IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Posterunek 23 północ

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next
AutorWiadomość
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Posterunek 23 północ   Nie 20 Gru 2015 - 14:43

Natsuo wysłuchał w smutnej powadze i z uwagą wszystkiego co było powiedziane.
- Coś mi tu nie pasuje. - rzekł. Po czym podniósł głowę i kontynuował kierując słowa do Aki'ego - Z tego co mówiłeś od razu po tym incydencie zdezerterowałeś. Skąd, więc wiesz że kapitanowie zareagowali, a wina cała leży po stronie rady 46? Przecież hipotetycznie to kapitan Nokogiri może być po prostu okrutnikiem? Albo może to porucznik jest brutalem, a imieniem kapitana zwyczajnie wytarł sobie tyłek, żeby wzbudzić w Was strach i byście wykonali jego polecenie. Na te chwile wydaje mi się, że zbyt pochopnie wydałeś osąd na rade, że po drodze mogło być kilku innych winowajców tej zbrodni. - powiedział mówiąc powoli i ostrożnie, bo sprawa była naprawdę drażliwa i jedno źle dobrane słowo mogło być iskrą wywołującą pożar. Dlatego też dodał jeszcze do tej wypowiedzi:
- Proszę, jednak byście mnie źle nie zrozumieli, nie tłumaczę nikogo winnego tej zbrodni, ale jedynie wskazuje, że tymi, którzy ją zaplanowali niekoniecznie musieli być członkowie rady. - wyjaśnił. Na ostatnią wypowiedź Akiego westchnął ciężko i powiedział smutno, ale bardzo szczerze:
- Naprawdę nie podobała mi się ta wypowiedź. Nie czuje się ślepym mieczem, zawsze gdy coś robie przepuszczam to przez sito swego sumienia i choć moja kariera shinigami nie jest długa czuje, że zawsze postępowałem słusznie i prawo. Będę szczery, tylko słowa, nawet przedstawiające tak brutalne zdarzenia nie są w stanie mnie przekonać, że rada 46 została z diabłów uszyta. Nawet jeśli zaś macie racje to tym bardziej uważam, że zdezerterowanie jest najgorszym co można zrobić, bo im mniej porządnych, dobrych i prawych shinigami w gotei 13 tym częściej będzie dochodziło do takich incydentów jak ten, o którym nam opowiadałeś, a im więcej tym większa szansa na zdetronizowanie potwora. Choć jak mówie, na te chwile nie wierzę w istnienie takowego potwora w radzie 46. - rzekł odpowiadając spojrzeniem na spojrzenie patrząc prosto w oczy byłego shinigami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Posterunek 23 północ   Nie 20 Gru 2015 - 15:26

- Nic takiego nie powiedział - odparł spokojnie Aki. - Wraz z porucznikiem powróciłem do Seireitei, gdzie oczywiście otrzymałem naganę za niewykonanie rozkazu. Potem jeszcze przez kilka tygodni walczyłem ze sobą, aż w końcu nadszedł ten dzień kiedy postanowiłem opuścić Seireitei.Co do kapitana Nokogiri'ego to rada nawet nie udzieliła mu po wszystkim nagany, co jednoznacznie wskazuje, że i w przyszłości nie będzie reagować na podobne wydarzenia.
Isamu wyraźnie nie podobały się słowa Natsuo.
- A więc jednak się zmieniłeś. - Pokręcił z zawodem głową, po czy wbił spojrzenie w szlachcica. - Możesz mieć swoje sumienie, ale co zrobisz, gdy znajdziesz się w podobnej sytuacji co senpai? Tego nie można wykluczyć. Będziesz, przepraszam senpai, patrzeć tylko, jak umierają niewinni? A może sam podniesiesz zanpakuto nad głowę dziecka?
- Spokój Isamu. - Aki położył dłoń na ramieniu czerwonowłosego, po czym zwrócił się do Natsuo. - Twierdzenie, że cała rada jest zła byłoby z mojej strony głupstwem. Niemniej większość zasiadających tam arystokratów jest zepsuta lub też zmierza do tego stanu. Co do porządnych i dobrych shinigami, to wkrótce ich zabraknie. Nie w tym roku, może nie w kilku kolejnych, ale wkrótce bogowie śmierci zostaną wyparci.
- Słyszałam tą teorię. - Hotaru nadal znajdowała się w buntowniczym nastroju. - I uważam ją za śmieszną. Nikt ani nic nie jest wstanie zastąpić nas w służbie.
- Doprawdy? Cóż, jeszcze przed opuszczeniem Seireitei nasłuchałem się wiele o sztucznych duszach doskonalonych przez ród Hikifune. Silne, wytrzymałe, a co najważniejsze całkowicie posłuszne. Nie trzeba być geniuszem, aby zrozumieć, że właśnie takich żołnierzy zepsuta rada pożąda. Shinigami ze swoim sumieniem pełnym wątpliwości są dla nich zbędni.
Również do Natsuo docierały pewne pogłoski o konstruktach tworzonych przez klan Hikifune. Podobno zyskiwały one coraz większą popularność w kręgach szlacheckich jako strażnicy czy służący. Nigdy jednak nie słyszał o planach jakoby podobne twory miałyby kiedyś zastąpić shinigami, chociaż na wykładach z historii słuchał o tym, iż kilkadziesiąt lat temu podjęto próbę stworzenia sztucznych dusz, które wspierałyby bogów śmierci w aktywnej walce z pustymi. Ostatecznie jednak projekt okazał się porażką, a prototypowe dusze zostały zniszczone.
- Niedorzeczność - prychnęła Hotaru. - Nie opuszczę Gotei 13, choćby dlatego żeby jak mówi Natsuo-san nie dopuścić do jej zepsucia. - Następnie Hotaru popatrzyła po reszcie shinigami wyczekując ich zdania.
- Ja... - Midori przez chwilę się wahała. - Tak, Hotaru-san. Przyznaję ci rację. Nawet jeśli w Seireitei dzieją się złe rzeczy, to... nie możemy uciec. Jeśli zaś wybuchnie wojna pomiędzy buntownikami, a Gotei 13 to największą cenę zapłacą mieszkańcy Rukonu.
- Zgadzam się. - Usłyszeli z tyłu szept Shiro.
- A ja nie jestem pewny - odezwał się na końcu Hideo. Bawił się zanpakuto to wyciągając je do połowy z sayi, to chowając na powrót. - Brzmicie jakby sama obecność waszych dobrych duszyczek w Gotei miała coś zmienić, ale faktycznie... - Spojrzał wyzywająco po kolegach - co zrobicie jeśli jakiś dupek karze wam zabić osobę winną tego, że schowała garniec ryżu przed shinigami? Jak dla mnie trzeba wreszcie odcedzić zepsute ziarna od zdrowych, nawet jeśli będzie się to wiązać z użyciem siły.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Posterunek 23 północ   Nie 20 Gru 2015 - 16:01

