IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry!

Pomoc dla nowych graczy

Forumowy Discord

Share | 
 

 Wewnętrzny świat Natsuo

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next
AutorWiadomość
CZaras



avatar

Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
146/180  (146/180)
Punkty Reiatsu:
560/560  (560/560)

PisanieTemat: Re: Wewnętrzny świat Natsuo   2018-03-29, 22:21

Natsuo mógł być z siebie dumny, Shunpo wyszło mu perfekcyjnie... przynajmniej tak mu się wydawało. Pewno jakiś specjalista wytknąłby mu sporo wad, ale hej... on był zadowolony, zadanie zostało spełnione. Teraz wystarczyło złapać kobietę za dłoń i uspokoić swoją obecnością. Czyżby to miał być nowy początek w relacjach chłopaka z jego Zanpaktou, w którym ta zyskałaby do niego prawdziwy szacunek, a nie traktowała protekcjonalnie? No raczej nie. Ta nagle zaczęła przemieniać się w kleistą mazią, co było tak przeraźliwym widokiem, że młodzieniec niemal odwrócił wzrok. Nie zrobił tego, bo adrenalina buzując w jego krwi nakazywała mu działać. Gdyby stał z boku jako obserwator był pewien, że nie byłby w stanie na to nawet patrzeć. Tymczasem teraz musiał jakoś temu zapobiec. Zadziałał wręcz instynktownie, skupił pewne ilości reiatsu w dłoni oblepionej tą dziwną, woskową mazią (- 10 PR) po czym postarał się mimo tego, że ta została zblokowana wystawić palec wskazujący do przodu i aktywował energię mówiąc:
- Shou. - chciał w ten sposób oddzielić się od mazi, odepchnąć ją od siebie, jeśli się udało to odskoczył do tyłu próbując zrzucić z ręki resztki dziwnej substancji, która pozostała na jego kończynie poprzez energiczne jej machanie. On sam patrzył natomiast na to coś w co zamieniała się jego Zanpaktou starając się zrozumieć co się właściwie u cholery właśnie stało!? Jeśli shou oblepionym palcem nie podziałalo to skupił tyle samo energii w drugiej ręce, wycelował nią w coś co przed chwilą było klatką piersiową Nijigen Kijo i powtórzył zaklęcie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
110/110  (110/110)

PisanieTemat: Re: Wewnętrzny świat Natsuo   2018-04-06, 12:52

Próby Natsuo nie przyniosły skutku i ani siłą, ani kido nie mógł wyzwolić się od lepkiego uścisku roztapiającej się Kijo, która rzuciła się na niego pokrywając bezbronnego Shihouina w całości. Zapanowała ciemność.

http://bleach.iowoi.org/t353p90-sala-nr-1

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
110/110  (110/110)

PisanieTemat: Re: Wewnętrzny świat Natsuo   2018-04-08, 12:44

Jedyną niepokojącą rzeczą jaką Natsuo dostrzegł był brak Kijo. Zanpakuto nie odpowiadała na jego wołania. Przynajmniej na początku, a gdy już w końcu zdecydowała się dać znak, to nie uczyniła to w delikatny sposób. Z nieba, prosto na głowę Natsuo, zleciała katana i tyle dobrego, że uderzyła tą mniej niebezpieczną stroną, aczkolwiek krzywda i tak się stała. Wręcz czuł budującego się guza.
- Hmpf. - Usłyszał focha dobiegającego z korony drzewa treningowego. - Głupi Natsu! Głuuupiii! Znowu pokpił sprawę i wylądował w bandażach. Jak ja innym zanpakuto spojrzę teraz w oczy?  
Kijo rzeczywiście siedziała na konarze. Jedna noga zwisała z niego i zanpakuto energicznie nią machała uderzając w pień. Ręce zaplecione na piersi, a twarz przybrała marsowy wyraz. Nawet na niego nie chciała spojrzeć tylko ostentacyjnie odwracała wzrok.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras



avatar

Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
146/180  (146/180)
Punkty Reiatsu:
560/560  (560/560)

PisanieTemat: Re: Wewnętrzny świat Natsuo   2018-04-08, 13:56

Natsuo ucieszył się słysząc to zrzędzenie ze strony swojej Zanpaktou, co nie oznaczało, że zamierzał tego słuchać. Był w kiepskim stanie psychicznym i po cichu miał nadzieje, że ta zrobi mu tę przyjemność przez co odpuści mu co nieco. Co, by nie powiedzieć mocno dostał po twarzy dlatego, że starał się ratować jej tyłek. To, że tak naprawdę nie była to ona to szczegół, bo chyba ważne są intencje, co nie? Nie mniej powiedział tylko podminowanym tonem:
- Cieszę się, że żyjesz. - po czym wyszedł z wewnętrznego świata wracając do szpitala. Tu co prawda nie było tak ładnie, ale chociaż jedyną osobą, która go tu krytykowała był on sam, więc zawsze to jeden mniej. Postanowił, że najlepiej będzie się z tym wszystkim przespać, trochę odpocznie i może na następny dzień obudzi się ze świeżym oglądem na to wszystko. Schował miecz z powrotem do pochwy i postawił koło łóżka, samemu kładąc się na bok, przy tym starając się jakoś zasnąć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
110/110  (110/110)

PisanieTemat: Re: Wewnętrzny świat Natsuo   2018-04-09, 15:22

Kijo nie miała potrzeby odpowiedzieć. Udawała, że Natsuo nie istnieje póki nie zniknął z jej świata.

http://bleach.iowoi.org/t353p90-sala-nr-1#64603
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
110/110  (110/110)

PisanieTemat: Re: Wewnętrzny świat Natsuo   2018-05-29, 20:18

Natsuo ocknął się w wewnętrznym świecie z mokrymi kostkami. Wylądował centralnie w strumieniu, którego chłodny nurt obmywał właśnie stopy Shihouin'a. Zanpakuto nie próbowało się kryć, a wręcz robiło wiele żeby być zauważonym.
- LALALALA! PTAKI ŚPIEWAAAJĄ, BYDLĘĘĘTA KLĘKAJĄ. SIALALALA.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras



avatar

Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
146/180  (146/180)
Punkty Reiatsu:
560/560  (560/560)

