IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Wioska

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Wioska   Pią 25 Gru 2015 - 17:53

Gdy Hotaru przybiegła Natsuo właśnie zbierał szczękę z podłoża. Okazało się, bowiem że sympatyczna i przyjazna pani Ume, która posądzała ich o zboczone zagrywki była dawną panią Kapitan oddziału dziesiątego. Aż ciężko było w to uwierzyć, że tak sympatyczna spokojna osóbka mogła piastować tak niebywale wysokie stanowisko, że przełknęła gorycz słuchania rozkazów oficera Wasabi'ego, który nie tylko doświadczeniem, ale na pewno też mocą pewno dalece od niej odstawał. Nie mniej Shihouin musiał się pozbierać, by pocieszyć dziewczynę z rodziny Kuchiki.
- Nie musisz mnie za nic przepraszać Hotaru-san, wyprostuj się proszę. - powiedział, po czym uśmiechnął się smutno - Nic mi nie jest, a to tylko moja wina, że okazałem się niewystarczająco silny, by choćby wytrzymać napór reiatsu wroga. - następnie wykrzywił usta w weselszym wyrazie twarzy:
- Ktoś chyba nad nami czuwa, że wyszliśmy z tego żywi. - rzekł, by na koniec jeszcze zapytać spokojnie, lecz z uśmiechem:
- A tak właściwie to co tu się stało po tym gdy zemdlałem?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Wioska   Sob 26 Gru 2015 - 15:13

Hotaru wyprostowała się chociaż na jej twarzy wciąż gościł frasunek.
- Mimo wszystko... żałuję, że nie spisałam się lepiej.
- Nie ma co się obwiniać, Kuchiki. - Zadziwiająco miękkim głosem odezwał się Wasabi. - To nie byli przeciwnicy, z którymi moglibyście się mierzyć.
Nikt nie odpowiedział na uśmiech Natsuo, wręcz shinigami spochmurnieli jeszcze bardziej.
- Reiatsu arrancarów było wyczuwalne na posterunku - wyjaśnił po chwili milczenia Wasabi. - Natychmiast ruszyliśmy do wioski. Jedyna przytomna Kuchiki nakreśliła nam sytuację i powiedziała, że ciebie porwano, Shihouin. Bab... pani kapitan ruszyła, aby cię odbić, a ja zostałem, aby postawić wszystkich na nogi. Unieruchomiłem buntowników, zająłem się rannymi i zacząłem chodzić po domach w nadziei, że ktoś przeżył. - Pokręcił ponuro głową. - Ale ciśnienie reiatsu było zbyt wielkie. Cóż, przynajmniej nie cierpieli zbytnio przed śmiercią.
- To nasza wina - powiedział Shiro płaczliwym głosem. - Po co się im stawialiśmy? Mogliśmy od razu udzielić odpowiedzi na ich pytanie.
Wtem rozległ się huk, a ciałem Natsuo wstrząsnął dreszcz. Serce zaczęło bić mu rozpaczliwie. Sądząc po przerażonych minach reszta również to poczuła.
- To... - Wasabi patrzył z niedowierzaniem na las. - Pani kapitan... uwolniła w pełni swój miecz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Wioska   Sob 26 Gru 2015 - 15:50

Słowa oficera skutecznie zmazały wszelkie ślady uśmiechu z ust Natsuo.
- Dobry królu dusz... cała wioska? - wyszeptał pod nosem w zasadzie mówiąc do siebie aniżeli do kogokolwiek innego. Chwila szczęśliwości, że wszyscy przeżyli i że on dał drapaka bez większych obrażeń zmieniła się w moment ogromnego smutku i rozpaczy. Przez ich decyzje, w dużej mierze decyzje samego Shihouina, bo przecież przez większość czasu to on prowadził rozmowe z agresorami cała wioska wymarła. Tylu dobrych ludzi zginęło tylko dlatego, że między gotei 13, a Las Noches były napięte stosunki i po prostu musieli zetrzeć się swymi ostrzami. Arystokrata, jednak zamiast obarczyć winą siebie szybko przeniósł cały swój gniew na przybyszów z Hueco Mundo.
- Niech to szlag! - warknął uderzając się pięścią w udo. Przecież mieli ich chronić! Po to Natsuo udał się do rukongai, by chronić prostych ludzi, po to chciał odepchnąć ich od wioski, by nic nie stało się jego mieszkańcom, po to chciał złapać czarnowłosego w bakudo, by nie wdarł się do wioski, a oni zostali zabici samym ciśnieniem reiatsu. Na rozterki Shiro młody shinigami nawet nie odpowiedział, bo miał swoje, również w jego umyśle rozgorzała straszna burza, istny sztorm, w którego środku znalazł się sam arystokrata, z którego wyrwał go dopiero huk.
- Ma pan na myśli ban kai? - upewnił się Shihouin pytając ze zdziwieniem i podziwem, ale też smutkiem pozostałym po poprzednich wiadomościach nie dowierzając, że sprawa była rzeczywiście tak poważna, bo to przecież była ostateczna broń najpotężniejszych shinigami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Wioska   Sob 26 Gru 2015 - 16:19