- Ja upieram się przy swoim. Po drodze mogło stać się wiele rzeczy. Podam kolejne przykłady. Porucznik mógł przekazać kapitanowi w raporcie, że mieszkańcy się stawiali i dlatego zostali wybici. Albo kapitan Nokogiri mógł przekazać to w swoim bezpośrednim raporcie. Nie mamy dostępu do tego nad czym obraduje rada, więc jakże możemy mieć pewność, że to nie oni zostali oszukani, że źródła winy leży w kimś innym? Albo, że to mniejszość rady jest zła i poprzez manipulacje faktami wywiera wpływ na nieświadomą resztę? Nie myślcie proszę jednym torem tylko spróbujcie spojrzeć na to również z innych perspektyw. powiedział. Na wypowiedź Isamu pokiwał tylko głową. Czerwonowłosy się podpalił i zupełnie nie zrozumiał jego wypowiedzi. Potem wszedł temat modyfikowanych dusz.
- Owszem słyszałem o nich, ale z tego co słyszałem ich siła nie przerasta mocą tej, którą posiada student jednego z ostatnich roków akademii. Co dopiero zaś im do nas szeregowców, nie mówiąc już o oficerach. Warto też pamiętać, że naukowcy rodu Hikifune oraz ich sprzęt nie umywa się do tych, którymi dysponuje oddział XII, więc moim zdaniem gotei 13 nie ma się czego obawiać. - powiedział młodzian uspokajającym tonem. Potem wyszła seria wyznań próby lojalności, z której jak widać póki co Hideo wychodził w kiepski sposób. Na to Shihouin odpowiedział w sposób poważny, podniosłym tonem:
- I właśnie dlatego my tam musimy być, porządni shinigami, żeby odmówić i zrobić wszystko, by taka osoba za nadmierne okrucieństwo dostała po dupie. I jest to też odpowiedź do Ciebie Isamu na zarzuty, które wobec mnie kierowałeś. Moim zdaniem pan Panie Aki nie miał wyboru między samobójstwem, a dezercją, a była trzecia droga, droga którą bym wybrał. Tak jak, Ty odmówiłbym wykonania rozkazu, po powrocie wziął na klate wszelkie konsekwencje, a głosu szukał wśród wyżej postawionych, by doszukiwać się sprawiedliwości dla poległych i kary dla oprawców. Zostałbym w Seiretei i opowiadał wszystkim dobrym lub niezdecydowanym co widziałem, by szereg niezadowolonych i oburzonych rozrastał się jak grzyby po deszczu, sam zyskiwałbym potęgę i pozycje, by mieć coraz większe znaczenie i by moje racje docierały do jak największej liczby osób oraz bym miał jak największy wpływ na jak poważniejsze osoby w oddziale. Uważasz, że nawet kilku kapitanów włącznie z kapitanem głównodowodzącym nie jest w stanie nic zrobić radzie? Sądze, że jesteś w błędzie i wcale nie trzeba przy tym użyć siły. Jestem z oddziału piątego. Wyobraź sobie co, by się stało gdyby kapitan naszej dywizji ogłosił strajk, zawieszenie działalności oddziału do wyciągnięcia, aż do czasu gdy nie spełni się jego postulatów. Taki strajk jednej dywizji pewno, by nie przeszedł, ale czterech czy pięciu? Tego nie dałoby się nadrobić oddziałami "wiernych" kapitanów, rada musiałaby się nagiąć. Tak, bym zrobił, a dzięki zostaniu w Seiretei mógłbym pracować nad potwierdzeniem swojej teorii spiskowej, bo zza białych murów pewnie masz kiepskie możliwości na tego typu akcje. Po czym westchnął zrobił chwilę przerwy i powiedział mniej podniośle, ale nadal poważnie:
- W każdym razie nadal nie wierzę w to, że rada 46 to samo zło, wiem jednak że wśród shinigami takie zło się czai i nie wiem jak wy zamierzam dalej robić wszystko, by zyskiwać znaczenie, by poprzez reformy szkolnictwa wytwarzać pokolenia bogów śmierci o dobrych sercach i szczerych intencjach, by liczebność dobrych nad złymi coraz bardziej się zwiększała i bym mógł mieć coraz to większy wpływ na karanie tych złych, którzy już tu osiedli.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Posterunek 23 północ   Nie 20 Gru 2015 - 16:22

- Wątpię, aby pozwolono ci osiągnąć taki efekt o jakim mówisz - stwierdził Aki. - Prawdopodobnie obwołaliby cię wichrzycielem, albo też po cichu zagroziliby, że jeśli nie przestaniesz wygłaszać swoich opinii, to ucierpią twoi najbliżsi. Co do zmodyfikowanych dusz to racja, póki co są za słabe, aby zastąpić shinigami. Technologia idzie jednak do przodu i za kilka lat być może seryjnie będą tworzone dusze o poziomie oficera.
Ani Aki, ani Isamu nie dali przekonać się przemową Natsuo. Co gorsze jednak, nie zrobiła ona wrażenia także na Hideo.
- Za pięknie brzmią twoje słowa żeby miały okazać się prawdą. - Hideo pokręcił głową. - Wiecie co... ja chyba nie wrócę z wami.
- Co to ma znaczyć? - Hotaru przeszyła rudzielca wzrokiem. - Jeśli myślisz, że pozwolę ci zdezerterować, to...
- Chłopak podjął decyzję, Kuchiki-sama. - Przerwał jej Aki. - I my jego decyzji będziemy bronić.
- Jeden rozsądny. - Pochwalił Isamu decyzję Hideo.
Sytuacja zaczęła robić się jednak groźna. Hotaru wstała i położyła dłoń na zanpakuto dając tym do zrozumienia, że do posterunku powróci ta sama liczba shinigami, która go opuściła. Isamu sięgnął po swoją broń leżącą na stole i tylko Aki spoglądał na Hotaru, jakby pytał czy rzeczywiście chce, aby sprawy tak się skończyły.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Posterunek 23 północ   Nie 20 Gru 2015 - 16:39

- Jedni uważają coś za niemożliwe inni nie. Jedni uciekają inni zostają. Ja jestem wśród tych drugich i nie czmychne z podkulonym ogonem pozwalając na niszczenie komuś mojego domu. - odpowiedział zimno Natsuo. Po czym dodał - Może, a może nie. Tego nie jesteśmy w stanie określić, a technika również ma swoje ograniczenia. - tyczyło się to oczywiście modyfikowanych dusz. Shihouin złapał się za czoło słysząc co mówi Hideo.
- Naprawdę zamierzasz podejmować takie decyzje pod wpływem emocji? Przecież oni jeszcze nie przedstawili żadnego rzeczowego argumenty popierającego ich teorie. W gruncie rzeczy to nie wiemy nawet czy ta historia o rzezi wioski była prawdziwa. Nie zarzucam nikomu kłamstwa, ale na litość króla dusz zanim postanowisz zdezerterować sprawdź chociaż w co się pakujesz, bo w tej chwili to nie Seiretei Cię indoktrynuje tylko oni mówiąc ogólnikami, a nie podając żadnych rzeczowych argumentów. - powiedział do swego kolegi z frustracją w głosie Natsuo. Następnie zwrócił głowę w kierunku owego Akiego i rzekł nadal sfrustrowany, a nawet wkurzony:
- Bądź tak miły i powiedz coś konkretnego. Mój plan naprawy tego świata wydał Ci się niemożliwy, więc proszę przedstaw mojemu koledze w jaki sposób ganiając po Rukongai i namawiając dobrych shinigami do ucieczki z Seiretei, zostawiając Gotei 13 na pastwę tych złych zamierzasz zrobić coś dobrego? Jak chcesz zdetronizować te radę, którą tak przeklinasz. I odpowiedz wreszcie na moje wątpliwości, czemu jesteś pewien, że to rada jest zepsuta, a nie jest to wina shinigami, których ogólnie określiliśmy tymi złymi?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Posterunek 23 północ   Nie 20 Gru 2015 - 17:04

