacznie, że sprawa nie była ważna. Otworzył drzwi z czystej ciekawości, ale nikogo już nie było.
”No trudno.”
Powiedział do siebie Tetsu i miał już wracać, kiedy zauważył leżącą na ziemi, zgiętą kartkę. To, co na niej było sprawiło, że ugięły się pod nim nogi. Z kartki spoglądała na niego twarz jego ukochanej Fumi. Wspomnienia uderzyły w niego z siłą, której miarą był ból blizny po oparzeniu. Klęczący nad kartką, wsparty jedną ręką o ziemie, a drugą trzymający się za zbliznowaciałą część głowy, jakoś doszedł do siebie. Wstając rozejrzał się jeszcze raz po korytarzu, szukając jakiegoś śladu po posłańcu jednak efektu można było się domyślić, ten trop uznał już za stracony.


Ostatnio zmieniony przez Vic dnia Wto 14 Lip 2015 - 18:10, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Akademik - pokój Kuwabary Tetsu   Sob 11 Lip 2015 - 23:12

Rozglądanie się po korytarzu nie przyniosło żadnego rozwiązania. Ktokolwiek przyniósł rysunek zapewne zdołał już odejść, zresztą nie musiał by się nawet bardzo spieszyć, w końcu Tetsu sam niezbyt wyrywał się do otwierania drzwi. Jedynym, co w ogóle mogło w tejże sytuacji być pocieszające był fakt, że korytarz nie był całkiem pusty. Po schodach na piętro właśnie energicznym krokiem wchodził jedyny nauczyciel, którego radośnie witano w akademiku – Mito-Sensei. Jego zwalista sylwetka przysłaniała cieniem cały korytarz. Tuż obok niego przeciskała się uczennica, którą Tetsu kojarzył wyłącznie jako „E... chyba ją znam...”. Do tej kategorii zaliczały się jednak ogromne rzesze uczniów. Drobna dziewczyna o chłopskiej urodzie i wyraźnych śladach po niedawnym niedożywieniu nie kojarzyła się więc jakoś szczególnie z czymkolwiek ważnym. Teraz jednak odznaczała się nieco na tle reszty – jej kimono było nieco źle ułożone, zaś wyraźne otarcia na dłoniach oraz rosnąca opuchlizna na policzku zdecydowanie były świeże.
Widząc Tetsu w drzwiach Mito uniósł rękę na powitanie, co robił zresztą za każdym razem gdy widział jakiegoś ucznia poza zajęciami. Był chyba jedyną osobą w całej szkole, która była w stanie zapamiętać z imienia wszystkich studentów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vic




Mistrz Gry : Kenjiro Sakurai

Karta Postaci
Punkty Życia:
30/60  (30/60)
Punkty Reiatsu:
36/36  (36/36)

PisanieTemat: Re: Akademik - pokój Kuwabary Tetsu   Wto 14 Lip 2015 - 18:43

Tetsu zajęło parę chwil zanim ból wspomnień minął. Nie miał na ten czas żadnego tropu i sytuacja wydawała się beznadziejna. Jednak zabłysła iskierka nadziei, bo w korytarzu Tetsu dostrzegł górującą nad wszystkimi postać Mito-sensei. Naturalnym dla chłopaka było zwrócenie się o pomoc do kogoś kogo się zna, co więcej Mito-sensei wydawał się zawsze miłą osobą, na którą można było liczyć. Po chwili jednak z obrazu jaki ukazał się oczom Tetsu zaczął wyłaniać się dziwny szczegół, niepasujący do tej sceny. Uczennica wydawała się znajoma, jednak nijak Tetsu nie mógł przypomnieć sobie jej imienia. Zdziwił go trochę stan w jakim znajdowała się dziewczyna. Wyglądała jak by dopiero co wróciła ze slamsów i w pośpiechy założyła kimono. W świetle ostatnich wydarzeń, zaniepokoiło to Tetsu. Rozmasował jeszcze przez chwilę bolące miejsce i skłonił się przybyszom, lekko dziewczynie i głęboko nauczycielowi, zwracając się do niech po kolei.
”Dzień dobry Yukari-san.” Miał nadzieję, że naprędce wymyślone imie załatwi sprawę, zawszę można było się z tego jakoś wytłumaczyć…
”Mito-sensei. Chciałem się właściwie zapytać, czy nie widział sensei jakiejś podejrzanej osoby idącej tym korytarzem? Mam wrażenie że ktoś próbuje wyciągnąć pewne sprawy z mojej przeszłości o których wolał bym nie pamiętać. I jeśli wolno spytać to co się stało Yukari-san?” Dla pewności delikatnie wskazał głową na dziewczynę. ”Wyglądasz jakbyś została zaatakowana.. „
Tetsu porozmawiał by jeszcze chętnie z Mito-sensei, jednak wolał by aby to była rozmowa na osobności, teraz wolał poczekać i zobaczyć jak sytuacja się rozwinie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Akademik - pokój Kuwabary Tetsu   Nie 19 Lip 2015 - 19:12