- Co do mieszkańców - przyznał Wasabi. - Może gdyby domostwa nie były tak blisko siebie... ale zabudowa tutaj jest zbyt zwarta. Wszystkie chaty znajdowały się zbyt blisko epicentrum wybuchu reiatsu.
Shinigami zawiedli i doskonale zdawali sobie z tego sprawę. Podstawowa powinności ich posterunku - ochrona dusz, została niedotrzymana. W takich chwilach można było zrozumieć dlaczego Gotei 13 nakładała tyle restrykcji na kapitanów i wyższych oficerów odnośnie uwalniania pełnej mocy. Dusze większości mieszkańców Rukongai były jak płomienie świec, słabe i chwiejne. Powiew wywołany przebudzeniem potężnego reiatsu gasił je z łatwością.
- Tak... ale ona jest już za słaba, aby uwalniać pełnię mocy - Wasabi otrząsnął się. Wróciła jego surowość, gdy zwrócił się do podkomendnych. - Macie tu zostać. Ja skieruję się do lasu. Być może nie pomogę w walce, ale za to pomogę pani kapitan, gdy pojedynek dobiegnie już końca. Kuchiki ty dowodzisz pod moją nieobecność i... nie, nie próbuj oponować. To jest rozkaz!
Puścił się biegiem w kierunku, z którego przybył Natsuo.
- Oby bab... pani kapitan nic się nie stało. - Dzisiejsze przeżycia sprawiły, że Shiro był bliski płaczu.
Hotaru przez moment wpatrywała się w las, po czym spojrzała na Natsuo i chwyciła go za ramię.
- Natsuo-san, to dobry moment, aby porozmawiać. - Zerknęła na Shiro. - Omówiłam to już z resztą, że nic nie wspomnimy o decyzji jaką chciał podjąć Hideo. Znam go. Ma swoje wady, ale w gruncie rzeczy to dobry chłopak i nie chcę, aby zaciągnięto go na spytki do VI dywizji. Odbyłam z nim szczerą rozmowę, w której przyznał, że żałuje tego co powiedział.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Wioska   Nie 27 Gru 2015 - 16:21

To było dla Natsuo za dużo, to był cios, który wyparł z jego płuc powietrze. Chłopak nie widząc nawet kiedy, działając bez myślenia, bo wszystkie jego myśli utknęły w mroku odpowiedzialności za te wydarzenia padł na kolana uderzając pięściami w ziemie, po tym oparł ręce w łokciach na udach i ukrył swą twarz w dłoniach opadając z sił i tylko utrzymując się w samej swojej konstrukcji. Odpłynął do jakiejś innej krainy, strasznej i mrocznej jakim była jego głowa. Tragedia, która bowiem się tu zdarzyła była dla chłopaka niepojęta o w ogóle niezrozumiałej skali w porównaniu do wszystkich innych złych rzeczy, które mu się kiedykolwiek przydarzyły. Co prawda zdarzyło się, że ktoś ginął, jak przy tej wyprawie do świata żywych, marudził nawet gdy nikt nie ginął, a cierpiało tylko jego dobre imię. Tymczasem to było coś innego, zginęła cała wioska, bezbronni ludzie i to w skutek decyzji, które podejmował również on sam. Czuł odpowiedzialność za śmierć tych ludzi, tych których miał bronić. Shihouin się wyłączył nie słyszał nawet rozkazów, ani tego, że oficer po prostu sobie gdzieś poszedł. Z tego dziwnego stanu wybudziła go dopiero Hotaru kładąc mu rękę na ramieniu i mówiąc bezpośrednio do niego. Młody shinigami z trudem wstał i burknął tylko nadal mocno nieobecny:
- Nie zrobie mu problemów. - po czym spojrzał na dziewczyne przygnębionym głosem i zapytał jeszcze - Hotaru-san, jest tu jakaś kapliczka? - Arystokrata co prawda nie należał do religijnych ludzi, ale tym razem czuł, że jest tym ludziom winien chociaż modlitwe, skoro nie może zrobić już niczego innego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Wioska   Nie 27 Gru 2015 - 18:19