Natsuo widział, że Hideo niechętnie słucha jego słów. Pomiędzy nimi wyrosła nagle bariera różnych przekonań i celów, którą nie łatwo było spenetrować.
- Tobie to łatwo mówić - rzucił ostro Hideo. - Całe życie zbijałeś bąki w Seireitei, podczas gdy ja musiałem kraść żeby przeżyć. Mi się udało, ale wielu dzieciaków takich jak ja nie miało tyle szczęścia. Gdzie byli wtedy shinigami? Nie wymagam od nich cudów, ale zamiast pilnować pól ryżowych szlachty mogliby zainteresować się tym co dzieje się w uliczkach Rukongai. Ta sama rzecz z tymi chłopami od których braliście niedawno haracz. Naprawdę muszą oni płacić żeby shinigami roztaczali nad nimi ochronę? A co wam Wasabi kazał zrobić gdyby jednak się nie ugięli i nie dali tych paru ryb? - Hideo wstał. Uderzył pięścią o stół. - Możesz sobie myśleć, że twój sposób jest dobry, ale ja myślę, że gówno zrobisz. - Skrzywił się. - Całe to twoje pieprzenie do niczego nie prowadzi, bo tutaj jest potrzebna rewolucja żeby coś zmienić. Początkowo chciałem sobie żyć jako ten głuchy i ślepy shinigami, ale słowa jakie tu padły sprawiły, że zacząłem się zastanawiać czy aby na pewno chcę takiego życia.
- Nasz plan naprawy tego świata chłopak usłyszy, gdy spotka się z naszym przywódcą - oznajmił tylko Aki. Wciąż z całego towarzystwa zdawał się najspokojniejszy.
- On nigdzie z wami nie pójdzie - postawiła się Hotaru.
- Proszę, może uda nam się jeszcze znaleźć jakieś wyjście - włączyła się Midori, lecz zaraz uciszyło ją twarde spojrzenie przywódczyni.
- Zawsze cię szanowałam senpai i wierz mi... twoja historia bardzo mnie wzruszyła, ale nie ufam waszemu przywódcy i nie pozwolę, aby jeden z moich podkomendnych pod wpływem chwilowych emocji stał się poszukiwanym renegatem.
Aki westchnął.
- A więc chcesz walki?
- Nie, nie chcę, ale będę bronić dobra swoich podkomendnych.
- Sam zadecyduję co jest dla mnie dobre
- burknął Hideo i przeszedł na drugą stronę stając przy Isamu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Posterunek 23 północ   Nie 20 Gru 2015 - 19:15

- Jedyne co da rewolucja to to, że jedni dobrzy ludzie będą wybijać innych dobrych ludzi sądząc, że w ten sposób dostaną się do tych złych... jak się okazuje tak naprawdę nie mając rozsądnych argumentów na potwierdzenie gdzie oni są i którzy z nich tacy są. Kwestia ekonomii zaś nie jest tak oczywista, bo jeśli zapytałbyś mnie czy ludzie muszą płacić za ochronę powiedziałbym: tak, oczywiście. Jeśli nie będą tego robić to shinigami będą musieli sami zdobywać żywność do swych spichlerzy, a to odciągało, by ich od swoich obowiązków, od bronienia ludzi. Jeśli, jednak zapytałbyś czy muszą płacić tak dużo to już bym nie potrafił Ci odpowiedzieć, ponieważ nie znam się na tyle na systemie ekonomicznym gotei 13, ile idzie od Rukongai dostaw jedzenia, ile od szlachty. Nie mam pojęcia. Zaś co do pilnowania pól ryżowych należących do wielkich rodzin to powiem Ci, że shinigami nie muszą tego robić, Ci którzy to robią są tam na własne życzenie, ponieważ można więcej zarobić. Z tego co kojarze nawet większość z osób, która się na to decyduje pochodzi właśnie z Rukongai. - wyjaśnił Natsuo Hideo z każdym słowem stając się coraz bardziej spokojny. Po chwili, jednak spojrzał na Aki'ego, jednak wtedy z jego oczu już strzelały iskierki gniewu:
- Zaś co do Ciebie, to w co Ty u licha grasz co? Uraczyłeś nas ckliwą historią, ale nie podałeś żadnych argumentów, żadnych sądów, tylko ogólniki, odpowiedzi na moje wątpliwości unikasz jak ognia, a teraz nawet nie chcesz powiedzieć o co Wam właściwie chodzi. Po coście chcieli z nami porozmawiać jak nic rzeczowego nie mówicie co? Na tym Wam zależało, żeby nas kusić? - z każdą chwilą robiło się coraz goręcej, na wymiane zdań Hotaru - Aki szlachcic powiedział tylko:
- Dobrzy ludzie nie powinni walczyć ani przelewać swojej krwi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Posterunek 23 północ   Nie 20 Gru 2015 - 19:50

Isamu postanowił skontrować słowa Natsuo.
- Rozwiązanie tego problemu jest naprawdę proste. Wystarczy tylko, aby szlachta przeznaczała większość swych dochodów na zaopatrzenie Gotei 13, bo póki co od czasu do czasu rzucą tylko litościwie jakiś ochłap. Gdyby zaś wykazali większe zaangażowanie, to cóż, i tak mieliby środki na prowadzenie wygodnego życia, a ludność rukonu nie byłaby tak mocno eksploatowana. Zresztą powiedzmy sobie szczerze, że to dzięki shinigami szlachta może wegetować sobie za białymi murami odgrodzona od pustych i rukońskich epidemii. Powinni więc chyba jakoś się odwdzięczyć za tak dogodne warunki - zakończył dobitnie.
Aki pod naporem oskarżeń Natsuo wciąż zachowywał spokój.
- Widzę młodziku, że podobne historie nie robią na tobie większego wrażenia. Cóż, po powrocie do Seireitei będziesz mógł popytać o to wydarzenie odpowiednie osoby. Może wtedy zaczniesz traktować to bardziej poważnie, chociaż możesz trafić na osobę, która stwierdzi, że to wioskowe dzieci zaatakowały wymuszając na shinigami reakcję. - Mówił jak najbardziej poważnie, bez choćby śladu kpiny. - Wszelkie wątpliwości z przyjemnością rozwiałby nasz przywódca, ale skoro nie chcecie wysłuchać racji tej drugiej strony. - Wstał. - Kuchiki-sama nadal chcesz narazić życie swoich ludzi, aby siłą zaciągnąć tego młodzieńca na wasz posterunek?
Hotaru przygryzła wargę. Znakomicie zdawała sobie sprawę, że poziom XII oficera jest dla nich nie do przejścia. Nawet gdyby Hideo i Isamu zmienili nagle zdanie i postanowili przyłączyć się do shinigami, to i tak mieliby marne szanse na wygranie z Aki'm. Pomimo tego szlachcianka wciąż stała przy swoim.
- Tak. Będę walczyć o swojego człowieka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Posterunek 23 północ   Nie 20 Gru 2015 - 20:24

- To rozwiązanie przejściowe. Jeśli szlachta wydałaby większość swych materiałów na Gotei 13 szybko, by mocno zbiedniała tymczasem nieopodatkowane Rukongai zwiększałoby zyski. Słyszałem jaki charakter mają biznesy większości naprawdę bogatych Rukończyków. To ich potęga wzrosłaby jak na drożdżach i mielibyście nową szlachtę... moim zdaniem bardziej okrutną niż ta teraźniejsza. - odpowiedział spokojnie na pomysł Isamu.
- To źle widzisz dezerterze. - odpyskował Natsuo mężczyźnie. Następnie kontynuował - Rusza mnie każdy przejaw cierpienia ludzkiego i okrucieństwa, ale w ustach osoby, która unika mówienia szczerze i bezpośrednio takie słowa tracą moc. Nie rozumiem też jak możesz nam zarzucić brak intencji wysłuchania prawd drugiej strony. Przyszliśmy tu choć za pewne nie powinniśmy tego robić, zamierzaliśmy Was wysłuchać, a Wy nie powiedzieliście nic konkretnego tylko rzucaliście ogólnikowe zarzuty. To mógłby powiedzieć każdy przydrożny mąciwoda naćpany opium. Jakże mamy Wam zaufać na tyle, by pójść do serca Waszej organizacji, spotkać się z Waszym szefem nie obawiając się pułapki gdy Wy nic od siebie nie dajecie, w żaden sposób nie chcecie zdobyć naszego zaufania co?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Posterunek 23 północ   Nie 20 Gru 2015 - 20:46