PisanieTemat: Re: Wewnętrzny świat Natsuo   2018-05-29, 22:40

- Niech to szlag. - mruknął pod nosem Natsuo czując jak woda nasiąka w jego skarpety powodując dyskomfort u stóp. Młodzieniec szybko wyszedł z strumienia i pomachał najpierw jedną nogą, a potem drugą, żeby trochę otrzepać je z wody. *Niefart na sam początek... kiepski omen.* Pomyślał arystokrata, który co prawda nigdy nie należał do zbytnio przesądnych, ale takie sytuacje nawet w nim budziły kiepskie myśli... może nie tak kiepskie jak wyk, który wdarł się szturmem do jego mózgu przez uszy w brutalny sposób, ale zawsze. Szlachcic przetarł oczy kciukiem i palcem wskazującym prawej ręki dość zażenowany tym co usłyszał, nie umiejąc przyzwyczaić się do skali braku talentu jaki prezentowała Nijigen Kijo. Nigdy się nie miał za artystę, ale czy to możliwe, że było z nim aż tak źle?
- Kijo czy mogłabyś przestać... śpiewać!? - z trudem dał radę w ten sposób nazwać te odgłosy. Był na nią wkurzony, ale to nie oznaczało, że musiał być też niemiły i sprawiać jej przykrość. - Wiesz po co przyszedłem, nie wygłupiaj się. - powiedział już nieco bardziej poważnie, niemal surowo.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
110/110  (110/110)

PisanieTemat: Re: Wewnętrzny świat Natsuo   2018-05-30, 16:25

- WŚRÓD DZIENNEGO GWARU, ŚPIEW SIĘ ROZCHODZI! LALAL... HE? - Leżąca dotąd na zboczu wzgórza Kijo podniosła się do siadu i spojrzała na Natsuo. Zmarszczyła nos. - Byś poczekał kulturalnie jak skończę piosenkę, a nie się wcinasz. Hmpf.
Wstała, otrzepała tyłek, skrzyżowała ramiona poniżej biustu.
- Sugerujesz, że się wygłupiam? Wcale się nie wygłupiam. To ty się wygłupiłeś wrzucając mnie do wody. Hmpf, na pewno zrobiłeś to specjalnie. - Zanpakuto nie miała zamiaru niczego ułatwiać. - I pewno, że wiem po co tu przyszedłeś! Nie jestem ślepa ani głucha. - Uniosła buńczucznie podbródek. - Musisz wiedzieć, że nie będę dawać ci forów nawet jeśli miałabym zginąć razem z tobą. To będzie ostateczny sprawdzian i albo go zdasz, albo będziesz wąchać kwiatki od spodu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras



avatar

Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
146/180  (146/180)
Punkty Reiatsu:
560/560  (560/560)

PisanieTemat: Re: Wewnętrzny świat Natsuo   2018-05-30, 17:00

Natsuo nawet nie skomentował zaczepek Nijigen Kijo. Nie był w nastroju na przekomarzanie się z nią... szczerze mówiąc w ogóle od czasu tych jej fochów nie za bardzo miał ochotę przebywać w jej towarzystwie. Wkurzała go, a także frustrowała tak dalece odbiegając od nadziei jakie młodzieniec miał myśląc o tym jakie będzie jego Zanpaktou.
- Walka na śmierć i życie, co? - powiedział szlachcic smutno, by po tym ciężko westchnąć. - Nigdy nie sądziłem, że będę musiał podnosić rękę na swoje własne Zanpaktou. Miałem nadzieje, że będziesz moją towarzyszką, po mojej stronie, choćby i wszyscy się ode mnie odwrócili, nauczycielką która nie tylko pokaże jak korzystać z zdolności Shi Kai, ale też nauczy mnie o mnie samym wielu nowych rzeczy, tymczasem muszę się z Tobą tłuc, żeby przeciągnąć Cię na swoją stronę... szkoda, wielka szkoda. - dodał z autentycznym bólem w głosie, ponownie potem wzdychając. Następnie dobył katany i spojrzał na kobietę z zawodem w oczach i zapytał:
- Więc... ten Twój śmieszny test ma jakieś zasady czy po prostu będziemy prać się po ryjach, aż któreś z nas padnie?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
110/110  (110/110)

PisanieTemat: Re: Wewnętrzny świat Natsuo   2018-05-30, 17:46

- Trele morele. - Podsumowała wywód Natsuo. - Huh, ty naprawdę nie słuchasz co się do ciebie mówi, co? Ten ŚMIESZNY test to coś znacznie więcej, a żeby bić się ze mną będziesz musiał najpierw zasłużyć... A teraz zobacz! Spójrz na swoje największe porażki i tym razem postaraj się nie dać dupy.
Kijo wykonała zamaszysty ruch ręką i niebo zaczęło wirować. Coraz to szybciej, aż gwiazdy zamieniły się w lśniące linie, które zniknęły, gdy z niebios spłynęła ciemność. Spadła na ziemię momentalnie pochłaniając wewnętrzny świat z Natsuo i Kijo włącznie.

***

Natsuo otaczał nieprzenikniony mrok, chociaż po chwili okazało się, że winę za to ponoszą zamknięte powieki. Uniósł je i nagle znalazł się na szczycie łagodnego wzgórza. Słońce świeciło jasno opromieniając złotoczerwone korony jesiennego lasu. Shihouin miał tylko kilka sekund na podziwianie widoków, gdyż zza pleców doszedł go szelest liści.  Odwrócił się odruchowo i ujrzał dziewczynę stojącą w odległości kilku kroków. Jej kimomo musiało być kiedyś białe, lecz teraz pokrywały go plamy brudu i krwi. Prawy rękaw był obdarty podobnie jak lewa nogawka odsłaniająca nogę aż do kolana. W prawicy ściskała katanę, z której ściekała fioletowa krew.
Spomiędzy czarnych pasm długiej grzywki na Natsuo spoglądały lśniące chorobliwie oczy. Bez słowa uniosła katanę i wycelowała jej sztychem w pierś Shihouin'a.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras



avatar

Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
146/180  (146/180)
Punkty Reiatsu:
560/560  (560/560)

PisanieTemat: Re: Wewnętrzny świat Natsuo   2018-05-30, 18:59

*Zatem czeka mnie przypominanie sobie moich porażek? Taaa, jakbym mało to rozpamiętywał.* pomyślał Natsuo, który obecnie był sceptycznie nastawiony za równo do Nijigen Kijo jak i do jej pomysłów, szczególnie tego głupiego testu. Uważał, że gdyby nie jej głupie, dziecinne zachowanie to nie musiałby ryzykować swoim życiem, ani marnować na to czasu tylko rozwijałby się, szedł do przodu, a z problemami poradziłby sobie zamazując je sukcesami, a nie odgrywając scenki o temacie "co, by było gdyby". Nie oznaczało to, że zamierzał się poddać, był tak zły na swą Zanpaktou, że tym bardziej chciał utrzeć jej nosa. To z kolei, że on jak wygra zdobędzie jej szacunek nie znaczyło, że ona odzyska u niego sympatię po problemach, które mu sprawiła.