- Tak, jest na skraju wioski. - Hotaru powiodła ręką we właściwą stronę. - Nie spiesz się. Daj sobie czas żeby... to wszystko sobie jakoś ułożyć.
Natsuo ruszył we wskazanym kierunku gdzie nieopodal ostatnich wioskowych zabudowań zauważył zadaszony ołtarzyk poświęcony opiekuńczym duchom. Niestety widok jaki zastał na miejscu w żaden sposób nie mógł podnieść Shihouin'a na duchu. Przy ołtarzyku znalazł trzy leżące obok siebie kimona. Sądząc po rozmiarach w dwóch z nich jeszcze kilka godzin temu chodziły dzieci. Zapewne jedna z rodzin szukała ochrony u duchów, które jednak nie ochroniły biednych ludzi przed smutnym końcem.
Shihouin mimo wszystko mógł uklęknąć i pomodlić się za zmarłe dusze, aby więcej szczęścia dopisało im w kolejnym życiu.
- Natsu...
Obejrzał się instynktownie, gdy dobiegł go kobiecy szept, lecz nikogo nie zauważył.
- Natsu...
Ogień potężnego reiatsu dobiegającego z lasu nagle zgasł, lecz chyba nie miało to nic wspólnego z głosem?
- Natsu... dlaczego znowu to zrobiłeś?
Błyskawica bólu przecięła głowę Shihouin'a. Oczy natychmiast zaszły mu łzami. Jego zanpakuto spadło na ziemię tuż obok niego.


[-2PŻ]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Wioska   Nie 27 Gru 2015 - 19:41

- Dziękuje. - burknął niemrawo gdy Hotaru wskazała mu drogę do kapliczki. Następnie poczłapał tam powoli wbijając w oczy w podłożę nadal bardziej będąc w świecie myśli aniżeli tym prawdziwym, rzeczywistym. Ten prawdziwy, bowiem dawał mu kolejne silne ciosy idealnie wymierzone tak, by zabolały jak najbardziej. Nie dosyć, że przyszedł do miejsca śmierci, jakby tego było mało to jeszcze dzieci, najbardziej bezbronnych ze wszystkich bezbronnych istot, które tu umarły. W końcu Shihouin mógł zrobić to co zaplanował i zacząć się modlić gdy usłyszał głos za sobą. Było to jak tchnięcie nadziei, że ktoś jednak przeżył. Natsuo aż przyćmiło umysł i nie widział dziwności w tym, że ktoś mówi do niego jego imieniem, a nawet zdrobnieniem. A jedynie szukał to na lewo to na prawo z powiewem nadziei, że ujrzy gdzieś kogoś kto przeżył te tragedie, jakiegoś wieśniaka.
- Kto tam jest? - zapytał głośno gdy potężne reiatsu z lasu ucichło. Chłopak nie wiedział jak ma to rozumieć. Możliwe, bowiem było, że pani Ume pokonała przeciwnika i dezaktywowała ban kai, ale była też straszniejsza opcja... te shinigami starał się jak najszybciej od siebie odrzucić. Nagle poczuł ból w głowie, że aż się za nią złapał, pomacał ją i gdy poradził sobie z załzawionymi oczyma to spojrzał na swe dłonie, by sprawdzić czy nie krwawi, po czym pospiesznie chwycił za miecz, który mi spadł.
- Pokaż się!. - zawołał już z pewną dozą nie nadziei, a zdenerwowania.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Wioska   Nie 27 Gru 2015 - 19:49