Isamu wyraźnie chciał jeszcze kontynuować dysputę z Natsuo, ale zaogniająca się coraz bardziej sytuacja mu to uniemożliwiła, bo oto Shihouin w końcu znalazł sposób, aby zdenerwować Aki'ego.
- Wszystko... co wyszło z moich ust w tym pokoju było szczere. - Wbił szare spojrzenie w Natsuo. - Dlaczego chcę abyście porozmawiali z naszym przywódcą? Bo on najlepiej wam wszystko może objaśnić, ale jeśli tak bardzo chcecie poznać prawdę to proszę... - Isamu spojrzał zaniepokojony na towarzysza, który kontynuował. - W miarę, gdy poszczególne światy zaczęła zamieszkiwać coraz większa liczba dusz Król musiał w pełni skoncentrować swoją moc na utrzymaniu równowagi. Stał się wtedy praktycznie bezbronny co wykorzystali żądni władzy pierwsi shinigami. Zapewne myślicie, że dywizja 0 ochrania Króla Dusz w jego pałacu, ale to kłamstwo... Oni go tam więżą i kradną po trochu jego moc. Nie za dużo, aby nie zachwiać równowagi, ale też na tyle, aby Król nie był wstanie zerwać swych więzów. I to właśnie dywizja 0, której członkowie założyli największe rody szlacheckie Soul society w porozumieniu z radą 46 rządzi tym światem. Celem naszego przywódcy jest uwolnienia Króla Dusz i zwrócenia mu należnego mu królestwa.
Ponownie zapanowała cisza, chociaż tym razem była krótsza.
- Niedorzeczna bajka - parsknęła Hotaru kręcąc głową. - Nie wiem jakim cudem mogłeś w to uwierzyć, senpai.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Posterunek 23 północ   Nie 20 Gru 2015 - 22:54

Natsuo wreszcie udało się wyprowadzić z tej zimnej dyplomatycznej równowagi ex-oficera. Chłopak ze spokojem wysłuchał tego co miał gość do powiedzenia, a wraz z jego słowami frustracja i zdenerwowanie z niego ulatywały. Jeśli te brednie nie przekonają Hideo, że dezercja do nich jest idiotycznym pomysłem to chyba żadne słowa rozsądku arystokraty czy kogokolwiek innego nie mogły pomóc. On mimo wszystko odezwał się do swojego kolegi w czarnym kimonie:
- I naprawdę chcesz dołączyć do ludzi, którzy opierają swoje wszystkie działania o legendzie dotyczącej najbardziej zamierzchłej historii, takiej którą pamiętają tylko członkowie oddziału zero i sam król dusz? - Po czym westchnął ciężko uśmiechnął się lekko i następne swe słowa skierował do shinigami dezertera. Mówił już w pełni spokojnie:
- A czy mógłbyś nam wyjaśnić skąd te rewelacje wynikły? Bo chyba jakieś dowody na taki stan faktyczny musicie mieć prawda? Nie wiem może ktoś z Was był w pałacu króla dusz, albo jest tak stary jak Król Dusz, albo może macie chociaż wtyke w oddziale zerowym? Poza tym jeśli dobrze rozumiem to chcecie popełnić światowe harakiri w imieniu wolności Króla Dusz. Jeśli, bowiem dobrze zrozumiałem to według Was więzy trzymające Króla Dusz utrzymują równowagę świata. Co za tym idzie uwolnienie go wytworzyłoby za pewne potężną eskalacje jego mocy, która musiałaby zachwiać równowagą światów, a to nie może się dobrze skończyć. To tak na przysłowiowy chłopski rozum podpowiada mi logika. - rzekł co przyszło mu do głowy Natsuo. Im dłużej potrwa rozmowa tym bardziej mogą ochłonąć emocje Hideo, mogą pojawić się wątpliwości w jego głowie, a co za tym idzie zwiększy się szansa na utrzymanie go w swoich szeregach i uniknięcie walki, zdawać by się mogło bratobójczej, bo przecież zostali w sali ludzie, którzy są lub byli jakoś związani z gotei 13.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Posterunek 23 północ   Pon 21 Gru 2015 - 16:07

- Nie zrozumiałeś. - Aki pokręcił głową. - Król niestety będzie musiał pozostać na swoim miejscu, aby utrzymać równowagę, lecz my chcemy przywrócić mu możliwość decydowania o losie Soul society poprzez obalenie więżących go shinigami. Co do pewności naszych informacji, to musicie wiedzieć, że nasz przywódca był świadkiem wydarzeń, o których teraz opowiadałem. Uwierzylibyście w to gdybyście tylko zdecydowali się go poznać.
Aki wciąż trwał przy swoim. Próbował przekonać shinigami, aby ruszyli wraz z nim.
- A co jeśliby po wysłuchaniu waszego przywódcy chcielibyśmy wrócić do Seireitei? - Wtrąciła się Midori.
Aki chciał odpowiedzieć, ale zamarł z otwartymi ustami. Natsuo również do poczuł w pobliżu pojawiły się dwa silne źródła reiatsu. Jednocześnie radar Hotaru zaczął głośno pikać.
- To puści... - Spojrzała zdumiona na ekran. - Bardzo silni. Są tuż obok.
- Nie... - Aki zamknął oczy. - To reiatsu... jest podobne, ale nie należy do pustych. - Uniósł powieki. Popatrzył na zgromadzonych. - Z tym akurat się chyba zgadzamy, że pierwszeństwo teraz ma obrona wioski.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Posterunek 23 północ   Pon 21 Gru 2015 - 16:55

Prawa brew Natsuo powędrowała do góry na wieść o tym co usłyszał w akcie lekkiego zażenowania. Mu to brzmiało jak karykatura poglądów buntowników, jakaś parodia, a oni traktowali to naprawdę śmiertelnie poważnie. Tak go to zbiło z pantałyku, że nie zdążył nic powiedzieć dopóki nie wypowiedziała się Midori, która zadała naprawdę twarde i rzeczowe pytanie. Choć w sumie z grupą chłopak i tak nie chciałby tam iść. Zielonowłosa zdradzała już przy wcześniejszej odpowiedzi pewne wątpliwości, tak samo zdawało się to przy Shiro, a więc kto wie co zadziałoby się z ich wolą i psychiką po spotkaniu z samym ich szefem? Póki co tylko Hotaru i on byli gotowy tam pójść, by wyciągnąć informacje o bardzo tajemniczym i podejrzanym jegomościu, który rozsiewał jak widać wyjątkowo niebezpieczne plotki czy pomówienia. Wtedy, jednak w okolicy pojawiło się jakby znikąd potężne reiatsu. Ci zaś zamiast ruszać postanowili zastanawiać się czym to jest i czy zgadzają się, że najpierw trzeba walczyć. Szlachcic zaś postanowił nie bawić się w takie pierdoły. Co prawda ktoś namieszał im w bani, ale Shihouin nie wierzył, by zrobili oni coś złego podczas starcia. Wstał, więc raoptownie wyjmując miecze:
- Nie gadać tylko do broni do cholery! Trzeba ich odeprzeć jak najdalej od wieśniaków! - warknął Shihouin wkurzony flegmatycznym podejściem rozmówców i szybkim krokiem ruszył do drzwi z mieczem w ręku, jednak przy ziemi by nikogo nie zranić. Trzeba było szybko coś zrobić, by nie skończyło się to rzezią. Wychodziło na to, że dobrze, iż zostali na rozmowy w karczmie, bo inaczej byliby dawno gdzieś blisko posterunku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Posterunek 23 północ   Pon 21 Gru 2015 - 17:54

Natsuo zareagował najśmielej. Wybiegł z pokoju z zanpakuto w dłoni i w kilka sekund znalazł się na zewnątrz.

http://bleach.iowoi.org/t2044-wioska
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Posterunek 23 północ   Czw 31 Gru 2015 - 16:48

CZaras aka Shihouin Natsuo

Gdy wrócili na miejsce odbywania służby, Wasabi dał im wolne do końca dnia. Babcia Ume uparła się, że przyjrzy się dokładniej ranom Midori i Natsuo. Okazało się, że dysponowała sporą biegłością jeśli chodzi o medyczne kido i w mniej niż minutę popękana i czerwona odzyskała naturalną barwę i stała się na powrót gładka. Po wszystkim babcia kazała Shihouin'owi udać się do łóżka i prawdę mówiąc nie miał sił na ewentualne protesty. Mały zasób reiatsu jaki został mu po walce przekładał się na ciężkie powieki i dojmującą senność. Odpoczynek, chociaż chwila ucieczki od przygnębiających myśli powodujących ucisk w brzuchu. Naprawdę tego potrzebował.