W końcu przeniósł się do przeszłości stając oko w oko z drugą szaloną mieczniczką, z jaką przyszło mu się zetrzeć, tą która zdaje się, że upokorzyła go w najdosadniejszy sposób. Nawet jeśli to nie było prawdą, a jedynie ułudą to Shihouin miał ogromną ochotę skopać jej dupę. Co prawda wiedział, iż tej prawdziwej to nie dosięgnie, że ta nie poczuje bólu, ale może on odczuje troche satysfakcji. Wtedy miał wątpliwości czy ta chce z nim walczyć, czy też nie, czy powinien atakować czy może się bronić, jego głowę przeszywały pytania, tym razem takowych nie miał, wiedział że ta sama z siebie rzuci się na niego z mieczem... i dobrze. To wiele ułatwiało, a on zamierzał użyć tego do wykończenia oponentki. Sam, jednak najpierw uskoczył do tyłu, aby zdobyć dla siebie trochę czasu na wykonanie planu, który zagnieździł się w jego głowie. Chciał oddalić się od kobiety kilka metrów, aby zmusić ją do wykonania przynajmniej kilku kroków nim do niego dopadnie. Przy tym dobył katany, wysuwając jedną nogę w przód, drugą zostawiając z tyłu ze stopą odchyloną nieco w bok, uginając delikatnie kolana dla lepsze amortyzacji. Obie dłonie mocno zacisnął za rękojeści trzymając ostrze przed sobą z tsubą na wysokości splotu słonecznego. Przy tym koncentrował energię w stosunkowo niewielkiej ilości (-15 PR). Wówczas pozostała kwestia oceny czy podczas szarży kobiety uda mu się wykonać gest oraz użyć Geki bez inkantacji czy też nie.
Wariant, w którym uznał, że zdąży wykonać Bakudou. Oczekiwał na kobietę kiedy ta ruszy na niego, by od razu odciągnąć lewą rękę z ostrza i jak najszybciej wykonać gest palcem wskazującym, a po tym powiedzieć:
- Geki. - aktywując przy tym energię w ten sposób, by ta okalała szermierkę paraliżując jej ciało. Wiedział, że zaklęcie będzie słabsze, niż z inkantacją, ale dodał mu więcej energii, aby je wzmocnić, a do tego w zamiarze potrzebował tylko kilku sekund. Jeśli to mu się udało to dostawić drugą dłoń do rękojeści i samemu natarł z pośpiechem. Broń ściągnął z tsubą do swoich żeber po prawej stronie korpusu szpicem skierowanym w kobietę, następnie ruszył do przodu wyliczając kroki tak, aby skończyć z lewą nogą z przodu, a następnie z całej siły pchnął celując w korpus, chciał tym jednym ciosem skasować jak najwięcej ważnych organów zewnętrznych, płuca, serce, wątroba to były jego główne cele. W razie gdyby, jednak nie udało się wykonać zaklęcia to stara się desperacko bronić mieczem, aby przetrwać niepowodzenie planu A i móc wymyślić jakiś o symbolu B.
Drugi wariant tyczył się sytuacji, w której arystokrata stwierdził, iż nie zdąży wykonać Geki na czas, więc zdecydował się na rozwiązanie siłowe, w którym skoncentrowane Reiatsu zamiast wykorzystać do Kidou, przekazuje do swoich mięśni, aby zwiększyć jego możliwości bitewne (+10 do siły, +5 do szybkości). Ten wariant zakładał rozwiązanie sprawy w zwarciu, bez fortelu. Starał się najpierw przyjąć atak katany parując cios, a także starając się doprowadzić do siłowania na miecze. Wówczas samemu podejmuję próbę podjęcia inicjatywy naciskając kataną na broń przeciwniczki tak, aby zepchnąć ją w bok, odepchnąć, a następnie wykonać cięcie w dół, którym zamierzał uszkodzić udo szermierki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
110/110  (110/110)

PisanieTemat: Re: Wewnętrzny świat Natsuo   2018-05-30, 19:24

Natsuo szybko się wycofywał, lecz dziewczyna jeszcze szybciej go goniła. Ona miała broń wyciągniętą, a on dopiero jej dobywał. Nie zdążył zrobić niczego. Smuga stali przejechała głęboko po jego torsie. Impet uderzenia sprawił, że Natsuo cofnął się o zdradziecki krok. Stracił równowagę i runął w dół zbocza zostawiając za sobą szlak z krwi. Przeturlał się kilkanaście metrów nim boleśnie zatrzymał się na drzewie.
Akiyama miał rację. Ból był zbyt realny i wręcz widział swoje fizyczne ciało, z którego trysnęła krew. Z trudem podniósł się na klęczki. Dziewczynie się nie spieszyło. Schodziła powoli wykonując krótkie, szybkie cięcia w powietrzu jakby chciała pozbyć się krwi plamiącej klingę. Spomiędzy grzywki spoglądały na niego zielone oczy wypełnione bezbrzeżną kpiną i pogardą. Jego wspomnienia mogły być częściowo zatarte, ale miał wrażenie, że w żaden sposób nie zmniejszył dystansu, który dzielił go od dziewczyny od dnia ich pierwszego spotkania.

[-50 PŻ]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras



avatar

Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
146/180  (146/180)
Punkty Reiatsu:
560/560  (560/560)