Natsuo nie znalazł śladu krwi na dłoni, aczkolwiek czubek głowy pulsował dość silnym bólem.
Podniósł swoją katanę, która po raz kolejny w tajemniczy sposób odnalazła właściciela. Być może to babcia Ume robiła sobie z niego żarty. Wzięła broń z pola bitwy i rzuciła go z zarośli, aby rozruszać nieco przygnębionego Shihouin'a. Jednak ani babcia Ume, ani nikt inny nie odpowiedział na wołanie szlachcica.
Przynajmniej nie od razu, bo po chwili przybiegł zaniepokojony krzykami Shiro.
- Natsuo-san, co się stało?
Położył dłoni na rękojeści własnej katany, rozglądając się przy tym czujnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Wioska   Nie 27 Gru 2015 - 20:45

Natsuo podrapał się po głowie zastanawiając się co się stało. Skąd tu się wziął jego miecz, przecież zostawił go na polu walki, bo pani Ume kazała mu uciekać. No cóż trzeba było się tylko cieszyć. Przytwierdził sobie broń do obi i już chciał wracać do modlitwy zdziwiony tym wszystkim, ale mając ważniejsze rzeczy na głowie, tym będzie zajmował, gdy jego spokój zakłóciła kolejna kwestia, tym razem był nią blond shinigami, jego dawny współlokator. Shihouin zmieszał się nie na żarty nie chcąc się przyznać, że zostawił własny miecz gdzieś w lesie, a teraz dostał nim w łeb słysząc jakieś dziwne głosy. Także podrapał się nerwowo po głowie i powiedział z zakłopotaniem:
- To nic... chyba mi się w głowie wali. - po czym westchnął i dodał jeszcze na usprawiedliwienie - Za dużo wrażeń jak na jeden dzień... Nie masz się o co martwić, idź odpocząć. - rzekł po czym ponownie skierował się do kaplicy zastanawiając się czy tym razem wreszcie będzie mógł się wyciszyć i wyspowiadać czy też znowu coś go oderwie od rachunku sumienia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Wioska   Pon 28 Gru 2015 - 21:26

- Aha... No to... w takim razie nie przeszkadzam. - Shiro pożegnał Natsuo niepewnym spojrzeniem, po czym zawrócił do wioski.
Shihouin miał kilka chwil, aby spojrzeć wgłąb własnego sumienia. Czy mógł zachować się lepiej, aby nie dopuścić do tragedii? Kto zawinił najbardziej? Wiele trudnych pytań musiało kołatać się po umyśle szlachcica.
Usłyszał kroki. Obok uklękła Hotaru. Czarna kurtyna przysłoniła jej twarz, gdy schyliła głowę przed kapliczką. Nie tylko w duszy Natsuo powstała dzisiaj rana. Każdy shinigami uczestniczący w walce będzie zapewne w najbliższym czasie wielokrotnie zadawać sobie podobne pytania co Shihouin. Czy odpowiedzi na nie bardzo będą się różnić?
Kątem oka dostrzegł ruch. To oficer Wasabi wyłonił się z lasu. Na plecach niósł babcię Ume. Nie ruszała się.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Wioska   Wto 29 Gru 2015 - 17:09

- Dzięki. - burknął tylko Natsuo na odchodne do Shiro i klęknął w kapliczce. Zamknął oczy i dopiero teraz zdał sobie sprawe, że nie za bardzo wie co ma powiedzieć... w myślach powiedzieć oczywiście. Był dobrym mówcą i rzadko to się zdarzało, więc była to dla niego tym bardziej niecodzienna, nieprzyjemna i krępująca sytuacja. Dlatego większość jego modlitwy była głęboką i bolesną ciszą pełną wyrzutów w umyśle szlachcica. Ostatecznie cała jego rozmowa ze zmarłymi zamknęła się w wielokrotnych przeprosinach powiedzianych na różne sposoby, prośby o wybaczenie i obietnicy pomszczenia ich. Widok Hotaru zdziwił arystokrate. Sądził on, bowiem że Kuchiki jest podobna do niego, twardo stąpa po ziemi i nie przykłada większej uwagi do religii. W sumie może się nie pomylił i tak jak nim wstrząsnęło nią, a normalnie tak na co dzień nie zdarza się jej modlić. W każdym razie gdy z lasu wyszedł oficer Wasabi rozmowa ze zmarłymi Shihouina była już skończona, a i tak Ci żywi byli dla niego ważniejsi niż martwi. Dlatego szybko wstał i pobiegł do przełożonego.
- Co się stało? Czy pani Ume... czy ona? - słowo "nie żyje" nie mogło mu przejść przez gardło, a swoje pytania zadał nerwowo i szybko zupełnie zapominając o zwrotach grzecznościowych, które były wymagane podczas rozmowy kulturalnego szeregowca z oficerem. Tym razem, jednak Shihouin nawet nie myślał o kulturze, bo jeśli jeszcze jedna osoba wyląduje dziś na jego sumieniu to chyba zwariuje.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Wioska   Wto 29 Gru 2015 - 17:31