***

Znów to samo. Znów sam w lesie. Pomiędzy jesiennymi drzewami hulał zimny wiatr. Księżyc i gwiazdy oświetlały ścieżkę, którą bez zastanowienia podążał. Musiał wejść głębiej. Głębiej, aby dojść do źródła, aby poznać to co zostało zapomniane. Kątem oka dostrzegał obserwujące go postacie. Ludzie z wioski - podpowiedziała pamięć. Wymizerowane oblicza, lśniące oczy śledzące wędrówkę Natsuo. Nie mógł im pomóc. Było już dla nich za późno. Jedyne co mógł teraz robić to iść głębiej i głębiej... do źródła, tam gdzie się wszystko zaczęło.


***

Po pobudce Shiro poinformował kolegę, że ten przespał resztę dnia, całą noc i pół kolejnego dnia. Spałby jeszcze dłużej, gdyby nie przybycie shinigami z VI i X dywizji, którzy chcieli wysłuchać relacji Natsuo ze potyczki z arrancarami.
Tym razem nie przesłuchiwała go Sorami, lecz ponury mężczyzna skrzętnie zapisujący zeznania w notesie. Jeśli wierzyć opowieści Aki'ego to istniało prawdopodobieństwo, że Natsuo siedział naprzeciw jednego ze shinigami, którzy wymordowali mieszkańców buntowniczej wioski.
Pytano głównie o arrancarów, ale zażądano również dokładnego opisu rozmowy jaką shinigami stoczyli z buntownikami i tylko od Natsuo zależało czy zgodnie z życzeniem Hotaru zatai prawdę o zachowaniu Hideo.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Posterunek 23 północ   Sro 6 Sty 2016 - 1:57

Opuszczenie wioski było ciężkie dla Natsuo z powodów za równo psychicznych jak i fizycznych. Jeśli chodzi o te pierwsze to szlachcic poczuł przywiązanie do tych ludzi, którzy tu umarli, jakoś nie chciał opuścić miejsca ich zgonu, stać na straży pamięci tych, którzy tu żyli. Chciałby, by zostali pochowani jak wojownicy, bo przecież w bitwie właśnie zginęli. Jeśli zaś chodzi o kwestie fizyczne to cóż, młody shinigami wyrzucił z siebie znaczną większość swych zasobów energii, a do tego przypalił sobie ręce, a przede wszystkim nogi, które przecież były odpowiedzialne za poruszanie. Gdy w końcu dotarli na posterunek pani Ume ulżyła jego fizycznym cierpieniom, lecz z tymi duchowymi nikt nie mógł mu pomóc i objawiło się to we śnie, w którym to nawet odbijało się poczucie winy arystokraty. Okazało się, że młodzian wiele czasu przespał. Jeszcze przed wyprawą by się zdziwił, że oficer mu na to pozwolił, ale po tym co zobaczył w wiosce już takie uczucie się w nim nie pojawiło. Okazało się, że po pobudce nie czekają na niego żadne przyjemności, ale rozmowa z kimś z VI. Doświadczenie nakazywało mu stwierdzić, że to nie może być coś przyjemnego. Do tego sny nie dały mu żadnego powodu do tego, by poczuć się lepiej, więc generalnie nadal był raczej przybity. Przyszedł do miejsca rozmowy z owym przesłuchującym, a w zasadzie przyczłapał i przywitał się choć grzecznie to bez żadnej energii. Przywitał się, a potem swoją przemowę zaczął od tego, że jego myśli wciąż odbiegają do tragedii, która się stała, więc choć najlepszych intencji szczegóły mogą mu umknąć. Następnie przeszedł do opowieści, od samego początku zadając kłam temu co powiedział o szczegółowości swej wypowiedzi mówił wszystko co zapamiętał. Przy rzeczach, które uznał za istotne jak szczegóły tych "błogosławionych ostrzy" czy programie buntowników, o którym mówił Aki. W każdym razie były kwestie, w których nie był tak szczegółowy bo i sam nie uznał ich za zbyt ważne. Jak nawoływania buntowników do ściągnięcia ich do siebie, zaznaczył, że coś takiego się pojawiło, ale nawet nie napomknął o tym czy się zgodzili czy nie. Byli tu i teraz w ubraniach shinigami a nie dybach, więc to chyba oczywiste, że na to nikt nie przystał. No, a przynajmniej Natsuo chciał pociągnąć swoją narracje w ten sposób, by tak to brzmiało, by taki był jej logiczny przekaz i układ. To spięcie między nimi czy będą walczyć o Hideo czy nie też z samej natury rzeczy pominął i od razu przeszedł do tego gdy poczuli energie. Dalej Shihouin był mocno skrótowy. Opisał wygląd agresorów na tyle na ile pamiętał, rzekł że wyszedł pierwszy, więc to on rozmawiał z przybyszami w większości. Powiedział, że po krótkiej wymianie zdań, w której Ci to chcieli od nich informacji o okręgu, w którym się znajdują, której shinigami ani buntownicy im nie udzielili. Po tym używał dość lakonicznych zwrotów jak: "doszło do starcia", "z facetem walczyłem ja, Shiro i Midori, reszta z kobietą", w ten sposób opisał, że go oślepili złapali w bakudo i pod wpływem energii zemdlał. Potem był jeszcze bardziej mnie wylewny jeśli chodzi o szczegóły swych wypowiedzi. Stwierdził, że został przywiązany do drzewa i przesłuchiwany przez faceta, który ponownie pytał o położenie wioski, w której walczyli wcześniej, jednak dzięki hadou udało mu się uwolnić i rozpocząć ucieczkę, która nie udałaby się gdyby nie pani Ume, która zaś rozkazała mu się wycofać i ów rozkaz wykonał. Jedynym szczegółem, który w tym etapie się skupił szczegółowiej było pochodzenie tego gościa. Powiedział, że jest stuprocentowo pewien, że ten rzucił na niego hadou mimo, że wyraźnie było czuć od niego reiatsu hollowa, więc Shihouinowi ciężko stwierdzić kim ten właściwie był. Po tym lakonicznie stwierdził, że czarnowłosy najwyraźniej został powstrzymany przez panią Ume lub zaniechał pościgu, bo bez żadnych utrudnień Natsuo dotarł do wioski.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Posterunek 23 północ   Sro 6 Sty 2016 - 15:14