PisanieTemat: Re: Wewnętrzny świat Natsuo   2018-05-30, 19:46

KURWA! Kurwa! Kurwa! Krzyczała jego dusza. Kolejny raz wracał do tego samego wydarzenia i tym razem było nawet gorzej, niż wcześniej. Wtedy chociaż dał radę wygrać starcie, chociaż umiał z nią walczyć, a teraz co? Nie umiał nawet obronić się przed jednym ciosem. Jednym! Wróg, od którego dzieliła go kupa czasu, wciąż był od niego drastycznie szybszy, silniejszy, lepszy. Co on robił przez ten cały czas? Siedział na dupie? Pracował, ciężko pracował, więc czemu znowu to się działo, czemu znowu obrywał? Kolejne starcie, które zaczynał od poważnych obrażeń, które uniemożliwiały mu normalną walkę. Starał się poprawić fizycznie ostatnio dużo poświęcając temu czasu, a nadal do jakiegokolwiek niebezpieczeństwa, by się nie zbliżył tyle razy to dawało mu po ryju. Czy był to głupi sztuczny pies hollow, którego powinien wciągnąć nosem czy to kobieta, którą dał radę pokonać ledwie po akademii. Żałosne, on był żałosny, marnował czas Akiyamy oraz miejsce na elitarnym szkoleniu, marnował swoje życie na coś w czym nie potrafi radzić sobie ze słabszymi od siebie, marnował środki Gotei 13 na szkolenie jego osoby. Tyle czasu, tyle starań, tylu osób, a wszystko właściwie w błoto, żeby przez tyle czasu nie przesunął się do przodu, a właściwie przesunął do tyłu. Natsuo nie miał już na to siły, nie miał siły oglądać kolejnych swoich porażek i uświadamiać sobie, że niewiele się rozwinął, nie miał siły odbierać wiadomości od świata, że nie postąpił choćby kroku na przód, a wręcz szedł jedynie w tył, nie miał już na to siły. Wstał tak szybko jak tylko potrafił i zaczął uciekać w przeciwną stronę. Depresja, a także rozpacz, która go dopadła pozostawiły mu tylko strzępki logiki, które pozostawiały mu jedynie pewność, że jeśli nawet uda mu się zaklęciami jakoś poradzić sobie z tą kobietą, to któreś z bliższych wspomnień znowu będzie go ranić, znowu tłamsić jego duszę, znowu sprawiać, że będzie czuł się jak gówno. Niby wiedział, że to dzieje się w jego głowie, że to wizja, ale miał dość, miał dość jej, miał dość bycia Shinigami, miał dość swoich myśli, miał dość Nijigen Kijo i jedyne o czym myślał to, żeby biec, żeby od tego wszystkiego uciec, jak najdalej, jak najszybciej, na jak najdłużej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
110/110  (110/110)

PisanieTemat: Re: Wewnętrzny świat Natsuo   2018-05-31, 21:33

Natsuo postanowił zdezerterować z pola bitwy i wziął nogi za pas. Dzięki adrenalinie niemal nie odczuwał bólu i mógł rozwinąć pełną szybkość. Niestety wewnętrzny świat nie miał zamiaru pozwolić mu uciec. Shihouin pędził na oślep przed siebie, gdy zza rosnących naprzeciwko krzaków wyskoczył mężczyzna. W pierwszym przebłysku myśli wydawało się, że na Natsuo rzuci się kolejny przeciwnik. Nie doszło do tego jednak. Wprost przeciwnie.
Mężczyzna zaczął uciekać od Natsuo. Pierwsze co się rzucało w oczy to dwa lisie ogony o czarnej sierści, które powiewały za uciekinierem. Druga sprawa, mężczyzna był wysoki, umięśniony i opalony. No i nagi, całkowicie nagi.
- Hej, hej! - Krzyczał spanikowany wciąż uciekając. - Spokojnie, nie mam złych zamiarów! Odłóż tą katanę, brachu!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras



avatar

Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
146/180  (146/180)
Punkty Reiatsu:
560/560  (560/560)

PisanieTemat: Re: Wewnętrzny świat Natsuo   2018-05-31, 22:25

W Natsuo coś pękło. Przeważnie był dość racjonalną osobą, przynajmniej tak lubił o sobie myśleć. Nawet jeśli zrobił coś co w ostateczności okazało się błędem to miał jakieś własne, mniej lub bardziej logiczne pobudki, które po prostu okazały się nietrafne do danej sytuacji. Owszem, zdarzały mu się od czasu do czasu zaćmienia umysłu gdy emocje brały górę, taki już "przywilej" ludzi młodych, że czasem nie dawali rady wziąć swych uczuć na wodzy. To co się stało teraz, jednak nie było do końca stanem emocjonalnym. Ciężko to opisać. Chłopak czuł jakby z każdą porażką czara goryczy, negatywnych uczuć napełniała się, jej poziom niebezpiecznie podnosił się. Ta sytuacja była jakby ktoś kopnął w stół, na którym stoi czara ta, że ta się wywróciła i zalała wszystko doprowadzając do załamania. Chłopak nie uciekał, bo się bał, nie uciekał, bo było mu źle, uciekał nierozsądnie, uciekał bez logiki, uciekał, bo chciał oddalać się od wszystkiego i niczego jednocześnie, uciekał jakby to miało sprawić, że ucieknie ze swojej głowy, ucieknie od swoich wspomnień, ucieknie od swoich myśli... Robił to, choć nie myślał o tym czy ma co do tego, choć jedną sensowną pobudkę, teraz postępował w pełni instynktownie, niczym spłoszone zwierzę. Pojawienie się ogoniastego mężczyzny tylko na chwilę przerwało bieg. Młodzieniec stanął jak wryty, trzęsąc się przy tym jak galareta. Pojawiła się chwila konsternacji, drżenie warg, kilka oddechów.
- Zostawcie mnie wszyscy! Zostawcie! - zawołał Shihouin przez łzy, by skręcić dziewięćdziesiąt stopni, w prawo i zaczynając biec dalej. Nadal bez celu, nadal z desperacją, wciąż bez głowy, właściwie już nawet zapominając, że jest w swojej głowie, że jest podczas jakiegoś głupiego testu, całe tło się nie liczyło, arystokrata utknął w emocjach, reszta otoczki zupełnie mu się rozmazała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
110/110  (110/110)

PisanieTemat: Re: Wewnętrzny świat Natsuo   2018-06-01, 14:01

Natsuo się zatrzymał. W przeciwieństwie do gołego mężczyzny, który uciekał dalej. Z tyłu zaś biegła goniąca szlachcica kobieta z kataną. Shihouin zmienił kierunek ucieczki umykając niczym rącza sarna.
Szło mu naprawdę dobrze, bo po chwili nie słyszał już odgłosów pogoni. Zaczął natomiast odczuwać delikatne zmęczenie, ale wciąż mógł jeszcze sporo odbiec. Pytanie tylko czy ten las miał jakieś granice?
- Zostaw mnie! Pomocy, poomoocy! - Wydawało się, że Kijo nie potrafi wydobyć z siebie dźwięków głośniejszych niż podczas śpiewu. Cóż, okazało się to nieprawdą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras



avatar

Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
146/180  (146/180)
Punkty Reiatsu:
560/560  (560/560)