Dziewczyna najwyraźniej nie zareagowała na wymyślone na bieżąco imię, albo raczej, zareagowała marszcząc brwi i zapewne nie wiedząc, czy mówi do niej czy do kogoś innego. Nic to, Tetsu bardzo często widywał takie zachowanie rozmówców. W końcu niejednokrotnie pomieszał już, lub też całkiem zapomniał imion. Nie było to nic niespodziewanego. Po prostu kolejna rzecz, z której nie można było być dumnym. Mito uspokoił ją jednak krótkim gestem najwyraźniej zdając sobie sprawę z problemów, z jakimi na co dzień musiał borykać się Kuwabara.
- Tsubaki-chan została zepchnięta ze schodów przez jakiegoś idiotę. Nie wiem gdzie takich wychowują, ale jak się dowiem to pójdę z tymi wychowawcami pogadać. - odezwał się Sensei głosem pełnym przygany.
- Ja widziałam dziwną osobę... - odpowiedziała z lekkim skrzywieniem ust dziewczyna, która najwyraźniej miała na imię Tsubaki. - ... wysoki chłopak w mundurze akademii, choć jakoś go nie kojarzę. Spieszył się, albo przynajmniej tak sądzę, chyba że biegł po schodach tylko po to, żeby mnie z nich zepchnąć idiota...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vic




Mistrz Gry : Kenjiro Sakurai

Karta Postaci
Punkty Życia:
30/60  (30/60)
Punkty Reiatsu:
36/36  (36/36)

PisanieTemat: Re: Akademik - pokój Kuwabary Tetsu   Pon 20 Lip 2015 - 17:31

Tetsu spojrzał ukradkiem na rękę w której trzymał złożoną kartkę z podobizną Fumi. Jeszcze miał mętlik w głowie, powoli jednak odzyskiwał jasność myślenia.
- Skoro go widziałaś, może mogłabyś pomóc… Tsubaki-san? Gdyby udało się nam sporządzić jego portret z twojej pamięci? Mam nadzieję, że widziałaś jego twarz. Mito-sensei na pewno znasz jakiegoś utalentowanego plastycznie ucznia, który mógł by nam pomóc. - Skłonił się głęboko, jak to miał w zwyczaju.
- Oczywiście jeśli to nie problem, ale myślę że we wspólnym interesie leży znalezienie tej osoby. - Wyprostowawszy się kontynuował.
- Proszę poczekajcie ty chwilę i zastanówcie się, muszę tylko coś wziąć z pokoju. - Tetsu wrócił się do pokoju zostawiając uchylone drzwi. Szybko przeszukał pokój w celu znalezienia kartki papieru oraz ołówka. Następnie zapisał: „Tsubaki – popchnięta przez typa”, cóż swojej pamięci nie mógł ufać. Wrócił do rozmówców, a obie kartki wepchnął do małego woreczka który trzymał za pasem, od wewnętrznej strony… życie na ulicy nauczyło go, że tak bezpieczniej (chyba można mieć coś takiego).
- Więc, mogę liczyć na waszą pomoc? A i jeszcze Tsubaki-san do której klasy uczęszczasz, tak gdybym chciał się z tobą skontaktować ta wiedza bardzo by mi pomogła. - Po uzyskaniu odpowiedzi po prostu wyciągnął kartkę i dopisał klasę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Akademik - pokój Kuwabary Tetsu   Pon 27 Lip 2015 - 13:39

- Emmm... nie za bardzo wiesz, popchnął mnie i poszedł szybkim krokiem dalej... - Tsubaki spojrzała na chłopaka jakby nieco zdezorientowana. Być może zbyt wiele słów naraz? - ...ale miał jasne włosy, takie w kolorze złota, to wiem na pewno. Jak chcesz to go goń, przecież dopiero co był na dole i szedł do bramy Akademii. Jak się pospieszysz to go złapiesz...
Mito spojrzał na dziewczynę a następnie na Tetsu. Przez kilka chwil wyglądał zupełnie tak, jakby sam planował ruszyć w pościg. Zamiast tego westchnął jednak ciężko, jakby był z czegoś niezadowolony.
- Dobra, słuchajcie ja przepraszam ale mam bardzo ważną sprawę do załatwienia. Dyrektor mnie prosił i chyba i tak już się spóźniłem. Dacie sobie rade dalej sami co? Tsubaki-chan, jak coś jest nadal otwarty nasz szpitalik.
Nauczyciel skinął jeszcze krótko głową a następnie zaczął wielkimi susami zbiegać w dół schodów. Jeśli rzeczywiście miał trafić na spotkanie z Dyrektorem Akademii to musiał udać się do budynku głównego a do niego miał jeszcze kawałek. Dodatkowo gabinet znajdował się na najwyższym z pieter a samo pokonanie tej ilości schodów potrafiło przyprawić niejednego ucznia o zadyszkę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vic




Mistrz Gry : Kenjiro Sakurai

Karta Postaci
Punkty Życia:
30/60  (30/60)
Punkty Reiatsu:
36/36  (36/36)

PisanieTemat: Re: Akademik - pokój Kuwabary Tetsu   Wto 4 Sie 2015 - 20:03

Skoro istniał chociaż cień szansy na złapanie sprawcy całego zajścia, Tetsu postanowił ją wykorzystać. Mito poszedł. Nie wiedząc za bardzo co robi, pobudzony trochę impulsem który krył się w zachowaniu sensei, chwycił dziewczynę za rękę i ruszył biegiem w dół po schodach.
- Dasz radę biec? Sam na pewno go nie rozpoznam. Poza tym nie możemy zostawić tak twojej sprawy i musimy złapać winowajcę. – Spojrzał na nią przez chwilę. W jego oczach można było dostrzec upór.
Pokierował się w stronę bramy Akademii.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Akademik - pokój Kuwabary Tetsu   Today at 12:29

Powrót do góry Go down
 
Akademik - pokój Kuwabary Tetsu
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Soul Society :: Seireitei :: Akademia Shinigami-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Create a free blog