Zeznania musiały zadowolić przesłuchującego, bowiem po skończeniu opowieści pozwolono Natsuo się oddalić. Wkrótce potem shinigami powrócili do Seireitei zabierając ze sobą Isamu i Aki'ego. Shihouin widział jak skrępowani więźniowie wsadzani zostali do solidnego powozu o zakratowanych oknach.
Kolejne dwa tygodnie utrwaliły wszystkich w przekonaniu, że obecna jesień zaliczała się do wyjątkowo paskudnych. Drzewa szybko potraciły liście, poranki witały ich szronem, a dni bez deszczu można było zliczyć na palcach jednej ręki. Być może odrobina słońca zdołałaby wnieść odrobinę otuchy w ponurej służbie, ale póki co oglądali szarą powałę chmur.
Grobową atmosferę próbowała przegnać babcia Ume poprzez zabawne opowieści ze swej młodości, ale jej starania przynosiły raczej marne efekty. Shiro i Hotaru milczeli przez większość czasu, Midori często wygrywała na swym flecie melancholijne melodie i tylko Hideo zdobył się czasem na odrobinę wesołości. Rudzielec jeszcze tego samego dnia, w których shinigami odjechali z więźniami, przeprosił towarzyszy za swe zachowanie, a także podziękował za to, iż go nie wydali. Sam przyznał, że emocje chwili zbytnio nim zawładnęły.
Po wysłannikach Las Noches słuch zaginął. Shinigami dalej patrolowali okoliczne tereny i tylko raz musieli zrobić użytek z zanpakuto, gdy spotkali słabego pustego w pobliżu rybackiej wioski. Trzy sieroty miały się dobrze, ale wizytując osady Natsuo miał wrażenie, że miejscowi patrzą na nich jeszcze mniej przychylnie niż przedtem. Na nieprzyjaznych spojrzeniach na szczęście się skończyło.
Shihouin miał za to swój własny problem. Wciąż męczył go ten sam sen o lesie. Podczas niego miał wrażenie, że jest obserwowany, a po tygodniu to wrażenie przeniosło się na jawę za każdym razem, gdy wychodził na dwór, aby oporządzić kurnik.
Jedną z niewielu pociech w tych mrocznych dniach było zachowanie oficera Wasabi'ego, który zachował swą srogą minę, ale jednocześnie był mniej opryskliwy wobec podwładnych, a nawet zaoferował się, że pogada w swoim gabinecie z każdym kto odczuwał potrzebę rozmowy.

[Opisz co robiłeś w wolnym czasie przez te dwa tygodnie]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Posterunek 23 północ   Sro 6 Sty 2016 - 18:27

Natsuo uciekł z Seiretei gdzie ganiały za nim smutki, lecz te dopadły go i w 23 okręgu rukongai, a po drodze zdaje się, że w każdym z okręgów nabierały coraz to większej potęgi, by zsumowane uderzyć w niego wraz z przybyciem pomiotów Las Noches. Było to tym bardziej przykre, że wcześniej w obozie było bardzo wesoło za sprawą szalenie pozytywnych ludzi jacy się tu znajdowali. Wcześniej jedyną osobą, która była ponura był oficer Wasabi, a teraz to on zdawał się być najweselszy. Doświadczony shinigami pewnie nieraz takie tragedie przeżył, więc musiał znosić to lepiej niż niedoświadczeni młodzieży, którzy poza nim tu przebywali. Nie licząc pani Ume oczywiście, którą Shihouin raczej starał się unikać. Czuł wstyd, że wysłuchał rozkazu i rzeczywiście uciekł gdy ta mu to kazała zrobić zamiast jej pomóc, nawet jeśli nie dałby rady to i tak jego honor uległ splamieniu. Co do tego to gdy byli w jakiejś wiosce młody szlachcic szukał jakiegoś artysty skubiącego w drewnie czy coś, by wykonał małą rzeźbę aniołka na sznurku, którą zamierzał wręczyć kobiecie w ramach podziękowania za uratowanie życia. Szlachcic szukał ucieczki od bólu i własnych myśli, więc dawał sobie w kość, starał się kłaść do łóżka na tyle zmęczony, by nie dał rady za wiele wspominać czy się zastanawiać tylko po prostu zasypiać. Dlatego gdy nie pracował to trenował głównie nad parametrami fizycznymi takimi jak siła, szybkość i wytrzymałość. Gdy zaś nie wykonywał prostych ćwiczeń mających na celu poprawienie jego atrybutów to chwytał za miecz i starał się kontynuować pare nad stylem "miecza i pięści", który już w akademii chciał opanować, ale jakoś opornie mu to szło. Ku temu wychodził na dwór i starał się wykonywać skomplikowane kata złożone z kombinacji cięć i pchnięć z uderzeniami i kopnięciami. Jeśli zaś chodzi o miecz to po tym strasznym dniu Shihouin czuł z nim większą więź niż kiedykolwiek indziej, ponieważ ten dwa razy znikąd do niego wrócił raz uderzając dziwnego czarnowłosego, a drugi raz samego Natsuo. Dlatego młody shinigami starał się przed każdym treningiem siadać skrzyżnie i medytować z kataną na kolanach, by spróbować nawiązać z nią bliższy kontakt. Kto wie? Może to był jakiś znak od zanpaktou, że poznanie jego kształtu jest już znacznie bliżej niż jeszcze pare dni wcześniej? Młodzian zamierzał się o tym przekonać na własnej skórze. O tych snach starał się nie myśleć, bo zupełnie nie miał pojęcia co ma o nich myśleć. Bolało go trochę to, że nie spełniał swojego założenia dbania o morale członków posterunku, ale po tym co się wydarzyło zupełnie nie miał pojęcia jakby miał im je poprawić, skoro jego same były blisko dna.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Posterunek 23 północ   Sro 6 Sty 2016 - 19:41

Natsuo odnalazł w wiosce rybaków jednookiego starca, który przesiadywał przed chatą z nożem i drewienkiem w ręce. Pokazał Shihouin'owi swoje dzieła i chłopak stwierdził, że trafił na właściwą osobę, aczkolwiek sporo zażądano za usługę, bo aż 10 ryo*.
Jeśli Natsuo zgodził się na taką cenę, to kilka dni później otrzymał przyjaznego czochrańca od babci Ume, która podziękowała i wielce nachwaliła figurkę uskrzydlonego człowieka ptaka.
Okazało się, że znalazło się paru chętnych na wspólny trening ze Shihouin'em. Z inicjatywy Hotaru powstało bowiem małe kółko treningowe i oto młodzi shinigami zaczęli pojedynkować się w wolnym czasie w ogródku. Trzeba było jedynie uważać, aby przez przypadek nie nadepnąć na jedną z błądzących się na podwórku kur.
Jeśli Natsuo przystał na wspólne sparingi, szybko okazało się, że największym przeciwnikiem była Hotaru. Posiadała dobrą technikę, intuicję szermierczą, a także poruszała się szybciej od Shihouin'a. Ogółem najbardziej ruchliwy był Shiro, ale on specjalizował się bardziej w hakudzie. Midori również pokazywała, że jest dobrze wyszkolona i tylko Hideo przydałoby się więcej finezji.
Medytacje z zanpakuto nie przynosiły większego skutku. Natsuo wciąż słyszał jedynie szum strumyka, ale pewnego dnia dźwięk płynącej wody stał się głośniejszy, bardziej rzeczywisty i nagle Shihouin stwierdził, że już nie siedzi w męskiej sypialni.