PisanieTemat: Re: Wewnętrzny świat Natsuo   2018-06-01, 16:26

Uciekanie szło Natsuo wyjątkowo dobrze. Może to powinien był w życiu robić? W końcu gdyby mógł sięgnąć pamięcią w dal to każda z jego ucieczek przynosiła jakieś tam rezultaty. Nawet na pierwszym roku gdy zwiewał przed osiłkami wściekłymi, że strzelił Byakuraiem w nogę ich kolegi to udało mu się czmychnąć. Potem gdy zwiewał przed barbarzyńcą Tanaką, to również dobrze mu szło do czasu gdy nie postanowił zawrócić po Kijo... która zresztą i wtedy postanowiła go opieprzyć nie dostrzegając jego dobrych intencji. Wreszcie teraz gdy zaczął umykać wszystko szło w miarę przyzwoicie. Gorzej, że młodzieniec nie był w stanie tak daleko sięgnąć swą pamięcią, gdyż w jego głowie obecnie panował absolutny chaos. Gdyby jego głowa była jajkiem to obecnie nie byłoby w niej ani białego koloru ani żółtego, lecz wszystko składałoby się z bezkształtnej paćki z obu barw pomieszanych ze sobą w chaotyczny sposób. Biegł dalej czując jak serce mu wali, jak oddech przyspiesza, ale wcale nie zamierzał stawać, chciał biec, biec aż ucieknie ze swego życia... albo padnie na twarz. Głos jego Zanpaktou wytworzył w jego głowie chwilowy przebłysk, który przebił się przez anarchię, na skutek którego młodzieniec na chwilkę przystanął. Było to wspomnienie, w którym to kobieta szydzi z niego po tym jak starał się ją uratować i popełnił głupstwo.
- Znowu? Takiego wała! - warknął pod nosem, by skręcić w bok i omijając miejsce, z którego nadchodzili krzyki pobiec dalej. Przed siebie, bez celu, bez sensu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
110/110  (110/110)

PisanieTemat: Re: Wewnętrzny świat Natsuo   2018-06-01, 18:03

Natsuo biegł i biegł, nie bacząc na utratę krwi i rosnące zmęczenie. Las ciągnął się bez końca i wkrótce zostawił za sobą krzyki swej zanpakuto. W końcu doszło do tego, że ledwo przebierał nogami i gdy od upadku dzieliło go tylko kilka kroków, poczuł, że ktoś postanowił mu w tym pomóc mocnym pchnięciem w okolicach pośladków. Nim twarz Natsuo zapoznała się z ziemią powrócił do rzeczywistego świata.

http://bleach.iowoi.org/t2192p90-poudniowa-dzielnica#65326

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
110/110  (110/110)

PisanieTemat: Re: Wewnętrzny świat Natsuo   2018-07-03, 18:20

To nie tak to zapamiętał. Świat Natsuo stał się archipelagiem niewielkich zielonych wysepek rozsypanych po spokojnych, ciemnoniebieskich wodach. Skrawek lądu na których wylądował Shihouin był niewiele większy od jego sypialni i zawierał w sobie jedynie drzewo i kilka mniejszych krzaków skupionych wokół niego.
- Ahoj! Rozbitku! - Z oddalonej o kilkadziesiąt kroków wysepki do Natsuo machał mężczyzna o dwóch lisich ogonach. W porównaniu do ich ostatniego spotkania tym razem zachował więcej przyzwoitości, bo wdział na siebie czarną hakamę. Nic jednak nie zasłaniało jego szerokiego, umięśnionego torsu. Mężczyzna był wysoki, przystojny, a jego rysy zdecydowanie bardziej męskie od delikatnej urody większości szlachciców, za którymi w Seireitei odwracały się panny. Nieco mniej męskie były puchate lisie uszy wyrastające z w czubka głowy. Oprócz tego miał sięgające pasa czarne włosy i intensywnie niebieskie oczy.
Zdążył się nieźle urządzić w głowie Natsuo, bo na jego wyspie, pomiędzy dwoma drzewami rozwieszony był hamak.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras



avatar

Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
146/180  (146/180)
Punkty Reiatsu:
560/560  (560/560)

PisanieTemat: Re: Wewnętrzny świat Natsuo   2018-07-03, 18:46

Natsuo wylądował w dziwnym miejscu. Były tu same wysepki oraz dużo wody. Chłopak zaczął nawet podejrzewać, że zamiast medytować i przejść do swego wewnętrznego świata zwyczajnie zasnął, a to jakiś porąbany sen podrasowany przez lekkie upojenie. Wówczas, jednak ta dwu ogoniasta cholera zaczęła do niego wołać. Czyli, jednak trafił do kraju swego miecza i to właśnie o tym mówił futrzasty mieszkaniec jego głowy. Szlachcic postanowił na chwilę zakopać topór wojenny i chęć wywalenia gościa z tego miejsca, by dowiedzieć się co się stało. Jeszcze podczas powrotu z Rukongai ten mu mówił, że zrobiła się tu powódź, jednak skala tego wydarzenia znacznie przekroczyła jakiekolwiek wyobrażenia młodego Shinigami. Czy mały strumyczek, który tu płynął mógł przerodzić się w... To coś co bardziej przypomniało morze?
- Co tu się kurna stało!? - Zawołał Shihouin pomijając kwestie powitania, wciąż miał do dwu ogoniastego żal o to, że bez pytania zamieszkał w jego głowie - I gdzie jest Kijo? - Zawołał jeszcze raz z drugim pytaniem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
110/110  (110/110)

PisanieTemat: Re: Wewnętrzny świat Natsuo   2018-07-03, 19:20

- Potop się stał! - Odkrzyknął ogoniasty, chociaż do prowadzenia komfortowej rozmowy wystarczyłoby żeby oboje po prostu głośniej mówili. Musiał zresztą to zauważyć, bo w kolejnej wypowiedzi nie nadwyrężał już tak głosu.
- Ostrzegałem, że przez ciebie leje tutaj niemożebnie, ale przynajmniej trochę odkupiłeś się tym sake. Dzięki temu niebo nie jest już takie zachmurzone.
Rzeczywiście niebiosa wyglądały tak ja dawniej. Bezchmurne, usiane gwiazdami i zorzami, których nawet zdawało się być więcej niż zazwyczaj.
- A piękna dama musi być na jednej z wysepek. - Kitsune spojrzał teatralnie za jeden, a potem za drugi bark, po czym wskazał na największą z wysp na szczycie której leżał biały głaz.
Natsuo jednak Kijo tam nie dostrzegł.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras



avatar

Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
146/180  (146/180)
Punkty Reiatsu:
560/560  (560/560)