Nie wyglądało to dobrze. Policzek i czoło staruszki znaczyła zaschnięta krew, lecz ledwo Natsuo zadał pytanie, a babcia otwarła jedno oko.
- Po co ten dramatyczny ton, chłopcze? Te potwory uciekły przede mną w podskokach. - Jej głos brzmiał słabo, ale uśmiechała się podczas mówienia. - Ech, gdybym była o chociaż pół wieku młodsza, to nie zdążyliby nawet pomyśleć o ucieczce.
- P-pani kapitan - Hotaru ukłoniła się w pas. - Czy nic się pani nie stało?
Oficer Wasabi skrzywił się, bo oto babcia wzięła obrała na cel jego ucho, które zaczęła wykręcać w znanym Natsuo stalowym uścisku.
- Ktoś tu ma za długi język - wyszeptała złowrogo, po czym zupełnie innym tonem odpowiedziała Hotaru. - Nic się nie bój, dziecinko. To tylko zmęczenie. Dla ludzi tak starych wyzwolenie pełnej mocy jest dość męczące.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Wioska   Wto 29 Gru 2015 - 20:36

Po wypowiedzi starszej pani Natsuo odetchnął z wyraźną ulgą po czym wysapał po cichu bardziej do siebie niż do kogokolwiek innego:
- Całe szczęście. - gdyby pani Ume zginęła przez niego to już by była przesada. Szczególnie miałby wyrzuty dlatego, że przyszła mu na ratunek, a on przecież mógł zostać i pomóc. Co prawda przy użytkowniku ban kai za pewne nie wiele by zrobił, a może nawet by jedynie przeszkadzał, ale tak czy inaczej byłoby to dodatkowym cierniem w jego ranie. Nie mniej na szczęście to się nie wydarzyło i jedynie można się spierać i rozważać czy przelałoby to czare goryczy, a szlachcicowi, by po prostu odwaliło czy też jego psychika wytrzymałaby i ten cios. Dalej Natsuo już milczał czekając na to jakie rozkazy da oficer Wasabi. Chłopak co prawda był zmęczony, bo wydalił z bardzo dużo reiatsu, ale nadal mógł pracować i wykonywać polecenia swojego przełożonego. Wreszcie miał z powrotem swój miecz, a na troche działania nawet, by się ucieszył... nie miałby czasu myśleć o tym co tu się stało.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Wioska   Czw 31 Gru 2015 - 16:45

Wyglądało na to, że burzliwe wydarzenia zaplanowane przez los na ten miały się ku końcowi. Oficer ułożył babcię Umę w jednej z chat, ale staruszka po krótkim odpoczynku zażądała, aby ruszyli już w drogę na posterunek.
Trójka chłopskich buntowników, podobnie jak mieszkańcy wioski, nie przeżyli naporu reiatsu arrancarki. Pozostali tylko Aki i Isamu, z czego ten pierwszy został dość mocno ranny. Natsuo, Hideo i Hotaru musieli odeskortować dawnych znajomych do posterunkowej celi. Przez całą drogę powrotną Hideo unikał wzroku pozostałych. Nikt zresztą nie przejawiał ochoty na pogawędki.

http://bleach.iowoi.org/t2023p90-posterunek-23-ponoc
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Wioska   Today at 7:50

Powrót do góry Go down
 
Wioska
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Soul Society :: Rukongai :: Tereny Mieszkalne-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Free blog