[+1 zręczność]

*oficjalny przelicznik mój 1ryo=10złotych


http://bleach.iowoi.org/t2047-wewnetrzny-wiat-natsuo#59024
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Posterunek 23 północ   Sob 9 Sty 2016 - 21:22

CZaras aka Shihouin Natsuo

Wzdrygnął się. Dopiero po chwili zrozumiał, że powrócił do sypialni. Kula reiatsu jaśniała nad sufitem.
Shiro siedział kawałek dalej z asauchi na kolanach. Widać też próbował szczęścia. Cóż, może uda mu się trafić los na loterii i jego zanpakuto będzie mniej kapryśne od natsuowego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Posterunek 23 północ   Nie 10 Sty 2016 - 11:11

- Szlag, by to. - burknął Natsuo pod nosem po tym gdy zorientował się, że jego zanpaktou wywaliło go ze swego świata. *No co za narwane, naburmuszone babsko! Jakim cudem ona jest odbiciem mojej duszy, przecież ja jestem zupełnie inny!* Pomyślał z frustracją chłopak odkładając swój miecz na bok. Po medytacji miał ochotę rozprostować kości, więc przymocował swą broń do boku i ruszył przespacerować się po posterunku. Kto wie? Może trafi na jakieś ciekawy wydarzenie typu... posiłek? Albo może akurat będą odbywały się sparingi i będzie miał okazje z kimś się zmierzyć dla zabicia czasu? No, a jeśli nic się nie działo to zawsze mógł poćwiczyć samemu tak jak to najczęściej robił przez ostatnie dwa tygodnie jeśli pora do ćwiczeń była odpowiednia albo pójść spać jeśli to na te czynność wskazywała godzina. Mu było ostatecznie stosunkowo wszystko jedno.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Posterunek 23 północ   Nie 10 Sty 2016 - 17:27

Zapowiadało się, że Natsuo czeka ciężka przeprawa z krnąbrnym zanpakuto. Być może sprawa byłaby prostsza, gdy duch miecza przyjął postać męską, bo jak wiadomo samiec z samcem łatwiej wspólny język znajdą. Z kobietami zaś, cóż... czasami zdawało się, że są przedstawicielkami innego gatunku.
Pora posiłku chociaż bliska, to jeszcze nie nadeszła, wobec czego Shihouin postanowił zająć się do tego czasu treningiem. Niewielka salka ćwiczebna nie była pusta, aczkolwiek żadna para nie krzyżowała bokkenów.
Babcia Ume siedziała z zanpakuto na kolanach. Otworzyła oko na dźwięk kroków Natsuo.
- Hmm, wydajesz się czymś niepocieszony, synu Tadei'ego. Czyżby dziewczyna odrzuciła zaloty?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Posterunek 23 północ   Nie 10 Sty 2016 - 19:09

Natsuo szedł zamyślony zastanawiając się jakby tu sobie poradzić ze swym zanpaktou jednocześnie nie pokazując siebie przed tym jako błazna, nie dawać sobą pomiatać. Przecież nie mógł sprawić, by jego miecz miała go za jakiegoś parobasa, którego można ustawiać sobie to w lewo to w prawo po kątach. O nie! Teraz dał jej troche zabawy, bo był jej to winny za zgubienie jej pare razy, ale teraz to już koniec, to on w tej dwójce nosi spodnie i musi to pokazać. I tak z zamyślenia wyrwał go dopiero głos Pani Ume.
- Prawie to. - powiedział po chwili namysłu. W istocie ta sytuacja troche to przypominała. W końcu Shihouin skończył mocno przegrany, bo nie tylko nie zyskał do niej namiarów, a nawet nie powiedziała mu swego imienia. - Przepraszam, że przeszkodziłem. Nie będę Pani przeszkadzał jak tu sobie poćwiczę? - dodał na koniec zadając pytanie wypowiadając się z mimochodem dość niemrawym tonem pełnym obojętności. To do czego, bowiem podchodził emocjonalnie było gdzie indziej i pożerało całą namiętność chłopaka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Posterunek 23 północ   Nie 10 Sty 2016 - 20:23

- Gdybyś potrzebował się komuś wygadać to jestem do dyspozycji. Może nie znam tak dobrze młodzieży, jak nasz kochany dyrektor akademii, ale swoje przeżyłam i poradzić mogę.
Babcia Ume uśmiechnęła się. Bawiła się drewnianym aniołkiem zwisającym jej ze szyi.
- Oczywiście, oczywiście. Trenuj sobie do woli, a przynajmniej przez następną godzinę, bo chyba nie będziesz chciał przegapić kolacji, hmm?
Natsuo mógł pogawędzić ze staruszką, albo też pogrążyć się w ćwiczeniach. Nikt przez godzinę by go nie niepokoił, a babcia tylko obserwowałaby Shihouin'a w ciszy.

[Znowu zapomniałem... Ustaw sobie PŻ i PR na max]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Posterunek 23 północ   Nie 10 Sty 2016 - 20:54

Natsuo, aż się wzdrygnął na wieść o dyrektorzy akademii, którego młodzian darzył tak wielką niechęcią i przypisywał mu tak wiele złych czynów.
- Dziękuje za propozycje, ale nie, poradze sobie sam. - powiedział do pani Ume z wymuszonym uśmiechu gdy ta zaproponowała mu swoją pomoc. Po wysłuchaniu drugiej wypowiedzi tylko skinął głową i wyszedł do środka sali ćwiczebnej gdyż ta i tak była mała, więc fakt, że miał ją całą dla siebie był wyjątkowo fortunny. Następnie Shihouin wyjął katanę z pochwy i chwycił ją pewnie oburącz przed sobą. Następnie ustawił nogi prawą stawiając z przodu z wyprostowaną stopą, a lewą lekko z tyłu z odgiętą w tę samą stronę stopę. Po tym lekko ugiął kolana i zacisnął palce mocniej na rękojeści miecza. Następnie wykonał krótki krok prawą nogą do tego dokładając szybkie pchnięcie, następnie dociągnął noge lewą do przodu bezpośrednim kopniakiem na klatkę wyobrażonego przeciwnika, po nim stopę te od razu kładł w pozycji tej przedniej z wyprostowaną stopą, zaś prawą sytuował w pozycji tylnej odginając stopę w prawą stronę. Następnie wyprowadził z prawej strony cięcie po poziomie, a gdy ostrze już "przecięło" rywala i pozostawało tylko wyhamowywanie impetu zamachu wtedy odciągnął od rękojeści prawą dłoń pozostawiając do tego zadania jedynie lewice, by prawicą wykonać prawy sierp na wysokość polika zmyślonego przeciwnika. Tak prawa ręka szybko mogła dogonić lewą i chwycić za rękojeść, by wyprowadzić cięcie z dołu do góry po przekątnej po czym odskoczył do tyłu. Tego typu spontaniczne kombinacje przerywane chwilami przerwy i odskokami, by nie wpaść na jakąś ściane, lub jej nie pociąć Shihouin kontynuował przez całą godzinę, aż do przerwy kolacyjnej, której w istocie nie za bardzo chciał ominąć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Posterunek 23 północ   Pon 11 Sty 2016 - 21:00

Natsuo pracował na pobudzenie apetytu przed kolacją. Udało się i ramen spałaszował z zapałem.
Udali się do sypialni. Przed snem Hideo opowiadał im trochę o zaletach swojej dziewczyny. Gdy się go słuchało miało się wrażenie, że spotyka się z chodzącym ideałem. Natsuo zawsze mógł zrewanżować się mową wychwalającą atuty Chinatsu i tylko Shiro siedział cicho spoglądając na resztę z zazdrością w oczach.

***

Był coraz bliżej. Las przerzedzał się, dostrzegł zarysy budynków. Wtem coś zawarczało. Odwrócił się. Dostrzegł żółte ogniki w ciemnościach i... uśmiech. Okrutnie wyszczerzoną zębatą paszczę. Zniknęło. Odwrócił się z powrotem do wioski. Wszedł do niej i zamarł z przerażenia. Plama księżycowego światła odsłaniała spopielone szczątki mieszkańców.

***

Koszmary senne nie ułatwiały dobrego wejścia w dzień. Przynajmniej nie padało od rana dzięki czemu patrol, który odbywał z Midori stał się bardziej znośny.
Zielonowłosa opowiadała o zmodyfikowanej duszy, którą opiekowała się jej rodzina, a która pierwotnie należała do Inugami'ego Kazue.
- Jest trochę roztrzepana, ale to dobra dziewczyna. Bardzo pomaga mamie, także w pracach fizycznych. Kamone ma tyle siły, że bez problemu mogłaby rąbać drwa gołą dłonią. Jest przy tym bardzo poz... co to?
Midori przerwała na widok nadbiegającego chłopa.
- Mości shinigami! Ratujcie nas! - Wrzeszczał jakby goniło go stado pustych. - Szalona dziewczyna z mieczem zaatakowała naszą wioskę!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Posterunek 23 północ   Wto 12 Sty 2016 - 12:39

Natsuo postanowił nie przechwalać się Chinatsu. Widział, że Shiro ma problemy w kontakcie z dziewczynami i raczej jest samotny, więc nie chciał go jeszcze bardziej zasmucać. Hideo i tak wystarczająco mu dokopał swoimi przechwałkami, więc po co było brnąć w to dalej?