PisanieTemat: Re: Wewnętrzny świat Natsuo   2018-07-03, 19:37

Natsuo odchrząknął rzeczowo. Faktycznie to pokrzykiwanie do siebie przy tym dystansie mogło wyglądać durnie, a przynajmniej komicznie.
- Jak Ci się nie podobało to było sobie pójść. - Powiedział głośno nieco naburmuszonym tonem. Jeszcze mu się będzie intruz marudził na pogodę! Dobre sobie. Bezczelny futrzak. Shinigami nie widział Kijo w miejscu, które ten wskazał, więc korzystając z nieobecności kobiety młodzieniec postanowił załatwić inną sprawę, z którą tu przyszedł.
- Nie chce być nieuprzejmy, wskazywać Ci drzwi czy coś w tym stylu, ale czas skończyć ten wynajem. Bądź tak miły i opuść to miejsce, abyśmy rozstali się w pokoju, dobrze? To nie jest miejsce dla Ciebie, przykro mi to mówić, ale jesteś tu intruzem. - Powiedział młodzieniec, który chciał spróbować załatwić to po dobroci bez konieczności prowadzenia agresywnej dyplomacji. Może jego zdolności przekonywania poprzez rozmowę zaprocentują i faktycznie futrzasty mięśniak zgodzi się na jego warunki, weźmie dupe w troki i sobie pójdzie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
110/110  (110/110)

PisanieTemat: Re: Wewnętrzny świat Natsuo   2018-07-03, 20:27

- Nie podoba, czemu? - Zdziwił się ogoniasty. - Przy takim pięknym niebie wspaniale będzie sobie trochę popływać. Ale masz rację trochę już się tu zasiedziałem.
Kitsune usiadł na hamaku.
- Bez obaw, nie mam zamiaru pozostawać dłużej u takiego smutasa. Prawdę mówiąc wybyłbym już stąd wcześniej, ale nie chciałem zostawić tej biedaczki samej. - Zaczął się huśtać. - Na szczęście twoimi oczyma widziałem kilka ciekawych opcji do przeprowadzki. Może poleciłbyś mi jedną ze swoich koleżanek? Moglibyśmy to uznać za prezent pożegnalny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras



avatar

Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
146/180  (146/180)
Punkty Reiatsu:
560/560  (560/560)

PisanieTemat: Re: Wewnętrzny świat Natsuo   2018-07-03, 21:07

Natsuo puścił mimo uszu uwagi futrzastego. Dla niego to był jakiś podły żart wleźć komuś do głowy i jeszcze gadać takie rzeczy. Bezczelna, pasożytnicza cholera z niego.
- Czym Ty w ogóle jesteś? - Zapytał oburzony zachowaniem dwu ogoniastego. W życiu nie słyszał o istotach, które przenosiłyby się z głowy jednej istoty do drugiej. Po tym, jednak jego ciekawość okazała się przegrać z chęcią pozbycia się dziwadła. - Albo wiesz co? Nie chce wiedzieć. Po prostu sobie pójdź i przestań włamywać się do umysłów uczciwym duszom, to nie w porządku. Chyba nawet Ty nie chcesz być pasożytem. W każdym razie z powodu, który podejrzewam, że rozumiesz nie powiem "do widzenia", ale myślę, że "żegnaj" może być. - Powiedział młodzieniec zakładając ręce na piersi i oczekując, aż ten zniknie, mając nadzieje że na zawsze. Gdy już go nie było skierował swoją twarz w kierunku wyspy, na której według intruza miała być jego Zanpakutou.
- NIJIGEN KIJO-SAN! GDZIE JESTEŚ!? - Zawołał Shihouin po potężnym wdechu. Nie chciał się zmoczyć póki nie upewni się, że wie gdzie płynąć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
110/110  (110/110)

PisanieTemat: Re: Wewnętrzny świat Natsuo   2018-07-04, 16:00

Kitsune wyglądał jakby chętnie opowiedział o sobie coś więcej, lecz niestety Natsuo szybko zmienił co do tego zdanie. Mężczyzna spojrzał na Shihouina z urazą, że ten nie dał mu się wygadać.
- Pasożytem? - Skrzywił się. - Nigdy nie chciałem być pasożytem, ale nawet nie miałem okazji do udzielenia swoich skromnych usług. Cóż, może kto inny będzie zainteresowany.
Zeskoczył z hamaku przyłożył dłoń do skroni w taniej imitacji salutu i chyba faktycznie szykował się już do odejścia, gdy rozległ się krzyk Kijo.
- Jeszcze nie panie puchatku! - Głos dobiegał z drugiej strony największej wyspy, która była ukryta przed wzrokiem Shihouina. - Najpierw będziesz pośrednikiem w rozmowie z tym człowiekiem... To na początek powiedz mu, że go słyszę!
Lisowaty wzruszył ramionami i uśmiechnął się do Natsuo.
- Piękna mówi, że ciebie słyszy.
- I że nie musi wrzeszczeć jak pawian, bo nie jestem głucha!
- Prosi cię też żebyś ściszył swój głos o ton lub dwa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras



avatar

Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
146/180  (146/180)
Punkty Reiatsu:
560/560  (560/560)

PisanieTemat: Re: Wewnętrzny świat Natsuo   2018-07-04, 16:22

- Wchodzisz do cudzej przestrzeni osobistej bez zgody, mieszkasz bez aprobaty żywiciela, korzystasz z tego układu nie przynosząc korzyści drugiej stronie... Skoro nie chciałeś być pasożytem to chyba Ci nie wyszło. - Powiedział z przekąsem Natsuo. Po chwili pozostało mu jedynie przewrócić oczyma z zażenowaniem. Młodzieniec miał nadzieje, że tym razem ta nie będzie się obrażać jak rozpieszczone dziecko, tylko zda sobie sprawę, że część winy leżała po jej stronie. W końcu gdy arystokrata wracał z Rukongai futrzasty powiedział mu, że kobieta jest w depresji. Szlachcic po cichu liczył, że ta zrozumiała jaką przykrość mu sprawiała swoim zachowaniem i to ją zdołowało. Jak wyglądało tak się nie zdarzyło i ta nadal odwalała jakieś cyrki. Co gorsza w te wmieszał się ten z ogonami, którego bezczelność wprowadzała Shihouina w gniew.
- Słuchaj no sierściuchu. - Syknął gniewnie do "puchatka" - Może Tobie wydaje się to zabawne, ale ja chyba jestem jedyną osobą, która w tym świecie podchodzi do sprawy poważnie. Zamieszkałeś sobie bez mojej zgody w MOJEJ GŁOWIE i jeszcze wtykasz ginol w nieswoje sprawy kpiąc ze mnie. Proszę Cię uprzejmie, won stąd, bom nie w humorze. - Warknął na rosłego futrzaka. Miał nadzieje, że to pozwoli spławić drwiącego dupka, tak żeby Natsuo mógł załatwiać swoje sprawy tylko z Kijo. Przypomniał sobie rady ojca, więc zrobił kilka wdechów, aby się uspokoić i zawołał faktycznie sporo ciszej, niż wcześniej.
- Kijo wyjdźże z ukrycia. Przecież dobrze wiesz, że musimy porozmawiać. Nie zachowuj się jak rozkapryszona dziewczynka. - Pierwszym punktem jego planu było wyciągnięcie kobiety z ukrycia. Ta zachowywała się często dość dziecinnie, więc arystokrata miał nadzieje, że ta prowokacja, jak na większość dzieciaków, zadziała i wyciągnie ją z ukrycia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
110/110  (110/110)

PisanieTemat: Re: Wewnętrzny świat Natsuo   2018-07-04, 16:59

Lisowaty rzeczywiście zdawał się dobrze bawić, ale w końcu Natsuo zaczął go denerwować.
- Dobra. - Przestał się uśmiechać. - Zazwyczaj mam dla was dusz dużo życzliwości, ale ty wyjątkowo mnie wkurzasz. Obudziłeś kami, duszyczko, i będziesz musiał zmierzyć się z konsekwencjami teg...
- CICHO! To nie wy tylko ja teraz mówię! - Wydarła się Kijo. - Tłumacz puchatku!
Kitsune chyba nie miał ku temu większej ochoty, ale mimo tego przychylił się do prośby zanpakuto, która zaczęła nadawać.
- Powiedz mu, że to nie chodzi o to, że ostatnim razem uciekł stąd jak panienka! Chodzi o to, że jest nadętym, nieprzyjemnym bucem! Niby taki pan miły i uśmiechnięty dla wszystkich, ale jak coś mu się u kogoś nie spodoba to od razu wychodzi na niego z mordą! Co tu przylezie to zaczyna się wyzłośliwiać jakby upatrzył sobie mnie na ofiarę, ale nic z tego! Nie będę robić za jego podnóżek, który za każdym razem będzie przytakiwać i lizać mu stopy! No i niech przestanie obrażać jedyną osobę, która dotrzymywała mi towarzystwa, kiedy wszystko tu tonęło! A, i powiedz jeszcze, że jest największym niewdzięcznikiem w całym Soul society! Dwa razy ratowałam mu tyłek, jak ten ze spiczastymi uszami chciał go posiekać, a nawet nie podziękował! Czy on w ogóle wie jak to trudno poruszać się w zapieczętowanej formie?! To koszmar! A mimo to się dla niego męczyłam! Powiedz mu to wszystko!
Kitsune uśmiechnął się kwaśno.
- Piękna mówi, że wszystko rozchodzi się o nieprzyjemny charakter pana. Ona nie życzy sobie żeby tak ją traktowano, jak i prosi o więcej szacunku dla mojej osoby. Przypomina też o tym ile razy uratowała panu życie, a mimo to nie otrzymała z tego powodu żadnej wdzięczności.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras



avatar

Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
146/180  (146/180)
Punkty Reiatsu:
560/560  (560/560)

PisanieTemat: Re: Wewnętrzny świat Natsuo   2018-07-04, 17:35

Natsuo westchnął ciężko.
- Będę Cię ignorował. Jeśli będziesz tak miły i przestaniesz brać udział w maskaradzie, którą robi moja miła Zanpakutou to będę Ci szalenie wdzięczny. - Powiedział chłopak cały czas robiąc głębokie wdechy i wydechy. Musiał w każdej chwili w głowie powtarzać sobie "cierpliwości", żeby nie wybuchnąć gniewem. Jak ona śmiała tak mówić? Wypowiadać mu tak wiele grzechów, z których duża część tyczyła jej równie mocno co jego samego, o ile nie bardziej.
- Doprawdy Kijo? W Twoich oczach jestem zły, a Ty bez skazy? Poszukaj w pamięci, choć jednego wspomnienia gdy tu przychodzę i nie słyszę Twoich piosenek, nie dostaje durnych zadań jak stanie na rękach tylko wsparcie. Poszukaj w pamięci sytuacji, gdy znajdowałem się na kolanach po kolejnych upadkach, a gdy do Ciebie przychodziłem otrzymywałem słowa otuchy. Poszukaj w pamięci sytuacji, w których starałaś się zapobiec powodzi. Poszukaj w pamięci sytuacji, w których okazałaś mi współczucie. - Powiedział siląc się na spokój chcąc, by ta sama przeszukała swoją pamięć i zdała sobie sprawę, że nie była doskonała. Wiedział, że gdy sam jej to wyrzuci to ona potraktuje to jako atak i od razu odpowie tym samym... W końcu była odbiciem duszy wytrawnego mówcy. Po czym mówił dalej zmieniając kierunek dyskursu - Jednak masz racje. Dałem ciała wiele razy, nasze relacje są do bani, również z mojej winy. Byłem zaślepiony chęcią zyskania od Ciebie więcej i więcej, przez co zapomniałem podziękować za to co już od Ciebie dostałem. Może się zastanawiasz czemu tak było, ale ja nie umiem udzielić na to jednoznacznej odpowiedzi. Chyba tak bardzo nie chciałem dalej przegrywać w przyszłości, że zapomniałem o docenieniu teraźniejszości. Bolało to mnie i wiem, że bolało Ciebie, te kolejne klęski, a mnie bolało dodatkowo gdy widziałem w Twoich oczach zawód gdy na mnie patrzyłaś. Zdaje sobie sprawę z tych win, które obciążają moje konto, a i pewnie znajdą się jeszcze inne, których nie zdążyłem zrozumieć, lecz nie zgodzę się, że cały ciężar winy za nasze złe relacje spoczywa na moich barkach. - Wiedział, że przyznanie się do winy jest konieczne, aby coś naprawić. Miał nadzieje, że jego pokora sprawi, że i kobieta będzie bardziej skora przyznać się, przede wszystkim przed sobą, że nie wszystko co robiła było w porządku. Nim Nijigen Kijo to zrobi przyszedł jeszcze czas na grande finale przemowy Shihouina, swoistą puentę. - Nie chce, jednak abyśmy naprawiali błędy przeszłości. Tego co było nie da się zmienić i choćbyśmy stanęli na głowie przeszłość pozostanie niezmienna. Chcę, abyśmy zaczęli teraz, w tej chwili, w teraźniejszości, której uosobieniem jest Twoja niesamowita moc, budować te relacje na nowo, tak aby w przyszłości była lepsza i silniejsza. Nijigen Kijo, wyciągam do Ciebie dłoń, czy ją uściśniesz i zaczniemy nowy rozdział - Twoja sprawa. Natomiast ja tu sobie usiądę i będę czekał, aż będziesz gotowa rozpocząć dialog... Bez pośredników. - Zakończył z przekąsem spoglądając na kpiącego futrzaka. Sam natomiast jak powiedział tak zrobił. Usiadł na ziemi i oczekiwał na odpowiedź kobiety.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
110/110  (110/110)