Koszmary były utrapieniem, lecz to co najbardziej bolało chłopaka była jawa. Shihouinowi od jakiegoś czasu niewiele się układało i znalezienie ukojenia mogło być trudne. Nagle znikąd wręcz bardzo prawdopodobne, że pojawiła się ku temu okazja zwana słodką zemstą.
- Ruszajmy. - powiedział kładąc rękę na rękojeści miecza nie bacząc na to, że tu nie dowodzi. To chyba było oczywiste nie. Wreszcie nadarzyła się okazja do odpłacenia tej kobiecie za cały ból, o który go przyprawiła, o te chorą akcje, którą mu zrobiła, o zepsutą reputacje. Młody shinigami nie był tępym siepaczem, który podchodzi do walki z radościom i podchodzi do niej osobiście. Teraz, jednak musiał powstrzymać się od uśmiechu, bo był on cóż... bardzo nie na miejscu w momencie gdy koleś z przerażeniem mówił, że potrzebuje ratunku. Nawet gdy się od niego oddalili w biegu do tej wioski Natsuo ukrywał swą radość i podniecenie wynikające z szansy, która się przed nim prawdopodobne, że pojawi. Zacisnął tylko dłoń na rękojeści, aż pobielały mu palce i zapytał spokojnie towarzyszy tonem hipotetcznym:
- Co byście powiedzieli gdybym zaproponował, abyście zajęli się rannymi i poszkodowanymi a te kobiete z mieczem zostawili mnie? - na jego twarzy była pełna powaga, ale powiedział to dopiero gdy oddalili się od mężczyzny. Chciał, by zostało to między nim, a towarzyszami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Posterunek 23 północ   Wto 12 Sty 2016 - 18:59

Trudno określić kto z ich dwójki bardziej pasował na dowódcę. Oboje nie należeli do X dywizji. Odbywali zwykły patrol więc ani talenty dyplomatyczne dziewiątki, ani zdolności wychowawcze piątki nie dawały przesłanek, aby wytypować jednego ze shinigami na przywódcę. Najprościej byłoby uznać, że posiadali równą pozycję.
Wyminęli chłopa, który postanowił ruszył za nimi. Widocznie stwierdził, że bogowie śmierci na pewno sobie z zagrożeniem poradzą, to i popatrzy sobie z bezpiecznej pozycji na pacyfikację siejącej zamęt dziewczyny.
Na pomysł Natsuo Midori zareagowała zmartwionym spojrzeniem.
- Jeśli jesteś pewny swego... ale w razie kłopotów ci pomogę.
Wioska znajdowała się w pobliżu dzięki czemu dotarli do zabudowań z ledwie delikatną zadyszką. Ujrzeli, że z jednej z chat wyleciał właśnie wielki mężczyzna. Zaorał twarzą o ziemię i znieruchomiał. Kolejnych dwóch wyskoczyło już o własnych nogach. Ujrzeli shinigami i machając ramionami podbiegli do nich.
- Ratujcie mości shinigami! Dziewczyna demon zaatakowała!
Sprawczyni zamieszania również wyszła na powietrze. Natsuo mógł odczuć zawód, bowiem nie była to osoba, która sprowadziła na niego niesławę. Drobna blondynka z włosami związanymi w warkocz. Odziana w skrócone do kolan białe kimono pozbawione rękawów. O ramię opierała zbrukaną krwią katanę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Posterunek 23 północ   Czw 17 Mar 2016 - 16:13

Gdy się zbliżyli na krótki dystans do wioski Natsuo skinął do Midori na znak podziału obowiązku. Chłopak jak zwykle od tragedii w rukońskiej wiosce był w dość milczącym nastroju, szczególnie jak na siebie. Ta sprawa go troche naładowała energią, ale i tak mimo tego nie był zbyt rozmowny. Był nastrojony bezpośrednio na cel jakim było odpłacenie się pięknym za nadobne powalonej mieczniczce. Zlokalizowanie jej położenia w wiosce okazało się najprostszym zadaniem na świecie gdyż ta postanowiła wykaszać losowych wieśniaków jacy stanęli jej na drodze, a przynajmniej na to wskazywało to co zobaczyli. Pragnienie zemsty w Shihouinie zostało szybko zgaszone, bowiem kobieta, o której mowa nie była wcale tą, którą młodzian miał nadzieje spotkać, jednakowoż mimo tego zapał szlachcica nie spadł nawet o troszeczke. Kobieta zabijała wiele słabszych rukończyków, a wręcz bezbronnych niczym byliby jakimiś insektami, komarami ot co. Takie zachowanie wywoływało w młodym shinigami gniew i odrazę:
- Byakurai. - rzekł Natsuo gdy błagalnicy usunęli im się z drogi celując w korpus blondynki. Arystokrata włożył w nie minimalną ilość energii (- 4 rei), bowiem miało być szybkie i nie za bardzo miało na celu zranienie rywalki. Miało odwrócić jej uwagę od mieszkańców wioski, a zwrócić nią na młodziana, który właśnie wyciągnął zanpaktou i złapał je pewnie oburącz ustawiając się w pozycji bojowej.
- Zostaw tych wieśniaków, teraz ja jestem Twoim przeciwnikiem! - krzyknął do kobiety nadal zastanawiając się czy dobrze zrobił gdy zdecydował się na strzał ostrzegawczy zamiast odpalenia najsilniejszych kidou jakie miał w arsenale póki mieczniczka dzielił od niego bezpieczny dystans. Shihouin bał się, jednak że sprawa rozwinie się tak jak poprzednio i znowu ucierpią niewinni i bezbronni. Tym razem młodzian chciał wykluczyć wystąpienie tego scenariusza i odciągnięcie blondyny od wioski przed rozpoczęciem właściwego starcia. Oczywiście to rozwiązanie miało też sporo wad. Po pierwsze gdy będzie się oszczędzał i koncentrował na zwiewaniu może oberwać, a to skomplikuje mu późniejszą walke nim ona sama się jako tako zacznie. Do tego jeśli się oddalą Midori może mieć problem ze znalezieniem ich, a więc i pomocą mu jeśli sprawy się skomplikują. Mimo to było to pierwsze zadanie jakie założył sobie w tej misji shinigami i zamierzał je wykonać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Posterunek 23 północ   Sob 19 Mar 2016 - 18:40

Niepewność malowała się na twarzy Midori, lecz również skinęła głową i podbiegła do panikujących chłopów, aby odciągnąć ich by nie przeszkadzali Natsuo, który właśnie wystrzelił swym atutowym kido.
Dziewczyna zerknęła kątem oka na shinigami, odchylając się gwałtownie, tak, że biały promień ominął ją czyniąc krzywdę wyłącznie framudze gospody.
Powoli powróciła do wyprostowanej pozycji, przyglądając się Shihouin'owi. Zmarszczyła nos jakby wyczuła przykry zapach i pokręciła głową.
- Spadaj. Ty mnie nie interesujesz.
Rozglądając się postąpiła kilka kroków po drodze szturchając stopą nieruchomego, wielkiego mężczyznę. Całkowicie ignorowała Natsuo, który dostrzegł na odsłoniętym ramieniu dziewczyny bladoniebieski tatuaż składający się na cyfrę trzynaście.


[-4PR]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Posterunek 23 północ   Today at 9:49

Powrót do góry Go down
 
Posterunek 23 północ
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 4 z 5Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Soul Society :: Rukongai :: Inne-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Have a free blog with Sosblogs