PisanieTemat: Re: Wewnętrzny świat Natsuo   2018-07-08, 19:46

Kitsune zgrzytał zębami, a minę miał iście marsową. Swoich gróźb póki co nie spełnił i zamiast tego położył się na hamaku z plecami odwróconymi ku Natsuo. Tak czy siak jego pośrednictwo nie było już potrzebne, bo Shihouin swoją przemową ośmielił Kijo, aby zwróciła się prosto do niego.
- O! O tym właśnie mówiłam ty chamie ty! Jak ci się nie podoba jak śpiewam to nie musisz słuchać, ale ty musisz rzucać złośliwymi komentarzami, bo inaczej chyba byś wybuchł! I nie wiem jakim trzeba być ponurakiem żeby się obrażać za takie niewinne żarty! Tak cię to ukłuło, że kazałam tobie na głowie stanąć? Pfff... śmiechu nie warte. I niby jak ja mam ciebie wspierać skoro tak się zachowujesz? Nie jestem z takich co będą wokoło jaśnie pana skakać podczas gdy ten ich opluwa i częstuje kopniakami!
Szanse na znalezienie porozumienia malały coraz to bardziej tak, że obecnie dostrzec je miałoby trudność nawet bardzo optymistycznie nastawione oko. Następna wypowiedź Natsuo sprawiła jednak, iż trochę urosły.
- Hmpf. Ja nigdy nie twierdziłam, że nie jestem gotowa na współpracę, ale pewnych rzeczy nie da się tak łatwo zapomnieć! Także zanim przejdziemy dalej musisz mnie uroczyście przeprosić za to jakim gburem byłeś. A... i pana puchatka też przeproś, bo jeszcze rzuci na ciebie klątwę omnipotencji.
- Impotencji. To jest klątwa impotencji! - Dobiegł głos od strony hamaku. - I żeby nie było to jest tylko mała część tej klątwy, aczkolwiek zdecydowanie najbardziej bolesna część.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras



avatar

Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
146/180  (146/180)
Punkty Reiatsu:
560/560  (560/560)

PisanieTemat: Re: Wewnętrzny świat Natsuo   2018-07-08, 20:27

Natsuo westchnął ciężko. Wyglądało na to, że jego Zanpakutou nie poczuwała się do żadnej z win. To było tak frustrujące, że chłopak musiał po każdej z wypowiedzi zrobić kilka wdechów, by nie wybuchnąć kolejną falą gniewu, która jego relacje z tą kobietą zakopałaby pod ziemią na dobry wiek czy dwa. *Pamiętaj radę ojca Natsuo, bez cierpliwości nie da radę, pamiętaj.* Powtarzał sobie czując jak złość kolejnymi falami napływa do jego umysłu. Po końcu wypowiedzi znowu przez parenaście sekund zastanawiał się co powiedzieć, co będzie najroztropniej, mimo gniewu starając się szukać rozwagi oraz rozsądku. W końcu zwrócił się do Nijigen Kijo i powiedział:
- Zatem niech tak będzie. Przepraszam Cię za moje błędy, za to jak byłem zapatrzony, no i za złośliwości, które mi się przydarzyły w przeszłości. - Musiał przełknąć dumę. Nie lubił przepraszać gdy druga osoba tego nie zrobiła, ale na to żeby to wytknąć przyjdzie czas za chwilę, teraz musiał nakarmić ego Kijo, pokazać swoją wyższość, swoją dojrzałość, a potem ukazać kobiecie, że w porównaniu do niego zachowuje się jak dziecko, oczywiście w mniej bezpośredni sposób. Po tym, więc zwrócił się do leżącego futrzaka:
- Nie wiem jak się nazywasz, ale musisz zdawać sobie sprawę jak fakt, że ktoś wkrada Ci się do głowy jest irytujący. Szczególnie w momencie w tak kiepskim momencie jaki ja obecnie przeżywam. Mimo tego nie jest to wymówką dla słów, których użyłem, które nieraz pewnie były niemiłe, a już na pewno niedyplomatyczne. Przepraszam za nie. Niemniej nadal upraszam Cię o opuszczenie mojego umysłu. - Rzekł młodzieniec ostatnie słowa wymawiając w dość zażenowany sposób. Wreszcie przyszedł czas na najważniejszy czas przemowy tuż po ukazaniu dojrzałości, przyznaniu się do winy, a także przeproszeniu. Młodzieniec znowu się zwrócił do Zanpakutou i powiedział:
- Zrobiłem co chciałaś i przeprosiłem nawet szczerze, a jednak nie możemy przejść dalej. Nasza relacja nie będzie wyglądała dobrze gdy całą winę będziesz zrzucać na mnie, nie dopuszczając, że cokolwiek mogłaś zrobić źle. Tak jak mówiłaś, pewnych rzeczy nie da się tak łatwo zapomnieć, a i Ty nieraz zachowałaś się, wobec mnie co najmniej nieprzyjemnie. Nieraz powiedziałaś mi przykre rzeczy, nieraz zamiast okazać wsparcie jeszcze mi dokopałaś. Oczywiście możesz zrzucać dalej to na mnie, że to wyłącznie z mojej winy tak się zachowywałaś, ale to nie wypali. Dobrze wiesz, że nie jestem duszą, która ze spokojem przyjęłaby rolę męczennika byle tylko Cię ugłaskać. Gdyby taki był to i Ty nie miałabyś tak... Silnego charakteru. Wątpię zresztą, żebyś chciała, abym taki był. Dopóki, więc nie dopuścisz do siebie, że również popełniłaś jakieś błędy w naszej dotychczasowej relacji i nie przyznasz się do nich, a najlepiej za nie nie przeprosisz to to nie ma sensu, bo teraz przez chwilę będzie lepiej, ale tylko kwestią czasu będzie, aż znowu się zepsuje. Wspomnij nasze spotkania i przemyśl to dobrze? - Powiedział ze spokojem wytworzonym przez jakieś trzysta wdechów uspokajających, które wykonał podczas tej rozmowy. Ciekaw był jak ta zareaguje na te słowa. Zażądanie od Nijigen Kijo przeprosin? Natsuo nie spodziewał się w tej chwili dobrego efektu, ale też nie zamierzał być kundelkiem w rękach swojej Zanpakutou, który pozwala jej na siebie pluć udając, że to deszcz, byle tylko nie popsuć ich relacji jakimiś słowami krytyki. Już wolał czekać dalej cierpliwie na dalsze okazje do rozmowy, na jakiś przełom, niż tak ułożyć ich współprace.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Wewnętrzny świat Natsuo   

Powrót do góry Go down
 
Wewnętrzny świat Natsuo
Powrót do góry 
Strona 3 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Inne-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Free blog